Dodaj do ulubionych

Kampania społeczna na przystankach.

29.01.19, 10:14
Co sądzicie o kampanii społecznej "Jedz ostrożniej" z kulfonowatą grubą figurką, która nie mieści się na krześle? I z tej samej serii "Mniej żryj"?
Myślicie, że kogoś skłoni do refleksji czy raczej będzie wyliczanka ile to otyłych jest otyła na skute choroby?
Zapraszam do kulturalnej dyskusji.


--
Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
Obserwuj wątek
    • sortfort Re: Kampania społeczna na przystankach. 29.01.19, 10:51
      Zawsze byłam szczupła więc jest mi obojętna, ale wczoraj tak na to patrzę i pomyślałam że mając problem z tuszą czułabym się wstrętnie stojąc przy takiej reklamie.

      Natomiast znam osobę która właśnie jest gruba tylko dlatego, że "żre" . Straszne ilości. Swoje dziecko też utuczyła okropnie. Mówienie otoczenia że to złe do niej nie dociera. Więc może kampania dotrze?

      • katja.katja Re: Kampania społeczna na przystankach. 29.01.19, 11:02
        Ja przestałam się dziwić, że już prawie 40% Polaków ma nadwagę po przeczytaniu jakie chore kwoty wydają na żarcie e-mamy w wątku "zakupy spożywcze".
        Potem oczywiście będzie, że nadwaga to "od ciąży" albo z powodu "tarczycy".
        Gdybym wydawała tyle na jedzenie co e-mamy też by była gruba.

        --
        Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
        • diona78 Re: Kampania społeczna na przystankach. 29.01.19, 11:22
          Niestety bardzo się mylisz. Tyje się od taniego jedzenia. Frytek, pasztetów, ziemniaków, klusek, bułek. Żeby być szczupłym trzeba mieć kasę na wysokiej jakosci mięso, sałaty, warzywa zimą, razowy chleb na zakwasie, quinoę, ryż basmati, razowe makarony, dziki ryż, chude wysokogatunkowe wędliny. To wszystko jest drogie.
          • katja.katja Re: Kampania społeczna na przystankach. 29.01.19, 11:34
            Ziemniaki ugotowane i bez tłuszczu nie są tuczące, a sycą.
            Bułki - kwestia ilości. Jak ktoś je 1-2 dziennie - nie utyje. Jak ta sama osoba przestawi się z 1-2 białych bułek dziennie na cały bochen razowego chleba na zakwasie z ekologicznego sklepu - utyje, a dodatkowo wykręci jej jelita o 180 stopni.
            W Polsce można jeść tanio i zdrowo (jabłka, kiszonki, wątróbka drobiowa, filer z kurczaka/indyka w stosownej ilości, surówka z marchewki, pietruszki czy selera to grosze jeśli starta własnoręcznie, nie mówiąc już o burakach).


            --
            Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
          • daniela34 Re: Kampania społeczna na przystankach. 29.01.19, 11:39
            Ale ten ryż basmati to jakiś taki specjalny -zbieramy przez wietnamskie dziewice o wschodzie słońca? Bo ryż basmati w Biedronce (4 torebki po 100 g) kosztuje coś poniżej 4 zł. Biedronkę mam tuż pod domem a ryżem basmati dawno już zastąpiłam biały zwykły (ryżu brązowego niestety nie przełknę)
            • katja.katja Re: Kampania społeczna na przystankach. 29.01.19, 11:51
              I ten ryż jest ośmioporcjowy (przy czym jedna porcja solidna) bo jedna torebka jest przewidziana na 2 porcje jak pisze na opakowaniu, robiłam właśnie w weekend.
              Zatem jedna porcja dla jednej osoby to około 80 groszy.

              --
              Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
              • diona78 Re: Kampania społeczna na przystankach. 29.01.19, 12:00
                To też nie id samego ryżu rośnie kwota za koszyk. Jeżeli kupisz 2 razy droższy ryż, mięso bez antybiotyków, makaron razowy, rukolę zamiast sałaty, kalafior zimą, chleb razowy za 7 zl, wędlinę za 50zl/kg zamówiast takiej za 25 to razem, za wszystko zapłacisz 2 razy drożej.
                • katja.katja Re: Kampania społeczna na przystankach. 29.01.19, 12:10
                  Chleb razowy nie jest zdrowszy od białego z dobrej piekarni czy białej bułki. Wprost przeciwnie, są ludzie którym szkodzi (wykręcanie jelit), jest ciężkostrawny.
                  Od dziecka nie byłam go w stanie zjeść, a próbowałam różnych także tych ekologicznych. Twardy kamień w żołądku i wykręcanie jelit, wzdęcia. Białego mogę się najeść do wypęku i nic nie ma.

                  --
                  Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
                • daniela34 Re: Kampania społeczna na przystankach. 29.01.19, 12:14
                  Zgadzam się co do mięsa - z tym, że właściwie nie wiem, gdzie kupować teraz dobre mięso, bez "dodatków", nie jestem przekonana, że "ekologiczne" gospodarstwa są naprawdę ekologiczne ( co nieco wiem, o tzw.ekologicznej uprawie warzyw, stąd mój sceptycyzm). Rukola nie jest niezbędna, zwykła sałata też da radę (nawozów w niej pewnie tyle samo co w rukoli. Makaron razowy można zastąpić krótko ugotowanym makaronem z białej mąki, IG nie będzie wtedy tak znacząco wyższy (przy spaghetti, nie wiem jak np.z tagliatelle) - mój rodzinny cukrzyk z powodu innych dolegliwości nie bardzo może jeść razowy makaron, więc krotko gotujemy biały i tak sobie radzimy
          • cruella_demon Re: Kampania społeczna na przystankach. 29.01.19, 11:46
            Wcale nie. Tyje się od nadmiaru kalorii. Jak ktoś lubi tłuste i niezdrowe żarcie, to i zarabiając jak Kulczyk się spasie. Jak lubi jeść do wypęku to i wołowina kobe go nie uratuje.
            A nie będąc bogatym można zamiast buły z pasztetem zjeść twarożek i surówkę z marchewki.
            • diona78 Re: Kampania społeczna na przystankach. 29.01.19, 11:55
              Chodzi o to, że wysoka kwota wydawana na jedzenie nie swiadczy automatycznie o tym że rodzina dużo je. Może jeść tylko drogo. Biedni nie jedzą twarozku ani innych zamienników drogiwgo jedzenia. Tak jedzą przeciętniacy. Biedni żywią się głównie weglowodanami, korpusami kurzymi i tanim tłuszczem. Jak twierdzisz że twarożekiem z rzodkiewką to nie byłaś biedna. Biedny też musi się najeść, zabić głód, jeśli go nie stać na mięso i kupę warzyw to je ziemniaki ze skwarkami i bułkę z pasztetową bo to tanie i sycące.
          • grru Re: Kampania społeczna na przystankach. 29.01.19, 14:44
            Bzdura. Po pierwsze liczy się wielkość posiłków. Po drugie tania kasza jaglana czy gryczana nie tuczą bardziej niż komosa. Kupione za grosze zimą buraki nie otłuszczają. Podobnie jak kapusta kiszona. Zjedzenie 3 ziemniaków nie wywoła otłuszczenia. Można jeść niedrogo i nie tyć. Można jeść drogo i nie tyć. Tak samo jak można jeść drogo i tyć oraz jeść tanio i tyć.

            --
            Nadal jem gluten smile
            • diona78 Re: Kampania społeczna na przystankach. 29.01.19, 16:52
              Po pierwsze nie każda kasza ma ten sam indeks, więc tuczy w różnym stopniu po drugie żywiąc się kaszami ciężko jeść jedną i tą samą bo się znudzi. Po trzecie jedzenie to nie tylko kalorie. Biedny jedząc w kółko tanie węgle będzie wiecznie głodny więc będzie dojadał i tył po pierwsze od ilości po drugie od nadmiaru węgli. Jeśli zjem w ciągu dnia 3 kromki chleba plus pół woreczka kaszy to będę najedzona pod warunkiem że będę miała do tego około 2 jajka, 200 g mięsa i kilkaset gram warzyw. Jeśli do tego chleba i kaszy nie będę miała mięsa, jaj i warzyw to dojem kolejnymi kromkami i kolejną porcją kaszy czy innych ziemniaków. I to w kwestii tycia nie jest obojętne. Jak uważasz że jest, to przetestuj. Ja przetestowałam mimo woli.
                  • katja.katja Re: Kampania społeczna na przystankach. 29.01.19, 20:17
                    Ja np. przed okresem mogę zjeść porcje w które moglibyście nie uwierzyć, ale oprócz tego czasu jem w sam raz lub mało. Może Ty widujesz te osoby w tym czasie, chyba że siedzisz z nimi codziennie od rana do wieczora przez cały miesiąc i dokładnie widzisz co jedzą i piją.

                    --
                    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
                  • grru Re: Kampania społeczna na przystankach. 29.01.19, 20:30
                    Tylko pytanie, czy to że nie tyję oznacza, że mam jeść chleb ze smalcem i ziemniaki, bo o zdrowe jedzenie mają dbać tylko grubi? Dla mnie to, że nikt się mojej diety nie czepia, a potrafię jeść naprawdę niezdrowe rzeczy (żeby nie było, warzywa też lubię) dowodzi, że wcale nie chodzi o zdrowie tylko pod przykrywką troski wytknięcie grubasowi tuszy.

                    --
                    Nadal jem gluten smile
    • demodee Re: Kampania społeczna na przystankach. 29.01.19, 11:01
      > Co sądzicie o kampanii społecznej "Jedz ostrożniej"

      Sam pomysł kampanii uważam za kontrowersyjny. Jedzenie jest czynnością naturalną, przyjemną, socjalizującą. Kierowanie pojazdem mechanicznym wręcz odwrotnie, więc analogii nie ma tu żadnej.

      Poza tym ohydne to jest od strony wizualnej.
      • katja.katja Re: Kampania społeczna na przystankach. 29.01.19, 11:06
        Jedzenie może też być nałogiem i prowadzić do bardzo wielu chorób. Społeczeństwa zachodnie utyły na potęgę, społeczeństwo polskie dzielnie je dogania pod tym względem. Raczej z powodu nadmiaru jedzenia, a nie mniej niż 1% chorób metabolicznych.

        --
        Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
        • blablanie Re: Kampania społeczna na przystankach. 29.01.19, 11:17
          To prawda co piszesz, ale oprócz tego jedzenie jest potrzebne do życia...papierosy alkohol można odstawić, a jeść jednak trzeba...i to jest najtrudniejsze..jemy 3-5 x dziennie, czyli jedzenie i jego przygotowanie zajmuje sporo czasu, nie można z tego zrezygnować niestety...
      • mamtrzykoty Re: Kampania społeczna na przystankach. 29.01.19, 11:52
        demodee napisała:

        > > Co sądzicie o kampanii społecznej "Jedz ostrożniej"
        >
        > Sam pomysł kampanii uważam za kontrowersyjny. Jedzenie jest czynnością naturaln
        > ą, przyjemną, socjalizującą. Kierowanie pojazdem mechanicznym wręcz odwrotnie,
        > więc analogii nie ma tu żadnej.


        > Jest analogia i to bardzo duża, i realnie zagrażająca: i tu, i tu można zginąć, gdy się ostrożności nie zachowuje.
    • iwoniaw Re: Kampania społeczna na przystankach. 29.01.19, 11:05
      Chyba już w którymś wątku motyw tej kampanii był jako dygresja omawiany. W realu nie widziałam akurat tych plakatów, o których piszesz, tylko ten trzeci, z "czarnym punktem w Polsce" w charakterystycznej czarno-żółtej kolorystyce. Nie wiem, jak taki plakat odbierają osoby z nadwagą/otyłością, ale na serio podejrzewam, że ludzie z psychiatrycznymi problemami okołożywieniowymi (anoreksja np.) mogą po obejrzeniu takich rzeczy "na mieście" mieć nawrot choroby. Do zajęcia się dietą raczej nikogo taka kampania nie przekona, gdyby to miało być skuteczne, to już dawno twórcy reklam wszystkiego zamiast łechtać ego potencjalnych konsumentów i uwodzić wszelkim "jesteś tego warta" wyzywaliby ich grubym słowem. Więc generalnie ktoś potrzebował kasę przelać z A do B i dość obrzydliwego misia wybrał.



      --
      Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
      Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
      • blablanie Re: Kampania społeczna na przystankach. 29.01.19, 11:15
        No właśnie, może ta kampania jest niefortunna (tylko) dla ludzi z nadwagą/otyłych, ale jest wybitnie szkodliwa dla osób z zaburzeniami odżywiania lub skłonnych do tego typu zaburzeń, np. młodych dziewczyn, które źle postrzegają swoją sylwetkę...niektórzy chorzy mimo szczupłości lub "normalności"widzą właśnie takiego grubasa... Ktoś nie pomyślał nad konsekwencjami...grubasów nie ostrzeże, ale innych może pogrążyć...
        A jak sobie wyobrażę młoda grubsza dziewczynę/dziewczynkę stojąca na przystanku i grupę chłopaków wyśmiewających się z niej, że jest obzartuchem i grubasem to mi słabo...
        • katja.katja Re: Kampania społeczna na przystankach. 29.01.19, 11:28
          Anorektyczkę pogrąży rysunek ziemniaka siedzącego na krześle, a nie pogrążą dużo częstsze i wszechobecne stale reklamy, czasopisma, instagramy ze szczupłymi modelkami?

          --
          Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
        • konsta-is-me Re: Kampania społeczna na przystankach. 29.01.19, 11:43
          Ale to dobrze, bo przeciez grubych ludzi nalezy wysmiewac i pietnowac big_grin
          Wiadomo ze sa grubi bo zra jak swinki i szukaja wymowek w stylu "tarczyca" jak rzekl gazeciarz, ktory w innych watkach plakal(o) ze ma chora tarczyce.
          3 kg nadwagi to "otylosc" na ematce.
          Plakat obrazuje spoleczne podejscie.
          • katja.katja Re: Kampania społeczna na przystankach. 29.01.19, 11:54
            Stąd wiem, że tarczyca nie równa się otyłość. A już zwłaszcza już leczona. A piszę tu o starszych Paniach plus/minus 40 lat, a nie młodych kozach.
            Osobę otyłą na poczekalni u endokrynolog widziałam raz. I była to właśnie koza około 25 lat. Cała reszta szczupła, a nawet i chudych widywałam.

            --
            Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
      • katja.katja Re: Kampania społeczna na przystankach. 29.01.19, 11:19
        Anorektyczki prędzej będą mieć nawrót choroby po obejrzeniu dowolnej reklamy lub billboardu ze szczupłymi modelkami niż graficznej reklamy z którą nie będą się utożsamiać (kulfon na plakacie w ogóle nie jest podobny do człowieka, raczej wygląda jak rysunek dużego ziemniaka i to rysowanego ręką przedszkolaka).
        Poza tym w naszym społeczeństwie mamy kilkadziesiąt procent osób z nadwagą i otyłością (w tym dzieci), a na anoreksję 1-2 % ludzi, zatem skala problemu jest dramatycznie wyższa po stronie grubych niż anorektyków.

        --
        Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
        • iwoniaw Re: Kampania społeczna na przystankach. 29.01.19, 11:27
          prędzej będą mieć nawrót choroby po obejrzeniu dowolnej reklamy lu
          > b billboardu ze szczupłymi modelkami niż graficznej reklamy z którą nie będą si
          > ę utożsamiać (kulfon na plakacie w ogóle nie jest podobny do człowieka


          Trollujesz i znów mały kotek umrze, ale odpowiem: gdyby anorektyczki utożsamiały się ze szczupłymi modelkami, a nie z karykaturą grubasa, to nie byłyby anorektyczkami.

          Pozostaje tylko pytanie, z jakiego powodu z "kulfonem niepodobnym do człowieka" miałyby się utożsamiać osoby grube i jeszcze miałoby je to pchnąć do działań konstruktywnych (zmiana diety na lepszą, zadbanie o zdrowy ruch), a nie destrukcyjnych (popadnięcie w zaburzenia odżywiania, w skrajnych przypadkach nawet śmierć)?

          zatem skala problemu jest d
          > ramatycznie wyższa po stronie grubych niż anorektyków


          Tylko że ta kampania nie pomoże ani jednym, ani drugim, za to w obu grupach ma potencjał narobić szkód - z powodów, o których wspomniałam w pierwszym poście.

          --
          "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
          • katja.katja Re: Kampania społeczna na przystankach. 29.01.19, 11:30
            Krótkie pytanie i krótka piłka - podaj swój wzrost i wagę bo myślę, że w tych niepozornych liczbach tkwią zaciekłe ataki na tą reklamę społeczną.

            --
            Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
            • iwoniaw Re: Kampania społeczna na przystankach. 29.01.19, 11:38
              podaj swój wzrost i wagę

              I może jeszcze link do zdjęć na insta? big_grin

              w tych niepozornych liczbach tkwią zaciekłe ataki

              W liczbach tkwią ataki? Piłeś? - nie pisz!



              --
              Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
              Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
            • blablanie Re: Kampania społeczna na przystankach. 29.01.19, 12:13
              tak, ja jestem gruba, z powodu chorób i z powodu tego, że jem - za dużo i za tłusto, ale niestety ciężko mi się powstrzymać, dlatego napisałam, że to problem, bo jeść trzeba, a to tak jak z jednym kieliszkiem: jak alkoholik się napije to chce więcej, więc nie może pić... A grubas co ma zrobić? Nie jeść? Nie wiem jak to jest, że jeden zje tyle ile mu potrzeba a inny dużo więcej, geny? Jeden w stresie chudnie a inny zajada ten stres... To jest naprawdę problem, bardzo trudny do pokonania problem.
              • katja.katja Re: Kampania społeczna na przystankach. 29.01.19, 16:32
                A może terapia? Albo ograniczenie do niezbędnego minimum jedzenia w domu. Jak za każdym razem by coś zjeść będziesz jednak musiała wychodzić z domu (np. czy pada, czy gołoledź czy mróz lub dziecko w domu marudzi) by dokupić sobie więcej jedzenia coś by pomogło? I psychoterapia.

                --
                Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405