Dodaj do ulubionych

mamy cukrzycówki-co na obiad

29.01.19, 13:37
dodam, że jestem na początku drogi więc własnych doświadczeń nie mam. Niby ogólnie wiem co mi wolno a czego nie, ale zdecydowanie wiecej jest tego nie.
Mam problem z obiadami-bo ziemniaki nie bardzo, biały ryż nie, makaron od wielkiego dzwonu.....no to co?
Uwielbiam kasze, ale po kolejnym posiłku z kaszą już mam dość.
Jakie obiady zapodaje mama cukrzycówka. Podzielcie się jakimiś gotowcami, patentami, żeby za bardzo smakowo nie stracić, ale tez sobie nie zaszkodzić.
Edytor zaawansowany
  • 35wcieniu 29.01.19, 13:43
    Nie mam cukrzycy ale jadam głównie kasze.
    Ale jeżeli nie, to może po prostu mięso z surówkami? Przecież nie musi być ziemniaków.
    A soczewica? Wolno jeść?
  • daniela34 29.01.19, 13:48
    Dobrym patentem jest leczo - mój cukrzyk ma po nim zawsze dobre wyniki, wszelkie tego typu potrawy jednogarnkowe (chili tez może być), serwowane bez makaronu czy ryżu. Bigos też się sprawdza (nie super tłusty i broń Boże nie zaprawiony jakąś maką) -sprawdzone u mnie w domu, po bigosie cukier nie skacze, zupy - kremy bez tłustej śmietany i bez mąki tylko ostrożnie z doborem warzyw (część gotowanych ma wysokie IG)
  • 35wcieniu 29.01.19, 13:52
    I w ogóle chyba zupy - nie tylko kremy.
    Surówki, warzywa z piekarnika (te które wolno jeść), pieczone ryby, drób...

    Oczywiście improwizuję bo nie wiem na czym taka dieta polega, ale wydaje mi się że nic z wymienionych zaszkodzić nie może.
    A swoją drogą znam wielu cukrzyków i żaden nie przestrzega diety- to zależy od rodzaju cukrzycy czy coś w tym stylu, czy każdy cukrzyk powinien, ale nie każdy chce? big_grin
  • troompka 29.01.19, 13:57
    moja lekarka tez powiedziala, zebym az tak nie przesadzala, bo zywienie stanie sie koszmarem. Ale zaraz potem stwierdzila, ze do nie stosowania diety tez trzeba dojrzec na podstawie obserwacji wlasnych. Pewnie z czasem takich nabędę, ale póki co staram sie dietować smile
  • daniela34 29.01.19, 14:07
    troompka napisała:

    > moja lekarka tez powiedziala, zebym az tak nie przesadzala, bo zywienie stanie
    > sie koszmarem. Ale zaraz potem stwierdzila, ze do nie stosowania diety tez trze
    > ba dojrzec na podstawie obserwacji wlasnych. Pewnie z czasem takich nabędę, ale
    > póki co staram sie dietować smile
    I to też jest prawda, diabetolog mojego domowego cukrzyka mówi to samo, nie można szaleć, trzeba też dostosować dietę do siebie. Mój diabetyk domowy nie jada ciemnego pieczywa, razowego makaronu czy brązowego ryżu, bo ma inne dolegliwości, radzimy sobie inaczej. Jada też ziemniaki, tylko niewiele. Okazjonalnie (ale to już naprawdę okazjonalnie) zje ciasto czy coś wytrawnego zrobionego z ciasta francuskiego.
  • daniela34 29.01.19, 14:01
    35wcieniu napisał(a):

    >
    > A swoją drogą znam wielu cukrzyków i żaden nie przestrzega diety- to zależy od
    > rodzaju cukrzycy czy coś w tym stylu, czy każdy cukrzyk powinien, ale nie każdy
    > chce? big_grin
    O cukrzycy typu I się nie wypowiem (to cukrzycą często występującą u dzieci i ludzi młodych)- na tym się nie znam. W przypadku cukrzycy typu II dieta to podstawa, tylko wielu cukrzyków ma postawę - biorę tabletki (albo zastrzyki z insuliny) i to wystarczy. A potem leżą sobie na oddziałach kardiologicznych albo udarowych... albo okulistycznych, albo nefrologicznych. Z moim cukrzykiem na oddziale udarowym leżał pacjent (Też cukrzyk), który pijał dziennie 1-2 piwa. Bo przecież, co to szkodzi. Otóż piwo ma indeks glikemiczny bodajże 100, czyli taki, jak czysty cukier, równie dobrze mógłby glukozę przyjmować. I trafił na oddział z kolejnym już udarem, nadciśnieniem i miażdżycą
  • daniela34 29.01.19, 13:55
    Aha, niezłe są gołąbki (sos bez mąki, na bazie miksowanych pomidorów i cebuli) - można zrobić z kaszą, ja robię z ryżem basmati i daję mięso drobiowe, ryż powinien być al dente, to też obniża IG.
  • mrs.solis 29.01.19, 14:15
    Ryz w golabkach mozna zastapic ryzem zrobionym z kalafiora. Golabki nadal smakuja bardzo dobrze.
  • gumijagody 29.01.19, 14:04
    Z tego co wiem to dla diabetyków lepsze niż ziemniaki są bataty i topinambur.
    Kiedy się odchudzam zamiast ziemniaków na talerzu mam ciepłe warzywa, do tego zimna surówka i ryba czy mięso, to fajnie oszukuje mózg.
    Doradzilabym jeszcze faszerowane chudym mięsem warzywa, pieczone placki z cukinii z sosem, jeśli to za mało to jakiś mięsny dodatek.
    I samą kaszę można przyrządzać na tyle sposobów, że trudno się znudzić.
    Sprawdz tez jak z innymi makaronami, np. ryżowym, może jest lepszy niż z pszenicy.
    I jeszcze makaron z warzyw, choćby cukini, można podać jak zwykle spaghetti.
  • swinka-morska 29.01.19, 14:11
    Ziemniaki nie są takie złe w diecie cukrzycowej.
    Najlepiej ugotowane w mundurkach, mała porcja i bez okrasy.
    Makaron razowy ugotowany al dente też nie daje jakichś drastycznych skoków glikemii.
    Kasze tylko gruboziarniste.
    Przede wszystkim trzeba obserwować reakcje własnego organizmu, bo zdarzają się duże różnice indywidualne.
  • asia_i_p 29.01.19, 21:05
    Zależy od osoby.
    Mnie nie robiły dużej krzywdy, kuzynce po nich cukier wywalało bardziej niż po cieście.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • jematkajakichmalo 29.01.19, 14:14
    Moja mama, cukrzyk od ok 20 lat... Wyniki (wszystkie możliwe: nerki, oczy, itp.) wzorcowe, cukier na idealnym poziomie drga wtedy jak naprawdę pofolguje. Trzyma dietę, ale patrzy przede wszystkim na to ile je i dopiero potem co je. Nie przekracza określonej ilości kalorii dziennie, ale do obiadu jak najbardziej zjada ziemniaka, makaron czy ryż. No ale to sa naprawdę symboliczne ilości , Anię zaraz pół talerza. Faktycznie, jak jesteś na początku drogi to chcesz wszystko to ich jak najlepiej, ale nie daj się zwariować. Próbuj wszystkiego po trochu, obserwuj kiedy i po czym cukier skacze Ci najbardziej i tego unikaj/zmniejszają ilość.

    --
    "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
  • majenkir 29.01.19, 16:05
    troompka napisała:
    > Jakie obiady zapodaje mama cukrzycówka. Podzielcie się jakimiś gotowcami, paten
    > tami, żeby za bardzo smakowo nie stracić, ale tez sobie nie zaszkodzić.


    Jako zapychacze wink jesc brokuly, kalafior, brukselke.
    Duzo nieskrobiowych warzyw. Ziemniaki i kasza nie sa niezbedne wink.



    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • thea19 29.01.19, 20:38
    jak ja musialam mierzyc cukier po posilkach, to odkrylam, ze ziemniaki moge normalnie jesc. bylo pare rzeczy, ktorych bym nie podejrzewala o skoki cukru a pare okazalo sie niepotwierdzonych.
  • dzika41 29.01.19, 20:57
    Podejdź do tego na spokojnie.
    Daj sobie 2 tygodnie luzu i sprawdzaj co możesz a czego nie (mierz cukier po każdym posiłku i sprawdzaj jak reaguje organizm na nowy składnik).
    Różnice indywidualne (w reakcji na dany składnik pokarmowy) potrafią być przeróżne. Jedna osoba będzie wcinać płatki owsiane na mleku i cukier będzie git, a innej cukier będzie skakać po 50 ml mleka w kawie.
    Ja bezproblemowo mogłam jeść biały makaron z mąki durum ugotowany al dente, kasza gryczana wręcz obniżała mi cukier natomiast musiałam całkowicie odstawić ryż - każdy.
    Uważaj na owoce!!!! niektóre to prawdziwe bomby kaloryczne!!!
    Nie rezygnuj całkowicie z węgli (makaron, kasze, ryż brązowy lub basmati), wprowadź dobre pieczywo (nie nadmuchane).
    Pamiętaj o tzw. dobrych tłuszczach: nie rezygnuj z masła, jajek.
    Sprawdzaj poziom ketonów w moczu rano - nie powinno ich być.
    Miałam cukrzycę w trakcie ostatniej ciąży i to wszystko jest do ogarnięcia.

    --
    Ucywilizowany dziki to najgorszy ze wszystkich dzikich... tongue_out
    Maja i Leoś
  • asia_i_p 29.01.19, 21:03
    Spokojnie może być czarny makaron, tylko dopuszczalna porcja to jest szklanka - przed ugotowaniem. Jadłam z sosem pomidorowym i cukier miałam po nim przyzwoity. Musisz wypraktykować, co u ciebie - u mnie np. biała mąka wcale aż tak nie podnosiła, a po buraczkach skakał w kosmos (potem się stuknęłam w głowę, że biorąc pod uwagę buraki cukrowe i marmoladę buraczaną z okresu drugiej wojny światowej to w sumie dość logiczne, ale wcześniej byłam zdumiona, że jak to ta, po warzywie?).


    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • kochamruskieileniwe 29.01.19, 21:56
    U mnie produkty zbożowe są na indeksie.\
    Ale znalazłam makarony z soczewicy i ciecierzycy. Tych używam.
    Jak rownież taki przezroczysty tzw sojowy (w rzeczywistości z fasoli mung).\

    Generalnie obiad to warzywa - kalafior, brokuły, brukselka, fasolka szparagowa (mrożona), gotowana włoska kapusta plus surówka (surowa marchew jest ok) plus jakiś drób/ryba.
    Albo rzeczony makaron z jakimś sosem/dodatkami
    Z zup - grzybowa dobrze mi wchodzi smile Kapusniak bez ziemniaków i pomidorowa też jest ok.
    Gołąbki robię z samym mięsem. Bez kaszy/ryżu. Ale zawsze tak je robiłam.
    Zapiekanka brokuły/kalafio/jajko sadzone/pomidor - polane śmietaną z żółtym serem.
    Czasmi stir-fry z makaronem sojowym. Ale raczej używam zielonych warzyw.


    Daję radę, choć nie powiem, przez pierwsze trzy tygodni po odstawieniu węglowodanów ze zbóż kiepsko było. Ciągle mnie ssało. Nawet stosowny wątek, tu na ematce, założyłam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka