Dodaj do ulubionych

A co sądzicie o oficjalnym...

30.01.19, 23:41
... stylu pani ambasador?

https://r-scale-40.dcs.redcdn.pl/scale/o2/tvn/web-content/m/p1/i/73e0f7487b8e5297182c5a711d20bf26/7f8a7775-4bbe-4bbe-8e8e-a04a169a4c19.jpg?type=1&srcmode=0&srcx=0/1&srcy=1/1&srcw=1/1&srch=99/100&dstw=970&dsth=546&quality=80
Obserwuj wątek
    • zawsze-w-drodze Re: A co sądzicie o oficjalnym... 31.01.19, 00:11
      A tak przy okazji - pani ambasador jest w wieku zramolałej, bezradnej staruszki z wątku o biedzie w Warszawie. Tej co - według części forumek, z racji zgrzybiałej starości boi się tramwaju, gubi w supermarkecie i nie przyswaja wniosków w MOPS - tak mi się skojarzyło.
      • alpepe Re: A co sądzicie o oficjalnym... 31.01.19, 00:17
        Nie mierz jedną miarą. Mój ojciec, rocznik 1948, a zachowuje się, jakby miał 105 lat. Naprawdę boję się własnej starości, boję się takiego otępienia starczego, jakie ma mój ojciec.

        --
        Achse des Guten
        • zawsze-w-drodze Re: A co sądzicie o oficjalnym... 31.01.19, 00:23
          Zachodzę zatem w głowę, o czym myśleli ustawodawcy przewidując wiek emerytalny w Europie średnio na 67 lat (w GB i Irlandii nawet 68).
          Przykro mi, że Twój ojciec choruje. Nie jest to jednak norma. Mógł równie dobrze zachorować jako 40-latek.
          A otępienie często dosięga ludzi nie mających celu w życiu - wcześniejsze emerytury, lewe renty i marazm.
          • alpepe Re: A co sądzicie o oficjalnym... 31.01.19, 00:34
            Wiesz, mój ojciec jest po ciężkim wypadku komunikacyjnym, miał strasznie uszkodzony mózg, to na pewno miało jakiś wpływ, ale gdybym nie widziała na własne oczy, to bym nie uwierzyła, człowiek, który stale coś robił, dużo czytał, chłonął wiadomości, wulkan energii, nagle idzie w jakimś kierunku, potem staje i nie wie, co ma robić dalej, a wiekowo nie powinien się tak zachowywać.

            --
            Achse des Guten
            • zawsze-w-drodze Re: A co sądzicie o oficjalnym... 31.01.19, 00:42
              Współczuje szczerze wypadku i jego konsekwencji. Twojemu ojcu. Tobie. Sama jednak przyznajesz, że „to na pewno miało jakiś wpływ” i „wiekowo nie powinien się tak zachowywać”.
              Pocieszające jest, że w związku z powyższym własnej starości aż tak bac sie nie musisz.
            • iwoniaw Re: A co sądzicie o oficjalnym... 31.01.19, 11:00
              mój ojciec jest po ciężkim wypadku komunikacyjnym, miał strasznie uszkodzony mózg, to na pewno miało jakiś wpływ, ale gdybym nie widziała na własne oczy, to bym nie uwierzyła

              Jakiś wpływ? Co Ty mówisz, to przecież brzmi bardzo poważnie, bardzo współczuję, że Was to spotkało, nawet nie znając żadnych szczegółów bez namysłu bym uwierzyła, że coś takiego ma kolosalny wpływ na kondycję (tak mentalną, jak i fizyczną) człowieka i że nie jest z nim super. No ale normalnie, bez właśnie takich wypadków, ludzie w tym wieku nie są (przeciętnie) zramolałymi starcami, nawet jeśli nie funkcjonują na poziomie p. ambasador od razu, to są w stanie na ogół bez problemu ogarniać różne formalności, załatwiać swoje sprawy, pracować w wielu zawodach (wiadomo, że raczej nie przy noszeniu worków z cementem, ale w tym wieku to już są na innym etapie drogi zawodowej). Zresztą sprawdź, w jakim wieku są różni ludzie, z którymi się stykasz zawodowo lub o których słyszysz - 20-latków nikt raczej nie mianuje na ambasadorów (ani nawet raczej na radnych gminy nie wybiera) ani nie są oni specami od naprawy pralki czy auta (co najwyżej klucze podają i się uczą).



              --
              Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
              Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
            • memphis90 Re: A co sądzicie o oficjalnym... 31.01.19, 18:32
              www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=http://www.amsik.pl/archiwum/2-3_2010/2-3_10r.pdf&ved=2ahUKEwify7OLxpjgAhWpo4sKHTzAB2AQFjADegQIBBAB&usg=AOvVaw1PQVg365OFbedi74nLP9ah
              --
              "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
        • bi_scotti Re: A to jak się podoba? 31.01.19, 01:06
          Don't judge a book by it's cover smile
          Nie zebym popierala obecny rzad US, oj NIE! Ale to, ze kobita ubiera sie jak sie ubiera nie ma nic wspolnego z tym co ma w glowie! Ze tez kobietom (!!!) trzeba takie rzeczy przypominac, eh suspicious

          --
          "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
          Leonard Cohen
          • daniela34 Re: A to jak się podoba? 31.01.19, 01:14
            Ale ja się nigdzie nie wypowiadam o inteligencji Pani ambasador, ani o Pani ambasador jako o osobie, piszę wyĺacznie o jej strojach, wiec nie oceniam żadnej książki po okładce, oceniam wyłącznie okladkę pod względem estetycznym
            • daniela34 Re: A to jak się podoba? 31.01.19, 01:17
              W związku z tym uwaga o kobietach, którym trzeba coś przypominać na temat oceniania innych kobiet podpięta pod moim postem nieco mnie zirytowała, bo gdzie ja niby oceniam co Pani ambasador ma w głowie?
          • al_sahra Re: A to jak się podoba? 31.01.19, 14:49
            bi_scotti napisała:

            > Don't judge a book by it's cover smile
            > Nie zebym popierala obecny rzad US, oj NIE! Ale to, ze kobita ubiera sie jak si
            > e ubiera nie ma nic wspolnego z tym co ma w glowie!

            Akurat pani Mosbacher wygląda dokładnie na to kim jest, czyli jak wulgarna lampucera, która doszła do znajomości i pieniędzy przez łóżka starych dziadów. Jej wygląd i zachowanie zawsze pasowały do tej działalności, tyle że z upływem czasu coraz bardziej traciła umiar w nakładaniu makijażu i dobieraniu mało gustownych i krzykliwych kiec.
              • al_sahra Re: A to jak się podoba? 31.01.19, 19:15
                ichi51e napisała:

                > Bez przesady. Styl ma ruski ale serio ma to jakies znaczenie?

                Nie rozumiem pytania o znaczenie. Wątek jest o aparycji pani ambasador i w jej wypadku aparycja wskazuje dokładnie na to, z kim mamy do czynienia: z osobą nowobogacką, wulgarną, krzykliwą w stroju i zachowaniu, która za wszelką cenę starała się zwracać na siebie uwagę i imponować bogactwem. Ona była od bardzo dawna elementem nowojorskiego krajobrazu i dokładnie taką sobie wyrobiła opinię.
                • taki-sobie-nick Re: A to jak się podoba? 31.01.19, 19:20
                  Ona była od bardzo dawna
                  > elementem nowojorskiego krajobrazu i dokładnie taką sobie wyrobiła opinię.

                  Jako element nowojorskiego krajobrazu mogłaby nosić nawet kapelusz z dwumetrowym piórem, jako ambasador jednak nie powinna... nie wpadła na to?
                  • iwoniaw Re: A to jak się podoba? 31.01.19, 19:39
                    Może wpadła na to, że w republice bananowej, której prezydent jest gotów podpisywać dokumenty w półprzysiadzie, gdy prezydent USA siedzi obok rozparty przy biurku, może sobie pozwolić nie tylko na ekstrawaganckie kiecki? Jak myślisz?


                    --
                    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
            • bi_scotti Re: A to jak się podoba? 03.02.19, 22:56
              al_sahra napisał(a):

              > Akurat pani Mosbacher wygląda dokładnie na to kim jest, czyli jak wulgarna lamp
              > ucera, która doszła do znajomości i pieniędzy przez łóżka starych dziadów

              Obame tez zaliczasz do "starych dziadow"? tongue_out C'mon, procz spania ze starymi facetami cos tam jeszcze w zyciu zrobila byla zanim wyladowala w Warszawie: en.wikipedia.org/wiki/Georgette_Mosbacher
              BTW, nie rozumiem atakow na styl ubierania sie. Szczegolnie atakow ze strony kobiet. Who cares co GM ma na sobie, naprawde w ocenie kogokolwiek powinnismy umiec "wzniesc sie ponad to" smile Cheers.


              --
              "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
              Leonard Cohen
      • raczek47 Re: A co sądzicie o oficjalnym... 31.01.19, 06:57
        Cóż.
        Mnie się podoba.Ubiera się kolorowo i zupełnie niesterotypowo. Lubię takie mocne kolory i nietypowe łączenia materiałów i faktur.Może trochę papugowato i krzykliwie,ale b.indywidualnie.
        Ja tak lubię 🙂Nie znoszę natomiast stonowanych kolorów i zachowawczych fasonów typu garsonki A.Dudy.
        Z pewnością,gdyby kazano wybierać,włożyłabym suknię pani ambasador niż sztywną i poprawną sukienusię Dudy.
        • kofiara07 Re: A co sądzicie o oficjalnym... 31.01.19, 07:42
          W sumie z drugiej strony patrzac, to dyplomatyczny/polityczny dress code ksztaltowali mezczyzni. Pamietam zgorszenie odkrytymi ramionami Michel Obamy. Bo jak mozna, protokol itp Moze pani ambasador to pierwszy podmuch wind of change☺☺☺☺☺☺ . Silna kobieta.
                • profes79 Re: A co sądzicie o oficjalnym... 31.01.19, 09:02
                  No nie, podobno mamy równouprawnienie. Jakoś sobie nie wyobrażam faceta w różowym garniturze na oficjalnym spotkaniu (chociaż może wyobraźnie mam za słabą). Też byś powiedziała, że łamie stereotypy?
                  Poza tym babka nie jest politykiem tylko ambasadorem. Pamiętasz jeszcze żółtą gasronkę p. Szydło? A w dalszym ciągu pomimo nienajlepszego doboru kolorystycznego to temu strojowi nic nie można byłoby zarzucić; gdyby był to bardziej stonowany kolor, to pewnie przeszłoby bez echa.

                  --
                  Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
                  • 35wcieniu Re: A co sądzicie o oficjalnym... 31.01.19, 09:11
                    A beka z broszek? A beka z czarnej koronki na spotkaniu z papieżem? A przecież przy pani ambasador to jest nic. Ocena jest kwestią sympatii, tylko i wyłącznie.
                    Jak dla mnie to że się wyróżnia nie jest niczym złym, ale granicę kiczu przekroczyła już baaardzo dawno.
                  • kofiara07 Re: A co sądzicie o oficjalnym... 31.01.19, 09:23
                    Wg mnie Szydlo zle nie wygladala. Szum sie zrobil, bo to byla Szydlo. Gdyby w tym zestawie/kolorze wystapila np Kopacz pisano by zapewne pozytywnie, ze sie wyroznila, powiew świeżości, optymizmu itp.
                    A co do reszty, uwazam, jak pisalam powyzej, ze dress code dyplomaty/polityka przez lata ksztaltowali faceci. Kobiety za bardzo wplywu nie mialy. Byly paprotkami, asystenrtkami, ktore mialy sie dostosowac, usmiechac , nakryc głowę jak trzeba, chuste zalozyc, odwiedzic fundacje dobroczynną itp. Ot element wizeunku MĘŻA stanu. Nieliczne kobiety, ktore sie przebily musialy przyjac meskie reguly, w tym te wizerunkowe.Zresztą dalej tak jest. Kto wie, jaki bylby przyjety dress code, gdyby wplyw na jego ksztaltowanie mialy babki, ktore nie musialyby udawac facetow/upodabniac sie do meskiego swiata, zeby osiagnac pozycję.
                    Nie mówię, ze stroj pani M. mi sie podoba, bo sie mi nie podoba. Ale jest niewatpliwie mocno kobiecy i ona sie w nim dobrze czuje. I co jej zrobimy? Reprezentuje mocarstwo tu i teraz i ma gdzies, co myślą i gadają inni.
                    • iwoniaw Re: A co sądzicie o oficjalnym... 31.01.19, 11:06
                      Wg mnie Szydlo zle nie wygladala. Szum sie zrobil, bo to byla Szydlo. Gdyby w t
                      > ym zestawie/kolorze wystapila np Kopacz pisano by zapewne pozytywnie


                      To akurat nieprawda, w wątku o watykańskich strojach krytykowano także i Kopacz w identycznej jak u Szydło mantyli na głowie - i nie miało to nic wspólnego z tym, jak wyglądały (obie kiepsko, bo żadna nie jest na tyle piękna, żeby ubranie się wg wytycznych a nie wg typu urody nie robiło różnicy), tylko co taki strój de facto oznacza - jako kontrast podając przykład Merkel, która na spotkanie z papieżem potrafiła się ubrać jak przywódca niepodległego kraju i nie zakładać na głowę symbolu podporządkowania.


                      --
                      "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
                        • iwoniaw Re: A co sądzicie o oficjalnym... 31.01.19, 11:29
                          A to sorry, o żółtej garsonce zapomniałam - choć jak widać w niniejszym wątku każda starsza pani nie odziana w czarno-bure kreacje budzi emocje, to kwestia gender, a nie sympatii politycznych, niestety.

                          --
                          Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
                          Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
                          • profes79 Re: A co sądzicie o oficjalnym... 31.01.19, 11:40
                            To nie jest kwestia gender. To kwestia przyjętych standardów stroju formalnego. Takie samo oburzenie wywoływał prezydent Duda w pseudogóralskim garniturze; takie same emocje wywołałby polityk dowolnej frakcji czy państwa, który na oficjalne spotkanie założyłby krzykliwy garnitur, krawat etc.
                            Część e-matek może jeszcze pamiętać "ministra w sweterku", czyli Pałubickiego, który na oficjalnych uroczystościach wyglądał bez mała jak proszalny dziad...

                            --
                            Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
                        • mdro Re: A co sądzicie o oficjalnym... 31.01.19, 15:17
                          Ale Szydło była krytykowana za żółtą garsonkę? Jakoś nie pamiętam, może chodziło inne kwestie? Bo ostre kolory już dawno wprowadziła do dyplomatycznej mody kobiecej Merkel, nawet doczekało się to określenia
                          "Pantone Merkel" (fakt, że ona do tych żakietów ma na ogół czarne albo inne stonowane spodnie).

                          --
                          Nie wiem, czy w moim mieszkaniu jest BARDZO gorąco, ale właśnie dwóch hobbitów wrzuciło mi przez okno jakiś pierścień (znalezione w necie)
                • taki-sobie-nick Re: A co sądzicie o oficjalnym... 31.01.19, 18:07
                  kofiara07 napisał(a):

                  > Jej sie podoba. I czuje sie dobrze i pewnie.

                  Może i się czuje, ale ambasador w takim stroju robi na mnie wrażenie kpiny z kraju, w którym ambasadoruje.

                  No niestety na tym szczeblu "podobanie się" i "dobre samopoczucie" nie odgrywają kluczowej roli w doborze stroju. tongue_out
                  • aankaa Re: A co sądzicie o oficjalnym... 31.01.19, 18:27
                    taki-sobie-nick napisała:
                    ambasador w takim stroju robi na mnie wrażenie kpiny z kraju, w którym ambasadoruje.

                    niestety, chyba mało kto odbiera nas poważnie...

                    --
                    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
                  • kofiara07 Re: A co sądzicie o oficjalnym... 31.01.19, 20:51
                    Ale to ona jest ambasadorem. Najwidoczniej uwaza, ze dobor stroju zgodny z upodobaniem w niczym jej w pracy nie przeszkadza. I co wiecej, o czym juz swiadcza fakty, wcale sie nie myli☺.
                    O lekcewazeniu kraju wg mnie nie swiadczy jej stroj, odnoszę wrazenie, ze wszedzie ubieralaby sie tak samo. O lekcewazeniu kraju swiadczą jej roznorakie zachowania wobec polskich wladz w konkretnych sprawach.. I raczej za to nalezaloby ją oceniac.
                    • taki-sobie-nick Re: A co sądzicie o oficjalnym... 31.01.19, 20:57
                      kofiara07 napisał(a):

                      > Ale to ona jest ambasadorem. Najwidoczniej uwaza, ze dobor stroju zgodny z upo
                      > dobaniem w niczym jej w pracy nie przeszkadza.

                      Aha, czyli skoro ONA jest ambasadorem, to ONA decyduje o dress codzie na tym stanowisku.

                      Czyli gdyby przyszła do pracy tak, nikt by się nie przejął?

                      I skąd w takim razie wątaski o okropnym stroju Dudy? Wszak to ON jest prezydentem...

                      https://richmondworldfestival.com/wp-content/uploads/2018/07/samba-fusion.jpg
                          • kofiara07 Re: A co sądzicie o oficjalnym... 02.02.19, 12:11
                            Nie rozumiem pytania. Watek o Dudzie jest czy o ambasador USA? Prezydent RP w moim mniemaniu na pewno nie jest silną, pewna siebie kobietą. A co do tego mają wątaski tez nie wiem. Moga chyba powstawac o wszystkim, jak mniemam.
                            • taki-sobie-nick Re: A co sądzicie o oficjalnym... 02.02.19, 21:55
                              kofiara07 napisał(a):

                              > Nie rozumiem pytania. Watek o Dudzie jest czy o ambasador USA?

                              Pytanie jest bardzo proste.

                              Pani M. jest ambasadorem, więc to ona decyduje, co należy nosić służbowo jako ambasador.

                              Myśl tę można uogólnić - osobnik X jest politykiem, zatem osobnik X decyduje, co można nosić służbowo na danym stanowisku.

                              Minister decyduje, co można nosić służbowo będąc ministrem, poseł decyduje co można nosić będąc posłem etc.

                              Andrzej Duda jest politykiem, zatem dotyczy to również jego.

                              tongue_out
                              • kofiara07 Re: A co sądzicie o oficjalnym... 03.02.19, 08:27
                                Sprawa jest jednak nieco bardziej skomplikowana, wg mnie oczywiscie::polityk politykowi nierowny. Polityk x nie rowna sie politykowi y. Polityk z kraju x nie rowna sie zawsze poliitykowi z kraju y. A nawet, o zgrozo, politycy roznia sie nie tylko rangą ale i osobowoscia, pozycją, krajem, wiekiem, plcią i wieloma innymi sprawami. Wg mnie.
                                Nie bede sie powtarzac. Co mysle, wyraznie napisalam. Nie trzeba sie ze mną zgadzac.☺☺
                            • taki-sobie-nick Re: A co sądzicie o oficjalnym... 02.02.19, 21:56
                              kofiara07 napisał(a):

                              > Nie rozumiem pytania. Watek o Dudzie jest czy o ambasador USA?

                              Nie rozumiem niezrozumienia. Nie potrafisz uogólniać?

                              Czy mowa była o tym, że polityk decyduje, co można nosić na danym stanowisku, czy tylko wtedy, kiedy ów polityk jest kobietą, w dodatku mającą określone cechy?
          • zeldaf Re: A co sądzicie o oficjalnym... 31.01.19, 09:06
            kofiara07 napisał(a):

            > W sumie z drugiej strony patrzac, to dyplomatyczny/polityczny dress code kszta
            > ltowali mezczyzni. Pamietam zgorszenie odkrytymi ramionami Michel Obamy. Bo jak
            > mozna, protokol itp Moze pani ambasador to pierwszy podmuch wind of change☺☺☺☺
            > ☺☺ . Silna kobieta.

            Coś w tym jest. Zrewidowalam pierwszy osąd i pani zaczyna wzbudzać mój szacunek.
    • thebeat Re: A co sądzicie o oficjalnym... 31.01.19, 09:05
      Kicz, tandeta i brak umiaru, ale aż miło popatrzeć, jak ktoś się w tym odnajduje. smile Bo widać po niej, że dobrze się czuje w takich ciuchach. Sama lubię kolory, nawet intensywne, ale preferuje proste, klasyczne fasony, więc kimono i czerwień z piórkami mnie rozwaliły. Ale i tak wygrywają pieski ze świecidełkami. :-o
    • iwoniaw Wie, że sobie może na to pozwolić 31.01.19, 11:32
      choćby się przebrała za Wielkiego Ptaka z Ulicy Sezamkowej, to nikt by nie pisnął - taka prawda, niestety. I na tej fotce też doskonale widać, kto tu rozdaje karty, a kto się musi dostosować. IMO oprócz bezguścia/gustu jarmarcznego mamy tu ewidentny pokaz siły i lekceważenia "partnera".


      --
      'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
      'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
    • anorektycznazdzira Re: A co sądzicie o oficjalnym... 02.02.19, 09:11
      Podoba mi się jej podejście do tematu: ostentacyjne pokazywanie, że może big_grin
      Jest świetna, złośliwców i takich, co nie potrafią- skręca (jak widać tu i nie tylko), a ona dalej nie pyta na co jej będzie łaskawie pozwolone i miłosiernie zaakceptowane. Super jest ta babka.


      --
      'Daruj, ale czy mógłbyś stąd wyjść, bo to jest biznesklasa? Naprawdę, to nic osobistego, po prostu jesteśmy od ciebie lepsi.' by król Julian
      • kofiara07 Re: A co sądzicie o oficjalnym... 02.02.19, 12:32
        Otóż to. Inna rzecz, ze reprezentuje mocarstwo. I jest faktem, ze do zasad protokolu moze sobie podchodzic luzno i w dalszej perspektywie wplynac na ich zmianę. Tak jak to robila M. Obama. I nikt nie pisnie. Bo USA. Oburzeni moga sobie co najwyzej ulzyc w wątaskach. A przedstawiciele dyplomacji krajow slabszych niestety musza sie wtopic w tło i scisle trzymac dress codu, zeby dodatkowo nie oslabiac swojej pozycji. I nie tylko stroju to dotyczy.. Czy ktos w PL kazalby Trumpowi podpisywac dokument na stojaco? A PAD w USA podpisywal.I co? Nic.
        Taki lajf.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka