Dodaj do ulubionych

Śpicie z mężem z konieczności czy z chęci ?

01.02.19, 01:44
Śpicie w jednym łóżku z mężami czy macie osobne sypialnie. Dlaczego opuściłyście małżeńskie łoże ? A jeśli śpicie razem to dlaczego? Faktycznie tak wolicie czy nie macie wyjścia bo warunki lokalowe nie pozwalają na postawienie drugiego łóżka? Szczerze dziwi mnie ta moda. Czytałam, że wspólne spanie w jednej izbie, w jednym łóżku wzięło się właśnie z biedy, braku miejsca i oszczędnościach na ogrzewaniu. Bogaci małżonkowie z wyższych sfer mieli osobne sypialnie, w których się tylko odwiedzali. Gdyby w dzisiejszych czasach rodzeństwo musiało spać w jednym łóżku (nawet jednopłciowe dzieci w wieku szkolnym) to byłoby to uznane za patologię , skrajną biedę i brak warunków dla dzieci, bo przecież własne łóżko to podstawa. A wam nie przeszkadza, że nie macie własnego, prywatnego łóżka, w którym macie pełen komfort, prywatność, bez rozpychającego się, pierdzącego i chrapiącego za uchem męża? Znacie pary, które wyłamały się z panującego trendu i mają osobne sypialnie?
Edytor zaawansowany
  • jola-kotka 01.02.19, 01:55
    Ale co ma do tematu to rodzenstwo ?
  • fredzia098 01.02.19, 11:13
    To, że w przypadku dzieci dla każdego jest jasne ,że dziecko potrzebuje wyspać się komfortowo we własnym łóżku. Ma potrzebę intymności, prywatności. A potem ta potrzeba ma zniknąć, bo wymóg jest ,że trzeba spać razem z mężem? Jak ktoś się wyłamie to zaraz podejrzenie, że w małżeństwie źle się dzieje.
  • triismegistos 01.02.19, 13:10
    No nie, jednak intymnosć i bliskość z wlasnym chłopem to coś innego niż intymność i bliskość z siostrą.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • grru 01.02.19, 19:31
    Nie ma wymogu, a jak kogoś obchodzi co w związku z tym kto podejrzewa to do małżeństwa nie dojrzał

    --
    Nadal jem gluten smile
  • summerland 01.02.19, 01:56
    Ja wlasnie spie osobno od jakiegos czasu. Dzieci sie wyprowadzily i mamy wolne pokoje, wiec maz spi osobno. Z jednej strony jest lepiej, wygodniej i ciszej (nikt mi nie chrapie wink ale troche jakby samotnie i smutno.
  • beverlyja90210 01.02.19, 02:34
    Dla mnie jak ktoś ma osobne sypialnie świadczy o tym ze w związku coś jest do kitu i nikt mnie nie przekona ze jest inaczej.
  • jola-kotka 01.02.19, 03:02
    Nie ma co cie przekonywac ale natychmiast twoja teza jest do obalenia. Znam osoby ktore nie ootrafia zasnac majac obok kogos bo nawet oddech tej drugiej osoby przeszkadza im zasnac. Sa tez takie ktore maja tak plytki sen ze kazdy ruch drugiej osoby ich budzi. I na koniec masz przyklad Kory, ktora miala zawsze oddzielna sypialnie dlatego ze potrzebowala przestrzeni, dziecinstwo mialo na to wplyw. Sa rozni ludzie i sa rozne potrzeby. Ja wiem ze slabo jest spac samej ale nie kazdy musi tak miec smile.
  • jematkajakichmalo 01.02.19, 06:37
    Ja myślę, że oba przypadki można leczyc, a już na pewno ten pierwszy... Ma się rozumieć u psychiatry.

    --
    "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
  • memphis90 01.02.19, 08:31
    > I na koniec masz przyklad Kory, ktora miala zawsze >oddzielna sypialnie dlatego ze potrzebowala >przestrzeni, dziecinstwo mialo na to wplyw
    Olaboga, jakim cudem ludzkość przetrwała??? "Potrzeba przestrzeni" Kory to zwykła fanaberia, na którą akurat mogła sobie pozwolić.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • milka_milka 01.02.19, 09:05
    I Ty jesteś lekarzem? Nie wiesz, że ludzie miewają problemy ze snem? Że są tacy, których byle co budzi?

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • memphis90 01.02.19, 10:06
    OMG, naprawdę znów musimy wracać do tego typu argumentów, bo nie zgadzam się ze zdaniem Milki? Jola nic nie pisze o problemach ze snem, tylko o "chęci przestrzeni", która zasadniczo jest fanaberią. Helena Bohnam Catrer miała CAŁY osobny dom, bo miała potrzebę przestrzeni - i to jest fanaberia. Do której ma prawo, o ile sobie stworzy warunki.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • milka_milka 01.02.19, 14:35
    Nie, to nie jest fanaberia.
    Ty możesz tak uważać, nikt Ci nie broni, ale daj innym prawo do swojego zdania.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • memphis90 01.02.19, 18:44
    Eeeee, póki co, to Ty bronisz mi prawa do mojego zdania...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • saskia44 01.02.19, 09:29
    memphis90 napisała:

    > Olaboga, jakim cudem ludzkość przetrwała??? "Potrzeba przestrzeni" Kory to zwyk
    > ła fanaberia, na którą akurat mogła sobie pozwolić.
    >
    Nie, jej potrzeba jest POTRZEBA taka sama jak kogos innego potrzeba towarzystwa w lozku.
  • memphis90 01.02.19, 10:24
    Ale ja jej nie odmawiam, może spać jak chce. Natomiast zwracam uwagę, że tego typu "potrzeby" są raczej nowością dla gatunku Homo sapiens, nie są stricte potrzebą biologiczną. Biologicznie to właśnie fanaberia, która możemy spełniać, bo żyjemy w takich czasach i warunkach. Jednocześnie różne klęski typu wojna w Syrii pokazują nam jak w zasadzie niewiele nam trzeba, by przetrwać.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • saskia44 01.02.19, 11:29
    memphis90 napisała:

    > Ale ja jej nie odmawiam, może spać jak chce. Natomiast zwracam uwagę, że tego t
    > ypu "potrzeby" są raczej nowością dla gatunku Homo sapiens, nie są stricte potr
    > zebą biologiczną. Biologicznie to właśnie fanaberia, która możemy spełniać, bo
    > żyjemy w takich czasach i warunkach. Jednocześnie różne klęski typu wojna w Syr
    > ii pokazują nam jak w zasadzie niewiele nam trzeba, by przetrwać.
    >

    Nie, nie jest to zadna nowosc, to jest ewolucja, ludzie juz od dawna nie zyja w jaskiniach i nie kopuluja tylko od tylu z kazda samica jaka dorwia.
  • memphis90 01.02.19, 18:45
    Akurat oddzielne pokoje i sypialnie to wymysl ostatnich dziesięci vs kilkaset tysięcy lat ewolucji homo sapiens. To jest czynnik kulturowy, nie biologiczny.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • saskia44 01.02.19, 21:24
    memphis90 napisała:

    > Akurat oddzielne pokoje i sypialnie to wymysl ostatnich dziesięci vs kilkaset t
    > ysięcy lat ewolucji homo sapiens. To jest czynnik kulturowy, nie biologiczny.
    >
    To jest potrzeba i ci ktorzy ja maja i maja mozliwosci z takie rozwiazanie wybieraja.
    Ty mozesz mieszkac w jednej z izbie z cala swoja rodzina, twoja pptrzeba, ja mam inne.
  • jola-kotka 01.02.19, 14:42
    Ale my nie jestesmy zwierzetami i mamy jeszcze inne potrzeby niz biologiczne.
  • memphis90 01.02.19, 18:46
    Ależ oczywiście, że JESTEŚMY zwierzętami, Jolu...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • jola-kotka 02.02.19, 00:14
    Nie jestesmy w takim sensie ze nie kierujemy sie tylko instynktem.
  • biedronka195 01.02.19, 09:48
    W którymś z wywiadów Kora mówiła że śpi sama, bo Kamil Sipowicz bardzo chrapie i śpi nie spokojnie.
  • memphis90 01.02.19, 18:46
    Aaaa widzisz, chrapanie to realny problem smile

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • grru 01.02.19, 19:33
    Osobna sypialnia dla pary to też fanaberia, kiedyś w jednej izbie spała cała rodzina

    --
    Nadal jem gluten smile
  • jematkajakichmalo 01.02.19, 06:38
    Amen

    --
    "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
  • ykke 01.02.19, 08:28
    beverlyja90210 napisała:

    > Dla mnie jak ktoś ma osobne sypialnie świadczy o tym ze w związku coś jest do k
    > itu i nikt mnie nie przekona ze jest inaczej.

    Do kitu to się robi w związku, gdy jedna osoba nie może spać spokojnie, bo druga chrapie niemal każdej nocy.
    Deficyt snu bardzo niekorzystnie wpływa na relacje.




    --
    Izka

    "Dzień bez śmiechu to dzień stracony"
  • dorotal4 01.02.19, 08:29
    Chrapanie samo w sobie jest niezdrowe i powinno się je leczyć
  • kanga_roo 01.02.19, 09:53
    dorotal4 napisała:

    Chrapanie samo w sobie jest niezdrowe i powinno się je leczyć

    no i super, zmuś dorosłego człowieka do leczenia, kiedy on nie widzi (i nie słyszy) problemu! powodzenia.
  • araceli 01.02.19, 10:14
    kanga_roo napisała:
    > no i super, zmuś dorosłego człowieka do leczenia, kiedy on nie widzi (i nie sły
    > szy) problemu! powodzenia.

    Jeżeli jedna osoba w związku chrapaniem zakłóca sen drugiej i "nie widzi problemu" to jest maksymalnym, durnym egoistą. Po co komu związek z taką osobą?


    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • kub-ma 01.02.19, 13:06
    I proponujesz rozwód? Poważnie?

    --
    "Jeśli ludzie nie wierzą, że matematyka jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie." John von Neumann.
  • dorotal4 01.02.19, 10:24
    kanga_roo napisała:

    > dorotal4 napisała:
    >
    > Chrapanie samo w sobie jest niezdrowe i powinno się je leczyć
    >
    > no i super, zmuś dorosłego człowieka do leczenia, kiedy on nie widzi (i nie sły
    > szy) problemu! powodzenia.

    Dlaczego mam zmuszać? Chyba skoro jest dorosły to wystarczy uświadomić że to objaw choroby. A jeśli nie chce to się nie będzie leczył. A jeśli dodatkowo ma gdzieś to że przeszkadza mi spać to chrapanie jest najmniejszym problemem w takim związku.
  • kanga_roo 01.02.19, 10:28
    aha. no tak. cóż za dogłębna analiza, no naprawdę.
    nie myślałaś, żeby pobierać wynagrodzenie za dzielenie się tymi mądrościami życiowymi?
    w każdym razie dziękuję!
  • dorotal4 01.02.19, 10:37
    Proszzz! smile
  • kk345 01.02.19, 10:41
    Ale przecież ona ma rację...
  • ewcia1980 01.02.19, 08:56
    "Dla mnie jak ktoś ma osobne sypialnie świadczy o tym ze w związku coś jest do kitu i nikt mnie nie przekona ze jest inaczej."

    Podobną bzdurę słyszałam 13 lat temu jak napisałam na forum, że śpimy z mężem pod osobnymi kołdrami.
    Też pisano że to świadczy że z naszym związkiem coś nie tak i wróżono nam szybkie rozstanie.
    Razem jesteśmy 16 lat i nie mamy w planie się rozwodzić.
  • agata16.06 01.02.19, 18:19
    Mamy osobne sypialnie. I bardzo nam z tym dobrze. Jesteśmy juz dość długo małżeństwem i seks jest tylko jednym z elementów naszego całkiem niezłego związku. Bo na dobry związek nie składa sie tylko wspólne łózko we wspólnej sypialni i erotyczna jego strona.
  • jematkajakichmalo 01.02.19, 18:50
    Ale to wspólna sypialnia i łóżko sluza tylko do seksu?
    My czasami kładziemy się wieczorem i seksu w ogóle nie ma, zaczynamy rozmawiać i jak się zagadamy, to się nagle okazuje, że jest 2 w nocy i wtedy idziemy spać. To właśnie najlepsze chwile, gdzie wszyscy/wszystko dookoła już śpi, a wokół nas tylko cisza i spokój. Nie wyobrażam sobie, że miałabym po seksie "pożegnać się " i wyjść do innej sypialni... Jak współlokatorzy, ups... zdarzył się seks i czesc.
    W weekendy zazwyczaj spędzamy razem poranki, kto pierwszy wstanie ogarnia kawę i tak sobie z tą kawa zalegamy. Najczęściej wciska się do nas jeszcze córka.

    Mój mąż miał poważny wypadek i musiał jakiś czas lezec. Nie wyobrażam sobie, żebym miała wtedy spać w innym pokoju. W dzień też mu raczej było miło jak się obok położyłam, żeby pogadać i z nim pobyc a nie jak w szpitalu na krześle obok łóżka...


    --
    "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
  • jola-kotka 02.02.19, 00:16
    A ja po seksie ide do salonu maz idzie spac, potem wracam do wspolnego lozka mozna? Mozna😀
  • jematkajakichmalo 02.02.19, 00:23
    Ale oni sie rozchodza, kazde do swojego...

    --
    "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
  • frey.a86 01.02.19, 06:30
    Ja lubię spać z mężem i jak z jakiegoś powodu muszę spać sama to budzę się w nocy i śpi mi się gorzej. Wolno mi? wink
  • ajaksiowa 01.02.19, 06:36
    Mam tak jak opisała jola.śpię z chłopem bo bieda 😩
  • rosapulchra-0 01.02.19, 07:00
    U nas to taka patologia, że śpię tylko z mężem, ale i z psem wink

    --
    A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
  • premeda 01.02.19, 10:44
    Ja z mężem i trzema kotami 😊 Myszy też się zdarzały 😦 To dopiero patologia 😮
  • hanusinamama 01.02.19, 11:13
    U mnie sa noce ze spimy my, 2 dzieci i 2 koty....jakby rybki mogly wyjsc z akwarium to tez by z nami spały...
  • jola-kotka 01.02.19, 14:44
    U mnie tez z kilkoma psami ale mi ta patologia nie przeszkadza😀
  • saskia44 01.02.19, 07:03
    😂 dobre, swietne wrecz na ematke.
  • smiechupara 01.02.19, 07:10
    U nas w domu gdyby tylko dac hasło to w naszym dużym łóżku by codziennie i dzieci bardzo chętnie spały.Cuekawe czy wiedzą,że patologia wtedy już by byłasmile
  • joasia_koo 01.02.19, 08:12
    Gdybym tylko miała to chętnie podzieliłabym sypialnię z dwóch prostych powodów: ja lubię spać przy uchylonym oknie nawet zimą za to mój mąż rozkręciłby kaloryfer na maksa bo nie lubi spać przykryty, drugi powód to zmianowy system jego pracy. Wstaje ok 3, 4 nad ranem lub wraca z pracy po północy. Nie ma siły zawsze mnie obudzi. Uwierzcie, że chętnie bym przesłała jedną całą noc. Z utęsknieniem czekam aż dzieci się wyprowadzą aby zagospodarować pokój.
  • little_fish 01.02.19, 08:22
    U mnie podobnie - ja zimnolubna, mąż ciepłolubny. I też wstaje dość wcześnie - koło 5, też się budzę o zdarza, że już nie zasnę, choć wstać muszę dopiero o 7
  • bei 01.02.19, 07:52
    Lubimy spać razem, ale rozumiem tych, co wolą osobne pokoje- -np mąż kolezanki chrapie, więc ona zmyka do drugiej sypialni. Problem jest wtedy, gdy nocują gości, koleżanka ma wówczas bezsenne noce.
  • jak_matrioszka 01.02.19, 07:52
    U nas jest tak, że jak w nocy kot wstaje jeść, to ja sie wreszcie moge swobodnie przeciagnać, kołdre na nowo ułożyć i wtedy czuje jaki to luksus spać tylko we dwoje. Prawie jak w tym dowcipie o żydzie, rabinie i kozie, tylko że u nas kot po jedzeniu wraca 😂
  • mallard 01.02.19, 07:58
    Całe lata spaliśmy razem (aczkolwiek pod osobnymi "kordłami" 😉) i to było cudowne. Spokojny oddech ukochanej osoby, to wręcz lek uspokajający, lubiłem też patrzeć na moją ślicznotkę jak śpi i czasem trzyma zamkniętą dłoń przy ustach jak wiewiórka. 😉 Ona mi mówiła, że też lubi na mnie patrzeć.
    Niestety, ponieważ zacząłem coraz bardziej hałaśliwe sypiać, musiałem wyprowadzić się do swojego "chrapstwa", co było o tyle łatwe, że dzieci już sprzedane. Żonę w miarę możliwości, chęci i sił odwiedzam, ale niestety czas nie stoi w miejscu i libido powoli, acz nieubłaganie przeistacza się w lumbago...

    --
    Naucz się śmiać z samego siebie.
    Będziesz miał ubaw na całe życie...
  • jak_matrioszka 01.02.19, 08:07
    😂
    Ten tekst bardzo Ci sie udał, mallard 😁
  • aj.riszka 01.02.19, 11:33
    smile
  • czarniejszaalineczka 01.02.19, 14:42
    big_grin

    --
    słuchaj rózico,
    ona nie słucha...
    za durzo kurzu
    wlajzło jej w ucha.
  • ykke 01.02.19, 20:24
    mallard napisał:

    > Całe lata spaliśmy razem (aczkolwiek pod osobnymi "kordłami" 😉) i to było cudo
    > wne. Spokojny oddech ukochanej osoby, to wręcz lek uspokajający, lubiłem też pa
    > trzeć na moją ślicznotkę jak śpi i czasem trzyma zamkniętą dłoń przy ustach jak
    > wiewiórka. 😉 Ona mi mówiła, że też lubi na mnie patrzeć.
    > Niestety, ponieważ zacząłem coraz bardziej hałaśliwe sypiać, musiałem wyprowadz
    > ić się do swojego "chrapstwa", co było o tyle łatwe, że dzieci już sprzedane. Ż
    > onę w miarę możliwości, chęci i sił odwiedzam, ale niestety czas nie stoi w mie
    > jscu i libido powoli, acz nieubłaganie przeistacza się w lumbago...
    >

    Ha, ha. Świetnie napisane!😀




    --
    Izka

    "Dzień bez śmiechu to dzień stracony"
  • 7katipo 01.02.19, 22:55
    No powiem Ci że ładnie to napisane! wink
  • bei 15.03.19, 08:54
    Mallard😂🤣😉
  • mama-ola 01.02.19, 08:03
    Śpię z mężem, bo bardzo to lubię.

    Czytałam artykuł z tezą, że wśród singli przeważają jedynacy - nie umieją z kimś żyć, bo się nie nauczyli współpracować "mieszkaniowo", dogadać na co dzień z osobą w zbliżonym wieku. To oczywiście może nie być prawda (potwierdzona statystycznie), przypomniało mi się to teraz, gdy napisałaś, że obecność drugiej osoby może tak drażnić, że się aż nie zaśnie. Może faktycznie jedynacy przyuczeni do samotności w pokoju tak mają? Oraz sieroty (Kora) nauczeni, że ktoś nocą w sypialni to zagrożenie.
  • saskia44 01.02.19, 08:18
    ??? Mam siostre i zawsze mialysmy osobne pokoje, mam dwoje dzieci i tez maja osobne sypialnie, zreszta jest nas 4 i kazdy ma osobna sypialnie, pokoj dzienny jest wspolny tak jak kuchnia i lazienki. Bardzo sie ciesze ze nie musialam dzielic pokoju z siostra tak jak moje dzieci doceniaja ze nie musza. Zatloczenie nie jest fajne.
  • hanusinamama 01.02.19, 11:16
    Ale tu mysle ze nie chodzi o jeden pokoj a jeden dom. NO jednak pozostałe pomieszczenia dzielić musiałaś
  • saskia44 01.02.19, 11:32
    hanusinamama napisała:

    > Ale tu mysle ze nie chodzi o jeden pokoj a jeden dom. NO jednak pozostałe pomie
    > szczenia dzielić musiałaś

    Ale nie w tym samym czasie. Nie bylo ciasno.
    Sa ludzie ktorzy lubia towarzystwo, gwar itd a sa tacy ktorzy nie lubia.
  • hanusinamama 01.02.19, 12:14
    Tz nie byłas z rodzina w pokoju dziennym w tym samym czasie albo w kuchni? Zebów w łazience razem nie myłyście?
  • ajaksiowa 01.02.19, 12:41
    Moze łazienka mała. ....?
  • saskia44 01.02.19, 13:10
    ajaksiowa napisała:

    > Moze łazienka mała. ....?

    A jakie znaczenie ma wielkosc lazienki? Nie kazdy czuje sie najlepiej bedac wiecznie otoczony innymi. Naprawde tak trudno zrozumiec ze ludzie sa rozni? Ja nie jestem stadna, lubie przestrzen tylko dla siebie, mecza mnie inni obok mnie nawet gdy sie nie odzywaja.
  • saskia44 01.02.19, 13:07
    hanusinamama napisała:

    > Tz nie byłas z rodzina w pokoju dziennym w tym samym czasie albo w kuchni?

    Bylam ale nie musialam przeciez, nie bylam skazana na czyjes towarzystwo nawet jesli to rodzina. O to w tym przeciez chodzi i podobnie w zwiazkach kiedy jest sie doroslym, miec wybor. Jedni sa stani a inni niekoniecznie, bycie w zwiazku nie musi oznaczac ciaglej fizycznej bliskosci. Naprawde nic sie zlego nie dzieje gdy ludzie nie spia w jednym lozku ani w jednej sypialni.


    Zebów
    > w w łazience razem nie myłyście?

    Nie, podobnie jak nie kapalysmy sie razem itd.
  • 7katipo 01.02.19, 22:58
    Otóż to. A ja mam synusia jedynaczka, który nie znosi spać sam. Śpi ze mną, bo lubi.
  • little_fish 01.02.19, 08:19
    To ja mogę być potwierdzeniem tej tezy. Jedynaczka. W dawnych czasach na wakacjach z rodzicami przeszkadzały mi ich oddechy. Śpię z mężem. Ale lepiej wysypiam się śpiąc sama
  • cauliflowerpl 01.02.19, 11:26
    A ja z kolei nie jestem jedynaczka. Mieszkalam z rodzicami i bratem, potem mieszkalam w akademiku z dwiema kolezankami na 15 metrach kwadratowych (plus rok w jedynce, to byl najlepszy rok mieszkania w akademiku), mieszkalam we wspoldzielonym mieszkaniu i mieszkalam z facetem.

    I mi sie, kulson, zwyczajnie przejadlo!
  • yuka12 01.02.19, 21:26
    Ja do wyjazdu na studia spałam z kimś w pokoju- najczęściej z mamą, swojego pokoju nie miałam (brat spał z tatą). Na studiach w akademiku pokoje było 4-osobowe 😁. A jednak najbardziej lubię spać sama (czasem śpię w pokoju jednego z dzieci). Męża mi wtedy nie brakuje i mogę się wreszcie wyspać 😚.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • aerra 01.02.19, 18:58
    Aha.
    Mój jedynak, mimo tego, że śpi sam na co dzień, to najchętniej spałby codziennie z nami.
    Ale już jest trochę za duży, więc musi się zadowolić spaniem z kotem (chociaż jak czasem do nas przychodzi, to go nie wywalamy, byle nie codziennie), a najchętniej dwoma.
  • little_fish 01.02.19, 20:41
    Nie pisałam tego serio 😉-jedna osoba na potwierdzenie dość dziwnej tezy to jednak trochę mało
  • aerra 02.02.19, 00:41
    7katipo ciut wyżej napisała to samo, więc już dwie big_grin
  • chatgris01 02.02.19, 09:15
    Za to ja nie jestem jedynaczką i nie cierpię spać z kimś w łóżku tongue_out
    I to od malutkiego dziecka, już z rodzicami nie chciałam zostawać na noc, przychodziłam się do nich wieczorem poprzytulać, po czym stanowczo oznajmiałam, że teraz chcę spać, i sama wracałam do swojego łóżeczka.
    A najgorsze wspomnienie z dzieciństwa to jak na wyjazdach wakacyjnych musiałam spać w jednym łóżku z młodszym bratem i nie mogłam się wyspać, bo mnie grzał, wiercił się i kopał.
  • boogiecat 01.02.19, 21:19
    Obale te tezz o jedynakach 😃 100% statystyka na przykladzie mojej jedynaczki, ktora wrecz nie znosi spac sama

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • dorotal4 01.02.19, 08:17
    Śpimy razem, ale mamy dwumetrowe łóżko i dwie kołdry, nie wyobrażam sobie inaczej. Rano jeszcze przyłazi synek i tak się wszyscy kisimy razem smile
  • memphis90 01.02.19, 08:28
    >Szczerze dziwi mnie ta moda. Czytałam, że wspólne >spanie w jednej izbie, w jednym łóżku wzięło się >właśnie z biedy, braku miejsca i oszczędnościach na >ogrzewaniu.
    "Modą" mogło być co najwyżej spanie małżonków w osobnych sypialniach czy dzisiejsze oddelegowywanie noworodka do "własnego pokoiku". Człowiek od zarania dziejów żyje stadnie, śpi również w grupach. W czasach dawnych nawet królewskie córki nie miały nawet osobnego pokoju, wszyscy spali w wielkiej sali. Później - jeśli miały - to pokój i lozko wspólne dla kilkorga dzieci. Poczytaj o czymś więcej niż zwyczaje paru pokoleń bogatych ananzowanych małżeństw...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • saskia44 01.02.19, 09:12
    Ludzie sa rozni, jedni lubia zycie stadne a inni nie. To ze cos bylo (i nadal jest) tradycja, utartym zwyczajem nie znaczy ze wszystkim to pasuje i to lubia. Ja wiem ze straznicy tradycji lubia tworzyc rozne pswudoteorie o stadnosci oraz straszyc rozoadem zwiazkow tych ktorzy maja inaczej ale na szczescie wiedza co dla nich dobre i zyja wg wlasnych potrzeb i dobrze im z tym.
  • ajaksiowa 01.02.19, 09:18
    Ja nie zasnę gdy kto$ jest do mnie przytkni€ty ,dotyczy to także kota ,leczyć si€ nie zamierzam bo naprawdę nie ma problemu😊
  • memphis90 01.02.19, 18:48
    A kogo ja straszę rozpadem związku?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • fredzia098 01.02.19, 11:41
    Idąc tym tokiem myślenia, czy ty śpisz w jednym łóżku z dziećmi? Skoro zawsze człowiek spał stadnie. Przecież nie tylko noworodek potrzebuje bliskości mamusi w legowisku. Trzylatek i ośmiolatek też. A jednak założę się, że twoje dzieci śpią w samotności w swoich komnatach ( jeśli masz warunki ). Więc dlaczego ich tak krzywdzisz smile Wspólne spanie rodzeństwa zawsze, np w telewizyjnych akcjach "pomocowych" jest dowodem na skrajną biedę i brak warunków dla dzieci. I priorytetem w takich akcjach jest zapewnienie każdemu własnego łóżka. Tylko rodzice muszą się gnieść razem, bo przecież ślubowali wink
  • saskia44 01.02.19, 11:46
    Tylko rodzice muszą się gnieść razem, bo przecież ślubowali

    Tez nie musza, coraz czesciej ludzie maja to gdzies i stawiaja na komfort.
  • memphis90 01.02.19, 18:53
    Nie śpię, bo poddaję się zmianom kulturowym smile Chyba, że młode przypelzną i wlezą pod kołdrę, to nie wyganiam. Ale zawsze śpię z kotami. Zresztą bardzo ciekawie jest to zjawisko opisane w polecanej tu ostatnio ksiazce "Sapiens. Od zwierząt do bogów." Biologicznie i kulturowo właśnie w kontekscie spania, łóżek i pokoikow, a także właśnie przekonań, że "osobny pokoik być musi, bo ewolucja", choc to czy tamto wcale z biologii nie wynika i nie musi być.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • grru 01.02.19, 19:38
    Nie muszą, nikt im nie każe. Są też rodzeństwa szczególnie z małą różnicą wieku które lubią spać razem np,. na dużym materacu

    --
    Nadal jem gluten smile
  • saskia44 01.02.19, 21:28
    Moje dzieci kiedy bylo mlodsze chcieli wspolny pokoj i mieli choc lozka nie dzielili. Po ok 3 latach juz nie chcieli i raczej nie zechca.
  • princy-mincy 01.02.19, 08:29
    Śpimy razem- z chęci.
    Lubię spać w jednym łóżku z mężem, zwłaszcza zimą, bo ogrzewam na nim stopy wink
    Bez niego jakoś pusto.
    Mąż nie chrapie, łóżko mamy duże, kołdrę też, więc nie ma mowy o rozpychaniu się.
  • triismegistos 01.02.19, 08:40
    No ja śpę z konkubinem z biedy oczywiście, bo mieszkamy w jednoizbowej chacie i stac nas na jedno łóżko. Malo tego, jesteśmy tak biedni, że nawet koty śpią z nami.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • cauliflowerpl 01.02.19, 08:48
    U nas wrecz przeciwnie, nie tylko czesto w osobnych lozkach, ale wrecz w osobnych miszkaniach. Kto bogatemu zabroni, ha!
  • annajustyna 01.02.19, 10:02
    To jak my. Ba, jestesmy tak bogaci, ze nawet osobne rodziny mamy...
  • cauliflowerpl 01.02.19, 10:08
    Rozusta, Pani, i fanaberie na calego.
  • nenia1 01.02.19, 09:16
    triismegistos napisała:

    > No ja śpę z konkubinem z biedy oczywiście, bo mieszkamy w jednoizbowej chacie

    Konkubinat też z biedy, bo na ślub nie stać big_grin
    U mnie to samo smile
  • kropka_kom 01.02.19, 10:23
    bleee
  • katja.katja 01.02.19, 11:12
    A tak swoją drogą wiecie może co się stało z kotem Kocianny? Tym z własną kawalerką?

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • atenette 01.02.19, 08:41
    Śpimy nie tylko razem, ale wtuleni w siebie całą noc. Przewracamy się w nocy razem smile). Tak lubimy, oboje jesteśmy ogromne przytulasy i inaczej nie potrafimy smile. Z poprzednim mężem, w momencie kiedy wyprowadziliśmy się do osobnych sypialni (z powodu jego chrapania i moich problemów ze snem) nasze małżeństwo bardzo na tym ucierpiało, co oczywiście nie oznacza, że tak samo będzie u innych.
  • jolie 01.02.19, 09:20
    Śpię w jednym właściwie z konieczności. Kompromisem są dwie kołdry. Ja mam bardzo płytki sen i nie zasnę, gdy ktoś wtula się we mnie -jest mi za gorąco i niewygodnie. Nie wyobrażam sobie spać z kimś, kto bardzo chrapie - koszmar dla mnie, nie spałabym w nocy.
  • nenia1 01.02.19, 09:25
    My śpimy razem i bardzo to lubię, ale wtulona nie dałabym rady spać, muszę mieć sporo miejsca, tak by się dało rękami i nogami zrobić orła, poza tym nie wiem dlaczego ale w nocy zaczynam się układać na skos w łóżku, o czym mnie informuje partner wstając rano i mówiąc "no zobacz, no zobacz jak ty śpisz" tak więc niestety ale łóżko musieliśmy kupić duże a nawet bardzo duże. Do tego śpimy pod dwie kołdry, bo tu znowu podobno zawijam się w kokon. Ale ogólnie bardzo lubię spać wspólnie, lubię budzić się rano i patrzeć na jego twarz, podobnie zasypiając, często łapiemy się za ręce, ogólnie jest tak dość romantycznie. Czasem śpimy z kotami, a czasem nie, zależy od tego jak się zachowują, bywa, że wylatują w nocy jak zaczynają nas budzić, a czasem śpimy razem do rana. Szczególnie jeden kot jest uroczy w zachowaniu, jak sprawdza czy śpię, bardzo powoli idzie wzdłuż łóżko do mojej twarzy, nachyla się nade mną i obserwuje, przy czym włącza mu się mruczenie i takie sapanie, a potem delikatnie, ale bardzo delikatnie dotyka mnie łapą. Jak otworzę oczy to wydaje jakieś dziwne trele (maine coony nie miauczą, tylko śpiewają), a jak nie otworzę to głośno wzdycha i idzie spać w nogi smile.
  • jolie 01.02.19, 09:29
    Ja też układam się na skos, nie wiem, dlaczego. Moja matka zaraz powiedziałaby -" to feng shui, źle masz ustawione łóżko".
  • cauliflowerpl 01.02.19, 09:40
    smile stanela mi przed oczami matka Bridget Jones
  • jolie 01.02.19, 09:42
    😄
  • m_incubo 01.02.19, 18:27
    >Szczególnie jeden kot jest uroczy w zachowaniu, jak sprawdza czy śpię, bardzo powoli idzie wzdłuż łóżko do mojej twarzy, nachyla się nade mną i obserwuje, przy czym włącza mu się mruczenie i takie sapanie, a potem delikatnie, ale bardzo delikatnie dotyka mnie łapą. Jak otworzę oczy to wydaje jakieś dziwne trele (maine coony nie miauczą, tylko śpiewają), a jak nie otworzę to głośno wzdycha i idzie spać w nogi smile

    Masz mojego kota! Zachowuje sie identycznie, tyle ze to syberyjski. Skubany zawsze wie czy śpię jeszcze czy juz nie, nawet jeśli udaję ; )
  • berdebul 01.02.19, 09:40
    Mieszkamy w kurniku, więc nie tylko wspólne łóżko, ale jeszcze sypiają w nim zwierzęta (pies). wink
  • cruella_demon 01.02.19, 09:47
    Łojj pani, pewnie, że z przymusu. Jeszcze i żywina z nami w jednej izbie staje.
  • czekoladazkremem 01.02.19, 09:47
    Nigdy nie spałam w jednym łóżku z nikim. Nie lubię, krępuje mnie to. Mam swoje wieczorne rytuały, przy których niekoniecznie potrzebuję obecności mężczyzny. Poza tym ja jestem skowronkiem, mąż sową, przeszkadzalibyśmy sobie wzajemnie - w lecie potrafię wstać o trzeciej nad ranem na trening albo pielenie w ogrodzie, mąż czasami o tej porze dopiero zasypia. Mam swoją sypialnię i bardzo sobie to cenię. Tylko kiedy jestem sama mogę w pełni wypocząć. Wszyscy jesteśmy zadowoleni.
  • katriel 01.02.19, 15:52
    > w lecie potrafię wstać o trzeciej nad ranem na trening albo pielenie w ogrodzie, mąż czasami o tej porze dopiero zasypia

    To w zasadzie wystarczyłoby wam jedno łóżko, tylko użytkowane na zmianę a nie naraz wink

    --
    Ach, jaki pyszny jest szpinaczek!
    Ach, jaki pyszny jest buraczek!
    Ach, jaki brudny mam śliniaczek!
    Ach, jaki cudny niemowlaczek!
  • kanga_roo 01.02.19, 09:51
    coraz częściej mi się zdarza spać w salonie na kanapie. lubię późno kłaść się spać, lubię czytać w łóżku, i wkurza mnie chodzenie po ciemku i na paluszkach żeby nie obudzić śpiącego już męża. do tego o wiele lepiej się wysypiam nawet pod kocykiem, ale w ciszy. a mąż chrapie dramatycznie.
    takie gadanie, że spanie osobno jest niedobre dla związku jest głupie. to lepiej, żebym co noc miała ochotę chłopa poduszką udusić, bo tak chrapie, jakby mi ktoś traktor uruchamiał nad uchem?
  • berdebul 01.02.19, 10:01
    Nie duś, tylko wyślij do lekarza.
  • kanga_roo 01.02.19, 10:04
    taaa, oczywiście.
    to przecież takie proste, ja mówię, a on to robi.
    że też nie wpadłam na ten genialny plan sama!
  • malia 01.02.19, 11:50
    Pomijając to, że wysłanie do lekarza nie zawsze rozwiązuje sprawę.
  • saskia44 01.02.19, 12:03
    To inna sprawa. Jest jakies cudowne rozwiazanie medyczne ktore zawsze dziala?
  • berdebul 01.02.19, 14:31
    Jeżeli ma prostą przegrodę, nie jest otyły, to jeszcze jest opcja plastyki podniebienia. Ewentualnie mniej hardkorowo używanie preparatów dostępnych w aptece.
    Chrapanie jest niebezpieczne, zwłaszcza przy problemach kardiologicznych.
  • bo_gna 01.02.19, 09:52
    Śpimy razem bo jesteśmy małżeństwem. Ja z chęcią bym kupiła dwa oddzielne łóżka, pasowałoby mi to bo lubię się rozwalać, nie lubię się stykać, to jest miłe przez może godzinę, a potem mnie to męczy. Mój mąż ma odwrotnie, on by mógł mocno się przytulać całą noc, a gdybym mu zaproponowała oddzielne łóżko to by się bardzo obraził.
  • kanga_roo 01.02.19, 10:02
    no widzisz, jak ulegamy tym stereotypom:
    Śpimy razem bo jesteśmy małżeństwem

    a gdzie jest napisane, że małżonkowie muszą razem spać?!

    ja lubiłam spać z synem, kiedy był młodszy, spał cicho i spokojnie. córka za bardzo się wierci, chyba, że jest mocno zmęczona, wtedy też śpi się z nią miło. jako dziecko nie lubiłam spać z kimś - z mamą, bo było mi zawsze za gorąco, czy z babcią, bo za ciasno. z mężem w łóżku jest fajnie, ale nie spać. śpię indywidualnie, że tak powiem. czyjaś obecności nie tylko nie pomaga, ale przeszkadza.
  • jolie 01.02.19, 10:10
    Mam identycznie. I napiszę wprost - niechęć do wspólnego spania nie ma nic wspólnego z niechęcią do seksu.
  • kanga_roo 01.02.19, 10:29
    natomiast niechęć do seksu ma dużo wspólnego z brakiem możliwości wyspania się smile
  • bo_gna 01.02.19, 10:40
    wydaje mi się, że gdzieś w Biblii...
  • zuleyka.z.talgaru 01.02.19, 09:55
    Ja nie lubię spać sama.
  • miriam_73 01.02.19, 10:18
    Osobiście nie wyobrażam sobie inaczej, jak spanie razem smile Lubię ciepło, bliskość, lubię się wtulić w męża. Jak najbardziej śpimy razem, mamy wspólną sypialnię zarówno tutaj w domu w PL jak i w Hiszpanii. W obu miejscach moglibyśmy mieć oddzielne, ale nie chcemy. Mąż miewa płytki sen i np. to, że się kręcę czasem go budzi (to była zresztą przyczyna dla której wyeksmitowaliśmy na noc koty z sypialni - kręciły się i łaziły po kołdrze), ale zasypia ponownie, z kolei mnie czasem budzi jego pochrapywanie (miewa problemy z zatokami), albo to, że wstaje do łazienki, ale też jakoś sobie radzę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.