Dodaj do ulubionych

Która godzina? 8.0

  • klamkas 13.02.19, 14:01
    Przedstawiam Wam Juniora: fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/4158312,2,1,IMG-20190213-135154707-HDR.html

    14.01
  • klamkas 13.02.19, 14:02
    Pff i oczywiście nie udało się wkleić zdjęcia... sad

    14.02
  • niennte 13.02.19, 14:14
    Niech zdrowo rośnie smile

    14;14
  • mid.week 13.02.19, 14:52
    Jaki dumny - aż listki zadziera wink

    14:52
  • gama2003 13.02.19, 17:36
    Ależ ma piękną kołyseczkę.


    17.36
  • cauliflowerpl 13.02.19, 19:03
    No piąkny, gratulacje!
    19:03
  • wapaha 14.02.19, 08:52
    Ojej, jaki śliczny Juniorek. To ja proponuję nadac mu imię : Junior 1- żebyśmy mogły te nasze dzieci jakoś odróżniać.

    08:52
  • klamkas 15.02.19, 15:04
    Któryś świntuch zdążył już odgryźć Juniorowi listek sad. Chyba muszę go wynieść do pracy.

    15.04
  • kosheen4 13.02.19, 14:59
    Jestem na krawedzi z moja praca. Na pieprzonej krawedzi.
    Zamawiam wizyte u lekarza. Niech mi cos zapisze i skieruje na terapie, bo ja juz naprawde.
    13.59

    --
    Wrzucony papier zapycha pisuar, zachodni wiatr spienione goni fale.
  • gama2003 13.02.19, 17:37
    Przytulam. Ratuj się i uciekaj.

    17.37
  • mid.week 13.02.19, 17:49
    przykro mi, bo znam ten stan sad
    Nie masz możliwości zrobienia sobie urlopu zdrowotnego?

    17:49
  • klamkas 13.02.19, 18:40
    Dokładnie - pomyśl o zwolnieniu jak możesz...

    18.39
  • marusia_ogoniok_102 13.02.19, 21:17
    Przytulam sad

    21:18

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • wapaha 14.02.19, 08:51
    Ojej, księżniczko kosheen sad Jak najszybciej -ratuj się. Jak możemy jakoś pomóc- pisz

    08:50
  • kosheen4 14.02.19, 09:31
    dzieki ksienszniczki.
    urlop fajna sprawa, ale niestety pensja uleglaby drastycznemu zmniejszeniu, a na to nie moge sobie pozwolic.
    w przyszlym tygodniu kolejna rozmowa, wiec moze tym razem sie uda. tylko musze zetrzec z twarzy wyraz desperacji, nikt nie chce zdesperowanego pracownika.

    08.31

    --
    Wrzucony papier zapycha pisuar, zachodni wiatr spienione goni fale.
  • klamkas 13.02.19, 17:26
    Dostałam furę góralskich serków i sama nie wiem co zjeść w pierwszej kolejności wink.

    17.24
  • mid.week 13.02.19, 17:57
    Zazdroszczę!!! Masz tam takie prawdziwe, mięciutkie, soczyste i pachnące wędzarnią gałki owcze...? Kocham je...
    Ja bym sobie pokroiła każdego po kawałeczku, z bryndzą zrobiła koreczki na żytnim chlebie. Wszystkie te dobra położyłabym na desce a obok winogrona. I sok winogronowy, czerwony i półsłodki (mam taką perwersję, że do słonego lubię lekko słodkie wino) nalałabym do kieliszka lub dwóch. Do kompletu dobra książka/pilot/mąż(w moim przypadku tylko cudzy, ale ty możesz siegnąć po własnego)/czy co tam innego lubisz robić podczas jedzenia wink
    Miłego wieczoru!

    17:57
  • klamkas 13.02.19, 18:38
    Podejrzewam, że krowie (no może z dodatkiem kozy), teraz nie sezon na owcze sery. Ale i tak są pyszne. Są oscypki wędzone i białe o dwóch stopniach słoności. I korbaczyki wędzone i białe. I bryndza. A jutro na obiad grillowane oscypki big_grin.

    18.38

  • gama2003 13.02.19, 21:25
    Klamkasku.
    Po pierwsze zazdroszczę, bo sery to ja tak kocham, że powiedzenie - śmieje się jak głupi do sera - to o mnie.
    Ale wiesz, że są gołki, oscypki i redykołki?
    Zawsze się wymądrzam, bom szkolona przez najprawdziwszego TOPRowca. Przystojnego jak diabli.
    Prawie się w nim zakochałam i od tamtej pory bardzo pilnuję prawidłowości w nazewnictwie 😉.

    21.25 jeszcze jedna reklam walentynek a leci papek w telewizor
  • mid.week 14.02.19, 06:25
    golki to te baryłki, oscypki malutkie, ale redykolek nie znam... No ale mnie nie szkolil przystojny jak diabli 🙁

    6:25
  • gama2003 14.02.19, 08:59
    Te malutkie to właśnie redykołki. Od słowa redyk, czyli dzień wyjścia na wiosenny wypas na halę, 23 kwietnia. Małe, traktowane jak,, cukierki,, czy mikroprezenciki. Upychalne ponkieszeniach.
    Takie spore w kształcie wrzeciona? to właśnie oscypki. Gołki już umiesz rozpoznawać 😘.
    I jak wchodzisz do bacówki to mów - pochwolony a nie żadne dzień dobry. Po zapunktowaniu wiedzą dostaje się najlepsze, mniam.

    08.59
  • cauliflowerpl 14.02.19, 09:06
    smile ksiezniczka sie zawsze czegos nowego nauczy.
    9:7
  • klamkas 14.02.19, 11:12
    Nie miałam pojęcia, ale też nie miałam przyjemności z żadnym przystojnym góralem. W przeciwieństwie do mojej przodkini, która porzuciła wygodne życie w szlacheckim dworze dla obłędnego górala z drewnianej górskiej chałupy.

    11.12
  • gama2003 14.02.19, 11:28
    Niestety wiedzę nabywałam z mężem u boku.
    Zresztą nasz goprowiec wywoływał zamglone i durnowate spojrzenia u wszystkich obecnych bab 😉. Jak jedna durniały i chichotały. Nie miałam szans, mogę tęsknie wspominać.
    Zresztą jak o góralach różne rzeczy słyszałam, tak ratownicy górscy to najdoskonalszy gatunek, pod każdym względem. Robili wrażenie na nizinnych/wyżynnych facetach również.
    Dlatego tak pamiętam i szerzę kaganek oświaty 😍.

    11.28
  • klamkas 14.02.19, 11:36
    Coś w tym jest, tzn. w ratownikach. Sama mam słabość do jednego takiego wink.

    11.35
  • cauliflowerpl 13.02.19, 21:18
    Nie wiem, po prostu nie mam pojecia, kiedy spia pracujacy ludzie, ktorzy maja male dzieci. Bo ja to sie ostatnio nie mam czasu po tylku podrapac, a mam tylko dwa koty.
    Padam na ryj, dobranoc!
    21:20
  • marusia_ogoniok_102 13.02.19, 21:22
    Więc, LEGO. Kosztuje dużo. Za dużo. Ale przypomniało mi się, że jest ktoś, kogo mogę naciągnąć bez wstydu ani poczucia winy, bo i tak wisi mi dużo więcej.

    Ojciec zadeklarował, że da. Więc, bingo. Oby tylko nie przyszło mu do głowy się ze mną ponownie zaprzyjaźniać po latach, czy coś. W każdym razie - za jego hajs zabaluję. I jeszcze sobie nowy kurs opłacę.

    Byłam na kwalifikacyjnej, a potem zaniosłam papierki do Muzeum. Czekamy teraz...

    21:22

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • gama2003 13.02.19, 21:27
    No proszę. Rozwiązanie doskonałe.
    Będą z Ciebie Marusiu ludzie!
    Trzymam kciuki. Za wszystko.

    21.27
  • wapaha 14.02.19, 08:50
    Marusia, tak mi teraz wskoczyło do głowy, że Ty z tym lego to jak niektórzy z alkoholem czy fajkami. Nałóg

    08:50
  • marusia_ogoniok_102 14.02.19, 11:32
    Bez przesady. Podoba mi się, to układem. Bez szkody dla nikogo i niczego, poza własnym budżetem. Nawet z korzyścią, bo mi się zmysł konstruktorski rozwija.

    A że w tym zestawie się zakochałam, to cóż. Każdy ma jakiegoś bzika.

    11:32

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • pade 14.02.19, 16:00
    Przemyśl słowa Wapahy.

    16:00

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • marusia_ogoniok_102 14.02.19, 19:12
    Księżniczki, ja mam nałóg, owszem, są nim fast-foody, bez których autentycznie nie mogę żyć. I coca-cola. I z tym walczę.

    Klocki, podobnie jak pisanie i malowanie, to moja pasja. Hobby. A to, że wydębiłam słusznie należną mi kasę od alimenciarza (i tak o wiele za mało, biorąc pod uwagę, ile mi wisi), żeby przeznaczyć ją na zestaw klocków ORAZ kolejny kurs języka - no wybaczcie, ale ja to uważam za moje wielkie osiągnięcie. Zawdzięczam je miłości do LEGO oraz - mojej terapii, która pomogła mi pojąć, że unoszenie się dumą w temacie mojej kasy jest idiotyczne.

    Wapaho, sprawdź pocztę pod wieczór, bo ci następne rozdziały kryminału poślę. Znaczy, jak tort na jutro skończę smile

    19:12

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • gama2003 14.02.19, 23:40
    Dojenie należnej kasy od alimenciarza popieram i tu nie ustawaj. Zresztą wywęszam w tym drugie i trzecie dno. I przyczyny paru ważnych rzeczy które dźwigasz a w których tata nawalił.
    No i kupowanie klocków córce w sumie niech rekompensuje to jedno, czy drugie nawalenie.
    Marusiu, od hobby do nałogu pewnie cienka granica. Wiem to bardzo dobrze. Choć i wiem jak to jest nie dać sobie odebrać czegoś z rzeczy nielicznych cieszących jak nic innego.
    Porozmyślaj sobie, mądra jesteś i mądre rzeczy powymyślasz. Zaskoczyłaś mnie trochę stanowczością w obronie swoich racji.
    I powiem tak - widzę w tym wielki potencjał.
    Na lepsze i lżejsze odbieranie świata.

    23.40
  • marusia_ogoniok_102 15.02.19, 00:37
    smile
    Księżniczki, przysięgam, że to nie jest tak, że nie dojem, na terapię nie pójdę, czynszu nie zapłacę, a klocki kupię. Serio. Mam odłożone pieniądze na życie, na leczenie i ma obowiązki. Klocki kupuję, jak mogę - a jeśli nie mogę, a bardzo chcę, to biorę dodatkowe prace lub, jak w tym wypadku, przekraczam własne granice psychiczne wink ...częściej biorę dodatkowe prace jednak.
    Także - krzyczcie na mnie za paskudne nawyki żywieniowe, ale nie za klocki sad

    00:37

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • mid.week 14.02.19, 06:44
    Z okazji walentynek zrobiłam sobie chilli con carne tak pikantne jak rozmowy na tinderze.

    Oprócz Walentego, świętują dzis:
    Abraham, Adolf, Adolfa, Antonin, Auksencja, Auksencjusz, Auksenty, Dionizja, Dionizy, Dobiesława, Eleukadia, Eleukadiusz, Flawian, Florentyn, Maro, Maron, Mikołaj, Modest, Niedamir, Niedomira, Niemir, Nostrian, Teodozja, Teodozjusz, Teodozy, Walentyn, Wincenty, Witalis, Zenon.

    Obciełam sobie grzywkę. Nie tak całkiem krótko, ale też nie jest tak długa jak u shellerki na filmie o lokówce. A`propos jaki ma aktualny nick? Od 3 wątków wpada na początku, zawsze incognito, z nadzieją na lizanie po fjucie. A ja jej nie rozpoznaje i nigdy nie wiem czy lizać czy nie.

    6:44
  • wapaha 14.02.19, 08:48
    Księżniczki, czy Wy wiecie, że ja prawie 40 lat żyję z wadą wrodzoną kręgosłupa i dowiedziałam się o tym przedwczoraj ?? Moja fizjo zobaczyła to, czego nie widzieli dohtory tongue_out od lat. Wszystko pomału układa się teraz w całość wink Poza tym robię badania okresowe w pracy wiec jak zwykle o tej porze roku będę przebadana wzdłuż i wszerz. Jeszcze tylko cycki muszę zrobić i ginekologa i coroczny przegląd zakończony

    08:48
  • wapaha 14.02.19, 08:49
    Mid- a nie saskia czy jakoś tak. ? Na pewno coś na s.
    Wiesz, dobrego fjuta lizać można zawsze tongue_out

    08:49
  • klamkas 14.02.19, 11:15
    Saskia to dawna najma. A shellerka chyba chwilowo zniknęła (gdzieś mi mignęła taka informacja od specjalistek w rozpoznawaniu nowych nicków wink).

    Fizjo zawsze widzą więcej niż lekarze. Jak dla mnie to tacy współcześni szamani - lepiej się leczyć u nich niż u medyków wink.

    11.15
  • wapaha 14.02.19, 16:48
    no to inna, na "s". na bank, kiedyś czytałam,. jak spotkam w którymś wątku to dam znac

    16:47
  • cauliflowerpl 14.02.19, 13:42
    Mnie wczoraj kolezanka przyslala zdjecie wielkiego kamiennego fiuta, to moge pozyczyc.
    13:44
  • mid.week 14.02.19, 14:01
    o, nie wykropkowało ci fiuta? A ja specjalnie "j" wstawiałam!
    14:01
  • mid.week 14.02.19, 14:24
    Aż poszłam sprawdzić i okazuje się, że to określenie "pospolite". Nie "wulgarne"... Hmm... Teraz określenie "jesteś pospolitym fiutem" nabiera polonistycznego smaczku.

    14:23
  • cauliflowerpl 15.02.19, 15:08
    Ba, w innym wątku napisałam "pizdeusz" surprised
    Forum schodzi na psy.
    15:10
  • klamkas 14.02.19, 13:41
    A apropos holyłódzkich uśmiechów - zainwestowałam w bardzo eko-sreko pastę do zębów z węglem aktywnym. Fajna jest, faktycznie ładnie czyści z osadów, ale to koszmarne wrażenie, jakie robi wypływająca z ust czarna piana, jest dla mnie nie do przejścia, chyba nie będę w stanie jej regularnie używać. Brrr....

    13.41
  • pade 14.02.19, 15:59
    White on?
    W czarnym opakowaniu może? Przytargałam taką z Rossmanna przed chwilą.

    15:59

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • klamkas 14.02.19, 16:09
    Nie, Mohani Smile.

    16.08
  • wapaha 14.02.19, 16:50
    ja mam tę, myję, jest ok

    16:50
  • mid.week 14.02.19, 17:55
    ostatnio oglądałam w drogerii i się zastanawiałam ile toto warte...?

    17:54
  • wapaha 14.02.19, 18:08
    pasta jak pasta
    szału nie ma doopy nie urywa

    18:08
  • gama2003 14.02.19, 20:16
    Ja gdzieś czytałam, że rzecz w węglu i to samo można uzyskać robiąc papkę z tego tam carbo medicinalis. No i kupiłam, papkę trzy razy zrobiłam i mi zapał minął. Przy czym mnie czarne ząbki wybitnie śmieszyły. Czyścić czyści, alem niesystematyczna.
    To samo mam niestety z olejem rycynowym na porost włosów. Pomógł mi odbudować wyskubane brwi, znowu maziam rzęsy i brwi ale paciać na włosy mi za ciężko. Z lenistwa.

    20.16
  • mid.week 14.02.19, 21:01
    o to calkiem jak ja! jestem zbyt leniwa na miliony rzeczy, ktore bym mogla zrobic ale mi sie nie chce 😆

    21:01
  • gama2003 14.02.19, 22:33
    Ja w tym lenistwie to już idę na mistrzostwo.
    Serio. Na pytanie co bym chciała robić odpowiadam szczerze - nic

    A tak serio. To owszem, łazić brzegiem morza, grzebać godzinami za bursztynami. Może być na kolanach i głową w dół wisząc. Łazić po lesie, bez zegarka. Po górach. W mieście nie mam ochoty robić nic, nic, nic. Ludzie mi w mieście przeszkadzają.

    22.33
  • mid.week 15.02.19, 06:46
    O tak... mam teraz identyczny etap w życiu: precz z cywilizacją, z ludźmi w szczególności. Ostatnio spędziłam piękny dzień - dziecko na feriach, ja wzięłam wolne i psa na spacer. Nikogo nad rzeką nie było, bo wszyscy w pracy. Tylko słonko, wiatr, kaczki. W sumie to chciałabym pracować w weekend i mieć wolne w tygodniu, żeby się z tymi tłumami mijać skutecznie.

    6:46
  • mid.week 15.02.19, 06:51
    15.
    Światowy Dzień Młodzieży Prawosławnej
    Światowy Dzień Wielorybów
    Dzień Singla

    Dzień singla mam na codzień wiec dziś poświetuje z okazji wielorybów. Jeszcze nie wiem jak. Ryby nie będę jadla, bo jakoś tak głupio zjadać solenizanta.... Muszę to przemyśleć.

    Imieniny obchodzą: Faustyn, Jowita, Zygfryd oraz Andrzej, Dalmacjusz, Dalmacy, Faust, Galfryd, Gliceriusz, Glicery, Joachim, Jordan, Jordana, Józef, Julia, Klaudiusz, Onezym, Pakosław, Pakosława, Przybyrad, Saturnin, Sewer, Teogenes, Wirginia, Zygfryda, Żywila.

    KAWA

    6:51
  • zuleyka.z.talgaru 15.02.19, 08:46
    Jestę wielorybę...

    Wieloryb- czyli taka komuna. Niby jedna ryba ale z ryb wielu...

    Kawa zdecydowanie.

    8:46
  • wapaha 15.02.19, 08:50
    ja też jestem wielorybę,sniło mi się że pływam

    kawa jak najbardziej ,
    duuuuuuża

    08:50
  • mid.week 15.02.19, 09:26
    wypiłam drugą, mam ochotę na trzecią.

    1. Wieloryby jako jedyny gatunek zwierząt ma poziome płetwy, pływając ruszają ogonem w górę i w dół.
    2. Wieloryby nie piją wody morskiej.
    3. Wieloryby często nurkują w głąb na ponad 300m w poszukiwaniu kałamarnic.
    4. Jedynym drapieżnikiem polującym na wieloryby jest człowiek.
    5. Serce Płetwala Błękitnego może ważyć tyle co samochód osobowy.
    6. Niemowlę wieloryba potrafi wypić nawet około 72 litrów mleka dziennie.
    7. Niemowlę wieloryba rodząc się waży 3 tony i ma około 7,5m długości.
    8. Penis wieloryba ma około 2,5m długości.
    9. Wielorybia ciąża trwa 2 lata.
    10. Płetwal Błękitny to najgłośniejsze zwierzę na Ziemi. Potrafi wytwarzają dźwięk 188 decybeli.
    11. Mózg wieloryba może ważyć 9 kg.
    12. 12% żelaza w wodach Oceany Południowego pochodzi z odchodów wielorybów
    13. U wybrzeży Australii żyje wieloryb albinos.
    14. Serce Płetwala Błękitnego bije 9 razy na minutę. W tym czasie pompuje ponad 3 tysiące litrów krwi.
    15. Dźwięki jakie wydają wieloryby są słyszalne przez inne osobniki tego gatunku z odległości kilku tysięcy kilometrów.

    Największym wielorybem jest płetwal błękitny, który dorasta do 33m długości i jest największym (jednocześnie najgłośniejszym) zwierzęciem, jakie kiedykolwiek istniało na Ziemi. Dorosły płetwal błękitny nie ma naturalnych wrogów oprócz człowieka. Najmniejszym wielorybem jest z kolei kaszalot karłowaty dorastający do 2,6m długości.

    9:26
  • klamkas 15.02.19, 10:27
    A mi się dzisiaj śniło, że jestem w Dubaju (a właściwie na nieistniejącej wyspie obok). Pojechałam tam na konferencję, zaczęło się od tego, że naderwała się winda, którą jechałam. Potem nie umiałam znaleźć kibelka (w takim wieżowcu, co ma kilkadziesiąt pięter) a bardzo chciało mi się siku. Potem była wichura, która zaczęła wszystko niszczyć (wiecie, coś spadło z dachu, coś urwało, coś kogoś przygniotło), m.in. katamarany, którymi mieliśmy pływać. Na koniec miała być degustacja sorbetów owocowych, na którą najpierw nie umiałam trafić, a jak już trafiłam, to okazało się, że została wstrzymana przez kataklizm. Byłam bardzo głodna, więc rozpaczliwie rozglądałam się dookoła, czy gdzieś nie pałęta się nienaruszona porcja i znalazłam! (tu następuje dramatyczny finał całej historii) Niestety nie mogłam zjeść tej zdobycznej porcji, bo okazało się, że w całej strefie gastronomicznej nie ma ani jednej nieoblizanej łyżeczki... big_grin

    Wstałam wykończona i nawet kawa mi nie wchodzi.

    10.27

  • pade 15.02.19, 11:06
    big_grin

    11:06

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • cauliflowerpl 15.02.19, 11:11
    Pade... jaka Ty masz wspaniala sygnaturke big_grin
    11:13
  • pade 15.02.19, 11:29
    Prawda?
    uprzejmie proszę spłyń big_grin

    11:29

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • niennte 15.02.19, 11:11
    Wyjadłabym palcem big_grin

    11;11
  • klamkas 15.02.19, 12:00
    W prawdziwym życiu ja pewnie też, ale we śnie po pierwsze właśnie w tej chwili się obudziłam, po drugie to był sen z cyklu "spadają na mnie wszystkie możliwe przeciwności losu", więc pewnie okazałoby się, że spada na mnie kawał szkła (przez tą wichurę) i odcina mi wszystkie palce wink.

    12.00 (ale ładnie)
  • pade 15.02.19, 18:07
    Piękny dzień był dzisiaj, cudny wręcz.

    18:07

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • klamkas 15.02.19, 19:28
    Prawie do końca przyszłego tygodnia ma być u nas słoneczne przedwiośnie smile.

    19.28
  • pade 15.02.19, 20:58
    Cudowniesmile Chyba umyję okna bo nic przez nie nie widaćbig_grin

    20:58

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • kosheen4 15.02.19, 11:31
    Mialam dzisiaj jechac z kumpela na weekend do Edynburga, na babski sabat do innej kumpeli. Ta ktora miala mi towarzyszyc w podrozy zaalarmowala mnie wlasnie ze jedno z jej bachorzat ma atrakcje w postaci goraczki i womitow. I wiadomix, nie pojedzie.
    Nadal jade, sama, tylko kroi sie noc w drodze- ze dwa miesiace temu zarezerwowalysmy sobie nocny rejs autobusem, zeby moc sie do woli nagadac. Specjalnie na ta podroz zakupilam poduszke na ramiona, znacie takie samolotowe, tylko jeszcze z kapturkiem. Zobaczymy czy pomoze mi zasnac.

    10.31

    --
    Mecz Real Madryt-Surreal Madryt zakończył się wynikiem 1:ryba.
  • klamkas 15.02.19, 12:01
    Nie ma tego złego, przynajmniej przed sabatem zaznasz choć trochę snu (oby jak najwięcej).

    12.01
  • mid.week 15.02.19, 19:44
    big_grin big_grin big_grin
  • oldrena1 15.02.19, 21:10
    O! To autorka fejsbukowej strony "Pod kreską" przypomniała dzisiaj swój
    rysunek (jak znalazł na Dzień Singla & Wieloryba).

    21:10 Dobry wieczór, Księżniczki
    --
    Old
  • marusia_ogoniok_102 15.02.19, 17:25
    Patrzcue, jaki tort dla kumpla zrobiłam big_grin czekoladowy, dwie warstwy bitej śmietany.
    i.imgur.com/dk9CHN5r.jpg

    17:25

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • wapaha 15.02.19, 17:39
    Maruśka, zeżarłabym !

    17:39
  • klamkas 15.02.19, 19:32
    A to zwierzę sama strugałaś? Co to?

    Tort wygląda na pyszny, dobrze, że nie lubię słodyczy ;p.

    19.32
  • marusia_ogoniok_102 15.02.19, 19:53
    Nie, żabki ze sklepu. Kupiłam, bo były urocze tongue_out

    19:53

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • mid.week 15.02.19, 20:11
    Ja niestety lubię słodycze i właśnie uruchomił mi się łasuch sad

    20:10
  • niennte 15.02.19, 21:33
    Ja też lubię, ale powstrzymuję się dla zdrowia sad
    A zjadłabym, oj, zjadła...

    21;33
  • cauliflowerpl 15.02.19, 19:40
    Piątek piątunio piąteczek!
    Będę opowiadać, bo mam natchnienie.
    Jestem po okropnym treningu i mam listę: spakować się, zrobić obiad na jutro, zaznaczyć hotel w google maps, przejrzeć rower bo skrzypi, wypić piwo. Ostatnia pozycja właśnie wywindowła się na pierwsze miejsce.
    Zamotałam się dziś w pracy tak, bo mam dwóch facetów od dwóch produktów na dwóch takich samych stanowiskach, mają identycznie na imię, a na nazwisko jeden ma Gomez a drugi Lopez. I ich mylę. Przez telefon to kojarzę, który głos do którego produktu, ale dziś się zamotałam i obu wysłałam dwa maile:
    1. Cześć, przesyłam info o które mnie poprosiłeś.
    2. Zignoruj moją wiadomość, to było do drugiego Juana. Bo imię też mają megapopularne, ale nie Jan, żeby nie było, że ja tu danymi osobowymi szastam.
    W końcu się dogadaliśmy.
    Jakby się nie można było Manuel nazywać na przykład. Nie wymagam, żeby się nazywali Gorka albo Eneko, bo oni na południu są a tam takich nie ma.
    Jutro jadę oglądać kościółek romański i karmić moją nowo nabytą miłość do średniowiecznej architektury. Miejmy nadzieję, że nie będzie mgły.
    To piję o piwo dalej, poczytam ematkę i może coś z tej listy jeszcze mi się uda zrobić.
    19:41
  • mid.week 15.02.19, 20:37
    Zazdroszczę każdej średniowiecznej architektury w stanie umożliwiającym zwiedzanie i będącej czymś więcej niż omszałym kamieniem! Jedź i fotografuj. Ja też coś jutro zrobię, jeszcze nie wiem co ale muszę się ruszyć bo skisnę.
    Ja mam tak z Martami w pracy. Strasznie ich dużo się narobiło. Do kompletu jest jeszcze Monika, która ma na nazwisko prawie identycznie jak jedna z Mart... Jestem bezradna w tej masie, za każdym razem jak słyszę "Mid czy Marta przysłała już raport?" chce mi się płakać sad

    Patrzcie na to:
    gazetawroclawska.pl/karambol-pod-gadowianka-ford-przelecial-nad-pasem-zieleni-i-zderzyl-sie-z-czterema-autami/ar/13893023#aktualnosci
    Stałam w tym korku... Dobrze, że mam w telefonie kindla (i duuuużo interneta) a na nim Chyłkę. Skończyłam 5 cześć w której ktoś oblał ją kwasem więc natychmiast ściagnęłam 6.... Przeczytałam w tym roku 12 książek. Wpadłam w cug i przez to jeżdzę autobusami. Zyskuje mój mózg karmiony literaturą (ok, średnich lotów ale jednak...), traci moja figura bo nie wracam pieszo, więc spalam o 350kcal dziennie mniej.

    Miałam parszywy dzień. Okropny. Sama w biurze z szurniętą dyrektorką-przekupą. Rozsiadła się i perorowała mi nad głową cały dzień. Ona zawsze o tym samym, te same plotki, te same teksty, te same tematy. Niedobrze mi już się robi jak otwiera paszcze. To taki typ, który jak zacznie to skończyć nie może. Mówi do ciebie ale nie da dojść do słowa. Jednoczesnie wymaga uwagi. No bo jednak przełożona. Ale hitem dnia jest to, że w ramach zemsty na szefie-prezesie zamkneła go na balkonie kiedy wyszedł na fajkę, a potem udawała że przez roztargnienie: "ojej Panie X tak odruchowo zamknęłam te drzwi, tyle pracy to człowiek przestaje już myśleć" ( i powiedziała to bez krztyny zażenowania w mojej obecności po tym jak przyszła o 9, o 9:40 siadła i pie.....ła mi nad uchem do 13:25. Z małymi przerwami na telefony towarzyskie)

    Jestem wy koń czo na!

    20:37
  • pade 15.02.19, 20:57
    Nie potrafię zlokalizować tego pasa zieleni, no ale trudnosmile
    Stania korku współczuję, ale paplania szefowej bardziej.
    Nie wzbudza w Tobie takie pieprzenie o niczym (sorry księżniczki) agresji?? We mnie wzbudza, należą Ci się ogromne gratulacje za wytrzymałość.
    20:57

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • mid.week 15.02.19, 21:39
    tutaj
    www.google.pl/maps/@51.1143294,16.9660535,19.33z?hl=pl&authuser=0

    Stanie w korku było pikusiem w porównaniu z tym co sie dziś działo w biurze. Ta kobieta jest kosz-mar-nie irytujaca! Ma pokój tuż koło nas, nigdy nie zamyka drzwi i podłsuchuje. Jak zaczniemy jakiś temat to w sekundę wyskakuje i zaczyna się:
    "a moja koleżanka..." i tutaj snuje wyimaginowane historie (bo NIKT nie ma aż tylu koleżanek, które mogłyby przeżyć tyle sytuacji), w których udowadnia, że my tam guano wiemy. Nieważne czy mowa jest o eutanazji, wyborze opon do auta, leczeniu kataru, przepisie na mielone....ona zawsze ma w zanadrzu koleżankę, która kupiła właśnie TE opony i one pękły na trasie! Lub inną, która też lubi mielone ale robi je inaczej i one są absolutnie najlepsze!
    Ale to pikuś. Bo jak milczymy to włazi, staje na środku i referuje co leci w radiu. A kiedy przychodzi kurier/listonsz z paczkami to sprawdza co w nich jest. Nieważne czy to prywatne czy firmowe. MUSI wiedzieć. "A co tam macie? Co kupiłyście?" słyszę co dwa dni. Albo wchodzi prezen z torbą a ona do niego "A co pan tam kupił sobie?" Jedna wielka żenada.
    Babka nudzi się do tego stopnia, że jak pytam koleżanki jak coś załatwić firmowego, to ona wyłazi ze swej nory i pier...li do nas co powinnyśmy zrobić i jak i nieważne że usiłujesz dać jej znać że my nie o tym rozmawiamy o czym ona do nas.... Kiedy już wszystkie założymy słuchawki na uszy żeby cokolwiek moc zrobić to idzie do siebie i dzwoni do kogo popadnie. Najczęściej opiernicza męża. Mogłaby napisać poradnik w tym temacie. A kiedy wchodzą szefowie to nagle zaczyna teatralnie biegać z pokoju do drukarki i spowrotem sapiąc, że taka zalatana jest (ma swoją drukarkę we własnym gabinecie ale jej nie używa bo po co?)
    Oprócz tego ma kilka fajnych cech i chyba tylko dzięki nim jeszcze nikt jej nie zabił.

    21:39
  • pade 15.02.19, 22:24
    jezusiemaryjo !!! big_grinbig_grinbig_grin
    ma fajne cechy? aha...

    22:23

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • gama2003 16.02.19, 11:30
    Jak ma? zmieściły się w niej jeszcze jakieś cechy?
    Jestem gadułą. Ale świadomą i wybiórczą. Za to jak spiknę się z kimś i poczuję fazę, to wpadamy w cug gadania. Ale to takiego, że wspólne dożywocie wystarczyłoby nam na liźnięcie kilku tematów.
    Ale i miewam totalne bezgłosie. Na takie biurowe gadaczki mam alergię. Bardzo bawi moich bliskich jak ktoś nazwie mnie milczkiem.
    Mam nadzieję, że gdybym na żywo dopadła Midłika, to nie uciekałby biedaczysko zatykając sobie uszy 😉.
    Wczoraj spotkało mnie coś miłego. Z szoku, bo to po dłuuuuuuuugiej przerwie, rozbolała mnie głowa i boli do dziś. No i chodzę dziś z kwadratowym globusem.

    A. I muszę znowu trochę schudnąć, za dużo zimą kartofelków zagryzanych czekoladą było i gama ma znowu grubą d.... ę. Szlag.

    11.30
  • wapaha 16.02.19, 17:11
    O ja. Dramat. Mam podobnego kolegę w pracy. Podobnego, bo on w przeciwieństwie do niej nie ma fajnych cech.
    I śmierdzi.

    17:11
  • mid.week 16.02.19, 18:49
    o widzisz czyli u mnie nie jest tak źle! 😆
    ale powiem wam, ze ten piatek tak mnie wykończył, ze dzis wstalam po 13:00! 😳

    18:49
  • wapaha 17.02.19, 09:54
    Nie, zaprawdę powiadam ci, może być gorzej.
    Ja generalnie lubię wszystkich ludzich. Taka jestem.
    Poza nim

    09:54
  • cauliflowerpl 17.02.19, 10:26
    Koniec koncow moj piatek skonczyl sie nocna wizyta w klinice weterynaryjnej z kotem amante, zostal biedak do dzis. Trzymcie kciuki.
    A tu kosciolek romanski dla Mid.weeka specjalnie.
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ac/lj/uy6c/cnvO5CeYCwuZrjg8CB.jpg
  • wapaha 17.02.19, 10:30
    Wyobraźnia mi szaleje. Wspaniałości....przytulałabym się do murów..

    A co kotu teraz ?

    :10:30
  • cauliflowerpl 17.02.19, 10:43
    Kotku chyba starosc, bo nic nie wychodzi... a nie wiadomo, ile ma lat, ale raczej blizej 20 niz 10.
    10:45
  • wapaha 17.02.19, 11:21
    ojoj..to koci staruszek..

    11:21
  • mid.week 17.02.19, 11:21
    😍 dzięki! Ja zawsze sie dziwuje jak oni bez maszyn i narzędzi pomiarowych takie rowne i skomplikowane budowle wznosili! A tydzien temu pan od domofonow i krzywo mi słuchawke przywiercił...

    Niech sie kici poprawi i starość lekka mu będzie.

    11:21
  • marusia_ogoniok_102 17.02.19, 20:59
    Och, cudowny!!!

    Biedna kocinka sad Trzymamy za niego kciuki.

    20:59

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • qs.ibidem 16.02.19, 12:22
    Sobota.
    Koniec urlopu. Tydzień na wyspach Åland, w Kraju Wody, w Raju. Odnalazłam w sobie człowieka pierwotnego i jądro szczęśliwości ze zmęczenia. Kilometry pokonane na nogach w zimnej naturze - brak słów.
    Wracam do domu a tu taaaaakie słońce.
    Czego pragnąć więcej?
    Może kawy...?

    12:23
  • gama2003 16.02.19, 15:28
    A ja obejrzałam kawałek czegoś na tvn, zwie się,, Zakochani po uszy,,. O kurcze nieopalone....
    Uszy to się wstydliwie w te tam zagłębienia chowają. Okropny gniot. I nikogo z plejady aktorów nie znam. Ani jednej sztuki. Przegapiłam jakąś zmianę twarzy w telewizji. Zresztą to chyba nie aktorzy.

    15.28
  • mid.week 16.02.19, 17:48
    Widziałam to 2 tyg temu. Gniot nad gniotami! Oczy bolą, uszy woskowiną zachodzą, ciało cierpnie. Jak już miałabym się upodlić to chyba wolę Sanatorium Miłości. To jest...niedoopisania!

    Byłam dziś łykać witD i leżeć na ciepłej trawce. Rozkosz księżniczki, mówię wam... Czułam wiosnę, nawet przez chwilę byłam w samym t-shircie! Pies też poczuł wiosnę bo rzucił się do pływania. Niniejszym sezon wodniaków uważam za otwarty!

    17:48
  • pade 16.02.19, 18:18
    Ja też byłam! Co prawda nie na trawce tylko na marszo-spacerze. Potem siedziałam ponad godzinę na ławeczce w słonku wcale nie chciało mi się do domu. A! I obiad jadłam na balkoniebig_grin
    Drzewa mają już mnóstwo pąków, jak tak dalej pójdzie to za dwa tygodnie mogą być zielone!smile
    Sorry za podniecenie, ale ja kocham ten czas. Kiedy jest słońce, przyroda się budzi, jest ciepło ale nie za gorąco, można się już powygrzewać, uwielbiamsmile

    18:18

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • wapaha 16.02.19, 18:20
    Ja pobiegałam

    Gołębie już %^&**( gałązki na gniazda zbierają. uncertain Musze pilnowac balkonu


    18:20
  • mid.week 16.02.19, 18:31
    Już????!!! Cholera znowu czeka mnie wywalanie gałązek. Nienawidzę tego - każda gałązka oddala mą duszę od raju. Mam wyrzuty sumienia, bo wyobrażam sobie, że pani gołąbkowa marzy o małym, białym domku tak jak ja ale jest ode mnie bardziej zaradna bo bierze do dziobka gałązkę i leci i buduje... A ja tylko biadolę. I ja - życiowo poniżej średniej gołębiej - mam czelność jej marzenia okraszone ciężką pracą ot tak wywalić przez barierkę sad Czuję się podle.

    18:31
  • pade 16.02.19, 18:44
    Sorry, ale mnie rozbawiłaśbig_grinbig_grinbig_grin

    18:44

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • niennte 16.02.19, 19:42
    Mam ze względu na kota osiatkowany balkon i zero problemów z gołąbkami big_grin

    19;42
  • niennte 16.02.19, 19:44
    Aaa, na spacerze też byłam, cudna pogoda smile

    19;43
  • wapaha 17.02.19, 09:51
    no widzisz...a my 2 lata temu aborcję popełniliśmy ( 5 jaj poszło w dół z 4 piętra )
    odchowałam jeden miot- od A do Z, Od jajek chowanych w domu przed mrozem aż po łzy gdy młode odleciały
    a potem ^%&*** gdy sprzątałam balkon i wywalałam donice z kwiatami

    09:51
  • klamkas 16.02.19, 19:09
    Przyroda niech nie przesadza i się hamuje, pod koniec tygodnia mają wrócić przymrozki.

    Ja dzisiaj też się dowitaminizowałam. I jak nie miewam ochoty na słodycze tak wzięłam sobie kawkę i ciacho na wynos i pożarłam na ławce w parku.

    19.09

  • wapaha 16.02.19, 17:12
    o jej, wyobrażasz sobie, jak wspaniale. zazdroszcże. Masz jakieś zdjęcia ? Podziel się.

    17:12
  • qs.ibidem 16.02.19, 18:42
    Zdjęć brak.
    Mamy selfie "przy kominku" (nie nadaje się do publikacji). Po pierwszym zdjęciu "złotej godziny" swierdziłam, że kupa, obrazek profanował to co było widać i, jeszcze bardziej, co się przy tym czuło.
    Komóreczka grzecznie czekała w chatce, a ja mogłam ryzykować skoki na kamieniach w morzu.
    Nawet na forum nie wchodziłam!
    Byliśmy na Åland latem w 11 i wtedy te zdjęcia wydawały się bardziej realne. Wtedy wszystko się inne wydawało, nawet o dzieciach nie myślałam (gdyż ich nie miałam wink

    Pojedziecie/ popłyniecie Wy następnym razem smile

    18:42
  • mid.week 16.02.19, 17:42
    Moje marzenie! Strasznie zazdro. Mam nadzieję że wrzucisz fotki na otarcie zawistnych łez wink

    17:42
  • marusia_ogoniok_102 16.02.19, 19:33
    Zamówiłam pierwszą w życiu hawajską. Zżarłam calutką, bo przecież odgrzewaba pizza to nie to samo. Teraz leżę, boli mnie brzuch z przeżarcia i jestem sobą rozczarowana. Znowu.

    19:33

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • klamkas 17.02.19, 09:46
    Dziś Międzynarodowy Dzień Kotów (wszystkim zakoconym księżniczkom życzę dobrego dnia i przesyłam uściski dla świniaków); w Cesarstwie Rzymskim obchodzono Dzień Głupców.

    Imieniny obchodzą: Aleksja, Aleksy, Anastazy, Bartłomiej, Benedykt, Bonfilia, Bonfiliusz, Donat, Faustyn, Fintan, Flawian, Franciszek, Gerard, Hermogenes, Hugo, Jan, Julian, Klemens, Konstanty, Łukasz, Marianna, Michał, Niegowoj, Polichroniusz, Reginald, Romulus, Sylwan, Sylwin, Sylwina, Teodulf, Wilhelm i Zbigniew.

    Słonecznej niedzieli!

    9.46
  • wapaha 17.02.19, 09:53
    Mojej Kocie coś odbiło i od tygodnia śpi ze mną i na mnie. Hm.

    A moja OpóźnionaAvocadtka , która miała umrzeć takie pęda puściła, że już za skorpupkę prawie wystaje big_grin Duma !

    09:52
  • klamkas 17.02.19, 10:01
    Gratulacje!

    Ja Juniora muszę pilnować jak oka w głowie, bo się koty uparły, że go zjedzą. Jutro zabieram go do biura.

    Czekam aż ktoś wstanie i zrobi śniadanie, bo mi się nie chce...

    10.01
  • klamkas 17.02.19, 10:05
    A, zapomniałam - odkryłyśmy z księżniczką fajny serial na Netflixie - hiszpańska "Szkoła dla elity". Ale nie polecam dla młodszej młodzieży (są narkotyki i sporo pikantnych scen).

    10.05
  • mid.week 17.02.19, 11:16
    rzuce okiem.
    Z obrazoburczych filmów to ja wczoraj natknełam sie na Jackass Bezwstydny Dziadek. Na pierwszy rzut oka patologia i muł ale juz 3raz go widzialam, za kazdym razem odkrywam coś nowego.

    ja juz po biegospacerze, kawie, zmarzlam, wskoczylam pod koc i zastanawiam sie co dalej?

    11:16
  • cauliflowerpl 17.02.19, 10:43
    Och, to niech kotu amante sie poprawi z okazji...
    10:45
  • marusia_ogoniok_102 17.02.19, 21:00
    Robię pieczonego kurczaka w morelach wink i zrobiłam sobie przy okazji aua w rękę, bo oparzyłam się o krawędź naczynia żaroodpornego sad

    21:00

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • wapaha 17.02.19, 21:03
    Księżniczki, moja OpóźnionaAvocadka jest szalona ! W ciągu dnia korzonek urósł ze 3 mm- ledwo go było widac a teraz wyraźnie już wystaje !

    21:03
  • gama2003 18.02.19, 16:19
    W panice i z palpitacjami szukałan naszego wątku.
    Gdzie jesteście?
    Właśnie wróciłam na ostatnich nogach zasiadam do foruma a tu nad nie ma, nie ma i nie ma.

    16.19 zmęczona jestem pieruńsko
  • qs.ibidem 18.02.19, 16:31
    Zgłaszam się. Zarobiona byłam. I wisi nade mną raport, który powinnam była wysłać 2 tygodnie temu, taki ze mnie ociągacz. Sama sobie krzywdę robię, bo brak pisanki = brak kasy za pisankę. Ale wiecie, jak mi się chce? Właśnie, -2.
    Wyszłam z dziećmi na plac zabaw i cieszę się ich nieskrępowaną radością.

    16:32
  • cauliflowerpl 18.02.19, 16:58
    Ja też się zgłaszam, też zarobiona, wydzwaniali dziś za mną od siódmej, ledwie spod prysznica wyszłam.
    Z radością i mimo pięknej pogody popedałuję na stacjonarnym przed filmem dokumentalnym i oderwę się od rzeczywistego świata, bo mi się mózg zmęczył.
    16:58
  • marusia_ogoniok_102 18.02.19, 16:43
    Heloł smile idę odwiedzić kota Hipolita. A potem może napiszę kolejny rozdział mojego kryminału. Wapaha, jak idzie czytanie?

    16:43

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • zuleyka.z.talgaru 18.02.19, 17:18
    Rety.
    Odezwał się mój sikhijski książę. Serio. Po 8 latach. Stwierdził, że nadal nie rozumie dlaczego go zostawiłam i że jakby mój mąż mnie zostawił to on mnie bierze z dziećmi i psem i w ogóle love love. O ludzie. Co za telenowela. Po co sobie o mnie przypomniał?
    A zostawiłam go bo czułam się za mało prestiżowa i fancy w stosunku do niego - tj on mega majętny, prestiżowy i fancy a ja zwykłe plebejskie dziewczę. Tj. to tylko ja miałam takie odczucie. Może teraz to już mniej głupia bym była tongue_out no ale widać tak miało być. Generalnie to miłe, łechce ego i w ogóle. Ja to mam pecha do historii.

    17:18
  • cauliflowerpl 18.02.19, 17:55
    Miałaś księcia??? Opowiadaj! Skąd go wytrzasnęłaś?
    17:55
  • gama2003 18.02.19, 18:22
    Ja też drżę z wrażenia!
    Zulejka Ruda Piękność z boskimi zielonymi szpilkami i książę smagłolicy.? Tegośmy jako księżniczki z autonadania nie przerabiały...

    18.22
  • klamkas 18.02.19, 20:21
    Wychodzi na to, że zuleyka jako jedyna w towarzystwie "liznęła" prawdziwego księżniczkowania big_grin

    (też melduję, że jestem zarobiona, w dodatku nadal nie w formie, chociaż chyba duża ilość słońca nieco poprawiła sytuację)

    20.21
  • zuleyka.z.talgaru 18.02.19, 20:57
    No to była historia...byłam w Hannoverze na targach IT było to w roku 2011. Ja jako odwiedzająca owe targi a pan książę jako wystawca. Mój ówczesny szef zainteresował się rozwiązaniami proponowanymi przez firmę księcia a księciunio zainteresował się mną. No przystojny facet, długie włosy czarne w kok, itp. itd (nie będę tu foty wrzucać, bo nie wypada), bródka, no miodzio. Poprosił mnie o nr tel - no myślałam, ze biznesowo coś tam obgadali z szefunciem. To dałam. No i wracam do POZ i kilka dni później telefon - z zaproszeniem na kolację. Przyleciał do mnie. No i potem już tak latał przez ponad pół roku. W święta - w wigilę do USA do rodziców leciał i wracał dzień później do mnie...no nie ma bata, musiał być zakochany, tylko to po czasie odkryłam...
    Pochodzenie ma z Indii, jego rodzice wyemigrowali do USA i on już się urodził tam. Z wiary rodzinnej sikh - dlatego sikhijski książę wink choć on taki sikh jak ze mnie katoliczka. (wiecie, że sikhowie to jedyna grupa wyznaniowa która może wnosić nóż na pokład samolotu - mają takie tam tradycyjne jakieś i oni mogą...)
    Ogólnie facet marzenie. Tylko ja się przy nim nie czułam najlepiej. Za małą księżniczką wtedy byłam. Serio. Ucięłam to w końcu, wszystkie koleżanki pukały się w czoło, że olewam takiego kogoś. Gdybym wówczas była na takim etapie rozwoju emocjonalno-społecznego jak jestem dzisiaj - pewnie inaczej by się sprawy potoczyły, potrafiłabym może bardziej szczerze porozmawiać o swoich odczuciach.

    No ale, przegadaliśmy dziś 2h przez telefon, dowiedziałam się, że się ożenił i po roku rozwiódł bo trafił na łowczynię majątków, która go zdradzała ze swoim ex facetem. Od tamtego (4l) ponoć myśli o mnie i w ogóle jestem jego Lady Jo. Ha ha. Tak zawsze do mnie mówił. Myślałam, że o mnie zapomniał, tymczasem przypomniał mi wiele naszych wspólnych chwil - więc sama już nie wiem co mam myśleć. Chciałam go uciąć, ale jakoś mi żal - skoro twierdzi, że wystarczy mu samo to, że pogadamy od czasu do czasu to po co mu znów przykrość robić? Skoro twierdzi, że ma ze mną "spiritual connecton" - no to niech sobie ma. Wiem, miękki dydek ze mnie. Zapewne za jakiś czas forumowe harpie mi tę historię wywleką, ale co tam.

    Widzicie, można mieć wszystko, pieniądze, świetnie prosperujące firmy, nieruchomości, czas na podróże - a jednak za to nie da się kupić miłości.

    Napisałam to wszystko, spojrzałam na mojego męża i żaden sikhijski książe nie może się z nim równać smile

    20:57


  • wapaha 18.02.19, 21:14
    O ja ! Ale historia !

    A mąż wie o księciu w twoim życiu ? I wie jakim on jest KSIĘCIEM ?

    21:14
  • zuleyka.z.talgaru 18.02.19, 22:22
    Wie, ale bez szczegółów smile
    22.22
  • wapaha 22.02.19, 19:29
    No i dobrze ! Biedny, ciągle musi się starać big_grin

    19:29
  • qs.ibidem 18.02.19, 21:41
    Mnie by taki sikhijski teraz odpowiadał, bo podobno w tej religii nie można golić włosów na ciele, a mnie ostatnio nie po drodze z depilacją... (nie żeby politycznie, lenistwo i brak czasu)
    Zuleyka, fajne wspomnienia to też skarb!

    21:41
  • zuleyka.z.talgaru 18.02.19, 22:25
    Ten depiluje wink a przynajmniej depilował lata temu.

    Jasne, że skarb, niczego w życiu nie żałuję wink

    22:25
  • cauliflowerpl 19.02.19, 07:03
    Fajna historia, dzięki że się podzieliłaś smile
    7:04
  • zuleyka.z.talgaru 19.02.19, 09:35
    smile

    9:35
  • marusia_ogoniok_102 20.02.19, 00:27
    Oglądam na Netfliksie dokument o płaskoziemcach i właśnie mi się cydr skończył. Nie wiem, czy ja dam radę dalej na trzeźwo...


    00:27

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • cauliflowerpl 20.02.19, 08:23
    Niestety nie mam dobrych wiesci, kot amante ma raka w plucu. Biedny staruszek.
    8:25
  • zuleyka.z.talgaru 20.02.19, 09:28
    sad biedny kiciulek.

    Mój starszy syn symuluje w szkole. Mam ochotę skrócić go o głowę.

    9:28
  • marusia_ogoniok_102 20.02.19, 11:15
    Och nie sad

    11:15

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • niennte 20.02.19, 12:10
    Biedulek sad

    12;10
  • mid.week 20.02.19, 19:56
    Tylko na chwilę was zostawiłam, a tu takie historie! Szczękę zbieram z ziemi po przeczytaniu o księciu najprawdzwszym i to na dodatek sikhijskim. 8 wątków musiało minąć zanim nam się przyznała do wielkiego świata. Od dziś Zuleyka to dla mnie Szecherezada - najprawdziwsza księżniczka co sobie księcia owinęła wokół małego paluszka! I wielkiego świata doświadczała.

    A`propos wielkiego świata zmarł Karl Lagerfeld a jego kotka została sama z fortuną. Ale nie tylko dziedziczoną, bo okazuje się że zarabiała tysiące dolarów! Kotka! Tysiące... Kminka czeka poważna rozmowa.

    Marusia, nie oglądaj takich rzeczy z jednym, marnym cydrem!

    Przykro mi bardzo z powodu chorego kitka amantowego sad

    19:56
  • gama2003 20.02.19, 21:14
    Miałam dziś straszny dzień. Nie mam siły pisać, zresztą to nie temat na forum. Niech mnie ktoś przytuli i powie, że księżniczka przetrwa wszystko.
    Zwłaszcza taka z ostatniego kąta w buduaże.

    21.14 nie marudzić, gama, nie marudzić
  • niennte 20.02.19, 21:28
    Przytulam. Przetrwasz, Księżniczko smile

    21;28
  • klamkas 20.02.19, 21:49
    Ściskam mocno. Przetrwasz wszystko a nawet więcej. Ale wypłakać się nam możesz w ramach oczyszczenia.

    21.49
  • qs.ibidem 20.02.19, 22:14
    Wirtualne siły przesyłam, wytrzymasz!

    Poszłabym już spać, jestem taka zmęczona, ale szkoda mi trochę czasu...

    22:14
  • klamkas 20.02.19, 22:37
    A ja dzisiaj miałam ekscytujący dzień w pracy, z zachwytu wyrwał mnie dopiero mąż pytający przez telefon gdzie do diaska jestem (bidulek bał się, że padłam na serce). Siedziałam w robocie 11h i jestem wykończona i przebodźcowana, więc ani trochę nie chce mi się spać. A szkoda, bo w przeciwieństwie do ciebie nie szkoda mi czasu i lubię spać.

    22.36
  • qs.ibidem 21.02.19, 12:25
    Mnie tak było szkoda czasu, że do 1 serial oglądałam ("Colony", jak dla mnie rozwija się dopiero po którymś tam odcinku) a żeby nie zasnąć zjadłam polskiego pierniczka smile

    12:25
  • kosheen4 20.02.19, 22:51
    Gamo, z mojego egocentrycznego centrum poklepuję po plecach i wysyłam wiadomość: ja przetrwałam, a zasadniczo stale przetrywam, to i TY przetrwasz.
    marudzenie jest dobre, bo daje siły, przynajmniej u mnie tak jest. popiergolić, postękać, a potem czekać na nową falę żeby wskoczyć na nią
    21.51

    --
    Mecz Real Madryt-Surreal Madryt zakończył się wynikiem 1:ryba.
  • marusia_ogoniok_102 20.02.19, 22:57
    Kochana Gamo sad Przetrwasz, na pewno przetrwasz!

    22:58

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • gama2003 20.02.19, 23:52
    Kochane.
    To kolejny dzień z cyklu dupa wołowa na rollercoasterze. Podpieram się rzęsami a nie mogę spać. Marzę, by włączyła mi się głupawka.
    Zresztą, co tam przyznam się.
    Chciałam zaparzyć sobie meliski a zaparzyłam coś z senesem. I wypiłam. Serio, lepiej tego dnia nie mogłam zakończyć. W oczekiwaniu na zgubne skutki szukam pozytywów.

    23.52
  • zuleyka.z.talgaru 21.02.19, 06:37
    Los zaplanował Ci oczyszczenie - bardzo dobrze.

    Będzie dobrze, zobaczysz!

    6:37
  • wapaha 22.02.19, 19:30
    Księżniczko Gamo, czy nie za późno ??!!
    Ale tak sobie tłumaczę, że te księżniczkowe fluidy wcześniejsze były a teraz moje takie świeże jakbyś zaczęła odczuwać nały brak.
    Ściskam

    19:30
  • cauliflowerpl 21.02.19, 07:05
    Dasz radę, jesteś księżniczką smile
    7:06
  • zuleyka.z.talgaru 21.02.19, 06:44
    Czwartek, czwarteczek, czwartunio.
    Zapowiada się miły dzień. Jak już przetrwam poranne około szkolno-przedszkolne jęki dzieciaków.

    Sikhijski książę niestety uaktywnił się na amen. Chce się spotkać. Nie wiem czy to dobry pomysł. Muszę przemyśleć. Z mojej strony ok - fajnie se pogadać, ale nie chciałabym, żeby sobie coś pomyślał więcej, bo mój małżonek ma swoją cierpliwość jednak.

    Jutro Kraków smile City break z mężem, muzycznie. W sobotę koncert ZAZ. Mam nadzieję, że uda nam się jutro dojechać tak, żeby jeszcze połazić trochę. Ostatni raz w Krakowie byłam jak miałam 9 lat...

    Księżniczkom życzę miłego dnia smile - siły, energii, dobrego humoru, ekscytacji (wybierzcie sobie co tam potrzebujecie)


    6"44
  • gama2003 21.02.19, 08:29
    Krakow popieram, wow. Ale fajnie 😍
    Książę to nie wiem. Nie żebym się znała na książetach, na zakochanych to już wcale. Ale bałabym się, że przyjedzie z zamiarami szybkiego niewyjechania.
    Chociaż to też wow. Być Zulejką Co Nie Chciała Księcia........

    08.29 przeżyłam
  • kosheen4 21.02.19, 11:22
    Gamo, i dobrze że przeżyłaś. I możesz przeczytać, jak doznałam malutkiego, pewnie trochę naiwnego oświecenia! A skoro ja, to i inni mogą, co jest pożyteczne, bo rezultatem - lepsze samopoczucie.
    Przeżywam, w związku z pracą nawet nie nielubianą, ale serdecznie znienawidzoną, mentalne katusze. Tyle mojego, że się przynajmniej nie boję i nie stresuję samym zajęciem. Samo poczucie ujajenia na amen, stagnacji, marazmu, to wszystko wystarcza doskonale, żeby się wziąć i załamać.
    Ale po ostatniej rozmowie kwalifikacyjnej poczułam, że gdzieś tam, całkiem niedaleko, istnieje lepszy świat. Nie uwięzłam na zawsze w instytucji edukacyjnej w pośledniej dzielnicy. Zabawne, nie? Kilkanaście minut rozmowy przez Whattsappa, z ewentualną perspektywą kolejnych etapów rekrutacji, kilka pytań pobieżnie testujących moją wiedzę w zakresie 'computer literacy' - a robi na psychikę rewelacyjnie. Nawet, jeśli aplikuję na podrzędne stanowisko w firmie typu Evil Corp (MRobot oglądały? wink )

    10.22

    --
    Wrzucony papier zapycha pisuar, zachodni wiatr spienione goni fale.
  • klamkas 21.02.19, 09:15
    Zazdroszczę ZAZ!

    A w kwestii księcia - moim zdaniem jak się zgodzisz, to nie ma opcji, żeby nie pomyślał sobie więcej. No weź, żaden chłop nie przeleci pół świata pogodzony z tym, że to tylko na kawę. Ciacho też będzie chciał skonsumować (nawet jak będzie się zapierał, że nie, że rozumie, że on to tak tylko po przyjacielsku). Ale perspektywa kusząca wink.

    Dopiero się zwlokłam z łóżka, niechętnie zmierzam ku śniadaniu, a po nim kawunia.

    9.15
  • zuleyka.z.talgaru 21.02.19, 10:18
    ZAZ sobie sama zazdroszczę big_grin uwielbiam jej energię, to jak się świetnie bawi na scenie, mega radość z życia i muzykowania.

    Nie przesadzajmy z tym pół świata. Aktualnie z Barcelony lub Londynu (w zależności gdzie akurat będzie).
    Mój mąż mówi, że powinnam go zaprosić na cały tydzień wakacji do nas, żeby zobaczył jak mam na co dzień i żeby przestał mnie idealizować tongue_out Najlepiej jak już się zaczną prace w ogrodzie.

    Jedno Wam powiem, nie trzeba być super szczupłą, super zrobioną, w super ciuchach i w ogóle ze wszystkim super, żeby taki książę mógł zagiąć parol. Zdaje się, że jednak to zależy w dużej mierze od charakteru i naturalności - to kieruję dla księżniczek, które książę ma szanse zdobyć smile
    Od razu mi się przypomniały wątki ady.6 big_grin

    Wiecie co - w takich chwilach sobie myślę, że te ostatnie 3 lata orki, załamań, walki naprawdę mi były potrzebne, żeby docenić wiele rzeczy.

    Kawa!

    9:38
  • niennte 21.02.19, 10:26
    zuleyka.z.talgaru napisała:

    > Jedno Wam powiem, nie trzeba być super szczupłą, super zrobioną, w super ciuchach i w ogóle ze wszystkim super, żeby taki książę mógł zagiąć parol. Zdaje się, że jednak to zależy w dużej mierze od charakteru i naturalności - to kieruję dla księżniczek, które książę ma szanse zdobyć smile

    Wiecie co - w takich chwilach sobie myślę, że te ostatnie 3 lata orki, załamań, walki naprawdę mi były potrzebne, żeby docenić wiele rzeczy.


    Święte słowa, Zulejko, tak trzymać!
    smilesmilesmile

    10;26
  • cauliflowerpl 21.02.19, 11:12
    Kciuk w gore!
    Ale se pyszna kanapke do pracy zrobilam, nie ma to jak wedzony ser i rukola.
    11:14
  • mid.week 21.02.19, 11:23
    Umów się z nim i niech idzie Marusia. Ona też ruda, z Krakowa i poszukująca... Taki książę zachwytem w oczach spoglądający by jej się przydał bo dziewcze, z niewyjaśnionych powodów, ewidentnie w siebie nie wierzy.

    11:23
  • marusia_ogoniok_102 21.02.19, 11:33
    Ja już nie ruda i z całą pewnością nie poszukująca...

    11:33

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • mid.week 21.02.19, 11:53
    No jak to! Zowu tyle przegapiłam sad Co się stało z cudnym, rudym połyskiem na księzniczowym czerepie? Zmiany na wiosnę?
    I czyżby się jaki książe pojawił na horyzoncie?

    11:53
  • marusia_ogoniok_102 21.02.19, 17:09
    Już chyba na lato miałam naturalny kolor tongue_out ale pod koniec kwietnia rudy wraca.
    A księcia nie ma, nie było i nie będzie. Może nigdy. Bo nie chcę.

    17:09

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • marusia_ogoniok_102 21.02.19, 11:29
    Zuleyko!!! Super historia z tym księciem smile ale nie zapominaj o klasie robotniczej! Skoro jutro zawitasz do nas - KONIECZNIE rozważ odwiedziny u towarzysza Włodzimierza w Domu Zwierzynieckim! On ci chętnie pomruczy wink a jeśli wolisz poczuć się mieszczanką, to Plac Mariacki 3 i Cafe Magia/Muzeum Hipolitów i głaskać Pana Hipolita wink

    11:29

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • qs.ibidem 21.02.19, 12:38
    Jak przekroczyłam (kiedyś wink czterdziestkę, to pamiętam, że byli amanci (żaden książę...) pojawiali się jak grzyby po deszczu, ale ani towarzysko ani tym bardziej inaczej nie konsumowałam wink
    Pamiętam zaś, że krótko po tym jeden z nich zapowiadał w tv swoją nową trasę koncertową, która zaczynała się w dniu moich imienin i on tę datę obwieszczał z takim nabożnym rozanielonym uśmiechem, a ja wyobraziłam sobie, że to dlatego, że ja mu się przypominam... big_grin

    12:38
  • zuleyka.z.talgaru 21.02.19, 14:28
    Ale ex amanci? Bo ja tu mam takiego z prawie 10 letnim stażem...wink

    14:28
  • qs.ibidem 21.02.19, 22:59
    Ex, ex. Myślę, że to się w pewnym wieku zdarza, że uaktywniają się stare dzieje... Może jak ktoś ma FB można się zorientować, co uń (u niej lub u niego wink, ale tak...
    W każdym razie ja spotkanie osobiste odradzałabym. Albo będzie tak sobie albo... wink Warto? Chyba że o pracy pogadacie, to może być sensowne.

    23:00
  • zuleyka.z.talgaru 24.02.19, 19:18
    Hehe, o pracy to w ogóle turbo, książe czeka na patent w US i UE....więc jakby tego. Mega projekt. Zdecydowałam się z nim spotkać. Zobaczymy.

    19:18
  • qs.ibidem 24.02.19, 19:23
    Będziemy czekać na relację tongue_out

    19:22
  • klamkas 24.02.19, 20:28
    Pochwal się jak koncert - mam umrzeć z zazdrości, czy może nagłośnienie, organizacja, albo sama ZAZ nawalili? wink

    20.28
  • mid.week 21.02.19, 14:55
    Do kompletu gadatliwej szefowej mam nową HRównę, kótra dzwoni do managerek oddziałowych i każe im być miłymi dla roboli z dalekiego wschodu. Wschod chce się zwolnić i jest kłopot bo takich za dużo do pracy nie ma a nam są niezbędni. Dlatego managerki mają ich "dopieszczać słownie" bo "czasami trzeba się poniżyć".

    14:55
  • zuleyka.z.talgaru 21.02.19, 15:39
    Popieram i nie rozumiem dlaczego bycie miłym to poniżanie się.

    15:39
  • mid.week 21.02.19, 15:40
    ona kazała mowić do nich "kochanie" i "słoneczko"....
  • cauliflowerpl 21.02.19, 17:01
    Ojapierniczę big_grin

    Z innej beczki: zrobiłam przegląd techniczny auta i mam spokój.
    Z beczki "za co kocham Hiszpanię" - chodzę dziś z krótkim rękawem. W lutym, czaicie? W lutym!

    17:02
  • pade 21.02.19, 17:06
    Phi, jak chodziłam w krótkim kilka dni temu! big_grin
    A tak w ogóle to zazdraszczam bo łaziłam dziś 8 km w deszczu, brrr...

    17:06

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • qs.ibidem 21.02.19, 23:09
    Ja siedziałam w krótkim w oknie dziś, tak grzało.
    Nie żebym zamierzała przebijać Hiszpanię, skąd!
    Mid.week, jak ja Cię rozumiem.
    Moja głupia szefowa zarzuciła mi, że nie chcę zrobić czegoś za kogoś, i choć zawsze chętnie coś dodatkowego robiłam wysłała maila z kopią do głównego, że utrudniam współpracę. Ja! Żuczek, który zawsze swoje kulki gnojku i jeszcze kilka innych kulek popycha! Skandal. Powody są dwa; dowiedziała się, że zarabiam więcej od niej i jest wkurzona na mój sposób wychowania moich dzieci; czy ktoś da wiarę? Myślę, że podświadomie lub nie, sama pragnie tych obu rzeczy... Gdyby nie fakt, że to mój ostatni miesiąc, robiłabym dżihad.

    Wracam do "Colony".

    23:09
  • alina460 21.02.19, 23:18
    W niedzielę, ostatnią niedzielę, jeździłam rowerem. Było tak ciepło, słońce tak grzalo, że siedziałam na ławce w jego promieniu w krótkim rękawku. W lutym, w Polsce. Przebiłam? smile

    23:19
  • cauliflowerpl 22.02.19, 08:15
    A skrobalas nazajutrz szyby w samochodzie? suspicious bo ja tak 😂
    8:17
  • zuleyka.z.talgaru 24.02.19, 19:18
    LOL big_grin
  • qs.ibidem 22.02.19, 07:35
    22.02. Piątek w deszczu. Noc w koszmarach (pełnia?!)
    Kawa.

    7:35
  • cauliflowerpl 22.02.19, 08:15
    Kawa pyszotka, piąteeeeek!
    8:17
  • wapaha 22.02.19, 19:32
    Hop Hop- odbija się echo od pustych ścian zamku. Komnaty stęsknione obecności księżniczek szukają ich zapachy, okna wypatrują ich widoku a drzwi smętnie skrzypią w oczekiwaniu ciągłym na ich przyjście.
    Hop hop- gdzie do cholery jesteście ?! suspicious

    19:32
  • mid.week 22.02.19, 20:03
    Ja pachnę olejem i frytkami, nie wiem czy powinnam włazić...?

    Miałam dziś przefantastyczny dzień, bo byłam cały czas poza biurem. Przekazywałam info, organizowałam, trochę szkoliłam - mój żywioł. To ja powinnam być działem HR sad

    Pierwszy raz w życiu jeździłam Vozillą, pierwszy raz elektrykiem i pierwszy raz automatem! - bosze jaki to cudowny wynalazek! Pierwszy raz w życiu kupiłam sobie torebkę,która udaje skórę aligatora. Jest piękna, idealna, wspaniała, wygodna i ją kocham.

    Zimność się zrobiła na dworze prze-o-kro-pna! Rozgrzewam się czerwonym i wytrawnym. Miałam nadzieję na kolejny weekend z leżeniem na trawce, ale pogoda bardziej na łyżwy.

    Zamek wysprzątany, pranie się robi - wszystko zgodnie z harmonogramem ( tongue_out )

    20:03
  • wapaha 22.02.19, 20:13
    ojoj aligator ??
    osobiście bym nie mogła. jakoś tak psychicznie
    tak samo jak nie mogę za bardzo jeść wołowiny

    20:13
  • mid.week 22.02.19, 20:38
    Prawdziwego też bym nie mogła (i wcale nie tylko finansowo tongue_out ), ale do udawanego nic nie mam. Tak jak do syntetycznej skóry "owczej" pod pupskiem w ulubionym uszaku.
    Też mam coraz większy problem z mięsem. Ostatnio jak mam kotlet na obiad to on jest - buraczany, kalafiorowy, ziemniaczany, z kaszy... od czasu do czasu jem indyka. Kilka dni temu byłam z młodą w McD i ponoć narobiłam jej obciachu bo zapytałam czy mają burgera warzywnego... (nie mają!!!) (a Pasibusy tak!). Na co dzień stołuję sie w Vedze (to taka kultowa vegetariańska knajpa w moim mieście) i kradnę im przepisy wink

    20:38
  • gama2003 22.02.19, 20:53
    Vega jeszcze istnieje? i to tam gdzie istniała?
    Szok, przez moment byłam znowu młodą i płochą gamą.....

    Ja na łóżeczku, pod kocykiem czytam pierdyfony i przyszłam się ukulturalnić do naszego wątku.
    Powinnam robić zupełnie coś innego, ale skoro jest piątek a ja jestem księżniczką (-om), to wszystkiemu co powinnam pokazuję w myślach środkowy palec.
    Muszę odpocząć, jedyne na co się zgadzam.

    20.52 chrapie pies i mąż, czemu psie mnie rozaniela a mężowe bardzo wręcz przeciwnie? w decybelach mają remis?
  • wapaha 23.02.19, 09:52
    Akurat w Pasibusie to hamburgera jem i nie wybrzydzam ( wyjątek !)
    Ale tak samo, coraz mniej mięsa jem. Aczkolwiek są dni, gdy moje ciało woła o mięso. Naprawdę.

    09:52
  • cauliflowerpl 22.02.19, 20:06
    A gdzie ja mogę być.
    Piwo piję na sofie po rowerze big_grin
    20:06
  • qs.ibidem 22.02.19, 20:26
    Ja też na sofie, program z lekka kabaretowy oglądam na youtube (Buenafuente) a w przerwach zerkam na forumy. Rozrywka wysokich lotów wink
    A za pół godzinki skuszę się na wannę i czasopismo o problemach kobiet pierwszego świata. Czyli w podobnym stylu, ale mam świadków, jakem księżniczka -> dziś tego potrzebuję.

    20:27
  • marusia_ogoniok_102 22.02.19, 20:21
    Zrobiła mi się afta. I warga pękła. Boli sad

    20:21

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • cauliflowerpl 23.02.19, 08:45
    Miałam się dziś ukulturalniać po południu, ale z braku miejsc do parkowania sobie odpuszczę.
    A tak naprawdę to wiem, że mi się nie będzie chciało. W planach była prezentacja książki o wyprawie na Przylądek Północny z psem na bagażniku rowerowym, ale: za wcześnie, za kiepski dojazd, za źle z parkowaniem.
    Wypiłam dwie kawy, czas na solidne śniadanie i w góry!
    8:46
  • mid.week 23.02.19, 09:27
    Kto rano wstaje i idzie na spacer temu pod nogami zając przebiegnie i sarenka sie dystngowanie z daleka ukłoni smile

    Ten rower, ten pies, ci podrónicy...?
    www.fakt.pl/wydarzenia/polska/slask/szaleni-podroznicy-z-mikolowa-rowerem-dotarli-pod-biegun-polnocny/kwr3sev#slajd-1

    kawa...

    9:27
  • cauliflowerpl 23.02.19, 09:39
    Oo, co za chamówa, odpisałam, kliknęłam w "Opublikuj" i najwyraźniej myszą zajechałam na ten nowy banerek "Przejdź na Gazeta.pl".
    No to jeszcze raz. Ci moi są ci:
    www.youtube.com/channel/UCv_CSiessLc5wkvqgTklm0w
    I widzisz, właśnie tak sobie myślałam, że jak będę chciała poczytać/posłuchać o wyprawie rowerowej z psem, to w necie mam takich historii milion pińcet, a tu nawet na ten sam przylądek się wybrali.
    Więc wolę to sobie poczytać w domu, niż gonić na drugi koniec miasta i szukać przez pół godziny miejsca do parkowania. Nie ukulturalnię się wprawdzie w samotności, ale na basen zdążę pójść.

    Miałaś zwierzątki na spacerze? Ja wczoraj liczyłam na jakiego jelonka ale chyba już spały.
    9:39
  • wapaha 23.02.19, 09:55
    Witam Księżniczki- z kubkiem jednej-ale za to wieeeelkiej kawy. Za dwie soboty będę już tulić mega Księcia ! Chyba go uduszę ze szczęścia wink

    Marusia, organizm osłabiony, witamy bierzesz ?
    Cauli - oni jak oni, ale że ten pies to zniósł ? Wow
    Dzisiaj dzień porządkowy na zamku

    09:55
  • cauliflowerpl 23.02.19, 09:58
    On chyba to lubi.
    Obejrzałam kilka filmików. Raczej ich nie zniesę na żywo wink Lubię ludzi pozytywnych, ale ADHD mnie przytłacza.
    9:58
  • mid.week 23.02.19, 10:48
    Miałam zwierzątek pełno. Zając przebiegł kilka metrów ode mnie. Wyleciał przestraszony w krzaków i popędził przez łąkę a pies oczywiście za nim. Mrugnąć nie zdążyłam a już nie było ich na horyzoncie. Przypomniał mi się "Wilk i Zając" i ten niedojda który tak strasznie chciał zająca dogonić ale nigdy mu się nie udało wink Potem był pan bażant, o mało zawału nie dostałam bo wrzasnął mi za plecami. A na koniec sarenkę wypatrzyłam, ot tak sobie stała i patrzyła na mnie wink

    Ci twoi podróżnicy mają kompaktowego psa i nie muszą naczepy targać! Czasem tak patrzę na mojego i myślę sobie - i po coż ty tak wyrosłeś skubańcu jeden. Na bagażnik nie wskoczy, nie ma mowy.
    Interet ma wszystko - samą książkę, historię na FB, nagrania na YT, ciekawostki na temat pomysłu wyprawy, powstawania ksiązki itp itd. Też bym wybrała basen wink

    10:48
  • gama2003 23.02.19, 11:52
    Gdybym nie była dobrze wychowaną oraz rasową księżniczką to podzieliłabym się z Wami $&m€§§©¥. Ale niestety jestem i mogę tylko powiedzieć, że sobota upływa mi jakby to był poniedziałek z horroru. Krew błękitna zalewa mi oczy i postanowiłam się oddalić do ostatniej komnaty w zamczysku. Wolnym krokiem.
    Po drodze jest kanapa i nieprzepuszczający światła koc. Oraz pies, którego pod ten koc zaraz wcisnę do będę odbywać dogoterapię.

    11.51 jutro podobno też jest dzień i tego się trzymajmy
  • qs.ibidem 23.02.19, 12:22
    Trzymam kciuki, żeby się odmieniło.

    Ja spaceruję tu:

    www.bayregio-starnberger-see.de/bilder/edwin-kunz-winter-starnberger-see.jpg

    www.starnberg24.de/bilder/tourismus-starnberg-3


    Sama z komórki nie wstawię...

    12:23
  • cauliflowerpl 23.02.19, 13:32
    Ja Was pozdrawiam ze szczytu Erreniega gdzie jem kanapke z szynka i serem.
    Brakuje mi herbatki z cytryna.
    13:34
  • mid.week 23.02.19, 17:03
    Zazdro!
    Ja pozdrawiam z kuchni gdzie piekę machewkowca i gotuję spaghetti wink

    17:03
  • zuleyka.z.talgaru 23.02.19, 16:20
    Pozdro z Krakowa. Nie rozumiem fenomenu krakowskiego rynku. Plus, że nie ma gołebi bo zimno...

    16:20
  • mid.week 23.02.19, 19:49
    Ponoć ciepełko z Hiszpanii już do nas leci... Jutro 7, potem 11, w środę 14... Niech ktoś zatrzyma to ocieplenie bo do marca nas wypali! wink

    19:48
  • cauliflowerpl 23.02.19, 19:53
    Leci leci! W watku o obiedzie na dzis i jutro wstawilam link do fajnej mapy temperatur. Dzis jezor ciepla dosiegal RFNów ale sie zbliza i do Was.
    19:55
  • qs.ibidem 23.02.19, 20:02
    U mnie od jutra trochę cieplej, a na środę 16 stopni zapowiadają. Za 20 minut usiądę na sofce i, tak, tym razem z piwem!

    20:02
  • marusia_ogoniok_102 23.02.19, 22:17
    Oglądam "Dirty John" na Netfliksie, jestem na drugim odcinku i BOŻE, jak bardzo wkurza mnie główna bohaterka. No co za głupia, samolubna gęś! Po ematkowemu - współczuję jej dziecią.


    22:16

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • cauliflowerpl 24.02.19, 07:43
    Nie ma to jak zacząć dzień od Braci Samców big_grin

    "Witam bracia zastanawia się czy divy z popularnego portalu są badanie.
    Wiem że prezerwatywa nie daje 100% ochrony."

    LOL.
    Nie wiem, co dziś czynić: zwiedzać, czy iść na basen (bo wczoraj oczywiście nie dotarłam). Na zwiedzanie rano za zimno, a mam czas jakoś do 14.
    Zrobię sobie drugą kawę i pomyślę o tym później.
    7:43
  • qs.ibidem 24.02.19, 08:10
    Spałam 8 godzin. W połączeniu z porannym słońcem daje świetny efekt. Idę mielić kawę.
    Ja chyba się skuszę na rowerowy piknik.

    8:10
  • mid.week 24.02.19, 08:35
    U mnie cieplej ale słońce zniknęło niestety. Za to padał najdziwniejszy na świecie deszczyk - nie było kropli, nic nie czułam ale było słychać jak spada na przymarznięte trawy i liście.

    Z okazji zbliżającej się klasówki z geografii dowiedziałam się że w mojej okolicy przypadają średnio 123 osoby na 1 km. Czuję że się duszę! A to i tak nie jest najbardziej zaludnione województwo...

    Gdzie dostanę bluzkę pomarańczowo-różowo-czerwoną na raz?

    Kawa i marchewkowiec big_grin

    8:35

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka