Dodaj do ulubionych

Jak byście zareagowali na takie słowa?

07.02.19, 00:27
Jak się powinno prawidłowo zareagować (a może lepiej pozostawić bez komentarza..) na słowa partnera, który stwierdził, ze chce mieć swoje dziecko, bo Wasze pierwsze jest dla niego, cyt: niedorobione? Niedorobione, bo chore, chore - to mniejsza wartość, to nie jest ,, pożądane” dziecko.
Tak, pytanie pewnie głupie, ale cholernie zabolało to, co usłyszałam, nie ukrywam.
Edytor zaawansowany
  • daniela34 07.02.19, 00:31
    To by były ostatnie słowa, jakie powiedziałby do mnie jako mój partner. Następnie zastosowałabym metodę NDB
  • taki-sobie-nick 07.02.19, 00:45
    Następn
    > ie zastosowałabym metodę NDB

    ?
  • daniela34 07.02.19, 00:48
    Noga-du...da- brama. Zwykle unikam dosadnych wyrażeń na forum ale jeśli ta historia jest prawdziwa to to jest dokładnie to, na co zasługuje ten osobnik.
  • taki-sobie-nick 07.02.19, 00:53
    daniela34 napisał(a):

    > Noga-du...da- brama.

    Takie sobie. Wolę metodę WW, czyli wystawiam walizki, albo WZD, walizki za drzwi.
  • wieczorny-motyl 07.02.19, 20:10
    Nie ten etap znajomości pewnie, że ma już swoje rzeczy u niej.
  • 3-mamuska 07.02.19, 00:49
    Aha ,czyli odmawiasz partnerowi jego własnego dziecka, zdrowego bo nie ma prawa do marzeń o własnym zdrowym potomstwie?

    Ubrane w okrutne słowa. Owszem, ale cześć rodziców chorych dzieci, robi sobie następne zdrowe, bo to hm no jest kochane ,ale właśnie nie takie jakie chcieli.
    A druga cześć natomiast rezygnuje z kolejnych ze strachu przed powtorka .
    Nie oznacza to ze jest się potworem.
    Chore dziekco to mocne obciążenie dla rodziny. Trzeba pogrzebać marzenia o wymarzonym macierzyństwie ,granie w piłkę pieczenie ciast, ubieranie córkę i czesanie włosów w pierwsze kitki.

    Chore dziecko cieżko jest kochać, to trudna miłość dużo łatwiej przychodzi to jednak matce, ze względu na instynkt macierzyński niż facetom . Zwłaszcza jeśli nie jest ojcem.
    nam powiedziano ze 80% mężczyzn odchodzi od rodziny gdy okazuje się ze dziekco jest chore.

    Wiec może powiedz facetowi ze cię mocno zranił.
    Ale nie oszukujmy się to nie jest jego dziecko i takie kwestie powinno się obgadać wcześniej.
    Może to był jedny argument bardzo wredny nie do końca przemyślany , czy złe użyty dobór słów na temat argumenty dlaczego chce mieć swoje własne dziecko bo może mu go właśnie odmawiasz ze względu na opiekę nad chorym...

    Wkurzylabym się to pewne, ale niestety to smutna prawda.
    Znam kobietę która po 2 chorych dzieciach zachodziła w ciąże 5 razy , 5 razy poroniła ,6 dziecko okazało się we wczesnym ciąży bardzo chore i musiała/chciała usunąć i chyba dopiero to spowodowało ze odpuściła i dotarło do niej ze nie będzie matka zdrowych dzieci.

    Przytulam.





    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • jak_matrioszka 07.02.19, 01:10
    Dlaczego odmawiać panu czegokolwiek? Pan może sobie znaleźć nowa pania i z nia sie rozmnażać. Autorka raczej miała dziecko kiedy pana poznała i on wiedział że ono jest chore, wiec argument że chce swoje bo chce zdrowe jest nie na miejscu i określa stosunek pana do dziecka autorki. W przyszłości może zmienić życie dziecka w piekło, życie autorki też, bo rodzina bedzie miała członków uprzywilejowanych (pan i jego potomstwo) oraz członków mniej wartych (autorka i jej starsze dziecko). Po co sie w to pchać?
  • daniela34 07.02.19, 01:26
    100/100. Warto zauważyć, że Pan się posunął do zupełnie zbędnego okrucieństwa, przecież wystarczyło autorce powiedzieć: "Chcę mieć z Tobą dziecko" (bo wspólnego nie maja). Ale nie, Pan powiedział to, co powiedział. Czyli chciał autorce sprawić ból i już samo to go dyskwalifikuje. Nie w mówiąc o tym, że przy takich poglądach partnera matki życie starszego dziecka po narodzinach przyrodniegk rodzeñstwa jawi mi się w ponurych barwach.
  • no_easy_way_out 07.02.19, 09:07
    daniela34 napisał(a):

    > 100/100. Warto zauważyć, że Pan się posunął do zupełnie zbędnego okrucieństwa,
    > przecież wystarczyło autorce powiedzieć: "Chcę mieć z Tobą dziecko" (bo wspólne
    > go nie maja). Ale nie, Pan powiedział to, co powiedział. Czyli chciał autorce s
    > prawić ból i już samo to go dyskwalifikuje.

    Obstawiam, ze tak to nie bylo.
    Autorka napisala tez (nizej) ze nie chce juz kolejnego dziecka.
    Prawdopodonie wygladalo to tak:
    - chcialbym z Toba dziecko
    - no co Ty, jak to
    - no normalnie,chcialbym zebysmy mieli dziecko
    - przeciez juz jest <tu imie> , malo Ci?
    - ale ja chcialbym swoje,zdrowe!

    To nadal nieladne I podzielam niesmak- ale watpie,zeby tak z d.. kolo wypalil, bez jakiejs wczesniejszej rozmowy, ze wypalil ze chce swoje zdrowe dziecko , podkreslajac bardziej elenent zdrowia, kontrast z autorkowym, niz sam fakt checi zostania tata.
  • jola-kotka 07.02.19, 01:52
    Niedobrze mi. Tak wedlug ciebie normalny facet oznajmia ze chce miec dziecko. Ty chora jestes?
  • anorektycznazdzira 07.02.19, 07:22
    tu się podpiszę


    --
    'To są bardzo poważne zarzuty!!! [Oh, czyli to nie ty?] O nie, ja, ja! Tylko mówię, że to są bardzo poważne zarzuty.' by król Julian
  • iwles 07.02.19, 10:46
    3-mamuska napisała:

    > Aha ,czyli odmawiasz partnerowi jego własnego dziecka, zdrowego bo nie ma prawa
    > do marzeń o własnym zdrowym potomstwie?



    a kto ma zagwarantować, że jego dziecko będzie zdrowe ?



  • katja.katja 07.02.19, 10:48
    Gwarancji nie ma, ale jest statystyka, większość dzieci rodzi się zdrowa.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • kocynder 07.02.19, 11:08
    Nie negując, że facet może chcieć mieć SWOJE dziecko i że jest to potrzeba jak najbardziej normalna.
    Powiedzieć swojej partnerce i matce dziecka, że chce mieć swoje, bo to które jest jest "niedorobione"? Serio to twoim zdaniem jest ok, bo ku... Koleś "może chcieć mieć zdrowe dziecko? Sorry, ale tu nie ma cienia usprawiedliwienia dla parszywca! Widziały gały co brały, zapewne autorka wiążąc się z obecnym parszywcem (mieniącym się bezzasadnie mężczyzną) była już matką chorego dziecka. Ergo - patałach WIEDZIAŁ jakie są warunki i możliwości. I ty usprawiedliwiasz bydlę, które obraża chore dziecko i jego matkę, którą (podobno) kocha? We łbie się nie mieści...
    A na miejscu autorki kazałabym ci to twoje "litościwe" na koniec "przytulam" wsadzić sobie w ... tongue_out

    --
    Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 3smile
  • memphis90 07.02.19, 11:36
    Nie, nikt nie odbiera panu prawa do dziecka, natomiast nie daje panu prawa do mówienia o dziecku "niedorobione".

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • chocolatemonster 07.02.19, 00:54
    Dokladnie tak.
  • jola-kotka 07.02.19, 00:37
    Wasze czyli kogo tylko twoje czy to tez jego dziecko? Ale niezaleznie jak brzmi odpowiedz na to pytanie. Wywalilabym go z domu i zycia jesli to oczywiscie mozliwe jesli nie to uznalabym to za dramat zyciowy. Co to za czlowiek jak mozna cos takiego powiedziec? Burak, cham, prostak. Wybacz ale taka jest prawda. No chyba ze to pod wplywem stresu bylo, wyczerpania, nie wiem moze okolicznosci pozwalaja przynajmniej w minimalnym stopniu go usprawiedliwic. Moze to takie gadanie dla gadania ale ja bym tego nigdy nie zapomniala i nie wybaczyla i nie jestem matka a sie zagotowalam to nawet nie chce wiedziec co poczulas.
  • euze_bia0 07.02.19, 00:43
    Moje.
  • jola-kotka 07.02.19, 01:43
    Pozbadz sie faceta. To nie jest material na ojca dzieci ani na partnera dla ciebie.
  • 3-mamuska 07.02.19, 00:52
    Wiesz jola na temat dzieci to ty się raczej nie wypowiadaj i to jeszcze chorych dzieci.

    Nie masz bladego pojęcia jak to jest.
    Jakie w człowieku rodzą się emocje które są naturalne.
    Oprócz miłości Jest złość żal rozpacz rezygnacja, zniechęcenie. Często rodzice biologiczni nie są w stanie się pogodzić z choroba. A co dopiero niespokrewniona osoba.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • jola-kotka 07.02.19, 01:41
    Co to ma byc? Nie ty bedziesz mi mowic na jaki temam moge sie wypowiedziec.
  • jola-kotka 07.02.19, 01:48
    A w kwestii dalszej czesci twojej wypowiedzi rozumiem ze masz chore dziecko i taki tekst jw od jego ojca by po tobie splynal? Co ty robisz? Usprawiedliwiasz takie buraczane zachowanie faceta? Nie trzeba miec dziecka zeby takie slowa uznac za odrazajace a ty go usprawiedliwiasz i jeszcze innym mowisz ze ganiac go to zle robia bo on taki biedny psycha mu siadla, moze siadla moze jest cos czym mozna by bylo go usprawiedliwic ale biorac pod uwage ze to nie jest jego dziecko po takich slowach juz od pana niczego dobrego dla tego dziecka nie mozna sie spodziewac. Przypomnialas mi teraz te laski co to bronia faceta pomimo ze krzywdzil ich dziecko. Slabe .
  • 3-mamuska 08.02.19, 22:08
    Wiesz Jolu nauczyłam się ze słowa to tylko słowa.
    Może pancerz jaki na sobie zbudowałam to powiedziałam mu tylko ze jest kompletnym idiota.
    Tyle co ja się o swoim dziekcu nasłuchałam i to od Polaków. Słowa krytyki wobec zachowań mojego syna. To szok.

    Słyszałam tez od ludzi na temat mojego syna oj jak mi współczują jak jest im przykro. Zawsze śmiać mi się chce czego im jest przykro ?przecież on nie umiera.
    I jakie mam przearane do końca życia.
    Przekonałam się wielokrotnie ze ludzie plotą 3 po 3, bo nie wiem czy nie zdają sobie sprawy czy po prostu niewiedza co powiedzieć.

    Miłej by było jakby użył słowa ze dziecko jest niekompletne? Ze jest inne ze nie zrobi z nim tego o czym marzy?
    Kontekst byłby taki sam tylko w ubrane w inne słowa.

    Powiem tak ,mój jest niekompletny niedorobiony, inny i wyjątkowy. Ale mój i kocham go and życie.
    To ze facet obcy nie odczuwa czegoś podobnego mnie nie dziwi bo to trudna miłość i trudna akceptacja Jolu.
    I szczerze ,mi by było cieżko zaakactowac TOWJA chorobę i się rozczulac nad tobą, ale twój mąż cię kocha i z tym żyje. I jest cudowny dla ciebie człowiekiem.

    Uważam tez ze bardzo dobrze się stało ze tak powiedział. Wyszły z niego emocje i autorka watku miała prawo wiedzieć co się w nim tli. Dzięki temu wie na czym stoi, i co dalej z tym zrobić. I ze jej dziecko tylko dla niej jest cudowne i wyjątkowe i ze facet nie radzi sobie z sytuacja.
    A może kontekst rozmowy poszedł w takim kierunku. Nie wiesz bo to słowa wyrwane z kontekstu.
    Ale teraz sprawy nie można zamieść pod dywan.
    A tak latami może by żyła w nieświadomości.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • chocolatemonster 07.02.19, 07:16
    Ja mam corke z asd i gdyby jakis, pozal sie boru, fagas taki tekst zaserwowal to by dostal takiego kopa pod jajca zeby do Honolulu dolecial. Nie pouczaj Joli bo to ona ,a nie ty, w tym wypadku ma racje.
  • karme-lowa 07.02.19, 08:26
    chocolatemonster napisała:

    > Ja mam corke z asd i gdyby jakis, pozal sie boru, fagas taki tekst zaserwowal t
    > o by dostal takiego kopa pod jajca zeby do Honolulu dolecial. Nie pouczaj Joli
    > bo to ona ,a nie ty, w tym wypadku ma racje.
    Zgadzam się z Tobą i Jolą w 100%!
  • minniemouse 08.02.19, 10:32
    3-mamuska napisała:
    > Wiesz jola na temat dzieci to ty się raczej nie wypowiadaj i to jeszcze chorych dzieci.


    nikt nie musi mieć dzieci -zdrowych czy chorych- aby moc właściwie ocenić beznadziejny poziom faceta. zwłaszcza tu tego.
    Jola wiec tez nie.
    i lepiej nie mogła ocenić trzodo-chlewnego poziomu tego pana.

    bo żeby nie wiem jak gorące (bądź skomplikowane) były emocje czy nie, lub pragnienie posiadania "własnego" biologicznie dziecka - tego się w tak chamski i nieempatyczny sposób nie wyraża.

    dodatkowo - w ogóle określenie jakiekolwiek niepełnosprawnego dziecka jako "niedorobione" samo przez się świadczy o neandertalskim poziomie wypowiadającego te słowa.
    Nic więcej nie trzeba by natychmiastowo i jednoznacznie moc stwierdzić ze od takiego typka trzeba sie trzymać jak najdalej. ten typek sam sobie wystawia świadectwo - w sumie Jola już nie musi. Jola jedynie przypomina to tej nieszczęśliwej kobiecie, jeśli ta ma wciąż jakieś złudzenia ...

    Minnie

    --
    Zaraźliwe?...
  • maly_fiolek 07.02.19, 10:03
    Jolu, czy Ty wiesz jakie przesrane życie mają matki wychowujące niepełnosprawne dzieci?
    A wiesz jak mocno przesrane mają takie matki bez pomocy partnera?

    Ja rozumiem chłopa.
    euze - niepełnosprawnemu dziecku przyda się rodzeństwo gdy was zabraknie. Pomyśl o tym.
  • bergamotka77 07.02.19, 10:39
    maly_fiolek napisała:

    > Jolu, czy Ty wiesz jakie przesrane życie mają matki wychowujące niepełnosprawne
    > dzieci?
    > A wiesz jak mocno przesrane mają takie matki bez pomocy partnera?
    >
    > Ja rozumiem chłopa.
    > euze - niepełnosprawnemu dziecku przyda się rodzeństwo gdy was zabraknie. Pomyś
    > l o tym.


    Traktujesz to dziecko in spe przedmiotowo. Przyda się? Dziecka nie rodzi się by się przydało.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • maly_fiolek 07.02.19, 11:24
    Uważam że porządny człowiek powinien również wypełniać obowiązki wobec rodziny. I tak, przyda się choć jedna dusza która będzie myślała o niepełnosprawnym po odejściu matki z tego świata.
  • jola-kotka 07.02.19, 11:28
    A jaka gwarancja ze bedxie myslala a nie odda do zakladu?
  • piekna_remedios4 07.02.19, 10:39
    rozumiesz chłopa??? Że mówi o chorym dziecku "niedorobione"? O fak.
  • maly_fiolek 07.02.19, 11:14
    Rozumiem chłopa że chce mieć swoje dziecko.
  • noemi29 07.02.19, 11:52
    piekna_remedios4 napisał(a):

    > rozumiesz chłopa??? Że mówi o chorym dziecku "niedorobione"? O fak.

    Świętoje.liwe oburzenie jematek, które niczego nie doświadczyły. Sama kiedyś w złości i bezsilności powiedziałam tak o moim dziecku. Kocham je bezgranicznie, wstrzymałam swoje życie dla niego, ale doszłam do ściany i myślałam, że umrę z przemęczenia. No i wyrwało się, co nie znaczy, że tak myślę.
  • piekna_remedios4 07.02.19, 12:37
    przede wszystkim - g.o o mnie wiesz. Obcy facet, dochodzący gach nie ma żadnego prawa mówić w ten sposób o nieswoim dziecku.
  • dorotal4 07.02.19, 20:19
    noemi29 napisała:

    > Świętoje.liwe oburzenie jematek, które niczego nie doświadczyły. Sama kiedyś w
    > złości i bezsilności powiedziałam tak o moim dziecku. Kocham je bezgranicznie,
    > wstrzymałam swoje życie dla niego, ale doszłam do ściany i myślałam, że umrę z
    > przemęczenia. No i wyrwało się, co nie znaczy, że tak myślę.

    Tylko to nie jest wcale powiedziane "w złości i bezsilności", a przede wszystkim to nie jest powiedziane o swoim dziecku.
  • frey.a86 07.02.19, 10:53
    maly_fiolek napisała:

    > Ja rozumiem chłopa.
    > euze - niepełnosprawnemu dziecku przyda się rodzeństwo gdy was zabraknie. Pomyś
    > l o tym.

    Czy ty jesteś normalna?? Nikt nie ma prawa rodzić dziecka po to, by w przyszłości robiło za opiekuna niepełnosprawnego rodzeństwa. To nie jest rzecz, że się "przyda". Równie dobrze może zechcieć sobie ułożyć życie na drugiej półkuli i ma do tego pełne prawo.
  • maly_fiolek 07.02.19, 11:16
    Tak, jestem normalna, uważam że rodzeństwo powinno troszczyć się o siebie. Rodzeństwo nie musi zapewniać pełnej opieki ale wystarczy jedna osoboa na świecie której będzie choć trochę zależało.
  • jola-kotka 07.02.19, 11:29
    10/10
  • jola-kotka 07.02.19, 11:27
    Ja nie wiem czy parszywe czy nie nie mi to oceniac. Na ten temat moga sie wypowiedziec matki tych chorych dzieci ale te matki te dzieci kochaja i na bank nie chca slyszec takich slow od najblizszej osoby jaka jest partner\maz. Z drugiej strony nazwanie parszywym zycie wszystkich tych matek to jakas akcja co mi sie w glowie nie miesci. Znasz je wszystkie i wiesz? Pytalas czy chcialyby wszystkie zamienic sie z toba?
  • jehanette 07.02.19, 12:13
    Jolu, czy Ty wiesz jakie przesrane życie mają matki wychowujące niepełnosprawne dzieci?
    A wiesz jak mocno przesrane mają takie matki bez pomocy partnera?


    Omg, a jednym z elementów, który dopełnia przesrania tegoż życia jest własnie takie traktowanie chorych dzieci - jako obciążenie, jako "niedorobione", bez szacunku. Jasne, jest ciężko. Jasne, nie każdy się do tego nadaje. Ale facet nie ma obowiązku wchodzić do takiej rodziny! Albo wchodzi, i bierze z dobrodziejstwem inwentarza, szanując matkę i dziecko, akceptując ograniczenia jakie są w takiej sytuacji, albo przyznaje że nie da rady udźwignąć takiego życia, i znika żegnając się z szacunkiem!

    Ja rozumiem chłopa.
    euze - niepełnosprawnemu dziecku przyda się rodzeństwo gdy was zabraknie. Pomyśl o tym.


    Dziecka - pierwszego, drugiego czy dziesiątego - nie robi się "bo się przyda" siostrze, bratu, babci czy tacie. Okrutne, przedmiotowe myślenie o człowieku. Dziecko - pierwsze, drugie, dziesiąte - rodzi się bo się pragnie je urodzić i być rodzicem. Ugh!

    --
    Error 404
  • chocolatemonster 07.02.19, 20:14
    Super napisane!
  • 3-mamuska 08.02.19, 21:54
    jehanette napisała:

    > Jolu, czy Ty wiesz jakie przesrane życie mają matki wychowujące niepełnospr
    > awne dzieci?
    > A wiesz jak mocno przesrane mają takie matki bez pomocy partnera?

    >
    > Omg, a jednym z elementów, który dopełnia przesrania tegoż życia jest własnie t
    > akie traktowanie chorych dzieci - jako obciążenie, jako "niedorobione", bez sza
    > cunku. Jasne, jest ciężko. Jasne, nie każdy się do tego nadaje. Ale facet nie m
    > a obowiązku wchodzić do takiej rodziny! Albo wchodzi, i bierze z dobrodziejstwe
    > m inwentarza, szanując matkę i dziecko, akceptując ograniczenia jakie są w taki
    > ej sytuacji, albo przyznaje że nie da rady udźwignąć takiego życia, i znika żeg
    > nając się z szacunkiem!

    Wiesz powiem tak, chore dziecko kocha się bardziej inaczej i z całych sił. Uczy cierpliwości.
    Zrobi się wszystko dla niego bo ma się świadomość ze jak nie my to kto?
    Ale nie wmówisz mi ze nie maja „przesrane” maja i maja bardzo ciężko.
    Widomo ze nie chodzi się wiecznie z nosem na kwintę, ze się wiecznie narzeka ,kocha się dziecko i to pcha się do przodu. Ale to nie jest cud miod i orzeszki.

    Wiec tak każda ma przesrane jakkolwiek to brzmi co nie naznaczy ze się nie kocha i nie jest się w jakiś sposób szczęśliwym.
    To jakby powiedzieć ze życie z rakiem to super opcja ,czy śmierci kogoś czy inne problemy to nie obciążenie.
    Wszystko zależy jakie kto ma podejście dozycia niektórzy wiecznie narzekają inni mówi tylko i wyłącznie o dobrych stronach.

    Fakt facet powiedział słowa okrutne ,ale to są słowa wyrwane z kontekstu, może kłócili się o ciąże i kolejne dziekco a ona jedyny argument jaki miała na nie to ze ja mam swoje dziecko. I facet strzelił idiotyzm.
    I nie nie tłumacze go bo to okrutne słowa. Ale tez mi się w życiu zdarzyło strzelić gafę ze złym doborem słów. A to wcale nie było z braku szacunku.


    > Ja rozumiem chłopa.
    > euze - niepełnosprawnemu dziecku przyda się rodzeństwo gdy was zabraknie. Pomyś
    > l o tym.

    >
    > Dziecka - pierwszego, drugiego czy dziesiątego - nie robi się "bo się przyda" s
    > iostrze, bratu, babci czy tacie. Okrutne, przedmiotowe myślenie o człowieku. Dz
    > iecko - pierwsze, drugie, dziesiąte - rodzi się bo się pragnie je urodzić i być
    > rodzicem. Ugh!
    >
    Okrutne przedmiotowe ale i niesprawiedliwe.
    Właśnie ,facet chce dziecka swojego ,wiec tylko ta chęć posiadania własnego potomstwa go tłumaczy.

    Nie wiem jak się umawiali na początku znajomosci.
    Ale facet związał się z kobieta ,myśli o własnym dziecku a jedyne co może słyszy z ust partnerki to nie ,bo ja mam swoje niepełnosprawne. Dla niej kochane idealne i cudowne. Dla niego niekoniecznie bo widzie chorobę bo nie zaślepia go instynkt i miłość.

    Myśle ze nie powinni być razem.
    Bo on nie chce być ojcem chore dziecka.
    A matka chorego chce partnera do pomocy, ale bez roszczeń. Trochę egoistyczne ,choć zrozumiałe.
    Wiec każde ciągnie w swoją stronę i broni strony swoich racji.





    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • kocynder 09.02.19, 00:56
    "Właśnie ,facet chce dziecka swojego ,wiec tylko ta chęć posiadania własnego potomstwa go tłumaczy"
    Nie Zauważyłam, by tu ktokolwiek negował naturalną chęć faceta do posiadania dziecka SWOJEGO. Natomiast chęć posiadania swojego dziecka - nijak nie ma nic wspólnego z nazwaniem dziecka swojej (PODOBNO) ukochanej "niedorobionym" dlatego, że jest chore!!!
    I nie podawaj tu, że sama o swoim, skądinąd kochanym dziecku powiedziałaś, bo to całkiem inna kwestia! I tak, analogicznie: gdy między mną a moim ukochanym było bardzo źle, o krok od rozstania - bywało, że rzucałam o nim różne inwektywy. Ale kiedy RAZ moja siostra (w tamtym okresie!) powiedziała "Twój X zachował się jak gówniarz!" - to jak lwica stanęłam w jego obronie - chociaż określenie to przy niektórych moich było niemal żartobliwe... TY możesz o swoim dziecku powiedzieć. Bo to nie jest wyraz twoich uczuć do dziecka, a emocji w danej chwili. Ale jestem pewna (a nawet więcej niż pewna!), że gdybym np ja w sklepie czy na ulicy rzuciła o nim "Niedorobiony bachor" - to byś mi oczy wydrapała - i słusznie. Z tym, że nie wchodzi w grę, nie zwykłam się o żadnych dzieciach wyrażać per "niedorobiony", a i na opinię bachora trzeba sobie zapracować... smile

    --
    Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 3smile
  • bergamotka77 07.02.19, 00:49
    To ten muzulmanin? Kopa w tylek i do widzenia.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • cruella_demon 07.02.19, 06:58
    bergamotka77 napisała:

    > To ten muzulmanin?
    >

    O to samo miałam zapytać wink
    I jeszcze o to, czego się niby innego spodziewała.
    Poza tym, że podejrzewam, że to troll, bo trudno mi uwierzyć w te wszystkie historie "od hazardzisty po araba" tongue_out
  • jola-kotka 07.02.19, 11:30
    A to ma znaczenie czy to muzulmanin? Takich h... jest wielu niezaleznie od wyznania.
  • jak_matrioszka 07.02.19, 00:58
    Jeżeli mieszkacie u Ciebie, to on sie wyprowadza, jeżeli u niego to Ty, a jeżeli wynajmujecie razem, to umawiasz sie z panem w jaki sposób zakończyć wspólny wynajem i oboje szukacie nowych rozwiazań lokalowych. To jedyne rozwiazanie, którego nie pożałujesz.
  • mary_lu 07.02.19, 00:58
    Ucieszyłabym się, że ten egzemplarz okazał się durniem przed zapłodnieniem mnie i szybko zaczęłabym życie z dala od niego.

    Ciekawe, co taki przyjemniaczek by stwierdził, gdyby jego „robota” okazała się jeszcze bardziej chora?
  • taki-sobie-nick 07.02.19, 01:00

    >
    > Ciekawe, co taki przyjemniaczek by stwierdził, gdyby jego „robota” okazała się
    > jeszcze bardziej chora?

    Nogę by dał. Ewentualnie by się wysilił na argumentację, że ON nie jest w stanie unieść problemu psychicznie.
  • mrs.solis 07.02.19, 01:15
    Pakujesz sie znowu w jakis chory zwiazek. Zrob sobie z gosciem nowe dziecko zostaniesz wkrotce sama z dwojka.
  • zeldaf 07.02.19, 05:17
    Przepraszam, że tak obcesowo, ale coś Ty za typa sprowadziła dzieciakowi do domu?
  • chocolatemonster 07.02.19, 07:13
    Dla mnie to bylby koniec zwiazku. Serio.
  • anorektycznazdzira 07.02.19, 07:19
    "Partner" (sprawdź w słowniku co to powinno oznaczać) wyleciałby z hukiem. Ale pytanie.


    --
    medal ma dwie strony: dobrą i nienajgorszą- Murakami
  • milva24 07.02.19, 07:25
    O ile potrzebę posiadania własnego potomstwa naprawdę rozumiem to już wyrażenia w taki sposób nie. Dlatego to byłby dla mnie koniec związku.
  • lilia.z.doliny 07.02.19, 07:37
    pytanie tytulowe postu uznam za wybitnie zartobliwe.
    chocvprzyznam, czarny humor sie ciebie trzyma.

    --
    Pierogi są jak seks. Trzeba skonsumować tyle, żeby po wszystkim leżeć i ledwo dychać.
  • euze_bia0 07.02.19, 07:49
    Jest głupie - wiem.
    Cholernie zabolaly mnie te słowa. Nie jest milo usłyszeć coś takiego o własnym dziecku.
  • chocolatemonster 07.02.19, 07:55
    Polece forumowym klasykiem 'wystaw dziadowi walizki'. Nie warto szmacic sie i krzywdzic dziecka dla pary portek watpliwej jakosci. Brzydko napisalam ale naogladalam sie konkubentow obrzydliwie traktujacych chore dzieci swoich partnerek i jestem na tym punkcie bardzo wyczulona.
  • heca7 07.02.19, 08:00
    To dobry moment na rozstanie z panem.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • triss_merigold6 07.02.19, 08:04
    Nigdy nie powinna była nawet patrzeć w jego kierunku.
  • chocolatemonster 07.02.19, 07:56
    A co to za roznica czy bezowy czy sinokoperkowy. Cham to cham.
  • triss_merigold6 07.02.19, 08:02
    Na niefart religijny nakłada się defekt charakteru, no ale czegóż innego mogła się spodziewać po facecie, który już teraz marudził, że chciałby ją widzieć w chuście.
  • cruella_demon 07.02.19, 08:29
    No myślę, że ogromne. Tamta kultura chyba niezbyt sprzyja niedziewicom i to jeszcze z dziećmi. A tu dodatkowo dziecko chore.
  • euze_bia0 08.02.19, 18:39
    Dokładnie. W ustach czystokrwistego Polaka/Niemca/dowolne byłoby to mniej złe i oburzające?
  • chocolatemonster 07.02.19, 08:06
    Pudlo Triss. Nie na wyspach a w Pl.Panowie byli tak bardzo aryjscy, ze bardziej nie mogli. Nawet twoja rasistowska dusza by tej aryjskosci nie zakwestionowala.
  • chocolatemonster 07.02.19, 08:13
    Ach...jeden ze znanych mi 'skutkow' zwiazku kobiety rasy kaukaskiej i murzyna to ubiegloroczna zwyciezczyni konkursu Rose of Tralee. Przepiekna, madra i utalentowana dziewczyna.
  • triss_merigold6 07.02.19, 08:13
    No widzisz, skoro więc w związku z krajowym występuje ryzyko, to w związku z muzułmaninem będzie ono zwielokrotnione. A z rasizmem mi nie wyjeżdżaj, lata mi co muzułmanine robią w swoim naturalnym środowisku w Afryce i Azji, byle w krajach Zachodu zlewali się z tłem i nie eksponowali swoich obyczajów, praw i nawyków z VII w.
  • chocolatemonster 07.02.19, 08:24
    Oj, przepraszam ciebie bardzo. Nie wiem jak w ogole moglo mi przejsc przez mysl, ze ty jestes rasistka. Taka wyksztalcona, z ogromnym kapitalem kulturowym, kindersztuba i obyciem. Przepraszam Triss.
  • zuleyka.z.talgaru 07.02.19, 08:09
    Wiesz, też ostatnio powiedziałam mężowi, że może jednak trzecie byśmy sobie zrobili, bo poprzednie są lekko niedorobione....na szczęście się nie obraził...(jedno jest moje z poprzedniego związku a drugie nasze wspólne - z MPDz).

    Ja rozumiem Twojego męża....też bym chciała mieć zdrowe dziecko.
  • zuleyka.z.talgaru 07.02.19, 08:13
    Aha, dobra, to nie Twój mąż....a jakiś fagasik, ok, nasza sytuacja jest lekko inna. Olej gościa.

    Ale idź na terapię, żeby się pogodzić z chorobą dziecka, bo w życiu Cię czeka jeszcze wiele ciężkich chwil z tym związanych a już zwłaszcza jak dziecko jest w na tyle dobrym stanie, że będzie mieć kontakt z rówieśnikami.
  • lauren6 07.02.19, 08:12
    Portki muszą być w domu, prawda?

    Ledwie pozbyłaś się jednego odpadu atomowego to już przygarnęłas pod swój dach kolejny. Polecę klasyką: współczuję twoim dziecią.
  • triss_merigold6 07.02.19, 08:18
    Muzułmanie w Europie celują w takie skrajnie zakompleksione, niepewne siebie kobiety, które łykną każdą bzdurę, a przemoc uznają za wyraz troski.
  • lauren6 07.02.19, 08:26
    O dżizas, to po tamtym nałogowym hazardziscie, który przepuszczał pieniądze na rehabilitację syna, teraz przygarneła habibka "bejbi aj lawju"?
  • euze_bia0 07.02.19, 08:32
    Myslalam, ze będzie to inaczej wyglądało, ale zdaje się, ze nie mam szczęście do normalnych facetów i zdecydowanie powinnam rozważyć zycie sama z dzieckiem
  • maly_fiolek 07.02.19, 11:20
    A sama jeteś normalna? Czy choć trochę pomyślałaś o partnerze i jego potrzebach?
    Moja droga, gdyby mi partner powiedział że nie chce wspólnego dziecka to raz dwa by nie był moim partnerem.
    Ty oczekujesz pomocnej dłoni i co oferujesz w zamian?
    Nic.
  • 3-mamuska 08.02.19, 22:15
    maly_fiolek napisała:

    > A sama jeteś normalna? Czy choć trochę pomyślałaś o partnerze i jego potrzebach
    > ?
    > Moja droga, gdyby mi partner powiedział że nie chce wspólnego dziecka to raz dw
    > a by nie był moim partnerem.
    > Ty oczekujesz pomocnej dłoni i co oferujesz w zamian?
    > Nic.


    Wiesz niesety myśle ze jej się włączył instynkt ochrony chorego dziecka, oczekuje pomocy kasy i wspierania, tylko dla jej potomstwa.
    I ciekawe czy to słowo to rzeczywiście to słowo jeśli pan obcokrajowiec ,czy tłumaczenie jest właściwe.🤔

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • thebeat 07.02.19, 12:17
    Powinnaś rozwazyć życie sama z dzieckiem przynajmniej przez jakiś czas. Żeby poukładać sobie w życiu i w głowie, a dziecka nie narażać na jakiegoś dziwnego "wujka".
  • triss_merigold6 07.02.19, 08:57
    Niestety, co pięknie pokazuje jakiego typu kobiety oni przyciagają.
  • euze_bia0 07.02.19, 08:27
    Chyba nie myślisz, ze będę tolerowala kogoś,’kto obraza MOJE dziecko, tylko dlatego, ze jest chore?
    Tym bardziej, ze on dobrze wie, ze ja dzieci mieć więcej nie chce. Ale pomijając to; można chcieć mieć własne dziecko, można o tym porozmawiać na spokojnie, ale jak ktoś leci tekstem, ze chce mieć swoje, bo to pierwsze jest niedorobione, to... Jest jakaś granica.
    A ten tekst uważam za dno dna z kilometrem mulu
  • anorektycznazdzira 07.02.19, 08:44
    A powiedziałaś to autorowi tekstu, najlepiej głośno i na miejscu, czy tylko nam tutaj?
    Bo widzisz z pytania w startowym wynika, że raczej buzi nie otworzyłaś nawet i rozpatrujesz co powiedzieć i że może nic.


    --
    'To są bardzo poważne zarzuty!!! [Oh, czyli to nie ty?] O nie, ja, ja! Tylko mówię, że to są bardzo poważne zarzuty.' by król Julian
  • lilia.z.doliny 07.02.19, 09:44
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • maly_fiolek 07.02.19, 10:05
    Tak, niech wyrzuci pomocną rękę, osobę wspierającą i pomagającą. Na złośc mamie uszy też se niech odmrozi.
  • lilia.z.doliny 07.02.19, 10:40
    osobe co robiacą?!

    --
    Pierogi są jak seks. Trzeba skonsumować tyle, żeby po wszystkim leżeć i ledwo dychać.
  • maly_fiolek 07.02.19, 11:20
    A nie pomaga w domu? W opiece? Nie dokłada się do wspólnego utrzymania?
    Nie wierzę.
  • lilia.z.doliny 07.02.19, 12:05
    nie wiem, czy doklada i pomaga
    chyba powinien, bo to dbanie o wspolna przestrzen i podstawowe potrzeby zyciowe

    dosc istotne jest przy okazji, zeby nie traktowal autorki postu i jej dziecka gorzej niz gowno; tzn dla mnie byloby to wazne, ale oczywiscie musze uszanowac wszelkie opinie i poglady ns tzw zwiazek

    --
    Pierogi są jak seks. Trzeba skonsumować tyle, żeby po wszystkim leżeć i ledwo dychać.
  • 3-mamuska 08.02.19, 22:17
    euze_bia0 napisał(a):

    > Chyba nie myślisz, ze będę tolerowala kogoś,’kto obraza MOJE dziecko, tylko dla
    > tego, ze jest chore?
    > Tym bardziej, ze on dobrze wie, ze ja dzieci mieć więcej nie chce. Ale pomijają
    > c to; można chcieć mieć własne dziecko, można o tym porozmawiać na spokojnie, a
    > le jak ktoś leci tekstem, ze chce mieć swoje, bo to pierwsze jest niedorobione,
    > to... Jest jakaś granica.
    > A ten tekst uważam za dno dna z kilometrem mulu


    To po co tu piszesz skoro wiesz jak się powinno to wszystko zakończyć.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • ichi51e 07.02.19, 08:26
    Powaznie bym sie zastanowila nad tym drugim dzieckiem - tez moze byc chore przeciez

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • euze_bia0 07.02.19, 08:29
    Ja to pomijam. Choc wiadomo, ze ryzyko jest zawsze. Chodzi o tekst o moim dziecku. Można porozmawiać o kolejnym dziecku - normalna rzecz, ale obrażanie innego dziecka, bo chore, bo tez tylko moje - dla mnie gnojstwo
  • zuleyka.z.talgaru 07.02.19, 08:31
    A w jakim języku rozmawiacie? Czy jest to Wasz pierwszy język dla obojga? Bo może się nie zrozumieliście?
  • xperia80 07.02.19, 11:04
    O, to może być dobry trop. Jak jest "niedorobione" po angielsku?
  • 3-mamuska 08.02.19, 22:20
    xperia80 napisała:

    > O, to może być dobry trop. Jak jest "niedorobione" po angielsku?


    Dokładnie, tez się zastanawiałam jakiego on dokładnie słowa użył.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • spanish_fly 07.02.19, 10:24
    Nie zdziwiłoby mnie, gdyby partner chciał mieć swoje biologiczne dziecko. Ale sugestia, że moje dziecko jest niedorobione, bo jest chore byłaby dla mnie bardzo przykra i źle wróżąca. Wątpię czy z takim podejściem jednego z partnerów da się w ogóle stworzyć dobrą rodzinę. Myślę, że rozstałabym się z takim panem ze względu na dobro dziecka.
  • bergamotka77 07.02.19, 10:57
    To jest habibi. Oni maja inna mentalność. Szukaja, jak słusznie zauważyła triss, sierotek potrzebujacych wsparcia aby je ratować i uzależniają od siebie psychicznie. Teraz jest "niedorobione" tylko bo to poczatek relacji i panu jeszcze zależy, potem bedzie bite czy dręczone za "zle" zachowanie. Eusebia daj sobie spokój z takimi facetami.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • spanish_fly 07.02.19, 11:28
    W przeciwieństwie do Was nie mam doświadczenia z "habibi", ale obserwuję identyczne zachowania u wielu rdzennych Polaków.
  • katja.katja 07.02.19, 10:46
    Pierwsze to też jego czy Twoje z innego związku?

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • boo-boo 07.02.19, 11:00
    Serio jeszcze partner ? No chyba widziały gały co brały i wiedział, że masz dziecko.
    Ciekawe co pan zrobi jak jemu się "niedorobione"zdarzy.....pewnie się zmyje.
    Co za debil.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • umi 07.02.19, 11:23
    Nie dziwię się, że zabolało. Ale jakie okoliczności były? Facet się wkurzył, bo np. od pół roku wspomina o dziecku, Ty na nie albo unikasz, a jemu się załączył męski wściek macicy (jąder???), słowa były powiedziane po jakiejś sprzeczce (awanturze z rzucaniem mocnych słów???), w ogole masz egzemplarz o kiepskim doborze słownictwa? Bo to wszystko wpływa na decyzję. Pan-ch.am niekoniecznie musi byc złym człowiekiem. Pan-choleryk tez nie. Natomiast spokojnie, na zimno rzucone takie słowa, to sygnał do ewakuacji ze związku. Puki jestes dosc młoda, ze znajdziesz normalnego...
  • umi 07.02.19, 11:30
    Doczytałam, to że to muzułmanin. Myslę, ze najmądrzej go sobie odpuścić.
  • mamtrzykoty 07.02.19, 11:28
    Zaboleć mogło, bo jesteś matką i kochasz swoje dziecko niezależnie od tego, jakie jest.
    Ale trzeba by i faceta zrozumieć, że chciałby mieć swoje dziecko, i że chciałby mieć zdrowe dziecko.
    Istotne jeszcze jest, jak bardzo jest chore twoje dziecko. Jeśli to jest coś, co wyklucza normalne relacje z dzieckiem, to się facetowi nie dziwię. Wyobraź sobie, że sytuacja jest odwrotna. To dziecko jest jego, a nie twoje. Zrezygnowałabyś z posiadania swojego, bo jest to dziecko i on już następnego nie chce?

    Jak bym zareagowała?
    Zapytałabym: A co będzie, jeśli urodzę kolejne chore dziecko?
  • 3-mamuska 08.02.19, 22:29
    Właśnie ostatnio miałam rozmowę z pewna osoba.

    Ma dziewczyna partnera, który na jednej z pierwszych randek zapowiedział jej ze nie będzie mieć swoich dzieci ,nigdy.
    Bo ma niepełnosprawna siostrę, on najstarszy ona najmłodsza i on po śmierci rodziców przejmuje opiekę nad nią. Oficjalnie i prawnie się do tego przygotowują. Wiec on rezygnuje z własnych planów od zawsze tak było w ich rodzinie. Facet pod 30 wiec już nie mody ze bardziej jest żeby zmienił zdanie. On się poczuwa jako najstarszy do opieki.

    I teraz czy to jest sprawiedliwe wobec niego wobec niej czy wobec każdej inne przyszłej partnerki tego wymagać? Ty tez od niego wymagasz ,żeby wyrzekł się marzeń. Wiec o same słowa bym się najmniej martwiła.

    Czesto ludzie strsze pokolenie ,po śmierci chorego dziecka potrafią rodzicom powiedzieć przykro mi ale jesteście młodzi i jeszcze możecie mieć zdrowe dzieci. Wiec wiesz....


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • taki-sobie-nick 08.02.19, 22:42

    > od 30 wiec już nie mŁody

    Wersja alternatywna:

    Kochanie, będziemy mieli dzieci, ale po śmierci moich rodziców opiekujemy się razem moją niepełnosprawną siostrą Janiną.

  • jehanette 07.02.19, 11:56
    Otworzyć drzwi i wywalić na kopach, bez walizek.
    Człowiek który jest w stanie wypowiedzieć takie słowa do partnerki, o własnym dziecku, nie zasługuje na komentarz.

    --
    Error 404
  • bei 07.02.19, 12:51
    To, ze on chce mieć swoje dziecko nie jest niczym złym. Ale to, co powiedział o dziecku, które już wychowujecie No i to, jak to ubrał w słowa- przekreśla go jako partnera i ojca ☹️. Bardzo smutne☹️
  • chatgris01 07.02.19, 20:39
    Dziewczyny już napisały, jak zareagować, więc nie będę powtarzać.

    Ale zdziwiło mnie jedno -skoro nie chcesz mieć więcej dzieci, to dlaczego związałaś się z muzułmaninem?
    Przecież oni zawsze chcą mieć dzieci, i to raczej więcej niż jedno. Dla nich to ważne.
  • bergamotka77 08.02.19, 09:48
    chatgris01 napisała:

    > Dziewczyny już napisały, jak zareagować, więc nie będę powtarzać.
    >
    > Ale zdziwiło mnie jedno -skoro nie chcesz mieć więcej dzieci, to dlaczego związ
    > ałaś się z muzułmaninem?
    > Przecież oni zawsze chcą mieć dzieci, i to raczej więcej niż jedno. Dla nich to
    > ważne.


    Słuszna uwaga. Pewnie sensownych Polaków nie ma w polu widzenia.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • 3-mamuska 08.02.19, 22:32
    Słuszna uwaga. Pewnie sensownych Polaków nie ma w polu widzenia.

    Chyba raczej żadnych sensownych.
    Czemu się związała ,bo pewnie oczekuje zaopiekowania. I to dostała ,ale w zamian są wymagania rozrodu.
    Wiec coś za coś.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • taki-sobie-nick 08.02.19, 22:39
    3-mamuska napisała:

    > Słuszna uwaga. Pewnie sensownych Polaków nie ma w polu widzenia.
    >

    Może nie być sensownych miejscowych albo mieszkańcy danego kraju nie lecą na polskie imigrantki, stąd muzułmanin.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.