Dodaj do ulubionych

Nietypowa sytuacja - co zrobić?

07.02.19, 16:27
Niedawno moja mama porządkowala mieszkanie po lokatorach, którzy się wyniesli nie płacąc i znalazła w garażu przy naszym miejscu parkingowym jakieś papiery przygotowane do wyniesienia na śmietnik. Wzielam od niej trochę papierów, bo przydają nam się gdy rozpalamy w kominku. No i wyobraźcie sobie, gdy je segregowalam do spalenia znalazłam teczkę z papierami rozwodowymi jakiejś pary. To nie byli lokatorzy mieszkania, inne nazwisko. Zresztą nie mamy nawet do nich namiaru bo wyprowadzili się jak niepyszni nie płacąc uprzednio za wynajem przez kilka miesięcy.

Z ciekawości zajrzałam do nich i czytalam je cały wieczor jak dobrą książkę. Nigdy nie widziałam dokumentów rozwodowych, pozwu, odpowiedzi na niego, wyliczen do alimentow, zeznań świadków, zdjęć małżonka z kochanka, zrzutów ekranu maili, wiadomości, wyciągów z banku, wpisów z forum prawnego itd.

Wciągnęła mnie ich historia. Ci ludzie są na FB i moglam ich sobie obejrzec, maja dziecko niepełnosprawne w wieku mojego, matka zbiera 1 proc. I teraz - co z tym zrobić? Papiery sa podkreślone i pokreślone wiec to pewnie wersja robocza byla z adnotacjami adwokata a rozwód był kilka lat temu. Mam tam jakieś adresy ale głównie matki w teczce byla odpowiedz na jej pozew itd. czyli pewnie były mąż je wystawił do wyrzucenia. Facet na stanowisku a rozum nastolatka bo mógł przewidziec, że mogą wpaść w niepowołane ręce. Wysłać mu je, ustalając jakoś adres, spalić i zapomniec o sprawie? Co byscie zrobiły z tym znaleziskiem?


--
bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
Edytor zaawansowany
  • riki_i 07.02.19, 16:31
    Opcje widzę dwie.

    1) Wyrzucić, uprzednio trwale niszcząc

    2) Zatrzymać jako przydatny wzorzec przy przyszłym własnym rozwodzie

    Wysyłanie tego do owych ludzi, jeśli i tak miało iść do śmieci byłoby idiotyczne.
  • jak_matrioszka 07.02.19, 16:40
    Popieram, z tym że bardziej pkt.1. niż 2.
  • bergamotka77 07.02.19, 16:40
    haha riki mam nadzieję, że skoro mnie to nie spotkało to już mnie nie spotka wink Z mężem mi się doskonale układa, odpukać tfu tfu, choć mogłam być na miejscu tej pary.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • tol8 07.02.19, 16:31
    Zależy czyja była wina smile

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • bergamotka77 07.02.19, 16:38
    Zdecydowanie wyglądało na winę faceta. Wyprowadził się z domu, miał kochankę - były tam zdjęcia z nią smile

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • bergamotka77 07.02.19, 16:48
    Kolejny raz przekonuję się ,że prawdziwe życie jest ciekawsze niż fikcja. Dowiedziałam się o nich tyle, że czuję się jak bym ich znała. Są słoikami, facet pracuje w Warszawie i pewnie tam wynajmował albo córka lokatorów była jego kochanką i może mu je przechowywała? Jego była mieszka w rodzinnym miasteczku z chorą córką. Widziałam profile obojga na LinkedIn, wiem gdzie pracują nawet. To straszne ile można się dowiedzieć o obcych ludziach mając tylko ich nazwisko.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • dorotal4 07.02.19, 16:54
    To straszne, że ktoś w ogóle chce się dowiedzieć tego wszystkiego o obcych ludziach..
  • taki-sobie-nick 07.02.19, 22:21
    dorotal4 napisała:

    > To straszne, że ktoś w ogóle chce się dowiedzieć tego wszystkiego o obcych ludz
    > iach..

    Poza tym - nie tylko nazwisko, ale stos ciekawych papierzysk, które czytamy z wypiekami na obliczu zamiast, powiedzmy, książki "Miłość o świcie". tongue_out
  • sumire 07.02.19, 16:57
    No można, ale tylko, jeśli się chce. A jeśli się chce, to chyba nie takie straszne.
  • 35wcieniu 07.02.19, 18:09
    Przeczytałas - to juz tam powiedzmy że trudno. Ale żeby szukać tych ludzi w internecie to wybacz, ale chyba nie do końca wszystko z Tobą ok. Nie jest to jakieś zaburzenie czy co? Serio pytam, przecież to nie jest normalne.
  • bergamotka77 07.02.19, 18:19
    Nic co ludzkie nie jest mi obce 😂

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • aandzia43 07.02.19, 22:20
    35wcieniu napisał(a):

    > Przeczytałas - to juz tam powiedzmy że trudno. Ale żeby szukać tych ludzi w int
    > ernecie to wybacz, ale chyba nie do końca wszystko z Tobą ok. Nie jest to jakie
    > ś zaburzenie czy co? Serio pytam, przecież to nie jest normalne.

    Też bym szukała w necie, żeby znaleźć namiar na ludzi, skontaktować się i oddać im dokumenty. Co w tym nienormalnego?


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • taki-sobie-nick 07.02.19, 22:22

    > Też bym szukała w necie

    Ale ona szukała, żeby uzupełnić wiadomości. tongue_out
  • lucerka 08.02.19, 02:06
    Niektórzy maja za dużo czasu...

    --
    Why be racist, sexist, homophobic, transphobic, when you could be just quiet?
  • jola-kotka 07.02.19, 16:33
    Odeslac
  • muchy_w_nosie 07.02.19, 16:38
    Zanieść na policję.
  • bergamotka77 07.02.19, 16:41
    muchy_w_nosie napisał(a):

    > Zanieść na policję.

    Na policję? W celu?


    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • saskia44 07.02.19, 16:51
    Facet na stanowisku a rozum nastolatka bo mógł przewidziec, że mogą wpaść w niepowołane ręce.

    I wpadly
  • bergamotka77 07.02.19, 16:54
    saskia44 napisał(a):

    > Facet na stanowisku a rozum nastolatka bo mógł przewidziec, że mogą wpaść w nie
    > powołane ręce.
    >
    > I wpadly

    Nie da się ukryć wink Ale przecież nikomu nie przekażę ich danych.


    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • saskia44 07.02.19, 16:55
    😂 przeciez juz piszesz o tym na forum a wlasciwie to nie twoje dokumenty wiec nawet nie powinnas ich przeczytac.
  • bergamotka77 07.02.19, 17:14
    Ciekawość zwyciężyła 😄Ale swoją drogą to straszne że ludzie musza takie intymne rzeczy wywlekac przed obcymi ludźmi.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • 35wcieniu 07.02.19, 18:32
    Przecież sama wywlekasz.
  • majaa 08.02.19, 10:18
    No właśnie, Bergamotko... wystarczyło napisać, że znalazłaś cudze dokumenty rozwodowe i nie wiesz, co robić, a Ty tu radośnie wypaplałaś praktycznie całą historię tych ludzi.
  • sacea 07.02.19, 22:22
    Tutaj się nie zgodzę, powinna przeczytać, kilka lat temu przez roztargnienie zostawiłam ważna teczkę w punkcie z prasą, że wszystkimi badaniami, w tym również genetycznymi, miałam umówiona już wizytę, bardzo ich potrzebowałam, całą noc przrplakalam, że przepadły, a kobieta mnie znalazła, przywiozła do domu. Bardzo przepraszała, że zajrzała, że przeczytała, ale pomyślała, że da dla nas bardzo ważne i dlatego przyjechała. Czasami trzeba przeczytać i to na e jest nic złego
  • taki-sobie-nick 07.02.19, 22:25
    sacea napisała:

    > Tutaj się nie zgodzę, powinna przeczytać, kilka lat temu przez roztargnienie zo
    > stawiłam ważna teczkę w punkcie z prasą, że wszystkimi badaniami, w tym również
    > genetycznymi, miałam umówiona już wizytę, bardzo ich potrzebowałam, całą noc p
    > rzrplakalam, że przepadły, a kobieta mnie znalazła, przywiozła do domu. Bardzo
    > przepraszała, że zajrzała, że przeczytała

    Pytanie, czy przeczytała całość, czy pierwsze pół strony.

    Zasadniczo wystarczyło przeczytać adres placówki medycznej, zanieść tamże i poprosić ich o kontakt z Tobą.
  • sacea 07.02.19, 22:37
    Ona do mnie 30 km specjalnie jechala. Adres placówek był z drugiego końca Polski, pewnie całość przeczytała. A tam gdzie zostawiłam, to tylko po wodę weszłam i dalej jechałam.
    Są jeszcze życzliwi ludzie, tak zwyczajnie.
  • bergamotka77 07.02.19, 23:24
    Dzięki sacea że jesteś rozsądnym człowiekiem i nie wariujesz, ze przeczytalam te akta jak tu co poniektóre. Ludzie czesto mi ufają. Na wyjeździe na ferie przysiadla sie do mnie po sniadaniu babka ze Śląska ktora widziała mnie wczesniej moze z raz bo kojarzyła ze znajomymi z hotelu i opowiedziała mi historię swojego życia. A była trudna.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • sumire 07.02.19, 23:32
    😂
    Jej też potem szukałaś na Fejsbuku?
  • bergamotka77 07.02.19, 23:50
    Nie znam nazwiska wink Babce poradziłam po ematkowemu a co z tym zrobić to już jej sprawa.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • taki-sobie-nick 07.02.19, 23:52
    bergamotka77 napisała:

    > Nie znam nazwiska wink

    Jaka szkoda. tongue_out
  • taki-sobie-nick 07.02.19, 23:45
    sacea napisała:

    > Tutaj się nie zgodzę, powinna przeczytać, kilka lat temu przez roztargnienie zo
    > stawiłam ważna teczkę w punkcie z prasą, że wszystkimi badaniami

    No ale właściwie dlaczego oddawca powinien przeczytać wyniki wszystkich twoich badań?

    Nie wystarczałby mu fragment oraz fakt, że są to badania Kowalskiej, zamieszkałej przy ulicy Strumykowej w Płocku?
  • saskia44 08.02.19, 08:09
    sacea napisała:

    > Tutaj się nie zgodzę, powinna przeczytać, kilka lat temu przez roztargnienie zo stawiłam ważna teczkę w punkcie z prasą,

    To byla inna sytuacja, nie zodtawilas tego na miejscu przyjetym przez mieszkancow jako smietnik a poza tym nie trzeba czytac wszystkiego wystarczy pobieznie zeby sie zorientowac co i czyje i co dalej.czyli jak w przypadku tamtej kobiety przywiozla je tobie.
  • iwoniaw 08.02.19, 09:25
    To byla inna sytuacja, nie zodtawilas tego na miejscu przyjetym przez mieszkanc
    > ow jako smietnik


    Matka bergamotki też nie znalazła tego na miejscu "przyjętym przez mieszkańców jako śmietnik", tylko na terenie WŁASNEJ nieruchomości, którą sprzątała po poprzednich lokatorach. I naprawdę nie wydaje mi się dziwne, że ludzie patrzą, co wyrzucają - wprost przeciwnie, dziwne jest to, że ktoś inny nie popatrzył i w ogóle się to w takim miejscu znalazło tak kompletne. Nie mówię od razu, żeby wszystko koniecznie czytać od deski do deski, ale zorientowanie się, czy to stara gazeta, akt notarialny, rysunki przedszkolaka czy czyjeś listy jest całkiem zrozumiałe.


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • saskia44 08.02.19, 09:39
    iwoniaw napisała:

    >
    > Matka bergamotki też nie znalazła tego na miejscu "przyjętym przez mieszkańców
    > jako śmietnik", tylko na terenie WŁASNEJ nieruchomości, którą sprzątała po popr
    > zednich lokatorach.

    Nie, znalazla to OBOK jej miejsca parkingowego a nie w jej garazu. Roznica jest zasadnicza, na tym parkingu wiele osob moglo zostawiac smieci co zreszta robili a domunety nie nalezaly do osoby ktorej matka beragmoty wynajmowala mieszkanie. Wystarczalo poinformowac administracje budynku a nie zabierac cudze smieci ze wspolnego parkingu. Ja bym tak wlasnie zrobila.
  • iwoniaw 08.02.19, 09:46
    Administrację budynku, powiadasz? Tak się składa, że za SWOJE miejsce parkingowe każdy odpowiada i za porządek na nim też. I jeśli stoją tam śmieci czy inne graty, to może dostać mandat. Administracja wynajmuje ekipy dbające o porządek części wspólnych, a zagracanie części prywatnych w sposób uciążliwy/niebezpieczny dla sąsiadów (jak np. składowanie makulatury na miejscu postojowym w garażu podziemnym, bo taką mamy sytuacje, jak wynika z opisu) każdy właściciel musi sobie zlikwidować sam. Myślisz, że matka bergamotki sprzątała to miejsce dla rozrywki? Przecież to jasne, że odgruzowywała lokal po najemcach - a że akurat nie trafili się mistrzowie porządku i czystości, to było co odgruzowywać nawet na miejscu postojowym.


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • saskia44 08.02.19, 10:30
    iwoniaw napisała:

    > Administrację budynku, powiadasz? Tak się składa, że za SWOJE miejsce parkingow
    > e każdy odpowiada i za porządek na nim też.

    Serio? To widocznie w twoim grajdolku co nie dziwi.
    W normalnych miejscach to raczej kloszardzi zbieraja smieci, a mieszkancy o takich incydentach informuja administracje budynku ktora zajmie sie usunieciem smieci z czesci wspolnej ktora jest parking nalezacy do budynku. Tak, to jest czesc wspolna, mieszkancy maja dostep, maja swoje miejsca ale to nie sa zadne prywatne garaze.
    Matka bergamoty wziela smieci i przekazala corce na rozpalke a ta podniecila sie ich trescia podczas segregowania.
    No coz, mozna sie bylo spodziewac nie tylko wscibstwa ale i zupelnej ignorancji, palenie smieci i co ja mam z tymi dokukentami zrobic.
  • iwoniaw 08.02.19, 10:42
    Serio? To widocznie w twoim grajdolku co nie dziwi.

    Niby nie dziwi, a jednak okazuje się, że budynku wielorodzinnego z miejscami parkingowymi w podziemiu nie widziałaś big_grin

    z czesci wspolnej ktora jest parking nalezacy do budynku

    Czego nie zrozumiałaś w stwierdzeniu, że miejsca parkingowe nie są częścią wspólną, podobnie jak nie są nią piwnice czy balkony?

    Tak, to jest cze
    > sc wspolna, mieszkancy maja dostep, maja swoje miejsca ale to nie sa zadne pryw
    > atne garaze.


    Nie, to nie jest część wspólna, tylko jak najbardziej prywatne nieruchomości, których właściciele mają dla nich akty własności, wpisy w księdze wieczystej itd.

    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • sumire 08.02.19, 10:47
    Dżizas, przecież to, czy te papiery zostały znalezione przy miejscu parkingowym, w korytarzu czy w lesie nie ma najmniejszego znaczenia.
  • iwoniaw 08.02.19, 10:52
    No jednak trochę ma - ja np. z altanki śmietnikowej, lasu czy wspólnego korytarza bym palcem nie tknęła, gdyby jednak coś znalazło się na moim miejscu parkingowym czy w boksie piwnicznym, to oczywiście, że bym się zainteresowała, co to jest, dokładnie tak samo, jakby lokatorzy porzucili to w szafce kuchennej czy na balkonie.


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • saskia44 08.02.19, 11:13
    gdyby jednak coś znalazło się na moim miejscu parkingowym

    Bylo OBOK a nie na miejscu parkingowym

  • bergamotka77 08.02.19, 13:20
    sumire napisała:

    > Dżizas, przecież to, czy te papiery zostały znalezione przy miejscu parkingowym
    > , w korytarzu czy w lesie nie ma najmniejszego znaczenia.

    saskia vel najma chciałą się popisać i mnie zmieszać z błotem ale jej nie wyszło. Och jak mi przykro, że nie słyszałaś w UK o czymś takim jak prywatne miejsce parkingowe w garażu podziemnym posiadanym na własność. I tak, mogę tam postawić karton z makulaturą, gazetami, listami miłosnymi czy dokumentami rozwodowymi jak mam ochotę big_grin


    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • sumire 08.02.19, 13:27
    Patrz, kogo cytujesz i w jakim kontekście.

    Swoje poufne dokumenty masz prawo trzymać, gdzie chcesz, możesz nawet nimi teoretycznie oplakatować miasto. Natomiast jeśli z jakichkolwiek przyczyn wchodzisz w posiadanie takich dokumentów innych ludzi, to pierwszą i jedyną reakcją powinno być ich zniszczenie. Bez wnikliwego czytania.
  • bergamotka77 08.02.19, 13:41
    sorry źle podpięłam nie chodzi o ciebie, sumire of kors. Nie zgodzę się, warto czytać, co się wyrzuca czy pali bo można komuś pomóc albo zaszkodzić. Jeśli nie przeczytasz to nie dowiesz się o co chodzi choć ja przeczytałam z ciekawości, przyznaję, bo nie widziałam nigdy akt rozwodowych.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • sumire 08.02.19, 14:44
    Warto czytać dokumenty nieprzeznaczone dla naszych oczu, jeśli jest się policjantem, śledczym albo audytorem, ale wtedy niejako z definicji absolutnie wszystkie dokumenty są dla ciebie dostępne. W pozostałych przypadkach rzecz po prostu się niszczy.
  • ichi51e 08.02.19, 14:58
    Rozumiem testament znajdujesz... akcje... no to faktycznie szkoda niszczyc. Ale cudze maile...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • saskia44 08.02.19, 11:20
    iwoniaw napisała:

    > Niby nie dziwi, a jednak okazuje się, że budynku wielorodzinnego z miejscami pa
    > rkingowymi w podziemiu nie widziałaś big_grin


    😂 owszem widzialam, bez smieci.

    > Czego nie zrozumiałaś w stwierdzeniu, że miejsca parkingowe nie są częścią wspó
    > lną, podobnie jak nie są nią piwnice czy balkony?

    Piwnice sa zamykane, natomiast balkony sa czescia mieszkan. Co chcesz udowodnic, ze czarne jest biale? Typowe na tym forum. Wspolny parking, z miejscami na konkretne auta, konkretnych ludzi, jednak to nie zamykane garaze. Jest to czesc wspolna, wykupienie (czy oplacanie) miejsca do parkowania oznacza tylko tyle ze nikt inny na nim nie moze parkowac. Do piwnicy czy na balkon sasiedzi nie maja dostepu bo sa zamkniete. Nadal wspolny parking jest czescia budynku taka jak korytarze czy windy i smieci zostawione w takich miejscach sa sprzatane/usuwane przez odpowiednie osoby wynajete przez administracje. Za to miedzy innymi mieszkancy placa.

  • iwoniaw 08.02.19, 11:24
    Oczywiście, wiesz lepiej co ktoś posiada, czego nie i co w obcych ci miejscach jest częścią wspólną, a co prywatną. Cala najma big_grin


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • baltycki 08.02.19, 12:22
    saskia44 napisał(a):

    > Do piwnicy czy na balkon sasiedzi nie maja dostepu bo sa zamkniete.

    Jesli wystawie drzwi od mojej piwnicy, to piwnica ta stanie sie juz czescia wspolna i moge poprosic administracje o jej uprzatniecie?
  • saskia44 08.02.19, 12:37
    baltycki napisał:

    > saskia44 napisał(a):
    >
    > > Do piwnicy czy na balkon sasiedzi nie maja dostepu bo sa zamkniete.
    >
    > Jesli wystawie drzwi od mojej piwnicy, to piwnica ta stanie sie juz czescia wsp
    > olna i moge poprosic administracje o jej uprzatniecie?

    Tiaaa, jak zwykle baltycki. Jesli wystawisz drzwi do piwnicy to nie wzywaj policji jesli ci cos zginie ani nie zglaszaj administracji ze ci ktos smieci zostawil. Jesli wystawisz drzwi do mieszkania to to samo odnies do balkonu, nie rob tez claiming to ubezpieczyciela jesli ktos cos wyniesie.
    Pasujesz tu baltycki idealnie brakuje ci common sense jak wiekszosci na tym forum.
    EOT
  • bergamotka77 08.02.19, 10:10
    Parking nie jest wspólny - to bylo nasze miejsce wykupione za ciężką kasę. Ty nie masz o niczym pojęcia smile Wyobraz sobie, ze w PL za miejsce na parkingu podziemnym się placi niezależnie od mieszkania.I wtedy jest to wyłącznie twoja przestrzeń. Nikt tam nie na prawa stawać czy zostawiać swoich szpargalów.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • saskia44 08.02.19, 10:31
    bergamotka77 napisała:

    > Parking nie jest wspólny - to bylo nasze miejsce wykupione za ciężką kasę. Ty n
    > ie masz o niczym pojęcia smile Wyobraz sobie, ze w PL za miejsce na parkingu podz
    > iemnym się placi niezależnie od mieszkania.I wtedy jest to wyłącznie twoja prze
    > strzeń. Nikt tam nie na prawa stawać czy zostawiać swoich szpargalów.
    >
    I nie zostawil, zostawil obok. Miejsce parkingowe wykupione za ciezka kase...😂
  • dorotal4 08.02.19, 08:55
    sacea napisała:

    > Tutaj się nie zgodzę, powinna przeczytać, kilka lat temu przez roztargnienie zo
    > stawiłam ważna teczkę w punkcie z prasą, że wszystkimi badaniami, w tym również
    > genetycznymi, miałam umówiona już wizytę, bardzo ich potrzebowałam, całą noc p
    > rzrplakalam, że przepadły, a kobieta mnie znalazła, przywiozła do domu. Bardzo
    > przepraszała, że zajrzała, że przeczytała, ale pomyślała, że da dla nas bardzo
    > ważne i dlatego przyjechała. Czasami trzeba przeczytać i to na e jest nic złego
    >

    Przecież to co innego, coś jak odesłanie zgubionych dokumentów (przecież też trzeba zajrzeć do portfela). Tutaj mamy zwykłą podnietę cudzymi brudami, wyszukiwanie ludzi na fejsie.. Nie ma w tym żadnej chęci pomocy.
  • saskia44 07.02.19, 16:54
    Ciekawe tez skad wziely sie w garazu twojej mamy dokumenty ludzi ktorzy nie wynajmowali mieszkania wiec jak rozumiem nie korzystali tez z garazu?
  • bergamotka77 07.02.19, 16:56
    Nie wiem. Mógł je podrzucić bo nie chciało mu się pójść do śmietnika a tam stało sporo śmieci bo lokatorzy byli brudasami. Niestety nie byli Polakami.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • saskia44 07.02.19, 16:58
    Kto mogl je podrzucic? Garaz byl otwarty?
  • saskia44 07.02.19, 17:00
    Wlasciwie kto podrzuca swoje dokumenty do cudzego garazu? Historia sie kupy nie trzyma.
  • hanusinamama 07.02.19, 22:20
    A to nie był garaz ze tak powiem zbiorowy, Napisane było "miejsce parkingowe"...taki garaz dla mieszkanców bloku czy osiedla np...
  • saskia44 08.02.19, 07:32
    hanusinamama napisała:

    > A to nie był garaz ze tak powiem zbiorowy, Napisane było "miejsce parkingowe"..
    > .taki garaz dla mieszkanców bloku czy osiedla np...

    To nawet nie garaz to poprstu parking. Mieszkancy nasmiecili (kto tam mieszka?) a te dwie przygarnely smieci zamiast matka autorki watku zadzwonic do administracji budynku i poimformowac o smieciach. Admin powinna sie zajac usunieciem ich i przypomnieniem mieszkancom ze za smiecenie groza kary (chyba ze w pl mozna).
  • bergamotka77 07.02.19, 17:09
    Tak to garaz podziemny w bloku z wieloma miejscami postojowymi.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • saskia44 07.02.19, 17:31
    bergamotka77 napisała:

    > Tak to garaz podziemny w bloku z wieloma miejscami postojowymi.
    >
    Czyli nie garaz a parking a dokumenty byly zostawione na parkingu obok waszego miejsca wiec w jakim celu je twoja mama zabrala?
  • bergamotka77 07.02.19, 17:36
    Obok czyli przy naszym miejscu. Jak sprzatala ten burdel to zabrała wszystko co tam bylo. Lokatorzy też mieli mnóstwo makulatury w tym monity od chwilowek wink Parking podziemny czy garaz podziemny. Jak zwał tak zwał.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • iwoniaw 07.02.19, 16:59
    Może mieszkanie wynajmował adwokat pana i w ten sposób właśnie "zadbał" o ochronę danych klienta?


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • bergamotka77 07.02.19, 17:01
    Nie to była rodzina z jednego kraju zza wschodniej granicy.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • iwoniaw 07.02.19, 17:07
    No to rzeczywiście dziwne, że znaleźli się w posiadaniu takich dokumentów. Raczej mało prawdopodobne, że ktoś z nich był związany z którąś ze stron.


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • bergamotka77 07.02.19, 17:11
    No wlasnie dziwne. Myślę ze ktos po prostu je wyrzucił a tam bym już ich bajzel.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • saskia44 07.02.19, 17:32
    Czyli twoja mama zabrala jakies smieci z parkingu podziemnego poprostu.
  • iwoniaw 07.02.19, 17:35
    A to był otwarty garaż? No i nawet jeśli, to kto wywala takie rzeczy sąsiadom do garażu, zamiast do kontenera w śmietniku? To jest naprawdę zdumiewające.


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • iwoniaw 07.02.19, 17:38
    Jedyne, co mi się wydaje prawdopodobne, to że ci lokatorzy zbierali na tym miejscu parkingowym surowce wtórne i wszelką makulaturę, jaką czort wie skąd ściągnęli. Więc może ktoś to i do śmietnika wywalił, a oni (albo ktoś inny, kto sobie tam składowisko zrobił i po uzbieraniu większej ilości odwoził do skupu) wywlekli i chcieli na makulaturę sprzedać?


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • bergamotka77 07.02.19, 17:40
    Dobrze kombinujesz iwoniaw. Moze i tak bylo?

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • iwoniaw 07.02.19, 17:45
    Tego to się już pewnie nie dowiemy. Ale faktem jest, że mnie to bulwersuje, bo ja mam prywatną schizę na tle wywalania do śmieci identyfikowalnych danych osobowych i nawet jak kopertę do odpadów papierowych wrzucam, to wyrywam z niej nazwisko i adres i drę na drobniutkie kawałeczki. O innych danych to nawet nie mówię. A tu mówisz, że była cała, kompletna teczka - czyli ktoś nawet sobie trudu nie zadał, żeby jakkolwiek to zanonimizować... Ludzie są naprawdę lekkomyślni - a tyle się słyszy o rozmaitych przestępstwach możliwych dzięki dostępowi do czyichś danych wrażliwych...


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • 35wcieniu 07.02.19, 17:59
    Też mam schizę na tym punkcie, matka również. W związku z czym wszystkie papiery z danym zawozi na działkę i tam pali (tak, wiem, smog z farby drukarskiej).
    Raz zawiozła, ale że wiało niemiłosiernie to odłożyła palenie na kiedy indziej. Jak przyszła kiedy indziej to altanka byłą splądrowana, zniknęło wszystko łącznie ze zbieranymi tam puszkami, nakrętkami (córka sąsiadów zbiera w szkole), makulaturą i (uwaga) obrazkami, hobbystycznie malowanymi przez matkę big_grin

    Tak, że ten... big_grin Różnie bywa.
  • iwoniaw 07.02.19, 18:01
    O, widzisz - ktoś nawet mógł chcieć odpowiedzialnie zniszczyć, ale mu ukradli przygotowane do niszczenia np. z działki. To też jest jakiś trop wink


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • 35wcieniu 07.02.19, 18:06
    Żaden trop, po prostu przekonanie że na wszystko mamy wpływ jest dość naiwne.
    Równie dobrze mogły to być akta wypieprzone przez leniwą asystentkę w kancelarii.
    Wywalanie papierów zamiast niszczenia bo komuś się nie chce jest akurat nagminne, część z tych spraw bywa później nagłaśniana w tv. A ile nie?
    W sumie dziwi mnie zdziwienie ematek samym faktem znalezienia, bo mi się też zdarzyło i to nie raz znaleźć przedziwne dokumenty. Z tym że nie rozwodowe akurat. Jak ktoś bywa na grupach typu "śmieciarka jedzie" albo ma zamiłowanie do targów staroci to też wie co się czasami trafia w wywalanych meblach big_grin
  • dorotal4 07.02.19, 18:05
    35wcieniu napisał(a):

    > Też mam schizę na tym punkcie, matka również. W związku z czym wszystkie papier
    > y z danym zawozi na działkę i tam pali (tak, wiem, smog z farby drukarskiej).
    > Raz zawiozła, ale że wiało niemiłosiernie to odłożyła palenie na kiedy indziej.
    > Jak przyszła kiedy indziej to altanka byłą splądrowana, zniknęło wszystko łącz
    > nie ze zbieranymi tam puszkami, nakrętkami (córka sąsiadów zbiera w szkole), ma
    > kulaturą i (uwaga) obrazkami, hobbystycznie malowanymi przez matkę big_grin
    >
    > Tak, że ten... big_grin Różnie bywa.

    To mogła być bergamotka77, przypadkiem przechodziła, z tragarzami big_grin
  • 35wcieniu 07.02.19, 18:06
    Jej matka chyba jest tragarzem, ona tylko czytelnikiem tongue_out
  • bergamotka77 07.02.19, 18:21
    Tak, w wolnych chwilach chodzę z matka po altankach kradnąc makulaturę 🤣

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • 35wcieniu 07.02.19, 18:28
    Altankach czy parkingach...
    Kradzież to kradzież, ale wścibstwo i chorobliwa ciekawość chyba jeszcze gorsza.
  • saskia44 07.02.19, 18:35
    OJP. Ludzie wywalaja smieci do podziemnych parkingow a inni zbieraja i pala. Nikt nie wpadnie na to ze nalezy poimformowac adminostracje budynku i ta powinna usunac smieci, jednoczesnie wyslac listy do mieszkancow zeby zaprzestali smiecenia. Administacja tego rodzaju dokumenty powinna zniszczyc w niszczarce ze wzgledu na informacje w nich zawarte to przeciez nie ulotki. Swiatowa bergamotka tez o tym nie wiem. Zalozyla za to watek jak wy tam zyjecie a sama pali papiery w kominku.
  • riki_i 07.02.19, 19:16
    iwoniaw napisała:

    > A to był otwarty garaż? No i nawet jeśli, to kto wywala takie rzeczy sąsiadom d
    > o garażu, zamiast do kontenera w śmietniku? To jest naprawdę zdumiewające.

    Przyjezdne słoje wystawiają śmieci na klatkę schodową, a także stawiają sobie worki z różnym syfem koło miejsca w garażu podziemnym.
  • sumire 07.02.19, 19:19
    A nieprzyjezdni dumni mieszkańcy stolicy z dziada pradziada w nich grzebią, po czym chwalą się na forum, co znaleźli. Hmm.
  • triismegistos 07.02.19, 21:21
    big_grin

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • rosapulchra-0 08.02.19, 19:40
    big_grin big_grin big_grin

    Riki, obniżasz poziom tymi słoikami uncertain

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • iwoniaw 07.02.19, 19:19
    Masakra uncertain


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • nick_alimentacyjny 07.02.19, 16:57
    Nie wolno palić zapisanymi albo zadrukowany i papierami. Farba drukarska jest trująca. To jedno z podstawowych zaleceń walki ze smogiem.
  • bergamotka77 07.02.19, 17:00
    Ale część to notatki odręczne.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • 35wcieniu 07.02.19, 17:17
    Ekologiczniej jest palić czystym papierem? wink
  • jak_matrioszka 07.02.19, 17:29
    Papier piśmienniczy to bielony, ekologiczniej jest palić głównym surowcem do wyrobu papieru.
  • 35wcieniu 07.02.19, 17:35
    Główny surowiec też jest powoli zakazywany. Co nie zmienia faktu że sądziłam że ironia jest dostrzegalna - rozbawilo mnie przekonywanie żeby nie uzywac zadrukowanego papieru, tak jakby lepszą opcją było palenie czystego. No jednak widać nie została dostrzeżona big_grin
  • jak_matrioszka 07.02.19, 18:43
    Tylko sobie pozwoliłam pociagnać obiecujaca nute ironii smile
  • hanusinamama 07.02.19, 22:21
    Miałam to napisać...ale za pewne nie wolno palic wcale.
  • agnieszka_kak 07.02.19, 17:10
    Dziwny problem, zniszczyć i tyle. Nie przyszłoby mi do głowy szukać ich na fb ani wysyłać starych dokumentów.
  • bergamotka77 07.02.19, 17:16
    Ale nie mam niszczarki. Planowałam spalić.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • 35wcieniu 07.02.19, 17:17
    Spalenie to wiesz, jakby nie patrzeć - też zniszczenie. Zrób co planowałaś i zapomnij.
  • 35wcieniu 07.02.19, 17:21
    Dobra, olśnilo mnie że to jest wątek na rozruch.
    Tok myślenia: "chciałam spalić, ale teraz już nie mogę zniszczyć bo nie mam niszczarki" zdradził prawdę. big_grin Że też dalam się złapać. big_grin
  • bergamotka77 07.02.19, 17:25
    Zaden rozruch. Poruszylo mnie jak ona blagala go by wrocil i zapraszala do spa a on jej wypominal ze nie gotowała i nie aplikowala corce odpowiedniej diety. Co gorsza pracowałam w tej samej firmie kiedyś co ten facet 😄

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • triismegistos 07.02.19, 17:42
    Nie krępuj się berga, podaj od razu nazwiska, profile na fejsbuku i skany tych zdjęć z kochanką.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • bergamotka77 07.02.19, 17:47
    triismegistos napisała:

    > Nie krępuj się berga, podaj od razu nazwiska, profile na fejsbuku i skany tych
    > zdjęć z kochanką.
    >
    Haha chciałabyś. Moze to ematka była? 😞



    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • jak_matrioszka 07.02.19, 18:45
    Jak to ematka była, to obie traficie do watku obok, o identyfikacji szwagierki big_grin
  • 35wcieniu 07.02.19, 17:52
    A jedna z drugą się dziwią że mi się myli bergamotka ("znalazłam papiery rozwodowe, jest pikanteria, obczailam ich na fejsie, zniszczylabym ale nie mam niszczarki") z rosapulchrą ("jakim Adamowiczowie byli małżenstwem? Napiszesz? Napisz, napisz mi chociaż w wiadomości prywatej!")
  • m_incubo 07.02.19, 19:28
    Ale z ciebie kołtun, geez...
    Błagała, płakała, może paszport mu spaliła?
    Ciekawa jestem czy z taką samą kretyńską ekscytacją pstrykasz fotę jak mijasz np. wypadek samochodowy.
  • bergamotka77 07.02.19, 17:21
    Chyba tak zrobię. Tusz zwykły jest trujący?

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • 35wcieniu 07.02.19, 17:26
    Do tej pory z tego co piszesz też podpalałaś zadrukowanym czy zapisanym papierem, a jakoś żyjecie.

    Zdrowy nie jest, ale naprawdę w tej sytuacji nagła troska o wpływ tuszu na świat zewnętrzny jest przezabawna big_grin Chcesz sobie zostawić te papiery czy co? big_grin
  • bergamotka77 07.02.19, 17:31
    Ale po co? Mam nadzieję że wzoru nie będę potrzebować. Rozwód to jakaś trauma.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • 35wcieniu 07.02.19, 17:36
    Nie wiem po co, to Ty się zastanawiasz nad oczywistą sprawą.
  • ginger.ale 07.02.19, 17:51
    bergamotka77 napisała:

    > Ale nie mam niszczarki. Planowałam spalić.
    >

    Nie masz niszczarki w pracy???


    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • 35wcieniu 07.02.19, 17:52
    No jasne, niech z tym do pracy jeszcze ciśnie. NA wszelki wypadek niech tam jeszcze skseruje.
  • bergamotka77 07.02.19, 18:08
    W pracy nie będę niszczyła czyichś papierów. Zwariowalas?

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • 3-mamuska 07.02.19, 17:52
    bergamotka77 napisała:

    > Ale nie mam niszczarki. Planowałam spalić.
    >
    A nie możesz wysłać zawiadomienia na któryś adres czy chcą odebrać czy chcą żebyś zniszczyła?
    Lub odezwać się na fb.



    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 35wcieniu 07.02.19, 17:54
    Ale po co? Chcialabys zeby ktoś znalazł papiery, ktore nieopatrznie wywalilas zamiast zniszczyc, przeczytal je, wyszukal cie na fejsie i pisal do ciebie w tej sprawie?
    O, bogowie...
  • bergamotka77 07.02.19, 17:55
    O nie. Żeby znali.moje dane? Chyba na głowę upadła.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • 35wcieniu 07.02.19, 18:00
    Wiadomka - Ty wiesz o nich wszystko, a nawet pytasz w ich sprawie na fejsie, papierów z dziwnych przyczyn nie chcesz zniszczyć.... ale żeby oni mieli poznac Twoje? oooo bogowie big_grin
  • zabka141 07.02.19, 17:17
    Ani ich czytac!
  • 35wcieniu 07.02.19, 17:16
    Zniszczyć, a co innego?
    Wątpię żeby byli zachwyceni gdybyś do nich napisała że to znalazłaś i komu z nich masz odesłać big_grin

    Miałaś zamiar je spalić, uznaj że to zrobiłaś bez zaglądania i tyle.
  • frey.a86 07.02.19, 17:34
    Spalić najpierw te dokumenty, a potem siebie ze wstydu, że się to wszystko przeczytało i wywlekło na forum...
  • ichi51e 07.02.19, 17:35
    Spalic. Tajemnica korespondencji na litosc boska - juz pol biedy ze przeczytalas...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • bergamotka77 07.02.19, 17:39
    No ale nikomu nie zdradzam jej tylko wam 🤣

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • sumire 07.02.19, 17:42
    Czyli całemu internetowi.
  • bergamotka77 07.02.19, 17:45
    sumire napisała:

    > Czyli całemu internetowi.

    To misja i przestroga zarazem. Uważajcie co wyrzucacie i wasi eksowie. Bo potem sąsiedzi mogą poznać szczegóły waszych sądowych batalii. I nie tylko oni.


    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • iwoniaw 07.02.19, 17:48
    Uważajcie co wyrzucacie i wasi eksowie

    No niestety, mam wpływ na to, co wyrzucam, mogę kontrolować (przynajmniej do pewnego stopnia) to, co wyrzucają moi domownicy, ale na zachowanie eksów czy innych wrogów to raczej nikt w tej dziedzinie wpływu nie ma - tu można jedynie uważać, do czego im się daje dostęp w taki czy inny sposób, ale jak np. piszesz do kogos list/maile, to przepadło - to już jego własność i może nawet w prasie publikować.


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • sumire 07.02.19, 18:07
    Powtórzę, co napisałam wyżej. Mogą poznać - jeśli chcą. Może mam skrzywienie zawodowe, tzn. na pewno mam, ale przeglądanie cudzych dokumentów, gdy na pierwszy rzut oka widać, że zawierają bardzo prywatne dane, jest grubym przegięciem pały. Dla mnie proces w takiej sytuacji wygląda następująco: orientuję się, na co patrzę --> nie czytam dalej --> niszczę, a nie: orientuję się, na co patrzę --> czytam całość --> szukam ludzi w social media. I nie ma znaczenia, w jakich okolicznościach toto wpadło w moje ręce. Fakt, właściciel powinien był zniszczyć to wcześniej, ale to niczego nie zmienia.
  • 35wcieniu 07.02.19, 18:11
    Mam dokładnie tak samo.
    Wyjątek robię - a dokładniej zrobiłam 2 razy - przy papierach tak starych że podejrzewałam że rzecz może się nadać do muzeum.
  • 3-mamuska 07.02.19, 17:54
    sumire napisała:

    > Czyli całemu internetowi.


    Takich historii tysiące ,wiec nie sadze żeby się ktoś domyślił kto to.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • ichi51e 07.02.19, 18:25
    To raczej chodzi o zasade. Np dajesz znajomemu pake ze starymi papierami do spalenia (deklaruje sie ze ma piec) no i raczej czlowiek sie spodziewa ze SPALI a nie ze uprzednio przegladnie...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • iwoniaw 07.02.19, 18:38
    No jednak to jest inna sytuacja - nikt przecież bergamotce nie dał teczki do spalenia, a ta, zamiast spalić, jak obiecywała, upublicznia w necie, tylko jednak - znalazła przypadkiem w gratach (czy jej mama) cudze dokumenty nie wiadomo nawet skąd i przez kogo po(d)rzucone do jej nieruchomości, więc przejrzała i napisała (ogólnie) o sprawie na forum. Tak, przeczytałam już wyżej czyjąś opinię, że lepiej kraść niż zaspokoić w tej sytuacji (chorą i patologiczną) ciekawość, ale się z tym nie zgadzam. Papiery tego typu bym spaliła i na pewno nie kontaktowałabym się z osobami, których dotyczą.


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • taki-sobie-nick 07.02.19, 22:06
    ichi51e napisała:

    > To raczej chodzi o zasade. Np dajesz znajomemu pake ze starymi papierami do spa
    > lenia (deklaruje sie ze ma piec) no i raczej czlowiek sie spodziewa ze SPALI a
    > nie ze uprzednio przegladnie...

    Przejrzy. Poza tym zgoda.
    >
  • taki-sobie-nick 07.02.19, 22:11
    3-mamuska napisała:

    > sumire napisała:
    >
    > > Czyli całemu internetowi.
    >
    >
    > Takich historii tysiące ,wiec nie sadze żeby się ktoś domyślił kto to.
    >
    No chyba że Berga zapomni się w innym wątku i ujawni szczegóły, zapomniawszy, skąd je zna. tongue_out
  • dorotal4 07.02.19, 17:45
    bergamotka77 napisała:

    > Niedawno moja mama porządkowala mieszkanie po lokatorach, którzy się wyniesli n
    > ie płacąc i znalazła w garażu przy naszym miejscu parkingowym jakieś papiery p
    > rzygotowane do wyniesienia na śmietnik. Wzielam od niej trochę papierów, bo prz
    > ydają nam się gdy rozpalamy w kominku.

    A dlaczego w ogóle twoja matka zabrała do domu śmieci z parkingu i jeszcze się nimi z tobą podzieliła?
  • mamablue 07.02.19, 17:47
    Po co to przeczytałaś? I jeszcze wywlekasz na forum?
    Nie mogłaś zachować odrobiny klasy?
  • triismegistos 07.02.19, 18:01
    Berga i klasa? Raczysz żartować...

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • mamablue 07.02.19, 18:01
    Raczę
  • leann32 08.02.19, 12:44
    No wlasnie tez mnie to ruszylo. Obrzydliwe tak sie babrać w czyims zyciu i dramacie i zrobic sobie z tego lekture na wieczor. Nie wstyd ci?
  • tojamarusia 07.02.19, 18:33
    To jest ciekawe tylko dla osób postronnych. Ja w pracy mam z tym do czynienia stałe. Codziennie mam ze 20 pozwów rozwodowych, wiele akt rozwodowych i już mnie to nie ekscytuje. Ale fakt- życie pisze najlepsze scenariusze.

    --
    http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
  • bergamotka77 07.02.19, 18:40
    Chyba mogłabym być sędzia sądu rodzinnego. Bardzo ciekawe były te akta. Ostatnio czytalsm też dokumenty w sprawie Chrisa Wattsa - 2000 stron opublikował Denver Post. Nie przeczytałam jeszcze wszystkiego ale zamierzam. Kurczę powinnam chyba być prawniczką. W rodzinie tradycje są.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • bazia8 07.02.19, 19:08
    Już bardziej się nie skompromitujesz. Osiągnięty level master.

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • kosheen4 07.02.19, 19:22
    > Kurczę powinnam chyba być prawniczką

    Dorabiasz dupie uszy, ale z boku wyglądasz głównie na wścibskiego babsztyla któremu uszy płoną z ekscytacji po dorwaniu się do cudzych papierów.

    --
    Wrzucony papier zapycha pisuar, zachodni wiatr spienione goni fale.
  • 35wcieniu 07.02.19, 19:30
    Nie wygląda. Jest.
  • taki-sobie-nick 07.02.19, 22:13
    kosheen4 napisała:

    > > Kurczę powinnam chyba być prawniczką

    Latynoską.
  • frey.a86 07.02.19, 19:51
    bergamotka77 napisała:

    > Kurczę powinnam c
    > hyba być prawniczką. W rodzinie tradycje są.

    Prawników obowiązuje tajemnica zawodowa, nie wiem czy dałabyś radę wytrzymać. tongue_out
  • bergamotka77 07.02.19, 20:04
    Dałabym. Prywatnie tez mozna mi zaufać smile O zleciały się kruki i wrony jak widzę 😘

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • sumire 07.02.19, 20:06
    Pod warunkiem, że nie wymiotuje się w toalecie obok, hm?
  • bazia8 07.02.19, 21:32
    Forum nie zapomina wink
    A serio to kolejny wątek pokazujący charakterek pani B. Naprawdę już nic nigdy nie musi o sobie pisać.

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • rosapulchra-0 08.02.19, 19:44
    Ciekawe, że tylko ty o sobie tak mówisz, nikt jakoś tego nie potwierdza tongue_out

    Dla mnie jesteś ostatnią osobą we wszechświecie, której mogłabym zaufać, a nie podejrzewam, że jestem jedyna na forum, która tak myśli.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • dorotal4 07.02.19, 20:04
    Na wsiach mnóstwo takich "prawników", siedzą w oknach oparte o poduchy i rozpatrują sprawy jakie trafiły na ich wokandę big_grin
  • jak_matrioszka 08.02.19, 11:57
    dorotal4 napisała:

    > Na wsiach mnóstwo takich "prawników", siedzą w oknach oparte o poduchy i rozpat
    > rują sprawy jakie trafiły na ich wokandę big_grin

    😂
  • taki-sobie-nick 07.02.19, 22:12
    bergamotka77 napisała:

    > Chyba mogłabym być sędzia sądu rodzinnego.

    Koniecznie.
  • greenbutterfly 07.02.19, 22:13
    Nie strasz prosze.
  • taki-sobie-nick 07.02.19, 22:14
    greenbutterfly napisała:

    > Nie strasz prosze.

    Jeszcze trzeba znać prawo.
  • greenbutterfly 07.02.19, 22:22
    Ona sie zna na wszystkim przeciez wink
  • rosapulchra-0 08.02.19, 19:46
    Wprawdzie pisać poprawnie po polsku nie potrafi, ale chwali się dwoma fakultetami, to może i na prawo iść.













    Żartowałam big_grin big_grin big_grin
    Jej nawet na lewo bym nie wpuściła.

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • taki-sobie-nick 07.02.19, 21:58
    Z ciekawości zajrzałam do nich i czytalam je cały wieczor jak dobrą książkę.

    Urocze.
  • greenbutterfly 07.02.19, 22:10
    Tez tak mysle smile smile
  • taki-sobie-nick 08.02.19, 00:06
    greenbutterfly napisała:

    > Tez tak mysle smile smile

    Ogólnie głupio wyszło.


    Bergamotka opisała swój postępek, w dodatku zapewniając, że byłaby znakomitą prawniczką od rozwodów

    (kiedyś zapewniała, że chętnie byłaby Latynoską, stąd mój dopisek, jakoby powinna być latynoską prawniczką),


    a tu forum nieomalże jednogłośnie ją skrytykowało.

    tongue_out
  • baltycki 07.02.19, 22:09
    Gdy sasiadka cos postawi przy swoim samochodzie (po wyladowaniu, przed zaladowanim) i zapomni, odjedzie, to rowniez znajde "obok mojego miejsca do parkowania".

    Niszczarki domowe 50-60zl, z Lidla za 45 rozwiazala moje problemy z "co zrobic zrobic z moimi starymi dokumentami, co robic z biezacymi?", mozliwosci palenia brak.
    www.ceneo.pl/48838943
  • danaide 08.02.19, 00:16
    Wszystko mi opadlo... Pal sześć, że spełniona żona programisty tak się nudzi, że kręcą ją cudze akta rozwodowe. Pal sześć, że ta sama kobieta zapytuje inne kobiety jak żyją w smogu, a sama uznaje za naturalne spalenie śmieci wywleczonych z garażu. Pal sześć, że jest taka nora gdzie parking podziemny traktowany jest jako wysypisko śmieci. Ale do tego wataha ematek wychowanych na Psach zastanawia się jak zniszczyć cudze dokumenty zawierające dane wrażliwe zamiast odniesc to na policję, która sprawdzi czy nie doszło do popełnienia przestępstwa, a dokumenty mogą być dowodem w sprawie... Czy z dokumentów wynika jasno, że sprawa dotyczy lokatorów? Nie. Zatem jak się tam znalazły?
  • bergamotka77 08.02.19, 00:30
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • danaide 08.02.19, 00:36
    Nie mam z głową tylko oczami - cóż takiego przeoczylam? W znanym mi apartamentowcu blisko centrum jest porządek i nikt tam śmieci nie parkujje.
  • bergamotka77 08.02.19, 00:51
    Nie moja wina, ze lokatorzy byli brudasami i makulaturę zgromadzili na miejscu postojowym. Moi rodzice nie chcieli dyskryminowac gośći ze Wschodu wiec maja za swoje. My też o tym nie wiedzieliśmy dopiero jak opuścili lokal to się okazało jaki syf po sobie zostawili.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • danaide 08.02.19, 01:14
    Dyskryminować gości, powiadasz? Kolejni, którzy mają więcej kasy niż rozumu. Koło swojego dobytku się chodzi. Wynajmujący ma prawo wizytacji zwłaszcza jak je zawrze w umowie najmu. Tyle za ja zasadniczo nie o tym. Papiery zostały znalezione koło waszego miejsca parkingowego, ale skąd wiesz kto je zostawił? Miejsce ogólnodostępne czyli i śmietnik ogólnodostępny. Może być tak, że po prostu ktoś nie zadbał o swoje własne papiery, niemniej była to tylko jedna strona tej historii.
    Ty, ale po co ja Ci to piszę? Wszystko brzmi co najmniej jak Twoja własna fantazja erotyczna. Bo Ciebie kręcą głównie cudze historie..
  • bergamotka77 08.02.19, 01:45
    I kto to mówi? W przeciwieństwie do Ciebie mam realne życie erotyczne a nie fantazje.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • katja.katja 08.02.19, 09:03
    Dobre big_grin


    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • rosapulchra-0 08.02.19, 20:00
    bergamotka77 napisała:

    > I kto to mówi? W przeciwieństwie do Ciebie mam realne życie erotyczne a nie fan
    > tazje.
    >

    Ot, kulturka! big_grin


    --
    A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
  • taki-sobie-nick 08.02.19, 02:49
    bergamotka77 napisała:

    > Nie moja wina, ze lokatorzy byli brudasami i makulaturę zgromadzili na miejscu
    > postojowym.

    Pewnie, przeczytanie dokumentów od deski do deski wynika z tego logicznie. tongue_out
  • thaures 08.02.19, 19:48
    bergamotka77 napisała:

    > Nie moja wina, ze lokatorzy byli brudasami i makulaturę zgromadzili na miejscu
    > postojowym.

    Jeżeli ta sytuacja jest prawdą, to podałaś tyle informacji, że znajomi czy rodzina bez trudu po Twoich postach może poznać o kogo chodzi. I Ty możesz mieć problem.
  • bergamotka77 08.02.19, 20:16
    Taaak thaures. Wielkie problemy. Też naczytalas się kiepskich kryminałów? Takich rozwodów bylo tysiące zwłaszcza w sytuacji gdy kilka lat po ślubie rodzi się dziecko i okazuje się byc niepełnosprawne, wwięc związek się sypie i facet się wyprowadza wcześniej znajdując kochankę. Na pewno nawalił ktoś ze strony faceta bo zawartość teczki jest opisana z jego perspektywy. Zresztą akta już spalone 😄

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • bergamotka77 08.02.19, 01:06
    A filmów to ty się naogladalas i to kiepskich kryminałów. Jakim przestępstwem jest dla ciebie rozwod? 😄

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • saskia44 08.02.19, 07:43
    Apartamentowiec kolo centrum Waraszawy a w rzeczywistosci slum, mieszkancy jak zreszta wczesniej wspominala bergamota wyrzucaja tam smieci wcale nie tylko przybysze z inngo kraju. Matka autorki zreszta je zbiera i przekazuje swojej 'swiatowej' i 'madrej' corce zeby miala czym palic w piecu.
    Ogarnieci mieszkancy apartemntowca to by smiecenie zglosili od razu administracji ktora usunelaby smieci, sprawdzila cctv w celu mozliwosci zidenryfikownia smiecacych i starali sie zapobiegac takim incydentom. Ale to nie tam, tam jak jest to bergamota juz napisala.
  • bergamotka77 08.02.19, 08:50
    W jakim piecu? Mam piec gazowy 😅Masz cos z głową i jak zwykle tworzysz swoją historię, alternatywna do tej prawdziwej. Druga bajkopisarka 😂 Ze snake mogkabys realizowac o laur w dziedzinie fantastyki. Produkujesz post za potem, które nic nie wnoszą.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • saskia44 08.02.19, 09:02
    Rasowa ematka ma kominek i bidet obok, wiadomo plus jest kobieta z klasa chodzaca w legginsach rozmiar 34 w porywach do 36 do pracy i wysokiej klasy specjalistka o ktora bija sie...headhunterzy (ah a przy tym zwraca uwage innym gdy wstawiaja angielskie slowa). Rasowa ematka chroni srodowisko (palac smieci) i jest minimalistka w niektorych watkach w innych jest za to rozpiske sie o swoich zakupach. Oczywiscie mieszka w mansions albo luksusowych apartemntowcach...
  • kalina_lin 08.02.19, 19:05
    Przestępstwem jest wyrzucenie dokumentów zawierających tzw. dane wrażliwe. Mogła je wywalić na śmietnik przyglupia asystentka z kancelarii adwokackiej. Policja jest od tego, żeby sprawdzić czyje to było zaniedbanie.
  • bergamotka77 08.02.19, 19:58
    No tak policja nie ma co robić tylko ustalać kto wyrzucił jakieś akta sprzed 5 lat 😀

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • ichi51e 08.02.19, 09:02
    Jakie przestepstwo? Ktos chcial wyrzucic swoje stare papiery i wyrzucil. Problem w osobie ktora wywlekla je ze smietnika...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • saskia44 08.02.19, 09:04
    Wyrzucil na parking...ale fakt problem w zbieraczach smieci do palenia.
  • finaejeri 08.02.19, 11:06
    Rodzina z tradycjami prawniczymi a Ty robisz takie rzeczy?🤤 to się nie mieści w glowie
  • saskia44 08.02.19, 11:21
    Tiaaa, rodzina z tradycjami ale raczej nie prawniczymi...😂
  • kosheen4 08.02.19, 11:51
    Moe dziadek byl nocnym strozem w sadzie i teraz sie to nazywa tradycje prawnicze? big_grin

    --
    Wrzucony papier zapycha pisuar, zachodni wiatr spienione goni fale.
  • dorotal4 08.02.19, 12:01
    Taki stróż nocny to dopiero musiał mieć pasjonujące lektury nad kominkiem!
  • bergamotka77 08.02.19, 20:38
    Po co nocny stróż w sądzie? Pojęcia nie masz.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • barattolina 08.02.19, 12:31
    No ale tu widzę sporo świętoszków się wypowiada !!!!
    Ciekawe....

    Ja bym zniszczyła, skoro tyle lat ktoś żył bez tych dokumentów to i będzie żył nadal.
    To są na tyle intymne sprawy, że ja osobiście dziwnie bym się czuła wiedząc, że ktoś obcy widział takie dokumenty. Wolałabym, nie wiedzieć. Taka wiedza nie jest do niczego potrzebna.
  • black.emma 08.02.19, 19:30
    Przestań zbierać śmieci to unikniesz takich dylematów.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.