Dodaj do ulubionych

Wasze dania popisowe

09.02.19, 23:26
Nie mówimy tu o kuchni molekularnej, ale tez nie o niedzielnym obiedzie. Jak ma przyjść wyjątkowo wybredna ciotka, teściowa czy mężoszef, to co robicie? (ewentualnie co zamawiacie/mąż zamawia i skąd)
Ja mam sprawdzoną acz nierówną(zależy od mięsa i jakości jak mi beszamel wyjdzie) lasagne szpinakowo wołową gdzie warstwa wołowa dusi się z cebulką i czosnkiem w pomidorach z oliwkami i przyprawami, a warstwa szpinakowa nasiąka ricottą. Wszystko przełożone makaronem i domowym beszamelem (w końcu się cholerstwa nauczyłam). Nic specjalnego, ale na szczęście na tyle sycące, że nikt nie wychodzi marudzący.
Alternatywnie jest kurczak ze szpinakiem w mleczku kokosowym. Robie też niezle cycki kurze nadziewane gruszką i gorgonzolą.
No... Chwalcie się popisówkami.
Edytor zaawansowany
  • bialeem 09.02.19, 23:27
    Oczywiście pomiędzy beszamelem i makaronem jest też mozarella. Duh.
  • czekoladazkremem 11.02.19, 14:52
    Ależ to musi być pyyyszne!!
  • ongoing 11.02.19, 21:07
    dlaczego mozarella? powinien być parmezan
  • bergamotka77 09.02.19, 23:47
    Kurczak tikka masala i tajskie curry.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • bialeem 10.02.19, 00:02
    Serio? Pytałam o nie-niedzielny obiad. W Polsce bym jeszcze curry zrozumiała, bo jest relatywnie średnio popularne, ale w uk czy tam de to jest dosłownie niedzielny obiad. Nic ciekawszego? Nie mówię, że nie jest smaczne. Mieszanka przypraw jeżeli jest własnoręczna jest relatywnie niełatwa, ale to jest odpowiednik mielonego, ziemniaków i buraczków (pyszny obiad swoją drogą).
  • bergamotka77 10.02.19, 00:08
    Ja wydaje tylko niedzielne obiady dla rodziny czy przyjaciół. Szefow nie zapraszam - od tego sa knajpy.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • bergamotka77 10.02.19, 00:10
    Poza tym robię łososia na różne sposoby bo lubimy albo kaczkę z owocami.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • verydry 10.02.19, 09:20
    O to ja wole dorsza. I mój dorsz pieczony / grillowany, podawany z sosem koperkowym - nie ma wuja we wsi...
  • bergamotka77 10.02.19, 00:14
    Dokładnie co chcesz od mielonego? Wiesz że teraz nadmierne wymyslanie jest uważane za obciachowe? Dobre klasyczne dania z dobrych składników z różnych kuchni (a taką klasykę przedstawilam) sa najlepsze. Sama nie robię mielonych bo dzieci nie lubią ale chętnie jadam - zwłaszcza u mamy, takie z indyka, własnej roboty. Pycha!

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • yuka12 10.02.19, 00:20
    Zgadzam się. Ostatnio jest wręcz bum na dania proste ale z dobrych składników- takie jakie można zjeść w regionalnych pubach czy jadłodalniach dla miejscowych.
    Które zresztą wcale nie są takie tanie 😁.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • bialeem 10.02.19, 00:24
    Absolutnie nic. Robię różne mielone i w większości "ok" do bardzo dobrych, ale to danie które mrożę żeby odgrzać po pracy. Zdecydowanie bym się tym nie popisała. Teściowa ostatnio była za to zachwycona komosą ze szpinakiem i plastrami indyka z kolorowym pieprzem na parze.
    Mielone, to mielone. Dowolne mięso, bułka (moczona w mleku), jajko i cebula. Za bardzo nie ma czym się popisać jak na popisowe.
  • kk345 10.02.19, 00:31
    A jaka jest różnica "popisowości" między mielonym, curry a lazanią? Bo chyba nie chwytam wyjątkowości lazanii... a już kurczak w mleku kokosowym kontra curry zupełnie mi się zlewa w jedną ideę
  • bialeem 10.02.19, 00:37
    prawda. Różnica jest taka, że tego drugiego nie kupisz w "daniu dla jednego" w każdym sklepie, ale to rzeczywiście niewielka różnica. Natomiast lasagne sie ciut różni. Jeszcze takiej nigdzie nie jadłam. Nikomu sie nie chce kombinować z dwoma rodzajami nadzienia, a one robią robotę.
  • kk345 10.02.19, 00:48
    Szpinak i wołowina w lazanii wydaje mi się dość standardowym połączeniem, ale ja się pewnie nie znam. O daniach "dla jednego" się nie wypowiem, bo nic o nich nie wiem, ale kurczaka w kokosie o wiele łatwiej zrobić, niż dobre curry, ilość składników też zdecydowanie inna. Coś mi się zdaje, ze jedynym celem twojego wpisu było dokopanie bergamotce, jak dla mnie-chybione.
  • bialeem 10.02.19, 00:58
    Nie. Serio nie. Mieszkam w Pl i w takiej Anglii ostatnio byłam 5 lat temu i pamiętam, że wszyscy mnie częstowali curry (które lubię, ale ile można). Cała rodzina wpychała jak u nas schabowe. Pewnie mam uraz.
    Zgadzam się, że przyprawy do curry dobrać ciężko. Nie żebym kiedyś była w Indiach, ale w Afryce dają niezłe. Po prostu się przejadłam jak brytol fasolką za przeproszeniem.
    Zgadzam się też że lasagne to nic specjalnego. Jak pizza. Też zjesz wszędzie, ale smakuje tylko w kilku miejscach.
  • kk345 10.02.19, 01:08
    To nadal nie tłumaczy, dlaczego wyśmiewasz bergamotkowe curry, chwaląc się jednocześnie dość banalnymi, acz niewątpliwie smacznymi daniami. No nie broni się to wszystko, nie broni. Jakoś nie wierzę w dobre intencje w tym przypadku. A mógł być z tego fajny wątek "co lubicie gotować i dobrze wam wychodzi"...
  • bialeem 10.02.19, 01:16
    Prawda. Przepraszam. Berga działa mi na nerwy mniej więcej na równi z rosą.
    Kuchnia przewyższa wszelkie niechęci lub przynajmniej tak powinno się dziać. Trochę pobocznie po prostu przejadłam się curry.
    Z dziwniejszych dań: wątróbka z ananasem, rodzynkami, orzechami i wiórkami kokosowymi?
    Muszę wygrzebać mojej babci przepis na luzowanego kurczaka nadziewanego wątrupką
  • ginger.ale 10.02.19, 11:31
    Wątróbka z trupka = wątrupka

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • maaria33 10.02.19, 00:55
    A jaka jest różnica "popisowości"

    Pytanie nie do mnie, ale skomentuję. Ja popisowość zrozumiałam tak, ze chodzi o danie, które my robimy dobrze. I np mogę uznac, że wołowina Wellington ma potencjał na popisowość ja bym ją pewnie sknociła, bo wołowinę słabo "czuję".
  • kk345 10.02.19, 01:05
    Gdyby taka była właściwa interpretacja, nie nastąpiłoby podśmiechiwanie z curry bergamotki, a nastąpiło ewidentnie. Wychodzi na to, ze autorka wątku ma swoje wyobrażenia o wyjątkowości dania (vide kurczak ze szpinakiem czy dość standardowe połączenie drobiu z gruszką i gorgonzolą) a innym tego wyobrażenia odmawia.
  • bialeem 10.02.19, 01:42
    Dawaj swojesmile
  • bergamotka77 10.02.19, 00:31
    O mylisz się po mielonych poznasz dobrego kucharza. Moja mama robi cudowne a często zdarza mi się dostać okropne o dziwnym zapachu czy inaczej przyrządzane. Każdy robi je trochę inaczej. Ja nie umiem robić i nie robię. Moja mama wszystko robi od podstaw łącznie z mieleniem mięsa.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • bialeem 10.02.19, 00:39
    Jestem relatywnie niezłym kucharzem, ale co do świeżego mięsa się zgodzę. Robią robotę. Tylko bym chyba świeżego mielonego nie "zmarnowała" na kotlety. Może na pulpety. Tam jest mniej mąki i bułki i lepiej czuć mięsosmile
  • yuka12 10.02.19, 00:46
    Nigdy do kotletów nie wkładam mąki, bułkę czy chleb mieszam z mięsem (ok. pół bułki na 1 kg mięsa). Nigdy też nie smażę w żadnej panierce. Kotlety niemal zawsze wychodzą bardzo smaczne.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • bialeem 10.02.19, 00:51
    Mąka jest na zewnątrz pulpetów - głównie po to żeby sos trochę stężał. W sumie do kotletów też nie daje.
  • yuka12 10.02.19, 00:54
    No widzisz, ja wolę dodać warzyw, śmietanę lub zrobić sos pomidorowy- w zasadzie nie pamiętam kiedy zagęściłam jakikolwiek sos czy zupę mąką. Oprócz oczywiście beszamela do lasagne 😀.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • bialeem 10.02.19, 01:00
    Na zewnątrz w sensie obtaczam w mące, obsmażam i wrzucam do pomidorów ( z czosnkiem, cebulą i przyprawami). Moja nieistniejąca włoska babcia by mnie zabiła za zagęszczanie sosu mąką.
  • yuka12 10.02.19, 01:04
    Spróbuj nie obtaczać i najpierw trochę podsmaż kotlety z obu stron, zanim dodasz pomidory czy przecier.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • kk345 10.02.19, 00:48
    Mąka do mielonych??? Może dlatego nie wychodzą dobre...
  • pade 10.02.19, 16:46
    eee, mąka do mielonego, albo pulpetów?

    --
    Każda rzecz, która irytuje nas w innych, prowadzi do zrozumienia nas samych.
    — Carl Jung
  • yuka12 10.02.19, 01:01
    Moja mama też robi dobre. I ja robię dobre choć zupełnie inne. Ale myślę, że właśnie dużą rolę grają składniki. Moja mama mieli, a ja unikam mielonego mięsa z tanich dyskontów albo też mielę.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • verydry 10.02.19, 09:24
    Zgadzam się. Jedyne kotlety mielone, za którymi szaleją moje dzieci, robi moja babcia. Kwestia dużej ilości czosnku, bułki tartej (której ja nie uzywam), jajek i przyprawy do mielonego. No i samo mielone - wieprzowe. Fuuuu. Ale dzieci szaleją. Kotlety są pulchne, aromatyczne. Moje to raczej typowe burgery.
  • verydry 10.02.19, 09:25
    A! I cebule babcia chyba jeszcze dodaje.
  • karola2122 12.02.19, 20:37
    verydry napisała:

    > A! I cebule babcia chyba jeszcze dodaje.

    My też po babci dodajemy w domu cebulę i czosnek, a jeszcze białą bułkę moczoną w mleku, sól, pieprz i może trochę słodkiej mielonej papryki. Smak dzieciństwa, i żadnych innych mielonych nie uznaję. O, trzeba zrobić, od dawna nie miałam.. Pycha!
  • saszanasza 11.02.19, 09:17
    bergamotka77 napisała:

    > O mylisz się po mielonych poznasz dobrego kucharza. Moja mama robi cudowne a c
    > zęsto zdarza mi się dostać okropne o dziwnym zapachu czy inaczej przyrządzane.
    > Każdy robi je trochę inaczej. Ja nie umiem robić i nie robię. Moja mama wszys
    > tko robi od podstaw łącznie z mieleniem mięsa.
    >

    A ja z mielonymi mam ten problem, ze zamiast sie smażyc na patelni, gotuja sie. Za dużo wodyw miesie. Najgorsze, ze nie kupuje gotowego mielonego, tylko kawalek karkowki i sama miele. Chyba szprycują te miesa wodą☹️


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • tairo 11.02.19, 17:33
    Na jakim tłuszczu smażysz? Najlepszy jest smalec, ale nie wszyscy używają, w każdym razie musi być wysoka temperatura, żeby się szybko mięso z wierzchu obsmażyło.
    Ja robię tak, że na patelni mam mocno rozgrzany tłuszcz, a obok rondel z przykrywką. Na patelnię kładę stopniowo, żeby kotlety miały luźno, wtedy nie spada mocno temperatura tłuszczu, na mojej mieści się cztery-pięć jednocześnie. Obsmażone z obu stron przekładam do rondla, w którym sobie dochodzą na małym ogniu pod przykrywką. Wychodzą miękkie i soczyste.
  • yuka12 10.02.19, 00:41
    Ja dokładam podduszoną w maśle cebulę z pieczarkami i świeżą pietruszką i dodaję startą marchew. Zresztą bywa że dodaję różne warzywa- podduszony z cebulą czosnek, pooduszoną czerwoną słodką paprykę, suszone i pokrojone drobno pomidory, podduszone z cebulą świeże zioła (estragon, majeranek/oregano, tymianek) itp. itd. i do sosu dodaję warzywa i podduszam lub zabielam sos śmietaną i jeszcze jest wiele różnych kombinacji, więc te kotlety za każdym razem są inne. Można nawet zrobić takie maleńkie i polożyć na pizzy lub zrobić zapiekankę z dodatkiem różnych warzyw. Właśnie wykorzystanie zwykłych znajomych kotletów mielonych w zupełnie inny pyszny i nieoczekiwany sposób jest dla mnie większym łał niż jakieś wymyślne potrawy typu kurczak po seczuańsku. Oczywiście jeżeli akcja dzieje się w Polsce 😀.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • bialeem 10.02.19, 00:44
    Akcja dzieje się w Polsce i została zapisana. Nigdy nie dusiłam ziół przed dodaniem do mięsa. Brzmi mrrr. Estragon muszę zacząć hodować, bo suszony to namiastka.
  • yuka12 10.02.19, 00:51
    Świeże zioła dodaję do podduszonej już cebuli na chwilę przed dodaniem do mięsa- żeby trochę puściły soki. Później łatwiej je wymieszać z masą. W ogóle odkryłam, jak duszenie na maśle cebuli czy warzyw poprawia smak kotletów. Kotlety jako takie smażę na dobrej jakości oleju rzepakowym, pod koniec dodaję odrobinę masła do sosu dla poprawienia smaku.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • bialeem 10.02.19, 01:03
    Cebula na maśle, bo tylko taka oddaje smak i odpowiednio brązowieje. Z tym, że zawsze do cebuli dodawałam zgnieciony czosnek, a zielsko już póżniej. Do gotowego sosu albo do duszącego się mięsa. Wyjątkiem są marynaty. Dobrze wiedzieć, że wcześniej zioła nie stracą smaku. Wypróbuję
  • yuka12 10.02.19, 01:07
    Oczywiście możesz dodać świeże już później, ja często dodaję do mięsa zamiast podduszać w cebuli. Hitem jest suszona pietruszka- bardzo poprawia smak kotletów. I nie jest to mój pomysł, tylko jakaś dobra dusza doradziła.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • memphis90 10.02.19, 10:15
    To pytasz o popisowe dania, czy chcesz pokazać, że Twoje są zajebistsze od wszystkich innych? Bo chyba nie pojęłam istoty wątku...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • katja.katja 10.02.19, 10:33
    U mnie młode z przystawkami wsuwają aż się uszy trzęsą, a przystawki pytają kiedy jeszcze mogą wpaść na mielone. Tempo znikania (zrobiłam kilka sztuk) mnie przeraziło, nie został ani jeden sznycelek.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • dzikka 11.02.19, 14:17
    O moja droga, mielony można przeróżnie modyfikować, widać marna wyobraźnia kuchenna u ciebie. Nie mówiąc już o tym, ze może to być danie nie tylko mięsne ale także wegetariańskie czy jarskie. A ty z lazanią wyjeżdżasz.....
  • yuka12 10.02.19, 00:14
    Zrób więc gulasz wołowy czy zapiekankę pasterską.
    Ps. Tradycyjny niedzielny obiad to plastry szynki z różnego typu mięs, odpowiednie do mięsa sosy, pudding z yorkshire I gotowane buraczki/ żurawina/ kapusta + zapieczone połówki ziemniaków (ew. puree). Bardzo zresztą smaczne i sycąc zestawienie. A chicken tikka masala podaja/sprzedają w ciągu tygodnia na stołówkach, w barach i restauracjach (również chińskich i chippy).

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • verydry 10.02.19, 09:44
    Shepherd’s pie! To popisowe danie mojej przyjaciółki! Kocham!
  • verydry 10.02.19, 09:44
    🤔 ojezu... można zrobić w wersji vege?...
  • memphis90 10.02.19, 10:20
    Warzywa duszone, grzyby, na to ziemniaczki...?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • verydry 10.02.19, 10:33
    😘❤️💪
  • tais86 10.02.19, 10:57
    jadłonomia ma boski przepis na shepherd's pie
  • mimbla125 10.02.19, 04:59
    bialeem napisał:

    > Serio? Pytałam o nie-niedzielny obiad. W Polsce bym jeszcze curry zrozumiała, b
    > o jest relatywnie średnio popularne, ale w uk czy tam de to jest dosłownie nied
    > zielny obiad. Nic ciekawszego?

    No wiesz, lasagne to też nie jest jakieś wielkie halo. Robię głównie w weekendy, bo jednak trochę roboty przy tym jest, ale to dość banalne (choć pyszne!) danie, oryginalnością nie powala...
  • tairo 10.02.19, 08:10
    Masz rację, lasagne to nie-niedzielny obiad, tylko taki zupełnie codzienny.
  • kouda 10.02.19, 08:17
    Dla mnie wszelkie pracochłonne dania sa niedzielne właśnie, jak mam czas odpalić serial i jechać z długim przygotowaniem - nie drogie składniki, tylko czas właśnie świadczy dla mnie teraz o odświętności dania - a wiec i lasagne i pierogi ruskie i pielmieni i krokiety itd
    Codzienny może być szybki makaron z łososiem i zupa porowa
  • tairo 10.02.19, 14:06
    Nie przesadzajmy z tą pracochłonnością, w odróżnieniu od pierogów, gdzie poza gotowaniem ziemniaków w zasadzie nie ma przestojów, tylko faktycznie trzeba coś w kuchni robić, przy lasagne masz jakieś pół godziny, może godzinę aktywnej obróbki, jeżeli się guzdrzesz i drugie tyle w piecu. W dodatku można bez wielkiego dodatkowego wkładu czasowego zrobić podwójną porcję i mieć gotowy obiad na trzy-cztery dni.
  • ongoing 11.02.19, 21:18
    no właśnie, co wy z tą czasochłonością lasagne... makaron własnoręcznie robicie czy co?
  • tairo 12.02.19, 00:17
    Ja czasem robię, ciasto zagniata mikser, kiedy sos sobie pyrka, potem tylko przekręcić przez maszynkę i gotowe. Może z pięć minut dłużej, niż z kupnym.
  • frey.a86 10.02.19, 08:19
    bialeem napisał:

    > Serio? Pytałam o nie-niedzielny obiad. W Polsce bym jeszcze curry zrozumiała, b
    > o jest relatywnie średnio popularne, ale w uk czy tam de to jest dosłownie nied
    > zielny obiad. Nic ciekawszego?

    A kogo obchodzi, że w UK czy w Niemczech curry to popularny obiad, skoro pytanie zadajesz Polkom na polskim forum? Ja też czasem podaję gościom tajskie curry i uważam, że to dużo lepszy wybór niż modna chyba 20 lat temu lazania, która jest ciężkostrawna i trudno ją podać w estetyczny sposób.
  • verydry 10.02.19, 09:45
    W Polsce tez jest popularne. Nawet we freshach to jedno z głównych gotowych dań.
  • frey.a86 10.02.19, 09:57
    Co nie zmienia faktu, że czepiać się tajskiego curry, kiedy samemu podaje się lazanię to nieporozumienie. No i curry zrobione w domu ze świeżych składników i gotowiec z fresha to dwie różne potrawy. tongue_out
  • bergamotka77 10.02.19, 11:55
    O matko porównujesz gotowce? Wszystko robię od podstaw. No może poza pasta curry wink A tikka massala nikt ze znajomych czy rodziny nie jadł wczesniej poza moim domem. Ciągle podaję przepis i mówię gdzie kupic garam masala bo nie wszędzie jest dostępna, nawet w supermarketach nie ma. Nie jest więc to zbyt znane danie czy robione w polskim domu nawet od święta.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • verydry 10.02.19, 19:51
    Garam masala?!😂 jest nawet w beznadziejnie zaopatrzonym Piotrze i Pawle.
  • bergamotka77 10.02.19, 20:01
    No tak ty wiesz lepiej. Chyba w twoim bo w moim nie ma. Nawet w pobliskim Auchan nie ma, dopiero w Carrefour znalazłam.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • triismegistos 11.02.19, 15:35
    Garam masala to chyba najbardziej znana indyjska mieszanka i sprzedają ją nawet w moim osiedlowym sklepie mięsnym. Na jakie zadupie cię wywiało, że uważacie to za niedostępny rarytas?

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • bergamotka77 12.02.19, 08:17
    Żadne zadupie po prostu nie wszędzie jest. Do kuchni tajskiej czy japońskiej wszędzie jest wszystko, do hinduskiej niekoniecznie. I wiesz że twój mięsny nie jesst wyrocznia?

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • triismegistos 12.02.19, 13:44
    No chyba jednak zadupie 😆

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • katja.katja 10.02.19, 10:36
    To można być niemodnym kulinarnie? Ha ha....

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • kouda 10.02.19, 10:49
    Chyba można wink ja staram się być modna, a jednocześnie trzymam mocno trafycyjną mamową kuchnię, bo taką najbardziej lubią dzieci 😉
  • frey.a86 10.02.19, 10:51
    Oczywiście, że istnieją mody kulinarne. Np. teraz rzadko podaje się koreczki, a dawniej to był niemal must have każdej imprezy. Pamiętam sprzed jakiś 15 lat, jak bardzo popularna była sałatka gyros, czy w ogóle sałatki warstwowe podane w przezroczystej misce. Teraz nikt już tego raczej nie podaje, i dobrze bo to jakaś pomyłka.

    No ale żeby wiedzieć takie rzeczy trzeba być gdzieś zapraszanym. tongue_out
  • kouda 10.02.19, 10:56
    Ja lubię magazyny kulinarne - kukbuk na przykład. I blogi - niektóre, wybrane. Tam fajnie można śledzić kulinarne mody i się inspirować smile
  • frey.a86 10.02.19, 11:03
    Również czytuję. smile

    Jeszcze jeśli chodzi o trendy, obserwuję, że w końcu powoli kończy durna moda na podawanie w restauracjach mikroskopijnych porcji danej potrawy, za to na ogromnym talerzu i bogato udekorowanym octem balsamicznym. Teraz ludzie chyba oczekują jedzenia oczywiście smacznego, ale w ilości takiej, by nie wyjść z lokalu głodnym.
  • triismegistos 10.02.19, 11:25
    Do dzisiaj nie zrozumiałam idei sałatek warstwowych. No, chyba, ze jako jednoosobowe porcje, np śledziki pod szubą.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • kk345 10.02.19, 12:36
    >Do dzisiaj nie zrozumiałam idei sałatek warstwowych.
    W kuchennym piekle jest specjalne miejsce dla ich twórców, smażą się zaraz obok autorów "pysznych" rosołków z kostki z vegetą. Za nimi gotują się autorzy ciast typu "shrek" z bananem w galaretce...
  • ginger.ale 10.02.19, 16:57
    A na końcu, w osobnym kotle, osooba, która wymyśliła "sałatkę" z bazą w postaci makaronu z zupek chińskich.
    Bleeee...

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • frey.a86 10.02.19, 17:11
    To ja jeszcze dodam tego, kto wymyślił mięso zapiekane w zupie cebulowej. Dla tych, co nie znają potrawy - należy plastry schabu lub filety z kurczaka obtoczyć w zupie cebulowej z torebki, a następnie zapiec pod śmietaną i serem lub upiec na grillu. W internecie jest mnogość przepisów na ten wynalazek. big_grin
  • ginger.ale 10.02.19, 17:20
    Ok, tego nie znałam, cofam wynalazcę sałatki z z zupek chińskich do przedostatniego kotła. uncertain

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • triismegistos 10.02.19, 19:59
    A "kurczaka ala krewetka" marynowanego w sproszkowanym barszczu widziały?

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • ginger.ale 10.02.19, 22:28
    To nie może być prawda.

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • triismegistos 11.02.19, 14:25
    Nie czytać przy jedzeniu...


    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • kiwaczek69 11.02.19, 16:32
    Aaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!
  • frey.a86 11.02.19, 17:15
    "Wyśmienite na szybką wykwintną kolację."

    Łkam. big_grin
  • verydry 12.02.19, 08:48
    „Wyśmienite na szybką wykwintną kolację.”

    🙃
  • nowaczek1 22.02.19, 13:05
    Nie piszą, czy to barszcz biały, czy czerwony sad
    A sam przepis to raczej żart, a nie na serio.
  • thea19 10.02.19, 12:05
    salatka gyros jest pyszna i nie rozumiem co ma do tego moda. jem to, co mi smakuje.
  • frey.a86 10.02.19, 12:10
    Moda w sensie, że kiedyś na każdej imprezie ją podawano, a teraz już nie. I dobrze, bo ta sałatka jest paskudna - kurczak w sztucznej przyprawie, warzywa z puszek i tona majonezu.
  • thea19 10.02.19, 12:28
    nie znam wersji z warzywami z puszki, jest czerwona cebula, ogorek konserwowy, troche papryki, kapusta pekinska, majonezu jest lyzka, zmieszana z jogurtem i sosem pomidorowym
  • tais86 10.02.19, 10:59
    gdybyś napisała, że interesują cię dania podawane w uk i de, dostałabyś bardziej satysfakcjonujące cię odpowiedzi. w polsce kurczak tikka masala jest znacznie mniej popularny, niż kurczak ze szpinakiem i lasagne, na 2 rodzaje nadzienia też już ktoś wpadł. szkoda fajnego wątku, bardzo nieprzyjemnie się rozwinął.
  • ficus_carica 10.02.19, 13:48
    bialeem napisał:

    > Serio? Pytałam o nie-niedzielny obiad

    Poważnie? Lazania jest taka wyjątkowa?

    Mieszkasz w Korei? 😀
    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • an.16 11.02.19, 13:01
    A lasagne to niby co? Wystrzałowy obiad? Dla mnie synonim najprostszej, rodzinnej kolacji tak jak makaron bolognese.
  • katja.katja 11.02.19, 13:11
    Lazania jest pracochłonna.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • kouda 11.02.19, 15:31
    an.16 napisała:

    > A lasagne to niby co? Wystrzałowy obiad? Dla mnie synonim najprostszej, rodzinn
    > ej kolacji tak jak makaron bolognese.

    no dla mnie prawdziwe ragu bolgnese to danie krolewskie i na pewno nie szybkie
    razem z duszeniem i przyszykowaniem wszystkich produktow zajmuje co najmniej 3 godziny
    chyba ze mowimy o wariacji przesmazyc mieso z paczki i zalac pomidorem
  • frey.a86 11.02.19, 15:41
    Ale samej robocizny jest stosunkowo niewiele, dusi się samo, bez asysty. Zapieka też. Równie dobrze można pisać, że rosół jest niebywale czasochłonny, bo gotuje się co najmniej 3 godziny.
  • kouda 11.02.19, 15:57
    no imho troche jest - sofrito to siekane warywa, trzeba to obrac te merchewki te cebule, te selery
    posiekac
    wrzucac w odpowiediej kolejnosci
    pilnowac
    do rosolu oskrobala wrzucila i dalej sheroka ogladac, a kolo ragu trzeba chodzic
  • frey.a86 11.02.19, 16:02
    Obranie warzyw do bolognese zajmuje tyle samo czasu co obranie ich do rosołu, przecież to niemal ten sam zestaw. Sieka mikser, dusi się samo, ja tylko raz na godzinę zaglądam, czy nic się z tym nie dzieje. Minimalnie więcej roboty niż przy rosole, bo z kolei z rosołu wyciągam potem mięso i obieram. Bolognese to dla mnie ten sam poziom skomplikowania co chili con carne albo gulasz, czyli żaden. Czasochłonne to są pierogi.
  • kouda 11.02.19, 16:25
    no wlasnie wg mnie pieroi choc tez upeirdliwe, to robia sie szybciej smile
  • triismegistos 11.02.19, 15:51
    Już zauważono, że sos boloński nie jest szybki, ani prosty.
    Jeśli chodzi o samą lasagne to przecież mozna ją zrobić na różne sposoby. Można przełożyć płaty domowego makaronu sosem bolońskim, można kużyć kupnego makaronu, kupnego beszamelu a jako nadzienia użyć eee szpinaku? tuńczyka z puszki duszonego w pomidorach? Może być wiele opcji przecież.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • tairo 12.02.19, 00:12
    Sos boloński jest banalnie prosty i szybki, a niewielkim dodatkowym nakładem pracy można zrobić na zapas.
  • triismegistos 12.02.19, 00:28
    Szybki. 😂

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • kouda 12.02.19, 03:43
    tairo napisała:

    > Sos boloński jest banalnie prosty i szybki, a niewielkim dodatkowym nakładem pr
    > acy można zrobić na zapas.

    Podaj swój przepis proszę. Może coś usprawnię 🙂
  • frey.a86 12.02.19, 08:40
    Użyj miksera do siekania warzyw, będzie dużo szybciej.
  • tairo 12.02.19, 16:54
    Przepis jak przepis. Usprawnia się głównie proces.
  • kouda 15.02.19, 07:20
    tairo napisała:

    > Przepis jak przepis. Usprawnia się głównie proces.

    No wiec konkretnie jak. Opisz szczegółowo - o to prosiłam wink Bo w kuchni jestem biegła, ale to danie uwazam za ani szybkie ani proste. Może mówimy o innym sposobie i w rezultacie - innej potrawie?

  • frey.a86 15.02.19, 07:46
    Proszę:

    Szklankę mąki, szklankę mleka, 3/4 szklanki wody, odrobinę soli, 3 łyżki oleju i jajko wkładam do miski miksera, wyrabiam 2 minuty. W czasie pracy miksera włączam kuchenkę, stawiam patelnię na największy palnik, żeby się dobrze rozgrzała. Biorę chochlę do zupy, nabieram ok. 2/3 tej chochli ciasta, wlewam na patelnię, smażę na nieco zmniejszonym już ogniu (średni płomień największego palnika) ok. 40 sekund z każdej strony. Zsuwam na talerz, wlewam następną porcję ciasta na patelnię. Po skończonej pracy miska miksera, trzepaczka i chochla idą do zmywarki, tylko patelnię myję ręcznie. Całość pracy, ok. 20 minut, wychodzi 12 sztuk naleśników.
  • frey.a86 15.02.19, 07:52
    Aaaa, sorry, ty na bolognese chciałaś. No to proszę:

    Warzywa (marchew, cebula, seler naciowy) do miksera na najniższe obroty. Podsmażam mieloną wołowinę, dodaję warzywa, chwilę razem duszę. Dodaję pomidory, wino, jakiś płyn (w zależności od przepisu woda, mleko lub bulion), przyprawy. Zagotowuję, zmniejszam ogień, stawiam na najmniejszy palnik kuchenki, przykrywam pokrywką, wychodzę z kuchni i zaglądam do tego może raz na godzinę. To nie jest dużo roboty.
  • dzikka 11.02.19, 14:13
    Bialeem, ale chyba jednak tutaj przewaga zamieszkałych w Polsce? typowy niedzielny obiad to pewnie dalej kojarzy się z rosołem i schabowym, ewentualnie zrazami (zależy od rejonu).
  • yuka12 10.02.19, 00:04
    Ryba zapiekana ze śmietaną. Wymaga dobrej jakościowo ryby, więc nie jest daniem tanim.
    Zupa porowa krem.
    Sernik londyński.


    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • alfa36 10.02.19, 00:08
    Sernik londyński? Jaki to....?
  • yuka12 10.02.19, 00:16
    Pieczony w kąpieli wodnej.
    www.mojewypieki.com/przepis/sernik-londynski-london-cheesecake

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • pragma_2019 10.02.19, 09:33
    Cieszę się że jeszcze tutaj zajrzałam i jaka piękna niespodzianka. Skopiowałam link i cały przepis. Chętnie gotuję ale piec jakoś nie umiem. Nie ciągnęło mnie nigdy do piecyka na słodkowink Fajny przepis, muszę spróbować. Szukam przepisów na ciasta łatwe, najlepiej bez cukru, o małej zawartości węglowodanów, niskokaloryczne. Wiem wiem, to nie ciasta tylko pokraki. Gdybyście jednak miały przepis na pokrakę to błagam o taki. Zabłysnę przed rodziną. Lub zgasnę, wstydu na szczęście nie będzie.
  • bialeem 10.02.19, 00:19
    Przepis na rybę ze śmietaną proszę. Robię głównie w folii na cebuli, podlewaną winem albo trochę ala fish & chips w podwójnej panierce jak mam dobry filet ale o śmietanie jeszcze nie słyszałam.
  • yuka12 10.02.19, 00:42
    Podam chętnie, jak znajdę 🙂, bo nie robię tej potrawy za często (dzieci nie przepadają za rybą).

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • maaria33 10.02.19, 00:12
    Kaczka po pekińsku wg własnego zmodyfikowanego przepisu
    Perliczka wolno pieczona
    Gęś z jabłkami
    Różne crumble
  • bialeem 10.02.19, 00:20
    Przepis! Kaczki są strasznie trudne, bo albo suche albo tłuste. Przepis popisowy jest wart złotej kaczki.
  • maaria33 10.02.19, 00:23
    Po pekinsku?
  • bialeem 10.02.19, 00:26
    Oraz perliczka i gęś. Za kilka miesięcy czeka mnie nowy piekarnik, który zmieści wszelkie ptactwo. Jeżeli można oczywiściesmile
  • maaria33 10.02.19, 00:35
    Kaczka po pekinsku (ale to mój zmodyfikowany przepis na leniwca , ortodoksi będą się buntować). Jedna pierś kaczki na osobę. Marynata (na 3-4 piersi): sherry 1 łyżka, sos sojowy 5 łyżek, miód pitny lub syrop klonowy 2 łyżki, czosnek, anyż (gwiazdka), odrobina cynamonu, imbiru, papryczki chilli lub innej ostrej. Na 24-36 godzin do lodówki. Wyjąć z lodówki 30-60 minut przed pieczeniem. Piekarnik na około 120-150 stopni, po około 40-60 minutach zaczynam się interesować i reagować (zmniejszenie, zwiększenie temperatury, przykrywka, brak przykrywki itd) aż do osiągnięcia celu.

    Po upieczeniu, odpoczywa 5-10 minut, potem kroimy na plastry.

    Zielenina (ogórki wypestkowane w dlugich "słupkach", dymka) sos śliwkowy, placki już czekają (na sos i placki też przepis?)
  • maaria33 10.02.19, 00:40
    Perliczka łatwa - sól, pieprz, sok z cytryny, dobra oliwa, czosnek niedzwiedzi. Do naczynia z pokrywką , temperatura 120-150 stopni i do skutku (około 1,5 godziny, czasami ciut dłużej)

    Gęś - sól, pieprz, majeranek, miód pitny lub syrop klonowy, ze 2 łyżki soku jabłkowego. Zostawić na "pół dnia" (minimum 2 godziny). Potem do piekarnika jak wyżej, tylko dłużej się czeka. Mniej więcej 30-40 minut przed przewidywanym końcem pieczenia dodać ósemki jabłek (ja dodaję ze skórką)
  • bialeem 10.02.19, 00:42
    Taaak. To moje smaki przyprawowe. Idealniebig_grin
  • maaria33 10.02.19, 00:51
    Sos śliwkowy - dobre powidła sliwkowe, domowe lub sprawdzone. Na przeciętny słoik powideł, mniej więcej 3 łyżki sosu sojowego, do smaku imbir, ostra papryczka odrobina (naprawdę odrobina) cynamonu. Przypraw lepiej dodac mało, a potem ewentualnie dodać. Podgrzewać kilka minut.

    Placki (oryginalne sa chyba pieczone) - 'biedne" ciasto na cienkie nalesniki (na wodzie) , do którego dodaję ziarno sezamu. Smażę na takiej małej patelni (chyba 12-14 cm). Można po kilka na większej, ale wtedy trudniej o ładny, okragły kształt (ale w sumie ma to małe znaczenie)

    p.s. po zastnowieniu - chyba trochę skróciłam czas pieczenia całych ptaków, po prostu trzeba sprawdzać od pewnego momentu.
  • bialeem 10.02.19, 00:41
    Przyprawy (poza anyżem którego niecierpię) i temperatura brzmią idealnie. Ja się nie buntuję. Będzie na święta.
  • triismegistos 10.02.19, 10:26
    Odradzam pomijac anyż w chińskich przepisach. Nam, Polakom kojarzy się paskudnie, ale dobrze się komponuje z resztą przypraw w tych przepisach smile

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • triismegistos 10.02.19, 10:24
    To dorzucę swój smile Perliczka jest trochę suchawa, więc trzeba ją namaścić i nawilżyć. Zaczynam od wymasowania ptaszka, żeby oddzielić dobrze skórę od mięsa. Potem przygotowuję miksturę do nacierania, ostatnio to był jogurt z solą, pieprzem, skórką otartą z cytryny, czosnkiem i tymiankiem. Zimne masło kroję w cienkie plasterki, zanurzam w miksturze i wkładam między skórę a mięso, zwłaszcza na piersi musi być go dużo. Resztą mikstury nacieram sptaszka od środka i od zewnątrz. Do środka wkładam kilka plastrów cebuli, dwa ząbki czosnku, kilka kulek ziela ang. liście laurowe i całą, obraną cytrynę.
    Piekę ptaszka półtorej godziny w 120/150* w rękawie, potem rozcinam rękaw, odlewam płyn, i dopiekam w 200* do rumianości polewając tymże płynem, to kilka minut trwa.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • kiwaczek69 12.02.19, 07:30
    Ooo, dzięki, Triis chyba wreszcie zrobię perliczkę, jakoś dotąd nie miałam przekonania do tego ptaszka, bałam się, że mięso będzie suche. Twój sposób dobrze brzmi, nie wpadła bym
  • kiwaczek69 12.02.19, 07:31
    Nie wpadłabym na wyciskanie masła między skórę a mięso.
  • kiwaczek69 12.02.19, 07:32
    Wciskanie, telefon wie lepiej
  • triismegistos 12.02.19, 18:54
    Tylko trzeba kupić perliczkę z nieuszkodzoną skórą (jak mi się trafiła taka z dziurawą nie szprycowałam jej masłem, tylko bandażowałam słoniną) i nie jest to łatwe. Najważniejsze, żeby dobrze zabezpieczyć pierś, nóżki wystarczy obłożyć masłem, bo aż tak nie wyschną.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • maaria33 15.02.19, 07:18
    IMHO - wystarczy wtarcie oliwy z cytryną (i przyprawami) - nigdy nie wyszła mi sucha.
  • kochamruskieileniwe 10.02.19, 00:19
    Nie mam wybrednych wsród tych, którzy zwykle u mnie goszczą. Jeszcze się tacy nie trafili.
    Najbardziej smakuje im (bo się pytają, czy zrobię - z tego wnoszę)
    Kaczka pieczona (moczę w solance i dlugo piekę w niskiej temperaturze)
    Zupa z suszonych grzybów z łazankami
    Barszcz bialy z białą kiełbasą (sama robię kiełbasę)
    Sernik gotowany
    Sernik pieczony.

    Ostatnio rzucili się na kanie (miałam suszone). I ciągle dopominają się o grzyby w occie.


    --
    siepomaga
    tiny.pl/tmfjn
  • katja.katja 10.02.19, 10:25
    Sama tłuścizna, nic bym u Ciebie ze smakiem nie zjadła.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • triismegistos 10.02.19, 10:27
    I dobrze, bo nict cię nie zaprosi big_grin

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • frey.a86 10.02.19, 10:37
    Zwłaszcza ta zupa z suszonych grzybów to taka tłuścizna, że strach podać. big_grin
  • katja.katja 10.02.19, 11:16
    Ta z kolei jest tylko ciężkostrawna.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • kochamruskieileniwe 10.02.19, 20:11
    Kiełbasa biała nie jest tłusta. Dlatego sama ją robię
    W zasadzie, tłuste są - kaczka i serniki.
    Nic nie poradzę, że ewentualne grono tych, któreych goszczę lubi takie dania....

    --
    siepomaga
    tiny.pl/tmfjn
  • ongoing 11.02.19, 21:26
    szczególnie ta zupa grzybowa
  • mysiulek08 10.02.19, 01:02
    losos z bialym winem
    tarta szpinakowa
    machas z parmezanem
    pizza smile
    placki z gulaszem lub pampuchy na parze
    i pare innych dan z klasyki kuchni polskiej, bo tubylcy bywaja na proszonych obiadach
  • bialeem 10.02.19, 01:05
    przez pampuchy a nie pyzy wnioskuję, że nie jesteś z wielkopolskitongue_out Fakt, że pyzy na parze to jest jedna z najlepszych rzeczy na świecie a z gulaszem to już w ogóle. Niestety cholery nie zawsze wychodzą wystarczająco ładnie. Czasem kropla skapnie i już masz placek zamiast pyzy/pampucha
  • yuka12 10.02.19, 01:10
    Tyż prawda 😀.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • mysiulek08 10.02.19, 02:00
    o, wypraszam sobie, po kadzieli jestem z pyrlandii!

    pyzy na gaciach brzmia lepiej? smile

    a mnie wychodza zawsze i wszedzie, nawet babcia chwalila, a to juz cos
  • kochamruskieileniwe 10.02.19, 10:08
    pyzy na łachu!!!
    big_grin

    --
    siepomaga
    tiny.pl/tmfjn
  • thea19 10.02.19, 09:48
    czy mowimy o tym samym? bo dla mnie pampuchy to takie paczki bez nadzienia gotowane na parze i pdawane na slodko a pyzy to szare, ziemniaczzane kluski, znam tylko w wersji gotowanej w wodzie.
  • kochamruskieileniwe 10.02.19, 10:11
    Bo ty nie masz korzeni w Pyrlandii wink
    Wielkopolskie pysy - to drożdżowe, gotowane na przarze.
    odawane głównie do mięs z sosem (dobrze chłoną). Na słodko również - głównie dzieciaki uwiebiają je na słodko.


    --
    siepomaga
    tiny.pl/tmfjn
  • konsta-is-me 10.02.19, 10:38
    Pyzy sa z ziemniakow, nadziewane z reguly (niekoniecznie) a pampuchy to paskudztwo z ciasta drozdzowego, gotowane na parze.
  • triismegistos 10.02.19, 10:45
    Paskudztwo??? Bluźnisz, nie znasz się, ewentualnie jesteś od rana na środkach zmieniających świadomość.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • konsta-is-me 10.02.19, 11:14
    big_grin
    Moze sie nie znam.
    We Wrocku sa takie kluchy, maja nieznosny zapach drozdzy i nie bardzo wiadomo jak je jesc.
  • kouda 10.02.19, 11:19
    Ja to pamietam ze szkolnych stołówek i jako dziecko uwielbiałam z owocowymi sosami. Sama robię rzadko, bo to jednak kaloryczne, a w sklepie nie kupuję. Coś podobnego z gulaszem z kapusta dają na czeskich stokach i wtedy jem bez wyrzutów sumienia. Tyle, ze te czeskie chyba się w wodzie gotuje, a nie na parze? Poprawcie mnie, jedli się mylę
  • memphis90 10.02.19, 16:55
    Nie, knedliki czeskie również są na parze. To są pyzy pokrojone w plastry...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • kk345 10.02.19, 11:28
    A wystarczy je przemianować na knedliczki, podać z mięsem i kapustą i już będzie pysznie i zagranicznie big_grin

    W Poznaniu zestaw: pyzy, kaczka z jabłkami i modra kapusta jest kanoniczny i nikomu nie wolno go krytykowaćbig_grin
  • pade 10.02.19, 17:00
    No to to są pyzy czy pampuchy? Bo pyzy to ja znam takie małe, okrągłe, z mąki ziemniaczanej, a pampuchy duże, drożdżowe.

    --
    Każda rzecz, która irytuje nas w innych, prowadzi do zrozumienia nas samych.
    — Carl Jung
  • kochamruskieileniwe 10.02.19, 20:18
    Jedna potrawa, różnie nazywane:
    Pyzy to w Wielkopolsce
    Pampuchy - reszta kraju

    W Warszawie pyzy to małe okrągłe z surowych ziemniaków z dodatkiem skrobii ziemniaczanej.


    Wiesz - jedna rzecz różnie nazywana.
    Bułka wrocławska/angielka (?)
    Bilet miesięczny/migawka (W Łodzi)
    mątewka/koziołek/firlejka
    itp itd..

    Były kiedyś fajne wątki o nazwach tej samej rzeczy w różnych częsciach Polski
    Albo o przepisach na jedną potrawę - typu: leniwe sam ser, czy ser z ziemniakam? Farsz gołąbków:samo mięso, czy mięso z kaszą/ryzem....Duże regionalizmy wychodzą...


    --
    siepomaga
    tiny.pl/tmfjn
  • kk345 10.02.19, 22:07
    W Poznaniu, jak zamówisz pyzy, to dostaniesz te drożdżowe na parze
  • pade 10.02.19, 22:12
    Aha, dziękismile

    --
    Każda rzecz, która irytuje nas w innych, prowadzi do zrozumienia nas samych.
    — Carl Jung
  • pade 10.02.19, 16:58
    A są i dzięki bogu bo ja je uwielbiam a nie umiem zrobić.
    Lubię i na słodko, np. z truskawkami, i z gulaszem.

    --
    Każda rzecz, która irytuje nas w innych, prowadzi do zrozumienia nas samych.
    — Carl Jung
  • thea19 10.02.19, 11:09
    pampuchy drozdzowe sa pyszne, przynajmniej te, ktore ja jadlam jako dziecko.
  • triismegistos 10.02.19, 10:30
    Ja często robię w hm... nieortodoksyjnym kształcie, tzn takie podłużne zamiast okrągłych. Czasem jak mi się chce to robię takie małe i podłużne, bardzo efektownie wyglądają. Lubię też dodatek czarnuszki do nich, fajnie się wtedy kompunują z ciemnym drobiem albo dziczyzną.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • mysiulek08 10.02.19, 02:03
    a hitem u tubylcow jest barszcz czerwony smile czysty z pasztecikami albo wariacja ukrainskiego, dopytuja nawet czy bedzie 'ta czerwona zupa ' smile
    a i czystego nie robie na zakwasie z burakow, takowego babcia z wielkopolski nie praktykowala
  • kk345 10.02.19, 11:29
    Tak z ciekawości- to na czym robisz ten barszcz?
  • mysiulek08 10.02.19, 16:38
    gotuje albo pieke buraki w ilosciach hurtowych, zmarazam, w ten sposob mam buraki i na zupe i na salatke

    gotuje wywar z burakow z wloszczyzna, czosnkiem, grzybkiem suszonym, majerankiem, powoli jak rosol (ale nie tak dlugo) doprawiam pieprzem, cukrem i winnym, jablkowym octem albo cytryna ale to juz jak sie nie gotuje, mam piekna, gleboka , buraczana zupe, zwana od zawsze w rodzinie barszczem

    zakwas z burakow czesciej mi nie wychodzi ni wychodzi, wiec zycie sobie ulatwiam
  • kk345 10.02.19, 22:19
    >zakwas z burakow czesciej mi nie wychodzi ni wychodzi, wiec zycie sobie ulatwiam

    No podobno kiszonki faktycznie nie wychodzą pod innym niebem i inną szerokością geograficzną...
  • mysiulek08 11.02.19, 00:23
    No nie wychodza. Odkad mieszkamy na przeprozach Patagonii jest lepiej, inna wilgotnosc, temperatura i kapusta sie czesciej ukisi i ogorki. Bede tez zakwas na chleb probowac.
  • kk345 11.02.19, 00:51
    To powodzenia!
  • margotka28 12.02.19, 21:05
    dostałam ślinotoku od twojego opisu. Jutro robię barszcz
  • gulcia77 10.02.19, 01:27
    Węgierski gulasz wołowy (ciocia z Miszkolca mnie nauczyła), quiche z porem i boczkiem, krokiety (mój chłop twierdzi, że w "Wierzynku" nie pogardziliby przepisem) i tartaletki poziomkowe.

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • karme-lowa 10.02.19, 11:19
    gulcia77 napisała:

    > Węgierski gulasz wołowy (ciocia z Miszkolca mnie nauczyła), quiche z porem i bo
    > czkiem, krokiety (mój chłop twierdzi, że w "Wierzynku" nie pogardziliby przepis
    > em) i tartaletki poziomkowe.
    >
    Powiedz, że mnie kiedyś na obiad i deser poziomkowy zaprosisz😀.
  • gulcia77 10.02.19, 14:24
    Ależ oczywiście. Ale dopiero jak mi poziomki będą owocować.

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • katja.katja 10.02.19, 11:24
    'Wierzynek" akurat jest przereklamowany kulinarnie. Przeciętne jedzenie, poprawnie ugotowane i ładnie podane i to by było na tyle.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • gulcia77 10.02.19, 14:23
    Dla niego "Wierzynek" to raczej wspomnienie czasów studenckich i legenda, niż rzeczywista recenzja kulinarna 😂

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • boogiecat 10.02.19, 14:45
    Moj tata tak mowil, z tym Wierzynkiem
    Ale jak zdalam mature to nas wszystkich zaprosil wlasnie do Wierzynka🙂 i... bylo ok

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • boogiecat 10.02.19, 14:43
    Wegierski gulasz i wszystko z poziomkami zjem w dowolnej ilosci😃 skad bierzesz poziomki?

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • jola-kotka 10.02.19, 02:09
    Kawa a nie bo to expres hm herbata a serio nie gotuje nie mam takiego dania ale podobno robie super drinki i faktycznie moje eksperymenty ciesza sie powodzeniem wsrod znajomych. Umiem z owocow wycinac fajne ksztalty , dekorowac te drinki. Liczy sie?😀
  • boogiecat 10.02.19, 14:46
    Jasne, ze sie liczy, jest wow czy nie ma?😃

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • jola-kotka 12.02.19, 01:08
    Podobno jest ale wiesz nie mnie oceniac.
  • memphis90 10.02.19, 16:56
    Jola, wygrałas. Olewam wszystkie kaczki i perliczki i wbijam do Ciebie na drinki!

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • jola-kotka 12.02.19, 01:08
    Ale Halina chora wiec wiesz drinki i paluszki ewentualnie pierogi kupie albo sushi zamowie😀
  • berdebul 10.02.19, 08:06
    Wegetariański ramen, z tofu, pak choi, dwoma rodzajami grzybów i tofu.
    Kotlety z buraka + pieczone ziemniaki + zestaw surówek.
    Nie wege: gęś z majerankiem, miodem i chilli, do tego pieczone ziemniaki/kasza, domowa żurawina i i surówka.
    Zupa tom kha gai. Robiona od podstaw, bez past.
  • triismegistos 10.02.19, 10:38
    Daj przepis na wege ramen? Jak robisz wywar, że jest odpowiedno esencjonalny, tłusty i kleisty? Wodorosty i grzyby?

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • berdebul 10.02.19, 11:25
    1. Opalam cebulę i czosnek nad ogniem (z braku kuchenki gazowej), do miękkości.
    2. Włoszczyznę myję i kroję w mniejsze kawałki (musi być wygodnie mieszać, 2-4 cm).
    3. Na suchej patelni prażę kmin, ziarna kolendry, pieprz kolorowy, goździki. Jak zaczynaja pachnieć idą do utarcia w moździerzu.
    4. Kawał imbiru i galangalu obieram, trawę cytrynową obieram i miażdżę tłuczkiem od moździerza, razem z papryczką chili.
    5. Na dno garnka olej z prażonego sezamu, przyprawy, warzywa korzeniowe, chilli, trawa cytrynowa, imbir i galangal. Smażę na złoto. Pod koniec dorzucam pora (drobno posiekany), kapustę włoska, opaloną cebule i czosnek.
    Zalewam wodą, dorzucam grzyby (mun, shitake, boczniaki itd suszone) i wodorosty (warto wziąć więcej niz jeden rodzaj). I sos sojowy do smaku. Niektórzy lubią dorzucić pastę miso, ale większość ma dodatek tuńczyka i trzeba uważać.
    Podaję z podpieczonymi boczniakami, kukurydzą obciętą z kolb, tofu (twardym, często wędzonym i smażonym), blanszowanym pak choi i marynowanym jajkiem. www.napaleczkach.pl/2018/01/nitamago.html
    Można też dorzucić zieloną cebulkę, zielone części kolendry, kiełki, co tam akurat masz.
  • kk345 10.02.19, 11:31
    A to nie idzie bardziej w stronę pho z tym zestawem przypraw?
  • berdebul 10.02.19, 12:52
    Ortodoksem nie jestem, wychodzi pyszny i jasny bulion (a pho jest ciemną zupa). Dobrze jest też dodać chlup sake.
  • pierogizespinaczem 14.02.19, 17:24
    kk345 napisała:

    > A to nie idzie bardziej w stronę pho z tym zestawem przypraw?

    Oczywiscie. To nawet kolo ramen nie stalo sad
  • mama_duzych_dzieci 11.02.19, 09:10
    witaj, a ja poproszę przepis na kotlety z burakasmile
  • triismegistos 11.02.19, 14:31
    Ja robię z pieczonych buraków (bo zdecydowanie przedkładam je nad gotowane) i kaszy jaglanej w proporcji mniej więcej pół na pół. Oczywiście to za mało, żeby kotlet był smaczny, trzeba go jeszcze czymś nawilżyć i natłuścic. W tej roli imho najlepiej sprawdza się cebula skarmelizowana na maśle z odrobiną imbiru i czosnku, do takich kotletów świetnie pasuje tymanej, rozmaryn i czarnuszka. Można też użyć posiekanych pomidorów suszonych, bardzo drobno siekanej przesmazonej cukinii, etc. Kombinacji jest sporo. PArę razy zrobilam takie śmieciowe "kotlety" z pieczonych buraków, dynii, pieczarek, soczewicy czy co to tam miałam pod ręką.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • berdebul 11.02.19, 16:03
    Przepis z Jadlonomii. Surowego startego buraka (ja lubię na drobnych oczkach), mieszasz z ugotowaną kaszą jaglaną (trzeba przepłukać wrzątkiem, zeby nie była gorzka), 1:1 objętościowo, do tego prażone pestki słonecznika (albo dyni), przyprawy (sól, pieprz, trochę gałki muszkatołowej, tartego imbiru, 2 łyżki sosu sojowego, 2-3 łyżki natki pietruszki i/lub kolendry) i zblendowana na gładko cebula z czosnkiem (chyba, że lubisz drobno siekać, ja wole wrzucić do blendera). Mieszasz z gorącą kaszą, jak tylko trochę przestygnie to trzeba dokładnie ugnieść, najlepiej w rękawiczkach (nie parzy i nie brudzi), do tego trochę mąki (2 czubate łyżki) i oleju (2-3lyzki, moze byc smakowy).Trzeba je mocno ścisnąć, przed ułożeniem na blasze, mozna w prasce do burgerów. Piekę około 25-30 minut, przekadalajac po 20 na druga stronę.
    2 szklanki buraków to jakieś 10-12 kotletów i na tyle są pozostałe proporcje.
    2 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej to szklanka suchej.
  • kouda 10.02.19, 08:13
    Hm - ja bym chętnie dała się podjąć i lazanja i tikka masala i ramenem i rybą ze śmietana 🙂
  • kura17 10.02.19, 08:36
    > Hm - ja bym chętnie dała się podjąć i lazanja i tikka masala i ramenem i rybą ze śmietana 🙂

    na raz? smile

    ps. ja tez!


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • kosmos_pierzasty 10.02.19, 08:42
    Zawsze wybieram coś innego. Nie lubię powtarzać tych samych dań, z tych odświętnych znaczy, bo przy codziennych to zupełnie co innego ważne.
  • daniela34 10.02.19, 09:25
    Mam podobnie - staram się za każdym razem podać co innego. Robię dobre zupy- kremy z różnych warzyw, rosół z domowymi pierożkami, gnocchi z maslem szałwiowym, wołowinę po burgundzku, różne roladki z drobiu, wieprzowiny, zrazy wołowe. Popisowym deserem jest mój tort wielowarstwowy i orzeszki
  • claudel6 10.02.19, 21:13
    ja też. więc nie mam jednego popisowego dania. zazwyczaj goszczę tych samych ludzi - rodzinę lub przyjaciół. nigdy im nie podałam tego samego głównego dania. przystawki, sałatki, tak - ale nie główne. strasznie nudne to by było dla mnie.
  • daniela34 10.02.19, 21:42
    Dokładnie tak jest u mnie, chyba nigdy nie powtórzyłam dania głównego dla tych samych osób (sałatki, dodatki - zdarzyło sie). Nawet ten tort, który faktycznie powtarzam, jest za każdym razem trochę inny, bo o ile blaty ciasta są te same, to zmieniam masy. Menu planuję wcześniej i jeśli nie jestem pewna smaku jakiegoś dania, to przygotowuję małą porcję na probę
  • verydry 10.02.19, 09:18
    Zrazy - robię najlepsze w rodzinie (mojej i partnera).
    Devolaye? - umiem jedyna w rodzinie zrobić tak, żeby masło ze środka wypłynęło dopiero na talerzu.
    „Egzotykę” czyli wszelkie sushi, pad thaie, curry, czy ceviche umiem tez świetnie przyrządzić, ale jakoś każdy na imprezach, na które do nas zapraszamy, woli bigos i te zrazy. O! Bigos tez mi dobrze wychodzi.
    Dzieci twierdzą, ze moje spagetti jest najlepsze, a moim sekretem w nim jest tona tartej marchewki , której nie znoszą 😜 oraz tylko mięso wołowe.
    Umiem zrobić indyka, którego nienawidzi mój mąż w taki sposób, ze potem się dziwi ze to indyk był. Bo taki soczysty.
    Ogólnie mam talent, tylko jakoś nie jest to moim hobby. Podstawa to dodawanie wina tam, gdzie się da (bigos, duszenie zrazów, zupa cebulowa, sosy różne)
    Druga sprawa to jakość używanych składników.
    Mój eks mnie nauczył gotować. A raczej podejścia do gotowania. Pomidorowa - tylko ze świeżych pomidorów, lepiej mniej, ale lepsze / droższe składniki.
    Sezonowe produkty.
    Im mniej składników, tym lepiej.
    No i przyznaje, ze podnieca mnie, kiedy to mężczyzna mnie karmi / gotuje (mój nie umie, nadrabia zabieraniem do restauracji) - czasem smak potrafi we mnie wywołać reakcje bliskie orgazmowi.

    Nie umiem zrobić sałatki jarzynowej z majonezem. 🤷‍♀️
  • verydry 10.02.19, 09:26
    I carbonare umiem taką prawdziwą zrobić. Bez śmietany.
  • frey.a86 10.02.19, 09:29
    Jakość składników to podstawa. Ja nie mam "popisowego" dania, bo lubię eksperymentować i jak przychodzą goście to podaję zawsze coś innego. Natomiast już od dawna wychodzę z założenia, że nawet proste i mało wyszukane potrawy bronią się, jeśli są przygotowane z dobrych jakościowo produktów.
  • bergamotka77 10.02.19, 12:04
    O matko ale się popisujesz. Jak samochwala. A ja umiem sałatkę jarzynowa zrobić smile Podchodzisz z lekceważeniem do "egzotyki" bo nie jestes wyrobiona kulinarnie czy twoi goście i lubicie tylko to, co znacie. A bigos to dopiero banał. Moje dzieci nie rusza tego jak wielu innych dań typowo polskich a "egzotyke" i dania z ryzem uwielbiają.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • kk345 10.02.19, 12:39
    OK, zaczynam rozumieć bialeem, ze dowala się do ciebie personalnie. Paskudna reakcja na neutralną opowieść verydry.
  • bergamotka77 10.02.19, 12:42
    Paskudna reakcja? Śmieszy mnie takie popisywanie się swoimi daniami i lekceważenie innych bo pochodzą z egzotycznych kuchni. Tak jest zawsze, cokolwiek napiszę,;stado hejterek udowodni, że to banał bo gdzieś się tam przejadla (już to widzę) a sama nie ma pojęcia jak to przygotować.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • claudel6 10.02.19, 21:20
    ale przecież ona po prostu odpowiedziała na pytanie autorki o popisowe dania. zastanów się nad źródłosłowem słowa "popisowe".
  • kk345 10.02.19, 22:11
    Na razie to ty się popisujesz swoimi i lekceważysz coś, co ktoś inny wpisał. Napadłaś na dziewczynę bez powodu i wyjątkowo nieprzyjemnie
  • verydry 10.02.19, 22:26
    Ale to nie jest lekceważenie egzotyki.
    Po prostu ta egzotyka ma to do siebie, ze po jakimś czasie przestaje być egzotyką, trudność i czas wykonania większości jest często mniejsza niż chociażby tych nieszczęsnych zrazów, przy których jest sporo pracy.
    A do tego jak zapraszam babcie, czy ciotki to niezbyt ochoczo rzucają się na surowa rybę, czy pikantne dania kuchni indyjskiej, czy arabskiej.
    Zreszta, nasi rówieśnicy tez coraz częściej „marzą o tradycyjnej polskiej kuchni”, bo w knajpach to już rzadkość.
    Poza tym - ja nie przepadam za garami, nudzi mnie to. Gotuje, gdy muszę. Po prostu mi wychodzi. Nie rozumiem dlaczego odebrałas mój post personalnie
  • kura17 11.02.19, 07:59
    > Zreszta, nasi rówieśnicy tez coraz częściej „marzą o tradycyjnej polskiej kuchni”, bo w knajpach
    > to już rzadkość.

    jak mnie kiedys kuzynka meza w chicago przez tydzien goscila pyszna "tradycyjna polska kuchnia", to myslalam, ze jestem w niebie smile


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • verydry 11.02.19, 09:53
    Hahasmile mnie przyjaciele Japonczycy zabrali na urodzinowa kolacje do polskiej restauracji w Tokio. Na zrazy smile o mamo jak mi smakowały! I pyzy z sosem... I buraki.... i modra kapusta. Byłam bardzo wzruszona. Oni tez nie narzekali na tą (dla nich) „egzotykę” .
  • bergamotka77 12.02.19, 08:34
    Bo myślisz stereotypowo. U mnie babcie czyli moi rodzice i teściowa bo babcie już nie żyją chętnie próbują czegoś nowego bo.l po polskiu doskonale gotują na co dzieńi od święta a tego zrobić nie umieją. No i tikka jest dość pracochłonna i wymaga wielu przypraw. Mięso marynuje już dzień przed a sos potem też robię ok. godziny. Curry robi się szybciej i też im smakuje. Włoska kuchnia to żadne dziwo w Polsce - jest wszędzie do znudzenia. Hinduska nie musi być pikantna ale jest aromatyczna i przyprawowa. Sushi nie podaję bo nie umiem zrobić choć jeść uwielbiam. Tikka cudownie rozgrzewa zimą.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • kk345 15.02.19, 01:27
    >No i tikka jest dość pracochłonna
    Jaka? Jak robisz klopsy w sosie pomidorowym to też są pracochłonne? Kurczak marynuje się sam, smażenie/grillowanie nie wymaga doktoratu, sos gotuje się sam... Zawsze tworzysz takie legendy dla laików?
  • bergamotka77 15.02.19, 07:10
    Nie bredzi. Sos trzeba ciągle mieszać i co chwilę się cos przy nim robi. Nie jest tak, ze wstawiasz go i sam się robi. Chyba nigdy nie robilas tego dania.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • kk345 19.02.19, 15:47
    A po cholerę mieszać sos? Może czas na zakup lepszych garnków, w których dno nie przypala sosu?
  • bergamotka77 19.02.19, 17:02
    Tak jest w przepisie że trzeba mieszac od czasu do czasu mundralinska. Chyba nie robiłaś sosów nigdy bo wiele wymaga naszej aktywności.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • kk345 22.02.19, 11:52
    Teraz mam już pewność, ze nie umiesz gotowaćwink EOT.
  • bergamotka77 19.02.19, 17:04
    Niestety laikiem jesteś tu głównie ty.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • triismegistos 10.02.19, 12:46
    Zazdrość z niej wylazła po prostu big_grin

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • triismegistos 10.02.19, 09:34
    Nie wiem, czy mam swoje popisowe dania. Podczas ostatnich okazji serwowałam chińszczyznę (pierożki, zupę i mapo tofu), burgery, wolno pieczone gęsie nogi z jałkowym kaszotto, gulasz z dzika z kluchami na łachu, skrzydełka, pizzę, pierogi z czerwoną kapustą, i baozi.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • kk345 10.02.19, 22:13
    Jak ja lubię czytać, kiedy piszesz o jedzeniu...
  • pragma_2019 10.02.19, 09:52
    To i ja pochwalę się moim ostatnim odkryciem. Żadna popisówka, wręcz odwrotnie. Jako że muszę zrzucić 10 kg próbuję różnych diet. Ciężko mi idzie, kocham jeść. No i wpadłam na pomysł by pić i jeść rosół warzywny. Każda z nas potrafi ugotować, ale. Obejrzałam program kulinarny i mnie oświeciło.
    Oto wynik:
    marchew, korzeń selera, seler naciowy, pietruszka zielona głównie łodygi ale i część liści, korzeń brokułów lub kalafiora jeśli nie wyrzucone, cebula, czosnek, por oraz inne dodatkowe warzywa zbieram i dokładnie myję. Obieram, obierki, końcówki warzyw, korzonki, cebulę i łupiny oraz ząbki czosnku i łupiny=wszystkie śmieci gotuję na maleńkim ogniu 1,5 godziny. Daje też liście laurowe, lubczyka, ziarna pieprzu i co mi przyjdzie do głowy. Jeśli mam mało warzyw śmieci to dosypuję wegety. Obrane warzywa kroję w kawałki. Po ugotowaniu śmieci przecedzam wywar przez gazę i na wywarze gotuję warzywa. Niekiedy przesmażam warzywa na oliwie przed gotowaniem.
    Jeśli któraś się odważy to polecam.
  • frey.a86 10.02.19, 09:55
    Wszystko fajnie aż do momentu z wegetą. uncertain
  • pragma_2019 10.02.19, 10:13
    Tylko odrobinę, wegetę mam swoją lub kupuję w sklepie z ekologiczną żywnością.
  • pragma_2019 10.02.19, 09:58
    Zapomniałam dodać, korzeń brokułów obieram i gotuję obierki. Wnętrze gotuję z warzywami do zjedzenia.
  • kouda 10.02.19, 10:03
    Korzeń brokuła?
  • pragma_2019 10.02.19, 10:06
    Niech ci będzie pieniek.
  • kouda 10.02.19, 10:14
    Pieniek? Oj spało się na biologii 😉
    To co gotujesz to bulion zero wasze. Rosół to na dobrym mięsie raczej, nie na obierkach
  • kouda 10.02.19, 10:14
    Zero waste
  • rosa-fira 10.02.19, 10:29
    Pieniek brokuła. Padłam.
  • ginger.ale 10.02.19, 11:46
    Mnie się podobasmile

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • boogiecat 10.02.19, 17:24
    Czy jest to szyja moze? A moze stopa?😃 swiat bylby piekniejszy, a jest to pewnie lodyga co? (Powaznie nie wiem jak sie cholerstwo zwie)

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • kk345 10.02.19, 22:13
    No łodyga, jak nic, bo na niej kwiat rośnie.
  • katja.katja 10.02.19, 10:23
    U mnie kozy zawsze "zamawiają" bolognese, tylko robię z krótszych makaronów by nikt się nie musiał mordować z długimi nitkami.
    Przepis jak przepis. W zależności od ilości osób - jedna lub dwie puszki pomidorów, oliwa, jedna mała cebula, mięso wołowe mielone około 50 dkg, sól, pieprz, oregano, świeże listki bazylii do przybrania, tarty parmezan.
    Mam mały trick, na 5 minut przed końcem gotowania sosu daję łyżeczkę parmezanu do samego sosu i mieszam, daje smaczniejszy posmak.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • agusiah 10.02.19, 10:30
    Poproszę przepis na kurę ze szpinakiem i kokosemsmile
  • kk345 10.02.19, 11:40
    Obstawiam podsmażoną pierś, podsmażony (może z czosnkiem) szpinak, wszystko zalane kokosem i duszone chwilę. Nie wiem, jak przyprawy, oprócz soli, pieprzu i czosnku pasowałaby mi tu trawa cytrynowa, sos sojowy, chilli. Szybkie, proste, nieskomplikowane jedzenie.
  • agusiah 10.02.19, 21:34
    Nimwlasnie przypraw jestem ciekawa. Spróbuje tak jak piszesz.
  • kk345 10.02.19, 22:17
    Do szpinaku pasuje gałka, czosnek i cytryna ale gałka kłóci mi się z kokosem, więc w jakieś orientalne klimaty bym szła. Może obok trawy liście limonki, sezam, albo kumin? Coś w tę stronę? Albo przerobić to na curry z kurczakiem i szpinakiem? Możliwości jest multum
  • aqua48 10.02.19, 10:38
    Moje dania popisowe to ciasta i torty, surówki, sałatki oraz mięsa.
  • karme-lowa 10.02.19, 11:04
    Czy zdradzisz pomysł na pierś z gruszką i kuraka ze szpinakiem?
  • kk345 10.02.19, 22:15
    Wepchnięcie w zamarynowaną pierś gruszki i gorgonzoli i zapieczenie? Bo kurczaka szpinakowego próbuję rozłożyć na czynniki pierwsze wyżej.
  • magia 10.02.19, 12:09
    Nie mam popisowego dania. Jestem fanką obiadów w 15minut, a te popisowe to zazwyczaj wymagają więcej czasu.
    Coś co u mnie wszyscy uwielbiają, ale ze względu na dużo składników koevi roboty z tym robię 3x w roku to gulasz portugalski z dużą ilością owoców morza i ryb, bardzo gęsty tak, że się łyżką.
    Za to na wypieki mogę poświęcić każdą ilość czasu. Zawsze wychodzą mi torty i ciasta na biszkopcie bez proszku do pieczenia, szarlotki, drożdżowe.
  • boogiecat 10.02.19, 14:37
    Takie popisowki sie u mnie raczej na deserze kontentruja, ale przystawka i glowne danie musZa byc bardzo dobre, dla mezoszefa to bym zrobila: figi zapiekane ze swiezym kozim seremi podane na jakiejs rukoli np., dalej pieczen wolowa z ziolami, mam patent na idealnie soczysta- dobre mieso i dobry piekarnik😉, a do tej pieczeni zapiekane ziemniaki jakiesj super odmiany, moze byc w skorkach, z czosnkiem, maslem i koprem, ale najfajniejszym elementem uczty bylby fenkul zapiekany w miodzie- jest to cos wspanialego, potem zielone salaty z serami, i na deser torcik rococoa albo charlotte z mango i brzoskwiniami, obydwa z moich wypiekow
    To menu nada sie na wszystkie pory roku i nawet jak mi sie trafi gosc wegetarianin albo majacy inne ograniczenia ( nie wszystkie) to zawsze sie naje i bedzie smakowalo


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • ginger.ale 10.02.19, 17:08
    Aż sprawdziłam:

    www.mojewypieki.com/przepis/charlotte-z-mango-i-brzoskwiniami

    To musi być pyszne...

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • boogiecat 10.02.19, 17:16
    JEST👍🏻

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • thea19 10.02.19, 17:36
    wyglada na bardzo trudne. ja jestem antytalenciem kulinarnym i gotowac ani piec nie potrafie.
  • boogiecat 10.02.19, 17:46
    Nie jest trudne, raczej nie da sie tego zchrzanic, jesli sie trzymasz przepisu, jest za to duzo przy nim roboty, ale na popisowca jest warto😉

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • thea19 10.02.19, 18:07
    mi nigdy nie wyszedl biszkopt ani nie umiem ubijac smietany. dodanie do niej czegokolwiek skutkuje zwarzeniem niezaleznie od sposobu dodawania.
  • boogiecat 10.02.19, 19:31
    O co chodzi z tym ubijaniemsmietany? Trzeba 36% i normalnie mikserem zimna sie ubija sama, teraz takie robia ze jest napisane specjalne do ubijania, a i jeszcze z mascarpone i zelatyna to wogole sie nie moze udac
    Biszkopt mozna kupny wtym przepisie jest dozwolony😉

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • thea19 10.02.19, 19:40
    zadam dziwne pytanie: czy taki spod biszkoptowy sprzedaja w cukierniach? bo w hipermarketach te spody tortowe to sa tak obrzydliwe w smaku, ze nie da sie tego jesc.
    ja juz roznie ubijalam te smietane - zawsze sie psula po dodaniu chocby lyzeczki cukru pudru. kiedys moja siostra dziwila mi sie, ze nie wychodza mi nawet muffiny z pudelka. przyjechala do mnie, zrobila i wyszly malze a nie mufiny (one byly nadziewane i w trakcie pieczenia otworzyly sie po bokach i wygladaly jak otwarte muszle a nadzienie wyplynelo). piekarnik mialam wujowy. teraz mam inny piekarnik i cos tam w nim urosnie ale jak kiepska kucharka, to i ciasto takie se.
    mam za to reke do roslin - urosnie mi wszystko.
  • boogiecat 10.02.19, 19:58
    Ten biszkopt to tylko w cukierni- u mnie sprzedaja, tak samo ci zrobia spod bezowy i takie rozne ( bo mi np beza nie wychodzi)

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • frey.a86 10.02.19, 20:10
    Thea, a ty tą śmietanę ubijasz schłodzoną? Bo może to jest przyczyna niepowodzeń, jak jest w temperaturze pokojowej to się warzy. I wiele też zależy od samej śmietany, ja kupuję wyłącznie takie w kartoniku i ubijają się bardzo ładnie, a raz kupiłam taką w kubeczku bodajże Piątnicy i nie dała się ubić.
  • thea19 10.02.19, 20:16
    zimna, swiezo z lodowki. nawet pytalam mojej bratowej - kulinarnego geniusza i robilam wg instrukcji. nic z tego. moja mama ma podobna przypadlosc a gotuje lepiej ode mnie. to widocznie jest genetyczne.
    ostatnio robilam kokosanki z moich wypiekow - trzymalam sie scisle przepisu i wszystko mialo temperature pokojawa. ubijalam baaaardzo dlugo by sie cukier rozpuscil a i tak wyszly mi placki. smakowo byly ok ale mialy byc kupki a nie placki.
  • rosa-fira 10.02.19, 21:12
    Śmietana musi być ZIMNA.
  • thea19 10.02.19, 22:12
    teorie to ja znam
  • magia 10.02.19, 19:41
    Może chodzi o to, że śmietanę bardzo łatwo przebić. A wtedy waży się, i pozostaje już masło zrobić smile
  • boogiecat 10.02.19, 14:56
    Ze sprawdzonych i tez popisowych, troche w innym stylu, mam tez tarte z burakami i kozim serem, we Francji sie wszyscy ta moja tarta zachwycaja bo tu sie tak duzo burakow raczej nie je, i ja tez, mimo ze buraki znam bo tarta jest:
    - na recznie robionym kruchym ciescie orzechowym (maka jest zastapiona zmielonymi orzechami wloskimi albo laskowymi)
    - buraki juz ugotowane sa dlugo duszone z czerwona cebula w occie balsamicznym i doprawione swiezym pieprzem i rozmarynem
    - po ser kozi chodze Na targ do chlopa

    Taka tarta z salata i super winegretem na oleju z orzechow, kieliszek czerwonego wina i nie trzeba deseru🙂😋

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • gryfna-frelka 10.02.19, 16:31
    Ale super przepis! Czy oprocz burakow duszonych z cebula i sera koziego dodajesz cos do tarty, np. jajka?
  • boogiecat 10.02.19, 17:13
    Nie nic innego nie dodaje, spod podpiekam z 20 minut, potem z patelni wykladam na spod te duszone buraki z cebula ( majabyc w sporych plastrach, dosc grubuch, zadne maziaje) - aha zapomnialam ze dodaje tez do tego duszenia lyzke miodu jak mam, z octem sie dobrze smak miesza- na wszystko kozi ser i rozmaryn tymianek czy co tam zielonego, mozna tez sypnac orzeszkami piniowymi- i tarta na jakies pol godzinki do pieca 180°
    Naprawde polecam🙂

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • klamkas 10.02.19, 18:33
    Brzmi obłędnie (kocham buraki!).
  • rosa-fira 10.02.19, 16:41
    Wygrałaś. Nawet ta pieczeń wołowa dobrze brzmi w towarzystwie tych sałat i fenkuła w miodzie (a jestem wegetarianką).
  • boogiecat 10.02.19, 17:16
    Mnie tez to miecho specjalnie nie kreci, bardziej dla innych to robie, ale juz takie ziemniaczki, fenkul i te rozne figi to moge tonami

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • boogiecat 10.02.19, 17:52
    Jeszcze ci napisze o tym fenkule, bo sama sobie ochoty narobilam- wystarczy go na grubsze kawalki pokroic, wylozyc nim naczynie zaroodporne, polac oliwa, posmarowac miodem, posolic popieprzyc, i ja wlewam zawsze troczke wody na spod naczynia zeby fenkul nie przywieral- i do pieca 200°, mozna polewac od czasu do czasu sosem z naczynia, az fenkul bedzie ladnie zkaramelizowany

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • kouda 10.02.19, 19:02
    masz gdzies zdjecie takiej tarty? brzmi bosko
  • boogiecat 10.02.19, 20:01
    www.greencookies.pl/images/dania_glowne/pozosta%C5%82e/orzechowa_tarta_z_buraki_cebula_kozi_ser/orzechowa_tarta_z_serem_kozim_cgc.jpg

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • kouda 10.02.19, 20:17
    dzieki, bardzo ciekawa, wyprobuje
    ja uwielbiam tarty i robie czesto na kolacje pt co sie nawinie
    i na proszone winka, jak juz nie mam pomyslu
    z jarmuzem, ze szpinakiem i boczkiem, z boczniakami, grzybami lesnymi, pieczarkami, porami, karczochami itd
    z burakami - nigdy nie probowalam
    a wydawalo mi sie, ze buraka mam opanowanego do perfekcji - od barszczu ukrainskiego po carpaccio big_grin
  • boogiecat 10.02.19, 21:31
    Aha! Ciesze sie, ze pomoglam skompletowac buraczane produkcje, jeszcze ci, jako wielbicielka tart wszelakich, ta warzywno serowa z moich wypiekow wklejam, jest swietna, tylkotroche za tlusta, ja czasami robie na klasycznym spodzie: www.mojewypieki.com/przepis/tarta-z-warzywami-i-serem-plesniowym

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • gryfna-frelka 10.02.19, 16:36
    Szczerze powiedziawszy robie dania pod gosci, wiem co rozni ludzie lubia lub raczej lubia (tudziez czego nie lubia), a jako ze mieszkam na obczyznie to powtarza sie motyw klusek slaskich ktore sa bardzo doceniane smile
    Swoja droga, czytajac opis Twojej lasagnii otwieralam oczy coraz szerzej bo choc samo danie do lekkich nie nalezy, to polaczenie wolowina+ricotta+mozarella+bechamel jest jak dla mnie ciezkawe i raczej podchodzi pod tradycje polskich bardzo konkretnych dan. Zeby nie bylo - lasagnie przyrzadzone przez rodowite Wloszki jadlam sporo razy i w kilku odmianach.
  • bywalec.hoteli 10.02.19, 16:45
    Pizza z burakiem i marchewką.

    --
    Gorące pozdrowienia od Bywalca Hoteli! smile
  • gryfna-frelka 10.02.19, 17:21
    Podaj przepis! :-p
  • bywalec.hoteli 10.02.19, 22:54
    gryfna-frelka napisała:

    > Podaj przepis! :-p
    Pizza z marchewka i burakami. Banał.
    Mąka, woda, oliwa, cukier, sól, drożdże - to ciasto. Przepis znajdziesz wszędzie. Najlepiej jak wyrasta dobę w lodowce.
    Pomidory krojone z puszki lub passata plus oregano i bazylia, cukier, sól, pieprz, może być trochę czosnku - sos. Nie trzeba go gotować - wystarczy zamieszać.
    Wierzch - mozarella, buraki i marchew w plasterkach. Można wrzucić kilka kostek sera feta.
    Piec koło 6 minut w 200 stopniach.


    --
    Gorące pozdrowienia od Bywalca Hoteli! smile
  • triismegistos 11.02.19, 08:27
    Po co popychasz drożdże w pizzy cukrem? Jeszcze by to sens miało, gdybyś podawał sposób na szybkorosnacą pizzę błyskawiczną, ale do długorosnącego ciasta?

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • bywalec.hoteli 11.02.19, 09:21
    triismegistos napisała:

    > Po co popychasz drożdże w pizzy cukrem? Jeszcze by to sens miało, gdybyś podawa
    > ł sposób na szybkorosnacą pizzę błyskawiczną, ale do długorosnącego ciasta?
    Masz rację. Sprawdziłem w przepisie. Do zaczynu z drożdży nie dodaję cukru. Do ciasta też nie. Trochę cukru idzie do sosu pomidorowego. A w takim razie mam pytanie. Koleżanka robi pizzę, że wyrasta tylko 5 minut i od razu do pieca. Czy wtedy warto dodać cukru do zaczynu z drożdży?




    --
    Gorące pozdrowienia od Bywalca Hoteli! smile
  • triismegistos 11.02.19, 11:09
    Jak chcesz żeby szybko urosło możesz dodać cukru, ale chyba lepiej dodać łyżkę mleka do zaczynu.
    A jak już robisz fancy pizzę z garowanego ciasta warto ją robić z odpowiedniej mąki.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • triismegistos 11.02.19, 11:09
    Jak chcesz żeby szybko urosło możesz dodać cukru, ale chyba lepiej dodać łyżkę mleka do zaczynu.
    A jak już robisz fancy pizzę z garowanego ciasta warto ją robić z odpowiedniej mąki.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • kochamruskieileniwe 11.02.19, 11:53
    można dodać trochę octu (łyżka na 1/2 kg mąki) - on nie będzie wyczuwalny, choć na początki pachnie troszkę octowo, bo drożdze najlepiej rosną w środowisku lekko kwaśnym
    \Odkąd daję do ciasta ten ocet - niesamowicie puchate mi rośnie. Choć, przyznaję - piszę o drożdzowym np na placek.

    --
    siepomaga
    tiny.pl/tmfjn
  • triismegistos 11.02.19, 12:46
    Do ciasta na baozi dodaję ocet.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • bywalec.hoteli 11.02.19, 12:27
    Tą słynną włoską 00 ?

    --
    Gorące pozdrowienia od Bywalca Hoteli! smile
  • triismegistos 11.02.19, 13:05
    Tak

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • boo-boo 10.02.19, 17:21
    "...wybredna ciotka, teściowa czy mężoszef, "
    Na szczęście nie posiadam żadnego z ww.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka