Dodaj do ulubionych

Wasze dania popisowe

  • fornita111 10.02.19, 19:59
    Dobra chwile sie zastanawialam co to ten "mezoszef". Ze szef meza? Yyyy. W zycia dla swoich szefow nie gotowalam, dla szefow meza tym bardziej. Moze kiedys, jak otruc zapragne big_grin
  • boogiecat 10.02.19, 20:11
    Mezoszef fajnie brzmi; my sie z moim szefem dobrze znamy, jestesmy wszyscy na ty ( tzn wraz z moim mezem) i dosc czesto sie spotykamy bo jest prawie naszym sasiadem, a prace mam taka ze z szefem trzeba sie trzymac, facet jest w wieku mojego meza i jest fajnym czlowiekiem,
    A mezoszef w zasadzie ten sam profil, wszyscy sa na ty, tylko nie jest naszym sasiadem, ale na razie to on zaprasza ekipe do siebie na rozne okazje,

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • fornita111 10.02.19, 20:22
    Ja akurat lubie trzymac szefow na dyyystans, jestem typem, ktory nie laczy pracy ze sfera towarzyska. Wrecz obsesyjnie wink Ale gdybym juz sie kumplowala z szefem, to nie gotowalabym dla niego "bogwico" tylko to samo co dla "normalnych" znajomych... I w ogole "danie popisowe" jak juz to dla przyjaciolki od serca, zeby ugoscic jak najlepiej, zeby smakowalo- a nie dla osob przed ktorymi chce "dobrze wypasc" tongue_out
  • boogiecat 10.02.19, 21:43
    Z przyjaciolka zgadzam sie calkowicie, popisowki jak najbardziej mile widziane; ale mozna tez tak robic dla szefa, powaznie, to zalezy od stosunkow; ja robie te moje naljepsze dania jak chce komus sprawic przyjemnosc- no zeby mu smakowalo😀, dac poznac jakies nowe smaki ewentualnie, pokazac ze jest wyjatkowym gosciem itp nie chodzi o zadne pokazywanie sie bo dobrze wypasc to ja mam w robocie i moj szef sie z tym jak najbardziej zgadza😉

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • wapaha 10.02.19, 21:06
    Jeśli ma być zajebiste w smaku i wyjątkowe a nie ą-ę bułkaa przez bibułkęęę i mądraaaa nazwaaaa to wszyscy którzy jednli chwalą moje białe spaghetti z sosem brokułowo-serowym, placki ziemniaczane i nalesniki.
    Co wygrałam ?
  • fornita111 10.02.19, 21:48
    Ja bym pieknie prosila o przepis na to spaghetti!
  • saszanasza 11.02.19, 09:20
    Kiedyś moim popisowym „daniem” była Pawlowa, ale teraz wszyscy ją robia, więc trudniej się nia „popisac”. Kolezanki bardzo zachwalaja moj makaron z krewetkami, szpinakiem i czarnym sezamem w sosie smietanowym i muszę kazdorazowo go robić jak przychodzą na „party” ale czy to jest popisowe, to ja nie wiem😉

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • saszanasza 11.02.19, 09:23
    Aaa i jeszcze dopiszę, że cos dziwnego co robie, to (w telegraficznym skrocie) zupa krem pomidorowa z pomidorow z puszki połaczonych ze zmiksowanymi suszonymi pomidorami i podsmażona cebulką, z mini kulkami mozarelli, przyprawione ziolami. Proste i calkiem dobre

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • hanusinamama 11.02.19, 13:08
    Bezy. I nie wazne czy Tort Pavlowej w wersjie z owocami, orzechowej albo kawowej. Ale tez tort bezowy (3 platy bezy) ale tez małe bezy. NO jestem bezkonkurencyjna...mysle ze dobry piekanrik mi sie trafił.
  • triismegistos 11.02.19, 13:38
    Zazdroszczę 😑 Moje bezy zawsze są jakieś takie foliowe.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • saszanasza 11.02.19, 14:04
    triismegistos napisała:

    > Zazdroszczę 😑 Moje bezy zawsze są jakieś takie foliowe.
    >

    Moze coś ze składnikami nie tak. Ja zawsze bazuję na bialkach, cukrze, łyzeczce soku z cytryny i łyzeczce mąki ziemniaczanej.
    Jest dużo błednych przepisów, które podaja, że jajka powinny bć w temp. pokojowej. Nie powinny! Powinnym być z lodówki wtedy białka porządnie sie ubiją. No i jak formujesz tą bezę na papierze, to nie klepiesz pod konkretny wymiar, tylko tworzysz jak najmniejsza (a najwyzszą) górkę. Ona podczas pieczenia się poszerza.


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • triismegistos 11.02.19, 14:22
    Miałam trochę różnych podejść do bezy. Raz zrobiłam według wskazówek ciotki, ktora poczęstowała mnie boską bezą, raz posułkowałam się solucją z "moich wypieków", w sumie wykorzystałam trzy różne piekarniki i za każdym razem wuchodzą jakieś foliowe kapcie. Co ciekawe, tylko na słodko. Bo robię czasem takie wytrawne "bezy" na śniadanie, mieszając ubite białka z parmezanem i wychodza jak złoto.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • saszanasza 11.02.19, 14:30
    triismegistos napisała:

    > Miałam trochę różnych podejść do bezy. Raz zrobiłam według wskazówek ciotki, kt
    > ora poczęstowała mnie boską bezą, raz posułkowałam się solucją z "moich wypiekó
    > w", w sumie wykorzystałam trzy różne piekarniki i za każdym razem wuchodzą jaki
    > eś foliowe kapcie. Co ciekawe, tylko na słodko. Bo robię czasem takie wytrawne
    > "bezy" na śniadanie, mieszając ubite białka z parmezanem i wychodza jak złoto.
    >

    Ńo to może jakieś licho w teoim piekarniku siedzi, z tymi piekarnikami też różnie bywa😉, a przy bezie temperatura jest bardzo istotna.
    Swego czasu w Thibo była pyszna pavlowa😋 Więc pozostaje ci albo ciotka, albo kupiona „na miescie”😉


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • triismegistos 11.02.19, 15:38
    Na szczęście mam bliziutko domu cukiernię, gdzie sprzedają cudowne blaty bezwe, takie ciągnąco-kremowe w środku, ah! Ale chciałabym sama takie cudo robić, zwłaszcza, że czesto zostają mi białka, które przeważnie wylewam do kanalizacji sad

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • mysiulek08 12.02.19, 05:12
    Nie wylewaj, zamrazaj, beda jak znalazl do mazurka migdalowego, anielskiego ciasta czy makowego na bialkach, co do bezowego beztalencia, to jest nas dwie😁 z tym, ze jak zabieram sie za tort bezowy to kupuje proszek bezowy i sypie zamiast pudru do ubitych bialek, nie ma bata zeby nie wyszly😋
  • angazetka 11.02.19, 16:37
    Dzięki, teraz będę śnić o bezach na wytrawnie.
  • triismegistos 11.02.19, 16:55
    Polecam! Oddzielam bialka od zółtek (każde żółtko osobno) białka ubijam na sztywno, dodaję sól, pieprz, galę, tarty parmezan. Na lekko natłuszczonym pergaminie formuję stożki i robię łyżką dziurkę na wierzchu. Zapiekam w 150* w termoobiegu 5 minut, wyjmuję, owijam plasterkiem prosciutto crudo, albo cieniusieńkim plasterkiem surowego wędzonego boczku (musi być nietłusty taki), dziurkę posypuję szczypiorkiem i umieszczam w niej żółtko. Lekko solę i z powrotem do pieca, aż żółtko zacznie się ścinać.
    Wbrew opisowu wcale nie jest bardzo praco i czasochłonne, a pyszne i niesamowicie efektowne smile
    I jak to jest, że takie coś udaje mi się ot tak, od niechcenia, a słodkie bezy nigdy mi nie wychodzą sad

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • saszanasza 11.02.19, 18:48
    triismegistos napisała:

    > Polecam! Oddzielam bialka od zółtek (każde żółtko osobno) białka ubijam na szty
    > wno, dodaję sól, pieprz, galę, tarty parmezan. Na lekko natłuszczonym pergamini
    > e formuję stożki i robię łyżką dziurkę na wierzchu. Zapiekam w 150* w termoobie
    > gu 5 minut, wyjmuję, owijam plasterkiem prosciutto crudo, albo cieniusieńkim pl
    > asterkiem surowego wędzonego boczku (musi być nietłusty taki), dziurkę posypuję
    > szczypiorkiem i umieszczam w niej żółtko. Lekko solę i z powrotem do pieca, aż
    > żółtko zacznie się ścinać.
    > Wbrew opisowu wcale nie jest bardzo praco i czasochłonne, a pyszne i niesamowic
    > ie efektowne smile
    > I jak to jest, że takie coś udaje mi się ot tak, od niechcenia, a słodkie bezy
    > nigdy mi nie wychodzą sad
    >

    Oj chyba zrobię!


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • saszanasza 11.02.19, 18:49
    A co to jest gala bo nie mam pojęcia?

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • triismegistos 11.02.19, 19:22
    gałka muszkatołowa tongue_out

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • saszanasza 11.02.19, 20:40
    triismegistos napisała:

    > gałka muszkatołowa tongue_out
    >

    Aaaaa, no teraz już wiem!


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • maslova 12.02.19, 12:03
    Brzmi fantastycznie! Możesz jeszcze podać ile bez wychodzi z ilu jajek?
  • triismegistos 12.02.19, 13:43
    Jedno jajko jedna beza.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • bei 12.02.19, 08:04
    Dasz przepis, pleaseeeee.
  • bei 12.02.19, 08:18
    Wołowina duszona w winie-
    Mięso -młode!-wołowe-może być z udźca, pokrojone i wystekowane, pokłute lub lekko opłukane trzonkiem noża, przyprawione pieprzem kolorowym lub musztardą „ diżońską”.
    Dwie słusznej wielkości marchewki, duzy korzeń pietruszki, niewielki seler- potraktować tarką jarzynową.
    Dwa pęczki natki pietruchy, jeden kolendry, jeden duży por, może być tez koperek- pokroić.
    Warzywa wymieszać, ułożyć na dnie garnka lub brytfanny-wcześniej posmarowanej oliwą.
    Na warzywach ułożyć wołowinę, przykryć cienką warstwą warzy, zalać czerwonym winem i dusić do miękkości. Można pod koniec dodać puszkę groszku zielonego. Wielbiciele soli solą na końcu.
    Mam podobny przepis na rybę- warzywa tez na tarce, ale natki symbolicznie. Filety z ryby pudrujemy solą i pieprzem, rybę i warzywa zalewamy białym winem, dusimy na wolniutko ogniu.
  • zurekgirl 19.02.19, 16:02
    Ja mam danie popisowe, ktore bez przerwy jest wrecz zamawiane przez znajomych. Co zapraszam, to pytaja, czy to bedzie, jak ide na impreze skladkowa, tez mowia, ze mam przyniesc dokladnie to. Otoz sa to duze pieczone ziemniaki, takie w chrupiacych skorkach z puszystym srodkiem, a do tego salatka z tunczyka, czerwonej cebuli, czarnych oliwek, miksu salat, szczypiorku, czerwonej lub zoltej papryki, zmielonej cieciorki i duzej ilosci majonezu. Dobrze przyprawione sola i pieprzem i wszyscy wcinaja az milo. Przed ziemniakami z salatka, przez jakis rok wszyscy sie zajadali zupa z dynii, rowniez na cebuli, z grzankami i gesta smietana, sporo curry lub chilli. A jeszcze wczesniej serwowalam nalesniki z fajnymi nadzieniami, na przyklad ze szpinakiem, serem i grillowanymi warzywami.
  • zurekgirl 19.02.19, 16:06
    Przekaze wam jeszcze pomysl na soczyste filety z kurczaka, pieczone. Otoz kawalki piersi z kury lekko rozbijamy, osypujemy maka, potem maczamy w miksie pol na pol jogurtu z majonezem +sol i pieprz, bez jajka, potem osypujemy bulka tarta z jakims zielonym dodatkiem, koperkiem czy czymkolwiek, kladziemy na blasze, 20 minut pieczenia, az sie przyrumienia. Najlepsza bulka, to jedna z tych lzejszych, typu Panko. Przepyszne!
  • stephanie.plum 22.02.19, 19:39
    moim popisowym daniem są szałwiowe kotleciki mielone, albo risotto z pstrągiem i dymką, albo zapiekanka szpinakowa z porem i bazylią - do tego makaron rury i kilka rodzajów sera, względnie pasta z duszonych warzyw z curry (dobre to do ryżu i drobiu),
    umiem też smalczyk na wiele rodzajów, np. z suszonymi śliwkami i rozmarynem, i wychodzi mi fantastyczna zupa rybna z papryką i pomidorami.

    ale to wszystko prościzny, wiekszości wymienionych w tym wątku dań nigdy na oczy nie widziałam.

    jestem pod wrażeniem umiejętności kulinarnych, i pod jeszcze większym - atmosfery dyskusji na temat popisowych dań pań.
    tak musiało wrzeć w kole gospodyń wiejskich, nie sądzicie?

    --
    idę tam, gdzie idę

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka