Dodaj do ulubionych

Absurdy L4

11.02.19, 06:39
Oświećcie mnie, bo albo trafiłam na lekarza idiotę (takie wrażenie w sumie zrobił na mnie podczas wizyty, na znanym lekarzu ma opinię 2.5 na 5), albo ten kraj jest naprawdę po^¥€¥&-+-_##+.
Córka od piątku ma jakiegoś wirusa, gorączka do 39.5°C, doszedł kaszel i o 5 nad ranem wysypka. Pojechaliśmy do enelmedu.
Lekarz pyta, czy potrzebne L4. My, że tak, na dzisiaj, bo ja w 9 mcu ciąży mam dzisiaj kontrolę w szpitalu na patologii ciąży.
Lekarz mówi, że skoro ja mam L4 to on mężowi zwolnienia nie wystawi, bo ja się mogę zajść dzieckiem.
Serio? Mam odwołać wizytę w szpitalu (ma zapaść decyzja, jak i kiedy zakończy się moja ciąża), albo jechać z chorą i rozsiewającą wirusy córka do szpitala klinicznego. Jest taki przepis, czy lekarz poszalał z interpretacją?
Jakoś to ogarniemy, mąż pewnie weźmie opiekę (co nam nieco pokrzyżuje plany), ale co jak ktoś nie może sobie tak poradzić? No wkurzylam się ;/

--
Aby zrozumieć rekurencję należy najpierw zrozumieć rekurencję.
Edytor zaawansowany
  • slonko1335 11.02.19, 07:37
    oczywiście, że powinien wypisać opiekę nad córką dla męża...

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • 21mada 11.02.19, 14:11
    W Anglii w ogóle nie ma czegoś takiego jak L4 na dziecko czy opieka i jakoś żyjemy. W Polsce dziecko ma katarek i już mamusia bierze tydzień zwolnienia. Zazdroszcze wam.
  • slonko1335 11.02.19, 14:14
    ale rzecz się dzieje w Polsce nie w Anglii , w Polsce lekarz ma przestrzegać polskich przepisów a nie angielskich...

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • lauren6 11.02.19, 14:17
    No to sobie siedź w tej Anglii jak ci tak dobrze. Tu jest Polska i rozmawiamy o zwolnieniu lekarskim w Polsce.
  • araceli 11.02.19, 14:25
    21mada napisał(a):
    > W Anglii w ogóle nie ma czegoś takiego jak L4 na dziecko czy opieka
    > i jakoś żyjemy.

    A kogokolwiek interesuje jak "macie" w jukeju? To polskie forum, rozmawiamy o sytuacji w Polsce. Chcesz rozmawiać o tym jak macie tam - idź na tamtejsze fora (o ile dasz radę z językiem big_grin ).

    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • agrypina6 11.02.19, 14:50
    To wracaj😛
  • memphis90 11.02.19, 07:38
    Jeśli jesteś na L4, to nie możesz sprawować opieki nad dzieckiem.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • saskia44 11.02.19, 08:11
    Czyli jej maz powinien miec opieke na caly okres kiedy ciezarna zona jest na zwolnieniu lekarskim bo chora nie moze sprawowac opieki nad corka.
  • memphis90 11.02.19, 08:40
    A dziecko nie chodzi do przedszkola?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • saskia44 11.02.19, 08:49
    Jesli chodzi i maz (lub inna osoba) zaprowadza i przyprowadza a potem zajmuje sie dzieckiem to inna sprawa. Czy tak jest?
  • memphis90 11.02.19, 09:09
    Nie wiem co próbujesz udowodnić. Jeśli dziecko chodzi do przedszkola, to rodzic może je zawieźć na 6 rano i odebrać o 17. Nawet, jeśli drugi rodzic jest na L4. Z punktu widzenia prawa ma zapewnioną opiekę. Jesli dziecko jest chore, to nie pójdzie do przedszkola i rodzic niebędący na L4 ma prawo do uzyskania ZUS-zla na dziecko .

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • saskia44 11.02.19, 09:22
    memphis90 napisała:

    > Nie wiem co próbujesz udowodnić.

    Skoro chory rodzic nie moze sprawowac opieki nad dzieckiem jak napisalas to oznacza ze w tym czasie drugi rodzic powinien byc na opiece. Np w przypadku kobiety w ciazy na zwolnieniu lekarskim to caly okres tego zwolnienia.
    Ciekawie tez co w przypadku gdy oboje rodzicow jest chorych? Kto wtedy bierze ta opieke? Dziadek, babcia? A jesli nie ma to siasiadka?
  • slonko1335 11.02.19, 09:27
    może dziadek lub bacia jeżeli prowadzą wspólne gospodarstwo domowe-przez 60 dni i nie jest to obowiazek tylko możliwość, to rodzice określają a nie najma czy chcą skorzystac czy nie

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • memphis90 11.02.19, 09:46
    Nie wiem, jak mam to jaśniej napisać, żebyś zrozumiała. Jeśli dziecko uczęszcza do żłobka, przedszkola lub szkoły, to MA opiekę. Jeden rodzic może zawozic i odwozic, może zająć się dzieckiem po pracy. Kwestia organizacji codziennej opieki nad dzieckiem zdrowym leży w gestii rodzica, więc delegacje czy inne pierdoly muszą ogarnąć we własnym zakresie. Więc L4 na opiekę nad zdrowym przedszkolakiem się NIE należy. L4 na opiekę nad dzieckiem chorym się NALEŻY. Tak, jeśli obydwoje rodzice są chorzy, to opiekę mogą otrzymać dziadkowie.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • slonko1335 11.02.19, 09:12
    opieki na chore dziecko jest 60 dni i takl jeżeli dziecko będzie chore a żona nie mogłaby sprawować w czasie choroby opieki nad dzieckiem to jak najbardziej mąż mógłby wykorzystać 60 dni zwolnienia

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • slonko1335 11.02.19, 09:13
    www.zus.pl/swiadczenia/zasilki/zasilek-opiekunczy/prawo-do-zasilku-i-okres-przyslugiwania
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • 21mada 11.02.19, 14:13
    Serio w Polsce można przez 3 miesiące w roku nie pracować jak się ma dzieci? A przecież przedszkolaki co rusz maja katarek. Co na to pracodawcy?
  • slonko1335 11.02.19, 14:15
    serio można jeżeli lekarz uzna, że dziecko z katarkiem nie nadaje się do przedszkola i wypisze z powodu katarku opiekę

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • saskia44 11.02.19, 14:44
    21mada napisał(a):

    >Co na to pracodawcy?

    Jak to co -umowy zlecenie
  • slonko1335 11.02.19, 14:50
    ze zlecenia też przysługuje opieka bez okresu wyczekiwania jeżeli pracownik przystąpił do ubezpieczenia chorobowego....

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • saskia44 11.02.19, 17:21
    slonko1335 napisała:

    > ze zlecenia też przysługuje opieka bez okresu wyczekiwania jeżeli pracownik pr
    > zystąpił do ubezpieczenia chorobowego....
    >
    Haha, moze wziac jasne 😁
  • araceli 11.02.19, 15:02
    saskia44 napisał(a):
    > Jak to co -umowy zlecenie

    Na umowie-zleceniu jak najbardziej można objąć pracownika ubezpieczeniem chorobowym. Może przestaniesz się wypowiadać na tematy, o których nie masz pojęcia?


    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • saskia44 11.02.19, 17:23
    araceli napisała:

    > saskia44 napisał(a):
    > > Jak to co -umowy zlecenie
    >
    > Na umowie-zleceniu jak najbardziej można objąć pracownika ubezpieczeniem chorob


    Na umowie zleceniu nie jest sie pracownikiem
    >
    >
  • slonko1335 11.02.19, 17:38
    A jednak ten niepracownik może wziąć opiekę na dziecko. ..

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • saskia44 11.02.19, 17:58
    slonko1335 napisała:

    > A jednak ten niepracownik może wziąć opiekę na dziecko. ..
    >

    To ze moze to jedno to ze zleceniodawca moze nie byc zadowolony i np zrezygnowac z jego uslug to inna sprawa.
  • slonko1335 11.02.19, 18:02
    Oczywiście ze może . Pracodawca tez może być niezadowolony i nie przedłużyć umowy. Co nie zmienia faktu że jeden i drugi ma prawo na ta opiekę pójść.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • araceli 11.02.19, 15:07
    21mada napisał(a):
    > Co na to pracodawcy?

    Dokładnie to samo co w jukeju jak dzwonisz, że dziecko chore i do pracy nie przyjdziesz.


    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • saskia44 11.02.19, 17:22
    A potem mozesz tylko sie modlic...
  • saskia44 11.02.19, 17:22
    W pl oczywiscie
  • jowita771 11.02.19, 07:56
    Oczywiście, że bzdura.
    Ja kiedyś poszłam z córką na bilans, nasza lekarka byla chora, poszłam do jakiegoś starszego pana. Zapytałam go, czy przy okazji nie wypisze recepty na lek robiony na azs. A ten na mnie z gębą, że jak zrobił bilans, to znaczy, że dziecko zdrowe, jak teraz wypisze receptę, to jednak chore i jak to wreszcie jest. Pomyślałam sobie, że może jak chce leczyć, to piwinien doczytać, co to jest azs, bo chyba nie wie. Powiedział, że nfz zakwestionuje wizytę bo albo dziecko zdrowe i można zrobić bilans albo chore i dajemy receptę.

    --
    wraz z osiągnięciem pozycji pt. żona, kobieta nabywa +30 kg, zamienia seksy look na rozciągniętą podomkę, ma wałki na głowie i monotonnie brzęczy kup ziemniaki, kup ziemniaki. /triss_merigold6/
  • jowita771 11.02.19, 07:56
    Oczywiście, że bzdura.
    Ja kiedyś poszłam z córką na bilans, nasza lekarka byla chora, poszłam do jakiegoś starszego pana. Zapytałam go, czy przy okazji nie wypisze recepty na lek robiony na azs. A ten na mnie z gębą, że jak zrobił bilans, to znaczy, że dziecko zdrowe, jak teraz wypisze receptę, to jednak chore i jak to wreszcie jest. Pomyślałam sobie, że może jak chce leczyć, to piwinien doczytać, co to jest azs, bo chyba nie wie. Powiedział, że nfz zakwestionuje wizytę bo albo dziecko zdrowe i można zrobić bilans albo chore i dajemy receptę.

    --
    homoseksulaizm jest czyms
    niewlasciwym wrecz obrzydliwym [...]
    I prosze mi tu nie wyjezdzac z homofobia
    by vibe-b
  • cruella_demon 11.02.19, 07:58
    Powinien wystawić.
  • arwena_11 11.02.19, 08:16
    W druku do Zus ( o L4 na opiekę ) była kiedyś taka kolumna "czy ktoś inny może zająć się dzieckiem". Jak ty masz zwolnienie - to logiczne jest, że poza mężem nikt inny dzieckiem się nie może zająć.

    Jak byłam w ciąży i miałam nakaz leżenia - to mąż brał opiekę na syna, jak ten był chory - bo ja nie mogłam zająć się 1,5 roczniakiem, a np opiekunka wyjechała. Zus bez problemu to akceptował - miał przecież moje zwolnienia.
  • saskia44 11.02.19, 08:40
    Ale ona nie ma nakazu lezenia, byli razem u lekarza.
  • lauren6 11.02.19, 08:43
    Ona jest w 9 miesiącu ciąży i lada dzień może urodzić. Ma zabrać chore dziecko na porodówkę? Pewnie również na salę operacyjną, a niech zaraża noworodki i położnice po cesarce.
  • arwena_11 11.02.19, 08:47
    No i w każdej chwili może zacząć rodzić. A co wtedy z dzieckiem zrobi? Weźmie do szpitala?
  • saskia44 11.02.19, 08:51
    arwena_11 napisała:

    > No i w każdej chwili może zacząć rodzić. A co wtedy z dzieckiem zrobi? Weźmie d
    > o szpitala?

    A co sie robi w takich przypadkach? Mezowie biora opieke nad zonami czy dziecmi na caly 9-miesiac bo te moga w kazdej chwili zaczac rodzic? Wlasciwie to mezowie powinni brac opieke na wieksza albi na cala ciaze w koncu w kazdej chwili mozna zaczac ronic albo rodzic.
  • turzyca 11.02.19, 08:56
    > A co sie robi w takich przypadkach?

    Pisze się do męża smsa "odbierasz dziś małą z przedszkola, bo ja jadę na porodówkę"?


    --
    Entropia i chaos dnia codziennego
  • kyrelime 11.02.19, 08:57
    Tutaj chodzi o opiekę nad chorym dzieckiem. Przepisy są takie, że opieka należy się, jeżeli nie było innego członka rodziny, który może zająć się w tym czasie dzieckiem. I tutaj te warunki są spełnione- ciężarna mama sama jest na zwolnieniu lekarskim. Jeżeli ciężarna mama nie może zająć się dzieckiem zdrowym- wtedy mąż nie bierze opieki, tylko urlop lub wynajmuje opiekunkę.
  • saskia44 11.02.19, 08:49
    lauren6 napisała:

    > Ona jest w 9 miesiącu ciąży i lada dzień może urodzić. Ma zabrać chore dziecko
    > na porodówkę? Pewnie również na salę operacyjną, a niech zaraża noworodki i poł
    > ożnice po cesarce.

    A ona juz rodzi?
  • arwena_11 11.02.19, 08:51
    W każdej chwili może zacząć? Poza tym ona ma wizytę u lekarza. Jak sobie wyobrażasz ciągnięcie chorego przedszkolaka na taką wizytę?
  • saskia44 11.02.19, 08:55
    Wyobrazam sobie ze przekladam wizyte o np 2 dni albo na inna godzine a jesli nie moge to maz bierze np pol dnia urlopu. A co by zrobila gdyby to ona zlapala przeziebienie i miala goraczke? Poszlaby do lekarza z ciaza w takim stanie?
  • turzyca 11.02.19, 08:57
    Porody z gorączką się zdarzają. Z zapaleniem płuc i złamaną nogą też.
    Dzieci na oddziały położnicze z definicji wstępu nie mają.

    --
    Pani Grzyb tlumaczy
  • saskia44 11.02.19, 09:01
    turzyca napisała:

    > Porody z gorączką się zdarzają. Z zapaleniem płuc i złamaną nogą też.

    Ale ona jeszcze nie rodzi.
  • lauren6 11.02.19, 09:05
    Ale może zacząć rodzić choćby w tej minucie.
  • saskia44 11.02.19, 09:07
    lauren6 napisała:

    > Ale może zacząć rodzić choćby w tej minucie.

    No wiec napisalam ze mezowie powinni miec opieke and ciezarnymi zonami przez cala ciaze, nie powinni byc same bo to niebezpieczne.
  • arwena_11 11.02.19, 09:10
    Mogą być same - bo pojadą do szpitala, choćby taksówką - wezwanie taksówki to kwestia 5-10 min. Dziecko ZDROWE w tym czasie jest najczęściej w placówce, a potem jest już ojciec.
    Jeżeli dziecko jest chore - to ściągnięcie kogoś do opieki nad dzieckiem, jak matka ma bóle i ma jechać do szpitala - to nie jest 5 minut.
  • saskia44 11.02.19, 09:15
    arwena_11 napisała:

    > Mogą być same - bo pojadą do szpitala, choćby taksówką - wezwanie taksówki to k
    > westia 5-10 min. Dziecko ZDROWE w tym czasie jest najczęściej w placówce, a pot
    > em jest już ojciec.

    Bzdura. Ojciec moze byc np w delegacji a dzieci nie zawsze sa w placowkach.
    Mozna oczywiscie mnozyc coraz bardziej absurdalne scenariusze....
  • arwena_11 11.02.19, 09:19
    Tu mowa o przedszkolaku.
    Moje dzieci na szczęście zaczynały akcje porodowe w nocy, ale ostatnie 2 miesiące moi rodzice byli pod ręką. Tata z biura miał 5-10 min samochodem. Ostatni miesiąc to mama w ogóle była w domu ( pracowała w domu ), żeby być pod ręką. Ale nie każdy ma takie możliwości.
  • lauren6 11.02.19, 09:20
    Absurdalne jest póki co stwierdzenie, że kobieta na L4 ma się opiekować chorym dzieckiem. Ojciec nie ma żadnych obowiązków poza spłodzeniem potomka, prawda?
  • memphis90 11.02.19, 09:24
    No ale to Ty mnozysz absurdalne scenariusze. A tu sytuacja jest jasna. Ciężarna będąca na L4 ma wizytę w szpitalu, więc ojcu należy się opieka nad chorym dzieckiem. Koniec tematu.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • araceli 11.02.19, 09:50
    saskia44 napisał(a):
    > Bzdura. Ojciec moze byc np w delegacji a dzieci nie zawsze sa w placowkach.
    > Mozna oczywiscie mnozyc coraz bardziej absurdalne scenariusze....

    Delegacja nie jest chorobą. W PL płaci się składki na ubezpieczenie CHOROBOWE a nie delegacyjne.


    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • eowen 11.02.19, 11:11
    Jesteś mężczyzną, prawda?

    Ja miałam właśnie taką hipotetyczną sytuację. Byłam w ciąży w domu z chorym dzieckiem. 8 miesiąc, córka była wcześniakiem. Nagle dostałam mocnych bólów, skurczy, moja lekarka, do której zadzwoniłam, natychmiast mi kazała jechać do szpitala. Więc zapakowałam chore dziecko do samochodu, mąż byłby w domu za ok. 40 min, za długo, i pojechałyśmy.
    Tam zrobiono mi badania, oczywiście przy moim dziecku i kazano zostać w szpitalu, mąż w międzyczasie dojechał, odebrał córkę i następnego dnia poszedł na zwolnienie, by z nią zostać w domu.

    I ojciec, i matka, mają prawo do zwolnienia na dziecko. Oni decydują, kto z nich w danym momencie może je wziąć.
  • katja.katja 11.02.19, 13:34
    To na drugi poród mąż już nie jest wleczony? Zawsze jakiś plus.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • 3-mamuska 11.02.19, 09:50
    lauren6 napisała:

    > Ale może zacząć rodzić choćby w tej minucie.


    To co mąż ma wziąć wolne/zwolnienie przez cała ciąże bo ciężarna może zacząć rodzic w każdej minucie.
    Zdarzają się porody przedwczesne.
    Chyba na czas porodu maja już jakis plan opieki nad córka skoro to końcówka.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • araceli 11.02.19, 09:51
    3-mamuska napisała:
    > To co mąż ma wziąć wolne/zwolnienie przez cała ciąże bo ciężarna może zacząć ro
    > dzic w każdej minucie.

    Nie musi brać zwolnienia na ZDROWE dziecko, ponieważ zdrowe dziecko w czasie jak ojciec jest w pracy jest w placówkach opiekuńczych.




    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • slonko1335 11.02.19, 10:39
    >To co mąż ma wziąć wolne/zwolnienie przez cała ciąże bo ciężarna może zacząć rodzic w każdej minucie.
    jeżeli ciężarna nie może zajmować się dzieckiem to mąż może wziąć zwolnienie na dziecko jak najbardziej ale w wymiarze 60 dni a nie całej ciąży...

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • lauren6 11.02.19, 10:51
    Mąż spokojnie pogodzi opiekę nad przedszkolakiem z pracą zawodową póki dziecko jest zdrowe. Zwolnienie potrzebuje tylko w czasie choroby dziecka.
  • turzyca 11.02.19, 11:26
    >> Porody z gorączką się zdarzają. Z zapaleniem płuc i złamaną nogą też.

    >Ale ona jeszcze nie rodzi.

    To była taka zwięzła informacja, że w szpitalach położniczych przyjmują pacjentki w dowolnym - pozaciążowo - stanie zdrowotnym. Z chorobami zakaźnymi zresztą też (choć tu powinno się zadzwonić wcześniej i poinformować, żeby zdążyli przygotować izolatkę). Tak więc stan zdrowotny pacjentki nie ma znaczenia na rozważania, czy może i powinna wprowadzić do szpitała położniczego chorego przedszkolaka. Zresztą w polskich szpitalach położniczych najczęściej dzieci przedszkolne mają zakaz wstępu.

    --
    Entropia i chaos dnia codziennego
  • lauren6 11.02.19, 09:03
    > Wyobrazam sobie ze przekladam wizyte o np 2 dni albo na inna godzine

    Chyba Bóg cię opuścił.

    Myślisz, że szpitale położnicze świecą pustkami i można sobie przebierać w terminach wizyt?
    Po drugie skoro kontrolują przebieg jej ciąży w szpitalu położniczym to z jakiegoś powodu to robią. Nie musi ci się tłumaczyć dlaczego. Pewnie ciąża jest zagrożona, więc od wizyty w tym konkretnym terminie może zależeć życie jej dziecka.
  • arwena_11 11.02.19, 09:05
    Zwłaszcza, że mowa o patologii ciąży. Równie dobrze po wizycie mogą ją zatrzymać w szpitalu
  • saskia44 11.02.19, 09:09
    Patologia ciazy (co za okropna nazwa) w pl nazywaja oddzialy gdzie kobiety trafiaja np na ktg, zwykla kontrolna wizyta. Jak widac autorka watku nie ma komplikacji bo juz by na tej patologii byla.
  • arwena_11 11.02.19, 09:11
    Ktg w pierwszej ciąży przez ostatnie 3 tyg miałam co drugi dzień. Na Izbie Przyjęć.
  • arwena_11 11.02.19, 09:11
    Ale na ktg mogą wyjść nieprawidłowości i ją zatrzymają od razu.
  • lauren6 11.02.19, 09:25
    Kobiety w fizjologicznej ciąży nie chodzą do szpitala w końcówce ciąży na badania. Niby po co??? Monitorowane są tylko i wyłącznie ciąze zagrożone.

    Prowadziłam w Polsce 2 ciąże- jedną zagrożona, drugą fizjologiczną - więc możesz mi zaufać, że doskonale wiem o czym piszę. W zdrowej ciąży nikt mnie po szpitalach nie ciagał. W zagrożonej chodziłam na badania do szpitala co 2 dni. Moja koleżanka z takiej wizyty została sciagnieta prosto na porodowke, bo się okazało, że ma za mało wód płodowych i lada chwila dziecko zacznie się dusić.

    Tak więc rady, że autorka może taką wizytę przełożyć na inny dzień są albo wynikiem niewiedzy, albo głupoty. Wybieraj co wolisz.
  • yuka12 11.02.19, 14:27
    Malo wiesz o patologii ciazy w Polsce, prawda? Ja akurat tam lezalam- trafiaja tam kobiety z przedwczesnymi skurczami (nie koniecznie w 5 tc- ja bylam w 31), z komplikacjami typu ciaza blizniacza z roznymi podejrzeniami, ciezka cukrzyca, malowodzie itp. itd., najczesciej aby kontrolowac, podleczyc i podtrzymac.
    Dzieki temu oddzialowi urodzilam corke w terminie. Szkoda tylko ze w wspanialym UK przedwczesne skurcze zlekcewazono i zamiast na patologie ciazy trafilam na porodowke. O dwa miesiace za wczesnie.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • saskia44 11.02.19, 14:40
    Trzeba bylo zostac we wsanialej Polsce tam na pewno urodzilabys o czasie.
  • araceli 11.02.19, 15:00
    saskia44 napisał(a):
    > Trzeba bylo zostac we wsanialej Polsce tam na pewno urodzilabys o czasie.

    Może w końcu ty i inne takie odczepicie się od polskiego forum i skorzystały z jakiegoś w tym "wspaniałym jukeju"?


    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • yuka12 11.02.19, 15:49
    Zaluje, ze wtedy nie zostalam. Ale skad moglam wiedziec, ze miejscowa taka wspaniala i cudowna opieka prenatalna byla o daleko w tyle od tej strasznej nienowoczesnej i postkomunistycznej oferowanej mi w Polsce smile? Uleglam propagandzie rozsiewanej m.in. przez ciebie na forum.
    A prawda jest taka, ze w kazdym miejscu, nawet w najlepiej zaopatrzonej klinice, mozna trafic na konowalow. W dodatku na brytyjskiej prowincji wybor jest duzo bardziej ograniczony i ten konowal moze byc jedynym dostepnym na NHS lekarzem.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • saskia44 11.02.19, 15:59
    yuka12 napisała:

    > Zaluje, ze wtedy nie zostalam. Ale skad moglam wiedziec, ze miejscowa taka wspa
    > niala i cudowna opieka prenatalna byla o daleko w tyle od tej strasznej nienowo
    > czesnej i postkomunistycznej oferowanej mi w Polsce smile? Uleglam propagandzie ro
    > zsiewanej m.in. przez ciebie na forum.
    > A prawda jest taka, ze w kazdym miejscu, nawet w najlepiej zaopatrzonej klinice

    Alez nie w kazdej, w Polsce kobiety rodza TYLKO donoszene i zdrowe dzieci.
  • grru 11.02.19, 15:26
    Nie wypowiadaj się o czymś, o czym nie ma pojęcia. Na oddział trzeba być przyjętym, tam się nie wchodzi z ulica na badania kontrolne. KTG do kontroli znajduje się w gabinecie - zwykle przy izbie przyjęć. Przy czym w przypadku prawidłowo przebiegającej ciąży nie idzie się na taką kontrolę przed terminem porodu, bo nie ma potrzeby.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • kyrelime 11.02.19, 09:09
    Ależ to nie ma znaczenia czy ona sama ma gorączkę. Dzieci do szpitala z osobą dorosłą się nie zabiera, bez względu na to czy sa zdrowe czy chore. Jak to sobie wyobrazasz? Matka ma ktg a dziecko niega radośnie po oddziale? Oczywiscie na czas wyjazdu mamy na badania ojciec mógłby wziąć wolne w pracy lub mogliby załatwić jakąś opiekę. Natomiast jesli dziecko jest chore a matka na L4 w wysokiej ciąży to domyślam się, że może nie byc w stanie zająć sie chorym dzieckiem, które wymaga więcej uwagi i bardziej wzmożonej opieki. Moje np.jak ma gorączkę trzeba ciągle nosić, spać z nim itd. Zajmowalam się tak nim w 8 mc ciąży, sama wtedy jeszcze pracowałam, ale okres gorączki przypadł na weekend, mąż akurat pracował. Było niezwykle ciężko, starałam sie nie nosić tylko leżeć z nim, jednak i tak po tym weekendzie musiałam pójść do lekarza i po własne L4, bo dorobiłam się potwornego bólu pleców i obrzęków.
  • saskia44 11.02.19, 09:10
    Tiaaa...
  • arwena_11 11.02.19, 09:13
    No popatrz - mój mąż po każdym porodzie dostawał 2-3 tyg zwolnienia ( w szpitalu wystawiali ) na opiekę na dziecko - bo ja byłam po cc. Należało się wtedy, nie wiem jak teraz.
    Ja nie mogłam nosić więcej niż 3 kg a dzieci ważyły więcej.
  • kyrelime 11.02.19, 09:21
    Teraz też się należy, mialam cc w zeszłym roku. Opieka była na mnie (nie pamiętam, ale chyba tydzień lub dwa). Później byla jeszcze możliwość dostania kolejnej opieki od ginekologa na starsze dziecko w związku z moim stanem po cc i niemożnością sprawowania opieki nad nim (z tego już nie korzystaliśmy, ale w szpitalu informowano nas, że jest taka możliwość).
  • slonko1335 11.02.19, 09:22
    14 dni na chorego członka rodziny powyżej 14 lat i 60 dni do 14 lat

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • arwena_11 11.02.19, 09:23
    Przy synu było 3 tyg, przy córce 2, ale ja z nią byłam 10 dni w szpitalu po porodzie.
  • landora 11.02.19, 11:11
    Nadal się należy. Mąż dostał 14 dni na mnie po cc, a potem kolejne już nie pamiętam ile na dziecko, bo ja się dorobiłam zapalenia oskrzeli i mimo, że byłam w domu na macierzyńskim, to nie byłam zdolna do opieki nad dzieckiem.
  • araceli 11.02.19, 09:37
    saskia44 napisał(a):
    > Tiaaa...

    Najma - przodowniczka rodzenia na traktorach - żeby tylko kobiecie nie daj niebiosom coś w ciąży i opiece nad dzieckiem nie ułatwić! To ma być znój, mordęga, praca w kamieniołomach. Żadna nie może mieć lepiej niż Najma!


    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • stwory_z_mchu 11.02.19, 10:19
    Wyjaśniając:
    L4 w ciąży mam z kilku nakładających się powodów, aktualnie żaden z nich nie wyklucza chodzenia (problemy neurologiczne przez całą ciążę wykluczające pracę, wcześniej miałam krwiaki i skurcze i wtedy leżałam bo mi się szyjka skracała lub było ryzyko, że stracę ciążę, teraz już jest w miarę ok, ale mam podejrzenie moczówki ciążowej + makrosomii płodu. To może wpłynąć na to, czy z moim płodem jest ok, więc muszę to kontrolować, teraz na końcówce częściej).
    W szpitalu ma dziś zapaść decyzja, czy rodzę naturalnie i kiedy (że względu na wielkość dziecka mogą przyspieszyć poród), jeśli łożysko będzie niewydolne to może się skończyć cesarka. Mam nadzieję z że prawdopodobieństwo że zostanę w szpitalu dzisiaj jest niewielkie, ale jednak jest. Akurat tą wizytę nie bardzo mogę przesunąć (zwykła wizytę u lekarza spokojnie bym mogła).
    Córka jest chora, wcześniej chodziła do przedszkola i nie było problemu z opieką. Tak samo, jakbym nie miała tej wizyty to spokojnie zostałabym z nią w domu, w przypadku niespodziewanego porodu mąż wróciłby z pracy lub przyszłaby koleżanka do córki.
    Dzisiaj też mąż weźmie opiekę (normalnie wykorzystujemy bo przedszkole ma kilka dni w roku kiedy zamykają w dzień pracujący i wtedy to wykorzystujemy), ale teraz już nie uszyjemy nic innego.
    Po prostu dla nas to, że teraz mąż nie mogł wziąć L4 na ten jeden dzień było mega bez sensu sad i jestem ciekawa, czy to inwencja lekarza, czy rzeczywiście tak jest.

    --
    Aby zrozumieć rekurencję należy najpierw zrozumieć rekurencję.
  • 35wcieniu 11.02.19, 10:27
    Mąż powinien dostać zwolnienie bez żadnego problemu.
    Nie wierz w to że takie zachowanie lekarza to normalna praktyka.
    Sprawa jest prosta: jesteś na zwolnieniu- nie musisz być w stanie zająć się dzieckiem i tyle. Z automatu mąż powinien dostać.
  • kyrelime 11.02.19, 10:31
    Myślę podobnie jak Wy. Też by mnie zdziwila taka postawa lekarza i z tego co widzę wiekszosc forumek również. Życzę zdrowia i szczesliwego rozwiazania.
  • turzyca 11.02.19, 11:14
    No to teraz już wiesz - z podstawą prawną cytowaną wyżej - że była podstawa do wystawienia L4. Może napisz skargę na lekarza do organu prowadzącego? Teraz mu i tak nic nie zrobią, ale przy wszystkich aferach jest zawsze hasło "nigdy nie było skarg na tego lekarza". No to niech będą, niech w jego papierach jest jakaś tam informacja, że nie zachowywał się zgodnie z przepisami.

    --
    "Zaproszenie wykonane jest z białego gładkiego papieru i ma zaokrąglone rogi. Na rzeczenie Klienta rogi mogą pozostać ostre."
  • eowen 11.02.19, 11:16
    Jeszcze jedno - tu jeszcze miała miejsce inna sytuacja, że lekarze nie mogę (podstawy nie znam) wystawiać zaocznie zwolnienia lekarskiego, tzn. nie mogą na nieobecnego podczas wizyty lekarskiej rodzica. Nam się zdarzyła taka sytuacja kilka razy, że z dzieckiem byłam po południu ja, zwolnienie od następnego dnia miał wziąć mąż, ale lekarz nie chciał wystawić. Kilka razy udało się wyprosić, ale też i kilka mi odmówiono i mąż musiał raz jeszcze z córką się pojawić u lekarza.
  • slonko1335 11.02.19, 11:20
    lekarka moich dzieci bez problemu wystawia bez względu na to kto jest z dzieckiem u lekarza, więc podejrzewam, że ktoś robi u Was problem bez sensu

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • eowen 11.02.19, 11:22
    Sytuacja miała miejsce u różnych lekarzy w ciągu ostatniego 1,5 roku.
  • gumijagody 11.02.19, 11:29
    Zgoda drugiego rodzica wydaje mi się w dzisiejszych czasach bardzo istotna, bo sytuacje rodzinne są różne.
    Jeden opiekun idzie do lekarza, żaden nie chce brać opieki, więc wskazuje drugiego, wszelkie spory rozwodowe, różne inne dziwne sytuacje.
  • slonko1335 11.02.19, 11:35
    przecież żeby uzyskać zasiłek opiekuńczy rodzic musi złożyć u pracodawcy wniosek 1-15a, wystarczy jak tego nie zrobi jeżeli drugi rodzic który z opieki nie ma zamiaru korzystać

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • gumijagody 11.02.19, 11:53
    Rozne rzeczy widziałam i o różnych słyszałam i ostrożność lekarza zupełnie by mnie nie zdziwiła.
  • turzyca 11.02.19, 11:21
    To proś następnym razem o podstawę prawną, bo OIDW nie ma podstawy do odmowy. Raz tylko słyszałam o lekarzu, który prosił, żeby przy nim dzwonić do drugiego rodzica i pytać, czy weźmie opiekę, bo był używany w rozgrywkach rozwodowych i miał uraz.

    --
    Dzenderowy potfur A.D. 1904
  • memphis90 11.02.19, 19:39
    Bezprawne. Opieka jest na dziecko, wystawia ją lekarz dziecka i nie ma obowiązku wystawiania L4 na obecnego rodzica.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • milka_milka 11.02.19, 09:59
    Ty jesteś betonowa. Już w innym wątku tłumaczono Ci, że najczęściej NIE MA możliwości przełożenia wizyty o dwa dni czy na inną godzinę. W Polsce państwowa opieka zdrowotna funkcjonuje tak, że albo stawiasz się na wizytę w wyznaczonym terminie albo Cie przepada i znów czekasz i to Ty dostosowujesz się do terminu. Już nie mówiąc o tym, że w 9 miesiącu ciąży z powikłaniami dwa dni może mieć fundamentalne znaczenie.

    No ale Ty dalej swoje....

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • 3-mamuska 11.02.19, 09:40
    dla mnie lekarz ma racje. Niby skoro ty jesteś na L4 i to mąż powinen sprawować opiekę nad córka, to jesli dałaś radę iść z nią do lekarza to się lekarzowi nie dziwie.
    Mógł isc mąż i wiec L4 na siebie.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • memphis90 11.02.19, 09:49
    Lekarz nie ma racji. Naprawdę. Są konkretne przepisy prawa.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • kyrelime 11.02.19, 10:07
    Uświadomcie mnie jeśli się mylę, ale wydaje mi się, że to nie leży w gestii lekarza, żeby oceniać czy matka nadaje się do opieki. Nie powinno to wyglądać tak:
    -Panie X czy potrzebuje pan opieki na dziecko?
    - Tak.
    - Czy nie ma innego członka rodziny mogącego w tym czasie sprawowac opiekę nad chorym dzieckiem?
    - Nie.
    Później pan X wypisuje odpowiednie oświadczenie w zakladzie pracy, jest to przesyłane do ZUS i to tam ewentualnie urzednicy moga sobie skontrolować.
  • 35wcieniu 11.02.19, 10:28
    Tak powinno wyglądać i z reguły wygląda. Autorka trafiła na pacana i tyle.
  • memphis90 11.02.19, 19:42
    Oczywiście. Możemy sobie rozważać tu i ówdzie sensownosc wystawiania L4 na dwie kreski i analizować podejrzenie wysokie zapotrzebowanie na L4 wśród ciężarnych w Polsce, ale dla przepisów te rozważania sa nieistotne.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • turzyca 11.02.19, 11:19
    >to jesli dałaś radę iść z nią do lekarza to się lekarzowi nie dziwie.

    Ale przecież mogła być też taka sytuacja - i bywa nie tak rzadko - że do lekarza idzie rodzic A, bo ma pracę na popołudniową zmianę, więc może pójść do lekarza na 8.30 bez straty dnia, ale jeśli w wyniku kontroli lekarskiej okazuje się, że dzieckiem nie może się w godzinach powiedzmy 10-15 zająć placówka, to potrzebne jest L4. I jeśli rodzic A musi być osobiście o tej 12 w robocie, a rodzic B spokojnie o 11 może z pracy wyjść, to zwolnienie jest na rodzica B.
    Z tego że ktoś się zajmuje dzieckiem o 8.30 nie wynika, że będzie się nim mógł zajmować i o 11 i o 15.

    --
    Wróżenie z fusów.
  • aguar 11.02.19, 13:48
    "dla mnie lekarz ma racje. Niby skoro ty jesteś na L4 i to mąż powinen sprawować opiekę nad córka, to jesli dałaś radę iść z nią do lekarza to się lekarzowi nie dziwie.
    Mógł isc mąż i wiec L4 na siebie."
    Zgadzam się z tym. Jesteś ze względu na stan zdrowia wyłączona z opieki nad dzieckiem, to nie idziesz z nim do lekarza! To podchodzi pod nieprawidłowe wykorzystywanie zwolnienia.
  • nangaparbat3 11.02.19, 17:30
    A nie sądzisz, że osoba w ciąży powinna raczej unikać bliskiego kontaktu z dzieckiem z ostrą wirusówką?

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • gumijagody 11.02.19, 10:51
    Powinien dać ojcu to zwolnienie chociażby dlatego, że jakby przyjechał sam z dzieckiem nie byłoby problemu, w ostateczności zus mógłby od was żądać wyjaśnień.
    Podłożyłaś się jednak trochę informując go, że dzieckiem możesz się zajmować tylko tego konkretnego dnia nie pasuje ci to organizacyjnie.
  • madzioreck 11.02.19, 13:43
    gumijagody napisał(a):

    > Podłożyłaś się jednak trochę informując go, że dzieckiem możesz się zajmować ty
    > lko tego konkretnego dnia nie pasuje ci to organizacyjnie.

    Polska służba zdrowia jak pole minowe...
  • gumijagody 11.02.19, 14:03
    Nie Polska służba zdrowia tylko polskie prawodawstwo, tysiące przepisików, interpretacji. Ja tam na miejscu lekarza wolałabym dostać negatywny komentarz niż wpaść w poczekalni na tatusia drącego się jakim prawem dostał opiekę skoro nie prosił albo rodo srodo, jak weszła pani w posiadanie mojego peselu. Wariatów nie brakuje ostatnio.
  • madzioreck 11.02.19, 15:45
    gumijagody napisał(a):

    No, ale tu nie ma specjalnie miejsca na skomplikowane interpretacje.
  • lauren6 11.02.19, 10:52
    Ja bym poszła do innego lekarza po L4, a na tego napisałabym skargę.
  • stwory_z_mchu 11.02.19, 11:01
    No właśnie to było o 5 rano, więc alternatywą było jechanie na nocną pomoc na drugi koniec miasta, bez sensu dziecko było z gorączką ciągnąć sad
    Ale chyba panu jeszcze bardziej popsuję ranking na znanym lekarzu.
    Niestety enelmed wybiera tych lekarzy chyba właśnie po beznadziejnych statystykach sad tylko raz udało mi się trafić na naprawdę kompetentną lekarkę specjalistkę sad

    --
    Aby zrozumieć rekurencję należy najpierw zrozumieć rekurencję.
  • gumijagody 11.02.19, 11:12
    Biorą kto jest wolny i zaakceptuje stawkę, lepszy słaby niż wakat, a jak wiadomo, że się dyktuje warunki to niektórzy się nie wysilają.
  • lauren6 11.02.19, 11:16
    Niestety ci lekarze z dyżurów to często są konowały. Pozostaje pisanie skarg i wyrażanie opinii na ZL.
  • turzyca 11.02.19, 11:29
    Niedobór lekarzy się kłania. Kiedy my w końcu wymożemy na politykach, żeby liczba miejsc na specjalizacjach była wyższa niż absolwentów medycyny? A nie że człowiek jest szczęśliwy jak się załapie na cokolwiek, choćby pediatrię, mimo że zawsze chciał być geriatrą i w ogóle nie ma umiejętności pracy z dziećmi.

    --
    "Mój sąsiad uczy się grać na klarnecie, teraz już mu to jakoś wychodzi, ale wcześniej byłam przekonana, że to jakiś dziwne zwierze wydaje odgłosy godowe. " by Mondovi
  • noemi29 11.02.19, 11:03
    Spytałam koleżanki z zusu, która pracuje w wydziale zasiłków. Przeklejam odp:
    Mąż może wziąć zwolnienie na dziecko jeżeli żona tez jest chora. Chorej osoby nie można uznać za zdolna do sprawowania opieki wec matka nie będzie miała płatnej opieki tylko swoje zwolnienie do końca.
    Mąż musi iść z dzieckiem do lekarza.
  • stwory_z_mchu 11.02.19, 11:11
    Dzięki!
    W takim razie przedzwonię do placówki i spróbuję złożyć skargę, mam nadzieję, że drugi raz się ktoś nie natnie na taki pomysł tego pana.

    --
    Aby zrozumieć rekurencję należy najpierw zrozumieć rekurencję.
  • aguar 11.02.19, 13:57
    Pewnie, że możesz pisać skargi i zakładać wątek na mnóstwo wpisów. Ale po co Ty się tam ładowałaś do tego gabinetu? Bez tego sytuacja byłaby czysta: mąż z chorym dzieckiem prosi o opiekę, a żona w domu chora. A Ty mu się pokazujesz, może jeszcze tam się ruszasz bez problemu, może dziecko rozbierasz, przytrzymujesz, podnosisz? Niektórzy lekarze są przewrażliwieni na punkcie ciężarnych na zwolnieniu bez powodu.
  • katja.katja 11.02.19, 14:05
    Bo tak jest. Ciężarna na pełnej petardzie opiekuje się samodzielnie przez cały dzień "żywym dwulatkiem", który waży 20 kg (dźwiganie), ale biedulę przerasta praca przy biurku i musi wziąć L-4.
    Powinno być jak za granicą - płatne L-4 jeśli już to maksymalnie w wymiarze do 10 dni na rok, a reszta to już nie sprawa pracodawcy, można wziąć z urlopu wypoczynkowego lub wziąć bezpłatny. Szybko by się okazało, że polskie dzieci zdrowe jak ryby. I ich mamuśki w ciąży tyż big_grin

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • grru 11.02.19, 14:29
    Dwudziestokilogramowy dwulatek???

    --
    Nadal jem gluten smile
  • katja.katja 11.02.19, 19:31
    15 kilowy już lepiej?

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • anku1982 11.02.19, 14:36
    2 latki zwykle nie ważą 20 kg, nawet nie 3 latki.
  • yuka12 11.02.19, 14:39
    Mnie przerastala- bo dojazdy km do tego biura to bylo 2h i 4 przesiadki w jedna strone, a sama praca nie polegala na zbijaniu bakow przy komputerze a sporej aktywnosci fizycznej (np. sprawdzeniu, czy dane w kompie zgadzaja sie ze stanem faktycznym lacznie z podnoszeniem ciezarow). W porownaniu z tym opieka w mieszkaniu przystosowanym do opieki nad 1.5 rocznym dzieckiem, wlaczajac w to zejscie z I pietra na plac zabaw/piaskownice pod blokiem i sklep niedaleko dalej to naprawde pikus.
    I jak wspomnialam wyzej- dzieki odpowiednio wczesnie wzietemu L4 w pierwszej ciazy i dobrej opiece lekarskiej udalo mi sie urodzic zdrowe dziecko w terminie. W UK juz tego szczescia nie mialam i do dzisiaj bujamy sie z konsekwencjami ignoracji lekarzy przed ciaza i po urodzeniu syna. Bo moje problemy ciazowe nie byly widoczne na zewnatrz i nie wystarczylo na mnie popatrzec, zeby stwierdzic, ze wszystko jest o.k.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • saskia44 11.02.19, 14:47
    Tiaaa, zapewne. Jak napisalam, trzeba bylo wrocic do pl a nie sie w tym UK tak meczyc i ryzykowac.
  • yuka12 11.02.19, 20:24
    A widzisz jestem, męczę się i jestem nawet zadowolona. Taka ze mnie umęczona i zniewolona Matka Polka bolejąca 😂🤣😁.
    Ale co ty robisz na polskim forum niecierpiąc tego kraju i języka i pogardzając rodaczkami, które dalej tam mieszkają, tego już zupełnie nie rozumiem.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • saskia44 11.02.19, 20:31
    yuka12 napisała:

    > A widzisz jestem, męczę się i jestem nawet zadowolona.

    Tiaaa, kazdy wpis o tym swiadczy chyba ze ty inaczej odczuwasz zadowolona, co jest calkiem mozliwe😀

    Taka ze mnie umęczona i
    > zniewolona Matka Polka bolejąca 😂🤣😁.

    No taka wlasnie, bolejaca, chyba ze tak wyrazasz zadowolenie.

    > Ale co ty robisz na polskim forum niecierpiąc tego kraju i języka i pogardzając
    > rodaczkami, które dalej tam mieszkają, tego już zupełnie nie rozumiem.

    Wielu rzeczy nie rozumiesz.
  • stwory_z_mchu 11.02.19, 14:52
    Tylko, że ja mam l4 z powodów neurologicznych (ponieważ np. nie mogę brać leków, które wyciszają pewne objawy - w takim przypadku nie mogę ani jeździć samochodem jako kierowca w dłuższe trasy ani przeprowadzać u klienta audytu, ani siedzieć cały dzień przed kompem analizując wyniki i opisując zalecenia - a na tym polega moja praca). Już pomijając moją zdolność do koncentracji i skupienia (co też jest bardzo ważne w mojej pracy), która aktualnie jest na poziomie budyniu (co nie wyklucza np. zabawy z dzieckiem czy wyjścia na spacer, ale wyklucza np. zrobienie sensownej prezentacji o tym, w jaki sposób prawo transportowe łączy się z rzeczywistością) to dodatkowo mogą zdarzyć mi się ataki bólu migrenowego z aurą, podczas których nic nie jestem w stanie zrobić jak tylko iść do łóżka - chociażby dlatego, że niewiele widzę (a dziecku mogę w tym czasie dać bajkę i posadzić ją koło mnie).
    W dodatku córka z wysoką gorączką dostała pokrzywki, w tym w okolicy twarzy, a ma alergię na antybiotyki i część leków - mogła to być zarówno reakcja wirusowa jak i reakcja zagrażająca życiu, więc jednak wolałam z nią jechać.
    Normalnie córka chodzi do przedszkola, ogarnia to mąż. Ja kwitnę cały dzień w łóżku, nawet nie bardzo przed kompem mogę posiedzieć.
    I serio, wolałabym chodzić do pracy którą bardzo lubię niż umierać z nudów w domu. Może przez tydzień to jest fajne, ale przez kilka miesięcy - dramat.


    --
    Aby zrozumieć rekurencję należy najpierw zrozumieć rekurencję.
  • saskia44 11.02.19, 16:04
    to dodatkowo mogą zdarzyć mi się ataki bólu migrenowego z aurą, podczas których nic nie jestem w stanie zrobić jak tylko iść do łóżka - chociażby dlatego, że niewiele widzę (a dziecku mogę w tym czasie dać bajkę i posadzić ją koło mnie).

    Ty tak serio? Nic nie widzisz,masz bole glowy, nie mozesz pracowac ale mozesz zajac sie dzieckiem- chyba ze je do grzejnika przywiazesz, bo dziecko w tym czasie kiedy ty nic nie widzisz zrobic moze wiele rzeczy w tym sobie krzywde.
    To sa wlasnie te 'ciezko ' zagrozone ciaze wymagajace zwolnienia. W normalnym kraju robilabys prezentacje a nie sie tlumaczyla budyniem w mozgu. Gdybys prowadzila wlasna firme tez.
  • araceli 11.02.19, 17:56
    saskia44 napisał(a):
    > to dodatkowo mogą zdarzyć mi się ataki bólu migrenowego z aurą, podczas których
    > nic nie jestem w stanie zrobić jak tylko iść do łóżka - chociażby dlatego, że
    > niewiele widzę (a dziecku mogę w tym czasie dać bajkę i posadzić ją koło mnie).
    >
    >
    > Ty tak serio? Nic nie widzisz,masz bole glowy, nie mozesz pracowac ale mozesz z
    > ajac sie dzieckiem- chyba ze je do grzejnika przywiazesz, bo dziecko w tym czas
    > ie kiedy ty nic nie widzisz zrobic moze wiele rzeczy w tym sobie krzywde.
    > To sa wlasnie te 'ciezko ' zagrozone ciaze wymagajace zwolnienia. W normalnym
    > kraju robilabys prezentacje a nie sie tlumaczyla budyniem w mozgu. Gdybys prow
    > adzila wlasna firme tez.


    Twoja nienawiść do ludzi jest wręcz przerażająca... Migrena z aurą to "budyń mózgu"....

    Życzę ci z całego serca tego "budyniu" - może raz w życiu będziesz mogła piep.ć o czymś, o czym będziesz miała pojęcie.


    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • stwory_z_mchu 11.02.19, 18:22
    Saska, to Ty się mocno minelaś z powołaniem, powinnaś być orzecznikiem zusu przynajmniej.
    Podstaw sobie teraz zamiast migrena z aurą 'padaczka' (bo u mnie akurat występują objawy padaczkowe, leki też dostaje przeciwpadaczkowe (lamotryginę) żeby funkcjonować normalnie).
    I tak, chorzy z padaczka mogą pracować jeśli biorą leki.
    Mogą też się zajmować dziećmi, ugotować obiad, pójść na spacer.
    Mogą też zajść w ciążę. I wtedy lekarz (u mnie neurolog w porozumieniu z ginekologiem) decyduje, czy odstawiamy leki i idę na zwolnienie czy pracuje dalej.
    Co więcej - moje zwolnienie było uzgodnione z pracodawcą i nie miał żadnych zastrzeżeń (szczególnie, że bez leków było większe ryzyko mojej pomyłki na audycie - co przy kradzieży na kilka mln euro mogło narazić mojego pracodawcę na spore straty).

    --
    Aby zrozumieć rekurencję należy najpierw zrozumieć rekurencję.
  • katja.katja 11.02.19, 19:34
    Zgadzam się z Tobą.
    W przypadku dziecka w takim wieku niestety trzeba mieć oczy dookoła głowy. Ciekawe czy mamunie oddałyby np.dziecko pod opiekę opiekunki z takim problemem.


    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • jak_matrioszka 11.02.19, 17:38
    Skarge z jakiego powodu? Lekarz wystawia zwolnienie temu rodzicowi, który zajmuje sie dzieckiem, czyli Tobie. Gdyby z dzieckiem do lekarza pojechał maż, to on by dostał zwolnienie.
  • slonko1335 11.02.19, 17:54
    Rodzice mogą się zajmować dzieckiem na zmianę. Nie ma obowiązku żeby zajmował się przez cały okres choroby jeden rodzic ten który odbywa wizytę. Po to właśnie jest z-15 w którym określa się dni i godziny kiedy robi to który z rodziców. Tu ojciec miał się zajmować w czasie gdy matka nie mogła tego robić.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • jak_matrioszka 11.02.19, 18:04
    No nie ma obowiazku, żeby jeden rodzic sie zajmował, ale jednego dnia chyba sie nie dzieli? Lekarz wystawia zwolnienie zgodnie ze stanem faktycznym, a nie "daj pan na meża, bo ja i tak mam". Skoro matka nie może sie tego dnia zajać dzieckiem, to do lekarza idzie ojciec i on dostaje wolne.
  • slonko1335 11.02.19, 18:08
    Znaczy ze jak idę do lekarza przed praca albo to już d.? Nie bardzo....kilka razy mąż który miał do roboty na 8 zalicza lekarza z dzieckiem i jak się okazywało ze dziecko do placówki się nie nadaje brał zwolnienie na mnie i jechał do roboty . Co w tym dziwnego? Z jakiej paki miałby lekarz zmusić według własnego widzimisię rodzica który się dzieckiem ma zająć?

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • slonko1335 11.02.19, 18:10
    Do roboty na później. Na 8 zalicza lekarza

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • slonko1335 11.02.19, 18:18
    Lekarz stwierdza wyłącznie to ze opieka jest potrzebna. Nie ma prawa wyznaczać opiekuna bo to nie jego broszka o tym decydują rodzice. To opiekun wnioskuje o zasiłek na odpowiednim wniosku i pracodawca albo ZUS zgłasza ewentualne zastrzeżenia do tego wniosku. Mogę iść z dzeckiem do lekarza i wziąć opiekę na babcię która z nami mieszka bo jest przepis który na to pozwala. Insza inszisc to to czy babcia ta opiekę będzie chciała sprawować bo obowiązku takiego nie ma.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • jak_matrioszka 11.02.19, 18:37
    Lekarz nie wyznaczył opiekuna, rodzice sami zdecydowali które z nich sie dziś dzieckiem zajmie.
  • slonko1335 11.02.19, 18:42
    Nie lekarz uznał ze dzieckiem zajmie się matka i na ojca opieki nie wystawi a nie ma do tego prawa.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • jak_matrioszka 11.02.19, 18:58
    Lekarz uznał, że dzieckiem zajmuje sie tego dnia ten z rodziców, kto sie u niego pojawił. Ja też mam dziecko i meża w pełni władz umysłowych, wiec jeżeli jakiegoś dnia ja nie moge sie dzieckiem zajać, to robi to on. Nie odstawiamy cyrku ja do lekarza, a zwolnienie na niego, tylko maż idzie do lekarza a ja robie swoje. I lekarz wystawia zwolnienie na meża nawet nie pytajac czy może ja jestem wolna, bo to my jako rodzice zdecydowaliśmy kto sie dziś dzieckiem zajmie.
  • slonko1335 11.02.19, 19:07
    Ale uznał tak bezpodstawnie. Nie ma przepisu który nakazuje wizytę lekarska z osobą która będzie sprawowała opiekę zwłaszcza ze moze to być chociażby niepełnoletnie rodzeństwo czy dziadkowie którzy nie mają prawa do wizyty z dzieckiem u lekarza . Nie widzę też powodu dla którego ja mając do pracy na 10 nie miałabym iść z dzieckiem do lekarza o 8 i i gdy ten lekarz stwierdzi ze dziecko nie nadaje się do placówki to wziąć zwolnienia dla męża bo ja akurat mam w pracy coś ważniejszego niż on.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • saskia44 11.02.19, 19:11
    moze to być chociażby niepełnoletnie rodzeństwo

    A moze? Jesli niepelnoletnia osoba w pl nie moze isc bez rodzicow do lekarza?
  • jak_matrioszka 11.02.19, 19:15
    Na potrzeby watku to pieciolatka idzie do specjalisty z niemowlakiem, ale ojciec nie może pójść, za to może dostać wolne z okazji że ktoś inny poszedł wink
  • saskia44 11.02.19, 19:19
    Na potrzeby watku tak😀😉
  • slonko1335 11.02.19, 19:26
    Z dzieckiem do lekarza może iść rodzic, opiekun prawny lub upoważniona przez niego osoba. Nie mam pojęcia czy rodzic moze upoważnic niepełnoletnie rodzeństwo szczerze mówiąc ale zgodnie z przepisami to rozenstwo może sprawować opiekę nad dzieckiem. Może za to nie upowaznic do wizyty dżaków ale wziąć na nich opiekę jeżeli prowadzą wspólne gospodarstwo w czasie choroby dziecka.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • saskia44 11.02.19, 19:35
    slonko1335 napisała:


    Nie mam pojęcia czy rodzic moze upoważnic niepełnoletnie rodzeństwo
    > szczerze mówiąc

    Nie moze

    le zgodnie z przepisami to rozenstwo może sprawować opiekę naddzieckiem.

    Opieke w jakim sensie? Odprowadzic do przedszkola 7-latka moze 10-latek ale do lekarza zabrac go nie moze .
  • slonko1335 11.02.19, 20:29
    Opiekę nad dzieckiem Siedemnastolatek może mieć wystawiona taka opiekę . Wkleilam link z zysku jest tam wymienione na kogo może być wystawiona opieka i jest tam także rodzeństwo obok rodziców dziadków i innych.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • slonko1335 11.02.19, 20:31
    Link z Zusu

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • saskia44 11.02.19, 20:34
    slonko1335 napisała:

    > Opiekę nad dzieckiem Siedemnastolatek może mieć wystawiona taka opiekę .

    17-latek pracuje? Czy ma nie isc do szkoly? Ale to raczej ingerowaloby w obowiazek szkolny. Do lekarza z rodzenstwem musi isc osoba pelnoletnia a nie 17-latek nia nie jest. 17-latek bez zgody rodzicow nie moze pojsc do lekarza o ile jego zycie nie jest zagrozone.

  • turzyca 11.02.19, 20:43
    17-latek może pracować.
    I owszem nie może iść z młodszym rodzeństwem do lekarza ale może mieć na nie L4.

    --
    "Mój sąsiad uczy się grać na klarnecie, teraz już mu to jakoś wychodzi, ale wcześniej byłam przekonana, że to jakiś dziwne zwierze wydaje odgłosy godowe. " by Mondovi
  • turzyca 11.02.19, 20:43
    17-latek może pracować.
    I owszem nie może iść z młodszym rodzeństwem do lekarza ale może mieć na nie L4.

    --
    "Zaproszenie wykonane jest z białego gładkiego papieru i ma zaokrąglone rogi. Na rzeczenie Klienta rogi mogą pozostać ostre."
  • gumijagody 11.02.19, 20:50
    Opieka nad rodzeństwem może zwolnić go z opowiązku nauki? Praca to jego wybor, ale nauka już nie.
  • saskia44 11.02.19, 20:52
    turzyca napisała:

    > 17-latek może pracować.
    > I owszem nie może iść z młodszym rodzeństwem do lekarza ale może mieć na nie L4
    > .
    >
    😀
  • slonko1335 11.02.19, 20:58
    Oczywiście ze 17 może pracować. Może też odbywać praktyki . To są przepisy które nie ja ustaliłam . Takie są choćbys nie wiem jak się tu skrecala.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • slonko1335 11.02.19, 21:28
    Chociaż w sumie praktyki to szkoła to nie będę się upierać ale przecież od 16 lat można zatrudniać legalnie oczywiście na ochronnych przepisach.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • gumijagody 11.02.19, 20:40
    Linka nie widzę, ale to zapewne chodzi o pełnoletnie rodzeństwo.
  • saskia44 11.02.19, 20:55
    gumijagody napisał(a):

    > Linka nie widzę, ale to zapewne chodzi o pełnoletnie rodzeństwo.

    Mieszkajace wspolnie z mlodszym rodzenstwem. Niepelnoletnie ma obowiazek edukacji i nie sadze ze moze dostac opieke na mlodsze rodzenstwo i nie isc do szkoly. To byloby absurdalne.
  • slonko1335 11.02.19, 21:00
    Na początku watku wklejałam link z zusu dotyczący zasiłku opiekuńczego. Nie chodzi tylko o pełnoletnie rodzeństwo co jest wyraźnie tam napisane. Pisze z tel wiec nie mam jak tego przekleic tutaj

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • slonko1335 11.02.19, 21:41
    kadry.infor.pl/kadry/ubezpieczenia/zasilki_i_inne_swiadczenia/422916,Czy-zasilek-opiekunczy-przysluguje-mlodocianej-pracownicy.html
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • gumijagody 11.02.19, 22:12
    Ale tam jest napisane, że małoletni może opiekować się dorosłymi i rodzeństwem starszym niż 14 lat. Prawdopodobnie to bardzo rzadkie przypadki, ale już poza wątkiem, jak to się ma do prawa do i obowiązku nauki? Oprócz pracy uczeń zawodówki ma szkołę, swoje prawa (właśnie ta nauka, zapewnienie opieki przez rodziców) i obowiązki (znów nauka, chodzenie do szkoły). Ciekawy kazus dla rozważań specjalistów.
  • slonko1335 11.02.19, 22:24
    Tam jest napisane, że innym cżłonkiem rodziny jest między innymi dziecko powyżej 14 lat(tu przysługuje 14 dni zaisłku a nie 60 jak w przypadku młodszego własnego dziecka) Przecież akcja może się obywać w wakacje gdy nie ma szkoły a osoba małoletnia ma prawo pracować na umowie dla młodocianych, masz link gdzie jest dokładnie przypadek młodocianego zatrudnionego opisany i możliwości skorzystania z opieki w takim przypadku tak samo jak każdego innego odprowadzajacego składki chorobowe: kadry.infor.pl/kadry/ubezpieczenia/zasilki_i_inne_swiadczenia/422916,Czy-zasilek-opiekunczy-przysluguje-mlodocianej-pracownicy.html

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • gumijagody 11.02.19, 22:32
    No właśnie wiek minimum 14, a niżej dziecko 1,5 w przykładzie, ale tu może inne przepisy jeśli to własne dziecko.
    Ale w innym czasie niż wakacje to co wtedy?Nie oczejuję prostej odpowiedzi, bo to raczej sprawa dla wybitnych prawników, które prawo nad którym, czyj interesantów wierzchu, ale to ciekawe.
  • slonko1335 11.02.19, 22:42
    na własne dziecko do lat 14 jest 60 dni opieki, starsze niż 14 lat jest już innym członkiem rodziny podobnie jak dziadek, babcia, wnuki, rodzeństwo, itd i wtedy tej opieki przysługuje już tylko 14 dni. Młodociany może pracować i poza wakacjami i może dostać opiekę na rodzeństwo jeżeli odprowadzane jest z tej pracy ubezpieczenie chorobowe, raczej nie dotyczy to szkoly i wieku niższego niż wtedy gdy można podjąc pracę w ogóle, czyli teraz skońcozne 15 lat ? Młodociany może tez miec własne dziecko przecież i wtedy chyba ma 60 dni na nie aczkolwiek głowy bym nie dała tutaj ale to dość logiczne...

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • gumijagody 11.02.19, 23:14
    Nie podejmuję się dyskusji, bo to raczej sprawy dla ekspertów. W Polsce nie można chyba być opiekunem prawnym bez 18 lat, nawet jeśli to własne dziecko, są problemy z 500+, nie wykluczam, że i w temacie opieki nad dziećmi przepisy pizostają w sprzeczności ze sobą.
  • gumijagody 11.02.19, 19:37
    Spróbuj w przedszkolu zostawić zgodę na odebranie przez 16 letnią sąsiadkę, o wizycie u lekarza w tym składzie zapomnij.
  • saskia44 11.02.19, 19:40
    gumijagody napisał(a):

    > Spróbuj w przedszkolu zostawić zgodę na odebranie przez 16 letnią sąsiadkę, o w
    > izycie u lekarza w tym składzie zapomnij.

    Przepisy jednak mowia ze mozna zostawic zgode dla osoby powyzej 16 lat w przychodni. W przedszkolu nie wiem ale z tym nie powinno byc problemu.
  • gumijagody 11.02.19, 19:59
    Polskie przepisy?
  • saskia44 11.02.19, 20:06
    gumijagody napisał(a):

    > Polskie przepisy?

    Tak

    prawalekarzy.pl/artykuly/jak-postapic-gdy-do-przychodni-zglasza-sie-niepelnoletni-pacjent-bez-opiekuna-65
  • slonko1335 11.02.19, 19:22
    Może. Opiekę sprawować może rodzeństwo powyżej 14 lat.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • jak_matrioszka 11.02.19, 19:25
    I decydować o leczeniu? Postepowo, nawet jak na forum.
  • saskia44 11.02.19, 19:28
    Ta pierwsza mówi, że jeżeli zachodzi potrzeba zbadania osoby małoletniej, zgodę może wyrazić także opiekun faktyczny. Tu trzeba wyjaśnić, kto to jest "opiekun faktyczny" i co to jest "badanie". Opiekun faktyczny powinien być osobą pełnoletnią, która mimo braku obowiązku prawnego sprawuje nad małoletnim stałą opiekę - taką, która nie jest jednorazowa bądź przypadkowa. Zatem babcia lub pełnoletnie rodzeństwo, opiekunka zajmująca się cyklicznie dzieckiem są opiekunami faktycznymi. Ale już sąsiadki, która została poproszona o zajęcie się dzieckiem przez kilka godzin, nie można uznać za opiekuna faktycznego.
  • slonko1335 11.02.19, 19:39
    . Nikt bez upoważnienia nie przyjmie dziecka gdy sytuacja nie jest nagła. Przerobiłam. Szwagierka musiała dosylac upoważnienia żebyśmy mogli iść z bratanica męża do lekarza z powodu anginy.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • saskia44 11.02.19, 19:45
    W sytuacjach ratowania zycia upowanienie nie jest konieczne bo obowiazkiem lekarza jest ratowanie zycia. Angina nie jest sytuacja nagla.
  • memphis90 11.02.19, 19:52
    I bez zbadania goraczkujacego dziecka wiesz na 100% że to angina, a nie sepsa meningokokowa? Może powinnaś się w POZ zatrudnić z takimi umiejętnościami, spadłaby znacząco liczba zgonów z powodu dziecięcej sepsy...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • slonko1335 11.02.19, 19:55
    Dokładnie i dlatego musieliśmy mieć upoważnienie kuzynki żeby iść z dzieckiem do lekarza z powodu anginy. Bez zgody to można ratować życie. Kiedyś byłam jako opieka nacturnieju karate i dzieciak ze zlamana łapanki siedział i czekał aż przyjadą rodzice żeby zrobiono mu prześwietlenie bo rodzice nie upowaznic trenera. Innym razem po strzale w głowę i utracie przytomności i owszem dzieciak tomografia miał zrobiony ale już odebrać dzieciaka trener bez upoważnienia nie mógł

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • gumijagody 11.02.19, 19:25
    Niepełnoletniego to lekarz nawet samego ze sobą zwykle nie przyjmie jeśli nie chodzi o stałe wizyty za zgoda typu aparat czy rehabilitacja. Dla dziadka też oficjalnie potrzebne są zgody. Ostatnio nie mogłam odebrać recepty dla ojca, choć ją zamówiłam.
  • saskia44 11.02.19, 19:30
    Rodzice moga zostawiac zgode w przychodni dla dzieci powyzej 16 roku zycia na porady lekarskie bez ich obecnosci.
  • arwena_11 11.02.19, 20:01
    no niekoniecznie. Ile ja się nawalczyłam, żeby syn 17 lat mógł 1 raz iść na rehabilitacje bez opiekuna. W tym samym czasie miałam lekarza córki. O dyrektora placówki się oparło i łaskawie pozwolili na 1 wyjątek.
  • 35wcieniu 11.02.19, 18:00
    Nieprawda. Może wystawić dowolnemu rodzicowi.
    Matka jest na zwolnieniu, może nie byc w stanie zająć się dzieckiem. Ojciec bez żadnej łaski powinien dostac zwolnienie.
  • memphis90 11.02.19, 19:48
    >ekarz wystawia zwolnienie temu rodzicowi, który >zajmuje sie dzieckiem, czyli Tobie.
    Bzdura. Lekarz wystawia zwolnienie temu rodzicowi, który BEDZIE zajmował się dzieckiem w czasie trwania choroby.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • katja.katja 11.02.19, 13:39
    Niech mąż weźmie urlop bezpłatny, w końcu rodzinne sprawy to nie powinna być sprawa pracodawcy.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • agrypina6 11.02.19, 14:58
    A może pracodawca jest prorodzinny i nie ma problemu? Wiesz, są też normalni pracodawcy.
  • gumijagody 11.02.19, 16:18
    Pracodawca może być prorodzinny, stawiać rodzinę pracownika nad swoją (w sensie zysków, choć to nie jest oczywiste), ale klient nie musi być. Tak to czasem wygląda w praktyce, jeśli chodzi o fachowca, a nie trybik w maszynie, którego braku nikt nie zauważy.
    Ojciec powinien dostać wolne, ale nikt nie ma obowiązku się z tego cieszyc, a nawet ludzie mogą być wkurzeni (pracodawca, klienci), a lekarz ma prawo chronić swój tyłek.
  • hanusinamama 11.02.19, 15:09
    Katia biorac pod uwage twoje anty-rodzinne podejscie co ty tu robisz? Pracownikowi nalezy sie L4 n chore dziecko jak psu zupa.
  • katja.katja 11.02.19, 19:40
    Nie dyskutuję na temat prawa kodeksowego, tylko prawa etycznego i moralnego, a z tym mamulki mają problemy.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • grru 12.02.19, 13:58
    Może dlatego, że kodeks zapisany jest jeden i jest się do czego odwołać, a kodeksy moralne są różne.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • katja.katja 12.02.19, 14:12
    Kodeks moralny jest jeden - nie sięgać po cudze.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • grru 12.02.19, 16:04
    Zatem skończmy z podatkami big_grin

    --
    Nadal jem gluten smile
  • katja.katja 12.02.19, 18:03
    Na podatki składają się wszyscy.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • grru 12.02.19, 18:24
    Niepracujący się nie składają. Albo ci co mają firmy w rajach podatkowych. I moje, MOJE mi zabierają, no skandal!

    --
    Nadal jem gluten smile
  • katja.katja 12.02.19, 19:53
    Osób w ogóle (na żadnym etapie życia) niepracujących zawodowo jest bardzo mało.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • grru 12.02.19, 21:06
    Mało? Połowa od szlachetnej paczki. A poza tym jak ktoś pracuje na czarno to też nie płaci, a w wielu branżach to standard.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • katja.katja 12.02.19, 21:17
    Tak, mało.
    Zresztą sami beneficjenci SP to też promil społeczeństwa.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • jehanette 11.02.19, 15:13
    Lekarz debil. Jakoś jak mąż miał L4 na grypę to ja dostałam na dziecko zwolnienie, a przecież wg interpretacji tego debila powyżej skoro była w domu osoba, to mogła się zająć dzieckiem...

    --
    Error 404
  • aguar 11.02.19, 17:30
    Tylko z punktu widzenia tego "debila" ta osoba nie była w domu tylko z dzieckiem na wizycie i prezentowała mu, jak się nim opiekuje.
  • katja.katja 11.02.19, 19:36
    Żyjemy w katolickim kraju niewiasto, zapewne na czas wizyty u lekarza/w sklepie/solarium nastąpiło cudowne ozdrowienie, które niestety mija gdy trzeba byłoby pójść do pracy smile

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • katja.katja 11.02.19, 19:38
    Panie, nawet te deklarujące się jako ateistki ufają wtedy naukom Jezusa o niebieskich ptaszkach co to nie sieją i nie orzą, a że płaci ktoś inny (pracodawca, ZUS) to i korzystają.
    Miałam/mam 2 znajome z własną DG. Dziwnym trafem obie pracowały do 9 miesiąca włącznie, a nie były najmłodsze.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • arwena_11 11.02.19, 20:02
    miałam działalność i dwie ciąże przeleżałam.
  • katja.katja 11.02.19, 20:21
    Wiem, ale przynajmniej z tego powodu nie sięgałaś do cudzej sakiewki.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • saskia44 11.02.19, 20:36
    arwena_11 napisała:

    > miałam działalność i dwie ciąże przeleżałam.

    A w tym czasie twoi rodzice pracowali
  • grru 12.02.19, 14:03
    No popatrz, ja mam własną dg i lekarz mnie wysłał na zwolnienie na koniec 7 miesiąca ciąży.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • katja.katja 12.02.19, 14:15
    No właśnie.
    Gdybyś była na etacie to dałby Ci L-4 w drugim miesiącu najpóźniej.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • grru 12.02.19, 16:02
    Jak byłam na etacie to też mi dal zwolnienie jakoś pod koniec 7 miesiąca.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • katja.katja 12.02.19, 19:55
    Raczej był wyjątkiem.
    Lekarze ginekolodzy w Polsce pod względem L-4 dzielą się na dwie grupy:
    a) od razu proponują L-4
    b) z postawą "sam/a nie da (nie zaproponuje), ale jak zapytasz to da bez problemu"

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • grru 12.02.19, 21:11
    Nie znam statystyk, więc nie wiem, czy jest wyjątkiem, wiem że jest świetnym lekarzem. Dlatego jestem przekonana, że gdyby zwolnienie było potrzebne wcześniej to by je zaproponował. Ja go o zwolnienie nie pytałam, bo mam zaufanie do jego wiedzy i diagnoz.


    --
    Nadal jem gluten smile
  • katja.katja 12.02.19, 21:13
    Twój przykład jest wyjątkowy, większość kobiet na etacie szybko biegnie po L-4.


    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • boziaj 11.02.19, 20:17
    mozesz napisać do ZUS z dokładnym opisem zaistniałej sytuacji i prośbą o interpretację
    ostatecznie to na jego potrzeby wystawiane są ZLA i to oni sa w stanie ukarać lekarza za nieprawidłowości w tym temacie
    ciekawe co odpiszą...
  • aguar 12.02.19, 08:18
    Niech nie pisze do ZUS-u, bo się ZUS może doczepić, że nieprawidłowo wykorzystuje zwolnienie!
  • boziaj 12.02.19, 10:26
    nawet stawiam dolary przeciwko orzechom, ze by się doczepił, bo tak własnie tego dnia było, ale czasami trzeba zapłacic jakąs cenę zeby poszerzyc horyzonty
    inna sprawa ze lekarz wykazał doprawdy szczególną dbałość o interesy ZUSu, a to akurat nie lezało w jego obowiazku bardziej niż kazdego innego obywatela
    skoro chciał byc taki akuratny to moze raczej powinien wystawić opiekę na dziecko i złozyc donos na matkę wink?
  • aguar 12.02.19, 10:32
    "inna sprawa ze lekarz wykazał doprawdy szczególną dbałość o interesy ZUSu, a to akurat nie lezało w jego obowiazku"
    O! Z tym się w pełni zgadzam. Nie zaszkodziłby w niczym sobie, jak by wystawił tak, jak prosili. W przeciwieństwie do sytuacji z sąsiedniego wątku, gdzie lekarz miałby wystawić opiekę, bez obecności na wizycie dziecka.
  • stwory_z_mchu 12.02.19, 12:55
    @aguar
    Raczej mało prawdopodobne, wyżej w wątku opisałam, dlaczego mam zwolnienie. Jeśli nie biorę leków mam podobne objawy jak przy niektórych rodzajach padaczki bez drgawek (łącznie z utrata przytomności, która na szczęście zdarza się bardzo sporadycznie). A leki, które brałam na wyciszenie objawów (i dzięki którym pracowałam i normalnie funkcjonowałam) niestety powodują kilkukrotnie większe prawdopodobieństwo wystąpienia wad cewy nerwowej u płodu - że względu na to i powikłania poprzednich ciąż zarówno neurolog jak i ginekolog zadecydowali o odstawieniu leków, co zwiększa prawdopodobieństwo silnych ataków oraz nie pozwala wykonywać pracy, która wcześniej wykonywałam.
    (Do tego dochodzą akcje typu czynność skurczowa od 24-26 tygodnia, co dodatkowo sprawia, że co jakiś czas muszę leżeć - akurat teraz jest ok, ale to, czy są skurcze czy nie to się zmienia z dnia na dzień.).


    --
    Aby zrozumieć rekurencję należy najpierw zrozumieć rekurencję.
  • aguar 12.02.19, 13:51
    Ok, ja to rozumiem. Na pewno na Twoją korzyść działa, że nie byłaś na tej wizycie z dzieckiem sama, tylko również z mężem, czyli jakby pod jego opieką, on prowadził samochód. I tak na serio, to bardziej sensowne wydaje mi się pisanie skargi do kierownika przychodni niż do ZUS.
  • grru 12.02.19, 13:50
    Dlaczego nieprawidłowo? jak nie ma zaznaczone, że ma leżeć to jak najbardziej może iść np. do lekarza.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • aguar 12.02.19, 14:00
    W sumie masz rację. Tylko wtedy jest zdolna do opieki nad dzieckiem i nie ma uzasadnienia proszenie o opiekę dla męża. Myślę, że na tym oparł się ten lekarz odmawiając.
    Nie chcę, żeby to wyglądało, że jestem przeciwko autorce. Tylko ona chciała jakby "złapać wszystkie sroki za ogon" czyli opiekować się dzieckiem na tej wizycie (co zrozumiałe w przypadku kochającej matki) i jednocześnie wyjść przed lekarzem na osobę niezdolną do opieki nad dzieckiem. Wyjściem jeszcze było nie przyznawać się temu lekarzowi, że jest na zwolnieniu, udawać, że pracuje - nie miałby tego jak sprawdzić i wystawiłby opiekę dowolnemu rodzicowi.
    Ale był wredny, zgadzam się!
  • grru 12.02.19, 14:05
    Nie, wizyta pokazała jedynie, że jest zdolna do towarzyszenia mężowi opiekującemu się dzieckiem - dlatego nie przyjechała sama. Choć w sumie w ogóle nie wiem, po co się pchała, jak i tak mąż jechał, ale to inna sprawa.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • stwory_z_mchu 12.02.19, 14:35
    Ale ja jestem w stanie zająć się dzieckiem, co więcej - mogę się sama poruszać po ulicy, ugotować obiad, nawet jeździć samochodem na krótkie trasy jako kierowca.
    Teraz siedzę z córką w domu i się nią zajmuję.
    Wczoraj miałam wizytę na patologii ciąży i z tym był problem. Bo jeśli mąż miał iść do pracy to albo musiałabym nie jechać (a teraz mnie co kilka dni kontrolują), albo zabrać chore dziecko do szpitala. I dlatego potrzebowaliśmy 1 dnia L4 na męża.
    Ja kilka miesięcy normalnie w czasie ciąży pracowałam (na początku ciąży chodziłam do roboty nawet z krwiakiem)- L4 mam dopiero od połowy, kiedy objawy zaczely się tak nasilać, że nie byłam w stanie swojej pracy wykonywać. To było słabe przede wszystkim dla pracodawcy, bo musiałby mi płacić za chodzenie do pracy i robienie niczego.

    --
    Aby zrozumieć rekurencję należy najpierw zrozumieć rekurencję.
  • aguar 12.02.19, 15:57
    "Wczoraj miałam wizytę na patologii ciąży i z tym był problem. Bo jeśli mąż miał iść do pracy to albo musiałabym nie jechać (a teraz mnie co kilka dni kontrolują), albo zabrać chore dziecko do szpitala. I dlatego potrzebowaliśmy 1 dnia L4 na męża."
    Nie dostanie drugi rodzic opieki, z tego powodu, że rodzic normalnie opiekujący się dzieckiem ma planową wizytę lekarską.
  • katja.katja 12.02.19, 19:57
    Poza tematem - takiej sytuacji szanowny tatuś może wyjątkowo wziąć:

    a) bezpłatny dzień urlopu
    b) dzień urlopu z puli (bodaj 4 w roku) urlopów okolicznościowych

    Nie chciałabym być z człowiekiem, który zostawia mnie samą w ciąży i z chorym dzieckiem w takiej sytuacji bo żyłuje jednego dnia bezpłatnego urlopu.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • grru 12.02.19, 21:13
    Urlop okolicznościowy przysługuje w konkretnych okolicznościach, np. pogrzebu, a nie na chore dziecko. Na bezpłatny urlop pracodawca musi wyrazić zgodę, nie ma obowiązku wyrażać jej z dnia na dzień poza planami urlopowymi.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • katja.katja 12.02.19, 21:15
    A to już problem ojca czy woli być dobrym ojcem czy pracownikiem.
    Dziwnym trafem kobiety (najczęściej bo znowu podasz jakiś swój wyjątek) nie mają oporów by zaryzykować pracę co zresztą widoczne jest w różnicach pensji białogłów.


    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • aguar 12.02.19, 15:59
    "Nie, wizyta pokazała jedynie, że jest zdolna do towarzyszenia mężowi opiekującemu się dzieckiem - dlatego nie przyjechała sama." Zgadzam się, można to było tak zinterpretować i pójść im "na rękę".

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.