11.02.19, 08:13
Straszą tą odrą zza wschodniej granicy (mam bliżej niż dalej). Jak sprawdzić, czy mam odporność?
Książeczki szczepień brak (przeprowadzki), rodzic nie pamięta poza ogólnym: "na wszystko chyba jesteś szczepiona".
Robi się jakieś badanie krwi czy jak?
Edytor zaawansowany
  • nutella_fan 11.02.19, 08:15
    Ja w takim wypadku po prostu się zaszczepiłam w Luxmed, nie badano przeciwciał, nic.
  • mamablue 11.02.19, 08:30
    A jeśli byłaś szczepiona jako dziecko? Nie zaszkodzi ppwtórne?
  • ichi51e 11.02.19, 08:34
    Nie zaszkodzi

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • thea19 11.02.19, 08:34
    jesli jestes mlodsza niz 28lat to masz komplet szczepien an odre, jak jestes starsza to bylas szczepiona jedna dawka lub wcale (jesli jestes mocno dojrzala) i powinnas sie doszczepic.
  • qwirkle 11.02.19, 08:35
    Tak czy siak by się zaszczepić idziesz do lekarza. Jego zapytaj.
    Ja chorowałam na odrę, ospę wietrzną i rożyczkę.
    Natomiast jak doszczepiałam się na żółtaczki i tężec, miałam badany poziom przeciwciał żółtaczki typu B.
  • thea19 11.02.19, 08:54
    na tezec sie doszczepiam. z zoltaczka mam dylemat. niby powinno sie doszczepiac do 5 lat wg ulotki (co 10lat wg lekarza) ale wg pzh zdrowe osoby nie musza przyjmowac dawek przypominajacych ani badac poziomu przeciwcial. po 9latach mialam badane przeciwciala i bylo ok.
  • aguar 11.02.19, 09:36
    Zgadza się, wg aktualnych zaleceń osoby zaszczepione 3 dawkami przeciwko WZW B nie muszą już się do końca życia doszczepiać (poza cierpiącymi na niektóre choroby przewlekłe).
  • qwirkle 11.02.19, 10:05
    WZW B miałam śladowe ilości przeciwciał - lekarz decydował o badaniach - doszczepiałam się ostatnio i mam mieć 'spokój' do końca życia plus pozostałe żółtaczki - podobnie i tężec który co 10 lat.
  • alfa36 11.02.19, 10:24
    Ja również miałam badane przeciwciała (szłam na zabieg operacyjny) i były Oki. Dlatego nie miałam dawki przypominającej.
  • nutella_fan 11.02.19, 14:59
    Nie zaszkodzi.
  • aguar 11.02.19, 08:43
    Nie zaleca się badania poziomu przeciwciał. Jak się jest urodzonym po roku 1975, mieszkało się w Polsce i rodzice szczepili na wszystko, co trzeba, to prawdopodobnie dostało się 1 dawkę. Wtedy wystarczy 1 dawka przypominająca. A jak nie to 2 w odstępie 6 tygodni.
  • mamablue 11.02.19, 08:49
    No dobrze, ale skąd wiadomo, czy trzeba dać jedną dawkę czy dwie? Niepokoi to "prawdopodobnie"
  • thea19 11.02.19, 08:55
    nie masz ksiazeczki zdrowia albo karty szczepien? mozesz przyjac 2 dawki i miec spokoj.
  • mamablue 11.02.19, 08:56
    Omg no nie mam. Jest w poscie startowym.
  • aguar 11.02.19, 09:37
    No to lepiej przyjmij 2. Ewentualne przyjęcie 3 dawek zamiast dwóch - nie zaszkodzi.
  • rosie 11.02.19, 09:01
    jak ktoś się urodził przed rokiem 75 to na 99% odrę przechorowal w dziecinstwie.
  • mamablue 11.02.19, 09:33
    Urodziłam się później.
  • maadzik3 11.02.19, 12:12
    nie, w 1975 wprowadzono szczepienia. Szczepiono dzieci urodzone wcześniej (jedną dawką). Wysokie prawdopodobieństwo przechorowania mają ci urodzeni przed 1965 r. mniej więcej (nie każdy chorował jak miał rok-dwa lata). Pewności nie ma nikt. Szczepienie nawet 3 razy nie jest szkodliwe.

    --
    I like work. It fascinates me. I sit and look at it for hours.
  • rosie 11.02.19, 09:00
    robi się badania z krwi. Ja bym zrobiła bo może się okazać, że chorowałaś i odporność masz doźywotnią. Ja byłam szczepiona ale niewykluczam, że mogłam przechorowac. Pamiętam z dzieciństwa jak z rodzenstwem przechodziłam różne choroby zakaźne. Mama nie chodziła wtedy do lekarza wię wpisów nie mam. Pamiętam świnkę, ospę, różyczkę (na ktorą poźniej mnie zaszczepili....) Pamiętam też jakąś wysypkę, mama nie wiedziała co to jest, leżałam tydzień w łóżku. Natomiast moja siostra rocznik 75 dobę po szczepieniu na odrę dostała temperatury a poźniej wysypki odrowej. Klasyczna odra, mam opowiada, że martwila się gorączką i miała do lekarza iść ale jak siostrę wysypało i wiedziała że to odra to nigdzie nie szła. Bo po co z odrą miala się po lekarzach włoczyć....tak tak....tak dawniej traktowano odrę "to tylko odra". Mama sama odrę przechorowala jako dziecko i dobrze pamięta jak całe rodzeństwo chorowalo, pamięta jak w szkole dzieci chorowały na odrę. Nikt w tamtych czasach odrą się noe przejmowal....
  • aguar 11.02.19, 09:41
    "robi się badania z krwi."
    Nie. Ze względu na obecne przypadki zachorowań są aktualne zalecenia i wyraźnie mówią, żeby nie badać, tylko w przypadku osób, których historia jest niepewna - szczepić.
  • rosie 11.02.19, 11:12
    ja tam nie podalabym w ciemno tej szczepionki, tym bardziej że nie ma szczepionki pojedyńczej na odrę. Jest tylko mmr i do tego ptoducent nie gwarantuje w przypadku osób dorosłych i młodzieży ani bezpieczeństwa ani immunogenności. Tylko w przypadku braku przeciwciał brałabym pod uwagę zaszzcepienie. A już głupotą wg mnie jest szczepienie osób urodzonych przed 75r. Przecież wczesniej nikt odrą się nie przejmował. Jak jedno dziecko zachorowało to reszta dzieci "z podwórka" odwiedzała taką chorą osobę i nikt się nie bał konsekwencji. Ja przerażona medialnymi doniesieniami zadzwoniłam do kilku cioć i wujków, żeby mi opowiedzieli jak przechorowali odrę. Opowieść cioci: jak Janek zachorował na odrę to żeśmy wszyscy go odwiedzali bo się nudził strasznie, leżał w czerwonej pościeli a potem my się pochorowaliśmy wszyscy i on nas odwiedzał, było fajnie mama zasłoniła okna i też pozdejmowała pościel i w tym czerwonym leżeliśmy. Ciocia rocznik 65
  • antonina.n 11.02.19, 11:37
    Nie myli ci się odra z ospą? Odra to nie katarek i być może „było fajnie”, jak w latach sześćdziesiątych wszyscy leżeli w czerwonym i po ciemku. Jednak Przemko Kwinta, neonatolog z Prokocimia, profesor UJ, traktuję odrę nieco poważniej niż twoja ciocia.

    Oto fragment wywiadu:
    „Gdy zaczynałem pracę w szpitalu, to nie było jeszcze obowiązkowych szczepień i widziałem dziecko chore na powikłania odry. Dramatycznie cierpiało z powodu stwardniejącego zapalenia mózgu, degradacji kolejnych funkcji życiowych i wyłączania funkcji neurologicznych. Nigdy potem nie widziałem tak strasznej choroby. Teraz boję się, że znów ją zobaczę.”

    Pytanie: kogo słuchać? Cioci czy profesora...
  • rosie 11.02.19, 12:16
    Na pewno odra, ospę wietrzną dawniej bardziej przeżywali, szczególnie dziewczynki bo po rozdrapaniu zostawały blizny. Kiedy zbierałam informacje o odrze nikt nikt wspominał o powikłaniach ani u siebie ani i znajomych dzieci. Moja mama zna jeden przypadek kiedy chłopiec zmarł. Był w jej wieku, akurat zachorował w ferie zimowe, matka pracowała a dziecko z wysypką poszło z resztą dzieci na sanki. Bawił się z wszystkimi dziećmi kilka godzin, wrocił do domu przemoczony. Dziewczynki, ktore były wtedy na śniegu wysyłały go do domu ale on nie słuchał. Jego stan pogorszył się i zmarł najprawdopodobniej na zapalenie płuc. Mama urodzona w latach 50-tych.
  • evee1 11.02.19, 12:21
    Jak ja chorowałam na odrę (miałam 12 lat), to przez ponad tydzień miała gorączkę w okolicach 40. Pamiętam jak sobie ja mierzyłam i cieszyłam się, że "wreszcie" spadła mi do 39.9! Poza tym pamiętam to koszmarne swędzenie pleców. NIC nie pomagało. Jak mi ktoś mówi, że odra, to taka sobie lekka choroba, to radzę się w czoło popijać. I to nieprawda, że dzieci tabunami chorowały na odrę. To raczej wiatrówka była popularna i faktycznie niezbyt uciążliwą chorobą dla dzieci.

    --
    Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
  • hanusinamama 11.02.19, 09:40
    NIe wiem czy jest sens ze wzgledu na cene. Badanie dosc kosztowne. Ja bym sie poprostu zaszczepiła. Podobnie szczepiłam meza na wiatrówke. Nie chorował (tzn tesciowa mowiła ze nie, jakas ciocia ze tak). Nie robiłam badan zwyczajnie zaszczepiłam.
  • antonina.n 11.02.19, 10:47
    hanusinamama napisała:

    > NIe wiem czy jest sens ze wzgledu na cene. Badanie dosc kosztowne. Ja bym sie p
    > oprostu zaszczepiła. Podobnie szczepiłam meza na wiatrówke. Nie chorował (tzn t
    > esciowa mowiła ze nie, jakas ciocia ze tak). Nie robiłam badan zwyczajnie zaszc
    > zepiłam.

    Zupełnie niezłośliwie, przysięgam: „szczepiłam męża” brzmi bardzo zabawniewink.
  • hanusinamama 11.02.19, 15:05
    NO dobra wiem troche jak "szczepiłam kota". Ale to na serio tak było. Chciałam zaszczepic córke przy okazji wyszło ze maz nie przechodził wiatrówki. Wiec poszedł do lekarza pierwszego kontaktu a ten ze nie zaszczepi. Zeby do szpitala zakaźnego jechać. Ze ja mam prace bardziej mobilna ja pojechałam zapytac a tam mnie wysmiali ze na ospe wietrzna to szczepi lekarz pierwszego kontaktu. Wiec ja tym razem do przychodni naszej i szukam kto zaszczepi. Dobrze ze sie pediatrze pożaliłam z problemu - zaszczepiła razem z dzieckiem. Biorac pod uwage jak sie najezdziłam i nadzwoniłam to ja szczepiłąm mężą :0
  • aandzia43 11.02.19, 11:14
    Spytaj w Sanepidzie, tanio oznaczają miano przeciwciał. Słyszałam od pracownicy Sanepidu.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • wapaha 11.02.19, 12:20
    mam podobną sytuację. nie wiem nic nie mam nic na piśmie. zaszczepilam się
  • nutella_fan 11.02.19, 15:03
    Jedną czy dwoma dawkami?
  • daisy 11.02.19, 15:28
    Ale czym? Trójskładnikowym MMR?

    --
    Fajna książka dla dzieciaka
  • nutella_fan 11.02.19, 16:04
    Pewnie tak, nie ma pojedynczej odry, tylko mmr.
  • agrypina6 11.02.19, 16:14
    Ja miałam prawdopodobnie 1 dawkę jako dziecko. Dwa miesiące temu zaszczepilam się. Uważam, że warto. Mogę niestety mieć kontakt z chorymi na odre. Teraz czuje się bezpieczniej. Odra może skończyć się zapaleniem opon mózgowych i nawet śmiercią.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.