Dodaj do ulubionych

Dziwny zwyczaj zwolnieniowy

11.02.19, 10:04
Sporadycznie 1-2 razy w roku zdarza się że moje dziecko rozchoruje się w weekend.Zazwyczaj na tyle mocno ze trzeba szukać pomocy lekarskiej. No i mam takie dziwne doświadczenia, w Warszawie niedaleko naszej okolicy dyżur pediatryczny jest w 2 szpitalach.Dwukrotnie byliśmy w szpitalu A i otrzymaliśmy pomoc, mankamentem był dość długi czas czekania co przy zapaleniu ucha jest problematyczne, no ale ok dziecko zbadane,zaopatrzone lekowo, dostałam bez problemu zwolnienie na dziecko.
Koleżanka poradziła by w takiej sytuacji nie jechać do szpitala A gdzie zwala sie cała Warszawa ale do B który jest lekko na uboczu ale ma pomoc weekendowa i nocna i nie jest tak oblegany.
Kilka msc później tak postąpiliśmy - dziecko z wysypką , duża gorączka (podejrzewałam szkarlatynę, potwierdziło się) pojechaliśmy do szpitala B.Tam owszem 2 czekających pacjentów, cicho spokojnie.Lekarz zdiagnozował szkarlatynę ale odmówił wypisania zwolnienia.Kazał następnego dnia iśc do rodzinnego i wziąć zwolnienie.... bo oni jako pomoc doraźna nie wypisują...
I tu mam zonk, ani to logiczne ani pomocne, rano musiałam zwlec gorączkujące dziecko ze szkarlatyną i odczekać swoje w poczekalni pediatrycznej gdzie zapewne rozsialiśmy zarazę po to by dostać zwolnienie na dziecko....
Edytor zaawansowany
  • araceli 11.02.19, 10:09
    W wielu miejscach świadczących opiekę nocną i weekendową tak jest. Powód? "Odstraszenie" tych, którzy chcąc uniknąć kolejek na opiece dziennej czekają do weekendu i idą na pomoc doraźną. Głupie ale to rozwiązywanie problemów tworzonych przez inne głupie rozwiązania.

    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • profes79 11.02.19, 10:11
    Z tego co wiem to pomoc doraźna/SOR zwolnień lekarskich nie wypisują. Odbiłem sie też od tego po udzieleniu pomocy na SOR ale "na szczęście" wypisano mi zwolnienie już na oddziale szpitalnym.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • slonko1335 11.02.19, 10:14
    www.prawo.pl/zdrowie/czy-lekarz-z-nocnej-pomocy-lekarskiej-ma-prawo-odmowic,254135.html
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • araceli 11.02.19, 10:18
    slonko1335 napisała:
    > www.prawo.pl/zdrowie/czy-lekarz-z-nocnej-pomocy-lekarskiej-ma-prawo-odmowic,254135.html

    U mnie "obchodzili" to tak, że proponowali wystawienie L4 na sobotę i niedzielę, "a w poniedziałek pójdzie pani do POZ" tongue_out Fakt - w przypadku dziecka nie robili problemów ale przy dorosłym... heh...


    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • slonko1335 11.02.19, 10:13
    >ani to logiczne ani pomocne
    i niezgodne z przepisami, też przerobiłam niestety

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • aquella 11.02.19, 10:22
    Mi na nocnej powiedzieli że niezgodne z przepisami jest mówienie w przychodni dziennej że się nry skończyły i lekarz więcej osób nie przyjmie
  • araceli 11.02.19, 10:26
    aquella napisała:
    > Mi na nocnej powiedzieli że niezgodne z przepisami jest mówienie w przychodni d
    > ziennej że się nry skończyły i lekarz więcej osób nie przyjmie

    A to też prawda. Przychodnie znalazły sobie wygodny sposób pozbycia się nadmiaru pacjentów ("na dziś już nie ma miejsc, jak sprawa pilna to niech pani po 18-tej idzie na nocną opiekę") a nocna opieka w odwecie utrudnia życie pacjentom...


    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • memphis90 11.02.19, 19:05
    Ale wiesz, oczywiście, że czas nie jest z gumy i że lekarz nie przyjmie np w 5h 100 pacjentów, bo to niewykonalne...? Żadne przepisy nie mówią o tym, że przychodnia ma obowiązek przyjąć w godzinach pracy nieskończoną liczbę pacjentów, to nocna opieka wprowadza w błąd.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • kozica111 11.02.19, 10:21
    Pewnie dlatego u nich nie ma kolejek, ale przy chorym, obolałym dziecku to zwyczajna złośliwość, nie byliśmy z katarem sad
  • taki-sobie-nick 11.02.19, 20:42
    kozica111 napisała:

    > Pewnie dlatego u nich nie ma kolejek, ale przy chorym, obolałym dziecku to zwyc
    > zajna złośliwość, nie byliśmy z katarem sad

    Miałam zapalenie ucha. Da się spokojnie przeżyć.
  • panna.w.paski 12.02.19, 22:33
    Sugeruję czytanie ze zrozumieniem. Dziecko kozicy miało szkarlatynę.

    --
    Oto mój podpis dodawany automatycznie do postów, które napiszę.
  • taki-sobie-nick 12.02.19, 23:20
    panna.w.paski napisała:

    > Sugeruję czytanie ze zrozumieniem.

    Czytałam ze zrozumieniem, ale nie do końca. Fakt.
  • katie3001 11.02.19, 10:30
    Czy mogłabyś napisać co to za szpitale?
  • aaa-aaa-pl 11.02.19, 19:07
    Ja obstawiam
    A- Niekłańska
    B- szpital na Kopernika ( albo w Dziekanowie) .
  • straggly 11.02.19, 19:54
    A ja:
    A- Zwirki
    B-Nieklanska
  • kozica111 11.02.19, 19:56
    Bielański, a drugi zgadza sie Dziekanów.
  • aaa-aaa-pl 11.02.19, 21:49
    Ja na Niekłańskiej zawsze czekałam. Średnio - 5 godzin.
  • bywalec.hoteli 12.02.19, 00:29
    aaa-aaa-pl napisał:

    > Ja na Niekłańskiej
    Swoją drogą co za dziwna nazwa ulicy!



    --
    Gorące pozdrowienia od Bywalca Hoteli! smile
  • magia 12.02.19, 00:28
    Problem ci odpadł bo Bielański nie przyjmuje już dzieci.
    Ja nie wiedziałam i po odstaniu 2h e kolejce dopiero przy okienku mi powiedzieli.
    Za to dziekanów uwielbiam. Co prawda nocą klimat na korytarzach jest jak z horroru (długie korytarze w polpiwnicy, gasnące żarówki, zimne światło), ale nigdy nie ma kolejki i jest zawsze jakiś lekarz z życiowym podejściem.
  • thea19 12.02.19, 23:23
    ten szpital jest tragiczny pod wzgledem komunikacyjnym i oznaczenia. nigdy nie trafiam, tam gdzie chce, zawsze trafiam na zamkniete drzwi, slepy korytarz albo remontowana od wiekow czesc.
  • niktnaprawdewazny0 11.02.19, 10:40
    Ja w takich przypadkach idę do lekarza sama po zwolnienie. Pediatra pisze mi bez problemu.
  • jeste_m_sobie 11.02.19, 10:45
    No ale to jest możliwe tylko wtedy, gdy możesz zostawić z kimś dziecko. Albo jest tak duże, że zostanie samo.
  • memphis90 11.02.19, 19:08
    Zgodnie z prawem L4 wystawia ten, kto bada pacjenta i stwierdza niezdolność do pracy.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • kyrelime 11.02.19, 21:05
    Dobrze wiedzieć. A moglabys podac, gdzie znaleźć ten konkretny zapis w prawie? Bo u nas jak pisałam konsekwentnie odsylaja do rodzinnego, co niepotrzebnie dubluje wizyty (strata czasu lekarza w przychodni, a ja np.chora ale już z przepisanymi lekarstwami musialam odsiedziec swoje kolejnego dnia w przychodni tylko po to by dostać L4).
  • memphis90 12.02.19, 19:30
    www.infor.pl/prawo/zasilki/zasilek-chorobowy/290628,Zasady-wystawiania-zwolnien-lekarskich.html
    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • kyrelime 12.02.19, 23:40
    Dzięki.
  • kyrelime 11.02.19, 10:49
    U nas tak jest. Pomoc ma być doraźna, po zwolnienie czy skierowanie na badania odsyłają do rodzinnego. Nawet antybiotyk wypisano dziecku tylko na kilka dni z zaleceniem kontroli oraz uzyskaniem recepty na druga paczkę w rejonie (też szkarlatyna, antybiotyk bierze się 10 dni a opakowanie wystarczyło na 5). Ja w takiej sytuacji starałam się zorganizować opiekę dla dziecka i z wypisem z doraźnej pojechałam do rodzinnego sama na drugi dzień, a za 3 dni jeszcze raz do kontroli, tym razem z dzieckiem.
  • ichi51e 11.02.19, 11:13
    Dlaczego ludzie w takich sytuacjach nie bierzecie wizyt domowych tylko w szpitalu d zawracacie?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • slonko1335 11.02.19, 11:23
    ale , że wizytę domową na zapalenie ucha ?

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • mid.week 11.02.19, 11:30
    tak
  • aguar 11.02.19, 12:20
    "Dlaczego ludzie w takich sytuacjach nie bierzecie wizyt domowych tylko w szpitalu d zawracacie?"
    Bo by musieli zapłacić min. 200 zł, a szkoda.
  • katja.katja 11.02.19, 12:37
    Za 150 zł też się znajdzie.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • ichi51e 11.02.19, 16:03
    Przeciez mozna tez wizyte na nfz wziac

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • slonko1335 11.02.19, 17:56
    Juz widzę jak pomóc nocna i świąteczna jedzie do wizyty na zapalenie ucha.. .ta rodzinny tez pewnie na takie jeździ. ...

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • memphis90 11.02.19, 19:11
    Wizyta domowa to nie pizza, żeby ją do domu "zamawiać" uncertain Wizyty domowe z założenia są dla osób, których stan zdrowia uniemożliwia dotarcie do przychodni, czyli osób unieruchonionych, niepełnosprawnych, po hospitalizacji, po wypadkach, w immunosupresji itp. Bolące ucho, brak samochodu, a nawet "ale jest taka brzydka pogoda" nie są wskazaniem do wizyty domowej refundowanej przez NFZ.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • asia_i_p 11.02.19, 18:13
    Bo tu, gdzie mieszkam, wizyty domowe nie są dostępne. Kiedyś próbowałam.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • katja.katja 11.02.19, 19:29
    Aż taki wygwizdów? W wygwizdowie w którym kiedyś zamawiałam dla kogoś taką wizytę miałam od ręki 3 lekarzy z taką usługą, dwóch dostępnych od ręki, w przypadku trzeciego jakaś kobieta (sekretarka?) kazała dzwonić później.
    Miasto plus/minus 20 tysiecy.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • asia_i_p 11.02.19, 20:45
    Aż taki. Trzy przychodnie są, ba, szpital jest i to niezły podobno, a wizyty domowej nie zamówisz.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • katja.katja 12.02.19, 07:21
    No to lepiej nie chorować poważnie.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • mid.week 11.02.19, 11:30
    Od zapalenia ucha i gorączki są wizyty domowe. 150-200 zł, zero nerwów, czekania, l4 od ręki. W gratisie wdzięczność lekarzy SOR oraz pacjentów naprawdę potrzebujących pomocy.
  • slonko1335 11.02.19, 11:33
    z zapaleniem ucha nie jedzie się na sor tylko na nocną świąteczną opiekę zdrowotną, która do tego służy..

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • mid.week 11.02.19, 12:17
    Wykreśl SOR, wstaw SOZ, reszta bez zmian.
  • kiddy 11.02.19, 18:12
    Skąd odeślą Cię na SOR, bo w nocnej pomocy nie ma pediatrów. Przynajmniej w Warszawie tak jest.
  • slonko1335 11.02.19, 18:21
    W Szczecinie są ale zapalenie ucha to i rodzinny ogarnia. Nikt na sory z takimi piersi nie wysyła jeżeli nic się nie dzieje strasznego o to zwykle zapalenie. .

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • kiddy 11.02.19, 20:08
    Nawet w mojej przychodni nie każdy rodzinny zgadza się przyjmować dzieci przed 2 rokiem życia. Jest też jeden, który przyjmuje dzieci od 5 lat w górę. No niestety, tak to wygląda.
  • slonko1335 11.02.19, 20:23
    A tu to się zgadzam bo rodzinna maluszka nigdy sama nie badała tylko do laryngologa wysyłała. Gdzieś chyba faktycznie od dwóch lat dopiero .

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • milka_milka 11.02.19, 18:34
    Oczywiście, że są. Może nie wszędzie, ale są.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • kiddy 11.02.19, 20:07
    Aha, fundusz podaje, że w niektórych punktach są, tylko że nie zawsze i trzeba dzwonić przed wizytą. W mojej dzielnicy lekarz rodzinny programowo odsyła dzieci na SOR, bo "nie czuje się kompetentny".
  • 3-mamuska 11.02.19, 11:35
    A nie można było iść z potwierdzeniem diagnozy ze szpitala samemu bez dziecka do lekarza o wypisanie zwolnienia?

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • slonko1335 11.02.19, 11:37
    lekarka moich dzieci mi nie chciała wypisać zwolnienia bez dziecka i tu miała rację chociaż się zżymałam o to bo jest w przepisie wyraźnie napisane, ze wystawienie zwolnienia musi być poprzedzone zbadaniem chorego

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • aguar 11.02.19, 12:23
    "A nie można było iść z potwierdzeniem diagnozy ze szpitala samemu bez dziecka do lekarza o wypisanie zwolnienia?"
    Lekarz postępując w ten sposób "robi dobrze" pacjentowi, ale sam naraża się ZUS-owi, bo to jest wbrew ZUS-owskim przepisom.
  • kasiabing 11.02.19, 11:52
    Przerabiałam to jak zachorowałam na półpasiec. Na swoje nieszczęście w sobotę, pojechałam na weekendowa pomoc, dostałam diagnozę, receptę ale odmówili mi wystawienia zwolnienia. W poniedziałek poszłam do przychodni, doczekałam co swoje ( nikt mnie nie chciał wpuścić bez kolejki, tylko odsuwali się ode mnie 2 krzesła dalej, siedziałam jak ta tredowata).
  • bywalec.hoteli 11.02.19, 12:21
    No i słusznie. Do zwolnień lekarskich służy lekarz rodzinnych a nie pomoc doraźna.

    --
    Gorące pozdrowienia od Bywalca Hoteli! smile
  • bywalec.hoteli 11.02.19, 12:22
    Poza tym jak masz informację z SOR z opisem choroby, to chyba nie musisz dzieciaka ciągnąć do przychodni chorego. Po prostu pójdziesz po zwolnienie sama.

    --
    Gorące pozdrowienia od Bywalca Hoteli! smile
  • kozica111 11.02.19, 12:26
    Kochani, zwolnienie zazwyczaj bierze się na dziecko małe.Nawet większego 8 latka z gorączką i wymiotami (tak ma przy gorączkowych infekcjach) bałabym się zostawić samego w domu.
    Ponadto nie każdy lekarz wypisze zwolnienie nie oglądając samodzielnie dziecka.
  • bywalec.hoteli 11.02.19, 13:36
    kozica111 napisała:

    > Kochani, zwolnienie zazwyczaj bierze się na dziecko małe.Nawet większego 8 latk
    > a z gorączką i wymiotami (tak ma przy gorączkowych infekcjach) bałabym się zost
    > awić samego w domu.
    A ojciec dziecka nie może z nim zostać?




    --
    Gorące pozdrowienia od Bywalca Hoteli! smile
  • kozica111 11.02.19, 14:05
    Oczywiście, że może, może też babcia, dziadek, wujek, sąsiadka, płatna pomoc domowa i jeszcze ktoś z łapanki. Problem w tym ze to może nic nie dać bo po zwolnienie i tak trzeba będzie iść z dzieckiem,zależy na jakiego lekarza trafię.
    Właściwie całą dyskusje można podsumować pytaniem ; A w ogóle dziecko musi chorować? Musi tak złośliwie lekarzowi czas weekendowo zakłócać?
  • bywalec.hoteli 11.02.19, 19:35
    kozica111 napisała:

    > Oczywiście, że może, może też babcia, dziadek, wujek, sąsiadka, płatna pomoc do
    > mowa i jeszcze ktoś z łapanki. Problem w tym ze to może nic nie dać bo po zwoln
    > ienie i tak trzeba będzie iść z dzieckiem,zależy na jakiego lekarza trafię.
    > Właściwie całą dyskusje można podsumować pytaniem ; A w ogóle dziecko musi chor
    > ować? Musi tak złośliwie lekarzowi czas weekendowo zakłócać?

    A pomyślałaś tez o innych osobach, które maja poważniejsze rzeczy niż temperatura 37,5 w weekend ? Jakby wszystkie matki podchodziły do tego w ten sposób to na SORach czekałoby się jeszcze dłużej niż obecnie. Wykup sobie abonament medyczny z weekendami albo idź do prywatnego pediatry, niech Cie przyjmie w sobote i wystawi Ci opiekę i nie truj dupy i nie zajmuj czasie na dyżurze.


    --
    Gorące pozdrowienia od Bywalca Hoteli! smile
  • kozica111 11.02.19, 19:58
    Gdyby to była temperatura 37, 5 nie byłoby problemu.
  • bywalec.hoteli 11.02.19, 20:01
    A jaka była ?

    --
    Gorące pozdrowienia od Bywalca Hoteli! smile
  • kiddy 11.02.19, 20:10
    Mam nadzieję, że ty nie trujesz dupy lekarzom, gdy jesteś chory?
  • bywalec.hoteli 11.02.19, 20:38
    Jak mam 38 stopni to nie truje dupy lekarzowi na sorze tylko lekarzowi rodzinnemu albo prywatnemu z ubezpieczenia.

    --
    Gorące pozdrowienia od Bywalca Hoteli! smile
  • kiddy 12.02.19, 00:26
    Aha, jasne, w weekendy i w nocy też.
  • aguar 11.02.19, 12:24
    Nieprawda, zwolnienie wystawia lekarz, który bada i leczy pacjenta, nieważne w jakiej placówce.
  • milka_milka 11.02.19, 18:37
    A u nas w NPL lekarka uparła się, że da na tydzień zwolnienie córce, choć ta wcale nie chciała. I tak dostała. Ale może dlatego, że to było zwolnienie do szkoły, a nie l4.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • madame_edith 11.02.19, 12:25
    Na zlamana reke bez problemu wypisali mi na SOR zwolnienie na tydzien. Potem i owszem udalam sie do swojego ortopedy i ten mi przedluzyl.
    Wiec chyba to zalezy od zwyczajow i widzimisie szpitala.
  • aguar 11.02.19, 12:27
    "to zalezy od zwyczajow i widzimisie szpitala."
    Dokładnie tak jest.
  • aguar 11.02.19, 12:30
    Myślę, że pomóc by mogły skargi do NFZ-tu na tę konkretną placówkę.
  • katja.katja 11.02.19, 12:34
    Nieśmiało zapytam - gdzie ojciec chorego malucha? Wolałaś zarazić ciężką chorobą "pół poczekalni" niczemu winnych dzieci byle tatuś nigdy nie miał pod górkę w pracy.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • aguar 11.02.19, 12:43
    Ale pójście bez dziecka to jednak narażenie się na nie otrzymanie tego zwolnienia.I w takiej sytuacji lekarz postąpi zgodnie z przepisami . (Co nie znaczy, że mam dobre zdanie o takich przepisach.)
  • katja.katja 11.02.19, 13:00
    Może pora by w końcu chore dziecko było faktycznie problemem rodziców, a nie pracodawców? Spokój byłby z L-4, rodzice braliby niepłatny urlop jak w każdym z tzw. lepszych krajów które często są wszak stawiane Polsce za wzór.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • thea19 11.02.19, 18:59
    jebnij o sciane baranka
  • yuka12 12.02.19, 17:19
    Może też w ogóle nie pracować, jak dziecko często choruje. Ale wtedy wyzywa się go od bezrobotnych leni i zasiłkowiczów.
    A najlepiej nie mieć dzieci, jak ty, i pouczać rodziców na forum, jak mają żyć.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • katja.katja 12.02.19, 20:15
    Akurat w Twoim państwie nie istnieje coś takiego jak L-4 na chorego dziubdziusia w wymiarze dwóch miesięcy (plus dodatkowo oczywiście urlop wypoczynkowy). Dobrze pamiętam, że jest tam u Was maksymalnie do 7 dni w roku? Jeśli się mylę napisz jak to je w Twoim kraju emigracji smile

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • bei 11.02.19, 12:41
    Miałam uraz kolana i lekarz na SOR pytał mnie, czy potrzebuję zwolnienie.
  • zuleyka.z.talgaru 11.02.19, 16:03
    na SOR się jedzie w przypadkach pilnych, w których doraźna sobie nie ma jak poradzić - np. brak sprzętu odpowiedniego. Ale ludziom się nie przetłumaczy i z gorączką jadą na SOR zamiast na doraźną....a potem sceny dantejskie.
  • kiddy 11.02.19, 19:42
    Tylko wiesz, w nocnej pomocy często nie ma pediatrów i lekarz dyżurujący odsyła na SOR. A dzieci to złośliwe stwory i lubią chorować w nocy i weekendy.
  • bywalec.hoteli 11.02.19, 19:55
    W Warszawie nie ma na pomocy nocnej i świątecznej pediatry ? Bez przesady. U mnie w mniejszym mieście od Wawy przyjęła kiedyś młoda dr (tytuł naukowy a nie grzecznościowy).

    --
    Gorące pozdrowienia od Bywalca Hoteli! smile
  • kiddy 11.02.19, 20:00
    Nie ma.
  • kiddy 11.02.19, 20:04
    NFZ podaje, że w wybranych punktach jest - tylko że nie zawsze i należy dzwonić przed wizytą.
  • zuleyka.z.talgaru 12.02.19, 11:40
    Wielu lekarzy rodzinnych też nie jest pediatrami a jako, że jest rodzinny to chodzi do niego cała rodzina...i co? nie umie zdiagnozować powszechnych chorób na które zapadają dzieci? bez przesady.
  • kiddy 12.02.19, 13:10
    No nie umie. U dzieci wiele chorób ma np. szybszy czu nietypowy przebieg. I dlatego dziecko powinno być raczej pod opieką pediatry.
  • zuleyka.z.talgaru 12.02.19, 14:49
    No to w poniedziałek idziesz do pediatry. A pomoc doraźna jak sama nazwa wskazuje - jest doraźna.
  • muchy_w_nosie 11.02.19, 18:16
    Zawsze tak miałam, nawet jak w ciąży byłam i dostałam skurczy to zostałam pezebadana, podano mi tabletki, zalecono odpoczynek kilkudniowy w domu a po zwolnienie do swojego lakarza kazano mi jechać.
  • memphis90 11.02.19, 19:17
    Jest to efekt pierdolnika w służbie zdrowia, z którym nikt nie chce zrobić porządku, bo to się nie opłaca. Pacjent ma prawo otrzymać zwolnienie i jak najbardziej ma prawo otrzymać je na pomocy doraźnej. Jednocześnie żaden lekarz nie ma obowiązku wystawić L4 komukolwiek, nie każdy lekarz ma w ogole prawo do wystawiania L4, bo to jest "przywilej" . Lekarz rodzinny nie ma prawa wystawić L4 bez zbadania pacjenta, czyli zalecanie "pani pójdzie do rodzinnego" jest bezprawne. Zamiast wprowadzić np. 30dni L4 bez zwolnienia lekarskiego (do 30 dni i tak płaci pracodawca, a nie ZUS), wprowadza się niekonsekwentną i błędnie zaplanowaną biurokrację, wymuszającą dublowanie świadczeń i zajmowanie czasu przeznaczonego na wizyty, a nie przepisywanie leków, zwolnień, badań zleconych przez lekarzy, którzy próbują własne obowiązki przerzucić na mniej bezczelnych kolegów po fachu.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • straggly 11.02.19, 20:01
    To napisz w koncu jakie to szpitale. Jakby co bedziemy wiedziały czego sie spodziewać. U nas beznadzieja, mieszkam w mieście 30 km od Wawy, na NPL nie ma pediatry, moge jechac te 30 km na Nieklanska. Ew jade do Miedzylesia, na izbę przyjęć i narażam sie na ochrzan dlaczego na Nieklanska nie pojechałam - z 20 km dalej. Ale tak czy inaczej zawsze dziecko w Miedzylesiu jest profesjonalnie zbadane i jesli jest potrzeba jakis innych konsultacji (raz chirurg, neurolog, okulista) to tez nie ma problemu.
  • memphis90 12.02.19, 19:33
    Ale to nie ja 😋

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • kanna 11.02.19, 20:01
    Zdarzyła mi się kiedyś taka sytuacja...
    zostawiłam dziecko domu z tatusiem, sama poszłam do przychodni, gdzie moja pediatra przyjmowała na tzw. dzieciach zdrowych, opowiedziałam o co chłodzi i dostałam zwolnienie.

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • ga-ti 11.02.19, 20:17
    Nocną i świąteczną pomoc mamy w przychodni, zdarzyło się jechać dwa razy z mężem, po zbadaniu, wypisaniu recept na już i ustaleniu dalszej drogi leczenia, mąż dostał zwolnienie bez problemu, ba, nawet wysłane nowym systemem wink
    Dziwne, że na dziecko nie chcieli dać.
    Ja bym poszła do naszego pediatry z wypisem i poprosiła o opiekę, myślę, że by problemów nie było, ale do naszego pediatry chodzimy już ponad 14 lat. Natomiast nie wiem, co, gdyby akurat nasz pediatra nie przyjmował.
  • trut_u 11.02.19, 20:56
    Miałam w rodzinie przypadek odmowy wystawienia zwolnienia osobie przywiezonej na SOR karetką, nota bene z pracy. Po wyjściu ze szpitala z zaleceniem leżenia na płasko przez najbliższy tydzień trzeba było jechać po zwolnienie do rodzinnego...
  • koronka2012 11.02.19, 22:36
    trut_u napisał(a):

    > Miałam w rodzinie przypadek odmowy wystawienia zwolnienia osobie przywiezonej n
    > a SOR karetką, nota bene z pracy. Po wyjściu ze szpitala z zaleceniem leżenia n
    > a płasko przez najbliższy tydzień trzeba było jechać po zwolnienie do rodzinneg
    > o...

    Wiecie co, ale sami pokornie godzimy się na ten los, psiocząc po znajomych i nie robiąc z tym nic konstruktywnego, czy choćby awantury na miejscu.

    Ile osób zgłasza formalne skargi na te idiotyzmy? Może w końcu ktoś by się obudził...?
  • katja.katja 12.02.19, 07:23
    Ludzie są zmęczeni, mają swoje doświadczenia, że np. skarga nic nie dała, mają swoje sprawy, praca, dojazdy do niej, bachory, inne zobowiązania np. rodzinne etc.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • kozica111 12.02.19, 18:57
    Część osób wypowiadajacych sie nie rozróznia SOR- u od pomocy doraźnej.
    Nie bylismy na SORZ-e.
    Co do reszty dorosły sporo zniesie, z dzieckeim jest inaczej.
    Dla mnie to zwyczajny wredny sabotaż.Przykre.
  • katja.katja 12.02.19, 19:59
    Dziecko zniesie jeszcze więcej niż dorosły, ma silniejszy, bardziej odporny jeszcze organizm, niezmęczony życiem i przewlekłymi chorobami.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • taki-sobie-nick 12.02.19, 22:13
    Co do reszty dorosły sporo zniesie, z dzieckeim jest inaczej.

    Łoczywiście. Ex definitione.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.