Dodaj do ulubionych

Zrobilibyście to?

11.02.19, 11:34
Chciałybyście kupić pewien sprzęt. Dość drogi. Znajdujecie to, czego Wam trzeba na licytacji komorniczej. Adres wskazuje, ze to gdzieś blisko Was. Zacieracie rączki, ale coś Was „tyka” i googlujecie ten adres. Okazuje się, ze to mieszkanie waszych znajomych. I ich sprzęt.
Idziecie na licytacje?
Edytor zaawansowany
  • mamtrzykoty 11.02.19, 11:58
    Tak. Oni to już stracili.
    Sprzęt zostanie sprzedany tak, czy siak.
    Nie ma żadnego powodu, abyś ty nie mogła go kupić.
    Jeśli nie pójdziesz sprzęt może być sprzedany jeszcze taniej. niż wtedy gdy weźmiesz udział w licytacji. To im w żaden sposób nie pomoże.
  • bo_gna 11.02.19, 12:03
    Tak, to raczej dla ich dobra w tej sytuacji, lepiej żeby ktoś kupił i w cenie nie odbiegającej od rynkowej.
  • aandzia43 11.02.19, 12:10
    Taaak, będziesz podbijała licytację żeby zapłacić przyzwoitą cenę?

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • verydry 11.02.19, 13:16
    To juz 2 licytacja, wiec cena jest znacznie niższa niż rynkowa. Jeśli nikt oprócz mnie by nie licytował, sprzęt kupiłabym w cenie ofertowej.
  • jola-kotka 11.02.19, 13:12
    Nie ma takich licytacji gdzie masz cene rynkowa chyba ze jest kilku licytujacych to wtedy moze taka cene osiagnac.
  • pade 11.02.19, 12:04
    Nie.
    Choćby dlatego, że nie chciałabym im dokładać emocjonalnie do tego, co już przeżywają.

    --
    Każda rzecz, która irytuje nas w innych, prowadzi do zrozumienia nas samych.
    — Carl Jung
  • verydry 11.02.19, 13:17
    Czyli nie tylko ja tak na to patrzę. No właśnie.
  • aqua48 11.02.19, 16:36
    pade napisała:

    > Nie.
    > nie chciałabym im dokładać emocjonalnie do tego, co już przeżywają.

    No ja też nie. Poza tym głupio bym się czuła mają sprzęt którego oni musieli się pozbyć w takich warunkach. Uwierało by mnie to.
  • kosmos_pierzasty 11.02.19, 12:04
    Nie.
  • livia.kalina 11.02.19, 12:07
    Nie. Nie pragnę żadnego przedmiotu tak bardzo, żeby uczestniczyć w czymś takim.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • mamtrzykoty 11.02.19, 12:13
    Czymś takim??
    A co aż tak złego jest w licytacji komorniczej?
  • katja.katja 11.02.19, 12:15
    To lewaczka, więc nie ma sensu z nią dyskutować. Odzyskiwanie długów jest "be", a dłużnik zawsze święty, w odróżnieniu od jego ofiary.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • 35wcieniu 11.02.19, 12:29
    Nic, ale chodzi o znajomych. Wiesz, przychodzą do Ciebie a tam ich sprzęt z licytacji. Trochę jakoś głupio, tzn. ja bym to tak odczuwała.
  • mamtrzykoty 11.02.19, 12:36
    Niby tak, ale z drugiej strony dla licytowanego lepiej, aby jego rzeczy poszły za jak najwyższą cenę.
    Jak na licytację nikt nie przyjdzie, to sprzęt pójdzie po cenie wywoławczej.
    Jak wszystko pójdzie po cenie wywoławczej, bo nikt na licytację nie będzie chodził, bo to nie wypada, to dłużnik rzeczy straci, a długów nadal nie będzie miał spłaconych.
    Więc jak się chce być dobrym dla dłużnika i przysługę mu zrobić, to należy na licytacje chodzić i rzeczy kupować.
    Im więcej chętnych do kupowania, tym wyższa cena i więcej spłaconego długu.
  • pade 11.02.19, 12:42
    Masz rację, ale tu jest trochę inna sytuacja, bo zlicytowany jest sprzęt znajomych.

    --
    Każda rzecz, która irytuje nas w innych, prowadzi do zrozumienia nas samych.
    — Carl Jung
  • aandzia43 11.02.19, 12:07
    Nie, chyba żeby kupic i dać im ten przedmiot.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • livia.kalina 11.02.19, 12:08
    Tak, to zdecydowanie dobry pomysł smile

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • kosmos_pierzasty 11.02.19, 12:09
    I to jest świetny pomysł, pod warunkiem, że pozwalają na to bliskie relacje. Inaczej to też mogłoby być niekomfortowe.
  • frey.a86 11.02.19, 13:01
    Pytanie z jakiego powodu licytacja. Litowałybyście się też tak, gdyby chodziło np. o niepłacącego alimenciarza?
  • verydry 11.02.19, 13:15
    ? A dlaczego miałabym spłacać czyjeś długi?...
  • livia.kalina 11.02.19, 17:46
    Nie mam znajomych, o których moralności miałabym złe zdanie. Jeśli ktoś z moich znajomych znalazłby się w takiej sytuacji to musiałoby to wynikać albo z niesprawiedliwości albo ogromnego pecha. w jednej i drugiej sytuacji, chciałabym znajomym pomóc.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • katja.katja 12.02.19, 08:05
    Nie wiesz bardzo dużo o swoich znajomych Marychna.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • 35wcieniu 11.02.19, 12:08
    Zależy. Jeżeli to znajomi, którzy u mnie np. bywają to nie. Sądzę że nie jest niczym miłym patrzec na swój sprzet stojący w mieszkaniu znajomych, którzy go kupili na licytacji. Lepiej niech kupi ktoś obcy.
  • tryggia 11.02.19, 12:10
    Nie. W ogóle nic z takiej licytacji bym nie kupiła.

    --
    cndnvn
  • beataj1 11.02.19, 12:11
    Nie. Wiem, że procedura jest uczciwa itd, ale w emocjach, dla mnie to żerowanie na czyimś nieszczęściu.
    Źle bym się z tym czuła.



    --
    Życie jest jak striptiz transwestyty. Wszystko ładnie, pięknie aż tu nagle...
  • katja.katja 11.02.19, 12:17
    Przejrzyj wszystkie swoje gacie i napisz jaki procent został wyprodukowany w krajach UE lub Stany, a jaki w Chinach i Bangladeszu, a potem przyjdź tu i tyle ile metek znalazłaś napisz "Jestem p... przoną hipokrytką".

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • beataj1 11.02.19, 12:26
    Gorzej. Ja sama osobiście przez lata zajmowałam się ściąganiem towaru z Chin. A jak trzeba było osiągnąć naprawdę niską cenę to ze dwa razy zlecałam produkcje w przywięziennych fabrykach.
    Bywam hipokrytką.

    --
    Ludzkość wyznaje ponad 5000 rożnych bóstw. Ale nie martw się - TWÓJ BÓG to ten jedyny właściwy...
  • katja.katja 11.02.19, 12:29
    To wobec tego nawet 1000 razy pisane "Jestem hipokrytką" nie pomoże, ale mogę dać Cię do mojego prywatnego podfolderu "dobrze Panie hipokrytki" w szufladce hipokrytka wszechroku.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • zuleyka.z.talgaru 11.02.19, 15:55
    Byłoby tak, gdyby zlecała w przysierocincowych fabrykach. A więzniowie niech robią...
  • maslova 11.02.19, 12:12
    Nie. Może to irracjonalne, ale czułabym się niezręcznie w takiej sytuacji, jakbym przyczyniła się do ich "bankructwa".
  • alina460 11.02.19, 12:15
    Ja także jestem zdecydowanie na nie. Dla mnie to nieetyczne. Brrrr.....
  • mamtrzykoty 11.02.19, 12:41
    Nieetycznie jest pomóc dłużnikowi długi spłacić??
    Paradne.

    A poza tym, to skąd wiesz, że oni tak z uczciwości zbankrutowali?
    Może najpierw nabrali miliony kredytu, ulokowali w banku za granicą na wujka Frania, a teraz bankructwo ogłosili, żeby się wykręcić od spłaty tych kredytów?
  • katja.katja 11.02.19, 12:18
    Miałoby to sens i logikę gdyby nie zlicytowane w aukcji (np. brak chętnych) przedmioty wracały do właściciela.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • maslova 11.02.19, 12:38
    Nie wszystkie ludzkie działania są logiczne i sensowne. To po pierwsze. Po drugie zaś - na rynku jest naprawdę szeroki wybór towarów nowych, używanych, po obniżonej cenie, z wyprzedaży. Nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek podczas wyboru towaru kierowała się zasadą "muszę to mieć za wszelką cenę". Dlatego powód mojej hipotetycznej rezygnacji z udziału w tej licytacji jest IMO tak samo dobry, jak wiele innych.
  • jola-kotka 11.02.19, 13:15
    Jakiego bankructwa. Przeciez dzieki temu wychodza z dlugow.
  • maslova 11.02.19, 18:01
    Toteż napisałam, że moje odczucie może być/wydawac się irracjonalne.
  • bei 11.02.19, 12:20
    Oj, nie! Chyba z żadnej licytacji komorniczej bym nie kupiła, zaraz kojarzyłabym przedmiot z czyimś smutkiem i niepowodzeniem życiowym. Dla mnie te przedmioty miałyby „ złą energię”. Kiedyś w sklepie z antykami zachwyciła mnie szafeczka. Weszłam do środka by ją obejrzeć. Otworzyłam szufladę, drzwiczki i doleciał mnie zapach moczu,stęchlizny, starego domu. Od razu widziałam obraz starego człowieka, już nieporadnego, opuszczonego, zapewne chorego. Musiał długo wieść taki smutny żywot i szafka mu w nim towarzyszyła, nasiąkała jego życiem. Zrobiło się mi żal tego byłego właściciela. Nie mogłabym jej trzymac w domu.
  • kosmos_pierzasty 11.02.19, 12:23
    bei napisała:

    > Oj, nie! Chyba z żadnej licytacji komorniczej bym nie kupiła, zaraz kojarzyłaby
    > m przedmiot z czyimś smutkiem i niepowodzeniem życiowym. Dla mnie te przedmioty
    > miałyby „ złą energię”.

    Mam podobnie.
  • katja.katja 11.02.19, 12:30
    Ubrania macie szyte gdzie?

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • kosmos_pierzasty 11.02.19, 12:33
    Nawet jeśli w jednej sytuacji nie potrafi się uniknąć przyczyniania do czyjejś krzywdy, to nie znaczy należy stracić wszelkie skrupuły.
  • katja.katja 11.02.19, 12:42
    Ależ potrafi. Jest dużo marek szyjących w Polsce, tylko trzeba się naszukać i zwykle swoje zapłacić. Lepiej jednak wylewać krokodyle łzy nad alimenciarzem, którego wylicytowany sprzęt pójdzie na zaległe alimenty dla olewanego dziecka.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • kosmos_pierzasty 11.02.19, 12:55
    Demagogia.
  • maslova 11.02.19, 12:39
    No moje ubrania na przykład nie są uszyte przez znajomych.
  • pade 11.02.19, 12:40
    Dyskutujecie z trollem, który chwali się tym, że kupuje ubrania, nosi je z metkami po kilka dni i potem oddaje. Także ten..smile

    --
    Każda rzecz, która irytuje nas w innych, prowadzi do zrozumienia nas samych.
    — Carl Jung
  • katja.katja 11.02.19, 12:43
    Tylko przez nieletnią szwaczkę, która za miskę ryżu w tragicznych warunkach obszywa Ci gacie (mi też).

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • maslova 11.02.19, 18:02
    Nie widzę związku.
  • katja.katja 12.02.19, 08:12
    Naziści sądzeni w Norymberdze też "nie widzieli związku" ze swoimi działaniami, a śmiercią miliona ludzi.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • kosmos_pierzasty 12.02.19, 08:16
    Przegrałaś! big_grin
    Prawo Godwina smile
  • maslova 12.02.19, 09:28
    Ty jesteś zdrowy?

    A jeśli umrze ci jakaś bliska i ważna dla ciebie osoba, to płaczesz, żal ci, że odeszła? Nie masz wyrzutów sumienia, że płaczesz po tej jednej osobie, a nie rozpaczasz codziennie nad losem Syryjczyków, ofiar reżimu koreańskiego czy różnych kataklizmów?
    Idąc twoim tokiem "rozumowania" (eufemizm). jeśli płaczesz tylko po swoich bliskich - to jesteś hipokrytką.

    Jeśli nie płaczesz w ogóle, nawet po bliskich, to znaczy, że masz jakieś zaburzenia osobowości. Tak samo zresztą, jeśli opłakujesz nieszczęścia wszystkich na świecie.
  • aandzia43 11.02.19, 12:41
    katja.katja napisała:

    > Ubrania macie szyte gdzie?

    Trochę szyję u krawcowej, trochę kupuję w sieciówkach, nie pogardzę ubraniem z ciuchlandu jeśli nie zniszczone i dobre jakościowo. Staram się nie konsumować jak szalona.




    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • samawsnach 11.02.19, 15:04
    "Ubrania macie szyte gdzie?" Ale to bezsensowny argument. Coś jak rzucenie do wegetarianina "Mięsa nie jesz, a buty masz ze skóry". No tak, buty mam ze skóry, ale JEDNAK mięsa nie jem.
    Nie kupiłabym nic na licytacji komorniczej. Zawsze to jednak czyjeś nieszczęście/bezradność/niepowodzenie. A nawet jeśli "tylko" głupota czy zła wola, to też nie chciałabym.
  • katja.katja 12.02.19, 08:10
    Gacie szyją Ci dzieci często marzące o warunkach jakie są w Polsce, nawet u dłużnika. Dłużnik jest dorosły i żyje w państwie, które nawet jemu nie sprzeda gehenny jak w przypadku dzieci z Bangladeszu czy Chin. Z tych dwojga przykładów dłużnik polski mimo wszystko jest w o wiele lepszej sytuacji. Mimo to dłużnika bronicie, a dzieci z innych odległych krajów macie gdzieś.


    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • jola-kotka 11.02.19, 13:16
    Mieszkania tez bys nie kupila albo domu?
  • kosmos_pierzasty 11.02.19, 16:55
    Ja bym nie kupiła.
  • cruella_demon 11.02.19, 12:27
    Tak.
  • madame_edith 11.02.19, 12:30
    Nie. Nie chcialabym odnosci korzysci z czyjegos nieszczescia. Mysle, ze dla obu stron sytuacja na tyle niekomfortowa, ze korzysc materialna tego nie wynagradza.
  • mamtrzykoty 11.02.19, 12:46
    Dlaczego większość z was zakłada, że bankructwo to czyjeś nieszczęście?
    Bankructwo można ogłosić także w celu polepszenia swojej sytuacji finansowej, np. w celu uniknięcia spłaty wielomilionowych długów.
  • triismegistos 11.02.19, 14:15
    Wtedy to nieszczęście dla wierzyciela tychże wielomiionowych długów.
    A na serio to nie wierzę jak można dziwić się, że bankructwo kojarzy się z nieszczęściem.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • aandzia43 11.02.19, 14:21
    mamtrzykoty napisała:

    > Dlaczego większość z was zakłada, że bankructwo to czyjeś nieszczęście?
    > Bankructwo można ogłosić także w celu polepszenia swojej sytuacji finansowej, n
    > p. w celu uniknięcia spłaty wielomilionowych długów.

    Rachunek prawdopodobieństwa, dlatego większość z nas zakłada ze to czyjeś nieszczęście. Czasem bankructwo i licytacja to strata kilku baniek, kiedy ma się w zanadrzu kilkadziesiąt, czasem, gdzieś w wielkim świecie.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • mid.week 11.02.19, 12:41
    Nie, raczej nie. To przykra sytuacja dla znajomych, nie chciałabym w tym brać udziału. W ogóle licytacje komornicze mnie jakoś odrzucają.
  • daniela34 11.02.19, 12:43
    Nie, nie mam nic przeciwko licytacjom komorniczym, nie uważam ich za nieetyczne czy niemoralne, są normalną drogą odzyskiwania długów. Co do zasady to raczej niepłacenie zobowiązań uważam za rzecz niemoralną, (ale zdaję sobie sprawę z tego, że różnie w życiu bywa, są kredyty we frankach, choroby, niepowodzenia gospodarcze, więc nie znając szczegółów nie oceniam znajomych). Ale nie chciałabym znajomym sprawiać przykrości (po pierwsze mogą nie chcieć, żebyśmy się dowiedzieli, po drugie może im być wstyd, po trzecie - może się pojawić kwestia odwiedzin w domu, gdzie stoi wylicytowany sprzęt).
  • mikams75 11.02.19, 12:44
    nie, czulabym sie niekomfortowo.
  • chocolatemonster 11.02.19, 13:05
    Tak. Kupuje i daje im w prezencie. Choc nie. Mogliby sie poczuc niezrecznie. Wiec nie,nie kupuje.
  • jola-kotka 11.02.19, 13:17
    Mozesz wczesniej z nimi sie porozumiec czy chca abys kupila.
  • chocolatemonster 11.02.19, 16:18
    Nie wszyscy chca sie zwierzac z problemow finansowych. Gdyby sami mi o tym powiedzieli to wtedy moglabym wyjsc z taka propozycja.
  • jola-kotka 11.02.19, 13:13
    Tak. Kupuje i oddaje znajomym.
  • verydry 11.02.19, 13:22
    Jola, ale to nie są przyjaciele, tylko znajomi. Nie szukałam na licytacjach danego przedmiotu dla zabawy, tylko żeby kupić taniej. Wiec pomysł podarowania komuś czegoś, co chce kupić i szukam na to sposobu, trąci absurdem.
    Przyjmujesz błędne założenie, ze jeśli ktoś coś kupuje to ma dużo zbędnej gotówki. A jeżeli komuś wszedł komornik na chatę, to należy mu okazać litość i miłosierdzie.
    Wake up!
  • jola-kotka 11.02.19, 13:28
    Ja kupuje mieszkania z takich licytacji bo sa duzo tansze szybciej sie zwracaja ale nie sa to mieszkania znajomych😀. Skoro to nikt bliski i jestes pewna ze nie zobacza nigdy u ciebie tego sprzetu to licytuj w czym masz problem?
  • verydry 11.02.19, 13:35
    Bo licytacja odbywa się w ich mieszkaniu, nie w sądzie.
  • jola-kotka 11.02.19, 14:02
    To podstaw kogos kto idzie i kupuje .
  • gama2003 11.02.19, 14:08
    Niezależnie od powodów z jakich wpadli w długi, wizja uczestniczenia w licytacji w ich mieszkaniu, być może w ich obecności jeży mi włosy na karku.
    To mimo wszystko bardzo upokarzająca sytuacja i wolałabym na ich miejscu nie myśleć o tym, że znajomi, znajomi znajomych i może pół miasta wie co mnie spotkało.
    Nie poszłabym.
  • 35wcieniu 11.02.19, 14:11
    A oni u Ciebie bywają? Jak nie a Ci zależy to kup przez kogoś, żeby Cię nie widzieli. Jak u Ciebie bywają i zobaczą że kupiłaś, a nie chcesz (zrozumiałe) to nie kupuj.
  • aandzia43 11.02.19, 14:17
    jola-kotka napisała:

    > Ja kupuje mieszkania z takich licytacji bo sa duzo tansze szybciej sie zwracaja
    > ale nie sa to mieszkania znajomych😀. Skoro to nikt bliski i jestes pewna ze n
    > ie zobacza nigdy u ciebie tego sprzetu to licytuj w czym masz problem?

    Jakiś czas temu ktoś żalił się, ze takie mieszkania pokomornicze to żaden cymes i same problemy (lokatorzy ktorych trzeba wyrzucać, zniszczenia, formalności), a tu się okazuje ze tak jak pisałam jest to świetny interes.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • jola-kotka 11.02.19, 14:44
    Na pierwszej licytacji nie oplaca sie ale na drugiej juz tak. Nie kazde mieszkanie jest zamieszkale , duzo jest zajetych przez komornikow z ktorych juz ludzie sie wyprowadzili i wystawili najpierw na wynajem w celu kasy na rate kredytu. Cos z wynajmem nie szlo bo w rezultacie mieszkanie trafilo na licytacje i takich mieszkan nalezy szukac wtedy nie ma problemu z lokatorami. A najlepsze takie gdzie nikt nie jest zameldowany. Ludzie co nie mieszkaja juz w danym miejscu nie walcza z toba.
  • aandzia43 11.02.19, 15:36
    A najlepsze takie
    > gdzie nikt nie jest zameldowany. Ludzie co nie mieszkaja juz w danym miejscu ni
    > e walcza z toba.

    A takie które są jedynym miejscem zamieszkania dla ludzi/rodziny tez kupujesz?

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • jola-kotka 11.02.19, 15:52
    Nie bo za duzo zabawy z eksmisja .
  • verydry 11.02.19, 16:30
    A ta rodzina dlaczego nie płaciła i wpakowała się w długi?
  • aandzia43 11.02.19, 16:42
    verydry napisała:

    > A ta rodzina dlaczego nie płaciła i wpakowała się w długi?

    A co ty się mnie pytasz, przyczyny mogą być najrozmaitsze. Ale rzadko wina za oplakamy stan rzeczy rozłożona jest równo między wszystkich członków rodziny, najczęściej nawywija jedna czarna owca. No dzieci to raczej chyba nie wink


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • verydry 11.02.19, 16:49
    Licytacje nie odbywają się z dnia na dzień. Jest czas, żeby opanować sytuacje.
  • aandzia43 11.02.19, 17:18
    verydry napisała:

    > Licytacje nie odbywają się z dnia na dzień. Jest czas, żeby opanować sytuacje.

    No i...? Nie wiem c się starasz udowodnić, ze każdy członek rodziny idącej na bruk ponosi taką samą odpowiedzialność za stan rzeczy czyli "a należało im się!"? Bzdura, wiadomo. Że licytacje były, są i będą? Nie musisz nic udowadniać: były, są i będą. Pozwolisz ze nie będę się parać tym procederem, nawet jeśli mnie stać.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • taki-sobie-nick 12.02.19, 00:03
    No dzieci to raczej chyba nie wink


    Dziecię nie może narobić np. długów hazardowych? Takie starsze.
  • fil.lo 11.02.19, 15:40
    Byłoby mi głupio.
  • piataziuta 11.02.19, 16:11
    Nie.
  • umi 11.02.19, 16:21
    Nie, nawet gdyby to nie byli znajomi. Nic z licytacji komorniczej.
  • nangaparbat3 11.02.19, 16:39
    NIe.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • anorektycznazdzira 11.02.19, 17:30
    Nie.


    --
    'Nie musicie dziękować. Wystarczy mnie wielbić na klęczkach' by król Julian
  • bergamotka77 11.02.19, 17:44
    Nie, w zyciu.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.