Dodaj do ulubionych

Pomocy- firma nagina prawo pracy?

11.02.19, 13:56
Firma podpisała z pracownikiem dwa kontrakty na zastępstwo na okres prawie dwóch lat . Następnie była przerwa 4 miesiące w zatrudnieniu. Potem zatrudnienie na zastępstwo innej osoby ale kontrakt na czas nieokreślony z odpowiednia klauzula. Teraz jeszcze podczas trwania tamtego kontraktu proponowany jest kontrakt na czas określony do końca roku.
Czy tak można ? Czy pracownik nie jest jakoś chroniony ?
Edytor zaawansowany
  • profes79 11.02.19, 14:10
    Ale piszesz o Polsce i kodeksowej umowie o pracę?

    Umowa na zastępstwo jest specjalną formą umowy na czas określony - nie ma mowy o czasie nieokreslonym bo koniec umowy jest oznaczony datą przyszłą niepewną (czyli powrotem pracownika zastępowanego do pracy) albo jest wyrażony wprost. Nie ma czegoś takiego jak umowa na zastępstwo na czas nieokreślony bo zaprzecza to w ogóle samej idei takiej umowy.

    Jeżeli podczas trwania umowy na zastępstwo proponuje się zmianę formy na zwykłą umowę na czas określony to i tak wymagane jest albo wypowiedzenie starej umowy i podpisanie nowej albo wypowiedzenie zmieniające (chociaż drugi raz już w ostatnim czasie się spotykam na forum gazety z taką ekwilibrystyką prawną dotyczącą umów czasowych i umów na zastępstwo i cały czas nie mam pewności co w ogóle kieruje pracodawcą budującym takie konstrukcje, skoro w zasadzie jedyną różnicą między umową na zastępstwo a umową na czas określony jest obecnie możliwość nieograniczonego przedłużania umów na zastępstwo, bez stosowania limitu 3 umów/33 miesięcy).

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • milka_jogurtowa 11.02.19, 17:06
    ego do pracy) albo jest wyrażony wprost. Nie
    > ma czegoś takiego jak umowa na zastępstwo na czas nieokreślony bo zaprzecza to
    > w ogóle samej idei takiej umowy.
    >

    No jest na czas nieokreslony i wygasa z dniem powrotu pracownika ( bo nie wiadomo kiedy wroci?)
  • maslova 11.02.19, 18:08
    Umowa na zastępstwo zgodnie z kodeksem pracy jest umową na czas określony.
  • maslova 11.02.19, 18:23
    > cały czas nie mam pewności co w ogóle kieruje pracodawcą budującym takie konstrukcje, skoro w zasadzie jedyną różnicą między umową na zastępstwo a umową na czas określony jest obecnie możliwość nieograniczonego przedłużania umów na zastępstwo, bez stosowania limitu 3 umów/33 miesięcy).

    No właśnie brak limitów jest dla pracodawcy ważny. Sama pracowałam w firmie, w której praktycznie co roku któraś z pracownic zachodziła w ciążę. Większość tych pań zastępowała jedna i ta sama osoba. Nie obejmowały jej limity, dla pracodawcy było to bardzo wygodne.
  • cruella_demon 11.02.19, 19:38
    cały czas nie mam pewności co w ogóle k
    > ieruje pracodawcą budującym takie konstrukcje, skoro w zasadzie jedyną różnicą
    > między umową na zastępstwo a umową na czas określony jest obecnie możliwość nie
    > ograniczonego przedłużania umów na zastępstwo, bez stosowania limitu
    3 umów/33
    > miesięcy).

    No dokładnie właśnie to big_grin
  • profes79 11.02.19, 22:25
    Ok, drogie panie - tylko tu mamy do czynienia ze zmianą z układu bardziej korzystnego dla pracodawcy na mniej korzystny - z zastępstwa na terminową; gdyby było odwrotnie to nie musiałbym się zastanawiać. A w tej chwili i tak te umowy są bardzo podobne; wyjściowo umowa na zastępstwo była bardzo specyficzna i umożłiwiała błyskawiczne (3 dni) zwolnienie pracownika.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • maslova 11.02.19, 23:14
    > Ok, drogie panie - tylko tu mamy do czynienia ze zmianą z układu bardziej korzystnego dla pracodawcy na mniej korzystny
    Teoretycznie tak, ale w praktyce wcale tak nie musi być. Może pracodawca chce w najbliższym czasie zwolnić osobę zastepowaną, a zależy mu na pracowniku zastępującym i dlatego proponuje mu taka umowę.
  • lacunalegis 11.02.19, 15:13
    Pracownik zatrudniony na zastępstwo jest chroniony stosunkowo słabo. Ma zastąpić stałego pracownika na czas jego nieobecności i tylko na ten czas. Pracodawca nie ma obowiązku zaproponowania nowej umowy o pracę po wygaśnięciu umowy na zastępstwo. Po to właśnie istnieje taka forma umowy, żeby po powrocie stałego pracownika pracodawca mógł się łatwo "rozstać" z zastępcą.

    Czy dobrze rozumiem, że umowa na czas określony proponowana jest po zakończeniu umowy na zastępstwo?



  • milka_jogurtowa 11.02.19, 17:08

    Czy dobrze rozumiem, że umowa na czas określony proponowana jest po zakończeniu umowy na zastępstwo?



    Nie ta umowa jest na czas nieokreslony ( opisalam w innej odpowiedzi) i caly czas trwa ale zostala zaproponowana tez umowa na czas okreslony, zeby pracownik sobie wybral…..
  • lacunalegis 11.02.19, 18:48
    milka_jogurtowa napisała:

    > Nie ta umowa jest na czas nieokreslony ( opisalam w innej odpowiedzi) i caly cz
    > as trwa ale zostala zaproponowana tez umowa na czas okreslony, zeby pracownik s
    > obie wybral…..

    OK, rozumiem. W takim razie, tak jak pisałam, umowa na zastępstwo nie gwarantuje nic ponad umowę na czas nieobecności stałego pracownika. Dlatego jest dla pracowników stosunkowo mało korzystna. Rozwiązać umowę na zastępstwo i podpisać nową, na czas określony, można zawsze. Póki obie strony się na to zgadzają, to jest zgodne z prawem.

    O ewentualnym naruszeniu prawa praca można by mówić, gdyby ta umowa na zastępstwo służyła obejściu prawa o kolejnych umowach na czas określony. Tylko żeby to wykazać przed sądem pracy, trzeba by jakoś uprawdopodobnić, że ten nieobecny pracownik to jednak wielka lipa, ktoś, kto wcale nie miał wrócić do pracy, ale był utrzymywany (np. na urlopie bezpłatnym) tylko po to, żeby pracodawca mógł zatrudniać na zastępstwo.
  • milka_jogurtowa 11.02.19, 18:54
    Dziekuje za szczegolowe wyjasnienia. Czyli nowoczesne niewolnictwo.
  • maslova 11.02.19, 19:28
    Chyba trochę przesadzone porównanie.
  • milka_jogurtowa 11.02.19, 17:12
    Po to właśnie istnieje taka forma umowy, żeby po powrocie stałego prac
    > ownika pracodawca mógł się łatwo "rozstać" z zastępcą.
    >
    I tu nie ma problemu, pytanie bylo bardziej czy w przypadku proponowania tej umowy na czas okreslony w takiej sytuacji pracownik nie ma zadnych praw typu ze ona sie przeksztalca w umowe na czas nieokreslony? No bo ile tych umow czasowych ma miec?
  • maslova 11.02.19, 18:09
    Umów na zastępstwo nie foty życia limit 3 umów na czas określony.
  • maslova 11.02.19, 18:10
    * nie foty życia

    Nie dotyczy.... Wrrrr
  • mildenhurst 11.02.19, 17:10
    Kontrakt czy umowa o pracę na zastępstwo? W Polsce umowy kontaktowe nie podlegają prawy pracy. Są to umowy cywilne i z założenia maja służyć wykonaniu określonego zlecenia.
  • milka_jogurtowa 11.02.19, 17:13
    Piszac o kontrakcie masz na mysli umowe o dzielo?

    Nie, to normalna umowa o prace.
  • mildenhurst 11.02.19, 17:17
    Skoro to umowa o pracę to po co piszesz o kontrakcie. Tylko zamęt wprowadzasz. Tak tak można.
  • milka_jogurtowa 11.02.19, 17:43
    No ale co to zmienia, z kontraktem chyba jescze gorzej?
  • maslova 11.02.19, 18:18
    To zmienia, że nie wiadomo, co odpisać autorce.
  • maslova 11.02.19, 18:26
    Aha, ty Ty jesteś autorką 😁 Nie sprawdziłam nicka 😉
  • mildenhurst 11.02.19, 18:20
    Tak bo nijak ma się do Twoje sytuacji. Po co używasz terminów, których nie rozumiesz
  • milka_jogurtowa 11.02.19, 18:33
    To ty za bardzo filozofujesz, pisalam z telefonu, chyba z kontekstu mozna sie domyslic ze codzi o umowe no chyba ze ty pracujesz na umowach o dzielo na zastepstwo smile
  • lacunalegis 11.02.19, 18:52
    mildenhurst napisała:

    > Kontrakt czy umowa o pracę na zastępstwo?

    Dużo ludzi używa słowa "kontrakt" jako synonimu "umowy". To w zasadzie nie jest błąd, w prawie cywilnym jest to jak najbardziej stosowane i przyjęte (mówi się przecież o "prawie kontraktowym").

    Natomiast faktycznie rzadko używa się określenia "kontrakt" do opisywania umów o pracę.
  • maslova 11.02.19, 19:30
    Szczerze to pierwszy raz spotkałam się z określeniem umowy o pracę mianem kontraktu. Nawet w mowie potocznej
  • milka_jogurtowa 11.02.19, 19:57
    No to się zdemaskowałas ze nie pracujesz ani nigdy nie pracowałaś w firmie międzynarodowej wink
  • maslova 11.02.19, 21:05
    No nie pracowałam. I nie bardzo rozumiem określanie tego demaskowaniem, bo nie miałam nigdy zamiaru tego ukrywać. Biorąc pod uwagę, że jednak znacząca większość osób zatrudnianych jest w Polsce na podstawie przepisów kodeksu pracy, to nie jest chyba niczym dziwnym, że stosunek między pracodawcą a pracownikiem określany jest nawet w potocznym języku umową.
  • profes79 11.02.19, 22:26
    Jedyny przypadek kiedy zetknąłem się z określeniem kontrakt to praca dla brytyjskiej firmy. Nie muszę dodawać, ze z polskim prawem pracy nie miało to kompletnie nic wspólnego.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • mildenhurst 11.02.19, 17:20
    Dobrze czujesz pismo nosem. Umowa skończy się w określonym terminie i automatycznie się rozwiąże. Tak, jeśli się zgodzisz to jest to zgodne z prawem.
  • milka_jogurtowa 11.02.19, 17:45
    I te umowy na czas okreslony tez mozna bez konca podpisywac?
  • maslova 11.02.19, 18:12
    Umowy na zastępstwo tak. Umowy na czas określony są objęte limitem 3/33, czyli nie więcej niż 3 umowy w ciągu nie dłuższym niż 33 miesiące.
  • oqoq74 11.02.19, 18:36
    A jeśli przekroczy ten okres, to przekształca się w nieokreśloną.

    Jeszcze taka mała informacja. Jeśli kończy ci się umowa na czas określony np. dziś, a jutro pójdziesz do pracy i Ciebie do tej pracy dopuszczą, to automatycznie nabywasz prawo do umowy na czas nieokreślony.
  • maslova 11.02.19, 18:58
    Umowa o pracę musi być zawarta przed dopuszczeniem do pracy. Jeżeli jest to czwarta umowa (po umowach na czas określony), lub okres zatrudnienia przekroczył limit 33 miesięcy, to nowozawarta umowa z mocy prawa staje się umowa na czas nieokreślony.
  • oqoq74 11.02.19, 19:04
    Co być musi, a jest, to są dwie różne sprawy. Gdyby firmy ściśle przestrzegały przepisów, PiP nie miałby co robić. Poza tym pisałam o innej sytuacji. Jeśli miałabyś mieć kolejną umowę na czas określony i mówią ci, że umowa będzie ale nie ma jej przed przystąpieniem do pracy, a masz do tej pracy przystąpić i pracować, to wtedy mają obowiązek zawrzeć umowę na czas nieokreślony.
  • maslova 11.02.19, 19:33
    Sorry, coś zakręcona dziś jestem, miałam wrażenie, że to Milka zadaje pytanie i jej odpowiedziałam 😀 Dopiero po drugim przeczytaniu zauważyłam, że to jednak nie była Milka i nie było pytanie 😉 Nie pytaj, proszę, jak to możliwe 😉
  • oqoq74 11.02.19, 19:44
    Też czasem tak mamsmile
  • wheels.of.fire 11.02.19, 21:33
    A jeśli ten kontrakt nosiłby znamiona stosunku pracy?

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • maslova 11.02.19, 21:55
    Nie mam pojęcia, jak to jest z kontraktami, w ogóle nie mam do czynienia z taką formą zatrudniania (teraz, gdy Milka mnie zdemaskowała, mogę to otwarcie przyznać 😉) więc wolę na ten temat się nie wypowiadać, aby nie wprowadzić kogoś w błąd.
  • maslova 11.02.19, 18:16
    > Potem zatrudnienie na zastępstwo innej osoby ale kontrakt na czas nieokreślony z odpowiednia klauzula.

    Albo jest błąd w umowie, albo została ci źle przekazana informacja. Umowa na zastępstwo jest z założenia umową na czas określony w celu pełnienia zastępstwa za nieobecnego pracownika. Nie zawsze jest możliwe określenie terminu zakończenia umowy, dlatego najczęściej w umowie się go nie podaje. Jednak umowa kończy się nie później, niż na dzień przed powrotem pracownika zastępowanego do pracy. Nie może być sytuacji, że pracownik zastępujący jest zatrudniony na taką umowę, gdy do pracy wróciła już osoba zastępowana.
  • mildenhurst 11.02.19, 18:22
    Autorka przekombinowala z opisem.
  • maslova 11.02.19, 18:28
    A kiedy teoretycznie powinna się skończyć umowa na zastępstwo?
  • milka_jogurtowa 11.02.19, 18:32
    osoba zastepowana zniknela juz z poltora roku temu i raczej nie ma zamiaru wracac, to jest najsmieszniejsze w tej sytuacji
  • maslova 11.02.19, 18:37
    No ale jakoś usprawiedliwia te nieobecność? A jaki jest powód tej nieobecności?
  • milka_jogurtowa 11.02.19, 18:39
    Osoba uskarzala sie na burn-out i podobno od poltora roku przedstawia jakies zwolnienia od psychologa czy tam psychiatry.
  • saskia44 11.02.19, 19:03
    A mozna tak przez poltora roku? Wrocila w tym czasie do pracy czy tak bez przerwy?
  • maslova 11.02.19, 19:34
    Jeśli firma to akceptuje, to można. Teoretycznie po ok. roku można taką osobę zwolnić, ale obowiązku nie ma.
  • milka_jogurtowa 11.02.19, 19:58
    Ale na jakiej podstawie zwolnić?
    Jest oficjalnie „chora”, przedstawia zwolnienia, na pytania kadr co dalej unika odpowiedzi
    Co możesz zrobić ?
  • maslova 11.02.19, 21:10
    Zgodnie z przepisami chorującego pracownika można zwolnić po wyczerpaniu przez niego przysługującego mu okresu zasiłkowego. To tak w sporym skrócie. Więcej tu:
    www.infor.pl/prawo/zasilki/zasilek-chorobowy/237593,Czy-pracodawca-moze-nas-zwolnic-kiedy-przebywamy-na-zwolnieniu-lekarskim.html
  • saskia44 11.02.19, 21:13
    milka_jogurtowa napisała:

    > Ale na jakiej podstawie zwolnić?
    > Jest oficjalnie „chora”, przedstawia zwolnienia, na pytania kadr co dalej unika
    > odpowiedzi
    > Co możesz zrobić ?

    No zdaje sie ze moze rozwiazac umowe jesli pracownik wykorzystal mksymalny okres zwolnienia lekarskiego przewidziany przez ustawe.

  • milka_jogurtowa 11.02.19, 19:57
    Bez przerwy

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.