Dodaj do ulubionych

Pod namiotami. Turystyka IV kategorii.

12.02.19, 15:35
Czy naprawde wiele z ematek uwaza, ze tylko biedota jezdzi pod namioty? Jest tu ktos, kto nadal lubi kempingowac? My kilka razy w ciagu lata staramy sie gdzies pojechac pod namioty chocby tylko na weekend. Nasza corka uwielbia taki rodzaj wypoczynku my rowniez. Najdluzej jezdzimy na tydzien.
Edytor zaawansowany
  • oqoq74 12.02.19, 15:38
    Mam znajomego, który co roku wyjeżdża z rodziną pod namiot, bo lubi. Stać go na różne luksusy, na wyjazdy zorganizowane, hotele, ale pod namiot lubi jeździć i tyle.
  • profes79 12.02.19, 15:39
    Biedota nie. Ja jednak z wiekiem robię się coraz bardziej wygodny i wolę dach i łózko (jakie by one nie były; noclegi w pamiętającej czasy PRL przyczepie kempingowej mam za sobą w stosunkowo mało odległym przedziale czasowym) niż namiot.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • cauliflowerpl 12.02.19, 15:46
    Mam podobnie, ale z raz czy dwa w roku zdarza mi sie przespac noc w warunkach spartanskich. Ale to w ramach poswiecenia gdy moj facet bierze udzial w dziwnych imprezach typu 24 godzinny wyscig.

    Na 2-3 noce na wakacje tez bym pojwchala, ale to musialoby byc jakies jezioro, las, czyli gdzies, gdzie sie caly czas spedza na zewnatrz. No i ladna pogoda musialaby byc zagwarantowana.
    Generalnie wole nawet najtanszy, ale jednak hotel. Nie mam za to nic przeciwko wspolnym prysznicom na korytarzu na przyklad.
  • berber_rock 12.02.19, 15:41
    Ja.
    Ma ponad 40. Nadal jezdze pid namiot. Najchetniej tam gdzie mizna rozbijac sie na dziko, lazic kilometrami po szlakach z plecakiem na placach i przez 3 dni nie spotkac zywej duszy.
    Czyli najchętniej Skandynawia, ale tez kaniony czy pustynie.
    Pola namiotowe srednio mnie kreca.
    Czasami z dziecakami, czasami bez.

  • mrs.solis 12.02.19, 15:51
    To jestes level hard. Podziwiam. Ja jednak lubie miec dostep do pradu i lazienki z prysznicem. Nie mowic juz o tym, ze chyba bym sie zlala ze strachu jakby mi na tym pustkowiu jakies niedzwiedzie albo wilki kolo namiotu lazily. Jedyny raz kiedy namiotom powiedzialam stanowcze "nie" bylo w parku Yellowstone , niedzwiedzie gryzli skutecznie zniechecily mnie do takiego pomyslu.
  • profes79 12.02.19, 15:57
    Dobra, ale Gryzzli to już jest jednak poziom hardcore; w Polsce to co najwyżej wiewiórka może Ci naubliżać jak jej schowasz żarcie; żeby w miejscach namiotowych natknąć się na zwierzynę kalibru wilka czy niedźwiedzia to już trzeba mieć wybitne szczęście. Koń nas kiedyś odwiedził, bo się okazało, że po ciemku rozbiliśmy sie na skraju pastwiska; jak wsadził łeb do środka namiotu to znajomi mało zawału nie dostali smile

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • mrs.solis 12.02.19, 16:10
    Hahahahaha, ja kiedys obudzilam sie w namiocie, ktory ktos ciagnal za soba. Okazalo sie , ze krowa wychodzaca na lake zahaczyla lancuchem o linke namiotu i nas troche przeciagnela. Tez sie strachu najadlam , bo nie wiedzialam co sie dzieje. Co do wilkow to w Puszczy Noteckiej jest juz ich tyle, ze nawet grzybiarze je widuja w ciagu dnia tak , wiec nie trzeba miec az takiego szczescia smile
  • memphis90 12.02.19, 16:23
    Wilk nie zrobi krzywdy człowiekowi.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • berber_rock 12.02.19, 16:29
    mrs.solis napisała:

    > Hahahahaha, ja kiedys obudzilam sie w namiocie, ktory ktos ciagnal za soba.

    Na polnocy Szwecji obudzilam sie w namiocie, ze stadem pasacych sie reniferow dookola. Milo...
  • kanga_roo 13.02.19, 08:52
    znam w Polsce pola namiotowe, na których trzeba uważać na obuwie i żarcie, bo lokalne lisy kradną smile
    znam też takie, które regularnie odwiedza łoś.
    natomiast z doznań zagranicznych i ekstremalnych, płoszyłam kiedyś dingo waląc łyżką w garnek, bo się bałam, że jak pójdę w krzaczki na siusiu to mnie ugryzą w tyłek. a mój wrzask, kiedy na lodowce turystycznej w namiocie przysiadł pająk większy od dłoni, słychać było chyba ma całej Fraser big_grin
  • berber_rock 12.02.19, 16:20
    profes79 napisał:

    > Dobra, ale Gryzzli to już jest jednak poziom hardcore; w Polsce to co najwyżej
    > wiewiórka może Ci naubliżać jak jej schowasz żarcie; żeby w miejscach namiotowy
    > ch natknąć się na zwierzynę kalibru wilka czy niedźwiedzia to już trzeba mieć w
    > ybitne szczęście

    _nie. Nie trzeba. Potwierdzam ze w Kanadzie wilki czy niedzwiedzie na kempingach sie pojawiają, stad obowiazuja dosyc sztywne reguly, co mozna w namiocie trzymac wlacznie z tym ze nie spusz w ciuchach w ktorych prxygotowywalas wcsesniej barbecue. Ciychy barbecue chowamy do auta w worku foliiwym.
    _ a niedzwiedzie bardziej boja sie ludzi niz lydzie niedzwiedzi, wiec nie beda nikogo atakowac jak nie ma po co _patrz wyzej.

  • profes79 12.02.19, 16:42
    Ok, ale ja pisałem o Polsce smile To, że w Kanadzie czy niektórych regionach USA trzeba uważać na niedźwiedzie absolutnie nie jest dla mnie zaskoczeniem.

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • homohominilupus 13.02.19, 08:06
    profes79 napisał:

    > Dobra, ale Gryzzli to już jest jednak poziom hardcore; w Polsce to co najwyżej
    > wiewiórka może Ci naubliżać jak jej schowasz żarcie;
    >
    😁 chciałabym to zobaczyć



    --
    Early to bed and early to rise makes a man wealthy and healthy and wise wink
  • profes79 13.02.19, 09:08
    Chowaliśmy jedzenie pod tropik, i któregoś razu okazało się, że wiewiórka dobrała się do masła. Schowaliśmy więc zapasy do środka i rano ja wstaliśmy to z drzewa dobiegło nas obrażone skrzeczenie i poleciały jedna czy dwie szyszki wskazujące na focha rudzielca smile

    --
    Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
  • homohominilupus 13.02.19, 12:44
    świetne wink))
    one tak fajnie skrzeczą z gałęzi na psa

    --
    Early to bed and early to rise makes a man wealthy and healthy and wise wink
  • volta2 13.02.19, 09:17
    no niekoniecznie, w tworylnem niedźwiedź się koło nas kręcił, był czerwiec, jeszcze przed otwarciem baz studenckich, jak wróciliśmy do domu to się okazało że bazy tam nie będzie bo utworzono coś w rodzaju terenu dla misiów.

    ja oczywiscie nie wiedziałam czemu mój facet nie idzie spać, tylko do ognia podkłada, żarcie chowa a on po powrocie się przyznał
  • berber_rock 12.02.19, 16:26
    mrs.solis napisała:

    > To jestes level hard. Podziwiam. Ja jednak lubie miec dostep do pradu
    _ tez lubie, jednak nie wszędzie sie da - takie na przyklad dzikie gory kirgistanu... No mozna w jurcie ale to niczego nie zmienia jesli chodzi o łazienkę.
  • bigzaganiacz 12.02.19, 15:57
    robienie kloca do reklamowki jest pewnie super
  • memphis90 12.02.19, 16:24
    Do jakiej reklamówki???

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • aandzia43 12.02.19, 17:45
    Najlepiej nieprzemakalnej big_grin

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • mrs.solis 12.02.19, 18:18
    Tak, pod namiotami sra sie do reklamowek, a pozniej przytracza sie gowienko w torebce do plecaka i niesie ze soba.
  • memphis90 12.02.19, 19:01
    Eeee, pierwsze słyszę. A co się stało z ekologiczną saperką...? Kupa zawinieta w worek foliowy, wyrzucona do odpadów komunalnych, to raczej stoi na bakier z ekologią uncertain

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • mrs.solis 12.02.19, 19:24
    To byl zart. Oczywiscie, ze lepiej kupe zostawic na wolnym powietrzu, niz zawinac ja w worek foliowy i zostawic badz wyrzucac do smieci.
  • 35wcieniu 13.02.19, 08:47
    Niektórzy są też fanami tej taktyki w przypadku odchodów psich. big_grin
  • mrs.solis 13.02.19, 15:55
    35wcieniu napisał(a):

    > Niektórzy są też fanami tej taktyki w przypadku odchodów psich. big_grin

    Juz dawno zauwazylam ten trend. Teraz ktos w mojej okolicy pozostawia psie gowno w fioletowych workach. Sa praktycznie wszedzie gdzie chodze wokol swojego miejsca zamieszkania , wiec robi to jedna i ta sama osoba.
  • bigzaganiacz 13.02.19, 12:50
    To byl zart. Oczywiscie, ze lepiej kupe zostawic na wolnym powietrzu, niz zawinac ja w worek foliowy i zostawic badz wyrzucac do smieci.


    jak bardzo lepiej widac to na dzikich polach namiotowych zasranych dookola
  • arwena_11 13.02.19, 08:26
    O saperkach to chyba już mało kto wie, że istnieją i do czego służą. Namiotom zawsze mówiłam "NIE". Porządny dach nad głową to podstawa. Za to na jachtach mogłam spędzać duużo czasu. Oczywiście słowo jacht jest nadużyciem, jeżeli weźmie się pod uwagę takiego Oriona czy Kormorana big_grin.
    Ale teraz koniec sierpnia/wrzesień strach cumować na dziko. W lesie nie da się przejść, żeby nie wleźć w jakąś minę. Wszędzie upstrzone papierami.
  • 1matka-polka 13.02.19, 10:22
    Mina jak mina ale kleszcze!

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • 1matka-polka 12.02.19, 17:50
    Walisz w reklamowke w namiocie a potem niesiesz do lasu???

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • berber_rock 12.02.19, 15:43
    Aha srednio mnie kreci co uwaza wiekszosc matek. To nie jest powód zeby czegos nie robic.
  • curry1 12.02.19, 15:44
    My jeździmy od 5 lat - co roku, na ogół na 10 dni. Z trójką dzieci. Nie ukrywam, że jest taniej. Ale frajda też duża, bo otwierasz namiot i dzieci są na dworze smile I nie ma jękolenia - mamo, chodźmy na plac zabaw, na dwór itd.
  • mrs.solis 12.02.19, 15:59
    No to jest raj przede wszystkim dla dzieci. Najfajniej jest, jak jedzie sie wieksza ekipa ludzi z dzieciakami. W zadnym hotelu nie maja tyle zabawy ile maja pod namiotami.
  • tol8 12.02.19, 15:46
    Ja lubię. Nie lubię cudzych łóżek i szafek. W namiocie mamy wszystko swoje, łącznie z pościelą i poszwami. Poza tym można się rozbić kilka metrów od lustra wody. I zmienić kierunek przy braku pogody smile
    Lubię spać na dworze, a w namiocie to dwa tygodnie takiego obcowania z naturą. Prąd i woda jest na parceli, wspólne łazienki nam nie przeszkadzają.

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • tol8 12.02.19, 15:48
    No i cena- w Polsce lux camping to 60-120zł za dobę za cztery osoby i psa. W Chorwacji wychodziło koło 160-180zł. Na Węgrzech koło 85zł.
    Mamy swoją kuchenkę, stół, krzesła i lodówkę.

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • berber_rock 12.02.19, 16:22
    tol8 napisała:

    > Ja lubię. Nie lubię cudzych łóżek i szafek. W namiocie mamy wszystko swoje, łąc
    > znie z pościelą i poszwami.
    Z CZYM NA BOGA??? słowo pierwszy raz spitkalam kogos kto pod namiot bierze koldre.
  • verydry 12.02.19, 17:58
    Bo tol8 jeździ na camping w wersji lux. Nie doczytałas? 😉
  • biala_ladecka 12.02.19, 19:13
    Ja tez zabieram koldry smile
    Spiwory mamy, ale nie ma to jak domowa kolderka.

    --
    Spongebob, gdybym dostawał dolara za każdy mózg którego nie masz, miałbym dolara ~~ Skalmar
  • berber_rock 12.02.19, 20:56
    To wrecz fantastyczny pomysl na deszczowa pigode te koldry.
  • biala_ladecka 12.02.19, 22:26
    Nie wiem jak u ciebie ale w moim namiocie jest sucho.

    --
    Spongebob, gdybym dostawał dolara za każdy mózg którego nie masz, miałbym dolara ~~ Skalmar
  • 35wcieniu 13.02.19, 08:44
    big_grin big_grin big_grin Suchuteńko, zero wilgoci, nawet wlos się nie skreci, wiadomo. Ematki tak mają, ostatnio była tu taka co mieszka przy ruchliwych drogach ale na jej podwórko smog nie przychodzi big_grin
  • juuuu7 13.02.19, 11:39
    Dokladnie...
  • katriel 12.02.19, 19:22
    > pierwszy raz spitkalam kogos kto pod namiot bierze koldre.

    Ale ona nie napisała, że bierze kołdrę, tylko że bierze poszwy. Jest taki patent - stosowany niegdyś np. w schroniskach młodzieżowych - że nie dźwiga się ze sobą cięzkiego śpiwora, tylko samą poszwę od kołdry, i śpi się w tej poszwie wewnątrz, z wierzchu przykrywając kocem, kołdrą czy cokolwiek akurat jest dostępne. W ten sposób twoje ciało dotyka tylko twojej osobistej pościeli, więc wymogi higieny są zachowane bez konieczności płacenia za wynajem pościeli. Pod namiotem to wprawdzie trochę bez sensu, jeśli i tak śpisz we własnym śpiworze, ale może tol8 ma jakiś powód, żeby jednak te poszwy brać.

    --
    There is a horse in aisle five.
  • eliszka25 13.02.19, 08:31
    katriel napisała:

    >
    > Ale ona nie napisała, że bierze kołdrę, tylko że bierze poszwy. Jest taki paten
    > t - stosowany niegdyś np. w schroniskach młodzieżowych - że nie dźwiga się ze s
    > obą cięzkiego śpiwora, tylko samą poszwę od kołdry, i śpi się w tej poszwie wew
    > nątrz, z wierzchu przykrywając kocem, kołdrą czy cokolwiek akurat jest dostępne
    > . W ten sposób twoje ciało dotyka tylko twojej osobistej pościeli

    Stosowaliśmy ten patent na obozach wędrownych. Jak się chodzi z plecakiem od schroniska do schroniska przez 2 tygodnie, to liczy się każdy gram dźwigamy na plecach i każdy centymetr w plecaku. Poszewka z jednoosobowej kołdry jest lżejsza i zajmuje o wiele mniej miejsca niż śpiwór.
  • juuuu7 13.02.19, 11:37
    Nowoczesne spiwory sa lekkie i nic dzwigac nie trzeba
  • tol8 13.02.19, 16:36
    z kołdrą, gorąco polecam w polskie góry lub nad morze, bo ziiiimno w nocy jak cholera smile

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • lot_w_kosmos 13.02.19, 08:52
    Tol8 dopiero byłaś bywalczynią najdroższych kurortów, już pod namiot???
    🤣 🤣 🤣 🤣
  • sundace46 13.02.19, 09:26
    lot_w_kosmos napisała:

    > Tol8 dopiero byłaś bywalczynią najdroższych kurortów, już pod namiot???
    > 🤣 🤣 🤣 🤣

    Przy czym zauważ, raz na campingu to jest przyczepa, aż wszyscy patrzą z zazdrością,a raz namiot, zależnie od chęci fantazjowania tol8. big_grin
  • tol8 13.02.19, 16:35
    aleś błysnęła pustym mózgowiem
    jeżdżę i na rejsy po morzach, na eskapady namiotowe, na apartamenty z booking, na przyczepy lub domki holenderskie a nawet do hoteli- zależy z kim, kiedy i dokąd

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • lot_w_kosmos 13.02.19, 20:19
    I wyludzasz to i tamto w opiece społecznej surprised
    😂 😂 😂
  • triss_merigold6 12.02.19, 15:47
    Jeździłam z rodzicami w dzieciństwie i ze znajomymi w czasach studenckich, bo było najtaniej. Teraz od lat nie, jestem zbyt wygodna, chcę odpocząć, mieć pod ręką łazienkę i przynajmniej aneks kuchenny. Syn namiotowo realizuje się w harcerstwie, ja toleruję namiot w warunkach rajdu konnego.
  • grru 12.02.19, 15:48
    Ja lubię. Bardzo lubię też różnego rodzaju bazy namiotowe i tzw. chałupy beskidzkie.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • kanga_roo 12.02.19, 15:49
    my. cena owszem, ma znaczenie, ale dla mnie najfajniejsze jest mieszkanie w różnych niesamowitych miejscach: nad samym brzegiem górskiej rzeki, na górskiej łące, na brzegu jeziora, w lesie, czy tuż przy wydmach/plaży. dla mnie duży namiot, plus komplet sprzętu campingowego, plus różne udogodnienia typu hamaki powodują, że mam swój "domek" tam, gdzie wypoczywam. chociaż w tym roku zrobiłam wyjątek, i mieszkaliśmy przez tydzień na tratwie smile
  • mrs.solis 12.02.19, 16:02
    Tratwa brzmi ciekawie. Mozesz podpowiedziec jak to wygladalo? Namiot mieliscie na tratwie czy jak?
  • ras.szamra 12.02.19, 16:50
    Mrs.solis, ja nigdy nie bylam, wiec z wlasnego doswiadczenia nie powiem. Ale byli znajomi - wrocili zachwyceni. Wyszukaj sobie w Google spływ tratwa Biebrza smile
  • mrs.solis 12.02.19, 18:22
    Ale super sprawa!!!! Nic tylko brac wedke i ryby dodatkowo lowic.
  • kanga_roo 13.02.19, 08:16
    tak właśnie, tratwy na Biebrzy to taka super sprawa, że ja bym mogła całe wakacje pływać. może wtedy pokonałabym, zresztą, jakiś sensowny dystans, bo w tydzień (tyle byliśmy) moja ekipa ledwo zdążyła nacieszyć się przyrodą i rzeką, wybawić na tratwie i w wodzie, odpocząć, porobić zdjęcia, poopalać się (ryb nie łowimy, tyle co dzieci podbierakiem w celach obserwacyjnych i z powrotem do rzeki), pospacerować po łąkach. do wioseł i pychów trzeba było gonić smile
    tratwy można wygooglać, myśmy pływali taką z Biebrza24, jest naprawdę bardzo ergonomiczna, solidna i dobrze wyposażona. dla dwóch osób idealna, dla czterech osób wygodna, my mieliśmy trochę trudniej bo byliśmy we czworo plus duży pies. ale rzeka i łąki były nasze smile
  • tol8 13.02.19, 16:36
    ooo, marzą mi się te tratwy strasznie, ale mąż nie chce się przekonać

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • milva24 12.02.19, 15:50
    My też jeździmy przeważnie na weekend. Największą frajdę mają z tego dzieci.
  • echtom 12.02.19, 15:53
    Ja to odbieram raczej jako ulubiony styl wypoczynku, a nie wymuszony sytuacją finansową. Kompletnie nie moja bajka, wolę tani hostel.

    --
    "Co mówi o naszym społeczeństwie fakt, że generuje ono wybitnie niskie zapotrzebowanie na utalentowanych poetów i muzyków, ale za to nieskończone na prawników korporacyjnych? (Odpowiedź: gdy 1% populacji rozporządza większością bogactwa, to co nazywamy „rynkiem” odzwierciedla to, co ów 1%, i nikt inny, uzna za potrzebne czy ważne.)"
  • bi_scotti 12.02.19, 16:01
    Camping rulez smile Sa niestety kraje/miejsca/pogody, w ktorych sie nie da ale ogolnie to jest to wciaz nasza preferred forma wypoczynku/noclegu/relaksu. Dobrze czuc Matke Ziemie tak blisko ... smile Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • solejrolia 12.02.19, 16:06
    Odkąd zrobiłąm się wygodna, a w zasadzie odkąd pogoda w Polsce stałą się nieprzewidywalna (np w środku lata, za dnia upał, w nocy okolice 5stopni) , to już nie korzystam z tej formy wypoczynku.
    Ale ogólnie to super sposób na wyjazdy, i całe lata jeździłam, i świetnie bawiłam się na kempingachwink

    --
    Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
  • muchy_w_nosie 12.02.19, 16:14
    Chciałam ostatnio zakupić cały sprzęt biwakowy na raz - wyszło drożej niż wakacje na Majorce.
    Do tego opłaty za miejse na fajnym kempingu i wyjdze ci że to luksus a nie przejaw biedy. Owszem możesz zbierać sprzęt przez pół roku ale pierwsze koszty powalają i tak.
  • mrs.solis 12.02.19, 18:26
    No nikt nie mowil, ze sprzet jest tani tongue_out Dlatego jesli czegos potrzebujemy kupujemy na wyprzedazach po sezonie.
  • grru 12.02.19, 21:47
    Przejechałam kiedyś ładny kawałek Rumunii śpiąc w namiocie odkupionym od znajomego za 50 zł i też dało radę.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • kanga_roo 13.02.19, 08:45
    muchy_w_nosie napisał(a):

    Chciałam ostatnio zakupić cały sprzęt biwakowy na raz - wyszło drożej niż wakacje na Majorce.

    ale na Majorce będziesz raz, a sprzęt posłuży latami. my mamy stolik i krzesełka ponad dwudziestoletnie, śpiwory też już ponad 10 lat mają, podobnie koce, menażki, kuchenka... namiot jeden ma osiem lat, drugi (mniejszy) już pełnoletni smile zmieniamy częściej materace (bo się łatwo niszczą), latarki (bo teraz są ledowe), dokupujemy fajne gadżety typu hamaki, koce piknikowe czy sprzęt dla dzieci (rosną).

    czteroosobowy, wypasiony namiot zwrócił nam się już w pierwsze wakacje (kupno namiotu plus dwa tygodnie na campingu nad morzem wyniosło tyle, co wynajęcie na ten czas pokoju), więc ja nie narzekam.
  • szmytka1 13.02.19, 10:35
    Ale gdzie to wszystko trzymac, jesli mieszka sie na 50 metrach?
  • kanga_roo 13.02.19, 10:47
    musiałabym zapytać znajomych, którzy mieszkają na 40 metrach smile
    a serio, to problematyczny może być co najwyżej duży namiot i stół z krzesełkami. wtedy pozostaje piwnica. reszta nie zajmuje dużo miejsca - no zwyczajnie nie może, skoro docelowo musi być przewieziona samochodem osobowym, razem z ekipą i bagażem osobistym.
  • maaria33 12.02.19, 16:14
    I bogaci jeżdżą pod namiot i biedota na AI w Egipcie. Nic nie jest proste. Ważne, żeby nam było wygodnie.
  • tol8 13.02.19, 16:37
    dokładnie tak, za all w Egipcie płacę niecały tysiąc za tydzień, ale tam to tylko nurkowanie i opalanie

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • heca7 12.02.19, 16:19
    Co roku, o ile jest ładna pogoda zabieramy namiot i jedziemy na Mazury na jedno, konkretne pole namiotowe. Na cztery dni. Warunki dość prymitywne ale widoki ładne, pustka, jezioro czyste i ciche.
    Poza tym w tym roku w sierpniu robimy objazdówkę Litwa, Łotwa, Szwecja, Norwegia, Dania i Niemcy- zabieramy namiot bo 1/3 noclegów będzie na polu namiotowym.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • hanusinamama 12.02.19, 16:19
    Bardzo lubiłam. Planuje jak dzieci podrosna zabrac je na pod namiot. Moi rodzice jezdzili z nami pod namioty na Hel. Z tego co mama mówi to teraz wcale to nie ejst takie super tanie w porównaniu z tym co było te 30 lat temu. Poza tym mam zyci czy ktos uwaza moj sposób spedzania czasu za modny albo adekwatny do tego co zarabiam. MOj urlop moja sprawa jak spedzam.
  • ruscello 12.02.19, 16:21
    Nie uważam tak, choć rzeczywiście większość tanich licealnych i studenckich wyjazdów odbyła się pod namiotami smile Teraz jedna noc to dla mnie max, po wypadku kręgosłup ma swoje wymagania.
  • memphis90 12.02.19, 16:22
    Mam złe doświadczenia z campingiem - napieprz... basami z aut od rana do wieczora, pijackie hałasy przez pół nocy, w jednym roku nawet jakiś kretyn zaczął jeździć samochodem po namiotach uncertain W dodatku zawsze może kogoś zaatakować wściekły kot. Chciałabym tak, jak w amerykańskim filmie - samotny namiot nad rzeką lub jeziorem, ognisko, ale bez pumy/niedźwiedzia.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • heca7 12.02.19, 18:29
    Żadnych samotnych namiotów suspicious
    www.youtube.com/watch?v=4Xphfb7X7F0

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • memphis90 13.02.19, 08:11
    Ale to był namiot 8, czyli obok musiało być 7 innych...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • heca7 13.02.19, 15:58
    Do dziś się zastanawiam jak ktoś mógł zostawić na noc trzy małe dziewczynki w namiocie w oddaleniu od innych namiotów, gdzieś z boku ciemnej ścieżki. Bez jakiegokolwiek opiekuna.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • mrs.solis 12.02.19, 18:31
    Na polach namiotowych obowiazuje cisza nocna od 22. Jeszcze nigdy sie nie spotkalam, zeby ktos odwalil taka wioche o jakiej piszesz. Gdyby tak mial wygladac moj wypoczynek to dalabym sobie spokoj.
  • snakelilith 12.02.19, 17:24
    Za wygodna jednak już jestem. Ale, że nienawidzę hoteli, to wynajmuję domki letniskowe, takie w przyrodzie i z dużym hektarem wokół, by być u siebie i wyjść rano z kawą boso prosto na trawę. I zwłaszcza w Skandynawii uważam to za lepsze wyjście bo jednak dni latem z temperaturą 13 stopni i poziomo padającym deszczem też się tam zdarzają, w namiocie średnia jednak przyjemność. W domkach letniskowych miałam też przyjemność z różną zwierzyną - sarny, jaszczurki, żaby, cudne pająki, a nawet lisy podchodzące wieczorem pod samo okno, raz nawet mieliśmy borsuka jako gościa, więc nie uważam, że tylko namiot daje kontakt z przyrodą.
  • leanne_paul_piper 12.02.19, 17:46
    Ostatnio pod namiotem bylam w rezerwacie Masai Mara, ale nie byl to taki stricte namiot, bo lazienke mial jednak murowana. No i balam sie, ze malpy rozsuna zamek😉. A tak poza tym to wole jednak hotele z wygodnym lozkiem. Albo apartamencik lub chatke z wlasna kuchnia.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/sf/he/nft5/qBHUxlKnHaFfchawNA.jpg
  • margotka28 12.02.19, 19:10
    Lubię na krótkie wypady weekendowe na kajaki.
  • biala_ladecka 12.02.19, 19:16
    Camping to juz od dawna nie jest hobby dla ubogich. Dobre rodzinne namioty ida w tysiace zlotych, o reszcie sprzetu i oplatach na najlepszych campingach nie wspominajac.

    --
    Spongebob, gdybym dostawał dolara za każdy mózg którego nie masz, miałbym dolara ~~ Skalmar
  • little_fish 12.02.19, 20:04
    Bardzo lubię campingi, ale nie z namiotem a przyczepą
  • cruella_demon 12.02.19, 21:19
    Ja nie uważam, ale sama nienawidzę tej formy wypoczynku. ostatni raz pod namiotem byłam w czasach szkolnych i niech tak pozostanie wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka