Dodaj do ulubionych

Liberalizm może jest sprawiedliwy, ale okrutny

12.02.19, 19:03
A przede wszystkim niepraktyczny. Liberałów nie interesuje zmniejszanie poziomu ubóstwa w społeczeństwie i inne skuteczne działania. Dla liberała się liczy jedynie to, żeby sprytny i zaradny w jak najmniejszym stopniu dzielił się z tymi mniej zdolnymi i cwanymi, o gorszym zdrowiu. Bo to jest uczciwe i sprawiedliwe. Jednak polityka nie ma być sztuką dla sztuki i dążeniem do likwidacji podatków, bo tak będzie najbardziej ideowo. Polityka na być skuteczna i wdrażać realne działania. Liberałowie chcą żeby bogaty był jeszcze bardziej bogaty, a biedny jeszcze biedniejszy,w ramach kary za swoje ograniczenia. Bo tak będzie sprawiedliwie. Może i sprawiedliwie, ale niepraktycznie i nieskutecznie.


--
Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
Edytor zaawansowany
  • paniusiapobuleczki 12.02.19, 23:24
    Sprawiedliwy ale niepraktyczny? Nie bardzo rozumiem to zestawienie. Chyba po prostu żal ci dąpę ściska, że nie masz kasy i tak se klepiesz.
  • wheels.of.fire 13.02.19, 07:45
    Mam tyle kasy, ile mam. Wystarczająco by spełniać swoje potrzeby, ubrać się przyzwoicie by móc umawiać się na seks bez związku ze świeżo upieczonymi absolwentkami uczelni. Wszak nie zależy mi na umawianiu się z panną z dzieckiem i wydawaniu pieniędzy na nie.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • ajaksiowa 13.02.19, 07:52
    Dzięki za wątek,wreszcie wiem co on jest ten lib......👍
  • princesswhitewolf 14.02.19, 13:31
    >Mam tyle kasy, ile mam. Wystarczająco by spełniać swoje potrzeby, ubrać się przyzwoicie by móc umawiać się na seks bez związku ze świeżo upieczonymi absolwentkami uczelni.

    a co ma umawianie z kimkolwiek do pieniedzy jesli nie sa to prostytutki? Kobiety ktore umawiaja sie tylko ze wzgl na pieniadze typu ( co kto mi postawi) to tez prostytutki
  • iwoniaw 14.02.19, 13:59
    Zdaniem józka absolutnie WSZYSTKIE kobiety właśnie takie są. Wchodzą w bliskie relacje, także seksualne, WYŁĄCZNIE mając na uwadze, ile na tym skorzystają materialnie. Nie wiem więc, czy na pewno chcesz z nim dyskutować big_grin


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • wheels.of.fire 14.02.19, 18:30
    Każda kobieta patrzy na tzw. zaradność. Facet ma być życiowy i konkretny. A jak jest dużym dzieckiem, to musi być mieć kasę. Wtedy to może być piłkarzem rozwiniętym emocjonalnie na poziomie dziecka.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • iwoniaw 14.02.19, 18:57
    wheels.of.fire napisał:

    > Każda kobieta patrzy na


    Daruj sobie ten żałosny mansplaining józiu - na co patrzy "każda kobieta", z przyczyn oczywistych wiesz mniej od dowolnej ematki.


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • fawiarina 15.02.19, 19:59
    wheels.of.fire napisał:

    > Mam tyle kasy, ile mam. Wystarczająco by spełniać swoje potrzeby, ubrać się prz
    > yzwoicie by móc umawiać się na seks bez związku ze świeżo upieczonymi absolwent
    > kami uczelni. Wszak nie zależy mi na umawianiu się z panną z dzieckiem i wydawa
    > niu pieniędzy na nie.
    >

    Weź, weź. Coś ci się pomyliło. Też mam dziecko a jakoś nikt na nie kasy nie musi wydawać oprócz mnie i jej ojca. Nie chcesz robić komuś prezentów, nie robisz, proste. Inna sprawa, że brzmisz jak dusigrosz i prostak. Szkoda ci kasy, to nawet za bezdzietną nie powinieneś się oglądać. Bo wszak w jakimś momencie życia będziesz musiał ją utrzymywać, bo choroba, ciąża czy inne nieszczęście. A tobie będzie żal tyłek ściskał.
  • wheels.of.fire 15.02.19, 20:52
    Nie jestem dusigroszem. Miałem dziewczynę, to wydawałem na nią pieniądze. Sporo kasy w tamtą relację wtopiłem, bym pewnie miał większy wkład na mieszkanie gdyby nie tamten epizod. Teraz miałbym odpowiednio niższą ratę lub większą chałupę.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • hanusinamama 13.02.19, 00:02
    Człowieku weż sie do roboty, zmien zawód, wyjedz do innego miasta..naucz sie języka. Zrób coś zeby zmienic swoj status materialny bo od samego marudzenia nikt jeszcze sie nie wzbogacił. Powiem ci czemu baby nie masz. Nic tak chyba nie wkurza kobiet jak taki wieczny malkontent i maruda...
  • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa 13.02.19, 00:29
    hanusinamama napisała:

    > urza kobiet jak taki wieczny malkontent i maruda...

    ...któremu w życiu wyszły tylko włosy....

    Amen Siostro!

    Xsioonc
  • wheels.of.fire 13.02.19, 07:42
    Aktualna sytuacja moje osobiste potrzeby zaspokaja, a tutaj mieszkam we własnym mieszkaniu i jest mi dobrze. Status mógłby być lepszy, ale nie zamierzam dla większej kasy sortować kurczaków po 10 godzin dziennie w jakiejś Irlandii.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • ficus_carica 13.02.19, 08:01
    wheels.of.fire napisał:

    > nie zamierzam dla w
    > iększej kasy sortować kurczaków po 10 godzin dziennie w jakiejś Irlandii.
    >

    A trzeba było się uczyć.


    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • arwena_11 13.02.19, 08:50
    No jeżeli tylko to umiesz - to może trzeba się dokształcić?
  • wheels.of.fire 13.02.19, 10:51
    Pracuję w korpo PL, ale na kurczakach zarobiłbym więcej.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • ficus_carica 13.02.19, 11:47
    Sprzątasz kible na 1/8 etatu w tej korpo?

    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • wheels.of.fire 13.02.19, 16:17
    A nawet jeśli, to powód by mnie nie szanować?

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • ficus_carica 14.02.19, 12:57
    Jeśli tak, to jesteś leniwym nieukiem. Trudno takich szanować.

    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • wheels.of.fire 14.02.19, 16:15
    Jak widzisz nie jest tak, mam zdolność kredytową, utrzymuję się sam i mieszkam na swoim.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • iwles 14.02.19, 20:59
    wheels.of.fire napisał:

    > Jak widzisz nie jest tak, mam zdolność kredytową, utrzymuję się sam i mieszkam
    > na swoim.
    >

    ... i w walentykowy wieczor siedze na forum emama 😜



    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • wheels.of.fire 14.02.19, 21:26
    Nie uznaję amerykańskiej komercji, poza tym zdolności interpersonalne w relacjach damsko-męskich mam słabe i nie chce mi się stawać na głowie i gimnastykować by umówić się z kobietą. Mam już swoje starokawalerskie nawyki i naturę samotnika.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • wheels.of.fire 14.02.19, 21:27
    Poza tym jestem po 30tce, kiepski wiek by kogoś poznawać. Jest już trudniej.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • ficus_carica 16.02.19, 10:06
    wheels.of.fire napisał:

    > mam zdolność kredytową,

    Większość frankowiczow MIAŁA zdolność kredytową.

    > mieszkam na swoim

    Na bankowym 😜
    -
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • wheels.of.fire 16.02.19, 10:53
    Lepsze to niż mieszkać kątem u mamusi.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • ficus_carica 16.02.19, 11:26
    Ale gorsze niż mieszkać we własnym.

    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • wheels.of.fire 16.02.19, 11:37
    Studentce można zaproponować już kredytowanym :p

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • ficus_carica 16.02.19, 12:07
    Przypomnij nam ile studentek puknąłeś?

    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • tanebo2.0 16.02.19, 12:09
    Chyba samochodem...

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • ficus_carica 16.02.19, 12:12
    tanebo2.0 napisał:

    > Chyba samochodem...
    >

    Też nie 😜


    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • turzyca 13.02.19, 09:19
    A ktoś mówi o kurczakach?

    Gdybyś zamiast pisać post na ematce nauczył się jednego słowa w obcym języku, to teraz miałbyś słownictwo na poziomie proficiency. Uwzględniając liczbę postów.

    --
    Wróżenie z fusów.
  • iwles 13.02.19, 14:39
    wheels.of.fire napisał:

    > Aktualna sytuacja moje osobiste potrzeby zaspokaja, a tutaj mieszkam we własnym
    > mieszkaniu i jest mi dobrze. Status mógłby być lepszy, ale nie zamierzam dla w
    > iększej kasy sortować kurczaków po 10 godzin dziennie w jakiejś Irlandii.
    >


    na tym właśnie polega liberalizm: mógłbyś, ale ci się nie chce. To ty decydujesz.
    Masz za co Bogu dziękować i jednoczęsnie modlić się, by Pis nie zdążył wszystkiego do końca zepsuć.


  • wheels.of.fire 13.02.19, 16:17
    W Polsce żadnego liberalizmu nie ma.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • iwles 13.02.19, 17:12
    Od 3 lat faktycznie coraz go mniej.


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • wheels.of.fire 13.02.19, 17:51
    Dla mnie mogą być czebole jak w Korei Południowej.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • tanebo2.0 13.02.19, 18:17
    Te które płaciły koreańczykom miseczkę ryżu?

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • reinadelafiesta 15.02.19, 13:23
    A szkoda. Zarobiłbyś więcej przy tych kurczakach i mógłbyś wyższymi podatkami wspomóc biednych. Egoizm przez Ciebie przemawia.

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • wheels.of.fire 15.02.19, 16:28
    Nie jestem skrajnym materialistą, cenię sobie swoje zdrowie. Niektórzy jak ja, mają dość minimalistyczne podejście do życia.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • reinadelafiesta 15.02.19, 16:54
    Ale są tacy, którzy są skrajnymi materialistami: lubią robić pieniądze, latać prywatnymi odrzutowcami i tarzać się w gotówce. I wolno im, jeśli to robią zgodnie z prawem. Tym bardziej, że za podatki, które oni płacą, utrzymuje się znacznie więcej potrzebujących, niż za Twoje. I skoro oni nie mówią, co masz ze swoimi moniakami robić, to może Ty też im do kieszeni nie zaglądaj i nie rządź się ich kasą?

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • wheels.of.fire 15.02.19, 18:49
    Oni jak najbardziej wpływają na moje życie jako lobbyści chcący wpływać na poziom życia w moim kraju. Bogaci rządzą światem, bardziej niż politycy.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • reinadelafiesta 15.02.19, 20:07
    Przyjmijmy, że jest tak jak mówisz. Osobiście wolę, żeby na moje życie wpływali ci, którzy są zdolni, pracowici i coś w życiu osiągneli. Jestem spokojna, że gałęzi na której siedzą nie podetną, a i ja przy nich nie umrę z głodu.Tę koroprację, w której pracujesz, stworzył ktoś z pomysłem, pieniędzmi,chęcią do roboty, skłonny do ryzykowania własnymi pieniędzmi. Dał Ci (i innym) szansę zarobienia na przyzwoite życie. Gdybyś w tym względzie miał liczyć na głupiego, leniwego roszczeniowca, któremu " się należy" bo on jest biedny, to byście razem tynk lizali z głodu.


    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • alka7777 15.02.19, 20:35
    to trzeba było się lepiej uczyć Józku, a nie narzekać przed albo po 30 że tobie się nie podoba Ci się twoje życie. Miałeś możliwości, my starsze od ciebie nie i co teraz płaczesz że to twoja krzywda to wina bogatych??? a może ty nie wykorzystałeś szansy jaką miałeś. pomyśl jeśli potrafisz
  • maly_fiolek 14.02.19, 11:26
    @hanusinamama a co jeśli ktoś urodził się z IQ poniżej 90 i nie jest fizycznie w stanie nauczyć się jezyków i wykonywać bardziej zaawansowanych zadań?
  • kokosowy15 14.02.19, 12:08
    Jako jednostki społecznie nieprzydatną należy się go pozbyć. Taki nowoczesny odpowiednik Skały Tarpejskiej.
  • matacznik 14.02.19, 12:17
    kokosowy15 napisał(a):

    > Jako jednostki społecznie nieprzydatną należy się go pozbyć.
    > Taki nowoczesny odpowiednik Skały Tarpejskiej.
    >
    Ze Skały Tarpejskiej zrzucano krzywoprzysięzców w Rzymie.
    Nierokujące dzieci w Sparcie zrzucano z góry Tajget. Też na "T".
  • kokosowy15 14.02.19, 12:53
    Dziękuję.
  • natalia.nat 14.02.19, 14:50
    Ma żyć po prostu biedniej. Przy niskich dochodach przysługuje mu też pomoc od państwa, zapewne nie kokosy, których ty byś oczekiwał. Możesz pomóc z własnej kieszeni, jeżeli chcesz.
    W sytuacji kiedy nasza władza rozdaje publiczne pieniądze wszystkim jak leci bez żadnych kryteriów, trzeba mieć niezły tupet, żeby oczekiwać, że bogatsi w imię wyższych wartości, mają płacić jeszcze wyższe podatki. Już i tak są dosyć dojeni. To jest ta twoja sprawiedliwość?
  • no_easy_way_out 13.02.19, 00:13
    > Liberałowie chcą żeby bogaty był jeszcze bardziej bogaty, a biedny jeszcze biedniejszy,w ramach kary za swoje ograniczenia.

    Liberalowie ekonomiczni (mowie ogolnie, nie wiem jak tam w Polsce) chca, zeby kazdy - i bogaty i biedny - przede wszystkim on zbieral owoce swoich sukcesow, pracy. W dalszej kolejnosci inni.
    Im mniej ktos liberalny- tym bardziej ktos chce nagradzac przedsiebiorczosc, prace nie autorow tej pracy czy przedsiebiorczosci, lecz innych.

    Tyle teorii.

    W praktyce w niektorych krajach, niekotre partie sa liberalne / socjalistyczne bardziej z nazwy niz faktycznie.

    przy czym mowie o liberalizmie ekonomicznym powyzej.
    Znam ekonomicznych liberalow, ktorzy sa socjalnymi tradycjonalistami, tj. np. wystepuja przeciwko malzestwom lesbijek i gejow, nie sa dalekoidacy w sensie aborcji itd
  • verydry 13.02.19, 06:56
    Ja jestem takim liberałem.
  • wheels.of.fire 13.02.19, 07:48
    A ja jestem za działaniami zmniejszającymi ubóstwo, różnice społeczne i zwiększającymi dobrobyt całego społeczeństwa jako ogółu. Jestem jak najbardziej interwencjonistą i redystrybucjonistą.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • matacznik 13.02.19, 08:39
    wheels.of.fire napisał:

    > A ja jestem za działaniami zmniejszającymi ubóstwo, różnice społeczne
    > i zwiększającymi dobrobyt całego społeczeństwa jako ogółu.
    >
    A gdy to nie idzie w parze to co?
    Masz trzy społeczeństwa po dziesięć milionów osób. W każdym próg ubóstwa to 999 jednostek monetarnych.
    W pierwszym cztery miliony zarabiają po tysiąc, trzy miliony po dwa tysiące i trzy tysiące po cztery tysiące. Nie ma ubóstwa, najwyższe wynagrodzenie jest cztery razy większe o najniższego, w sumie mają 22 mld na wszystkich.
    W drugim wszyscy zarabiają po dziewięćset. Wszyscy poniżej progu ubóstwa, pełna równość, na wszystkich mają 9 mld.
    W trzecim dwa miliony zarabia po pięćset, dwa po tysiąc, dwa po dwa tysiące, dwa po cztery tysiące i dwa po osiem tysięcy. Dwadzieścia procent żyje poniżej progu ubóstwa. Różnica między najniższym a najwyższym wynagrodzeniem jest szesnastokrotna. W sumie mają na wszystkich 31 mld.
    Pierwsze społeczeństwo minimalizuje ubóstwo, drugie minimalizuje różnice, trzecie maksymalizuje "dobrobyt całego społeczeństwa jako ogółu".
    Które wybierasz?
  • iwoniaw 13.02.19, 11:05
    Jestem jak najbardziej interwencjonistą i redystrybucjonistą.

    Ilu bezdomnych już zakwaterowałeś w swoim mieszkaniu i z iloma bezrobotnymi co miesiąc dzielisz się swą marną pensyjką?


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • ficus_carica 13.02.19, 11:49
    Zadałaś pytanie, które powoduje krępującą ciszę 😃

    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • iwoniaw 13.02.19, 18:05
    No właśnie widzę, że fan redystrybucji udziela się właśnie w kilku wątkach równolegle, z niniejszym włącznie, a jakoś mu to pytanie umyka nie wiedzieć czemu big_grin


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • kokosowy15 13.02.19, 19:56
    Może dlatego, że mylisz instytucjonalne zapewnienie każdemu obywatelowi państwa godne życie z dobroczynnoscia. Jeżeli mamy opierać możliwość przeżycia ludzi mniej sprawnych, gorzej przystosowanych na miłosierdziu, to państwo jest zbędne. Następnym krokiem będzie leczenie tylko tych, których na to stać, samodzielna ochrona przed przestępcami i indywidualny zakup czołgu by bronić się przed agresorem zewnętrznym. Wszyscy, emeryci i bezdomni też, składają się na budżet państwa.
  • iwoniaw 13.02.19, 20:11
    Niczego nie mylę - zadałam konkretne pytanie osobie deklarującej zdecydowane, konkretne poglądy. Odpowiedzi, jak widać, się nie doczekam, co mnie nie dziwi specjalnie.

    Jeżeli mamy opierać możliwość przeżycia ludzi m
    > niej sprawnych, gorzej przystosowanych na miłosierdziu, to państwo jest zbędne.


    Jest dokładnie odwrotnie - właśnie dlatego państwo jest niezbędne, iż niektórych (jak np. autora wątku) nikt do miłosierdzia nie zmusi, natomiast do płacenia podatków owszem.

    Następnym krokiem będzie leczenie tylko tych, których na to stać, samodzielna
    > ochrona przed przestępcami i indywidualny zakup czołgu by bronić się przed agre
    > sorem zewnętrznym.


    Będzie? Optymista z Ciebie. Przecież do tego właśnie zmierzamy szybkimi krokami, a w niektórych sferach już się z takim stanem oswajamy, m.in. dzięki głosom oddawanym przez takich jak autor wątku.


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • wheels.of.fire 13.02.19, 21:39
    Dzielę się co miesiąc i z chęcią bym płacił wyższe podatki, jeśli bym więcej zarabiał. Ja wymagam od państwa, by odpowiednim aparatem (nazwijmy go aparatem przymusu) zmniejszało nierówności społeczne i poziom ubóstwa. Tymczasem liberałowie chcą dużych różnic społecznych, bo uważają że to sprawiedliwe i dla nich od walki z biedą ważniejsze jest żeby bogacz nie był "okradany".

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • matacznik 13.02.19, 21:53
    wheels.of.fire napisał:

    > z chęcią bym płacił wyższe podatki, jeśli bym więcej zarabiał.
    >
    A jeślibyś nie zarabiał więcej? Podatek liniowy na poziomie 40% - od cholery pieniędzy na walkę z ubóstwem (czy na co tam rząd zechce to przeznaczyć), kto zarabia x razy więcej ten płaci x razy więcej. Tak czy nie?

    > Ja wymagam od państwa, by odpowiednim aparatem (nazwijmy go aparatem
    > przymusu) zmniejszało nierówności społeczne i poziom ubóstwa.
    >
    Ale jak pytam o konkretny wariant (nierówności kontra ubóstwo) to nie odpowiadasz, choć w wątku się udzielasz.

    > Tymczasem liberałowie chcą dużych różnic społecznych, bo uważają że to sprawiedliwe
    >
    Liberałowie akceptują różnice. Nie chcą ich, nie próbują ich wprowadzać za pomocą aparatu przymusu. Ale akceptują ich istnienie.

    > dla nich od walki z biedą ważniejsze jest żeby bogacz nie był "okradany".
    >
    Żeby nikt nie był okradany.
  • iwoniaw 13.02.19, 22:02
    z chęcią bym płacił wyższe podatki, jeśli bym więcej zarabiał

    A niby dlaczego dopiero, gdybyś więcej zarabiał? Gadasz jak jakiś burżuj, któremu wiecznie mało i który popiera nierówności społeczne, uznający że ci, którzy mają mniej, to nie za jego pieniądze powinni być wyciągani z ubóstwa.

    Tymczasem liberałowie chcą dużych różnic społecznych, bo uważają że to sprawiedliwe

    Tak jak ty w wątku o in vitro, gdzie gardłowałeś przez x wpisów, że refundowanie tego zabiegu mniej zamożnym parom jest niesłuszne, bo sprawiedliwa jest tu nierówność, która wynika z różnic zamożności?


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • wheels.of.fire 13.02.19, 22:30
    To było bardziej teoretyczne. Wiadomo, że najbiedniejszych nie stać na in vitro, nawet z refundacją. Natomiast jestem przeciwko przykładaniu ręki do tego, że ktoś wpadnie w próg uprawniający go do pobierania socjalu, w tamtym przypadku 500+ na pierwsze dziecko. Ja nie reprezentuję lewicy, która chciałaby wszystkim rozdawać. Raczej reprezentuję lewicę robotniczą, która jest za podnoszeniem płacy, minimalną stawką godzinową również dla umów cywilnoprawnych i zakazem "optymalizacji" podatkowych dla najbogatszych. A także ochroną przed tanią siłą roboczą z innych państw. Niczego pracodawcy tak się nie boją, jak bardzo niskiego bezrobocia, rynku pracownika i konieczności ciągłego podwyższania płac. Wielkie koncerny chcą biednej Polski.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • iwoniaw 13.02.19, 22:52
    Ja nie reprezentuję lewicy, która chciałaby wszystkim rozdawać.

    Radziłeś się już lekarza od demencji?

    To było bardziej teoretyczne

    Trzeba było tak od razu, że żaden z ciebie lewicowiec i zwolennik likwidacji nierówności, bo w praktyce imponuje ci tylko cudza kasa, a ludźmi o niższym statusie materialnym gardzisz i uważasz, że nawet rozmnażać się nie powinni, o czym nie raz pisałeś.


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • iwles 13.02.19, 22:57
    O, Jozek, obudzil sie w tobie duch komunizmu w kułaczym wydaniu 😄


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • chicarica 13.02.19, 23:04
    Stanę tu w obronie józka, choć go nie lubię. W redystrybucji właśnie chodzi o to, że ten kto więcej zarabia, płaci więcej (także większą część) podatku. Dlaczego? Bo tak. Bo tak jest lepiej dla wszystkich.
    Sama zagłosowałam jakby nogami i z własnej woli przeniosłam się w miejsce, gdzie płacę wyższy podatek niż w Polsce. I co gorsza, jestem zadowolona i mi to nie przeszkadza. Dlaczego? Bo mimo to po zapłaceniu podatku zostaje mi tyle, że na wszystko mi starcza, a dzięki tym podatkom całe społeczeństwo lepiej funkcjonuje. Są też wady, pozostają problemy do rozwiązania. Pewnie z czasem zostaną rozwiązane, tak bywało do tej pory.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • iwoniaw 13.02.19, 23:10
    No ale józek właśnie nie chce płacić większego podatku niż ci, którzy zarabiają mniej od niego. Uważa, że jest nie dość bogaty. Zupełnie jak ci liberałowie, którzy wciąż uważają, że mają za mało kasy, by jej część oddawać do wspólnego worka i ci tak potępiani przez józka pracodawcy, którzy twierdzą, że płaciliby ludziom wyższe pensje, gdyby byli bogatsi. Poza tym sam otwartym tekstem pisze, że mu się zasiłki socjalne dla biednych nie podobają i że biedni nie powinni mieć refundowanych kosztownych procedur medycznych. Lewicowość pełną gębą normalnie big_grin


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • chicarica 13.02.19, 23:14
    A, no to taki z niego lewicowiec jak facet, czyli jak z koziej d... trąba, pardon my French.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • wheels.of.fire 14.02.19, 06:13
    Ja tylko pisałem o ryzyku, że jeśli biedni dostaną refundowane in vitro, to zaczną pobierać 500+ na pierwsze dziecko, czyli przyłoży się tym samym rękę do zwiększenia wydatków na socjal.
    A co do mnie, to jakbym zarabiał na rękę mniej, to bym to poważnie odczuł. Bogaci, jeśli obniży im się podatki rzadko zaczynają więcej płacić pracownikom. Po prostu więcej zostaje w ich kieszeniach.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • wheels.of.fire 14.02.19, 07:31
    I jeszcze dodam, że ja byłbym nawet za procentowymi obniżkami pewnych podatków dla pracodawców, jeśli miałoby to rozkręcić gospodarkę i dać w konsekwencji sumarycznie większe wpływy do budżetu. Jednak to musiałoby się wiązać z podwyżkami dla pracowników, bo jeśli skończyłoby to się tylko tylko większą zawartością portfeli bogatych, to jakie takie rozwiązania mam głęboko w tyłku i uważam je za wręcz niemoralne i niegodziwe.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • iwoniaw 14.02.19, 08:28
    A co do mnie, to jakbym zarabiał na rękę mniej, to bym to poważnie odczuł.

    No i co w związku z tym? W wyrównywaniu szans nie chodzi o to, żeby lepiej sytuowani tego nie odczuwali. Milioner zapewne też by poważnie odczuł, gdyby mu nagle odebrać 80% aktywów.

    tylko pisałem o ryzyku, że jeśli biedni dostaną refundowane in vitro, to zac
    > zną pobierać 500+ na pierwsze dziecko, czyli przyłoży się tym samym rękę do zwi
    > ększenia wydatków na socjal


    No i co w związku z tym? Ponoć jesteś zwolennikiem interwencjonizmu i redystrybucji? To co cię nagle socjal na dziecko niezamożnej pary boli? Czy po prostu zapomniałeś napisać, że słuszny jest ten socjal i podatki bogatych, z których tobie by nasypano, bo jeśli to ty masz sypać innym, to już koniec z lewicowymi ideami i wracasz do swego idola Korwina, którego tu sławiłeś nie tak dawno?

    Może od razu uczciwie napisz, że masz mentalność gangstera, który by chętnie zabrał tym, co mają więcej, a gardzi tymi, którzy mają mniej - a nie realizujesz tych pomysłów wyłącznie dlatego, że nie masz możliwości?


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • wheels.of.fire 14.02.19, 16:23
    Kiedy ja Korwina chwaliłem? O ile pamiętam, to jedynie Twój kumpel Dyżurny Troll Forum Najstarszy Syn Księdza Biskupa na tym forum go hołubi.
    Ja po prostu uważam, że rozwój powinien być zrównoważony i całe społeczeństwo powinno partycypować we wzroście PKB. A liberalizm służy głównie bogatym. Biednym może się nawet pogarszać, bo liberałowie mogą obniżyć lub znieść najniższą krajową i najsłabiej zarabiający albo będą podpisywać aneksy na niższe wynagrodzenie albo będą się żegnać z pracą.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • dramatika 15.02.19, 22:23
    wheels.of.fire napisał:


    > Ja po prostu uważam, że rozwój powinien być zrównoważony i całe społeczeństwo p
    > owinno partycypować we wzroście PKB. A liberalizm służy głównie bogatym.

    Mówisz jak Bierdoń, że wszyscy powinni być piękni i zdrowi.
    Powiem Ci jak jest z punktu widzenia osoby niezamożnej, maksymalnie dojonej na podatkach i ZUSach, której nic się nie "należy" w ramach socjalu. Dla mnie JUŻ jest korwinizm, tyle że z tą różnica, że bez obniżenia podatków. No i owszem, jak zachoruję na raka, to mam szansę umrzeć 3 lata póżniej niż bez "leczenia", ale za to z dodatkowymi "atrakcjami".
    Nie mam żadnej ochrony, jaką powinno zapewniać socjalistyczne państwo - więc czniam na taki socjalizm i "zrównoważony rozwój" (btw radzę Ci się zapoznać bardziej z tym określeniem i z czego ono wynika).
  • wheels.of.fire 16.02.19, 01:47
    Ja wiem, że Twój wymarzony ustrój to ten gnojący banki :p

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • dramatika 16.02.19, 02:14
    wheels.of.fire napisał:

    > Ja wiem, że Twój wymarzony ustrój to ten gnojący banki :p

    You know nothing, jak mawia starodawne porzekadło.
    W moje wizji rzeczywistości banki nie istnieją w ogóle, bo nie są potrzebne. Powiedz, czy byłby potrzebny jakiś pośrednik, abym pozyczyła od Ciebie pieniądze - przy gwarancji, że mógłyś bez sądu je ode mnie wyegzekwować, gdybym nie chciała Ci ich oddać. Takie mechanizmy już istnieją, problem oczywiście w tym, że sa banowane przez większość rządów.
    Co bardziej wykształcone lemingi są w stanie całości przeczytać artykuł o kreacji pieniądza, co jest zasadniczo ich maksymalnym intelektualnym osiągnięciem, podczas gdy Szwajcarzy (demokracja bezpośrednia) w czerwcu 2018 mieli referendum czy pozostawić bankom komercyjnym przywilej kreacji pieniądza, czy nie. Była wielka debata, ścieranie się Demokracji z bankowym lobbingiem - a u nas, jak to u białych murzynów, mówiło się wtedy o jakichś kolejnych "taśmach" czy innych aferach i tak jest do dziś. No ale "walczymy o demokrację", psia mać.
  • tanebo2.0 16.02.19, 08:29
    Pożycz miliard na fabrykę grafenu.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • dramatika 16.02.19, 10:34
    tanebo2.0 napisał:

    > Pożycz miliard na fabrykę grafenu.

    Initial Coin Offering, w skrócie ICO.
    Nie wiem czy udałoby się ICO na fabrykę grafenu, ale w sumie - czemu nie. Warunkiem koniecznym byłoby jednak zastapienie obecnego systemu finansowego systemem blockchain, czyli w zasadzie zrewolucjonizowanie świata. Na to się nie zanosi wink
  • wheels.of.fire 16.02.19, 18:49
    Dramatika, korwinizm z wysokimi podatkami to był za PO. wysokie podatki i nic w zamian.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • iwoniaw 16.02.19, 18:53
    Przypomnij nam, jakich konkretnie krzywd doznawałeś "za PO" i w jaki sposób zniknęły one i polepszyło się twe życie "przez cztery ostatnie lata" big_grin


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • wheels.of.fire 16.02.19, 19:40
    Za PO wielu Polaków pracowało na śmieciówkach poniżej najniższej krajowej, polskie rodziny nie miały 500+ i nie jeździły na wakacje. 500+ doprowadziło do tego, że Polacy stali się bardziej wybredni w poszukiwaniu pracy i w np. w Biedronkach stawki wzrosły. Z kolei ja za rządów PiS dobiłem do średniej krajowej. Oczywiście to nie zasługi PiSu, ale zawsze mogę to im przypisać jak będę miał w tym interes i potrzebne będą argumenty big_grin

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • iwoniaw 16.02.19, 19:49
    w np. w Biedronkach stawki wzrosły

    Skąd masz takie info?

    Oczywiście to nie zasługi PiSu, ale zawsze mogę to im przypisać jak będę miał w tym interes i potrzebne będą argumenty

    Aha, czyli kłamiesz świadomie. I zero argumentów, co niby się ZMIENIŁO na plus w twym nędznym życiu DZIĘKI zmianie władzy - sam widzisz, że NIC big_grin





    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • wheels.of.fire 16.02.19, 20:40
    A czy chodzi o moje życie? W Biedronkach i Lidlach place rosną, to tajemnica poliszynela. A czy w moim życiu ma się coś zmieniać? Ja za PO najniższej krajowej nie zarabiałem i dzieci nie mam, a PiS zrobił sporo dla tych co zarabiali najniższą krajową lub nawet mniej, a także mają dzieci. Nie jestem egoistą, który chce coś od państwa dla siebie. Ja sobie radzę sam. Wolę żeby państwo pomagało najbiedniejszym i zmuszało pracodawców by płacili im lepiej.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • iwoniaw 16.02.19, 20:50
    Pytałam o zmiany w dziedzinie "korwinizm i wysokie podatki", pod takim twoim postem się podpięłam - czego nie rozumiesz w pytaniu, co się zmieniło w tej kwestii?


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • wheels.of.fire 16.02.19, 21:06
    Jest 500+, czyli z nadal wysokich podatków wreszcie coś idzie do ludzi.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • iwles 14.02.19, 09:47
    wheels.of.fire napisał:

    > Ja tylko pisałem o ryzyku, że jeśli biedni dostaną refundowane in vitro, to zac
    > zną pobierać 500+ na pierwsze dziecko, czyli przyłoży się tym samym rękę do zwi
    > ększenia wydatków na socjal.


    to może w ogóle zlikwidować służbę zdrowia, żeby ludzie zamiast na starość pobierać emeryturę (i tym samym obciążać budżet państwa) po prostu umierali ?


    > A co do mnie, to jakbym zarabiał na rękę mniej, to bym to poważnie odczuł. Boga
    > ci, jeśli obniży im się podatki rzadko zaczynają więcej płacić pracownikom. Po
    > prostu więcej zostaje w ich kieszeniach.


    A inni ( i tych jest raczej więcej) nadwyżkę przeznaczają w inwestowanie, nowe technologie, nowy sprzęt, dokształcenie pracowników, rozszerzenie działalności itp.
    To wg ciebie źle ?




  • kokosowy15 14.02.19, 12:10
    Jest ich raczej mniej. Większość ludzi pracuje w małych firmach, których nawet nie bierze się pod uwagę w statystyce.
  • wheels.of.fire 14.02.19, 18:21
    Umierania tych których nie stać na leczenie chcą liberałowie.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • ficus_carica 14.02.19, 13:16
    wheels.of.fire napisał:

    > czyli przyłoży się tym samym rękę do zwi
    > ększenia wydatków na socjal.


    Przecież tego chcesz. Zdemenciales czy za dużo wody?


    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • reinadelafiesta 15.02.19, 13:37
    "A co do mnie, to jakbym zarabiał na rękę mniej, to bym to poważnie odczuł."
    No i co z tego, że byś odczuł? Inni mają gorzej, nie pomyślałeś o tym? A Ty zamiast wziąć się do cięższej pracy, więcej zarobić i zapłacić wyższe podatki, obijasz się i panienki podrywasz. Nieużytek z Ciebie😝

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • wheels.of.fire 15.02.19, 16:31
    Jestem w stanie zaspokoić swojej potrzeby samodzielnie, więc jestem praworządnym, przykładnym obywatelem.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • reinadelafiesta 15.02.19, 16:57
    Bogaci też są w stanie zaspokoić swoje potrzeby samodzielnie. Więc są praworządnymi, przykładnymi obywatelami, prawda?

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • wheels.of.fire 15.02.19, 18:50
    Jeśli korzystają z rajów podatkowych lub wyzyskują pracowników to nie.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • reinadelafiesta 15.02.19, 19:52
    Oczywiście, że wtedy nie są. Dokładnie tak samo, jak wszyscy inni, którzy oszukują czy kradną. Nieważne, biedni czy bogaci. Ale nie o tym chyba rozmawiamy? Z tego co pisałeś, nie chodzi Ci o oszustów podatkowych, którzy ukrywają dochody i nie dzielą się z biednymi. Tobie chodzi o bogatych en masse. Także tych uczciwych, którzy przestrzegają prawa.
    Zgodzę się z Tobą, że liberalizm jest sprawiedliwy, choć okrutny. Uważasz jednak, że lepiej byłoby, gdyby nie był okrutny, ale za to niesprawiedliwy?

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • wheels.of.fire 15.02.19, 20:56
    Ja jestem za trzecią drogą, tzw. kapitalizmem z ludzką twarzą, czy jak kto woli społeczną gospodarką rynkową, a więc z elementami lewicowymi, socjalistycznymi. Socjalizm nie jest do końca sprawiedliwy, ale łagodzi pewne zjawiska i sprawia że ludziom się żyje bardziej komfortowo, jeśli mówimy o ogóle.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • reinadelafiesta 15.02.19, 21:51
    A konkretnie? Gdzie jest granica między wilczą a ludzką twarzą kapitalizmu? Ile i komu proponujesz zabrać, a komu dać? I dlaczego w ogóle komuś miałoby się żyć bardziej komfortowo cudzym kosztem? Bo owszem, żołądki mamy wszyscy takie same, ale zdolności, chęci do nauki i pracy, podejmowania ryzyka jakby różne. I dlaczego Ty sam nie chcesz więcej pracować by zarobić i podzielić się z biednymi? Nie jesteś materialistą, ok. Więc zarób i oddaj potrzebującym.

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • kokosowy15 15.02.19, 22:04
    Wiesz, że nie każdy ma te same możliwości intelektualne, fizyczne. Ludzie mają swoje ograniczenia, ale nie przestają być ludźmi z ludzkimi potrzebami mieszkania, jedzenia, wypoczynku, rozrywki. Czy nie po to istnieje poczucie więzi wewnątrz gatunkowej zwane też solidarności, aby KAZDY mógł żyć po ludzku?
  • reinadelafiesta 15.02.19, 22:40
    Fakt, nie są równi. Jedni są np.pracowici a inni leniwi. To nie tylko kwestia " odgórnych" zdolności i ograniczeń. Problem w tym, że część społeczeństwa ma potrzeby, za to nie ma chęci. W Polsce kilkanaście milionów Polaków powyżej 15 r. życia nie pracuje. Liczba ta rośnie z roku na rok, mimo że ponoć bezrobocie spada. To są oficjalne dane GUS-u. Myślę że tylko część z nich, to ludzie faktycznie niezaradni, chorzy, wymagający pomocy i solidarności społecznej. I tym należy pomagać. Reszta darmozjadów niech się po prostu do roboty zabierze, zamiast łapy po cudze wyciągać.


    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • echtom 15.02.19, 23:39
    > W Polsce kilkanaście milionów Polaków powyżej 15 r. życia nie pracuje.

    Zawsze mnie zdumiewa ta dolna granica wiekowa, skoro 100 % Polaków między 15 a 18 rokiem życia podlega obowiązkowi szkolnemu i do tego ma ograniczone przepisami możliwości podejmowania pracy. Większość uczy się zresztą dłużej - nie mówię o samych studiach, bo szkołę średnią kończy się obecnie w wieku 19-20 lat. O kant zresztą potłuc te wyliczenia, bo inne mówią, że Polacy są jednym z najwięcej pracujących narodów w Europie - weź też pod uwagę, że sporo osób dorabia ponad etat.

    Co do meritum - kiedy miałam 35 lat i tyrałam od rana do wieczora na utrzymanie trójki dzieci, gul mi skakał, że niektórzy nie pracują i też dobrze żyją. Z wiekiem zaczęłam na to patrzeć inaczej i traktować swoje zdolności i chęci jako dar, a nie jakąś swoją szczególną zasługę. Dlatego łatwiej mi się dzielić z tymi, którzy pracują i mają mniej, bo i tak czuję się w tym układzie uprzywilejowana.

    --
    "Co mówi o naszym społeczeństwie fakt, że generuje ono wybitnie niskie zapotrzebowanie na utalentowanych poetów i muzyków, ale za to nieskończone na prawników korporacyjnych? (Odpowiedź: gdy 1% populacji rozporządza większością bogactwa, to co nazywamy „rynkiem” odzwierciedla to, co ów 1%, i nikt inny, uzna za potrzebne czy ważne.)"
  • reinadelafiesta 16.02.19, 00:15
    Dlaczego tak a nie inaczej są zbierane dane - tego nie wiem ( nawiasem mówiąc, obowiązek szkolny trwa krócej. Do 18 roku życia trwa obowiązek nauki, to trochę cos innego niż obowiązek szkolny).
    To bardzo ładnie z Twojej strony, że tak podchodzisz do dzielenia się owocami swojej pracy z innymi i piszę to bez ironii. Ale sama zaznaczasz, że chętnie dzielisz się z tymi, którzy mają mniej, mimo że pracują. Gorzej to wygląda, kiedy przychodzi nam utrzymywać tych, którzy pracować nie chcą. A jeszcze gorzej, gdy trzeba ich utrzymywać, kiedy samemu zasuwa się na dwóch etatach i dorabia kosztem zdrowia, życia rodzinnego, odpoczynku i przyjemności. Czy nie wydaje Ci się, że sprawiedliwiej i uczciwiej byłoby, żeby to oni zabrali się do pracy i zarobili na siebie, a nie żeby "dwuetatowcom" zwiększać podatki na ich utrzymanie? Bo zwiększanie podatków i przeznaczanie ich na rozbuchany socjal jest demoralizujące? Że może lepiej byłoby, gdyby podatki były niższe, ale żeby pracowali i odprowadzali je wszyscy, którzy mogą pracować?


    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • echtom 16.02.19, 00:36
    > Czy nie wydaje Ci się, że sprawiedliwiej i uczciwiej byłoby, żeby to oni zabrali się do pracy i zarobili na siebie, a nie żeby "dwuetatowcom" zwiększać podatki na ich utrzymanie? Bo zwiększanie podatków i przeznaczanie ich na rozbuchany socjal jest demoralizujące?

    Taki rozbuchany to on u nas nie jest wink A tak serio - obiektywnie masz rację, ale po prostu dziś rusza mnie to znacznie mniej niż 20 lat temu. Ruszają mnie tylko sytuacje indywidualne, np. gdy menel, który porzucił dzieci, na starość domaga się od nich alimentów. Na dystrybucję podatków wrzucanych do wspólnego worka i tak mam znikomy wpływ, więc nie spędza mi to snu z powiek.

    --
    "Co mówi o naszym społeczeństwie fakt, że generuje ono wybitnie niskie zapotrzebowanie na utalentowanych poetów i muzyków, ale za to nieskończone na prawników korporacyjnych? (Odpowiedź: gdy 1% populacji rozporządza większością bogactwa, to co nazywamy „rynkiem” odzwierciedla to, co ów 1%, i nikt inny, uzna za potrzebne czy ważne.)"
  • reinadelafiesta 16.02.19, 00:45
    "Taki rozbuchany to on u nas nie jest "
    Zgoda. Raczej często bez sensu rozdzielany. I z kolei mnie z wiekiem coraz bardziej to irytuje, bo widzę, że nawet z tymi pieniędzmi, mozna by było dużo więcej zrobić.

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • dramatika 16.02.19, 00:54
    echtom napisała:

    > dziś rusza mnie to znacznie mniej niż 20 lat temu

    A, czyli syndrom pełnej michy i wyjeb..e.
    Wiem, nie powinnam jechać z grubej rury, bo jesteś jedną z niewielu myślących osób na tym forum, ale niestety tak to wygląda, a ja nie rozmawiam z osobami, tylko z poglądami. A taka postawa wygląda bardzo źle.
    Obecnie mamy korwinizm - socjalizm, czyli korwinizm bez obniżenia podatków. Wszystko dlatego, że ilosc osób potrzebujących i specjalnej troski przewyższa liczebność tych, którzy mają na to wszystko zarobić. I wcale nie chodzi o samotne matki wielodzietne czy uzależnione patologie, ale o różne specyficzne grupy żyjące z "grantów", chodzi o uprzywilejowanych ZUSowo i podatkowo - grupy te rozrastają się na podobnej zasadzie jak starcy, którymi nie ma kto sie opiekować 24/dobe. Naprawdę ciężko, aby myśląca osoba mogłaby sie z tym pogodzić - ale może jest jeszcze trochę lemingiem i nie wie, że wysysają nas sprytni złodzieje, a nie samotne matki.
  • echtom 16.02.19, 08:52
    > Naprawdę ciężko, aby myśląca osoba mogłaby sie z tym pogodzić - ale może jest jeszcze trochę lemingiem i nie wie, że wysysają nas sprytni złodzieje, a nie samotne matki.

    Oczywiście, że wiem, ale odniosłam się do wypowiedzi o utrzymywaniu niepracującej patologii. Uprzywilejowanych to ematki powinny podziwiać za życiową zaradność, bo przecież będą mieli z czego odłożyć na emeryturę tongue_out

    --
    "Co mówi o naszym społeczeństwie fakt, że generuje ono wybitnie niskie zapotrzebowanie na utalentowanych poetów i muzyków, ale za to nieskończone na prawników korporacyjnych? (Odpowiedź: gdy 1% populacji rozporządza większością bogactwa, to co nazywamy „rynkiem” odzwierciedla to, co ów 1%, i nikt inny, uzna za potrzebne czy ważne.)"
  • kokosowy15 16.02.19, 09:48
    Nie pisze o ludziach nie pracujących, lecz o tych z niskimi dochodami, bo ich ograniczenia nie pozwalają na ukonczenie studiów, dobre zarobki, założenie DG. Takich w Polsce jest dużo, nie wiem czy nie większość. Łatwo o innych mówić "lenie". Czy emama, która nie została profesorem MIT lub przynajmniej UW nie jest przypadkiem leniwa? Mogła się bardziej postarać!
  • echtom 16.02.19, 10:02
    > bo ich ograniczenia nie pozwalają na ukonczenie studiów, dobre zarobki, założenie DG.

    Drobna uwaga: ukończenie studiów, nawet na dobrej uczelni, nie gwarantuje wysokich zarobków. A profesor to dziś żadna kariera - już było o tym, jak marnie zarabia kadra naukowa.

    --
    "Co mówi o naszym społeczeństwie fakt, że generuje ono wybitnie niskie zapotrzebowanie na utalentowanych poetów i muzyków, ale za to nieskończone na prawników korporacyjnych? (Odpowiedź: gdy 1% populacji rozporządza większością bogactwa, to co nazywamy „rynkiem” odzwierciedla to, co ów 1%, i nikt inny, uzna za potrzebne czy ważne.)"
  • kokosowy15 16.02.19, 11:43
    Wiem- dobre zarobki gwarantuje urodzenie w rodzinie Kulczyk, Solorza albo Arweny. A profesor uniwersytetu to jednak prestiż.
  • echtom 16.02.19, 12:14
    Z prestiżu na emeryturę nie odłożysz.

    --
    "Co mówi o naszym społeczeństwie fakt, że generuje ono wybitnie niskie zapotrzebowanie na utalentowanych poetów i muzyków, ale za to nieskończone na prawników korporacyjnych? (Odpowiedź: gdy 1% populacji rozporządza większością bogactwa, to co nazywamy „rynkiem” odzwierciedla to, co ów 1%, i nikt inny, uzna za potrzebne czy ważne.)"
  • reinadelafiesta 16.02.19, 12:25
    Ale kto powiedział, że wszyscy mają mieć po równo i dużo? Mnie też nie stać na mnóstwo rzeczy ( a chciałabym) i szat z tego powodu nie rozdzieram, ani nie wyciągam ręki po cudze. Inni są madrzejsi, ładniejsi, mają talenty, których mnie brak, no i co w związku z tym?
    Owszem, zgodzę się, że powinno być tak, że jak ktoś uczciwie pracuje, to nawet minimalna praca powinna zapewnić godne życie, w podstawowym zakresie: dach nad głową, ubranie, jedzenie, książka itp. To samo dotyczy emerytury. Ale irytuje mnie fakt, że są osoby, które chcą to osiągnąć kosztem dochodów innych. Jakby te kilkanaście milionów niepracujacych Polaków wzięło się do roboty i zaczęło płacić jakiekolwiek podatki, to i same by się utrzymały i na pomoc socjalną dla naprawdę potrzebujacych byłoby więcej. Ale u nas promuje się roszczeniowość. Ostatnio czytałamwywiad z facetem - ojcem dziewięciorga dzieci. Śmiał się, że on do fabryki nie pójdzie, bo on fabrykę ma w spodniach.

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • echtom 15.02.19, 22:04
    > A konkretnie? Gdzie jest granica między wilczą a ludzką twarzą kapitalizmu?

    W wielu krajach zachodniej Europy udało się uzyskać zadowalający kompromis.

    --
    "Co mówi o naszym społeczeństwie fakt, że generuje ono wybitnie niskie zapotrzebowanie na utalentowanych poetów i muzyków, ale za to nieskończone na prawników korporacyjnych? (Odpowiedź: gdy 1% populacji rozporządza większością bogactwa, to co nazywamy „rynkiem” odzwierciedla to, co ów 1%, i nikt inny, uzna za potrzebne czy ważne.)"
  • reinadelafiesta 15.02.19, 22:55
    Może to kwestia dobrego zarządzania tym, co się ma? Nie znasz przykładów niegospodarności w naszym kraju? Jeśli niegospodarnością w ogóle można określić dawanie na wody termalne i świątynie, a nie na niepełnosprawne dzieci. Bo ja bym to określiła zupełnie innym słowem. Może policzmy, ile kosztuje likwidacja ośmioklasowych podstawówek i wprowadzanie gimnazjów? Po to tylko, żeby (kiedy już zostały dopracowane programy, przebudowane szkoły i wszyscy się wdrożyli) po kilku latach wywracać system do góry nogami. Kto odpowie za zawalenie sprawy z polskim grafenem? Ile na tym straciliśmy? Można by dłuuuugo wymieniać. Wiesz, jak się tak rządzi państwem, to żadne podatki, w żadnej wysokości nigdy nie wystarczą.

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • morekac 14.02.19, 22:10
    wheels.of.fire napisał:

    > Dzielę się co miesiąc i z chęcią bym płacił wyższe podatki, jeśli bym więcej za
    > rabiał.

    Taki kawał był;

    Za PRL wezwali bacę i pytają:

    - Baco a oddalibyscie konia na rzecz Partii?
    - Oddol bym
    - A koze?
    - Oddol bym
    - Baco, a oddalibyscie Partii krowe
    - Ni
    - Czemu nie?
    - Bo krowe mom

    Ilu miałeś góralskich przodków, Józiu?
    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • iwoniaw 15.02.19, 09:38
    Ten kawał jest doskonałym podsumowaniem "poglądów" józka big_grin


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • morekac 16.02.19, 08:10
    Bo Józek jest tym większym filantropem im więcej wyda z cudzych, nie ze swoich.
    Musi być z niego potomek chytrych górali.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • tanebo2.0 13.02.19, 00:51
    Masz rację. Dlatego jestem za liberalizmem obyczajowym. W kwestiach ekonomicznych uważam że podatki dla najbogatszych powinny wnosić i po 120% z pieniądze z nich powinniśmy przeznaczać wyłącznie na naukę.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • kotomama 13.02.19, 07:50
    Posłuchaj sobie tego i przemyśl.




    --
    - Poproszę Marlboro w miękkiej.
    - 15,50 zł.
    - Albo dorzuci mi pani jeszcze honor i godność Polaka.
    - Proszę, razem będzie 515,50 zł
  • ajaksiowa 13.02.19, 07:58
    Fajne !😄
  • wheels.of.fire 13.02.19, 16:19
    Panny lubią przystojnych i z pieniędzmi. Optymistycznego żebraka pogonią.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • maslova 14.02.19, 21:16
    Spróbuj jeszcze raz:
    m.youtube.com/watch?v=17397PTNTrc&list=RD17397PTNTrc
  • wheels.of.fire 14.02.19, 21:29
    Frazesy, frazesy, frazesy.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • natalia.nat 13.02.19, 09:04
    Bzdury do kwadratu. Nie ma żadnego powodu, żeby bogatsi mieli dzielić się wypracowanymi przez siebie dochodami z biedniejszymi. I tak już jest im zabierane wystarczająco dużo poprzez nałożenie wyższych podatków. Sprawiedliwie nie znaczy po równo, a bogatym nie spada z nieba. Są sprytniejsi, zaradniejsi, pracowitsi, to maja więcej. I tak powinno być.
    Masz ochotę, to rozdaj innym swój majątek, ale odczep się od cudzej własności.
  • turzyca 13.02.19, 09:25
    Niezłym powodem jest własne bezpieczeństwo.

    A poza tym digitalsynopsis.com/inspiration/privileged-kids-on-a-plate-pencilsword-toby-morris/

    --
    Dzenderowy potfur A.D. 1904
  • wheels.of.fire 13.02.19, 22:40
    A Ty jak zawsze z egoistyczną retoryką, niczym u jakiegoś Petru. Może uważasz, że najniższej krajowej nie powinno być?

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • chicarica 13.02.19, 23:05
    Mogłoby nie być najniższej krajowej pod warunkiem istnienia zamordystycznych związków zawodowych.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • wheels.of.fire 14.02.19, 06:14
    Nasze niestety układają się z pracodawcami.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • lacunalegis 14.02.19, 08:18
    natalia.nat napisała:

    > Bzdury do kwadratu. Nie ma żadnego powodu, żeby bogatsi mieli dzielić się wypra
    > cowanymi przez siebie dochodami z biedniejszymi.

    Pomijając kwestię braku faktycznej równości i szans (jako kontrargumentu do "nikt im nie kazał być biednymi, sami tak wybrali") i kwestię moralne (czy można zostawić człowieka samego w biedzie, nawet jeżeli sam się do tej biedy przyczynił), to państwowy przymus dzielenia się majątkiem ma uzasadnienie czysto pragmatyczne.

    Klasie średniej bardziej zależy na spokoju społecznym, stabilności waluty i przywilejów, ogólnym braku rewolucji. Jeżeli jutro nie byłoby Policji i sądów, a banki byłyby plądrowane, klasa średnia straciłaby na pewno, biedny miałby szansę zyskać. Utrzymanie porządku po prostu kosztuje.
  • matacznik 14.02.19, 08:52
    lacunalegis napisała:

    > państwowy przymus dzielenia się majątkiem ma uzasadnienie czysto pragmatyczne.
    >
    > Klasie średniej bardziej zależy na spokoju społecznym, stabilności waluty
    > i przywilejów, ogólnym braku rewolucji. Jeżeli jutro nie byłoby Policji i sądów,
    > a banki byłyby plądrowane, klasa średnia straciłaby na pewno, biedny miałby szansę
    > zyskać. Utrzymanie porządku po prostu kosztuje.
    >
    To są argumenty za podatkami na utrzymanie państwowego aparatu przymusu, niekoniecznie za dzieleniem się majątkiem w drodze redystrybucji. Oczywiście pewien poziom redystrybucji jest mocno uzasadniony moralnie (utrzymanie tych, którzy bez własnej winy nie są w stanie się utrzymać), a pewien poziom się opłaca, bo jest tańszy od adekwatnego zwiększenia sił policyjnych, które dławiłyby rewolucję. Ale w Polsce akurat w tej ostatniej kwestii jesteśmy bezpiecznie wysoko ponad poprzeczką - ogromna większość ludzi ma zbyt wiele do stracenia, by brać się za rewolucję, a na pozostałych spokojnie wystarczy policji. Więc taki argument za zwiększaniem obciążeń podatkowych i redystrybucji mnie nie przekonuje.
  • lacunalegis 14.02.19, 11:53
    matacznik napisał:


    > To są argumenty za podatkami na utrzymanie państwowego aparatu przymusu,

    Absolutnie nie. Aparat przymusu może działać tylko w warunkach co najmniej przyzwolenia większości. Policja i wojsko też pochodzą ze społeczeństwa, w razie autentycznego przewrotu służbom innym niż najbardziej zaufane nie wydaje się zapasów amunicji, bo nigdy nie wiadomo, w którą stronę będą strzelać. Że już nie wspomnę o bogatej tradycji przewrotów po prostu wojskowych.

    Poza tym, i o to przede wszystkim mi chodziło, w państwach demokratycznych społeczeństwo może wysadzić bezpieczeństwo finansowe klasy średniej bez jednego wystrzału. Może przy urnach wyborczych wybrać populistów.
  • matacznik 14.02.19, 12:31
    lacunalegis napisała:

    > > To są argumenty za podatkami na utrzymanie państwowego aparatu przymusu,
    >
    > Absolutnie nie.
    >
    Piszesz o grozie braku sądów i policji, o plądrowaniu banków. Ale to absolutnie nie są argumenty za podatkami na utrzymanie tejże policji i tychże sądów. OK.

    > Aparat przymusu może działać tylko w warunkach co najmniej przyzwolenia większości.
    >
    Zgadza się. I to jest. I mamy duży zapas zanim zniknie. Zapas jak stąd do Wenezueli i nie piszę o geografii.

    > Poza tym, i o to przede wszystkim mi chodziło, w państwach demokratycznych
    > społeczeństwo może wysadzić bezpieczeństwo finansowe klasy średniej
    > bez jednego wystrzału. Może przy urnach wyborczych wybrać populistów.
    >
    I to jest bardzo słuszna uwaga, której w ogóle nie było w wypowiedzi, na którą odpowiadałem, choć rzekomo o to przede wszystkim chodziło.
    Tak, mogą wybrać populistów. Widzę licytację przed nadchodzącymi wyborami, pamiętam co się przez dziesięciolecia działo w Grecji. Ale nastrojami społecznymi da się zarządzać, nawet PiS nie szarżuje z realizacją obietnic socjalnych, budowanie długu publicznego, który jest nie do obsłużenia trwa bardzo długo, jest czas, by zabezpieczyć siebie i potomstwo w sposób mało podatny na decyzje władzy.
    Nie widzę powodu, by szkodzić sobie dziś tylko dlatego, że czyjeś decyzje mogą mi w przyszłości zaszkodzić bardziej. Chociażby dlatego, że wcale nie mam gwarancji, że tych populistów nie wybiorą.
  • tanebo2.0 14.02.19, 12:42
    I skończy się jak w Berlinie w maju 1945 roku?

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • matacznik 14.02.19, 12:47
    tanebo2.0 napisał:

    > I skończy się jak w Berlinie w maju 1945 roku?
    >
    Ale co?
  • tanebo2.0 14.02.19, 12:51
    tumiwisizm

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • matacznik 14.02.19, 12:55
    tanebo2.0 napisał:

    > tumiwisizm
    >
    A to w Berlinie w maju 1945 skończył się tumiwisizm?
  • kokosowy15 14.02.19, 14:19
    Nie zrozumiałas? Tak jak większość Niemców, którzy nie zrozumieli czym skończą się demokratyczne wybory z lat trzydziestych.
  • matacznik 14.02.19, 14:27
    kokosowy15 napisał(a):

    > Nie zrozumiałas?
    >
    No jakoś nie. Wyjaśnij, proszę.

    > Tak jak większość Niemców, którzy nie zrozumieli czym skończą
    > się demokratyczne wybory z lat trzydziestych.
    >
    Każde demokratyczne wybory tak się kończą, czy tylko te z lat trzydziestych? I jeżeli tylko te z lat trzydziestych to czy tylko w XX wieku, czy w każdym i powinniśmy szczególnie uważać za kilkanaście lat?
  • kokosowy15 14.02.19, 16:05
    Pisałem o NIEMIECKICH wyborach z lat TRZYDZIESTYCH XX WIEKU. W Berlinie w 1945 odczuli błąd swojego wyboru. Znaczna część narodu poszła do wyborów bez analizowania przyszłości kraju, byle im się poprawiło - krótkoterminowe. Konsekwencje ponieśli wszyscy.
  • iwoniaw 14.02.19, 16:10
    Żartujesz, prawda?

    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • matacznik 14.02.19, 16:41
    kokosowy15 napisał(a):

    > W Berlinie w 1945 odczuli błąd swojego wyboru.
    >
    Odczuli znacznie wcześniej. Nota bene nie był to skutek samego wyboru - wszak partia Hitlera nie zdobyła większości, ona ją w drodze pełzającego zamachu stanu przejęła.

    > Znaczna część narodu poszła do wyborów bez analizowania przyszłości kraju,
    > byle im się poprawiło - krótkoterminowe.
    >
    Jak we wszystkich wyborach na całym świecie. Chcesz zrezygnować z demokracji?

    > Konsekwencje ponieśli wszyscy.
    >
    Przy czym nie wszyscy negatywne.
  • echtom 15.02.19, 11:28
    > W Berlinie w 1945 odczuli błąd swojego wyboru.

    A po kilkudziesięciu latach są największymi beneficjentami wywołanej przez siebie i przegranej wojny.

    --
    "Co mówi o naszym społeczeństwie fakt, że generuje ono wybitnie niskie zapotrzebowanie na utalentowanych poetów i muzyków, ale za to nieskończone na prawników korporacyjnych? (Odpowiedź: gdy 1% populacji rozporządza większością bogactwa, to co nazywamy „rynkiem” odzwierciedla to, co ów 1%, i nikt inny, uzna za potrzebne czy ważne.)"
  • iwoniaw 15.02.19, 11:43
    Idąc tokiem myślenia przedmówcy: to się nazywa dopiero dalekowzroczność! big_grin


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • echtom 15.02.19, 13:37
    > to się nazywa dopiero dalekowzroczność! big_grin

    A nie? smile

    --
    "Co mówi o naszym społeczeństwie fakt, że generuje ono wybitnie niskie zapotrzebowanie na utalentowanych poetów i muzyków, ale za to nieskończone na prawników korporacyjnych? (Odpowiedź: gdy 1% populacji rozporządza większością bogactwa, to co nazywamy „rynkiem” odzwierciedla to, co ów 1%, i nikt inny, uzna za potrzebne czy ważne.)"
  • iwoniaw 15.02.19, 14:10
    No ja uważam akurat, że średnie warunki życia w dzisiejszej Bawarii nie różnią się na korzyść od warunków przeciętnego życia na wsi w lubuskiem, bo przeciętny Schmidt głosujący na NSDAP 90 lat temu był większym wizjonerem niż przeciętny Kargul i Pawlak przesiedlony w to lubuskie z terenów dzisiejszej Białorusi i stąd losy ich wnuków wyglądają tak, a nie inaczej, ale kokosowy najwyraźniej widzi tu silną korelację wink


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • kokosowy15 15.02.19, 12:04
    Sugerujesz, że powinniśmy iść ta droga? A powaznie, w żadnym państwie w tym czasie opieka socjalna nad własnym obywatelem nie była tak rozwinięta. Przeniesiono te opiekę do powojennego państwa, a mimo to ani państwo ani pracodawcy nie zbankrutowali, mimo że płacili wysokie podatki i dzielili się z resztą społeczeństwa.
  • echtom 15.02.19, 13:35
    Sugeruję, że trudno przewidzieć inne niż krótkofalowe skutki swoich wyborów, bo życie i historia lubią nam płatać figle.

    --
    "Co mówi o naszym społeczeństwie fakt, że generuje ono wybitnie niskie zapotrzebowanie na utalentowanych poetów i muzyków, ale za to nieskończone na prawników korporacyjnych? (Odpowiedź: gdy 1% populacji rozporządza większością bogactwa, to co nazywamy „rynkiem” odzwierciedla to, co ów 1%, i nikt inny, uzna za potrzebne czy ważne.)"
  • lacunalegis 14.02.19, 15:01
    matacznik napisał:


    > I to jest bardzo słuszna uwaga, której w ogóle nie było w wypowiedzi, na którą
    > odpowiadałem, choć rzekomo o to przede wszystkim chodziło.

    Było. Pisałam o spokoju społecznym w tym stabilności waluty. Rewolucja jest przeciwieństwem przewidywalnej polityki, nie musi polegać na fizycznym plądrowaniu (choć może, bo jako zjawisko dynamiczne, rewolucja może wymknąć się spod kontroli, w Grecji czy w Paryżu też przecież na początku nie chodziło o demolkę). A przewidywalność z definicji jest znacznie bardziej atrakcyjna dla tych, którzy chcą zachować status quo. Jest zaś dosyć średnią atrakcją dla tych, którzy chcą zmian.


    > Nie widzę powodu, by szkodzić sobie dziś tylko dlatego, że czyjeś decyzje mogą
    > mi w przyszłości zaszkodzić bardziej.

    O ile nie jesteś w promilu najbogatszych osób na świecie, to państwo jest gwarantem Twojego statusu. Jeżeli jutro system prawa i jego egzekucji zniknie, masz tylko to, co fizycznie dzierżysz, a i to tylko dopóki ktoś silniejszy Ci tego nie zabierze. Dla biednego państwo może nie mieć aż takiej wartości. Dla niego przewrócenia panujących stosunków społecznych i zobaczenia, co z tego wyjdzie nie wiąże się z żadnym większym ryzykiem. To jak z Brexitem. "Kopnijmy bogaczom z City w ich stolik z kartami, co złego może się stać. Nawet jeżeli sobie nie pomożemy, to im na pewno zaszkodzimy, a to już coś".

    Obowiązek finansowania spokoju w państwie nie jest szkodą. Strasznie dużo słabych momentów w historii wzięło się z tego przekonania (oczywiście, psychologia rewolucji jest bardziej złożona, ale faktem jest, że bez poczucia pokrzywdzenia najsłabszej grupy i wyalienowania się elit, rewolucje nie wybuchają).

  • matacznik 14.02.19, 16:58
    lacunalegis napisała:

    > Było. Pisałam o spokoju społecznym w tym stabilności waluty.
    >
    Racja, o tym też.

    > Rewolucja jest przeciwieństwem przewidywalnej polityki, nie musi polegać
    > na fizycznym plądrowaniu
    >
    Zapomniałem, że lewica progresywna lubi rozszerzać definicje słów do stopnia kompletnego zatracenia przez nie sensu.

    > A przewidywalność z definicji jest znacznie bardziej atrakcyjna dla tych, którzy
    > chcą zachować status quo. Jest zaś dosyć średnią atrakcją dla tych, którzy chcą
    > zmian.
    >
    A masło jest maślane.

    > O ile nie jesteś w promilu najbogatszych osób na świecie, to państwo jest
    > gwarantem Twojego statusu.
    >
    Dla tego promila też jest.
    Zresztą o czym ta mowa? Przecież ja nie protestuję przeciw podatkom, nie domagam się zniesienia państwa. Uważam jednak, że do zmian, które mogłyby zagrozić mojemu statusowi jest jeszcze bardzo daleka droga, wcale niekoniecznie się na niej znajdujemy (choć wiele wskazuje, że tak), a rozdawnictwo raczej nas popchnie po tej ścieżce do przodu (wzorem Grecji), niż z niej zawróci.

    > Dla biednego państwo może nie mieć aż takiej wartości.
    >
    Przeciwnie, dla niego państwowe instytucje (szkoły, szpitale, transport publiczny, zasiłki) to wszystko co ma. To nie jest XIX wiek. To właśnie biedni mają za dużo do stracenia, żeby wszczynać rewolucję.

    > To jak z Brexitem. "Kopnijmy bogaczom z City w ich stolik z kartami,
    > co złego może się stać. Nawet jeżeli sobie nie po
    > możemy, to im na pewno zaszkodzimy, a to już coś".
    >
    O ile dobrze pamiętam hasło zwycięskiej kampanii brzmiało "take back control" i żadnym z jej wątków nie było zrobienie na złość bogaczom.

    > Obowiązek finansowania spokoju w państwie nie jest szkodą.
    >
    Nie jest. Upatrywanie zwiększania spokoju w rozdawnictwie jest.
  • lacunalegis 14.02.19, 18:06
    matacznik napisał:

    > Zapomniałem, że lewica progresywna lubi rozszerzać definicje słów do stopnia ko
    > mpletnego zatracenia przez nie sensu.

    Przepraszam bardzo, ale ja jestem WSZYSTKIM tylko nie lewicą progresywną. No, chyba że pojęcie to rozszerzymy ponad poziom, w którym znaczy ono cokolwiek ponad uniwersalną obelgę.

    > > A przewidywalność z definicji jest znacznie bardziej atrakcyjna dla tych,
    > którzy
    > > chcą zachować status quo. Jest zaś dosyć średnią atrakcją dla tych, którz
    > y chcą
    > > zmian.
    > >
    > A masło jest maślane.

    Różnie to bywa z tym masłem, niestety. Sklepy pełne są margaryn udających to szlachetne smarowidło.

    A i zdanie, które napisałam bynajmniej nie jest oczywiste, a już na pewno nie jest ono oczywiste dla wszystkich. Bardzo wielu komentatorów życia publicznego było szczerze zdziwionych, gdy części społeczeństwa, które straciły na kryzysie znarowiły się i zagłosowały przeciwko tym, którzy za ten kryzys odpowiadali (lub których za ten kryzys obwiniano nie do końca słusznie).


    > > O ile nie jesteś w promilu najbogatszych osób na świecie, to państwo jest
    > > gwarantem Twojego statusu.
    > >
    > Dla tego promila też jest.

    Mniej. Ludzie naprawdę bogaci wsiadają na jacht i gdzie dopłyną, tam mogą wygodnie się osiedlić. Gatesowi kryzys w USA nie zaszkodzi, żeby jego strącić z podium, trzeba by rewolucji światowej.


    > > Dla biednego państwo może nie mieć aż takiej wartości.
    > >
    > Przeciwnie, dla niego państwowe instytucje (szkoły, szpitale, transport publicz
    > ny, zasiłki) to wszystko co ma. To nie jest XIX wiek. To właśnie biedni mają za
    > dużo do stracenia, żeby wszczynać rewolucję.

    Zwłaszcza w USA.

    A i w Polsce. Transportu publicznego poza najbogatszymi miastami nie ma. Szpitale wiadomo. Zasiłki to kilkaset złotych, nawet dla najciężej niepełnosprawnych to kwoty niedające przeżyć. Szkoły - w Polsce w ostatnich latach szkoły w małych miejscowościach zostały zamknięte. Na wsiach dzieci uczą się w molochach, do których dojeżdżają godzinę gimbusem. Ba! Mamy w Polsce w XXI wieku (który jak słusznie zauważyłaś nie jest XIX wiekiem) gminy, które zlikwidowały wszystkie gminne szkoły! Jedynymi organami prowadzącymi placówki edukacyjne są tam podmioty prywatne (przykład - gmina Hanna).

    Więc to naprawdę nie jest tak, że usługi publiczne są takim cennym skarbem, że tylko skończony ćwok gryzłby pańską rękę, która mu te usługi w swej łaskawości podaje. Na takie państwo stosunkowo łatwo machnąć ręką.


    > O ile dobrze pamiętam hasło zwycięskiej kampanii brzmiało "take back control" i
    > żadnym z jej wątków nie było zrobienie na złość bogaczom.

    Hasło tak brzmiało, ale to nie znaczy, że był to jedyna motywacja głosujących. Poza tym, skoro głosujący chcieli kontrolę przejąć, to znaczy, że czuli, że jej nie mają. Znikąd im się to nie wzięło, nawet jeżeli to wrażenie było błędne lub przynajmniej nie do końca uzasadnione.


    > > Obowiązek finansowania spokoju w państwie nie jest szkodą.
    > >
    > Nie jest. Upatrywanie zwiększania spokoju w rozdawnictwie jest.

    Jeżeli rozdawnictwem są usługi publiczne na poziomie autentycznie dającym szansę wyjść z biedy lub innych życiowych kryzysów, to tak, podtrzymuję swoje stanowisko, że rozdawnictwo to jedyny gwarant spokoju społecznego. Jeżeli gra jest korzystna dla 10% uczestników to skończy się szybciej niż gra korzystna dla 90%.
  • matacznik 15.02.19, 08:02
    lacunalegis napisała:

    > Przepraszam bardzo, ale ja jestem WSZYSTKIM tylko nie lewicą progresywną.
    >
    No to z kolei ja przepraszam. Uległem złudzeniu, że gdy coś chodzi jak kaczka i kwacze jak kaczka to musi być lewicą progresywną.

    > Różnie to bywa z tym masłem, niestety. Sklepy pełne są margaryn udających
    > to szlachetne smarowidło.
    >
    Na szczęście - dzięki przepisom państwowym - nabrać mogą tylko nieumiejących lub niechcących czytać.

    > > Dla tego promila też jest.
    >
    > Mniej. Ludzie naprawdę bogaci wsiadają na jacht i gdzie dopłyną,
    >
    Jasne, ze skrzynką złota. Oczywiście jest im nieskończenie łatwiej, ale i tracą nieskończenie więcej, bo większość ich zasobów zwykle jest powiązana z państwami, w których budowali fortuny.

    > Zwłaszcza w USA.
    >
    Stany to patologia, której nie potrafię wręcz wyrazić słowami.

    > A i w Polsce. (...)
    >
    > Więc to naprawdę nie jest tak, że usługi publiczne są takim cennym skarbem, że
    > tylko skończony ćwok gryzłby pańską rękę, która mu te usługi w swej łaskawości
    > podaje. Na takie państwo stosunkowo łatwo machnąć ręką.
    >
    Kompletnie się z tym nie zgadzam. I nie chodzi o skarby, ćwoków ani o pańską rękę, bo to nie są te kategorie. Po prostu potencjalni rewolucjoniści mają zbyt wiele (choć z perspektywy klasy średniej to bardzo mało) do stracenia.

    > Poza tym, skoro głosujący chcieli kontrolę przejąć, to znaczy, że czuli, że jej
    > nie mają.
    >
    Ale oni nie chcieli jest odzyskać (nie przejąć - odzyskać) od bogaczy z City, tylko od urzędników z Brukseli.

    > Jeżeli rozdawnictwem są usługi publiczne na poziomie autentycznie dającym szans
    > ę wyjść z biedy lub innych życiowych kryzysów, to tak, podtrzymuję swoje stanow
    > isko, że rozdawnictwo to jedyny gwarant spokoju społecznego. Jeżeli gra jest ko
    > rzystna dla 10% uczestników to skończy się szybciej niż gra korzystna dla 90%.
    >
    I znowu rozszerzanie definicji. Ja akurat jestem zwolennikiem solidnej infrastruktury i usług publicznych finansowanych z wysokich podatków. Rozdawnictwo to rozdawnictwo: transfery pieniężne z budżetu państwa/samorządu do budżetów osób/instytucji bez odpowiedniego świadczenia wzajemnego.
  • natalia.nat 14.02.19, 15:59
    No i tak właśnie mamy dzisiaj w Polsce. Przecież jest państwowy przymus dzielenia się majątkiem. Mamy progi podatkowe, więc bogatsi płacą wyższe podatki. Nikt tego nie kwestionuje, chociaż ja uważam że podatek liniowy byłby sprawiedliwszy. Ale OK. Autorowi marzy się, żeby najlepiej zarabiający byli jeszcze bardziej dojeni, obecna władza też zresztą do tego zmierza.
    I nigdy nie będzie tak, że wszyscy będą mieli równe szanse, to nie dotyczy tylko sfery zawodowej, a dokładnie wszystkiego. A jak inaczej miałoby być? Przystojny facet ma większe widoki na ładniejszą żonę i ładniejsze dzieci, powinniśmy więc dopłacać temu nieurodziwemu za brzydką żonę? Nie popadajmy w paranoję. Poza tym szanse, talenty i geny to nie wszystko.
    Wielokrotnie też pisałam, że jak najbardziej należy się odpowiednia pomoc państwa dla potrzebujących, głównie niepełnosprawnych i niewydolnych. Ale wszystko powinno mieć ręce i nogi i nie powinno polegać na tym, że dyskryminujemy jakąś grupę. Bo my nie mamy a oni mają.

  • margierita 13.02.19, 09:57
    Eeee, co ty bredzisz?
    Weź może sobie przeczytaj definicję liberalizmu, a choćby i na wikipedii, a później możesz zacząć dyskusję.
    Bo czym jest liberalizm to ty nie masz zielonego pojęcia.
  • chicarica 13.02.19, 11:12
    Liberalizm byłby sprawiedliwy gdyby wszyscy faktycznie mieli ten sam start. Niestety równy start to taka sama a może i gorsza utopia jak komunizm, mianowicie obecnie ani ludzie, ani firmy nie mają równego startu, a zresztą ludzka natura jest taka, że człowiek jak może to biedniejszego czy słabszego wyrucha. Nie każdy człowiek oczywiście, ale w każdym społeczeństwie są jednostki z mniejszymi hamulcami moralnymi i większym poczuciem że im się należy i takie jednostki zawsze będą się piąć pazurami po plecach innych i dlatego właśnie w mądrym społeczeństwie trochę im się ukróca możliwości, a trochę podaje się rękę słabszym.
    Najlepszym lekarstwem na liberalizm jest utrata pracy, człowiek przeczołgany przez moment po rekrutacjach u januszy biznesu ma okazję skosztować swojego liberalnego miodu i przeważnie konwertuje się na socjalizm. Drugą opcją jest choroba, choremu też przeważnie liberalizm przechodzi. Oczywiście nikomu nie życzę, ale paru takich zaciętych korwinistów już widziałam w takich sytuacjach, obecnie są zagorzałymi lewakami.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • matacznik 13.02.19, 12:31
    chicarica napisała:

    > Liberalizm byłby sprawiedliwy gdyby wszyscy faktycznie mieli ten sam start.
    >
    Ale czemu? I przede wszystkim - jak? To jakaś odrealniona mrzonka.
    Rodzimy się w krajach, które mają określone systemy polityczne, poziom rozwoju cywilizacyjnego, poziom infrastruktury, edukacji, służby zdrowia. To konsekwencja tysięcy lat historii. Jak to wyzerować?
    Rodzimy się w rodzinach, które mają różne poziomy majętności i kapitału kulturowego. Mają różne geny. Możemy odziedziczyć majątek albo biedę, wiedzę i kulturę lub ich brak, choroby lub końskie zdrowie. Jak to wyrównać? I czemu?
    Bo przecież nie rodzimy się tam przez przypadek. Rodzimy się jako dzieci konkretnych rodziców, z ich genów, z ich czynów, w ich krajach. Jako dziecko możemy tego nie czuć, ale jako rodzice? Jesteśmy na forum dla rodziców - chyba każdy chce dla swoich dzieci jak najlepiej, chce im dać jak najlepsze wykształcenie, chce im przekazać swój majątek, chce im przekazać swoje wartości. I jeśli zrobi to dobrze, to przez pokolenia ten kapitał będzie się kumulował. Czy to źle? Mamy działać na niekorzyść własnych dzieci w imię równości?

    > Niestety równy start to taka sama a może i gorsza utopia jak komunizm, mianowicie
    > obecnie ani ludzie, ani firmy nie mają równego startu,
    >
    Trochę mieszasz. Utopia to pewien postulat, wizja. Nie oceniamy utopii przez pryzmat "przecież jest inaczej".

    > Najlepszym lekarstwem na liberalizm jest utrata pracy,
    > człowiek przeczołgany przez moment po rekrutacjach u januszy biznesu
    > ma okazję skosztować swojego liberalnego miodu i przeważnie konwertuje
    > się na socjalizm.
    >
    Nie dotyczy osób, dla których zmiana pracy nie wiąże się z koniecznością bycia przeczołganym, a już zwłaszcza przez Januszy. Kompetencje grają tu pewną rolę.
  • kokosowy15 13.02.19, 16:58
    Myślisz, że daleko odeszlismy od doktora Murka? To a propos kompetencji.
  • matacznik 13.02.19, 19:17
    kokosowy15 napisał(a):

    > Myślisz, że daleko odeszlismy od doktora Murka?
    >
    Nigdy tam nie byliśmy. Podobnie jak Afryki nie odkrywał Quatermain, choć Haggard bazował na postaci historycznej. To literatura przygodowa, nie reportaż.
  • chicarica 13.02.19, 17:49
    Kompetencje grają rolę, o ile sytuacja na rynku pracy jest bardzo dobra. Gdy tylko się pogarsza, zaczyna się nie normalna gra popytu i podaży, tylko przeczołgiwanie. Doskonały przykład mamy teraz, gdy w związku z taką a nie inną sytuacją na rynku pracy, następuje kwik januszy że już przeczołgiwać nie można.
    A wyrównywanie szans poprzez sterowanie pewnymi zjawiskami jest korzystne nie tylko dla tych słabszych, ale też i dla silniejszych. Liberalizm generalnie oparty jest na prywatyzowaniu zysków i uspołecznianiu strat, a to nie jest wcale specjalnie sprawiedliwe, o czym zacięci liberałowie zdają się zapominać.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • matacznik 13.02.19, 19:25
    chicarica napisała:

    > Kompetencje grają rolę, o ile sytuacja na rynku pracy jest bardzo dobra.
    > Gdy tylko się pogarsza, zaczyna się nie normalna gra popytu i podaży,
    > tylko przeczołgiwanie.
    >
    Twoja teoria nie pokrywa się z moim doświadczeniem.

    > Doskonały przykład mamy teraz, gdy w związku z taką a nie inną sytuacją
    > na rynku pracy, następuje kwik januszy że już przeczołgiwać nie można.
    >
    A niech kwiczą. Kogo to obchodzi?

    > A wyrównywanie szans poprzez sterowanie pewnymi zjawiskami jest korzystne
    > nie tylko dla tych słabszych, ale też i dla silniejszych.
    >
    No i super. Jak uznam, że dane rozwiązanie jest dla mnie korzystne, to chętnie na nie zagłosuję. Ale to ja muszę uznać, że tak jest, żeby to poprzeć.

    > Liberalizm generalnie oparty jest na prywatyzowaniu zysków i uspołecznianiu strat,
    > a to nie jest wcale specjalnie sprawiedliwe, o czym zacięci liberałowie zdają się zapominać.
    >
    Liberalizm w ogóle nie jest na tym oparty. Jest starszy od tego zjawiska. Liberałowie też je krytykują, bo wywodzi się ono z państwowego interwencjonizmu. Jest ono przypisywane tzw. neoliberalizmowi, który w ogóle nie jest nurtem myśli politycznej, tylko wyzwiskiem. Czy znasz kogokolwiek (niekoniecznie osobiście) to określa się jako neoliberał?
  • chicarica 13.02.19, 23:08
    Z moim doświadczeniem się pokrywa oraz ja na przykład uznałam, że pewne rozwiązania są dla mnie korzystne. W związku z tym państwu polskiemu ubyło dwoje konkretnie wpłacających i uczciwie zarabiających podatników, ponieważ przebicie się z pewnymi pomysłami w Polsce nie nastąpi zapewne za mojego życia, a mam tylko jedno.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • chicarica 13.02.19, 23:08
    A liberałów oczywiście znam. Znam też neolibów. Jedno i drugie raczej do odstrzału.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • matacznik 14.02.19, 06:04
    chicarica napisała:

    > A liberałów oczywiście znam. Znam też neolibów.
    >
    Nie o to pytałem.

    > Jedno i drugie raczej do odstrzału.
    >
    Znamienne.
  • matacznik 14.02.19, 06:04
    chicarica napisała:

    > Z moim doświadczeniem się pokrywa
    >
    Różne doświadczenia jednostek na tym samym rynku więc mówią o jednostkach niż o rynku.

    > oraz ja na przykład uznałam, że pewne rozwiązania są dla mnie korzystne.
    > W związku z tym państwu polskiemu ubyło dwoje konkretnie wpłacających
    > i uczciwie zarabiających podatników,
    >
    Twoje dobre prawo. Cieszę się, że znaleźliście miejsce, w którym Wam lepiej.
  • wheels.of.fire 14.02.19, 06:16
    Bo akurat KLD czy PO to nie liberałowie. To oszuści, co za pół darmo rozdawali państwowy majątek. A jak coś kupowali, to po zawyżonych cenach. To ma nic wspólnego z wolnym rynkiem. Oni to bardziej zwykli gangsterzy.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • grru 15.02.19, 13:36
    Pytanie, jak postrzegasz korzyść swoich dzieci. Ja np. uważam, że korzystniej dla mojej córki będzie żyć w społeczeństwie, które zainwestuje w wyrównanie nierównego startu choćby przez publiczną edukację na dobrym poziomie.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • matacznik 15.02.19, 14:00
    grru napisał(a):

    > Ja np. uważam, że korzystniej dla mojej córki będzie żyć w społeczeństwie,
    > które zainwestuje w wyrównanie nierównego startu choćby przez publiczną
    > edukację na dobrym poziomie.
    >
    Też jestem zwolennikiem publicznej edukacji na dobrym poziomie.
  • grru 15.02.19, 14:12
    Ale to już jest redystrybucja, a nie czysty liberalizm.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • matacznik 15.02.19, 14:22
    grru napisał(a):

    > Ale to już jest redystrybucja,
    >
    Jak wpakujesz do worka publiczną edukację i zasiłki dla niechcących pracować (nawiązuję do nieszczęsnego FAQ projektu Green New Deal) i przykleisz etykietkę "redystrybucja" to prędzej zniechęcisz ludzi do publicznej edukacji niż zachęcisz do takiego pakietu. Nie lubię pracować na takich workach w dyskusji, choć mam świadomość, że przy urnie wyborczej będę musiał wybrać worek, w którym nie każdy pomysł mi się podoba.

    > a nie czysty liberalizm.
    >
    Który nie istnieje.
  • echtom 15.02.19, 20:10
    > Też jestem zwolennikiem publicznej edukacji na dobrym poziomie.

    Ale jaką korzyść mają bogaci z publicznej edukacji, skoro mogą sobie kupić prywatną?

    --
    "Co mówi o naszym społeczeństwie fakt, że generuje ono wybitnie niskie zapotrzebowanie na utalentowanych poetów i muzyków, ale za to nieskończone na prawników korporacyjnych? (Odpowiedź: gdy 1% populacji rozporządza większością bogactwa, to co nazywamy „rynkiem” odzwierciedla to, co ów 1%, i nikt inny, uzna za potrzebne czy ważne.)"
  • matacznik 16.02.19, 07:55
    echtom napisała:

    > Ale jaką korzyść mają bogaci z publicznej edukacji, skoro mogą sobie kupić
    > prywatną?
    >
    Rzadziej muszą obcować z osobami, które nie wiedzą jaka z tego korzyść.
  • kokosowy15 16.02.19, 08:35
    Niektóre emamy żyją tylko w swojej sferze, i obcowanie z plebsem nie jest im potrzebne.
  • echtom 16.02.19, 08:42
    > i obcowanie z plebsem nie jest im potrzebne.

    A wręcz niewskazane.

    --
    "Co mówi o naszym społeczeństwie fakt, że generuje ono wybitnie niskie zapotrzebowanie na utalentowanych poetów i muzyków, ale za to nieskończone na prawników korporacyjnych? (Odpowiedź: gdy 1% populacji rozporządza większością bogactwa, to co nazywamy „rynkiem” odzwierciedla to, co ów 1%, i nikt inny, uzna za potrzebne czy ważne.)"
  • wheels.of.fire 13.02.19, 16:31
    Zgadzam się, też znam takich korwinistów którzy nagle zaczęli być za prawami pracowniczymi.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • grru 14.02.19, 21:56
    Akurat poczucie, że się należy to jest mocno rozwinięte u tych, co z socjalu korzystają.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • wheels.of.fire 15.02.19, 06:01
    Piotr Ikonowicz z kolei uważa, że w Polsce najbardziej rozczeniową grupą społeczną są pracodawcy.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • matacznik 15.02.19, 07:40
    wheels.of.fire napisał:

    > Piotr Ikonowicz z kolei uważa, że w Polsce najbardziej rozczeniową grupą
    > społeczną są pracodawcy.
    >
    Ma prawo tak uważać. Ma prawo nie ulegać postulatom pracodawców.
  • claudel6 13.02.19, 22:50
    liberalizm ekonomiczny nie jest sprawiedliwy ani nie jest tez niesprawiedliwy. w liberalizmie sprawiedliwość to kryterium, którego nie bierze się pod uwagę. kryterium, które bierze się pod uwagę, to wolność.
  • wheels.of.fire 14.02.19, 06:17
    Biedni skrzywdzeni pracodawcy. Nie mają wolności, bo z powodu stawek minimalnych nie mogą płacić 3 zł na godzinę. Naprawdę biedni, pozbawieni wolności.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • natalia.nat 14.02.19, 16:16
    Pracodawca nie straci. Zmniejszy liczbę pracowników, a ci co zostaną będą musieli po prostu więcej pracować, dodatkowo ograniczy premie i nagrody. Wyjdzie na swoje. A gdyby sobie nie poradził, to tylko jeszcze gorzej dla pracownika, bo straci pracę.
    Jak myślisz, kto stracił na podatku bankowym? Takie kochane państwo mamy, które o nas dba jak nikt!
  • triismegistos 14.02.19, 18:57
    Tak tak, za każdym podniesieniem minimalnej pracodawcy masowo zwalniają ludzi. Tak było!

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • natalia.nat 15.02.19, 11:25
    Tak tak, bo ja pisze o tym, że pracodawcy z każdym podniesieniem minimalnej płacy masowo zwalniają ludzi.
  • grru 15.02.19, 09:54
    Aha. To dlatego Carrefour wszędzie emituje ogłoszenia dla pracowników: twoi znajomi też mogą u nas pracować. I oferuje nagrody za polecenie kogoś do rekrutacji. To dlatego na tylu sklepach wiszą ogłoszenia, że zatrudnią pracowników?

    --
    Nadal jem gluten smile
  • reinadelafiesta 16.02.19, 13:04
    Jak cynicznym trzeba być, żeby zapewniać ludzi, że kosztów podatku bankowego nie poniesie społeczeństwo? I jak głupim, żeby w to uwierzyć? Z drugiej strony, czasem mam wrażenie, że ludzie rzeczywiście nie ogarniają łańcucha: podatek bankowy- dodatkowe opłaty za przelewy, likwidacja bezpłatnych wypłat z bankomatu itp. I cieszą się, że rząd dokopał banksterom.

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • lacunalegis 14.02.19, 08:09
    claudel6 napisała:

    > liberalizm ekonomiczny nie jest sprawiedliwy ani nie jest tez niesprawiedliwy.
    > w liberalizmie sprawiedliwość to kryterium, którego nie bierze się pod uwagę.

    Ale to nie jest prawda. Liberalizm gospodarczy jak najbardziej posługuje się pojęciem sprawiedliwości, z tym że definiuje ją jako "każdemu według zasług/efektów pracy" a nie "każdemu według potrzeb". Zdanie "człowiek ma prawo do owoców swojej pracy" to przecież Locke, nie Marks! A jest to argument, niewątpliwie, sprawiedliwościowy.

    Zresztą, nawet pop-neoliberalizm posługuje się kategorią sprawiedliwości. Jak najbardziej słyszy się i czyta, że "pracuję, a moje pieniądze idą na wielodzietną patologię, to niesprawiedliwe", "trzeba się było uczyć, a nie teraz wyciągać ręce po moje zarobki, co to za sprawiedliwość, że ja mam wam dać" etc.


  • claudel6 14.02.19, 20:55
    no jest to taka egoistyczna sprawiedliwość jednostki. tak rozumiana, to tak, prawda, liberalizm się do niej odwołuje.
  • wheels.of.fire 14.02.19, 21:31
    Ale Ty w stronę liberalizmu ostatnio idziesz.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • claudel6 16.02.19, 01:46
    big_grin , to ciekawe, po czym wnosisz big_grin raczej nie wypowiadam się na ematce na tematy gospodarcze, tylko polityczne. ale skoro wywołałeś..ekonomicznie wypięlam się na Twoją klasę, odkąd zagłosowała na PIS. wcześniej byłam gotowa oddać część moich podatków na osoby, którym w życiu się gorzej ułożyło. teraz nie - bo po Tobie widzę, jakąś sieczkę mają w głowie i że nasz kraj oddały bez mrugnięcia okiem w ręce narodowych socjalistów. a ci z kolei odbierają mi moją wolność. ta wolność osobista nie ma dla nich żadnej wartości, nie przeszkadza im, ze ktoś chce od kołyski do śmierci sterować ich życiem i wyznaczać im ścieżki życiowe jak za PRLu - bo oni i tak nie mają pomysłu na swoje życie. ale mi przeszkadza. więc odkąd wygrał PIS, lud jest moim wrogiem.
  • wheels.of.fire 16.02.19, 01:56
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • wheels.of.fire 16.02.19, 09:20
    Claudel, a tak na serio to dodam że PO nie potrafiła nawet wprowadzać miminalnej stawki godzinowej dla umów zleceń, przez co pracodawcy mogli omijać najniższą krajową.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • bo_gna 14.02.19, 09:00
    Jak płacisz mniejsze podatki to więcej ci zostaje więc wtedy chętniej możesz np. finansowo wspierać fundacje, które pomogają ludziom w trudnej sytuacji. Teraz to jest taki rozkrok, bo państwo nie ma aż tak dużo, a wiele ludzi uważa, że fundacje to złodziejstwo i ubogim ma pomagać państwo. Ludzie z natury nie są źli więc raczej chcą sobie pomagać. Przedsiębiorca, który ma więcej pieniędzy zatrudni więcej ludzi, bo będzie chciał się rozwijać, tym samym zmniejszy ubóstwo.
  • lacunalegis 14.02.19, 11:58
    bo_gna napisała:

    > Przedsiębiorca, który ma więcej pieniędzy zatr
    > udni więcej ludzi, bo będzie chciał się rozwijać, tym samym zmniejszy ubóstwo.

    Właśnie cały wielki kryzys, który wyniósł do władzy m.in. Trumpa wziął się stąd, że to nieprawda. Przy obecnym modelu kapitalizmu, bogacenie się najbogatszych nie tylko nie poprawia, ale nawet pogarsza sytuację biedniejszych. Najbogatsi zarabiają na obrocie kapitałem, który nie generuje miejsc pracy.
  • bo_gna 14.02.19, 12:58
    Najbogatsi i tak nie płacą podatków bo rozliczają się w rajach podatkowych lub korzystają z luk w systemie podatkowym. Więc kluczem dla rozbicia tego betonu jest stworzenie warunków sprawiedliwych, niskie podatki i koszty pracy zróznicowałyby rynek, tak że ci najbogatsi zaczęliby słabnąć, mniejsi przedsiębiorcy zaczęliby rosnąć i biedniejsi by na tym korzystali.
  • princesswhitewolf 14.02.19, 13:36
    bo_gna napisała:

    > Przedsiębiorca, który ma więcej pieniędzy zatr
    > udni więcej ludzi, bo będzie chciał się rozwijać, tym samym zmniejszy ubóstwo.

    niestety to w praktyce tak do konca nie dziala, bo zatrudnienie zalezy od potrzeb firmy czyli podaz. A firmy rosna gdy jest popyt. A gdy jest popyt to dlatego ze ludzie kupuja. A kupuja jak zwykli przecietniacy masowo kupuja bo maja pieniadze. Nikt nie zatrudnia w wyniku widzimisie i "ojej nie zatrudnie bo place wyzsze podatki i nie mam kasy".

    Ekonomia kwitnie jak przecietni ludzie placacy niewysokie podatki kupuja i w niewielkim stopniu od tego ile miliarderzy zaplaca podatku
  • bywalec.hoteli 14.02.19, 18:08
    Liberalizm tak naprawdę nie istnieje. Tak jak wolna ręka rynku. Zawsze ktos dąży do dominacji i przewagi za pomocą kapitału, znajomosci, wpływów. Życie to walka w dżungli.

    --
    Gorące pozdrowienia od Bywalca Hoteli! smile
  • matacznik 15.02.19, 07:43
    bywalec.hoteli napisał:

    > Liberalizm tak naprawdę nie istnieje. Tak jak wolna ręka rynku.
    >
    Tak jak socjalizm. Tak jak chrześcijaństwo. Tak jak czerń. Tak jak prawdziwy Szkot. Nic "tak naprawdę" nie istnieje, bo pojęcia to modele, a rzeczywistość to model + błąd.
  • tanebo2.0 15.02.19, 12:09
    next.gazeta.pl/next/7,151003,24456145,sektor-finansowy-ogrywa-demokracje-mozemy-sie-obudzic-w-swiecie.html świetny tekst na temat. Najlepiej wydrukować go i rozrzucać z helikopterów. I czytać dzieciom przed snem...

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • wheels.of.fire 16.02.19, 10:28
    Żeby nie było, ja nie jestem za ślepym i bezładnym rozdawnictwem. Jestem za wzrostem wynagrodzeń i tym samym za podwyższeniem siły nabywczej przeciętnej wypłaty. Jestem też za protekcjonizmem, celem ochrony polskiej klasy pracującej. Nie zgadzam się na możliwość zatrudniania po mniejszych kosztach imigrantów, by pracodawca mógł więcej wydać. W pewnym momencie na magazynach rosły stawki. Niestety Ukraińcy to zamrozili. Fajnie by było bez matury robić za 4 tysiące na rękę na magazynie, ale teraz prędko do tego nie dojdziemy.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • wheels.of.fire 16.02.19, 10:32
    Tam miało być: by pracodawca mógł zostawić w swojej kieszeni

    Imigranci w jakiejś tam ilości są potrzebni, bo ludzi do pracy jest trochę za mało, ale nie powinno być przyzwolenia na wynagrodzenia i składki poniżej minimalnych dla obywateli, bo wtedy obywateli wykoszą koncertowo. Tak samo popierałem wysypywanie zboża przez Leppera, bo było to w obronie polskich rolników i to była romantyczna z cwaniakami którzy chcieli tanio kupić i drogo sprzedać, robiąc gigantyczne marże na sprowadzaniu tańszego zboża z zagranicy, podczas gdy mieliśmy swoje których producenci powinni być uprzewilejowani.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • dramatika 16.02.19, 11:11
    wheels.of.fire napisał:

    > Fajnie by było bez matury robić za 4 tysiące na rękę na magazynie, ale teraz prędko do tego nie dojdziemy.

    Problem nie jest w tym, że "złe rządy" nie chcą, aby magazynierom się polepszyło, więc ściągają imigrantów. Wcale nie byłoby tak, że gdyby tych Ukraińców nie wpuścili, to pracodawcy zmuszeni byliby podwyższyć pensje i wszyscy żyliby długi i szczęśliwie. Owszem, pracodawcy zmuszeni byliby podnieść pensje, ale połowa z nich z tego powodu poszłaby z torbami, co spowodowałoby załamanie gospodarki, która opiera się na funkcjonowaniu małych i średnich przedsiębiorstw. Po prostu do tego doprowadziłoby podniesienie zarobków przy pozostawieniu tych samych obciążeń podatkowych dla pracodawcy, a z kolei tych danin nie da się obniżyć w obecnym systemie, w którym garstka ludzi utrzymuje całe tabuny udających, że coś robią i uprzywilejowanych oraz zwykłych złodziei. Mniejsza zresztą o uprzywilejowanych i kombinatorów - największych problemem imho jest fakt, że cale masy zwykłych, uczciwych ludzi wykonuje pracę zbędną lub szkodliwą. Oczywistym rozwiązaniem wydawałoby się przesunięcie leni, kombinatorów i tych, którzy wykonują nikomu nie potrzebną robotę do roboty "przy taśmie", ale właśnie w tym rzecz, jak zmusić do tego np. sekretarkę prezesa NBP czy absolwenta szkoły gotowania na gazie, który marzy o "samorealizacji" otrzymując granty na "walkę o demokrację" (mój ulubiony przypadek opisywany przez Krytykę Polityczną).
    Cała Europa ma z tym problem. Socjalizm jest piekny tylko w teorii, w praktyce zawsze wychodzi tak, że tabuny leni i uprzywilejowanych są utrzymywane przez garstkę frajerów. Kolejne rządy przychodzą i obiecują, że "tym razem my dobrze rozdzielimy kasę" i zawsze kończy się tak samo - kasę rozdzielają pomiędzy swoich. Ja jestem coraz bliżej poglądu, że niestety tylko korwinizm nasz uleczy, bo naprawdę gorzej być nie może.
  • wheels.of.fire 16.02.19, 12:05
    Wiesz, leniem to jestem i ja, bo gdybym pracował fizycznie więcej bym zarobił. Mówię o np. sortowaniu kapusty w Niemczech, bo kursu spawacza ani innego fachowca rzecz jasna nie mam.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • dramatika 16.02.19, 13:16
    wheels.of.fire napisał:

    > Wiesz, leniem to jestem i ja, bo gdybym pracował fizycznie więcej bym zarobił.
    > Mówię o np. sortowaniu kapusty w Niemczech

    Dokładnie, jest to kwintesencja patologii obecnego systemu, którego główną praprzyczną jest to, że ludziom się nie chce. Co więcej, ludziom ma prawo się nie chcieć i wolą się nie narobić, ale zarobić - taka jest natura ludzka. Problem polega na tym, że zamiast stworzyć system oparty na naturalnych konsekwencjach tego, że komuś się nie chce zapolować na mamuta, to tworzymy system licznych usprawiedliwień lenistwa i kombinatorstwa, czego ostateczną konsekwencją jest właśnie to, że nie zarobisz na sortowaniu kapusty w Polsce, tylko musisz pojechac do Niemiec.
    Generalnie praprzyczyną niepowodzeń wszelkich systemów - od socjalizmu do kapitalizmu jest stosunek do złodziejstwa. Jeśli w jakimś idealnych systemie gospodarczym będzie się tolerować jakąś formę złodziejstwa, to ten system prędzej czy później się spatologizuje. Niemniej jedne systemy są bardziej narażone na korupcję niż inne. Socjalizm jest generalnie oparty na zlodziejstwie, więc go pomijam, ale taki korwinizm także nie odpowiada na pytanie jak zmusić ludzi, żeby nie kradli. Z całą pewnością bowiem korwinizm sprzyja wyzyskowi słabszych przez silniejszych, czyli formie kradzieży. Czym innym jest bowiem zmuszenie ludzi do tego, aby się nie lenili, a czym innym zmuszenie do tego, aby nie kradli.
  • wheels.of.fire 16.02.19, 13:51
    Ale jeśli mam pracę w korporacji, z której wystarcza mi na utrzymanie i spłatę kredytu (w złotówkach :p) to znaczy że przyczyniam się do patologii, bo nie chce mi się sortować kapusty lub kurczaków? :p

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • dramatika 16.02.19, 13:54
    wheels.of.fire napisał:

    > Ale jeśli mam pracę w korporacji, z której wystarcza mi na utrzymanie i spłatę
    > kredytu (w złotówkach :p) to znaczy że przyczyniam się do patologii, bo nie chc
    > e mi się sortować kapusty lub kurczaków? :p

    Zależy czy ta korporacja produkuje cos pożytecznego lub wykonuje pożyteczną usługę.
  • kokosowy15 16.02.19, 12:25
    Zobacz, na jakie potrzeby wystarcza minimalna płacą w UK, Niemczech, Belgii czy Holandii. Pracodawcy masowo plajtuja?
  • reinadelafiesta 16.02.19, 12:40
    A zobacz, jakie koszty pracy płaci się tam, a jakie u nas? Bezczelność rządzących, którzy podwyższają pensję minimalną o 50 zł i trąbią, że robią to dla ludzi. Koń by się uśmiał, bo te 50 zeta to kropla w morzu potrzeb dla pracownika. Ale już ZUS i podatki od tych 50 zł pomnożone przez wszystkie pensje w skali kraju - to całkiem solidny zastrzyk dla rządzących. Więc czyje dobro tak naprawdę ma na myśli rząd? I kto ponosi koszty jego " dobroczynności"? 70 na 90 polskich elektrowni osiągnęło "wiek emerytalny". Ale jak popatrzymy na rachunki, to kwota za prąd jest najmniejsza. Reszta to opłaty abonamentowe, abonamenty, koszty stałe, opłata przesyłowa itd. Teoretycznie pieniądze przeznaczone na modernizację. Ha ha ha.
    Podajesz przykład UK, Belgii, Holandii. A jaka jest tam kwota wolna od podatku? A jaka u nas? Dlaczego za pracownika płacę ZUS i chorobowe 12 miesięcy. Ale jak pójdzie na zwolnienie, to pierwszych trzydzieści dni choroby w roku, też ja muszę mu opłacić. Nie porównujmy Zachodu i nas, bo tu nie ma co porównywać. U nas wszystko na głowie stoi, a rozwiązanie widzi się w kolejnych podatkach: tych jawnych i tych ukrytych.

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • echtom 16.02.19, 12:45
    > Teoretycznie pieniądze przeznaczone na modernizację. Ha ha ha.

    Praktycznie pieniądze przeznaczone na sześciocyfrowe uposażenia prezesów spółek energetycznych.

    --
    "Co mówi o naszym społeczeństwie fakt, że generuje ono wybitnie niskie zapotrzebowanie na utalentowanych poetów i muzyków, ale za to nieskończone na prawników korporacyjnych? (Odpowiedź: gdy 1% populacji rozporządza większością bogactwa, to co nazywamy „rynkiem” odzwierciedla to, co ów 1%, i nikt inny, uzna za potrzebne czy ważne.)"
  • reinadelafiesta 16.02.19, 13:22
    Dzień wolności podatkowej w Polsce w 2018 r.wypadł 06.czerwca! Tzn. że przez pół roku, my Polacy, zasuwamy na potrzeby rządu. Nie burzyłabym się, gdyby te pieniądze były przez polityków wydawane sensownie. Ale chyba wszyscy widzimy, że tak nie jest . Tym bardziej mi skacze ciśnienie, jak słyszę, że rozwiązaniem problemów, byłoby podniesienie podatków. Niech żyje dzień wolności podatkowej 23 grudnia! Na Święta, taki bonus od rządu, żebysmy pod choinkę mieli!

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • wheels.of.fire 17.02.19, 11:13
    Co jeszcze? W krajach o dużych różnicach społecznych często są mało restrykcyjne normy BHP i w takiej Brazyli czy ZEA regularnie giną na budowach ludzie pracujący jak niewolnicy, żeby bogaty miał taniej. W USA z kolei w spożywcze lista substancji niedozwolonych jest skrajnie skromna przy europejskiej. Jedzenie można zrobić taniej, a i tak sprzedać drogo, robiąc na tym większą marżę. Raz bodajże w Bangladeszu zawalił się dach jakiejś fabryki odzieży, bo życie ludzkie tam dla nikogo się nie liczy.
    Dziwnym trafem to w socjalistycznej Europie ludzie żyją dłużej, niż w krajach typowo kapitalistycznych.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.