Dodaj do ulubionych

Życie z kredytem hipotecznym - kto ma ?

13.02.19, 17:19
Zastanawiam się nad wzięciem kredytu hipotecznego . Przeglądałam kalkulatory kredytowe z różnych banków
( dostępne w internecie) i przykładowo 200 tys zł na okres 10 lat daje średnio ratę 1900-2000 tys , czyli biorę 200 tys a oddaje 240 tys. Być moze wyliczarki internetowe różnią się od stanu faktycznego dlatego pytam czy ktoś ma kredyt hipoteczny , jak rozlone raty ( ile lat, suma raty).
Nie wiem czy się zdecyduje gdyż jestem zwolleniczka życia bez kredytów . No ale coś za coś wink
Edytor zaawansowany
  • mildenhurst 13.02.19, 17:52
    Bierzesz 200 i oddajesz 240? Dorzuc jeszcze ze 30 - 40 tys. kosztów około.
  • swetta 13.02.19, 17:57
    No tak wyszło z wyliczarki z netu ale zdaje sobie sprawę że taka wyliczarka może być niepewna . Dlatego może wypowie się ktoś kto ma jakiś kredyt.
  • aankaa 13.02.19, 18:23
    pewnie z 90% ematek z takim żyje

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • gogologog 14.02.19, 00:15
    > na okres 10 lat daje średnio ratę 1900-2000 tys

    ty lepiej nie bierz tego kredytu ...

    --
    GW - nie kupuje; TVN - nie ogladam; PO - nie glosuje
    Bul Komorowski oddaj czajnik i 180 milionow za referendum
    Ustawka na budowie obwodnicy Inowroclawia
    www.youtube.com/watch?v=zo0yBhkTzPw
  • annia_ko 14.02.19, 15:24
    Hmm mi przy 200 na 15 lat wyszło (przy dzisiejszym wiborze) 45tys odsetek i kosztów około, więc myślę, że przy 10 latach jest to prawdziwa kwota.
  • ona-26 18.02.19, 14:47
    Mi przy 220 tys na 15 lat 300 do całkowitej spłaty. Z dopłatami rodzina na swoim - 10 lat temu. Pewnie będzie mniej bo raty po zakończeniu dopłat nie wzrosła do prognozowanego pułapu
  • zasiedziala 13.02.19, 18:26
    Orientowaliśmy się w ubiegłym roku na rynku, bo chcieliśmy zamienić mieszkanie na większe i nie zauważyłam, żeby opłaty proponowane w decyzjach przez banki były diametralnie różne od tego co wyliczyliśmy na kalkulatorach. To, co trzeba mieć na względzie, to że najtańsze oferty często wymagają zakupu kilku innych produktów, typu karty, ubezpieczenia itd.

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • stwory_z_mchu 13.02.19, 18:53
    My mamy, dwa domy na Podlasiu + remont jednego z nich. 10 lat. Rata ok. 3 tys zł. Możemy spłacić wcześniej. Mąż ma preferencyjne warunki bo pracuje w sektorze bankowym.
    Wcześniej nie mieliśmy żadnych kredytów, ale nie mieliśmy też takich oszczędności żeby kupić dom za gotówkę. Mamy jeszcze zabezpieczenie w postaci mieszkania wartego 2/3 kredytu, więc jakiś tam komfort, że nie stracimy wszystkiego jednak jest.


    --
    Aby zrozumieć rekurencję należy najpierw zrozumieć rekurencję.
  • tol8 13.02.19, 19:17
    Żyję bez. Nigdy nie chciałam i nie planowałam wzięcia takiego kredytu. Poszłam w ślady znajomych i tuż po osiemnastce złożyłam papiery o mieszkanie komunalne. Akurat po skończeniu studiów takowe dostałam. W międzyczasie wyszłam za mąż, urodziłam dzieci i cały czas pracowałam, a punkty za oczekiwanie same leciały w górę. Po kilku latach wynajmu i mieszkania z rodzicami, dostaliśmy przydział i mogłam się wprowadzić na swoje w wieku 27 lat. Jako że dochody były wyższe niż te, które liczyły się na mieszkanie socjalne, to musiałam jeszcze z pomocą bliskich zrobić remont na swój koszt. Po kilku latach wykupiłam na własność (niecałe 20000zł) i mam swoje mieszkanie własnościowe w centrum miasta. Jest duże, ciche, jasne i ma zamykane podwórko z parkingiem.
    Nastolatki z rodziny też składają podania i moje dzieci zrobią to samo. Nie widzę sensu ładowania się w kredyt na tyle lat, skoro każdy pracujący ma szansę otrzymać takie mieszkanie prawie za darmo. Próg dochodowy w chwili obecnej to max 2200zł na osobę w rodzinie przy lokalu do remontu i chyba max 800zł przy lokalu socjalnym. Plusem jest, że nikt po podpisaniu umowy nie sprawdza drugi raz dochodów. Stąd w lokalach komunalnych mieszkają ludzie ze sporymi dochodami. Za to w socjalnych co trzy lata jest odnawiana umowa, jeśli nie przekracza się dochodów.

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • tol8 13.02.19, 19:19
    Powinnam zmienić tytuł: jak wyłudziłam mieszkanie, co wiele zazdrosnych lasek stąd mi zarzuca smile

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • mildenhurst 13.02.19, 19:25
    Można jakoś zadeklarować byś nie korzystała z mojego podatku, nie? Masz świadomość, że Twoje dzieci nie będą mogły żerowac jak Ty bo kiedyś to runie.
  • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa 13.02.19, 19:44
    tol8 napisała:

    > Powinnam zmienić tytuł: jak wyłudziłam mieszkanie, co wiele zazdrosnych lasek s
    > tąd mi zarzuca smile

    I dlatego właśnie trzeba zlikwidować co?
    Trzeba zlikwidować socjalizm!!!

    I uprzedzając pytania. Tak, trzeba dać szanse tol8 zdechnąć pod mostem....

    Xsioonc
  • miss_fahrenheit 13.02.19, 21:02
    tol8 napisała:

    > Powinnam zmienić tytuł: jak wyłudziłam mieszkanie

    Choć raz postawiłaś sprawę uczciwie - tak, powinnaś zmienić na taki właśnie tytuł. Ewentualnie - "jak troll tol8 wyłudził mieszkanie" - też byłoby zgodnie z prawdą.
  • tol8 14.02.19, 16:38
    Widzisz tu wyłudzenie?

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • memphis90 14.02.19, 19:09
    A kto kłamał we wniosku, że mąż mieszka gdzieś przy babci staruszce, a Ty osobno w jakichś rzekomo urągających warunkach...?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • husmus 14.02.19, 08:27
    tol8 napisała:

    > Powinnam zmienić tytuł: jak wyłudziłam mieszkanie, co wiele zazdrosnych lasek s
    > tąd mi zarzuca smile
    >
    Tak, powinnaś. Przez takich, jak Ty i Twoja rodzina osoby na prawdę potrzebujące pomocy muszą latami czekać na wsparcie.
    Ciekawa jestem, która gmina jest tak bogata, że rozdaje lekką ręką mieszkania w centrum miasta.
  • bialeem 14.02.19, 14:51
    Wrocław. Z tym, że w centrum nie jest cicho i przyjemnie. Jedyne miasto jakie kojarzę w którym nikt nie chce mieszkać w centrum.
  • tol8 14.02.19, 16:39
    Ale ja byłam bogata, mieliśmy dwie najniższe krajowe i dzieci na utrzymaniu. Po opłaceniu wynajmu było ciężko

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • husmus 15.02.19, 09:30
    Przede wszystkim - podobnie jak Twoi znajomi, o których piszesz - byłaś bardzo sprytna.
    Napisałaś, że wniosek złożyłaś tuż po 18-stce, a męża i dzieci doczekałaś się znacznie później, więc chyba jednak nie była to kwestia niskich zarobków i dwójki dzieci na utrzymaniu. Hurtem składaliście i planujecie składać wnioski.
    Wszyscy jesteście w tak trudnej sytuacji życiowej?
    I jeszcze jedno - te mieszkania - wbrew temu, co twierdzisz - nie są za darmo, finansują je podatnicy.


  • sundace46 14.02.19, 09:20
    tol8 napisała:

    > Powinnam zmienić tytuł: jak wyłudziłam mieszkanie, co wiele zazdrosnych lasek s
    > tąd mi zarzuca smile
    >
    Sama się tym chwaliłaś aż nadto i to kilkakrotnie.
  • tol8 14.02.19, 16:42
    nie tylko Kazimierza Wielkiego, Dubois, Świdnicka są w centrum. Wpadnij w jego ciche rejony: Łąkowa, Kolejowa przy parku, Pawłowa i Prosta, wewnętrzna zabudowa między Kościuszki a Piłsudskiego, Cybulskiego, Boczna... cisza, spokój, brak hałasu

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • tol8 14.02.19, 16:43
    Nie kłam, bo nie można wyłudzić mieszkania smile

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • vinca 13.02.19, 19:52
    Ja rozumiem, ze jak sie da to zawsze sie znajda tacy co beda korzystac. Dlatego tak absurdalne prawo powinno sie zmienic.
    Inna sprawa, ze ja z sensownym mieszkaniem komunalnym sie nie spotkalam.
  • asia-loi 13.02.19, 20:09
    vinca napisała:

    > Inna sprawa, ze ja z sensownym mieszkaniem komunalnym sie nie spotkalam.


    Mieszkanie komunalne a socjalne to ogromna różnica. Socjalne to najczęściej rudery w nieciekawej okolicy i sąsiedztwie. Natomiast komunalne to często nowe bloki, gdzie wszystkie mieszkania są komunalne i dostaje się je za darmo, a po iluś latach np. 10, można wykupić na własność za grosze. Te mieszkania niczym nie różnią się od mieszkań własnościowych jeżeli chodzi o standard. Koło mojego bloku jest taki blok więc wiem, a w moim mieście jest już dużo takich bloków i ciągle buduje się nowe bloki, ponieważ chętnych na darmowe, fajne mieszkania jest wielu.
    Osobiście uważam, że tych mieszkań nie powinno się wykupywać na własność - nigdy, powinna być weryfikacja dochodów co roku i jak tylko dochód skoczy do góry - to wyprowadzka z takiego mieszkania.


    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • tol8 14.02.19, 16:49
    Asia, dokładnie tak jest. Mam supet mieszkanie, kamienica odnowiona, łącznie z elewacją, wnętrzem i instalacjami. Sąsiedzi na poziomie (dyrektor szkoły, pracownik UM, tłumaczka, dziennikarz, adwokat...). Zero pijaków, brudu, karaluchów i patologii.

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • asia-loi 14.02.19, 18:35
    tol8 napisała:

    ... Mam supet mieszkanie, kamienica odnowiona, łącznie z elewacją, wnętrzem i instalacjami. Sąsiedzi na poziomie (dyrektor szkoły, pracownik UM, tłumaczka, dziennikarz, adwokat...).

    Zero pijaków, brudu, karaluchów i patologii.


    Patologią to jest to, że ludzie na stanowiskach, z pieniędzmi - dostają komunalne mieszkanie, ponieważ mają układy i umieją podziękować. A wykup tych mieszkań za małe pieniądze uważam za skandal, nieuczciwość i niesprawiedliwość wobec tych, którzy mieszkanie musieli sobie kupić za własne pieniądze lub brać kredyt na zakup.
    Takie coś powinno być zabronione przez prawo i karane jeżeli się zdarzy.

    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • iberka 13.02.19, 20:42
    Znajomi mają komunalne w centrum Wawy. 50 mkw, 3 pokoje. Ona zarabia kilka tyś PLN na kierowniczym stanowisku w banku, on pracował w TV - teraz ma własną firmę. 2 dzieci - dużych. Żyją na bogato
  • tol8 14.02.19, 16:46
    I to jest luka w prawie właśnie

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • tol8 14.02.19, 16:44
    Też jestem zdania, że prawo powinno się zmienić, bo mieszkania powinny być dla biednych

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • buuenos 13.02.19, 22:55
    tol8 napisała:

    > Żyję bez. Nigdy nie chciałam i nie planowałam wzięcia takiego kredytu. Poszłam
    > w ślady znajomych i tuż po osiemnastce złożyłam papiery o mieszkanie komunalne.
    > Akurat po skończeniu studiów takowe dostałam. W międzyczasie wyszłam za mąż, u
    > rodziłam dzieci i cały czas pracowałam, a punkty za oczekiwanie same leciały w
    > górę. Po kilku latach wynajmu i mieszkania z rodzicami, dostaliśmy przydział i
    > mogłam się wprowadzić na swoje w wieku 27 lat. Jako że dochody były wyższe niż
    > te, które liczyły się na mieszkanie socjalne, to musiałam jeszcze z pomocą blis
    > kich zrobić remont na swój koszt. Po kilku latach wykupiłam na własność (niecał
    > e 20000zł) i mam swoje mieszkanie własnościowe w centrum miasta. Jest duże, cic
    > he, jasne i ma zamykane podwórko z parkingiem.
    >
    >
    Mnie ciekawi jedno,jak mlody czlowiek,ktory wierzy,ze przed nim wszystko, bierze pod uwage mieszkanie komunalne? Tradycje rodzinne czy jak?
  • gogologog 14.02.19, 00:22
    > Mnie ciekawi jedno,jak mlody czlowiek,ktory wierzy,ze przed nim wszystko, bierze pod uwage mieszkanie komunalne?
    > Tradycje rodzinne czy jak?

    Tak, mieszkanie sie "nalezy"...
    Zdazylo mi sie kiedys pracowac z mieszkancem mieszkania komunalnego, co ten czlowiek wygadywal ... smile


    --
    GW - nie kupuje; TVN - nie ogladam; PO - nie glosuje
    Bul Komorowski oddaj czajnik i 180 milionow za referendum
    Ustawka na budowie obwodnicy Inowroclawia
    www.youtube.com/watch?v=zo0yBhkTzPw
  • tol8 14.02.19, 16:44
    A po co kredyt na lata? Jak człowiek myśli, to nie pakuje się w raty

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • bistian 14.02.19, 05:39
    tol8 napisała:

    > Nie widzę sensu ładowania się w kredyt na tyle lat, skoro każdy pracujący ma szansę o
    > trzymać takie mieszkanie prawie za darmo.

    Każdy ma szansę, większość bliską 0, bo ktoś te wszystkie mieszkania musi wybudować i zapłacić za to normalną cenę rynkową. Nie ma cudów, są za to cudaki.
  • bo_gna 14.02.19, 09:10
    Mnie by było po prostu wstyd i tyle.
  • sabciasal 14.02.19, 09:30
    piszesz o tym kolejny raz, nie wspominajac gdzie.
    ja mieszkam w miescie, które ma najwiecej mieszkań komunalnych w Polsce a kolejnka jest ogromna. szansy na dostanie ot, tak, po prostu, po studiach - NIE MA.chyba ze dostałas je w latach 80-tych. po znajomości.
    zdradź wiec, gdzie takie eldorado.
    swoją droga - absolutnie powinna byc weryfikacja dochodów po kilku latach i zakaz wykupu.
  • tol8 14.02.19, 16:46
    Wrocław, teraz znajomi czekają po 2-3 lata max. Rodziny wielodzietne dostają 3-4 pokoje.

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • jeziorowa 13.02.19, 19:24
    Prawie wszyscy ludzie, których znam mają kredyt hipoteczny, bo to tania forma pozyskania pieniędzy. Zazwyczaj kredyt jest rozwleczony na 25-30 lat, oczywiście w walucie, którą zarabia się i z ratą miesięczną w wysokości co najwyżej 10% miesięcznych dochodów.
  • jeste_m_sobie 13.02.19, 19:52
    No, rata nie przekraczająca 10% dochodów to, rzekłabym, luksus. Chyba u większości - poprawcie mnie, jeśli się mylę - rata stanowi większy procent dochodów. U mnie tak jest w każdym razie.
  • jeziorowa 13.02.19, 20:29
    Jeżeli u ciebie rata stanowi większość dochodów to moim zdaniem nie stać cię na ten kredyt i prosisz się o kłopoty finansowe.
  • jeziorowa 13.02.19, 20:31
    Ups... przepraszam, przeczytałam nie „większy procent dochodów” tylko „większość dochodów”
  • wysokienapiec 13.02.19, 22:04
    u mnie teżsmile chociaż rozmarzyłam się myśląc, że 2 tysiące, które obecnie płacę mogłoby stanowić 10% mojej pensjismile

    i tez nie mam takich znajomych.
  • jeziorowa 13.02.19, 22:11
    wysokienapiec napisał(a):

    > u mnie teżsmile chociaż rozmarzyłam się myśląc, że 2 tysiące, które obecnie płacę
    > mogłoby stanowić 10% mojej pensjismile
    >
    > i tez nie mam takich znajomych.
    Masz jedną pensję w rodzinie? Bo jeżeli kredyt jest wspólny z mężem to policz procent od sumy obu pensji. Swoją drogą, tylko dwa małżeństwa z moich znajomych mają tak wysoką ratę kredytu jak ty.
  • kosmos_pierzasty 13.02.19, 22:16
    U mnie też to nie jest 10%... od obu dochodów.
  • jeziorowa 13.02.19, 22:36
    OK, rozumiem, różne są zarobki i raty.
  • grru 18.02.19, 12:55
    Ja też bym nie pogardziła, gdybym miała co miesiąc dochody 10 razy wyższe niż rata kredytu, a niestety tak dobry miesiąc trafia się rzadko.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • anorektycznazdzira 19.02.19, 17:18
    Etam, z tym 10% to popłynęłaś.
    Oczywiście, lepiej żeby stanowiła w ogóle 5%, albo 3%, ale bądźmy realistami: mowa o kredycie na zakup nieruchomości, a te nie chcą kosztować tyle, co wersalka. W większości wypadków rata jest i może być znacznie wyżej niż 10% dochodu i nie stanowi zagrożenia życiawink

    --
    'Ta opowieść mnie znudziła, albowiem nie była o mnie. Kumasz zależność?' by król Julian
  • vinca 13.02.19, 19:49
    Raczej słabo liczysz. Zylismy z jednym kredytem hipotecznym - splacony wlasnie po 14 latach. Teraz mamy drugi, na nieco wieksza kwote ktora i tak jest mniejsza od tej ktora Ty zamierzasz wziąć. Nie bardzo rozumiem o co pytasz - jak sie zyje? A jak sie ma zyc?
  • aamarzena 13.02.19, 20:25
    Przejdź się po bankach, popytaj o warunki, weź kalkulacje. Porównaj. Dokładnie pytaj o to co wplywa na oprocentowanie tj. wysokość marży i na którym wiborze opiera się oprocentowanie. Wtedy będziesz mogła dokładnie porownać wysokość raty w różnych bankach. Dopytaj o pozostałe koszty jak prowizja czy obowiązkowe ubezpieczenia lub produkty "w pakiecie" (ror, karty kredytowe itp).
    A jak się żyje? Normalnie. Ratę płacisz, tak jak i inne opłaty typu prąd czy czynsz.
  • leann32 13.02.19, 20:42
    No dokladnie - cos za cos.
    My mamy, splacamy sobie i tyle. Wole 30 lat zyc w komfortowych warunkach niz ciułać 30 lat i kupic dom/mieszkanie, zeby co najwyzej wnuki zapraszac.

    A ze oddaje wiecej? Co z tego? Place za sama mozliwosc posiadania kredytu - nie rozni sie to niczym od zlodziejskich czynszow w spoldzielniach mieszkaniowych, moj tesc samego czynszu placi 900 zl, we wlasnosciowym mieszkaniu.

    Dla nas to element platnoaci jak kazdy inny, mamy tez zabezpieczenie kredutu i ubezpieczenie wiec nie stresuje sie specjalnie.
  • asia-loi 13.02.19, 21:58
    leann32 napisał(a):

    ... Place za sama mozliwosc posiadania kredytu - nierozni sie to niczym od zlodziejskich czynszow w spoldzielniach mieszkaniowych, [b]moj tesc samego czynszu placi 900 zl, we wlasnosciowym mieszkaniu.
    [/b]
    >
    Ale mając kredyt płacisz ratę kredytu + czynsz + wszystkie inne rachunki typu: woda, gaz, prąd, c.o.
    Te 900 zł to jest sam czynsz, czy czynsz z wodą i ogrzewaniem? I ile metrów ma mieszkanie?, bo chyba jest spore?



    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • kosmos_pierzasty 13.02.19, 22:17
    My za 52m mieliśmy 700 samego czynszu.
  • aamarzena 13.02.19, 22:35
    Własnościowe? A czynsz czyli co konkretnie? Samo wynagrodzenie spółdzielni? I osobno prąd, gaz, śmieci, fundusz remontowy, ogrzewanie, woda, przeglady kominow i instalacji gazowych itp? Mój szwagier mniej w spółdzielczym własnościowym płaci za nieco większy metraż, ale w tym ma ciepła i zimna wodę, gaz i ogrzewanie oraz śmieci. Oczywiście fundusz remontowy, sprzątanie klatek, konserwację domofonu itd tez w tym. A fundusz mają dość wysoki, bo bloki ok 30-40 letnie.
  • jeziorowa 13.02.19, 22:38
    kosmos_pierzasty napisała:

    > My za 52m mieliśmy 700 samego czynszu.
    Boże drogi - serio? Takie drogie są czynsze?
  • kosmos_pierzasty 13.02.19, 22:40
    Nooo... własnościowe, w tym to co zawsze - śmieci i remontowy owszem, ale prąd, woda to już osobno.
  • jeziorowa 13.02.19, 22:55
    Ale ponad 8 tys zł rocznie za małe mieszkanie???😱😱😱
  • kanga_roo 14.02.19, 12:28
    wiesz, ja 10 lat temu za własnościową kawalerkę (32 m) w bloku płaciłam 630 zł czynszu...
  • joanna_poz 14.02.19, 12:55
    ja, jak 15 lat temu kupowałam dom, ze zdumieniem odkryłam, że comiesięczne opłaty za dom sa raptem o 50 zł wyższe niż te comiesięczne za 41 metrowe mieszkanie, w którym mieszkaliśmy 5 latsmile
  • zosia_1 14.02.19, 23:11
    W krótkim okresie. Kto odśnieżał i za ile Twój dom? Bo w bloku to wliczone było w czynsz. Teren zielony w bloku to także było w czynszu, a w domu w tej kwocie miałaś ogrodnika, który pielęgnował przydomowy ogródek typu koszenie trawy? Może jeszcze remont dachu w ramach odkładanego funduzzu remontowego?
  • joanna_poz 15.02.19, 09:15
    napisałam wyraznie o stałych comiesięcznych opłatach.
  • madami 15.02.19, 10:03
    To prawda, w moim przypadku utrzymanie niewielkiego ale i niemałego domu to mniej więcej opłaty za 65 m2 mieszkanie w bloku.
  • zosia_1 19.02.19, 15:53
    też napisałąm wyraźnie. Ze stałej opłaty, którą opłacałaś co miesiąc do wspólnoty lub spółdzielni miałaś ogarnięcie terenu zielonego przed blokiem, odśnieżanie chodnika na osiedlu, remont części wspólnych. Ty sugerujesz, że te opłaty są podobne wdomu, na pewno nie, bo sama odśnieżasz w domu i sama musisz wezwać każdego fachowca np do cyklicznego sprawdzenia instalacji kominowej, elektrycznej, gazowej.
  • joanna_poz 19.02.19, 17:15
    no ale w domu nie mam żadnych czesci wspolnych, a chodnik na osiedlu mnie nie interesuje.
    (już pomijam że mieszkam w takiej czesci Polski, gdzie śnieg od wielu lat w zasadzie nie występuje, wiec i nie mam co odśniezać).
    porównywalnośc terenu zielonego pod blokiem a ogrodu wokol domu jednorodzinnego też zadna.
    sprawdzenia pieca gazowego i instalacji gazowej w mieszkaniu w bloku nie miałam w czynszu.
    płace osobno za przegląd jak w domu.

    porównuję zatem to co się da porównać - czyli opłaty za ogrzewanie, ciepłą wodę, prąd i śmieci.
    to co w bloku płaciłam na te częsci wspolne to czysta oszczednośc zostająca aktualnie w mojej kieszeni na cele rózne, zwiąane z domem.
  • aamarzena 13.02.19, 23:24
    Bardzo dużo. A ogrzewanie?
    Ja mam mieszkanie hipoteczne. Opłaty do wspólnoty nie są duże. Utrzymanie (w tym wszelkie opłaty licznikowe) zamyka się w 550-600 zl za miesiąc, a mieszkanie kilkanaście metrów większe od twojego.
  • evee1 14.02.19, 05:23
    Nasze stare wlasnosciowe mieszkanie 47m w Wwie mialo samego czynszu 620zl. Do tego dochodzily wszystkie oplaty za media. Wysokosc czynszu zalezy zapewne od spoldzielni.

    --
    Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
  • grru 15.02.19, 10:11
    U nas 700 za 65 metrów, w tym zaliczki na wodę.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • aamarzena 13.02.19, 22:28
    No też mi się wydaje ze 900 zł to raczej z ogrzewaniem i wodą i to za raczej duże mieszkanie.
  • leann32 14.02.19, 00:42
    60 metrow.
    W cenie Samo ogrzewanie - ale blok jest dobrze ocieplony, wiec w zasadzie kaloryfery zakrecone. W tym jest tylko jakis fundusz remontowy ale blok to juz ze 20 lat remontu nie widzial poza nową windą i wymianą skrzynek i domofonów ale szału nie ma bo reszta jak za Gierka.
    Owszem takie sa czynsze. A osiedle obok / tak samo Gierkowskie / czynsze do 1100 zl za taki metraz.

    W domu mam tylko podatek od gruntu a ogrzewanie tez wychodzi 400 zl za gaz w sezonie zimowym. Prad wlasny z fotowoltaiki. Wiec mozna taniej mieszkac w domu i splacac kredyt niz finansowac zlodziejskie spółdzielnie.
  • leann32 14.02.19, 00:43
    60 metrow.
    W cenie Samo ogrzewanie - ale blok jest dobrze ocieplony, wiec w zasadzie kaloryfery zakrecone. W tym jest tylko jakis fundusz remontowy ale blok to juz ze 20 lat remontu nie widzial poza nową windą i wymianą skrzynek i domofonów ale szału nie ma bo reszta jak za Gierka.
    Owszem takie sa czynsze. A osiedle obok / tak samo Gierkowskie / czynsze do 1100 zl za taki metraz.

    W domu mam tylko podatek od gruntu a ogrzewanie tez wychodzi 400 zl za gaz w sezonie zimowym. Prad wlasny z fotowoltaiki. Wiec mozna taniej mieszkac w domu i splacac kredyt niz finansowac zlodziejskie spółdzielnie.
  • evee1 14.02.19, 05:33
    Lepiej udac sie do paru bankow i omowic swoja konkretna sytuacje. To ile tak naprawde oddasz bankowi zalezy od wielu czynnikow, ktore beda sie zmieniac w czasie (procenty na przyklad) i jaka strukture kredytu bedziesz miala. Na przyklad gromadzac z czasem jakies oszczednosci mozna dzieki nim placic nizsza rate kredytu, co w koncowym rozrachunku daje oszczednosci idace w tysiace.
    Powiem tak, my od 25 lat mam kredyty i bardzo dobrze na nich wyszlismy smile.


    --
    Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
  • mea8 14.02.19, 06:09
    Mamy juz drugi kredyt hipoteczny. Pierwszy na mieszkanie, spłacony po 7 latach. Drugi na dom, aktualnie mija 6 rok - spłacony w 80%. Pierwszy był w CHF - w tamtym czasie świetna decyzja. Teraz w PLN. Jak się żyje??? Normalnie smile Spłata idzie sama z konta, nie zaprząta nam to głowy. Oba braliśmy na maksymalną ilość lat. Niska rata była dla nas priorytetem - gdybyśmy utracili źródło zarobków tak było łatwiej. Co jakiś czas nadpłacamy spore sumy. Przed wzięciem trzeba pochodzić po kilku bankach, porównać oferty. My już drugi mamy w tym samym banku, skłonił nas do tego brak papierologii i świetna obsługa doradcy.

    --
    Bocianom już dziękuję smile
  • bo_gna 14.02.19, 09:14
    Bierzesz 200 tysięcy i oddajesz pewnie około 290 tysięcy. Żyje się normalnie, po prostu bank ci co miesiąc zabiera z konta pewną kwotę.
  • diona78 14.02.19, 12:50
    Tak wysokie odsetki są przy małym wkładzie własnym i dłuuuugim okresie kredytowania.
  • bo_gna 14.02.19, 13:05
    Niestety nie masz racji, nierealne jest brac 200 i spłacać 240, przejdź się do banku teraz
  • diona78 14.02.19, 13:15
    Mam w miarę nowy kredyt hipoteczny na bardzo podobnych warunkach więc nie mam po co chodzić. Kalkulatory w necie też tak pokazują. Ale to musi być kredyt na 15 lat a nie na 35 i na 50% wartości a nie na 80.
  • bo_gna 14.02.19, 14:31
    powtarzam nierealne, byłam w kilku bankach, trolujesz
  • annia_ko 14.02.19, 15:52
    Moim zdaniem realne, mam niewiele wyższe koszty przy kredycie na 15 lat, kredyt brany rok temu, wkład własny 20% wartości (tyle ile wymagane)
  • diona78 14.02.19, 16:10
    Mam ci przesłać umowę kredytową czy jak? Mam 240 tys kredytu na nieruchomość wartą 600 tys. Odsetek mam 62 tys. Nie wiem czemu ty masz inne doświadczenia. Może masz niższą zdolność kredytową, chcesz to spłacać 30lat albo masz słaby wklad wlasny.
  • swetta 14.02.19, 15:43
    Aż 90 tys odsetek ? Może zależy też na ile lat. Czym niższa rata i dłuższy okres kredytowania tym chyba więcej naliczają kosztów, odsetek itd.
  • swetta 14.02.19, 15:54
    Koleżanka ma kredyt hipoteczny 80 tys. na 12 lat . Rata ok 800 zł , oddaje więcej ok 35-40 tys więc połowę wziętej sumy. Gdyby miała krótszy okres np 6 lat i ratę 2 tys zł to pewnie kosztów i odsetek byłoby mniej.
  • diona78 14.02.19, 12:48
    Jak najbardziej ta kwota odsetek jest prawdopodobna. Ja mniej więcej tak mam. Ale żeby mieć taką niską marżę trzeba mieć konkretny wkład własny. W ogóle warto myśleć o kredycie kiedy ma się na koncie min 30% wartości nieruchomości. A jeszcze lepiej 50. Choć często to nierealne. Jeżeli myśli się o domu a ma się mieszkanie to naprawdę warto. Mając kasę za mieszkanie masz kilkadziesiąt procent wkładu. Rata jest akceptowalna a koszt utrzymania nowego domu jest niższy niż większości mieszkań w mieście. Czynsze są wysokie, ogrzewanie drogie, ciepła woda z sieci jest megadroga. Przeliczajac ne metry, ogrzewanie domu gazem jest prawie 4 razy tańsze niż mieszkania w którym mieszkałam. Natomiast kredyt na całość budowy domu jest już niebezpieczny.
  • kosmos_pierzasty 14.02.19, 14:53
    Płacenie hipoteki zasadniczo nie różni się od płacenia czynszu - jak zawalisz, to w obu przypadkach masz problem i możesz musieć spakować manatki.
  • swetta 14.02.19, 15:41
    Nie tak do końca bo czynszu mam np 700 zł a rata w banku by była dwa/ trzy razy wyższa.
  • kosmos_pierzasty 14.02.19, 19:09
    A to już jest kwestia dopasowania wysokości raty do zarobków. Jak z każdym wydatkiem. U nas też rata wyższa niż był czynsz, ale warto smile
  • anorektycznazdzira 19.02.19, 17:14
    Ale jakiego czynszu- nie tego "do spółdzielni", tylko koleżanko czynszu najmu dla właściciela lokalu.
    Chyba, że jesteś tak obrotna i masz takie szczęście, że załatwisz komunalne, wtedy czynszu do gminy i rzeczywiście życie uczy, że można sobie nie płacić tongue_out
    W przeciwnym wypadku właściciel na kopach wyniesie towarzystwo wcześniej czy później.


    --
    'Ta opowieść mnie znudziła, albowiem nie była o mnie. Kumasz zależność?' by król Julian
  • lot_w_kosmos 15.02.19, 09:35
    Ja mam koleżankę.
    Ma jeszcze płacić 2 lata po wieku emerytalnym.
    Co miesiąc 1500 zl na obecną chwilę.
    We frankach.
    Ma teraz 41 lat.
    Spłaca od 10 lat, prawdopodobnie niewiele spłaciła....
  • aamarzena 15.02.19, 10:57
    Wzięła kredyt w chf w na gorszym możliwym okresie, ale co nieco jednak splacic, bo LIBOR jest ujemny, wiec nawet jeśli ma marżę wysokości 2pp to oprocentowanie jest poniżej 2% toteż większość raty to kapitał.
  • makinetka82 15.02.19, 16:19
    przy 145 000 na 23 lata rata 774zł +kilkadziesiąt złotych na ubezpieczenia
    oczywiście, ta wysokość raty została ustalona we wrześniu , co pół roku przeliczają zgodnie z obowiązującą stawką wibor, więc może wzrosnąć albo zmaleć.

    --
    Wszystkim dogodzić się nie da, ale wszystkich wkurwić to już żaden problem big_grin
  • edysz 18.02.19, 12:01
    W kwestii kredytu hipotecznego polecam blog Marcina Iwucia (marciniwuc.com). Warto tam zajrzeć.
    I nie, nie jest to nachalna reklama, bo sama korzystam z jego porad.
  • anorektycznazdzira 19.02.19, 17:11
    Ja mam i bardzo sobie chwalę. Kredyt na 30 lat, rata 1300 PLN. Gdybym chciała wynająć COKOLWIEK w czym byśmy mogli mieszkać to nie zamknęłabym się w 2 koła miesięcznie (plus opłaty). Gdybym chciała wynająć takie, jak mieszkam, to waliłabym z grubo ponad 3 (plus opłaty).

    Nauczona tym przekonującym doświadczeniem mam też drugi kredyt hipoteczny, na mniejsze które trzymam w najmie i z niego spłacam rety kredytu. Rocznie wychodzą po odjęciu kosztów i podatków oraz przestojów jakieś 2 koła na plus.



    --
    'A teraz wzbudzę w was poczucie niższości. Zresztą uzasadnione.' by król Julian

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka