Dodaj do ulubionych

Owocowe wtorki, piątki w firmach...cóż to?

14.02.19, 11:35
Przeglądam ogłoszenia o pracę i w wielu jako bonus dla pracownika są wymieniane owocowe dni, np. wtorki, piątki etc. Cóż to takiego? Rzeczywiście to atut takiej firmy? U którejś z emam coś takiego w pracy funkcjonuje?
Edytor zaawansowany
  • 35wcieniu 14.02.19, 11:39
    Pierwsze słyszę. Na czym to polega?
  • agniesia331 14.02.19, 19:48
    Normalka w korporacji. Dostarczają owoce w skrzynkach drewnianych. Bierzesz np. banana. jabłko.gruszke, wiem, że wtedy nie biorę owoców z domu na sniadanie
  • double-facepalm 13.05.19, 14:59
    Na tym żeby przyciągnąć studentów ostatnich lat.
  • slonko1335 14.02.19, 11:40
    u mojego męża są grillowe czwartki, więc domyślam się, ze to podobne coś tylko zdrowszewink

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • 35wcieniu 14.02.19, 11:42
    No ale o co w tym chodzi? Nie wiem co to, ani o jednym ani o drugim nie slyszałam.
  • slonko1335 14.02.19, 11:49
    w jakichs tam godzinach, przyjeżdża kucharz, rozstawiają sprzet i przyrządzają żarcie , jest nieco luźneijsza atmosfera w tych godzinach w pracy i tyle, w poprzedniej robocie mąż miał pizzowe piątki-szef stawiał dla wszystkich pizzę

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • aamarzena 14.02.19, 11:51
    Jak o co? Taka moda ostatnio. Poza tym chodzi w tym o to samo co we wszystkich tego typu bonusach, jak kawa, hebrata czy dopłaty do obiadów. Ot, niedrogi z punktu widzenia firmy gest poprawiający jej wizerunek jako pracodawcy.
  • 35wcieniu 14.02.19, 12:22
    Nigdy się nie spytkałam, dlatego pytałam.
  • 35wcieniu 14.02.19, 12:22
    spotkałam*
  • aamarzena 14.02.19, 16:29
    Całe życie die człowiek uczy wink
    A za rok czy dwa nastanie inna moda.
  • ichi51e 13.05.19, 15:15
    Przewaznie w korpo sa przekaskibtypu cistka wafelki etc. owocowy dzien ma przekierowac uwage ludzi na owoce

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • double-facepalm 13.05.19, 15:21
    Są korpo z darmowym obiadem ale raczej branża horeca.
  • sumire 14.02.19, 11:42
    U mnie.
    Dwa razy w tygodniu przywożą świeże owoce, różne - jabłka, pomarańcze, banany, latem sezonowe - i zostawiają w kuchniach. Bierzesz sobie sztukę czy dwie i tyle. Nie wiem, czy to jakiś duży atut, ale miła sprawa.
  • katja.katja 14.02.19, 13:40
    Przyjdź do mnie, też Ci dam banana.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • ardiss1 14.02.19, 16:32
    I to pokazuje, że zdecydowanie nie jestes kobietą 😁
  • bigzaganiacz 14.02.19, 11:42
    nie wiem czy atut a polega na tym ze w firmowej kuchni sa owoce
  • sundace46 14.02.19, 11:46
    Skoro jest to podkreślane w ogłoszeniach o prace, to firmy uznają to za atut. Żeby to tylko 1, ale widziałam to już w kilku ogloszeniach. I takie halo z powodu kilku jabłek, czy koszyka truskawek...
  • sumire 14.02.19, 11:49
    No cóż, biorąc pod uwagę, że nadal w niektórych firmach musisz sobie własną kawę czy herbatę przynosić, nic dziwnego, że podkreślają te owoce wink
  • sirella 13.05.19, 14:44
    no ba! kiedyś pracowałam w takiej, że szef brał kawę która pracownicy sobie przynosili (każdy przynosił w swoim słoiczku, a szef przychodził i sobie robił bez pytania)
  • sirella 13.05.19, 14:45
    później w zamian, na urodziny szefa kupiono mu prezent i kasę zamiast składki to wypisano z firmowej kasy tongue_out
  • alina460 14.02.19, 11:53
    Bo firmy nie mają co wpisać w rubryce: firma oferuje smile Faktycznie to dostawa owoców dla pracowników. Ale szału nie ma.
  • angazetka 14.02.19, 14:02
    Bo to "ociepla wizerunek". Parę lat temu była modna "pyszna kawa" jako bonus.
  • aamarzena 14.02.19, 11:46
    Taki miły, modny ostatnio bonus. Jak forumka wyżej pisała - np. raz w tygodniu przywożone są owoce i zostawia w kuchni/pom. socjalnym. Kto ma ochotę ten się czestuje.
  • swinka-morska 14.02.19, 11:46
    Pudło z owocami dla pracowników przyjeżdżające do biura kilka razy w tygodniu.
    Przyjemna sprawa, ale jeśli pracodawca wypisuje takie rzeczy w swojej ofercie (albo "pyszna kawa" - widziałam w jakimś ogłsozeniu) to dla mnie znaczy, że nie ma o czym pisać za bardzo...
    Wolałabym ogłoszenie dot. stanowiska w firmie, która proponuje wysokie wynagrodzenia, dobry pakiet benefitów (w znaczeniu solidne premie, fundusz emerytalny, wypasiona opieka medyczna, fundusze celowe np. na cele mieszkanowe albo dofinansowanie wypoczynku, a nie możliwość poczęstowania się owocami), wysoki ład korporacyjny, świetnych menadżerów, dobrą lokalizację i fajny zespół.
  • simply_z 14.02.19, 11:47
    to nie w Polszy dearsmile.
  • alina460 14.02.19, 11:54
    Tak, pozostańmy w rzeczywistym świecie.
  • maaria33 14.02.19, 16:27
    Bo poza Polszą to standard wink big_grin
  • sundace46 14.02.19, 12:06
    swinka-morska napisała:

    > Pudło z owocami dla pracowników przyjeżdżające do biura kilka razy w tygodniu.
    > Przyjemna sprawa, ale jeśli pracodawca wypisuje takie rzeczy w swojej ofercie (
    > albo "pyszna kawa" - widziałam w jakimś ogłsozeniu) to dla mnie znaczy, że nie
    > ma o czym pisać za bardzo...

    Jeszcze była karta multi sport i...darmowe szczepienia na grypę big_grin
  • bialeem 14.02.19, 12:34
    ład korporacyjny i dobra lokalizacja są moim zdaniem więcej warte długofalowo niż np fundusze celowe.
  • al_sahra 14.02.19, 11:47
    Pewnie chodzi o to, że w te dni dostarczane są owoce dla pracowników.

    W mojej firmie codzienie jest dzień owocowy, tzn. był codziennie, ale mają zlikwidować piątki, żeby uniknąć marnotrawstwa, bo za dużo zostawało przez weekend.
  • alina460 14.02.19, 11:55
    Każdy pretekst jest dobry, żeby zaoszczędzić. Przecież dostawy mogą być w pn i śr, albo wt i czw. Ale nie, lepiej zrezygnować z drugiej dostawy, bp się marnuje.
  • al_sahra 14.02.19, 12:03
    alina460 napisała:

    > Każdy pretekst jest dobry, żeby zaoszczędzić. Przecież dostawy mogą być w pn
    > i śr, albo wt i czw. Ale nie, lepiej zrezygnować z drugiej dostawy, bp się mar
    > nuje.

    Nie zrozumiałaś. Dostawy są w każdy dzień tygodnia i góra owoców dostarczana w piątki koło południa zostaje prawie nietknięta, bo w piątki jest w biurze mało osób, większość woli pracować w domu. A jeśli w piątek się nie zje, to przez weekend marnieje i obsługa wyrzuca te owoce przed poniedziałkową dostawą. Jaki to ma sens? Wszystko powinno się robić z głową.
  • alina460 14.02.19, 12:06
    O, faktycznie. Moje niedoczytanie. Dzięki za wyjaśnienia. To ma sens w tym przypadku.
  • memphis90 14.02.19, 15:53
    W takiej sytuacji należałoby obciąć piątkowy home Office. Nie może być tak, że się owoce marnują!

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • karotka_plus 14.02.19, 11:48
    U mnie coś takiego jest ale w środy smile W tym miesiącu były zdrowe chipsy (suszone jabłka), dziś będzie coś słodkiego, w następnym tygodniu będzie kiwi i pączek w tłusty czwartek. Dostajemy też np. kisiel w saszetkach, owoce, kosmetyki. Zależy co firma ma/dostaje. Dodatkowo w czasie natężonej pracy w firmie dostajemy dodatkowo przekąski (zasada jest taka że jeden dzień słodkie, drugi owoc i tak na zmianę). Trwa to cały okres tego okresu wytężonej pracy. Oprócz tego każdy na urodziny dostaje bilety do kina + coś słodkiego, na święta paczki np. na BN dostałam kubek, zaparzacz do herbaty, herbatę sypaną i czekoladę.
    Czy to atut? Nie wiem czy mogłabym to tak nazwać. Ne pewno jest to miły gest ze strony pracodawcy.
  • alina460 14.02.19, 11:56
    W Polsce?
  • karotka_plus 14.02.19, 12:15
    Tak, w Polsce.
  • sundace46 14.02.19, 12:10
    karotka_plus napisała:


    > Czy to atut? Nie wiem czy mogłabym to tak nazwać. Ne pewno jest to miły gest ze
    > strony pracodawcy.

    Miły gest zaparzacz do herbaty, czy kisiel w saszetce? Serio? Dla mnie to pójście po najmniejszej linii oporu. Pewnie, pracodawca nic nie musi dawać, ale w tym przypadku to robienie sobie pr przy pomocy drobiazgów, które każdy z powodzeniem może sobie sam kupić.
  • sumire 14.02.19, 12:20
    Może sobie kupić, ale nie musi, bo mu to firma dostarcza. Tak, to jest miły gest, nawet jeśli dla firmy to jest mały wydatek. Poza tym przecież to nie jest tak, że te owoce, przekąski czy słodycze na urodziny dają ci ZAMIAST pakietu medycznego czy karnetów na siłownię czy co tam chcesz. Zgoda, nie jest to nic wielkiego i nic, co by pracownika przekonało do podjęcia pracy w takiej firmie czy zostania w niej, jeśli chce odejść, ale torpedowanie takich drobiazgów jest IMHO bez sensu.

    Linii najmniejszego oporu, btw.
  • sundace46 14.02.19, 12:27
    sumire napisała:

    > Może sobie kupić, ale nie musi, bo mu to firma dostarcza. Tak, to jest miły ges
    > t, nawet jeśli dla firmy to jest mały wydatek.

    Tak, ale weź pod uwagę, że dla wielu osób, to mogą być rzeczy, artykuły do niczego nieprzydatne, coś co absolutnie nie jest milym gestem, tylko czymś niepotrzebnym. Ja na przykład nie znoszę kiśli, bydniów błyskawicznych, zaparzacze czy kubki wolę sobie sama wybrać.
    Tak wiem, ludzie są różni.

    ale torpedowanie takich drobiazgów jest IMHO
    > bez sensu.

    Od kiedy wyrażenie własnego zdania jest torpedowaniem?


    > Linii najmniejszego oporu, btw.
    Fakt, sorry smile
  • sumire 14.02.19, 12:45
    Wiesz, ja nie pijam kawy. Natomiast nie boli mnie jakoś bardzo, że moja firma wydaje kupę kasy na ziarna i ekspresy, choć pijący kawę sami mogliby sobie kupić taką, jaką lubią i już. Z wielu benefitów oferowanych przez mojego pracodawcę z różnych przyczyn nie korzystam. Ale ktoś korzysta. Tak to działa.
  • katja.katja 14.02.19, 13:41
    Ale Wy jesteście naiwni.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • 35wcieniu 14.02.19, 11:52
    Teraz już ogarniam. Fajna sprawa. Oczywiście nie taki atut firmy żeby zmienić pracę bo w innej się dostaje jabłka big_grin ale fajnie, miło.
  • majaa 14.02.19, 11:55
    W niektóre dni tygodnia przywożą owoce dla pracowników. Miły gest, ale żeby aż atut to bez przesady. No mnie w każdym razie niekoniecznie by skusił akurat taki "atut". Wolałabym bardziej konkretnewink
  • dyzurny_troll_forum 14.02.19, 12:26
    sundace46 napisał(a):

    > U którejś z emam coś takiego w pracy funkcjonuje?

    Ja mam owocowe środy co tydzień, przyjeżdża kilka skrzynek owoców. Wczoraj byli winogrona, jabłka, gruszki, imbir oraz mandarynki i cytryny.

    Raz w miesiącu, w piątek mamy śniadanie firmowe. Większy wypas!

    --
    Nic nie zostało wybaczone!
  • katja.katja 14.02.19, 13:43
    Ja siedzę na własnej DG i mam owocowo-jajeczno-pieczywowe-mięsne-warzywne środy codziennie, a co!
    Nikt mnie nie skusi bananem raz w tygodniu czy wymokłą mandarynką.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • ms.piggy 14.02.19, 13:02
    to sie nazywa motywacja pracowników, tylko, że trzeba pamiętać, że aby owocowe piątki czy urodzinowe bilety do kina działały motywująco, to najpierw muszą byc zaspokojone podstawowe potrzeby: dobre wynagrodzenie, zdrowa atmosfera w pracy, dobre zarządzanie, a nie jak to janusze biznesu myślą, że postawią w pt. pizze to opierdalanie, mobbing i kiepska wypłata zostaną zapomniane.
  • molik28 14.02.19, 13:18
    Jak się nie mają czym pochwalić w ogłoszeniu.... potancjalny pracownik w cv reż wpisije różne dyrdymały jak nie ma co wpisać. To mniej więcej na tym samym polega.
  • princesswhitewolf 14.02.19, 13:28
    owoce przynosza po prostu i masz jesc. Ale u nas kanapki i owoce leza codziennie i sztywnieja...
  • katja.katja 14.02.19, 13:43
    Marnotrawstwo jedzenia.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • princesswhitewolf 14.02.19, 14:46
    sprzataczki zjadaja potem. Karmimy nimi kurierow. Do rana nie ma juz nicuncertain
  • kasiabing 14.02.19, 13:59
    Po prostu przywożą 2 razy w tygodniu skrzynkę owoców.
  • mama-ola 14.02.19, 14:45
    Te rzeczy są kupowane z funduszu socjalnego, który i tak trzeba wydać. Żaden miły gest, tylko konieczność. Przecież szefostwo nie odpala tego z własnej kieszeni, wydaje bo musi.
    Co do grilla - przeszkadzałby mi ten zapach.
    U mnie w pracy jest kawa, herbata, mleko oraz upominek na Dzień Kobiet i na Mikołajki w postaci małego opakowania rafaello, ferrero czy lindt.
  • slonko1335 14.02.19, 14:55
    >Te rzeczy są kupowane z funduszu socjalnego, który i tak trzeba wydać.
    to nie jest finansowane z socjala

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • no_easy_way_out 14.02.19, 15:29
    Mamy od lat. Nie wiem, pieciu czy ilu.
    Przyjezdzaja swieze owoce i mozna sobie sztuke zabrac. Cala filozofia.

    Firma w UK.
    Ale nie, firma nie chwali sie tym w ogloszeniach smile
  • memphis90 14.02.19, 15:58
    Fajnie.
    Ja mam:
    Pneumoniczne Poniedziałki
    Wysypkowe Wtorki
    Sraczkowe Środy
    Czerwonkowe Czwartki
    Paragrypowe Piątki.
    😋

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • maaria33 14.02.19, 16:30
    Nie od razu atut- ot taki tam gestsmile
  • leanne_paul_piper 14.02.19, 16:36
    U nas sa owocowe wtorki i ciesza sie sporym powodzeniem. W godzine wszystko rozdrapane😉. Jak jeszcze wprowadza piatki z pizza, to pomysle, czy zostac. Dla pizzy jestem gotowa na wiele😎.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/sf/he/nft5/J2nOxuYAWo1Ln1bSkA.jpg
  • maaria33 14.02.19, 16:38
    big_grin
  • ada16 14.02.19, 17:20
    u mnie są jabłka w każdy poniedziałek .
    Wyhstarcxza zazwyczaj do środy . Ponadto firma zapewnia kawę , herbatę , mleko .
  • miriam_73 13.05.19, 13:49
    U mnie w jednej z firm była w piątki tzw. Happy Hour, czyli bodaj o 15 czy 16 były przygotowane jedzenie i napoje. I tak zawsze siedziało się do 18-19, więc przynajmniej na koniec tygodnia było trochę luźniej i bez konieczności targania żarcia z domu (albo można było odpuścić lunch na zewnątrz).
  • simply_z 13.05.19, 13:52
    Taak, mamy. Zamiast polskich sezonowych dobrych owoców, najczęściej dostajemy jakieś sztuczne jabłka czasem gruszki twarde jak kamień. Czasem pojawiają się mandarynki i na wpół zielone banany.
  • janja11 13.05.19, 14:05
    Firma kupuje w określone dni owoce dla pracowników.
    U nas stoi na blacie w kuchni i można się częstować ( do wyczerpania zapasów).
    Nie przyszło by mi do głowy, aby wymieniać w ogłoszeniach jako bonus.
    Raczej oczywiste, jak kawa, herbata.
  • kieszonkowa 13.05.19, 14:15
    Hah u mnie codziennie, owoce dla każdego w dość dużych ilościach. Za darmo oczywiście, podobnie jak śniadania lunche kawa napoje i przekąski, wszystko pyszne i w nielimitowanych ilościach. W przypadku mojego pracodawcy podkreślanie tego w ogłoszeniach rekrutacyjnych ma sens: w trakcie tygodnia nie wydaje na jedzenia dosłownie ani grosza.
  • sirella 13.05.19, 14:49
    co ta za firma? głodna jestem a lunchodajnię mam daleko.
  • kieszonkowa 13.05.19, 15:25
    sirella napisała:

    > co ta za firma?

    Znasz ją, ale nie zatrudniają w Pl


    >głodna jestem a lunchodajnię mam daleko.

    Peszek big_grin
  • double-facepalm 13.05.19, 14:58
    Nie jadasz śniadań ani kolacji? I pewnie rozmiar32- 34 trzymasz, dsja wam sam jarmuz z marchewka i hummusem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka