Dodaj do ulubionych

2 dni wolne w miesiącu na menstruację.

14.02.19, 17:15
Zamiast łykac środki przeciwbólowe, targać ze sobą podpaski do pracy, pilnować by nie przeciekło może ten pomysł z dwoma wolnymi płatnym dniami w najobfitszym okresie to nie taki durny pomysł? Spokojnie przelezec w domu.
Edytor zaawansowany
  • agrypina6 14.02.19, 17:27
    😀
  • ykke 14.02.19, 17:28
    Auć. Dostaniesz zaraz po głowie. To tak jak z L4 w ciazy smile
    Ja bym się nie odwazyla wziąć, bo jakoś szczególnie nie cierpiałam nigdy, ale np. moja kolezanka raz w miesiącu przelewa się przez ręce, ma potworne bóle wraz z omdleniem. Taki okres. Ogólnie jestem za.

    --
    Izka

    "Dzień bez śmiechu to dzień stracony"
  • berdebul 14.02.19, 17:32
    Chcesz jeszcze bardziej zmniejszyć udział kobiet w rynku pracy?
  • mildenhurst 14.02.19, 17:41
    Kobiety same się wykluczają mając zupełnie inne powody.
  • berdebul 14.02.19, 17:45
    Spójrz na to od strony pracodawcy. Zatrudnia kobietę, więc musi się liczyć z 9 miesięcznym l-4, pózniej rok macierzyńskiego plus ewentualne dwa lata wychowawczego, można w międzyczasie zajść w kolejna ciąże i powtórka z rozrywki. Plus dni wolne na okres. Ilu znajdziesz pracodawców, którzy będą zatrudniać kobiety?
    Źle się czuję, to biorę wolne, zwolnienie lekarskie, albo umawiam się że zrobię to innego dnia, ale nie pracuję na produkcji, na zmiany, niczyje zycie od tego nie zalezy, nie ma zależności pomiędzy mną i innymi, więc moja nieobecność jest obojętna dla pracy innych.
  • mildenhurst 14.02.19, 17:52
    Ale jeśli nie czuje bólu to nie korzysta. Wiele kobiet ma spirale hormonalne więc nie miesiączkuje. Nie wierzysz w uczciwość?
  • aankaa 14.02.19, 18:46
    mildenhurst napisała:

    > Ale jeśli nie czuje bólu to nie korzysta. Wiele kobiet ma spirale hormonalne więc nie miesiączkuje. Nie wierzysz w uczciwość?

    pewnie mnie zadziobią - nie, póki byłyby płatne

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • ichi51e 15.02.19, 07:32
    No co ty przeciez jak przyjdziesz dwa miesiace pod rzad bez przerwy zaczna podejrzewac ze w ciazy jestes....

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • hanusinamama 15.02.19, 12:57
    To czemu one maja byc stratne? szef nie wie ze masz spirale...to tak jak z krótszym dniem pracy dla matki karmiącej. Połowa moich znajomych korzystała z czego wiekszosc z nich juz nie karmiła...
  • mid.week 14.02.19, 18:07
    OMG, ciąża, macierzyński, wychowawczy. A pracodawcy jednak te kobiety zatrudniają. Chyba teoria tym razem mija się z praktyką.
  • berdebul 14.02.19, 18:32
    Nie wszędzie. Mój znajomy aktualnie zatrudnia tylko facetów, bo dwie pracownice zaraz po podpisaniu umowy zaszły w ciąże i zniknęły.
  • droch 14.02.19, 18:49
    Niech nie martwi się, zobaczy je ponownie za 2-3 lata...
  • berdebul 14.02.19, 19:32
    Tak, jak przyjdą po świadectwo pracy.
  • kalina_lin 14.02.19, 18:58
    Co to znaczy zniknęły? Zdematerializowały się?
  • berdebul 14.02.19, 19:32
    Tak, w dniu wysikania dwóch kresek doniosły l4.
  • berber_rock 14.02.19, 21:51
    berdebul napisała:


    > zaraz po podpisaniu umowy zaszły w ciąże i zniknęły.
    Ale ze? Postanowily od razu urodzic? Czy taka anihilacja?
  • berdebul 15.02.19, 08:35
    L-4 od dwóch kresek do porodu.
  • berber_rock 15.02.19, 09:56
    berdebul napisała:

    > L-4 od dwóch kresek do porodu.
    W sensie, ze na cos choruja?
  • berdebul 15.02.19, 12:40
    Nie, chyba że ta choroba umożliwia normalną aktywność, zakupy, wycieczki i spa.
  • mid.week 15.02.19, 09:12
    A u mnie w biurze są same kobiety.
  • aga_mon_ber 14.02.19, 17:50
    Tak tak, kobiety SAME sie wykluczają. Oczywiście. Potem płaczecie, że SIEDZĄ w domu w domu, zamiast ruszyć tyłek do roboty.
    Ty wiecznie masz problemy z kobietami, czy to pracującymi, czy niepracującymi, które są żonami twoich podwładnych.
  • mildenhurst 14.02.19, 17:53
    Nie mam żadnego problemu ani z kobietami ani z facetami.
  • aga_mon_ber 14.02.19, 18:07
    Twoje wątki pokazują coś zupełnie innego.
  • mildenhurst 14.02.19, 18:27
    Przedstawmy się sobie. Ty mnie znasz ja Twojego nicku nie kojarzę. Przedstawisz się poprzednim?
  • allatatevi1 14.02.19, 17:33
    Świetny pomysł, nawet gdyby nic mnie nie bolało to i tak bym z tych dni wolnych korzystała.
    Każda kobieta potrzebuje trochę wytchnienia i takie 2 dni spędzone w łóżku z książką lub laptopem byłyby bardzo przydatne.
  • mildenhurst 14.02.19, 17:39
    Zrozumiałam. Powaznie:U mnie to na kiblu. Takie bywają drugie i trzecie dni.
  • karola2122 15.02.19, 04:31
    mildenhurst napisała:

    > Zrozumiałam. Powaznie:U mnie to na kiblu. Takie bywają drugie i trzecie dni.

    Ja też czasami przez 10-12 godzin nie mogę oddalać się od łazienki...

    A kiedy muszę wyjść (bo muszę, w mojej pracy urlopy z powodu miesiączki zaburzyłyby cały proces), to wkładam tampon+podpaskę. A na noc dodatkowo muszę poobkładać się watą.

    I tak mam od zawsze. Zwłaszcza męczyłam się jako nastolatka, ponieważ nie było tak dobrych podpasek, jak obecnie.
  • dziennik-niecodziennik 15.02.19, 09:42
    nawiązując do wątku antykoncepcyjnego - jak juz załatwisz całkiem rozmnazanie - polecam spiralę. skończy sie problem.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • mildenhurst 14.02.19, 17:37
    A druga strona? Jak zrekompensować takie wolne mężczyznom? Czy w sumie nie ma konieczności?
  • myq1 14.02.19, 17:42
    Moja mama pracowała w PKO przed II wojną św.i wszystkie pracownice miały dwa dni wolne, myślę, że nie tylko w PKO tak było.

    --
    Nie idź w Polskę. Pojedziesz do Rygi.
    St.J.Lec
  • xperia80 14.02.19, 17:52
    Z powodu braku podstaw fizjologicznych, panowie zapewne wymyśliliby sobie "kacowe". Moim zdaniem nic nie trzeba kompensować, bo z jakiej racji?
    PS. ja akurat nie potrzebuję urlopu na miesiączkę.
  • mildenhurst 14.02.19, 17:54
    Kobiety też mogą mieć kaca.
  • aankaa 14.02.19, 18:48
    a później się dziwią, że mniej zarabiają

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • ykke 14.02.19, 19:49
    mildenhurst napisała:

    > A druga strona? Jak zrekompensować takie wolne mężczyznom? Czy w sumie nie ma
    > konieczności?

    Ale dlaczego im coś zrekompensować? Przecież oni nie cierpią. Nie mają bolesnej owulacji, potem PMSa, z wahaniem nastroju i drazliwoscią , a jeszcze potem menstruacji. Leje się jak z wiadra, wzdęcia, gazy, bóle brzucha. No.


    --
    Izka

    "Dzień bez śmiechu to dzień stracony"
  • umi 15.02.19, 10:50
    Druga strona nie ma okresu więc nie potrzebuje. Puki ludzie nie rozmnażają się z probówek, równości w kwestii prokreacji i spraw około prokreacyjnych nie ma i nie będzie. I nie ma jej co na sile sztucznie wprowadzać. Chyba, ze chcemy miec jeszcze gorszy przyrost naturalny i związany z nim caly pakiet konsekwencji.
  • berdebul 15.02.19, 12:45
    Gorszy przyrost jakoś nie występuje w krajach typu Wielka Brytania, pomimo braku zwolnień na ciąże, krótszego macierzyńskiego etc. Polki rodzą tam więcej dzieci niż w Polsce (w przeliczeniu na kobiete oczywiście).
  • umi 15.02.19, 18:37
    Bo Polki uciekły z Polski, czyli w warunki dla nich relatywnie lepsze. WB może sobie pozwolić. A my kogo będziemy brać? Rosjanki? Ukrainki? Czy juź nam tylko import z Tajlandii zostanie?
  • m_incubo 15.02.19, 20:56
    Prawda, od tych super warunkow w UK nie skracają im się szyjki, nie to co w PL smile
  • berber_rock 15.02.19, 21:58
    Bo maja wybór : miec dzieci na tych warunkach jakie oferuje UK albo nie miec w ogole.
  • rosapulchra-0 16.02.19, 11:17
    W Polsce też nikt im możliwości wyboru nie blokuje.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • m_incubo 15.02.19, 20:54
    umi napisała:

    > Chyba, ze chcemy mie
    > c jeszcze gorszy przyrost naturalny i związany z nim caly pakiet konsekwencji.

    Sugerujesz, że wolne w czasie miesiączki zwiększy przyrost naturalny? Ja mam lepszy pomysl, weź się za przyrost juz teraz, odpadnie ci problem miesiączek, a zamiast dwóch dni co miesiąc weźmiesz sobie ciurkiem cztery lata wolnego.
  • rosapulchra-0 16.02.19, 11:15

    PÓki!!!

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • ichi51e 14.02.19, 17:47
    Ponizajace.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • angazetka 14.02.19, 21:25
    W przeciwieństwie do zwijania się bólu przy biurku i zastanawianiu się, czy zapas podpasek tym wystarczy.
  • berber_rock 14.02.19, 21:48
    Nie slyszalas o ibupromie?
  • angazetka 14.02.19, 23:55
    Jakby ci to... Nie masz bolesnych miesiączek, co?
  • m_incubo 15.02.19, 20:59
    A ty moze nie masz migreny. Ja przez migreny potrafię być wyłączona z życia cały tydzień, często zbiegają się one z okresem, choć okres mam akurat lajtowy. Powinnam dostać płatne wolne "na migrene"?
  • karola2122 15.02.19, 04:26
    berber_rock napisał(a):

    > Nie slyszalas o ibupromie?

    Ibuprom przy moim okresie to jak kompres dla umarlaka...
  • ichi51e 15.02.19, 07:34
    Przeciez jak jest az tak zle to mozesz wziac wolne. Problem raczej nie jest az tak powszechny zeby musial objac wszystkie kobiety.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • gama2003 14.02.19, 17:52
    Są kobiety szczęściary, które przechodzą miesiączki jak gdyby nigdy nic. I myślę, że właśnie one, w przeważającej większości by zaprotestowały. Ja z tych chodzących po ścianach z bólu, cuda robiłam by nie wylatywać z pracy, mało - pół życia pod miesiączki ustawiałam wyjazdy, imprezy itd. Na sorze też bywałam i słyszałam, że ja to jeszcze nic, na czworakach, ale chodzę a tu takie przyjeżdżają co na noszach i nieprzytomne menstruacje celebrują.
  • mildenhurst 14.02.19, 17:55
    W jakim znaczeniu celebrują?
  • gama2003 14.02.19, 18:04
    W sensie przechodzą. Uświadomiono mi, że są takie co mają jeszcze gorzej. Czego sobie nie wyobrażam, moje wystarczająco uprzykrza życie. W ustawowe wolne nie wierzę, bo ten kij ma dziesięc końców. Ale słowa nigdy nie powiem na czyjąś nieobecność, niedyspozycję w tego powodu. A sama o sobie słyszałam od miłych koleżanek, jak to się pieszczę ze sobą, okres to nie choroba i że przesadzam damulkę udając. Już widzę co by było, gdyby taka ustawa weszła, choćby inaczej rozliczająca chorobowe z tego powody. Baby się rzucą babom do gardeł.
  • umi 15.02.19, 10:54
    "Baby się rzucą babom do gardeł." - niestety. Ja co prawda nie z tych umierających, ale pracowałąm kiedys z dziewczyną, która mi potrafiła przez ręce leciec z tego powodu uncertain i jak dla mnie takie powinni odsyłac na zwolnienie, męczyła się okropnie a ja młoda wtedy i niedoswiadczona umierałam na zawał, że jej się cos stanie ze mną na zmianie uncertain
  • ichi51e 15.02.19, 12:40
    Jak ktos mdleje i leci przez rece to bez problemu dostanie zwolnienie

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • umi 15.02.19, 18:39
    No ta osoba wtedy nie wzięła. Nie byłam nią więc nie miałam realnego wpływu, za to miałam problem i nerwy. Teraz bym się tak nie przejmowała, ale cóż, mądrość z wiekiem przychodzi wink
  • mid.week 14.02.19, 18:12
    W znaczeniu sarkazmu i ironii.
  • heca7 14.02.19, 17:58
    Środki przeciwbólowe i tak bym łykała bo nie sądzę aby sama atmosfera domu rodzinnego miała mnie nagle znieczulić wink

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • angazetka 14.02.19, 21:26
    Nie atmosfera. Raczej spokój, możliwość zwinięcia się w kłębek i umierania.
  • ichi51e 15.02.19, 07:35
    Akurat jest udowodnione ze to nie pomaga. Pomaga wbrew pozorom ruch

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • lilia.z.doliny 15.02.19, 20:13
    Pomaga wbrew pozorom ruch
    a przy migrenie to najlepszy spacer inpolozyc torebki po herbacie na oczy

    --
    Pierogi są jak seks. Trzeba skonsumować tyle, żeby po wszystkim leżeć i ledwo dychać.
  • sylwadomowa 14.02.19, 17:58
    Byłoby super, ale jeśli się ziści, to pewnie nie za mojego życia.
  • mildenhurst 14.02.19, 18:02
    Masz ciężki okres? L4, urlop wypoczynkowy nie korzystasz?
  • memphis90 14.02.19, 18:04
    Byyyyyyłoooooooooo.....

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • szarsz 14.02.19, 19:11
    Durny. Jak się znosi menstuację bardzo źle, to powinno się dostawać zwolnienie lekarskie.
  • slonko1335 14.02.19, 20:40
    ale przecież to funkcjonuje-tyle, że platne 80% i można spokojnie przeleżeć w domu

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • aankaa 14.02.19, 21:06
    a to Milden nie proponuje swoim pracownicom 100% wypłaty ?
    chyba ze swojej kieszonki bo ZUS to raczej płaci za dłuższe zwolnienia wink

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • angazetka 14.02.19, 21:24
    Tak. w poniedziałek i tak powlokłam się z pracy po trzech godzinach, bo umierałam.
  • berber_rock 14.02.19, 21:47
    mildenhurst napisała:

    > Zamiast łykac środki przeciwbólowe, targać ze sobą podpaski do pracy, pilnować
    > by nie przeciekło

    Masz 14 lat? Czy moze tak wolno sie uczysz samoobslugi?
  • jeziorowa 14.02.19, 22:27
    mildenhurst napisała:

    > Zamiast łykac środki przeciwbólowe, targać ze sobą podpaski do pracy, pilnować
    > by nie przeciekło może ten pomysł z dwoma wolnymi płatnym dniami w najobfitszym
    > okresie to nie taki durny pomysł? Spokojnie przelezec w domu.
    To jakiś żart??? 2 dni na każdą miesiączkę, czyli dodatkowe średnio 26 dni płatnego wolnego dla każdej kobiety? Jak obstawiasz: kobiety masowo traciłyby pracę czy jedynie ich wynagrodzenie miesięczne obniżyłoby się o minimum 12%?
  • aankaa 14.02.19, 22:53
    Milden swoim zapłaci 100% byleby nie musiały "targać ze sobą podpaski do pracy"

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • homohominilupus 14.02.19, 23:54
    Jesooo. Bylo. Ile można?
    To prowokacja milden, czyż nie?
    Żenujący pomysł.

    --
    Early to bed and early to rise makes a man wealthy and healthy and wise wink
  • kanga_roo 15.02.19, 08:10
    pomysł jest OK, tylko powinien jednak funkcjonować na zasadzie zwolnienia lekarskiego wydawanego "na żądanie". bo niestety jak ja się mam wbijać do lekarza rodzinnego, gdzie numerki kończą się przed rozpoczęciem rejestracji telefonicznej, a poczekalnia jest zawsze pełna emerytów, to czasem wolę spokojnie umierać gdziekolwiek, w pracy lub w domu. gdyby istniała możliwość uzyskania tych dwóch "okresowych" dni zwolnienia na telefon, z możliwością odbioru kwitka później, byłabym szczęśliwa. bo tak się składa, że ból miesiączkowy to ja przeżyję, ale często równolegle łapie mnie migrena. i to jest hardcore.
  • berdebul 15.02.19, 08:37
    Masz dwa dni w roku na żądanie, wystarczy telefon czy e-mail do kadr.
  • homohominilupus 15.02.19, 09:31
    berdebul napisała:

    > Masz dwa dni w roku na żądanie, wystarczy telefon czy e-mail do kadr.

    Ona co miesiąc by chciała...😄


    --
    Early to bed and early to rise makes a man wealthy and healthy and wise wink
  • kanga_roo 15.02.19, 09:33
    cztery dni w roku. ale miesiączka jest nomen omen raz w miesiącu i piszą dziewczyny wyraźnie, że raz w miesiącu mają dwa dni wyjęte z życiorysu. więc urlop na żądanie kompletnie nie przystaje do ich potrzeb. zresztą, jest to urlop. a my mówimy raczej o zwolnieniu z pracy z przyczyn medycznych. chyba, że kwestionujesz silny ból jako przyczynę medyczną.
    i nie, nurofen nie wystarczy.
  • jeziorowa 15.02.19, 10:01
    Wiesz kanga_roo, ja mam lepszy pomysł. Niech wszystkie kobiety mająwysokie pensje i niech przychodzą do pracy tylko wtedy gdy chcą, bo przecież mogą mieć pms albo być niewyspane albo coś innego. Dni nieprzepracowane oczywiście 100% płatne. Dobry pomysł, prawda? Czy nadal zbyt mało?
  • homohominilupus 15.02.19, 11:22
    jeziorowa napisała:

    > Wiesz kanga_roo, ja mam lepszy pomysł. Niech wszystkie kobiety mająwysokie pens
    > je i niech przychodzą do pracy tylko wtedy gdy chcą, bo przecież mogą mieć pms
    > albo być niewyspane albo coś innego. Dni nieprzepracowane oczywiście 100% płatn
    > e. Dobry pomysł, prawda? Czy nadal zbyt mało?


    Tak!!!
    Jeziorowa, załóż własną partię, z takimi postulatami masz duże szanse! Ja wprawdzie nie glosowalabym na Ciebie ale co tam ja, ja się nie liczę jako bezdzietna emigrantka 😃

    --
    Early to bed and early to rise makes a man wealthy and healthy and wise wink
  • kanga_roo 15.02.19, 11:40
    phi, niespecjalnie się wysiliłaś. natomiast nadal uważam, że moja modyfikacja pomysłu milden ma sporo sensu. po pierwsze, zwolnienie lekarskie jest płatne 80%, więc zdecydują się na nie osoby w potrzebie, a nie leserzy, po drugie, opisywane sytuacje (bolesna menstruacja, czy migrena) kwalifikują się na zwolnienie z przyczyn zdrowotnych, a po trzecie jeśli masz sensownego lekarza rodzinnego, to możesz coś takiego mieć i dzisiaj, bo zwolnienie lekarz może wypisać "do tyłu". tyle tylko, że sformalizowanie pomoże uprościć procedurę, i te max. dwa dni lekarz Ci wypisze bez konieczności wizyty, a więc blokowania miejsca w przychodni, plus wycieczki w celu pokazania się lekarzowi. bo idę o zakład, że sporo osób woli wziąć "na żądanie" na telefon, niż wlec się w takim stanie do lekarza. albo, jak ja, umierają sobie w pracy.
    jeśli uważasz nadal, że to bzdury, pomysły z kosmosu i koncert życzeń, OK, może ograniczyć to do osób, które przejdą diagnostykę w kwestii zgłaszanych dolegliwości. i będą miały kartę u lekarza stosownie oznaczoną.
    co Cię tak wkurza? że ktoś miałby lepiej niż teraz? jeśli ja miałam niecałe pół roku macierzyńskiego, to mam gardłować, żeby zmniejszyć długość obecnych urlopów, i niech się dziewczyny męczą, bo ja się męczyłam? tak to działa?
  • berdebul 15.02.19, 12:42
    Zalezy czyje, mam 100% płatne zwolnienia. I nie mam złudzeń, nawet jak bedzie 80% to rzesza pan będzie co miesiac „umierać”, zeby miec czas na paznokcie i fryzjera.
  • kanga_roo 15.02.19, 13:37
    nie wiem, gdzie i z kim Wy pracujecie, serio. u nas jakoś nie widać tej rzeszy nierobów, o której piszecie. mam na myśli zarówno kwestie ciąży, jak i "paznokci i fryzjera".
    myślę, że takie osoby może i gdzieś są, ale w żadnej firmie miejsca zbyt długo nie zagrzeją, przełożeni je wyłapią i tak, ze zwolnieniami lub bez. i polityka nie-ułatwiania życia wszystkim jak leci, żeby tylko nieroby czasem nie zyskały, jest mocno dziwna.
  • umi 15.02.19, 18:41
    Też tak uważam i też nie mam wokół siebie nierobów. Najwyżej nadgorliwych, którzy przychodzą chorzy.
  • miedzymorze 15.02.19, 09:46
    a nie cztery ? To jest dużo lepsze rozwiązanie, wolne bez podawania przyczyny, jedna może miec bolesne miesiączki, inna migreny, ktoś inny bóle reumatyczne...
    Obawiam się że skwapliwie takich dni korzystałyby osoby ktore i tak się w pracy nie przemęczają, a te obowiązkowe zacisnęłyby zeby i jednak przyszły.
    pozdr,
    mi
  • kanga_roo 15.02.19, 11:43
    ...przyszły i siedziały. masz pojęcie, jaka jest wydajność pracownika z migreną/bolesną miesiączką?
  • umi 15.02.19, 11:48
    Eee... Chyba nie tak. Dla mnie praca z osobą umierającą wszystko jedno z jakiego powodu to męczarnia. I wolałabym, żeby takie osoby brały wolne, wszystko jedno jak. Chorych osob w pracy tez nie lubię. Rozumiem, że czasem nie maja wyjścia, ale nie lubię, bo jak mnie zarażą, to ja mam problem. Okres, migrena czy cokolwiek innego, jeśli mi człowiek leci przez ręce to przeszkadza i nie wykonuje swojej pracy. Więc niech idzie na to zwolneinie, a potem bierze chociażby nadgodziny przez tydzień i nadrabia czy cokolwiek innego. Ale niech mi się nie plącze taki umierający.

    A etatowych obijaczy to powinni szefowie wyłapywać, to jest zupelnie inny problem. Zresztą, jak ktoś się az tak męczy we własnej pracy, że aż musi oszukiwać i brac zwolnienia gdy mu nie potrzeba, to może niech się zastanowi nad przekwalifikowaniem? Bo męczy siebie i innych.
  • lauren6 15.02.19, 08:15
    Już widzę jak kobiety zgłaszają urlop na menstruację. Ja bym generalnie nie chciala by cała firma wiedziała kiedy mam @ i czy mam go regularnie. A jak raz nie zgłoszę to co? Panie z kadr zaczną podejrzewać mnie o ciążę?
  • mid.week 15.02.19, 09:18
    Taktyka dla wstydliwych - dla zmyłki należy brać te wolne dni w innym terminie niż okres. Np w środku cyklu. Albo w połowie. Nieregularnie. Z zaskoczenia. Przeciwnik wtedy nie odgadnie kiedy naprawdę wypada @
  • homohominilupus 15.02.19, 09:54
    Była tu kiedyś pewna forumka-hipochondryczka. Domagała się L4, bo regularnie miewala sraczkę. Też można, czemu nie. Kto bogatemu zabroni?

    --
    Early to bed and early to rise makes a man wealthy and healthy and wise wink
  • hanusinamama 15.02.19, 12:52
    To jest moim zdaniem tak jak z L4 w ciązy. Dla jasnosci są przypadki ze dzieczyna naprawde 9 meisiecy nie moze pracwać...ale jakby te wszystkie pani na l4 miały swoja działanosc i za "nic-nie-robienie" nie dostawały grosza....to okazałoby sie nagle ze 90% moze pracować. Nie jestem złośliwa, wiem co to znaczy wymiotować jak kot czy czuś sie źle, byc zmęczona. Mam swoja działanosc jakbym siedziała na zwleniniu całą ciąze to dzisiaj juz bym była bezrozbotna...To samo z okresem. Sorry
  • homohominilupus 15.02.19, 13:49
    Zaraz Cię zadziobią...

    --
    Early to bed and early to rise makes a man wealthy and healthy and wise wink
  • hanusinamama 15.02.19, 14:09
    Trudno. Taka prawda. Sama ni miałam zsuper lajtowych ciąz, po 2 poronienieach ale prawda taka ze musiałam brac zastrzyki i inne leki. W kopalni nie pracuje. Jakbym poszła na zwolenie na tak długi czas to bym miała potem zero klientów i tyle samo zleceń. A ze sie słabo czułam albo źle? NO teraz maja 2 dzieci w tym jedno małe na cycu i pracując czuje sie tez źle i nadal musze codziennie pracować.
  • umi 15.02.19, 18:43
    No i chodzilaś w zagrozonej ciąży do pracy??? Po dwóch poronieniach??? To gratuluję...
  • berber_rock 15.02.19, 20:12
    Ja po dwoch poronieniach jak najbardziej chodzilam do pracy do konca 8 miesiaca.
    Dwa poronienia to zadne wskazanie do L4 w kolejnej ciazy. Niby czemu mialoby byc?
    Zreszta nikr o zdrowych zmyslach nie wypisalby mi zwolnienia na wszelki wypadek.
  • umi 15.02.19, 20:18
    A trzecią ciążę miałaś zagrożoną, czy nie? Bo to jednak różnica.
  • berber_rock 15.02.19, 20:33
    Trzecia byla po fiv. Chodzilam do pracy.
    Wiesz. Ciezko mi odpiwiedziec na Twoje pytanie, bo tu gdzie mieszkam nie ma takiego pojecia jak z definicji zagrozona ciaza.
    Moze byc zagrozenie, ktore pojawia sie tymczasowo np. Krwawienia po 13 tc, wtedy idzie sie na np dwytygodniowe L4, ale jak ustana wraca sie do pracy.
    Nikt z pewnoscia nie wypisze ci zwolnienia w 7tc do konca ciazy.
  • madzioreck 15.02.19, 21:47
    umi napisała:

    > No i chodzilaś w zagrozonej ciąży do pracy??? Po dwóch poronieniach??? To gratu
    > luję...

    A Ty wiesz, ze "chodziła"? A może ma taką pracę, że że może klikać na laptopie z łóżka?
  • gama2003 15.02.19, 14:05
    To sobie wyobraź ból uniemożliwiający chodzenie. Dwa dni w takim bólu. Przy własnej działalności, kiedy w tym terminie szczęśliwie wystarczy zdalnie z domu coś ogarnąć niemrawo - owszem da się. Ale już wyjście, spotkanie z klientem, czy jakakolwiek inna praca rękami, czy głową odpada. Robi się niewesoło. I serio piszę, mówimy o samopoczuciu i cierpieniu, które uniemożliwia pracę. To żadne naciąganie i oszukiwanie. Nie wyobrażam sobie by jakakolwiek baba z bolesnymi miesiączkami cieszyła się z własnej przebiegłości i nie chciała przechodzić okresu bezboleśnie. Milion razy czułam się jak idiotka musząc tłumaczyć, czemu tak źle się czuję - bo trafiały te słowa do dzielnych tytanek pracy tłumaczących mi, że okres mamy wszystkie i że to nie choroba. Nospa i ketonalek i z głowy..... taaaaaaaaa
  • hanusinamama 15.02.19, 14:12
    Niemrawo? Chyba nie masz pojecia o pracy na swoim. Niemrawo to ja moge za zus zapłącic. Z nieba kasa nie spada. Jak nie pracuje nie zarabiam. jak dłuzej nie pracuje trace klientów. I wiem jak to boli bo miałam rwe kulszową taką ze chodzić nie mogłam. Ale do wyboru miałam lezec i cieprpiec i myslec gdzie pracy bede potem szukać albo pracować. Nie ejstem dzielną tytanką, jakbys nie zarobiła lezac na zwolenieniu inaczej bys do tego podeszła. I jeszcze jedno jakos wyjątkowo źle Polkiznoszą ciąże. Bo w innych krajach babki do samego konca z mega brzuchami pracują. Tylko u nas taki pomór.
  • gama2003 15.02.19, 15:01
    Powiedziałabym, że mam większe pojęcie o pracy na swoim niż u kogoś. Nie umniejszam tego co przeszłaś i jak ciężko musisz pracować. To jest dla mnie oczywiste. Piszę wyłącznie o stanie, kiedy ból wyłącza z aktywności - niezależnie czy jesteś czyimś pracownikiem, czy grasz do swojej bramki. Tu nie podniesiesz się i nie zrobisz nic zaciskając zęby. Takie cierpienie ubezwłasnowolnia i odbiera godność. Wiesz ile razy słyszałam podobne do Twoich słowa? Jak przykro jest nie móc pracować, dodatkowo zbierać etykietkę lenia wykorzystującego system, pracodawcę i koleżanki z pokoju ? To nie jest mój wybór, ani cwaniactwo. Piszę to w imieniu bab z endometriozą i pewnie mnóstwem innych schorzeń, które nie dość, że same kiepsko o sobie myślą to jeszcze dostają zj.. ki najczęściej od innych kobiet. A kobiety z migreną? Serio z atakiem kilkudniowym, gdzie często nie wie się gdzie góra, gdzie dół, prawo, lewo, zacisnęłabyś zęby i pracowała - bo zus ?
    No to sorry, jednak jestem księżniczką. I znam parę takich, w tym kumpelę stomatolog, gdzie z partyzanta odwołuje pacjentów z całego tygodnia, bo umiera na globusa. Tak bywa. I o tyle mniej się zarobi. Szkoda, że przy okazji słyszać, że ktoś inny dał by radę w takim stanie pracować i nie pieścić się.
  • hanusinamama 15.02.19, 18:29
    Ok jak jest taki ból to ok ale pwoedzmy sobie szczerze dzisiaj pracujące kobiety w ciazy to naprawde rzadkość. MOja gin jak po raz ktorys pytała czy na pewno nie chce zwolnienia powiedziała ze w sumie u niej to moze 20% wymaga zwolnienia i to tez nie od 2-3 mca ciązy. Ze jej kuzyn jest połoznikiem w GB i tam naprowade musi kobiecie cos byc zeby zwolnienie dostać. Jakos dziwnie tylko Polki wszystkie obłożnie chore w ciązy. Znam dziewczyne ktora mdlała podczas okresu. Ale to powinna byc jednostka chorobowa. Bo inaczej kazda bedzie brac te 2 dni w miesiacu...aefekt bedzie taki ze jeszcze trudniej bezie kobiecie prace znaleźć.
  • berdebul 15.02.19, 14:19
    To działa w drugą stronę, znacząca większość kobiet przechodzi okres bez takich atrakcji. Myślę, że większość chętnie przygarnie 24-26 dodatkowych dni wolnego. U mnie robi sie to absurdalna liczba 60-62 dni rocznie. Dwa pełne miesiące rocznie.
  • hanusinamama 15.02.19, 14:28
    I wątpie aby z tego nie korzystały te które lajtowo przechodzą albo maja np spirale i nie maja okresu...bo czemu?
  • umi 15.02.19, 18:47
    Może odrabianie? Nie w każdej pracy się da, ale jest sporo z opcją nadgodzin. Ja to widzę tak, że owszem, pracownica może wziąc wolne na migrenę/okres czy co tam jeszcze, ale potem odpracowuje.
  • berdebul 15.02.19, 18:58
    A nie może po prostu wziąć zwolnienia lekarskiego? Jeżeli miesiączki są aż tak bolesne, nie wystarczają środki przeciwbólowe bez recepty, to niech jej ginekolog albo rodzinny wystawi zwykle zwolnienie.
  • umi 15.02.19, 19:23
    Wiesz, ja tego problemu nigdy nie mam więc się nawet nie interesowałam. Nie mam pojęcia jak na comiesięczne zwolnienia lekarskie z powodu okresu patrzą pracodawcy. Do tego co jakis czas na dziecko... I jeszcze na "normalną" chorobę. Nie wiem, czy takie osoby by potem nie "oszczędzały" na zwykłym chorobowym i np. przyłaziły kaszląc tak, że piętro wyżej słychać. Mnie głównie chodzi o to, żeby nie utrudniac innim ludziom - czy to lecąc przez ręce, czy ich zarazajac. Jestem w stanie całkiem dobrze przezyc to, że ktos sobie weźmie dzien wolnego w miesiacu a ja nie, ale jak mnie ktos zarazi, to juz mam wk#rw. Inni widzę maja ból odwłoku, więc zaproponowałam, że może niech te osoby odrabiaja.
  • umi 15.02.19, 19:26
    * nigdy nie miałam - miało być.
  • berdebul 15.02.19, 19:30
    Inni mają świadomość konsekwencji wprowadzenia takich dni wolnych. Realna strata pracodawcy. Jeżeli pracownika nie ma 2 dni w miesiącu (wszystko jedno czy zwolnienie lekarskie, czy „miesiączkowe”), plus zwykle zwolnienia, plus zwolnienie na ciąże, pózniej macierzyński i tak dalej, to czemu w ogóle się zatrudnił? Wlasnie dlatego był boom na smieciowki, kobiety zarabiają mniej i są niechętnie zatrudniane. Albo rybki, albo akwarium.
  • jeziorowa 15.02.19, 19:47
    Strata dla pracodawcy? Nie, nie dla pracodawcy. Jeżeli ustawodawca byłby tak szalony, że wprowadziłby dodatkowe 26 dni płatnych dni wolnych dla kobiet to kobiety zatrudniane byłyby tylko wtedy gdyby nie udało się zatrudnić mężczyzny i nawet te szczęściary miałyby pensję niższą o minimum 15% niż obecnie.
  • umi 15.02.19, 19:54
    Mnie się wydaje, że mało kto tak umiera. Widziałam taki stan na zywo, więc wierzę, ze to nie symulacja. I szkoda mi takich osob. Natomiast nie wydaje mi się, zeby ktos całe lata tak się męczył i jak juz, to jechał na dniach wolnych. Zakladam, ze ludzie się iles czasu staraja o dziecko i jak się staraja, to się musza przemęczyc. Nie mam parcia na rzucanie im kłód pod nogi.

    Parcia na wyzysk pracownika tez nie mam i nie lubie zwrotu "albo rybki albo akwarium". Kojarzy mi sie to ze zgorzkniałymi ludźmi, którzy całe zycie ustawiali się pod innych a teraz maja ból odwłoku i kazdego by w łyzce wody utopili (nie mówię, ze Ty, ale że mi sie tak kojarzy). I owszem, ludzie choruja, ludzie maja okresy czy migreny. Jak się nie ma, to przynajmniej jest za co byc w zyciu wdziecznym. I to nie jest powod, zeby innym "dowalac". Natomiast jak najbardziej powinno sie szukac konstruktywnych rozwiązań.

    Podejscie typu albo praca albo rodzina wqrwia mnie najbardziej. Większosc społeczenstwa do normalnego funkcjonowania potrzebuje rodziny. Nie jako gatunek samotnikami. Nie jestesmy tez jestesmy mrówkami ani trybikami w maszynie uncertain
  • umi 15.02.19, 19:56
    * nie jestesmy jako gatunek samotnikami
  • umi 15.02.19, 20:17
    Berdebul, ale ze mną na ten temat nie porozmawiasz, bo nie jest to w moim obszarze zainteresowania. Szczerze mowiąc, mnie interesuje tylko, zeby chorzy ludzie nie przychodzili do pracy zarazac innych. I w imie tego nie przeszkadza mi szukanie dla nich alternatyw z dniem wolnym włącznie. Dopracowanie tego rozwiązania natomiast mało mnie interesuje, bo i tak nie musiałabym z niego korzystać. Szanuję Twoje podejscie (prawdopodobnie z punktu widzenia pracodawcy), po prostu przedstawiłam własne.
  • jeziorowa 15.02.19, 20:28
    Umi, jestem pracodawcą. Nigdy nie było dla mnie problemem zatrudnianie młodych kobiet czy matek małych dzieci. Sama mam dzieci, wiem co jest w życiu ważne. Wiem także, że miesiączki uniemożliwiające funkcjonowanie nawet po ogólnodostępnych środkach przeciwbólowych ma mniejszy odsetek kobiet niż odsetek kobiet zmagających się z uniemożliwiającymi funkcjonowanie migrenami. Problemy zdrowotne powinny być jednak indywidualnie rozpatrywane i leczone przez specjalistów. Wymuszanie na pracodawcy dodatkowych 5 tygodni wolnego dla wszystkich pracownic spowoduje jedynie masowe zwalnianie kobiet lub zmniejszanie im wynagrodzenia.
  • berdebul 15.02.19, 20:43
    W ilu krajach dostajesz zwolnienie od dwóch kresek i do końca ciąży? Masz rok macierzyńskiego, kosiniakowe, emerytury dla matek 4+, wychowawczy do 3 roku życia z gwarancją powrotu na to samo stanowiskoitd? Mało które państwo ma aż tak rozbuchany socjal. Dorzucenie do tego 20+ dni „miesiączkowego” pogorszy pozycje kobiet na rynku pracy.
  • droch 16.02.19, 07:18
    Np. w biednej Szwajcarii są tylko 3 miesiące macierzyńskiego.
  • muchy_w_nosie 15.02.19, 20:39
    Mam babski wydział, myśle że byłby niezły paraliż zwłaszcza że w kilka dziewczyn mamy okresy w tym samym czasie. Ja ma takie, że mogę tańczyć i biegać w pół maratonie ale musiałabym być nienormalna żeby nie wybrać dodatkowych dni wolnego jescze jakby był płatny ... fiu fiu.
    U nas tylko jedna dziewczyna cierpi i co jakiś czas bierze urlop.
  • arabelax 15.02.19, 21:52
    inni mają migreny i.mase innych dolegliwości. jak się ktoś źle czuje to jest l4

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.