Dodaj do ulubionych

A trumna z sosnowych desek?

15.02.19, 15:41
Zakładając, że kremacja to nie to.

Bo miałam takie zdarzenie:

Sama uczestnicząc w wyborze trumny, patrzyłam wstydliwie pożądliwym wzrokiem na tę najprostszą z sosnowych desek. No ale wiadomo - nie wypada. Bo reszta brzydsza.
Nawet z nikim się nie podzieliłam refleksją.

Po jakimś czasie rozmawiam ze znajomą, która także wybierała trumnę i słyszę: "Ja to bym najchętniej wzięła tę sosnową, bo najładniejsza, no ale jak to tak".

I tu mi się zapaliło światełko.

Temat do dyskusji:

Słusznie obie niezależnie powstrzymałyśmy się przed wyborem, który wg nas byłby estetycznie najbardziej pożądany?

Co jest nie tak z najprostszą, naturalną, estetyczną trumną?
Poza ceną wink
Edytor zaawansowany
  • lot_w_kosmos 15.02.19, 15:46
    To się tak mówi tylko.
    Wybierałam ojcu.
    I były różne.
    A siostra mówi : tatuś tak kochał las, robić w nim coś, drzewa ścinać, miał dużo ladu, sadził kilka hektarów. Miał kolegę stolarza, który robił mu ciągle piękne meble, ławki, huśtawki.
    Weźmy mu piękną, dębową.
    No wzięłysmy.
  • kosmos_pierzasty 15.02.19, 15:51
    Ale co się tak mówi?
    No bo w obu przypadkach stanęło właśnie na możliwie prostej dębowej, choć pchało i ją i mnie w inną stronę, jak to opisałam.
    Nie chcę dyskutować z gustami. Te proste dębowe też ładne. Jednak już bardziej kosztowne.
    Moje pytanie brzmi raczej, czemu nie wypada pożegnać bliskiego w najtańszej trumnie, nawet jeśli estetycznie taka właśnie najbliższym odpowiada najbardziej? I czy słusznie uważam, że nie wypada?
    Sama bym nie miała nic przeciwko. Wolę być skremowana, ale ta trumna z prostych desek stosunkowo ponętna, więc jeśli ktoś by się upierał... to wybrałabym dla siebie właśnie taką. Ale to by chyba było odebrane jako na złość żałobnikom? Czy nie?
  • aqua48 15.02.19, 16:57
    kosmos_pierzasty napisała:

    > Moje pytanie brzmi raczej, czemu nie wypada pożegnać bliskiego w najtańszej tru
    > mnie, nawet jeśli estetycznie taka właśnie najbliższym odpowiada najbardziej? I
    > czy słusznie uważam, że nie wypada?

    Niesłusznie. Jeśli nie ma dyspozycji zmarłego trumnę i inne rzeczy wybiera organizator pogrzebu. Nie wypada jedynie tego komentować.
    Mnie też się podobają sosnowe trumny i w takiej pochowałam moją Mamę. Wiem że i jej się takie podobały.
  • aerra 15.02.19, 17:16
    Mnie się jakoś gryzie wyrażenie "ponętna trumna". No ni hu hu żadna trumna nie jest dla mnie ponętna. Urny zresztą też nie.
    Przy czym ja bym nie miała problemu, żeby kogoś/się pochować w najtańszej, jakby taka mi/zmarłemu (znaczy za życia jeszcze, nie że szósty zmysł uskuteczniam) się najbardziej podobała. Na razie nie miałam okazji trumny nikomu wybierać. I się nie zapowiada, bo wszyscy już chyba chcą być skremowani.
  • mrs.solis 15.02.19, 18:36
    Wydaje mi sie , ze to strach przed tym co ludzie powiedza, albo przed samym soba, ze zalujemy pieniedzy . Dlatego ja powiedzialam mezowi, ze jak umre pierwsza zeby dal sobie spokoj z wydawaniem kupy kasy na pogrzeb. Niech kupi trumne tekturowa i da mnie skremowac.
  • margotka28 15.02.19, 15:52
    a u mnie było wiadomo, że mama chce być skremowana. Lubiła kolor czerwony, wybrałyśmy za jej życia - umierała na nowotwór. Miała taką, jaką chciała. Na cenę nie patrzyłam, ale wybrała taką z najtańszych. I w tym wyborze zupełnie nikt nie myślał o tym, co sobie ktoś pomyśli albo czy wypad czy nie.
  • 35wcieniu 15.02.19, 16:00
    Nie wiem czy slusznie, pewnie z perspektywy czasu nie ma to zadnego znaczenia.
    A z sosnowymi sie spotkalam kilka razy na pogrzebach wiec chyba maja wziecie. W tych znanych mi przypadkach nie chodzilo o zadne oszczednosci, po prostu rodzina taka chciala i juz. W jednym z tych przypadkow wiem ze motywacja byla taka ze jasna trumna bardziej nadaje sie dla mlodej osoby, a z kolei bialego koloru ta osoba nie lubila. Sadze ze trudno w takiej sytuacji o racjonalnie umotywowany wybor, bo w czym jedna mialaby byc lepsza od drugiej, ostatecznie koncza w tym samym miejscu, gdzie ogladane nie sa.
  • ficus_carica 15.02.19, 16:02
    Gdybym była nieboszczką, to nie przeszkadzalaby mi nawet tekturowa trumna. Właściwie chyba mogliby mnie owinąć w papier pakowy.

    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • kosmos_pierzasty 15.02.19, 16:08
    I wysłać - adresat nieznany smile
    Pięknie Ci to wyszło. Bardzo mi się podoba taka idea.
  • kochamjesien79 15.02.19, 17:59
    Są na rynku tekturowe trumny. Zwykle używane do kremacji.
  • hanusinamama 15.02.19, 18:24
    Ja o takiej własnie myslalam. MOja babcia ostatnio była kremowana i w takiej zwykłej chyba sosnowej ale zawsze szkoda drzewa...
  • berdebul 15.02.19, 18:29
    Albo dorobić uchwyty wink
  • gama2003 15.02.19, 16:17
    Mam coś w rodzaju trumnofobii.
    Nie podoba mi się żadna. Przeraża każda.
    Taka prosta sosnowa straszy trochę mniej. Prosta myślę o absolutnie prostej. A idealne byłoby kartonowe pudełko w piękne kwiaty w klimacie prowansalskim. I kremacja.
    Te ogromne, błyszczące, złoto i srebrno okuwane są dla mnie czymś kompletnie niezrozumiałym. Nie oceniam, ktoś chce tak, niech ma. Kiedyś usłyszałam określenie moda pogrzebowa, takie targi się odbywają, to ogromny przemysł. Aż mnie w dołku ściska. Nie rozumiem potrzeby rozmachu i,, pokazywania,,. Bo co ludzie powiedzą.
  • wapaha 15.02.19, 17:47
    Gamo, są takie. To trumny kremacyjne

    https://www.credo.waw.pl/images/trumny_kremacyjne/mini/250px_trumna_kremacyjna_tekturowa_nr1.jpg
  • sasha_m 15.02.19, 17:48
    No ale widzisz, masz zdanie, że pudełko w prowansalskie kwiaty byłoby idealne. Czyli tak byś sobie życzyła, może to zalążek nowej mody? Bo, prawdę mówiąc, ja też bym takie chciała. Moje dzieci od razu wiedziałyby, które dla mnie wybrać, gdyby zobaczyły te kwiaty. Bo ja kocham kwiatowe wzory i wszyscy o tym wiedzą. I najlepiej, gdyby urna też była w kwiaty. Jest to jakiś pomysł dla przemysłu funeralnego 😀
  • kosmos_pierzasty 15.02.19, 17:53
    Też byłabym za. Bardzo odpowiedni motyw smile
  • wapaha 15.02.19, 17:53
    smile
  • mrs.solis 15.02.19, 18:48
    https://naturalendings.co.uk/wp/wp-content/uploads/2013/06/hayley_cropper_coffin.jpg

    Spoznilas sie z pomyslem wink
  • sasha_m 15.02.19, 19:11
    O to to 😍 Urny w kwiaty też są, ale z telefonu nie mogę wkleić. W każdym razie wieniec ma być z polnych kwiatów. Żałobnicy za to zamiast kwiatów niech wrzucą kilka złotych do puszki, na schronisko dla zwierząt albo na dom dziecka lub WOŚP. Co do oprawy muzycznej, jeszcze nie zdecydowałam, muszę pomyśleć. Kto powiedział, że nie można sobie zaplanować własnego pogrzebu? 😉
  • iwoniaw 15.02.19, 19:19
    Jak nie można, jak od tysięcy (!) lat w wielu kulturach to jest norma? Teraz ludzie trochę rzadziej może o tym mówią publicznie, ale jeszcze w pokoleniu moich dziadków wybieranie "ubrania do trumny" czy nagrobka (często "realizowanego" jeszcze za życia "właściciela" i czekającego tylko na ostatnie szlify - tablicę z datą zgonu) nie było takie rzadkie, więc...


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • wapaha 15.02.19, 19:24
    Ja już pisałam kiedyś.
    Moi bliscy wiedzą, że jak umrę mają oddać moje zwłoki na jakąś Akademię Medyczną do badań. Tam "preparaty" są popielone i chowane we wspólnej "mogile". Jeśli się nie uda, narządów nikt nie zechce ani pobrać ani badać- kremacja, Whisky in the Jar Metallicy i zero smutku !!
    A potem -do rozsypania gdzieś nad wodą ( może doczekam że za 50 lat tak będzie )
  • sasha_m 15.02.19, 19:33
    Tak, moja babcia ubranie do trumny miała od lat przygotowane. Aż majtki i rajstopy rozlazły mi się w palcach, a biustonosz okazał się za duży. Jak i całe ubranie, bo babcia kurczyła się z wiekiem i nie wzięła tego pod uwagę.
    Mocno starsi ludzie jakoś inaczej do tego podchodzą.
  • wapaha 15.02.19, 19:36
    Moja babcia tak samo. Od maleńkości wiedziałam gdzie w szafie wisi sukienka "do trumny". Często ją oglądałam z babcią i rozmawiałyśmy o ( jej) śmierci. Sukienkę udało się założyć ale był problem z butami
  • kosmos_pierzasty 15.02.19, 19:22
    Ale ładna!
  • iwoniaw 15.02.19, 16:36
    Tak sobie pomyślałam, że byłam w życiu na wielu pogrzebach, w zdecydowanej większości pochówki w trumnie - i, szczerze mówiąc, różne rzeczy z tych uroczystości pamiętam, także takie czysto dekoracyjno-fizyczne, ale jako żywo nie przypominam sobie, żeby któraś trumna zwróciła moją uwagę, a tym bardziej, żeby mi choć obrzeżem myśli przebiegła refleksja o rodzaju surowca użytego do jej produkcji. Jedyne, co rozróżniam, to biała-ciemna/czarna-"drewniana", ale też nie oceniam tego nawet w myślach w kategoriach ładniejsza/brzydsza/lepsza/gorsza, tylko jakoś tak jako domyślne przyjmuję "pewnie taka się spodobała rodzinie" i tyle.
    Ale w sumie jak teraz o tym myślę, to dochodzę do wniosku, że mogłabym wybrać najprostszą trumnę nie tylko z powodu estetyki, ale "nawet" z powodu ceny (w sensie, że najtańsza i można zapłacić mniej niż więcej). Nie sądzę bowiem, żeby zmarłemu to robiło różnicę, a ja nie mam żadnego dyskomfortu, że oszczędzam na czymś tak nieistotnym. (A w ogóle to bym wolała kremację).


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • kosmos_pierzasty 15.02.19, 16:51
    Niby też średnio zwracam uwagę, ale nie przypominam sobie takiej prostej.
    pl.all.biz/trumna-kremacyjna-sosnowa-g99077
    (zdjęcie przypadkowe)
    Teraz mi napisało "kremacyjna", no ale na żywo takiej informacji nie ma.
    I może coś w tym być, że jak widzisz jedną, to się nie zastanawiasz, ale jak widzisz, różne i tę jedną kilka razy tańszą, i masz podjąć decyzję, to świtają różne myśli.
  • aerra 15.02.19, 17:21
    Na tej stronie są nawet kartonowe wink
  • iwoniaw 15.02.19, 17:22
    No do kremacji to chyba kartonowa jest ok? Na pewno bardziej eko.


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • kochamruskieileniwe 15.02.19, 17:40
    A może wiklinowa?

    http://grafik.rp.pl/g4a/823862,414752,3.jpg
    --
    siepomaga
    tiny.pl/tmfjn
  • kosmos_pierzasty 15.02.19, 17:49
    Fajna smile
  • iwoniaw 15.02.19, 17:49
    Też. Chyba nawet lepsza do spalania? Mniej przetworzona na pewno.


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • iwoniaw 15.02.19, 17:21
    I może coś w tym być, że jak widzisz jedną, to się nie zastanawiasz, ale jak widzisz, różne i tę jedną kilka razy tańszą, i masz podjąć decyzję, to świtają różne myśli.

    A to całkiem możliwe, nie przeczę.


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • kochamruskieileniwe 15.02.19, 16:50
    Nic nie jest "nie tak"
    Prawdę mówiąc- one też mi się najbardziej podobają.
    I - taką wybraliśmy ojcu. Wiedzieliśmy, że on byłby też zadowolony.
    No i o pogrzebie kilka osób powiedziało, że bardzo ładną trumnę wybraliśmy i w sumie rzadko się takie widuje suspicious
    - uprzedzam, w tym co nam to mówili nie było poddtekstów - tego jestem pewna.
    Ale, generalnie są pewne aspekty życia, gdzie wybieram to co ja chcę/podoba mi się i mam w głębokim poważaniu co moga ludzie o tym powiedzieć.
    Po wielu latach - nauczyłam się tego.

    --
    siepomaga
    tiny.pl/tmfjn
  • wapaha 15.02.19, 17:45
    No widzisz. I to co napisałaś wpisuje mi się dobrze w naszą dyskusję w tym wątku o pogrzebach...
  • kosmos_pierzasty 15.02.19, 17:51
    Ale na jakiej zasadzie? Bo ja patrzę z punktu widzenia żyjących, obecnych na pogrzebie - że rodzina odpowiada za to, by to pożegnanie było odpowiednie. Ludzie, jak sądzę, mają jakieś oczekiwania pod tym względem. Nie upieram się, ale z takiego założenia wychodziłam.
  • wapaha 15.02.19, 17:58
    Ja widzę punkt styczny z tamta dyskusją a jest nim : tradycja/rytuał/ale też "co ludzie powiedza". Czyli robi się tak a nie inaczej, bo...patrz wyżej.
    Myślisz rozsądnie- ale zastanów się : jakie korzyści może mieć zmarły ( żadnych tu jesteśmy zgodne ) i jego rodzina z zakupy trumny dębowej,topolowej, z buka czy olchy tudzież z hebanu ? Poza wiarą, że robią coś dobrego dla zmarłego, że robią coś by pokazać innym jak kochali, bo jest tradycja by brać drewno najlepsze i najtrwalsze ( znowu wiara) - jakie widzisz inne przesłanki ?
  • kosmos_pierzasty 15.02.19, 18:05
    No wiem, ale tu najwłaściwszym punktem odniesienie byłaby chyba zwykła presja grupy, tudzież oczekiwania, i pytanie brzmi czy tylko wyobrażone. Być może.
    Ale właśnie - osoba wybierająca jedną trumnę spośród wielu w zakładzie pogrzebowym może mieć zupełnie inne odczucia, niż osoba uczestnicząca w pogrzebie, widząca tylko jedną i uczestnicząca w całym rytuale, gdzie inne rzeczy odwracają uwagę od samej trumny.
  • wapaha 15.02.19, 18:08
    Dokładnie Kosmos. I wydaje mi się, że osób z podejściem podobnym do mojego jest więcej, ale tak jak Ty w tej rodzinie nie wybrałaś sosnowej deski, mimo że taka ci sie podobała i tak wolałaś z różnych względów-bo silniejsza była presja grupy, oczekiwania itd - tak inni nie wybierają dla swoich bliskich pochówku takiego jak sami chcą, ale poddają się właśnie tej presji, trwającej setki lat. Jednak nie przełamują jej. To co pisałaś o mechnizmie psychologicznym- a ja się nie zgodziłąm i nadal tak uważam. Mechanizm psychologiczny ok, każdy z nas ma jakiś, w jakiś sposób radzi sobie z różnymi traumami i stresami ale w tym przypadku mechanizm ten musi być poddany konkretnym rytuałom
  • kosmos_pierzasty 15.02.19, 18:34
    Myślę, że i jedno i drugie jest prawdą. Tzn. jedna sprawa to proces, przez który każdy przechodzi mniej lub bardziej konwencjonalnie, a druga to rytuał, gdzie nawet jak człowiek sam jest bardziej otwarty na różne opcje, to jednak w tak poważnej sytuacji, jaką jest pogrzeb w rodzinie, chcąc nie chcąc (pewnie różne osoby w różnym stopniu) liczy się z oczekiwaniami.

    Choć nie ukrywam, że po tym wątku łatwiej by mi było (i może kiedyś będzie) podjąć decyzję zgodną z własnym gustem, niż gdy bez przygotowania byłam skonfrontowana z istniejącymi możliwościami. A przedstawiciel zakładu też oczywiście praktycznie pominął najtańszą opcję - bo przecież nie ma w tym interesu, by ją uwzględniać.
  • aerra 15.02.19, 19:43
    Serio wiara?
    Dla mnie wyłącznie estetyka.
  • slonko1335 15.02.19, 17:50
    Nie wiem czemu ale moje podejscie jest dokladnie odwrotne. Pewnie ze najtansza I tak do piachu idzie. Moja mama miala identyczne na szczescia wiec nie mialam dylematów w tej kwestii jak ja musi alarm wybrac....

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • verydry 15.02.19, 17:50
    Mi się podobają czarne, lakierowane, takie jak na amerykańskich filmach...
  • verydry 15.02.19, 17:51
    www.google.com/search?q=trumna+czarna+lAkier&rlz=1CDGOYI_enPL818PL818&oq=trumna+czarna+lAkier&aqs=chrome..69i57.8775j1j4&hl=pl&sourceid=chrome-mobile&ie=UTF-8#imgrc=vy1O84Rlq_vfQM:
    O.... patrzajta przeto!
  • iwoniaw 15.02.19, 17:56
    Teraz tak sobie pomyślałam, że strach, co mi się za reklamy zaczną wyświetlać po tym wątku big_grin


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • kosmos_pierzasty 15.02.19, 17:58
    big_grin
  • iwoniaw 15.02.19, 17:59
    wynik wyszukiwania w Twoim linku? "Torba dla pracującej ematki" (sic!!!) i obrazek lakierowanej torebki w typie jak dla Mamy Muminka. Ergo - pracująca ematka skończy w trumnie. Memento mori. big_grin


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • kosmos_pierzasty 15.02.19, 18:01
    Boskie! big_grin
    Nie, nie zauważyłam.
  • hanusinamama 15.02.19, 18:22
    To samo mi sie wyswietliło....chociaz na pierwszym miejscu taka lakierowana, dizajnerska trumna czarna...fiu fiu
  • eilian 15.02.19, 17:56
    Wybierając dla bliskich np. rodziców myślę, że miałabym obawę, że zostanę posądzona o skąpstwo (te wszystkie ciotki, które mają tradycyjne nastawienie itd.). Ale sama to bym najbardziej chciała być pochowana właśnie w najprostszej, kartonowej, tylko w jakieś ładne kwiaty, bo te na zalinkowanej stronie są bardzo ponure. Uważam, że marnowanie drewna i pieniędzy na ten cel jest kompletnie bez sensu.
  • kosmos_pierzasty 15.02.19, 18:00
    eilian napisała:

    > Wybierając dla bliskich np. rodziców myślę, że miałabym obawę, że zostanę posąd
    > zona o skąpstwo (te wszystkie ciotki, które mają tradycyjne nastawienie itd.).

    O tym właśnie piszę. I gdyby nie podobne refleksje znajomej, to zapewne zapomniałabym o temacie. Ale skoro jest nas dwie, to zaczynam zastanawiać się, czy jednak może i więcej i bez sensu się krępowałyśmy.
  • jola-kotka 15.02.19, 18:17
    Raczej kazdy chyba w mniejszym czy wiekszym stopniu na takie tematy rozmawia co gdyby ... . U wiekszosci nawet nagla smierc nie bylaby powodem do - ja nic nie wiem co ona/ on by sobie zyczyl. Mnie to jest obojetne jesli osobax mi mowi ze nie chce kremacji ok, inna chce ok. Ma byc worek plastikowy ok, trumna biala, zolta, zielona czy brazowa ,zlote okucia, srebrne jej wybor. Ja prowokuje takie rozmowy wiedzialam czego chciala moja babcia , dwoch dziadkow i takie pogrzeby mieli nawet wiedzialamjak chca byc ubrani. Wiem jesli chodzi o moich rodzicow i babcie ktora jeszcze mam. Meza. Nie sa to dla mnie tematy tabu. Na przestrzeni lat o kazdym taka sobie wiedze zdobywam. I gdy dochodzi do tego ze juz trzeba to zrobic. Kieruje sie ta zdobyta wiedza . Jesli by ktos mi powiedzial ze chce najtansza trumne czy cos takiego to by mial. Pogrzeb organizuje dla zmarlego , tak jak on tego chcial i gdzies mam o co mnie posadza. Jak babcia chciala biala trumne to miala. Gadali ze 80 lat i biala. Niech gadaja tyle ich co sobie pogadaja. Zawsze znajdzie sie ktos kto powie ze za skromnie za bogato a losos na stypie za tlusty. Myslenie o zdaniu innych jest glupota i strata czasu oraz wlasnej energi w tak przeciez trudnej, ciezkiej chwili dla nas.
  • hanusinamama 15.02.19, 18:20
    Ja sie zastanawiam czy do kremacji mozna isc w kartonowej? No bo szkoda palic (zakopywac w sumie tez) iles tam drewna. Moze sobie w testamencie zapisze zeby mnie w kartonie skremować....Sosnnowe trumny mi sie podobają. Widziałam raz pogrzeb w takowej. Osoba umierajaca na raka sobie zazyczyła taką, rodzina miała w d... co inni pomyślą.
  • wapaha 15.02.19, 18:24
    Tak, nawet trzeba. Trumna nie może być klejona, z gwoździami, okuciami, metalowymi cześciami itp ( tak samo zmarły nie może miec metalowych elementów, biżuterii, trzeba poinformowac jesli sa jakieś tytanowe protezki itp )
  • sasha_m 15.02.19, 19:22
    Organizowałam dwa pogrzeby z kremacją. Pierwszy zmarły zażyczył sobie być owinięty w całun w trumnie do kremacji, i był. Drugi też, ale to już moja inicjatywa. Ja też tak chcę. Teraz mało jest ubrań z naturalnych tkanin.
  • wapaha 15.02.19, 19:26
    Moja mama tez była w całunie ( to chyba za duże słowo, na fakturze z zakładu pogrzebowego było pod pozycją "płótno")
  • sasha_m 15.02.19, 19:39
    Ja sama dostarczyłam białe, bawełniane prześcieradło. Po drugie musiałam już pójść do sklepu. Nie wiedziałam, że zakład pogrzebowy i takie coś ma w swojej ofercie. Dobrze wiedzieć na przyszłość.
  • wapaha 15.02.19, 19:42
    Taką inną opcją, która mnie zdziwiła, była możliwość przechowania dłużej ciała w chłodni ( za dodatkową opłatą). Standardowy czas od przyjęcia zwłok do pogrzebu to bodajze 3 dni, ale wiadomo, życie układa różne scenariusze, nieraz rodzina nie zdąży przyjechać itp
  • hanusinamama 15.02.19, 19:58
    Ja tak miałam. Syn ciotki musiał przyleciec z Kanady...
  • bei 15.02.19, 18:23
    Kierowałam się tym, które drewno najdłużej nie podda się rozkładowi, chciałam chronić ciało. Trumna była ładna.
    Wybierałam dla mamy. Musiałam wówczas wiele wybierać- miejsce na cmentarzu, ubranie do trumny itd
  • memphis90 15.02.19, 19:27
    Mój pradziadek chowal prababcie w podwójnej trumnie - stalowej i debowej. Ja z kolei mam do ciała (własnego) stosunek przeciwny - niech jak najszybciej się rozłoży i wróci "do natury". Mogłabym być pochowana w calunie.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • daisy 15.02.19, 19:52
    Ja też. Zawinięta w bawełnianą szmatkę i zakopana najlepiej pod dużym drzewem, może w lesie. Żeby niedługo stać się liściem, potem motylem, potem ptakiem.

    --
    Fajna książka dla dzieciaka
  • hanusinamama 15.02.19, 19:58
    Ja bym mogla zawinieta w jakis papier z odzysku albo co... Dla mnie bez sensu zakopywać drewno.
  • wapaha 15.02.19, 20:00
    Tak w sumie, drewno to też papier.. wink
  • majenkir 15.02.19, 20:24
    Taki watek, ze nie pasuje krytykowac innych wink.

    Ja chce byc zawinieta w przescieradlo i wrzucona do dolu big_grin. Przedtem nikt ma mnie nie dotykac i nie przebierac.
    Zielony pogrzeb smile

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka