Dodaj do ulubionych

Bendem programistkom

19.02.19, 12:58
W tematach dotyczących pracy, przekwalifikowania się, poszukiwania nowej ścieżki kariery czy planowania jej (także w kontekście własnych dzieci), pojawia się co jakiś czas naiwna sugestia, ale wygłaszana ze śmiertelną powagą, że najlepiej nauczyć się programować (w wersji light zostać administratorem systemów, webmasterem, grafikiem itp.). Wystarczy pojechać na jakiś bootcamp, 2-3 miesiące, pouczyć się, no wszystkiego maks. pół roku i już stajemy się najbardziej rozchwytywaną (wąską) specjalistką na rynku pracy i zmorą rekruterów. Wczoraj rozmawiałam z panią (35), która cały rok wcześniej postanowiła skorzystać z tego typu cudownych rad. Pani uczciwa, niegłupia, komputerowo całkiem ogarnięta. Wnioski:
1. Opanowanie składni danego języka programowania - maks. 2 tygodnie, ogólnie banał.
2. Opanowanie podstawowych algorytmów - maks. 2 miesiące.
3. Umiejętność stworzenia pierwszego realnego, użytecznego skryptu (czyli nie "Hello world") - ok. 3-4 miesiące.
No pięknie. Każdy to może opanować. Ale za Chiny nie każdy opanuje zaawansowaną algorytmikę, a to jest podstawą pracy każdego programisty. Czyli można się nauczyć programować, w sensie opanować dany język i podstawy tworzenia programów, ale nie da się nauczyć programować w praktyce, podobnie jak nie da się nauczyć matematyki od pewnego poziomu, czy np. operować. W sensie: nie każdy, a nawet mało kto się do tego nadaje.
Także wszystkie rady ematek, żeby zostać programistką można sobie równo o kant d* potłuc. Nikt nie nauczy programować, jeśli nie ma się ku temu predyspozycji. Każdego można nauczyć podstaw gry na pianinie, ale nie każdy będzie z tego żył i na tym zarabiał.
Ku przestrodze co naiwniejszych, poważniej myślących o sobie "bendem programistkom".
Edytor zaawansowany
  • grru 19.02.19, 13:06
    Mój kolega się niedawno przekwalifikował. Był dziennikarzem, teraz robi coś przy aplikacjach internetowych, nie pytaj, co dokładnie, bo nie wiem. Tak czy inaczej jest po studiach humanistycznych, po 30. zaczął sie tego uczyć najpierw z jakiegoś kursu internetowego, potem zapisał się na stacjonarny. Nie jest geniuszem, nie jest wybitny w tej branży, a jego zarobki na tle innych nie należą do najwyższych. Ale i tak zarabia ponad dwa razy tyle co jako redaktor.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • bergamotka77 19.02.19, 17:08
    To ile zarabiał jako redaktor?

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • grru 20.02.19, 11:08
    3300 na rękę, tak jak ja.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • 35wcieniu 19.02.19, 13:09
    Nie sądzę żeby ktokolwiek tutaj rozważał zostanie programistą. Takie rady to tutejszy folklor, poleca się zostanie programistą, obecność w wątku zaliczona, lecimy dalej, a bezrobotna dalej jest bezrobotna ale mozna uznać że się pomogło wink
  • angazetka 19.02.19, 13:56
    Oj, znam wiele osób, które rozważały. I nawet kursy porobiły. Z zerowym często zrozumieniem, co w zasadzie robiły. Faktycznie w tej robocie odnalazła się jedna.
  • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa 20.02.19, 20:40
    35wcieniu napisał(a):

    > Nie sądzę żeby ktokolwiek tutaj rozważał zostanie programistą. Takie rady to tu
    > tejszy folklor, poleca się zostanie programistą, obecność w wątku zaliczona, le
    > cimy dalej, a bezrobotna dalej jest bezrobotna ale mozna uznać że się pomogło ;
    > -)

    1000/10

    Xsioonc
  • 1matka-polka 19.02.19, 13:18
    Myślę, że tę pracę mogą rozważać osoby, które nigdy nie miały w szkole problemów z matematyką, zdały matematykę na maturze na 5, skończyły jakiś kierunek ścisły...

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • matacznik 19.02.19, 13:29
    1matka-polka napisała:

    > Myślę, że tę pracę mogą rozważać osoby, które nigdy nie miały w szkole problemów
    > z matematyką, zdały matematykę na maturze na 5, skończyły jakiś kierunek ścisły...
    >
    Tak, nie, nie.
    Szkolne problemy z matematyką to rzeczywiście wskazówka, żeby się za to nie brać. Ale większość programowania nie wiąże się przesadnie z matematyką. Owszem, są dziedziny bardzo matematyczne, ale wystarczy trzymać się od nich z daleka.
  • 1matka-polka 19.02.19, 13:38
    Z logiką się wiąże. Jak ktoś nie umie logicznie myśleć, to ma problemy z matematyką, nie zdaje z niej matury, nie idzie na kierunek ścisły.

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • matacznik 19.02.19, 13:48
    1matka-polka napisała:

    > Z logiką się wiąże.
    >
    Tró.

    > Jak ktoś nie umie logicznie myśleć, to ma problemy z matema
    > tyką, nie zdaje z niej matury, nie idzie na kierunek ścisły.
    >
    Ale jak umie logicznie myśleć, to choć raczej nie będzie mieć problemów z matematyką, to jednak nie będzie zdawać z niej matury (obecnie to obowiązkowe, więc tu moje zastrzeżenie jest błędne, pisałem je, wspominając własną młodość) i nie musi iść na kierunek ścisły.
  • 35wcieniu 19.02.19, 13:49
    Logikę ma się na większości kierunków humanistycznych. Ja przynajmniej miałam, szło mi bardzo dobrze, zresztą na matmie w LO logikę też ogarniałam bez problemu. A matmy jako takiej - ni w ząb.
  • 1matka-polka 19.02.19, 20:06
    Typowa ematka, logikę ma w jednym paluszku za to matmy na poziomie LO nie ogarnia 8/

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skuwrynsyem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa 20.02.19, 20:43
    1matka-polka napisała:

    > Typowa ematka, logikę ma w jednym paluszku za to matmy na poziomie LO nie ogarn
    > ia 8/

    Przecież napisała, że logikę na poziomie kierunku humanistycznego, a nie, że zadania z bramek logicznych na eLCe na PW rozwala ;P
    Czyli wie, że coś takiego jak logika istnieje....

    Xsiooonc
  • mokka39 19.02.19, 20:11
    ja dokładnie tak samo!
  • 1matka-polka 19.02.19, 20:31
    A ja zupełnie odwrotnie. A czego uczysz?

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • peonka 19.02.19, 20:38
    To tak jak ja. Logika na piątkę, matematyka niestety nie szła mi. Musi chodzić o coś jeszcze więc.

    --
    Nikt mnie nie chce-ratujcie mnie! (potrzeba domu, nie pieniędzy!)
    pomagam.pl/wg4b0gsy
  • lauren6 19.02.19, 20:58
    Zdolności logiczne czy analityczne to trochę co innego niż zdolności matematyczne.
  • lauren6 19.02.19, 13:49
    W polskich warunkach szkolne problemy z matematyką często oznaczają nauczyciela-nieudacznika, któremu za 1600 netto nie chciało się uczyć:

    www.tvn24.pl/matematyka-nie-bedzie-obowiazkowa-na-maturze-nik-zglasza-taki-postulat,910848,s.html
  • alina460 19.02.19, 15:41
    Jak zawsze: winny kiepski nauczyciel.
  • lauren6 19.02.19, 15:46
    Czytałaś zalinkowany artykuł czy tak sobie piszesz bez sensu?
  • mokka39 19.02.19, 20:14
    nie jest tak, że wszyscy nadają się do szkół kończących się egzaminem maturalnym i nie wszyscy muszą i są w stanie tę maturę mieć. I tak w dzisiejszych czasach na maturze jednym z zagadnień są procenty (!) i program dawnej matury z matematyki jest tylko na rozszerzeniu, podstawa od starej matury jest znacznie łatwiejsza, nie wspominając, że teraz nie trzeba znać na pamięć wzorów, tylko ma się na maturze tablice z nimi i kalkulatory. Proponuję obniżyć próg z obecnych 30% wymaganych do zdania na 5%, pewnie statystyki zdawalności się poprawią i matura nie będzie już "obciążeniem". Z moich obserwacji , chociażby na podstawie klas w których miałam wychowawstwo, tylko uczniowie, których nie było na połowie lekcji i którzy nigdy nie skalali się odrobieniem pracy domowej z tego przedmiotu, względnie oprócz tego znajdowali się w dolnej granicy normy intelektualnej (często potwierdzane badaniami z poradni ped-psych) nie osiągali tych wymaganych 30%.
  • echtom 19.02.19, 14:24
    Byłam dobra z matematyki, bez problemu zdałam maturę, nawet rozważałam pójście na kierunek ścisły. Stwierdziłam jednak, że nie interesuje mnie to na tyle, bym chciała się tym zajmować przez całe życie, więc poszłam na inny. Gdybym teraz miała się przekwalifikować, to też w innym kierunku.

    --
    "Co mówi o naszym społeczeństwie fakt, że generuje ono wybitnie niskie zapotrzebowanie na utalentowanych poetów i muzyków, ale za to nieskończone na prawników korporacyjnych? (Odpowiedź: gdy 1% populacji rozporządza większością bogactwa, to co nazywamy „rynkiem” odzwierciedla to, co ów 1%, i nikt inny, uzna za potrzebne czy ważne.)"
  • matacznik 19.02.19, 13:27
    bisztalina napisała:

    > 2. Opanowanie podstawowych algorytmów - maks. 2 miesiące.
    >
    Trochę nie rozumiem. Algorytmów się nie opanowuje, to programista je tworzy.

    > No pięknie. Każdy to może opanować. Ale za Chiny nie każdy opanuje zaawansowaną
    > algorytmikę, a to jest podstawą pracy każdego programisty.
    >
    Czyli właściwie co?
    Bo większość algorytmów które czytałem i pisałem była zawstydzająco prosta. Jak coś piszę, to zawsze mam potem syndrom oszusta, bo odbiorca dziwi się i zachwyca, że w okamgnieniu program przerabia coś, nad czym on ślęczał godzinami, a ja wiem, że wklepałem może kilkadziesiąt linijek kodu.
    I nie chwalę się tu swoim geniuszem, ja nawet zawodowym programistą nie jestem. Po prostu jestem ciekaw co to za zaawansowana algorytmika czeka na mnie za zakrętem.
  • 1matka-polka 19.02.19, 13:36
    Umiesz śpiewać?

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skuwrynsyem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • matacznik 19.02.19, 13:49
    1matka-polka napisała:

    > Umiesz śpiewać?
    >
    Nie, ale na szczęście wiem o tym.
    Spodziewana analogia nie byłaby odpowiedzią na moje pytanie.
  • 1matka-polka 19.02.19, 14:13
    Analogia mogłaby być taka, że śpiewanie jest proste i każdy może się tego nauczyć. To wręcz bułka z masłem, otwierasz gębę i melodia leci. Podobnie ze słuchem absolutnym, słyszysz dowolne dźwięki i je rozpoznajesz, nie rozpoznajesz? Wystarczy, że się przyłożysz leniuszku...

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • matacznik 19.02.19, 14:17
    1matka-polka napisała:

    > Analogia mogłaby być taka, że ...
    >
    Wiem. Dlatego z góry napisałem, że nie jest odpowiedzią na moje pytanie. Nie wiem po co mi to jeszcze potwierdzasz, werbalizując ją.
  • 1matka-polka 19.02.19, 14:22
    Bo cały czas jesteś przekonany o tym, ze to co robisz jest proste, więc chce ci uświadomić, że to jest proste dla ciebie i osób z podobnymi dla ciebie zdolnościami. Dla dziecka uzdolnionego matematycznie, matematyka jest prosta. Dla dziecka bez dysleksji ortografia to nie problem.

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skuwrynsyem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • matacznik 19.02.19, 14:29
    1matka-polka napisała:

    > Bo cały czas jesteś przekonany o tym, ze to co robisz jest proste, więc chce ci
    > uświadomić, że to jest proste dla ciebie i osób z podobnymi dla ciebie zdolnoś
    > ciami.
    >
    Aaa, myślałem, że chcesz mi uświadomić coś innego. Źle Cię zrozumiałem. Rozumienie innych nie jest dla mnie proste.
  • 1matka-polka 19.02.19, 14:32
    big_grin

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • alina460 19.02.19, 15:43
    Dla większości dzieci ortografia stanowi problem.
  • matrcor 16.03.19, 01:54
    Dobra analogia. Czy w takim razie potrafi ktoś przyłożyć się i rozpoznać dźwięki ze słuchu tak, jak np. to dziecko: www.youtube.com/watch?v=if6ZaQ8kazU Skoro póltoraroczny maluch coś takiego umie, to nie może być to trudne, prawda?
  • princesswhitewolf 19.02.19, 13:44
    ale jej nie o to chodzi. Java czy Python nie sa trudne do opanowania. moje dziecko 6 letnie chodzi na zajecia z kodowania przeciez juz po szkole. To szkolne kolko. Trudniejszy jest#C ale tez do opanowania. Wklepywanie kodu nie jest trudne. Chodzi o to ze potrzebna do tego osobowosc bo wielu to znudzi.

    Bycie tepym wklepywaczem kodu nie jest trudne, ale tez nie placa nie wiadomo ile. Placa duzo ( przynajmniej tu w UK) software engineers czyli tym ktorzy robia wszystko od analizy projektu, kosztow, design interface, prototypy, testowanie i testowanie, a potem deployment. Czyli tym ktorzy nie tylko wklepuja co im kto kaze, ale i maja pojecie jak co zaprojektowac by sluzylo celowi. To wiaze sie ze znajomoscia development engineering i mechanical engineering tez. Wklepywacze zarabiaja jakies 30 tys na rok i jest ich masy.
  • matacznik 19.02.19, 13:51
    princesswhitewolf napisała:

    > ale jej nie o to chodzi.
    >
    Podpięłaś się pode mnie, a chyba niesłusznie, bo nie widzę związku. Tzn. odgaduję związek, ale kompletnie chybiony. Brak też odpowiedzi na moje pytanie (nie żebym wymagał).
  • princesswhitewolf 19.02.19, 13:57
    no slusznie bo mowie o co jej chodzi. Chodzi jej o to ze nie kazdy ma osobowosc wklepywacza danych nawet jesli ma na to przecietne IQ i zdolnosc skupienia.

    No i rowniez zaprzeczam, ze wszystko w programowaniu jest latwe. Latwe jest jesli masz szefa ktory powie ci ze masz wykonac wklepywanie miedzy A i B takie i takie, a potem testowane w takich a takich wariantach. Ale juz software architect wcale nie ma latwej pracy i miesiace spedza na tym jak ma to byc wykonane. Ja duzo pracuje cale zycie z programistami i widze ze to tez ma swoje hierarchie
  • matacznik 19.02.19, 14:07
    princesswhitewolf napisała:

    > no slusznie bo mowie o co jej chodzi.
    >
    Ale akurat nie w kwestiach, o które pytam.

    > Chodzi jej o to ze nie kazdy ma osobowosc wklepywacza danych
    > nawet jesli ma na to przecietne IQ i zdolnosc skupienia.
    >
    To już w ogóle poza tematem.

    > No i rowniez zaprzeczam, ze wszystko w programowaniu jest latwe. Latwe jest jes
    > li masz szefa ktory powie ci ze masz wykonac wklepywanie miedzy A i B takie i t
    > akie, a potem testowane w takich a takich wariantach.
    >
    Może i jest łatwe, tego nie wiem. Bo ja nie mam szefa, który mi to mówi. W mojej pracy (i w pracy innych osób w moim otoczeniu) pojawiają się problemy, które można rozwiązać pisząc kod. Problem trzeba zdefiniować, rozwiązanie wymyślić, napisać, przetestować i wdrożyć. I to jest proste. Pytałem co to jest ta zaawansowana algorytmika (nie Ciebie, ale skoro jesteś bardziej aktywna, to może od Ciebie się dowiem).
  • princesswhitewolf 19.02.19, 14:15
    Ja nie wiem co kolezanka ma na mysli mowiac zaawansowana algorytmika, ale mysle ze ty patrzysz na temat statycznie czyli wpisywanie kodu. Gdyby to bylo takie proste to cale lata ludzie nie budowaliby i nie testowali pomostow pomiedzy istniejacymi systemami. Od pol roku pracuje ( ale nie z perspektywy IT tylko innej bo w to jest zaangazowane kilkaset osob) nad polaczeniem dwoch systemow. Wieczne problemy z synchronizacja czasowa, wieczny problem z bugs, to wcale nie jest proste gdy masz juz istniajce systemy.

    Pracowalam tez w firmach gdzie wprowadzalismy na rynek produkt i jak wiele dziala w nim oprogramowanie. Lead time do wprowadzenia to ponad rok byl wlasnie ze wzgledu na software programming. I nie chodzi o wpisanie kodu tylko by faktycznie dzialalo prawidlowo. Setki ludzi znow...
    Gdyby to wszystko bylo takie latwe ludzie w ciagu miesiaca by wprowadzali nowe systemy na rynek
  • brenya78 19.02.19, 14:24
    Jezu princess, otarlas sie o wielki swiat, ktorego nie rozumiesz, wiec cos Ci sie wydaje. Umiejetnosci programistyczne wykorzystywana sa nie tylko do laczenia dwoch systemow, w ktorych pracuja setki ludzi...
  • matacznik 19.02.19, 14:27
    princesswhitewolf napisała:

    > ale mysle ze ty patrzysz na temat statycznie czyli wpisywanie kodu.
    >
    Nadal? Już po tym, gdy dość dosłownie napisałem Ci jak na to patrzę i nie chodziło o wpisywanie kodu?

    > nad polaczeniem dwoch systemow.
    > (...)
    > wprowadzalismy na rynek produkt i jak wiele dziala w nim oprogramowanie.
    > (...)
    > Setki ludzi znow...
    >
    I to są rzeczywiste problemy: integracja systemów, oprogramowanie sprzedawane na rynku (jako część produktu i samodzielnie), koordynacja pracy dużych zespołów ludzi.
    Ale: to wciąż nie jest zaawansowana algorytmika (wiem, nie Ty o niej pisałaś), a główne problemy to: zrozumienie procesów biznesowych, które zostały zakodowane w integrowanych systemach, zgłębienie dokumentacji implementacji (w tym różnych modyfikacji, nie zawsze dokumentowanych), testowanie na różnych konfiguracjach sprzętowych i systemowych i oczywiście ci nieszczęśni ludzie, z których część myśli po swojemu, a część wcale.
  • 1matka-polka 19.02.19, 14:31
    "i oczywiście ci nieszczęśni ludzie, z których część myśli po swojemu, a część wcale."
    A jednak...

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa 20.02.19, 20:48
    1matka-polka napisała:

    > "i oczywiście ci nieszczęśni ludzie, z których część myśli po swojemu, a część
    > wcale."
    > A jednak...

    To część co wcale jest najbardziej męcząca, także w życiu codziennym...

    Xsioonc
  • agata_abbott 19.02.19, 13:29
    Ok, a co jest złego w opanowaniu tej wersji light w postaci np. bycia webmasterem? Na stawianie prostych stron też jest popyt.

    --
    teoriachaosu.blog/
  • fomica 19.02.19, 13:31
    Znam przypadek gdy pani 35+ została programistką smile Ale: 1. w tym celu skończyła studia na polibudzie, bite 4,5 roku zaocznych, 2. nie ma dzieci, żadnych obciążeń, przyłożyła się uczciwie do nauki, 3. jej facet jest programistą i sporo jej pomagał. No. I w takich okolicznościach da się.
  • brenya78 19.02.19, 13:41
    Umiejetnosc programowania, na niezaawansowanym poziomie, przydaje sie w bardzo wielu pracach, wsrod specialistow od business intelligence do specialistow baz danych, ksiegowych, ludzi pracujacych w Excelu itp. Nie trzeba byc wyszkstalconym uniwersytecko progarmista - chyba, ze chce sie pracowac jako zawodowy programista. We wszystkich innych zawodach zwiazanych z technologia programowanie przydaje sie na zwyklym, niezaawansowaym poziomie, czyli w zupelnosci wystarcza punkty 1. 2. i 3. plus dalsze szlifowania umiejestnosci. I jak najbardziej warto i jak najbardziej przydaje sie i jak najbardziej sie da i jak najbardziej punktuje to w CV i poprawia perspektywy na rynku pracy.
  • princesswhitewolf 19.02.19, 14:06
    PLZ Brenaya78, znowu wypowiadasz sie na tematy o ktorych nie masz pojecia. Ksiegowe w Sapie nie musza nic kodowac, od tego sa programisci. One sa uzytkownikami. Ludzie pracujacy w Excelu nic nie programuja, bo tworzenie Macro czy Pivot table to nie programowanie. Ludzie uzywajacy Bazy danych typu CRM nie musza znac programowania bo to nawet zwykli telefonisci uzywaja.
  • matacznik 19.02.19, 14:15
    princesswhitewolf napisała:

    > Ludzie pracujacy w Excelu nic nie programuja, bo tworzenie Macro
    >
    Makro makru nierówne.
    Możliwości VBA są całkiem spore (makrowirusy nie wzięły się znikąd), a wdrażanie ad hoc rozwiązań opartych o makra w środowisku korporacyjnym to sama przyjemność, bo nie ma problemów z dostępnością wirtualnej maszyny Javy, Pythona z przyległościami czy .NET Core w odpowiedniej wersji u użytkownika końcowego.
    Różne zadania - różne narzędzia.
  • brenya78 19.02.19, 14:22
    Princess pewnie nagrala sobie kiedys macro zmieniajace szerokosc kolumny w Excelu, wiec dla niej VBA to nie programowanie...
  • princesswhitewolf 19.02.19, 14:32
    brenaya pewno pracuje w jakiejs firmie i donioslosc jej kariery to modyfikowanie MsOffice w VBA czyli poczatek lat 90tych
  • princesswhitewolf 19.02.19, 14:25
    jak ci wiadomo w dzisiejszych czasach chyba tylko hobbysci dziala w VBA. Tak ad hoc wlasnie jak mowisz to jedyne okazje gdy chcesz skryptowac cos w Ms Office. W malych firmach nie ma takich potrzeb, a w wiekszych sa inne systemy szybciej dostarczajce co potrzebne. Makrowirusy to "legacy" z czasow gdy Excel mial potencjal i znaczenie
  • matacznik 19.02.19, 14:37
    princesswhitewolf napisała:

    > jak ci wiadomo w dzisiejszych czasach chyba tylko hobbysci dziala w VBA.
    >
    Nie wiadomo mi. Działa ten, kto potrzebuje i potrafi.

    > Tak ad hoc wlasnie jak mowisz to jedyne okazje gdy chcesz skryptowac cos w Ms Office.
    >
    Nie tylko w MS Office. Z VBA można wyleźć na system i robić różne rzeczy. Ja sobie (i swoim) zautomatyzowałem wprowadzanie danych do dużego ERP-a przez symulowanie pracy w aplikacji. Niektóre z moich makr chodziły latami, więc ad hoc zmieniało się w stały element krajobrazu, bo jak wiadomo prowizorka jest najtrwalsza.

    > W malych firmach nie ma takich potrzeb, a w wiekszych sa inne systemy szybciej
    > dostarczajce co potrzebne.
    >
    I dlatego VBA nigdy nie powstało. Nie było zapotrzebowania.

    > Makrowirusy to "legacy" z czasow gdy Excel mial potencjal i znaczenie
    >
    Bo teraz Excel jest niszowym programem dla pasjonatów. Ludzie na zlotach puszczają go sobie na Amidze.
  • brenya78 19.02.19, 14:56
    "jak ci wiadomo w dzisiejszych czasach chyba tylko hobbysci dziala w VBA"

    Oh mój Boże. Zdziwilabys się ile rozwiązań w dużych firmach wciąż "chodzi" na vba. Podam Ci banalny przykład: SAP BW broadcaster wypluwa z siebie 1000 raportów dziennie i przesyła ci na majla. Jesteś asystentka w dziale finansowym i masz te 1000 raportów zapisać na dysk, wrzucić do pięknie skonfigurowanych maili i rozesłać po firmie. Pytanie: jak to zrobisz?
    Dodam tylko, że SAP nie daje możliwości zrobienia tego we własnym systemie, a firma akurat nie ma wolnych paru milionów aby wdrożyć lepszy system.
    Drugi przykład, automatyzujesz raport wysyłany do kilku tysięcy ludzi, ciągnący dane z kilku systemów, a ty masz skonsolidować to np. w Excelu, dla każdej osoby inaczej, bo każdy przypadek inny i wysłać.
    Reconcyliacje danych między systemami.
    Modelowanie finansowe.
    Wreszcie, day to day tasks które po prostu możesz sobie zautomatyzować, żeby nie dziubdac godzinami.
    Wbrew pozorom, nowe, drogie technologie rzadko mają rozwiązania na takim poziomie, a takie rozwiązania są bardzo potrzebne.
  • brenya78 19.02.19, 15:22
    "gdy Excel mial potencjal i znaczenie"

    Placze big_grin
  • winniepooh 19.02.19, 16:01
    jak ci wiadomo w dzisiejszych czasach chyba tylko hobbysci dziala w VBA. Tak ad hoc wlasnie jak mowisz to jedyne okazje gdy chcesz skryptowac cos w Ms Office. W malych firmach nie ma takich potrzeb, a w wiekszych sa inne systemy szybciej dostarczajce co potrzebne. Makrowirusy to "legacy" z czasow gdy Excel mial potencjal i znaczenie

    aaaaaaaaaaaaaaaaale się uśmiałaaaaaaaaaam :::big_grinDDD

    princes przestań już pisać bo z każdym wpisem się ośmieszasz coraz bardziej
    dawno nie czytałam większych głupot, niż to co ty wypisujesz
  • brenya78 19.02.19, 14:17
    Tjaaa, stworzenie macro to nie programowanie? niezla jestes naprawde big_grin
    Jak zwykle wypowiadasz sie w tematach o ktorych nie masz pojecia. Ludzie uzywajacy bazy danych typu CRM nie musza znac programowania, ale ludzie konfigurujacy baze CRM, albo wyciagajacy z niej raporty jak najbardziej dobrze zeby sie na tym znali. Ludzie uzywajacy SAPA tez nie musza znac programowania, ale ludzie konfigurujacy SAPA, wdrazajacy ETLs, stawiajacy business warehouse jak najbardziej znaja sie, nawet jesli jest to zwykly ABAP. Ludzie pracujacy na bazach danych moga znac SQL. Nikt nie musi byc zaawansowanym, zawodowym progamista po uniwersytecie.
    Jak zwykle nie masz pojecia o czym mowisz.
  • princesswhitewolf 19.02.19, 14:31
    jesli tworzenie macro to programowanie wg ciebie to u mnie w robocie kazdy jest programista tylko o tym nie wie.I w kazdej firmie w jakiej pracowalam bo male macro w Excel tu i tam pisal i marketing data analyst, i ksiegowa ( programistka ha ha), business developer, product management, ba sprzedawca w swoje wyniki tez w Excel zanim przerzuci do Oracle czy SAP

    Mowimy tu o zawodzie programista w tym watku nie obslugujacym Ms Office. To 21 wiek, a ty chyba edukacje w poprzednim wieku zakonczylas sadzac o donioslosci Excela w twoim zyciu. Chyba ze w Polsce glownym celem programistow to pisac macro bo sami sobie ludzie nie potrafia napisac pomimo masy wzorcowguides w Ms Office Help
    Witamy w 21 wieku
  • brenya78 19.02.19, 14:59
    Napisałam na początku, że zwykle programowanie przydaje się w wielu zawodach, podałam przykłady. Nie trzeba być zawodowym programista żeby programować i robić bardzo wiele rzeczy i wspomóc swoją karierę. Czytaj ze zrozumieniem, a nie wyskakuj z projektami na setki ludzi. Szkoda, żeś jeszcze deep mind nie wytoczyła do dyskusji.
  • brenya78 19.02.19, 15:04
    "I w kazdej firmie w jakiej pracowalam bo male macro w Excel tu i tam pisal i marketing data analyst, i ksiegowa ( programistka ha ha), business developer, product management"

    Tak właśnie o to chodzi żeby KAZDY mógł sobie coś zaprogramować w pracy. O tym pisze. O to chodzi. Bo podstawy programowania można załapać bardzo szybko. Nie trzeba być zawodowym programista. Dokładnie tak jak używasz języka, a nie koniecznie jesteś lingwista. Rozumiesz?
  • princesswhitewolf 19.02.19, 15:37
    Nie bo mowisz zupelnie od poczatku nie na temat. O jakims programowaniu MsOffice gdy osoba pytajaca mowi o zawodzie programisty i jezyku do nauczenia sie. Macro to sobie z Ms Office Guide mozesz napisac w godzine jak nie umiesz nic. Rozumiesz?

    Nie ma mowy o KAZDY tylko zmianie zawodu
  • brenya78 19.02.19, 15:42
    Ale zmiana zawodu nie rowna sie zostanie zawodowym programista!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • black_halo 19.02.19, 19:36
    Jestes salowa, do czego mozesz uzyc programowania? Prosze, wykaz sie inwencja.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • matacznik 20.02.19, 06:04
    black_halo napisała:

    > Jestes salowa, do czego mozesz uzyc programowania? Prosze, wykaz sie inwencja.
    >
    Nie wiem, czy salowe mają dostęp do jakiejś części dokumentacji medycznej w formie elektronicznej, ale tu by było pole do popisu.
    Może też sobie napisać appkę na telefon, dzięki której sms-y od pacjentów pozwolą jej od razu docierać do niego z potrzebnym sprzętem. Zamiast:

    sala 101 pacjent A: Siostro!
    siostra: (tup tup tup) Czego?
    pacjent A: Kaczkę!
    siostra: Zaraz (tup tup tup, kaczka, tup tup tup podać)
    sala 102 pacjent B: Siostro!
    siostra: (tup tup tup) Czego?
    pacjent B: Wenflon wypadł.
    siostra: Zaraz (tup tup tup, waciki i spirytus, tup tup tup, przetrzeć, wkłuć).

    Mamy:

    pacjent A - sms: Kaczka do 101
    pacjent B - sms: Wenflon wypadł w 102
    siostra: (kaczka, waciki, spirytus, tup tup tup, podać kaczkę, tup, przetrzeć, wkłuć).
    Plus rejestr zdarzeń, który może z czasem pomóc w dostrzeżeniu jakichś wzorców.
  • astrum-on-line 20.02.19, 06:56
    Myślałam, że w szpitalach mają cewniki i pampersy. Naprawdę jeszcze używa się kaczek?
  • matacznik 20.02.19, 07:08
    astrum-on-line napisała:

    > Naprawdę jeszcze używa się kaczek?
    >
    Nie mam pojęcia, dawno nie byłem w szpitalu. Ale przecież w przykładzie nie chodzi o kaczkę, tylko o cokolwiek, co ta salowa miałaby przynieść pacjentowi.
  • matacznik 20.02.19, 07:14
    Jak już się obudziłem to uświadomiłem sobie, że przecież do tego wystarczą same sms-y, nie trzeba appki. Ale aplikacja daje możliwość uporządkowania zgłoszeń wg ważności, czy optymalizacji kolejności odwiedzin (jak w windzie czy w aplikacjach magazynowych). Z czasem projekt mógłby się rozwinąć w oficjalną appkę szpitala, która pozwala koordynować pracę salowych i nie tylko. I to już pewnie pisaliby profesjonaliści, ale nasza salowa byłaby konsultantką merytoryczną, rozwinęłaby się, awansowała.
  • brenya78 20.02.19, 10:49
    Może jeszcze wyskocz z grabarzem, albo kotłowym.
    Naprawdę trzeba KAZDA dyskusje sprowadzić do absurdu, żeby udowodnić swoje racje? Naprawdę nie jesteś w stanie wyjść poza przykład salowej i ogarnąć umysłem setki tysięcy zawodów w których programowanie może się przydać? Nie wiem, może rzeczywiście nie, nie masz doświadczenia zawodowego na tyle. Ale w takim razie nie rzucaj absurdami w dyskusji z ludźmi którzy coś wiedzą w temacie.
  • brenya78 20.02.19, 10:45
    Przeczytaj tepoto jeszcze raz moje wpisy ibwskaz GDZIE mówię TYLKO o VBA. Tyś się czepila że VBA to nie programowanie, bo twój ciasny umysł zna tylko macra a nie ma pojęcia do czego w ogóle służy VBA. I zaczęłaś durna dyskusje gdzie tłumaczymy cinjak krowie na rowie że nie masz racji
    Ja wspomniał o programowaniu w wielu zawodach , nie pisałam że to ma być tylko programowanie w VBA. Wspomnilaam o ABAPie np. w środowisku SAP. Ale jak tu z tobą dyskutować jak żeś ignorantką która nie ma pojęcia o czym mowa?
    Jest Python, jest C++, jest R, ABAP, jest VBA - programując w tych językach/skryptach nie trzeba być zawodowym programista żeby móc wykorzystywać programowanie w codziennej pracy! I jak najbardziej KAZDY może się tego nauczyć.
  • kura17 20.02.19, 11:46
    > Jest Python, jest C++, jest R, ABAP, jest VBA - programując w tych
    > językach/skryptach nie trzeba być zawodowym programista żeby móc
    > wykorzystywać programowanie w codziennej pracy! I jak najbardziej KAZDY może
    > się tego nauczyć.

    tak, tylko nie kazdy moze to robic dobrze - a przy pewnym juz skomplikowaniu programow/problemow, "proste" bledy lub niewiedza moga wplywac znaczaco na to, co wychodzi z tego wykorzystywania "programowania" ...
    ja sama "programuje" w C++, fortranie, pythonie (i uzywam kilku innych) w pracy - bo musze, nikt mi programow nie napisze - ale robie to nieudolnie i mozliwe, ze partacze. pisze "brzydkie" programy, pewnie malo optymalne, maja wykonac swoje zadanie po prostu. jednak zdaje sobie sprawe, ze przy takim "programowaniu" moze sie wkrasc duzo bledow, wiec musze rowniez wprowadzac sobie jakies procedury sprawdzajace rezultaty ...




    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • bistian 20.02.19, 12:01
    kura17 napisała:

    > ja sama "programuje" w C++, fortranie, pythonie (i uzywam kilku innych) w pracy
    > - bo musze, nikt mi programow nie napisze - ale robie to nieudolnie i mozliwe,
    > ze partacze. pisze "brzydkie" programy, pewnie malo optymalne

    I wszystko jasne! big_grin
    Też znam fortran i mam to samo. Fortran zostawia w mózgu trwały ślad wink

  • kura17 20.02.19, 13:03
    > I wszystko jasne! big_grin
    > Też znam fortran i mam to samo. Fortran zostawia w mózgu trwały ślad wink

    hehe, no "moja" dzialka zaczynala z fortranem te ok 20 lat temu i teraz, zeby przepisac te wszystkie programy na nowy jezyk, to zwyczajnie czasu nie ma, bo my ich potrzebujemy na codzien ... wiec sie dopisuje brakujace kawalki w fortranie wink
    nowe eksperymenty zaczely od innych jezykow - ale to od nowa.
    jedna ze znanych mi grup przepisala cale swoje oprogramowanie z fortranu na C++ - zajelo im to ponad 2 lata pracy wszystkich (kilkadziesiat osob...) - a teraz sa ewenementem ... oczywiscie, gdyby byly na ten cel pieniadze, to mozna by kogos do tego zatrudnic (ale nie ma)





    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • bistian 20.02.19, 13:29
    kura17 napisała:

    > hehe, no "moja" dzialka zaczynala z fortranem te ok 20 lat temu i teraz, zeby p
    > rzepisac te wszystkie programy na nowy jezyk, to zwyczajnie czasu nie ma, bo my
    > ich potrzebujemy na codzien ... wiec sie dopisuje brakujace kawalki w fortrani
    > e wink

    Pewno kod wychodzi satysfakcjonujący i szybko to działa.
    Nowe osoby mogą się szybko połapać, to nie jest trudny język.
    Zachowujecie się optymalnie do sytuacji smile
  • brenya78 20.02.19, 13:39
    Zaraz Ci Pricness napisze, ze fortran to dla dinozaurow, bo w dzisiejszych czasach wszystko zrobi za ciebie CRM big_grin big_grin
  • kura17 20.02.19, 19:51
    > Zaraz Ci Pricness napisze, ze fortran to dla dinozaurow, bo w dzisiejszych czasach wszystko
    > zrobi za ciebie CRM big_grin big_grin

    oh, wiele pieknych odkryc naukowych "powstalo" w fortranie ... LOL



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • brenya78 20.02.19, 12:22
    Kura, ale co z tego? Wiesz ile widziałam ile razy widzialam cody zawodowych programistów, od których zeby bolały? Nie masz się czego wstydzić, ważne czy Twój kod rozwiązuje dany problem i pomaga Ci w pracy. Czy program działa wychodzi w testowaniu/używaniu. Ja wychodzę z założenia, że lepiej napisać i poprawić, niż złożyć rączki i obwieścić porażkę na starcie i robić ręcznie bez programu.
  • kura17 20.02.19, 13:01
    > Nie masz się czego wstydzić, ważne czy Twój kod rozwiązuje dany problem i pomaga
    > Ci w pracy. Czy program działa wychodzi w testowaniu/używaniu.

    no ale przy "brzydkim" programowaniu czasem problem jest rozwiazany, ale ZLE. a problem moze byc na tyle skomplikowany, ze po samym wyniku NIE ocenisz, czy jest dobrze, czy zle rozwiazany (tak jest czesto u mnie w pracy). wiec mysle, ze poprawne ("ladne") programowanie by pomoglo ustrzec sie bledow. a tak trzeba pisac kolejne programy sprawdzajace wyniki wink

    a co do tego, ze lepiej napisac program, niz robic recznie - to zalezy, jak skomplikowany jest ten program (lub ile czasu zajmie jego napisanie) i jak czesto trzeba bedzie go zastosowac .... jesli wiele razy - lepiej napisac, jesli tylko kilka - moze szybciej zrobic bez progamu, niz program napisac? (pisze o bardziej skomplikowanym programie i malo ogarnietym programiscie - takim, jak ja).



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • brenya78 20.02.19, 13:43
    Ale piszac, uczysz sie. Zawodowi programisci tez od czegos zaczynaja i szlifuja umiejetnosci. Tez im sie zdarzaja babole i rozsypka systemu przy jakims ekstremalnym exception - malo to awarii informatycznych na swiecie?
    Napisalas wyzej, ze nie zawsze firma ma czas i kase na armie zawodowcow, ktorzy kazda linijke kodu napisza zgodnie ze sztuka wyzsza. Wiekszosc tak kraje jak im materii staje - cala rzesza mniej zawodowych programistow pracuje w takich firmach. Dopoki nie stawiasz skomplikowanego systemu bankowego, to jakie znaczenie czy ladnie piszesz czy nie.
  • lauren6 19.02.19, 13:46
    Pani aplikowała na programistę Google, że potrzebowała zaawansowaną algorytmikę?
    Wytłumacz po co testerowi oprogramowania zaawansowana algorytmika.
  • bigzaganiacz 19.02.19, 14:08
    Manualnemu tersterowi stronek po nic
    Ale przy porownaniu dwoch jednogigowych plikow textowych trzeba juz pomyslec
  • lauren6 19.02.19, 14:29
    W przypadku testera wystarczy, że pobawi się programem do porównywania plików i oceni czy dziala poprawnie oraz w akceptowalnym czasie. To nie jego rola by oceniać rozwiązania algorytmiczne.
    Była już na forum taka testerka, która była święcie obrażona na kolegów programistów, że nie piszą aplikacji tak jak ona im każe i za nic na świecie nie dała sobie przetłumaczyć, że wchodzi w cudze kompetencje wink
  • bigzaganiacz 19.02.19, 17:22
    to podaj mi program do pobawienia sie jedno gigowymi plikami
  • lauren6 19.02.19, 17:49
    Już pakuję do paczki i wysyłam pocztą.
  • bigzaganiacz 19.02.19, 20:11
    To co sue ydzielasz jak dorosli dyskutuja
  • lauren6 19.02.19, 20:50
    Wróć na forum gdy wytrzeźwiejesz i będziesz trafiał w klawiaturę.
  • klaramara33 20.02.19, 14:31
    Oj są różne rodzaje testowania. Kod też się testuje jeśli jest potrzeba to zależy od firmy i od umiejętności testerskich.
  • princesswhitewolf 19.02.19, 13:52
    bycie wklepywaczem kodu to poziom osiagalny dla wielu przecietnych ludzi. Ale wklepywacz to nie software engineering ani zadna lepsza pozycja wymagajaca rozumienia skomplikowanych systemow

    Problem z inwestycja w bycie programista jest taki, ze jest to zawod ktory coraz bardziej bedzie zanikal bo programowaniem bedzie zajmowal sie automatycznie komputer z zadaniem programowania. Nie bedzie sie przekazywac komunikatow droga programowa. Z Siri juz mozna gadac.

    Zawsze bedzie popyt na designerow systemow etc, ale na wklepywaczy coraz mniej
  • brenya78 19.02.19, 13:59
    Pliz Princess. Po raz kolejny wypowiadasz sie w tematach technologii, na ktorych sie nie bardzo znasz.
  • princesswhitewolf 19.02.19, 14:07
    juz ci lepiej? Niestety jak wyzej twoja wypowiedz wskazuje jak i niegdysiejsze bredzenie o CRM bez pojecia co to jest swiadczy ze to ty nie masz pojecia. Zas bardzo lubisz sie dowartosciowac cudzym kosztem. bez odbioru. Nie rozmawiam z ludzmi na 78mym nicku
  • brenya78 19.02.19, 14:18
    O CRMach to ty ostatnio bredzilas cos, nie ja. Nawet nie wiesz co to jest.
  • princesswhitewolf 19.02.19, 14:34
    jak zwykle projektujesz swoje kompleksy na innych. Idz poczytaj cos i wyjdz z VBA dinozaurow uzywajacych tylko ms office bo nawet MsOffice lada moment bedzie jechal Pytonem
  • brenya78 19.02.19, 15:02
    A wiesz chociaż dlaczego będzie jechał? Bo jest wciąż ogromne zapotrzebowanie na rozwiązania w VBA ale praktycznie ludzie woleliby by już to robić w innym jezyku, bo po co się uczyć innego. Dlatego.
  • princesswhitewolf 19.02.19, 15:35
    nie na VBA bo to jezyk a zapotrzebowanie tylko na MsOffice suite, a MS Office uzywany juz coraz bardziej to Office 365 czyli online version. A tam tylko sprawdzi sie Pyton . Ale na milosc boska, firmy nie zatrudniaja celowo do wielkiego zadania wklepania MsOffice specjalnych ludzi bo macro to byle przydupas wpisze. Tu mowa o zawodzie programisty a nie ksiegowych czy marketerach
  • brenya78 19.02.19, 15:41
    Chyba masz problem ze zrozumieniem slowa pisanego:

    "W tematach dotyczących pracy, przekwalifikowania się, poszukiwania nowej ścieżki kariery czy planowania jej (także w kontekście własnych dzieci), pojawia się co jakiś czas naiwna sugestia, ale wygłaszana ze śmiertelną powagą, że najlepiej nauczyć się programować".

    Tak, uwazam, ze absolutnie KAZDY moze nauczyc sie programowac, moze to wykorzystac mniej lub bardziej w prawie kazdym zawodzie, ktory wykonuje. I tak, uwazam, ze jest to bardzo logiczny aspekt do rozwazenia w celu "przekwalifikowania sie, poszukiwania nowej sciezki kariery i planowania jej". Nie mowiac juz o tym, ze sama nauka logiki, myslenia algorytmicznego ulatwia rozwoj w bardzo wielu dziedzinach i nigdy nie pojdzie na marne.
    Wiec, zakladam, ze jesli takie rady padaja, to nie w celu naswietlenia "zawodu programisty" zawodowego, ale ogolnie w samorozwoju, planowaniu kariery itp. Nie o to chodzi. A nie o to o czym ty strzelasz z armaty.
  • claudel6 20.02.19, 20:01
    ja się z Tobą w 100% zgadzam brenya, a princess pisze z nieznośną wyższością, choć ewidentnie to Ty jesteś bliżej tematu niż ona.
    ja zaczęłam od administracji i prostej konfiguracji systemu, a teraz w zasadzie używam już narzędzi programistycznych do jego rozwoju i budowy.
    w mojej ścieżce zawodowej ostatecznie wylądowałam w dziale IT. jakby mi ktoś to powiedział 10 lat temu, to bym się nieźle uśmiała.
    i tak, zrobiłam podstawowy kurs programowania w języku, w którym ten system jest pisany i bardzo mi to pomogło zrozumieć np. wszystkie relacje. ale - nie jestem programistą w tym języku i nigdy nie będę (prawdopodobnie). nie czuje tego tak dobrze.
  • winniepooh 19.02.19, 16:05
    byle przydupas to ty - tak wynika z twoich opisów
  • bigzaganiacz 19.02.19, 14:05
    Wnioski:
    1. Opanowanie składni danego języka programowania - maks. 2 tygodnie, ogólnie banał


    Chyba scratcha
  • klaramara33 19.02.19, 14:24
    Ale to tak można o wszystkim. Praktyka czyni mistrza. Na studiach też tak naprawdę podstaw się nauczy.
  • 1matka-polka 19.02.19, 14:29
    Mądrości na dziś:
    "Praktyka czyni mistrza"
    Z piasku bicza nie ukręcisz...

    --
    "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
  • muchy_w_nosie 19.02.19, 18:00
    Jak przetopisz na szkło to możesz coś lepszego wykręcić.
  • klaramara33 19.02.19, 18:03
    Do każdego zawodu trzeba mieć predyspozycje nawet do sprzątania.
  • muchy_w_nosie 19.02.19, 17:59
    Weź przestań, miałam na studiach programowanie, dwa semestry, naumiałam się zdałam, zapomniałam.
    Jakbym była zainteresowana tym tematem to bym ciągnęła dalej ale po co skoro mnie to nie interesuje i jest mi to nie potrzebne.
    To nie wiedza tajemna, wszystko dla ludzi.
    Oglądałaś film o kobietach pracujących przy pierszej misji człowieka w kosmos, z instrukcji obsługi opanowały programowanie pierwszego komputera i latami się rozwijały.
    Tylko niektórzy dostają Nobla, co nie oznacza, że reszta jest do dupy.
  • wheels.of.fire 19.02.19, 19:24
    Tak samo jest z zawodami typu spawacz czy budowlaniec. Jak się nie ma predyspozycji manualnych, to się będzie całe życie pomocnikiem na budowie lub sprawaczem co spawa płoty za 2 tysiące u "prywaciarza". Tak samo nie każdy da radę sprzątać biurowce, bo to praca pod ogromną presją czasu i pracodawca płaci za "zrobienie" obiektu w odpowiednim czasie.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • prophetess.pl 19.02.19, 19:32
    Programowanie to jednak nie granie na fortepianie. Wejście do zawodu nie jest trudne i przy odpowiedniej dozie determinacji KAŻDY tam się dostanie. Jak to mówią "nie matura a chęć szczera .... " Nie jest to dobra wiadomość dla tych co studiowali 5 lat na trudnych studniach informatycznych, ale no tak jest. Wiadomo taki naturszczyk koła nie wymyśli (choć kto wie?) ale rzemieślnikiem mniej lub bardziej sprawnym będzie. A co do pisania kodu... Przecież nikt nie pisze w każdym projekcie kodu od zera. Zazwyczaj korzysta z tego co już raz napisał a jak nie napisał to wszystko jest w necie.
  • lauren6 20.02.19, 17:05
    > Nie jest to dobra wiadomość dla tych co studiowali 5 lat na trudnych studniach

    Ze specjalistami na rynku pracy jest jak z ubraniami w sklepie. W sieciówce możesz kupić tanią podróbkę ubrań klasy premium. Na pierwszy rzut oka są ładne i niewiele się różnią od tych droższych. Dopiero przy zbadaniu metki okazuje się, że zamiast jedwabiu masz poliester. Ubrania fajnie leżą, ale do drugiego, trzeciego prania gdy fason zaczyna się rozchodzić, a kolor spierać.

    Analogicznie jest z rekrutacją pracownika. Osoby po dobrych studiach kierunkowych to produkt premium. Jeśli ktoś skończył trudne, wymagające studia, na których inni sobie nie radzili, to znaczy że mówimy o wyższej półce. Człowieku, który potrafi harować i zdobywać potrzebną mu wiedzę.

    W przypadku programistów wiesz, że osoba po kursie potrafi lepiej lub gorzej programować. Nie wiesz czy potrafi pisać bardziej skomplikowane algorytmy, nie wiesz czy poradzi sobie z samodzielnym zaprojektowaniem aplikacji.

    Na rynku pracy jest i zapotrzebowanie na sklepach kodu o prostych umiejętnościach, i na profesjonalistów po studiach. Nie żartuj jednak, że przeciętny samouk może stanowić konkurencję dla osoby po studiach.
  • black_halo 19.02.19, 19:33
    No bo widzisz, tu na forum panuje przekonanie, ze kazdy urodzil sie z tymi samymi mozliwosciami umyslowymi i jak nie w tym to innym zawodzie jakis sukces osiagnie. Tymczasem malo kto zdaje sie tu rozumiec, ze niektorzy naprawde nie nadaja sie do niczego innego niz proste prace fizyczne bo tak maja. Po prostu. I nie nawet mikrofalowki nie zaprogramuja na okreslony czas.

    Co mnie natomiast czesto dziwi to fakt, ze wielu facetow pracujacych w technicznych zawodach, piszacych skomplikowane kody, projektujacy skomplikowane systemy stereowania i oblugujacy zaawansowane maszyny sterowane numerycznie - w domu nie jest w stanie ustawic pralki, zmywarki ani nawet wlaczyc odkurzacza ;D

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • 1matka-polka 19.02.19, 19:54
    "No bo widzisz, tu na forum panuje przekonanie, ze kazdy urodzil sie z tymi samymi mozliwosciami umyslowymi"
    To tylko wynik lewackiego prania mózgów smile

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • babcia.stefa 20.02.19, 16:12
    Nie, wciskanie ludziom, że "chcieć to móc, wystarczy tylko się postarać", jest bardzo prawackie, bo świetnie się sprawdza jako skuteczne narzędzie do hodowli niebuntujących się niewolników przekonanych, że jak coś nie wyjdzie, to tylko dlatego, że rano niewystarczającą liczbę razy powtórzyli "dziś mi się uda".

    --
    "Dobrze ze dzieki PiS zostałaś zmuszona zeby zacząć szanować bliskich"
    asmarabis
  • astrum-on-line 20.02.19, 17:29
    babcia.stefa napisała:

    > Nie, wciskanie ludziom, że "chcieć to móc, wystarczy tylko się postarać", jest
    > bardzo prawackie, bo świetnie się sprawdza jako skuteczne narzędzie do hodowli
    > niebuntujących się niewolników przekonanych, że jak coś nie wyjdzie, to tylko d
    > latego, że rano niewystarczającą liczbę razy powtórzyli "dziś mi się uda".
    >

    Racja. Jak pracujesz za mininalmną krajową to sam sobie jesteś winien, bo nie chciałaś pracować za więcej. Boskie tłumaczenie. W końcu programistą z pięciocyfrowymi zarobkami to każdy może zostać, czyż nie?
  • babcia.stefa 21.02.19, 10:23
    No bo wiadomo, że każdy może z gońca awansować na prezesa, jak się tylko bardzo postara.

    --
    "Dobrze ze dzieki PiS zostałaś zmuszona zeby zacząć szanować bliskich"
    asmarabis
  • nutella_fan 20.02.19, 06:51
    Dokładnie jest tak jak piszesz. Niewielki procent ludzi (nie panietam ile, ale rzedu kilku procent) ma predyspozycje do bycia programistą. Tu są potrzebne pewne umiejętności, ktorych nie jesteś w stanie nauczyć się powtarzając coś wielokrotnie (nauka metodą kolejnych powtórzeń) ani tym bardziej na pamięć. Dlatego programiści tyle zarabiają - zarobki pieciocyfrowe netto to norma.
  • lauren6 20.02.19, 08:19
    O! Zdjęli ci bana?
  • nutella_fan 20.02.19, 18:08
    Tak smile
  • brenya78 20.02.19, 12:23
    Bzdura. Obecnie programowania i pisania pierwszych aplikacji uczą się dzieci. Język jak każdy inny, tylko trochę logiki trzeba włożyć.
  • klaramara33 20.02.19, 14:22
    Informatycy zwłaszcza programiści tak dużo zarabiają, ponieważ popyt na pogramy jest bardzo duży. Rozejrzyj się jak wszechobecna jedt informatyka teraz. A po drugie takiemu informatykowi bardzo łatwo jest zmienić pracę poza granicami kraju. Język programowania jest uniwersalny wiec polskie firmy nie mogą tak odstawać z wynagrodzeniem. Nie Twerze, że programiwane to takie łatwe też ale nie uważam, żeby z trudnością odstawał od innych kierunków technicznych no.elektronika nawet wydaje mnie się trudniejsza.
  • wheels.of.fire 20.02.19, 16:19
    Zgadzam się.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • gyubal_wahazar 20.02.19, 13:18
    Na moje, zdecydowanie najważniejsze kryterium, to czy naprawdę lubi się tą robotę. Albo innymi słowy, czy gdyby mi nie płacili i tak bym programował(a). Talent aka predyspozycje, to ledwie kilka % sukcesu
  • anka_z_zielonymi 20.02.19, 15:12
    Był taki słynny eksperyment, który dowodził, źe w jeśli poświecisz 10 000 godzin jakiejś dziedzinie to będziesz w niej profesjonalistą. Jednakowoż warunki brzegowe były takie, że masz pewne predyspozycje czy też talent w tej właśnie dziedzinie. Wielkość talentu w późniejszym okresie już nie miała znaczenia tylko ilość godzin poświęconych ćwiczeniom. Im większa determinacja tym lepszy był efekt. Ale zawsze zaczynało się od predyspozycji. To ma sens, bo jak nie chciałabym ślęczeć nad robotą, której nie czuję, nie mam smykałki itd.
    Teoretycznie zatem można być każdym przy odpowiedniej ilości ćwiczeń: lekarzem, weterynarzem, prawnikiem, pianistą, biologiem, chemikiem, dziennikarzem, sportowcem. W praktyce to wiadomo jak jest. Niektórzy są tak zdeterminowani, że nawet z wielkim wysiłkiem zostają lekarzem chociaż nie mają predyspozycji.
    Był nawet taki słynny angielski skoczek narciarski, który zasłynął z tego że był najgorszym skoczkiem świata i zrobił na tym biznes
    Tylko po co?
  • anka_z_zielonymi 20.02.19, 15:14
    O już sprawdziłam. To był Eddie Edwards. Nawet film o nim powstał. Totalny brak predyspozycji i ogromne samozaparcie, ale jednak jakiś mi go było szkoda.
  • brenya78 20.02.19, 16:27
    Eddie mial predyspozycje. Nie mial gdzie cwiczyc, nie mial trenerow i nikt go nie chcial trenowac. Ale predyspozycje musial miec skoro zrobi to co zrobil.
  • anka_z_zielonymi 20.02.19, 16:37
    Wg mnie nie miał. Przynajmniej tak to zostalo przedstawione w filmie. Marzył o olimpiadzie i próbował w różnych sportach. Tylko w tym nie miał konkurencji.
  • brenya78 20.02.19, 16:40
    A. OK. Wg mnie juz sam fakt posiadania takiej determinacji to predyspozycja smile
  • gyubal_wahazar 20.02.19, 16:05
    Łatwiej chyba będzie rozumować na konkretnym przykładzie. Najlepszym jaki znam jest Marek Piotrowski. Sam o sobie nie raz mówił, że nie miał żadnych predyspozycji do sportu który uprawiał. A nie przeszkodziło mu to zostać wielokrotnie mistrzem świata w kickboxingu i boksie tajskim.

    Dlatego warto byłoby odróżnić wrodzone predyspozycje od pasji do czegoś. I wg mnie, pasja jest zdecydowanie ważniejsza, bo to ona decyduje o tym czy ktoś angażuje się długoterminowo i na 100% swych sił. A jeśli tak, to najczęściej przeskoczy on nawet bardzo utalentowanego konkurenta ale o umiarkowanej motywacji do rozwijania swych umiejętności.

    Oczywiście istnieje margines wyjątków (typu Rainman), ale jest on na tyle wąski, że nie zmienia obrazu sytuacji

  • anka_z_zielonymi 20.02.19, 16:54
    Dla mnie to Twój przykład jednego sportowca nie zmienia obrazu sytuacjismile Uważam, że to niezłe kokietowanie mówić, że się w ogóle nie miało talentu i zostało mistrzem świata.
  • gyubal_wahazar 20.02.19, 17:01
    A ilu w takim razie powinienem był opisać ? wink Nie znasz człowieka. Ostatnie co można mu przypisać to kokieteria
  • gyubal_wahazar 20.02.19, 17:05
    PS Jeśli chcesz poznać, a moim skromnym bardzo warto, to polecam film 'Wojownik' - kiedyś był na tubie, teraz go nie widzę. Wspaniała, tragiczna historia
  • anka_z_zielonymi 20.02.19, 17:12
    Ja Ci polecam „Eddie zwany orłem”. Równie tragiczna postać. Świetnie obrazuje jak można stać się pośmiewiskiem ślepo biegnąc za marzeniem
  • echtom 20.02.19, 18:38
    > Dlatego warto byłoby odróżnić wrodzone predyspozycje od pasji do czegoś. I wg mnie, pasja jest zdecydowanie ważniejsza,

    Ale sama pasja nie wystarczy - jak pisze przedpiśczyni, jakieś minimalne predyspozycje muszą być. Zgadzam się jednak, że przeciętne uzdolnienia w połączeniu z pasją i kompetencjami miękkimi mogą przynieść dobry efekt. Ja tak mam z językami.

    --
    "Co mówi o naszym społeczeństwie fakt, że generuje ono wybitnie niskie zapotrzebowanie na utalentowanych poetów i muzyków, ale za to nieskończone na prawników korporacyjnych? (Odpowiedź: gdy 1% populacji rozporządza większością bogactwa, to co nazywamy „rynkiem” odzwierciedla to, co ów 1%, i nikt inny, uzna za potrzebne czy ważne.)"
  • leni6 20.02.19, 17:18
    Na "klepaczy kodu" też z jest zapotrzebowanie, znam kilka osób które po studiach typu bibliotekoznawstwo się tak przekfalikowaly i są bardzo zadowole z efektów.
  • echtom 20.02.19, 18:47
    > które po studiach typu bibliotekoznawstwo

    Miałam praktykanta, który wybrał kierunek bibliotekoznawstwo i informacja naukowa jako przygotowanie do pracy infobrokera.

    --
    "Co mówi o naszym społeczeństwie fakt, że generuje ono wybitnie niskie zapotrzebowanie na utalentowanych poetów i muzyków, ale za to nieskończone na prawników korporacyjnych? (Odpowiedź: gdy 1% populacji rozporządza większością bogactwa, to co nazywamy „rynkiem” odzwierciedla to, co ów 1%, i nikt inny, uzna za potrzebne czy ważne.)"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka