Dodaj do ulubionych

Niezobowiazujacy romans z dzieciatym

22.02.19, 18:52
Dzieciatym, ale NIE zonatym, nie mieszkajacym z zadna kobieta.

Czy fakt, swiadomosc, ze pan jest tata, mialoby jakies znaczenie dla Was?
W razie takiego niezobowiazujacego spotykania sie.
Jakis hamulec, cos a la hamulec, lampka 'ostroznosc' czy bez znaczenia? a moze wrecz afrodyzjak jakis (?) ?

Pytanie do tych, ktore sa same, albo potrafia sobie wyobrazic ze sa same, albo nie przeszkadza im to ze nie sa same. No w kazdym razie nie chodzi mi tu o rozmkinianie w detalach Waszego biezacego statusu, co o Wasze podejscie.

Edytor zaawansowany
  • thea19 22.02.19, 19:09
    gdybym miała lat 20+ to wolałabym bez zobowiązań, mając 30+ już bym chyba nie wybrzydzała. To też chyba zależy czy pan dzieciaty i eksia kręci się po orbicie czy eksia dała drapaka i ślad po niej zaginął. Moja kuzynka prowadzała się z panem z 3 dzieci, gdzie eksia zwiała.
  • verydry 22.02.19, 19:10
    Nie. Przerobiłam. To, ze dzieci były zawsze na pierwszym miejscu było dla mnie ważną informacją, jakim jest człowiekiem. I chyba to mnie w dużym stopniu ukształtowało i poukładało. Dzieci miał świetne, moje są bardzo podobne charakterologicznie do jego, a jedno z dzieci mój mąż nazwał tak samo, jak jego smile
    Długo miałam jakiś sentyment do tych dzieciaków. I kibicowałam w ich poczynaniach.
    Wg mnie facet, który dba o dzieci i ich dobro jest dla niego najwazniejsze, jest świetnym wyborem.
    Nie ma nic gorszego od facetów, którzy z chwila rozstania z matką potomstwa, z automatu rozstają się tez z dziećmi, a potem skupiają się tylko na kolejnych żopach.
  • verydry 22.02.19, 19:11
    To znaczy, nie, nie przeszkadzałoby mi.
  • hamerykanka 22.02.19, 23:50
    Nie zawsze varydry, okazuje sie to na plus.
    Moj znajomy, ktory do mnie startuje, ma dwojke, z czego jedna dziesieciolatke z zespolem Downa. Jest tak przekonany, ze jego dzieci sa najwazniejsze na swiecie, ze rozwiodl sie z ostatnia zona (a mial ich bodajze 4), bo chciala cos kupic na urodziny wnuczki, jakas wyprawke. A on sie wsciekl, ze jego dzieci sa wazniejsze i one potrzebuja, a jej dzieci nie. zi pozwala corce na wszystko, wrzaski, bicie go piesciami, nawet kopanie go w krocze. I uwaza ze to urocze.

    Tak wiec trzeba we wszystkim widziec umiar.

    --
    Przecież obowiązkiem każdej kobiety jest gotowanie. Przynajmniej w weekendy i na zapas. No nie można inaczej, bo cycki odpadają i wagina murszeje. By Bialeem.
  • boogiecat 23.02.19, 00:23
    Ale w temacie nie bylo mowy o tym, ze facet jest dobrym ojcem, tylko ze jest dzieciaty i nie mieszka z zadna kobita, albo ja zle zrozumialam i chodzi o samotnie wychowujacego dzieci ojca (?)

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • saskia44 23.02.19, 06:49
    boogiecat napisał(a):

    > Ale w temacie nie bylo mowy o tym, ze facet jest dobrym ojcem, tylko ze jest dz
    > ieciaty i nie mieszka z zadna kobita, albo ja zle zrozumialam i chodzi o samotn
    > ie wychowujacego dzieci ojca (?)
    >


    Facet moze nie mieszkac z zadna kobieta ale jesli ma dzieci to moze byc problemem dla wielu kobiet zwlaszcza jesli te dzieci sa nieletnie. Owszem jesli znajomosc jest niezobowiazujaca to bez znaczenia ale jesli liczy sie na coz wiecej to moze by przeszkoda. Ojciec nie musi byc samotnie wychowujacy ale przeciez nie ludzmy sie, jesli ma choc odrobine przyzwoitosci to bedzie w wychowaniu swoich dzieci aktywnie uczestniczyc a to oznacza ze poswieci im i ich sprawom sporo czasu i to zazwyczaj bedzie wolny czas czyli weekendy i wakacje.
  • boogiecat 23.02.19, 12:12
    Nie no, dziekuje za wytlumaczenie, ze sa kobiety ktorym beda dzieci przeszkadzac w perspektywie zwiazku, ale przeciez nie o tym mowa, ja sie tylko odnioslam do dziwnego zalozenia verydry, ze taki facet jest na pewno wartosciowym czlowiekiem bo jest dobrym ojcem- a o tym informacji zadnej nie ma, jest po prostu ojcem,

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • saskia44 23.02.19, 12:37
    No ok. Zgadzam sie z toba, dla mnie facet nie ma zadnych plusow dlatego ze jest ojcem, rozstajac sie z matka swoich dzieci gdy te sa nieletnie ma za to od razu minusy.
  • verydry 23.02.19, 13:29
    A zdajesz sobie sprawę, że są faceci, którzy zostali porzuceni, nie porzucili? smile
  • saskia44 23.02.19, 13:30
    Tiaaa, pewnie, bo zle te kobiety byly i tych wspanialych misiow porzucily.
  • no_easy_way_out 23.02.19, 13:35
    czyli nie ma takich?
  • verydry 23.02.19, 13:41
    yyyy... nie wiem, czy złe. Czasami w związkach coś nie fafa i kobieta podejmuje decyzję o odejściu.
    Z życia znam takie trzy pary, w których to ona odeszła, w tym jedną, gdzie zostawiła dzieci partnerowi.
  • boogiecat 23.02.19, 13:43
    Saskia, ty serio nie wierzysz, ze kobiety tez wychodza z inicjatywa rozwodu, bez twardych przyczyn jak picie, bicie, bo po prostu juz im sie nie uklada, nie kochaja sie itp?
    Rozwody to skomplikowana sprawa

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • saskia44 23.02.19, 15:41
    boogiecat napisał(a):

    > Saskia, ty serio nie wierzysz, ze kobiety tez wychodza z inicjatywa rozwodu, be
    > z twardych przyczyn jak picie, bicie, bo po prostu juz im sie nie uklada, nie k
    > ochaja sie itp?

    A czy napisalam cos takiego? Oczywiscie ze wychodza inicjatywa tyle powody sa zazwyczaj inne niz u mezczyzn.
    >
  • verydry 23.02.19, 15:48
    big_grin w jakim ty świecie żyjesz
  • saskia44 23.02.19, 15:56
    verydry napisała:

    > big_grin w jakim ty świecie żyjesz

    W jakim ty zyjesz
  • verydry 23.02.19, 16:16
    W dzisiejszym wink
  • saskia44 23.02.19, 16:23
    verydry napisała:

    > W dzisiejszym wink

    To masz masz skrzywiona perspektywe.
  • verydry 23.02.19, 16:42
    Albo Ty ....
  • 3-mamuska 27.02.19, 00:25
    saskia44 napisał(a):

    > verydry napisała:
    >
    > > W dzisiejszym wink
    >
    > To masz masz skrzywiona perspektywe.


    Raczy ty masz uważając ze nie ma rozwodów z winy kobiet.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 3-mamuska 27.02.19, 00:24
    saskia44 napisał(a):

    > Tiaaa, pewnie, bo zle te kobiety byly i tych wspanialych misiow porzucily.


    Ojp, dorosła kobieta szkoda słow.

    Tak ,mój wujek opiekował się dziećmi , bo jego żona poszła po chleb i uciekła na 3 tygodnie z jakims facetam po namiot. Potem mawiała ucieczki i powroty potem odsiadkę.
    Dzieci wyrosły na fajne , zaradne osoby ,maja własne rodziny nigdy nie odzyskały więzi z matka.
    Która zmarła z przepicia.

    I tak więcej ojców jest w takiej sytuacji.
    Znam chłopaka który się przespał się z zaręczona kobieta ( nie wiem czy wiedział) zaszła w ciąże , wzięła ślub z narzeczonym, urodziła bliźniaki , wymówiła mu ze to są jego dzieci (męża) a teraz dzieci maja kilka lat i widują się z biologicznym ojcem regularnie.

    Myślisz ze kobiety są kryształowe?
    W dzisiejszych czasach są nawet gorsze od facetów.
    Czasem ...


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • saskia44 27.02.19, 07:27
    Tiaaa, no zle kobiety. Oj mamuska, jaka ty naiwna jestes. Ile jest takich kobiet ktore eqedentnie przyczyniaja sie do rozpadu zwiazku czyli to glownie ich wina? To sa wyjatki, WYJATKI.
  • dziennik-niecodziennik 22.02.19, 19:10
    Jak niezobowiazujaco to interesuje mnie tylko żeby dziecka nie było w domu jak się będziemy bzykać...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • 21mada 22.02.19, 19:15
    😂
  • wheels.of.fire 23.02.19, 07:33
    Ah te Twoje typowo sportowe podejście do seksu :p jakbyś się rozwiodła, to byś pewnie umawiała się na seks z młodszymi i ładnymi z kierując się ich urodą :p nie byłabyś idealnym przykładem dla córki :p

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • ficus_carica 23.02.19, 15:43
    Chyba nie sądzisz, że którakolwiek kobieta namawiałaby córkę, żeby umówiła się z tobą - incelem bez mózgu, kasy i urody? 😃

    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • wheels.of.fire 23.02.19, 15:52
    Nie wiesz, jak wyglądam, własnej chałupy się już dorobiłem, a incel to ostatnio słowo wytrych kierowane w stosunku do każdego kto ma problem ze znalezieniem wymarzonej kobiety.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • bistian 23.02.19, 16:03
    wheels.of.fire napisał:

    > Nie wiesz, jak wyglądam, własnej chałupy się już dorobiłem

    Nie chałupy, tylko mieszkanka. Wróć, gdy już spłacisz kredyt wink Można odmaszerować! big_grin
  • ficus_carica 23.02.19, 16:03
    wheels.of.fire napisał:

    > własnej chałupy się już dorobiłem,
    >


    Czyżbyś spłacił już stuletni kredycik?

    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • 21mada 22.02.19, 19:11
    Jestem na tak.
  • bazia8 22.02.19, 19:13
    do 30 to byłby pewnie jakiś minus, ale później już zdecydowanie na plus (o ile pan zajmuje się dziećmi, a nie tylko - przepraszam za określenie - je zrobił). Z tym, że to nie jako afrodyzjak, tylko raczej o przekonanie, że jest dojrzały i odpowiedzialny.

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • jeziorowa 22.02.19, 19:14
    W przypadku niezobowiązującego romansu - bez znaczenia pod dwoma warunkami: pan wie, że to nigdy nie będzie związek oraz wie, że sprawy jego dziecka obchodzą mnie tak bardzo jak sprawy jego matki, więc się nie próbuje dzielić nimi ze mną.
  • jeziorowa 22.02.19, 19:16
    Swoją drogą z tym afrodyzjakiem to popłynąłeś.....
  • baltycki 22.02.19, 19:19
    Dzieciaty to odpad, rozwiedziony dzieciaty to odpad atomowy.
    Nie wiedziales?
  • no_easy_way_out 22.02.19, 19:42
    No tak
    a tylko rozwiedziony, gdzie na tej skali? suspicious
  • tanebo2.0 22.02.19, 19:23
    Ty za dużo myślisz. Ty nie myśl tyle tylko działaj. Jak nie wyjdzie to przynajmniej pocupciasz.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • no_easy_way_out 22.02.19, 19:34
    A Ty dzialasz?
    Bo ja tak. W przyszlym tygodniu sie spotykam. Tylko, ze ona wciaz nie wie, ze mam dziecko - a wiem, ze to dla niej wazna informacja. Ze nie chce kogos z dzieckiem na stale, na dobre i na zle - wiem. No spoko.
    W zasadzie zamierzalem jej powiedziec jak sie spotkamy, ale gdyby zapachnialo mi, ze byc moze ona nie wyklucza takiej ot znajomosci, to nie wiem czy moze po prostu nie mowic, jesli wprost nie zapyta?

    A jak tam Twoje dzialania? (bez uszczypliwosci, serio pytam)
  • jeziorowa 22.02.19, 20:08
    A jak nie zapyta to kiedy chcesz jej powiedzieć? Jak już się zakocha aby złamać jej serce czy wystarczy, że się z tobą prześpi? Miej no_easy honor i nie kłam ludziom w sprawach, które wiesz, że są dla nich ważne.
  • no_easy_way_out 22.02.19, 20:50
    Spokojnie, jeszcze sie nie spotkalem.
    Nie wiem jak to bedzie.
    Jezeli - poki co hipotetycznie- spotkalibysmy sie kilka razy i temat jakims cudem by nie wyplynal (w co nie wierze) , to niemowienie o dziecku to wlasciwie rownoznaczne z klamstwem. Tak ja to widze.Nie chce tak.
    Nie duze szanse, ale gdyby dosc szybko, czyli na np.drugim czy trzecim spotkaniu wyladowalibysmy w lozku...
    No mam dylemat, przyznam. Nie chce klamac. Ale potrzeby tez mam.
    Poki co to gdybanie.
    Dzieki za posta jeziorowa.
  • thea19 22.02.19, 21:06
    to ta co pokazywales?
  • no_easy_way_out 22.02.19, 23:35
    Ta sama
  • thea19 23.02.19, 10:42
    idz, spędź czas w jej towarzystwie, jeśli będzie fajna, to wyznaj na koniec spotkania prawdę. Dasz jej czas na przetrawienie i albo to zaakceptuje albo drugiego spotkania nie będzie. Nie ma co ściemniać i tracić czas na nierokujące spotkania.
  • no_easy_way_out 23.02.19, 12:26
    Nie mam sprecyzowanego co do kazdego szczegoliku planu.
    Ale taki moj zarys podejscia jest najblizszy temu, co napisalas.
    Ja zobacze kim/jaka jest w 4 oczy, ona tez.
    I wtedy karty na stol.

    Czy akurat pod koniec spotkania "wyznam", czy w polowie - nie wiem. Ale na pewno nie zamierzam tego przemilczac podczas spotkania pierwszego, oraz ewentualnego drugiego, trzeciego, czwatego itd.
  • thea19 23.02.19, 19:52
    Jeśli będzie drętwo, to wyznaj szybko.
  • bywalec.hoteli 25.02.19, 21:39
    A nie lepiej przyznać się jak juz bedzie twoja ? smile

    --
    Coś ciekawego na Netfliksie obejrzeliście ostatnio?
  • verydry 22.02.19, 21:20
    Tylko się zabezpiecz
  • saskia44 22.02.19, 21:28
    no_easy_way_out napisał:

    niemowienie o dziecku to wlasciwie ro
    > wnoznaczne z klamstwem. Tak ja to widze.Nie chce tak.


    I masz racje. Nie idz w ta strone bo zwiazek musi sie opierac na zaufaniu i na szczerosci- bez tego nie ma sensu ale to w przypadku jesli chce sie powazniejszych relacji. Jesli ty i ona chcecie tylko niezobowiazujacego zwiazku to fakt ze masz dziecko nie powinien miec znaczenia. Nie umawiaj sie jednak z nia na randki gdy dziecko bedzie u ciebie.
  • no_easy_way_out 23.02.19, 00:00
    > Nie idz w ta strone bo zwiazek musi sie opierac na zaufaniu i na szczerosci- bez tego nie ma sensu ale to w przypadku >jesli chce sie powazniejszych relacj

    To jest tak: powazniejszego zwiazku na 99% nie bedzie, bo na tyle na ile sie zorientowalem, juz z racji takiej, ze ona chce w pierwszej kolejnosci powaznego zwiazku z kims niedzieciatym.
    Natomiast w razie jesli nie wyklucza spotykania sie tak o, bardziej dla zabawy - choc to nie jest preferencja (male szanse, ale niezerowe) - to nie chce jej zniechecic. Bo ja na pewno bym nie wykluczal.

    >Nie umawiaj sie jednak z nia na randki gdy dziecko bedzie u ciebie.

    Spokojnie. Nie robie czegos takiego, znajac kobiete ledwie kilka tygodni.
    Kiedys czekalem okres tak mniej wiecej okolo 3 miesiecy. Doswiadczenie pokazalo, ze i tak za szybko. Ale to juz na marginesie.
  • szarsz 23.02.19, 00:18
    Doprawdy nie sądzę, aby kobieta, jaką przedstawiasz, była chętna na niezobowiazujace spotkania do czasu znalezienia lepszej opcji.
  • no_easy_way_out 23.02.19, 00:26
    Tez raczej watpie

    ale probowac trzeba suspicious
  • saskia44 23.02.19, 07:18
    no_easy_way_out napisał:

    > To jest tak: powazniejszego zwiazku na 99% nie bedzie, bo na tyle na ile sie zo rientowalem, juz z racji takiej, ze ona chce w pierwszej kolejnosci powaznego z
    > wiazku z kims niedzieciatym.

    Jesli to ta o ktorej wspominales to wlasciwie w jakim celu sie z nia komunikujesz skoro wiesz ze nie spelniasz kryteriow? Nie wie ze masz dziecko ale umowiles sie z nia na spotkanie i liczysz na seks bo ty masz swoje potrzeby. A jesli seks bedzie udany i generalnie fajnie bedzie sie rozmawiac, ona uzna ze moze cos z tego bedzie to okaze sie ze ty masz dziecko. Przez twoje klamstwo i nieuczciwe podejscie kolejna kobieta zrazi sie a potem zdziwienie ze okresla sie panow jako odpady atomowe.

  • no_easy_way_out 23.02.19, 12:53
    >Jesli to ta o ktorej wspominales to wlasciwie w jakim celu sie z nia komunikujesz skoro wiesz ze nie spelniasz >kryteriow?

    Saskia,
    sama sobie odpowiedzialas nizej.
    Napisalas m.in:
    "Jak by nie patrzec facet majacy dziecko (nieletnie) a nie bedacy w zwiazku z jego matka jest sygnalem ostrzegawczym. "
    "rozstajac sie z matka swoich dzieci gdy te sa nieletnie ma za to od razu minusy."

    Twoje podejscie nie jest odosobnione.
    Czyli Ty - badz w tym przypadku inna pani, nic o mnie nie wie, ale na dziendobry jestem mocno podejrzany - ze wzgledu na pewne zalozenia.
    Ze jestem taki siaki i owaki.
    Zeby to obejsc (poczatkowo) chce moc pokazac chociaz czesc siebie i pokazac jaki naprawde jestem, a nie jaki ona byc moze zaklada, ze jestem (ze wzgledu na to, ze z kims bylem, mam dziecko, ale z tym kims juz nie jestem).

    Piszesz (uczciwie) o tym, ze faceci sami sobie zasluzyli (grupowo) na nazywanie ich odpadami atomowymi, bo kreca, sciemniaja.
    To jest podejscie, punkt widzenia wielu kobiet, ktorym jak najbardziej jestem zainteresowany (to stad m.in. moja obecnosc tu na forum!).

    Jednak jednoczesnie zobacz jak to wyglada z mojej strony.
    Facet, ktory jest uczciwy i wprost mowi, ze ma dzieci - jest za to karany. Nawet nie bedzie pierwszego kontaktu - bylby odrzucony z miejsca.
    Jezeli to dlatego, ze po prostu facet ma nie miec dzieci, bo nie wiem, kloci sie to z glebokim katolizycmem pani, badz chodzi o kwestie praktyczne - brak zgody na dzielenie sie czasem faceta z jego dzieckiem - so be it.
    Ale nieraz powodem sa (bledne) zalozenia. Ze jak facet nie mieszka z matka swojego dziecka, to albo tylko jgo wina, albo glownie. Tak czy owak nalezy trzymac sie z daleka.
    To, co ja robie (i pewnie inni) - w sensie nie oglaszaja w pierwszym kontakcie, ze sa ojcem -to tez jedynie konsekwencja, reakcja na kobiece podejscie.

    Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
    Natomiast w moim konkretnym teraz przypadku - tak jak juz tu napisalem w paru miejscach - zapewniam Cie, ze nie zamierzam dlugimi miesiacami "ukrywac" fakt posiadania dziecka.
    Malo tego, to nie beda tez tygodnie.
    Nie wyskakuje z tym po prostu na dziendobry. Z powodow powyzej.
  • saskia44 23.02.19, 13:16
    no_easy_way_out napisał:


    > Twoje podejscie nie jest odosobnione.

    Ciekawe dlaczego 😊

    > Czyli Ty - badz w tym przypadku inna pani, nic o mnie nie wie, ale na dziendobr
    > y jestem mocno podejrzany - ze wzgledu na pewne zalozenia.

    Dziwi cie to?


    > Zeby to obejsc (poczatkowo) chce moc pokazac chociaz czesc siebie i pokazac jak i naprawde jestem, a nie jaki ona byc moze zaklada, ze jestem (ze wzgledu na to ze z kims bylem, mam dziecko, ale z tym kims juz nie jestem).

    To pokaz to na poczatkowym etapie bez ukrywania istotnych dla tej kobiety faktow. Jestem pewna ze sa kobiety ktorym fakt ze masz dziecko nie bedzie przeszkadzal w poznaniu cie blizej.



    > Facet, ktory jest uczciwy i wprost mowi, ze ma dzieci - jest za to karany. Nawe t nie bedzie pierwszego kontaktu - bylby odrzucony z miejsca.


    Nie jest karany. Ten rynek rzadzi sie okreslonymi prawami, sa kobiety niezainteresowane facetami z malym dziecmi (np moja kolezanka spotyka sie z takim, on ma 8-letniego syna i to nie problem, problemem jest ze jednak on nie jest dla niej fizycznie dostatecznie atrakcyjny).
    Nie jest jednak uczciwe zawracanie glowy kobiecie ktora jasno okresla kryteria. Ja bym wolala wiedziec o dziecku zanim sie umowie na spotkanie a wlasciwie od poczatku.


    > Ale nieraz powodem sa (bledne) zalozenia. Ze jak facet nie mieszka z matka swojego dziecka, to albo tylko jgo wina, albo glownie. Tak czy owak nalezy trzymac
    > sie z daleka.

    Widzisz ale to nie sa wcale bledne zalozenia, zazwyczaj sie sprawdzaja. Przyklad mojej kolezanki ktory podalam , ten facet ma 8-letniego syna ale rozstal sie z jego matka bo ja zdradzil. Jego plus ze sie do tego przyznal, tylko co z tego. Moja kolezanka chciala znac opinie wiec jej ja dalam. Dla mnie to kolejny minus i to powazny. Ona sie rozwiodla bo jej maz jest alkoholikiem a nie dlatego ze ja zdradzil, a dzieci sa juz dorosle. Widzisz roznice?

    > To, co ja robie (i pewnie inni) - w sensie nie oglaszaja w pierwszym kontakcie, ze sa ojcem -to tez jedynie konsekwencja, reakcja na kobiece podejscie.

    To jest oszustwo. To ukrywanie niczego nie zmieni a jedynie pogorszy sytuacje.
  • marianna211272 23.02.19, 14:09
    ok zaczelam czytac iszczerze Ci powiem gdyby facet ukryl przede mna tak informacie wiedzac ,ze jest ona dla mnie wazna a z Twoich postow wnioskuje ,ze dla tej pani jest istotna .To nawet jesli moglabym sie do tej sytuacji jakos przyzwyczaic, gdyby facet byl dla mnie pod innymi wzgledami atrakcyjny, po wykryciu ,ze ukrywal taka wiadomosc pewnie juz bym go nie chciala na oczy widziec.... A pani jasno okresllia czego oczekuje , gdyby to bylo dla mnie wazne i bym to wypowiedziala bylabym gleboko rozczarowana po odkryciu klamsta( jest to klamstwo bo oa wyraznie okrslila jakiego pana nie chce a ty udajesz ,ze tylko jeszcze jej nie powiedzialas)Sam sobie robisz kuku
  • umi 23.02.19, 17:21
    Saskia ma sporo racji w tym co pisze, nawet jesli to niewygodne. Nie jest tak, że każda kobieta Cię przekresli za posiadanie dziecka. Jest wiele, które Cię nie przekresli, w tym te, które same tez posiadają i nie są w związku (ale nie tylko, wielu wolnym tez to nie przeszkadza). Więc jako facet nie jesteś spalony na rynku matrymonialnym.

    Jestes za to spalony jako oszust, niezaleznie czy masz dziecko, kota, psa czy alergię na gluten. I o to chyba chodziło saskii. Stąd te teksty o odpadach atomowych. Nie chodzi o to, ze panowie są nieidealni (posiadanie dziecka, nieposiadanie samochodu/mieszkania i inne miejskie plotki wśród panów). Chodzi o to, ze oszukujcecie, myslicie tylko o sobie, krzywdzicie innych (nie wszyscy oczywiscie, wyjasniam kontekst tego "odpadu atomowego"). Jak szukajaca pana, uczciwa pani na wstepie przedstawiajaca szczerze swoje oczekiwania trafi na kilku oszutów i zmarnuje na nich czas (plus sie zaangażuje, a potem musi zerwac, bo wylatuja z szafy trupy) to sie nie dziwie, ze włazi potem na jakies forum i się rozpisuje o odpadach atomowych.

    W tym konkretnym przypadku to ja bym sie na Twoim miejscu nie przekreslała na starcie za to dziecko, tylko poszła i była sobą, ale na luzie. I na koniec, jak juz Cię pani chociaz trochę pozna, powiedziałabym prawdę. Zanim się oboje zaangażujecie. Nie ciągnęłabym tego na iles spotkan i nie "urabiała' pani, bo ona z tego co pamietam to jest dobrze po 30-stce. Takie osoby albo maja swoje poglady i ich nie zmieniaja, albo nie maja pogladów mimo ze jakies deklarują. Z obiema opcjami czekaja cie problemy, bo pierwsza po jednym trupie w zyciu nie zaufa ze nie ma ich wiecej, a druga da sie pewnie urabiac większej liczbie osób, wiec czeka cie hustawka w związku i zdziwienie po kilku latach, ze nie na to co jest sie umawialiscie.
  • saskia44 23.02.19, 19:46
    umi napisała:


    Chodzi o to, ze oszukujcecie, myslicie tylko o sobie, krzywdzicie innych (nie wszyscy oczywiscie
    > , wyjasniam kontekst tego "odpadu atomowego").

    Dokladnie umi o to chodzi. Facet z dziecmi nie jest skreslony na starcie przez wiele kobiet ale facet klamca bedzie. Bycie prawdomownym i szczerym nigdy nie bedzie outdated, i nigdy nie przeszkodzi w znalezieniu odpowiedniej partnerki. Bycie klamca na pewno nie pomoze.
  • no_easy_way_out 25.02.19, 20:03
    Saskia,
    sciemnianie w powaznych sprawach , jesli mysli sie o kims naprawde powaznie - zgoda. Tez jestem przeciw. Po prostu. Jak tu komus zaufac, jesli w powaznych kwestiach cos ewidentnie kreci?

    W praktyce "pula" sensownych kobiet do takiego powaznego, z prawdziwego zdarzenia zwiazku, jest mala. Wybor marny.
    I chyba zgodzisz sie, ze z wiekiem szanse nie rosna. Wybor maleje.
    Jesli w latach 2015-2018 nikogo odpowiedniego nie znalazlem (czas odkad nie mam dlugoterminoej stalej partnerki), na nikogo takiego nie trafilem, to jakie szanse, ze w kolejnych latach to sie nagle zmieni?
    Przeciez z czasem ogolnie faceci dziadzieja, lysieja, traca. Chyba e-matce, wciaz to podkreslajacej, wyjasniac tego nie trzeba suspicious

    Tu z pania naprawde sympatycznie sie rozmawia. I pisemnie i telefonicznie. Na zdjeciach ladna - mnie sie podoba.
    W opisie pisala, ze szuka tylko powaznego zwiazku i ze nie chce rozwodnikow (nie jestem) ani dzieciatych (jestem). Wiec na dziendobry melduje, ze - jak wiekszosc poza tym wygladajacych sensownie - ze nic z tego.

    Szkoda, ale takie realia, to nic nowego.
    A spotkania niezobowiazujace, zwlaszcza jesli nie chodzi mi tylko i wylacznie o seks, to moze i jest rodzaj polsrodka, protezy.
    A bliskosc fizyczna z kims odpowiednim to tez fajna sprawa.
    I to dlatego rozwazam, czy od razu mowic o tym, ze mam dziecko, czy nie.
    A nie dlatego, zeby spalic sie na starcie - bo tu juz przeciez jest na 99% pozamiatane.
    Klamca to ostre slowo - ale w razie gdyby nie wykluczala ewetualnego romansu (Czego na 100% nie wiem), nie chce jej zrazic na dziendobry tym, czego u faceta nie szuka.
    A dalej to juz wiesz. Stad watek i 50 podwatkow, ktore inni potworzyli i sa tylko bardzo luzno powiazane wink

    A to, ze np. przy spotkaniu moze sie okazac ze np. feromony w ogole nie te, ze cos z nia nie tak (albo ze mna wg niej), i ogolnie nie bedzie chemii - to insza inszosc.
  • saskia44 25.02.19, 20:53
    no_easy_way_out napisał:


    > Jesli w latach 2015-2018 nikogo odpowiedniego nie znalazlem (czas odkad nie ma m dlugoterminoej stalej partnerki), na nikogo takiego nie trafilem, to jakie sz
    > anse, ze w kolejnych latach to sie nagle zmieni?

    Szanse jakies sa zawsze. Jak widzisz wczesniej (te mniej wiecej 10 lat temu) tez nie znalazles sensownej partnerki, a szanse miales wieksze, byles mlodszy i bezdzietny.
    Nie sugeruje ze masz jakis defekt, ze to twoja wina wiec nie zrozum mnie zle. Generalnie nie jest latwo znalezc sensowna osobe na lata a wlasciwie na zawsze bo zazwyczaj to sie zaklada przeciez.

    > Przeciez z czasem ogolnie faceci dziadzieja, lysieja, traca.

    Kobiety tez sie zmieniaja pod wzgledem fizycznym, akurat ma ematce jest odwrotnie, to po 40-tce zaczynaja piekniec i staja sie mlodsze i silniejsze w sam raz na rodzenie dzieci, ale to ematka 😉
    Dla mnie faceci ktorzy szukaja duzo mlodszych partnerek sa niepowazni i wiem ze wielu takich jest. Na szczescie nie wszyscy, tak jak nie wszystkie kobiety szukaja mlodych, pieknych i jurnych.
    Sensowne kobiety jak i mezczyzni zdaja sobie sprawe ze w pewnym wieku cialo sie zmienia, wlosow moze byc mniej, piersi nie tak jedrne a bol plecow czy migrena moze polozyc do lozka na kilka dni. Problem nie w wygladzie (choc tez nie jest zupelnie bez znaczenia) a w charakterze. Ludzie w tym wieku juz sie nie zmienia, maja tez za soba nieudane zwiazki czesto dlugoletnie, pewne nawyki (nie mam na mysli np palenia) i dlatego zwiazek z nimi jest ryzykowny wiec podchodzi sie do tego duzo ostrozniej niz gdy sie ma 20 lat, bo ma sie swiadomosc wielu rzeczy, potrafi rozpoznawac wiele sygnalow. Nie ma juz tyle entuzjazmu i optymizmu, nie wierzy sie juz w milosc ktora przezwyciezy wszystkie trudnosci. Dlatego jesli takie osoby decyduja sie szukac partnera/ki na powazny zwiazek to okreslaja jasno czego oczekuja i czego nie akceptuja. Nie.chca tez -co istotne-tracic czasu. Kobieta z ktora rozmawiasz moze poczuc ze stracila czas jesli powiesz jej o tym ze masz dziecko dopiero na spotkaniu . Jak ty bedziesz sie czuc jesli cie odrzuci? Oboje bedziecie miec poczucie beznadziejnosci, kolejny zawod, kolejny dowod na to ze w tym wieku juz sie nie da znalezc nikogo sensownego.
    Dlatego wlasnie takie istotne imformacje powinno sie przekazywac na samym poczatku, zeby kazdy mogl zdecydowac czy chce rozwoju znajomosci. Po tygodniach pisania,rozmow telefonicznych czy seksie moze byc rozczarownie i poczucie bycia oszukanym. Warto?
    Z tego co piszesz nie jestes glupi, nie wiem Ile masz lat ale raczej nie jestes bardzo mlody, uzyj wiec swojej madrosci zyciowej, nie kieruj sie desperacja a efekty moga (nie musza) a napewno maja szanse byc lepsze niz w przypadku dzialania na zwloke i odkrywania kart zbyt pozno.
    Naprawde nie wszystkie kobiety odrzucaja facetow z dziecmi a te ktore to robia nie sa odpowiednie dla ciebie tak jak ty nie jestes odpowiedni dla nich.
  • black_halo 24.02.19, 21:57
    no_easy_way_out napisał:

    > Twoje podejscie nie jest odosobnione.
    > Czyli Ty - badz w tym przypadku inna pani, nic o mnie nie wie, ale na dziendobr
    > y jestem mocno podejrzany - ze wzgledu na pewne zalozenia.
    > Ze jestem taki siaki i owaki.
    > Zeby to obejsc (poczatkowo) chce moc pokazac chociaz czesc siebie i pokazac jak
    > i naprawde jestem, a nie jaki ona byc moze zaklada, ze jestem (ze wzgledu na to
    > , ze z kims bylem, mam dziecko, ale z tym kims juz nie jestem).

    Zle podejscie. Co chcesz jej konkretnie udowadniac? Jestes jaki jestes w calym dobrodziejstwem inwentarza czyli rozwodnikiem z dzieckiem. Zamiast oczkiwac, ze ktos zmieni swoje preferencje, poszukaj kogos kto pokocha Cie razem z dzieckiem, komu nie bedzie przeszkadzala cala ta przeszlosc.

    Na ten moment szukasz substytutow uczucia i brzmisz tak jakbys nie wierzyl, ze Ci sie gdzies po drodze moze cos takiego przytrafic. Wiec zadowalasz sie byle czym a te byle co wlasnie jest kobieta, ktora jasno okreslila, ze nie interesja jej faceci z dziecmi.

    Byc moze kobieta szuka kogos do stalego, powaznego zwiazku bo chce miec wlasne i uczciwie postawila sprawe. Ty chcesz jak rozumiem pobzykac, rowniez OK ale jednoczesnie chcesz sie z nia spotkac i jakims cudem ja przekonac, ze naprawde warto sie z Toba pobzykac bez zbowiazan.


    > Jednak jednoczesnie zobacz jak to wyglada z mojej strony.
    > Facet, ktory jest uczciwy i wprost mowi, ze ma dzieci - jest za to karany. Nawe
    > t nie bedzie pierwszego kontaktu - bylby odrzucony z miejsca.
    > Jezeli to dlatego, ze po prostu facet ma nie miec dzieci, bo nie wiem, kloci si
    > e to z glebokim katolizycmem pani, badz chodzi o kwestie praktyczne - brak zgod
    > y na dzielenie sie czasem faceta z jego dzieckiem - so be it.
    > Ale nieraz powodem sa (bledne) zalozenia. Ze jak facet nie mieszka z matka swoj
    > ego dziecka, to albo tylko jgo wina, albo glownie. Tak czy owak nalezy trzymac
    > sie z daleka.
    > To, co ja robie (i pewnie inni) - w sensie nie oglaszaja w pierwszym kontakcie,
    > ze sa ojcem -to tez jedynie konsekwencja, reakcja na kobiece podejscie.

    Wyzej juz napisala, pani ma swoje powody a Tynaprawde nie musisz probowac desperacko przekonywac jakiejs kobiety, ze jednak jestes warty uwagi. Dla tej konkretnej nie jestes i nie dziecko jest problemem, ani Twoja przeszlosc tylko Twoja desperacja.

    > Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
    > Natomiast w moim konkretnym teraz przypadku - tak jak juz tu napisalem w paru m
    > iejscach - zapewniam Cie, ze nie zamierzam dlugimi miesiacami "ukrywac" fakt po
    > siadania dziecka.
    > Malo tego, to nie beda tez tygodnie.
    > Nie wyskakuje z tym po prostu na dziendobry. Z powodow powyzej.

    Blad. Odsialbys od razu iles tam osob, ktore maja pewne oczekiwania (bezdzietny, bez przeszlosci w postaci rozwodu).

    Proste rozwiazania sa zawsze najlepsze. Nie proboj zmieniac innych, to nic nie da. Masz duzo do zaoferowania i nie ma sensu dawac tego byle komu.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • konsta-is-me 25.02.19, 12:00
    Dopowiadasz sobie.
    Przeciez napisal jasno ze chodzi mu o seks a ty wymyslasz "szukasz uczucia", "probujesz przekonac ze jestes wart".
    Dopisujesz cos, czego nie ma.
  • no_easy_way_out 25.02.19, 20:41
    Duzo z tego co wyslalem wyzej jakies 20 minut temu Saskii moglbym tez odpowiedziec Tobie.

    >Zle podejscie. Co chcesz jej konkretnie udowadniac?

    Chce zeby zobaczyla jakim jestem czlowiekiem, facetem, niezaleznie od tego, ze jestem rodzicem.
    To, ze nie chce kogos z dzieckiem w celach stworzenia powaznego zwiazku oficjalnie deklaruje. Daje 95% szans, ze tak wlasnie jest. Nie 100%, bo nie zawsze wszystko jest dokladnie takie, jak wyglada. Tu jest miejsce na te 5%.
    Natomiast daje nieco wiecej niz 5% szans - ze moze dopusci mysl na znajomosc na innych zasadach niz tylko powazny zwiazek. Tez raczej watpliwe, ale nie niemozliwe.
    Tylko tyle, albo az tyle.


    >Na ten moment szukasz substytutow uczucia i brzmisz tak jakbys nie wierzyl, ze Ci sie gdzies po drodze moze >cos takiego przytrafic. Wiec zadowalasz sie byle czym

    Tu wlasciwie moge Ci przytaknac, poza tym zadowalaniem sie byle czym.
    Ale sceptyzm co do realnosci znalezienia takiej, ktora spelni pelna palete potrzeb, to jedno.
    Poznanie kogos, zeby bylo wystarczajaco dobrze, i zeby spelnic czesc tych brakow uczuciowych jak to nazwalas - (nie, nie tylko seks, choc owszem, to wazne) - to wierze, wiem, ze juz jest w miare mozliwe. Zdarzalo sie. Nie raz, nie dwa.

    >Byc moze kobieta szuka kogos do stalego, powaznego zwiazku bo chce miec wlasne i uczciwie postawila sprawe.

    I ok. Jesli tylko to wchodzi w gre i nie ma mowy na rozwiazania "posrednie", i potwierdzi to zachowaniem, werbalnie, niewerbalnie - to stanie sie to dosc szybko jasne i nikt nie ucierpi przeciez.
    Przeciez nie da sie zaciagnac do sypialni przy pierwszym czy drugim spotkaniu, jesli ona bierze pod uwage tylko i wylacznie trwaly, powazny zwiazek z kims, z kim zamierza miec dziecko.
    Again, ogolnie zamierzam jej o dziecku powiedziec. Nie, nie po 3 miesiacach i licznych spotkaniach.

    >nie musisz probowac desperacko przekonywac jakiejs kobiety, ze jednak jestes warty uwagi. Dla tej konkretnej >nie jestes i nie dziecko jest problemem, ani Twoja przeszlosc tylko Twoja desperacja.

    Mysle, ze mylnie nazywasz to desperacja. To owszem, spora motywacja. Gotowosc na wlozenie sporego wysilku. Nie mialem z tym nigdy wiekszego problemu smile
    Probowac warto.
  • saskia44 25.02.19, 21:26
    no_easy_way_out napisał:

    > Chce zeby zobaczyla jakim jestem czlowiekiem, facetem, niezaleznie od tego, ze jestem rodzicem.

    I to powinienes powiedziec jej na samym poczatku, zanim sie z nia spotkasz czy bedziesz miec seks. Dla mnie to oznaczaloby ze bierzesz powaznie moje oczekiwania, szanujesz je i jestes uczciwy a przynajmniej to sugeruje. Mialabym mozliwosc podjecia decyzji czy rozwijac znajomosc.


    > To, ze nie chce kogos z dzieckiem w celach stworzenia powaznego zwiazku oficjalnie deklaruje. Daje 95% szans, ze tak wlasnie jest. Nie 100%, bo nie zawsze wszystko jest dokladnie takie, jak wyglada. Tu jest miejsce na te 5%.> Natomiast daje nieco wiecej niz 5% szans - ze moze dopusci mysl na znajomosc na innych zasadach niz tylko powazny zwiazek. Tez raczej watpliwe, ale nie niemo zliwe.


    Za duzo kalkukacji. Serio. Ludzie sa rozni ale w tym wieku kobieta deklarujaca ze nie chce faceta, ktory jest ojcem w dodatku szuka powaznego zwiazku raczej zdaje sobie sprawe z swoich szans na znalezienie takiego. Oczywiscie moge sie mylic.


    > Mysle, ze mylnie nazywasz to desperacja. To owszem, spora motywacja. Gotowosc n
    > a wlozenie sporego wysilku. Nie mialem z tym nigdy wiekszego problemu smile
    > Probowac warto.

    Fajnie ze chcesz w to wlozyc wysilek, nieczesto sie zdarzaja tacy mezczyzni, tylko nie utrzymuj jej w poczuciu ze nie masz dziecka. Ona to doceni nawet jesli okazaloby sie to przeszkoda nie do pokonania. W takim przypadku to i jej i tobie wyjdzie na dobre bo obejdzie sie straty czasu. Moze sie jednak okazac ze po zastanowieniu to fakt ze masz dziecko nie bedzie az taka przeszkoda choc wtedy bedziesz musial byc czujny zeby stwierdzic czy napewno.
  • black_halo 25.02.19, 21:41
    no_easy_way_out napisał:

    > Chce zeby zobaczyla jakim jestem czlowiekiem, facetem, niezaleznie od tego, ze
    > jestem rodzicem.
    > To, ze nie chce kogos z dzieckiem w celach stworzenia powaznego zwiazku oficjal
    > nie deklaruje. Daje 95% szans, ze tak wlasnie jest. Nie 100%, bo nie zawsze wsz
    > ystko jest dokladnie takie, jak wyglada. Tu jest miejsce na te 5%.
    > Natomiast daje nieco wiecej niz 5% szans - ze moze dopusci mysl na znajomosc n
    > a innych zasadach niz tylko powazny zwiazek. Tez raczej watpliwe, ale nie niemo
    > zliwe.
    > Tylko tyle, albo az tyle.

    Wiesz, ze Cie lubie ale bede walic prosto z mostu bo zamieniasz sie w drugiego jozka. Z tego co tu napisales wylania sie obraz osobika o bardzo niskim poczuciu wlasnej wartosci, ktory siedzi i rozkmnia jak przypodobac sie babce, ktora jasko okreslila czego chce i czego nie chce.

    > Tu wlasciwie moge Ci przytaknac, poza tym zadowalaniem sie byle czym.
    > Ale sceptyzm co do realnosci znalezienia takiej, ktora spelni pelna palete potr
    > zeb, to jedno.
    > Poznanie kogos, zeby bylo wystarczajaco dobrze, i zeby spelnic czesc tych brako
    > w uczuciowych jak to nazwalas - (nie, nie tylko seks, choc owszem, to wazne) -
    > to wierze, wiem, ze juz jest w miare mozliwe. Zdarzalo sie. Nie raz, nie dwa.

    Oczywiscie, ze jest mozliwe ale nie wtedy, kiedy rozmieniasz sie na drobne szukajac substytow.

    > I ok. Jesli tylko to wchodzi w gre i nie ma mowy na rozwiazania "posrednie", i
    > potwierdzi to zachowaniem, werbalnie, niewerbalnie - to stanie sie to dosc szyb
    > ko jasne i nikt nie ucierpi przeciez.
    > Przeciez nie da sie zaciagnac do sypialni przy pierwszym czy drugim spotkaniu,
    > jesli ona bierze pod uwage tylko i wylacznie trwaly, powazny zwiazek z kims, z
    > kim zamierza miec dziecko.
    > Again, ogolnie zamierzam jej o dziecku powiedziec. Nie, nie po 3 miesiacach i l
    > icznych spotkaniach.

    Ale po co? Ona na starcie okreslila, ze nie chce z jakichs powodow. Tak samo jak ja na starcie okreslam, ze kreca mnie panowie z dlugimi wlosami. Ale dlugie wlosy to cechy wygladu fizycznego, roznie bywa, w naszym wieku to juz mniej istotne niz cechy chrakteru. Ale gdybym sie umowila z facetem, ktory by nie wspomnial, ze jest lysy i czekalby do pierwszego spotkania, to bym byla mega wkurzona, ze marnuje moj czas. OK, fajnie sie gada i mozemy sie nawet spotkac ale na milosc boska, niech bedzie szczery. Nie wiem czy rozumiesz co mam na mysli.

    > Mysle, ze mylnie nazywasz to desperacja. To owszem, spora motywacja. Gotowosc n
    > a wlozenie sporego wysilku. Nie mialem z tym nigdy wiekszego problemu smile
    > Probowac warto.

    Mozesz nazywac to na swoj uzytek jak Ci sie tylko podoba. Jednak smierdzi desperacja na kilometr.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • dziennik-niecodziennik 22.02.19, 20:35
    Powiedz. Potem będzie że ukrywasz dziecko i że ja oszukałeś .

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • no_easy_way_out 23.02.19, 00:06
    No gdyby mialo byc na powaznie, to jak pisalem nizej - nie bede tego ukrywal w nieskonczonosc na pewno.

    Nie chce tak od razu, natychmiast- wpierw musze troche kobiete soba mocniej zainteresowac, zeby szansa na cokolwiek byla choc minimalna, a nie zerowa.Sie wie, ze zakladam tez, ze i ja bede sie nadal ja interesowal-inaczej nie ma tematu.
  • triss_merigold6 22.02.19, 21:00
    Skoro nie chce, to nie chce, poinformuj kobietę od razu.
  • tanebo2.0 22.02.19, 21:06
    Te z tindera mnie nie chcą.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • beneficia 22.02.19, 23:08
    A realne koleżanki/kuzynki nie mają znajomych? Na imprezy nie chodzisz?

  • tanebo2.0 22.02.19, 23:45
    Te to dopiero nie chcą...

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • thea19 23.02.19, 10:43
    nawywijałeś coś poważnie czy aż tak szpetny jesteś?
  • tanebo2.0 23.02.19, 11:05
    Raczej to drugie

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • ficus_carica 23.02.19, 15:46
    Dawaj fote 😃

    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • tanebo2.0 23.02.19, 15:50
    Już dałem no_easy_way_out ocenił i stwierdził że to wina urody.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • no_easy_way_out 23.02.19, 15:57
    ej ej ej kolego,
    nie do konca tak napisalem
    co najwyzej, ze uroda nie jest Twoim sprzymierzencem, ale nie ze problem to akurat na pewno to.

    Z reszta- bardziej sie zdaj na opinie kobiet, nie na moja. Serio.
    Chcialem zobaczyc, zeby zaspokoic ciekawosc.
  • umi 23.02.19, 17:32
    Krótko tu jestem i nie wiem, jak wyglądasz, ale według mnie robisz cos nie tak, ale to nie jest brak chirurga plastycznego. Obstawiam, że szukasz w złej grupie docelowej, albo musisz zweryfikowac oczekiwania wobec partnerki. Albo w ogóle nie szukasz tylko się do tego wiecznie zbierasz wink

    Tu są dużo gorsze męskie wypowiedzi niż Twoje, poglądami az tak nie odstraszasz. Kręgosłup moralny tez chyba jakis masz (strzelam troche na podstawie tych wypowiedzi, które czytałam, czyli bardzo swieżych, ale są tu tacy, co mnie duzo bardziej szokują, a Ty w kilku sprawach miałeś rację).

    Normalną kobietę duzo bardziej odstraszysz problemami z głową niż niefilmowym wygladem. Wg mnie masz duze szanse na normalny związek, tylko zacznij działać.
  • tanebo2.0 23.02.19, 18:11
    Gdyby się tak zastanowić to z tą grupą docelową masz rację. Kobiety generalnie traktują mnie jak powietrze. Jedyną grupą pań która reaguje to te po 60-tce.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • umi 23.02.19, 18:31
    A w jakim Ty jesteś wieku?
  • tanebo2.0 23.02.19, 18:36
    43

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • umi 23.02.19, 18:47
    Poważnie???? No to raczej nie wygladasz tak, żebys kobiety odrzucał wink Inna sprawa, czemu w tym wieku nie otoczysz się równolatkami albo paniami trochę mlodszymi od siebie??? Dla kobiet 30+ (a 30++ juz na pewno) to Ty jestes grupa docelowa. Czemu nie poszukasz w miejscach, gdzie są kobiety o Twoich pogladach i zainteresowaniach? Panowie mają w tym wieku duzo łatwiej niz panie, bo my jak chcemy znaleźć to wychodzimy do ludzi, a wy się z wiekiem okopujecie w domach i cięzko was namierzyć big_grin
    O ile nie szukasz gwiazdy instagrama w wieku 20+ i nie masz poważnych problemów z psychiką, to bez problemów znajdziesz chętną na staly związek.
  • tanebo2.0 23.02.19, 18:58
    Sęk w tym że wszystkie znajomości a było ich sporo kończyły się przyjaźnią...

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • umi 23.02.19, 19:14
    No to jak masz sporo znajomosci z kobietami i to przyjacielskich, to już kompletnie mi to nie pasuje. Na 100% robisz coś nie tak i naprawdę poważnie wątpię, zeby to był Twój wyglad i charakter. Status materialny (dla wielbicieli teorii o złych materialistkach) tez to raczej nie jest.

    Tak w ciemno i nie znajac Cię to moge strzelac cos z tych:
    1) źle te relacje rozwijasz. Jesli od poczatku ustawiasz się na pozycji przyjaciela, czy kumpla a nie osoby zainteresowanej związkiem, to pewnie jesteś tak odbierany. Nikt się nikomu nie bedzie wciskał na siłę (zwłaszcza jesli ta druga osoba jest facet, bo w pokoleniu 30+ nadal takie podejscie jest silne). One zwyczajnie moga myslec, ze nie jestes zinteresowany, wiec nie robia kroku naprzód, bo po co sobie psuc przyjaźń i wyjsc na narzucajacą sie babę albo desperatkę. Nie dajesz sygnalów, nie masz odpowiedzi.
    2) Albo się zbierasz tak długo, że Ci te panie zwija sprzed nosa ktos inny, bardziej zdecydowany.
    3) Jeśli masz za duzo tych koleżanek w tym samym czasie to moze się rozmieniasz na drobne? I tez mozesz zostac na lodzie. Plus panie moga myslec, ze skoro sie otaczasz kobietami, to pewnie jestes z tych, którzy wolą byc singlem i Cię mniej "związkowo" postrzegać.
    4) Może masz naprawdę jakis powazny problem (np. jakies wewnętrzne obawy czy ograniczenia). I wtedy najpierw nad tym powinnes popracować. Ja bym wtedy zamiast szukac pani, pomyslała o psychologu. Albo chociaz porozmawiałą z bliskimi osobami, które Cie znaja w realu (moga byc te przyjaciółki) i zapytała co wg nich jest nie tak. Warto miec do tych odpowiedzi dystans i nie wierzyc w nie całkowicie, ale potraktowac jako luźna wskazówkę do pracy nad sobą. I im wiecej odpowiedzi, tym lepiej. Zwróciłabym uwage na to, co jest w nich wspólne, albo na opinie, ktre szczególnei Cię denerwują (bo zazwyczaj ludzie nerwowo reaguja na wytykanie im własnei wad, ktre maja, nawte nieuswiadomionych. To nie jest żelazna reguła, ale mozna traktowac jako wskazówkę).
  • tanebo2.0 23.02.19, 19:34
    Próbowałem na różne sposoby. Na szybko - proponuję kolację i tańce albo tylko piwo - panie chętnie szły, bawiły się ale po wszystkim mówiły że nie jestem w ich typie. Próbowałem powoli. I każde zachowanie romantyczne kończyło się "nie jesteś w moim typie". Chyba tylko macać na siłę w bramie nie próbowałem. Gdy pytałem znajome to mówiły żebym próbował zmienić grupę docelową. Nawet próbować z tymi 60-latkami.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • thea19 23.02.19, 19:54
    no nie.... 60latki? ja bym jednak została przy równolatkach, no chyba, że gustujesz.
  • umi 23.02.19, 20:06
    Macac na siłe to moze sobie daruj. W najlżejszym przypadku dostaniesz w twarz, w najcięższym skonczysz oskarzony o molestowanie big_grin

    Jeszcze raz podtrzymam - coś źle robisz z tymi dziewczynami, albo masz złą grupe docelową. One Ci to zresztą same mówią. Albo za wysoko mierzysz (przepraszam za dosadność, ale owijanie w bawelnę nic Ci da, a tak przynajmniej jest jasno) i musisz zweryfikowac oczekiwania wobec partnerki tym, co Ty oferujesz (nie wiek, nie o panią 60 lat tu chodzi, a inne cechy) albo COŚ robisz źle. I to COŚ to jest pewnie zawsze to samo. A im z jakiegos powodu niezręcznie Ci powiedziec konkret, wiec owijają w bawełnę (w realu ludzie staraja sie nie ranic, na forum, anonimowo łatwej sie pisze, bo jest sie tylko nickiem big_grin).
    Ja Ci tego nie powiem, bo Cię nie znam. Przydałaby Ci się taka przyjaciolka, z którą się nadal przyjaźnisz mimo że nie wyszedł związek. Porozmawiaj szczerze i spytaj, co wg niej jest w Tobie takiego, że odpadaszjako partner. I nie obrazaj sie za szczerosc, bo potem moz bac Ci sie radzic.
    Jesli nie przyjaciółka, to ktos z rodziny, pracy, ktokolwiek, kto moze Cię normalnie zobaczyc i zauwazyc co jest nie tak (dobrze zeby to była osoba płci żenskiej). Albo nawet psycholog.

    Ja to pisze w ciemno, wiec weź na te rady spora poprawkę. Bazuje na tym, co teraz napisałes.

    I takie ogólne rady - podobne przyciąga podobne. Szukaj osoby na twoim poziomie - wyglad, przekonania itd. Może najłatwiej Ci będzie trafić. Warto tez jasno komunikowac swoje oczekiwania, nie udawac kogos kim sie nie jest, bo to wszystko potem wychodzi. I stosowac zasade "nie czyn drugiemu, co tobie niemiłe" wink Sam jestes wierny - szukaj takiej osoby. Lubisz "skoki w bok" - to samo. Nie lubisz byc okłamywany, to nie okłamuj itd... Więcej w ciemno chyba nie umiem doradzić, może coś z tego Ci się przyda.
  • tanebo2.0 23.02.19, 20:25
    Ja już taką rozmowę przeprowadziłem i odpowiedź uzyskałem. Mówiły wprost że powodem jest uroda i mam szukać brzydszej. Dosłownie tak to ujęły.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • umi 23.02.19, 20:29
    Czyli Ty jako facet jestes bardzo przecietny a startowałeś do wybitnych piękności? Pytam poważnie. Jests to w stanie obiektywnie ocenic?
  • umi 23.02.19, 20:29
    *Jesteś
  • tanebo2.0 23.02.19, 20:33
    Jestem. raczej przeciętnych kobiet.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • umi 23.02.19, 20:43
    No to nie w wygladzie lezy przyczyna. Prędzej w charakterze (pań) suspicious W swietle tej wiedzy postawiłabym na jakies przyjaźniejsze dziewczyny wink
  • tanebo2.0 23.02.19, 20:50
    Pięknych kobiet to się boję. A co do kobiet - teraz chyba takie są czasy że 30+ są na sterydach.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • umi 23.02.19, 21:13
    Nie, chyba nie jest tak źle wink Nie mam danych, ale bardziej obstawiałabym jakiś konkretny typ osobowości, na który z różnych względów zwracasz uwagę.
  • tanebo2.0 23.02.19, 21:39
    umi napisała:

    > Nie, chyba nie jest tak źle wink




    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • tanebo2.0 23.02.19, 21:40
    umi napisała:

    > Nie, chyba nie jest tak źle wink




    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.



    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • umi 23.02.19, 21:59
    OK, padłam ze śmiechu big_grin big_grin big_grin Masz potencjał. Szukaj, a znajdziesz i to pisze poważnie. Niezależnie od pewnych trendów kulturowych, większość ludzi obu płci do samotników nie należy. Wreszcie trafisz na właściwą osobę, trzeba tylko pracy i wytrwałości.
  • thea19 23.02.19, 18:56
    a mi nie wyslales a kobieta jestem, tylko wymieniac sie chcesz. ja bym obiektywnie ocenila.
  • wheels.of.fire 23.02.19, 20:27
    Może się boi Ciebie. Mnie nie widząc napisałaś kiedyś, że na pewno źle wyglądam, bo gruby jestem i pryszcze mam.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • thea19 23.02.19, 21:40
    o nadwadze i pryszczach sam pisales
  • no_easy_way_out 22.02.19, 23:33
    a te spoza?
  • tanebo2.0 22.02.19, 23:48
    Te też nie chcą

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • no_easy_way_out 23.02.19, 00:03
    Nie pisze zlosliwie - ale musi byc w Tobie cos zniechecajacego, zeby nie rzec odrzucajacego.
    Obstawiam, ze raczej cos w osobowosci, moze w jezyku ciala.
    Masz jakikolwiek pomysl co by to mogloby byc? Myslales o tym?
  • tanebo2.0 23.02.19, 00:15
    Pytane o to koleżanki odpowiedziały że to kwestia wyglądu.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • beneficia 23.02.19, 00:21
    Przecież normalnie wyglądasz...?
    Co wg nich jest nie tak?
  • tanebo2.0 23.02.19, 00:22
    Twarz

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • beneficia 23.02.19, 02:11
    No to nie wiem jakie masz damskie ytowarzystwo. Wszystkie szukają Misterów Świata równocześnie będąc Miss Universum?
  • tanebo2.0 23.02.19, 07:39
    Jak 99% kobiet...

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • konsta-is-me 25.02.19, 12:09
    Moment, nagle to, jak zwykle, wszystkie kobiety sa, winne a tenebo bez skazy...
    Nie ms takich przypadkow.
    Musisz miec gleboka skaze charakteru i z tego piszesz to szukasz jakiegos nieistniejacego idealu.
    To nie ty "wspsnialomyslnie" zrezygnowales z "idealnego wygladu" i teraz szukasz "TYLKO" - "perfekcyjnej osobowosci?
    Chyba jednak ty.
    Masz niestworzone oczekiwania-przyjmij to do wiadomosci.
    Cos z TOBA jest nie tak, nie ze swiatem.
    I nie wmawiaj sobie i innym, ze baby sa wredne bo chodzi im o wyglad.
    To TY jestes dziwny.
    Sledze twoje wpisy przez iles tam watkow i ewidentnie masz niepoukladane we lbie.
    Taka prawda.
  • tanebo7.0 25.02.19, 12:31
    A ha! Czyli na tinderze charakter widać? Skoro umiem ułożyć sobie stosunki z koleżankami to co jest ze mną nie tak? Dlaczego koleżanki mówią wprost że nie chcą mnie ze wzgledu na wygląd? Kłamią? I co z moimi wymaganiami? Do ładnych nawet nie podchodzę. Kogo mam więc szukać? Kobiety-słonia?
  • beneficia 25.02.19, 13:43
    > zrezygnowales z "idealnego wygladu" i teraz szukasz "TYLKO" - "perfekcyjnej osobowosci?<

    Ja tu nie widzę żadnego "niepoukładania".
    To chyba dobrze, że mało zwraca uwagę na wygląd, i normalne, że szuka kogoś odpowiadającego mu charakterem?
  • wheels.of.fire 23.02.19, 10:50
    A może on ma wieczny, zgryźliwy grymas twarzy, z wypisanym całodobowym niezadowoleniem?

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • tanebo2.0 23.02.19, 10:57
    Nie. Podobno jestem świetnym przyjacielem.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • thea19 23.02.19, 10:46
    nie możesz być brzydszy od mojego brata a on ma żonę i dwoje dzieci. Żona szpetna nie jest. Znam jeszcze jeden przypadek totalnie aseksualnego faceta - brzydki, gruby, leniwy, bez kasy a żonę ma ładną, miłą, inteligentną. Córka, niestety, skóra zdjęta z ojca.
  • tanebo7.0 23.02.19, 10:52
    Mogę. Dowodem jest tinder.
  • thea19 23.02.19, 12:15
    aż niemożliwe. Gdzie Cię mogę zobaczyć?
  • tanebo7.0 23.02.19, 12:21
    Wyslij mi swoje zdjęcie to wyśle moje.
  • thea19 23.02.19, 12:33
    ja meza juz znalazlam, jeszcze nie uciekl.
  • no_easy_way_out 23.02.19, 12:21
    Tez niedowierzam.
    Tanebo - sliczniutki to zapewniam Cie nie jestem. Z reszta kiedys zdaje sie widziales.
    Ale nie powiedzialbym, ze wszystkie kobiety, ktore mnie kiedys tam nie chcialy to tylko i wylacznie z powodu tego jakie mam oblicze.

    Jestem ciekaw, na ile faktycznie to wyglad je zniecheca, a na ile to naprawde nie to, ale to funkcjonuje jako Twoja wymowka, Twoja interpretacja, racjonalizacja.
    Again - nie oceniam. Serio jestem ciekaw.
  • tanebo7.0 23.02.19, 12:37
    A jakie inne powody mogą być na tinderze?
  • no_easy_way_out 23.02.19, 12:57
    Wyslij mi foto.
    Zapewniam Cie, ze bez Twojego wyraznego pozwolenia nie pokaze tego zdjecia nikomu.
    Dzizas, to juz drugi facet, ktorego pytam o zdjecie...
    Sam sobie nie wierze tongue_out
  • tanebo2.0 23.02.19, 14:28
    Wysłałem

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • tanebo2.0 23.02.19, 15:21
    A nie mówiłem!

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • no_easy_way_out 23.02.19, 15:31
    ?
    Ale co?
  • tanebo2.0 23.02.19, 15:38
    Że to kwestia urody.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • wheels.of.fire 23.02.19, 15:55
    On sobie znowu coś wmawia, na wygląd wszystko zwalą i nawet wkłada Ci coś w usta czego nie powiedziałeś żeby sobie wszystko racjonalizować.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • beneficia 23.02.19, 16:52
    Akurat racjonalizacja jest zupełnie normalna. Ludzie lubią mieć poczucie, że zjawiska są logiczne, mają wyraźne przyczyny i przewidywalne skutki.
    Abstrahując, że Tanebo wygląda normalnie, sam pisał, że dziewczyny uważają go za miłego a jego głos za przyjemny, jest niezależny itd.
    Wniosek- szuka tak, żeby na pewno nie znaleźć. Kto się loguje na Tinderze, na bogów.
  • wheels.of.fire 23.02.19, 17:01
    Może uważają za miłego, ale mało męskiego.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • tanebo2.0 23.02.19, 18:15
    Czyli jak mam szukać?

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • beneficia 23.02.19, 18:38
    Może nie szukaj, może samo przyjdzie.
    A źle Ci samemu ze sobą? Lubisz swoje towarzystwo?
  • tanebo2.0 23.02.19, 18:41
    Lubię. W sumie to taki mam zamiar. Seks można dostać za pieniądze.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • black_halo 24.02.19, 15:09
    no_easy_way_out napisał:

    > Tez niedowierzam.
    > Tanebo - sliczniutki to zapewniam Cie nie jestem. Z reszta kiedys zdaje sie wid
    > ziales.
    > Ale nie powiedzialbym, ze wszystkie kobiety, ktore mnie kiedys tam nie chcialy
    > to tylko i wylacznie z powodu tego jakie mam oblicze.
    >
    > Jestem ciekaw, na ile faktycznie to wyglad je zniecheca, a na ile to naprawde n
    > ie to, ale to funkcjonuje jako Twoja wymowka, Twoja interpretacja, racjonalizac
    > ja.
    > Again - nie oceniam. Serio jestem ciekaw.

    No brzydki tez nie jestes. Kobiety tak jak faceci, musza czuc chemie w stosunku do danego faceta. Fizys nie ma az takiego wielkiego znaczenia. Zaczynam twierdzic, ze wszystko zalezy od tych mitycznych fermonow. Spotykasz stu facetow i nic. A potem poznajesz tego sto pierwszego i tego akurat bys chciala i sama nie wiesz dlaczego, chociaz ani specjalnie przystojny, ani bogaty dlugich wlosow nie me tongue_out

    Ludzie w tych czasach nie chca czekac na wlasciwa osobe tylko im sie wydaje, ze jak sie zaloguja na tindera to raz dwa znajda kogos i jakos to sie ulozy. A milosci, pozadania, przyjazni nie da sie wyczarowac na sile, chociaz by czlowiek stanal na rzesach. Na wszystko jest odpowiednia pora.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • tanebo2.0 24.02.19, 18:17
    I ja bym nawet przyklasnął. Tylko jest małe "ale" - tinder. Dlaczego? Bo na nim ocenia się wyłączne wygląd. Tam nie ma opisów. I na tym tinderze konto ma też mój znajomy. Muszę przyznać że jego fizys jest ładniejsze. potwierdzają to również werbalnie wspólne koleżanki. On ma parę co kwadrans. Ja co 15 dni. Powiem więcej. To przekłada się poza tindera. On na dyskotekach oganiał się od lasek. Ja byłem jak arabella. Niewidoczny.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • bistian 24.02.19, 18:24
    tanebo2.0 napisał:

    > Ja byłem jak arabella. Niewidoczny.

    Raczej brzydki, jak Rumburak wink
  • beneficia 24.02.19, 20:07
    Ale wiesz, że większość (80%) ludzi jest przeciętna, więc ocenianie po wyglądzie jest bez sensu? Tzn. można ocenić sam wygląd, a nie człowieka do znajomości.
    Jeśli szukasz związku to nie na Tinderze, a w realu.
  • triss_merigold6 24.02.19, 20:59
    Dla niezbyt atrakcyjnych wizualnie facetów są inne miejsca służące do poznawania kobiet. Wystawiając się na tinderze, sympatii czy w dyskotekach, skazujesz się na brak zainteresowania - wygodną wymówkę, która pozwala samotnie spoczywać na laurach.
  • tanebo2.0 24.02.19, 21:03
    Jakie to miejsca?

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • triss_merigold6 24.02.19, 21:51
    Te miejsca powinieneś był odwiedzać 20 lat temu. Mnóstwo ludzi poznaje partnerów/ki w szkole średniej, na studiach, podczas imprez, koncertów, przez znajomych na domówkach, w klubach tematycznych, w pracy, na wakacjach, podczas wspólnego organizowania czegoś, czyli wszędzie tam, gdzie jest okazja porozmawiać neutralnie i dać się poznać nie tylko od strony estetyczno-fizycznej.
  • tanebo2.0 24.02.19, 21:54
    Mam z tych miejsc sporo przyjaciółek.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • heavy_metal_thunder 25.02.19, 15:24
    Triss, ale każdy jednak czasem lubi poczuć się atrakcyjnym samcem, który niczego nie musi kobiecie udowodniać swoją ciężką pracą np. nad intelektem lub choćby nauką spawania dla lepszych zarobków, tylko po prostu rwie na atrakcyjność i urok osobisty.
  • black_halo 24.02.19, 21:45
    tanebo2.0 napisał:

    > I ja bym nawet przyklasnął. Tylko jest małe "ale" - tinder. Dlaczego? Bo na nim
    > ocenia się wyłączne wygląd. Tam nie ma opisów. I na tym tinderze konto ma też
    > mój znajomy. Muszę przyznać że jego fizys jest ładniejsze. potwierdzają to równ
    > ież werbalnie wspólne koleżanki. On ma parę co kwadrans. Ja co 15 dni. Powiem w
    > ięcej. To przekłada się poza tindera. On na dyskotekach oganiał się od lasek. J
    > a byłem jak arabella. Niewidoczny.
    >

    No i co on ma konkretnie z tego, ze co kwadrans ma pare? Bo skoro nadal ma tam konto to znaczy, ze nadal nie znalazl nikogo na dluzszy, sensowny zwiazek?

    Czlowiek to w gruncie rzeczy zwierze standne i moge uwerzyc, ze komus podoba sie duza ilosc adoratorow ale jednoczesnie prawie kazdy chcialby sie zakochac, ale tak naprawde zakochac. Tak, zeby ziemia sie zatrzesla, tak zeby sie unosic 10 cm nad ziemia z radosci i miec to wszystko to wynika ze szczesliwego zakochania sie. A wiele osob jednak tego nie ma.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • tanebo2.0 24.02.19, 21:54
    To z tego że ma już żonę, poznaną na tinderze.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • black_halo 25.02.19, 14:54
    tanebo2.0 napisał:

    > To z tego że ma już żonę, poznaną na tinderze.
    >
    I nadal siedzi na tinderze?



    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • tanebo7.0 25.02.19, 15:30
    Nie
  • no_easy_way_out 23.02.19, 00:23
    widzialas go?
  • tanebo2.0 23.02.19, 08:21
    Tak

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • greenbutterfly 23.02.19, 18:23
    Tez chce wasze zdjecia zobaczyc, tanebo2.0 i no_easy_way_out wink
  • tanebo2.0 23.02.19, 18:28
    Na mnie się zawiedziesz...

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • no_easy_way_out 25.02.19, 13:45
    A to zalezy od oczekiwan.
    Jezeli zalozy, ze Ty jestes mocno nijaki a ja calkiem calkiem, a potem by zobaczyla dwoch przecietnych facetow - zawiedzie sie na mnie, a bedzie zaskoczona pozytywnie Toba suspicious
  • beneficia 23.02.19, 18:42
    Wyobraźmy sobie, co by było, gdyby wszyscy musieliby mieć zdjęcia profilowe, ha ha, ile pieczołowicie wyrabianych wizerunków ległoby w gruzach 😂
  • triss_merigold6 22.02.19, 20:59
    Będąc bezdzietną panienką, jak również będąc dzieciatą rozwódką, wykluczałam związek z dzieciatym facetem.

    Natomiast w rekreacji fakt posiadania przez pana dzieci czy dziecka zupełnie nie przeszkadzał, pod warunkiem, że o nich nie mówił. Bez zobowiązań to bez zobowiązań, w sam raz na raz czy dwa. Wtedy stan rodzinno-uczuciowy pana był bez znaczenia.
  • no_easy_way_out 23.02.19, 00:10
    >Natomiast w rekreacji fakt posiadania przez pana dzieci czy dziecka zupełnie nie przeszkadzał, pod warunkiem, że o nich nie >mówił. Bez zobowiązań to bez zobowiązań, w sam raz na raz czy dwa.

    Dlatego wpierw sie sprobuje zorientowac, czy jest otwarta zeby tak rekreacyjno-higienicznie czy nie.
    Duzo wskazuje, ze nie bardzo - ale narazie costam pisalismy, rozmawialismy przez telefon - nie widzielismy sie nawet w 4 oczy jeszcze.
    Wiec teraz to skora na niedzwiedziu.
  • aguar 22.02.19, 21:07
    Jak byłam singielką, to mi to nie przeszkadzało. Ważne tylko było, aby status faceta był rzeczywiście: wolny, by nie oszukiwał mnie w tej kwestii. Spotykałam się z kilkoma takimi, którzy mieli jedno dziecko, ale chyba nigdy z kimś, kto miał już więcej. Nie byłam zazdrosna o te dzieci, czas, pieniądze, uwagę, pozytywnie odbierałam dbanie o dzieci.
    Za to teraz z wiekiem i po różnych doświadczeniach życiowych trochę mi się odmieniło, to znaczy doceniam, że mój mąż ma dziecko tylko ze mnąsmile Bo teraz byłoby mi z tym trudno, gdyby część pieniędzy i czasu, która jest dla naszej rodziny była przeznaczona dla kogoś innego. Ale może gdybyśmy byli bogatsi, a ja zdrowa, to bym tak na to nie patrzyła...
  • ichi51e 22.02.19, 21:13
    nie dyskryminuje dzieciatego w takim przypadku

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • jola-kotka 22.02.19, 21:16
    Co ma przeszlosc pana do niezobowiazujacego romansu. Czyli jednak nie taki niezobowiazujacy?
  • milva24 22.02.19, 21:53
    W życiu nie miałam niezobowiązującego romansu więc nie.
  • znowu.to.samo 23.02.19, 00:09
    To tak jak ja. Jakoś nigdy nie interesowało mnie pokazywanie gonad mało znanym gościom

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • ficus_carica 23.02.19, 15:50
    A dobrze znanym gościom pokazujesz jajniki?

    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • wheels.of.fire 23.02.19, 15:56
    A Ty ironizujesz z taką złośliwością, bo pewnie sama spałaś z kim popadnie.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • ficus_carica 23.02.19, 16:06
    Mogę cię zapewnić, że moich jajników na żywo nie widział nikt 😜

    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • wheels.of.fire 23.02.19, 16:29
    Ktoś użył swoistej przenośni, a Ty się go czepiasz. Złośliwość w stosunku do ludzi nikomu na zdrowie nie wyszła.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • pani_tau 24.02.19, 07:18
    ficus_carica napisał(a):

    > Mogę cię zapewnić, że moich jajników na żywo nie widział nikt 😜
    >
    Nigdy nie robiłaś USG jajników? To zupełnie jak Kora. Radzę robić od czasu do czasu.
  • ficus_carica 24.02.19, 08:01
    A rozumiesz sformułowanie 'na zywo' ?

    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • znowu.to.samo 25.02.19, 12:15
    Ok, dzięki ematce dowiedziałam że użyłam złego słowa big_grin
    A "świecenie waginą" przed mało znajomym facetem przekonuje cię???

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • princesswhitewolf 22.02.19, 22:28
    >zieciatym, ale NIE zonatym, nie mieszkajacym z zadna kobieta.

    Czy fakt, swiadomosc, ze pan jest tata, mialoby jakies znaczenie dla Was?

    tak. pozytywne. Wolalabym romans ( zobowiazujacy) z dzieciatym i dojrzalym spolecznie facetem. Zakladajac ze wolny oczywiscie. Tez przy zalozeniu, ze on sie zajmuje tymi dziecmi i do nich chodzi, uczestniczy w ich zyciu. Kijem bym nie ruszyla alimenciarza albo takiego co zaniedbuje dzieci i nie widuje sie i nie pomaga w ich wychowaniu. A won mi z takim talatajstwem.
  • princesswhitewolf 22.02.19, 22:31
    dodam ze z 12 lat temu mialam zwiazek z facetem ktorego wrecz wolami wypychalam aby poszedl do swoich corek. A ten nie, bo sie znow z ex- poklocil. Boziu co ja sie nameczylam by go w weekendy wypchnac do tych dzieci. Jak sie rozstalismy to przez wiele lat corek nie widzial. Beznadziejny
  • beneficia 22.02.19, 23:04
    Jeśli niezobowiazujący romans to dzieci bez znaczenia.
    Ale może Twoja znajoma myśli o czymś poważniejszym, skoro dzieci jej przeszkadzają.
  • no_easy_way_out 22.02.19, 23:35
    >Ale może Twoja znajoma myśli o czymś poważniejszym, skoro dzieci jej przeszkadzają.

    Raczej tak.
    Ale a nuz rozwazy cos mniej na serio?
  • beneficia 22.02.19, 23:46
    No nie wiem, raczej rozważa się czy coś bardziej serio. Jeśli ona szuka faceta przez net i od razu mówi, że dzieci nie, to pewnie ma jakieś plany.
    Jeśli jesteś atrakcyjny, to jej powiedz o dziecku i może zechce parę razy pójść z Tobą do łóżka, czekając na kogoś odpowiadającego jej wymaganiom.
  • wheels.of.fire 23.02.19, 08:49
    Oooooo! Takie są najlepsze! Szukają "na poważnie" i czekają na wielką miłość, ale przez ten czas bzykają się dla sportu. Poszedłbym z taką na randkę, nie wiedząc że dzień wcześniej robiła komuś loda lub lizała mu odbyt i pocałowałbym się z nią. Fuj. Brzydzę się takich.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • tanebo7.0 23.02.19, 08:52
    Przebiles się właśnie przez poziom mułu.
  • wheels.of.fire 23.02.19, 09:02
    Czyli Ty byś poszedł na randkę z kobietą, która dzień wcześniej z innym baraszkowała i piła jego nasienie big_grin

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • beneficia 23.02.19, 09:43
    Omg, pomyślałeś o godzinie 9.02 o PICIU nasienia, to trochę za dużo dla mnie.
    P.S.W jakimś filmie (Ojciec chrzestny?) facet nie uprawia z żoną seksu oralnego bo ona "całuje jego dzieci na dobranoc".
  • tanebo7.0 23.02.19, 09:58
    Raczej w depresji gangstera.
  • black_magic_women 23.02.19, 16:20
    tanebo7.0 napisał:

    > Raczej w depresji gangstera.

    dokładnie tu!
  • wheels.of.fire 23.02.19, 10:54
    Najbardziej nie znoszę takiego podejścia jak ma Dziennik Niecodziennik: bez związku to bzyknę się z największym i najbardziej prostackim i pustym oraz próżnym prymitywem, jeśli jest ładny. Mnie by takie podejście u kobiety skutecznie by mi ją obrzydzało, jako zbrukaną i znikającą się do poziomu chamów poprzez wymienianie z nimi płynów ustrojowych.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • ficus_carica 23.02.19, 15:52
    Weź już nie filozofuj, bo ciebie żadna nie chce i nie będzie chciała.

    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • wheels.of.fire 23.02.19, 15:57
    Już mnie jedna chciała i do tego nawet ładna była.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • ficus_carica 23.02.19, 16:10
    To ta, w obecności której skończyłeś zanim wlożyłeś? Przeciez ci przyprawiła poroże, co mnie z resztą nie dziwi.

    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • wheels.of.fire 23.02.19, 16:31
    Przyprawiła, bo to zła kobieta była, ale od czegoś trzeba zacząć. Przynajmniej dobrze nago wyglądała. Wtedy. Bo teraz już może mieć np. obwisłe cycki, parę lat minęło.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • ficus_carica 23.02.19, 16:48
    Założę się, że nawet jeśli ma obwisłe cycki, to ma również życie seksualne. A ty nie 🤣

    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • wheels.of.fire 23.02.19, 17:03
    To niech ma, może to jakiś totalny gołodupiec i do tego brzydszy ode mnie :p życie seksualne jest atrakcyjne jak się ma je z kimś atrakcyjnym, a nie np. z rozdartą, agresywną babą z KODu.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • ficus_carica 23.02.19, 18:18
    Każdy, nawet totalny golodupiec jest od ciebie lepszy w te klocki, więc dziewczyna i tak jest na wygranej pozycji 😃

    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • wheels.of.fire 23.02.19, 18:25
    Jakby bycie w łóżku było najważniejsze. Kasa się liczy, kasa. A i ona z totalnie brzydkim by nie wytrzymała długo, dla niej ważne było pożądanie, mała estetyka z niej była.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • beneficia 23.02.19, 18:46
    >Kasa się liczy, kasa<

    Głupstwa piszesz, jakby tak było, to bym się nie rozwiodła. Są rzeczy droższe pieniędzy.
  • heavy_metal_thunder 25.02.19, 15:38
    Ale facet bez pieniędzy jest dla kobiet bezwartościowy.
  • black_halo 24.02.19, 14:55
    wheels.of.fire napisał:

    > Czyli Ty byś poszedł na randkę z kobietą, która dzień wcześniej z innym baraszk
    > owała i piła jego nasienie big_grin
    >

    Jozek, wez cos ze soba zrob bo to juz naprawde przechodzi ludzkie pojecie co za glupoty wypisujesz. Kobieta ma prawo sie spotykac, poznwac ludzi i nawet lizac dupe facetowi, jesli tylko sprawia jej to przyjemnosc i ma na to ochote. No i oczywiscie jesli ten facet ma na to ochote bo inaczej to gwalt.

    Natomiast szczerze - zamiast zawracac sobie glowe tym, co potencjalna partnerka mogla robic 3 dni przed poznaniem ciebie, idz i pobiegac - oczyscisz umysl z tego negatywizmu i moze nawet kogos fajnego poznasz w parku. Od siedzenia na ematce i uzalania sie nad soba i rozwiazloscia kobiet - nic sie w Twoim zyciu nie zmieni.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • heavy_metal_thunder 25.02.19, 14:55
    Nie mam obowiązku dostosowywania się do wszechobecnej zgnilizny moralnej. To by była pewna słabość i rezygnacja z wyznawanych wartości. Dla mnie dziewczęcość to pewna delikatności, pewne wypieki na twarzy i zawstydzenie. Problemy z utrzymaniem bielizny na sobie dla mnie się w to nie wliczają. Mam swój pewien archetyp szlachetnej kobiecości i uprawianie przygodnego seksu do tego zbioru danych nie przynależy.
  • black_halo 25.02.19, 18:24
    heavy_metal_thunder napisał:

    > Nie mam obowiązku dostosowywania się do wszechobecnej zgnilizny moralnej. To by
    > była pewna słabość i rezygnacja z wyznawanych wartości. Dla mnie dziewczęcość
    > to pewna delikatności, pewne wypieki na twarzy i zawstydzenie. Problemy z utrzy
    > maniem bielizny na sobie dla mnie się w to nie wliczają. Mam swój pewien archet
    > yp szlachetnej kobiecości i uprawianie przygodnego seksu do tego zbioru danych
    > nie przynależy.

    OJP. Wypieki na twarzy? Zawstydzenie? Że co? Że nagiego faceta zobaczyła? Czy ma ze wstydu uprawiać seks tylko po ciemku, pod kołdrą i tylko w pozycji klasycznej, z brzydkim i obleśnym facetem bo inaczej to zgnilizna moralna?

    Natychmiast zmień nick bo nie zasłużyłeś na "heavy metal thunder".

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • heavy_metal_thunder 25.02.19, 19:23
    Rozumiem, że maruda nigdy nie zasłuży na taki nick? tongue_out
  • beneficia 25.02.19, 19:31
    O, masz dystans do siebie, fajnie☺
  • heavy_metal_thunder 25.02.19, 23:17
    Mam duży dystans do siebie i lubię się z samego siebie śmiać smile
  • black_halo 25.02.19, 21:46
    heavy_metal_thunder napisał:

    > Rozumiem, że maruda nigdy nie zasłuży na taki nick? tongue_out

    Nie. Przywlaszczyles sobie nick, ktory nalezy sie naprawde fajnym ludziom, ktorzy sie nad soba uzalaja. Masz wiec dwa wyjscia: albo zmienisz nick albo sie ogarniesz i zaczniesz byc tym "heavy metal thunder" bo mam prawdziwy dysonans pozanwczy aktualnie.

    Oficjalnie zglaszam prosbe do moderacji o zmiane nicka jozka na "emo_metal_whiner".

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • heavy_metal_thunder 25.02.19, 23:18
    pani prezes, melduję przystąpienie do wykonania zadania big_grin
  • black_halo 26.02.19, 00:12
    heavy_metal_thunder napisał:

    > pani prezes, melduję przystąpienie do wykonania zadania big_grin

    Już obiecywałeś w mailu, że przestaniesz 😋


    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • drinkit 22.02.19, 23:59
    No bez jaj, jakie to ma znaczenie w grupie wiekowej 30++ i w górę? Wiekszosc jest dzieciata
  • boogiecat 23.02.19, 00:31
    Jestem dokladnie tego samego zdania, pytanie wogole by u mnie nie zaistnialo, tym bardziej w wypadku niezobowiazujacych spotkan, dlaczego ktos mialby oczekiwac ze nie masz dzieci, jezeli i tak nie chce z toba zycia dzielic tylko troche sie rozerwac?
    Zadaj lepiej to drugie pytanie, bedzie ciekawiej

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • princesswhitewolf 23.02.19, 01:48
    Całkowicid sie zgadzam. dodatkowo uwazam ze to jakies odrealnione rozkimniania z tymi dziecmi. W tym wieku facet ktory jest kawalerem ma duza mozliwosc na bycie odpadem atomowym
  • saskia44 23.02.19, 06:53
    W tym wieku to 99% wolnych facetow to odpady atomowe do niczego wiecej sie nie nadaja jak tylko do niezobowiazujacej przelotnej znajomosci.
  • claudel6 23.02.19, 00:42
    nie byłby to na pewno faktor odstraszający. ale gdyby miał dzieci, decydującym kryterium oceny byłoby to, gdzie one się plasują w jego hierarchii ważności.
  • claudel6 23.02.19, 00:44
    (tzn mam nadzieję, że nie muszę wyjaśniać jaka tu byłaby korelacja)
  • mrs.solis 23.02.19, 01:38
    Moge sobie tylko wyobrazic, ze ja nie jestem sama i potrzebuje niezobowiazujacego romansu, wtedy brak zony bylby wiekszym problemem niz dzieci.
  • konsta-is-me 23.02.19, 02:23
    Nie obchodzi mnie to.
    Nie wzrusza mnie to, jak niektore forumki (i skad zalozenie ze jest dobrym tatusiem?)
    Na minus tez nie dziala.
    Po prostu mnie to nie interesuje.
    Jakby zaczal sie szeroko rozwodzic historyjkami o dzieciatkach, pewnie bym uciekla (z nudow).
  • saskia44 23.02.19, 07:07
    konsta-is-me napisała:

    i skad zalozenie ze jest dobrym tatusiem?

    No wlasnie. Tak wiele napisalo jaki to plus ze facet ma dzieci i zalozyla ze jest dobrym ojcem. Ekhm, a skad ta pewnosc? Jesli facet jest dzieciaty i wolny (zakladajac ze te dzieci sa maloletnie) to dla mnie sygnal ze z nim nie jest ok. bo przyzwoity facet dolozy wszelkich staran zeby utrzymac zwiazek. A kobiety zazwyczaj nie pozbywaja sie dobrych partnerow, gorzej wiele kobiet pozostaje w zwiazku z nawet bardzo srednimi. Poza tym juz widze chetne ktore sa szczesliwe gdy ich facet przyprowadza na randki swoje dzieci albo maja limitowany czas na spotkania czyli tylko gdy akurat nie ma dzieci. Nawet jesli tylko o bzykanie chodzi to moze byc irytujace.


    > Jakby zaczal sie szeroko rozwodzic historyjkami o dzieciatkach, pewnie bym ucie
    > kla (z nudow).

    Hahaha, zeby tylko historyjki.
  • eliszka25 23.02.19, 10:14
    saskia44 napisał(a):

    >
    > No wlasnie. Tak wiele napisalo jaki to plus ze facet ma dzieci i zalozyla ze j
    > est dobrym ojcem. Ekhm, a skad ta pewnosc?

    Zakładanie tego z automatu jest błędem, ale jeśli facet już na początku wspomina o dziecku, to raczej dlatego, że jest ono nadal obecne w jego życiu. Jak by miał byłą żonę i „byle dzieci”, którymi się nie interesuje, to raczej nie widziałby też potrzeby, żeby o nich wspominać.

    Jesli facet jest dzieciaty i wolny (
    > zakladajac ze te dzieci sa maloletnie) to dla mnie sygnal ze z nim nie jest ok.
    > bo przyzwoity facet dolozy wszelkich staran zeby utrzymac zwiazek. A kobiety z
    > azwyczaj nie pozbywaja sie dobrych partnerow

    A jeśli to kobieta była złą partnerką? Przecież związki nie rozpadają się wyłącznie z winy facetów. Walczyć o związek jak najbardziej, ale nie za wszelką cenę. Co niby ma zrobić facet, gdy matka jego dziecka wyprowadza się do innego faceta? Jechać za nią i zaproponować trójkąt? I nie, kobiety nie odchodzą wyłącznie od partnerów z którymi coś jest nie tak. Znam takie, które zmieniały sobie na znacznie gorszych.
  • saskia44 23.02.19, 12:03
    eliszka25 napisała:


    > Zakładanie tego z automatu jest błędem, ale jeśli facet już na początku wspomin a o dziecku, to raczej dlatego, że jest ono nadal obecne w jego życiu.

    Dziecko nigdy nie znika, tyle ze sa faceci ktorzy dzieci porzucaja. Jak by nie patrzec facet majacy dziecko (nieletnie) a nie bedacy w zwiazku z jego matka jest sygnalem ostrzegawczym.

    Jak by miał byłą żonę i „byle dzieci”, którymi się nie interesuje, to raczej nie widzia
    > łby też potrzeby, żeby o nich wspominać.

    Mnostwo facetow nie wspomina byle miec bzykanko.


    > A jeśli to kobieta była złą partnerką?

    Ah, wiadomo ze to zla kobieta byla.

    Walczyć o związek jak najbardziej, ale nie za wszelką cenę.

    Problem w tym ze wielu facetow nie robi tego w ogole, a szuka nowej partnerki.

    Co niby ma zrobić facet, gdy matka jego dziecka wyprowadza się do innego face
    > ta?

    Tiaaa, wyprowadza sie bez powodu. Kobiety zwlaszcza gdy sa dzieci nie odchodza ot tak bez powodu. Ja (nie majac dzieci) odeszlam kiedys od faceta i wiele osob zapewne uznalo mnie za ta zla, a powody mialam.
  • wheels.of.fire 23.02.19, 12:21
    Walczyć o związek, gdy kobieta skoczyła w bok? Jedynym honorowym wyjściem jest rozwód. Twardzi mężczyźni nie przebaczają zdrady, tak jak nie przebacza jej prawdziwa mafia lub gang motocyklowy.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • eliszka25 23.02.19, 13:11
    Związki rozpadają się z różnych powodów, ale zdradzają zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Rozumiem, że jeśli to mąż zdradzi żonę i się wyprowadzi do kochanki, to z ową żoną było coś nie tak? Bo ja właśnie o takim przypadku piszę, tylko to pani zdradziła pana i wolała zamieszkać z kochankiem. Powód był taki, że pani tak intensywnie pisała pracę doktorską, że jej wyszło z tego dziecko z promotorem. Jak by mąż zdradzał żonę i strzelił sobie dziecko z kochanką, to założę się, że pewnie żadna ematka nie napisałaby tej źonie, że to z nią było coś nie tak i biedny miś musiał przez nią szukać pocieszenia u innej. Ja też bym tej żonie tego nie napisała. Natomiast jeśli to żona zdradza męża i wychodzi z tego dziecko z kochankiem, a żona ostatecznie wyprowadza się do nowego pana, to winny jest mąż, bo z pewnością to z nim było coś nie tak? Ciekawa logika, nie powiem.
  • saskia44 23.02.19, 13:20
    Kobiety i mezczyzni roznia sie mentalnoscia, konstrukcja psychiczna, dlatego jest roznica w powodach i mechanizmach postepowania.
  • eliszka25 23.02.19, 13:24
    Acha, czyli jak zdradzi mąż, to wina męża, a jak zdradzi żona, to też wina męża. No można sobie tłumaczyć i tak 😂
  • saskia44 23.02.19, 13:32
    A mozna sobie tlumaczyc ze partner z odzysku jest wspanialy a zla kobieta go nie chciala.
  • eliszka25 23.02.19, 13:55
    Ja niczego nie muszę sobie tłumaczyć. Mój mąż jest świetnym mężem i ojcem dla wszystkich swoich dzieci. Powodem rozstania było to, że jego partnerka odeszła do innego faceta, z którym zdradziła ojca swojego dziecka. Co tu tłumaczyć? Rozumiem, że mój mąż miał w tej sytuacji wstąpić do klasztoru? Czy wprowadzić się na trzeciego do nowej rodziny swojej byłej? Próby ratowania związku były, włącznie z przeprowadzeniem się z całą rodziną z dała od kochanka, ale nie pomogło. Mógł ją jeszcze przywiązać do kaloryfera, ale jakoś nie próbował. Stosunki z matką swojego dziecka zawsze miał dobre, rozstali się kulturalnie i nie raz pomagaliśmy sobie wzajemnie w różnych sytuacjach przez te wszystkie lata. Ja do ex męża żadnych pretensji nie mam. Mojego męża poznałam, gdy ona już od dłuższego czasu mieszkała z nowym facetem, więc nigdy nie byłyśmy dla siebie konkurencją ani wrogami. Na moją decyzję o związku z tym właśnie facetem miało wpływ również to, jakie na stosunki ze swoją byłą i z dzieckiem. Nigdy nie związałabym się z facetem, który olał dziecko i niszczy jego matkę czy kombinuje, jak by tu nie płacić lub płacić śmieszne grosze.
  • wheels.of.fire 23.02.19, 16:32
    Twój mąż

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • wheels.of.fire 23.02.19, 16:33
    Twój mąż serio próbował walczyć o żonę, która go zdradziła? Po co? Takiej to można w twarz napluć, a nie próbować o nią walczyć.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • eliszka25 23.02.19, 20:28
    Nie byli małżeństwem, ale to w sumie bez znaczenia. Próbował ratować związek ze względu na dziecko,
  • wheels.of.fire 23.02.19, 20:33
    Podziwiam, bo jak ja zostałem zdradzony to tylko myślałem o ukamienowaniu jej.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • anorektycznazdzira 23.02.19, 07:32
    Nie, nie miałoby znaczenia ani na plus, ani na minus. Ogólna charakterystyka facetawink czyli w zakresie cech fizycznych i demonstrowanego charakteru byłaby decydująca. Oczywiście liczyłabym się z tym, że ewentualne przekształcenie romansu w trwalszą relację byłoby większym wyzwaniem nić w wypadku całkowicie wolnego faceta- ale pokaż mi całkowicie wolnego faceta w odpowiednim wieku, który nie ma poważniejszych felerów psychicznychtongue_out

    --
    'Bóg zapłać, pradawni bogowie!' by król Julian
  • eliszka25 23.02.19, 09:59
    Spotkałam się niezobowiązująco z dzieciatym. Ogólnie historia podobna do twojej, bo poznaliśmy się przez internet i do momentu pierwszego spotkania nie wiedzieliśmy nawet, jak wyglądamy. Umowa była taka, że w najgorszym razie pójdziemy się razem upić i na tym zakończymy znajomość. Nie musieliśmy się upijać, randka się udała, ale właśnie na tym pierwszym spotkaniu dowiedziałam się o dziecku. Decyzja o kontynuowaniu znajomości lub też nie należała do mnie. Postanowiłam więc, że nie skreślam z automatu i możemy spróbować. Próba wypadła na tyle dobrze, że od 15 lat jesteśmy małżeństwem, a tamto dziecko stało się częścią naszej rodziny.

    Nie oszukuj i powiedz o dziecku od razu. Gdybym dowiedziała się dopiero kilka miesięcy później, to zakończyłabym znajomość.
  • bazia8 23.02.19, 10:09
    No Easy, trochę nas tu podpusciles. Bo tak: dziewczyna z portalu dość wyraźnie napisała, czego oczekuje - a nie był to portal typu Tinder (choć akurat w jego polskiej wersji kobiety 35+, te po dłuższych, nieudanych związkach także szukają czegoś na dłużej), więc zakładam, że jej nie chodzi o "niezobowiązujący romans".
    Pomyśl: może być tak, że dziewczyna się zakocha i bęc powie, że chce z Tobą być bez względu na wszystko.
    Ty -nie masz wyboru i mówisz o dziecku. Ona tym wyznaniem dostaje w pysk.
    Zrobisz jej krzywdę.
    Spotkaj się, ale wyraźnie powiedz, że nie jesteś gotowy na związek/ ona może to odebrać jako przekomarzanie się i chęć zaopiekowania się poharatanym facetem jeszcze wzrośnie / ale jeśli zauważysz, że idzie to w złym kierunku, czyli dziewczyna nie traktuje tego lekko i rozrywkowo to wycofaj się.

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • saskia44 23.02.19, 12:08
    Spotkaj się, ale wyraźnie powiedz, że nie jesteś gotowy na związek/ ona może to odebrać jako przekomarzanie się i chęć zaopiekowania się poharatanym facetem jeszcze wzrośnie / ale jeśli zauważysz, że idzie to w złym kierunku, czyli dziewczyna nie traktuje tego lekko i rozrywkowo to wycofaj się.

    ??? Radzisz mu zeby ja oklamal? Ma jej powiedziec ze nie jest gotowy? Jesli nie jest to w jakim celu w ogole sie odzywa do kogos kto zwiazkiem jest zainteresowany? A z tym zaopiekowaniem sie biednym misiem to w ogole o co chodzi?
  • no_easy_way_out 23.02.19, 13:18
    >No Easy, trochę nas tu podpusciles. Bo tak: dziewczyna z portalu dość wyraźnie napisała, czego oczekuje
    >więc zakładam, że jej nie chodzi o "niezobowiązujący romans".

    Bazia,
    To prawdpodobne, ze nie.
    Ale powiem Ci, ze z doswiadczenia mojego ale tez przede wszystkim dwoch znajomych z pracy, z tym to nigdy nie wiadomo.
    Niektore pisza, ze chodzi im tylko o powazny zwiazek, i faktycznie tak wlasnie jest.
    Inne tez pisza, ze chodzi im tylko o powazny zwiazek, a w praktyce nie maja nic przeciwko "zabawieniu sie". I staje sie to dosc jasne po pierwszy paru spotkaniach ,nieraz juz przy pierwszym.
    Kobiety generalnie niechetnie "chwala sie", ze sumie tak niezobowiazujaco tez by sie pospotykaly A szereg przyczyn to osobny temat, nie bede tu teraz wnikal.

    Porownanie: wiem, ze relacje pracodawca - pracobiorca to cos jednak innego, ale sa podobienstwa.
    Pracodawca zglasza popyt na pracownika.
    Zyczy sobie A, B, C, D, E i F.
    Rzadko potencjalny pracownik spelnia wszystkie kryteria. Jesli nie spelnia zadnego, albo tylko jedno - to faktycznie razej nie ma o czym gadac.
    Ale jesli kryterium F to nie wiem, 10-letnie doswiadczenie w przemysle motoryzacyjnym, a kandydat ma doswiadczenia 7 lat, w przymysle zwiazanym z automatyka, ale nie doslownie motoryzacja (jakies turbosprezarki moze na przyklad?), a poza tym pracodawca i pracobiorca sobie spasowali - to warto probowac.
    Malo tego - "aplikujacym" jest niby pracownik, ale przeciez nie jest powiedziane, ze jak pozna warunki pracodawcy blizej, ze bedzie praca u niego zainteresowany. No ale zeby dojsc do tego etapu, musi wpierw "sprzedac" siebie, zainteresowac wystarczajaco pracodawce.

    Tu cos w tym stylu jest.
  • bazia8 23.02.19, 14:32
    Jasne, rozumiem. ja akurat komunikuje dość jasno te kwestie smile istotne, ze nie zamierzasz niczego zataić. Powodzenia!

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • saskia44 23.02.19, 15:45
    Nie zamierza ale juz to zrobil.
  • black_halo 23.02.19, 11:06
    no_easy_way_out napisał:

    > Dzieciatym, ale NIE zonatym, nie mieszkajacym z zadna kobieta.
    >
    > Czy fakt, swiadomosc, ze pan jest tata, mialoby jakies znaczenie dla Was?
    > W razie takiego niezobowiazujacego spotykania sie.
    > Jakis hamulec, cos a la hamulec, lampka 'ostroznosc' czy bez znaczenia? a moze
    > wrecz afrodyzjak jakis (?) ?
    >
    > Pytanie do tych, ktore sa same, albo potrafia sobie wyobrazic ze sa same, albo
    > nie przeszkadza im to ze nie sa same. No w kazdym razie nie chodzi mi tu o rozm
    > kinianie w detalach Waszego biezacego statusu, co o Wasze podejscie.
    >

    Nieobowiazujacy romans w sensie jednonocne grzmocenie do upadlego a potem o sobie zapominamy? Nie ma znaczenia. Spotykamy sie od czasu do czasu na bzykanko? Nie ma wiekszego znaczenia ale musialabym juz brac pod uwage, ze ja moge miec ochote na weekend w lozku a on bedzie musial sie zajac dzieckiem.

    Na dluzszy zwiazek - to zalezy jaki to jest facet. Ogolnie wiadomo, ze facet na jedna noc ma miec dlugi wlosy (w moim przypadku) i dobrze bzykac. Na dluzszy zwiazek to musze sie zakochac.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • wheels.of.fire 23.02.19, 11:14
    To Rób Halford odpadły bo jest łysy? big_grin nie ważne, że bóg metalu? wink

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • wheels.of.fire 23.02.19, 11:31
    I jeszcze jedno Black. Ja Cię zawsze ceniłem za to, że nigdy się nie zbrukałaś jednonocnymi wyskokami. Jednak jak Ci się taki trafi po rozwodzie, to nie będzie to tak rażące jak u świeżo upieczonej absolwentki liceum. Kobieta po rozwodzie nie musi być niewinna. Gorsze by bo jakby rozwód był wynikiem jej romansu. Kobiety, które miały romans na boku zwykle psują się na gorsze, stają się wyrafinowane, zimne i cwane. Empatia w nich ginie. Nie są w ogóle dziewczęce.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • thea19 23.02.19, 12:05
    dorosła kobieta nie ma być dziewczęca tylko dorosła
  • wheels.of.fire 23.02.19, 12:12
    A ja to lubię, jak kobieta jest studentką o dziewczęcym uroku.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • boogiecat 23.02.19, 12:20
    Boze to zeby sie joziowi podobac to jeszcze trzeba po uniwersytetach latac, po bibliotekach😁 ty masz bardzo slabe wyobrazenie o tym, jak sie zachowuja te twoje dziewczece studentki, skonczyly sie lata 90te jozefie a wraz z nimi festiwale z wyborami najmilszej studentki niezbrukanej nieczystymi penisami i nielizacej odbytow meskich ( skad ci wogole to wszystko przychodzi do glowy?😃)


    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • wheels.of.fire 23.02.19, 12:27
    A Ty z kolei żyjesz w przeświadczeniu, że teraz to same miłośniczki niezobowiązującego seksu z imprezowymi ćpunami i nie ma już dziewczyn ciepłych, z wartościami.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • wheels.of.fire 23.02.19, 12:28
    Nie mówię o byciu szlachetnym jak Jan Olszewski, bo tacy ludzie to rzadkie jednostki. Z Janem Olszewskim odeszła jakaś cząstka mojego świata, świata ludzi z przedwojennymi zasadami.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • boogiecat 23.02.19, 13:57
    Ja nic takiego nie uwazam, tylko poleciales takim durnym stereotypem czystej dziewczecej studentki, ze az mi sie ciebie zal zrobilo, wiec ci tlumacze
    A cieple, wartosciowe dziewczyny i kobiety jak najbardziej istnieja, ale po pierwsze nie zawsze sa studentkami, po drugie nie zawsze sa dziewczece
    Bo ty widzisz, tak gadasz, ze cenisz wartosci u kobiety, ale to co naprawde cenisz, to zeby byla taka troche bardziej poddancza (twoje znaczenie slowa ciepla) i troche glupsza od ciebie ( co koliduje ze studiami znowuz), a glownie zeby byla sliczniutka z waska cipka, wiec sie te twoje marzenia kupy nie trzymaja, bo to zadne wartosci

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • wheels.of.fire 23.02.19, 14:28
    Jeśli "wąskość" rozumiesz jako "przebieg", to świadczy to o podejściu do seksu i ma to wpływ na charakter. Ma prawo budzić też niechęć taka, która jako singielka lizała tyłek koledze od seksu big_grin

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • ficus_carica 23.02.19, 15:57
    > troche glupsza od ciebie

    No to już wiadomo dlaczego jozek nigdy nie będzie miał kobiety. Ani nawet chomika 😃

    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • thea19 23.02.19, 12:28
    Nie za stary jestes na studentki?
  • wheels.of.fire 23.02.19, 12:36
    Teraz niestety trochę tak, ale tak z 5 lat młodszą to bym chciał. Rówieśniczki po 30 partnerach seksualnych to raczej nie dla mnie :p

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • wheels.of.fire 23.02.19, 12:59
    A rozdarte, agresywne baby z KODu to nie są ani dziewczęce ani kobiece.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • riki_i 23.02.19, 12:32
    wheels.of.fire napisał:

    > A ja to lubię, jak kobieta jest studentką o dziewczęcym uroku.

    No ale taka "studentka o dziewczęcym uroku" rzadko szuka uduchowionego romantyka.
  • no_easy_way_out 23.02.19, 12:18
    Poniewaz to Jozek, to zaznaczam, ze jego myslenie rzadzi sie swoimi prawami.
    Ale ja odkad pamietam probuje wejsc w jego buty i zrozumiec jego tok myslenia.
    Wiedac to co wiem obstawiam, mysle, ze chodzi mu o cechy, ktore ceni o kobiety. Kojarza mu sie z pozytywna kobiecoscia.

    Taki odpowiednik u faceta nie wiem, zaradnosci, brania na klate problemow, braku wiekszych kompleksow, nie szlochania, opanowania. Wtedy uznany bedzie za meskiego.
    On uznaje kobiete za kobieca jesli - i tu miedzy innymi -nie odda sie pierszemu lepszemu, ktorego Jozek uwaza za prymitywa.
    Te "ceche", czesc hierarchii wartosci nazwal dziewczeca.
    Jozek - popraw mnie jesli Cie zle interpretuje.
  • wheels.of.fire 23.02.19, 12:24
    Coś w tym, wyczułeś mnie. Wrażliwy jesteś. mam nadzieję, że nie jesteś kryptociotą wink
    Taki żart big_grin możesz mi nawet w mordę dać kiedyś, zasłużyłem, nazwanie kogoś gejem to zniewaga jakby nie patrzeć.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • no_easy_way_out 23.02.19, 12:38
    Tos dorzucil do kolekcji. Bylo ze odpad atomowy, bylem trollem (jak chyba kazdy), bawidamkiem, "czyms", incelem, i wiele innych. Teraz "kryptociota". Whatever ;>
    Bo ja wiem czy wyczulem.
    Po prostu czytam co piszesz, co inni pisza. W niektorych rzeczach jestes konsekwentny i niewazne jak sie zgadzam albo i nie (np. w ogole mi nie po drodze z Twoim podejsciem do imigrantow) - trzyma sie to kupy.
    I tylko przedstawiam Twoja racjonalizacje okiem obserwatora.
    Nic wiecej.
  • wheels.of.fire 23.02.19, 12:52
    Tak, wydajesz się bardzo dobrym obserwatorem i pomocną osobą. Masz chyba analityczny umysł.

    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • black_halo 24.02.19, 14:59
    wheels.of.fire napisał:

    > I jeszcze jedno Black. Ja Cię zawsze ceniłem za to, że nigdy się nie zbrukałaś
    > jednonocnymi wyskokami. Jednak jak Ci się taki trafi po rozwodzie, to nie będzi
    > e to tak rażące jak u świeżo upieczonej absolwentki liceum. Kobieta po rozwodzi
    > e nie musi być niewinna. Gorsze by bo jakby rozwód był wynikiem jej romansu. Ko
    > biety, które miały romans na boku zwykle psują się na gorsze, stają się wyrafin
    > owane, zimne i cwane. Empatia w nich ginie. Nie są w ogóle dziewczęce.
    >

    Jozek, jak nie przestaniesz to Cie naprawde wygasze.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • heavy_metal_thunder 25.02.19, 19:38
    I stracisz w koncu cierpliwość :p spokojnie, miałem gorszy dzień i czułem się samotny, jutro powinno wrócić do normy, dzisiaj jeszcze pojęcze smile od jutra zamierzam ćwiczyć boksowanie... totalnej opozycji, polityczna siostro.
  • black_halo 23.02.19, 19:04
    wheels.of.fire napisał:

    > To Rób Halford odpadły bo jest łysy? big_grin nie ważne, że bóg metalu? wink
    >

    Pomijając fakt, że mógłby być moim dziadkiem i jednocześnie woli chłopców, to tak odpadłby w przedbiegach. Mam źle doświadczenia z łysymi 😉




    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • wheels.of.fire 23.02.19, 20:31
    black_halo napisała:

    > wheels.of.fire napisał:
    >
    > > To Rób Halford odpadły bo jest łysy? big_grin nie ważne, że bóg metalu? wink
    > >
    >
    > Pomijając fakt, że mógłby być moim dziadkiem i jednocześnie woli chłopców, to t
    > ak odpadłby w przedbiegach. Mam źle doświadczenia z łysymi 😉
    >
    >
    >
    >

    Mówisz o tym łysym w okularach do miał brzuszek oraz żonę i dzieci i jako jedyny łysy Cię przyciągał? tongue_out


    --
    Naszą drogą jest zawsze socjalizm!
  • black_halo 24.02.19, 14:31
    wheels.of.fire napisał:

    > black_halo napisała:
    >
    > > wheels.of.fire napisał:
    > >
    > > > To Rób Halford odpadły bo jest łysy? big_grin nie ważne, że bóg metalu? ;
    > )

    > > Pomijając fakt, że mógłby być moim dziadkiem i jednocześnie woli chłopców
    > , to t
    > > ak odpadłby w przedbiegach. Mam źle doświadczenia z łysymi 😉

    > Mówisz o tym łysym w okularach do miał brzuszek oraz żonę i dzieci i jako jedyn
    > y łysy Cię przyciągał? tongue_out
    >

    Nie pisalam, ze byl lysy tylko, ze byl w okularach i z lekkim brzuchem. Ale jakies wlosy na glowie mial.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!



    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • heavy_metal_thunder 25.02.19, 14:57
    No ale pisałaś, że był łysawy.
  • black_halo 25.02.19, 21:50
    heavy_metal_thunder napisał:

    > No ale pisałaś, że był łysawy.

    Lekko lysiejacy - znaczy zakola mial.
    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • heavy_metal_thunder 25.02.19, 23:24
    Wiesz, małe zakola to i ja mam, ale póki co włosów nie tracę. Jednak na żywo to bym Ci się nie pokazał, bo byś potem wypisywała że mam wstrętne zakola jak stąd do Krakowa big_grin
  • no_easy_way_out 23.02.19, 13:02
    >Nieobowiazujacy romans w sensie jednonocne grzmocenie do upadlego a potem o sobie zapominamy?

    Jednonocne albo i wielonocne.
    Black_halo, wiesz, ze Cie lubie - ale stopien owlosienia to akurat Twoj charakterystyczny fetysz wink
    Ale rozszerzajac to ogolniej, rozumiem to jako "atrybuty fizyczne sa istotniejsze niz status rodzicielstwa".

    Niepierwsza tak napisalas. Dzieki smile
  • black_halo 23.02.19, 19:31
    no_easy_way_out napisał:

    > >Nieobowiazujacy romans w sensie jednonocne grzmocenie do upadlego a potem
    > o sobie zapominamy?
    >
    > Jednonocne albo i wielonocne.
    > Black_halo, wiesz, ze Cie lubie - ale stopien owlosienia to akurat Twoj charakt
    > erystyczny fetysz wink
    > Ale rozszerzajac to ogolniej, rozumiem to jako "atrybuty fizyczne sa istotniejs
    > ze niz status rodzicielstwa".
    >
    > Niepierwsza tak napisalas. Dzieki smile

    No dokładnie to miałam na myśli. Na jednonocne bzykanie czy tzw. Friends with benefits naprawdę nie ma znaczenia czy ten facet ma dzieci czy nie. Dla mnie zasadniczo byłoby istotne, żeby dobrze wyglądał, dobrze bzykał i był dostępny kiedy mi się chce.
    Do poważnego związku musiałby jednak posiadać zestaw innych cech. Dzieciatosc o niczym nie przesądza.
    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • bywalec.hoteli 25.02.19, 22:58
    black_halo napisała:

    > Ogolnie wiadomo, ze facet na
    > jedna noc ma miec dlugi wlosy (w moim przypadku) i dobrze bzykac.

    A może mieć mentalnie długie włosy a fizycznie krótkie ? smile




    --
    Czy ktoś wie kiedy przyjdzie wiosna 2019?
  • black_halo 26.02.19, 00:10
    bywalec.hoteli napisał:

    > black_halo napisała:
    >
    > > Ogolnie wiadomo, ze facet na
    > > jedna noc ma miec dlugi wlosy (w moim przypadku) i dobrze bzykac.
    >
    > A może mieć mentalnie długie włosy a fizycznie krótkie ? smile
    Perukę może nałożyć.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.