Dodaj do ulubionych

Ile kosztuje szafa dziecka na sezon?

26.02.19, 18:24
Bo mi moje urosło.
Liczę i liczę i przeglądam strony sklepów i nie chce mi na lato wyjść mniej niż ok. 1000 z butami... Możliwe?
Ile np. t-shirtów, spodenek potrzeba Waszym zdaniem? Tak żeby nie prać non stop.
Kostiumy kąpielowe to chyba dwa minimum, nie? Z jednym jechać to ryzyko, że jak coś, to będzie problem.
I faktycznie tak kompleksowo chyba od 2 sezonów nie wymieniałam jej garderoby, więc niby się miało prawo zebrać.
Bo mąż w szoku wink
Edytor zaawansowany
  • qwirkle 26.02.19, 18:33
    Jak któraś kupiła nową garderobę dziecku na wyprzedaży, cieszyła się, że za 1000 zł dużo udalo sie kupić... W primarku chyba
  • aga_sama 26.02.19, 21:41
    Ta któraś to ja. Nie, nie cieszyłam się, że dużo, raczej byłam w szoku że tyle to kosztowało. W primarku kupiłam kilka rzeczy, reszta raczej w pl. Dobrze że trafiłam na wyprzedaże.
  • qwirkle 27.02.19, 21:09
    Zapamietalam inaczej, ja osobiście jak kupuję podwójne ilości....
  • arwena_11 01.03.19, 11:21
    Ja kupuję na tym drugim zalando. Myślę, że na córkę wyjdzie ok 1500-2000. Podobnie na syna. Patrząc po oryginalnych cenach - to ok 1/3-1/4. Przy czym uważam, że więcej te ciuchy i tak nie są warte. Ale faktycznie różnica w jakości jest spora.
  • hosta_73 26.02.19, 18:36
    Dzisiaj na córkę wydałam ponad 400 zl. Nic takiego nie kupiliśmy, dwie pary jeansów w Taily Weil (140 zl i 120, przy czym 50% rabatu na tansza pare) + kurtka/katana khaki za 70 zl. Juz jest 270. Do tego dodaj bluzę za 60 zl i dwa t-shirty po ok. 15 zl. i niezła sumka sie uzbierała. Aaa, i stanik w za 20 😊

    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • lidek0 26.02.19, 20:13
    140 za parę jeansów dla dziecka wydajesz? Ja dla siebie /czyli nie wyrosnę z nich/ kupiłam na wyprzedaży po 60 pln.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • hosta_73 26.02.19, 22:23
    No, jak widać. Biorąc pod uwagę promocję, o której pisałam, jedna para wyszła po 100 zł, czyli nie jakieś cuda.

    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • bei 26.02.19, 18:36
    Jaki wzrost? Może już nastolatka, i załapie się na zakupy w outlecie moodo?

    Przejdź wyprzedaże - w necie zawsze więcej znajdziesz.
  • kosmos_pierzasty 26.02.19, 18:58
    152

    Jeśli chodzi o wyprzedaże, to nie ten moment chyba. Tak myślę jeszcze, czy może nie kupić teraz części, a części dopiero w czerwcu - wtedy faktycznie powinny być przeceny.
  • double-facepalm 27.02.19, 10:40
    Outlety to dobra opcja.
    Na fb jest duzo grup dyskusyjnych NT wyprzedazy
  • bei 27.02.19, 11:09
    To xs lub 32, często już 34 rozmiar.
    Dwie pary jeansów, przejsciowa i letnia, szorty, ze dwie spódniczki, dwie bluzy, z 6-8 tshirtow w tym dwa topy, koszula biała, koszula kolorowa, żakiecik lub kardigan, buty na zewnątrz casual, buty sportowe, buty po szkole, buty galowe, sandałki, klapki basenowe, opalacz i strój kąpielowy....
    Jeśli spięłaś wydatki w 1000 pln, to poradziłaś sobie świetnie.
  • double-facepalm 27.02.19, 13:58
    Gdyby poza butami i tshirt ami /bielizna/strojem kapielowym ogarnac resztę na olx/allegro (opłaca się licyyowac zestawy ) to wyszłoby poniżej 1000. Moodo ma niezbyt dobre składy ubrań.
  • danaide 27.02.19, 21:20
    Jak ma rozmiar 32 albo 34 (jeansowe pewnie 24) to szukaj już w damskich w tkmaxx. Wisi toto na wyprzy i wisi, mało kobiet w to wchodziwink
  • pola731 28.02.19, 19:54
    Moja 11 też już się łapie na 32-34, w tkmaxx nic jej się nie podoba, obstawiamy teraz sieciówki typu Sinsay, Bershka. Cóż mi z tego, że namówię, bo jakość lepsza jak moda inną... To wiek, kiedy jednak liczy się ci noszą rówieśnicy. Przeplatamy zakupy w Gap ,Next, Sinsay, Bershka czy Zara. Korzystam z wyprzedaży. Jest wilk syty i owca cała . Ona nosi co jej się podoba ale wie, że czekamy na promocję czy wyprzedaż. 1000 zł na całą szafę to mało.

    --
    "Najlepszą metodą przewidywania przyszłości jest jej tworzenie..."
    Peter Drucker
  • kosmos_pierzasty 05.03.19, 13:29
    bei napisała:

    > To xs lub 32, często już 34 rozmiar.

    Bei, dziekuję za podpowiedź - faktycznie skorzystałam, a nie wpadłabym na to, by szukać na damskim czy młodzieżowym. W tym rozmiarze udało mi się kupić t-shirty po 15 zł i dżinsowe szorty po 40. Imo niezła cena. Odkryłam też rozmiar xxs smile
  • ichi51e 05.03.19, 16:35
    Ja ostatnio kupowalam dziecku tshirt w rozmiarze 140 i dodatkowo wzielam kobiece xs. Okazalo sie ze xs jest minimalnie wezsze niz dzieciece 140 (i dluzsze o 2 cm)

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • double-facepalm 06.03.19, 16:19
    Hmmm kobiece kroje są jednak dopasowane/taliowane itp.
  • hosta_73 06.03.19, 18:35
    Ale bluzy, tshirty itp (na taki wzrost )jak najbardziej można kupic w sklepach "nie dziecięcych".

    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • jeziorowa 26.02.19, 18:36
    W jakim wieku dziecko? Dziewczynka?
  • sacea 26.02.19, 18:37
    Mam wrażenie, że co roku więcej.
  • slonko1335 26.02.19, 18:41
    Tysiąc z butami? Nie ma opcji...

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • jeziorowa 26.02.19, 18:47
    Można zmieścić się w tysiącu kupując wszystko łącznie z butami, ale pod dwoma warunkami:
    1. Kupujemy faktycznie tylko na lato, czyli dziecko ma już wszystko na wiosnę: t-shifty, spodnie, lekkie kurtki, bieliznę itd.
    2. Kupujemy w najtańszych sklepach: pepco, biedronka, lidl i inne tego typu.
  • slonko1335 26.02.19, 20:12
    no i te buty w jakims ccc , chociaż w tkmaxie udaje mi się czasami coś ustrzelić skórzanego do stówki....

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • kkalipso 26.02.19, 18:43
    Tak miało prawo się zebrać, nie rozumiem twojego zdziwienia w końcu dwa sezony nie kupiłaś nic. Mąż powinien cię pochwalić a nie się dziwićtongue_out Ja swoim kupuję na bieżąco co trzeba. Ja nie potrafię nie kupować dzieciom, zawsze znajdę preteksttongue_out Więc chwalę i ja.....

    --
    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/38/52/23/012b6d09cf.jpg
  • kosmos_pierzasty 26.02.19, 18:56
    kkalipso napisała:

    Więc chwalę i ja.....
    >
    To miłe smile
    Czyżbym sobie znów zbyt ambitny limit wyznaczyła?
    No ale jak w tej kwocie ogarnę, to nie będę się zastanawiać.
    Fakt - sukienki ma (i jakoś widzę, że generalnie chęć do noszenia sukienek czy spódnic znacznie zmalała) potrzebne przede wszystkim koszulki, spodenki, buty, kostiumy, takie typowo letnie rzeczy. Wiatrówki czy bluzy też są, szczęśliwie.
  • hosta_73 26.02.19, 22:30
    To nie wiem czy teraz warto ruszać na "letnie" zakupy. Byłam dzisiaj w sieciówkach i nie ma fajnych promocji, trochę t-shirtów, spódnic cieńszych i tyle. Ale w tej kwocie możesz się zmieścić (choć chyba bez butów).

    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • ichi51e 27.02.19, 08:01
    Przeciez teraz nie jest sezon na promocje. Promocja zimowa zaczyna sie 25 grudnia i trwa do konca stycznie w lutym mozesz w resztkach trafic cuda -70%. Letnie rzeczy na wyprzedazy beda w okolicy lipca wiec tez nie ma sie na co rzucac teraz. Do tego w okolicy weekendu majowego bedzie flashsale. Najlepiej zasubkrybowac newslettery sprawdzac poczte i czekac na kody albo wyprzedaze “tylko dla” - od wiekow nic w sklepie nie kupilam i w cenie z metki.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • kosmos_pierzasty 27.02.19, 08:06
    Oczywiście, tyle że do tego czerwca czy lipca trzeba w czymś chodzić.
  • ichi51e 27.02.19, 08:40
    Chodzic owszem ale nie jest to moment na wymiane calej garderoby chyba ze komus wszystko jedno.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • pade 27.02.19, 10:02
    Z okazji dnia kobiet powinny być zniżki w niektórych sklepach.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • double-facepalm 01.03.19, 21:20
    ichi51e napisała:

    > Przeciez teraz nie jest sezon na promocje. Promocja zimowa zaczyna sie 25 grudn
    > ia i trwa do konca stycznie w lutym mozesz w resztkach trafic cuda -70%. Letnie
    > rzeczy na wyprzedazy beda w okolicy lipca wiec tez nie ma sie na co rzucac ter
    > az. Do tego w okolicy weekendu majowego bedzie flashsale. Najlepiej zasubkrybow
    > ac newslettery sprawdzac poczte i czekac na kody albo wyprzedaze “tylko dla” -
    > od wiekow nic w sklepie nie kupilam i w cenie z metki.
    >
    W c&a dzisiaj na przecenione jest kod "EXTRA50" co obniza wartość zakupów o 50%.
  • ficus_carica 26.02.19, 18:43
    Jakiemu dziecku?
    10-letnirmi minimaliscie płci męskiej czy 16-latce, która zmienia 'outfit' trzy razy dziennie?

    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • kosmos_pierzasty 26.02.19, 18:46
    10-letniej modnisi wink
  • ficus_carica 26.02.19, 18:50
    Nie widzę wymiany szafy za tysiaka. Za dwa może się skromnie udać.

    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • memphis90 28.02.19, 17:28
    Za 2 tysie? To będzie dziadowanie, a nie skromna szafa. Wstyd do szkoły dziecko wysłać.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • double-facepalm 28.02.19, 17:31
    Chodzi o ciuchy i buty na samo lato bez okryć wierzchnich
  • slonko1335 26.02.19, 19:02
    Sezon to lato? Czy wiosna-lato? Musisz kupić wszystko? Tak na szybko na lato mojej jako 10-latce były potrzebne balerinki, sandalki, adidasy, klapki, ze dwie bluzy, sweterek, lekka kurtka, przeciwdeszcz. Dwa stroje kapieliwe. Bielizna. Nakrycia głowy. Z 7 t-shirtow, 3 sukienki, 5 razy szorty, że 2 spódniczki, kilka par leggginsow, że 2 pary dresów i jeansów. To takie minimum chyba .

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • kosmos_pierzasty 26.02.19, 19:05
    Widzę, że podobnie patrzymy jeśli chodzi o buty i też dwa kostiumy, t-shirtów zaplanowałam co prawda 10 i szortów 6, ale krótkich legginsów 4.
    Jeansy i bluzy ma - to takie całoroczne bardziej, niż typowo letnie.
  • saaj 26.02.19, 21:29
    Z typowo letnich rzeczy moja córka ma zwykle 3 pary sandałów, 1 baleriny, 2-3 x tenisówki, 1x adidasy, 1x kalosze, 1-2x klapki, 1x traperki.
    T-shirty ok. 20-30 szt, ok 5-10 spódnic, 5-10 sukienek, 5-10x szorty, ok. 5-6 szt leginsy krótkie, 2-3x kostium kąpielowy.

    Część tych rzeczy wykorzystuje przez cały rok (dopóki nie wyrośnie).
    Nie lubi się stroić, ale niszczy ubrania i buty.
    Kupuję w sieciówkach i czasem używane ubrania. Ponieważ nie lubię zakupów, ubrania dla dzieci kupuje hurtowo 3-5 razy do roku. I wtedy to są spore kwoty niestety.
  • leni6 26.02.19, 21:38
    Dla mnie to są jakieś kosmiczne ilości ubrań. U nas to max 10 koszulek, 4 pary butów, ok 5 par krótkich spodenek.
  • truscaveczka 27.02.19, 14:05
    No dokładnie. Tyle ciuchów to mamy w sumie córka i ja, a nawet mniej. I bez spódnic i sukienek.
    Z butów: sandały, tenisówki, adidasy, buty trekkingowe na góry (na lato, do tego dochodzą zimowe a'la martensy). A, i klapki na basen.
    Może nie jesteśmy minimalistami, ale takie rozpasanie konsumpcyjne to nie nasza bajka. Córka poprosiła o wymianę bluz - wywaliła trzy, dokupiła dwie...

    --
    Ci z was, którzy myślą, że wiedzą wszystko, są bardzo irytujący dla tych z nas, którzy rzeczywiście wszystko wiedzą. /Agatha Christie/
  • umzak 28.02.19, 18:55
    O matko u mnie dwoje niemowląt ( ulewajacych) ma łącznie 22 bodziaki.
  • double-facepalm 28.02.19, 19:07
    Pierzesz co najmniej co drugi dzien, są forumki co puszczają pralkę raz na tydz albo półtora na wiele wsadow pod rząd
  • sandrasj 01.03.19, 08:55
    A ja mam jednego syna i on ma 30 bodziaków...Każdy ma tyle ile uważa. Ja lubię dużo. Syn ma swoją szafę, pełną. Kupowanie jemu ubrań to większa frajda niż kupowanie sobie.
  • lot_w_kosmos 26.02.19, 19:03
    Nie wydalam tyle nigdy jednorazowo na dwoje....
    A co dopiero na jedno.
    Ale też nigdy nie zdarzyło się, aby nagle musiec kupić wszystko.
    Dokupuje na bieżąco to, co potrzebne.
    Tu spodnie, tam bluzkę, czy skarpety.
    W zasadzie ciągle coś kupuję. Ale żeby nagle któreś stanęło przed szafą i wszystko było za małe? Nie...
  • verydry 26.02.19, 19:43
    Nie kupuje wszystkiego od razu. Tshirty z krótkim rękawkiem kupuje tez zima - pod bluzy. Z długim kupuje latem - na chłodniejsze dni. Sporo ubrań dostaje, sama oddaje po moich.
    Nie ma tak, ze nagle cała szafa do wymiany, a mam czwórkę dzieci.
    Kupuje przy okazji, naprawdę rzadko i nie pamietam kiedy szlam na zakupy z konkretnym celem. Jedno z dzieci nie ma butów na wiosnę. Maja nowe płaszczyki / budrysowki, trójka nowe buty - za całość nie wydałam więcej niż 1000 - zara, van graaf, nico. A przypomnę -dzieci jest czworo.
  • lot_w_kosmos 26.02.19, 21:16
    Ale masz fajnie...
    Czwórka dzieci.
    Serio, super sprawa.
    W jakim są wieku?
  • verydry 27.02.19, 06:46
    Dzięki.Dwoje przedszkolaków i dwoje szkolnych. Zawsze myślałam, ze młodsze będą donoszac po starszych. Niestety najstarsze ubrania niszczą i zostają pojedyncze najlepiej zachowane egzemplarze, które idą w świat, bo nie lubię trzymać na „jak x dorośnie”.
  • juuuu7 26.02.19, 19:46
    Kosztuje tyle ile chcesz wydac, sky is the limit😉
  • koza_w_rajtuzach 26.02.19, 19:57
    Zależy w jakim wieku jest dziecko.
    Maluchy mniej wybrzydzają. Owszem, wyrastają, ale zawsze znajdzie się coś w szafie co jednak nadal pasuje z poprzedniego sezonu, zawsze można coś pod koniec sezonu w niższej cenie kupić już w większym rozmiarze (mój syn na pewno na lato będzie miał przynajmniej 10 pasujących koszulek). Nastolatki mają już bardziej sprecyzowany gust, który im się dodatkowo zmienia, więc ciężko kupić coś z wyprzedzeniem.
    Nie wiem ile szafa moich dzieci na sezon kosztuje, bo rozkładam zakupy w czasie ;P. Na pewno na 13-latkę wydaję więcej, bo więcej wybrzydza, bo ubrania to mają być w stylu wiktoriańskim, muszki, cylindry, koszule koniecznie z żabotami, żakiety, kamizelki, płaszcze i nie wiadomo co jeszcze ;P. Jak uda jej się coś znaleźć co będzie łaskawie nosić, to nie patrzę na cenę tylko cieszę się, że znalazła coś co będzie nosić i może mniej paniki będzie rano, że nie ma co na siebie włożyć. Na 10-latka na pewno dużo mniej wydaję niż 1000 zł.
  • milva24 27.02.19, 07:08
    Wiem, że Tobie z tym ciężko ale fajnie, że córka ma własny styl smile
  • koza_w_rajtuzach 27.02.19, 11:10
    Dzięki. Powiem szczerze, że ja bym nie miała tyle odwagi tym bardziej, że zdecydowanie zwraca na siebie uwagę. Głównie jest to zaciekawienie, sporo osób chwali, ale zdarzają się też mniej fajne reakcje (takie jak bergamotki tongue_out).
  • daniela34 27.02.19, 12:44
    Piękny styl ma Twoja córka. Gratuluję! Sama bym chętnie założyła np.taka suknię do jazdy konnej w stylu wiktoriańskim. Koszule z żabotem też są super!
  • double-facepalm 06.03.19, 18:46
    Bluzki z żabotami i ew trencz to jeszcze spoko,można znaleźć w dziewczecych sieciowkach.

    Ale z reszta codziennego sztafażu wygląda na tyle oryginalnie jakby uciekła z rekonstrukcji, cosplaya czy innego comic cona. Czy kiecki z poduszka w strategicznym miejscu z tylu też nosi?
  • bergamotka77 27.02.19, 08:18
    O matko 13-latka w stylu wiktoriańskim. Niezle dziwadlo.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • milva24 27.02.19, 08:21
    A Ty jak zwykle popisałaś się klasą.
  • kropkacom 27.02.19, 10:20
    Piszesz tak o trzynastolatce, która nawet nie nadepnęła ci na odcisk?
  • koza_w_rajtuzach 27.02.19, 11:03
    Haha
  • miss_fahrenheit 27.02.19, 16:41
    koza_w_rajtuzach napisała:

    > Na pewno na 13-latkę wydaję więcej, bo więcej wybrzydza, bo ubrania to mają być w stylu wiktoriańskim, muszki, cylindry, koszule koniecznie z żabotami, żakiety, kamizelki, płaszcze i nie wiadomo co jeszcze ;P.

    Dogadałaby się z moim synem wink te same klimaty, steampunk itd.
  • double-facepalm 06.03.19, 18:47
    Lorgnon po pradziadku nosi?
  • miss_fahrenheit 07.03.19, 13:02
    Nie, bardziej steampunkowo - gogle smile
  • ichi51e 26.02.19, 20:22
    Zalezy gdzie sie kupuje. Za 500 tez by sie pewnie dalo zwlaszcza na lato...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 26.02.19, 20:26
    Dodam jeszcze ze trzeba bylo w zeszlym miesiacu sie zorientowac - na poczatku roku wszedzie sa wyprzedaze ktorych obecnie sa nedzne resztki

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • kosmos_pierzasty 27.02.19, 05:57
    ichi51e napisała:

    > Dodam jeszcze ze trzeba bylo w zeszlym miesiacu sie zorientowac
    W zeszłym miesiącu kupowałam właśnie taniej jeszcze takie przejściowe i bazę, typu dżinsy, bluzy, koszulki z długim rękawem. Serio powyrastała ze wszystkiego praktycznie. A na zapas już od jakiegoś czasu nie mogę kupować, bo gust się zmienia. Poza tym dostałam ostatnio "instrukcję" wink, że sama bez konsultacji, to najwyżej w Zarze mam kupować, bo tam większość fajna - więc wybór ograniczony. Tzn. coś tam czasem przemycę z innych sklepów, ale też nie chcę przesadzić z ilością ryzykownych smile zakupów, żeby się nie bujać ze zwrotami potem.
  • zwyczajnamatka 26.02.19, 21:05
    Mam dwunastolatkę, kupuję rozmiar 158, ale prawdę mowiąc nigdy nie kupowałam wszystkiego na raz. Ostatnio zrobiłyśmy duże zakupy w hm z kodami wyszło ok 800 zl. Na sandały 3 pary w rozmiarze 36 już wydałam ok 700 zł. Uważam, że się nie da ubrać dziewczynki w tym wieku na sezon za 1000 zl. Sporo letnich rzeczy głównie t-shirt ów kupilam w grudniu na wyprzedarzach.
  • verydry 27.02.19, 07:30
    A po co kupiłaś 3 pary sandałek w jednym rozmiarze, skoro do sezonu jeszcze 3-4, mce?
  • zwyczajnamatka 27.02.19, 07:50
    Jedne sandałki kupiłam na wyjazd. W ferie byliśmy w "ciepłym kraju". Sandałki były potrzebne na już, kupiłam z wyprzedaży, z dobrej firmy, ale w trakcie użytkowania na wyjaździe okazały się niewygodne. Wiec tak jakby ich nie było. A dwie pary kupuję zawsze na sezon. Jedne sportowe, a drugie delikatne do sukienek. Mojej córce stopa już tak szybko nie rosnie, nie wiem czy w ogóle jej jeszcze urośnie.
  • verydry 27.02.19, 08:32
    No to tych dwóch par nie rozumiem. Obstawiam, ze skoro 3 za 600, to przeciętna cena za pare to 2 stówy wiec specjalna okazja to to nie była. Tez kupowałam na wyjazd, ale tylko jednemu dziecku - reszta miała z sezonu o dziwo dobre rozmiarowo i specjalnie nie zniszczone. Teraz będę musiała na pewno kupić każdemu, ale noga im tak różnie rośnie, ze w ciągu miesiąca może się okazać, ze nie trafie z rozmiarem. Z kolei numer większe - tez tak kiedyś zrobiłam - nagle okazują się dobre, ale w kolejnym sezonie czyli np szmaciane trampki zimą, bo na wiosnę noga nie urosła.
    Dlatego mnie zdziwiłas z tymi trzema parami smile
  • zwyczajnamatka 27.02.19, 09:55
    Dwie pary kupiłam za 550, miałam kod wiec wyszło troche taniej. Regularne ceny to 299, 279 i te przecenione za 160 chyba, już nie pamiętam, bo w grudniu kupowałam. Zeszłoroczne sportowe sandałki też 36 rozmiar wyrzuciłam na śmietnik, tak były zniszczone.
  • verydry 27.02.19, 10:44
    Sporo jak na sandałki.
  • raczek-nieboraczek 27.02.19, 10:46
    kupujesz buty za 200 i są zniszczone po sezonie ?

    sandałki 40: pierwszy rok syn, dwa kolejne mama, w tym będzie nosił drugi syn

    zwykłe, niebieskie z dechatlona,mniej niż 100 zł
  • zwyczajnamatka 27.02.19, 10:51
    Tak, były takie zniszczone, że nadawały się tylko do kosza. Może dlatego, że głównie białe były. No i dziecko z tych łażących po drzewach. Miała dwie pary jak zwykle na sezon, ale głównie w tych sportowych chodziła.
  • slonko1335 27.02.19, 10:59
    To tak jak u nas, sandały zawsze lądują w koszu. Dodatkowo dziecko ma bardzo wrażliwe stopy po mamie i muszą być z to porządne sandały mięciutkiej skórki a takie kosztują niestety ...synowi mogłam kupić w decathlonie czy choćby lidlu i nie było problemu-kiedyś bo teraz już nie założy sandałów-no bo jak w nich grac w piłęwink

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • zwyczajnamatka 27.02.19, 11:04
    No właśnie jeszcze wygoda ma znaczenie. Też celuję w te droższe skórzane. Poza tym córka ma wysokie podbicie, co też utrudnia zakup. I jeszcze teraz doszła kwestia czy się podobają czy nie. Jeszcze ze dwa lata temu kupowałam co chciałam, chodziła we wszystkim co mamusia kupiła.
  • slonko1335 27.02.19, 11:14
    tak, moja też z wysokim podbiciem i niestety nie jest tak, że kupię odpowiednie buty w pierwszym lepszym sklepie...

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • hanusinamama 26.02.19, 21:22
    Ja nie kupuje wszystkie na raz. Moja najszybicej wyrasta ze spodni. Ma dłuższe nogi niz przewiduje jej rozmiar i rosna szybko. Wiec spdonie kupuje na bierząco. Koszuki,bluzy, swetery tez na bierząco, czasami jak cos łądnego w rozmiarze wiekszym tez kupuje. Ale nigdy nie miałam tak zebym musiała na raz kupic całą garderobe...I jakim cudem nie wymineiałas garderoby 2 sezony? Dziecko ci w tym czasie nie rosło? MOja ma drobną stópke ale np latem wyrasta z sandałków i od maja do wrzesnia potrzebuje 2 a nawet par.
  • danaide 26.02.19, 22:17
    swetery na bierzącosmile
  • qwirkle 27.02.19, 07:50
    Hanusina, przeczytaj sobie jeszcze raz. Tu widać, jak malo czytałaś za młodu wink że też takie byki nie kłują cię w oczy....😔
  • 35wcieniu 27.02.19, 08:11
    "BieRZąco" jest tu jakąś plagą, połowa ematek wszystko robi na bieRZąco big_grin
  • hanusinamama 27.02.19, 13:17
    Czytałam i nadal czytam duzo, co mi nie przeszkadza byki pisać. Serio akurat nie wiedziałam ze sadzenie błędów to wina małej ilosci ksiązek jaką sie czyta....
  • double-facepalm 27.02.19, 13:55
    Autokorekta na telefonie najpierw podpowieda"bierz" big_grin i zostaje "bierząco".
    "Swetery" oraz sformułowanie "2 a nawet par"tez są zabawne
  • hanusinamama 27.02.19, 21:37
    Ja pisze z komputera. W przerwach miedzy zleceniami. Zlecenia klepię w jezykach angielskim , niemieckim i rosyjskim. Wiec od dawna olewam autokorekte. MOj mózg juz chyba nawet nie widzi podkreśleń. Jak pisze 3 dokumenty równolegle w 3 jezykach nie bedę co 2 minuty ustawiac jezyka autokorekty. Zeby było smieszniej w jezykach obcych baboli nie walę smile
  • tol8 26.02.19, 21:33
    Kupiłam dziś starszemu adidasy i kurtkę softshell, łącznie 400zł. Resztę ma z jesieni, jest dobra- chyba wreszcie skończył rosnąć. W tym roku kupię mu jedynie 2-3 pary spodenek, ale to grosze w H&Mie.
    Młody ma wszystko po bracie, buty i bieliznę także.
    Na szczęście to chłopaki i zwisa im co i za ile noszą.
    Młodą męża musimy za to stopować, bo jak typowa baba wiecznie nie ma się w co ubrać.

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • jeziorowa 26.02.19, 21:46
    Bieliznę po bracie😱😱😱😱 Wiesz.... nawet w bardzo biednych i ciężkich czasach socjalizmu dzieci nosiły praktycznie wszystko po starszym rodzeństwie/sąsiadach. Jedną kurtkę nosiło kilkoro dzieci do tej pory aż rozłaziła się, ale nawet wtedy bieliznę każdy miał nową.
  • juuuu7 26.02.19, 21:51
    Nastolatek ktory nie dba o wyglad? Dla mnie niebywale...buty po nastolatku do niczego sie nie nadaja a bielizne to raczej kazdy powinien miec wlasna a nie uzywana.
  • kokosowy15 26.02.19, 22:03
    Z butami masz rację, niszczyli i młodszy ma większy rozmiar. Bieliznę przecież się pierze. Teraz już nie wyrastają, więc zimowe buty za 160zl wystarczają na trzy sezony. Kurtki ocieplane w sklepie Prochnika kupiliśmy także trzy lata temu po 99 zl
  • juuuu7 27.02.19, 06:36
    Mysle ze kazdy zasluguje na to, zeby chociaz bielizne miec nowa.
  • double-facepalm 27.02.19, 10:47
    Jak najstarszy przestanie rosnąć to dojdzie poszukiwanie rzeczy na grupach typu "oddam za darmo" (dla młodszego). Protip: ludzie nie oddają używanych bokserek wiec niestety trzeba będzie kupić nowe.
  • muchy_w_nosie 26.02.19, 21:39
    Nie wiem, bo kupuje zawsze jak są promocje, bo mam zapas ciuchów na z dwa sezonu do przodu, późnie tylko dokupuje w promocji jakieś koszulki, spodnie czy dodatkowe buty, bluzy. W tym miesiącu dokupiłam spodnie dresowe i trampki w sumie wydałam 70 zł., bo promocja była, a i czapkę na zimę za dychę ale to już na kolejną zimę.
  • jola-kotka 26.02.19, 21:59
    Ja ostatnio kupowalam malej dziewczynce nie napisze ile wydalam bo to bez znaczenia. Korzystalam z firm polecanych przez dziewczyny tu na forum i z moich obserwacji wynika ze tak wszystko od majtek po buty mozna ogarnac w 2000 w sklepach tanich ale jakosciowo slabszych do dowolnej sumy w gore. Wiec troche trudno odpowiedziec na to pytanie. Buty dla dzieci widzialam za 200 ale i za 800 np. Moschino
  • double-facepalm 27.02.19, 01:29
    A w lidlu zimowe za 40 w regularnej cenie
  • jola-kotka 27.02.19, 03:36
    Oj jak ktos musi lub lubi z Lidla za 40 zl to jest to jego wybor jego sprawa. Dla mnie nie istnieja dobre buty dla nikogo za taka cene. A ze ja na butach sie znam jak na niczym innym to wiem ze jak ktos musi oszczedzac kase czy jej nie ma niech oszczedzi na sobie bo dla dziecka stopy dobry but to podstawa. Tyle mojego ale jak mowie kazdy robi jak uwaza.
  • chocolatemonster 27.02.19, 12:24
    I tu sie zgadzam Jola. Co jak co ale moja corka musi miec dobre buty. Miala pecha i odziedziczyla problemowe stopy po mnie (kazdy inny but niz skorzany powoduje nadpotliwosc i odparzenia).
  • hanusinamama 27.02.19, 13:18
    MIedzy Lidlem a Moschino jest cała masa marek. Sa to czesto dobre buty i nie koneicznie kosztują 400 zeta.
  • jola-kotka 27.02.19, 14:31
    A ja nie napisalam przedzialu cenowego? Chyba zaczynal sie od 200
  • mikams75 26.02.19, 23:07
    nie wiem, nigdy nie kupowalam calej szafy na raz, szczegolnie letne ciuchy corka spokojnie nosi pare sezonow.
    T-shirtow ma mnostwo - w kilku rozmiarach, z szortow tez jakos nie wyrasta, leginsy najwyzej sa 3/4, co roku cos tam dokupuje w wiekszym rozmiarze, starych niezbyt ubywa.
    Kostiumy kapielowe - dwa miala, bikini i jednoczesciowy, ale w tym roku planuje kupic jeden, choc oba sa za male.
    Adidasy ma wiosenne, latem tez ponosi, jakies sandalki dokupie, klapki basenowe, buty trekingowe kupilam zima na wyprzedazach. Jedna bluza, kurtka przeciwdeszczowa. Okulary przeciwsloneczne.
  • chocolatemonster 26.02.19, 23:28
    Hmmm...ja dzis ze zgroza skontatowalam, ze corka znow miala skok wzrostowy i tez musimy isc na zakupy. Trzy pary butow na wiosne, trzy na lato. Nowe sukienki i t shirty, pare sweterkow i spodniczel (spodni i getrow nosic nie chce). Butow tanich jej nie kupuje bo musi miec skorzane i dobrze wyprofilowane. Coz. Zycie.
  • jeziorowa 27.02.19, 07:48
    Trzy pary butów na wiosnę, trzy na lato? A może od razu 10 na wiosnę i 15 na lato?🤣🤣🤣🤣
  • milva24 27.02.19, 07:59
    Ale kto bogatemu zabroni?
  • mebloscianka_dziadka_franka 27.02.19, 08:24
    Niektóre kobiety mają po kilkanaście par (ekstremalne przypadki po kilkadziesiąt). A dziecku mają żałować? ;P
  • jeziorowa 27.02.19, 08:32
    Wszystko można, tylko po co? Dziecko rośnie, te buty będą prawdopodobnie na jeden sezon, ponadto uczy się dziecko w ten sposób konsumpcyjnego stylu życia (już nie mówiąc o zaśmiecaniu wspólnej planety). Jeżeli dziecko jest szkolne to ma buty sportowe (wymagane na lekcjach w-f) oraz klapki (basen) kupowane na bieżąco. Co więc można dokupić? Sandały, półbuty i w przypadku dziewczynek jakieś balerinki. A pozostałe 3 pary?
  • slonko1335 27.02.19, 11:07
    >Jeżeli dziecko jest szkolne to ma buty sportowe (wymagane na lekcjach w-f)
    Moja na wiosnę ma adidasy/trampki jakieś przewiewne takie do latania po podwórku, buty nadające się na na deszcz takie do latania po podwórku i lesie, adidasy/trampki na zmienne obuwie do szkoły no i musi mieć dodatkowe obuwie na wf . Oprócz tego jakieś balerinki do założenia do eleganckiej wersji. Na lato dochodzą sandałki i jasne balerinki zazwyczaj, chociaż czasami jak nie mamy żadnych uroczystości akurat to obleci w sandałach ale tez zwykle miała i wersję sportową i elegantszą sandałów. No nie wyskoczy w takich do elegantszej sukienki: pl.ecco.com/pl-PL/product/5638489438/ECCO-OFFROAD

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • chocolatemonster 27.02.19, 11:40
    Jesli masz dziecko, ktore baaardzo szybko rosnie (a moja corka wlasnie tak ma i jest b.szczupla i wysoka) to i noga tez rosnie. Nie bede w imie idei deformowala jej stop zbyt ciasnymi butami.
  • jeziorowa 27.02.19, 13:19
    Nie chodzi o noszenie za ciasnych butów, bo to absurd. Pytałam jakie 6 par należy kupić na wiosnę i jesień jeżeli dziecko ma dobre minimum klapki i buty typu adidasy (bo takich używa cały rok)? Mam trójkę dzieci i nie jestem w stanie wymyśleć, więc spytałam. I tyle.
  • jeziorowa 27.02.19, 13:20
    Nie jesień tylko lato, przepraszam.
  • chocolatemonster 27.02.19, 13:31
    A wiec napisalam ile par i po co i dziecko ma pelno butow kupionych w sezonie 2018 ale z nich wyroslo. Inne buty nosi wiosna przy temp 15 stopni a inne latem przy 42 (a tak bylo w zeszlym roku). Ty chcialabys cale, upalne lato przechodzic w jednej parze sandalow? Bo moja corka miala trzy pary i one juz sa za male. Nie wiem co tu trudnego do zrozumienia?
  • jeziorowa 27.02.19, 13:37
    Napisałam 6 minut przed twoją odpowiedzią (ciut poniżej w drzewku). Nie chodzi o kalosze, trampki, baletki i inne tanie obuwie ani o to, że kupujemy w trakcie sezonu, bo dziecko zniszczyło lub wyrosło tylko o to, że na początek sezonu wiosna-lato startujemy z 6 parami drogich, skórzanych butów (a te wszystkie kalosze, klapki, materiałowe adidaski itd są oprócz 6 par).
  • chocolatemonster 27.02.19, 13:41
    Rozpisalam Tobie ponizej jakie sa to buty.
  • jeziorowa 27.02.19, 13:43
    Czyli rozumiem, że chodzi ci o wszystkie buty dla dziecka na wiosnę i lato, a w tym też są drogie, skórzane. Jeśli tak to ok, nie kupujesz dużo, bo wiadomo, że pełno taniochy dzieciakowi też jest potrzebne (klapki, kalosze, kapcie, tenisówki, materiałowe lub piankowe lekkie sandałki itd). Zdziwiło mnie po prostu 6 par drogich skórzanych dla jednego dziecka kupionych „na raz”.
  • slonko1335 27.02.19, 14:23
    No ale co to są drogie buty na raz? Adidasy porządne przecież tez nie kosztują 20 złotych, dziecko szkolne moje potrzebuje 3 takich par(z tego dwie do szkoły jedne jako obuwie zmienne, drugie jako obuwie na wf). Kaloszy, kapci, baletek , itp w ogóle nie używa. Oprócz adidasów potrzebuje jakichś sneakersow/trekingów które założy w razie deszczu czy na rajd do lasu gdy mokro oraz balerin. Latem dodatkowo sandały- wychodzi 6 par porządnych butów bez problemu.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • ichi51e 27.02.19, 16:23
    Jak jedna para adidasow jest do szkoly druga na wf to na co jest trzecia? Wraca w nich?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • mikams75 27.02.19, 16:26
    zapewne jedna sluzy jako "kapcie", druga na wf, w trzeciej chadza do i ze szkoly.
  • slonko1335 27.02.19, 17:14
    Jedna para jest do używania na co dzień na zewnątrz, do biegania po podwórku, itd. . Jedna jest obuwiem zmiennym wymaganym w szkole-dziecko musi zmienić obuwie. Trzecia para jest obuwiem wymaganym na wf. Te dwie ostatnie zostają codziennie w szkole.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • hanusinamama 27.02.19, 22:17
    Ja ci powiem co moja córka lat 7 potrzebuje na wiosne i lato: półbuty skórzane (pogoda jak teraz), adidasy materiałowe, trampki/tenisówki do latania po ogródku, buty na zmiane do przedszkola, eleganckie baleriny, sportowe sandałki (jak jest okazja jakas to tez eleganckie sandałki), japonki, klapki basenowe, kalosze.
  • hanusinamama 27.02.19, 13:22
    Komu sie tłumaczysz? Moja w zeszłym roku od maja do wrzesnia miała 4 pary sandałek. 2 pary bardziej eleganckich, 2 pary sportowych. Przy po 2 pary bo zwyczajnie w połowie lata wyrosła. Na wiosen (juz teraz) kupuje skorzane półbuty, materiałowe adidasy, baletki i jakies trampki, do tego dojdą klosze i mam 5 par w jednym rozmiarze.
  • danaide 27.02.19, 21:35
    Klosze rozumiem też na bierząco?big_grin
  • hanusinamama 27.02.19, 21:38
    Tak będą na berząco razem ze sweterami...
  • danaide 27.02.19, 21:52
    Przynajmniej się pośmiałamwink
  • hanusinamama 27.02.19, 22:19
    Spoko....jest tego wiecej. Autokorekty juz z automatu nie widzę. Jak jestem na forum zazwyczaj koncze zlecenia, pisze 3 dokumenty w 2-4 jezykach na raz. Nauczyłam sie nie widziec podkreśleń smile Błedy robie jedynie w jezyku ojczystym...najczesciej literki przestawiam.
  • double-facepalm 27.02.19, 22:59
    hanusinamama napisała:

    > Spoko....jest tego wiecej. Autokorekty juz z automatu nie widzę. Jak jestem na
    > forum zazwyczaj koncze zlecenia, pisze 3 dokumenty w 2-4 jezykach na raz. Naucz
    > yłam sie nie widziec podkreśleń smile Błedy robie jedynie w jezyku ojczystym...naj
    > czesciej literki przestawiam.
    To świetnie, ze w pracy z tekstami w obcych językach trafiasz w klawiaturę przy identyko szybkości pisania co tu na forum. Jakiś fenomen 😀, serio.
  • hanusinamama 27.02.19, 23:07
    Nie tu piszę wolniej smile
  • asia_i_p 28.02.19, 18:10
    No ale jeśli dziecko właśnie wyrosło, to tych szkolnych też już nie ma, przecież one nie rosną z dzieckiem. Więc kupujesz parę sportowych do szkoły, parę półbutów i parę kaloszy na teraz, oraz balerinki, sandałki i trekkingowe na lato (nie da rady pójść w szkolnych sportowych ani w półbutach na jakikolwiek spacer po górach). Masz sześć par.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • miss.scarlett 27.02.19, 09:54
    Tylko że dorosła kobieta swoje buty nosi przez kilka sezonów.A dziecko po jednym sezonie wyrasta.
  • zwyczajnamatka 27.02.19, 09:57
    Moja córka z zeszłorocznych sandałków nie wyrosła, ale tak je zniszczyła, że po sezonie po prostu poszły do kosza.
  • chocolatemonster 27.02.19, 11:41
    Moja i wyrosla i zniszczyla. Kozaczki kupione w listopadzie tez na tegoroczna zime beda za male.
  • chocolatemonster 27.02.19, 12:26
    No...ja mam okolo 10 par butow. W tym sandaly na koturnie Martensa, ktore maja...6 lat. I wciaz sa ok.
  • truscaveczka 27.02.19, 14:25
    Ja chodzę teraz w półbutach kupionych 9 lat temu i nie widzę powodu, żeby wymieniać. Na pewno dam je do podzelowania, bo się podeszwy starły - i już.

    --
    Ci z was, którzy myślą, że wiedzą wszystko, są bardzo irytujący dla tych z nas, którzy rzeczywiście wszystko wiedzą. /Agatha Christie/
  • hanusinamama 27.02.19, 21:43
    I to jest powód zeby dziecko od powiedzmy marca do lipca miało jedną parę butów???
  • chocolatemonster 27.02.19, 11:38
    Do szkoly (typu loafers), sportowe 'na dwor', do sukienki (czyt wyjsciowe). Na lato: sandaly plus klapki(crocsy) na plaze. Nie rozumiem zdziwienia.
  • hanusinamama 27.02.19, 13:24
    Ja sie nie dziwie, psiałam ile kupuje na wiosne wychdozi 5 par (zapomniałam o obuwiu na zmiane do przedszkola). Nie liczyłam tez klapek na basen, klapek i sandałów na lato...serio ludzie dzieciom kupują wiosna jedna pare butów? A jak w sierpniu dziecko wyrosnie z sandałek to chodzi z wystajacymi paluszkami??? Czy kisi stopy w trapkach do konca upalnego wrzesnia?
  • 35wcieniu 27.02.19, 13:34
    A jak się jedno łączy z drugim niby? Kupują jedną parę, a jak wyrośnie kupują następną. To że dziecko ma jedną czy 2 pary butów nie znaczy że będzie w nich chodziło do smierci przeciez.
  • hanusinamama 27.02.19, 13:45
    Ja napisałam tez (wymieniłam) ze kupujac w jednym rozmiarze wychodzi 5 par butów. Sama nie mam 1 pary butów na wiosen wiec czemu dziecko ma chodzic w jednej. A ze dziecku noga rosnie i co roku trzeba te 5 par kupić ... Masz jedną parę butów w ktorej chodzisz wiosną? Bo ja mam półbuty skórzane, adidasy materiałowe, 1 trampki, 2 pary tenisówek. O szpilkach w ktorych chodzę tez wiosną nie będe pisac.
  • jeziorowa 27.02.19, 13:59
    Mam oczywiście więcej niż 6 par skórzanych par butów na wiosnę i lato (i chodzę w nich wiele sezonów), ale moje dzieci nie mają po 6 par skórzanych drogich butów na wiosnę i lato (kupionych na raz, nie liczę tych dokupowanych z powodu wyrośnięcia lub zniszczenia buta) tylko 3-4 pary plus oczywiście różne klapki, kalosze, tekstylne buty sportowe itd (ale nie o takich butach rozmawiamy).
  • verydry 27.02.19, 14:05
    Daj spokoj. Wątek zmienił się w licytacje. Niektóre liczą wszystkie pary z całego roku, te za małe i te za duże. I oczywiście wszystkie te pary co najmniej 2 stówy para.
    Tylko jak się wczytasz, to się okazuje, ze a to promocja, a to para kupiona na zapas, a to z zeszłego roku, cześć to kalosze i trampki - tez skórzane naturalnie wink
    Jakiś absurd smile
  • danaide 27.02.19, 21:38
    Absurd to wtedy, gdy sąd musi tłumaczyć rodzicowi zobowiązanemu do alimentacji po co dziecku sześć par butów rocznie - był taki wątek lata świetlne na samodzielnej. A ten warto wydrukować na zaś...wink
  • chocolatemonster 27.02.19, 13:37
    Wychodzi, ze tak...
  • hanusinamama 27.02.19, 13:51
    Znam takie dzieci. W połowie sierpnia z pluchem na wierzchu w sandałach..ale mama nie kupi nowej pary. Albo ta sama mama pokazuje mi odciska na palcu u dziecka i pyta od czego to moze byc. Wyjmuje wkładke z buta dziecka, kazde mu przyłosc stope- but za mały. Ludzie z kasą. Nie uwazam, ze dziecko trzeba ubierac drogi i markowo ale mam bzika na punkcie odpowiedniego obuwia dla dzieci. Nie moze w nim stopa marznąc zimą ani pociec sie latem, musi byc wygodne i nie moze koslawić stopy. Pamieta zdziwienie ze 2 latce kupiłam skórzane , przeciez mozna kupić takie z ceratą w środku...
  • hanusinamama 27.02.19, 13:52
    Przyłożyć stopę - miało być.
  • hanusinamama 27.02.19, 13:20
    MOja na wiosne ma zazwyczaj jakie skórzane półbuty, mateirłowe adidasy, baletki i często jakies trampki na rower czy do brudzenia w ogrodzie. Dodajac kalosze wyjdzie nawet 5.
  • jeziorowa 27.02.19, 13:25
    A dodając kapcie nawet 6😜, ale autorka pisze o butach „nie tanich, skórzanych, dobrze wyprofilowanych”, więc z twojej listy odejmujemy trampki, kalosze, baletki, materiałowe adidaski i zostaje jedna para. Dodajmy sandały, to mamy dwie pary, a jakie jeszcze 4 pary mogą być potrzebne? Tego nie rozumiem i proszę o wytłumaczenie.
  • chocolatemonster 27.02.19, 13:35
    Wiec pisze jasno i wyraznie, ze z wszystkich butow wyrosla. Chodzila w adidasach itd do listopada, zrobilo sie zimniej zaczela chodzic w kozakach a w szkole w polbutach skorzanych angielskiej firmy na c (bardzo srednia polka, zaden szal). I te sa juz przymale.Do tego np rajstopy, ktore we wrzesniu byly za duze , sa ok a te, ktore byly ok sa za male. Masz trojke dzieci i zadne nigdy nie zaliczylo skoku wzrostowego?
  • chocolatemonster 27.02.19, 13:36
    Nie widze sensu aby dziecko meczylo sie w jednej parze sandalow przez cale lato. Ty tez zime/lato/wiosne biegasz w tych samych butach? Bo ja nie.
  • 35wcieniu 27.02.19, 13:41
    Ło panie, po prostu różni ludzie mają różne potrzeby obuwnicze i tyle.
    Jeden przechodzi lato w jednych sandałach (i nie uzna tego za męczarnię big_grin ), inny w 10 parach, kwestia potrzeb, nie macie o czym dyskutować, serio.

  • chocolatemonster 27.02.19, 13:42
    Przeciez to nie ja sie czepiam...
  • hanusinamama 27.02.19, 13:48
    To po co sie w dyskusje włączasz? smile Skoro uważasz ją za bezpodstawną?
  • hanusinamama 27.02.19, 13:47
    NO to wystarczy ze ma skórzane na dwór takie sportowe, do szkoły ( moze ma taką nogę ze musi miec) i np bardziej eleganckie typu baletki tez skórzane. Juz mamy 3.
  • chocolatemonster 27.02.19, 13:28
    O...kaloszy nie policzylam...
  • minerallna 26.02.19, 23:37
    1000 zł za wymianę całej szafy włącznie z butami?! Bardzo tanio.

    --
    http://supergify.pl/images/stories/impreza/tany/ballo011.gif
  • gryzelda71 27.02.19, 09:18
    Też tak uważam.
  • kurt.wallander 27.02.19, 00:14
    Oj, chciałabym sie zmieścić z zakupami na dziecko na sezon w 1000 zł. Dzisiaj kupiłam dokładnie jedną bluzę dresową, jedne spodnie, T-shirt i parę dżinsów, raczej w tańszych sklepach, ale nie na wyprzedażach, dla 14-latki. I poszło 300 zł. A to tylko taka podstawa podstaw, żadnych kurtek, butów, czy bajerów.
  • kosmos_pierzasty 27.02.19, 05:58
    Dzięki za odzew - to wychodzi, że jednak mało szokujący taki wydatek. To już nie będę łamać sobie głowy, jak to załatwić taniej, bo chyba nie ma sensu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.