Dodaj do ulubionych

Nasza głucha kotka

28.02.19, 11:59
Tak myślimy, ze ogluchla. W ogóle nie reaguje na różne, nawet głośne dźwięki (wołanie jej po imieniu, szczekanie psów, jakiś nagły rumor). Za to sama miauczy niebywale głośno i przeraźliwie, czego kiedyś nie robiła, zawsze była kotem cichym, sygnalizowala swoje potrzeby jedynie krotkim, prawie bezglosnym "ał". Teraz chodzi po domu i krzyczy "uuuaauuł, uuuuuaaauuuł!".
Uszy ma czyste, ogólnie jest zdrowa, ma apetyt. Weterynarz powiedział, ze to depresja, z tej gluchoty i z nudów, do tego może być tez demencja. Kazał zapewniać jej rozrywki. Ewentualnie może przepisać antydepresanty.
Co na to emamy kociary ? (ja więcej psiara jestem, koty mniej rozumiem).
Edytor zaawansowany
  • aandzia43 28.02.19, 12:06
    Może i ogłuchła, na tym się nie znam bo głuchego kota jeszcze nie miałam. Ale rzucę forumowym hasłem i to nie będzie żart: zbadaj kotu tarczycę. Moja stara kota zaczęła drzeć ryja bez powodu i nerwowo kręcić się po chałupie (w sensie ze miejsca zagrzać na dłużej nigdzie nie mogła), do badań kontrolnych miałam jeszcze trochę więc tylko z tym nie szłam do weta. Z ematki dowiedziałam się ze to może być nadczynność tarczycy. I była. Bierze leki, uspokoiła się, choć nie powróciła jeszcze do stanu dawnej równowagi (to był kot-zen).

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • tojamarusia 28.02.19, 12:17
    Nasz wet też twierdził, że kot z chorą tarczycą mędzi, marudzi, gada i gęba mu się nie zamyka.

    --
    http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
  • mysiulek08 28.02.19, 12:33
    Ile ma lat? Tarczyce warto zbadac, tylko jesli nie reaguje na dzwieki, to gluchota jest bardzo mozliwa, tak koty reaguja na utrate sluchu, ciagla wokaliza. Antydepresanty (kotom najczesciej podaje sie fluksetyne) pomoga o tyle, ze pomoga ja troche 'wyciszyc', ale podanie dopiero po komplecie badan.
  • kaka73 28.02.19, 12:45
    Ja mam akurat psa głuchego 6 lat - maltańczyka, zbadany - 100% głuchota - nie wiadomo skąd. Też wydawało mi sie jakby miała depresję. Rada weta - drugi pies. Zastanawiamy się, ale to nie takie proste.
    Nasza dużo spi, nie reaguje jak przyjdziemy do domu - nie wita nas i to jest przykre.
  • default 28.02.19, 13:31
    Ma 14 lat. A tarczyce to z krwi się bada ? W jakiej formie są leki na tarczyce dla kota ? Nie bardzo sobie wyobrażam podanie Zofii jakiegokolwiek leku, no ale może jakiś płyn dałoby się znienacka wstrzyknac. Chociaż obawiam się, ze tylko 1 raz smile
    A co wchodzi w skład "kompletu badan" ? Bo jak mocz tez, to niestety niemożliwe raczej do wykonania.
  • ajaksiowa 28.02.19, 14:08
    tarczycę bada się z krwi,tabletki podaje się w zależności od wagi ,moje dostają po połówce
  • aandzia43 28.02.19, 14:12
    Z krwi tarczyca, morfologia, cukier, nerkowe, wątrobowe i trzustkowe jakieś tam. Moja też oporna tabletkowo a dostaje lek w płynie wstrzykiwany dopyszcznie przez małą sprytną strzykawkę. Prawie nei zauważa.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • mysiulek08 28.02.19, 15:38
    14 to juz ma prawo niedoslyszec. Tak, z krwi jak u ludzi. Jesli pigulka jest besmakowa lub bardzo malo gorzka, to roztarta na proszek i rozmieszana z saszeteczka (bo nie jest to saszetka smile) miamora o smaku watrobki lub lososia wejdzie w kazdego kota.
    Z fluoksetyna to nie przejdzie, to to gorzkie jest cholernie. Gdyby byla potrzeba, to jesli masz kogos w USA to tam dostepna jest masc na uszy z fluksetyna, lek typowo weterynaryjny.
  • default 28.02.19, 19:47
    Ale myślisz, ze trzeba to badanie krwi robić ?
    Weterynarz ja obejrzał, poobserwowal jak się zachowuje i żadnych badan nie zlecił. Wspomniał tylko o antydepresantach, ale raczej nie w tym sensie, ze poleca, tylko ogólnie, ze się czasem stosuje. Raczej stawiał na zapewnienie jej zajęcia, rozrywki.
    Próbować jednak tych antydepresantow, czy poczekać na wiosnę , kiedy ma więcej "zajęć" ?
  • mysiulek08 28.02.19, 20:41
    Musu nie ma, ale w tym wieku szerokie badanie krwi nie zaszkodzi, tym bardziej jesli zdecydujesz sie na antydepresanty. A tego czy probowac to nie wiem, nie znam Twojego kota 😁 co masz na mysli 'wiosna wiecej zajec', bedziesz kota przygluchego wypuszczac?
  • default 28.02.19, 20:54
    Tak, ona jest od urodzenia kotem wychodzacym, ale bardzo stacjonarnym, nigdy nie wychodzi poza ogród, zresztą ogrodzenie jest szczelne, wiec nawet jakby chciała to się nigdzie nie przecisnie. A nie skacze ani się nie wspina, juz od kilku lat. Duda za ciężka smile Latem potrafi cały dzień przelezec w krzakach, z których obserwuje ptaki. Albo turla się po podjeździe. Czasem mysz złapie.
    Zima tez wychodzi, ale dosłownie na 5 minut - siku, kupa i biegiem do domu.
  • sylwik7 28.02.19, 21:25
    Trochę dziwne, że wet nie zlecił badań z krwi. Naprawdę warto przy nagłych zmianach zachowania kota zrobić badania krwi. Zwłaszcza , że kotka jest już wiekowa. Nie wiem skąd u niektórych wetów taka niechęć do badań u kotów. Ja robię moim kotkom co najmniej raz w roku panel za 80 zł. Akurat chyba bez TSH,. Ale widać czy nerki, serce, wątroba, trzustka ok. Kwestie anemii i masę innych rzeczy może wyjść. Bywały lata, że gdy starsza chorowała to i z 6-7 razy w roku musieliśmy biedną kłuć. Przed każdym zabiegiem też trzeba robić badania. Zadziwiają mnie weci robiący np. sterylkę czy inny zabieg z narkozą bez wcześniejszych badań choćby podstawowych. Pewnie, że mocz niełatwo złapać (akurat ja mam dobry patent dla moich brytusiówsmile) ale krew to chyba wet umie pobrać. Dobrze gdy w gabinecie jest ktoś wykwalifikowany do pomocy przy fachowym trzymaniu kota przy pobieraniu krwi.
    Koniecznie !!! poproś o badania z krwi z uwzględnieniem parametrów tarczycowych. A jak wet się będzie krzywił to poważnie zastanów się nad zmianą lekarza. Jakim cudem może wiedzieć bez diagnostyki co u kota w środku słychać. Może być też tak, że coś ją boli i stąd te zawodzenia. Nie zawsze cierpiący kot chowa się po kątach. Czasem woła pomocy. I uważaj z tym wypuszczaniem na zewnątrz niesłyszącej koteczki, chyba , że jesteś pewna, że nie da rady opuścić podwórka.
  • default 28.02.19, 21:41
    No to chyba zrobię jej te badanie krwi uncertain
    Najgorzej ze to pewnie trzeba będzie jechać do gabinetu - a ona u weterynarza była raz w życiu - w wieku pół roku na sterylce. Wiec się okrutnie zestresuje. Chyba ze wet zgodzi się pobrać w domu ?
  • mysiulek08 01.03.19, 01:28
    Powinien sie zgodzic, pewie to tylko kwestia ceny. A co do wychodzenie, zgadzam sie z sylwik, tu juz potrzeba duzo ostroznosci, ona nie slyszy, wiec ogrod bedzie dla niej teraz innym swiatem. Moze spacery w puszorach?
  • mysiulek08 01.03.19, 01:35
    Niestety sa tacy weci, nawet w klinikach uniwersyteckich i kociospecjalistycznych gdzie za samo spojrzenie na kota placisz sporo.
    Przez takich stracilismy trzy koty, w tym dwa jednego dnia sad a kotke przyblede zagryziona przez psa i karmiaca male porzucili z kroplowka nawet nie zapewniajac jej ciepla, ba z psem ja pomylili jak sie dopytaywalismy co z nia. Pewnie wtedy juz nie zyla sad
    Za to w lecznicy uwazanej za mordownie pieknie nam kota bedacego jedna lapa za Teczowym Mostem wyprowadzili.
  • jola-kotka 28.02.19, 20:57
    Wspolczuje. Biedna. Rozwalaja mnie takie historie. Trzymajcie sie❤️
  • bakis1 28.02.19, 23:49
    Bidulka crying nie wiem czy drugi kot to dobry pomysł. Zdominuje ja i tyle ... Ja bym zbadala kota porządnie i glaskala, zajmowała się więcej etc. Zawsze pomoże chociaż trochę... No i może kociemu neurologowi futro pokazać?
  • mysiulek08 01.03.19, 01:29
    Kicia ma wiek juz zaawansowany jak na kota, jesli dolega jej tylko sluch to i tak dobrze.
  • jola-kotka 01.03.19, 03:51
    To zostawmy i patrzmy jak cierpi bo ma wiek arrr
  • mysiulek08 01.03.19, 04:52
    A co mozesz zrobic z utrata sluchu u kota? aparat sluchowy zalozyc? Jak kot bedzie tracil wzrok to okulary? Litosci Jola, mniej egzaltacji.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka