Dodaj do ulubionych

Co zamrozic zeby ulatwic gotowanie po porodzie

01.03.19, 15:58
Chce przygotowac troche jedzenia na po porodzie, zeby jak najbardziej skrocic czas przygotowania posilkow bedac sama z dzieckien a jednoczesnie uzywac jak najmniej gotowcow ze sklepow. Macie na to jakies patenty? Teraz na przyklad pozamrazalam pokrojona dynie czy marchewke, zeby miec gotowce na zupy ale przeciez nie samymi zupami czlowiek zyc bedzie.... macie jakies pomysly? Co przechowuje sie dobrze przez pare miesiecy w -20C?
Edytor zaawansowany
  • raczek-nieboraczek 01.03.19, 16:03
    inspiracja: femaltiker.pl/dieta-mamy/przepisy-dla-mam-karmiacych/jadlospisy-dla-mam-karmiacych-piersia/

    wybierz co lubisz i przygotuj całość lub półprodukty
  • andaba 01.03.19, 16:08
    Ale po co? Przewidujesz poród z komplikacjami uniemożliwiającymi ugotowanie obiadu?
    Najwyżej mięso sobie pokupuj, jarzyny - jak pisałaś - zwłaszcza jeżeli nie masz możliwości zrobienia zakupów inaczej niż w markecie. Ostatecznie możesz zrobić pierogi.
  • leni6 01.03.19, 16:15
    A to przy normalnym porodzie dziecko nie może być bardzo absorbujące ? Mam dwoje dzieci i za każdym razem gotowałam wieczorami jak mąż był w domu (albo on gotował).
  • andaba 01.03.19, 16:22
    Chyba je szczypałaś, żeby nie musieć gotować smile
  • ahkaa 01.03.19, 16:34
    a ty musiałaś gotować, bo jak nie to stary kapciem dyscyplinował?
  • madzioreck 02.03.19, 23:54
    big_grin
  • eliszka25 01.03.19, 18:32
    Mojego młodszego nie trzeba było szczypać. Darł się niemal bez przerwy. Z pierwszego pół roku jego życia pamiętam tylko to, że się darł lub wisiał na piersi. W domu był jeszcze 3-latek, więc nie mogłam nic nie gotować. Nauczyłam się więc wszystko robić jedną ręką. Nawet do ubikacji potrafiłam pójść z młodszym przy piersi, bo czasem tylko tak się dało. Poród był totalnie bezproblemowy i szybki, za to młodszy dawał czadu za trzech. Wyjcem jest do tej pory, chociaż ma już 9 lat.
  • leni6 01.03.19, 21:01
    Tak, żeby uniknąć gotowania nosiłam dziecko po 20h na dobe, bo inaczej ciągle płakało.
  • 35wcieniu 01.03.19, 16:22
    W sumie wszystko co lubisz ale na pare miesiecy chyba sredni pomysl bo w tym czasie beda swieze warzywa sezonowe, niekoniecznie bedziesz sie chciala zywic tym co mrozone. Chyba ze jakies buliony jako podstawe zup czy sosow i tego typu rzeczy, to moze i jest sens nawet na dlugo.
  • berdebul 01.03.19, 16:27
    Bulion. W dużych ilościach, mocno zredukowany.
    Warzywa korzeniowe, brokuł, kalafior.
    Puree z pieczonej dyni.
    Pokrojone mięso, jeżeli jesz. W kawałkach typu gulasz, curry itd.
  • muchy_w_nosie 01.03.19, 16:33
    Po pprodzie było mi o niebo lepiej niż w ostatnim miesiącu ciąży. Gotowałam na bieżąco a mąż przejął robienie zakupów.
    Moja kuzynka pomrozila włoszczyzne do zyp, wszystko obrane popaczkowane w różne zupy - smakowo.
  • asfiksja 01.03.19, 16:35
    Chyba ci się włączył instynkt wicia gniazda. To trochę ekscentryczne robić w marcu mrożonki na lato.
  • kouda 01.03.19, 17:10
    asfiksja napisał:

    > Chyba ci się włączył instynkt wicia gniazda. To trochę ekscentryczne robić w ma
    > rcu mrożonki na lato.

    🤣🤣🤣🤣
  • verydry 01.03.19, 20:54
    big_grin
  • katja.katja 01.03.19, 17:56
    A ojciec dziecka to inwalida i nie może Ci w tym szczególnym czasie ugotować prostego obiadu?

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • hanusinamama 01.03.19, 18:16
    Szpecjalista od mężów...
  • katja.katja 01.03.19, 18:30
    Co ma piernik do wiatraka? Współcześni mężczyźni podobno nawet sami potrafią niańczyć niemowlaka, a nie potrafią żonie w połogu ugotować prostej zupy lub innego prostego posiłku?

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • hanusinamama 01.03.19, 18:56
    Nie podobno, potrafia. Rozumiem ze dla ciebie zarówno niemowlę jak i partner zyjący z tobą w jednym domu to legenda miejska...
  • verydry 01.03.19, 20:55
    Ty.. a gdzie "mąż i żona to drużyna" ? wink
  • fajtekkot 01.03.19, 18:35
    A może coś na temat? Autorka pyta o przepisy na mrożonki a nie wychowanie męża.....
  • katja.katja 01.03.19, 18:46
    Dobrze niech będzie przepis.
    Bierzesz jednego męża, wysyłasz go do sklepu po warzywa i mięso, mąż gotuje, wekuje, mrozi.
    Waga męża między 60-90 kg. Może być młody lub mocno dojrzały. Nie obierać wcześniej!

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • droch 02.03.19, 19:06
    Szczególnie dobry przepis, gdy mąż jest kierownikiem budowy 200 km od kuchni.
  • hanusinamama 01.03.19, 18:57
    Szczególnie ze lekcja daje niezamęzna bezdzietna...normalnie ekspertka.
  • hanusinamama 01.03.19, 18:15
    Ja bym zrobiła bulion i zawekowała w litrowych słikach. Bedziesz miec baze. Dorzucic warzywa z mrożonki i kasze jaglaną i masz krupnik. Albo lekki rosołek tylko kluchy dogotować.
  • kalina_lin 01.03.19, 18:22
    A co jest złego w kupieniu na bieżąco mrożonych brokułów, czy mrożonki na zupę. W czym jest lepszy własnoręcznie pokrojony i zamrożony kalafior od mrożonego ze sklepu?
    Rozumiałbym mrożenie gotowych do podgrzania potraw, ale nie rozumiem zamrażania powszechnie dostępnych półproduktów.
  • mika_p 01.03.19, 18:45
    > Rozumiałbym mrożenie gotowych do podgrzania potraw, ale nie rozumiem zamrażania powszechnie dostępnych półproduktów.

    Ano, ja też. Dynię jeszcze rozumiem, bo w mrożonce nie widziałam, ale marchewka krojona w kostkę jest dostępna w każdej firmie mrożonkowej, a podejrzewam, że lepszej jakości niż przechowywana od jesieni do marca.

    Proponuję mielone kotlety ulepić, usmazyć i zamrozić, bo to trochę pracochłonne jest (zwłaszcza jak się lepi owale 5 na 3 cm, zamiast 10 na 7), a rozmrożone i podgrzane wymagają tylko dodatków, a na upartego można zjeść z bułką i ogórkiem kiszonym i zaliczyć obiad.

    --
    ze skarpetkami to jest tak: w każdej parze jest silniejszy i słabszy osobnik i w pewnym momencie po prostu ten silniejszy pożera tego słabszego
  • verydry 01.03.19, 20:58
    Dynia jest w mrożonce Horteksu. Elegancko pocięta w kostkę. Idealna - na samą myśl o cięciu i krojeniu dynii, a następnie jej mrożeniu mam drgawki, a w ciąży nie jestem.
  • klamkas 01.03.19, 19:41
    Taki kalafior jest wręcz gorszy - bo szybkość (=temperatura) mrożenia ma znaczenie (przemysłowo nie mrozi się -20, tylko w temperaturach azotowych), poza tym w sezonie warzywa są mniej chemiczne, niż poza sezonem (czyli lepiej kupić kalafiora zamrożonego we wrześniu, niż zamrozić takiego kupionego w styczniu).

    A mrożoną dynię w kostkach ma Hortex. Jako że lubię krem z dyni, ale nienawidzę obierania i krojenia, to często korzystam.
  • solejrolia 01.03.19, 18:44
    Zamroziłabym rosół. Żeby był bazą do zup i sosów.
    Może jakies pierogi, domowe pampuchy. Takie potrawy wymagające czasu na przygotowanie, teraz robisz więcej, i zamrażasz na zaś. Albo zostaje ci obiadu, to mrozisz porcję czy dwie- rozmrozisz i masz gotowy posiłek.

    Na pewno nie mroziłabym warzyw- za kilka miesięcy akurat pojawią się świeże i sezonowe. A już kompletnie nie rozumiem mrożenia brokuła czy kalafiora, czy innych warzyw dostępnych właściwie cały rok.
    A jak potzrebujesz miksów, to jako mrożonki są dostępne w sklepie.


    --
    Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
  • basiastel 01.03.19, 18:53
    Ja zawsze mam zamrożone klopsiki. Wrzucam je potem do sosu i obiad jest błyskiem. Czasem mrożę gotowe juz sosy mięsne, albo sos do spagetti. Mroziłam też różne kopytka, pierogi. Mam zawsze sporo zamrożonego mięsa ( mamy 2 psich udzialowców), warzyw, ryby, krewetki. Mroże też zioła.
  • cruella_demon 01.03.19, 20:05
    Ale po co?
    Noworodek je, śpi i wali w pieluchę wink Spokojnie ugotujesz obiad bez mrożonek.
  • verydry 01.03.19, 21:00
    Mój jeden nie spał praktycznie wcale. To znaczy spał po 15 minut jednym ciągiem z przerwami 0,5-3h czuwania, więc daleka jestem od optymizmu, ale podobnie jak przedmówczynie na górze nieco zdziwił mnie pomysł kupowania i mrożenia warzyw zimą, tuż przed sezonem młodych warzyw.
  • cruella_demon 01.03.19, 22:24
    No mniej więcej o to mi chodziło, dosadnie, ale bardzo trafnie skomentowała to lipcowa smile
    To, że autorka robi takie hece kilka miesięcy przed porodem, usprawiedliwia IMO tyko to, że to musi być pierwsze dziecko i hormony ciążowe big_grin

    Żeby nie było, sama MAM aktualnie noworodka na stanie i wcale nie tak dawno rodziłam starszaka, a poród poprzedni miałam mocno skomplikowany wink
  • thaures 01.03.19, 20:27
    Ja nie w połogu, ale na szybkie obiady mam w torebkach włoszczyznę, różne mięsa na zupę, mięso mielone, pofiletowanego kurczaka, warzywa na patelnię, pierogi. Im jestem starsza, tym szybciej przygotowuje te obiady.
  • 18lipcowa3 01.03.19, 20:41
    szykujesz sie na wojne czy jak ?
    bedziesz po porodzie lezała miesiac?

    --
    Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
  • beverlyja90210 01.03.19, 21:01
    Zgadzam się, mam troje dzieci i po każdym porodzie bul czas na gotowanie.Nie przesadzajcie tak z tym brakiem czasu. Są obiadu które robi się bardzo szybko bez konieczności stania przybgarach całymi dniami.Rosol sam się robi praktycznie kurczak pieczony to samo
  • 18lipcowa3 01.03.19, 21:17
    jestem w szoku ze ktoś mrozi, wekuje na PO porodzie?
    Rodzisz 6 raczki? Sama w buszu? W stanie wojny?
    Ludzie,,,,

    --
    Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
  • korag100 01.03.19, 22:27
    Napisała że będzie sama z dzieckiem. Może ojciec dziecka pracuje daleko albo ona jest samotna matka. Wystarczy cc żeby mieć utrudnione wychodzenie z domu. Samej z dzieckiem. A może chce jeść zdrowo bo będzie karmić piersią. I tak ja po cc miałam dwa tygodnie problem aby wyjść z domu bo przecież trzeba zabrać dziecko i pewnie wózek a nie wolno nosić ciężkich rzeczy. No i oczywiście katja ekspertka od dzieci i porodów, która jest mniej sprytna od kotki. Bo chodziła bez efektów jak kotka w rui podczas gdy ta by sobie poradziła.
  • korag100 01.03.19, 22:39
    A w temacie dziewczyny dobrze radzą z bulionami. Ja zamrozilabym jeszcze jakiś gulasz, sos do makaronu, mielone, rybę, pierogi, kopytka, pizzę domową i jakieś kotlety. Natomiast nic z kapustą, fasola ani nabialem bo na nabiał dziecko może mieć uczulenie. Jeszcze miałabym w zamrażarce parę piersi kurczaka, a w domu ryż, kasze, ziemniaki i przyprawy.
  • boo-boo 01.03.19, 22:32
    Rosół. Ja mroziłam mięso w różnego rodzaju sosach- potem tylko trzeb było dogotować makaron, kaszę albo ryż. Wszelkiego rodzaju pierogi i leniwe też się nadają. Bigos też.
    I czemu przez parę miesięcy ? Dwa 2-3 tygodnie przed porodem sobie zaopatrz zamrażalnik.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • kasiabing 01.03.19, 22:53
    Pierogi są spoko. Ja miałam gołąbki zamrożone od mamy ( dieta matki karmiącej już dawno obalona jakby ktoś chciał się czepiać). Resztę zamawialam że sklepu z dostawą. Nie rób zapasów jak na wojnę, wszystko się ułoży. Powodzenia.
  • katja.katja 01.03.19, 22:59
    Może będzie miała depresję porodową i nie będzie miała siły nawet zrobić sobie herbaty.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • korag100 01.03.19, 23:47
    Wtedy poprosi Ciebie przeciez i tak nie masz komu parzyć herbaty.
  • aamarzena 01.03.19, 23:25
    Dobrze mrozi się bulion/rosół, pierogi. Ja często mroże pulpety (z indyka, gotowane na parze) można podać z sosem koperkowym lub pomidorowy i kasza/ryzem/ziemniakami plus surówka /gotowane warzywa/ ogórek kiszony. Dobrze mroże się też wszelkie gulaszerokość (byle bez śmietany ), bigos, fasolka po bretonsku, naleśniki z serem, zupy różne, gotowana marchewka, kopytka, leniwe. Porcje mięsa pieczonego tez można śmiało mrozić.
  • fawiarina 01.03.19, 23:41
    Też uważam, że bulion i kotlety. Tego nigdy za wiele. To baza do fajnych obiadów. Trzymam kciuki, żebyś miała łatwy egzemplarz. Mój noworodek to tylko jadł i spał, więc cały czas gotowałam, piekłam, wyciskałam soki i sprzątałam. Dopiero potem nadeszły gorsze czasy i zaczęło się jedzenie kanapek.
  • madzioreck 02.03.19, 00:44
    Nagotuj parę razy porządny kocioł rosołu i zredukuj go objętościowo jak najbardziej. Potem pomroź go sobie w pojemnikach, potem wyciągasz pojemnik, dolewasz wody i masz bazę do zupy czy sosu.
    Szkoda miejsca w zamrażarce na mrożenie warzyw, które kupisz w każdym sklepie - przemysłowo mrożone naprawdę są lepsze smile A i roboty potem mniej bo:
    Lepiej nagotuj sobie potraw nadających się do mrożenia - wyciągasz takie np. pulpety w sosie pomidorowym/koperkowym/z warzywami czy inny gulasz, dogotowujesz jakąś kaszę/ziemniaki/makaron i masz obiad. Robisz/dokupujesz świeżą surówkę.
    Jeśli nie gotowałaś nigdy do mrożenia na zapas, to służę przepisami, napisz na gazetowego maila smile
  • milamala 02.03.19, 01:26
    Dobrze, ze o tym myslisz. Ja nie pomyslalam, a ciezko bylo mi sie wygrzebac ze skutkow porodu. Ja tam wszystko mroze poza niektorymi warzywami i wszystkimi owocami. Porob sobie dania jednogarnkowe i szybkie: typu jakies lazanki, risotto, kaszotto czy co tam jeszcze wymyslili.
  • drinkit 02.03.19, 01:33
    Bez przesady z tymi przygotowaniami. Kupijesz narmalnie w miare potrzeb i gotujesz normalnie. To nie jest jakas wybitnie zwiazujaca rece sytuacja.
  • milamala 02.03.19, 01:39
    drinkit napisała:

    > Bez przesady z tymi przygotowaniami. Kupijesz narmalnie w miare potrzeb i gotuj
    > esz normalnie. To nie jest jakas wybitnie zwiazujaca rece sytuacja.

    Ale moze byc. Problem w tym, ze nikt nie wie przed porodem co go czeka w trakcie i jak bedzie dochodzic do siebie. Zalecane jest dobre samopoczucie i wiara, ze wszystko bedzie dobrze.
    Ale strzezonego pan bog strzeze. Nie zaszkodzi soe przygotowac jak "do wojny". Przeciez jedzenia nie wyrzuci, nawet jak sie okaze, ze bedzie miec mnostwo sily i czasu na posilki to zamiast je robic bedzie miec wiecej czasu na wlasny relaks. Po to mamy zamrazalke, ze mozna z niej w takich sytuacjach zrobic uzytek.
  • minerallna 02.03.19, 02:59
    Autorka napisała wyraźnie że będzie sama z dzieckiem. Sama!
    Gdzie w tym wątku autorka wspomina o partnerze, pojawia się jakikolwiek partner?
    No ale ematki jak widać, też mają problem czytania ze zrozumieniem.

    --
    http://supergify.pl/images/stories/impreza/tany/ballo011.gif
  • verydry 02.03.19, 07:17
    Obstawiam, że będzie sama w ciągu dnia, kiedy partner w robocie.
  • beverlyja90210 02.03.19, 18:25
    Sama z dzieckiem facet w pracy i to pewnie dla niego te okopy żeby wracając z pracy miał co zjeść
  • katia.seitz 02.03.19, 03:26
    Naleśniki z różnymi nadzieniami na słono (szpinak, ruskie, ser, soczewica...). Kotlety mielone (z mięsa - ja akurat nie jadam, ale mrożą się dobrze) lub z soczewicy czy grochu. Ryba mrożona do szybkiego ugotowania/upieczenia w folii czy na parze.

    Warzywa lepiej kupić sklepowe, tak jak ci tu napisano - więcej zachowa się w nich wartości odżywczych niż w mrożonych domowo.
  • smart_alec 02.03.19, 03:29
    Najlepiej gotować w najbliższym czasie podwójne porcje tego, co lubisz i mrozić ugotowane.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka