Dodaj do ulubionych

Masturbacja dziecięca w standardach WHO

01.03.19, 17:07
"Petycyjny" wątek a2-a poleciał na oślą, a trochę szkoda, bo pojawiła się tam interesująca wątpliwość, dotycząca tematu w gruncie rzeczy pobocznego wobec kwestii LGBT, której to wątpliwości jakoś nikt rzeczowo nie wyjaśnił.

W pewnym momencie dyskusji a2-a przywołuje następujące zdanie z petycji:
Zajęcia te – które mają realizować kontrowersyjne standardy WHO – będą ponadto zachęcały dzieci już w okresie wczesnego dzieciństwa do czerpania „radości i przyjemności z dotykania własnego ciała” i masturbacji.

...i spotyka się ze zmasowanym odporem.
Ematki piszą: "jawne kłamstwa"; "uwierzyłeś, że ktoś będzie uczył małe dzieci masturbacji - jesteś idiotą"; "przejrzałam (dokument) i nie widzę nawet wzmianki o masturbacji nie mówiąc o planach instruowania w tym względzie dzieci".

No dobra: link do dokumentu jest np. tutaj.
Na stronie 37 zaczyna się Matryca edukacji seksualnej - tabelka, podzielona na części odpowiadające poszczególnym przedziałom wiekowym, w której wymieniono treści, jakie powinny być przedstawione dzieciom w danym wieku. Są trzy kolumny (nie licząc skrajnej, służącej jedynie podziałowi zagadnień na działy); pierwsza z nich ma nagłówek Informacje (wiedza) - Przekaż informacje na temat (czyli wymienionych w niej tematów nie trenuje się w praktyce, ale owszem, należy dzieci o nich uczyć teoretycznie).

W pierwszej części tabelki (dotyczącej dzieci od 0-4 lat), w owej pierwszej kolumnie, w dziale Seksualność pojawia się fraza: Radość i przyjemność z dotykania własnego ciała, masturbacja w okresie wczesnego dzieciństwa. Ona się potem powtarza dla wieku 4-6; dla kolejnych też pojawiają się wzmianki o masturbacji, sformułowane bardziej skrótowo.

Nie da się po prostu tego przeczytać inaczej: WHO zaleca, aby dzieciom od 0-6 lat przekazać informacje o masturbacji i płynącej z niej przyjemności. Nie ma mowy wprost o zachęcaniu i w tej mierze sformułowanie z petycji jest istotnie nadużyciem - chociaż poinformowanie kogoś, że taka-a-taka czynność jest przyjemna, może być uznane za pośrednie zachęcanie. Nie ma też mowy o żadnych ćwiczeniach praktycznych (ani w standardach WHO, ani w petycji) - adekwatność sformułowania "nauka masturbacji" nie jest więc oczywista, bo zależy od tego, czy za naukę uznamy sam goły teoretyczny instruktaż.
Ale nadużyciem jest też twierdzenie, że nie ma w dokumencie wzmianki o masturbacji. Jest. I o przekazywaniu wiedzy o niej dzieciom przedszkolnym też jest.

Być może dla wielu (większości?) ematek jest to w porządku: one chcą, aby ich dzieciom opowiedziano, co to jest masturbacja, przed 6 rokiem życia (zapewne na wypadek, gdyby same na to nie wpadły). Ale większość polemicznych wypowiedzi była raczej w tonie tam nic takiego nie ma niż owszem, tak jest i tak ma być. A ja na przykład nie widzę ani ćwierć powodu, żeby pięciolatek, który się nie masturbuje (a dalece nie wszystkie pięciolatki to robią), miał być koniecznie informowany, że mógłby to robić i w dodatku byłoby to przyjemne. Dokładnie tak samo, jak nie widzę ani ćwierć powodu, żeby pięciolatek, który nie dłubie w nosie, miał być koniecznie informowany, że mógłby to robić.

No więc ja nie rozumiem i proszę, żeby mi ktoś wytłumaczył (mogą być dziewczyny, które dyskutowały w tamtym wątku: mdro, kropkacom, iwles, mama303 - albo ktokolwiek inny):
Czy to jest tak, że ja coś źle rozumiem i realizowanie tego konkretnego zapisu ze standardów WHO nie polega na opowiadaniu przedszkolakom o masturbacji - a jeśli tak, to na czym polega?
Czy może dobrze rozumiem, chodzi właśnie o opowiadanie przedszkolakom o masturbacji, a jeśli mnie się ten pomysł nie podoba, to jestem zacofaną obskurantką?


--
There is a horse in aisle five.
Edytor zaawansowany
  • brenya78 01.03.19, 17:12
    POlega na poinformowaniu, ze dotykanie wlasnego ciala moze jest radosne i przyjemne. Oraz, ze niektore dzieci w ten sposob dotykaja sfer intymnych i wtedy sie to nazywa masturbacja i jest to ok.
    Wiec, nie, nie jest to instruktaz, zacheta, ani wyskakiwanie przed szereg, tylko POINFORMOWANIE w sposob neturalny, ze takie zachowania istnieja i sa normalne.
  • stephanie.plum 01.03.19, 19:54
    jasne.
    dajmy na to, że moje dziecko nie masturbuje się nałogowo.

    należy je POINFORMOWAĆ, że mogłoby to robić?

    niech no jakaś przedszkolanessa spróbuje.

    --
    idę tam, gdzie idę
  • brenya78 01.03.19, 20:10
    Kumasz roznice miedzy poinformowaniem, ze cos istnieje, a poinformowaniem, ze mogloby to robic?
  • ichi51e 01.03.19, 20:20
    Naprawde sa dzieci ktore trzeba informowac ze dotykanie siusiaka czy cipci jest przyjemne?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • brenya78 01.03.19, 20:38
    Nie o to chodzi. Chodzi o poinformowanie ze jest to ok.
  • chicarica 01.03.19, 21:42
    A nie jest?

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • rosapulchra-0 01.03.19, 21:12
    Nie znasz innych synonimów?

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • stephanie.plum 01.03.19, 21:04
    haha, bardzo śmieszne.

    --
    idę tam, gdzie idę
  • thebeat 02.03.19, 08:11
    Ale dlaczego od razu nałogowo?
  • livia.kalina 02.03.19, 12:30
    stephanie.plum napisała:

    > jasne.
    > dajmy na to, że moje dziecko nie masturbuje się nałogowo.
    >
    > należy je POINFORMOWAĆ, że mogłoby to robić?
    >
    Naprawdę sądzisz, że celem edukacji, jakiejkolwiek jest wpędzanie kogokolwiek w nałóg, jakikolwiek?
    >




    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • qs.ibidem 01.03.19, 17:18
    Nie pisałam w tamtym wątku, ale zalecenia WHO rozumiem bez problemu: jeśli dziecko dotyka intymnych części ciała w sposób nam, dorosłym, przypominający masturbację, należy je poinformować, by robiło to na osobności i że nikt obcy dorosły nie może go w tym miejscu dotykać. To jest odpowiednia i właściwa informacja dla dziecka. WHO walczy z podejściem; łapy powyrywam a ty oślepniesz, a na uwagi, że jest molestowane; wstydziłbyś się, takie rzeczy opowiadać.
  • hanusinamama 01.03.19, 18:22
    100/100
  • aguar 01.03.19, 18:40
    Ja też daję 100/100
  • piekna_remedios4 01.03.19, 20:21
    Dokładnie tak. Właśnie w ten sposób mówiłam o tym córce, kiedy miała taki etap w wieku przedszkolnym. Że można, ze rozumiem, ale bardzo proszę robić to na osobności.
  • katriel 02.03.19, 02:38
    > jeśli dziecko dotyka intymnych części ciała w sposób nam, dorosłym, przypominający masturbację,
    > należy je poinformować, by robiło to na osobności
    > i że nikt obcy dorosły nie może go w tym miejscu dotykać

    OK, i to jest dla mnie jak najbardziej w porządku.
    Tylko zupełnie nie widzę, w którym miejscu standardów jest napisane, że zalecenie informowania dotyczy wyłącznie dzieci, które już same z siebie masturbację odkryły. I dlatego obawiam się, że to, co jest jasne dla ciebie, absolutnie nie będzie jasne dla każdej pani edukatorki seksualnej, która zapragnie te wytyczne realizować.

    --
    Ach, jaki pyszny jest szpinaczek!
    Ach, jaki pyszny jest buraczek!
    Ach, jaki brudny mam śliniaczek!
    Ach, jaki cudny niemowlaczek!
  • demodee 02.03.19, 06:55
    Pani: A dzisiaj, drogie dzieci, powiem wam o cukierkach. Cukierki się je i ich jedzenie daje przyjemność.
    Ewunia: Psze pani, psze pani, ja znam cukierki, często je jem i to jest naprawdę przyjemne! Lepsze niż zabawa z koleżankami albo rysowanie czy bieganie po lesie.
    Adaś: Co to są cukierki? Ja nie znam. Ale skoro Ewa tak to lubi i pani też mówi, że to przyjemne, to muszę spróbować.
  • ichi51e 02.03.19, 08:04
    Caly ten watek pokazuje ze sa rodzice ktorzy uwazaja dziecko za swoja wlasnosc w pewnym sensie. Oni sami sie masturbacja brzydza boja nie stosuja - wiec ich dziecko tez nie powinno sie o tym najlepiej nigdy dowiedziec. A taka postawa nie jest w interesie dziecka.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • demodee 02.03.19, 08:26
    > Oni sami sie masturbacja brzydza boja nie stosuja - wiec ich dziecko tez nie powinno sie o tym najlepiej nigdy dowiedziec. A taka postawa nie jest w interesie dziecka.

    Rozmowa z dzieckiem o masturbacji ma sens wtedy, gdy to dziecko się masturbuje. Wtedy trzeba uświadomić dziecko, żeby nie dotykało okolic intymnych brudnymi rękami, żeby nie używało do masturbacji przypadkowych przedmiotów itd. Opowiadanie o masturbacji dziecku, które się nie masturbuje, jest niepotrzebną jego seksualizacją.

    Trzeba więc przede wszystkim oddzielić dzieci masturbujące się od niemasturbujących. Ale jak to ma zrobić pani w przedszkolu? Wypytywać przy całej grupie, czy może brać na zwierzenia indywidualne? Wiadomo, że taki rozdział nie jest możliwy w placówkach - największą wiedzę o seksualności małych dzieci mają ich rodzice/opiekunowie. I to do nich powinien być skierowany strumień wiedzy, jak z dziećmi rozmawiać o seksualności człowieka, nie do zawodowych edukatorów seksualnych.

    > Caly ten watek pokazuje ze sa rodzice ktorzy uwazaja dziecko za swoja wlasnosc w pewnym sensie.
    Ja bym powiedziała, że ten wątek pokazuje, jak silne są naciski, by odebrać władzę rodzicielską rodzicom i przekazać ją w ręce globalnych organizacji (np. WHO).
  • thebeat 02.03.19, 08:41
    > Rozmowa z dzieckiem o masturbacji ma sens wtedy, gdy to dziecko się masturbuje.

    A o seksie wtedy, kiedy dziecko uprawia seks. suspicious
  • demodee 02.03.19, 08:55
    > A o seksie wtedy, kiedy dziecko uprawia seks. A o seksie wtedy, kiedy dziecko uprawia seks.
    Oczywiście nie. Trzeba przestrzegać przed zagrożeniami: wykorzystaniem (małe dzieci), choroby i niepożądana ciąża (dzieci starsze i młodzież). Poza tym tematy seksualności ludzkiej dziecko obserwuje w życiu ("Ciociu, a pani Ewa będzie miała dzidziusia, a przecież nie ma męża! To jak ona to zrobiła, przecież dzidziuś jest wtedy, jak mąż z żoną idą razem spać?").
  • thebeat 03.03.19, 08:03
    Aha, czyli zagrożenia i prokreacja. Że seks moze byc źródlem przyjemności, jest ważnym elementem związku, wzmacnia więź między partnerami, nie mówimy.
  • ichi51e 02.03.19, 09:00
    No nie do konca bo dzieci jesli sie dotykaja to robia to raczej z ciekaowsci checi poznania swojego ciala zabawy itd nie ma to podloza seksualnego - dlatego naprawde mozna dzieciom mowic ze tak jak nie wkladamy brudnych lapek do pysia bo bakterie tak samo siusiaka brudna raczka lepiej nie dotykac bo tez same bakterie! Lapki trzeba myc tak czy siak.
    Dwa tak to juz jest na swiecie ze pupa i cipcia to sa okolice tylko nasze i nikt nie ma prawa ich dotykac czy ogladac bez naszej zgody. NIKT. Wiec nie bawimy sie przy ludziach.
    Rozsadny rodzic juz od malego pyta dziecka czy moze choc moze to sie wydaje niektorym glupie.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • demodee 02.03.19, 09:20
    > dzieci jesli sie dotykaja to robia to raczej z ciekaowsci checi poznania swojego ciala zabawy itd nie ma to podloza seksualnego
    Nie masz racji. Dzieci eksplorują i bawią się różnymi częściami ciała, np. małżowina uszna to jest fascynujący obiekt i zabawka. A jednak WHO nie postuluje, żeby w przedszkolach organizować pogadanki o tym, jak przyjemnie jest dotykać i bawić się uszami - własnymi lub kolegi.
  • piekna_remedios4 02.03.19, 17:21
    Omg ty serio myślisz, że przedszkolak masturbuje się przy użyciu przedmiotow??? Nie mam więcej pytan, widać od razu, że w życiu się z tym nie zetknęłaś oprócz czytania z wypiekami w necie.
  • demodee 02.03.19, 19:17
    > Omg ty serio myślisz, że przedszkolak masturbuje się przy użyciu przedmiotow??? Nie mam więcej pytan, widać od razu, że w życiu się z tym nie zetknęłaś oprócz czytania z wypiekami w necie.

    Nigdy nie widziałaś małej dziewczynki chodzącej po pokoju z pluszakiem między nogami?
  • piekna_remedios4 02.03.19, 20:27
    i ten pluszak między nogami to "przypadkowy przedmiot"? Chyba cię zdeko poniosła fantazja
  • demodee 03.03.19, 07:03
    > i ten pluszak między nogami to "przypadkowy przedmiot"? Chyba cię zdeko poniosła fantazja

    Masz rację. Ten pluszak to nie jest przypadkowy przedmiot, tylko ukochany misiaczek. No to jak - z ukochanym misiaczkiem to można czy nie można?
  • piekna_remedios4 03.03.19, 16:43
    można zawsze, z misiaczkiem lub bez. Masz z tym jakiś problem? Czytam twoje wpisy i twierdzę, że masz - przeogromny problem z tym, że dzieci się masturbują.
  • mikk25 02.03.19, 20:32
    Ja widziałam dziecko, które w wieku kilku miesięcy zorientowało się, że coś przynosi ulgę przy kolkach itd.
    Nie jest wykluczone, że w przedszkolu mogło uświadomić kolegów, a na pewno nie umiało się za bardzo z tym kryć. Onanizm niemowlęcy jest nie taki rzadki jak się niektórym wydaje i może trwać wiele lat.
  • piekna_remedios4 03.03.19, 16:44
    no dobrze, ale co z tego? Przeraża cię to czy szokuje czy uważasz, że powinno być zakazane czy co?
  • madami 05.03.19, 13:49
    Ja trwa już kilka lat to nie będzie niemowlęcy wink
  • madami 02.03.19, 22:03
    piekna_remedios4 napisał(a):

    > Omg ty serio myślisz, że przedszkolak masturbuje się przy użyciu przedmiotow???
    > Nie mam więcej pytan, widać od razu, że w życiu się z tym nie zetknęłaś oprócz
    > czytania z wypiekami w necie.

    i kupuje je on line w specjalnym sex shopie dla przedszkolaków polecanym przez WHO big_grinbig_grinbig_grin
  • demodee 03.03.19, 07:10
    > i kupuje je on line w specjalnym sex shopie dla przedszkolaków polecanym przez WHO

    Adaś: Psze pani, a Ewka to ciągle za mną łazi i przeszkadza mi bawić się w kierowcę formuły 1.
    Pani: Ewo, dlaczego przeszkadzasz Adasiowi?
    Ewcia: Bo ja chcę, żeby on się ze mną pobawił w lekarza, psze pani.
    Pani: Adasiu, zamiast bawić się sam, pobaw się z Ewą.
    Adaś: Ale psze pani, ona chce, żebym ja był pacjentem a ona urologiem! I mówi, że dotykanie miejsc intymnych jest przyjemne i ona chce, żeby mi było przyjemnie.
  • piekna_remedios4 03.03.19, 16:45
    wiesz co, skończ już te fantazje, bo niesmacznie się robi. Oblech z ciebie.
  • demodee 05.03.19, 12:13
    > wiesz co, skończ już te fantazje, bo niesmacznie się robi. Oblech z ciebie.

    Ale co Cię tak bulwersuje, piękna? Przecież dzieci zawsze w zabawach przedstawiały świat, który je otacza. Jedne bawią się w kierowcę, inne w hydraulika, w sprzedawcę w warzywniaku, inne bawią się w lekarza lub pacjenta (gdy mają w rodzinie lekarza lub osobę chorą).

    Moim zdaniem bulwersujące i obleśne jest, że kwestie intymne wywlekać się będzie w przedszkolu publicznie (w grupie dzieci) i przedstawiać je jako przyjemne. Czyli zachęcać do takich zachowań. Zamiast pominąć je milczeniem - bo po co mówić dzieciom, że masturbacja jest przyjemna? Te które się masturbują o tym wiedzą, a tym, które się nie masturbują, ta wiedza nie jest potrzebna.
  • madami 05.03.19, 13:48
    Jeżeli przedstawiony dialog jest prawdziwą zaobserwowaną sytuacją to obracasz się w dość hmmm specyficznym środowisku, obcym wielu z nas, przedstawicielek świata i umysłu otwartego na człowieka, zwolenniczek rozmawiania i dyskutowania i nie udawania, że dane zjawisko nie występuje

    Jeżeli przedstawiony dialog jest wytworem twej wyobraźni to hmmmm dość to obleśne, masz dość dziwne skojarzenia, jakaś fiksacja na seksie?
  • demodee 05.03.19, 16:49
    > obracasz się w dość hmmm specyficznym środowisku, obcym wielu z nas, przedstawicielek świata i umysłu otwartego na człowieka, zwolenniczek rozmawiania i dyskutowania i nie udawania, że dane zjawisko nie występuje

    Hmmm, w niespecyficznym środowisku ematek - otwartych na człowieka - zjawisko dziecięcych zabaw w lekarza nie występuje?

    > hmmmm dość to obleśne, masz dość dziwne skojarzenia, jakaś fiksacja na seksie?

    Hmmm, co masz dokładnie na myśli?
  • demodee 05.03.19, 16:53
    > i kupuje je on line w specjalnym sex shopie dla przedszkolaków polecanym przez WHO
    E tam. Rodzice kupili mu zwykły plastikowy zestaw "Mały lekarz" w osiedlowym sklepie z zabawkami. Nigdy nie bawiłaś się "Małym lekarzem"?
  • madami 05.03.19, 17:06
    Łomatko - tobie zabawa w lekarza się z seksem kojarzy wink znowu fiksacja....
  • demodee 02.03.19, 19:25
    Pani: A jak się zgubicie w parku i podejdzie do was obcy pani i pokaże cukierka, i poprosi, żebyście go rozwinęli z papierka, to pamiętajcie, żeby cukierka nie brać i nie dotykać, tylko uciekać od tego pana.
    Ewunia: Ale psze pani, jak to? Przecież wczoraj mówiliśmy, że cukierki są dobre i przyjemnie jest je jeść, więc jeśli jakiś pan chce nam cukierka dać, to chyba trzeba skorzystać?
    Adaś: Czuję się skonfundowany...
  • mamaaspiama 02.03.19, 07:57
    Dokładnie o to chodzi.
  • thebeat 02.03.19, 08:12
    10/10
  • thebeat 02.03.19, 08:17
    Dodam, że takie faktyczne lub metaforyczne bicie po łapach za masturbacje, może mówiąc eufemistycznie nie pomóc w życiu seksualnym osoby dorosłej, szczególnie kobiety. Tzn. może poglębic jakieś opory, wstyd, zahamowania, przekonanie, że robi sie coś niewłaściwego. Oczywiście u dziewczynek to tylko jeden z elementów, bo drugim jest nadal podejście, że seks najlepiej wtedy, kiedy mówiac ogólnie się opłaca lub kiedy druga strona wykaże się i na niego zasłuży.
  • psychoseksuolozka 13.03.19, 22:07
    Miałam to samo nspisać.
    Panika moralną.
  • tanebo2.0 01.03.19, 17:18
    I po to bozia stworzyła wszechświat, po to Abraham chciał zabić syna, po to Jeshua został ukrzyżowany, żeby nie walić konia?

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • beneficia 01.03.19, 20:07
    Opowieści plemienne zestawione z dokumentem WHO 😁 myślę, że przesadzasz.
    Jak tam ręka?
  • stephanie.plum 01.03.19, 20:09
    dość infantylny komentarz.
    całkiem na miejscu dla przedziału wiekowego 4 - 6 lat.

    --
    idę tam, gdzie idę
  • sumire 01.03.19, 17:21
    Widzisz, może chodzi o to, żeby dzieciak, który to robi, nie czuł się winny, że to robi, bo to coś złego i zboczonego. Masturbacja absolutnie nie jest szkodliwa, wprost przeciwnie, a dzieci to robią, więc może dobrze im wyjaśnić, że to naturalna rzecz.
  • fredzia098 01.03.19, 17:38
    Ale nie wszystkie to robią. Bardzo często zaczynają dopiero w wieku dojrzewania. Nie widzę powodu, aby kilkuletnie dziecko które wcale nie jest zainteresowane swoim ciałem, seksualnością, koniecznie uświadamiać i wzbudzać zainteresowanie tym tematem. I bardzo nie podoba mi się pomysł takich szkoleń w przedszkolach i podstawówkach. O molestowaniu trzeba dziecko uczyć , nie ulega to wątpliwości. Dziecku które się masturbuje też trzeba powiedzieć ,że to normalne. Ale nie uświadamiać na siłę. Mnie, jako 8 letnie dziecko ksiądz w konfesjonale pytał czy "to" robię. Nie wiedziałam o co mu chodzi. Więc mi wytłumaczył ze szczegółami, uświadomił, stary buc . Dla was to nie jest molestowanie. Bo dla mnie jest. I tak samo chcą uświadamiać w szkole niewinne, nieświadome dzieci. To może być gwałt na ich psychice.
  • manon.lescaut4 01.03.19, 17:46
    Ha No i właśnie o to chodzi, by dzieciom oszczędzić takich doświadczeń i by się o „tym” dowiedziały od sobie znanych, miłych, kompetentnych pedagogów, którzy to wytłumaczą po dziecięcemu i delikatnie.
    Tak. Tez uważam, ze to co Cię spotkało, to było molestowaniesad Stary, zboczony, obleśny klecha.
  • brenya78 01.03.19, 17:57
    Nigdzie nie jest napisane, ze nalezy wzbudzac zainteresowanie tematem. Tym bardziej "szkolenie" w temacie.

    Jak chcesz uczyc o molestowaniu bez uprzedniego nauczenia dziecka co jest norma? Jak chcesz mu wytlumaczyc, ze bycie dotykanym po miejscach intymnych (i dotykanie kogos bez pytania) jest niedobre, jednoczesnie nie wytlumaczywszy, ze samo siebie moze jak najbardziej dotykac. Pominiesz ten temat milczeniem? Nie da sie miec ciastka i zjesc ciastka. Musisz zaczac od pozytywnego przekazu, zeby wytlumaczyc negatywny przekaz.
    To co zrobil ksiadz jest niedopuszczalne. I nikt raczej nie postuluje uswiadamiania w taki sposob.
  • umi 01.03.19, 17:57
    W takich sytuacjach sprawa jest prosta (wiem, ze chodziło o Ciebie, ale może komus, kto ma dzieci się przyda albo może i Tobie). Tłumaczy się dzieciom co jest molestowaniem i czego obcym ludziom nie wolno do nich mówic/robic itd. Plus dobry kontakt z dzieckiem. Jak dziecko cos zgłasza, rodzic zgłaszasz służbom. Wszystko jedno - ksiądz, nauczyciel, osoba która przyszła na szkolenie do przedszkola/szkoły. Nie ma równych i równiejszych. Odpowiedzialność karną ponieść powinien kazdy i jako społeczenstwo takie osoby powinnismy eliminowac. Takich dewiantówi jest skonczona ilosc, jak będziemy reagowac wszyscy, wreszcie się ich wsadzi suspicious
  • ahkaa 01.03.19, 18:12
    fredzia098 napisał(a):

    > Ale nie wszystkie to robią. Bardzo często zaczynają dopiero w wieku dojrzewania
    > . Nie widzę powodu, aby kilkuletnie dziecko które wcale nie jest zainteresowane
    > swoim ciałem, seksualnością, koniecznie uświadamiać i wzbudzać zainteresowanie
    > tym tematem. I bardzo nie podoba mi się pomysł takich szkoleń w przedszkolach
    > i podstawówkach. O molestowaniu trzeba dziecko uczyć , nie ulega to wątpliwości
    > . Dziecku które się masturbuje też trzeba powiedzieć ,że to normalne. Ale nie
    > uświadamiać na siłę. Mnie, jako 8 letnie dziecko ksiądz w konfesjonale pytał cz
    > y "to" robię. Nie wiedziałam o co mu chodzi. Więc mi wytłumaczył ze szczegółami
    > , uświadomił, stary buc . Dla was to nie jest molestowanie. Bo dla mnie jest. I
    > tak samo chcą uświadamiać w szkole niewinne, nieświadome dzieci. To może być g
    > wałt na ich psychice.

    Widzisz, jakby ktoś ci wcześniej powiedział w cywilizowany sposób to by cię stary buc nie uświadomił w obleśny sposób. I to jest istota problemu.
  • hanusinamama 01.03.19, 18:34
    Ale kilkultaki ktore to robią nie robia tego z zainteresowania sexualnoscią!!!! Ludzie jakbym sie obudziła 100 lat temu. One tak rozładowują emocje albo zwyczajnie sprawia im to przyjemnosc. KOniec. Amen. Boisz sie ze ktos twoje dziecko sexem zainteresuje? Spokojnie samo sie zainteresuje.
  • mama.nygusa 02.03.19, 11:49
    Co jako 8 letnie dziecko robilas w konfesjonale? Wczesniej przyjelas komunie sw?

    --
    alicia033 napisała:

    > Znowu łżesz, nędzny katolu
  • mamaaspiama 02.03.19, 12:02
    W latach 70-80tych komunia była w 2 klasie podstawówki, czyli w wieku 8 lat.
  • mama303 03.03.19, 16:01
    fredzia098 napisał(a):

    > Ale nie wszystkie to robią. Bardzo często zaczynają dopiero w wieku dojrzewania
    > . Nie widzę powodu, aby kilkuletnie dziecko które wcale nie jest zainteresowane
    > swoim ciałem, seksualnością, koniecznie uświadamiać i wzbudzać zainteresowanie
    > tym tematem.

    ale może warto zainteresować dziecko tematem aby zapobiec ewentualnemu wykorzystaniu jego niewiedzy przez kogoś kto ma złe intencje.



    --
    nie kradnę, nie zabijam, nie wierzę...
  • dramatika 03.03.19, 19:17
    mama303 napisała:


    > ale może warto zainteresować dziecko tematem aby zapobiec ewentualnemu wykorzys
    > taniu jego niewiedzy przez kogoś kto ma złe intencje.

    Do tego naprawdę nie potrzeba uczyć 12 letniego dziecka „negocjowania i komunikowania się w celu uprawiania bezpiecznego i przyjemnego seksu”.
  • mama303 03.03.19, 19:39
    dramatika napisał(a):


    > Do tego naprawdę nie potrzeba uczyć 12 letniego dziecka „negocjowania i komunik
    > owania się w celu uprawiania bezpiecznego i przyjemnego seksu”.

    jak najbardziej trzeba! Dzieci musza wiedziec , że seks może być i bardzo przyjemny i bardzo nieprzyjemny i musza umieć to rozpoznawać i sie komunikowac w temacie.




    --
    nie kradnę, nie zabijam, nie wierzę...
  • iwles 01.03.19, 17:25
    A jak dziecko pyta: skąd się wziąłem? to co odpowiadasz? Ze z kapusty?
    Czy mowisz prawde? Uwazasz zatem, ze taka rozmowa z dzieckiem jest zachęcaniem go do seksu?

    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • hanusinamama 01.03.19, 18:36
    Oczywiscie ze tak. Jak sie z dzieckiem nie rozmawia do 18 o sexie i niczym z tym zwiazanym (wyrzucic ze szkół rozmnażanie okryto i nagonasiennych...a fu zboczone toto) to dziecko nawet nie pomyśli....ehe.smile
  • stephanie.plum 01.03.19, 20:01
    nie widzisz różnicy między masturbacją a seksem?
    tak tylko pytam, z ciekawości, bo ja taką różnicę zauważam.

    --
    idę tam, gdzie idę
  • hanusinamama 01.03.19, 20:25
    Doczytaj ten teks WHO w całości. Tam nie ma planów na lekcje "jak sie masturbować" poza tym ten zapisa jest ogólny, ma byc dostosowany odpowiednio do grupy wiekowej. Inaczej o tym pogadasz z 8 a inaczej z 18 latkiem tak?
  • stephanie.plum 01.03.19, 21:06
    racja.

    inaczej pogadam, a z moim przedszkolakiem nikt poza mną i jego ojcem o tym gadać nie powinien, w wyniku żadnych odgórnych zarządzeń.

    --
    idę tam, gdzie idę
  • livia.kalina 02.03.19, 12:35
    Na tym polega edukacja powszechna, że ktoś poza rodzicami przekazuje obiektywną wiedzę naukową. Zwolennicy teorii o płaskiej ziemi, przekonani o szkodliwości masturbacji, jak również wierzący w chemitrals, czy zaprzeczający teorii ewolucji mogą się czuć dyskryminowani. Pozostaje zatem edukacja domowa.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • aga_mon_ber 01.03.19, 22:07
    Tak, bo 18 latek to będzie gadał o masturbacji z matką czy ojcem big_grin
  • iwles 01.03.19, 21:54
    stephanie.plum napisała:

    > nie widzisz różnicy między masturbacją a seksem?
    > tak tylko pytam, z ciekawości, bo ja taką różnicę zauważam.
    >


    Nie rozumiem o co ci chodzi, bo mi o to, czy informacyjna rozmowa na dany temat jest wg ciebie zawsze instruktazem i namawianiem do zrobienia ?


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • manon.lescaut4 01.03.19, 17:31
    WHO jako główna organizacja zajmująca się zdrowiem człowieka, musi podchodzić obiektywnie i opierając się na ludzkiej fizjologii, do ciała i jego funkcji. Dzieci rodzą się z ukształtowanymi genitaliami, nie jest tak, ze im „wyrastają” w okresie dojrzewania. I zdarza się, i to często, ze dziecko naturalnie zainteresowane eksplorowaniem świata i siebie, odkryje te nieznana dotąd przyjemność. Dziecko, któremu jakakolwiek seksualność i związane z nią odczucia były do tej pory obce. Dobrze wiec, żeby ktoś kompetentny szczerze i zgodnie z etapem rozwojowym, wytłumaczył im, co się właśnie dzieje. Bez zachęcania ale i bez idiotycznego religijnego zakazu dotykania atfffu grzesznych części ciała. Ciało jak ciało, dziecko wie, ze ma nogi, ręce, szyje, paluszki, głowę, to ma i siusiaka lub pochwę. I skoro samo te części odkryło, niech wie, do czego sluza.
  • umi 01.03.19, 17:49
    Nie jesteś zacofaną obskurantką. Weszłam tylko w tabelkę, nie czytałam całości, ale wg mnie masz powody do wątpliwości. Pominąwszy fakt, że w dzisiejszych czasach przeciętnie ogarniety rodzic (albo nawet kretyn umiejacy współpracowac z psychologiem przedszkolnym/szkolnym/pediatrom) jest w stanie bez problemów ogarnąć edukacje dziecka w tym zakresie, to ogóle wprowadzenie czegokolwiek wg takich wytycznych może być potencjalnie naprawdę bardzo szkodliwe dla dzieci. Ciekawa jestem czyje pójda na króliki doswiadczalne nowego pomysłu. Nie chce mi się analizować po kolei potencjalnych skutków dla psychiki dzieciaka poddanego, zwłaszcza mało umiejetnie takiej "edukacji", ale polecam ogarnietym rodzicom wczytanie się i pogrzebanie w wiedzy fachowej.
  • umi 01.03.19, 17:50
    * pediatrą, nosz... zawsze jak się spiesze cos wychdzi tongue_out
  • brenya78 01.03.19, 17:59
    A jak dziecko nie ma ogarnietego rodzica, albo ma rodzica ktory straszy pieklem za dotkniecie siusiaka? To co? NIe bedzie mialo skrzywionej psychiki wg Ciebie. Czy bedzie mialo bardziej skrzywiona bo ktos mu w szkole powie, ze dotkniecie siusiaka jest jednak ok i ludzie to robia i nie ma sie czego wstydzic?
  • hanusinamama 01.03.19, 18:32
    MOjego kolege matka straszyła ze mu odetnie i on bedzie dziewczynką. Wyszło to na terpaii (terapia z innego powodu ale tez winna była szanowna mausia). Wyszło przy okazji, ze chłopak nie umiał normalnych relacji z dziewczynami miec. Po terapii ma żonę i 3 dzieci.
  • umi 02.03.19, 18:24
    Jak ma żonę i trojke dzieci, to mu sie chyba troche urosło. Przykładasz mentalnosc która była kiedys do dzisiejszej.
  • hanusinamama 04.03.19, 22:52
    Pewna jesteś, ze dzisiaj nikt tak nie robi?
  • umi 04.03.19, 23:07
    A znasz ludzi, którzy tak robią? Bo ja nie i powaznie wątpię, by gdziekolwiek poza patologia takie rzeczy mialy miejsce. Kiedys ojciec bił dziecko paskiem i to było "wychowywanie". Dzisiaj to jest nie do pomyslenia. Czasy sie zmieniły, dostęp do wiedzy jest duzo większy i nie mozna przykładac dawnych norm do terażniejszosci. W dodataku na tej podstawie ubezwłasnowalniac wszystkich jak leci. Nie rozumiem skąd zalożenie, ze kazdy jest niewydolny wychowawczo. Większość rodzin to jednak nie jest patologia, a patologia ma kuratorów, asystentów rodziny itd.
  • umi 02.03.19, 18:31
    A dlaczego zakłądac, ze kazdy rodzic jest nieogarniety i nie umie szukac wiedzy nawet jak jej nie ma? W społeczenstwie jest jakis odsetek psychopatów, pedofili, zoofili i innych zaburzonych, a jednak nie bada się kazdego pod tym kątem, prawda? To jakas odpowiedzialnosc zbiorowa ma byc?
    A kto poniesie koszty źle przeprowadzonej edukacji w szkole czy przedszkolu? Na dziecku się to odbije dokłądnei tak, jak przy nieogarnieym rodzicu z twojej wypowiedzi. Tyle, ze edukator pójdzie do domu, do normalnej rodziny i ma spokój. Rodzic sie za to bedzie uzerał ze skutkami jego głupoty. Puki to rodzice ponoszą koszt wychowania dzieci i popełnianych przez nie błędów, to wybacz, ale jednak większosc bedzie wolała chuchac na zimne i nie miec potem kłopotów. Co innego głupi nauczyciel historii, matematyki (wstawic dowolne) a co innego głupi edukator seksualny. Do lekarza tez chodzisz jak leci, czy jednak starasz sie wybrac najlepszego?
  • al_sahra 01.03.19, 18:04
    umi napisała:

    > to ogóle wprowadzenie czegokolwiek wg takic
    > h wytycznych może być potencjalnie naprawdę bardzo szkodliwe dla dzieci.

    Skąd ta rewelacja? Czyżby z "wiedzy fachowej" dostępnej nawet kretynom? Może zacytuj te prace naukowe.

    I biegusiem trzeba poinformować WHO, że badania psychologów, na których się opierają, są nic nie warte, bo ogarnięta forumowiczka Umi wie lepiej smile.
  • umi 02.03.19, 18:23
    Czego nie umiesz zrozumiec? Ze taki program u malutkich dzieci do lat 4 "zrealizowany" przez nieodpowiednią osobe moze się bardzo źle dla tych dzieci skoncyzc? Do kogo masz większe zaufanie w kwestii wychowania własnych dzieci - do siebie i specjalistów, których sama mozesz wybrac i skontrolowac, czy nie sa partaczami, czy do przypadkowych "edukatorów" których Ci narzuca odgórnie? Poza tym mamy XXI nie XIX wiek, a Polska nie jest krajem islamskim (na razie). Sex chwilowo nie jest tabu i to naprawde nie jest wiedza tajemna, która by przerastałą mozliwosci przecietnego rodzica w dzisiejszych czasach. Poza tym nieodpowiedzialni nauczyciele dowolnych przedmiotów nie są jakims wyjatkiem, naprawde sądzisz, ze kazdy z takich edukatorów będzie kryształowy i idelanie przygotowany? Kto potem poniesie konsekwencje leczenia takiego dzicka - finansowe, ale też czas zmarnowany na chodzenie do psychologa - edukator-partacz, czy rodzic, kóry zostanie z problemem?
  • sumire 02.03.19, 18:42
    Bardzo źle, tzn. co się zdarzy na przykład?
  • super_hetero_dyna 03.03.19, 07:00
    Na przykład zdarzy się, że informacje tzw. "edukatora", że istnieje coś takiego jak "przyjemność z dotykania własnego ciała", wzbudzą naturalną dziecięcą ciekawość, dziecko tę wiedzę wykorzysta w praktyce i zacznie się masturbować. Być może, Twoim zdaniem, nic w tym złego. Jednakowoż oznacza to, że ten tzw. "edukator - uwaga! - doprowadził małoletniego do wykonania innej czynności seksualnej, czyli popełnił czyn z art. 200 § 1. KK

    § 1. Kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania,
    podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.


  • umi 03.03.19, 08:14
    Sumire, nie wiem, co Ci napisać. Naprawdę doceniam, ze wdałaś sie w dyskusję ze mną, mimo że mamy zupełnie inne poglądy. Gdyby temat był u mnie mniej wq.rwogenny, z przyjemnościa bym popisała. Ponieważ jednak podnosi mi cisnienie za bardzo, wybacz, ale nie pociągnę tego. Zostawiam to bardziej wytrwałym i mniej nerwowym dysputantom smile
    Katriel napisała bardzo ładny moim zdaniem post startowy, dlatego się włączyłam. Natomiast teraz wszelkie najbardziej nawet merytoryczne odpowiedzi z mojej strony będą kopaniem sie z koniem. Mogę cos wyjasniac komus, co do kogo mam chociaz cień podejrzenia, ze mu sie to moze jakos przydac. Moze to wykorzystac, albo nie, ale jest szansa że sie nie wysilam po nic. Tutaj mam 100% pewnosci, ze będę się produkowac dla samego produkowania, do tego irytowac każdą Twoja odpowiedzią. Zamiast pisac przez x postów, moge od razu napisać to, co i tak napisałabym na koncu: Masz swoje zdanie, z własnych powodów i puki nie wciskasz go innym na siłę i nie zmuszasz ich do ponoszenia konsekwencji Twoich pogladow, ja to zdanie szanuję.
  • sumire 03.03.19, 08:50
    Ale dlaczego po prostu nie odpowiesz na pytanie?
  • araceli 03.03.19, 08:53
    umi napisała:
    > Katriel napisała bardzo ładny moim zdaniem post startowy, dlatego się włączyłam
    > . Natomiast teraz wszelkie najbardziej nawet merytoryczne odpowiedzi z mojej st
    > rony będą kopaniem sie z koniem. Mogę cos wyjasniac komus, co do kogo mam choci
    > az cień podejrzenia, ze mu sie to moze jakos przydac. Moze to wykorzystac, albo
    > nie, ale jest szansa że sie nie wysilam po nic.

    Podziwiam ludzi, którzy piszą dłuuuugie posty o treści 'wiem ale nie powiem bo ci idioci dyskutanci nie zrozumieją mojego genialnego przekazu'... big_grin


    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • umi 04.03.19, 12:49
    Bo masz w hmm.. nosie... moją odpowiedź i nie jest Ci ona do niczego potrzebna.
  • sumire 04.03.19, 12:51
    Czyli "bo nie mam żadnych więcej argumentów na poparcie tego, co wypisuję".
  • umi 04.03.19, 12:59
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • sumire 04.03.19, 13:06
    To może anger management rozważ, jeśli forum może sprawić, że wyżywasz się na ludziach?
  • umi 04.03.19, 22:48
    Nie wyzywam się smile Pokojowy człowiek jestem. Chociaż chyba moderacja za coś wyżyła się na mnie. Co ja takiego napisałam, że mnie wykropkowali???
  • umi 04.03.19, 12:52
    Dziękuję za uznanie big_grin Tzn. ja naprawdę nie chcę urazić nikogo. Sumire juz ze mną dyskutowała i to była kulturalna dyskusja, więc jej tym bardziej. Ale gadać do ściany tez nie chcę.
  • livia.kalina 04.03.19, 13:19
    >Ze taki program u malutkich dzieci do lat 4 "zrealizowany" przez nieodpowiednią osobe moze się bardzo źle dla tych dzieci skoncyzc?

    Generalnie edukacja prowadzona przez nieodpowiednie osoby może się bardzo źle skończyć dla dzieci, i to w różnym wieku. Np religia nauczana przez księdza pedofila. I co w związku z tym? Rezygnujemy z nauczania religii?

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • dramatika 04.03.19, 13:23
    livia.kalina napisała:


    > Generalnie edukacja prowadzona przez nieodpowiednie osoby może się bardzo źle s
    > kończyć dla dzieci, i to w różnym wieku. Np religia nauczana przez księdza pedo
    > fila. I co w związku z tym? Rezygnujemy z nauczania religii?

    Argument z anusa, bo lekcje religii są nieobowiązkowe. No chyba że ta cała akcja z uświadamianiem, że od masturbacji nie idzie się do piekła też będzie dla chętnych - wtedy nie ma problemu, możemy się tylko pośmiać.
  • iwles 04.03.19, 13:30
    Biologia tez jest dobrowolna? Wiesz, anatomia, dojrzewanie , rozwoj czlowieka i te sprawy,

    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • sumire 04.03.19, 14:00
    Wiesz dramatika, prawda jest taka, że czy lekcje w szkole będą, czy nie, twoje dziecko będzie się masturbować, gdy tylko odkryje, że to fajne. A nastąpi to dlatego, że w odróżnieniu od religii dojrzewanie seksualne jest obowiązkowe i każdy zdrowy człowiek ten etap w życiu musi przejść.
    I choćby tacy jak ty próbowali zakopywać seksualność człowieka jak najbardziej pod dywan, żeby przypadkiem nikt seksu za bardzo nie polubił, to będzie to naturalna część ludzkiego życia, w dodatku część ważna pod wieloma względami. Upieranie się, żeby nie mówić o tym, co wszyscy robią, niczemu nie służy.
  • dramatika 04.03.19, 14:13
    sumire napisała:

    > Upieranie się, żeby nie mówić o tym, co wszyscy robią, niczemu nie służy.

    Upieranie się przy twierdzeniu, że jestem przedstawicielką nieuświadomionego ciemnogrodu, który nie wie czym jest i jak przebiega rozwój seksualny człowieka oraz nie uprawia seksu z obawy przed wiecznym potępieniem, też za bardzo niczemu nie służy, a już na pewno konstruktywnej dyskusji. W waszym języku takie insynuacje nazywa się chyba "bierną agresją" tudzież "działaniem przemocowym" w praktyce nie róznice się niczym od wyzwania dyskutanta od debila. Nie ma problemu, jestem przyzwyczajona, ale nie zamierzam udowadniać, że nie jestem wielbłądem.
  • araceli 04.03.19, 14:18
    dramatika napisał(a):
    > > Upieranie się, żeby nie mówić o tym, co wszyscy robią, niczemu nie służy.

    > Upieranie się przy twierdzeniu, że jestem przedstawicielką nieuświadomionego ci
    > emnogrodu, który nie wie czym jest i jak przebiega rozwój seksualny człowieka


    Przecież ona zupełnie nie o tym pisała.


    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • 1matka-polka 04.03.19, 14:26
    "pieranie się przy twierdzeniu, że jestem przedstawicielką nieuświadomionego ciemnogrodu, który nie wie czym jest i jak przebiega rozwój seksualny człowieka oraz nie uprawia seksu z obawy przed wiecznym potępieniem,"
    Nie jesteś z nami, znaczy że jesteś przeciwko nam. Prymitywne prawo chroniące grupę przed rozpadem. Najzabawniejsze jest to, że hejtuja w ten sposób lewacy, którzy twierdzą, ze każdemu należy się szacunek, wolność i tolerancja XD

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skurkowańcem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • sumire 04.03.19, 14:41
    OK. Nie jesteś przedstawicielką ciemnogrodu. Wiesz, jak przebiega rozwój seksualny człowieka. Zakładam, że zdajesz sobie sprawę z tego, jaki jest ważny. Dlaczego zatem nie chcesz, żeby przekazywano wiedzę o nim osobom, które zasadniczo bardzo tej wiedzy potrzebują, w sposób profesjonalny?
    I jak chcesz oczekiwać konstruktywnej dyskusji, wypisując o lewackich agendach i pedofilskich lobby? Jeszcze brakuje tu czegoś o ideologii gender i będziemy mieć komplet.
  • dramatika 04.03.19, 14:49
    sumire napisała:

    > Dlacz
    > ego zatem nie chcesz, żeby przekazywano wiedzę o nim osobom, które zasadniczo b
    > ardzo tej wiedzy potrzebują, w sposób profesjonalny?

    Bo sama sobie doskonale poradzę z przekazywaniem dziecku odpowiedniej wiedzy oraz szanuję zdanie kogoś, kto tej wiedzy w ogóle nie chce przekazywać, bo np. uważa, że to temat tabu. Krzywdy tym dziecku nie zrobi, o ile nie będzie go rzeczywiście polewał wrzątkiem jak go przyłapie oraz będzie pilnował neta. Większe zagrozenie widzę w nadgorliwiści urzędniczej, która już teraz nie widzi sprzeczności tych "wytycznych" z polskim prawem i tutaj w pełni zgadzam się z superheterodyną.
  • sumire 04.03.19, 15:11
    dramatika napisał(a):

    Bo sama sobie doskonale poradzę z przekazywaniem dziecku odpowiedniej wiedzy or
    > az szanuję zdanie kogoś, kto tej wiedzy w ogóle nie chce przekazywać, bo np. uw
    > aża, że to temat tabu. Krzywdy tym dziecku nie zrobi.

    Zrobi.
    Skoro szkoła nie jest twoim zdaniem właściwym miejscem do edukacji seksualnej, a ponadto rodzic twoim zdaniem też nie musi takiej wiedzy przekazywać, to skąd dzieciak ma ją zdobyć? A może lepiej, żeby nastolatkę uświadomił napalony kolega? Jak zajdzie w ciążę, to się od razu wszystkiego dowie przecież.
  • 1matka-polka 04.03.19, 15:14
    A jak nastolatka płci męskiej uświadomi napalona koleżanka, to co innego, OMG, a gdzie gender? Wszędzie te podwójne standardy...

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • sumire 04.03.19, 16:10
    Wiesz, kolego, choć wchodzenie w życie seksualne w sposób gwałtowny i bez szczególnej wiedzy może zaowocować niezłą traumą i kłopotami u obu zaangażowanych stron, u dziewczynek problem jest nieco większy, ponieważ dla nich ciąża dodatkowo stanowi niebagatelne zagrożenie. Jeżeli jednakże dramatka uważa, że rodzic nie robi żadnej krzywdy dziecku, z którym nie chce rozmawiać o seksie, to cóż. Najważniejsze, żeby w szkołach nie uczyli, jak się masturbować (choć nikt nie ma takiego zamiaru).
  • 1matka-polka 04.03.19, 16:32
    "może zaowocować niezłą traumą i kłopotami u obu zaangażowanych stron, u dziewczynek problem jest nieco większy"
    Widzisz kolego, sam przyznajesz że nie ma sprawiedliwości na tym świecie...

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skurkowańcem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • dramatika 04.03.19, 17:04
    sumire napisała:


    > Skoro szkoła nie jest twoim zdaniem właściwym miejscem do edukacji seksualnej,
    > a ponadto rodzic twoim zdaniem też nie musi takiej wiedzy przekazywać, to skąd
    > dzieciak ma ją zdobyć? A może lepiej, żeby nastolatkę uświadomił napalony koleg
    > a? Jak zajdzie w ciążę, to się od razu wszystkiego dowie przecież.

    Myślałam, że mówimy o masturbacji, a nie uświadamianiu skąd biorą się dzieci. Zdaje się, że na biologii w szkole jest o tym mowa i nie widzę powodu, by poszerzać program o wiedzę co komu sprawia przyjemność i w jakiej konfiguracji.
  • sumire 04.03.19, 17:20
    Masturbacja to też biologia. To anatomia.
    I jest to czynność nieszkodliwa. W odróżnieniu od nieuświadamiania dzieci, które może mieć opłakane konsekwencje.
  • dramatika 04.03.19, 17:50
    sumire napisała:

    > Masturbacja to też biologia. To anatomia.

    Taaa. Cóż za postępowe podejście - z intymnej czynności między ludźmi obdarzającymi się uczuciem zrobić instrukcję obsługi tartaku. Poza tym anatomia to budowa narządów, w tym płciowych, a nie seksuologia.

    > I jest to czynność nieszkodliwa. W odróżnieniu od nieuświadamiania dzieci, któr
    > e może mieć opłakane konsekwencje.

    Idź na forum praktyków i zapytaj jak bardzo jest to nieszkodliwa czynność, jeśli moje próby metodycznego tłumaczenia jak krowie na rowie nic nie dały:

    "polecam zabawy solo bez pornografii, bo z porno zaczniesz powoli przyzwyczajać się do nienaturalnej drogi zwiększania podniecenia, która może potem negatywnie odbić się na kontaktach intymnych z kobietami w realu."
    "Ostatnio wytrzymałem ponad miesiąc, bez porno, walenie 2x w tygodniu. Naprawdę czuć było różnice, nie jakieś supermoce jak to niektórzy opowiadają. Po prostu jakiś taki czysty umysł się robi"
    "Chciałbym skończyć z fapaniem ale czy to jest możliwe"
    "Masturbacja doprowadziła do tego, że przestałem się cieszyć z swojej pasji i wiele negatywnych efektów dzięki niej otrzymałem"
    "Mój najdłuższy w życiu no fap trwał mniej więcej podobny okres, co napisałeś. Czułem się wtedy doskonale"
    "Przez masturbację bardzo uzależniłem się od własnego dotyku. Byłem w stanie zbić napięcie seksualne poprzez kilka minut macania się bez dochodzenia. Nawet z lekkim podnieceniem nie byłem w stanie pracować nad swoimi rzeczami"
    "Kobieta zadowolona bo nie samym penisem człowiek żyje, ale ja nie czuję się spełniony, kiedy co chwile potrafił mi opadać, bo to nie ja go trzymałem. - Wszystko to jest wynikiem masturbacji raz dziennie + dotykania się"


    I tak w zasadzie bez końca. Wiele razy czytałam tutaj heheszki z tego forum, ale dla mnie ono jest smutne. Zamiast słuchać debilów z WHO z marksistowską sieczką w głowie pora chyba na prawdziwą edukację.


  • araceli 04.03.19, 17:54
    dramatika napisał(a):
    > Idź na forum praktyków i zapytaj jak bardzo jest to nieszkodliwa czynność,

    A to ciekawe bo na przykład jak podjęto walkę ze szkodliwym cukrem w szkołach to prawactwo pierwsze podniosło kwik, że dzieciom wolność żarcia drożdżówek zabrano. Widać przejmowanie się szkodliwości macie bardzo wybiórcze big_grin


    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • sumire 04.03.19, 18:05
    Oczywiście, że to jest anatomia. Uczysz się swojego ciała. I co więcej, ta wiedza przynosi wydatne korzyści w dorosłym życiu seksualnym.

    I tak. Są ludzie uzależnieni od masturbacji.
    Są również ludzie uzależnieni od mycia rąk. Albo jedzenia. I co ty na to?
  • dramatika 04.03.19, 18:27
    sumire napisała:

    > Oczywiście, że to jest anatomia. Uczysz się swojego ciała. I co więcej, ta wied
    > za przynosi wydatne korzyści w dorosłym życiu seksualnym.
    >
    > I tak. Są ludzie uzależnieni od masturbacji.
    > Są również ludzie uzależnieni od mycia rąk. Albo jedzenia. I co ty na to?

    Seks to nie jest obsługa snopowiązałki - tu pokręcisz, tam naciśniesz guzik i cieszysz się efektem. To jest skomplikowany mechanizm i nie polega tylko na mechanicznym pocieraniu częsci ciała, a przynajmniej wypadałoby, aby seksu do tego nie sprowadzać, bo stąd właśnie mogą sie brać zaburzenia seksualne, co obrazowo tłumaczy smutne forum dla młodych facetów.
    Nie chodzi tylko o uzależnienie, ale też o nieprawidłowe nawyki prowadzące do zaburzeń. Ktoś się tak przyzwyczaja do zaspokajania się w określony sposób, że nie moze satysfakcji osiągnąć poprzez stosunek seksualny (dotykanie w okreslony spsoób, określone fantazje). Pornografia natomiast powoduje stopniową obojętność na dany bodziec seksualny i prowadzi do szukania coraz dziwniejszych perwersji. Zbyt częsta masturbacja może też prowadzić do wręcz przeciwnego efektu, czyli ciągłego pobudzenia i natrętnych myśli.
    Wszystko jest dla ludzi, byle z umiarem. Niestety małe dziecko nie ma żadnej kontroli nad wywoływaniem u siebie tego typu reakcji organizmu i nie poprawi tego zapewnienie rodzica, że może się masturbowac, byle nie przy ludziach.


  • araceli 04.03.19, 18:33
    dramatika napisał(a):
    > Wszystko jest dla ludzi, byle z umiarem. Niestety małe dziecko nie ma żadnej ko
    > ntroli nad wywoływaniem u siebie tego typu reakcji organizmu i nie poprawi tego
    > zapewnienie rodzica, że może się masturbowac, byle nie przy ludziach.

    Czyli jak przyłapiesz dziecko na masturbacji to co? Powiesz mu jakie to złe?




    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • dramatika 04.03.19, 18:58
    araceli napisała:


    > Czyli jak przyłapiesz dziecko na masturbacji to co? Powiesz mu jakie to złe?

    Nie araceli, podobnie jak nie zleję córki pasem, gdy zacznie się malować w wieku, w którym mi się wydaje, ze nie powinna.
  • araceli 04.03.19, 19:06
    dramatika napisał(a):
    > araceli napisała:
    > > Czyli jak przyłapiesz dziecko na masturbacji to co? Powiesz mu jakie to z
    > łe?
    >
    > Nie araceli, podobnie jak nie zleję córki pasem, gdy zacznie się malować w wiek
    > u, w którym mi się wydaje, ze nie powinna.

    Odpowiesz na pierwsze pytanie?




    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • dramatika 04.03.19, 19:14
    araceli napisała:


    > Odpowiesz na pierwsze pytanie?

    Nie, araceli, bo po pierwsze nie mam pojęcia jakie to pytanie, po drugie jeśli go nie przeoczyłam i nie odpowiedziałam, to znaczy że uznałam, że nie ma sensu na nie odpowiadać, a po trzecie, jeśli ci się wydaje, że z tobą rozmawiam i odpowiadam na twoje pytania z anusa, to tylko ci się wydaje. Twoje niektóre komentarze inspirują mnie tylko do wyrażenia zdania na jakiś temat, bynajmniej nie po to, aby cię do czegokolwiek przekonywać ani z tobą w ogóle rozmawiać. Innymi słowy - tak, traktuję cię trochę instrumentalnie, wybacz.
  • araceli 04.03.19, 19:28
    dramatika napisał(a):
    > Nie, araceli, bo po pierwsze nie mam pojęcia jakie to pytanie,

    Jest w zacytowanym fragmencie. Na drugie odpowiedziałaś ale pierwszego nie zauważyłaś? tongue_out

    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • sumire 04.03.19, 19:08
    Wiesz co, jest taka bardzo dobra sztuka, na motywach której potem powstał film - "Equus". O chłopcu, który wierzy, że Bóg widzi jego złe uczynki, w tym masturbację i pierwszy seks. I czuje się bardzo winny z tego powodu. I to doprowadza do wielkiej tragedii.
    Myślę, że ty i dynia powinniście to obejrzeć.
  • dramatika 04.03.19, 19:21
    sumire napisała:


    > Myślę, że ty i dynia powinniście to obejrzeć.

    Idź i głoś swoją lewacką ewangelię na forum "bracia samcy", na pewno ich od razu przekonasz, że "fapowanie" jest OK, a ich zaburzenia wynikają ze strachu przed karą wymierzoną przez księdza pedofila.
  • iwles 04.03.19, 15:15
    dramatika napisał(a):

    >
    > Bo sama sobie doskonale poradzę z przekazywaniem dziecku odpowiedniej wiedzy or
    > az szanuję zdanie kogoś, kto tej wiedzy w ogóle nie chce przekazywać, bo np. uw
    > aża, że to temat tabu.


    Postulujesz za wyrzuceniem z lekcji biologii dojrzewania, anatomii i rozmnazania?


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • araceli 04.03.19, 16:30
    dramatika napisał(a):
    > kto tej wiedzy w ogóle nie chce przekazywać, bo np. uw
    > aża, że to temat tabu. Krzywdy tym dziecku nie zrobi,

    Znajoma mojej matki uważała, że nie należy nastolatków uczyć o seksie a o antykoncepcji to już w ogóle bo katolikom to niepotrzebne. Jej córka została matką w wieku 17 lat. Żadna krzywda?



    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • 1matka-polka 04.03.19, 16:36
    A logiki to gdzie się uczyłeś araceli?

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • dramatika 04.03.19, 17:12
    araceli napisała:

    > Jej córka została matką w
    > wieku 17 lat. Żadna krzywda?

    No skoro jest katoliczką, to chyba żadna?
    Zajmij się swoim tyłkiem, a nie cudzym.
  • araceli 04.03.19, 17:20
    dramatika napisał(a):
    > No skoro jest katoliczką, to chyba żadna?

    A tobie się wydaje, że 17-latka to mężatką była? Akurat najgorzej to ją właśnie 'miłosierni' katolicy potraktowali. Niestety jej dziecko również.



    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • 1matka-polka 04.03.19, 15:05
    "Jeszcze brakuje tu czegoś o ideologii gender"
    Nieuważnie czytasz, króliczku. Uwaga cytuję:
    "Nie wiem czy istnieją rzetelne badania, bo kto niby miałby je finansować, jak cała kasa idzie na różne teorie udowadniające, że jeszcze w drugim pokoleniu po laicyzacji dzieci narażone są na straszenie piekłem z powodu onanizmu. A także na inne poważne analizy w rodzaju
    "Kultura gwałtu i performatywność queer w psich parkach w Portland""

    "Idź ... poczytaj jaki ciężki los mają psy w Portland. Ups, chyba jednak nie będziesz mogła - artykuł został wycofany jako fejk, ale wcześniej przez miesiące był recenzowany przez wypuszczeniem do druku i ostatecznie wydrukowany w powaznym naukowym piśmie. Ciekawe ile takich fejków naukowe łono nosi big_grin Na twoim miejscu z większą ostrożnością podchodziłabym do "badań naukowych" zwłaszcza w tematach dotyczących seksu, jako tych objętych szczególną uwagą poprawności politycznej."

    To było o ideologii gender i o publikowaniu w czasopismach naukowych artykułów z fałszywymi wnioskami wyciągniętymi z fałszywych badań ale za to z ideologicznie poprawną tezą smile

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • 1matka-polka 04.03.19, 14:15
    "twoje dziecko będzie się masturbować, gdy tylko odkryje, że to fajne. A nastąpi to dlatego, że w odróżnieniu od religii dojrzewanie seksualne jest obowiązkowe"
    Aseksualni raczej nie będą. Co by daleko nie szukać, ematki które czuja pożądanie tylko przy mężu a jak go nie ma to im się libido wyłącza big_grin

    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • sumire 04.03.19, 14:34
    Biorąc pod uwagę, że ludzi aseksualnych jest na świecie bardzo mało, raczej nie upatrywałabym w tym nadziei. No i nie mówimy o ludziach w wieku przeciętnej ematki, tylko o ludziach znacznie, znacznie młodszych.
  • livia.kalina 04.03.19, 17:02
    >Argument z anusa, bo lekcje religii są nieobowiązkowe.

    Niespecjalnie rozumiem- nieobowiązkowe lekcje religii prowadzone przez księdza pedofila są ok?

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • dramatika 04.03.19, 17:11
    livia.kalina napisała:


    > Niespecjalnie rozumiem- nieobowiązkowe lekcje religii prowadzone przez księdza
    > pedofila są ok?

    Są tak samo "OK" jak lekcje matematyki prowadzone przez nauczyciela - pedofila, tylko nie masz tego świadomości, bo ci wmówiono, że pedofilami mogą być tylko księża.
  • livia.kalina 04.03.19, 20:08
    Nikt mi nic nie wmówił a ja ci pokazuje, jak nie trafiona jest twoja argumentacja. Każde zajęcia źle dla dzieci prowadzone, mogą przynieść szkody. To nie jest żaden argument, że należy z zajęć zupełnie zrezygnować.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • araceli 01.03.19, 18:08
    umi napisała:
    > Weszłam tylko w tabelkę, nie czytałam całości,

    A trzeba było...

    > jest w stanie bez problemów ogarnąć edukacje dziecka w tym zakresie,

    Ale nie wszyscy to robią. Pomijając klasyczne rodziny patologiczne np. dla zagorzałych katolików seks to tabu i wychowanie przez zawstydzanie.



    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • umi 02.03.19, 18:16
    Zagorzali wyznawncy islamu są jeszcze gorsi. I co w związku z tym? Każdego od razu uznamy za patologię albo fanatyka religijnego i będziemu mu wychowywac dzieci? To ma byc panstwo policyjne czy cos w tym stylu?
  • dramatika 02.03.19, 18:53
    umi napisała:


    > To ma byc panstwo policyjne czy cos w tym stylu?

    Nie jest to niczym niezwykłym np. w Holandii czy Norwegii, gdzie dziecko de facto jest "własnością" państwa, a nie rodziców. Marksiści chcą to wprowadzić wszędzie - jest to związane z ogólną tendencją do odbierania wszelkich przymiotów władzy jednostce, aby móc łatwiej poddawać ją kontroli, niby dla jej własnego dobra.
  • araceli 02.03.19, 20:06
    dramatika napisał(a):
    > Marksiści chcą

    Twoja paranoja jest strasznie nudna...


    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • araceli 03.03.19, 08:59
    umi napisała:
    > Zagorzali wyznawncy islamu są jeszcze gorsi. I co w związku z tym?

    To w związku z tym że nie należy iść w gorszą stronę.

    > Każdego od razu uznamy za patologię albo fanatyka religijnego
    > i będziemu mu wychowywac dzieci?

    Przeciwko nauczaniu teorii ewolucji też jesteś przeciwna bo twoja religia mówi co innego i nikt "państwowo" ci dziecka wychowywać nie będzie? big_grin



    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • umi 04.03.19, 12:57
    To w związku z tym że nie należy iść w gorszą stronę - Tak, ale samo to stwierdzenie jest truizmem i nie na temat. BRW, pójscie w gorszą stronę to też automatyczne ubezwłasnowalnianie każdego.

    Przeciwko nauczaniu teorii ewolucji też jesteś przeciwna bo twoja religia mówi co innego i nikt "państwowo" ci dziecka wychowywać nie będzie? - Jaka moja religia? Czemu implikujesz mi jakąkolwiek religię? Czemu do wszystkiego zawsze musi byc religia? Co Wy z tą religią macie???? W każdym wątku religia uncertain Życ nie mozecie bez religii, czy jak??? I czemu porównujesz teorię ewolucji do edukacji seksualnej wg standardów z zalinkowanej w poscie głównym Matrycy, adresowana do malutkich dzieci?
  • umi 04.03.19, 12:59
    *BRW = BTW, słownik poszalał.
  • araceli 04.03.19, 13:19
    umi napisała:
    > I czemu porównujesz teorię ewolucji do edukacji s
    > eksualnej wg standardów z zalinkowanej w poscie głównym Matrycy, adresowana do
    > malutkich dzieci?

    Nie uczono cię, że niegrzecznie jest odpowiadać pytaniem na pytanie?

    Jakbyś odrobinę pomyślała zamiast przyjmować pozycję agresywno-obronną to być wiedziała dlaczego. Ale wyraźnie zaznaczyłaś, że dyskusja cię nie interesuje nie wiem zatem co w ogóle robisz na forum dyskusyjnym big_grin

    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • umi 04.03.19, 22:59
    Przykro mi, jesli zadawanie pytan Cię jakoś obraza, ale niestety musze pytac dalej bo nijak nie wiem, czego Ty ode mnie chcesz:
    1. Zadałam pytanie, bo było uzasadnione. Odpowiadac nie musisz, ale nie dziw się, ze wtedy ja tez nie odpowiem, bo co mam odpowiedziec na cos takiego? No i dalej nie widze związku z wpychaniem kazdemu religii i dopasowywaniem motywów religinych do każdej sytuacji.
    2. Gdzie Ci napisałam, że mnie nie interesuje dyskusja??? Napisałam Sumire (bo ma ustalone poglądy i byłoby to tylko nakręcanie sporu, które w tym temacie mnie nie interesuje, skoro i tak znam zakonczenie takiej dyskusji). Jestes Sumire w drugim nicku??? Jesli tak to wybacz, nie łapię się w dublowaniu nicków suspicious Chociaz po tym poście moze faktycznie dyskusja nie ma sensu, bo i tak nie mam Ci co odpisac.
  • hanusinamama 01.03.19, 18:30
    Pytanie czy ogarnia> Bo jezeli za masturbacje dzecko dostaje po "łapkach". A w przypadku, gdy jest molestowane nie wie jak i komu o tym powiedziec oraz ze to nie ono jest winne - a takich przypadków jest masa....to chyba jednak rodzice sie nie wykazują. Normalny rodzic bedzie wiedział, ze dziecieca masturbacja to norma. Normalny powie co to zły dotyk. I nie wazne kto to robi: ojciec, dziadek czy sam biskup- robi źle trzeba przyjsc powiedzieć. Natomiast jest masa domów, gdzie dziecko jest karane za masturbacje a jednoczesnie rodzic wstydzi sie zgłosic molestowanie włąsnego dziecko, bo bedzie wstyd "w całej wsi".
  • umi 02.03.19, 18:14
    Ale my piszemy o realiach obecnych czy przeszłosci? Bo ja biore pod uwage jedynie obecne, jako że cała ta Matryca dotyczy teraźniejszości, nie przeszłości. W dzisiejszych czasach rodzice, jesli czegos nie wiedza, albo coś ich niepokoi to - niespodzianka - pytają. Mamy czasy w których w szkołach/przedszkolach są psychologowie. Mamy powszechnie dostepną słzbę zdrowia, więc kazde dziecko ma swojego pediatrę. Nikt w dzisiejszych czasach nie zyje na pustyni i ma wokol siebie ludzi. I w zakresie seksualnosci spokojnie moze problem ogarnąć, jak nie samodzielnie, to dopytajac, kiedy cos go niepokoi. I niepsodiznka - ludzie tak robią. Nie trzeba za nich ze wszystkim myslec i automatycznei zakłądać, ze kazda rodzina jest niewydolna wychowawczo i ze zwykłymi podstawami sobie nie poradzi.
    Ty piszesz o jakiejs patologii, gdzie dziecko nie tylko za masturbacje jest pewnei karane i gdzie powinien byc asystent rodziny, bo ludzie sa niewydolni. I jak będzie, to ich nauczy, jak dorosli ludzie sobie radza i gdzie szukaja pomocy jak sobie pomoc nie umieją. Nie sprowadzaj moze wsyzsykich rodziców do patologii, co?
  • stephanie.plum 01.03.19, 20:16
    pełna zgoda

    --
    idę tam, gdzie idę
  • al_sahra 01.03.19, 17:58
    > A ja na przykład nie widzę ani ćwierć powodu, żeby pięciolatek, któr
    > y się nie masturbuje (a dalece nie wszystkie pięciolatki to robią), miał być ko
    > niecznie informowany, że mógłby to robić i w dodatku byłoby to przyjemne. Dokła
    > dnie tak samo, jak nie widzę ani ćwierć powodu, żeby pięciolatek, który nie dłu
    > bie w nosie, miał być koniecznie informowany, że mógłby to robić.

    Porównanie masturbacji do dłubania w nosie jest od czapy, ale też dość dobrze odzwierciedla poziom zrozumienia problemu. Przydałoby się przed informowaniem dzieci poinstruować także niektóre mateczki.

    A czy w ogóle należy dzieci informować o czymkolwiek, to już szersze zagadnienie. Np. po co sześciolatek, który nigdy nie odczuwał potrzeby dodania 2+2, miałby być informowany, że to jest 4? Albo po co dwunastolatek, którego nigdy nie bolały nerki, miałby być informowany, co to jest układ wydalniczy i do czego służy? Po co w ogóle przekazywać dzieciom wiedzę, o którą przecież nie proszą?
  • brenya78 01.03.19, 18:00
    Dlatego, ze znakomita wiekszosc dzieci do lat 4 sie masturbuje. Wiec Twoje zalozenia sa kompletnie zbedne.
  • brenya78 01.03.19, 18:00
    falszywe, mialo byc...
  • al_sahra 01.03.19, 18:04
    brenya78 napisał(a):

    > Dlatego, ze znakomita wiekszosc dzieci do lat 4 sie masturbuje. Wiec Twoje zalo
    > zenia sa kompletnie zbedne.

    Chyba nie załapałaś...
  • brenya78 01.03.19, 18:29
    W istocie...
  • al_sahra 01.03.19, 18:43
    brenya78 napisał(a):

    > W istocie...

    smile
  • stephanie.plum 01.03.19, 20:13
    a jak miło rozluźnia człowieka alkohol, też informujemy?

    albo, w jaki sposób skutecznie podciąć sobie żyły? to wszak też wiedza.

    --
    idę tam, gdzie idę
  • al_sahra 01.03.19, 20:23
    stephanie.plum napisała:

    > a jak miło rozluźnia człowieka alkohol, też informujemy?
    >
    > albo, w jaki sposób skutecznie podciąć sobie żyły? to wszak też wiedza.

    Nadużycie alkoholu, zwłaszcza przez dziecko, nie mówiąc już o podcinaniu sobie żył, jest bardzo niebezpieczne. Masturbacja nie jest niebezpieczna i jest normalnym elementem ludzkiego rozwoju. Kolejne porównanie od czapy i kolejny dowód, społeczeństwo potrzebuje jeszcze sporo edukacji.
  • dramatika 01.03.19, 20:38
    al_sahra napisał(a):

    > Masturbacja nie jest niebezpieczna i jest norma
    > lnym elementem ludzkiego rozwoju.

    Na etapie wczesnodziecięcym może być niebezpieczna, jak każda łatwo dostępna przyjemność. Można mieć kontrolę nad tym, czy dziecko je lody zamiast obiadu, natomiast ciężko jest kontrolować jego skłonność do rozładowania (jakiegokolwiek) napięcia czy walczenia z nudą poprzez masturbację, zwłaszcza jesli mu się przekazuje, że masturbacja "jest OK". Dziecko w ten sposób "rozbudzone" czy "uświadomione" moze mieć problemy z próbowaniem osiągnięcia satysfakcji i przyjemności w inny, mniej dostępny sposób, np. poprzez naukę i poznawanie świata.
  • al_sahra 01.03.19, 20:50
    dramatika napisał(a):

    > Na etapie wczesnodziecięcym może być niebezpieczna, jak każda łatwo dostępna pr
    > zyjemność.

    Masz prawo do swojej opinii jako laika. Naukowe badania doświadczonych psychologów i pediatrów, oparte o obserwację dużej liczby dzieci, poparte analizą statystyczną i zgodne z tym, co wiemy o rozwoju ludzkiego mózgu i ludzkich zachowań, mówią co innego.
  • dramatika 01.03.19, 21:59
    al_sahra napisał(a):


    > Masz prawo do swojej opinii jako laika.

    Jak to niedawno powiedział heterodyna, czy jak mu tam, nie potrzeba 5 naukowców, żeby stwierdzić, ze pada deszcz. Pewne rzeczy są oczywiste i rozumiane intuicyjnie.
    Skoro uświadamianie dzieci, że masturbacja nie jest niczym złym, to dlaczego nie pójść dalej - dlaczego mamy się nie godzić na "cywilizowaną" pedofilię? W wielu kulturach istnieje wczesna inicjacja seksualna. Jeśli dorosły będzie delikatny i będzie ładnie "tłumaczył", to przyjemność może być jeszcze większa niż podczas masturbacji, a napięcie można rozładować w bardziej satysfakcjonujący sposób. Obrzydliwe, kosz - no ale dlaczego, czym różni się pełna akceptacja masturbacji dzieci od tego, że ktoś dorosły im w tej masturbacji pomoże? Tutaj jest naprawę bardzo cienka granica i wielu postępowców ją przekracza w sposób, jaki opisałam.
    Pewne tematy powinny w jakimś zakresie pozostawać tematami tabu, niemniej zgadzam się, ze trzeba raz na zawsze pozbyć się tych narosłych przez katolicyzm wymyślnych kar za onanizm. Te wytyczne WHO jednak granicę przekraczają i to w nieakceptowalny sposób.
  • al_sahra 01.03.19, 23:17
    dramatika napisał(a):

    > Pewne rzeczy są oczywiste i rozumiane intuic
    > yjnie.

    Wbrew Twojemu aroganckiemu przekonaniu, że zjadłaś wszystkie rozumy w dziedzinie psychologii, ludzka seksualność to bardzo złożone zagadnienie. Oddzielenie ziarna od plew, tzn. prawdy naukowej od wyobrażeń i przesądów, w tym religijnych, jest bardzo trudne. A wydedukowanie, jaki wpływ mają różne dziecięce doświadczenia na kształtowanie psychiki jest praktycznie niemożliwe na podstawie wyrywkowych obserwacji i anegdotycznych "dowodów". Dlatego właśnie od czasów Kinseya seksuolodzy starają się prowadzić rzetelne badania zamiast opierać się na przekonaniu, "że to wszystko przecież oczywiste".

    Oczywiście ponieważ temat jest w dużej mierze objęty społecznym tabu, osoby prymitywne zawsze znajdą okazję, żeby z takich badań i rekomendacji robić sobie głupawe żarciki. Nic nowego pod słońcem.
  • stephanie.plum 01.03.19, 23:26
    nie ma to jak złośliwe wycieczki osobiste, nieprawdaż?

    --
    idę tam, gdzie idę
  • al_sahra 01.03.19, 23:42
    stephanie.plum napisała:

    > nie ma to jak złośliwe wycieczki osobiste, nieprawdaż?

    Jest takie powedzenie o stole i nożycach...

    Jeśli nie robiłaś sobie głupawych żarcików, to przecież się do Ciebie nie stosuje, prawda?
  • araceli 02.03.19, 08:28
    dramatika napisał(a):
    > Pewne rzeczy są oczywiste i rozumiane intuicyjnie.
    > Skoro uświadamianie dzieci, że masturbacja nie jest niczym złym, to dlaczego ni
    > e pójść dalej - dlaczego mamy się nie godzić na "cywilizowaną" pedofilię?

    Intuicja wbrew powszechnemu mniemaniu nie jest biologicznym instynktem tylko jest uogólnioną wiedzą i doświadczeniem. W twojej aż krzyczą echa wychowania seksualnego poprzez zawstydzanie, tabu, opresję, straszenie piekłem. Seks = zło więc jak tylko pojawiają się aspekty seksualne w kontekście dzieci to "intuicja" ci krzyczy. Stąd spisegggg i porównania do pedofilii. Strach, instynkty obronne.


    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • stephanie.plum 01.03.19, 21:12
    mnie możesz edukować, ile dusza zapragnie.

    moje dziecko w wieku przedszkolnym samo znajdzie, w swoim czasie, drogi do pobudzania ośrodka nagrody.
    póki co, zamiast się masturbować, w piłkę niech pogra. albo porysuje.

    --
    idę tam, gdzie idę
  • araceli 01.03.19, 21:02
    stephanie.plum napisała:
    > a jak miło rozluźnia człowieka alkohol, też informujemy?

    Religijne wychowanie seksualne czyli tresura przez zawstydzanie daje takie właśnie bardzo przykre skutki - brak podstawowego rozróżniania pojęć.





    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • thebeat 02.03.19, 08:47
    A ta forumka to niestety wręcz wzorcowy przykład takiej postawy.
  • grru 01.03.19, 21:15
    Nie uczyłaś się w szkole o działaniu alkoholu?

    --
    Nadal jem gluten smile
  • stephanie.plum 01.03.19, 21:18
    mowa jest o przedszkolu.

    --
    idę tam, gdzie idę
  • araceli 01.03.19, 21:26
    stephanie.plum napisała:
    > mowa jest o przedszkolu.

    Sama przecież użyłaś tego porównania.



    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • stephanie.plum 01.03.19, 23:27
    a to przepraszam.

    --
    idę tam, gdzie idę
  • thebeat 02.03.19, 08:51
    Naprawdę porównujesz przyjemność płynącą z masturbacji do podcinania sobie żył? Ja wiem, że niby bozia mówi, że masturbacja jest be, ale ogarnij się. Ktoś dał ci dziecko na wychowanie i twój fanatyzm już nie ma wpływu tylko na ciebie. sad
  • araceli 01.03.19, 18:06
    katriel napisała:
    > Czy to jest tak, że ja coś źle rozumiem i realizowanie tego konkretnego zapisu
    > ze standardów WHO nie polega na opowiadaniu przedszkolakom o masturbacji
    > - a jeśli tak, to na czym polega?

    A wystarczyło przeczytać wstęp:

    s34.
    "Matryca stanowi przegląd tematów, które powinny zostać omówione w poszczególnych grupach wiekowych. Matryca została opracowana tak, aby jej struktura odpowiadała różnym grupom wiekowym. Obejmuje osiem głównych kategorii tematycznych. Może być stosowana w elastyczny sposób, co umożliwia dopasowanie zawartych w niej informacji do potrzeb poszczególnych osób albo grup. Może ona znaleźć także zastosowanie dla osób z konkretnymi potrzebami, jak również w mniejszościowych grupach społecznych. Matryca stanowi ramę, na podstawie której nauczyciele mogą wybrać tematy szczególnie interesujące daną grupę osób."



    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • stephanie.plum 01.03.19, 20:02
    to dopiero jest bełkot...

    --
    idę tam, gdzie idę
  • hanusinamama 01.03.19, 20:26
    NO widać z wczesniejszych twoich wpisów ze nie czytałas całości oraz nie zrozumiałaś wklejonych tu fragmentów...
  • stephanie.plum 01.03.19, 21:13
    a bo ja taka tępa dzida jestem.

    --
    idę tam, gdzie idę
  • thebeat 02.03.19, 08:52
    Poniekąd na wlasne życzenie.
  • araceli 01.03.19, 20:59
    stephanie.plum napisała:
    > to dopiero jest bełkot...

    No 4-6 latek nie zrozumie. Po tobie można spodziewać się więcej.


    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • stephanie.plum 01.03.19, 21:13
    coraz bardziej przekonuję się, że 4-6 latki nie są wcale głupie...

    --
    idę tam, gdzie idę
  • zuleyka.z.talgaru 02.03.19, 09:00
    A uważałaś, że są? Aroganckie podejście...
  • aga_mon_ber 01.03.19, 22:05
    Bo to tekst dla głupoli. Tylko głupol to ogarnie. Ci inteligentniejsi mojego czy twojego pokroju, są ponad to.
    Zobacz, ile tu udzielających się mamusiek, ma zryty beret.
    Najpierw będą się obmacywać sami ze sobą, potem między sobą a na koniec, będą obmacywać się z dorosłymi wink
  • mamaaspiama 02.03.19, 08:05
    "to dopiero jest bełkot..."

    Ale czego nie rozumiesz? Chętnie wyjaśnię.
  • hanusinamama 01.03.19, 18:21
    Sa nadal ludzie uwazajacy, ze masturbacja to cos złego. Moze jeszcze ze sie od tego ślepinie? Albo łuski na ciele rosną. Dzieci sie masturbują nie ma to zwiazku z sexem. A jak widać panie i panowie z kompleksem "za mało przyjenosci z sexu miałem w życiu" we wszystkim potem sex widzą. Głodnemu chleb na myśli....
  • heavy_metal_thunder 02.03.19, 10:40
    Masturbacja sprawia, że ktoś uczy się że przyjemność może mieć na zawołanie ręki i nie musi się wysilać.
  • hanusinamama 02.03.19, 15:50
    A co akurat w tym złego? Ze co? Nie musi isc do slubu w kosciele zeby miec przyjemnosc? Tak. Tak szczerze nigdy sie nie masturbowałes/łas?
  • heavy_metal_thunder 02.03.19, 19:46
    Ja mówię o życiu i rozwoju. To ja Józek i zdecydowanie więcej w życiu się masturbuję, niż uprawiam seks.
  • hanusinamama 04.03.19, 12:44
    Ale wątpie aby to był powód twoich nie powodzeń. Józku nawet ludzie w związkach sie masturbują. Masturbacje kosciół zmienił w wiekiego potwora dawno temu a nadal jako taki jawi sie wielu osobom...
  • super_hetero_dyna 05.03.19, 21:00
    A cóż to za argument, że ludzie się masturbują. Ludzie także uprawiają seks, piją alkohol, pala papierosy. Całkiem legalnie. I wcale nie prowadzi to do wniosku, że trzeba przedszkolakom przekazywać wiedzę o przyjemnościach płynących z uprawiania seksu, picia wódki i palenia papierosów.
  • heavy_metal_thunder 06.03.19, 16:18
    Dzieci nie powinno się zachęcać do masturbacji i już.

    hanusinamama napisała:

    > Ale wątpie aby to był powód twoich nie powodzeń. Józku nawet ludzie w związkach
    > sie masturbują. Masturbacje kosciół zmienił w wiekiego potwora dawno temu a na
    > dal jako taki jawi sie wielu osobom...
  • sumire 06.03.19, 20:00
    Mówienie o czymś nie jest równoznaczne z zachęcaniem do tego.
  • dramatika 06.03.19, 21:06
    sumire napisała:

    > Mówienie o czymś nie jest równoznaczne z zachęcaniem do tego.

    Z wklejonej tutaj tabelki możemy dowiedzieć się, ze WHO zaleca, aby przekazywać dzieciom 0-4 lat informacje na temat radości i przyjemności z dotykania własnego ciała oraz masturbacji w okresie wczesnego dzieciństwa Dodać należy, że WHO zaleca, aby przekazywać te informacje dzieciom 0-4 lat w kontekście seksualności, a nie np. w kontekście rozładowania napięcia niezwiązanego z seksualnością.
    Inaczej mówiąc zaleca się, aby dzieci uświadamiać (informować), że istnieje coś takiego jak masturbacja i że sprawia ona radość i przyjemność. Wszystkie dzieci, oczywiscie językiem dostosowanym do wieku i tak dalej.
    Jeśli zatem powiemy 4-latkowi, że jak zacznie masować sobie siusiaka, to będzie mu bardzo przyjemnie, to na pewno 4-latek na takie dictum niewzruszony powróci do konsumpcji jagielnika. Pytanie zatem po co go o tym informować.
  • sumire 06.03.19, 21:47
    W odróżnieniu od oburzonych na formułkę "przyjemność z dotykania własnego ciała" zapoznałam się z tą matrycą w całości i zauważyłam, że to nie masturbacja jest w niej dominującym tematem - raczej jednym z pobocznych. Często za to ta matryca wspomina o komunikacji, o zgodzie, o zaufaniu i miłości, o tym, że niektórzy ludzie mogą być źli i dziecko powinno wtedy śmiało zwracać się o pomoc, że powinno pamiętać, że jego ciało należy tylko do niego.
    Powiedziałabym, że jak na efekt działań lobby pedofilskiego, ma to raczej zaskakujący wydźwięk, bo wyraźnie ostrzega przed tymże "lobby". I przed wpływem mediów. I przed presją rówieśników. Ale cóż. Ktoś przeczytał jedno słowo z liczących kilkadziesiąt stron standardów i poooooszło...
  • madami 02.03.19, 22:13
    heavy_metal_thunder napisał:

    > Masturbacja sprawia, że ktoś uczy się że przyjemność może mieć na zawołanie ręk
    > i i nie musi się wysilać.

    faktycznie straszne

    a jak godzinę popracuje w kamieniołomie ot już ok?
  • heavy_metal_thunder 03.03.19, 00:45
    Praca hartuje człowieka i uczy, że nie ma nic za darmo.
  • madami 03.03.19, 09:13
    Mnóstwo rzeczy jest za darmo - dobre słowo, dobry uczynek, miły uśmiech - rozumiem, że tobie całkowicie obce?
  • heavy_metal_thunder 03.03.19, 10:57
    I na te rzeczy trzeba sobie zasłużyć. Ludzie rzadko są bezinteresowni.
  • hanusinamama 04.03.19, 12:45
    I to mowi ematkowa jęczyżopa, ktora tu zabłynesłea wpisami "jak to inni maja piękne i lekkie życie". A weź Józek sie ogarnij.
  • heavy_metal_thunder 04.03.19, 21:41
    Mówię to ja, który być może był uzależniony od masturbacji i min. przez to był mało ambitny. Ja niestety jestem trochę hedonistą i przez to jestem w miejscu, w którym jestem.
  • hanusinamama 04.03.19, 22:54
    Józek mowimy o masturbacji dzieci a nie 16latków...Poza tym masturbował sie kazdy, mało kto sie uzależnił.
  • heavy_metal_thunder 04.03.19, 23:49
    Uważam, że małe dzieci nie powinny się za to zabierać. Ja się uzależniłem, bo wyglądałem jak wyglądałem, o dziewczynie mogłem kiedyś pomarzyć. Nie było to jakieś nałogowe i wiele razy w środku dnia, ale czasem cały dzień myślałem o masturbacji gdy wrócę do domu.
  • mama303 03.03.19, 18:39
    heavy_metal_thunder napisał:

    > Masturbacja sprawia, że ktoś uczy się że przyjemność może mieć na zawołanie ręk
    a to nie wiedziałeś o tym?



    --
    nie kradnę, nie zabijam, nie wierzę...
  • madami 03.03.19, 22:34
    mama303 napisała:

    > heavy_metal_thunder napisał:
    >
    > > Masturbacja sprawia, że ktoś uczy się że przyjemność może mieć na zawołan
    > ie ręk
    > a to nie wiedziałeś o tym?
    >

    ale dopiero po przerzuceniu tony węgla wink
    ....albo napisaniu podania
    najpierw "trzeba zasłużyć" wink
    a potem sruuu jest przyjemność
  • super_hetero_dyna 03.03.19, 07:07
    Faktycznie, są tacy ludzie. Na przykład uważają tak autorzy Kodeksu Karnego, który za doprowadzenie małoletniego do masturbacji (czyli innej czynności seksualnej) przewidują od 2 do 12 lat pozbawienia wolności. Najwyraźniej więc uważają masturbację małoletniego za coś złego.
  • umi 03.03.19, 08:40
    Wreszcie ktos uzywa mózgu w dyskusji. I nawet wykropkowane słowa nie lecą. Podziwiam opanowanie.
  • mama303 03.03.19, 18:37
    super_hetero_dyna napisał(a):

    >Najwyraźniej więc uważają
    > masturbację małoletniego za coś złego.

    uważają doprowadzenie do masturbacji za cos złego, samo doprowadzenie bo to jest rodzaj molestowania i przemocy. Masturbacja małoletniego nie jest zakazana smile




    --
    nie kradnę, nie zabijam, nie wierzę...
  • super_hetero_dyna 03.03.19, 20:54
    Jakoś dziwnym trafem nie jest karalne doprowadzenie dziecka do rozwiązywania zadań z matematyki, choć tez jest to rodzaj przemocy. Najwyraźniej więc jest cos złego w masturbacji dziecięcej. Może na przykład to, że zainteresowania seksualne w młodym wieku szkodzą rozwojowi dziecka.
  • hanusinamama 04.03.19, 12:51
    Dziecko ktore sie molestuje nie łaczy tego z sexem. To ze tobie kosciół mózg wyprał nie znaczy ze tak jest. Człowieku dziecko to robi bo jest przyjemne. Nawet jezeli sam tego nie robisz bo ci 3 oko wyorsnie albo włosny wypadną...to iinni robią i wierz mi jest to przyjemne. Jakbym sie żywcem w śrendiowiecze przeniosła. Aaz strach myslec co zrobisz swojemu dziecku jak na tym przyłapiesz...
  • super.hetero.dyna 04.03.19, 14:13
    Ty chyba nie zrozumiałaś - doprowadzenie małoletniego do wykonania innej czynności seksualnej (np. do masturbacji) jest PRZESTĘPSTWEM i to poważnym, bo zagrożonym karą nawet 12 lat więzienia. Zupełnie nieistotne jest, z czym się to kojarzy dziecku. I z czym się to kojarzy Tobie. Zatem swoją żałosną "argumentację" wsadź sobie w 4 litery. Swojemu dziecku nic bym nie zrobił, jakbym go przyłapał, natomiast "edukatora", który by go do tego przywiódł, szybciutko umówiłbym na spotkanie w cztery oczy z prokuratorem.
  • iwles 04.03.19, 14:22
    Dynka, ty jestes niereformowalny beznadziejny przypadek, bez umiejetnosci czytania ze zrozumieniem SZOK !

    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • super.hetero.dyna 04.03.19, 14:33
    No to czego ja nie zrozumiałem?
  • iwles 04.03.19, 14:43
    Slowa DOPROWADZENIE do czynnosci. To po pierwsze.
    A po drugie - ty czytales na czym "zajecia" mają polegac?

    Analogicznie - czy lekcje biologii o rozmnazaniu sa wg ciebie doprowadzaniem nieletnich do czynnosci seksualnych?


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • super_hetero_dyna 04.03.19, 18:15
    "Doprowadzenie" oznacza takie działanie, które DOPROWADZA do wykonania czynności. Czyli między działaniem, a wykonaną czynnością zachodzi związek przyczynowy. Jeśli więc osoba młodociana podejmuje inną czynność seksualną jako konsekwencję czyjegoś działania (np. zachęty), to znaczy, że została DOPROWADZONA do wykonania tej czynności. Coś jeszcze Ci wyjaśnić, nieświadome dziecię?
  • hanusinamama 04.03.19, 22:56
    Czy innym jest masturbowanie się. Kazdy moze i to nie ejst ani zakazane ani szkodliwe. Natomiast doprowadzenie osoby zaleznej w jakis sposob od ciebie do tego jest. Twoja zona sie moze masturbować. Ty nie masz prawa jej do tego zmusic?? Rozumiesz?
  • super_hetero_dyna 05.03.19, 08:03
    Seks też nie jest zakazany. Jeśli nie z osobą małoletnią. W art. 200 KK nie ma mowy o stosunku zależności. To nie ma żadnego znaczenia. Doprowadzenie osoby małoletniej do innej czynności seksualnej jest karalne bez względu na zależność. Rozumiesz?
  • mama303 06.03.19, 21:21
    super_hetero_dyna napisał(a):

    > Seks też nie jest zakazany. Jeśli nie z osobą małoletnią. W art. 200 KK nie ma
    > mowy o stosunku zależności. To nie ma żadnego znaczenia. Doprowadzenie osoby ma
    > łoletniej do innej czynności seksualnej jest karalne bez względu na zależność.
    > Rozumiesz?

    nie tylko małoletniej osoby




    --
    nie kradnę, nie zabijam, nie wierzę...
  • super_hetero_dyna 06.03.19, 21:49
    Art. 200 KK mówi tylko o osobach małoletnich.
  • madami 05.03.19, 08:37
    hanusinamama napisała:

    > Czy innym jest masturbowanie się. Kazdy moze i to nie ejst ani zakazane ani szk
    > odliwe. Natomiast doprowadzenie osoby zaleznej w jakis sposob od ciebie do tego
    > jest. Twoja zona sie moze masturbować. Ty nie masz prawa jej do tego zmusic??
    > Rozumiesz?
    Ani zmusić ani zabronić, to jej prawo do jej ciała. Choć jak dobrze wiemy niektóre środowiska chcą nas tych praw pozbawić
  • mama303 04.03.19, 17:49
    super.hetero.dyna napisał:

    > Ty chyba nie zrozumiałaś - doprowadzenie małoletniego do wykonania innej czynno
    > ści seksualnej (np. do masturbacji) jest PRZESTĘPSTWEM i to poważnym, bo
    > zagrożonym karą nawet 12 lat więzienia.

    a Ty myslisz że po co ktoś może chcieć doprowadzac dziecko do masturbacji???? dla własnych przeżyć i to jest karalne! dziecko jest wtedy narzędziem!



    --
    nie kradnę, nie zabijam, nie wierzę...
  • dramatika 04.03.19, 18:08
    mama303 napisała:


    > a Ty myslisz że po co ktoś może chcieć doprowadzac dziecko do masturbacji???? d
    > la własnych przeżyć i to jest karalne! dziecko jest wtedy narzędziem!

    A jak doprowadza, żeby to dziecko miało przede wszystkim przyjemność (oczywiście nie związaną z seksem, o nie) to już jest OK? Toż to dopiero gratka dla wszystkich dobrych wujków.
    Ręce i cycki opadają.
  • super_hetero_dyna 04.03.19, 18:18
    Jakoś przecież muszą zredukować dysonans poznawczy.
  • mama303 04.03.19, 18:39
    dramatika napisał(a):


    > A jak doprowadza, żeby to dziecko miało przede wszystkim przyjemność (oczywiści
    > e nie związaną z seksem, o nie) to już jest OK?

    słyszałas o takiej sytuacji czy klepiesz od rzeczy?



    --
    nie kradnę, nie zabijam, nie wierzę...
  • super_hetero_dyna 04.03.19, 18:17
    Ustawa nie określa celu takiego doprowadzenia, zatem cel jest obojętny.
  • mama303 04.03.19, 18:40
    super_hetero_dyna napisał(a):

    > Ustawa nie określa celu takiego doprowadzenia

    bo cel jest jasny.



    --
    nie kradnę, nie zabijam, nie wierzę...
  • super_hetero_dyna 05.03.19, 08:09
    Nieprawda. Cel jest w tym przypadku nieistotny. Gdyby było inaczej, byłoby to wprost napisane. Tak jak w §4: "Karze określonej w §3 podlega, kto w celu swojego zaspokojenia seksualnego lub zaspokojenia seksualnego innej osoby prezentuje małoletniemu poniżej lat 15 wykonanie czynności seksualnej."
    W zakazie opisanym w §1 nie ma takiego uszczegółowienia, co oznacza, że czyn jest karalny bez względu na cel.

  • mama303 05.03.19, 20:32
    super_hetero_dyna napisał(a):

    > > W zakazie opisanym w §1 nie ma takiego uszczegółowienia, co oznacza, że czyn je
    > st karalny bez względu na cel.
    jest jednoznaczny, nie trzeba uszczegóławiać




    --
    nie kradnę, nie zabijam, nie wierzę...
  • super_hetero_dyna 05.03.19, 20:49
    Jeśli nie ma uszczegółowienia, to znaczy, ze cel jest obojętny. Możesz sobie iść w zaparte do woli. Na prokuratorze nie zrobi to żadnego wrażenia.
  • mama303 06.03.19, 21:01
    super_hetero_dyna napisał(a):

    > Możesz sobie iść w zaparte do woli. Na prokuratorze nie zrobi to żadnego wrażenia.

    do dobrze bo cel jednoznaczny




    --
    nie kradnę, nie zabijam, nie wierzę...
  • super_hetero_dyna 06.03.19, 21:58
    Możesz sobie pogadać. Tyle Twojego. Argumentów nie masz żadnych.
  • mama303 04.03.19, 17:45
    super_hetero_dyna napisał(a):

    > Jakoś dziwnym trafem nie jest karalne doprowadzenie dziecka do rozwiązywania za
    > dań z matematyki, choć tez jest to rodzaj przemocy. Najwyraźniej więc jest cos
    > złego w masturbacji dziecięcej. Może na przykład to, że zainteresowania seksual
    > ne w młodym wieku szkodzą rozwojowi dziecka.

    co Ty bredzisz? masturbacja dziecka jest fizjologią i nie szkodzi rozwojowi dziecka pod warunkiem oczywiscie, że nikt go do tego nie skłania. szkodzic może zabranianie i wpędzanie w jakies poczucie winy z tego powodu, stąd standardy WHO.




    --
    nie kradnę, nie zabijam, nie wierzę...
  • super_hetero_dyna 04.03.19, 18:17
    Nieprawda.
  • mama303 04.03.19, 18:42
    super_hetero_dyna napisał(a):

    > Nieprawda.

    ale co nieprawda?




    --
    nie kradnę, nie zabijam, nie wierzę...
  • super_hetero_dyna 05.03.19, 08:10
    To, co napisałaś.
  • hanusinamama 04.03.19, 12:49
    Dorowadził w tym przypadku oznacza co innego. Sorry ale jezeli dziciak sam to sobie robi to nie ejst przestępstwo (moze jeszcze rączki za to ucinać? Serio tak bardzo sie boicie ze wasze dzieci beda sie masturbnować??? Ja wam powiem gorsze jest szansa ze majac 16-17 lat bedą sex uprawiać....oddychać głeboko, proszę nie wstawać za szybko bo jeszcze wam ta wiadomość zaszkodzi....ręce opadają. Ja nie wiem ze tych samych, ktorych masturbujące sie dziecko doprowadza do zawału jakoś nie obruszają informacje jak ksiadz dziecko molestuje.. Dziwny zbieg okolicznosci
  • super.hetero.dyna 04.03.19, 14:18
    Oznacza to, co w języku polskim oznacza. Doprowadzić, czyli spowodować wykonanie takiej czynności przez małoletniego. Ustawa nie precyzuje, w jaki sposób musi to doprowadzenie wyglądać. Wystarczy istnienie związku przyczynowo-skutkowego.
    Twoje natręctwa związane z kościołem mnie nie interesują. Nie jestem psychiatrą. Nie pomogę.
  • hanusinamama 04.03.19, 22:58
    I uwazasz ze mowienie o tym czym jest masturbacja oraz ze jest ok- to jest doprowadzenie do takiej czynnosci? Jak ci na wychowaniu do zycia w rodzinie mowią o antykoncepcji i sexie to znaczy ze doprowadzaja nastolatki do sexu? Rozbiegnij się i walnij z baranka w ściane, moze ci sie klepki poustawiają jeszcze...
  • super_hetero_dyna 05.03.19, 08:13
    Jeśli pod wpływem takiej zachęty, bo opowiadanie dziecku o czymś, że jest fajne, to zachęta, dziecko podejmie takie czynności to jest między tymi zdarzeniami związek przyczynowy, zatem występuje doprowadzenie, w rozumieniu art. 200 §1 KK. I swoimi burackimi odzywkami nic na to nie poradzisz.
  • hanusinamama 01.03.19, 18:26
    MOzna by pomyśleć, ze macie na względzie bezpieczenstwo małych dzieci i ochrone ich przed molestowaniemm...biorąc pod uwage jak zaparcie bronicie kosciólkowych pedofili- widać jaka jest prawda...
  • super.hetero.dyna 04.03.19, 10:08
    Jeśli lewicowi pedofile są bronieni przez tutejszą moderację, a posty na ich temat są usuwane, to znaczy, że obrona pedofili jest w porządku.
  • hanusinamama 04.03.19, 12:52
    Aha czyli jak lewicowy pedil (jaki napisz bo nie wiem o czym piszesz) był broniony to ty sobie mozesz swoich ksiezy bronic?? A ciekawa logika, taka katolicka.
  • super.hetero.dyna 04.03.19, 14:23
    Jeśli moderacja chroni lewackich pedofilów, cenzurując informacje o nich, to znaczy, że nie lewactwu nie przeszkadza pedofilia, tylko kościół. Pedofilia jest tylko pretekstem. I tak to należy traktować. Krytykujecie kościół nie z powodu pedofilii tylko z powodu swojej lewackiej nienawiści do religii katolickiej.
  • hanusinamama 04.03.19, 23:01
    Aaaaaaaaaa no tak. Przeciez atak na pedofili w sutannach to atak na kosciół. Ja KK nie atakuje, dynda mi co wy tam robicie. Mozecie tydzien krzyzem leżeć. Natomiast jak ksiadz wykorzystuje dziecko, inni go kryje a wierni przymyją oko "bo to ksiądz" to jest coś okropnego. I jeszcze raz pytam. O jakich to lewackich pedofilach moderacJA wygasiła. Napisz konkretnie o kim.
  • super_hetero_dyna 05.03.19, 08:21
    Nie rozumiesz? Gdyby lewactwu naprawdę chodziło o pedofilię, to Daniel Cohn-Bendit nie siedziałby teraz w Parlamencie Europejskim, tylko w więzieniu, razem ze swoimi licznymi lewackimi towarzyszami. Ale lewactwo pedofilię natychmiast zalegalizuje, jak tylko upora się ze znienawidzonym kościołem. Gdybyś KK naprawdę Ci wisiał, tak jak bezczelnie kłamiesz, to byś o nim nie wspominała. Jednak Twoja nienawiść wylewa się z twoich postów śmierdzącą strugą i kłamliwymi deklaracjami tego smrodu nie przykryjesz.
  • dramatika 05.03.19, 09:58
    hanusinamama napisała:

    > I jeszcze raz pytam. O jakich to lewackich p
    > edofilach moderacJA wygasiła. Napisz konkretnie o kim.

    Jesteś pewna, że chcesz, aby zburzono twój jednokierunkowy sposób myślenia ukształtowany przez gazetę, wyborczą i inne tvny?
    Jeśli tak, to proszę bardzo, taki przykład:
    www.rp.pl/artykul/388324-Znany-gej-na-czele-siatki-pedofilow.html
    A jesli chodzi o lewackiego pedofila, którego wygasiła moderacja, to pewnie chodziło o Daniela Cohn-Bendita. Zresztą wiele partii lewicowych opowiadało się w latach 80 za zalegalizowaniem pedofilii, o czym pisała nawet gazeta, zanim jej całkiem odklepało:
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14449270,Pedofilia_nie_byla_problemem_wylacznie_partii_Zielonych.html
    Piszę o tym nie po to, aby usprawiedliwiać pedofilię w kościele i uprawiać retorykę "a bo u was biją murzynów". Piszę o tym, aby uzmysłowić, a przynajmniej podjąć taką próbe, że pedofilia to problem ogólnospołeczny, już nawet bez wnikania jaka ideologia jest za to odpowiedzialna. Lewackie media robią jak najbardziej dobrą robotę nagłaśniając problem pedofilii w kościele, jednak potrzeba szerszego spojrzenia i dostrzeżenia, że każda grupa zawodowa mająca kontakt z dziećmi jest grupą podwyższonego ryzyka - bo po prostu do takiej roboty ciągną różne męty bez względu na światopogląd. Owszem, niech będzie, że to rola prawicowych mediów jest zwracanie uwagi na całą resztę oprócz pedofili w sutannach - problem polega na tym, że w debacie publicznej nie ma zadnej równowagi. Prawicowi działacze, publicyści, media, cała prawa strona traktowana jest jak banda "szurów" i "foliarzy" którym po prostu nalezy odebrać mikrofon, zgodnie z zasadą tolerancji represywnej, czyli konieczności wypalenia konserwatywnego światopoglądu do gołej ziemi.
  • hanusinamama 04.03.19, 12:53
    O kim konkretnie piszesz....ja mowie o tych prawicowych. Kosciółkowych. W sutannach.
  • a2-a 05.03.19, 08:51
    hanusinamama napisała:

    > MOzna by pomyśleć, ze macie na względzie bezpieczenstwo małych dzieci i ochrone
    > ich przed molestowaniemm...



    Dokładnie o to chodzi, aby bronić małe dzieci.
    Warto ergo zrozumieć co się kryje pod pojęciem "zabawa w doktora": 

    "Władze zachęcają do zabawy w doktora

    "Ojcowie nie poświęcają łechtaczce i waginie córki wystarczająco uwagi. Zbyt rzadko ich pieszczoty obejmują te rejony ciała. A tylko w ten sposób dziewczynki mogą rozwinąć poczucie dumy ze swej płci" – czytamy w broszurze "Miłość, ciało i zabawy w doktora" wydanej przez Federalne Centrum Oświaty Zdrowotnej (BZgA). Jest skierowana do rodziców dzieci w wieku od roku do trzech lat.

    Według autorów dla zdrowego rozwoju dziewczynki istotne jest, żeby ojciec okazywał jej, jak bardzo jest dumny z tego, że jest dziewczynką. Najlepiej za pomocą rąk: "Dziecko dotyka wszystkich części ciała ojca. Czasami podniecając go. Ojciec powinien robić tak samo"..." 

    Całość tu: 
    archiwum.rp.pl/artykul/695313_Wladze_zachecaja_do_zabawy_w_doktora.htm



    --
    Dzielmy się wiarą jak chlebem
  • 1matka-polka 05.03.19, 09:32
    Niemieckie źródło, gdyby ktoś nie wierzył:

    www.spiegel.de/politik/deutschland/koerper-liebe-doktorspiele-von-der-leyen-stoppt-umstrittene-aufklaerungsbroschuere-a-497527.html
    ""Scheide und vor allem Klitoris erfahren kaum Beachtung durch zärtliche Berührung (weder durch Vater noch Mutter) und erschweren es damit für das Mädchen, Stolz auf seine Geschlechtlichkeit zu entwickeln.""

    W polskim tłumaczeniu zabrakło, że łechtaczki i pochwy są również zaniedbywane przez matki, nie tylko przez ojców.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • rosapulchra-0 01.03.19, 18:52
    Ciekawe, czy twórcy tego pomysłu zetknęli się kiedyś z problemem masturbacji wśród naprawdę małych dzieci, np. rocznych. I ciekawe, jaki mają pomysł na rozwiązanie takiego problemu, bo wbrew pozorom to jest problem i to całkiem powa.żny.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • sumire 01.03.19, 19:40
    Zapewne się zetknęli. Niemniej program raczej nie jest kierowany do rocznych dzieci.
  • eliksir_czarodziejski 01.03.19, 19:49
    Możesz napisac coś więcej co to za poważny problem?
  • hanusinamama 01.03.19, 19:59
    Toż to grzech i obsceniczność....
  • rosapulchra-0 01.03.19, 21:21
    Komentarz na poziomie domoroslej gimbazy. Masturbacja u rocznego dziecka jest problemem, bo może być zinterpretowana jako choroba, a przecież nią nie jest. I często nieuświadomieni rodzice reagują nieadekwatnie do sytuacji. Dobrze by było wyedukować dorosłe społeczeństwo pod tym względem.

    --
    A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
  • hanusinamama 02.03.19, 15:51
    Mysle ze sie nie da. Pokolenie stracone. Dlatego dzici muszą byc edukowane, ich dzieci juz nie bedą posądzane o bezecenstwa bo sie masturbują....
  • super.hetero.dyna 04.03.19, 10:19
    Pokolenie stracone to Wy - zindoktrynowani przez lewacką propagandę. Lewaccy "edukatorzy" powinni być wsadzani do więzień, tam gdzie ich miejsce, a dzieci uczone tabliczki mnożenia i kaligrafii, a nie masturbacji.
  • hanusinamama 04.03.19, 12:55
    Ja nie ejstem przez nic zindoktrynowana. Nie chadzam do kocioła, wiec mózg nie mam wyprany. O tym czym jest dziecieca masturbacja wiem. Nie łaczy sie to z sexem. Jest przyjemnoscią. Nie rosną od niej dodatkowe, ręce, nie ślepienie się. I ty piszesz o indoktrynacji?
  • super.hetero.dyna 04.03.19, 14:31
    Ależ jesteś. Przecież nie urodziłaś się z komunistycznymi poglądami, tylko ktoś Ci wyprał mózg i na czerwoną breję przerobił. Masturbacja jest inną czynnością seksualną bez względu na to, z czym to łączy dziecko. Podobnie, jak w przypadku, jakby jakiś lewak podobny do Daniela Cohn-Bendit dał jakiejś pięciolatce ptaszka do zabawy, to choćby się to dziecku kojarzyło ze Smerfami, jest to w rozumieniu Kodeksu Karnego inna czynność seksualna.
  • mama303 04.03.19, 17:56
    super.hetero.dyna napisał:

    > Masturbacja jest inną czynnością
    > seksualną bez względu na to, z czym to łączy dziecko.

    i cobyś zrobił z masturbujacym się dzieciakiem? zlał?


    --
    nie kradnę, nie zabijam, nie wierzę...
  • super_hetero_dyna 04.03.19, 18:20
    Napisałem już - dzieciakowi nic bym nie zrobił. Na "edukatora" złożył doniesienie do prokuratury.
  • mama303 04.03.19, 18:44
    super_hetero_dyna napisał(a):

    > Napisałem już - dzieciakowi nic bym nie zrobił. Na "edukatora" złożył doniesien
    > ie do prokuratury.

    człowieku ochłoń! edukator nie uczy masturbacji! czy Ty jesteś chory jak Kwaśniewski z OrdoIuris?




    --
    nie kradnę, nie zabijam, nie wierzę...
  • hanusinamama 04.03.19, 23:04
    NO cos ty...edukator uczy technik masturbacji...za to ksiadz pedofil to ofiara.
  • super_hetero_dyna 05.03.19, 08:26
    Ależ owszem, uczy. Jeśli, przekazując informacje w sposób zachęcający, doprowadza do tego, że dziecko, które wcześniej tego nie robiło, zaczyna się masturbować, to znaczy, że je tego nauczył. Ja rozumiem, ze masz ogromną potrzebę zredukowania dysonansu poznawczego, ale ja Ci w tym nie pomogę.
  • mama303 05.03.19, 20:34
    super_hetero_dyna napisał(a):

    > Ależ owszem, uczy. Jeśli, przekazując informacje w sposób zachęcający, doprowad
    > za do tego, że dziecko, które wcześniej tego nie robiło, zaczyna się masturbowa
    > ć, to znaczy, że je tego nauczył.

    ale skąd czerpiesz takie informacje,że edukator będzie tak robił? Chora wyobraźnia?



    --
    nie kradnę, nie zabijam, nie wierzę...
  • super_hetero_dyna 05.03.19, 20:52
    Tak. Wyobraźnia. Wyobraziłem sobie i popatrz:

    https://i.wpimg.pl/669x0/portal-abczdrowie.wpcdn.pl/imageCache/2019/02/26/lgbt_f09a.-x0y0xx0yy0.jpg
  • mama303 06.03.19, 18:58
    super_hetero_dyna napisał(a):

    > Tak. Wyobraźnia. Wyobraziłem sobie i popatrz:
    i gdzie ta nauka masturbacji?




    --
    nie kradnę, nie zabijam, nie wierzę...
  • super_hetero_dyna 06.03.19, 19:37
    Czytać też nie umiesz?
  • mama303 06.03.19, 21:03
    super_hetero_dyna napisał(a):

    > Czytać też nie umiesz?

    no własnie umiem i to ze zrozumieniem




    --
    nie kradnę, nie zabijam, nie wierzę...
  • super_hetero_dyna 06.03.19, 21:50
    No właśnie udowodniłaś, że nie.
  • hanusinamama 04.03.19, 23:03
    Czyli jak twoje dziecko sie bedzie masturbować to ok? Nie uwazasz ze sie krzywdzi. Jak to sie u was wesoło nazywa??? Samogwałt? Toz to grzech. Nie wiem ale chyba nawet cudzołóstwo. A nie oślepnie???
  • super_hetero_dyna 05.03.19, 08:29
    Nie uważam, że to ok, bo dla prawidłowego rozwoju dziecka zainteresowania sferą seksualną są szkodliwe. Gdyby nie było, to by nie było art. 200 KK.
  • hanusinamama 04.03.19, 23:02
    Wychowałam sie w katolickim domu. Tatus szczerze komunistów nienawidzi.
  • super_hetero_dyna 05.03.19, 08:31
    No i co z tego? Mało to w historii lewicowych łajdaków, którzy wychowali się w dobrych, religijnych rodzinach? A taki np. towarzysz Stalin to w jakiej rodzinie się wychował?
  • araceli 05.03.19, 08:33
    super_hetero_dyna napisał(a):
    > No i co z tego? Mało to w historii lewicowych łajdaków, którzy wychowali się w
    > dobrych, religijnych rodzinach? A taki np. towarzysz Stalin to w jakiej rodzini
    > e się wychował?

    Czyli rozumiesz, że religia ryje beret? big_grin


    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • 1matka-polka 05.03.19, 09:36
    "Czyli rozumiesz, że religia ryje beret? "
    Zauważ, że lewacka ideologia, którą wyznajesz, różni się od religii tylko paroma mało istotnymi szczegółami.

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • super.hetero.dyna 05.03.19, 09:40
    Nie. Nic takiego napisałem. To, co ryje beret, to zbrodnicza ideologia marksistowska, a z tego, co napisałem, wynika tylko tyle, że wychowanie w religijnej rodzinie nie zabezpiecza przed tym w 100%.
    Jakbym napisał, że historia zna wiele przypadków, kiedy stosunek w prezerwatywie skończył się ciążą, to Ty wyciągnęłabyś z tego wniosek, że prezerwatywa sprzyja ciąży?
  • ichi51e 01.03.19, 20:04
    Tez sie zastanawiam...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • al_sahra 01.03.19, 20:16
    rosapulchra-0 napisała:

    > Ciekawe, czy twórcy tego pomysłu zetknęli się kiedyś z problemem masturbacji w
    > śród naprawdę małych dzieci, np. rocznych. I ciekawe, jaki mają pomysł na rozwi
    > ązanie takiego problemu, bo wbrew pozorom to jest problem i to całkiem powa.żny

    ”Twórcy tego pomysłu” to uznani pediatrzy i psycholodzy dziecięcy z najlepszych uniwersytetów i zetknęli się pewnie z najróżniejszymi zjawiskami, zwłaszcza że masturbacja u bardzo małych dzieci i niemowląt (infant masturbation) jest również dość częsta. Ale sama w sobie problemem nie jest. Staje się problematyczna, kiedy prowadzi do pomyłek w diagnozie (np. zaburzeń ruchowych albo nawet epilepsji - wbrew pozorom omyłkowa diagnoza jest dość częsta, bo u b. małych dzieci manualna stymulacja może nie mieć miejsca, a zamiast tego występują różne inne ruchy). Pediatrzy zalecają nieinterweniowanie w przypadku, kiedy masturbacja u niemowlęcia nie łączy się z żadnymi komplikacjami. W późniejszym wieku ważne jest wytłumaczenie dziecku, że to jest czynność prywatna i zaleca się ostrożną obserwację, czy nie zachodzi niepożądana interakcja z innymi dziećmi, np. zmuszanie innych dzieci do niechcianej masturbacji.
  • rosapulchra-0 01.03.19, 21:23
    Nie neguję tego, kim są twórcy. Jestem ciekawa, co ci twórcy zalecają w takich sytuacjach i gdzie o tym można przeczytać.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • al_sahra 01.03.19, 23:04
    rosapulchra-0 napisała:

    > Nie neguję tego, kim są twórcy. Jestem ciekawa, co ci twórcy zalecają w takich
    > sytuacjach i gdzie o tym można przeczytać.

    Napisałam ogólnie, co zalecają, a przeczytać można np. na stronach towarzystw naukowych, np American Academy of Pediatrics.
  • rosapulchra-0 01.03.19, 23:56
    Czyli nie wiesz.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • al_sahra 02.03.19, 11:34
    rosapulchra-0 napisała:

    > Czyli nie wiesz.

    ???

    Wyjaśniłam powyżej bardzo łopatologicznie. Czego nie zrozumiałaś?
  • stephanie.plum 01.03.19, 19:51
    Jezu Chryste, co za upupianie dzieci.

    może jeszcze na dzień babci będzie pokaz masturbacji.

    --
    idę tam, gdzie idę
  • hanusinamama 01.03.19, 20:00
    Warto czytać co się komentuje. Tam nie ma nic o pokazach. Ale jak ktos chce wysmiać to własnie tak powie...
  • stephanie.plum 01.03.19, 20:06
    uff, to mi ulżyło, że nie ma nic o pokazach.

    poważnie - są małe dzieci mające problem nałogowej masturbacji.

    kto się zetknął z tym w praktyce, ten wie, że ostrożność w podchodzeniu do tego tematu naprawdę nie wynika z obskurantyzmu, chęci wzbudzania poczucia winy czy straszenia ślepotą
    to bardzo delikatna materia, i sorki, ale jako temat zajęć w przedszkolu tego nie widzę.

    --
    idę tam, gdzie idę
  • brenya78 01.03.19, 20:13
    Po co wyskakujesz z problemem nalogowej masturbacji? Dzieci sie masturbuja. Jest to fakt. Nie wszystkie maja problem z nalogiem. To tez jest fakt. Program edukacyjny przeznaczony jest dla wszystkich dzieci, a nie dla dzieci, ktore maja problem.
  • stephanie.plum 01.03.19, 20:14
    a w jaki sposób odsiejesz z zajęć te, które mają problem, lub są nim zagrożone, hę?

    --
    idę tam, gdzie idę
  • brenya78 01.03.19, 20:22
    dlaczego mam je odsiewac??
  • stephanie.plum 01.03.19, 21:15
    nie no, dlaczego?

    ważne to wypełnić program.

    --
    idę tam, gdzie idę
  • mid.week 01.03.19, 21:22
    tak to działa we wszystkich przedmiotach....
  • stephanie.plum 01.03.19, 23:21
    masturbacja jako przedmiot...

    to jakiś latający cyrk...

    --
    idę tam, gdzie idę
  • al_sahra 01.03.19, 20:26
    stephanie.plum napisała:

    > a w jaki sposób odsiejesz z zajęć te, które mają problem, lub są nim zagrożone,
    > hę?

    A w czasie zajęć technicznych jak odsiejesz dzieci, które mają myśli samobójcze albo skłonności do przemocy, żeby nie dawać im ostrych narzędzi?

    Każdą edukacyjną inicjatywę można sprowadzić w ten sposób do absurdu.
  • hanusinamama 01.03.19, 20:29
    Ale po co wrzucasz to do jednego worka? Sa lduzie majacy problem z sexem, sexoholicy....czy z tego powodu reszta populacji ma zrezygnować z sexu? Poza tym jaki to problem to jzu tu keidys czytałam. jedna matka pisała, ze to problem bo ją (matkę) to oburza.
  • stephanie.plum 01.03.19, 21:16
    szkoda, że WHO nie zaleca zajęć z logiki dla przedszkolaków...

    --
    idę tam, gdzie idę
  • thebeat 02.03.19, 08:55
    Lub dla ich opiekunów prawnych.
  • hanusinamama 02.03.19, 15:52
    WHO to swiątowa organizacja ZDROWIA!!!! wiec zajmuje się zdrowiem.
  • rosapulchra-0 01.03.19, 21:25
    stephanie.plum napisała:

    > uff, to mi ulżyło, że nie ma nic o pokazach.
    >
    > poważnie - są małe dzieci mające problem nałogowej masturbacji.
    >
    > kto się zetknął z tym w praktyce, ten wie, że ostrożność w podchodzeniu do tego
    > tematu naprawdę nie wynika z obskurantyzmu, chęci wzbudzania poczucia winy czy
    > straszenia ślepotą
    >[b] to bardzo delikatna materia, i sorki, ale jako temat zajęć w przedszkolu tego n
    > ie widzę.[\b]
    >

    O to to!
    Ja również nie widzę takich zajęć w przedszkolach czy pierwszych klasach podstawówki.


    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • escott 02.03.19, 00:34
    Jestem bardzo ciekawa danych na temat częstotliwości występowania tego problemu... Absolutnie żadne uzależnienie, od niczego, nie wynika z tego, że ktoś został poinformowany na jakiś temat. Uzależnienia są odpowiedzią na głębsze trudności, wynikają z potrzeb, a także zaburzeń pracy mózgu występujących zupełnie niezależnie od tego, czy komuś padnie na uzależnienie od zakupów, narkotyków czy masturbacji. Więc serio zmyślacie kompletnie wielki "problem" z uzależnionymi od masturbacji dziećmi, a już wizja, że przedszkolaki się uzależnią, bo się dowiedzą to czyste kołtuństwo, a raczej próba racjonalizacji własnego kołtuństwa przez jakieś wyssane z tyłka teoryjki niemające poparcia w niczym.

    --
    Sherlockiana - blog o SH

    Forum Sherlock Holmes
  • mamaaspiama 02.03.19, 08:09
    "są małe dzieci mające problem nałogowej masturbacji."

    I udawanie, że nie ma tematu pomoże tym dzieciom?
    Aaahaaaaa 🙄
  • thebeat 02.03.19, 08:55
    Tak bardzo po kościelnemu wink
  • mid.week 02.03.19, 09:02
    To jest tzw terapia milczeniem, nurt psychologii kościelnej. Zgodnie z tą doktryną nie ma pedofilii, podatków od darowizn, łapówek i całego niewygodnego syfu.
  • ichi51e 01.03.19, 19:57
    Chyba bardziej chodzi o rodzicow ktorzy wrzeszcza na dzieci ze rece na koldre ze kregoslup zgnije ze futro wyrosnie... chyba lepiej zeby dziecko z takiego domu uslyszalo ze jadnak jest normalne - im wczesniej tym lepiej.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 01.03.19, 20:05
    A reszcie wszystko jedno chyba bo w domu spotkala sie z akceptacja i zrozumieniem

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • aga_mon_ber 01.03.19, 22:01
    Ciekawe co byś zrobiła, gdyby dziecko sobie trzepało czy grzebało bez krępacji, na twoich oczach big_grin Fajnie byłoby zobaczyć twoją minę w tym momencie.
  • mid.week 01.03.19, 21:20
    Pytanie podstawowe - co jest złego w masturbacji? I dlaczego dzieci mają o niej nie wiedzieć?
  • dramatika 01.03.19, 21:42
    mid.week napisała:

    > Pytanie podstawowe - co jest złego w masturbacji? I dlaczego dzieci mają o niej
    > nie wiedzieć?

    Masturbacja jest silną przyjemnością osiągalną beż zadnego wysiłku czy umiejętności. Dla dziecka świadomość, że może taką przyjemnosć serwować sobie bezkarnie, byleby na osobności, MOŻE być zgubne - tak jak alkohol czy narkotyki dla osoby, która nie ma wpojonego żadnego mechanizmu samokontroli. Istnieje zaburzenie polegające na tym, że małe dzieci nadmiernie się masturbują i w związku z tym ich rozwój jest zaburzony - choć jak przypuszczam pewnie WHO i wszelcy psychologowie rozwojowi postępowego świata już uznali, że nie jest to żadne zaburzenie.
    Oczywiście widzę sens w odmitologizowaniu tematu masturbacji, który narósł szkodliwymi mitami w wyniku działań kościoła, który działa zerojedynkowo, bo tak prościej dla ciemnego ludu. Temat jest jednak delikatny i ciężko nie popaść w drugą skrajność, zwłaszcza że ludzie nie rozumieją, że za tego typu wytycznymi WHO nie stoi jakis dobroduszny lekarz, który chce dla wszystkich ludzi zdrowia i szczęścia.
  • mid.week 01.03.19, 21:54
    alkoholu i papierosów rodzice przed dziecmi jednak nie ukrywają...
  • aga_mon_ber 01.03.19, 21:59
    To może uczmy dzieci palić, pić i ćpać od najmłodszych lat. I będzie git.
  • mid.week 02.03.19, 08:50
    A trzymanie wina w domu jest uczeniem dziecka pić? Skoro używki na widoku nie powodują alkoholizmu u dzieci to możemy śmiało założyć że mówienie o istnieniu masturbacji nie spowoduje że przedszkolaki zaczną masowo ściągać gacie w onanizować się jak opętane.
  • madami 02.03.19, 22:12
    E no co ty, na pewno będą, przecież informacja to natrętna seksualizacja, będą się masturbować aż palce im poodpadają
    A jak młoda dziewczyna dowie się o istnieniu aborcji to zaraz zacznie w ciąże zachodzić i skrobać się co miesiąc...
  • bazia8 01.03.19, 22:09
    widzę niezdrowe zainteresowanie tematem u kolegi. Ach, ile jeszcze tych trolololo trzeba wygasić na wiosnę!

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • madami 01.03.19, 23:24
    "Nadmierne" skupienie na mastrubracji u małych dzieci nie wynika za hedonistycznym zaspakajaniu się i skupianiu na przyjemności, zwykle te dzieci odreagowują nieprzyjemne sytuacje - głównie rodzinne, rozładowuje stres, przeciętne dziecko jest ciekawe świata, poznaje nowe, poznaje też siebie to nieodłączny element dorastania.

    Ciekawa jestem jak mastrurbacja zaburza rozwój - czy rosną włosy między palcami czy wyrastają płetwy?
  • dramatika 01.03.19, 23:55
    madami napisała:


    > Ciekawa jestem jak mastrurbacja zaburza rozwój - czy rosną włosy między palcami
    > czy wyrastają płetwy?

    Mechanizm jest prosty. Po co uczyc się i studiować, skoro można pić w parku tanie wino i brać rentę alkoholową/grant na badania gender/przyczepić się łańcuchem do drzewa.
    No i wreszcie - po co się uczyć i poznawać świat, co wymaga trochę wysiłku, skoro można włożyć sobie rękę w majtki.
  • al_sahra 01.03.19, 23:58
    dramatika napisał(a):

    > po co się uczyć i poznawać świat, co wymaga trochę wysiłku, sk
    > oro można włożyć sobie rękę w majtki.

    Coraz lepiej. Masturbacja uniemożliwia naukę i poznawanie świata.

    Ktoś Ci to powiedział, czy to własne obserwacje?
  • dramatika 02.03.19, 01:11
    al_sahra napisał(a):

    > dramatika napisał(a):
    >
    > > po co się uczyć i poznawać świat, co wymaga trochę wysiłku, sk
    > > oro można włożyć sobie rękę w majtki.
    >
    > Coraz lepiej. Masturbacja uniemożliwia naukę i poznawanie świata.
    >
    > Ktoś Ci to powiedział, czy to własne obserwacje?

    Dokładniej - masturbacja i moze zaburzyć rozwój dziecka, dokładnie tak samo jak seks dziecka z dorosłym, czyli pedofilia. Nie bez przyczyny pedofilia jest uznawana przez naszą kulturę za największe tabu i obrzydliwość, mimo że pedofile nie muszą uciekać się do przemocy i gwałtu. Wręcz przeciwnie - ci, którzy nie gwałcą, a są "dobrymi wujkami" są uznawani za szczególnie obrzydliwych. Ciekawe dlaczego, skoro nie dochodzi do przemocy, a dziecko moze być zadowolone, jest do działanie skrajnie odrażajace. Widzę tu dużą niekonsekwencję.
    Jako osoba wyrosła w takim, a nie innym społeczeństwie, nie byłam wolna od nie zastanawiania się nad tą kwestią i rzeczywiście, oczy otworzył mi pewien "misjonarz". Nie zamierzam jednak wklejać ani cytatów, ani linków - i tak nikt tego nie obejrzy, ani nie przeczyta na forum polegającym na wymianie zdań zwyczajnych użytkowników. To bardzo rzadkie we współczesnym internecie i stawiam sobie jako godny szacunku cel, by czyjeś poglądy sformułowane w postaci wielogodzinnych wykładów skompilować do postaci pojedyńczych wypowiedzi na potrzeby forum, jako niestety zanikającej formy komunikacji w internecie.
  • iwles 02.03.19, 01:30
    Zastanawiam sie, co trzeba miec w głowie, zeby porownywac dziecięcą masturbację z pedofilią? Stawiac miedzy nimi znak równości ???

    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • madami 02.03.19, 08:39
    iwles napisała:

    > Zastanawiam sie, co trzeba miec w głowie, zeby porownywac dziecięcą masturbację
    > z pedofilią? Stawiac miedzy nimi znak równości ???
    >

    surowe katolickie wychowanie? Oni wszystko co związane z seksem boją się jak ognia piekielnego, naturalną fazę rozwojową porównują z abberacją seksualną, naturalnie rozwinięty pociąg do tej samej płci z chorobą, którą trzeba leczyć - jednym słowem nie akceptują człowieka jako dzieła bożego co jest dość ciekawe nieprawdaż?
  • tiszantul 03.03.19, 12:40
    > surowe katolickie wychowanie? Oni wszystko co związane z seksem boją się jak og
    > nia piekielnego, naturalną fazę rozwojową porównują z abberacją seksualną, natu
    > ralnie rozwinięty pociąg do tej samej płci z chorobą, którą trzeba leczyć

    Już widzę postępowe forumowiczki zachwycone, że ich 10-latek przejawia "naturalny pociąg do tej samej płci" oraz regularnie się masturbuje, a przecież teoretycznie można by się tym pochwalić na forum jako przejawem otwartości, nowoczesności i wyzwolenia z katolickich przesądów.

    Jeszcze niedawno homoseksualizm również w środowiskach postępowych był uważany za aberrację. Dzisiaj oświeceni sobie przegłosowali, że gej jest okej, więc można przejść do seksualizacji dzieci. Logika działań jest taka, że za jakiś czas aberracją okaże się heteroseksualizm, a małżeństwo już 15 lat temu w gazetach dla oświeconych typu "Wysokie Obcasy" było przedstawiane jako aberracja, bo lepiej jest być "singlem" i "spełniać się zawodowo" ku chwale zagranicznego kapitału