Dodaj do ulubionych

A ja mam już dość

02.03.19, 20:07
tych wszystkich paniusi z bogatymi mężami, które mają domki, ogródki, samochody, dzieci w szkołach podstawowych tudzież średnich, mężusie w korpo, lub własne biznesy, lub wolne zawody, a one biedne, oj jak biedne, życie na krawędzi, nie mają co ze sobą zrobić, chyba się potną, coś strasznego, nie realizują się, siostra krzywo patrzy, sąsiadka nie chce zaprosić na kawę, a w podstawie programowej nie ma o Dalajlamie... Nie umiem współczuć, nie umiem lubić. Ludzie bez realnych problemów, z hajsem jako normalnością, epatują problemami pierwszego świata w kraju, który tak naprawdę, ale naprawdę, pierwszym światem nie jest. Faka wam kochane lejdis. Sorry, musiałam to z siebie anonimowo wywalić. Bez urazy.
Edytor zaawansowany
  • muchy_w_nosie 02.03.19, 20:11
    Wynikałoby z twojego wpisu, że tylko biedni popełniają samobójstwa, chorują na depresję a chyba jest inaczej.
  • mamtrzykoty 02.03.19, 22:18
    Ni właśnie jest inaczej, bo biedni na takie głupoty nie mają czasu.
  • lellapolella 03.03.19, 00:00
    Czy ty właśnie napisałaś, że ludzie biedni nie mają czasu na depresję i samobójstwo?

    --
    Czas jest szalonym kierowcą, pędzącym naprzód i zostawiającym za sobą martwe kury. Sławomir Mrożek
  • jola-kotka 03.03.19, 00:03
    Tak napisala.
  • sumire 03.03.19, 11:36
    Trzeba mieć czas, żeby cierpieć na depresję? Srsly?
  • eliksir_czarodziejski 03.03.19, 13:57
    No najwidoczniej, ematka daje rade jak zawsze...🙂
  • mokka39 03.03.19, 12:59
    nie tylko biedni, ale jednak osoba zamożna z depresją jest w lepszej sytuacji niż biedna na to chorująca. Chociażby dlatego, że może sobie pozwolić na wizytę u psychiatry czy terapię od ręki i u tego, kto jej odpowiada. Nie musi czekać kilka miesięcy aż ją przyjmą na NFZ. Poza tym problemy finansowe są jeszcze jednym dodatkowym ciężarem, osoba zamożna przynajmniej się nie musi dodatkowo martwić z czego zapłaci rachunki, może zrezygnować z pracy, jeżeli nie daje rady, zatrudnić panią do sprzątania. Możw wyjechać w ciepłe kraje w zimie, ekspozycja na światło jest często zalecana przy depresji, zwłaszcza sezonowej. A biedny na przykład oprócz tego, że ma depresję, musi jeszcze codziennie znosić np. mobbingującego szefa, chodzić do pracy, która go stresuje czy sprzątać nawet jeśli nie ma na to kompletnie siły. Wyjechać, zmienić otoczenia też nie może, bo nie ma za co. Z własnego doświadczenia osoby chorującej i leczącej się na depresję od kilkunastu lat, wiem, że to niestety robi różnicę. Pamiętam, że często myślałam, że gdybym miała pieniądze to bym poszła na masaż, wyjechała nad ciepłe morze zamiast siedzieć w mrokach polskiej zimy i trochę by mi to pomogło, ale nie było takiej możliwości.
  • eliksir_czarodziejski 03.03.19, 13:58
    Tak, a 2+2 to 4 a niebo jest niebieskie.
  • lellapolella 02.03.19, 20:20
    Mam nadzieję, że Ci lepiej, bez urazysmile I nie chcę Cie martwić ale masz nadnaturalnie szerokie spektrum wqutwienia, "dzieci w szkołach podstawowych tudzież średnich" to też luksus, który cię mierzi?

    --
    swiete ksiegi jako racjonalizowanie swojego spierdolenia mają walory humorystyczne co najwyzej. z internetu
  • ichi51e 02.03.19, 20:23
    No bo trudno jest tylko matkom malych dzieci to jasne...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • danaide 02.03.19, 21:52
    Mierzi ją to, że kobity nie mogą się realizować, mimo że dzieci już od cyca odstawione. A generalnie społeczne oczekiwanie jest takie, że jak dziecko przejmuje Ci placówka to wracasz na rynek pracy bez szemrania. Wszystko co wychodzi ponad urlop macierzyński/wychowawczy podpięty pod odpowiedniego pracodawcę jest czarną dziurą vel białą plamą Twojego CV!
  • bo_gna 02.03.19, 20:30
    Z głodu nie umierają, ale mogą mieć swoje problemy, czasem w głowie się psuje, bo pieniądze są potrzebne, ale ich duża ilość wcale nie musi oznaczać szczęścia, szczególnie gdy jest pustka dookoła
  • beneficia 02.03.19, 20:39
    Bo ludzie nie patrzą globalnie tylko lokalnie. Bliższa ciału koszula.
    Nie ma w tym nic dziwnego. Jak zarabiasz 10 tys. i w perspektywie masz 2 tys. mniej, to nie zastanawiasz się, jak żyję ktoś z minimalną krajową i chorym dzieckiem.
    Mało kto ma szeroką perspektywę i dystans do siebie.
  • kosmos_pierzasty 02.03.19, 20:51
    A nawet, jak się zastanawiasz, to co z tego wynika? Że nie masz prawa do rozkmin i gorszego humoru? Imo warto doceniać, co się ma, ale bez udawania, się jak się ma dobrze w danym momencie, to obowiązkowo uśmiech od ucha do ucha 24/24. No tak się nie da. Każdy ma swoje zmartwienia i oby były one jak najbardziej kuriozalne, niezależnie od stanu posiadania.
  • alina460 02.03.19, 21:08
    Ech, to tylko forum. O czymś przecież trzeba pisać i czytać wink
  • kosmos_pierzasty 02.03.19, 21:14
    No jasne - wziąć poprawkę na to, że ten i ów pewnie zakłada wątek, żeby sobie popisać, poczytać, a nie zawsze dlatego, że ma poważny problem (choć z pewnością i tak bywa).
  • jola-kotka 02.03.19, 21:23
    Hajs , wielka chata, auto to wszystko nie daje szczescia , moze chwilowe komus kto nie mial nigdy i teraz ma. Czlowiek czuje, mysli itd. I tak ma problemy tego typu one wcale nie sa mniej wazne od tych np. Materialnych.
  • bazia8 02.03.19, 21:24
    Pomyśl sobie, że tak 40 procent to historię wymyślone, ubarwione, jeszcze gorzej było na moim forum rówieśniczym, słowo. Tam to 90 procent to był totalny kosmos.
    Forum to nie życie, ani cały swiat. Ktoś tu kiedyś napisał, że Instagram to dopiero przegięcie, że same puste laski tam się lansują, a ja tam sobie oglądam świetne zdjęcia, ale znalazłam też dwa profile dziewczyn, które praktycznie żyją w szpitalach - o jednej z nich był artykuł na wyborczej.
    Gdy poczytasz sobie ich wpisy, to słowo daję żaden kołcz już nie jest potrzebny. Super dziewczyny, z taką mocą, że hej. I przede wszystkim dystansem do świata. Polecam.

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • jola-kotka 02.03.19, 21:45
    Uwazasz ze nalezy wsrtosciowac cudze problemy. Pani co mieszka w szpitalu jest ok bo tam mieszka czyli ma realny problem ale juz innych problemy sa malo istotne i nic nie znacza? Otoz dla kazdego naistotniejszym problemem jest ich problem. Jak rodzic ma np. Niewidome dziecko to dla niego jest to dramat i nie rozkminia ze inne dzieci umieraja wlasnie na raka on skupia sie na tym co dotknelo jego dziecko i jego.
  • taki-sobie-nick 02.03.19, 21:48
    bazia8 napisała:

    > Pomyśl sobie, że tak 40 procent to historię wymyślone

    Stawiam na co innego. Psychologia trafiła pod strzechy i teraz każda niunia, która się boi przypalić obiad, odkrywa u siebie liczne lęki i objawy co najmniej dwudziestu ciekawych zaburzeń.
  • kosmos_pierzasty 02.03.19, 21:52
    taki-sobie-nick napisała:

    >Psychologia trafiła pod strzechy
    A ja uważam, że jeszcze nie trafiła w wystarczającym stopniu smile
  • simply_z 02.03.19, 21:31
    Większość tych historii jest wymyślona... wszelkiego rodzaju wonskie specjalistki,które muszą potem pisać pod zmienionymi nickami ( kolejne kuriozum), żeby zapytać o radę czy też wyżalić się.
  • jola-kotka 02.03.19, 21:47
    Dla mnie te zmiany nikow sa tez szkola dlaczego ja tak zle jestem odbierana na forum .
  • nickbezznaczenia 02.03.19, 21:50
    A wystarczyło paczki i tłumaczenia wysłać.
  • jola-kotka 02.03.19, 21:53
    Absolutnie nie o to chodzi. A jak komus tak to juz jego problem.
  • nickbezznaczenia 02.03.19, 21:54
    Nie, to na pewno nie mój problem.
  • jola-kotka 02.03.19, 21:57
    Gdyby nie byl twoj to bys o nim nie pisala.
  • nickbezznaczenia 02.03.19, 21:58
    Zabawna jesteś.
  • jola-kotka 02.03.19, 22:10
    Super❤️
  • alpepe 02.03.19, 21:51
    Jolka, nie pozuj na analfabetkę, przyłóż-że się nieco do pisowni.

    --
    Achse des Guten
  • hummorek 03.03.19, 09:58
    Że what?
    Nie cały świat się kręci wokół Ciebie. Ani nawet 1/1000 świata.
  • kosmos_pierzasty 02.03.19, 21:51
    Mnie tam zmiany nicków nie szokują - ludzie mają różną odporność i jak ktoś ma przeżywać uwagi jakiegoś frustrata, to faktycznie niech lepiej zmieni nick, jak porusza drażliwy dla niego temat.
    A jeśli sam pluje jadem dokoła i potem chce być potraktowany neutralnie - żmije też miewają problemy.
    Dla mnie w każdym razie bez różnicy czy nick jest stały, czy zmieniony. Kronik forumowych nie prowadzę.
  • danaide 02.03.19, 21:54
    Stały nick na forum to szkoła odporności na frustratów w realuwink
  • kosmos_pierzasty 02.03.19, 21:55
    Fakt smile
  • echtom 03.03.19, 11:22
    > Stały nick na forum to szkoła odporności na frustratów w realuwink

    To komplement? smile

    --
    "Co mówi o naszym społeczeństwie fakt, że generuje ono wybitnie niskie zapotrzebowanie na utalentowanych poetów i muzyków, ale za to nieskończone na prawników korporacyjnych? (Odpowiedź: gdy 1% populacji rozporządza większością bogactwa, to co nazywamy „rynkiem” odzwierciedla to, co ów 1%, i nikt inny, uzna za potrzebne czy ważne.)"
  • echtom 03.03.19, 11:28
    > Mnie tam zmiany nicków nie szokują - ludzie mają różną odporność i jak ktoś ma przeżywać uwagi jakiegoś frustrata, to faktycznie niech lepiej zmieni nick, jak porusza drażliwy dla niego temat.

    Ale jaki sens ma szukanie zrozumienia i porady u ludzi, do których nie ma się zaufania?

    --
    "Co mówi o naszym społeczeństwie fakt, że generuje ono wybitnie niskie zapotrzebowanie na utalentowanych poetów i muzyków, ale za to nieskończone na prawników korporacyjnych? (Odpowiedź: gdy 1% populacji rozporządza większością bogactwa, to co nazywamy „rynkiem” odzwierciedla to, co ów 1%, i nikt inny, uzna za potrzebne czy ważne.)"
  • pade 03.03.19, 11:30
    Rozbawiłaś mniebig_grin

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • echtom 03.03.19, 12:08
    Ale rozbawiłam pozytywnie czy negatywnie? smile

    --
    "Co mówi o naszym społeczeństwie fakt, że generuje ono wybitnie niskie zapotrzebowanie na utalentowanych poetów i muzyków, ale za to nieskończone na prawników korporacyjnych? (Odpowiedź: gdy 1% populacji rozporządza większością bogactwa, to co nazywamy „rynkiem” odzwierciedla to, co ów 1%, i nikt inny, uzna za potrzebne czy ważne.)"
  • pade 03.03.19, 15:07
    W sumie nie wiemsmile
    Zastanawia mnie, jak można mieć zaufanie do forum. Bo jeśli chodzi o przepisy czy polecenie najlepszej szczotki do wc, to i owszem. Ale jeśli chodzi o tzw. porady życiowe... Tu co drugi post to odreagowywanie realu i wcale nie mam na myśli dogryzania, tylko zwykłe zmyślanie. Nie mówiąc już o tym, że empatia to towar deficytowy.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • kosmos_pierzasty 03.03.19, 19:25
    Z drugiej strony przecież sama często doradzasz. I to chyba częściej dobrze niż niedobrze.
    Dodatkowo człowiek ma jeszcze chyba jakiś filtr, który z natłoku informacji pozwala wychwycić to, co w danym momencie może być dla niego z pożytkiem? Nie uważasz?
  • pade 03.03.19, 20:41
    Ja jestem z innej planetysmile
    A co do filtra, w gorszych dniach postrzeganie jest trochę zaburzone, więc raczej trudno o niego.

    --
    "> Mogłabyś używać dużych liter Minnie? Ciężko się Ciebie czyta.
    > nie. poradzilas sobie z czytaniem , to poradzisz se znowu. a jak ci sie nie podoba mój styl to mnie nie czytaj. i nie zawracaj głowy. to watek o finansach. uprzejmie spłyń proszę trolować gdzie indziej. Minnie z forum Savoir Vivre"
  • kosmos_pierzasty 03.03.19, 11:33
    >jaki sens ma szukanie zrozumienia i porady u ludzi, do których nie ma się zaufania?

    Ja tam nie wiem, bo zakładam zwykle, że większość osób na forum jest prawdziwa, a niektóre szczególnie cenię smile I dlatego pewne niuanse tych forumowych gierek pozostają dla mnie niezrozumiałe. Ale jak kogoś one bawią... Dopóki nie szkodzą, to ok. Szkodniki bym wyeliminowała, gdybym mogła.
  • mrs.solis 02.03.19, 22:07
    Wszystko moge zrozumiec , tylko jak komus kazesz sie pierd....c to dlaczego w nastepnym zdaniu zaraz za to przepraszasz?
  • rosapulchra-0 02.03.19, 22:18
    Spotykasz takich ludzi w realu, czy to tylko doświadczenie forumowe?

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • echtom 03.03.19, 11:24
    > Sorry, musiałam to z siebie anonimowo wywalić.

    Anonimowo znaczy pod jednorazowym nickiem?

    --
    "Co mówi o naszym społeczeństwie fakt, że generuje ono wybitnie niskie zapotrzebowanie na utalentowanych poetów i muzyków, ale za to nieskończone na prawników korporacyjnych? (Odpowiedź: gdy 1% populacji rozporządza większością bogactwa, to co nazywamy „rynkiem” odzwierciedla to, co ów 1%, i nikt inny, uzna za potrzebne czy ważne.)"
  • echtom 03.03.19, 12:16
    > Ludzie bez realnych problemów, z hajsem jako normalnością, epatują problemami pierwszego świata w kraju, który tak naprawdę, ale naprawdę, pierwszym światem nie jest.

    Ogólnie jest tak, że ludzie lubią mieć problemy, podobnie jak narody lubią mieć heroiczne karty historii - bojowników i męczenników bardziej się docenia wink - więc jeśli real dostarcza im niewielkiej pożywki, hodują ją na maksa, a w ostateczności znajdują tematy zastępcze.

    --
    "Co mówi o naszym społeczeństwie fakt, że generuje ono wybitnie niskie zapotrzebowanie na utalentowanych poetów i muzyków, ale za to nieskończone na prawników korporacyjnych? (Odpowiedź: gdy 1% populacji rozporządza większością bogactwa, to co nazywamy „rynkiem” odzwierciedla to, co ów 1%, i nikt inny, uzna za potrzebne czy ważne.)"
  • kropkacom 03.03.19, 13:09
    No cóż, zastanówmy się gdzie byłby świat gdyby myślenie (takie szanowane) miało się skupiać tylko na: co dziś włożę do garnka. Żeby nie było, znam ten tryb myślowy. Te problemy pierwszego świata to zresztą w intranecie funkcjonuje jako sarkazm.
  • kropkacom 03.03.19, 13:14
    Może kwestia jest w braku wyczucia z kim i jak możemy o problemach dyskutować, stykać się. Czy jednak nie będzie lub prowadzi do zamykania się tylko w swoich wyselekcjonowanych kręgach.
  • eliksir_czarodziejski 03.03.19, 13:54
    Ja to najbardziej nie lubię panius, co to uważają że tylko one mają w życiu ciężko. Zamiast pluc jadem i zawiścią na kobiety z bardziej majetnymi mężami zmotywuj swojego starego do lepszej roboty no chyba że chory jest, wtedy mówi się trudno i zajmuje swoim życiem.
  • anorektycznazdzira 03.03.19, 19:18
    "epatują problemami pierwszego świata w kraju, który tak naprawdę, ale naprawdę, pierwszym światem nie jest."

    Do tego miejsca kiwałam głową, ale tu żeś się koleżanko wypierdzieliła jak długa.
    Przejedź się do jakiegoś kraju, gdzie nie ma darmowej edukacji, zasiłków, darmowych szczepień, funduszy unijnych na domy kultury, ekrany przy autostradach i chodniczki na zrewitalizowanych skwerach.
    Jeśli zaś chcesz wykonać trochę wysiłku, to zapoznaj się ze statystykami wszelkich typów, od dochodu na mieszkańca, przez poziom korupcji aż po przypadku handlu ludźmi i typowe przyczyny śmierci włącznie.
    I nie grzesz więcej.
    Bez urazy.



    --
    'Bóg zapłać, pradawni bogowie!' by król Julian

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.