Dodaj do ulubionych

#Me Too, pedofilia, ugody....

06.03.19, 14:36
Załóżmy, że same padłyście ofiarą albo wasze dziecko- oczywiście odpukać w niemalowane jak to mówią.
Zgadzacie się na ugodę pieniężną pozwalającą wam beztrosko żyć bez pracy i siedzicie cicho ? czy bierzecie kasę, a potem jednak po latach decydujecie się walczyć o ukaranie sprawcy ? Wiele tak zrobiło- kasę wzięło obiecując siedzenie cicho,a tu proszę- po latach zdanie zmieniły.

Ja sama osobiście nie widzę siebie idącej na jakąkolwiek ugodę i zatuszowania sprawy.


--
"All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
Obserwuj wątek
    • semihora Re: #Me Too, pedofilia, ugody.... 06.03.19, 14:55
      Obrzydliwe brzmi tekst o braniu kasy, a o zmianie zdania jeszcze obrzydliwiej.

      Wzięcie pieniędzy za milczenie nie zawsze musi być spowodowane cyniczną chęcią zarobienia kasy, raczej bywa wyrazem bezsilności albo brakiem wyboru, bo sprawcy i tak nie uda się ukarać. To nie jest tak, że bierzesz kasę i się cieszysz. Jesteś w stanie pojąć, że większość ludzi jednak nie zalepi rany mamoną, nawet jeśli faktycznie ją przyjmie (z mniejszymi lub większymi oporami)? To właśnie z tego powodu afery wypływają po latach - bo nie da się tłumić tego upokorzenia i bólu.

      --
      Nie przejmuj się, nie ma tu nic gorszego niż my sami.
    • maly_fiolek Re: #Me Too, pedofilia, ugody.... 06.03.19, 15:00
      Ja zdecydowałabym się na zatuszowanie po odpowiedniej gratyfikacji. Zemsta tylko niszczy, odpowiednia gratyfikacja rozwija.
      Jako że jestem słowna, nie zmieniłabym zdania po kilku latach. Co zrobiłoby moje dziecko po kilku latach - to już nie moja sprawa.
      • boo-boo Re: #Me Too, pedofilia, ugody.... 06.03.19, 15:03
        Mnie zatuszowanie i siedzenie cicho nie dawałoby spokoju. Moim zdaniem taka postawa daje sprawcy poczucie, że za pieniądze można wszystko- kto wie ile jeszcze osób zdołałby skrzywdzić.

        --
        "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
        • sofia_87 Re: #Me Too, pedofilia, ugody.... 06.03.19, 15:29
          Nie, nie potrzebuje pieniędzy, wiec nie zgodziłabym się na taka ugode, co więcej zrobialbym wszystko co tylko przewiduje prawo, aby ukarać sprawce i na zawsze pozostawić w jego zyciu slad po tej sprawie. O ile oczywiście nie zrobialbym mu poważnej krzywdy w trakcie lub zaraz po, a ja potrafie się bronic…
          Gdyby ktoś skrzywdzil w ten sposób moje dziecko, to sadze, ze to ja stanelabym przed sadem...
    • ladyinblack33 Re: #Me Too, pedofilia, ugody.... 06.03.19, 15:08
      Biorąc po uwagę przykład M.J. zauważmy, że dziecko nie zadecyduje czy chce kasy, zemsty czy złota. Decyduje rodzic. Nie można oczekiwać, że za 20 milionów można kupić milczenie dziecka. Tzn, można ale jest to głupie. To dziecko dorasta uświadamia sobie to i owo, okazuje się jak dany czyn na niego wpłynął i jak rzutuje na jego dorosłe życie i co wtedy? Ma milczeć bo rodzice dostali kasę?
      • boo-boo Re: #Me Too, pedofilia, ugody.... 06.03.19, 15:25
        Ja pytam czy jeśli chodziłoby o wasze dziecko czy idziecie na ugodę i siedzicie cicho. Przecież wiadomo, że to nie dziecko podejmuje w takiej sytuacji decyzję.
        To co zrobi dziecko jak dorośnie i sobie zda sprawę z sytuacji to już inna bajka.

        --
        "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
        • sofia_87 Re: #Me Too, pedofilia, ugody.... 06.03.19, 15:31
          Z tego co czytałam, w takiej sytuacji rodzice czasem podejmują decyzje o ugodzie nie z chciwości, a dla dobra dziecka, żeby moglo zapomnieć, nie musiało przechodzić przez koszmar procesu. A dziecko gdy dorasta i pamięta, czuje się zdradzone...
        • iwles Re: #Me Too, pedofilia, ugody.... 06.03.19, 15:33

          a kto napisala w pierwszym poście "po latach"?
          No więc po latach dziecko już pełnoletnie, jak najbardziej może dochodzić ukarania sprawcy.
          Rodzice, którzy kasę wzięli, nie mają już teraz nic do powiedzenia.

          • boo-boo Re: #Me Too, pedofilia, ugody.... 06.03.19, 17:22
            Potrafisz rozróżnić "po latach ty walczysz o ukaranie sprawcy", a po "latach dziecko walczy o ukaranie sprawcy"....

            --
            "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
        • astrum-on-line Re: #Me Too, pedofilia, ugody.... 06.03.19, 16:00
          Tak, ja biorę pieniądze, siedzę cicho i staram się znaleźć terapeutę, który pomoże mojemu dziecku. W żadnym razie nie kombinuję z fundowaniem mojemu dziecku kolejnej traumy z sądami i procesami. Jeżeli sprawcę stać na miliony na ugodę, to stać go też na miliony na prawników, z którymi będzie mi trudno wygrać. Amerykański system sądowy znam tylko z filmów, ale z polskim zetknęłam się osobiście. Na szczęście byłam tylko świadkiem (w sprawie pedofilii), ale było to i tak na tyle przykre, nieprzyjemne i upokarzające, że w życiu nie naraziłabym na to dziecka.
      • boo-boo Re: #Me Too, pedofilia, ugody.... 06.03.19, 15:31
        Aha- czyli bierzesz kasę i nie musisz milczeć- zamiast na policję czy do prokuratury możesz iść do prasy.
        Wyobrażasz sobie, że tak ugoda wygląda ? Bo ja nie. Co z tego, że ktoś by uniknął tylko procesu sądowego jak jego kariera mogłaby być zrujnowana przez takie rewelacje ukazane na łamach gazet czy w tv.
        Owszem- taka ugoda wiąże się z siedzeniem cicho.

        --
        "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
    • woman_in_love czyl wzięłaś kasę cwaniaczku i kazałaś dziecku sie 06.03.19, 15:42
      -dzieć cicho? Oj to przecież słaba ugoda jest. Nie dziwne, że ofiary dorastają i wkur...e zaczynają dymić.

      Ogólnie takie ugody są palcem na wodze pisane. Adwokat może nakłonić cię do niej mówiąc: "daj spokój "boo-boo", więcej nie ugrasz, mamy klimat jaki mamy, to nie USA, weź te 200 000 bo inaczej będą ciągnąć sprawę latami, nic nie ugrasz a tylko życie ci zatrują" i się godzisz bo co masz niby zrobić. A potem siedzisz wkur...a i codzienne nakręcasz się widząc jak ten pedo prałat jest traktowany z szacunkiem. A któregoś dnia, jak słyszysz, że mu koledzy z lobby (którzy pewnie sami brali udział w procederze) postawili pomnik, to dostajesz wkur... i ci się po prostu ulewa.
    • katja.katja Re: #Me Too, pedofilia, ugody.... 06.03.19, 15:45
      Tak, zgadzam się smile

      --
      Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
    • triismegistos Re: #Me Too, pedofilia, ugody.... 06.03.19, 15:46
      Najbliższa mi jest opcja wziąć kasę a potem walczyć o ukaranie sprawcy i nadanie jej rozgłosu. Proszę, już możesz się pochylic ze współczuciem nad biednym, wydymanym zboczeńcem.

      --
      Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
    • milva24 Re: #Me Too, pedofilia, ugody.... 06.03.19, 16:04
      Padłam ofiarą pedofila ale biednego i nieznanego. Milczałam bo było mi wstyd. Jeśli byłby bogaty pewnie też milczałabym z tego samego powodu niezależnie od tego czy ktoś wcisnąby mi jakąś kasę czy nie. Nie jestem jednak przykladem dobrego postępowania bo powinnam być na tyle silna, żeby wykrzyczeć rodzinie jak było.
      • anberte1 Re: #Me Too, pedofilia, ugody.... 07.03.19, 22:48
        Znam osobe, ktora w wieku prawie 50 lat powiedziala najblizszym kto z rodziny ja wykorzystywal ...( tutaj nie chodzilo o seks jako taki, ale o inne czynnosci typu dotykanie itp.) I wspolczuje wszystkim takim dzieciom... 50 lat !!?? Przez te 40 lat poprzez wyparcie nosila to w sobie, nic nikomu nie mowiac. Ja uwierzylam natychmiast w cala historie, do glowy by mi nie przyszlo, ze sobie zmysla.
        Nie zglosila na policje. Ale najblizsza rodzina wie i bardzo stracila szacunek do tego pana.
        • milva24 Re: #Me Too, pedofilia, ugody.... 08.03.19, 06:40
          Powiedziałam jakiś czas temu rodzicom i rodzeństwu. Rodzice nie uwierzyli i nadal utrzymują z tym czlowiekiem kontakty. Rodzeństwo niby wierzy choć im nic nie zrobił ale kontakty też utrzymuje. Dobre tyle, że na wszelki wypadek dzieci swoje pilnują.
      • rekreativa Re: #Me Too, pedofilia, ugody.... 06.03.19, 16:49
        Nie zawsze są zagrożone inne dzieci.
        Np. sprawy o molestowanie przez duchownych, gdzie występują już dorosłe ofiary, a sprawca jest dawno na emeryturze i z żadnymi dziećmi już nie ma do czynienia. W tych sprawach akurat bardzo często podpisywane są ugody.

        --
        "Życie jest jak taniec transwestyty - wszystko ładnie, pięknie, a tu nagle ch...j"
          • milva24 Re: #Me Too, pedofilia, ugody.... 07.03.19, 17:15
            Zgoda na co? Czyli jeśli dziecko nie zgłosi, że jest ofiarą pedofila to jest Twoim zdaniem współwinne pedofilii? A jeśli dorosły powiedział po latach wyparcia najbliższemu otoczeniu i nikt mu nie uwierzył powinien iść na policję skoro nie ma dowodów? Policja mu uwierzy?
          • rekreativa Re: #Me Too, pedofilia, ugody.... 07.03.19, 17:40
            No ale sęk w tym, że szansa na jego ukaranie często jest bliska zeru, bo to jest słowo przeciw słowu, a już szczególnie po wileu latach.
            Natomiast ugody podpisują, bo im zależy na utrzymaniu dobrego wizerunku.

            --
            "Życie jest jak taniec transwestyty - wszystko ładnie, pięknie, a tu nagle ch...j"
            • klaramara33 Re: #Me Too, pedofilia, ugody.... 07.03.19, 19:09
              Moje zdanie jest bezwzględne. Uważam za moralny obowiązek nie ukrywanie tego strasznego faktu. Biorę jak najbardziej fakt opcji braku dowodów rzeczowych. Nagłośnienie sprawy nieraz przerywa milczenie kolejnych ofiar a to już jest niejedno słowo przeciw słowu, Utrata wizerunku jest dużą kara jak najbardziej więc to kolejny powód do zgłoszenia tego faktu.
              • milva24 Re: #Me Too, pedofilia, ugody.... 07.03.19, 21:02
                A jeśli ujawniasz sprawę choćby w bliskim otoczeniy sprawcy i okazuje się że nie ma innych ofiar? Zaś to otoczenie traktuje Cię jak kłamcę, który chce się za coś zemścić. Nagłaśniasz dalej? Nawet jeśli sprawca jest nieznany i ma swój wizerunek gdzieś a z majątku ma 1500 zł emerytury?
                • anberte1 Re: #Me Too, pedofilia, ugody.... 07.03.19, 22:51
                  milva24 napisała:

                  > A jeśli ujawniasz sprawę choćby w bliskim otoczeniy sprawcy i okazuje się że ni
                  > e ma innych ofiar? Zaś to otoczenie traktuje Cię jak kłamcę, który chce się za
                  > coś zemścić. Nagłaśniasz dalej?

                  Milva24 - wyzej pisalam. Czasami dobrze jest powiedziec najblizszej rodzinie, nie myslalas o tym? Powiedziec ze tak, ten czlowiek nie jest ukochanym wujkiem, za ktorego wszyscy go macie - jest kims kto mnie skrzywdzil i chce abyscie o tym wiedzieli.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka