Dodaj do ulubionych

Izrael - z cyklu ematka wie wszystko

06.03.19, 22:11
Czy ktoś wie czy do Izraela można wwozić antydepresanty na własny użytek? czy w ogóle są jakieś obostrzenia dotyczące leków ( w porównaniu do UE)?

Przypuszczam, że nie , ale wolę się upewnić.
Edytor zaawansowany
  • damartyn 06.03.19, 22:51
    Możesz, jeśli są to leki na użytek własny, w dawcę odpowiedniej do planowanego pobytu. Najlepiej jeśli masz ze sobą zaświadczenie lekarskie o niezbednosci ich zażywania.
  • maaria33 06.03.19, 22:59
    Dzięki. Niestety ta osoba nie będzie miała nic od lekarza, bo wizytę ma dopiero za miesiąc.

    Nie chcę, żeby wpadła w panikę, ale nie chcę też, żeby miała kłopoty -dlatego chciałam się upewnić.
  • mysiulek08 06.03.19, 23:08
    rodzinny moze wypisac
  • maaria33 06.03.19, 23:14
    Dzięki, to jest pomysł. Przy okazji dopisze ewentualne inne leki na wszelki wypadek.

    Poczekam jeszcze może ktoś coś dopisze z doświadczenia.

    p.s. nie chciałabym wyciągać wujostwa z ciupy. Straszyć też nie.
  • mysiulek08 06.03.19, 23:19
    Wracalam do domu z Polski, a ze kraj wjazdowy w am pld, wiec wolalam miec glejt na pigulki wywozone (w tym nasenne), zaswiadczenie wypisal doktor bedzacy tez lekarzem pierwszego kontaktu. To, ze nikt swistka ode mnie chcial to inna sprawa.
  • damartyn 06.03.19, 23:26
    Nas pytali drobiazgowo, co jest co i na co ale ja podróżuje z własnym lekarzemwink i jego prywatną apteczką, więc tłumaczył im wszystko na bieżąco. Szczególnie interesowały ich ampułki. Prawie do wszystkich krajów można wieźć, to co jest Ci potrzebne dla ratowania zdrowia, a nie jest w ilościach hurtowych. Izrael jest dosyć specyficzny jeśli chodzi o kontrolę graniczną ale wszystko jest dla ludzi. Powodzenia.
  • maaria33 06.03.19, 23:43
    Dzięki!
  • mysiulek08 07.03.19, 00:00
    w drodze powrotnej jedyna kontrol mialam na lotnisku we Wroclawiu, w miejscu docelowym, po odstaniu dlugiej kolejki dla lokalsow i rezydentow, spisania danych z dowodu a nie z paszportu, poszlam grzecznie do bramek wpuszczajacych, musialam wygladac na cholernie zmeczona (24h w podrozy), pan z kontroli fitosanitarnej machnal reka i przeszlam poza bramkamismile
  • maaria33 07.03.19, 00:09
    smile
  • bi_scotti 07.03.19, 01:45
    Jesli chodzi o sluzby graniczne (nie tylko Israeli uncertain) to wszystko jest zmienne i plynne niemniej moge potwierdzic, ze przy 3 pobytach (jeden jeszcze w latach 90tych XX qwieku i dwoch w ostatniich latach) nikt w zaden sposob nie interesowal sie medications jakie mielismy (szczegolnie Sredni) przy sobie. Nie byly to antidepressants ale byly to za kazdym razem srodki na recepte, relatywnie nietypowe wink Ze smiesznych rzeczy na lotnisku w Tel Aviv , za ostatnim pobytem, moj maz musial sie dosc szczegolowo tlumaczyc z podrozowania z tuxedo natomiast lekarstwa nikogo nie ineteresowaly wink Life.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • maaria33 07.03.19, 07:09
    Dzięki. Czyli wyglada na to, że papierek od lekarz warto mieć na wszelki wypadek, ale i bez niego powinno być OK. Zwłaszcza, że to wycieczka zorganizowana, więc w razie czego pilot powinien pomóc.
  • wioskowy_glupek 07.03.19, 14:13
    Pilot nic ci nie pomoże, nie ma go przy odprawie. Kontrola na lotnisku w Izraelu to może być niestety modły dramat. Szczególnie jeżeli w trakcie wycieczki zwiedzacie też Jordanię

    --
    "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
  • arabelax 07.03.19, 12:56
    rzeczywiście funny big_grin a hazbend wyeksplejnowal wszystko oczywiście w ditejlz? i co oni na to? bardzo byli lafing? czy może tylko a lytl?
  • katriel 07.03.19, 19:16
    > Ze smiesznych rzeczy na lotnisku w Tel Aviv , za ostatnim pobytem, moj maz musial sie dosc szczegolowo tlumaczyc z podrozowania z tuxedo

    Bo Izrael to dziwny kraj, jeśli chodzi o kontrole. Kumpel kiedyś jechał z laptopem, który miał kieszeń na stację dysków, ale samej stacji nie miał (tak sobie specjalnie zmontował na podróże, żeby był lżejszy). Długo i starannie go przesłuchiwali w sprawie co on właściwie w tej pustej kieszeni na stację wozi.

    --
    Kaczki jedzą muchy; muchy jedzą robaki; Indianie jedzą kaczki, muchy i robaki; dzikie koty jedzą Indian; biali ludzie jedzą dzikie koty; i w ten sposób wszystko ślicznie się układa. (Mark Twain)
  • berber_rock 07.03.19, 08:33
    w drodze powrotnej jedyna kontrol mialam

    > Co mialas na tym lotnisku?
  • bergamotka77 07.03.19, 09:09
    Kontrolę!

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • wioskowy_glupek 07.03.19, 14:16
    Powiem z własnego doświadczenia, że kontrolę na lotnisku w Izraelu wspominam bardzo nieprzyjemnie, też poniekąd z powodów medycznych. Najgorzej było przy wyjeździe, szczególnie że musiałam opowiadać że szczegółami co i dlaczego.

    --
    "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
  • miriam_73 07.03.19, 16:14
    Wielokrotnie jeździłam w obie strony, prywatnie i zorganizowanie. Nie przypominam sobie, żeby ktokolwiek mnie pytał kiedykolwiek o leki w walizce, a miewałam i antydepresanty i przeciwbólowe. Fakt, nigdy nie było tego dużo, na bieżący użytek na ten 1 czy 2 tygodnie, i zwykle gdzieś razem z kosmetykami. Jedyny raz medyczny i dokładne sprawdzenie przerobiłam w Tel Avivie jak wracałam do PL, mając nogę po złamaniu i miałam w niej jeszcze metalowe płytki oraz chodziłam o kuli. Kule dokładnie prześwietlili, nogę obejrzeli. Więcej podejrzliwości wzbudziłam kiedyś mając w walizce 3 kilo najlepszej chałwy na świecie (widać te klocki w pudełkach przypominały coś niebezpiecznego wink - ale spokojnie sobie obejrzeli, sprawdzili i uspokoili się bez problemu.
    Zasada jest jedna: spokojnie, bez napinki i nerwów. Kontrola jest zawsze dodatkowo obserwowana przez kamery przez behawiorystów. Pytania może i czasem głupie i pozornie bez sensu, ale mają swój cel. Kontrola jest skuteczna - jeszcze się nigdy nie zdarzyło żeby z Ben Guriona na pokład samolotu dostał się ktoś z czymkolwiek, co może stanowić zagrożenie. Taka kontrola dotyczy każdego, nie trzeba się w tym doszukiwać drugiego dna. Na wjeździe z krajów arabskich jest zawsze drobiazgowa, np. w Arawie z Jordanią, czy w Tabie z Egiptem.
  • maaria33 07.03.19, 18:02
    O ile wiem to wycieczka tylko do Izraela.
  • miriam_73 07.03.19, 16:18
    Strzykawko-ampułki to nam zawsze TSA w Ameryce trzepie smile Podróżujemy zawsze na dłuższe trasy z zapasem kilku zastrzyków Clexane (lek przeciwzakrzepowy) i zawsze to z nas, które ma to w walizce po dolocie na miejsce ma przetrzepaną walizkę i karteczkę od TSA, że sprawdzali bagaż.
  • swiezynka77 07.03.19, 19:08
    Wożę wszędzie, w tym do Izraela, nikt nie miał zastrzeżeń. Lepiej mieć w bagażu podręcznym jakby rejestrowany się zgubił.

    --
    Obrzeży pochwy nie pokazuje się na dzień dobry.[beataj1]

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka