Dodaj do ulubionych

Xujowa pani domu

07.03.19, 18:03
-to ja.
Dzisiaj zrozumiałam dlaczego.
Otóż, gotowanie i sprzątanie jest potwornie nudne. Brakuje mi multitaskingu, ciśnienia, adrenaliny i nagrody.
Znaczy mogłabym zrobić to wszystko co sobie wymyśliłam na czas, z ciśnieniem, multitaskingiem i adrenaliną, no ale nie mam motywacji, bo mam wolne.

Wymyśliłam, że dzisiaj zrobię:
- śledzie z cebulką w oleju lnianym
- kotlety z białej fasoli
- smalec wegetariański z fasoli, z tego przepisu
- ewentualnie młodą kapustę ("ewentualnie", bo to wszystko to jednak chyba za dużo roboty)
- ewentualnie smażone boczniaki
- ewentualnie pieczonego indyka
- i że kuśfa posprzątam lodówkę

I teraz konkurs (nagrodą wirtualny medal z ziemniaka):
Jak myślicie, gdzie wymięknę?
Czy już przy kotletach?
Czy może dobrnę do końca?
Obstawiajcie!

Ps. Jak długo gotuje się suchą fasolę (moczyłam ją wcześniej, chyba ze dwa dni)?
Ps2. Co dzisiaj gotujecie?
Ps3. Jak radzicie sobie z codzienną rutyną?
Obserwuj wątek
    • gulcia77 Re: Xujowa pani domu 07.03.19, 18:09
      To ja jednak wyznaczam sobie zadania. 😁 80 pierogów z kapustą i grzybami gotowe, upieczona karkówka do chleba gotowa, właśnie przypominam sobie zdania złożone, znaczy młody sobie przypomina, a ja kontroluję.

      --
      "Emancipate yourselves from mental slavery
      None but ourselves can free our minds"
    • mrs.solis Re: Xujowa pani domu 07.03.19, 18:16
      Co do gotowania to sie zgodze. Zmeczylam sie czytajac twoje zamierzenia.
      Nie wiem ile sie moczy fasole, dzis nic nie gotuje, bo mam od wczoraj makaron a do tego chudy mielony indyk wrzucony na patelnie z warzywami i zalany sosem. Nie radze sobie z codzienna rutyna. Mierzi mnie wymyslanie co ugotowac jak i same gotowanie. Najczesciej robie piersi z kurczaka pieczone w piekarniku i do tego zielona salata. Corce do kurczaka gotuje ziemniaki, frytki, albo makaron i dodaje jakis sos. Ja na szczescie lubie zielona salate i moge jesc ja codziennie.
    • zasiedziala Re: Xujowa pani domu 07.03.19, 18:20
      surprised myślałam, że to alternatywa, a nie, że wszystko naraz. Ja dziś ugotuję wodę na herbatę i może jakąś parówkę, to mi najlepiej wychodzi smile

      --
      Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
    • czarniejszaalineczka Re: Xujowa pani domu 07.03.19, 18:21
      wczoraj zrobilam maselko czosnkowe i dzisiaj jem z chlebkiem i ogorem kiszonym
      chlop jadl jajecznice a potem na miescie sobie zje falafela czy innego fastfood
      pies dostanie steki z serca wolowego

      --
      "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
    • aj.riszka Re: Xujowa pani domu 07.03.19, 18:25
      Nienawidze gotowac. Zazwyczaj motywacji mi starcza jedynie aby cos dziecku ugotowac.
      A my jadamy jakies gotowce, mrozonki. Najgorsze jest chyba to, ze ja nie mam tzw.smaku (zadowole sie byle czym, na szybko, wszystko mi smakuje - nie potrafie powiedziec ktora potrawa dobrze doprawiona a ktora do niczego nie podobna. A niektorzy probuja i wiedza natychmiast czy doprawic czy nie...ciezko wink)
    • 1matka-polka Re: Xujowa pani domu 07.03.19, 18:29
      Fasole moczy sie 12h a gotuje 1,5h.
      Dzisiaj mialam rosol ugotowany wczoraj z ziemniakami i wkladka miesna.
      Nie radze sobie z rutyna. Czesto bywam w restauracjach, kupilam samobiezny odkurzacz, itp...

      --
      Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
      Wolter
    • anika772 Re: Xujowa pani domu 07.03.19, 18:33
      Się demotywowałaś, bo lista za długa.
      Jak się ma wolne, to się grzecznie leży na kanapie z książką i pilnuje żeby nie dostać odleżyn.
      Jezu, marzę o takim dniu.
    • kosmos_pierzasty Re: Xujowa pani domu 07.03.19, 18:35
      Spaghetti dziś zrobiłam.
      A rutynę bardzo lubię, więc nie pomogę, bo nie muszę sobie z nią "radzić". Mam tak, że dla mnie musi mieć sens to co robię, więc jak mnie nachodzi znudzenie, to przypominam sobie, dlaczego i po co robię, to co robię, nawet jeśli dany fragment pracy mnie nudzi. A sprzątanie urozmaicam sobie filozofią, np. buddyjską. Widziałaś kiedyś mnichów dbających o czystość w klasztorach? To może zmotywować smile
      • piataziuta Re: Xujowa pani domu 07.03.19, 20:48
        "A sprzątanie urozmaicam sobie filozofią, np. buddyjską. Widziałaś kiedyś mnichów dbających o czystość w klasztorach? To może zmotywować"
        Nie widziałam mnichów dbających o czystość. Widziałam za to wielokrotnie mojego kolegę wyznającego filozofię buddyjską.
        Podziwiam go z całego serca i imponuje mi. Ale podzielić to... może za 20 lat. tongue_out
    • nenia1 Re: Xujowa pani domu 07.03.19, 18:37
      Przyznaję się, że fanką gotowania nie jestem, a już najgorzej kojarzy mi się pieczenie ciasta, ale sprzątanie typu mycie podłóg czy odkurzanie może być, ponieważ ja bardzo lubię zatapiać się w myślach i właściwie często odpływam, dlatego też nie potrafię zrozumieć jak kogoś może nudzić spacerowanie czy bieganie bo ja wtedy mogę sobie wreszcie spokojnie pomyśleć różne sprawy w takim pewnym stanie zen, bez pośpiechu i z endorfinami.
      Gotowanie na to nie pozwala, bo trzeba myśleć co się robi, inaczej coś się przypali, wykipi, woda wygotuje itd. już raz strażacy do mnie przyjechali, a spalonych garnków nie zliczę.
      Na dziś mam prosty obiad, pieczone buraki z pomarańczą, kasza i dorsza, dorsza mam z wczoraj, buraki wczoraj upiekłam, dzisiaj pokroiłam, plus słodka pomarańcza, trochę orzechów, kasza i tyle gotowania. Mam się fajnie bo partner ma swoją dietę teraz przerabia śródziemnomorską i sam sobie gotuje, często również dla mnie, więc ogólnie z gotowaniem luz.

      Jak sobie radzę z rutyną, pewnie sobie jakoś radzę, bo nie odczuwam, zaczęłam się zastanawiać i może dlatego, że nie myślę "co mam dziś zrobić na obiad" tylko "na co mam dzisiaj ochotę" i to sobie robię, po prostu.
        • nenia1 Re: Xujowa pani domu 07.03.19, 19:22
          Nie myślę zupełnie o tym, że mi podskakuje głowa. A przy gotowaniu skupiam się na tym co robię, bo jak odpłynę w myślach to zazwyczaj coś spalę.
      • yuka12 Re: Xujowa pani domu 07.03.19, 19:41
        Zazdroszczę gotującego partera. Mój mąż gotuje z rzadka i głównie wtedy, gdy suszę mu głowę o jakiegoś gotowca. Bo jest zafiksowany na zdrowym, domowym żarciu, którego przygotowywanie wychodzi mi bokiem. Coraz częściej nienawidzę gotować.
        Piec od czasu do czasu mogę 😀.

        --
        "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
        • nenia1 Re: Xujowa pani domu 07.03.19, 20:17
          yuka12 napisała:

          > Zazdroszczę gotującego partera.

          he, he, samo nie przyszło, pochodzi z domu, gdzie mama wszystko robiła, jego tata do dzisiaj nie ugotuje nawet jajka, kompletna bezradność, jak prawie teściowa wyjeżdża to mu mrozi posiłki na każdy dzień w zamrażarce. Tyle że ja mam słaby instynkt opiekuńczy, a raczej wyłącznie ograniczony do małych i słabych (dzieci i zwierzęta) więc postawiałam sprawę jasno, "jesteś dorosły, masz rączki, gotujesz, ja pracuję tak jak ty, więc i w domu mamy podział, a nie wyzysk człowieka przez człowieka". Z czasem się okazało, że to lubi, nawet zaczął eksperymentować w kuchni, teraz na topie kuchnia śródziemnomorska, książkę kupił, czyta, więc przynajmniej nie muszę przymuszać.
          • yuka12 Re: Xujowa pani domu 08.03.19, 10:07
            Mojemy eksperymenty nie wychodzą. Np. nadmiar ziół. Bez tych innowacji danie byłoby całkiem smaczne. Ale może też w grę wchodzić brak wprawy i nieznajomość proporcji.
            Książki kucharskie mamy, czasem się sama nimi podpieram, mąż nigdy.

            --
            "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
            • jolie Re: Xujowa pani domu 09.03.19, 14:23
              Czy mamy tego samego męża?😀 Moj też wali za dużo ziół, nie wiem, po co. Z czosnkiem też przesadza. Zdarza mu się zrobić rzeczy niejadalne (przynajmniej dla mnie),właśnie przez te przyprawy. I dlatego w domu ja gotuję (choć tego nie lubię, wszystko tak szybko znika i następnego dnia męczarnia od nowa).
    • triismegistos Re: Xujowa pani domu 07.03.19, 18:45
      Gotowanie to cudownie kreatywne, ale i relaksujące zajęcie, nie pojmuję jak ktoś może znajdywać je nudnym.
      Sprzątanie to strata cennych godzin z życia, a gdybym miała jeszcze to obić z multitaskingiem, adrnaliną i na czas chybabym umarła. Nooo, dobra, może przez chwilę poczułabym się młodo, jak za czasów kiedy trzeba było doprowadzić do uzywalności mieszkanie zanim rodzice wrócą wink
      Dzisiaj na obiad podałam udziec jagnięcy, marynowałam w jogurcie z czosnkiem i tymiankiem, pieczone wraz młode marchewki i liście z oliwkami. I wino.

      --
      Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
      • gulcia77 Re: Xujowa pani domu 07.03.19, 19:04
        Zgadzam się z Tobą, że gotowanie jest relaksukące i kreatywne jednocześnie. Bardzo lubię, oczywiście pod warunkiem, że ktoś od razu myje lub pakuje do zmywarki.

        --
        "Emancipate yourselves from mental slavery
        None but ourselves can free our minds"
      • yuka12 Re: Xujowa pani domu 08.03.19, 10:14
        Dla mnie gotowanie było relaksujące i kreatywne gdy 1) nie musiałam robić tego codziennie
        2) gotowałam dla siebie lub dwójki dorosłych osób akceptujących większość dań i kuchni
        3) miałam możliwość bezproblemowego zaopatrzenia się w podstawowe składniki bez dalekich wypraw (duży market po drodze z pracy, kilka różnych sklepików blisko bloku).

        --
        "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
    • default Re: Xujowa pani domu 07.03.19, 18:51
      A po co Ci tyle żarcia naraz ?
      Fasolę lepiej kupić juz namoczona, od razu gotować (40 minut) i na drugi dzień zrobić kotlety czy smalec.
      Młodą kapustę szybko się robi, bo łatwiejsza do krojenia niż stara i twarda i błyskawicznie się gotuje( 0,5 h).
      Gorzej z indykiem - ale po co Ci cały pieczony indyk ?
      Śledzie proste i szybko się zrobi - ale musza się przegryzc - i tak dziś nie zjesz.
      Ja od poniedziałku nie jadłam w domu, bo mąż był w szpitalu - wczoraj ugotowalam rosół, był na dziś na jego powrót, będzie i na jutro. A na kolacje i na śniadanie jutro zrobiłam mu sałatkę jarzynowa. Z mieskiem smile
      Jutro wieczorem zrobię gulasz kurzo-boczniakowy i upieke szarlotke - w ten sposób załatwię pożywienie weekendowe, żeby juz nie sterczec przy kuchni w wolne dni.
      • fajtekkot Re: Xujowa pani domu 07.03.19, 20:08
        Pięknie proszę o przepis na ten gulasz kurzo-boczniakowy🤓



        Default napisała:

        > A po co Ci tyle żarcia naraz ?
        > Fasolę lepiej kupić juz namoczona, od razu gotować (40 minut) i na drugi dzień
        > zrobić kotlety czy smalec.
        > Młodą kapustę szybko się robi, bo łatwiejsza do krojenia niż stara i twarda i b
        > łyskawicznie się gotuje( 0,5 h).
        > Gorzej z indykiem - ale po co Ci cały pieczony indyk ?
        > Śledzie proste i szybko się zrobi - ale musza się przegryzc - i tak dziś nie zj
        > esz.
        > Ja od poniedziałku nie jadłam w domu, bo mąż był w szpitalu - wczoraj ugotowala
        > m rosół, był na dziś na jego powrót, będzie i na jutro. A
        na kolacje i na śniad
        > anie jutro zrobiłam mu sałatkę jarzynowa. Z mieskiem smile
        > Jutro wieczorem zrobię gulasz kurzo-boczniakowy i upieke szarlotke - w ten spos
        > ób załatwię pożywienie weekendowe, żeby juz nie sterczec przy kuchni w wolne dn
        > i.
      • piataziuta Re: Xujowa pani domu 07.03.19, 20:18
        To był fragment z indyka, taki duży, chudy (pierś czy coś). Wprowadziłam w błąd, sorry.
        Młodą kapustę i boczniaki zostawiłam na jutro - facet obierze ziemniaki do tego, bo ja nienawidzę.
    • aerra Re: Xujowa pani domu 07.03.19, 18:55
      Po co chcesz robić to wszystko na raz do jedzenia?

      Ja i owszem, planuję sobie i robię listy, ale to co tu napisałaś dla mnie osobiście w ogóle nie ma sensu.
      (Motywuje mnie to, że jak zrobię listę to strasznie nie lubię mieć zaznaczone, ze nie zrobiłam. Nawet jak nikt tego nie widzi, ba wisi mi czy ktoś widzi, to tylko o mnie chodzi - ja czuję dyskomfort jak nie zrobione).
    • solejrolia Re: Xujowa pani domu 07.03.19, 18:59
      1. Fasolę ostatnio kupuję wyłacznie w puszce. Doskanale zaoszczędza mój czas.
      2. Zrobiłam naleśniki z powidłami, bo mnie naszło. Pomimo iż w lodówce stoi pomidorowa, i makaron. Nie szkodzi, będzie na jutro, zwłaszcza, że jutro jestem cały dzień w totalnym biegu.
      3. Nie mam z tym najmniejszego problemu.
      Cały styczeń miałam na odpoczywanie, doskonale wykorzystalam ten czas na wszystko co można robić niespiesznie. Zwłaszcza, że wiedziałam, że luty będę mieć bardziej zajęty, a marzec, jak zwykle, to mam wariatkowo, i gonię własny ogonek biegnąc w kołowrotku.
      Bez tego stycznia , tego luzu i odpoczynku, dziś nie dałabym rady ogarnąć tego tempa, jakie sobie narzuciłam w marcu.

      Także polecam nauczyć się odpoczywać smile I jak jest wolne, to faktycznie zrobić sobie wolne, bez wyrzutów sumienia i wymyślania czym tu się zająć, i bez listy zadań do odbębnienia.
      No dobra, można jedno zadanie z tej listy zrobić. JEDNO ZADANIE! a nie: to, to i tamto, ewentualnie sramto. Nie, nie, nieee.... wolny dzień to wolny dzień. I basta!
      smile

      --
      Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
      • piataziuta Re: Xujowa pani domu 07.03.19, 20:16
        Naleśniki!
        Kurde, chyba zrobię jeszcze naleśniki na rano.

        Mam problemy z odpoczywaniem, pisałam o tym w innym wątku. No ale staram się, pracuję nad sobą i przede wszystkim CHCĘ.
        Ostatnio miałam maraton w pracy, więc teraz trochę trudniej mi zwolnić, pracuję nawet przez sen. No ale nie w jeden dzień Rzym zbudowano. wink
    • bei Re: Xujowa pani domu 07.03.19, 19:01
      Ja już nie pamietam (wiek zobowiązuje do sklerozy)- co miałam zrobić ze zmielonego mięsa indyka. Skończyło się na tym, ze zrobiłam zupę-krem z pomidorów a w niej klopsiki warzywne-mięsne właśnie z tego mielonego. Posprzątałam dom- ale tak na odczep się. Chłopakom zrobiłam na podwieczorek koktail (truskawki-mrożonka- zmiksowane z jogurtem)
      Pranie nastawiłam jeszcze raz, bo ignorowała, melodyjki pralki aż ucichła- ucichła kilka godzin temu. Jakoś nie mam dzisiaj werwy do takich prac.
    • thea19 Re: Xujowa pani domu 07.03.19, 19:11
      wczoraj mój mąż do mnie: podobno kobiety nie lubią zlewu pełnego brudnych naczyń. ja mowie: owszem, dlatego nie wchodzę do kuchni. zmywarką i garami zajmuje się mąż. mnie męczy gotowanie.
    • klaramara33 Re: Xujowa pani domu 07.03.19, 19:49
      Nie gotuję codziennie nowych dań. Mąż też gotuje. Gotowanie to dla mnie pewna pasja, gdyż rzadko gotuję takie identyczne dania, często coś zmieniam, szukam różnych smaków, eksperymentuje więc to mnie chroni przed rutyną.
      Sprzątania nie lubię bo jest takie schematyczne przez co nudne.
    • yuka12 Re: Xujowa pani domu 07.03.19, 19:51
      Bo obowiązki domowe są nudne i bez sensu. Przynajmniej dla mnie. Problem w tym że bałagan mnie potwornie męczy (jak i hałas), muszę żyć w jako takiej uporządkowanej przestrzeni. Więc sprzątam z dziećmi.
      Gorzej z gotowaniem. Nienawidzę tego coraz bardziej, a już wymyślanie, co ugotować, żeby wszyscy zjedli, doprowadza mnie do szału. Osobiście mogłabym się żywić gotowcami i w barach ale dzieci już nie za bardzo, nie mówiąc o mężu. Zresztą dzieci nawet lubią takie posiłki, mąż natomiast to zatwardziały tradycjonalista- muszą być domowe obiadki, zupy i najlepiej codziennie świeże ☹️. Czasem sam coś zrobi, najczęściej ja. Ale powoli się we mnie przelewa. No nie jestem urodzoną panią domu 😏.

      --
      "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
    • viridiana73 Re: Xujowa pani domu 07.03.19, 19:55
      Jak sobie radzicie z codzienną rutyną? Rozdzielamy zadania między domowników, proste!
      A jak widzę tę Twoją listę zadań, to czuję się zdemotywowana od samego patrzenia. Już dawno nauczyłam się, czy też może przekonałam samą siebie, że moje wolne dni są zbyt cenne, aby przeznaczać je na lepienie pierogów.
    • boogiecat Re: Xujowa pani domu 07.03.19, 19:55
      Wiec ja obstawiam, ze zarzestaniesz na tych kotlecikach, bo do roboty sie zabralas tak ok 19h
      Fasole ponad godzine gotowania
      Ja dzisiaj nic nie gotuje, wogole w tygodniu nie gotuje, bo facet to za mnie ogarnia, ja pieke w likendy, a dzisiaj na kolacje swieza zupa z butelki kupna i chleb z serem/ serami do tego
      Z rutyna sobie radze tak, ze wiem ze mam ja utrzymywac okresowo, glownie od urlopu do urlopu, co mi wypada co dwa miesiace, i to mnie trzyma przy zyciu, rutyna jest wazna lecz troche straszna jak juz czlowiek ma chwile zeby sie nad tym wszystkim zastanowic

      --
      Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka