Dodaj do ulubionych

A w odwrotną stronę

09.03.19, 23:11
Co wy zniszczyłyście jako dzieci, czy też jakich kłopotów narobiłyście?

Ja do dziś pamiętam jak maluję mamy dowód, albo grzebię w dokumentach a trzymała w takiej starodawnej białej torebce (chyba po babci) na kredensie, jakoś nas wszystkie przyciągała jak magnez. Więcej szkód z mojej strony nie pamiętam za to starsze siostry pod jej nieobecność obcięły mi włosy, to miała być zabawa a na drugi dzień mama musiała mnie zaprowadzić do fryzjera i z tej okazji zdjęcie klasowe z pierwszej klasy mam z fryzurą na chłopaka, ino grzywkę mi podkręciłatongue_out Pewnie było więcej akcji, poprzypominam sobie ....To jak aniołki czy czorty?


--
http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/38/52/23/012b6d09cf.jpg
Edytor zaawansowany
  • chatgris01 09.03.19, 23:21
    Obcięłam sobie oraz paroletniemu młodszemu bratu rzęsy, przy samej skórze. Spiczastymi wygiętymi nożyczkami do manicure. Nic się na szczęście nikomu nie stało, ale mam dreszcze jak sobie to dziś przypomnę.

    Przy tym wyczynie to, że namiętnie i chronicznie rysowałam konie oraz królewny na wszystkich dostępnych ścianach, meblach oraz papierach (książkach, dokumentach) to pikuś...
  • kyrelime 09.03.19, 23:30
    Rzęsy?😀 dzieciaki to jednak mają pomysły
  • hosta_73 10.03.19, 13:35
    A jakże 😊. Koleżanka obcięła sobie rzęsy aby sie zagęściły. Tak z 13-14 lat miała wtedy.
    Z kolei pewien chłopak zgolił sobie brwi bo chcial miec wysokie czoło. Tez nie byl kilkulatkiem wtedy, a taki genialny pomysł miał... 😁

    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • piekna_remedios4 10.03.19, 13:50
    Ale po co to zrobilas???
  • chatgris01 10.03.19, 14:07
    Po nic, po prostu strzeliło mi do głowy i zrealizowałam.

    Biedna Mam, jak to zobaczyła, o mało zawału nie dostała...
  • fomica 09.03.19, 23:26
    Zdaje sie że coś tam wycinałam z ubrań - kwiatki czy motylki. Obcięłam tez grzywkę tuz przy skórze sama sobie, dłuuuugo odrastała... Ale generalnie byłam wzorowym i niekłopotliwym dzieckiem.
  • mikams75 10.03.19, 19:50
    ja powycinalam rajstopy w koleczka, bo chcialam miec kabaretki big_grin
  • kornelia_sowa 10.03.19, 20:07
    Też sobie potraktowalam grzywke nozyczkami. Po wyrównaniu mialam 1 cm grzywinkę.
    A dzialo sie to 31 sierpnia. Dzien przed pierwszym dniem w zerówce.
    Mama sie rozplakala na mój widok.

    Wraz z kuzynem lepilismy balwana. Kula byla juz wielka i wymknela sie nam. Toczyla sie po ogrodzie (bylo pochylo) koncertowo łamiąc 6 czy 7 posadzonych przed dziadka świerków.
  • unaluna 09.03.19, 23:27
    Spaliłam dywan, szczęśliwie w porę poinformowałam rodziców, że dom nam płonie, bo inaczej pewnie nie mielibyśmy gdzie mieszkać po moich eksperymentach. Jako czterolatka testowałam na dywanie działanie grzałki do wody (fajne wzorki robiła), którą znalazłam w jakiejś szafie.

    --
    Bąbel 15.11.2012
  • kyrelime 09.03.19, 23:29
    Zrobiłam wraz z synem jej znajomych "sałatkę na niby" z kwiatka, który zakwitł mojej mamie po raz pierwszy od wielu lat😊
  • kkalipso 09.03.19, 23:54
    O rany........

    --
    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/38/52/23/012b6d09cf.jpg
  • kyrelime 10.03.19, 00:04
    Nie muszę chyba opisywać miny mojej mamy, jak zawolalismy ją na "niby poczęstunek"? Na szczęście to był jeden z nielicznych moich występków, więc dość łatwo mi to darowała😊
  • hosta_73 10.03.19, 13:37
    Ooo, nieźle 😁

    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • lot_w_kosmos 10.03.19, 06:41
    Spalilam dywan. I też w porę udało się ugasić. Tylko dziura w dywanie pozostała.
    Zadeptałam sąsiadce kurczaki stojące w pudełku w pokoju smile tak, tak, dopiero przyjechały z jakiejś wylegarni i czekały na przeniesienie do kurnika, a ja nieświadomie niektórym drastycznie skrocilam życie.
    Malowanie książek i dokumentów parę razy się zdarzyło.
    I na pewno było jeszcze parę przypałów, ale mam chwilowy zanik pamięci. Jednak tli mi się w głowie, że były różne "przygody".
  • ajaksiowa 10.03.19, 06:44
    Pociełam sukienk€ komunijną bo musiałam w ,,coś,, ubrać lalki,sukienka sobie wisiała w szafie a ja po kawałku od dołu ciach....
  • jowita771 10.03.19, 11:54
    Zdążyłaś pociąć przed komunią czy już po?


    --
    Nie o te Hiny chodziło
  • neptunka 10.03.19, 07:49
    Przeczytałam: jakoś nas wszystkie przyciągała jak majonez
    smile
  • mebloscianka_dziadka_franka 10.03.19, 08:35
    JA przykryłam grzejnik kocem. Na szczęście skończyło się na zadymieniu domu.
  • jola-kotka 10.03.19, 08:37
    Nie pamietam. A jak juz mialam lat 16 i wiecej to robilam w domu imprezy, spore byly i w trakcie ich byly jakies szkody takie meblowe. Nikt tego nie przezywal.
  • enfant_terrible7 10.03.19, 12:04
    U mnie na imprezie bodaj sylwestrowej znajomi wypili drogie alkohole z barku rodziców, wtedy trudno dostępne smile
  • jola-kotka 10.03.19, 12:20
    U mnie ojciec zapewnial alkohol na imprezy. Wiem dzisiaj to niedopuszczalne.
  • heca7 10.03.19, 08:40
    Razem z koleżanką (nasi rodzice siedzieli w pokoju) poszłyśmy do łazienki, wzięłam szminkę matki (z Pewexu) , wysunęłam do końca, przełamałam na pół i pomalowałyśmy się. Innym razem z tą samą koleżanką zamknęłyśmy się w łazience (jakoś lubiłyśmy się tam bawić. I nie mogłyśmy otworzyć zasuwki. Mój starszy brat (miał jakieś 13) musiał do nas przechodzić przez okienko prowadzące do kuchni wink
    Mojej matce bracia , jak spała ucięli jeden warkocz tuż przy skórze. Innym razem mieli się nią opiekować a zabrali na rower (była zima i lód). Wywaliła się i rozcięła wargę, trzeba było szyć.
    Znajoma została z młodszą siostrą. Postanowiły zrobić maseczkę do twarzy. Znajoma zrobiła ją m.in. z ...pasty do butów i nałożyła siostrze na twarz...

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • wapaha 10.03.19, 08:41
    W łazience lustro było wysoko. A ja byłam niziutka. Więc jak chciałam się zobaczyć w tym lusterku łazienkowym wchodziłam na wannę i jedną nogę stawiałam na wannie a drugą na zlewie i mogłam się przejrzec. No i raz urwałam zlew...Miałam może z 8 lat, byłam sama w domu. Huk potworny, zaczęła się lać woda .
  • piekna_remedios4 10.03.19, 13:53
    Oooo to ja zrobiłam taką akcję w domu koleżanki! Moi rodzice potem ze spuszczonymi głowami szli do sąsiadów dzierżąc nową umywalkę 😉
  • mondovi 10.03.19, 08:51
    Powycinałam kwiaty z firanki i zrobiłam bukiet na urodziny mamy. Inny bukiet - z kwiatów truskawek dałam babci. Tylko westchnęła.

    --
    nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
  • enfant_terrible7 10.03.19, 12:02
    Nic nie zrobiłam od dziecka byłam nad wiek madra i rozsądna oraz odpowiedzialna.
  • heca7 10.03.19, 12:07
    Berga jak ty coś palniesz... big_grin

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • enfant_terrible7 10.03.19, 12:28
    Ale tak bylo 😄 Byłam idealnym dzieckiem. Wiem śmiesznie brzmi ale tak naprawdę było - opinia moich rodziców. Nawet jako nastolatka się za bardzo nie buntowalam.
  • homohominilupus 10.03.19, 18:35
    enfant_terrible7 napisała:

    > Ale tak bylo 😄 Byłam idealnym dzieckiem. Wiem śmiesznie brzmi ale tak naprawd
    > ę było - opinia moich rodziców. Nawet jako nastolatka się za bardzo nie bunto
    > walam.

    Za to jako dorosła nadrabiasz...




    --
    Early to bed and early to rise makes a man wealthy and healthy and wise wink
  • circa.about 10.03.19, 12:16
    Wysmarowalam patykiem na chodniku cały krem do twarzy mojej mamy, który ojciec jej z Paryża przywiózł, a który podobno kosztował fortunę.

    --
    http://gifki.ru/avatars/3374_gifki.ru.gif
  • tt-tka 10.03.19, 12:18
    Szyba w drzwiach. Juz nie pamietam, dlaczego poleciala. Dodatkowo zniszczona bluzka i rozcieta reka.
    Zelazko. Uparlam sie uprasowac foliowa torebke.
    Namietnie czesalam lalki matki szczoteczka do tuszu. Po lalkach i po szczoteczce.
    Chomik wypuszczony, zeby sobie pobiegal. przegryzl kilka kompletow bielizny poscielowej. Dodatkowo emocje ojca, ktory gryzonia potwornie sie brzydzil, a znalazl go spiacego w swoim polbucie.
    Chcialam slicznie umyc piekny i ciezki wazon. Polazlam z nim do lazienki zamiast myc w zlewie. Efekt - rozbity wazon i peknieta umywalka.
    Pewnie wiecej tego bylo, tylko szczesliwie udalo mi sie zapomniec smile

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • azja001 10.03.19, 12:26
    Ja jedynie pamiętam budzik, który rozebraliśmy z bratem na części pierwsze pod nieobecność rodziców żeby sprawdzić jak działa. Złożyć już się nie dało. Tak piza tym zawsze byłam wyjątkowo rozsądnym dzieckiem
  • czarniejszaalineczka 10.03.19, 12:24
    o dziwo nic

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • 3fanta 10.03.19, 12:34
    Ciotka uszyła mi sukienkę.Nienawidziłam jej bo była z jakiegoś szorstkiego materiału i mnie gryzła poza tym nie podobała mi się wybitnie zwłaszcza,że koleżanki ją wyśmiały.Sukienka była ubierana jako wizytowa.Raz jechaliśmydo ciotki na imieniny a ja przed wyjazdem wyszłam w niej na dwór i ją pobrudziłam jakimś smarem czy smołą nie pamiętam za dobrze.Nie zrobiłam tego specjalnie ale załatwiłam ją raz na zawsze i dostałam solidny ochrzan.Jak miałam 4 lata to popisałam długopisem książeczkę walutową.Mina celnika bezcenna.Nawijał po węgiersku i wymachiwał tą ksiązeczką a ja patrzyłam na to z ogłupiałą miną przez otwartą szybę w samochodzie.U koleżanki była wojna na poduszki i stłukliśmy klosik w lampie.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/klz9piqv3bf14lza.png
  • viridiana73 10.03.19, 14:43
    Hmm, ja miałam tendencję do niszczenia ścian. Raz zjadłam banana i uparłam się, że zmieszczę jeszcze jednego. Matka chciała mi dać pół, ale nie: zjem całego. Oczywiście w połowie wymiękłam, ale mama konsekwentnie kazała mi dokończyć. A ja ze złości roztarłam tę połówkę na ścianie.
    A teraz uwaga: brzydliwi nie czytać! Byłam malutka, siedziałam na nocniku w przedpokoju, bo mama gotując obiad chciała mnie mieć na oku. No i zrobiłam "dwójeczkę", po czym zaczęłam wołać mamę. Niestety, rodzicielka kazała mi chwilę zaczekać, bo coś jej tam iipi, czy się przypala. Chwileczka się przeciągnęła... kiedy mama do mnie przyszła, zobaczyła ścianę pomalowaną kupą w przepiękne wzorki...
  • default 10.03.19, 16:22
    Zostawiłam chomika w otwartej klatce na parapecie otwartego okna. Nie przeżył upadku z 3 pietra.
    Wypalilam dziury w dywanie i porobilam plamy na suficie - efekt eksperymentów chemicznych z zestawu "Junoj chimik" smile
    Stluklam szybę w drzwiach, zatrzaskujac je gwałtownie matce przed nosem (mala awanturka rodzinna, matce na szczęście nic się nie stało).
    W wieku 16 lat jakiś czas mieszkałam u ciotki. Wyjechała na kilka dni, poleciła mi wyprasować pościel , ktora przed wyjazdem uprala, i lekko wilgotna zwinela - zapomniałam o tym i pościel zgniła. Nazwała mnie potem "kanalią" smile
  • nenia1 10.03.19, 16:51
    Raczej byłam łobuziakiem, ale część rzeczy wynikała również z pewnego roztargnienia, które niestety zostało mi do dzisiaj, rodzina twierdzi, że powinnam zostać naukowcem, bo anegdotycznie gotują zegarki patrząc na jajko i mnie się też coś w tym stylu przydarza.
    Ale też często jak coś zmalowałam, to starałam się sprytnie ukryć, do dzisiaj mam takie podejście, jest problem trzeba rozwiązać, przykładowo tata miał skłonność do eksperymentów z roślinami, i zaczął hodować kawę i cytrynę, teraz to nic, ale kiedyś to była wielka rzadkość, na owocowanie cytryny czekał kilka lat no i w końcu jest, zakwitła, a potem w miejsce kwiatka pojawiła się mała zielona kulka wokół której tata chodził na palcach. I kiedyś przyszła do mnie grupa dzieci z klasy (miałam świetną klasę, dużo czasu po szkole spędziliśmy razem) no i mówię: chcecie zobaczyć cytrynę, którą hoduje mój tata, wszyscy: jeeeee...pokaż, pokaż, poszliśmy i pokazuję, ale to taka mała kuleczka jeszcze była i kolega mówi: ale gdzie, gdzie, nie widzę, na to ja: no jak nie widzisz, tutaj i palcem w kuleczkę, a kuleczka pac i spadła, po cytrynie. No to wzięłam kawałeczek zielonej plasteliny i przykleiłam kuleczkę z powrotem. Za parę dni tata podlewa, cmoka z zachwytu, a kuleczka znowu pac, odpadła. Ale przymocowanie plasteliną kuleczki było majstersztykiem i wersja została taka, że to tacie odpadła.

  • anorektycznazdzira 10.03.19, 16:58
    Zgubiłam się, jako ok. 5-latka. Na tyle skutecznie, że po mieście szukała mnie nie tylko matka, ale i milicja (wtedy była milicja).
    Poza tym byłam z piekła rodem nastolatką, którą nie sprzątała po sobie absolutnie NIC, wszystko rozpirzyła, rzuciła, rozgrzebała, nie pozbierała, nie umyła, nie starła. Nie mam pojęcia jak matka zdołała mnie nie zabić???

    --
    'Ta opowieść mnie znudziła, albowiem nie była o mnie. Kumasz zależność?' by król Julian
  • default 10.03.19, 17:46
    O, ja tez się zgubilam - jako 4-latka. To było na "letnisku" pod Warszawa, rodzice wynajeli pół domku na wsi i tam spedzalam wakacje z mama, ojciec dojeżdżał po pracy. Miałam się bawić na podwórku, ale polazlam dalej i przełaźąc przez łąkę ogrodzona drutem kolczastym - zawisłam na nim na amen. Sukienka zaplatała się w drut i im bardziej się szarpalam, tym bardziej się wikłałam.
    Znaleźli mnie po kilku godzinach, ciemno juz prawie było. Cale plecy miałam podrapane do krwi tym drutem. Pamiętam to wiszenie do dziś, mimo ze miałam tylko 4 lata. Myślałam wtedy ze umrę na tym drucie....
  • lot_w_kosmos 10.03.19, 18:01
    Rery, też się zgubiłam! Jak mogłam o tym zapomnieć smile
  • kkalipso 10.03.19, 18:01
    Naśmiałam się....

    Poprzypominało mi się małe co nieco, koleżanka zaprosiła mnie na obiad, dane nam było jeść w salonie bez opieki kogoś dorosłego, żeby ukraść cukierka zwaliłyśmy choinkę, stała wysoko. Więcej tam nie poszłam ze strachutongue_out Moja najlepsza koleżanka jako prawie nastolatka robiła sobie dużą igłą przerwę między jedynkami bo chciał mieć jak Madonna, do tej pory jak patrzę na jej zęby to nie mogę uwierzyć, dobrze że mnie nie zdołała namówić. Moja starsza siostra na żarty pocięła mi rękę żyletką tylko dlatego bo twierdziłam że tego nie zrobi, siedziałyśmy w progu nie miałam szans na ucieczkę. Bliznę mam do tej pory, co było potem nie pamiętam. Ona miała takie durne pomysły. Nie lubiłam tego ale czasem chodziło się na działki kraść owoce albo warzywa, smak marchewki z ziemią pamiętam jak dziś, fuj. Aaa, dużo jako dziecko czytałam a przy tym wiadomo jadło się jabłko albo ciacho, czasem jak nie chciało mi się ogryzka wyrzucić to chowałam za łóżko, kiedy przy sprzątaniu zobaczyłam jak to wygląda po kilku dniach nigdy więcej tak nie zrobiłam. Tak ogólnie to byłam dobrym dzieciakiem, pyskatym ale dbającym o siebie i rodzinę, odpowiedzialnym i bez pomocy nikogo całkiem dobrze w szkole mi szło.


    --
    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/38/52/23/012b6d09cf.jpg
  • homohominilupus 10.03.19, 18:43
    Moja mama była nauczycielka w podstawówce i na zakończenie roku dostawała mnóstwo kwiatów. Kwiaty często były w folii, raz chciałam pomóc i pozdejmowalam folię, włożyłam do umywalki a kwiaty do wanny. Odkręciłam kran w umywalce (nie wiem co co) ale akurat w bloku zakręcili wodę w całym pionie. I wyszliśmy z rodzicami z domu. Pod nasza nieobecność włączyli wodę a ja zapomniałam kran zakręcić i przez te folie w umywalce woda nie spływała gdzie trzeba tylko na podłogę. Zalało konkretnie mieszkanie i sąsiada pod nami.
    A, jeszcze mniej kosztowny wybryk to jak po osiedlu krążył tzw cudowny obraz (Wtf) i mama kupiła piękne piwonie, żeby postawić przed obrazem, to ja przystawiłam do kwiatów chomika który opitolil wszystkie płatki, fajnie sobie te worki napchal, mało mu nie pękły. Ale była afera o te piwonie...

    --
    Early to bed and early to rise makes a man wealthy and healthy and wise wink
  • default 10.03.19, 19:15
    O, jeszcze mi się przypomniało jak zniszczyłam "wyjściową" sukienkę. Miałam ze 4-5 lat, byłam z mama u cioci na wsi. Ubrali mnie w te sukienkę bo była niedziela i wszyscy wybierali się do kościoła. A ja się wymknełam na podwórko , do klatek z królikami . Mama zabroniła mi dotykać klatek - no ale to było takie ciekawe. Wsadziłam palec, królik mnie ugryzł, a ja ze strachu żeby się nie wydało, ze złamałam zakaz, owinelam obficie krwawiący palec w podołek sukienki i schowałam się w ogrodzie.
    Jak mnie znaleźli, to juz cały przód sukienki był przesiąkniety krwią. Dostałam bure i za sukienkę, i za króliki ...
  • mikams75 10.03.19, 19:59
    stluklam szklany stolik
    opitolilam sobie gryzkwe krotko przed komunia - chcialam miec ladna fryzurke tego dnia wink
    w jak bylam mlodsza to obstrzyglam wszystkie lalki i bylam przekonana, ze im odrosnie;
    wystrzyglam sobie kiedys brwi, bo mi cos sie w nich nie podobalo...
    jak widac, nozyczki uwielbialam big_grin

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.