Dodaj do ulubionych

Warunki w żłobku

12.03.19, 00:55
Przejrzałam strony kilku okolicznych, ale ani prywatne, ani państwowe nie podają konkretów... Czego można oczekiwać po takim miejscu? Na ile dzieci przypada jeden opiekun? Czy wychodzą na dwór (przecież wiele dzieci nie chodzi lub chodzi słabo)? Jak rozwiązuje się lezakowanie (każde dziecko ma inne pory snu - i co, zagania się je mimo to równocześnie do łóżek)? Na co zwracać uwagę przy wyborze placówki?
Obserwuj wątek
    • jematkajakichmalo Re: Warunki w żłobku 12.03.19, 06:35
      Uuuuuuuu... Rośnie nam rasową ematka, co to ma zmartwienie, czy niechodzace dziubdziusie wychodza/ są wynoszone na dwór! I do tego nie ma tego na stronach internetowych placówki!

      --
      "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
    • leni6 Re: Warunki w żłobku 12.03.19, 06:48
      Musisz pójść do przedszkola rano przynajmniej zadzwonić. Maksymalna ilość dzieci na opiekuna określa ustawa, prywatne placówki zwykle mają swoje dodatkowe ograniczenia, to czy żłobeka plac zabaw musisz sprawdzić w konkretnej placówce, mogą mieć też wózki wieloosobowe dla najmłodszych dzieci, co fo drzemki to znów zależy to od konkretnego żłobka.
    • katja.katja Re: Warunki w żłobku 12.03.19, 07:23
      Dziecko będzie miało przerąbane, w dodatku nie powie Ci o tym, bo jest zbyt małe. Co miesiąc przywlecze w gratisie nową chorobę. Nikt się nad nim nie będzie cackolił bo są stałe wytyczne i dzieci więcej niż niuniuś.
      Nieraz widzę tych nieszczęśników, jak widziałam w dniu w którym było bardzo wysokie stężenie smogu to już nic nie mówię.
      Opiekunki zajęte "bajaniem" między sobą na prywatne tematy(słyszałam), dzieciaki ciągnięte na sznurku jak pies.


      --
      Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
    • adminargh Re: Warunki w żłobku 12.03.19, 09:15
      Przede wszystkim z mojego doświadczenia lepiej wybrać żłobek, gdzie są tylko dzieci do 3 lat. W mojej okolicy popularne są przedszkola z grupami żłobkowymi, np. dla dzieci od 1,5 roku. I tam niestety widać, że część opiekunek nie ma pojęcia o pielęgnacji tak małych dzieci.

      Jeśli chodzi o drzemki, też kiedyś byłam zdziwiona, jak oni tam dają radę położyć tyle dzieci na raz. No właśnie, jak? Do południa dzieci mają bardzo wypełniony czas. Wspólne zabawy, hałas i co chwila nowe bodźce powodują, że o 12 czy o 13 po prostu padają i śpią te dwie godziny. Podobają mi się żłobki, które mają oddzielną sypialnię z tradycyjnymi łóżeczkami dziecięcymi (ze szczebelkami). Alternatywą są rozkładane niskie leżaczki, których moje dzieci nie lubiły.

      Moje dziecko przez pewien czas w weekendy miało dwie drzemki, ale w żłobku spało razem ze wszystkimi (czyli tylko jeden raz). Dzieci szybko przystosowują się do grupy. Dotyczy to również jedzenia — w żłobku chętnie próbują nowych rzeczy, skoro wszyscy to jedzą.

      W żłobkach, w których były moje dzieci, spacery odbywały się codziennie, o ile pozwalała pogoda. Dzieci chodzące były prowadzone za rączkę lub przywiązane do szarfy. Dzieci siedzące były wożone w kilkuosobowym wózku. Dzieci leżące były wożone w swoich własnych wózkach.

      Z moich doświadczeń wynika, że opiekunki są bardzo skupione na dzieciach i bardzo zainteresowane. Starały się rozwiązać każdy problem. Gdy tylko trzeba było opanować nową umiejętność (samodzielne jedzenie, odsmoczkowanie, odpieluchowanie), wychodziły z inicjatywą i pomysłami. Przy pierwszym dziecku była to dla mnie duża pomoc.

      Na początku dziecko w żłobku choruje co 3-4 tygodnie. Nie ma na to rady. Można tylko dokładnie obserwować dziecko i przy pierwszych objawach zatrzymywać je w domu.

      Polecam żłobki, gdzie z szatni słychać wszystko, co dzieje się w sali. Na co jeszcze można zwrócić uwagę: czy opiekunki są zatrudnione na śmieciówkach, ile godzin pracują. Liczba opiekunek to nie wszystko. Liczy się też jakość tej opieki. Zdarza się, że ciocie zmywają i sprzątają podczas pracy. Czasem tez właścicielka żłobka „liczy” siebie jako opiekunkę, a w rzeczywistości zajmuje się sprawami administracyjnymi.
          • utka007 Re: Warunki w żłobku 12.03.19, 10:37
            Dla wygody opanowania grupy dzieci?
            Nie ma się co oszukiwać, w żłobku nie będzie opieki zindywidualizowanej. Jak dziecko się dopasuje do grupy to będzie ok, a jak będzie na to za małe to po prostu żłobek będzie niewypałem.

            A, jak ktoś może sobie bez problemu pozwolić na zostawanie z dzieckiem co 2-3 tygodnie w domu (na co najmniej tydzień) to naprawdę lepiej odpuścić zupełnie temat i poczekać na przedszkole, albo chociaż na skończenie przez dziecko 2 lat kiedy poza chorobami coś będzie wynikało z tych interakcji w grupie.
            • rulsanka Re: Warunki w żłobku 12.03.19, 10:41
              Rytm zabaw w żłobku powinien być tak zorganizowany, że dzieci same chcą zasypiać wtedy, gdy jest na to przewidziany czas. A gdy ktoś padnie wcześniej, to śpi, nikt go nie budzi.
              Co do interakcji społecznych, to w małej grupie, takiej do 5-7 osób, roczniaki bawią się ze sobą (są to raczej wygłupy niż zabawy tematyczne, ale ewidentnie są interakcje - sama widziałam).

              --
              Pomoc dla Zuzi
                • rulsanka Re: Warunki w żłobku 12.03.19, 10:58
                  Nie, widziałam jak oni ze sobą rozmawiali (w swoim narzeczu). Mój syn z koleżanką, 13 miesięcy oboje. Rozmowa przy wyjściu, ja odbieram młodego. Gadają kilka minut, żywo gestykulując. Na koniec pomachali sobie papa i młody skierował się do wyjścia. Poza tym bawili się grupowo biegając i zderzając się z jakimiś gumowymi zabawkami na placu zabaw, dzieci siebie wzajemnie naśladowały, zaśmiewały się. Widać było, że ta zabawa je bawi dlatego, że są w grupie.

                  --
                  Pomoc dla Zuzi
            • saskia44 Re: Warunki w żłobku 12.03.19, 10:47
              utka007 napisała:


              > Nie ma się co oszukiwać, w żłobku nie będzie opieki zindywidualizowanej.


              ? Moje dzieci chodzily od ok 10m-ca zycia , grupy do 2 lat byly 9 osobowe i 3 opiekunki a gurpie. Dzieci spaly kiedy chcialy a nie o jednej godzinie. Da sie, tylko trzeba chciec.
              Frekwencje mieli jak zreszta wiekszosc dzieci 98-100%. Te straszne choroby to cieknacy nos glownie.
              • lauren6 Re: Warunki w żłobku 12.03.19, 11:09
                > Moje dzieci chodzily od ok 10m-ca zycia , grupy do 2 lat byly 9 osobowe i 3 opiekunki a gurpie

                A moje chodziły do typowego polskiego żłobka, gdzie 3 panie są na 18 dzieci. I żyją. Dzieci bardzo szybko przestawiają się na żłobkowy tryb dnia: śniadanie- spacer/zajęcia w grupach - leżakowanie - obiad - zajęcia- podwieczorek- zabawa. Nie wiem o co halo. Rutyna w tym wieku jest szalenie ważna i dzieci o wiele lepiej czują się w uporządkowanym planie dnia niż totalnym chaosie "róbta co chceta" .

                Jak ty to sobie wyobrażasz? Dzieci wychodzą na dwór, a jedno się kładzie spać to opiekunka z nim zostaje? A co jak drugie w tym czasie chce jeść? Reszta czeka aż jedno zje, a w tym czasie 7 dzieci idzie na spacer z 1 opiekunką? Bez sensu.
                • saskia44 Re: Warunki w żłobku 12.03.19, 11:20
                  lauren6 napisała:

                  . Rutyna w tym wieku jest szalenie ważna i dzieci o wiele lepiej czują się w uporządkowanym planie dnia niż totalnym chaosie "róbta co chcet
                  > a" .
                  >

                  Kazde dziecko ma nieco inna rutyne, tak jak na tym forum ematki pieja jak to niektore sa skowronkami a inne sowami.

                  > Jak ty to sobie wyobrażasz?

                  Ja sobie tego nie wyobrazalam ja to widzialam w praktyce. Niektore spaly, inne byly na zeqnatrz a jeszcze inne robily koope
          • memphis90 Re: Warunki w żłobku 12.03.19, 12:45
            Olaboga, a dlaczego w szkole są wyznaczone odgórnie przerwy śniadaniowe czy obiadowe? Dlaczego Jasio nie może zjeść kanapki o 10.24, w czasie lekcji matematyki i czemu Marysia jest zmuszona jeść obiad o 13, jeśli biorytm Marysi każe jej jeść obiad o 12. 38? Jak żyć, jak żyć???

            --
            "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
            • saskia44 Re: Warunki w żłobku 12.03.19, 14:28
              memphis90 napisała:

              No nie ma jak porownywanie malych dzieci do szkolnych.
              Olaboga dlaczego dzieci w wieku szkolnym wytrzymuja z toaleta do przerwy a maluchy nie. Oh olaboga
              • memphis90 Re: Warunki w żłobku 12.03.19, 16:24
                A co - 6 latek nie zasługuje na indywidualne traktowanie?

                --
                "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
          • ichi51e Re: Warunki w żłobku 12.03.19, 14:21
            W instytucji wszystkie funkcjonuja tak samo. Przychodza tam przeciez o jednej godzinie o stalych porachbjedza spaceruja bawia sie rysuja... do tego panie przygaszaja im swiatelko przebieraja w pizamki wlaczaja szumka czy czytaja bajke i nawet nie wiesz kiedy zasypiasz

            --
            wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
        • rulsanka Re: Warunki w żłobku 12.03.19, 10:38
          Do żłobka często chodzą dzieci karmione piersią i wtedy te choroby przechodzą praktycznie niezauważalnie, a dziecko się uodparnia. Mój młodszy syn poszedł do żłobka w wieku 10,5 miesiąca, we wrześniu. Pierwszą infekcję miał w grudniu, następną w czerwcu. Owszem, miewał katary, ale one nie przeszkadzały w funkcjonowaniu i chodził normalnie do żłobka (do obiadu). Następny rok był podobny. A w przedszkolu opuścił z powodu infekcji dosłownie 5 dni w ciągu całego pierwszego roku.

          --
          Pomoc dla Zuzi
          • utka007 Re: Warunki w żłobku 12.03.19, 10:57
            Uodpornienie - to fakt, ale ja widzę olbrzymią różnicę w chorobie roczniaka a np. trzylatka. I to też nie jest tak, że dziecko musi swoje wychorować niezależnie od tego kiedy zacznie. U maluchów układ odpornościowy jeszcze się rozwija i łapie tego więcej (nawet karmione piersią, przy czym polemizowałabym czy to taki standard wśród roczniaków).

            Jasne, że można mieć szczęście i trafić na odporny egzemplarz dziecka, ale dwie infekcje na rok u dziecka rozpoczynającego żłobek to raczej ewenement.
            • rulsanka Re: Warunki w żłobku 12.03.19, 11:02
              To były 2 infekcje z gorączką, katarów nie liczę, a to też przecież infekcja. Z tym, że gdy dziecko się dobrze czuło, to normalnie chodziło do żłobka.

              "Uodpornienie - to fakt, ale ja widzę olbrzymią różnicę w chorobie roczniaka a np. trzylatka."

              No nie wiem. Moje dzieci są już nie takie małe (6,5 i 1)1 i w zasadzie powaga chorób, jeśli się pojawiają, jest taka sama, a może nawet większa teraz u starszaka niż była w żłobku i przedszkolu).

              --
              Pomoc dla Zuzi
              • utka007 Re: Warunki w żłobku 12.03.19, 11:09
                Ja też piszę o infekcji z gorączką, a nie cieknącym nosie (chociaż nawet głupi katar u niemowlaka jest upierdliwy, u nas to zawsze była gwarancja nieprzespanej noc i marudzenie w związku z tym). Masz dużo szczęścia że masz odporne dzieci, zapewniam że to nie jest standard.
                • rulsanka Re: Warunki w żłobku 12.03.19, 11:32
                  U nas w żłobku była dobra frekwencja, więc to nie tylko moje takie wyjątkowe. Myślę, że to kwestia małych grup (tam w sumie było 10-12 dzieci w 2 grupach), spokojnego rytmu dnia, spacerów.

                  --
                  Pomoc dla Zuzi
          • lauren6 Re: Warunki w żłobku 12.03.19, 21:11
            > W grupie są dzieci, które chorują bardzo czesto, ale tez które chorują mało, albo wcale.

            Dokładnie tak. Wszystko zależy od tego czy dziecko jest chorowite czy nie. Prawda jest taka, że niektóre dzieci świetnie się zaklimatyzują w żłobku, a niektóre się tam po prostu nie nadają.
      • martishia7 Re: Warunki w żłobku 12.03.19, 10:56
        Fajny post, rzeczowy.
        Drzemki - żłobek, zwłaszcza na początku, to dużo nowych wrażeń i nowych bodźców. Moje dziecko w weekend w domu chodzi spać późno (14-15), a czasami wcale. W żłobku o 12:30 się przewraca i śpi bite dwie godziny. Bo spacer, bo dużo bodźców - dziecko jest zmęczone.
        Spacery - nasz żłobek ma ogród i plac zabaw - uważam że to ważne i użyteczne, bo jak jest ładna pogoda (czyli w zeszłym roku od kwietnia do przełomu października/listopada) to dzieci są na dworze nawet dwa razy dziennie - wracają tylko na posiłki i spanie. Dla mnie to plus.
        Jedzenie - w naszym żłobku jest kuchnia a nie catering, co nie było dla mnie najważniejszym kryterium, ale uważam za duży plus.
        • utka007 Re: Warunki w żłobku 12.03.19, 10:59
          O właśnie, zapomniałam o jedzeniu. To można akurat podejrzeć na stronie placówki. Myślę że ważniejsze od spacerów jest to czy nie zapychają dzieci naleśnikami i leniwymi przez cały tydzień.
          • kochamruskieileniwe Re: Warunki w żłobku 12.03.19, 20:04
            Moj syn, przez rok chodził do żłobka (najstarsza grupa). Samorządowego w Warszawie.
            Jadłospis był taki, że jak go czytałam - sama bym sie chętnie tam stołowała big_grin
            (Kuchnia na miejscu). Dzieci z zaleceniami lekarskimi diety - miały ją specjalnie opracowaną przez dietetyka.

            Oto rzykładowy jadłospis ze żłobka samorządowego warszawskiego:

            Data

            Śniadanie

            Obiad

            Podwieczorek



            Poniedziałek

            11.03.2019

            Kasza kuskus na mleku/ kaszka bezmleczna , pieczywo mieszane z masłem, sałatka z brokułem, kukurydza, jajkiem, papryka czerwona / dieta bez jajka , rumianek do picia.



            II Śniadanie: mandarynki, jabłka

            Pulpety z indyka w mleku kokosowym, makaron pełnoziarnisty, buraczki na ciepło, surówka z kapusty pekińskiej, marchewka, ananas, oliwa, kompot wiśniowy.



            Zupa: Krem z dyni z ziemniakami zabielany kefirem

            Jogurt naturalny z owocami/ mus owocowy , chrupki kukurydziane

            ALERGENY

            mleko, jaja, gluten

            seler, mleko, jaja,gluten

            mleko,



            Wtorek

            12.03.2019

            Kasza kukurydziana na mleku,/ kaszka bezmleczna , pieczywo mieszane z masłem, szynka z kurczaka, ogórek kiszony, herbata z cytryną







            II Śniadanie: winogrona , jabłka

            Kotlety rybne z mintaja w sosie koperkowym, ziemniaki z zieleniną, marchewka gotowana z groszkiem, surówka z selera z brzoskwinia, rodzynkami, jogurt greck/ oliwa, kompot śliwkowy.



            Zupa: Pomidorowa z makaronem ryżowym, zabielana mlekiem, zielenina



            Ptasie mleczko owocowo jogurtowe na biszkoptach/ galaretka owocowa

            ALERGENY

            gluten, mleko

            jaja, mleko, seler, ryba

            mleko, gluten, jaja



            Środa

            13.03.2019

            Kakao na mleku ,/ kakao na mleku jaglanym, pieczywo mieszane z masłem, pasztet warzywny, pomidor koktajlowy, roszponka



            II Śniadanie: banany, jabłka



            Bitki wołowe w sosie musztardowym, kasza jęczmienna pęczak z zielenina, kalafior gotowany, surówka z kapusty pekińskiej z jabłkiem, marchewką, ananasem, oliwa, kompot brzoskwiniowy.



            Zupa: Kremowa zupa z cukinii, kabaczka z ziemniakami zabielana jogurtem

            Ciasto drożdżowe z rodzynkami mleko truskawkowe do picia/ powidła śliwkowe, wafle kukurydziane, napój orkiszowy



            ALERGENY

            mleko, jaja, gluten, seler,kakao

            seler, gluten, mleko, gorczyca

            gluten, mleko, jaja



            Czwartek

            14.03.2019

            Zacierki pełnoziarniste na mleku / kaszka bezmleczna , pieczywo mieszane z masłem, sałatka caprese ( pomidor, ser mozzarella, bazylia) mięta do picia/ szynka z kurczaka wedzona



            II Śniadanie: winogrono bezpestkowe, gruszki, jabłka



            Kotlety twarogowo ziemniaczane, bukiet warzyw gotowanych, sałata z rzodkiewką, szczypiorkiem, jogurt grecki, kompot borówkowy



            Zupa: brokułowa z kaszą orkiszową, zielenina, zabielana mlekiem

            Budyń kokosowy z musem malinowym/ kisiel malinowy

            ALERGENY

            mleko, jaja, gluten

            seler, jaja, gluten, mleko

            mleko, jaja



            Piątek

            15.03.2019

            Makaron bez jajeczny na mleku/ kaszka bezmleczna pieczywo mieszane z masłem, , twaróg powidłami śliwkowymi,/ powidła śliwkowe. herbata



            II Śniadanie: melon, jabłka

            Pieczeń z dorsza w sosie chrzanowym kasza jaglana z zieleniną i żurawiną suszoną, fasolka zielona gotowana ,surówka z, papryki czerwonej, kukurydzy, ogórka kiszonego, olej, kompot owocowy



            Zupa: Barszcz czerwony z ziemniakami, jogurt naturalny

            Koktajl mleczno -bananowy, biszkopt. / koktajl bananowy na mleku jaglanym.



            ALERGENY

            mleko, gluten

            seler, jaja, , mleko, ryba

            mleko
      • katja.katja Re: Warunki w żłobku 12.03.19, 14:20
        No właśnie, to bardzo ważne czy opiekunka ma umowę zlecenie czy stałą. W przypadku gdy opiekunki mają stałe umowy o pracę trzeba się liczyć z częstymi zmianami personelu bo Paniusie mając stałą umowę szybko zachodzą w ciążę i już więcej w pracy się nie pojawiają (od razu w ciąży na L-4 w tym przypadku uzasadnione bo żłobki to wylęgarnia chorób i zakażeń plus roczny macierzyński). Zatem jeżeli komuś zależy by personel był w miarę stały i się nie zmieniał niech szuka raczej żłobka z opiekunkami zatrudnianymi na umowy "śmieciowe", jest spora szansa, że nie zajdą w ciążę big_grin

        --
        Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
        • adminargh Re: Warunki w żłobku 14.03.19, 10:11
          Ma nadzieję, że ten wpis to żart. Rotacja jest zawsze u każdego pracodawcy, który zatrudnia na śmieciówkach. Zawsze. Pracownicy szukają lepszych ofert i czym prędzej uciekają.

          Poza tym w żłobkach pracują też: panie po menopauzie, panie, które już mają dzieci i więcej nie planują oraz panowie. Im roczny macierzyński nie grozi, więc też mieliby pracować na śmieciówce?

          Polecam znaleźć żłobek, gdzie pracodawca godnie traktuje pracowników. To zawsze przekłada się na lepszą opiekę nad dziećmi.
    • utka007 Re: Warunki w żłobku 12.03.19, 10:46
      Nikt nie podaje konkretów, bo chętni walą drzwiami i oknami (tak, do prywatnych żłobków też), więc nie zależy im żeby się dobrze sprzedać.

      Ilość dzieci na opiekuna jest odgórnie narzucona (8) i należy założyć że w żłobkach ten limit jest zapełniony na maxa. Trzeba się przyjrzeć tylko czy nie wliczają jako opiekę innych ludzi którzy dzieci na oczy nie widzą.

      Tak, zagania się dzieci do spania o jednej porze, po kilku godzinach w hałasie raczej dzieci padają jak muchy tam gdzie siedzą.

      Wychodzenie na dwór przy dzieciach żłobkowych to moim zdaniem wygórowane oczekiwania. Tzn dobrze jak się udaje, ale nie wymagałabym tego codziennie. Weź dokładnie ubierz 16 dzieci w 2 osoby. Moim zdaniem niewykonalne. Najlepiej jak żłobek ma swoje podwórko na które można wyprowadzić dzieci przy ładnej pogodzie.
      • martishia7 Re: Warunki w żłobku 12.03.19, 11:04
        > Nikt nie podaje konkretów, bo chętni walą drzwiami i oknami (tak, do prywatnych żłobków też), więc nie zależy im żeby się dobrze sprzedać.

        To prawda. Umowę na prywatny żłobek od września podpisywałam w kwietniu - złapałam ostatnie wolne miejsce, w żłobku drugiego wyboru (w pierwszym już nie było miejsc).
      • trut_u Re: Warunki w żłobku 12.03.19, 11:35
        utka007 napisała:

        > Nikt nie podaje konkretów, bo chętni walą drzwiami i oknami (tak, do prywatnych
        > żłobków też), więc nie zależy im żeby się dobrze sprzedać.
        >
        > Ilość dzieci na opiekuna jest odgórnie narzucona (8) i należy założyć że w żłob
        > kach ten limit jest zapełniony na maxa. Trzeba się przyjrzeć tylko czy nie wlic
        > zają jako opiekę innych ludzi którzy dzieci na oczy nie widzą.
        >
        > Tak, zagania się dzieci do spania o jednej porze, po kilku godzinach w hałasie
        > raczej dzieci padają jak muchy tam gdzie siedzą.
        >
        > Wychodzenie na dwór przy dzieciach żłobkowych to moim zdaniem wygórowane oczeki
        > wania. Tzn dobrze jak się udaje, ale nie wymagałabym tego codziennie. Weź dokła
        > dnie ubierz 16 dzieci w 2 osoby. Moim zdaniem niewykonalne. Najlepiej jak żłobe
        > k ma swoje podwórko na które można wyprowadzić dzieci przy ładnej pogodzie.

        No właśnie średnio to sobie wyobrażam, dlatego pytam, czy się w ogóle praktykuje.
        • ichi51e Re: Warunki w żłobku 12.03.19, 14:25
          Praktykuje sie - u nas pani jakos nie mialy problemu z ubieraniem nigdy... zawsze im wspolczulam bo pogoda taka ze psa szkoda wypedzic - dzieciaki wiadomo maja kombinezony bloto-wodoodporne wiec im tam wsjo rawno. A dla doroslego taki kupic nielatwo...

          --
          wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
        • martishia7 Re: Warunki w żłobku 12.03.19, 14:47
          Jak pisałam wyżej - u nas się praktykuje. Żłobek ma swój ogród i mam wrażenie, że panie jak jest pogoda, to nawet wolą dzieciaki wystawić na dwór - maja ładnie urządzony teren, sporo zabawek, a i potem wyszalne i odurzone powietrzem ładnie śpią. Jak pogoda pozwala to spędzają czas na dworze od śniadania do obiadu, a potem po spaniu i podwieczorku. Ja uważam, że to jest korzyść jak dzieci są na dworze i są "przewietrzone" zamiast w zamkniętym pomieszczeniu wymieniać bazę wirusów.
    • bo_gna Re: Warunki w żłobku 12.03.19, 13:29
      Niechodzące nie są raczej wyprowadzane na dwór, chyba, że wezmą ciocie kocyk i sobie z nimi posiedzą, ale to rzadko i przy bardzo sprzyjającej pogodzie. Co do ilości opiekunów, to zależy od żłobka, są do tego przepisy więc zazwyczaj minimum. Leżakowanie jest o stałej porze, ale jak się nie uda to nie ma musu, żłobki mają oddzielną salkę do leżakowania (chociaż ostatnio się przepisy zmieniły i nawet nie muszą mieć) i tam idą dzieci, które chcą spać. Zwracać uwagę na to jakie są ciocie i być elastycznym jeśli coś zaczyna się dziać, to jest najważniejsze.
    • andaba Re: Warunki w żłobku 12.03.19, 13:48
      Jak pracowałam w żłobku, to najmłodsza grupa była wynoszona na taras, gdzie stały łóżeczka.
      Starsze, chodzące wychodziły normalnie jak przedszkolaki na plac zabaw.
      Do spania zganiało sie wszystkie hurtem po obiedzie (z reguły spały), podobnie jak po posiłkach wszystkie pewnie siedzące sadzało sie na nocniki.

      Ale to było dawno temu.
    • tsaria Re: Warunki w żłobku 12.03.19, 17:42
      Żłobek państwowy, grupa integracyjna, 4-5 opiekunek na 20 dzieci, przeważnie tyle dzieci nie ma, więc opiekunek jest w stosunku do dzieci dużo. W zimie bywało, że dzieci miały niemal indywidualną opiekę.
      Dzieci wychodzą na plac zabaw koło żłobka jak jest pogoda, jak nie ma mają swoją salę gimnastyczną i tam szaleją.Młody chodzi do grupy 1,5 - 3 lat i nie było dziecka nie chodzącego. Mój wtedy miał niespełna półtorej roku i wychodził z panią za rękę, a potem większość czasu albo u pani na rękach spędził, albo w piaskownicy. Teraz już jak inne dzieciaki lata gdzie się da.
      Sala do spania jest osobno, każdy ma swoje łóżeczko, można misia tam zostawić czy pidżamkę. I tak wszystkie dzieci chodzą spać o jednej porze o 12. Moje początkowo jako jedne z najmłodszych chodziło spać wcześniej, teraz już dostosował się z rytmem do innych dzieci.
    • fawiarina Re: Warunki w żłobku 12.03.19, 20:55
      Moja chodzi do publicznego, grupa ma prawie 50 osób, na każde 8 dzieci jedna opiekunka. Jest sala sypialna i stołówka. O 8 śniadanie, po 11 zupka, potem o 11.30 spanie i o 13.30 drugie danie. Dzieci od 7 tam mają intensywne zabawy, realizują program edukacyjny. Moja dawniej szła na drzemkę o 14, ale w żłobku po tej 11 pada jak kawka z innymi dziećmi i śpi. Dzięki temu ma regularny rytm dnia. Na dwór wychodzą od marca dopiero. I tylko gdy nie ma smogu. Choruje co chwila, więc bardziej nie chodzi tam niż chodzi. Ale po trudnej adaptacji uwielbia to miejsce.
    • kafana Re: Warunki w żłobku 13.03.19, 01:10
      My w prywatnym. Opiekunek mamy 10 na 48 dzieci.
      Zlobek był nowy i dzieci wszystkie były nowe i dało się wyczuć chaos- nie zgranie grupy. Panie robily z każdym dzieckiem co tylko trzeba żeby sobie usnęło/ z bujaniem na rekach i wożeniem w wózku włącznie. Po kilku miesiącach sytuacja się ustabilizowała i dzieci wpadły w rytm. Także moj dzieciak zasypia w południe sam w łóżeczku ( w domu zapomnij). Maja osobna sypialnie ze zwykłymi łóżeczkami. Tylko najstarsze dzieci śpią na tych tapczanikach. Na spacery chodzą dzieci chodzące plus zabierane było kilka we własnych wózkach z tych młodszych. Teraz zamówili te kilkuosobowe wozki i maja chodzic wszystkie.
      Zwróciłabym uwagę na jadłospis, bliskosciowe podejście Pan, ogólna czystość, szczegółowa czystosc ( kilka razy poprosilam z zaskoczenia o nasz bidon- dosc ciężko się czyści- zawsze dawały od razu i był w stanie bez zarzutu, duzym plusem jest pielęgniarka i logopeda na etacie.
    • rosapulchra-0 Re: Warunki w żłobku 13.03.19, 03:00
      Gdy czytam takie wątki, to się zastanawiam, jak moje dzieci przeżyły dzieciństwo? No jak??

      --
      A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
    • agnieszka_kak Re: Warunki w żłobku 13.03.19, 13:06
      Moje chodzi za granicą. Jedna pani na 3 dzieci poniżej roku lub jedną na 5 powyżej.
      Wychodzą wszystkie, same lub w wózkach, prawie codziennie. Śpią kiedy chcą. Małe jedzą według rozpiski od rodzica, większe w porach ustalonych przez żłobek. Wszystko się da.
    • bei Re: Warunki w żłobku 13.03.19, 13:24
      mijam jeden żłobek na spacerach, w deszczową pogodę dzieci są ubrane w kurtki, czapki itd- i mają rozsuniętą całą przeszkloną ścianę sali. Pada deszcz a one bawią się na świeżym powietrzu. Znajoma zostawia tam swoje dziecko, mowila, ze dzieci prawie nie chorują, rzadko kiedy brakuje jakiegoś malucha. Gdy robi się ciepło ściana jest cały czas otwarta.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka