Dodaj do ulubionych

Zastanawia mnie jedno - edukacja seksualna

12.03.19, 14:41
tak wie, kolejny wątek ale naszła mnie taka refleksja a nie wiem gdzie to ewentualnie wpisać.
otóż wiele oburzonych mam i ojców pokrzykuje jak to oni NIE ŻYCZĄ SOBIE żeby ich dziecko uczyć masturbacji itp itd. Wiele tez razy podobne głosy odnośnie "uczenia skesu" pojawiały sie w poprzednich dyskusjach na ten temat. I tak sie mam ochote zapytać tych przeciwnych - jak nauczyciel biologii ma nauczyć wasze dziecko anatomii to jakos nie lecicie z krzykiem do szkoły ze "rany boskie, sekcje zwłok będzie robił!" prawda?
Nikt tez nie podejrzewa nauczyciela od edukacji dla bezpieczeństwa że na lekcjach o gaszeniu pożarów wznieci najpierw jakowyś zeby dzieciom pokazać działanie gaśnicy proszkowej czy koca gaśniczego.
Podejrzewam iz mało kto zarzuci nauczycielowi że złamie uczniowi nogę, żeby pokazać reszcie jak przeprowadzić pierwsza pomoc przedmedyczną w tym zakresie.
Czemu więc u licha uważacie, ze przy lekcjach dotyczących edukacji seksualnej edukacja ta polegac będzie na PRAKTYCZNYM POKAZANIU jak co sie robi, gdzie co i komu sie wkłada?????? Czemu wszystko co kojarzy sie ludziom z seksem budzi tak wielki strach?

--
nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
Edytor zaawansowany
  • majenkir 12.03.19, 14:55
    paskudek1 napisała:
    > otóż wiele oburzonych mam i ojców pokrzykuje jak to oni NIE ŻYCZĄ SOBIE żeby ic
    > h dziecko uczyć masturbacji itp itd.


    U nas tu zawsze musialam podpisac zgode na uczestnictwo w jakichs dodatkowych lekcjach o seksie, narkotykach, itd. Mysle, ze to nie powinno byc obowiazkowe.




    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • paskudek1 12.03.19, 15:02
    ale ja nie o tym, owszem, jestem jak najbardziej za, zeby rodzic mógł zdecydować że jego dziecko wexmie lub nie wexmie udziału w tkaich zajęciach. Chodzi mi o to histeryczne podejście, że jak o SEKSIE mowa to NA PEWNO pokażą, naucza jak itp. Zobacz co jest w watku o wytycznych WHO dotyczących masturbacji. przeciez tam niektóre włosy rwia z głowy bo "ktos chce przedszkolaki uczyc jak sie masturbować".
    Inna sprawa że o ile kestie edukacji seksualnej rozumiem ale żeby na zajęcia o narkotykach tez potrzebna była zgoda rodzica? Wydawało mi sie że każdemu rodzicowi powinno zależec żeby ktos dzieciakom powiedział jk to szkodliwe itp. Ale może tez niektórzy uważają że jak mowa o narkotykach to na pewno z pokazem i instrukcja jak i czego używać?

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • katriel 12.03.19, 15:39
    > Zobacz co jest w watku o wytycznych WHO dotyczących masturbacji. przeciez tam niektóre włosy rwia z głowy bo "ktos chce przedszkolaki uczyc jak sie masturbować".

    No bo chce.
    To znaczy u nas jeszcze nikt nie chce, bo wdż jest dopiero w szkole - ale WHO to zaleca,
    Nie, nie zaleca pokazu praktycznego, ale zaleca przekazanie informacji o masturbacji. Uważasz, że dzieci są takie głupie, że nie są w stanie wykonać prostej czynności na podstawie samego tylko słownego opisu, bez pokazu praktycznego?


    --
    My hovercraft is full of eels.
  • beataj1 12.03.19, 15:48
    No dobrze. Mamy panikę bo się dzieciaki będą masturbować po kątach.
    Jakoś nikt się nie martwi że od czytania o Kainie i Ablu nagle wzrośnie wskaźnik bratobójczych zabójstw.


    A z drugiej strony. Mnie zaczęło zastanawiać co innego. Czyli jeżeli dzieci do tej pory nie były uczone masturbacji, mało tego pracowicie wciskano im bzdury o włosach na rękach i innych niepłodnościach czy szlochających jezuskach, to problem po prostu nie istniał.
    Bo jak się dzieci nie nauczyło i na dodatek porządnie postraszyło to żadne przytomnie myślące dziecko nawet nie pomyślało o myśleniu o spróbowaniu. Bo to ZŁEEEE...
    A tymczasem okazuje się że masturbacja jest stara jak świat i nikogo nie trzeba uczyć, mało tego straszenie też generalnie nie działa.
    Może czas się pogodzić z myślą że intymne zachowania seksualne są niezależne od nakazów i zakazów. I ile się mieszczą w granicach prawa i nie krzywdzenia innych to i tak każdy zrobi to na co ma ochotę.
    Dobrze jest wiedzieć że to nic specjalnie szokującego i nie bredzić o grzechach i innych nawiedzonych pierdołach a dzieciaki i tak sobie poradzą. Tak samo jak sobie radziłaś ty, twój tata, dziadek i pradziadek. I babcia pewnie też.

    --
    To nie cellulit. To moje ciało mówi, że jest atrakcyjne. Brajlem.
  • sumire 12.03.19, 16:21
    Wiesz, dzieciom w szkole przekazuje się mnóstwo informacji, których praktyczne zastosowanie może przynieść znacznie gorsze skutki.
  • iwles 12.03.19, 16:50
    A ciebie przeraża slowo "masturbacja" w WHO, ale nie przeszkadza przypowiesc o Onanie w Biblii? Tej samej, ktora jest podstawą nauki religii? Nie boisz się posyłać dziecko na katechezy?
    A moze zgadzasz sie, ze za "grzech Onana" powinna grozic kara? Ze smiercią włącznie?


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • la_mujer75 12.03.19, 22:26
    Biblia to w ogóle "mocna" księga. Ile tam ostrych opisów, które mogą podziałać na wyobraźnię...
  • kropka_kom 12.03.19, 22:34
    tak, tak a do tego uczy co jest dobre a co złe...no skandal
  • iwles 13.03.19, 08:48
    kropka_kom napisała:

    > tak, tak a do tego uczy co jest dobre a co złe...no skandal


    dlaczego masturbacja jest zła i powinno się za nią karać ?



    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • 1matka-polka 13.03.19, 08:53
    "dlaczego masturbacja jest zła"
    Sama w sobie nie jest zła ale w połączeniu z porno, bardzo łatwo wymyka się spod kontroli. Polecam tak wyszydzanych braci samców i ich programy nofap.

    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • iwles 13.03.19, 09:26


    matka-polka napisała:

    > "dlaczego masturbacja jest zła"
    > Sama w sobie nie jest zła ale w połączeniu z porno, bardzo łatwo wymyka się spo
    > d kontroli.


    moje a'propos dotyczyło Biblii, która podobno naucza, co jest dobre a co jest złe.
    W czasach Starego Testamentu filmy porno chyba nie istniały jeszcze.
    Dlatego czekam na odpowiedź kropki-kom wink


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • anoreska 13.03.19, 10:49
    W Biblii sam zakaz nie dotyczył masturbacji,, dotyczył ' wylewania nasienia na ziemię' - Onan został napiętnowany za niechęć do posiadania potomstwa z żoną zmarłego brata.
  • triismegistos 13.03.19, 10:52
    Po pierwsze, grzech Onana nie polegał na masturbacji, tylko na stsunku przerywanym. Ale ganz egal, w sumie wychodzi na jedno, bo grzechem jest rozlewanie nasienia poza kobietę, mniejsza o to z jakiego powodu.
    Bowiem takie porzucone nasienie zbiera matka demonow Lilith, i chyba jakiejś pomniejsze sukkuby, i uzywają do płodzenia demonów.
    Mam nadzieję, że pomogłam.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • iwles 13.03.19, 11:20

    > Po pierwsze, grzech Onana nie polegał na masturbacji, tylko na stsunku przerywa
    > nym.


    a tego chyba nie ma sprecyzowanego w Biblii.


    > Bowiem takie porzucone nasienie zbiera matka demonow Lilith, i chyba jakiejś po
    > mniejsze sukkuby, i uzywają do płodzenia demonów.


    tak jest w Biblii ? Kurcze, nie wiedziałam.


  • triismegistos 13.03.19, 11:34
    Jest sprecyzowane. Onan miał zapłodnić żonę swojego nieżyjcego brata. Poszedł z nią do łóżka, ale rozlał nasienie na ziemię, za co został ukarany śmiercią.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • triismegistos 13.03.19, 11:39
    Tutaj cała ta historia, dośc ciekawa z trzymaniem wdowy dla zapładniania kolejnych braci, udawaniem prostytutki etc.
    O zbieraniu nasienia w tym rozdziale nie ma nic, a ja się przyznam bez bicia, że nie chce mi się na to szukac cytatów po ST.


    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • 1matka-polka 13.03.19, 11:45
    "O zbieraniu nasienia w tym rozdziale nie ma nic, a ja się przyznam bez bicia, że nie chce mi się na to szukac cytatów po ST."
    Nie ma na to cytatow w ST. Po prostu polaczylas fantazyjnie rozne historyjki o Lilith i sukubach.

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • triismegistos 13.03.19, 11:46
    Za to na pewno jest sporo cytatów o porno i przedszkolakach wink

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • 1matka-polka 13.03.19, 11:50
    Czyli od dzisiaj zadnych off topow, bo niektorzy sie straszbie gubią...

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • iwles 13.03.19, 11:48
    9 Onan wiedząc, że potomstwo nie będzie jego, ilekroć zbliżał się do żony swego brata, unikał zapłodnienia, aby nie dać potomstwa swemu bratu.

    "zbliżał się do żony" nie jest jednoznaczne, że współżył, tylko przerwał.


    Ale nie o to chodzi. Chodzi o przełożenie na dziś. Skoro Biblia DZIŚ jest ksiązką, która ma wskazywać, co jest dobre, a co złe, a dziś słowo onanizm jest synonimem masturbacji - się pytam - ta przypowieść uczy nas czegoś dobrego, czy złego ?


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • 1matka-polka 13.03.19, 11:50
    Zblizal w Bibli oznacza, ze wspolzyl.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • triismegistos 13.03.19, 11:59
    Nieno, "zbliżył się" w tym kontekście jest jasne i oczywiste.
    Możemy zasadniczo rozważyć dwie opcje. Albo złe jest rozlewanie nasienia jako takie (bo demony), albo uznać, że to nie ma nic do rzeczy, a grzechem jest wyłącznie niechęć do zapodnienia szwagierki.
    Imho obie wersje jako argument przeciwko "uczeniu przedszkolakw masturbacji", nawet gdyby to nie było wyssanym z palca mokrym snem prawaków, sprawdziłoby się słabo, ale co ja tam wiem wink

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • martialis 12.03.19, 15:10
    Optymistycznie zakładasz, że krzyki zostały przemyślane - niesłusznie.
  • beataj1 12.03.19, 15:17
    Bo przecież wiesz. Każdy dorosły doskonale wie jak się uprawia seks. Zna się też na prawie, piłce nożnej i filozofii. I skoro dorosły wie jak to się robi to po prostu wie najlepiej. I on najlepiej wie jak najlepiej nauczyć (bądź nie) swoje dziecko.
    Problem polega na tym że taki rodzic który WIE bo przecież regularnie sam uprawia seks, musi konkurować z nieco innym źródłem wiedzy.
    Źródłem praktycznie ogólnie dostępnym, całkowicie niezweryfikowanym, dostarczającym wszelkie materiały na dotknięcie palca. Zarówno te prawdziwe jak i nie. Źródłem które na równi z prawdziwą wiedzą (często mniej atrakcyjną wizualnie) podaje również najbardziej plugawą, brutalną i wynaturzoną wersję.
    Pogadanki zawstydzonego rodzica mogą nie wystarczyć. Nawet jak tenże rodzic sam z werwą się oddaje seksowi.

    Ponadto - większość badań na które się natknełam wskazuje że rodzice (w tym pewnie i mnie to czeka) mają problem z niedoszacowaniem potrzeby podania jakiejś wiedzy w zakresie seksu/związków/ emocji z tym związanych etc.
    Po prostu rodzicom się wydaje że ich dziecko jeszcze się tym nie interesuje a tymczasem dziecko ma to już dokładnie obejrzane w necie.
    Po trzecie - rodzic nie może nauczyć czegoś, czego sam nie umie, bo nikt nigdy mu tego nie powiedział. A może nie musiał wiedzieć. Bo np tak mu się życie ułożyło że od razu trafił na doskonałego partnera i w otoczeniu tęcz i jednorożców nie musiał nauczyć się zagadnień związanych z rozstaniami czy dbałością o bezpieczeństwo na randkach.
    W dzisiejszych czasach dorośli konkurują z netem i z informacjami tam przedstawianymi. Ja mam poważne wątpliwości czy nawet najbardziej kochający rodzic ma szanse stanąć do tej konkurencji i wyjść z tego zwycięsko. Bo ilość szamba które jest w necie może być po prostu za duża dla nieprzygotowanego na to rodzica.

    --
    Nie mam bałaganu. Moje rzeczy prowadzą koczowniczy tryb życia.
  • paskudek1 12.03.19, 15:25
    ok, to wszystko racja to co piszesz, mnie po prostu zastanawia czemu jest taka histeria że jak będzie mowa o seksie to ktos tym dzieciom POKAŻE PRAKTYCZNIE jak to wygląda???? Chciałabym żeby sie tu wypowiedziały te dramatiki, arwenka i inne . No bo przeciez jak dzieci pójda na lekcje o ochronie przeciwpożarowej to na prawde nie zarzuca nikt edukatorom że zaczna podpalać szkołe żeby PRAKTYCZNIE pokazac jak się pożar gasi. Czemu więc taka histeria tylko w kwestiach seksu dotyczących??


    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • beataj1 12.03.19, 15:33
    Bo one przecież się bzykają. Mało tego, na pewno się bzykają najlepiej na świecie. Nikt nigdy przed nimi i nikt po nich nie będzie robił tego tak świetne. Zatem kto lepiej nauczy dzieciątko co i jak robić.
    Dziecko ma się bzykać tak jak chcą rodzice a nie tak jak ono samo by chciało.
    A i jest jeszcze przekonanie faktycznie często występujące w kwestiach związanych z seksem - skoro ja czegoś nie próbowałam, albo coś mi się nie podobało to dzieci też nie powinny tego próbować.
    Nikt nie powie - nie lubię logarytmów i nigdy się ich nie nauczyłam to znaczy że dziecko nie powinno ich próbować bo to patologia.
    A o seksie oralnym czy innych izmach to już chętnie się wypowiedzą....

    --
    Ludzkość wyznaje ponad 5000 rożnych bóstw. Ale nie martw się - TWÓJ BÓG to ten jedyny właściwy...
  • fawiarina 12.03.19, 15:26
    Beata to świetnie napisała.
    Ja jestem przekonana, że nie dam rady sama tej edukacji przeprowadzić, bo po prostu w którymś momencie nie będę dla dziecka aż takim autorytetem. Poza tym są zagadnienia, na których zwyczajnie się nie znam, na przykład te związane z przemocą seksualną, z tym jak na nią reagować gdy się jest jeszcze dzieckiem albo bardzo młodą lub zależną osobą. Jest takich kwestii całe mnóstwo. W zasadzie jedyne w czym czułabym się kompetentna to kwestia antykoncepcji. W całej reszcie potrzebowałabym merytorycznego wsparcia jako rodzic. Bo jednak z dzieckiem trochę inaczej się rozmawia niż z koleżanką równolatką.
  • paskudek1 12.03.19, 15:30
    ja też, i bardzo bym chciała żeby takie zajęcia jednak były obowiązkowe. Bo wtedy nie miałby dzieciak pretekstu zeby sie wykłócić że jemu sie nie chce. Oczywiście wazne żeby były prowadzone sensownie

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • szeptucha.z.malucha 12.03.19, 15:53
    A ja sama mając uprawnienia edukatora seksualnego, chętnie dziecko oddam innym w edukację. Mimo wszystko dziecko ma prawo mieć sekretne sprawy przede mną, na tym polega proces separacji i będzie wolało zapytać się o coś kogoś innego. Chociaż dla mnie nie ma tematów tabu, poza moimi prywatnymi sprawami.
  • saszanasza 12.03.19, 16:08
    Ten temat zaczyna mnie już nudzić. Czy ktokolwiek z was pofatygowal się by przeczytać tekst źródlowy?
    Te wszystkie teksty o masturbacji wymyślił Kukiz i inni przeciwnicy tego programu, przypuszczam, że nawet jeszcze nie ma dokladnie sprecyzowanej podstawy programowej. Poza tym te lekcie mają być nieobowiązkowe, więc o co kammon?
    O co ta draka pytam?
    mnw.org.pl/program_samorzadowy_dla_lgbt/



    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • tyggrysio 12.03.19, 20:24
    W deklaracji warszawskiej jest mowa o wdrazaniu zalecen WHO na temat edukacji seksualnej. To, do czego ludzie sie odnosza, to same zalecenia WHO (a tak naprawde lista zachowan i tematow, ktorych mozna sie spodziewac w konkretnych przedzialach wiekowych).
  • saszanasza 13.03.19, 09:53
    tyggrysio napisała:

    > W deklaracji warszawskiej jest mowa o wdrazaniu zalecen WHO na temat edukacji s
    > eksualnej. To, do czego ludzie sie odnosza, to same zalecenia WHO (a tak napraw
    > de lista zachowan i tematow, ktorych mozna sie spodziewac w konkretnych przedzi
    > alach wiekowych).

    Nie sądzę, by ktokolwiek na lekcjach uczył masturbacji. To jakaś nadinterpretacja i wyolbrzymianie tematu przez ludzi, ktorzy zwyczajnie unikają tematów dotyczących seksu, którzy wypierają możliwość, że ich dzieci w przyszlości moga byc homoseksualne i ktorzy z powodu braku elementarnej wiedzy boją się, że te zajecia zrobią z ich pociech dewiantow seksualnych a może i homoseksualnistów.
    Ja swoje dziecko na pewno zapiszę na tego typu zajęcia.
    Ci ktorzy nie chcą, niech nie zapisują, to zajęcia dodatkowe. Ja wolę, żeby moje dziecko było bardziej uświadomione na odmienność innych ludzi, bo parafrazując...w społeczenstwie ludzi zaszczepionych, jednostki niezaszczepione maja większe szanse przeżycia, niż na odwrót.

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • agata16.06 12.03.19, 17:06
    Fajnie to napisałaś.
    Nauczyciel historii ucząc o wojnach może przeciez wywołać wojnę.
    Biolog ma ogromne pole do popisu przy czym sekscja zwłok jest tylko jedna z możliwości. Może przeciez robic operację na zywym organizmie.
    Inni - wzniecać pożary, rozpylac gazy bojowe, rzucać granatami, napadać na banki, dokonywać aktów terrorystycznych etc.
  • dramatika 12.03.19, 18:27
    agata16.06 napisała:


    > Nauczyciel historii ucząc o wojnach może przeciez wywołać wojnę.
    > Biolog ma ogromne pole do popisu przy czym sekscja zwłok jest tylko jedna z moż
    > liwości. Może przeciez robic operację na zywym organizmie.
    > Inni - wzniecać pożary, rozpylac gazy bojowe, rzucać granatami, napadać na bank
    > i, dokonywać aktów terrorystycznych etc.

    Jesli wojna, sekcja zwłok i ataki terrorystyczne byłyby czymś naturalnym i radosnym, wiązałyby się z obietnicą otrzymania przyjemności i dałyby się wykonać poprzez włozenie ręki w majtki, to nie wątpię, że byłoby wielu chętnych.
  • paskudek1 12.03.19, 19:48
    nie moja droga, po prostu niektórzy, tacy jak Ty, kwestie okołoseksualne maja wdrukowane jako te złe, nieczyste i tak ztabuizowane że wręcz nie należy o nich głośno mówić. Dlatego reagujesz histerią na samą myśl, że JAKIEKOLWIEK dzieck, ba nastolatek może dowiedzieć się, że seks jest przyjemny. Że seks albo, O ZGROZO, masturbacja to jest normalny element życia. Że oweszm, nie należy np masturbować się gdziekolwiek ale to jest czynność intymna. Że seks jest piękny tylko z wybraną przez nas i zaakceptowaną PRZEZ NAS osobą itp itd. widziałam twoje wpisy, ty wręcz szalejesz ze strachu że dziecko, młody człowiek dowie się że moze czerpać przyejmnść z seksu. e to go wypaczy. Bo jakże to tak, taka łatwodostępna przyjemność?

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • dramatika 12.03.19, 20:38
    Spokojnie, kobieto, bo ci żyłka pęknie. Masz w głowie wykreowany obraz jakiegos stereotypowego dewota szalejącego z oburzenia na koncepcję, że seks może być przyjemny i jestem dla ciebie wygodną personifikacją tej mitycznej zjawy, bo to takie fajne wreszcie przekonać się, że istnieją zdewociali szaleńcy, jakże postępowo się przy nich wygląda. Zmartwię cię - twoje wyobrażenia o moich poglądach to rojenia. Dopowiadasz sobie to, co ci pasuje do koncepcji mitycznego dewota, a czego w moich wypowiedziach nie ma. Szukaj dalej mitycznego idioty, który uważa, że nie należy dzieci uświadamiać i że seks jest zły. Powodzenia.
  • paskudek1 12.03.19, 20:57
    nie moja droga, nie chce mi sie szukac żeby ci zacytować ale to ty w którymś wątku pisałas że to źle że młodzi dowiedzą sie o masturbacji i będa chcieli dzięki temu szybkiej przyjemności. Mnie nie wzrusza ta kwestia.

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • agata16.06 12.03.19, 22:02
    "Żyłka" to raczej tobie peknie. A propos, gdybys uważała na lekcji biologii nie pisałabys o "pęknięciu żyłki" bo mechanizm udaru ( bo to chyba masz na my sli) jest zgoła inny. Zacznij wiec edukacje biologiczna, bo przyda ci sie ona nie tylko od pepka w dół, ale w całości.
  • dramatika 12.03.19, 22:22
    agata16.06 napisała:

    > "Żyłka" to raczej tobie peknie. A propos, gdybys uważała na lekcji biologii nie
    > pisałabys o "pęknięciu żyłki" bo mechanizm udaru ( bo to chyba masz na my sli)
    > jest zgoła inny.

    Buahaha. Naprawdę, prześcigacie się tutaj w wymyslaniu, co mam na myśli, żeby pasowało do stereotypu ociemniałego katola i własnie wygrałaś wyścig o najbardziej rozpaczliwą insynuację. Jak napiszę, że mam z tym forum [u]urwanie głowy[/i], to zaczniesz szukać gilotyny? big_grin
  • sumire 12.03.19, 22:24
    Ale my nie musimy tego wymyślać. Ty to nam na tacy podajesz w swoich kuriozalnych wypowiedziach.
  • 1matka-polka 13.03.19, 08:44
    A ja na przykład nie chcę, żeby moje dziecko było uczone ani przez czarne ani przez tęczowe ludziki, i co ty na to? Won z prawacką i lewacką ideologią ze szkół. big_grin

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skurkowańcem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • araceli 13.03.19, 11:51
    dramatika napisał(a):
    > Spokojnie, kobieto, bo ci żyłka pęknie. Masz w głowie wykreowany obraz jakiegos
    > stereotypowego dewota szalejącego z oburzenia na koncepcję, że seks może być p
    > rzyjemny i jestem dla ciebie wygodną personifikacją tej mitycznej zjawy,

    Jakiej zjawy? Największym problemem dla ciebie - co wielokrotnie powtarzasz nawet post wyżej - jest fakt, że masturbacja jest przyjemna. Skandal! Zagrożenie dla niewiniątek! czytasz czasem sama siebie?


    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • dramatika 13.03.19, 13:25
    araceli napisała:


    > Jakiej zjawy? Największym problemem dla ciebie - co wielokrotnie powtarzasz naw
    > et post wyżej - jest fakt, że masturbacja jest przyjemna. Skandal! Zagrożenie d
    > la niewiniątek! czytasz czasem sama siebie?

    A gdzie cytat, w którym twierdzę, że największym problemem jest dla mnie to, że masturbacja jest przyjemna?
    Nie ma? Ojej.
    Wymyślaj dalej bzdury, jak nie znajdujesz innego sposobu na zredukowanie dysonansu poznawczego, bo ci nie pasuję do matrycy wymyślonego przez rozporkową lewicę ociemniałego katola, który ma problem z seksem. Przez tak utrwalony chory stereotyp człowieka mającego konserwatywne poglądy po prostu nie sposób się przebić, nie dotrze nigdy, że można być za edukacją seksualną, że można znajdować przyjemność w seksie, ba - że nie trzeba być w ogóle katolikiem, aby widzieć zalety umiaru i wstrzemięźliwości i nie czynić z seksu bożka.
    No ale jak się jest ogłupiałym z nienawiści antyklerykalem odpornym na jakikolwiek inny przekaz wykraczający poza szczucie na konserwatyzm, to nie pozostaje nic innego jak podtrzymywanie wizerunku konserwatysty jako przedstawiciela ciemnogrodu lejącego dziecko pasem za masturbację.
  • sumire 13.03.19, 13:42
    Widzisz, dramatika, byłabyś bardziej wiarygodna, gdybyś z drugiej strony dyskusji nie robiła seksoholików z obsesją orgazmów.
  • dramatika 13.03.19, 14:24
    sumire napisała:

    > Widzisz, dramatika, byłabyś bardziej wiarygodna, gdybyś z drugiej strony dyskus
    > ji nie robiła seksoholików z obsesją orgazmów.

    Znowu to samo. Jeszcze jakieś insynuacje?
    Dośpiewujesz sobie do moich wypowiedzi to, co ci pasuje do wizerunku prymitywnego faszysty - katola z problemami seksualnymi.
    Nie robię z "drugiej strony" seksoholików z obsesją orgazmów - w innym wątku nawiązałam natomiast do ojca rewolucji seksualnej Reicha, który był seksoholikiem z obsesją orgazmu. Czujesz różnicę, czy nie bardzo?
    To, że wskazuję przyczynę rewolucji seksualnej, a była nią całkiem trywialna chęć nieskrępowanego bzykania bez zobowiązań i ostracyzmu nie oznacza przecież, że obecnie całe nasze społeczeństwo do niczego nie dąży tylko do orgazmów z byle kim i byle gdzie. Niemniej tematowi seksu przyznaje się zbyt wysokie miejsce w hierarchii potrzeb człowieka (ze szkodą dla niego) i wskazuję dokładnie, dlaczego tak sie dzieje - jest to wprost efektem wniosków z "badań" nad seksualnością człowieka robionych przez Freuda, Reicha czy innych. A wnioski były takie, że przyczyną wszelkich nerwic czy nawet chorób sa zahamowania seksualne. Ergo seks jest dla człowieka sprawą decydującą o jego zdrowiu i szczesciu, i w związku z tym powinien mieć nieskrępowaną możliwość seksualnej ekspresji od narodzin aż do śmierci. 100 razy już te wnioski zostały poddane weryfikacji, rewizji i korekcie, ale ich ślad do dziś kładzie się cieniem na życie człowieka w naszej kulturze.
    Nie dlatego mamy zatem osobiste traumy, bo ktoś kiedyś kazał nam trzymać ręce na kołdrze, tylko dlatego, że nadajemy tematowi seksu zbyt duże znaczenie - tak samo jak robili to Reich z Freudem. Wtórują temu postępowi znachorzy, media i przemysł rozrywkowy stający na straży tego, abyśmy zgodnie z anachronicznymi bajaniami panów psychoanalityków chcących 80 lat temu pobzykać, absolutnie i broń boże nie nabyli żadnych zahamowań seksualnych pod wpływem wstydu, bo będzie trauma, myśli samobójcze i brak orgazmu.
    Generalnie byłoby to wszystko mało szkodliwe, gdyby nie fakt, że ucierpiała na tym właśnie edukacja seksualna i seksuologia w ogóle - podporządkowana całkowicie fobii zahamowań seksualnych utrudniających osiągnięcie satysfakcji. Nie wspomina się zatem i nie uczy ludzi, że właśnie masturbacja może silnie uzależniać i powodować zaburzena nie tylko seksualne, ale takie jak każde inne uzaleznienie. To oczywiste, że ten temat się przemilcza, a wspominających o nim wyzywa od ociemniałych katoli, bo przecież trzeba by wtedy gadać o umiarze i wstrzemięźliwości, o której bredzą właśnie katole.
  • mama303 12.03.19, 20:07
    agata16.06 napisała:

    > Fajnie to napisałaś.
    > Nauczyciel historii ucząc o wojnach może przeciez wywołać wojnę.
    > Biolog ma ogromne pole do popisu przy czym sekscja zwłok jest tylko jedna z moż
    > liwości. Może przeciez robic operację na zywym organizmie.
    a katecheta mógłby np. sie dac ukrzyżować smile


    --
    nie kradnę, nie zabijam, nie wierzę...
  • aguar 12.03.19, 19:27
    Paskudek, też sobie zadaję to pytanie. I odpowiedź jaką wymyśliłam, to że w podświadomości wypranego mózgu, ta masturbacja czy seks nie są czymś dobrym, wzbogacającym pozytywnie życie, ani nawet neutralnym tylko jednak grzesznym, podejrzanym, złym. Bo jeśli ktoś uważa, że masturbacja to nic złego, to dlaczego miałby się martwić, że jego dziecko zacznie to robić i trochę sobie uprzyjemni życie? Wzrośnie mu poziom zadowolenia z życia bezkosztowo i bez wysiłku rodzicasmile
  • mama303 12.03.19, 20:01
    bo ich zmanipulowano jak kiedyś w kwestii maleńkich 6 latków. Kiedyś Elbanowscy teraz Ordo Iuris....

    --
    nie kradnę, nie zabijam, nie wierzę...
  • lilyrush 12.03.19, 22:15
    ja sie zastanawiam jak, jako rodzic, można protestować przeciwko uwiadomieniu dziecka co to jest zły dotyk i jak ma reagować jeśli ktokolwiek dorosły będzie próbował.
    tak samo zresztą jak nigdy nie zrozumiem rodziców broniących pedofilów

    --
    Nie dyskutuje z trolami wszelakiej maści.
  • semihora 12.03.19, 22:26
    >>>> otóż wiele oburzonych mam i ojców pokrzykuje jak to oni NIE ŻYCZĄ SOBIE żeby ic
    > h dziecko uczyć masturbacji itp


    Tak jakby trzeba było tego uczyć wink Naiwni są ci rodzice, którzy myślą, że ich dziecko tego nie opanuje.

    --
    Nie mam serca do pilności, do piękności, do świętości - to zbyt wyszukany stan!
  • saszanasza 13.03.19, 10:22
    semihora napisała:

    > >>>> otóż wiele oburzonych mam i ojców pokrzykuje jak to oni NI
    > E ŻYCZĄ SOBIE żeby ic
    > > h dziecko uczyć masturbacji itp
    >
    >
    > Tak jakby trzeba było tego uczyć wink Naiwni są ci rodzice, którzy myślą, że ich
    > dziecko tego nie opanuje.
    >

    Moim zdaniem, to nie chodzi o to, że ich dziecko tego nie opanuje. Ci rodzice boją się, że ich dzieci po tego typu zajęciach odkryją swój seksualizm i nie daj boże, okaże się, że to homo a nie hetero. Boja się, że ich dzieci nagle staną sie dewiantami seksualnymi bzykającymi się bez opamietania😁
    Rodzice boją się, że te zajęcia spowodują, że dzieci „nagle” staną sie homoseksualne. To dopiero jest ciemnogród.

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • majaa 13.03.19, 10:39
    Jak się czyta te wasze coraz bardziej paranoiczne domysły, to naprawdę nie wiadomo, czy się śmiać czy płakać...
  • saszanasza 13.03.19, 10:43
    majaa napisała:

    > Jak się czyta te wasze coraz bardziej paranoiczne domysły, to naprawdę nie wiad
    > omo, czy się śmiać czy płakać...

    To raczej wy siejecie paranoję. Masturbacja na zajęciach😁😁😁😁 koń by sie uśmiał😁😁😁


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • majaa 13.03.19, 11:14
    "Wy" to znaczy kto konkretnie? Mogłabyś podać linki do takich wypowiedzi? Bo ja sobie nie przypominam...
  • iwles 13.03.19, 11:25


    obejrzyj sobie wystąpienie prezesa big_grin



    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • majaa 13.03.19, 12:09
    A możesz mi przybliżyć, jakie konkretnie wystąpienie mam obejrzeć, w którym prezes mówił o nauce masturbacji?
  • iwles 13.03.19, 12:39

    o, to niby czemu prezesowi włosy dęba stają, kiedy mówi o specyficznych socjotechnikach seksualizacji dzieci ? Co prezes ma na myśli ?
    Przypadkiem nie to, co Jaki udostępnił na Twittererze ?: "0-4 lata – zabawa w lekarza, 4-6 lat – masturbacja".

  • majaa 13.03.19, 13:00
    Chyba nie zrozumiałaś... on nie mówi o żadnych "socjotechnikach seksualizacji", tylko o tym, że mamy do czynienia nie tyle z wychowaniem, co z pewną socjotechniką, w której centrum jest wczesna seksualizacja dzieci. Nadal jest to dla Ciebie równoznaczne z nauką masturbacji? Jeśli tak, to może jednak nie z prezesem powinnaś mieć problem...
  • sumire 13.03.19, 13:10
    Tak naprawdę pięknym przykładem socjotechniki jest to, co prezes i jego przydoopasy wyczyniają z LGBT.
  • majaa 13.03.19, 14:01
    Ty tu nie próbuj odwracać kota ogonem, tylko zapodaj link, o który prosiłam, albo przeproś tongue_out
  • iwles 13.03.19, 14:33

    wystarczy wrzucić w wyszukiwarkę,
    tak na szybko kilka z forum (a jest tego dużo więcej):

    forum.gazeta.pl/forum/w,567,167777774,167777774,O_seksualizacji.html?p=167783727
    forum.gazeta.pl/forum/w,567,167729661,167729661,Masturbacja_dziecieca_w_standardach_WHO.html#p167754529
    forum.gazeta.pl/forum/w,567,167777774,167777774,O_seksualizacji.html?p=167779511

    co do polityków, to wrzuć sobie w google, wyskoczą ci dziesiątki stron (np. Jaki, Siarkowska i inni powielający bzdury J. Kwasniewskiego) czy "eksperci" typu Marek Grabowski.




    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • majaa 13.03.19, 14:47
    Prosiłam o link do mojej wypowiedzi.
  • iwles 13.03.19, 14:51
    majaa napisała:

    > Prosiłam o link do mojej wypowiedzi.


    taaaak ?


    forum.gazeta.pl/forum/w,567,167782028,167782028,Zastanawia_mnie_jedno_edukacja_seksualna.html?p=167786161


  • majaa 13.03.19, 15:06
    Tak
  • iwles 13.03.19, 15:09

    to naucz się ogarniać drzewko i podpinaj w tamtym miejscu. W tym miejscu jest konktynuowana rozmowa od tego postu, który ja zalinkowałam.


  • iwles 13.03.19, 13:36

    big_grinbig_grinbig_grin
    a co się kryje pod prezesowym słowem "socjotechnika" ?

    No i wytłumacz, DLACZEGO prezesowi pod wpływem tej socjotechniki włosy dęba mają stanąć?

  • majaa 13.03.19, 14:06
    No to chyba raczej jego powinnaś o to spytać, a nie mnie.
  • iwles 13.03.19, 14:36

    ano właśnie odbiór jego słów jest taki, jak napisałam. Jeżeli ty uważasz, że się mylę, to wyjaśnij, co prezes miał n amyśli, a nie odsyłasz mnie do prezesa. To ty twierdzisz, że wiesz lepiej, czego nie miał na myśli tongue_out


  • majaa 13.03.19, 14:58
    Twój odbiór jest taki. Dla mnie np. "wczesna seksualizacja dzieci" wcale niekoniecznie musi oznaczać li tylko praktyczną naukę masturbacji i zresztą nigdzie nie twierdziłam, że oznacza. A odsyłam cię do prezesa, bo ja w jego głowie nie siedzę, żeby wyrokować, czy miał na myśli to, co ja czy to, co ty.
  • iwles 13.03.19, 15:06
    majaa napisała:

    > Twój odbiór jest taki. Dla mnie np. "wczesna seksualizacja dzieci" wcale
    > niekoniecznie musi oznaczać li tylko praktyczną naukę masturbacji


    w kontekście wprowadzenia karty LGBT, jak i pokazywania instrukcji WHO - to co innego mógł mieć na myśli ?
    I zapytam jeszcze raz, w takim razie, jak ci się wydaje, o jakich socjotechnikach, mogących postawić mu włosy dęba, mówił twój prezes ? No weź mi odpowiedz, jeżeli wiesz. Jeżeli nie wiesz, to przyjmij, że odbiór jego słów jest taki, jak mój.


  • sumire 13.03.19, 11:44
    Wy to znaczy ty, dramatika, arwena, dynia, towarzystwo z Ordo Iuris i przedstawiciele PiS.
  • majaa 13.03.19, 12:12
    Zalinkuj w takim razie np. jakąś moją wypowiedź, która to potwierdza.
  • la_mujer75 12.03.19, 22:39
    Człowiek sobie nawet nie uświadamia, jak wychowanie w religii katolickiej, wpływa na niego i jego światopogląd.
    I tak- kk cały czas uczy ludzi, że seks jest złem. Oczywiście, że już trochę odeszli od nauki Ojców Kościoła (którzy pisali opasłe traktaty, co jest większym grzechem-seks z kobietą brzydką, czy ładną i inne tego typu bzdury), ale nadal sprawy związane z seksualnością człowieka są w centrum zainteresowania religii katolickiej.
  • rycerzowa 12.03.19, 22:44
    Sprzeciw wobec edukacji seksualnej łatwo zrozumieć, bo tu chodzi o tzw. wartości, czyli o dysonans poznawczy.
    Edukacja seksualna ma dzieciom powiedzieć, że seks jest fajny i przyjemny, a na przykład masturbacja w wieku młodzieńczym to rzecz powszechna i normalna.
    Dorośli wiedzą, że to prawda, ale dzieciom tego nie chcą mówić. Czemu?
    Choćby dlatego, że już kilkulatki chodzą na religię, a tam dowiadują się, że to grzech.
    I co ma taki rodzic powiedzieć dziecku?
    Ma mu tłumaczyć, że Kościół zafiksowany jest na sprawach seksu i poważni ludzie, nawet wierzący, nie biorą tych zaleceń poważnie?
    Dziecko to nie dorosły i chce wiedzieć teraz, od razu - ma się z tego spowiadać, czy nie.
    I dlaczego.

    Nie tylko indoktrynacja religijna wprowadza dysonans poznawczy.
    Jakoś tak dzieciństwo kojarzy się ludziom z "niewinnością", czyli brakiem potrzeb i zainteresowań seksualnych.
    Prawda to czy nie, "wyedukowany" w tej materii dzieciak jakoś burzy obraz dziecka jako dziecka.

    Edukacja seksualna wczesnoszkolna byłaby rewolucją, większą, niż ta z lat 60.
    Obawiam się, że w naszym społeczeństwie tak łatwo nie przejdzie.
    Oficjalnie, bo nieoficjalnie dokona się sama: dzieci mają przecież internet.
  • paskudek1 13.03.19, 10:03
    przypomniał mi sie dowcip smile
    zbliżaja sie 18 urodziny córki, matka z lekkim zażenowaniem i skrępowaniem stwierdza ze czas dziecko uświadomić. No i woła tę córkę i mówi: słuchaj dziecko, stajesz sie pełnoletnia, chyba powinnyśmy porozmawiać na trudne tematy.
    córka pyta : ale o co chodzi?
    no o seks dziecko.
    dobra mama, to mów co chciała bys wiedzieć?

    tak to mniej więcej wg niektórych wygląda - dziecko do dnia 18 urodzin ma byc niewinne jak ta lelija i "jemu te sprawy jeszcze nie w głowie" Tylko potem żal jest czternastolatki w ciaży....

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • jola-kotka 13.03.19, 15:17
    Bo w kosciele mowia ze 90% programu wychowania seksualnego to grzech.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka