Dodaj do ulubionych

Ciekawostki czytelnicze

12.03.19, 22:29
Tym razem nie o tym co "powinno się" przeczytać, ale to co znajduje się na półkach bibliotek całego świata (a znajduje się, bo klienci biblioteki cały czas wypożyczają). Pierwsza setka:

www.oclc.org/en/worldcat/library100.html
p.s. jest chyba parę wielkich nieobecnych z listy "powinno się"
Edytor zaawansowany
  • iwoniaw 12.03.19, 22:40
    O, widać amerykańskie "lektury obowiązkowe" wypożyczane przez uczniów wink Ma ktoś może podobne zestawienie z polskich bibliotek?


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • maaria33 12.03.19, 22:46
    Teoretycznie są uwzględnione w powyższym. Oddzielnych zestawien dla Polski nigdy nie widziałam.
  • mika_p 12.03.19, 22:49
    Ciekawostka. "Powrót króla" jest częściej wypozyczany niż "Drużyna pierścienia", czyli część III częsciej niż I

    --
    "Podczas każdej oficjalnej wizyty powinno być obecne dziecko jako zapasowy temat rozmowy." J.Austen
  • mdro 12.03.19, 22:52
    A to już w ogóle głupie jest, powinno być ujęte zbiorczo (to jest jedna powieść). Zupełnie jakby podzielić "Potop" na trzy tomy...

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • iwoniaw 12.03.19, 22:54
    I część ludzie kupują/dostają w prezencie, a potem sobie myślą "a, kolejną część może i warto przeczytać, ale żeby od razu kupować? Aż tak mi się nie podoba" wink


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • mika_p 12.03.19, 23:13
    > I część ludzie kupują/dostają w prezencie,

    Powinien byc ustawowy zakaz sprzedawania pojedynczych tomów całości! Kiedyś mnie tak załatwiono: na gwiazdkę dostałam I tom i w noc wigilijną zostałam w połowie opowieści. Potem sie jeszcze okazało, że II tom jest już nie do kupienia w księgarniach albo wybitnie drogo na allegro, ostatecznie kupiłam komplet (taniej niż tylko II) i mam teraz dwa I tomy.

    --
    Dla starożytnych Rzymian algebra była niesamowicie prosta, ponieważ X zawsze było 10.
  • kosmos_pierzasty 13.03.19, 08:11
    To dość perfidny pomysł na prezent big_grin
    Sorry, ale wg mnie nietakt - albo całość, albo coś innego, co jest jednym tomem.
  • maaria33 12.03.19, 23:02
    To chyba nie chodzi o to co jest dosłownie częsciej czytane tylko to co w ogóle jest na półkach, w ofercie. Z założeniem, że skoro jest to znaczy jest wypożyczane.
  • iwoniaw 12.03.19, 23:07
    No wiadomo, że ludzie wypożyczają z tego, co jest na półkach - ale jednak pewne książki wciąż "krążą", a inne stoją nietknięte miesiącami - i te pierwsze właśnie mają wyższy wskaźnik bycia czytanymi.


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • mdro 12.03.19, 22:50
    Mnie bardziej przeraziło to, że chyba tylko 24 pozycje spoza literatury anglojęzycznej, w tym głównie francuska i rosyjska (hiszpańskie chyba dwie tylko, fakt, że jedna na pierwszym miejscu, trzy niemieckie). Poza tym bardzo duża przewaga literatury dla dzieci/młodzieży.

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • iwoniaw 12.03.19, 23:00
    A dlaczego cię to przeraziło? To chyba dość naturalne, że odkąd angielski stał się współczesną lingua franca, a szeroko rozumiana kultura anglosaska rozlała się już wszędzie, to utwory anglojęzyczne, zwłaszcza te, które są "klasyką", będą miały miażdżącą przewagę wypożyczeń.

    Nie widzę natomiast wśród tej setki "bardzo dużej przewagi literatury dla dzieci/młodzieży".


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • mdro 12.03.19, 23:23
    Dlaczego przeraziło? Bo nie chce mi się wierzyć, że ktokolwiek spora tego kręgu kulturowego, i to amerykańskiego (poza ew. bardzo wyrobionymi czytelnikami) z własnej woli czyta "Małe kobietki" czy "Ostatniego Mohikanina"... Nie sądzę, by wynikało to z wpływu kultury, raczej z przewagi zamożności bibliotek amerykańskich (chyba że w ogóle to zestawienie bazuje głównie na bibliotekach w USA).

    Co do literatury dziecięco-młodzieżowej, to tak z 1/3 tych tytułów.

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • iwoniaw 12.03.19, 23:34
    No ale Amerykanów jest więcej (w liczbach bezwzględnych) niż np. Norwegów, Polaków czy Włochów, więc to raczej oczywiste, że i amerykańskich wypożyczeń jest więcej , niezależnie od zasobności bibliotek. Nie mówię już o tzw. poziomie czytelnictwa, bo to jest osobna kwestia i te zestawienia są robione dla czytelników w wieku 16+, o ile dobrze pamiętam, podczas gdy z bibliotek korzystają także (i w wielu miejscach nawet częściej niż inne grupy wiekowe) dzieci.


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • mdro 12.03.19, 23:49
    Ale w samej UE (odliczając nawet WB) mieszka więcej ludzi niż w USA... Więc albo czytają dużo mniej, albo to zestawienie nie bardzo "nasze" biblioteki ujmuje.

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • maniaczytania 13.03.19, 07:06
    mdro napisała:

    > Ale w samej UE (odliczając nawet WB) mieszka więcej ludzi niż w USA...

    Ale nie mają wspólnych lektur, tylko raczej w każdym kraju inne, więc to i tak nie będzie większa liczba

    --
    "Pomyślę o tym jutro"
  • katriel 13.03.19, 01:32
    > nie chce mi się wierzyć, że ktokolwiek spora tego kręgu kulturowego, i to amerykańskiego (poza ew. bardzo wyrobionymi czytelnikami) z własnej woli czyta "Małe kobietki" czy "Ostatniego Mohikanina"...

    E, no. Ja na przykład czytałam "Ostatniego Mohikanina" dziecięciem jednocyfrowym będąc, bo czytałam wtedy po prostu wszystkie książki o Indianach, jakie wpadły mi w ręce. Więc ostrożniej może z tym wielkim kwantyfikatorem.

    --
    Kaczki jedzą muchy; muchy jedzą robaki; Indianie jedzą kaczki, muchy i robaki; dzikie koty jedzą Indian; biali ludzie jedzą dzikie koty; i w ten sposób wszystko ślicznie się układa. (Mark Twain)
  • 35wcieniu 13.03.19, 07:05
    Ja tez. Mam zreszta wrazenie ze to klasyk, chetnie czytany przez kolejne pokolenia, tez mnie zdumialo wymienienie akurat tej ksiazki w takim kontekscie jak powyzej.
  • mdro 13.03.19, 08:46
    Bo to straszna cegła, napisana w sposób mało strawny dla dzisiejszego młodego czytelnika? (nic dziwnego zresztą, wydana coś około 1825). Może czytałyście jakieś wersje skrócone? (wychodziły takie). Też w swoim czasie uwielbiałam książki o Indianach, a "Pięcioksięgowi Sokolego Oka" nie dałam rady w całości (fakt, w V klasie byłam - no ale to już lat 11, więc dwie cyfry wink).

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • alina460 12.03.19, 23:01
    Bo to głównie szkolne lektury.
  • asfiksja 12.03.19, 23:14
    Jak byłam mała miałam na półce Encyklopedię Powszechną PWN i tam (chyba pod hasłem "literatura") była taka tabelka "największe dzieła literatury światowej". I to właśnie mniej więcej tam było (oprócz Harrego oczywiście). Mnóstwo z tego sobie wtedy przeczytałam, właśnie z biblioteki - jak ktoś zauważył to w większości pozycje dla młodzieży.
    Tego, że "znajduje się" nie tłumaczyłabym jedynie popytem, a też podażą. Tak się składa, że literatura anglojęzyczna jest znana, bo jest tłumaczona na więcej języków niż jakakolwiek inna.
  • minniemouse 13.03.19, 03:33
    nie wiem jak wy ale ja co najmniej 3/4 tego przeczytalam.
    aczkolwiek, przyznaje, lista nie jest powalajaca.
    TU sa lepsze

    Minnie

    --
    Wpadnij, zapraszam!...
  • maaria33 13.03.19, 06:51
    Lepsze czyli co "się powinno" wink ?

    Ja, ku swojemu zdumieniu, też przeczytałam chyba większość. Z drugiej strony, na liście nie ma ani jednej książki, która by mnie w jakiś sposób ukształtowała, miała na mnie wpływ. No, może jedna.
  • kosmos_pierzasty 13.03.19, 08:15
    Przeczytałam prawie wszystkie i owszem jest kilka które były dla mnie b. ważne.
  • mae224 13.03.19, 06:55
    Tak samo. Ja też z tej listy wykreslalam.
  • maaria33 13.03.19, 06:54
    I jeszcze jedna uwaga. Oczywiście potęga języka angielskiego, a tym samym jego literatury jest potężna. (BTW - Wiele osób wskazuje go jako jeden z głownym czynników dominacji uniwersytetów z wykładowym angielskim w swiatowych rankingach).

    Upraszczając:

    Polska biblioteka ma Mickiewicza, Balzaca i Austen
    francuska ma Balzaca i Austen
    amerykanska/angielska ma Austen
  • kosmos_pierzasty 13.03.19, 08:09
    Całkiem fajna lista, spodziewałam się, że będzie coś zaskakującego, ale w sumie to nie.
    Może nieco dalej są te "brakujące"?
  • maaria33 13.03.19, 08:25
    No właśnie, kto wie co jest na 101 miejscu o pierwszej 500 nie wspominając.
  • mdro 13.03.19, 08:50
    A w ogóle to na to zestawienie trzeba spojrzeć nieco inaczej - to są książki, które ludzie wypożyczają, a nie mają w domu. Przestaje więc dziwić i przewaga "lektur", i dominacja amerykańskich pozycji (mam wrażenie, że w Stanach dużo częściej i chętniej korzysta się z bibliotek niż w Europie, gdzie jednak więcej pozycji ma się "swoich").

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka