Dodaj do ulubionych

Facet i kupowanie ubrań... dla niego

13.03.19, 01:58
Tak się zastanawiam czy tylko ja tak mam wink
Do sedna: on nigdy nic nie potrzebuje, to jest jeszcze ok, po co mi kolejny ciuch, mam jeszcze, nie kupuj. Bardzo rzadko zdarza się że sam z siebie coś chce i potrzebuje. Może dlatego że ja stale nadzoruje big_grin Bo gdybym tego słuchała i dostosowała się to miałabym w domu jakiegoś obszarpańca oczywiście wg mojego a nie jego standartu. I kupuję nawet jak słyszę: nie kupuj. Bo widzę że nadszedł czas na nowe choć stare jeszcze jest ale już tak dobrze nie wygląda i czas na zmiany. Bardzo rzadko cokolwiek odsyłam, no chyba że buty, to jednak inna sprawa.
Czy tylko ja mam w domu faceta który jakoś tam chce wyglądać ale gdyby nie ja to strach myśleć...
Perfumy też ja wybieram. Jemu pasuje wszystko co ja kupię smile

A z drugiej strony facet super ogarnia życie. Po prostu ciuchy to nie jego bajka.

--
http://supergify.pl/images/stories/impreza/tany/ballo011.gif
Obserwuj wątek
    • evee1 Re: Facet i kupowanie ubrań... dla niego 13.03.19, 03:07
      U nas tak samo smile. Z synej jescze gorzej, bo absolutnie nie pozwoli wywalic dziurawych ciuchow, ani butow smile. I jeszcze cwaniak twierdzi, ze nie chce, zeby wydawala pieniadze wink.
      Ale dochodze do wniosku, ze w efekcie wiecej kasy zostaje dla mnie na ciuchy, czy moze raczej buty, bo ja w tych ostatniuch glownie gustuje.

      --
      Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
    • jak_matrioszka Re: Facet i kupowanie ubrań... dla niego 13.03.19, 06:33
      Sa dwie rzeczy, których nie potrafie kupić bez Ksiecia Małżonka: buty i kurtki. Cała reszte kupuje kiedy mi pasuje, bo ciaganie go po sklepach to nie na moje nerwy. Wyjatek stanowia wyjazdy wakacyjne. Majac do wyboru kościoły lub galerie handlowe, Książe wybiera te drugie, bo w tych pierwszych nie ma szansy na kawe wink
      • bialeem Re: Facet i kupowanie ubrań... dla niego 13.03.19, 16:38
        Moi znajomi mają na wakacjach zasadę "jeden kościół jedna kawa/sangria/coś lokalnego". Ona zwiedza kościoły, on się przemęcza, bo po fakcie zwiedzają lokalne knajpki i kawiarnie. CH na wakacjach tylko jak się ma własną kuchnię i trzeba zrobić do niej zapasy.
        • jak_matrioszka Re: Facet i kupowanie ubrań... dla niego 13.03.19, 16:56
          Niestety, KM na 1:1 sie nie da namówić, ba, nawet 3:1 by nie przeszło. Po wielu latach wreszcie wypracowaliśmy własny patent: jeździmy w jedno miejsce, mamy różne sposoby spedzania tam czasu. Ja ide tam gdzie chce, on co jakiś czas melduje gdzie aktualnie siedzi. To sa nasze "dni wolne", bo najcześciej wybór kierunku jest zwiazany z czymś co bedziemy robić razem w trakcie wyjazdu. Dla nas CH to chyba coś innego niż dla wielu ludzi, bo my takie przybytki zwiedzamy cześciej na wyjazdach, a w domu to bywamy tam może ze trzy razy w roku.
    • kropkacom Re: Facet i kupowanie ubrań... dla niego 13.03.19, 07:05
      Nie, właściwie nic nie kupuję mężowi z ubrań. Czasami jakiś t-shirt. Może skarpetki. Raz, sam ogarnia, że coś się już nie nadaje do założenia i trzeba kupić nowe lub po prostu czegoś mu brakuje w szafie. Dwa, ma określony gust. Nawet jeśli ja się w nim doskonale orientuje to mimo wszystko mogłabym się nie wbić w jego ramy tak dokładnie wink Jak coś mu się nie podoba to nie założy. No może w ramach jakiegoś drobnego wyjątku. Podobnie jest z kosmetykami.
    • la_mujer75 Re: Facet i kupowanie ubrań... dla niego 13.03.19, 07:21
      Mój odwrotność, tzn. sam sobie kupuje i nie ma szans, aby cos trafić w jego gust.
      Raz z nim pojechałam na zakupy... Nigdy więcej! Godzinami przymierzał spodnie, godzinami buty... Koszmar!!!
      Większość rzeczy zamawia przez internet. A potem to jest odsyłane.
      • kanga_roo Re: Facet i kupowanie ubrań... dla niego 13.03.19, 08:00
        omg, mój też taki wybredny. ja mu nic nie kupię, bo na pewno będzie nie takie jak trzeba, a z tego, co kupuje sobie sam, połowa - w jego ocenie - nietrafiona.
        plus wędrowanie po sklepach i przymierzanie godzinami. nie na moje nerwy, odmówiłam udziału.
      • ficus_carica Re: Facet i kupowanie ubrań... dla niego 13.03.19, 08:03
        la_mujer75 napisała:

        > Mój odwrotność, tzn. sam sobie kupuje i nie ma szans, aby cos trafić w jego gus
        > t.
        > Raz z nim pojechałam na zakupy... Nigdy więcej!

        U nas to samo.
        Dlatego sam sobie kupuje, ja nie uczestniczę w tym procesie i wszyscy są zadowoleni.


        --
        kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
        i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
        nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
      • jehanette Re: Facet i kupowanie ubrań... dla niego 13.03.19, 09:58
        Heh, ja też nie znoszę z nim chodzić do sklepów, bo ja w ogóle nie lubię kupować w realu. Zachowuję się wtedy jak ten stereotypowy facet z głupich memów, jak to biedni faceci cierpią na zakupach. Cóż, facetem nie jestem, a cierpię...

        --
        Error 404
    • kosmos_pierzasty Re: Facet i kupowanie ubrań... dla niego 13.03.19, 08:55
      Też tak mam. A perfum nie używa, nawet jak kupię.
      Aczkolwiek ostatnio zastrajkowałam przy kupowaniu spodni (jedne za luźne (?), drugie za sztywne, a trzecie już nie pamiętam), po tym, jak trzy razy odnosiłam do sklepu - niech nosi, aż z tyłka spadną, to wtedy może pójdzie do sklepu i zmierzy.
    • dziennik-niecodziennik Re: Facet i kupowanie ubrań... dla niego 13.03.19, 09:36
      > A z drugiej strony facet super ogarnia życie. Po prostu ciuchy to nie jego bajka.

      tez takiego mam. nienawidzi chodzic po sklepach, mierzyc to juz w ogole, jak ma wydac pieniadze to woli na co innego. a poniewaz juz sie nauczył ze ja umiem mu kupic pasujące i ładne rzeczy zupełnie bez jego udziału - to sie cieszy i korzysta.
      mi to tez pasuje, bo wiem ze fantazji ciuchowej nie ma, ważne jest tylko żeby było wygodnie i chodziłby całe życie ubrany dokładnie tak samo. a tak to chociaz wygląda jakos.




      --
      "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
      Pietrek + Solejuk wink
    • 45rtg Re: Facet i kupowanie ubrań... dla niego 13.03.19, 09:39
      minerallna napisała:

      > Tak się zastanawiam czy tylko ja tak mam wink
      > Do sedna: on nigdy nic nie potrzebuje, to jest jeszcze ok, po co mi kolejny ciu
      > ch, mam jeszcze, nie kupuj. Bardzo rzadko zdarza się że sam z siebie coś chce i
      > potrzebuje. Może dlatego że ja stale nadzoruje big_grin Bo gdybym tego słuchała i d

      A potem płacz, że "ja muszę mu kupować ubrania, bo jego matka wychowała na niezaradnego".
    • lot_w_kosmos Re: Facet i kupowanie ubrań... dla niego 13.03.19, 09:41
      Mój lubi się dobrze ubrać, ale zakupów nie lubi.
      Sama mu niczego nie kupuję. Nawet majtek i skarpet. Wszystko odbywa się z jego udziałem.
      Ale jak idziemy na jego zakupy, to tylko na jego, bez rozdrabniania się na moje. Kupujemy wtedy dużo rzeczy, żeby nie musiał znowu za szybko tego przeżywać. wink
    • piataziuta Re: Facet i kupowanie ubrań... dla niego 13.03.19, 09:44
      Mój facet jest absolutnie samowystarczalny i doskonale sam sobie ze wszystkim radzi.

      Jednak gdyby nie ja, dalej chodziłby w jeansach wiszących na dupie, szarej bluzie big stara, dwudziestoletniej kurtce po ojcu, od święta pryskałby się Old Spicem, a na kolację jadł parówki w barszczu z proszku.😂

      Spodnie, koszule, swetry, bielizna, piżamy, zegarki, nawet garnitury kupowałam mu w ciemno - z dużą pomocą sprzedawcy - super wyszło.
      Cierpliwy, kompetentny sprzedawca - na którym nie robi wrażenia, że dla mojego niuniusia piżama ze 100% bawełny, która ma print, jest już gryząca i musi być bez printów - to połowa sukcesu.
      Tylko buty kupuje sobie sam - znaczy się, musi zmierzyć przed kupnem czy są wygodne, aczkolwiek najlepsze i najładniejsze to te, które ja mu wybrałam.
      Perfum, które mu wybrałam, sama mu zazdroszczę. Pachną tak uzależniająco, że mogłaby je lizać.

      Czasami, gdy wychodzi z domu i patrzę jak fantastycznie wygląda, zaczynam się zastanawiać: po xuj ja to robię? ;p
        • piataziuta Re: Facet i kupowanie ubrań... dla niego 13.03.19, 10:46
          Garnitur kupowałam sama z musu.
          Niuniuś przed samym wyjazdem, po gorących namowach z mojej strony, zmierzył stary garnitur i okazało się, że się w nim nie dopina.
          Czasu na zakupy nie miał. Musiałam więc załatwić wszystko za niego, tak, żeby było dobrze.
          Udało się bez wymian.
          • eat.clitoristwood Re: Facet i kupowanie ubrań... dla niego 13.03.19, 11:03
            piataziuta napisała:

            > Garnitur kupowałam sama z musu.

            Ostatni garnitur (trzeci w życiu - 1. komunia 2. ślub 3. bo był w przecenie) nabyłem osobiście, własnoręcznie. Kosztował 39 ełro.

            Ciuchów męskich jest w dzisiejszych czasach dużo i to całkiem przyzwoitych.
            Czego nienawidzę, to przymierzanie. Niezależnie od pory roku spocę się, jak świnia. I to zdejmowanie butów, wyspodnianie się w ciasnej kabinie. Masakra!
      • 1maja1 Re: Facet i kupowanie ubrań... dla niego 13.03.19, 13:36
        Moj tez mnie pod tym wzgledem rozwala. Obrotny chlopak, na wysokiej pozycji, a ja mu musze przypominac kup nowe koszule, spodnie, skarpety (gacie mu kupuje, stare wywalam). Perfumy tez ja, a i tak zapomina o nich, jak je kupie to jedna butelke 50 ml ma 10 lat🙄 a na ulicy wacham innych facetow i mysle czemu moj o to nie zadba. Ja uwielbiam jak facet pieknie pachnie! Btw Piataziuta co zo za perfumy dla swojego kupilas?

        --
        A ja lubie te zdj cia dzieci. Moze to kwestia tego ze sama mam male i fajnie wiedziec ze znajomym tez sie dobrze chowaja. za to cudze zwierzeta (zwlaszza te nad ktorymi ktos sie znecal) nic mnie nie obchodza
        by ichi51e
        • 1maja1 Re: Facet i kupowanie ubrań... dla niego 13.03.19, 13:39
          Acha, buty przynajmniej mnie nie obchodza, ma porzadne kilka par i bardzo o nie dba😄

          --
          A ja lubie te zdj cia dzieci. Moze to kwestia tego ze sama mam male i fajnie wiedziec ze znajomym tez sie dobrze chowaja. za to cudze zwierzeta (zwlaszza te nad ktorymi ktos sie znecal) nic mnie nie obchodza
          by ichi51e
    • default Re: Facet i kupowanie ubrań... dla niego 13.03.19, 09:52
      Tez kupuje mężowi ciuchy, on sobie sam kupuje tylko dżinsy i czasem koszule, choć koszule ja mu kupuję tez, jak mi jakaś fajna, w jego guście, wpadnie w oko. Buty tez ja - on sam zawsze twierdzi ze butów nie potrzebuje.
      Poza tym on mnóstwo ubrań dostaje od swojej siostry, która sama uwielbia ciuchy i przy okazji jemu kupuje. Tyle ze stosunkowo mało z tych rzeczy trafia w jego gust.
    • jehanette Re: Facet i kupowanie ubrań... dla niego 13.03.19, 09:54
      Opisz może na czym polegają twoje, a na czym jego standardy, bo może się okazać że niepotrzebnie hodujesz w swoim małżonku życiową niezaradność i matkujesz mu niczym pięciolatkowi.
      Nie wyobrażam sobie kupować ubrań i perfum (!) dla dorosłego faceta... chyba że w prezencie.

      --
      Error 404
    • kanga_roo Re: Facet i kupowanie ubrań... dla niego 13.03.19, 11:42
      jeśli Wam odpowiadają zwyczaje jakie opisujecie w tym wątku, to nie moja sprawa, ale dla mnie niewyobrażalne jest:
      - wybieranie za inną dorosłą osobę odzieży, i jej kupowanie,
      - narzucanie innej dorosłej osobie swoich standardów odzieżowych.

      jakby mój mąż stwierdził, że ubieram się jak obszarpaniec, i chciał mnie nadzorować i kupować mi ciuchy, które się jemu podobają, to chyba mielibyśmy poważny problem małżeński. w drugą stronę dokładnie tak samo. co innego zapytać o radę, czy nawet wspólnie zrobić zakupy, jak ktoś potrzebuje wsparcia. ale ciuchów bez ustalenia, jakie mają być to nawet dzieciom nie kupuję. a co dopiero mężowi.
    • heca7 Re: Facet i kupowanie ubrań... dla niego 13.03.19, 11:59
      My na zakupy chodzimy razem. Po czym włazimy do sąsiednich przebieralni albo do jednej jak jest duża z naręczem rzeczy i przymierzamy. I pokazujemy się sobie wink Buty podobnie, tylko on wybiera dwa razy dłużej niż ja.

      --
      Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
    • snakelilith Re: Facet i kupowanie ubrań... dla niego 13.03.19, 12:37
      Mój mąż nosi bardzo konkretny, klasyczny styl, więc kupuje od lat podobne rzeczy i nie daję rady namówić go na żadne eksperymenty. To ma jednak swoje zalety, bo wie dokładnie, że w sklepie X dostanie swoje koszule, marka Y robi jego buty, a marka Z produkuje marynarki skrojone na jego sylwetkę. Nawet skarpetki i bielizna muszą spełniać pewne kryteria, więc sięga zwykle po wypróbowane przez niego marki. Zakupy są dla niego więc stosunkowo proste. Lubi jednak, gdy idę razem z nim na zakupy, bo ja wiedząc czego szuka, szybciej w sklepie to znajdę i do tego mam zdolność wyszukiwania perełek, znaczy na wieszaku pełnym cichów, potrafię wypatrzyć spodnie spełniające jego wymogi po wyjątkowo atrakcyjnej cenie. I mój wpływ jest też widoczny, bo wcześniej nosił ponure kolory, zwykle czarny, granat i szary. Teraz nosi tego ciemnego mniej, a więcej bardziej twarzowych kolorów, nawet nie tylko takich typowo męskich, przez co jego klasyczny styl stał się lżejszy, a nawet trochę preppy, co u mężczyzn lubię. Jak pomyślę, to mój mąż jest często lepiej ubrany od mnie, bo ja wyjdę z domu nawet w wygodnych dresowych spodniach, u mojego męża to niedpuszczalne. wink
    • solejrolia Re: Facet i kupowanie ubrań... dla niego 13.03.19, 13:41
      U mnie tak jest.
      A nie, nawet gorzej big_grin Mój mąż nie lubi pozbywac się starych ubrań, i twardo nosi podziurkowane podkoszulki, czy bluzy z obszarpanymi mankietami rękawów. (bo na co dzień, bo po domu, bo do ogródka mogą być).
      Natomiast jesli chodzi o zakupy to jest dokładnie jak w poście założycielskim, łącznie z zakupem garnituru, butami, i wszystkim innym wink

      --
      Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
    • grru Re: Facet i kupowanie ubrań... dla niego 13.03.19, 13:48
      Nie narzucam partnerowi moich standardów, bo nie życzyłabym sobie, żeby mi kupował ubrania mimo mojego sprzeciwu. Uważam, że dorosły człowiek umie ogarnąć kwestie odzieżowe. To, czy mnie się te wybory spodobają to inna kwestia.

      --
      Nadal jem gluten smile
      • dziennik-niecodziennik Re: Facet i kupowanie ubrań... dla niego 13.03.19, 19:03
        > Nie narzucam partnerowi moich standardów, bo nie życzyłabym sobie, żeby mi kup
        > ował ubrania mimo mojego sprzeciwu.

        A przy braku sprzdciwu, a przy wrecz aprobacie?... big_grin

        --
        "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
        Pietrek + Solejuk wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka