Dodaj do ulubionych

Ciekawy wywiad o spożyciu alkoholu w Polsce

16.03.19, 11:50
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24551778,pijemy-wiecej-niz-w-prl-trzeba-zamknac-80-proc-sklepow-z.html#s=BoxMMtImg1

Żulerka lubująca się w małpkach to jakieś kuriozum. Za dobrze im chyba, że stać meneli na tak drogą formę dostarczania alkoholu do organizmu.
Niepokoi też alkoholizm kobiecy. U płci pięknej ta choroba ma często bardzo agresywny przebieg i strasznie wyniszcza. Kobieta pijaczka zwykle wygląda na bardzo wyniszczoną. Już kiedyś o tym pisałem i oczywiście atakowano mnie, że to męski alkoholizm jest gorszy, bo kobiety mają większy umiar, a facetom go brakuje. Natomiast jak pisałem, że facetów bardzo wyniszcza ciężka fizyczna praca, to w zamian usłyszałem że tacy wyniszczeni panowie to na pewno zniszczeni przez picie, bo jakby nie pili to wyglądaliby jak młodzi bogowie (ale bzdura). A niezdrowa praca może szkodzić bardziej niż używki, co widać po niespracowanych celebrytach.
Edytor zaawansowany
  • heavy_metal_thunder 16.03.19, 11:52
    Ja kiedyś uważałem, że jeśli bezrobotny ma pieniądze na alkohol, to znaczy że coś jest z państwem nie tak, ale wtedy jeszcze byłem umiarkowanym konserwatystą prawicowym.
  • kropkacom 16.03.19, 13:05
    Napiszę to najgrzeczniej jak potrafię, ok? Zamiast kombinować kim byłeś i kim będziesz jutro zacznij żyć. Zainwestuj kasę w terapię. Nie pisz na tym forum, bo smutno twoje miotanie się czyta. Nie wyobrażam sobie oglądać na żywo. Proszę.
  • heavy_metal_thunder 16.03.19, 14:33
    To już moja sprawa, czy pójdę na terapię. Lubię poświęcać czas na analizę swojego dotychczasowego życia i oceniania, co zrobiłem dobrze, a co źle. Terapie są przereklamowane.
  • kropkacom 16.03.19, 15:35
    > Lubię poświęcać czas na analizę swojego dotychczasowego życia i oceniania, co zrobiłem dobrze, a co źle.

    Z tego co widzę po twojej kreacji na forum to strata czasu. Pomyśl o terapii. Bez odbioru.
  • heavy_metal_thunder 16.03.19, 21:11
    Bez odbioru również. Terapie można rozbić o kant dupy.
  • ficus_carica 17.03.19, 13:51
    heavy_metal_thunder napisał:

    >. Lubię poświęcać czas na analizę swoje
    > go dotychczasowego życia i oceniania, co zrobiłem dobrze, a co źle.


    Wszystko zrobiłeś źle.

    Nie ma za co

    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • heavy_metal_thunder 17.03.19, 18:00
    Mało mnie interesują Twoje opinie.
  • grru 16.03.19, 15:31
    A obecnie uważasz, że dobrze, że go stać?

    --
    Nadal jem gluten smile
  • heavy_metal_thunder 16.03.19, 15:41
    Obecnie uznaję, że każdy przypadek jest indywidualny i nie można każdego schematycznie oceniać.
  • heavy_metal_thunder 16.03.19, 16:54
    Ale uważam, że rynek małpek w Polsce nie powinien być taki duży, nie jesteśmy aż tak bogatym krajem.
  • ficus_carica 17.03.19, 13:57
    Zakup małpek jest obowiązkowy, że marzy ci się regulacja centralna? 😀

    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • heavy_metal_thunder 17.03.19, 18:00
    Małpki zwiększającą spożycie i się przyczyniają się do alkoholizmu, poza tym są kupowane z 500+ czyli za moje pieniądze.
  • kosmos_pierzasty 16.03.19, 12:12
    A myślałam, że to tylko ja nie mogę się nadziwić, jak bardzo sklepy i stacje benzynowe są zawalone alkoholem, że nieraz "w promocji" tuż po wejściu na sam rzucają się w oczy sterty puszek czy butelek. Myślałam, że jestem jakaś przewrażliwiona, skoro w głębi duszy uważam, że to chore i niedobre. A tu specjalista w sumie zwraca uwagę na to samo... Przykre sad
  • heavy_metal_thunder 16.03.19, 12:21
    A może Polacy piją, bo nic ich lepszego nie czeka i nie mają nawet po co oszczędzać? Jak ktoś mało zarabia, to może oszczędzać, a na chałupę i tak nie uzbiera. Nic dziwnego, że ludzie co wiążą koniec z końcem wydają pieniądze na tatuaże i plazmy, skoro nie byliby w stanie oszczędzać na realizację wyższych celów.
  • heavy_metal_thunder 16.03.19, 12:23
    Wielu ludziom od życia zostaje tylko alkohol, bo na wycieczkę do Singapuru i tak nie mają. Do tego ciężka fizyczna praca za grosze tylko depresyjny nastrój nasila i człowiekowi tylko alkohol polepsza nastrój.
  • kosmos_pierzasty 16.03.19, 12:36
    Jak mają depresję, to jest choroba, którą należy leczyć, a nie zapijać.
  • heavy_metal_thunder 16.03.19, 12:44
    Depresją określiłem bardziej luźno poczucie niemocy, frustracji i szarości życia w ubóstwie.
  • kosmos_pierzasty 16.03.19, 12:52
    Czyli co? Fajnie, że można przynajmniej sobie wypić i zdrowie zmarnować? Ale wtedy leczyć też się nie będzie za co.
  • heavy_metal_thunder 16.03.19, 12:57
    Ja tylko opisuję pewne mechanizmy. Stary kawaler na rencie, mieszkający samotnie w mieszkaniu socjalnym nie ma za wiele od życia.
  • kosmos_pierzasty 16.03.19, 12:59
    Tylko, że później leczy się na NFZ, podczas gdy te pieniądze mogłyby iść np. na teraz nierefundowane terapie dzieci.
  • heavy_metal_thunder 16.03.19, 13:06
    Taka osoba jak piła, tak pić będzie.
  • kosmos_pierzasty 16.03.19, 13:13
    Ale powinna mieć zakaz korzystania z lekarza na NFZ, jak sobie rozwali wątrobę, czy co innego (alkohol zwiększa też ryzyko raka). Tak, to przerysowane i nierealne, ale obrazuje problem.
  • heavy_metal_thunder 16.03.19, 14:42
    A jeśli ktoś pije, bo miał wypadek, skończył na wózku i został sam jak palec, bez pracy albo inny, któremu cała rodzina zginęła w wypadku? Różne są ludzkie tragedie.
  • kosmos_pierzasty 16.03.19, 15:16
    Tragedie są różne, ale w żadnej alkohol nie poprawia sytuacji.
  • astrum-on-line 16.03.19, 19:01
    heavy_metal_thunder napisał:

    > A jeśli ktoś pije, bo miał wypadek, skończył na wózku i został sam jak palec, b
    > ez pracy albo inny, któremu cała rodzina zginęła w wypadku? Różne są ludzkie tr
    > agedie.

    Przykre, że nie którym tak łatwo przychodzi ocenianie innych i chęć odcięcia innych od jakichkolwiek "dóbr". 500+ źle, z wakacjami źle, bo motłoch jeździ, choroby lepsze, które można leczyć na NFZ i gorsze, których nie można. Jacy niektórzy są zawszse chętni do kamieniowania innych. Smutne to.
  • heavy_metal_thunder 16.03.19, 19:17
    Jestem pewien, że ten marazm i nałogi są spowodowane również sytuacją gospodarczą w Polsce. Jakby płace poszły w górę, ludzie by może byli bardziej szczęśliwi i mniej uciekali w alkohol.
  • heavy_metal_thunder 16.03.19, 19:20
    Dlatego smutne jest winienie kogoś za swój los. Może w przynajmniej równym stopniu winny jest koncern, który mu płaci tylko gołą najniższą krajową, bez żadnych premii, żadnych bonów na święta, żadnych benefitów? Przecież to jest ubóstwo!
  • astrum-on-line 16.03.19, 19:27
    heavy_metal_thunder napisał:

    > Dlatego smutne jest winienie kogoś za swój los. Może w przynajmniej równym stop
    > niu winny jest koncern, który mu płaci tylko gołą najniższą krajową, bez żadnyc
    > h premii, żadnych bonów na święta, żadnych benefitów? Przecież to jest ubóstwo!

    Ja sobie zdaję tego sprawę. Skoro nie widać perspektyw, to i nie ma się o co starać. Polska pod tym względem potrafi być bardzo przygnębiająca, niestety. Ale mnie też boli takie podejście, że jak palisz, pijesz, masz nadwagę to twoja wina i żadna pomoc ci się nie należy.
  • kosmos_pierzasty 16.03.19, 20:28
    Mnie z kolei wkurza bronienie picia, jakie w tym wątku uprawia jego autor. Rozumiem, że można nie mieć sił wyrwać się z nałogu, w końcu na tym polega nałóg, ale usprawiedliwianie go z boku w głowie mi się nie mieści. No chyba, że to dla Autora nie jest wcale problem teoretyczny, wtedy w innym świetle stawiałoby to jego wypowiedzi.
    I przy permanentnym braku funduszy w służbie zdrowia wolałabym, żeby priorytetem było leczenie dzieci, np. z nowotworami, a dopiero dalej, jeśli starczy, skutków choroby alkoholowej. Sorry, ale tak to widzę.
  • kosmos_pierzasty 16.03.19, 20:46
    Zresztą o tym też jest w linkowanym wywiadzie: ograniczenie dostępu do alkoholu równa się zmniejszenie obciążenia systemu opieki zdrowotnej skutkami nadużywania alkoholu, czyli ten sam budżet wystarcza na leczenie większej liczby osób z innymi problemami (to już mój wniosek). Serio to takie karygodne rozumowanie?
  • grru 17.03.19, 14:34
    Nie. Ale warto by być konsekwentnym i wprowadzić takie same ograniczenia dotyczące innych szkodliwych produktów.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • maly_fiolek 17.03.19, 12:41
    Z drugiej strony szybko umrze i nie będzie pobierał emerytury.
  • kosmos_pierzasty 17.03.19, 13:33
    Też prawda big_grin
  • heavy_metal_thunder 17.03.19, 17:26
    Zdziwiłabyś się jak długo potrafią żyć pijaki, niektóre są nie do zdarcia.
  • kosmos_pierzasty 16.03.19, 12:35
    Oczywiście, że piją z frustracji. Zgadzam się z wywiadem - należałoby to uciąć, na ile się da. Co za różnica jaki jest powód? Ciekawe porównanie stosunku Polaków do alkoholu z tym Amerykanów do broni...
  • heavy_metal_thunder 16.03.19, 12:46
    Tylko weźmy wprowadzenie ceny minimalnej. Jak ktoś ma pić, to będzie pił, najwyżej dzieciom podręczników do szkoły nie kupi.
  • kosmos_pierzasty 16.03.19, 12:53
    Czytałeś w ogóle ten wywiad, który zalinkowałeś? Bo do podobnej argumentacji właśnie się tam odniesiono, z wynikami badań włącznie.
  • kosmos_pierzasty 16.03.19, 12:56
    Albo jeszcze inaczej: powiedzmy, że pewna grupa ludzi jest nie do uratowania, ale są i tacy, którzy kupują, bo im łatwiej, ale do meliny by nie poszli. Pewnie, że z czasem niektórzy z drugiej grupy mogą wpaść w taki alkoholizm, że wypiją i denaturat, ale właśnie - gdyby się powstrzymali wcześniej, m.in. przez cenę czy trudniejszą dostępność alkoholu, to tak nisko by nie upadli.
  • heavy_metal_thunder 16.03.19, 13:05
    Tak, dokładnie, z tym się zgadzam, ale trzeba to mądrze przeanalizować i rozsądnie rozważyć. Jest jeszcze coś takiego jak cena maksymalna. Ja bym to wprowadził w niektórych usługach, żeby paskarzom typu notariusze zrobić małe kuku. Ja wcale się nie prosiłem, by przy kupnie mieszkania korzystać z usług notariusza, a musiałem to zrobić przed narzucony przymus i skorzystać jeszcze z narzuconego przez dewelopera. Chętnie bym im te stawki nieco obciął.
    Uważam też, że jakby Polacy lepiej zarabiali, to może by nie wpadali tak w nałogi, tylko wydawali pieniędze inaczej i budowali w siłowniach muskulaturę przed wakacjami w Japonii, by podrywać piękne Japonki na wyjeździe wink Ehh, rozmarzyłem się.
  • kosmos_pierzasty 16.03.19, 13:11
    Niestety to wszystko jest bardzo złożone i niekoniecznie tym, którzy mają władzę, a więc i pieniądze zależy na zmianie tych stosunków.

    Ale zgadzam się, że ceny często są nieadekwatne do zarobków. Zostaw notariuszy (w końcu, jak często korzysta się z ich usług? No i można to przy kupnie mieszkania potraktować jako konieczny koszt, bez rozkmin) ... gorzej, że wiele osób nie stać na adwokata, gdy przydarzy im się sytuacja, w której powinni w sądzie bronić swoich praw. Nie stać na lekarza, który szybko i dokładnie zbada problem, a leczenie pacjenta zleci zgodnie ze swoją wiedzą i dobrem chorego, a nie tak by NFZ za dużo nie wydał...
  • alka7777 16.03.19, 20:55
    przestań liczyć ile byś zaoszczędził na notariuszach i kobietach, co zainwestowałeś i nic z tego nie masz. To nie jest w życiu tak że wszystko Ci się zwróci lebiego
  • martishia7 18.03.19, 08:45
    > Jest jeszcze coś takiego jak cena maksymalna. Ja bym to wprowadził w niektórych usługach, żeby paskarzom typu notariusze zrobić małe kuku.

    Józku, otóż notariusze już mają ceny maksymalne, których nie wolno im przekraczać. Obowiązuje Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 czerwca 2004 r. w sprawie maksymalnych stawek taksy notarialnej.
  • grru 16.03.19, 15:33
    Alkoholik zawsze ma wytłumaczenie, dlaczego pije. A ktoś, kto nie jest alkoholikiem może mało zarabiać i nie pić.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • katja.katja 17.03.19, 10:13
    Co za bzdury, w PRL-u było więcej alkoholików, większa konsumpcja mocnego alkoholu (niekoniecznie legalnego). Teraz Polska zdecydowanie nie prowadzi w Europie jeżeli chodzi o spożycie alkoholu. Jak dobrze pamiętam zajmuje miejsce w okolicy 7-8.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • heavy_metal_thunder 17.03.19, 12:11
    Ale spożycie w Polsce według statystyk z artykułu ostatnio rośnie.
  • katja.katja 17.03.19, 17:35
    Ale nadal jest niższe niż w PRL-u.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.