Dodaj do ulubionych

Czy coś się zmieni w edukacji po otrzymaniu 1000 z

17.03.19, 18:23
Groźba nieprzeprowadzenia egzaminów czy niepromowania uczniów nijak się ma do dobra dzieci.
Czyli dajcie tysiaka, a jak nie to dzieci dostaną w łeb.
Teraz czy ten tysiąc załatwi sprawę? Uzdrowi polską edukację?

Może anglista czy informatyk z dużego miasta pójdzie do innej pracy, ale pani ucząca zajęć technicznych, religii czy nawet biologii lub historii pracy nie znajdzie.Zwłaszcza jak uczy przedmiiotu po dodatkowym kursie i w mniejszej miejscowości.
A praca nauczyciela jest bardzo atrakcyjna. Najbardziej krótki dzień pracy i dużo wolnego. Dowód? prosza bardzo: przejrzyjcie ogłoszenia o pracę dla nauczycieli nauczania poczatkowego są tysiące ofert pracy w przedszkolach, a nawet żlobkach. Dlaczego nie ma chetnych? Bo praca do 17 i brak ferii, wakacji i wolnych przedswiatecznych dni.
Obawiam się, że że 1000 zł nie zmieni nauczycieli. Ci beznadziejni pozostaną tacy sami.

Co zrobić by było lepiej?
Zrobićjakiś egzamin z przedmiotu, bo sporo nauczycieli nei na wiedzy. Albo coś jak LEK, albo niech zdają maturę. Poniżej 60% tracą prawo nauczania.
Niestety inne rzeczy nie tak łatwo sprawdzić i ocenić.


Edytor zaawansowany
  • triss_merigold6 17.03.19, 18:37
    W żłobkach, wieśniaczko, nie pracują nauczyciele, a przedszkola gremialnie przyłączają się do strajku.
    Podstawy programowe są ukladane przez metodyków i akceptowane przez MEN, nauczyciel jest tylko wykonawcą absurdalnie uszczegółowionych i niespójnych zbiorów haseł i formuł do pamięciowego opanowania.
  • triss_merigold6 17.03.19, 18:40
    Aha, argument o potrzebie zdawania egzaminów przez nauczycieli był dziś w komentarzach na Niezależnej i WPolityce, widzę, że poszła dyspozycja o upowszechnianiu.
  • betty_bum 17.03.19, 18:47
    Kto sfinansuje i przeprowadzi egzaminy dla pół miliona ludzi?
  • antonina.n 17.03.19, 22:28
    triss_merigold6 napisała:

    > Aha, argument o potrzebie zdawania egzaminów przez nauczycieli był dziś w komen
    > tarzach na Niezależnej i WPolityce, widzę, że poszła dyspozycja o upowszechnian
    > iu.

    Ja bym poszła dalej. Egzaminy z wiedzy zawodowej dla WSZYSTKICH. Czemu tylko dla nauczycieli? Zaczęłabym symbolicznie od przetestowania wiedzy twórcy tego poronionego pomysłu. A potem zabrała się za lekarzy, prawników, dekarzy, fizyków, literatów....

    Wszystkich chyba tak strasznie boli to 18 godzin pracy, a mnie wystarczy15 minut spędzonych w dowolnej szkole żeby wiedzieć, że praca w tym hałasie do koszmar. I zreszta jest teraz moda na chowanie dzieci pod kloszem, wiec wiadomo że zawsze nauczyciel jest do kitu a własny dziubdzius zawsze ma rację, wie więcej od nauczyciela i w ogóle zawsze jest pokrzywdzony jeśli dostanie mniej niż 5. Dowodem tego jest choćby wątek o biedaczku, który musiał się nauczyć słów ody do radości. I matka jego, zdruzgotana, że nauczyciel taki potwór.

    Nauczyciele wreszcie walczą o godne pensje, a ja trzymam kciuki.
  • kandyzowana3x 17.03.19, 23:37
    No akurat sprawdzian pisemny ze slow ody to przyklad najslabszego poziomu nauczania i zniechecania dzieciakow do nauki. Zadac do domu i kartkowka sad.
  • nangaparbat3 18.03.19, 08:19
    Osoba z mojej rodziny jest właśnie w trakcie rekrutacji na kontrolera ruchu lotniczego. Wśród innych adań jest także nauczenie się na pamięć - wiersza.
    Oczywiście nauczyciel w szkole powinien podpowiedzieć dzieciom, w jaki sposób uczyć się na pamięć, żeby było szybko i trwale. Jeśli to zrobił, wszystko jest w najlepszym porządku.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • agata16.06 22.03.19, 09:21
    Są pewne rzeczy, których człowiek MUSI nauczyć sie na pamięć. I nie ważne czy treningiem bedą słowa Ody do radości czy Pana Tadeusza czy jakiejkolwiek prozy.
    Medycyna I rok, Anatomia - pamięciówka jak cholera.
    Wszelkie szkoły teatralne - znów kilometry tekstów na pamięc.
    Nauka języków obcych - jak inaczej jak nie na pamięc przyswoic słówka. Ja w kazdym razie nie znam innej metody. Jezeli ktos zna chetnie się dowiem.
  • ichi51e 17.03.19, 18:56
    oczywiscie ze w przedszkolach pracuja nauczyciele...
    pl.indeed.com/praca?q=Nauczyciel+Wychowania+Przedszkolnego&l=Warszawa,+mazowieckie&matchtype=b&network=g&device=c&devicemodel=&creative=302465363188&keyword=&placement=¶m1=¶m2=&random=5672356832615507943&aceid=&adposition=1t1&gclid=EAIaIQobChMI7fu9z9-J4QIVHM-yCh3hqA4hEAAYASAAEgINjPD_BwE

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 17.03.19, 18:59
    laska pisze ze zlobki chca nauczycieli - dwa z brzegu
    "Poszukujemy opiekunki do naszego żłobka w Warszawie - okolice CH Promenada .

    Szukamy osoby energicznej, otwartej i pogodnej. Oczekujemy troski o nasze Dzieci i zaangażowania w tworzenie pozytywnego obrazu placówki.

    Możliwe zatrudnienie na niepełny etat

    Nasze oczekiwania:

    - prowadzenie zajęć, organizowanie zabaw i zajęć dostosowanych do wieku dzieci (Dzieci od 12 miesięcy)

    - znajomość metodyki i dydaktyki pracy z małymi dziećmi, dbanie o prawidłowy rozwój psychiczny i fizyczny dzieci

    -aktualna książeczka do celów sanitarno-epidemiologicznych.

    - mile widziane doświadczenie w pracy z małymi dziećmi.

    Żłobek zatrudnia osobę sprzątająca, także opiekunki w naszej placówce nie sprzątają.

    Wymagania

    -wykształcenie kierunkowe - pielęgniarka, położna, opiekunka dziecięca, nauczyciel wychowania przedszkolnego, nauczyciel edukacji wczesnoszkolnej lub pedagog opiekuńczo-wychowawczy, dzienny opiekun, osoba po kursie opiekuna w żłobku.

    Szukamy osoby pogodnej, potrafiącej pracować w grupie, dyspozycyjnej (praca zmianowa) Zapraszamy do rekrutacji również studentki studiów pedagogicznych, które chciałyby zdobywać doświadczenie w pracy z dziećmi.

    Oferujemy:

    - pracę w miłym zespole

    - konkurencyjne wynagrodzenie

    - kwota w całości na umowę o prace

    - dla osób zaangażowanych stałe i pewne zatrudnienie, możliwość dofinansowania szkoleń przez pracodawcę

    - posiłki z naszej kuchni w ciągu dnia

    Prosimy o przesłanie CV ze zdjęciem.

    Rodzaj pracy: Pełny etat, Część etatu

    Wynagrodzenie: 3 300,00zł - 3 700,00zł /miesiąc"

    i drugie

    "Wymagania kwalifikacyjne

    O stanowisko opiekuna w żłobku zgodnie z przepisami ustawy z dnia 4 lutego 2011 r. o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3 - ubiegac się może osoba:

    posiadająca potwierdzone stosownym dokumentem kwalifikacje:
    pielęgniarki,
    położnej,
    opiekunki dziecięcej,
    nauczyciela wychowania przedszkolnego,
    nauczyciela edukacji wczesnoszkolnej
    pedagoga opiekuńczo-wychowawczego,
    pedagoga społeczno-wychowawczego,
    pedagoga wczesnej edukacji,
    terapeuty pedagogicznego.
    lub

    ukończyła studia wyższe lub studia podyplomowe na kierunku lub specjalności:
    wczesne wspomaganie rozwoju,
    wspomaganie rozwoju dzieci w ramach pomocy psychologiczno-pedagogicznej w żłobkach i przedszkolach,
    edukacja prorozwojowa,
    pedagogika małego dziecka,
    psychologia dziecięca,
    psychologia wspierania rozwoju i kształcenia,
    psychologia wychowawcza.
    lub

    odbyła nie wcześniej niż 2 lata przed podjęciem zatrudnienia jako opiekun szkolenie
    z udzielania dziecku pierwszej pomocy oraz posiada co najmniej wykształcenie:

    wyższe na dowolnym kierunku, którego program obejmuje zagadnienia związane
    z opieką nad małym dzieckiem lub jego rozwojem, i odbyła 80-godzinne szkolenie w celu uaktualnienia i uzupełnienia wiedzy oraz umiejętności lub

    średnie lub średnie branżowe oraz:
    co najmniej roczne doświadczenie w pracy z dziećmi w wieku do lat 3 lub
    przed zatrudnieniem jako opiekun w żłobku lub w klubie dziecięcym odbyła 280-godzinne szkolenie, z czego co najmniej 80 godzin w formie zajęć praktycznych, polegających na sprawowaniu opieki nad dzieckiem pod kierunkiem opiekuna, o którym mowa w ust. 1.
    Od kandydatki na stanowisko opiekunki dziecięcej wymaga się podandto:

    pełnoletności;
    pełnej zdolności do czynności prawnych oraz korzystania z pełni praw publicznych;
    aktualnych badań sanitarno-epidemiologicznych;
    niekaralności za przestępstwa umyślne;
    niekaralności za przestępstwa na tle seksualnym;
    obcycia szkolenia z udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej dziecku.
    Zakres obowiązków

    Wizualna ocena stanu zdrowia i stosowne postępowanie przy codziennym przyjmowaniu dzieci do żłobka.
    Zagwarantowanie dziecku właściwej opieki pielęgnacyjnej oraz edukacyjnej, przez prowadzenie zajęć zabawowych z elementami edukacji, z uwzględnieniem indywidualnych potrzeb dziecka.
    Prowadzenie zajęć opiekuńczo-wychowawczych i edukacyjnych, uwzględniających rozwój psychomotoryczny dziecka, właściwych do wieku dziecka.
    Wyrabianie u dzieci umiejętności życia w grupie, kształtowanie postaw społecznych i usamodzielnianie dzieci, zgodnie z ich wiekiem i poziomem rozwoju.
    Tworzenie i realizacja programów dydaktyczno-wychowawczych w oparciu o nowoczesne metody pracy z dzieckiem, z uwzględnieniem indywidualnych potrzeb rozwojowych dziecka i poszanowania Jego praw i godności.
    Tworzenie i realizacja programu adaptacji.
    Ubieranie, rozbieranie, wysadzanie, mycie dzieci i wychodzenie z Nimi na spacery.
    Utrzymywanie w należytej czystości zabawek i innych pomocy oraz eliminowanie zabawek niebezpiecznych lub uszkodzonych.
    Przygotowywanie dzieci do uczestnictwa w imprezach okolicznościowych.
    Organizowanie wypoczynku dzieci na świeżym powietrzu: werandowanie, spacer, zabawy w ogrodzie.
    Zaspakajanie potrzeb dzieci, a w szczególności potrzeby bezpieczeństwa, akceptacji i aprobaty, aktywności poznawczej oraz potrzeby kontaktu społecznego.
    Wykonywanie codziennych zabiegów pielęgnacyjnych, zaspakajanie potrzeb fizjologicznych, usamodzielnianie dzieci.
    Karmienie dzieci oraz uczenie samodzielności w trakcie spożywania posiłków.
    Podczas leżakowania dzieci: zapewnienie pieczy nad wypoczywającymi dziećmi, przygotowywanie się do zajęć, zapewnienie pomocy dydaktycznych, dekorowanie pomieszczeń żłobka.
    Utrzymywanie czystości i porządku w grupie obejmujące.
    Udzielanie pierwszej pomocy przed lekarskiej w nagłych wypadkach.
    Współudział w realizacji programu promującego zdrowie i prawidłowe odżywianie.
    Ścisła współpraca z innymi opiekunami i psychologiem świadczącymi dzieciom pomoc psychologiczną i pedagogiczną oraz opiekę zdrowotną.
    Współpraca z rodzicami lub opiekunami prawnymi dzieci w realizacji działalności opiekuńczej, wychowawczej i edukacyjnej.
    Warunki zatrudnienia i wynagrodzenia

    Oferujemy pracę w jednostkce organizacyjnej miasta stołecznego Warszawy (sektor publiczny) na atrakcyjnych warunkach:

    zatrudnienie na podstawie umowy o pracę – pierwsza umowa na czas określony 1 roku,
    wolne weekendy i święta - praca tylko w dni powszednie,
    wynagrodzenie płatne terminowo do końca miesiąca,
    możliwość awansu i rozwoju zgodnie z przyjętą ścieżką awansu zawodowego,
    rozbudowany pakiet socjalnych w ramach Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych (dopłata do wypoczynku, karty sportowe, zapomogi, nisko oprocentowane pożyczki),
    Możliwość przystąpienia na preferencyjnych warunkach do ubezpieczenia na życie oraz ubezpieczenia
    dodatkowe wynagrodzenie roczne tzw. 13-tka oraz nagroda jubileuszowa na każde 5 lat stażu pracy.
    Oferujemy konkurecyjne względem sektora prywatnego wynagrodzenie, w skład którego wchodzi:

    płaca zasadnicza brutto miesięcznie od 2 460 zł do 2 560 zł. (w zalezności od wykształcenia i kwalifikacji)
    dodatek za wieloletnią pracę (przysługuje po 5 latach pracy i wynosi 5% i wzrasta o 1% aż do osiągnięcia 20%)
    dodatek motywacyjny (około 10-20% wynagrodzenia zasadniczego w zależności od obciążenia pracą oraz jej jakości w danym miesiącu, ocenianej przez kierownika żłobka)
    Początkujący pracownik może zarobić na początku ok. 2 900 zł brutto, tj. 2 060 zł do ręki.

    Doświadczony pracownik może zarobić na początku ok. 3 300 zł brutto, tj. 2 400 do ręki.

    Rodzaj pracy: Pełny etat

    Wynagrodzenie: 2 900,00zł - 3 300,00zł /miesiąc"

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • beneficia 17.03.19, 19:29
    Triss powinna przeprosić za tę "wieśniaczkę".
  • lauren6 18.03.19, 08:19
    > Triss powinna przeprosić za tę "wieśniaczkę".

    Popieram. Zupełnie niepotrzebny, buraczany epitet.
  • morekac 17.03.19, 21:28
    Chyba w Lidlu płacą więcej , a wymagane kwalifikacje jakby mniejsze.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • oqoq74 17.03.19, 21:04
    A Ty jak zwykle nie możesz się powstrzymac od epitetów?
  • lena2222 21.03.19, 08:35
    Wieśniaczko - co za określenie - jesteś nauczycielem?
  • peonies 21.03.19, 17:13
    Owszem, pracują. Powinnaś przeprosić za ten zwrot. Co za rynsztok...
  • mamalgosia 17.03.19, 18:46
    Oswiata potrzebuje reformy.
    A nie deformy, ktorą teraz jej sie serwuje.
    Tysiac zlotych - gdyby zostal przydzielony - sprawilby, ze nauczyciel moglby zyc godnie (1000 brutto to powiedzmy 800 netto, czyli ja zarabialabym 3100 - nadal nie sa to kokosy).
    Nie uzdrowiloby to innych problemow.

    Oswiata w Polsce jest do zaorania i zaczecia od zera

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • skumbrie 17.03.19, 18:49
    Egzaminy to nauczyciele zdają na uczelniach. I to kilka.
  • oqoq74 17.03.19, 20:27
    Jak każdy kto studiował. To akurat jest głupi argument. Tym bardziej, że wiele uczelni potworzyło mnóstwo kierunków pedagogicznych w różnych ośrodkach na prowincjach, gdzie poziom nauczania jest dyskusyjny.
  • baaba69 17.03.19, 20:53
    Skończ fizykę lub matematykę. Możesz na głębokiej prowincji. A potem napisz to jeszcze raz.
  • oqoq74 17.03.19, 21:08
    Tak, bo w szkole uczą tylko fizycy i matematycy. Poza tym, akurat nauczanie matematyki w Polsce jest na katastrofalnym poziomie. Od wielu lat coraz gorzej. Przypominam też, że swego czasu robiono badania, z których wyszło, że część nauczycieli podstawówek i gimnazjów nie umiało rozwiązać zadań z zakresu, którego uczą w szkołach.
  • slonko1335 17.03.19, 21:29
    No bo jaki logicznie myślący fizyk czy matematyk pójdzie teraz do szkoły?

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • oqoq74 17.03.19, 21:41
    Badania były jeszcze za poprzedniej władzy. A poziom nauczania spada od lat i od lat po maturze jest wniosek, że matura z matematyki wypadła źle.
  • slonko1335 17.03.19, 21:47
    W szkole moich dzieci uczą matematyki Ci sami nauczyciele którzy uczyli moj rocznik gdy chodziłam do szkoły.....Ci sami wtedy uczyli matematyki. Wniosek taki ze albo podstawa jednak nawala albo system albo oni juz za starzy i trzeba ich wymienić. ....tylko ups....nie ma na kogo.....

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • oqoq74 17.03.19, 22:00
    Ja juz jestem po 40tce. W podstawówce syna, ta sama, do której ja chodziłam, matmy uczy 3 nauczycieli w moim wieku i 3 młodych ok 30 -35 letnich. Ale ja mieszkam w mniejszym mieście i tutaj nie ma problemu braku nauczycieli.
  • slonko1335 17.03.19, 22:07
    U moich jedna matematyczka ma 70 . Dwie są po 60. Teraz jedna wczesnoszkolna ( z 55 ma) dorabia matmę bo na dyrekcję padł blady strach co będzie jak któraś z tych trzech odejdzie....no ale ona nie zacznie z ta matma z pozycji stażysty tylko awans juz ma i lata pracy .

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • mama.nygusa 17.03.19, 22:09
    Nie slonko, bo nie chca isc na emeryture.Tak im dobrze! Rzygac mi sie h\chce na matematyczke corki.Juz od roku powinna byc na emeryturze, ale nie.

    --
    alicia033 napisała:

    > Znowu łżesz, nędzny katolu
  • antonina.n 17.03.19, 22:31
    mama.nygusa napisał(a):

    > Nie slonko, bo nie chca isc na emeryture.Tak im dobrze! Rzygac mi sie h\chce na
    > matematyczke corki.Juz od roku powinna byc na emeryturze, ale nie.
    >

    No pewnie. Tez byś gnała na emeryturę, jakbyś miała perspektywę tych ogromnych pieniędzy, czyli pewnie z 1500 dostaną po 30 latach pracy....
  • skumbrie 17.03.19, 22:34
    Oj tam, oj tam, dyrektor ma na pewno kilkunastu chętnych młodych matematyków na to miejsce i dlatego trzyma emerytkę 😂
  • antonina.n 17.03.19, 22:50
    skumbrie napisała:

    > Oj tam, oj tam, dyrektor ma na pewno kilkunastu chętnych młodych matematyków na
    > to miejsce i dlatego trzyma emerytkę 😂

    Może nawet mama.nygusa tez dybie na ten etat, że aż z nerwów jej się zbiera na te wymioty. Wszak zarówno warunki pracy w szkole jak i pensja to nie lada gratka nawet dla ematki......wink
  • baaba69 18.03.19, 20:47
    Mama.nygusa już pisze CV..
  • paniusiapobuleczki 17.03.19, 23:13
    Ale nie dlatego, że nauczyciele w szkołach ponadgimnazjalnych nie umieją matematyki na poziomie matury podstawowej. Tam jest cały szereg innych przyczyn. Jeśli już się na coś powołujesz to chociaż doczytaj do końca.
  • betty_bum 17.03.19, 18:51
    Przecież nauczyciele przedszkola pracują po 5 godzin dziennie, w domu nie muszą sprawdzać klasówek, zebrania są raz w semestrze. To przecież praca marzeń, a chętnych brakuje.
  • ichi51e 17.03.19, 19:03
    Jakie 5? dzieci przychodza o 7:30 wychodza o 18. do tego musisz przygotowywac dekoracje, pisac program zgodny z podstawa, czesciowo przygotowywac materialy do pracy zaleznie od poziomu dzieci... caly dzien w halasie do tego

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 35wcieniu 17.03.19, 19:06
    O boże, przecież ona sobie jaja robi w ewidentny sposób.
  • triss_merigold6 17.03.19, 19:07
    Przedszkola są czynne od 6:30, dzieci rano trafiają do grupy, w której jest dyżur danego dnia. Do swoich grup idą tuż przed 8:00.
  • skumbrie 17.03.19, 19:09
    To była ironia przecież.
  • 123zielona123 17.03.19, 19:10
    I przedszkola mają tylko 1 miesiąc wolnego w wakacje, często pracują w wigilie, brak ferii itp. I dlatego wakatów w szkole brak a w przedszkolach mnóstwo ofert pracy
  • skumbrie 17.03.19, 19:18
    mbopn.kuratorium.waw.pl/#/wyszukaj/0/---%20wybierz%20---/undefined/undefined/undefined/undefined/undefined/undefined

    Serio brak wakatów? 1124 ogłoszenia, z czego aż 121 wychowawców przedszkoli. Rzeczywiście, w Mazowieckim poza przedszkolem pracy w szkolnictwie brak.
  • slonko1335 17.03.19, 19:23
    Przedszkole to placówka nieferyjna. Nauczyciel ma 35 dni urlopu ale w przeciwieństwie do nauczyciela ze szkoły ma urlop na żądanie czy poza wakacjami .

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • kandyzowana3x 17.03.19, 19:11
    No ale etat nauczyciela przedszkolnego to kiedys bhlo 25 h tygodniowo wlasnie, cos sie zmienilo?
  • triss_merigold6 17.03.19, 19:13
    Biorą zastępstwa, żeby uzupełniać niedobory kadrowe.
  • slonko1335 17.03.19, 19:18
    22 i bodajże 19 dla zerówki. Przecież nie jest tak ze każdy siedzi od 7,30 do 18.00 no ale ja dziękuję nawet za te 4 godziny....

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • afro.ninja 17.03.19, 19:22
    Praca nie jest tylko trudna ze wzgledu na dzieci. Dzieci to czasami najmniejszy problem.
  • slonko1335 17.03.19, 19:26
    Ja tam akurat na etapie przedszkola miałam czas aby angażować się więcej zaliczam wiec RR komisję rekrutacyjne, wycieczki i baliki. ...o rany po jednym nie wiedziałam jak się nazywam.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • izabelka55 17.03.19, 21:10
    W państwowym przedszkolu nauczyciel pracuje 5godzin z dziecmi, nie ma przerw. Rady, szkolenia, zebrania są i trzeba plany wynikowe pisać, przygotowywać sobie marialy do pracy. Rysunki, plakaty, dekoracje... Przedszkole jest dłużej czynne, ale wychowawczyni są 2 na grupę, no i są łączenia grup we wczesnych i późnych porach. Pracowałam rok w zerowce. Praca fajna, zmeczona byłam strasznym hałasem który robią dzieci przy zabawie. A urlop to 35dni,wiec nie jest źle.
  • mama.nygusa 17.03.19, 19:12
    I znowu, gdzie tych brakuje.
    mam w rodzinie nauczyciele naucznia pocatkowego, studia dzienne.Pierwsza praca w wieku 27 lat smile w klubie malucha, bo nie ma dla niej pracy w zlobku, przedszklu czy w szkole smile

    Nie pytajcie o szczegoly, bo nie napisze, rodzinna nauczycielka opowiadala ostatnio o tym, ze nie moga zwolnic nauczycielki alkoholiczki-dezorganizuje prace, przychodzi kiedy chce-przynosi zwolnienia 3 dni po, itd.
    KN to patologia.

    --
    alicia033 napisała:

    > Znowu łżesz, nędzny katolu
  • afro.ninja 17.03.19, 19:20
    W Warszawie brakuje nauczycielek. W mniejszych miastach, taka praca to skarb.
  • ichi51e 17.03.19, 21:00
    jak widac z ogloszenia wyzej placa niewiele ponad 2000k a jak przpracujesz 5 lat to dostaniesz wiecej o 300pln... ludzie trzymajcie mnie juz lece. Jedyna osoba ktorej sie taka placa oplaca to matka malego dziecka ktorej dziecko zostanie za darmo przygarniete do takiej jednostki

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • lauren6 18.03.19, 08:24
    > W Warszawie brakuje nauczycielek. W mniejszych miastach, taka praca to skarb.

    Czyli wychodzi na to, że 1000+ to poroniony pomysł.

    Zarobki nauczycieli powinny być regulowane jak subwencja oświatowa, która zależy od miejsca zamieszkania ucznia. W dużych miastach koszty utrzymania są wyższe, więc nauczyciele powinni zarabiać więcej niż nauczyciele na wsi.
  • mokka39 18.03.19, 18:46
    a jak nauczyciel pracuje na wsi 10 km od dużego miasta to co? A mieszka w dużym mieście. Albo mieszka na wsi pod dużym miastem i tam pracuje. Ceny poza cenami mieszkań te same , bo to sypialnia Krakowa, Warszawy, Gdańska itp.
  • agonyaunt 17.03.19, 19:13
    >Dlaczego nie ma chetnych? Bo praca do 17 i brak ferii, wakacji i wolnych przedswiatecznych dni.

    Nie. Chętnych nie ma, bo praca ciężka, wymagająca, odpowiedzialna, w kiepskich warunkach i za mocno nieadekwatne wynagrodzenie.

    A co zmieni 1000 zł? Popytaj tych na minimalnej co w ich życiu zmieniło 500+. Wystarczy żeby nauczyciel nie musiał po lekcjach szarpać się, żeby dorobić, bo nie ma na rachunki. Wystarczy, że na lekcje przyjdzie mniej zestresowany i wkurzony.
  • afro.ninja 17.03.19, 19:15
    U mnie w panstwowym przedszkolu pani pracowala od 8 do 13 i pozniej byla zmiana.
    Czy 1000 cos zmieni? Nic nie zmieni.
  • szeptucha.z.malucha 17.03.19, 19:25
    Zmieni. Co innego dostawać 2000 a co innego 3000. Jeśli oboje rodziców jest nauczycielami to z 4 skoczą do 6. I nie będą pracować w pierdylionie placówek, żeby polatać budżet.
    Najpierw to a potem sensowne reformy w edukacji. Choćby odejście od 8- latki - idiotyzmem był powrót, zmiana programów, porzucenie durnej papierologii itp.
  • oqoq74 17.03.19, 20:31
    Zejdźcie na ziemię. Żadnych sensownych reform nie będzie. Kto miałby je przeprowadzić? Nikt też w najbliższych 20 lat nie wróci do gimnazjów bo to kolejne miliony, miliardy wyrzucone w błoto.
  • slonko1335 17.03.19, 19:29
    Uważam ze zdecydowanie nauczyciele powinni dostać podwyżki ale jednocześnie obawiam się ze skusi to mnóstwo nienadajacych się do tej pracy którzy polaasza się na "latwa" kasę a potem rozczarowanie wyleja na uczniów. ..mimo to jestem za ta podwyżka i popieram strajk. Jako rodzic chciałabym jednak żeby zwolnienie nauczyciela było łatwiejsze.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • szeptucha.z.malucha 17.03.19, 19:42
    Podwyżka nie uczyni tej pracy aż tak atrakcyjną jak sugerujesz. Wyrówna tylko finansową atrakcyjność z pracą w lidlu lub biedronce.
  • slonko1335 17.03.19, 19:51
    Bez przesady. Pracuję w placówce oświatowej i znam dokładnie zarobki kazdego bo zajmuje sie kadrami miedzy innymi , wiem tez jakie są stawki w Lidlu i Biedronce w moim miescie. Niewielu nauczycieli jednak zarabia mniej. wink

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • peonies 21.03.19, 16:58
    Jednego nie rozumiem: po cholerę kształcić się i pracować w zawodzie z góry wiedząc, ze będzie glodowo płatny? Od lat wiadomo jak wyglada praca w oświacie, jakie niesie za sobą obowiązki i odpowiedzialność. I sorry ale żadne pietrolenie o powołaniu do mnie nie przemawia. A jeżeli już jestem tym nieszczęsnym nauczycielem ale niestety wynagrodzenie nie pozwala mi na godne życie a wiem, ze w Lidlu lub Biedronce płaca więcej to zmieniam prace i tyle. Nie podoba się, do widzenia. Teraz możecie mnie linczować.
  • paniusiapobuleczki 21.03.19, 17:44
    Dobsz, odpowiem, jak ja to widzę. Powołanie s..anie. Można zwyczajnie lubić tę robotę, co nie znaczy, że trzeba całe życie tyrać za badziewne pieniądze i jeszcze wysłuchiwać. Praca ta jest pod wieloma względami satysfakcjonująca, pod innymi frustrująca, jak każda praca.
    Ja wiem, że opinia o nauczycielach jest taka, że to głupki i nieuki, ale do pracy na kasie jednak studia magisterskie pięcioletnie nie są potrzebne, więc zmiana pracy z nauczyciela na kasjera nie jest naturalnym kierunkiem rozwoju zawodowego.
  • peonies 22.03.19, 17:47
    Nie brałam pod uwagę naturalnych jak to ujęłaś kierunków rozwoju zawodowego tylko godziwe życie z satysfakcjonujaca pensja. Szczerze? Już mam dość biadolenia i nieudolności pewnych grup zawodowych. Nikt nikogo na sile w pracy nie trzyma.
  • 123zielona123 17.03.19, 19:55
    Podsumowując
    Te 1000 zł nic nie zmieni. Owszem z punktu widzenia nauczyciela jest to znacząca podwyżka.

    Ale z punktu widzenia społeczeństwa nier oznacza to, że poprawi się jakość nauczania,będą lepsi nauczyciele, lepszy program itp. Do pracy w szkole jest wielu chętnych, nawet przy obecnych wynagrodzeniach. Często jest to praca otrzymywana po znajomości.
    Owszem, bywają wybitne jednostki, tacy którzy spokojnie mogli by dostać pracę za dużo większe pieniądze. Ale oni i tak zarabiają dużo więcej, jakaś kasa z unii, korepetycje wykłady.
    No więc jaki sens ma dopłacanie, skoro nie spowoduje to że będą zatrudniani lepsi nauczyciele i ogólnie coś zmieni się na lepsze? Oczywiście każdy chce godnie żyć. Np pielęgniarki, pracownicy sądów itp lista jest długa
  • slonko1335 17.03.19, 20:00
    Zmieni tyle ze będzie więcej młodych czy nauczycieli przedmiotów praktycznych chętnych do pracy bo to Ci na początku zarabiają najbardziej żenujące pieniądze. A wtedy samorządy nie będą musiały trzymać emerytów którzy siedzą atami czesto biorąc podwójna kasę .....nauczyciele nie będą musieli latać budżetu przypadkowym godzinami. No i powiedzmy sobie szczerze te 1000 to wyjściowa jest i chyba nikt nie wierzy w to że taka będzie ostateczna kwota podwyżki.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • 1unia4 17.03.19, 20:19
    A w którym zawodzie na początku kariery zawodowej zarabia sie kokosy?
  • slonko1335 17.03.19, 21:06
    No to taki informatyk na przykkad myślisz ze będzie gorzej zarabiał na początku kariery niż jako stażysta nauczyciel? A taki matematyk, ekonomista, mechanik, językowe, fizyk, chemik? Żadna uczelnia u mnie w mieście od 4 lat nie wypuściła absolwenta matematyki i chemii z uprawnieniami pedagogicznym bo nie ma chętnych. W nosie mają taką robotę. ..

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • 1unia4 17.03.19, 21:08
    Pytanie bylo inne _ w ktorym to zawodzie na poczatku kariery zarabia sie kokosy?
  • slonko1335 17.03.19, 21:14
    Na początku zawodu informatyk zarabia więcej niż nauczyciel na pewno. Po co zatem zostawać nauczycielem informatyki obecnie ? Czy są to kokosy to już zależy co dla kogo jest koksami. Ile zarabia informatyk na końcu? A jaki jest maks nauczyciela?

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • 1unia4 17.03.19, 21:17
    Kobieto_ja nie porownuje dwoch roznych zawodów tylko jeden i ten sam
    Kto na poczatku kariery zarabia kokosy?
  • slonko1335 17.03.19, 21:25
    W porównaniu z początkowymi kokosami nauczyciela jednak chyba sporo się znajdzie takich...w porównaniu z końcowymi kokosami jeszcze więcej. ....no w ilu zawodach wykształceni jednak ludzie zarabiają mniej.? Serio będzie ich więcej od tych którzy jednak mają więcej niż stażysta? Nie sądzę. ..

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • oqoq74 17.03.19, 21:29
    Najczęstsza pensja na początek to minimalna. Wyjątkiem są duże miasta i duże firmy.
    Cała reszta płaci na początku mało.
  • slonko1335 17.03.19, 21:32
    No nie wiem. Nie znam nikogo wykształconego kto po studiach pracuje za minimalną. No chyba ze chce lub musi... przecież minimalna muszą zapłacić komuś kompletnie bez wykształcenia i żadnych konkretnych umiejętności .

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • oqoq74 17.03.19, 21:44
    Skoro wszyscy uwierzyli, że w Polsce obowiązuje przeciętne wynagrodzenie... Są firmy, które płacą więcej. Ale jednak większość firm płaci mało. Mediana też o czymś świadczy.
  • slonko1335 17.03.19, 22:02
    Oczywiście ze tak ale nie oznacza to że od razu większość płaci minimalną dla kazdego po sudiach bo tą musi zapłacić ludziom bez zadnego wykształcenia i umiejętności.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • oqoq74 17.03.19, 22:08
    Kogo masz na myśli pisząc beż żadnego wykształcenia i umiejętności?
  • slonko1335 18.03.19, 07:15
    osoby na produkcji, pakowaczy, pracowników sprzatających magazyny czy place-mamy amazona, zalando, itp centra dystrybucyjne, naprawdę nie trzeba nic umieć żeby tam fuchę złapać za nieco więcej niż minimum na najniższych stanowiskach...

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • heavy_metal_thunder 18.03.19, 14:24
    Bo go ciężka robota i osoby chcące ją wykonywać są czasem na wagę złota.
  • oqoq74 18.03.19, 18:48
    No a ludzie po studiach na początku w wielu firmach zasuwają za najniższą, bo de facto nic nie umieją też. To, że ktoś skończył studia, nie oznacza, że coś potrafi. Wielu tych ludzi trzeba uczyć różnych rzeczy.
  • betty_bum 18.03.19, 19:06
    W przeciwieństwie do nauczycieli mają perspektywy. Pomyśl jak zareagowslabys na pomysł własnego dziecka, ze jego
    ambicje kończą się na szkole i będzie panem od plastyki w waszej rejonówce.
  • 1unia4 17.03.19, 21:31
    To nie sadz
    Na poczatku kazdy sie uczy.Nikt mu nie zaplaci tyle co gdy jest specjalistą
  • slonko1335 17.03.19, 21:34
    Ale jednak zapłaci więcej. Stąd brak stażystów i srednua wielu nauczycieli taka a nie inna.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • slonko1335 17.03.19, 21:44
    Średnia wieku

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • oqoq74 17.03.19, 21:45
    U mnie w PUP są ogłoszenia o stażu dla pracownika do bira rachunkowego za 900 zł. Wymagania ukończone studia lub ostatni rok.
  • slonko1335 17.03.19, 21:53
    U mnie są ogłoszenia na takie staże dla nauczycieli w niepublicznych placówkach także no ale my zdaje się o pracy piszemy jednak tutaj juz i etacie i pracy na KN kontra kodeks pracy.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • skumbrie 17.03.19, 21:56
    Są i co? Chętni walą drzwiami i oknami? To zupełnie jak do szkol. Kasa, misiu, kasa.
  • oqoq74 17.03.19, 22:04
    W mniejszych miastach praca w szkole nie jest zajęciem najgorzej płatnym. Znam takich co czekają, by dostać etat.
  • kub-ma 17.03.19, 22:19
    A po podwyżce 1000 zł to będą kokosy?

    --
    "Kraj bez matematyki nie wytrzyma współzawodnictwa z tymi, którzy uprawiają matematykę." Hugo Steinhaus
  • skumbrie 17.03.19, 20:00
    Podsumowując, masz tezę, której będziesz bronić jak niepodległości. Że fałszywa? Drobiazg.
    A potem zaskoczenie i pretensje, że nauczyciele wchodzą w spór zbiorowy, a niedługo rozpoczną strajk.
  • 123zielona123 17.03.19, 20:28
    Co jest fałszem? Po przyznaniu podwyżki można będzie zwolnić kiepskiego nauczyciela? Zmieni się podstawa programowa?
  • skumbrie 17.03.19, 20:45
    Za podstawę programową odpowiadają nauczyciele? Od kiedy? Za możliwość zwolnienia kiepskich czy zatrudnienia lepszych też? Co jeszcze od ciebie usłyszymy w temacie, o którym nie masz pojęcia?
  • 1unia4 17.03.19, 21:06
    skumbrie napisała:

    > Za podstawę programową odpowiadają nauczyciele? Od kiedy? Za możliwość zwolnien
    > ia kiepskich czy zatrudnienia lepszych też? Co jeszcze od ciebie usłyszymy w te
    > macie, o którym nie masz pojęcia?

    Nie odpowiadają
    Ja to rozumiem tak_ tak wysoka podwyzka ( jestem za)musi sie wiazac ze zmiana warunkow pracy.A co sie dzis w zwiazku z tym.zmieni_ dzis nic

  • skumbrie 17.03.19, 21:37
    Ale o zmianę warunków to występuje do MAZ, która ma wszystko policzone, reformy się powiodły i pędzi do Brukseli realizować kolejną pensję. Nauczyciele chcą po prostu spokojnie moc zapłacić rachunki ino to w tym momencie walczą. IMO, słusznie i wreszcie.
  • 1unia4 17.03.19, 21:40
    Pewnie ,ale cos za cos.
    Podeyzka tak _plus likwidacja KN
  • skumbrie 17.03.19, 21:42
    Pisz do MAZ na Berdyczów, pardon Brukselę.
    I co proponujesz w zamian za likwidację KN. Konkrety również poproszę. Co wniesie likwidacja KN?
  • 1unia4 17.03.19, 21:47
    Nie chce mi sie.Juz o tym gdzis pisalam
  • skumbrie 17.03.19, 21:58
    I MAZ nie podchwyciła tych genialnych propozycji? Niedobra kobieta!
  • 123zielona123 17.03.19, 22:56
    Za wysokość wynagrodzenia też nie odpowiadają podobnie jak za podstawę i mnóstwo innych. Ale strajkuja tylko o wynagrodzenie
  • skumbrie 17.03.19, 23:06
    I jak myślisz(?), dlaczego tak jest?
  • triss_merigold6 17.03.19, 20:47
    Od kiedy to nauczyciele odpowiadają za zawartość podstawy programowej?
  • pani07 17.03.19, 20:21
    wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/593687,nauczyciele-strajk-szkola-znp.html
  • agonyaunt 17.03.19, 20:29
    Tak, etat w szkole, dodatkowe projekty, korepetycje i wykłady - kiedy, Twoim zdaniem, nauczyciel to wszystko robi? Zdajesz sobie sprawę, że ci, którzy zarabiają więcej po prostu więcej pracują? I to często nie dlatego, że chcą, tylko dlatego, że muszą. Jak myślisz, jaką jakość nauczania i opieki może zapewnić ktoś, kto pracuje po 12 godzin na dobę przez 6-7 dni w tygodniu? I jak długo?

    Z ciekawości: ile przepracowałaś jako nauczyciel?
  • 1unia4 17.03.19, 20:40
    Jakbym slyszala lekarza_pracuje tyle bo musi
  • 123zielona123 17.03.19, 20:41
    Nie przepracowałam bo jedyne wakaty jakie były to czynny egzaminator maturalny. A ja co prawda mam uprawnienia pedagogiczne i odbyłam obowiązakową praktykę w szkole, ale jako nauczyciel nie pracowałam. Miałam zajecia ze studentami, ale to była etat techniczny. No wiec daję korki i tyle.
  • skumbrie 17.03.19, 20:51
    Nie pracowałaś jako nauczyciel - to wiele tłumaczy, aczkolwiek pierwsza powinnaś zdawać"LEK" z przepisów oświatowych, o których pojęcia nie masz.
  • agonyaunt 17.03.19, 21:21
    A to tym bardziej nie rozumiem jak możesz nie rozumieć sensu podwyżek.
  • araceli 17.03.19, 20:37
    123zielona123 napisała:
    > Te 1000 zł nic nie zmieni. Owszem z punktu widzenia nauczyciela jest to znaczą
    > ca podwyżka.

    Nie podwyżka a wyrównanie. Jeżeli nie zauważyłaś pensje w gospodarce poszły ostro w górę a nauczyciele zostali daleko w tyle.


    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • 1unia4 17.03.19, 20:43
    A kto dostal podwyzke "ostro w górę"?
  • triss_merigold6 17.03.19, 20:47
    Z budżetówki - cała mundurówka i KAS.
  • 1unia4 17.03.19, 20:52
    Cala mundurowka?
  • triss_merigold6 17.03.19, 21:08
    SG, wojsko, policja, SOP, ABW, CBA itd.
    Może straż pożarna nie dostała, nie pamiętam.
  • 1unia4 17.03.19, 21:09
    Otoz to_ nie wszyscy
    Czyli co strajk?
  • araceli 17.03.19, 21:14
    1unia4 napisał(a):
    > Otoz to_ nie wszyscy

    A jakie znaczenie ma to, że "nie wszyscy"? Popatrz sobie na płace w gospodarce, od minimalnej, przez pracowników marketów po specjalistów IT. Statystyki nie kłamią, propaganda rządu trąbi o sukcesie a paniusia Unia prycha, że skoro strażacy nie dostali to się nauczycielom nie należy??? big_grin


    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • triss_merigold6 17.03.19, 21:18
    Strażacy dostali, niżej link.
  • 1unia4 17.03.19, 21:20
    Guzik mnie obchodza strażacy i propaganda rządu_ja nie dostalam "ostro w górę"
    Nikt wsrod moich znajomych nie dostał_ani ostro ani slabo
  • araceli 17.03.19, 21:28
    1unia4 napisał(a):
    > _ja nie dostalam "ostro w górę"
    > Nikt wsrod moich znajomych nie dostał_ani ostro ani slabo

    To zmień pracę big_grin


    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • 1unia4 17.03.19, 21:33
    Jak bede chciala to tak zrobie.Dzieki za radę
  • morekac 17.03.19, 21:40
    I strzel se kolejne dziecko na 500+.😉

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • triss_merigold6 17.03.19, 21:30
    A jesteś w budżetówce w rozdzielniku?
  • triss_merigold6 17.03.19, 21:18
    Już znalazłam.
    Straż Pożarna też dostała:
    www.pulshr.pl/wynagrodzenia/panstwowa-straz-pozarna-strazacy-dostana-podwyzki-ile-wyniosa,53714.html
  • 1unia4 17.03.19, 21:24
    To jest to ostro w górę??. 200 ,zl na rok dla najnizej zarabiających?
  • wapaha 22.03.19, 16:17
    gwoli ścisłości i sprawiedliwości - policja i wojsko razem wzięte nie dostały podwyżki będącej blisko 1 tyś złotych.
  • makinetka82 17.03.19, 21:37
    123zielona123 napisała:


    > No więc jaki sens ma dopłacanie, skoro nie spowoduje to że będą zatrudniani
    > lepsi nauczyciele i ogólnie coś zmieni się na lepsze?

    Proponuję, zielona , byś dała przykład tym roszczeniowym nauczycielom i zrzekła się na rzecz skarbu państwa 1/3 swojej wypłaty.

    --
    Wszystkim dogodzić się nie da, ale wszystkich wkurwić to już żaden problem big_grin
  • szarsz 17.03.19, 20:39
    > tysiące ofert pracy w przedszkolach, a nawet żlobkach. Dlaczego nie ma chetnych?
    > Bo praca do 17 i brak ferii, wakacji i wolnych przedswiatecznych dni.

    W przedszkolach pracują nauczyciele, ale w żłobkach nie. Przedszkola są prowadzone przez wydziały edukacji a żłobki należą do opieki zdrowotnej. Pensum nauczyciela przedszkolnego to mniej więcej 25 godzin, więc jeśli pracują do 17 to zaczynają o 12. Ferie, wakacje, dni przedświąteczne miewają wolne, bo przedszkola łączą wtedy często grupy.
  • baaba69 17.03.19, 21:01
    Przedszkole czynne od 12 do 17? W pozostałych godzinach pracuje niewidzialny nauczyciel - coś w rodzaju niewidzialnego przyjaciela...
  • szarsz 17.03.19, 21:03
    ile masz dzieci, które chodzą bądź chodziły do przedszkola?
  • baaba69 18.03.19, 20:51
    To do mnie? Moje dziecko chodziła do przedszkola - od 6:30 do 16, bo ja to leniwą nauczycielką byłam: dziecię do placówki, a ja na hybrydę do salonu.
  • slonko1335 18.03.19, 21:43
    I przez 5 dni w tygodniu od 6,30 do 16 zajmowała się nim jedna nauczycielka z pensum 22 godziny w tygodniu? Coś się matematyka nie zgadzawink

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • szarsz 18.03.19, 23:29
    Się pani ie skapnęła przez trzy czy cztery lata, że dziecko ma dwie panie w przedszkolu. Musi bliźniaczki jednojajowe to były
  • slonko1335 17.03.19, 21:11
    Chyba nie za bardzo wiesz o czym piszesz prawda?

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • little_fish 17.03.19, 21:12
    Nie przedszkole pracuje od 12, tylko nauczyciel. Jeden od 7 do 12, drugi od 12 do 17.
  • hanusinamama 17.03.19, 23:52
    Padłam....ferie i wakacje wolne. Nauczyciel ma okreslona ilosc urlopu reszte siedzi w pracy. U mnie w ferie nauczyciele pracowali normalnie. W wakacje nie bedzie dużurów przedszkoli, kazde pracuje...
  • hanusinamama 17.03.19, 23:56
    Aha co do pracy po godzinach. MOja osobista mam w zszłym roku miała przedszkolną zerówke. 3 razy w roku ocena ucznia, ocena robiona na komputerze (oczywiscie włąsnym, w przedszkolu brak), wieczorami. Dzieci 26, na kazde dziecko moja mama musiała przenzaczyc jeden wieczór na wklepanie danych. A nastepnie na opis dziecka ( bo genialny i narzucony program podaje potem koncową ilosc punktów co rodzicowi nie mowi nic; więc moja mama i tak robiła dokąłdny opis kazdego dziecka). Masz 26 wieczorów i tak 3 razy w roku. Oczywiscie przygotowania sie do zajęć tutaj nie liczę. A moja mama ponad 30 lat w zawodzie co roku pisze nowy plan, co roku nowe pomysły. To te twoje 25 godzin w tygodniu. 38 lat w zawodzie - 2100 na rękę. Ja wiecej zarabiałam 3 lata po studiach.
  • kub-ma 17.03.19, 22:14
    Co się zmieni w edukacji? Nie wiem. W moim budżecie na pewno się zmieni.


    --
    "Żadna nauka nie wzmacnia tak wiary w potęgę umysłu ludzkiego, jak matematyka." Hugo Steinhaus
  • hanusinamama 17.03.19, 22:40
    Padłam...co zmieni podwyzka o praiwe 50%. BO jak nauczyciel dostaje 2000 to dla niego ten 1000 to jest niebo. To zmieni ze nie bedą odchodzić. Tak w małych miasteczka gdzies na zapupiach moze nie brakuje (jak długo??) nauczycieli ale u mnie brakuje (miasto ościenne Łodzi). Ten zawód zacznie byc doceniany jak na serio zabraknie nauczycieli....tylko ze wtedy bedzie za póżno. Bo podwyzszenie pensji wtedy nie załatwi sprawy- zanim wykształci sie nowych nauczycieli kilka roczników dzieciaków bedzie w baaaaaardzo złej sytuacji.
  • iberka 17.03.19, 22:44
    Zapewne - nagle zrezygnują i z dnia na dzień dostaną inną pracę.
  • hanusinamama 17.03.19, 23:51
    U mnie rezygnują. I tak dostaja. Bo w Łodzi w korpo szukaja pracowników. Dzisiaj kazdy nauzyciel ma mgr i wielu dobrze zna jezyk obcy. Sasiadka po 3 latach w LO poszła do korpo (zna dobrze niemeicki). Pracuje w dziale gdzie nikt nie jest bo finansach czy zarządzaniu. U mnie w miescie brakuje historyków, anglistów, germianistów...o informatykach w szkole nie wspomne bo to juz norma. Tak dostaną lepszą kasę i możliwosc awansu. Iberka taka mądra jestes??? Super bedziesz musiała za kilka edukować włąsne dziecko to sobie śpiewająco poradzisz...
  • iberka 18.03.19, 06:02
    Babcia jest nauczycielką - wierzę, że nie zginie, to moje dziecko. Ach, no i zarabia dobrze
  • betty_bum 18.03.19, 06:11
    Babcia wyuczy ci dziecko do matury z polskiego i fizyki?
  • iberka 18.03.19, 17:15
    Ja tylko pokazuję, że sławetne 2000 PLN nie jest 100% prawdą.
  • hanusinamama 18.03.19, 14:32
    Serio matka jest nauczycielem i masz takie kiepskie zdanie o nauczycielach....A babcia szanowna nauczycielka od wszystkiego jest???
  • iberka 18.03.19, 17:21
    Nie matka,a zdanie na podstawie nauczycieli moich dzieci.
    Babcia nie narzeka, no może poza tym,że ma klasę na 24 dzieci, a miała max 17 no i 2 dni w tygodniu na drugą zmianę. Poza tym szyję nawet stroje dla swoich uczniów, ma dyżury w wakacje czy ferie i nadal nie narzeka - wykonuje swoją pracę tak jak pracownicy w innych zawodach.
    Ci strajkujący nie znają realiów wynagrodzeń w szkolnictwie? Bo wygląda jakby nagle okazało się, że nie zarobią tyle co w korporacjach i jeszcze im dzieci ktoś uczyć kazał.
  • betty_bum 18.03.19, 18:34
    Może wytłumacz babci, że teraz rodzice chcą w szkołach profesjonalnych, pewnych siebie, asertywnych nauczycieli, a nie emerytek po nocach szyjących kostiumy.
  • iberka 17.03.19, 22:43
    Nie. To taka sama sytuacja jak z tym, że pieniędzy jest określona ilość i nie można ich ot tak dodrukować - mam na myśli finanse ogółem, a nie stan konta indywidualnej jednostki.
    Dostaną po 1000 i znajdą inny powód do narzekania
  • antonina.n 17.03.19, 22:52
    iberka napisała:

    > Dostaną po 1000 i znajdą inny powód do narzekania

    Nauczyciel powinien zarabiać 1000 więcej nie dlatego, że narzeka, tylko po to, żeby jego pensja przestała byc żenująca.
  • iberka 17.03.19, 23:07
    Tych z żenującą pensją nie znam. Do tych pensji mają również przywileje zatem narzekają na to co chwytliwe.
    Mam nauczycieli wśród znajomych i w rodzinie.......nie jest im źle.
  • hanusinamama 18.03.19, 14:33
    Jakie to przywileje??? Jakie to rpzywileje pozwalaja zyc za 2000 na rękę? Pierdzielisz jak ptłuczona a pojęcie o nauczycielach i uczeniu masz żadne.
  • iberka 18.03.19, 16:51
    Moja niedoszła teściowa miała ponad 4 tyś PLN 8 lat temu. Nie sądzę aby teraz miała mniej.
  • mokka39 18.03.19, 19:11
    na pewno nie za goły etat, tylko za półtora, nie zmyślaj. Chyba, że była dyrektorką, czy wice i miała do tego fukncyjny itp. I pracowała np. w Warszawie czy Gdańsku gdzie motywacyjne są rzędu 500zł, a nie 50, jak w miasteczkach i wsiach od tej Warszawy czy Gdańska o 20- 30km oddalonych. Ja jestem mianowanym z kiluknastoletnim stażem i jak pracowałam niedawno w moim mieście to miałam 2400 na rękę za goły etat, nadgodzin nie było. Teraz mam 2800, bo dodatek za szkołę specjalną - dzieci z autyzmem, agresją, ADHD itd.
  • hanusinamama 17.03.19, 23:48
    Ale ten tysiac nie ejst po to zeby przestali narzekać....
  • betty_bum 18.03.19, 06:15
    Pieniędzy brakuje dlatego powinni je w pierwszej kolejności dostawać ludzie pracujący, a miliardy idą na 500+, kościół, fundacje narodowe, TVP i inne bzdury.
  • 123zielona123 17.03.19, 23:12
    Nadal uważam, że 1000 zł dla nauczycieli to dla społeczeństwa wyrzucone w błoto.
    Ok, dajmy dwa albo 3 tysiace- poważnie ale zmieńmy przy tym kryteria przyjmowania, zwalniania, zróżnicujmy płacę dla nauczyciela plasyki czy WF a matematyki itp. Własnie to mnie drażni,ze nauczyciele grożą niepromowaniem naszych dzieci, ale zero postulatów co należy zmienić! tylko ten TYSIĄC
    A co z finansowaniem oświaty Nikt nie ma zadebo pomysłu kto i ile. Bon oswiatowy coś takiego niby miało istnieć, Może na reformy musiało by się zgodzic 50% nauczycieli? Moze jednak zrobić jakaś ewidencje godzin pracy? Płacić inaczej za wycieczki?
    Ok forumowiczki wytknęły mi ,że nie pracowałam jako nauczyciel. OK prawda. Ale nawet strajkujacy lekarze (chociaż bez problemu mogą wyjechać) zgłaszali też inne, konkretne postulaty dotyczace pacjentów.
    A tu dajcie tysiaka bo dzieci nie dostaną promocji.

  • paniusiapobuleczki 17.03.19, 23:27
    Czyli oprócz tego, że uczymy dzieci mamy jeszcze opracować reformę szkolnictwa i dać gotowca rządzącym? Nauczyciele chcą podwyżek, jeśli jednak rząd ma pomysł jak zwiększyć efektywność pracy w szkole, tak aby i uczniowie i nauczyciele byli zadowoleni, to proszę bardzo, niech proponują. Nauczyciel woli uczyć niż wypełniać papierki.
    Dodam, że szczególnie ujęło mnie twoje pytanie "Płacić inaczej za wycieczki?" Otóż powinno brzmieć 'Może by zacząć płacić za wycieczki?" bo jak narazie jadąc na wycieczkę i pracując 24/24 zarabiam mniej niżbym dostała odbywając lekcje.
  • hanusinamama 17.03.19, 23:47
    Takich bredni nie czytalam danow. Jakie masz wykształcenie, jaki zawód wykonujesz i ile dostajesz? Bo ja ok jestem inzynierem ale 3 lata po studiach zarabiałam juz wiecej niz moja mama z 30 letnim stażem jako nauczyciel. Szczerze to za jej pieniadze nie chciałoby mi sie z dziecmi użerać...juz rodziców pominę milczeniem.
  • betty_bum 18.03.19, 06:09
    Czy praca policji albo lekarzy poprawiła się po tym jak dostali podwyżki? Kolejki skróciły się?
    Potrzebna jest reforma systemu edukacji, ale póki co jest pożar, który trzeba ugasić, a nie ma czasu zastanawiać się nad budową systemu przeciwpożarowego.
    Bon oświatowy nie ma szansy się sprawdzić. W wielu miejscach jest tylko jedna szkoła, a w dobrych szkołach, nawet rejonowych, jest więcej chętnych niż miejsc.
    Czytając jak to na tle zarobków w danym rejonie nauczyciele świetnie zarabiają doszłam do wniosku, że pensje trzeba mocno uzależnić od średniej w regionie.
    Poza tym rzeczywiście zróżnicować je między typami placówek i przedmiotami. Plastyk w podstawówce powinien być inaczej wynagradzany niż fizyk przygotowujący do matury w liceum, dodatkowe pieniądze na brakujących specjalistów.
    Bezpośredniej ocenie rodziców powinni być poddawani nie nauczyciele, a dyrekcja. To ona ma zabiegać, żeby wszyscy byli zadowoleni, takie rozwiązanie wymusza mądrą politykę kadrową. Ilość godzin powinna być uzależniona od tego ilu uczniów chce się uczyć u danego nauczyciela, jeśli do świetnego matematyka chce się zapisać wielu chętnych to niech pracuje.
  • ichi51e 18.03.19, 07:37
    Dlaczego plastyk ma byc inaczej oplacany niz fizyk? Czyzby fizycy byli nam bardziej potrzebni niz designerzy?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • betty_bum 18.03.19, 07:44
    Bo żeby być plastykiem w podstawówce wystarczą studia podyplomowe, więc jest na rynku wyższa podaż takich nauczycieli niż ludzi gotowych do przygotowywania do matury z fizyki.
  • paniusiapobuleczki 18.03.19, 07:50
    W podstawówce i gimnazjum moich dzieci panie od muzyki i plastyki były jednymi z najbardziej zajętych nauczycielek- wiecznie przygotowywały jakieś dekoracje szkoły i występy dzieci.
  • betty_bum 18.03.19, 07:54
    Wierzę, ale to jak z lekarzem PoZ i kardiochirurgiem. Mają inne kompetencje, a ich ilość na rynku pracy jest różna.
  • ichi51e 18.03.19, 08:04
    Pytanie brzmi ilu jest uczniow co zdaja mature z fizyki. Moze ilosc nauczycieli jest wystarczajaca.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • betty_bum 18.03.19, 08:09
    Ale tak jest z każdym przedmiotem maturalnym. Większe są wymogi formalne, a oprócz ich spełnienia trzeba jeszcze mieć realną wiedzę, żeby przygotować do rozszerzenia czy olimpiady. Nawet w liceum mojego dziecka nie wszyscy matematycy uczą klasy z rozszerzoną matematyką czy polskim.
  • paniusiapobuleczki 18.03.19, 08:18
    A jednak jako nauczycielka nie zgodzę się z Tobą, nauczyciele przedmiotów artystycznych są ważni, żyjemy w brzydkim kraju, jesteśmy niemuzykalnym narodem, w podstawówce powinniśmy zatrudniać jak najlepszych nauczycieli tych przedmiotów, żeby kształcili w naszych dzieciach wrażliwość artystyczną. Tak samo ważni są pogardzani przez wszystkich wuefiści, bo klasówek nie sprawdzają. Mają w szkole inne zadania i inteligentny dyrektor wie, jakie inne zadania im przydzielić, żeby nie obciążać wszystkim nauczycieli przedmiotów egzaminacyjnych.
  • betty_bum 18.03.19, 08:32
    Nie twierdzę, że nie są ważni, ale łatwiej ich pozyskać. Nauczycielem plastyki czy muzyki nie musi być absolwent ASP czy Akademii Muzycznej, a techniki nie musi uczyć ktoś po politechnice.
    Wystarczy spojrzeć na rynek korepetycji, tam ceny najlepiej pokazują i zapotrzebowanie na nauczycieli i zależność między wykształceniem i doświadczeniem, a wynagrodzeniem. Nauczyciele gimnazjum, nawet po studiach kierunkowych, mają zupełnie inne stawki niż liceów. Jako ciekawostkę podam, że zwykle nauczyciel chemii czy biologii ma dużo wyższe stawki niż młody lekarz uczący tych samych przedmiotów, chociaż drugie to te drugie studia są uznawane za bardziej prestiżowe.
  • antonina.n 18.03.19, 11:46
    betty_bum napisał(a):

    > Nie twierdzę, że nie są ważni, ale łatwiej ich pozyskać. Nauczycielem plastyki
    > czy muzyki nie musi być absolwent ASP czy Akademii Muzycznej, a techniki nie mu
    > si uczyć ktoś po politechnice.

    Niestety. Dlatego wiedza o kulturze ma się tak słabo. Zapominasz, że co prawda matma i biologia są potrzebne, żeby dobrze zdać egzamin, ale wiedza o kulturze dobrze robi ogólnemu rozwojowi i, powiedzmy, horyzontom. A niestety muzyki nie-muzyk raczej nie nauczy tak, żeby przedmiot przestał być „michałkiem”.
  • antonina.n 18.03.19, 11:51
    antonina.n napisała:

    > betty_bum napisał(a):
    >
    > > Nie twierdzę, że nie są ważni, ale łatwiej ich pozyskać. Nauczycielem pla
    > styki
    > > czy muzyki nie musi być absolwent ASP czy Akademii Muzycznej, a techniki
    > nie mu
    > > si uczyć ktoś po politechnice.
    >
    > Niestety. Dlatego wiedza o kulturze ma się tak słabo. Zapominasz, że co prawda
    > matma i biologia są potrzebne, żeby dobrze zdać egzamin, ale wiedza o kulturze
    > dobrze robi ogólnemu rozwojowi i, powiedzmy, horyzontom. A niestety muzyki nie-
    > muzyk raczej nie nauczy tak, żeby przedmiot przestał być „michałkiem”.

    Dodam jeszcze, że tak będzie, póki płace w szkole będą żenujące. Muzyk w instytucjach muzycznych nie zarabia kokosów, ale przynajmniej jakąś tam ma szansę na satysfakcję i mniejszy stres. Praca w szkole się po prostu nie opłaca- nie dość że marny zarobek, to jeszcze warunki pracy nieporównywalnie gorsze, bo praca z dziećmi to trudny zawód. A wiec żeby muzyk/plastyk/inżynier chciał pracować w szkole to pensja musiałaby mu wynagradzać trudności.
  • szeptucha.z.malucha 18.03.19, 08:00
    Matematyki i fizyki w podstawówce mogłabym uczyć po 2- letniej ekstremistycznej podyplomówce. A moje wykształcenie to nauki społeczne.
    Dyrektor zachęcał wszystkich, by rozważyli.
  • betty_bum 18.03.19, 08:13
    Właśnie o to chodzi. Nauczyciel wychowania wczesnoszkolnego zrobi podyplomowkę z dowolnego przedmiotu i można tak latać dziury (jeśli pominie się jakość pracy). Nauczyciela liceum nie da się tak zastąpić, a absolwent, zwłaszcza kierunków ścisłych, technicznych, mają mnóstwo ciekawych ofert, trzeba przy ich pozyskiwaniu konkurować z bogatymi firmami.
  • szeptucha.z.malucha 18.03.19, 14:09
    Telefon zmienił mi podyplomówkę z eksternistycznej na ekstermistycznąbig_grin
  • little_fish 18.03.19, 08:19
    Żeby być fizykiem w podstawówce też wystarczy podyplomowka. Czyli co, lepiej opłacać nauczycieli Lo. Tylko kto wtedy młodzież do tego Lo przygotuje? Jak w podstawówce będą kiepsko płacić, to pójdą tam uczyć najsłabsi nauczyciele...
  • szeptucha.z.malucha 18.03.19, 14:08
    Niestety, widziałam jak wyglądają lekcje osób po podyplomówkach. Zdolne, zainteresowane dzieciaki traciły.
  • little_fish 18.03.19, 07:30
    "... ale zmieńmy przy tym kryteria przyjmowania, zwalniania, zróżnicujmy płacę..." - no to zmieńcie! Dlaczego nikt się za to nie zabiera? Od 20 lat nie było żadnej propozycji zmiany w tej kwestii...
  • 1unia4 18.03.19, 08:12
    A czemu to nie jest postulatem nauczycieli?
  • araceli 18.03.19, 08:14
    1unia4 napisał(a):
    > A czemu to nie jest postulatem nauczycieli?

    Bo to nie oni ustalają zasady.





    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • little_fish 18.03.19, 08:23
    Odpowiem zgodnie z tendencją forum - bo większość nauczycieli to kiepscy nauczyciele, a im odpowiadają te zasady.
    A tak serio - nauczyciel generalnie nie ma mocy żeby całościowo zmieniać system. Walczyć mogą o pojedyncze postulaty, no to jest w miarę komunikatywne. Nikt przy zdrowych zmysłach nie zaproponuje zniesienia KN, nie wiedząc co nasz rząd wymyśli w zamian. W dodatku z argumentem "sami chcieliście".
  • kurt.wallander 18.03.19, 12:07
    little_fish napisała:

    > "... ale zmieńmy przy tym kryteria przyjmowania, zwalniania, zróżnicujmy płacę.
    > .." - no to zmieńcie! Dlaczego nikt się za to nie zabiera? Od 20 lat nie było ż
    > adnej propozycji zmiany w tej kwestii...

    Nie jestem osobą decyzyjną, ani politykiem, ani inną wpływową osobistością. Niby jak mam się przebić ze swoimi propozycjami?

    Jesli nie ma woli takich prawdziwych reform w warstwie rządzącej, to nie ma szansy na jakąkolwiek ogólnopolską dyskusję nad tym tematem.

    Tu na ematce robimy fajną burzę mózgów i pada tu sporo rozsądnych propozycji. Mozna zobaczyć, jak dana sytuacja wygląda z różnych punktów widzenia. Rodzic może sie dowiedzieć, ze sporo nauczycieli tez jest za zniesieniem Karty Nauczyciuela i przeobrażeniem systemu pracy nauczyciela.

    Zobaczcie, wiele osób zgadza się, że dobrze byłoby umożliwić nauczycielowi jak najwięcej pracy wykonywać w budynku szkoły. Niedowiarki zobaczyłyby, ile tak naprawdę nauczyciel pracuje, z kolei nauczyciele może nauczyliby się lepiej zarządzać swoim czasem (np. słyszę czasem skargi nauczycieli na "okienka" - a przeciez to jest czas, który mozna wykorzystać np. na sprawdzanie prac uczniów. I odpada argument o braku miejsca (podczas lekcji większość nauczycieli jest w salach lekcyjnych, więc pokój nauczycielski pustoszeje) i hałasie (w czasie lekcji w szkole jest cicho)). Dodatkowo, gdyby nauczyciele przekraczali 40 godzin pracy tygodniowo, należałaby im się płaca za nadgodziny.

    Tylko co z tego, że i nauczyciele i rodzice mają pomysły, wiele z nich dobrych i do wprowadzenia, przy zwiększeniu nakładów na edukację, gdy nikt decyzyjny nie jest zainteresowany ich wprowadzeniem? Może jestem za mało wyedukowana obywatelsko, ale jak mogę cos zmienić w tej kwestii?
  • little_fish 18.03.19, 13:06
    To nie są moje słowa - 123zielona123 napisała:
    > ale zmieńmy
    Dlatego jej napisałam, żeby zmieniła.
    Nauczyciele też nie są osobami decyzyjnymi, a to im się wygaduje te 18 godzin, pracę w domu, brak możliwości zwolnienia...
  • araceli 18.03.19, 07:35
    123zielona123 napisała:
    > ale zmieńmy

    To zmień. Ktoś ci zabrania?


    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • 123zielona123 17.03.19, 23:21
    Najprostszy postulat. Dziecko idąć do szkoły, a własciwie jego rodzice, powinni wiedzę ilo letnia to będzie szkoła, kiedy i jakie będą egzaminy. I jakie będą nastęne etapy kształcenia.
  • betty_bum 18.03.19, 07:40
    Moje dziecko poszło do szkoły na znanych warunkach, zdawało przewidywalne egzaminy i zaliczało przewidywalne etapy edukacji. Miało to szczęście, że dotarło do lo, zanim PiS doszło do władzy. Jeśli by nie dopuszczono ich do rządzenia to kolejne roczniki spokojnie kończyłyby szkoły.
  • arwena_11 22.03.19, 12:19
    Dzieci mojej siostry też poszły na znanych zasadach. A potem zamiast skończyć 8 letnią podstawówkę i 4 letnie liceum, trafiły do gimnazjum. Siostra przeciwniczka szkół prywatnych, po 3 miesiącach w rejonowym gimnazjum zmieniła zdanie i przeniosła dzieci do prywatnej szkoły.
  • little_fish 18.03.19, 07:40
    Z tym, że ten postulat to jakby nie do nauczycieli....
  • szeptucha.z.malucha 18.03.19, 14:16
    Otóż to. Nie zmienia się reguł w czasie gry. Największe świństwo zrobili obecnym 8- klasistom, którzy w 6 klasie już się przygotowywali do wymarzonego gimnazjum.
    Ale mój gimnazjalista też stracił na tym, że jego gimnazjum zamieniono w podstawówkę, ściśnięto gimnazjalistów na 1- piętrze z 3. Poza tym siatka godzin pokrywa się z kółkami, IPN, godzinami wyrównawczymi. Odebrano im salę klubu, gdzie rodziły się pomysły młodzieży i zamieniono na śeietlicę. Udupiono młodzież i zlekceważono ich potrzeby. Nie mówię już o wielu projektach, które padły. Bryndza.
  • lena2222 21.03.19, 23:03
    "Najprostszy postulat. Dziecko idąć do szkoły, a własciwie jego rodzice, powinni wiedzę ilo letnia to będzie szkoła, kiedy i jakie będą egzaminy. I jakie będą nastęne etapy kształcenia."
    Moje dziecko szło do szkoły za rządów PO - Katarzyna Hall . Posłałam je jako 6-latka aby uniknąć w następnym roku podwójnego rocznika. W wrześniu jak już nasze 6 latki były w pierwszej klasie, rząd zmienił zdanie i reformę przedłużył na kolejne 3 lata. W związku z tym podwójny rocznik trafił na młodszą córkę. Więc nie tylko Pis. Nasz system edukacji leżał już od dawna, a reforma tylko go dobiła.
  • maribel2 18.03.19, 00:17
    Napiszę ze swojej strony. Nigdy nie pracowałam 18 godzin. Moje pensum jest wyższe. Gdybym nie miała nadgodzin, to zarabialabym grosze. Uczę przedmiotu wiodącego i jestem nauczycielem specjalistą. Czasami mam dość. Najgorsze w tym wszystkim jest to jak traktują nas rodzice. Jak najgorszy sort. Leniwe bany tylko siedzą i kawę pija. I mają tylko 18 godzin.
  • hanusinamama 18.03.19, 14:35
    I tu sie zgodzę. Kazdy nauczyciel mowi, ze dzieci uczyć lubi i chce ale kontakty z rodzicami powoduja ze mają dość...i ja sie nie dziwie. Dzisiaj kazdy ma pretensje do nauczyciela, bo dziecko leniwe, bo mnało zdolne, bo rodzic nawalił wychowując. Bardzo niewiedzeczna robota.
  • saszanasza 18.03.19, 22:13
    hanusinamama napisała:

    > I tu sie zgodzę. Kazdy nauczyciel mowi, ze dzieci uczyć lubi i chce ale kontakt
    > y z rodzicami powoduja ze mają dość...i ja sie nie dziwie. Dzisiaj kazdy ma pre
    > tensje do nauczyciela, bo dziecko leniwe, bo mnało zdolne, bo rodzic nawalił wy
    > chowując. Bardzo niewiedzeczna robota.

    Zgadzam się, rodzice sa bardzo pretensjonalni ale akurat ten element pracy nie powinien być jakoś specjalnie podnoszony, bo wiele jest profesji w ktorych mamy do czynienia z chamstwem i roszczeniowością ludzi: obsluga klientow w banku w urzedach, praca komorników, windykacja, nawet sprzedawczyni w sklepie potrafi się naużerać. Cos co odróżnia nauczyciela od pozostałych zawodów, to wlaściwie konieczność ciągłej opieki i dydaktycznej i poza dydaktycznej z różnymi typami dzieci i konieczność radzenia sobie z dziećmi, które nie dosć że maja problemy emocjonalne, spoleczne, to i różnego typu deficyty i dys.
    Bywa, że nauczyciel robi za matkę, za ojca, za psychologa, psychoterapeutę no i oczywiście za edukatora.



    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • lena2222 21.03.19, 22:59
    "Kazdy nauczyciel mowi, ze dzieci uczyć lubi i chce ale kontakty z rodzicami powoduja ze mają dość...i ja sie nie dziwie. Dzisiaj kazdy ma pretensje do nauczyciela, bo dziecko leniwe, bo mnało zdolne, bo rodzic nawalił wychowując. Bardzo niewiedzeczna robota."

    Jasne, nauczyciele mają jeden argument na wszystko - roszczeniowy rodzic. Bo od nauczyciela wymagać nie można niczego. Nauczyciel wie wszystko najlepiej. No i jakie dzieci teraz leniwe i mało zdolne. Brak słów.
  • betty_bum 22.03.19, 11:35
    Trudno mi ocenić czy dzieci są mniej zdolne, bo aż tylu nie znam, ale uważam, że oczekują, podobnie jak rodzice, sukcesów bez wysiłku, a tak się nie da. Poza tym epidemia zaburzeń, dys wszelakich, chorób, brak wpływu rodziców na zachowanie ich dzieci, nie sądzę, żeby nauczyciele mogli przejąć obowiązki lekarzy i terapeutów i jeszcze mieć czas na uczenie, a jak choćby tu na forum widać, wiele osób ma takie oczekiwania.
    Poza tym od wymagania od nauczycieli jest dyrektor, a nie rodzice, którzy zachowują się jak klienci firmy wygrażający pracownikom z pierwszej linii zwolnieniami, skargami, kiedy sprawy nie idą po och myśli.
  • kropkacom 18.03.19, 08:22
    Nauczyciele, nigdy w tych czasach, nie mieli dobrej famy. Nawet na tym forum to jeden z najmniej lubianych zawodów. Z czego, obecny bałagan w edukacji to nie wina nauczycieli. Ja jestem ciekawa czy rodzice podziękują PIS przy wyborach. Pewnie nie. Za to nadal nie będą lubić nauczycieli swoich dzieci.
  • lauren6 18.03.19, 08:30
    1000 zł zostanie przeżarte tak jak 500+. W polskiej oświacie nie zmieni się absolutnie nic, poza tym, że nauczyciele z prowincji będą żyć jak kresusi, a w dużych miastach dalej narzekać na zarobki. O kilka lat się opozni to co w tej chwili wydaje się nieuniknione czyli upadek szkolnictwa publicznego na rzecz prywatnego.
    Oświata potrzebuje gruntownej reformy, począwszy od likwidacji KN. Ślepe rozdawnictwo pieniędzy, "bo się nam należy ", niczego nie naprawi.
  • betty_bum 18.03.19, 08:43
    Dlatego trzeba uzależnić wynagrodzenie od średniej w rejonie.
    Moja koleżanka zapisywała w tym roku dziecko do szkoły prywatnej. W szkołach, które rozważała, pomimo, że powstaje coraz więcej nowych, potworzono rekordowe ilości klas, a czesne podniesiono, a mimo to, jest więcej chętnych niż miejsc.
    Na reformy czas był od trzech lat, teraz za późno.
    Podwyżki dla policjantów i lekarzy ani odrobinę nie poprawiły ich pracy, ale ugaszono pożar. Nauczyciele mają prawo liczyć na podobny rozwój sytuacji.
  • triss_merigold6 18.03.19, 08:51
    Zgadzam się. System potrzebuje też określenia celów edukacyjnych (bez wymieniania setki marzycielskich rojen) i gruntownej rewizji programów i podstaw programowych, z eliminacją szczegółow. Neurodydaktyka się kłania - można w ambitnym upojeniu rozpychac te podstawy i podręczniki, ale efekt będzie żaden, najwyżej obdarzeni najlepszą pamięcią na chwilę opanują schematy rozwoju mchow i porostów.
  • makinetka82 21.03.19, 13:44
    lauren6 napisała:

    > poza tym, że nauczyciele z prowincji będą żyć jak kresusi,

    No ku.wa.
    Przy całej mojej kreatywności zabrakło mi właśnie komentarza.

    --
    Wszystkim dogodzić się nie da, ale wszystkich wkurwić to już żaden problem big_grin
  • little_fish 21.03.19, 16:25
    Kresus to osoba pochodząca z Kresów?
  • nangaparbat3 18.03.19, 08:32

    Nie trzeba egzaminu z przedmiotu, wiedzę najłatwiej uzupełnić w razie czego, zresztą żeby zostać nauczycielem trzeba ukończyć studia magisterskie. O wiele trudniej nauczyć się uczyć, zwłaszcza że metodycy w Polsce zanikli jakby. Jeszcze trudniej nadrobić braki komunikacji, asertywności i empatii. Ja bym zaczęła od tego końca, bo tych kompetencji łatwo się nie uzupełni, a wykonywanie pracy nauczyciela może nawet braki pogłębić, utrwalić.
    Czy 1000 złotych coś zmieni? Zmieni, z dziećmi będą pracować osoby mniej spięte, nie doznające tak silnego poczucia upokorzenia jak obecnie - jeśli nie są nauczycielami hobbistami, na utrzymaniu współmałżonków.
    Co do budzącego tę straszną zawiść pensum - polecam książeczkę amerykańskiego nauczyciela o fińskiej szkole
    https://www.swiatksiazki.pl/media/catalog/product/cache/image/e9c3970ab036de70892d86c6d221abfe/9/9/99906358304.jpg

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • little_fish 18.03.19, 11:46
    Zgadza się jeśli chodzi o kompetencje dydaktyczne, wychowawcze, komunikacyjne. O empatie i asertywność. Jednocześnie są to dziedziny, które najtrudniej sprawdzić corocznym (?) egzaminem. Jak niby miałoby się to odbywać?
  • little_fish 18.03.19, 11:46
    Zgadza się jeśli chodzi o kompetencje dydaktyczne, wychowawcze, komunikacyjne. O empatie i asertywność. Jednocześnie są to dziedziny, które najtrudniej sprawdzić corocznym (?) egzaminem. Jak niby miałoby się to odbywać? P
  • nangaparbat3 18.03.19, 17:08
    Assesment. Można sprawdzić, raz a dobrze, przy pierwszej rekrutacji.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • miedzymorze 18.03.19, 09:31
    Masz jakieś badania potwierdzające to, że 'sporo nauczycieli nie ma wiedzy' ? Jak tak to się podziel.
    Może jeszcze w kamasze ich wziąć...
    Nic się nie zmieni w tym sensie, że nie znikną złe regulacje, nadmiar biurokracji, kiepskie podstawy programowe i inne tego typu rzeczy, które rzutują na całościową kiszkę zwaną edukacją.
    Zmieni się to, że osłabnie argument 'kiepsko wynagradzani to nie dziwne że kiepsko pracują' oraz być moż wpłynie to dobrze na samych nauczycieli, którzy przekonają się, że wspólnie coś można zdziałać.
    Może być to pierwszy krok na długiej drodze w dobrym kierunku, a może być tak, że zostanie to tylko skonsumowane...

    pozdr,
    mi
  • olena.s 18.03.19, 14:54
    Owszem. Zmniejszy się negatywna selekcja do zawodu.
  • saszanasza 18.03.19, 17:19
    Podałaś dosyć idiotyczną zależność. Od kiedy to podwyżki uzdrawiają systemy (gospodarcze, finansowe etc). Owszem wplywają na motywację ludzi, podnoszą ich komfort życia ale jeżeli ludzie ci nadal pracują w złym systemie, to podwyżki trgo nie zmienią. Natomiast od czegoś należy zacząć. Nauczyciele zarabiają za malo w stosunku do ich wielozadaniowości, bo nie tylko kształcą ale i wychowują nasze dzieci.

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • kosmos_pierzasty 18.03.19, 18:22
    Jeśli chodzi o panie od religii to wszystkie powinny zostać zwolnione ze szkół publicznych.
  • aankaa 18.03.19, 21:17
    nic
    ale ludzie wykonujący ten zawód będą mieli trochę więcej grosza w wypłacie

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • lena2222 21.03.19, 08:34
    Wg mnie nic nie zmieni. Dlatego jestem przeciw. Bzdura jest , że zwiększy się konkurencja. Ci co są w szkole będę się jeszcze bardziej trzymać stołka. Owszem są nauczyciele którzy potrafią uczyć, ale większość niestety nie potrafi i ci na pewno nie powinni dostać podwyżek. W obecnym systemie nic się chyba nie da z tym zrobić. Trzeba by było zmienić system tak żeby nauczyciel tylko uczył a nie oceniał. WIedzę żeby sprawdzali inni. Wtedy pracę nauczyciela mogliby oceniać dzieci i rodzice.
  • skumbrie 21.03.19, 09:11
    Nauczyciel może doprowadzić stado do wodopoju, ale ze źródła za nie się nie napije.
    System uczniowie i rodzice oceniają pracę nauczyciela zakłada, że proces opanowania wiedzy zależy wyłącznie od nauczyciela, a to guzik prawda.

    Bez podwyżek zmieni się wiele w krótkim czasie - szkolnictwo prywatne i płatne rozkwitnie. Nauczyciele dostaną swoje i tak - zapłacisz im bezpośrednio lub w formie podatków. Kwestia 5 lat najdalej.
  • 123zielona123 21.03.19, 09:16
    To ja wolę bezpośrednio. wtedy mam wybór
  • skumbrie 21.03.19, 10:03
    Szkoła i nauczyciel również, to działa w dwie strony.
  • lena2222 21.03.19, 21:30
    Oczywiście że nauczyciel na siłę wiedzy do głowy nikomu nie wleje. Ja czasami się zastanawiam po co w ogóle nauczyciele. Jego rola (lub kogokolwiek w jego zastępstwie) mogłaby się ograniczać do sprawdzenia raz na tydzień wiedzy i koniec. Dzieci i tak uczą się w domu lub na korepetycjach. Więc po co w ogóle płacić nauczycielom z publicznych pieniędzy. Coraz bardziej zastanawiam się nad prywatną szkołą.
  • betty_bum 21.03.19, 21:48
    Jeśli dojdzie do strajku to rodzice będą się mogli wykazac, a nauczyciele sprawdzą wiedzę dowalając kilka szybkich klasówek pomiędzy protestami, pewnie bez możliwości poprawy, bo czasu zabraknie.
  • lena2222 21.03.19, 22:48
    Rodzice się nie muszą niczym wykazywać.
  • lena2222 21.03.19, 21:33
    A system oceny nauczyciela, najlepiej żeby wiązał się z możliwością jego wyboru. Wtedy jednak by się okazało że są tacy którzy mimo wszystko potrafią lepiej uczyć od innych. Była by to prosta weryfikacja jego pracy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka