Dodaj do ulubionych

Czy coś się zmieni w edukacji po otrzymaniu 1000 z

  • agata16.06 22.03.19, 09:16
    LEK to egzamin, który zdaje się po zakończeniu stazu podyplomowego tj. przed uzyskaniem przez lekarza prawa wykonywania zawodu ( a w dalszym ciagu dalszego kształcenia). żaden lekarz, chyba, że przez 5 lat nie pracował w zawodzie, nie zdaje ot tak sobie LEK-u. Tyle wyjasnienia.
    O atrakcyjności pracy nauczyciela było kilkadziesiat wątków. Idź do pracy w szkole choćby na pół roku- wtedy porozmawiamy.
    I dla jasności - nie jestem nauczycielka, nie mam w rodzinie nauczyciela. Ostatni mój "rodzinny" nauczyciel zmarł wiele lat temu, więc nie jestem tu strona konfliktu.
    Nauczyciel nie uprawia radosnej twórczości tylko musi realizować program. A ten jest od czapy. I co ma robic belfer? Masz pomysł?
    Natomiast jeśli chodzi o żłobki to zawiaduje nimi zupełnie inny resort. Nie ma niczego wspólnego z MEN-em.
    Komentarz pozostawiam zainteresowanej.
  • 123zielona123 22.03.19, 10:41
    Bardzo chątnie poszłabym do szkoły- tylko brak ofert tej nieatrakcyjnej pracy. np w kuratorium krakowskim są aż 3 oferty dla biologa, ale wszystkie zaledwie kilka godzin. Jeśli w dużym miescie (drugie co do wielkości) jest praktycznie razem praca dla jednegoczłowieka, a mamy tu UJ z biologią i Uniwersytet Pedagogiczny, czyli pewnie ponad setką absolwentów to oznacza, że wszyscy nauczyciele kurczowo trzymają się tej słabo wynagradzanej i stresującej pracy.
  • betty_bum 22.03.19, 11:14
    Nie wszystkie szkoły się ogłaszają. Moja znajoma zmieniła pracę po przeprowadzce wysyłając cv do szkół, gdzie pasował jej dojazd i dostała ofertę, której nie było na stronie.
  • 123zielona123 22.03.19, 11:57
    To jest poparcie mojej tezy. Jest tylu chetnych, że wakaty są od razu zjmowane. Często po znajomości.
    Podwyżka spowoduje, że taka praca będzie tylko przez układy
  • betty_bum 22.03.19, 12:02
    Po jakiej znajomości? Babka pracuje, bo się jej nudzi, ale nie na tyle, żeby marnować ponad godzinę na dojazd do pracy.
  • skumbrie 22.03.19, 12:04
    mbopn.kuratorium.waw.pl/#/wyszukaj/pg/2/1/biologia/undefined/undefined/undefined/Warszawa/undefined/undefined
    A tu masz kilkanaście ogłoszeń dla biologów, najstarsze wisi od ponad miesiąca i systematycznie pojawiają się kolejne.
    No ale to nie poprze twojej trzy 😉
  • skumbrie 22.03.19, 12:05
    *tezy
  • 123zielona123 22.03.19, 12:14
    Przy wpisaniu biologia warszawa pokazuje mi się 14 ofert, ale tylko trzy daje pensum. Czy naprawdę uważasz, że oferta pracy dotycząca 1 godziny(!) czy dwóch godzin tygodniowo jest ofertą pracy ?
    Nie mówiac o tym,ze Warszawa to dość wyjatkowy rynek pracy.
    Może zamiast dodatku za pracę w teranach wiejskich powinien byc dodatek za pracę w Warszawie?
  • betty_bum 22.03.19, 12:21
    Może powinien, a jak poszerzysz wybor o noclegownie wokół miasta, to masz dwa razy więcej ofert.
  • disco-ball 22.03.19, 16:11
    smile
  • skumbrie 22.03.19, 12:34
    Jedna czy dwie godziny to zajęcia indywidualne, najczęściej.
    Co do reszty - napisałam wyżej, że te ogłoszenia twojej tezy nie potwierdzą 😁
  • antonina.n 22.03.19, 12:52
    123zielona123 napisała:

    > To jest poparcie mojej tezy. Jest tylu chetnych, że wakaty są od razu zjmowan
    > e. Często po znajomości.
    > Podwyżka spowoduje, że taka praca będzie tylko przez układy

    Tobie się coś myli. Podwyżka, czyli załóżmy 1000zl więcej na osobę to nie środki na naprawę systemu edukacji. To kasa, którą nauczyciele wydadzą NA SIEBIE. No, może będą mieli dzięki temu lepszy humor. Nie wiem czemu oczekujesz, że w podzięce za podwyżkę będą wykonywać prace polityków.

    Jeśli ci sie nie podoba system edukacji, czemu wcale się nie dziwię, to protestuj przeciwko niemu, a nie czepiaj się ludzi, którzy chcą więcej zarabiać.

    PS Nie pracuje w szkole, nie zamierzam i nie jestem z zawodu nauczycielem. Ale jakiś mnie nie dziwi, że ktoś kto nie zarabia dużo, chce zarabiać więcej.
  • makinetka82 22.03.19, 12:20
    123zielona123 napisała:

    > Bardzo chątnie poszłabym do szkoły- tylko brak ofert tej nieatrakcyjnej pracy.
    > np w kuratorium krakowskim są aż 3 oferty dla biologa, ale wszystkie zaledwie
    > kilka godzin. Jeśli w dużym miescie (drugie co do wielkości) jest praktycznie
    > razem praca dla jednegoczłowieka, a mamy tu UJ z biologią i Uniwersytet Peda
    > gogiczny, czyli pewnie ponad setką absolwentów to oznacza, że wszyscy nauczyci
    > ele kurczowo trzymają się tej słabo wynagradzanej i stresującej pracy.


    Ale jaki problem, dla nauczycieli 1-3 jest chyba 12 ogłoszeń w samym Krakowie, wszystkie na pełen etat. Na nauczycieli idą tylko tępaki i nieroby, więc z pewnością dasz sobie radę na tych żenująco prostych studiach, możesz się więc w każdej chwili zmienić branżę i zarabiać krocie, mieć pół roku wakacji i trzy godziny pracy dziennie.

    --
    Wszystkim dogodzić się nie da, ale wszystkich wkurwić to już żaden problem big_grin
  • makinetka82 22.03.19, 12:22
    możesz więc w każdej chwili zmienić branżę *

    Przecież to nam radzicie, prawda? jak się nie podoba, to zmienić pracę ?

    --
    Wszystkim dogodzić się nie da, ale wszystkich wkurwić to już żaden problem big_grin
  • antonina.n 22.03.19, 12:32
    123zielona123 napisała:

    > Groźba nieprzeprowadzenia egzaminów czy niepromowania uczniów nijak się ma do
    > dobra dzieci.

    Nauczyciele nie strajkują dla dobra dzieci tylko dla dobra własnego. I maja do tego prawo. Nie wiem czemu część z was uważa, ze nauczyciel powinien „kochać” dzieci i to bardziej niż siebie samego. Dobry nauczyciel powinien lubić ludzi w ogóle, jak jazdy inny człowiek, jednych mniej, innych bardziej. Ale profesjonalnie pracować nie zważając na swoje sympatie lub ich brak. A wiesz, łatwiej o miłość do świata m, jeśli się przyzwoicie zarabia.

    Swoją drogą zauważyłam (wiec to moja obserwacja, nie reguła ), że nauczyciele, deklarujący tzw. miłość do dzieci są po prostu infantylni.

    > Co zrobić by było lepiej?
    > Zrobićjakiś egzamin z przedmiotu, bo sporo nauczycieli nei na wiedzy. Albo coś
    > jak LEK, albo niech zdają maturę. Poniżej 60% tracą prawo nauczania.
    > Niestety inne rzeczy nie tak łatwo sprawdzić i ocenić.
    >
    Większość Polaków narzeka na: służbę zdrowia (egzaminy dla lekarzy i pelęgniarek!), służby mundurowe (egzaminy dla policjantów i strażaków!), sądy (egzaminy dla prawników). A nauczyciele narzekają na rodziców ( konieczne testy psychologiczne dla przyszłych rodziców!).

    I jeszcze maturę drugi raz niech zdają.. no błagam. Już odplywasz trochę w kierunku kosmosu, serio... . Rodzicom uczniów często się tylko WYDAJE, że wiedzą lepiej od nauczycieli. Bo wiesz, im mniej wiesz, tym bogatsza wydaje ci się twoja wszechwiedza....

  • 123zielona123 22.03.19, 15:27
    Ale ja wcale nie chcę zmieniać branży- chciałam dostać pracę jako nauczyciel biologii, do której mam odpowiednie wykształcenie. I stwierdziłam, że wbrew temu co mówią (czyli nie ma chętnych do pracy za takie wynagrodzenie) to jednak wakatów brak, a praca po znajomości.
    Kazdy chce lepeij zarabiać, to normalne, ale gloszenie, że strajkuje się dla dobra dzieci- straszac je niepromowaniem i brakiem egzaminów jest niezbyt logiczne.

    No dobra,niech tej matury nie zdają, żadnych merytorycznych wymagań, to że 30 lat temu ktoś w jakiejś szkólce zaocznie zrobił studia- ma magistra i nawet jak tabliczki mnozenia nie pamieta to nie mozna go zwolnić
  • makinetka82 22.03.19, 15:52
    123zielona123 napisała:

    > Kazdy chce lepeij zarabiać, to normalne

    To fajnie. Więc w takim razie czemu dziwisz się nauczycielom i głupio pytasz, co się zmieni? owszem, w edukacji potrzebne są zmiany i to chyba żadnego komentarza nie wymaga.

    Ale pytać ludzi, którzy po 20-30 latach ciężkiej ( tak, wyobraź sobie, ciężkiej) pracy zarabiają na rękę niecałe 3 tysiące bez ŻADNEJ nadziei na podwyżkę, jakim prawem chcą w końcu godnie zarabiać, to jest albo bezczelność, albo prowokacja.

    Piszesz o dobru dzieci, my też. Tylko bądź tak miła i poczytaj, co my o tym dobru dzieci piszemy, bo już mi się nie chce powtarzać za koleżankami. I przy okazji może pomyśl, że starając się o podwyżki mamy na myśli też dobro całkiem konkretnych dzieci- naszych własnych.

    Ale nie, te lenie i nieroby powinny pracować za darmo, bo przecież nauczyciel to człowiek "z misją" , jeść nie musi.




    --
    Wszystkim dogodzić się nie da, ale wszystkich wkurwić to już żaden problem big_grin
  • disco-ball 22.03.19, 16:10
    W moim przedszkolu jest prowadzona rekrutacja już 3 miesiąc. Nie ma wieku chętnych, w dodatku takich, którzy spełniają wymagania.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.