Dodaj do ulubionych

dlaczego ludzie

18.03.19, 10:06
Dlaczego ludzie potrzebuja ponizac innych ludzi. Tak ogolnie. A to inne warstwy spoleczne durne sa, albo inne narodowosci, albo ludzie o "niewlasciwym"hobby, czy imieniu/nazwisku, szkola nie taka, studia nie takie, inteligencja nie taka. Wiekszosc takich powodow do obsmiewania innych jest tworem w glowie takiego hejtera. Skad u ludzi taka potrzeba?
Edytor zaawansowany
  • alpepe 18.03.19, 10:11
    Atawizm, najłatwiej rozpoznać, kto jest swój, kto wróg. Normalna sprawa ewolucyjna. Tak samo jest u zwierząt, co inne, może być chore, może być zagrożeniem dla stada, więc należy to wyeliminować.

    --
    Achse des Guten
  • milamala 18.03.19, 10:16
    alpepe napisała:

    > Atawizm, najłatwiej rozpoznać, kto jest swój, kto wróg. Normalna sprawa ewolucy
    > jna. Tak samo jest u zwierząt, co inne, może być chore, może być zagrożeniem dl
    > a stada, więc należy to wyeliminować.

    No tak, ale czy nie powinnismy juz byc ewolucyjnie troche dalej niz zwierzeta? Nasz mozg jednak funkcjonuje juz na innym poziomie.
  • lunaparksw 18.03.19, 10:22
    Mózg jest najstarszym organem świata. Poziomy społeczeństw w ujęciu globalnym nadal są takie same jak 20000 lat temu.
    Nadal w cenie jest młodość i atrakcyjny wygląd, wyróżniających się na niekorzyść unikamy, wybieramy atrakcyjnych partnerów jeżeli mamy taką możliwość.
  • stephanie.plum 18.03.19, 10:29
    mózg najstarszym organem świata...?

    --
    idę tam, gdzie idę
  • lunaparksw 18.03.19, 10:32
    Przez ostatnie stulecia jego funkcjonowanie nie zmieniło się dramatycznie.
  • milamala 18.03.19, 10:34
    lunaparksw napisał:

    > Przez ostatnie stulecia jego funkcjonowanie nie zmieniło się dramatycznie.

    Przez ostatnie stulecia funkcjonowanie zadnego ludzkiego organu sie nie zmienilo.
  • stephanie.plum 18.03.19, 10:40
    no to fakt z gatunku oczywistych, ale niewystarczający, by mózg mógł pretendować do miana najstarszego organu świata...

    --
    idę tam, gdzie idę
  • kura17 18.03.19, 11:32
    > Poziomy społeczeństw w ujęciu globalnym nadal są takie same jak 20000 lat temu.

    to akurat nie jest prawda. ludzkie "spoleczenstwo" przeszlo absolutnie rewolucyjna zmiane ok 10 tys lat temu - od kultur lowiecko-zbieraczych (nomadzi) do kultur rolniczych (osiadlych), ktore przerodzily sie w zalazki cywilizacji. to wlasne "wymyslenie" rolnictwa (a potem hodowli) bylo przyczyna dramatycznych (i niekoniecznie lepszych dla jednostki) zmian w ludzkich "spoleczenstwach".



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • astrum-on-line 18.03.19, 12:56
    Ludzkość jako ludzkość ewolucję przeszła. Ale nasze mózgi i ciała dalej znacznie bardziej czują się jako łowcy i zbieracze niż jako rolnicy.
  • kura17 18.03.19, 14:49
    > Ludzkość jako ludzkość ewolucję przeszła. Ale nasze mózgi i ciała dalej znacznie
    > bardziej czują się jako łowcy i zbieracze niż jako rolnicy.

    ja pisalam o zmianach _spoleczenstwa_, nie o ewolucji.
    to zupelnie inne sprawy.


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • alpepe 18.03.19, 10:23
    Ależ my nadal jesteśmy zwierzętami, w garniturach i pod krawatem, ale hello, cały czas jest walka o ogień.

    --
    Achse des Guten
  • milamala 18.03.19, 10:26
    alpepe napisała:

    > Ależ my nadal jesteśmy zwierzętami, w garniturach i pod krawatem, ale hello, ca
    > ły czas jest walka o ogień.

    A nie czas juz te walke o ogien tez w krawat i garnitury ubrac. Skoro odzialismy nim nasze ciala a intelekt pozwala nam isc krok dalej.
  • milamala 18.03.19, 10:27
    Poza tym sa ludzie (i na szczescie nie jest ich tak malo) , ktorzy szanuja innych. Czyzby te osoby byly o krok dalej w ewolucji?
  • lunaparksw 18.03.19, 15:30
    Albo szanują albo ze względu na własne cele i własny image udają, że szanują. Nie wiesz co siedzi w ich głowach.
  • milamala 18.03.19, 15:46
    lunaparksw napisał:

    > Albo szanują albo ze względu na własne cele i własny image udają, że szanują. N
    > ie wiesz co siedzi w ich głowach.

    Oczywiscie, ze nie wiem, ale jak ktos udaje, ze mnie szanuje, a ja nie wiem, ze ma o mnie zle zdanie, ale nie daje nijak tego po sobie poznac to i tak jest lepiej jak ktos nawet udawac nie potrafi prawda?
  • lunaparksw 18.03.19, 18:36
    Zatem wystarczy Ci miłe zakłamanie rzeczywistości.
  • milamala 19.03.19, 00:01
    lunaparksw napisał:

    > Zatem wystarczy Ci miłe zakłamanie rzeczywistości.

    Ale ja nie wiem przeciez,ze to zaklamanie rzeczywistosci. Ja pozostaje w blogim przekonaniu, ze ktos mnie szanuje. i jesli nigdy nie da nic po sobie poznac to zawsze bede przekonana, ze jestem szanowana. A przeciez do cudzej glowy nie wejde i nie przeczytam co tam jest napisane na moj temat. Wiec musi mi takie zaklamanie wystarczyc.
  • lunaparksw 18.03.19, 10:37
    Zgadzam się z przedmówczynią. Wystarczy poobserwować dłuższy czas dzieci (tak, te dzieci wychowywane obecnie w szacunku i podejściu niemalże partnerskim) w piaskownicy.
    Taka sama walka o władzę i wpływy (tu najlepszym przykładem będą rodzeństwa) jak 100 i 200 lat temu. Wśród dorosłych taka sama walka o "ogień" tylko ubrana w gładki korporacyjny sznyt.
  • milamala 18.03.19, 10:44
    lunaparksw napisał:

    > Zgadzam się z przedmówczynią. Wystarczy poobserwować dłuższy czas dzieci (tak,
    > te dzieci wychowywane obecnie w szacunku i podejściu niemalże partnerskim) w pi
    > askownicy.

    Nie wszystkie dzieci wychowywane sa w szacunku. Jest wiele dzieci nie wychowywanych, albo wychowywanych przez rodzicow, ktorzy sami szacunku nie doznali, wiec nie beda reagowac na "walke o ogien".
    Poza tym dzieci jeszcze nie uzywaja takich spolecznych fukcji w takim stopniu jak dorosli, chodzi mianowicie o panowanie nad emocjami. U dzieci co w glowie to na zewnatrz. Dorosly powinien umiec myslec, wyciagac wnioski i panowac z grubsza nad emocjami.
    Dorosly ma przestrzen intelektualno-emocjonalna zeby dostrzegac, ze inni nie sa ani lepsi ani gorsi od nas, sa po prostu inni. Mimo to nie dostrzega.
  • lunaparksw 18.03.19, 10:52
    Inni też mogą być gorsi albo lepsi.
    Nie jesteśmy wykonani z jednej mąki. I dobrze, gdyż bylibyśmy klonami.
    Dzieci też są lepsze i gorsze. Gdyby było inaczej nie byłoby potrzeby badań prenatalnych.
  • milamala 18.03.19, 10:57
    lunaparksw napisał:

    > Inni też mogą być gorsi albo lepsi.
    > Nie jesteśmy wykonani z jednej mąki. I dobrze, gdyż bylibyśmy klonami.
    > Dzieci też są lepsze i gorsze. Gdyby było inaczej nie byłoby potrzeby badań pre
    > natalnych.

    Badania prenatalne nie sa po to by wykrywac dzieci lepsze czy gorsze, tylko chore.
    Nie jestesmy z jednej maki, kazdy z nas jest inny, nie jestesmy klonami, ale to nie jest jednoznaczne z tym, ze jedni sa lepsi lub gorsi tak calosciowo.
    Jesli ktos jest od kogos obiektywnie gorszy z matematyki, ale lepszy z jezyka to ogolnie jest od niego lepszy czy gorszy?
  • lunaparksw 18.03.19, 11:38
    Chore, czyli gorsze.
    Do Twojego przykładu podam inny przykład - agresywny, brzydki chłopak z FAS, ze względu na upośledzenie nie jest dobry w żadnym przedmiocie. Jest gorszy czy lepszy od przeciętnego dziecka lub prymusa? Gorszy.
  • milamala 18.03.19, 11:44
    lunaparksw napisał:

    > Chore, czyli gorsze.
    > Do Twojego przykładu podam inny przykład - agresywny, brzydki chłopak z FAS, ze
    > względu na upośledzenie nie jest dobry w żadnym przedmiocie. Jest gorszy czy l
    > epszy od przeciętnego dziecka lub prymusa? Gorszy.

    Moze jestem romantyczka, ale nie wierze w ludzi zupelnie beznadziejnych na kazdym polu. Zawsze ma sie jakas mocna strone lub slabsza. Oczywiscie choroba moze przeszkodzic w ujawnieniu czy rozwinieciu sie jakiejs zalety-umiejetnosci-daru. Ale ten problem moze dotyczyc kazdego. Nie znasz dnia i godziny, zadne z nas nie wie co bedzie z nim za chwile, jaka choroba sie ujawni w zyciu. Czy czlowiek obdarzony wieloma zaletami i zdolnosciami nagle przez chorobe przestanie byc zdolny aby te zalety rozwijac stanie sie z dnia na dzien gorszy od tego co go matka natura w tyle zalet nie wyposazyla ale za to mocne zdrowie dala.
  • lunaparksw 18.03.19, 15:29
    Dlatego choroby się leczy, ludzie ciężko chorzy dostają renty, także dlatego, że na rynku pracy są gorsi i nie byliby w stanie wytrzymać konkurencji. Każdej ciężarnej życzy się zdrowego dziecka. Bo chore jest gorsze.
  • milamala 18.03.19, 15:49
    lunaparksw napisał:

    > Dlatego choroby się leczy, ludzie ciężko chorzy dostają renty, także dlatego, ż
    > e na rynku pracy są gorsi i nie byliby w stanie wytrzymać konkurencji. Każdej c
    > iężarnej życzy się zdrowego dziecka. Bo chore jest gorsze.

    W ewolucji mimo wszystko poszlismy dalej, i nie musimy wartosciowac czlowieka pod wzgledem wytrzymalosci w konkurencji pt wyscig szczurow.
    Pani Ochojska jest osoba niepelnosprawna, ale zrobila tyle dobra, ze trudno ocenic ja jako mniej wartosciowa spolecznie.
  • lunaparksw 18.03.19, 16:40
    W ewolucji nie poszliśmy dalej, nadal jako partnerów życiowych wybieramy atrakcyjnych i zdrowych partnerów, którzy statystycznie zwiększają nasze szanse na zdrowe, silne potomstwo, chyba że sami mamy ułomności.
    Chodzimy do poradni genetycznych by wykluczyć lub zapobiec chorobom, gdyż zależy nam na genetycznie zdrowym potomstwie. Nie ukrywajmy też, że badania prenatalne służą w przypadku wykrycia ciężkich i nieuleczalnych wad do usunięcia płodu w większości przypadków.
    Pani Ochojska jest doskonałym przykładem, że niestety takie osoby, choć mogą mieć dobre serca wypadają z puli genetycznej. Nie ma dzieci, jej były mąż wkrótce po rozwodzie związał się z nie tak wspaniałą pod względem czynienia dobra, ale zdrową, młodą i ładną kobietą, która dała mu trójkę zdrowych dzieci (Michał Okoński).
    Tak to się niestety kończy, egzemplarze wybrakowane pod względem zdrowotnym rzadko z sukcesem powielają geny nawet jeśli (najczęściej w młodości) czasami zwiążą się z kimś zdrowym.
  • milamala 19.03.19, 00:10
    Jako ludzie poszlismy na tyle daleko w ewolucji, ze potrafimy myslec szerzej. Zaznaczam potrafimy, co nie znaczy, ze korzystamy z tej mozliwosci, choc powinnismy.
    Ludzie nie musza traktowac rozmnazania wlasnej puli genowej jako celu nadrzednego, sensu zycia (vide watek o tym jak to wszystko jest bez sensu, caly ten proces np. rozmnazania). Maja zdolnosc uczynienia sensem zycia rozne sprawy natury symbolicznej. Moga to robic, choc nie kazdy to robi, niektorzy rzeczywiscie zyja tak jakby tylko to w zyciu sie liczylo.
    W przeciwienstwie do zwierzat mamy mozliwosci intelektualne aby uznac inne sprawy za nadrzedne.
    Pani Ochojska nie jest pierwsza i nie ostatnia po rozwodzie, rozwody, zdrady, potomstwo z innymi partnerkami to cos co przytrafic sie moze kazdemu, i przytrafia sie wcale nie rzadko calkiem zdrowym kobietom, ktore urodzily swoim niewiernym mezom zdrowe i piekne dzieci.
    A jej wartosc spoleczna zupelnie nie jest oceniana pod wzgledem jej zdolnosci do reprodukcji.
  • lunaparksw 19.03.19, 07:27
    Ludzie, którzy nie traktują rozmnażania jako celu nadrzędnego wypadają z puli genowej.
    Mówimy o ewolucji, a nie zawodowych dokonaniach (niemałych) jednej osoby. Pod względem ewolucji P. Ochojska wypadał z puli genowej (nie ma dzieci, partner z którym była związał się ostatecznie ze zdrową osobą, która dała mu trójkę dzieci).
  • milamala 19.03.19, 09:47
    lunaparksw napisał:

    > Ludzie, którzy nie traktują rozmnażania jako celu nadrzędnego wypadają z puli g
    > enowej.

    Co z tego, ze ktos wypada z puli genowej, predzej czy pozniej trafi sie to kazdemu. To, ze sama sie rozmnozysz, to nie znaczy, ze zrobia to twoje dzieci, czy wnukowie.
    Jesli rozmnozenie dla czlowieka to nadrzedny cel, to po co czlowiek robi te wszystkie rzeczy. Moglby zostac nadal w jaskini, tez by sie rozmnazal.
  • katja.katja 19.03.19, 11:14
    Ale forumowiczka wyżej ma rację - owszem mając dzieci nie masz gwarancji, że one lub ich wnuki się rozmnożą, jednak masz spore szanse na to (bezdzietność to nadal mniejszość), nie mając dzieci masz 100% pewność, że Twoje geny nie przetrwają.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • minniemouse 19.03.19, 01:51
    milamala napisała:
    . Oczywiscie choroba moze przeszkodzic w ujawnieniu czy rozwinieciu sie jakiejs zalety-umiejetnosci-daru.

    Rain Man u was leciał, Mila? smile

    Minnie

    --
    Wpadnij, zapraszam!...
  • milamala 19.03.19, 02:03
    minniemouse napisała:

    > Rain Man u was leciał, Mila? smile

    Noi?
  • minniemouse 19.03.19, 22:26
    milamala napisała:
    > minniemouse napisała:
    > > Rain Man u was leciał, Mila? smile
    > Noi?


    oj żartuję tylko, co się zaraz tak stroszysz. bardzo lubię ten film smile
    a swoja droga - co cie tak spięło do wątku?

    Minnie

    --
    Wpadnij, zapraszam!...
  • milamala 19.03.19, 23:12
    minniemouse napisała:

    > co się zaraz tak stroszysz

    nie strosze sie

    > a swoja droga - co cie tak spięło do wątku?

    Watek obok o wyzszosci genetycznej ematek nad dresiarami, ktora to wyzszosc ematki namietnie udowadniaja. Takie niskie.
  • aqua48 18.03.19, 10:15
    Niskie poczucie własnej wartości? I nieumiejętność podbudowania go inaczej niż przez poniżenie kogoś innego - takie "sprowadzenie do własnego poziomu"? Kompleksy? Ja tak to widzę.
    Człowiek który zna swoją wartość, nie czuje się od nikogo gorszy, uznaje że inni w rozmaitych dziedzinach życiowych mogą mieć lepiej od niego, bo w niczym mu to nie zagraża nie ma potrzeby nikogo poniżać, wręcz przeciwnie, będzie się cieszył cudzymi sukcesami.
  • milamala 18.03.19, 10:23
    aqua48 napisała:

    > Niskie poczucie własnej wartości? I nieumiejętność podbudowania go inaczej niż
    > przez poniżenie kogoś innego - takie "sprowadzenie do własnego poziomu"? Komple
    > ksy? Ja tak to widzę.

    I mnie sie tak wydaje, tylko sie dziwie, ze jest tego az tak duzo, ze wlasciwie znakomita wiekszosc "grzeszy" poczuciem bycia lepszym od innych. Czasem nawet w dosc zabawny sposob. Moj byly szeg mial szczegolne poczucie bycia lepszym od "pblebsu", troche go zatkalo gdy wyjasnilam mu, ze w Holandii wielu takich, ktorych on w Polsce pogardza, pogardzalo by nim, ze wzgledu na jego polskie pochodzenie. Takie oczywiste a mocno go ubodlo, ze dla holenderskiego "plebsu"bylby tylko brudnym Polakiem.
    Mam wrazenie , ze wiekszosc zyje w takiej wlasnie przestrzeni, czuje sie lepszy od innych, ale wystarczy maly pstryczek w nos, zeby popasc w niemile uczucie bycia jednak gorszym.
  • kosmos_pierzasty 18.03.19, 10:25
    Też się skłaniam do takiego wyjaśnienia.
    A dlaczego tego jest aż tyle? Taka kultura, dopiero teraz to się powoli zmienia. Dzieci, które traktowano bez szacunku, zawirowania społeczne, itd.
  • milamala 18.03.19, 10:30
    kosmos_pierzasty napisała:

    > . Dzieci, które traktowano bez szacunku, zawirowania społeczne, itd.

    O wlasnie, trafna uwaga. Zaczyna sie od dzieci traktowanych bez szacunku, potem takie dorosle dzieci odreagowywuja.
  • milamala 18.03.19, 10:28
    milamala napisała:

    " Moj byly szeg"

    Szef oczywiscie, przepraszam za pomylke.
  • minniemouse 19.03.19, 02:07
    aqua48 napisała:
    Niskie poczucie własnej wartości? I nieumiejętność podbudowania go inaczej niż przez poniżenie kogoś innego - takie "sprowadzenie do własnego poziomu"? Kompleksy? Ja tak to widzę.

    dokładnie.
    plus ignorancja, dyletantyzm, niedoświadczenie i tego typu.


    > Człowiek który zna swoją wartość, nie czuje się od nikogo gorszy, uznaje że inni w rozmaitych dziedzinach życiowych mogą mieć lepiej od niego, bo w niczym mu to nie zagraża nie ma potrzeby nikogo poniżać, wręcz przeciwnie, będzie się cieszył cudzymi sukcesami.


    nic dodać, nic ująć!

    Minnie

    --
    Wpadnij, zapraszam!...
  • lunaparksw 18.03.19, 10:18
    Działa to w dwie strony. Ciemnoskórzy czują pogardę do białych, biedni - niechęć do bogatych et cetera.
  • milamala 18.03.19, 10:24
    lunaparksw napisał:

    > Działa to w dwie strony. Ciemnoskórzy czują pogardę do białych, biedni - niechę
    > ć do bogatych et cetera.

    Raczej przewaza pogarda w odwrotna strone. W ta , ktora opisalas to ja bym nawet zaryzykowala twierdzenie, ze jest to po prostu reakacja na doswiadczenie pogardy.
  • lunaparksw 18.03.19, 10:30
    Pogarda to pogarda. Nie ma "lepszych" pogard ani gorszych "pogard". Biedni nie gardzą konkretnie Janem Kowalskim - bogaczem, którym jest draniem i wyzyskiwaczem, gardzą wszystkimi bogaczami. Tak samo czarnoskórzy.
  • milamala 18.03.19, 10:37
    lunaparksw napisał:

    > Nie ma "lepszych" pogard ani gorszych "pogard". Biedni nie
    > gardzą konkretnie Janem Kowalskim - bogaczem, którym jest draniem i wyzyskiwacz
    > em, gardzą wszystkimi bogaczami. Tak samo czarnoskórzy.

    Bol zwiazany z doswiadczeniem pogardy i odreagowywanie na gardzacych nie nazwalabym pogarda, a przynajmniej nie jest to to samo co pogarda wynikajaca z poczucia bycia kims lepszym. To dwie rozne jakosci.
  • lunaparksw 18.03.19, 10:39
    Biedni też czują się lepsi od bogaczy, moralnie lepsi. Religia katolicka również podtrzymuje tę tezę.
  • nenia1 18.03.19, 10:44
    Niekoniecznie, czasem po prostu łatwiej utrzymać dobre mniemanie o sobie umniejszając innych, czyli jak bogaty to złodziej, co można odczytać "wprawdzie nie jestem bogaty, ale tylko dlatego, że nie kradnę".
  • stephanie.plum 18.03.19, 10:45
    to chyba nie jest takie czarno-białe.

    --
    idę tam, gdzie idę
  • anorektycznazdzira 20.03.19, 08:15
    Zdziwiłabyś się, widać nie rozmawiałaś szczerzej co biedniejsi i co co ogólnie "nie mają" myślą o tych, którzy "mają".
    Złodzieje, oszuści, wyzyskiwacze, leserzy którym dali rodzice, qrvy które dostały bo nadstawiły to i owo, szwagier im załatwił, a jak już nic się nie da to SAMO im przyszło. Oczywiście bez krzty sprawiedliwości.
    big_grin


    --
    'Ta opowieść mnie znudziła, albowiem nie była o mnie. Kumasz zależność?' by król Julian
  • milamala 20.03.19, 14:12
    anorektycznazdzira napisała:

    > Złodzieje, oszuści, wyzyskiwacze, leserzy którym dali rodzice, qrvy które dosta
    > ły bo nadstawiły to i owo, szwagier im załatwił, a jak już nic się nie da to SA
    > MO im przyszło. Oczywiście bez krzty sprawiedliwości.

    Moze i z grubsza maja racje. Ci, ktorzy na starcie dostaja wiecej startuja w swoim zyciowym biegu juz pare metrow do przodu od tych, ktorzy maja mniej.
  • maaria33 18.03.19, 10:42
    Mnie najbardziej dziwią ludzie, którzy poniżają jedna grupę ludzi, a za chwile się oburzają, że ktoś inny poniża inną grupę.
  • milamala 18.03.19, 10:45
    maaria33 napisała:

    > Mnie najbardziej dziwią ludzie, którzy poniżają jedna grupę ludzi, a za chwile
    > się oburzają, że ktoś inny poniża inną grupę.

    Bardzo czesto to idzie w parze.
  • alpepe 18.03.19, 10:47
    Ale jesteś świadoma, że ona być może pisze o tobie? Może ma w pamięci twoje wątki patriotyczne, że tak to ujmę?

    --
    Achse des Guten
  • milamala 18.03.19, 10:53
    alpepe napisała:

    > Ale jesteś świadoma, że ona być może pisze o tobie? Może ma w pamięci twoje wąt
    > ki patriotyczne, że tak to ujmę?

    Nie jestem swiadoma. Jakie watki patriotyczne? Nie przypominam sobie abym cokolwiek o patriotyzmie pisala. Malo mnie ta sprawa akurat obchodzi. Chyba, ze sobie ktos mocno cos ponaciagal. Za bogata wyobrazne jakis anonimowych internatow nie odpowiadam.
  • alpepe 18.03.19, 11:21
    Nie, co jakiś czas produkujesz się w wątkach, jacy to Polacy są super itd. Teraz też cię ubodło, jak to skrytykowano niższe warstwy społeczne, dlatego założyłaś ten wątek, nie mów, że nie byłaś tego świadoma.

    --
    Achse des Guten
  • milamala 18.03.19, 11:33
    alpepe napisała:

    cyt. > Nie, co jakiś czas produkujesz się w wątkach, jacy to Polacy są super itd.

    Ciekawe, nawet bardzo, bo ostatnio otrzymalam reprymende, ze tylko Holendrow lubie i ponizam Polakow.
    Jakos taka jestem niezorganizowana, sama "nie wiem co lubie".
    Albo moze, zaryzykuje stwierdzenie, moze po prostu staram sie byc obiektywna.

    cyt. "Tera
    > z też cię ubodło, jak to skrytykowano niższe warstwy społeczne"

    Tak ubodlo. Jak kazda glupota i pogarda dla drugiego. Zawsze mnie dotykala i dotyka dalej. Od dziecka tak mialam, ze bronilam "slabszych". Taki ze mnie wstretny typ.
    A swoja droga forum bywa kopalnia inspiracji do rozmyslan, dlatego tu bywam.
  • stephanie.plum 18.03.19, 10:47
    a podchodzi pod to poniżanie poniżających?

    --
    idę tam, gdzie idę
  • milamala 18.03.19, 10:54
    stephanie.plum napisała:

    > a podchodzi pod to poniżanie poniżających?

    Ponizanie kogos za to, ze poniza innych. Ja bym to raczej nazwala odreagowywaniem niz ponizaniem. To odpowiedz na doznanie ponizenia niz samodzielna reakcja wynikajaca z faktu, ze ktos sie czuje lepiej od innych.
  • simply_z 18.03.19, 11:29
    Kompleksy. Widac to zwlaszcza w duzych firmach, co ciekawe czesto sa to stosunkowo mlodzi ludzie, wydawaloby sie nieobciazeni PRL-em. Najczesciej mloda dziewczyna, po takich sobie studiach, ktora przyjechala z miejscowosci( gdzie diabel mowi dobranoc-najczesciej biedne regiony swietokrzyskiego, czasem gdzies kolo Bilgoraja, wiec totalne zadupie). Przyjezdza, zaczepia sie w wiekszym miescie, w zagranicznej firmie i pnie w gore. Lata plyna ale nadal tkwi w niej paniczny lek przed powrotem na dawne zadupie i zaczyna..[podswiadomie ponizac inne osoby, coby poczuc sie lepiej, zabawne zjawisko).
  • milamala 18.03.19, 11:34
    simply_z napisała:

    > Lata plyna ale nadal tkwi w niej paniczny l
    > ek przed powrotem na dawne zadupie i zaczyna..[podswiadomie ponizac inne osoby,
    > coby poczuc sie lepiej, zabawne zjawisko).

    Faktycznie czasem takie zachowania bywaja zabawne, choc raczej tak bardziej na smutno zabawne.
  • simply_z 18.03.19, 11:35
    Oczywiscie nie mozna uogolniac ale sporo takich przypadkow niestety poznalam.
  • milamala 18.03.19, 11:48
    simply_z napisała:

    > Oczywiscie nie mozna uogolniac ale sporo takich przypadkow niestety poznalam.

    Ale wierz mi, ci z miasta potrafia byc rownie spektakularnymi bufonami, i to tez jest dosc zabawne: poczucie wyzszosci ze wzgledu na pochodzenie (z miasta, albo ze wsi, z takiej czy innej dzielnicy, z takiego konkretnego miasta albo innego, z takiego panstwa czy kontynentu a nie innego). Czyli cos na co przeciez nikt nie ma wplywu. To gdzie sie rodzimy pozostaje poza nasza jakakolwiek kontrola. Takie poczucie wyzszosci jest przeciez zabawne - a tak malo ludzi to dostrzega.
  • simply_z 18.03.19, 12:12
    tu nie chodzi o poczucie wyzszosci, tylko o swoisty ped po trupach do celu i niestety wiele osob wywodzacych sie z takich miejsc tak ma. A jeszcze bardoz czesto ukrywaja skad sa, typu ..mieszkam niedaleko np. Katowic,a okazuje sie, ze nie do konca.
  • milamala 18.03.19, 12:24
    simply_z napisała:

    > tu nie chodzi o poczucie wyzszosci, tylko o swoisty ped po trupach do celu i ni
    > estety wiele osob wywodzacych sie z takich miejsc tak ma. A jeszcze bardoz czes
    > to ukrywaja skad sa, typu ..mieszkam niedaleko np. Katowic,a okazuje sie, ze ni
    > e do konca.

    W Polsce ten wstyd pochodzenia ze wsi (tak mysle, choc nie twierdze, ze mam racje) zwiazany jest z panszczyzna. Ponizany, zniewolony chlop panszczyzniany pracowal na roli, setki lat takiego stanu, doprowadzilo do tego, ze niektorzy czuja sie nieswojo z powodu swojego pochodzenia, wciaz jeszcze. Do tego dochodzi fakt, ze dzieci wiejskie maja mniejsze szanse rozwoju niz miejskie, stad nieuzasadniony wstyd i niechec do przyznania sie, ze jest sie ze wsi.
    A czasem to wygodne, mieszkam kolo Katowic nic mieszkam w Olszuwce. Jakas tam Olszuwka niewiele mowi ludziom, a Katowice juz tak.
  • lunaparksw 18.03.19, 11:36
    A Ty skąd jesteś?
  • simply_z 18.03.19, 12:13
    z gnojnika.
  • lunaparksw 18.03.19, 15:25
    Sama poniżasz innych, którzy nie mieli żadnego wpływu na to, że urodzili się i wychowali w małej wsi czy małym miasteczku.
    Uważasz się za moralnie wyższą od nich bo pochodzisz z dużego miasta. I nawet jakbyś też prześladowała podwładnych to nie można byłoby Ci zarzucić, że pochodzisz ze wsi spod Kraśnika czyli nadal masz punkt więcej do lepszego samopoczucia i przyjemnego odczucia wyższości.
  • milamala 18.03.19, 15:28
    lunaparksw napisał:

    >I nawet j
    > akbyś też prześladowała podwładnych to nie można byłoby Ci zarzucić, że pochodz
    > isz ze wsi spod Kraśnika czyli nadal masz punkt więcej do lepszego samopoczucia
    > i przyjemnego odczucia wyższości.

    Bardzo latwo wpasc w taka pulapke.
  • simply_z 18.03.19, 15:39
    NIKOGO nie ponizam, tylko dziele sie swoimi obserwacjami.Nie pochodze z duzego miasta btw.
    Wlasnie, nikt nie ma wplywu ale mozna pracowac nad swoim zachowaniem I licznymi kompleksami wplywajacymi negatywnie na relacje miedzyludzkie, zwlaszcza jesli ktos ubiega sie o stanowisko kierownicze.
  • milamala 18.03.19, 15:50
    simply_z napisała:

    > Wlasnie, nikt nie ma wplywu ale mozna pracowac nad swoim zachowaniem I licznymi
    > kompleksami wplywajacymi negatywnie na relacje miedzyludzkie, zwlaszcza jesli
    > ktos ubiega sie o stanowisko kierownicze.

    To kompleksy sklaniaja nas do pogardzania innymi. Przede wszystkim kompleksy.
  • lunaparksw 19.03.19, 07:24
    Zapewne wszystkie te osoby są białe, zatem czy można uogólnić, że ludzie rasy białej lubią znęcać się nad podwładnymi?
  • maaria33 18.03.19, 12:30
    I to nie pogarda, ani poniżanie. To obserwacja wink
  • milamala 18.03.19, 12:31
    maaria33 napisała:

    > To obserwacja wink

    Obserwacja czego?

  • maaria33 18.03.19, 12:36
    Nie wiem smile

    Po prostu wiele osób wypowiadając się pogardliwie nie uważa tego za pogardę tylko za obserwację, troskę (wpisz dowolnie) i może w tej wypowiedzi też tak jest. smile
  • milamala 18.03.19, 12:46
    maaria33 napisała:

    > Po prostu wiele osób wypowiadając się pogardliwie nie uważa tego za pogardę tyl
    > ko za obserwację, troskę (wpisz dowolnie) i może w tej wypowiedzi też tak jest

    Cos w stylu: ja nie obgaduje, ja nie wiem, ale.... , ja tam nie pogardzam, ale obserwuje, ze ...
    Mozna ujac to w rozne slowa, ale pogarda to pogarda, nawet ujeta innymi slowy.
  • tairo 18.03.19, 19:24
    Albowiem nigdy się nie zdarza, że to warsiawiak "z dziada pradziada" po takich sobie studiach pnie się w górę, lata płyną, ale nada tkwi w nim paniczny lęk przed wsiokami, co go wygryzą z należnego z miejsca urodzenia stanowiska.
  • euze_bia0 18.03.19, 15:34
    Żeby sobie poczucie własniej wartosic wzmocnić. Są tacy, co innymi metodami nie potrafią, zawsze się muszą wyżyć na kims.
    Nie zawsze z tego powodu, ale w czesci przypadków na pewno.
  • quelquechose 18.03.19, 15:34
    Najprawdopodobniej ponieważ sami zostali w jakiś sposób skrzywdzeni, mają problem z poczuciem wartości i jedynym sposobem, żeby poczuć się ważnym w swoich (i innych) oczach jest zrobienie tego na tle innych, na pokazaniu, że inni są gorsi od ciebie. Smutne to w sumie.

    --
    http://dl10.glitter-graphics.net/pub/496/496480jrt694jsq1.gif
  • milamala 18.03.19, 15:55
    quelquechose napisała:

    > Najprawdopodobniej ponieważ sami zostali w jakiś sposób skrzywdzeni, mają probl
    > em z poczuciem wartości i jedynym sposobem, żeby poczuć się ważnym w swoich (i
    > innych) oczach jest zrobienie tego na tle innych, na pokazaniu, że inni są gors
    > i od ciebie. Smutne to w sumie.

    Dokladnie. Czasem potrzeba duzej inteligencji i otwartosci zeby przyznac sie do tego przed soba i innymi. Mam takiego bardzo dobrego znajomego, ktorego bardzo podziwiam (i lubie, choc lubilam go od poczatku), ktory jako jeden z nielicznych przyznal sie, ze cale zycie uwazal sie za lepszego od innych nacji. Bycie, wielkim, bialym, inteligentnym Holendrem bardzo pomagalo mi w kultywowaniu tego przeswiadczenia. Musial przebyc dluga droga zeby te swiadomosc uzyskac i zmienic nastawienie.
  • mama-ola 18.03.19, 16:11
    > A to inne warstwy spoleczne durne sa, albo inne narodowosci, albo ludzie o "niewlasciwym"hobby,
    > czy imieniu/nazwisku, szkola nie taka, studia nie takie, inteligencja nie taka.

    Te powyższe powody to przynajmniej jakieś zaczepienie mają. Słyszałam o eksperymencie, w którym profesor podzielił aulę studentów na pół - wy jesteście niebiescy, wy różowi. A potem zadawał różne pytania typu: jak myślisz, w której grupie są inteligentniejsi ludzie? Niebiescy odpowiadali, że wśród niebieskich, a różowi - że wśród różowych. Przypisywali tej drugiej grupie złe cechy, a własnej - dobre. Sensu to nie miało żadnego, bo dzielone było zupełnie mechanicznie i z przypadku, a studenci z założenia są dość mądrymi ludźmi. Mimo wszystko - odpowiadali tak jak odpowiadali.
    Koszmarne atawizmy, z których ludzkość wyrosnąć nie może.
  • milamala 18.03.19, 16:18
    mama-ola napisała:

    > Koszmarne atawizmy, z których ludzkość wyrosnąć nie może.

    No wlasnie, dziwne nie, przeciez stac nas intelektualnie na to zeby z tego wyrosnac, a stoimy w miejscu.
  • majenkir 18.03.19, 19:46
    mama-ola napisała:
    > Koszmarne atawizmy, z których ludzkość wyrosnąć nie może.


    Nie moze, bo to naturalne zachowanie, przydatne do przetrwania gatunku.




    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • milamala 19.03.19, 00:12
    majenkir napisała:

    > Nie moze, bo to naturalne zachowanie, przydatne do przetrwania gatunku.

    Traktowanie innych z pogarda pomaga przetrwac gatunkowi????
    To dlaczego ci , ktorzy mimo wszystko szanuja innych tez trwaja?
  • nenia1 19.03.19, 00:18
    milamala napisała:

    > Traktowanie innych z pogarda pomaga przetrwac gatunkowi????
    > To dlaczego ci , ktorzy mimo wszystko szanuja innych tez trwaja?

    Z prostego powodu, podobnie jak egoiści i altruiści, natura dąży do różnorodności ponieważ w zmieniających się warunkach różne cechy mogą okazać się przydatne i przyczynić do przetrwania. Gdyby wszystko byłoby na jedno kopyto jakieś małe odchylenie i nie ma co zbierać.
  • milamala 19.03.19, 00:55
    nenia1 napisała:

    > Z prostego powodu, podobnie jak egoiści i altruiści, natura dąży do różnorodnoś
    > ci ponieważ w zmieniających się warunkach różne cechy mogą okazać się przydatne
    > i przyczynić do przetrwania.

    Czyli natura sama hamuje rozwoj niektorych jednostek, aby przetrwac w razie czego.
  • nenia1 19.03.19, 06:27
    milamala napisała:

    > Czyli natura sama hamuje rozwoj niektorych jednostek, aby przetrwac w razie cze
    > go.

    Raczej stawia na różnorodność.
  • milamala 19.03.19, 09:50
    nenia1 napisała:

    cyt."> Raczej stawia na różnorodność."

    A po co jej roznorodnosc? Bycie jednakowym (jak zwierzeta) nie soi na przeszkodzie przetrwaniu.

  • nenia1 19.03.19, 11:03
    No tłumaczyłam wcześniej, ewolucja przebiega powoli, więc większa różnorodność daje większe szanse przetrwania w trakcie zachodzących zmian, które bywają czasem zmianami gwałtownymi. Wraz ze zmianą czynników środowiska część osobników ginie, ale różnorodność pozwala innym przetrwać. Egoizm może być niekorzystny w czasach pokoju, ale w czasie wojny może zagwarantować przetrwanie, różnorodność po prostu pozwala zmniejszyć ryzyko wyginięcia.

    To trochę jak dywersyfikacja portfela, rozkładasz środki w różne aktywa, bo gdy akcje będą pikowały na dół, może złoto albo dochód z najmu przyniosą zyski.
  • milamala 19.03.19, 11:59
    nenia1 napisała:

    > No tłumaczyłam wcześniej, ewolucja przebiega powoli, więc większa różnorodność
    > daje większe szanse przetrwania w trakcie zachodzących zmian, które bywają czas
    > em zmianami gwałtownymi. Wraz ze zmianą czynników środowiska część osobników gi
    > nie, ale różnorodność pozwala innym przetrwać. Egoizm może być niekorzystny w c
    > zasach pokoju, ale w czasie wojny może zagwarantować przetrwanie, różnorodność
    > po prostu pozwala zmniejszyć ryzyko wyginięcia.

    Wojny to nie czynnik ewolucyjny. Jak juz co to wszystkie kwestie kwestie typu naturalnego, kleski zywiolowe, zmiana klimatu ito. Ale w trudnosciach bycie bardziej empatycznym, sklonnym do wspolpracy niz bycie egoista zwieksza szanse na przetrwanie wiekszej ilosc ludzi, a nie tylko jednego egoisty. Roznorodnosc nie poprawia zdolnosci do przetrwania, bycie egoista ja obniza do przetrwania tylko jednego egoisty.
  • nenia1 19.03.19, 12:14
    milamala napisała:

    > Wojny to nie czynnik ewolucyjny.

    To nie był przykład na czynnik ewolucyjny, tylko na to że różne cechy w różnych czasach mogą się odmiennie sprawdzać.

    > Roznorodnosc nie
    > poprawia zdolnosci do przetrwania, bycie egoista ja obniza do przetrwania tylko
    > jednego egoisty.

    Natura nie myśli filozoficznie, po prostu stawia na różnorodność i jak na razie jest to strategia skuteczna.
  • milamala 19.03.19, 23:17
    nenia1 napisała:

    cyt.> To nie był przykład na czynnik ewolucyjny, tylko na to że różne cechy w różnych
    > czasach mogą się odmiennie sprawdzać.

    Ale natura , ktora stawia na roznorodnosc nie bierze pod uwage takich czynnikow jak wojna.
    Egoizm nigdy sie nie sprawdza w przetrwaniu.

    > Natura nie myśli filozoficznie, po prostu stawia na różnorodność i jak na razie
    > jest to strategia skuteczna.

    Gdzie dostrzegasz skutecznosc w kwestii roznorodnosci zwiazanej z istnieniem egoistow i altruistow. W czym istnienie egoistow jest skuteczne? Bo nie w przetrwaniu.
  • katja.katja 20.03.19, 07:46
    Oczywiście, że egoizm sprawdza się przy przetrwaniu. Geny szmalcowników przetrwały po wojnie, geny nieszczęsnych ludzi, którzy postawili na pomoc Żydom i spłonęli razem z nimi w podpalonym "za karę" domu nie przetrwały.


    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • milamala 20.03.19, 09:03
    katja.katja napisała:

    > Oczywiście, że egoizm sprawdza się przy przetrwaniu. Geny szmalcowników przetrw
    > ały po wojnie, geny nieszczęsnych ludzi, którzy postawili na pomoc Żydom i spło
    > nęli razem z nimi w podpalonym "za karę" domu nie przetrwały.

    Zmrozilo mnie. Faktycznie. Tylko z drugiej strony ci ktorzy sploneli w domu za pomoc Zydom, najczesciej byli wydawani przez szmalcownikow albo innych "zyczliwych".
    Czyli egoisci niosa destrukcje. Gdyby nie bylo roznorodnosci i byli tylko dobrzy atruisci, to nie byloby wojen, nie byloby problemu z przetrwaniem.
    Czyli dalej wychodzi na to, ze egoisci nie sa nic a nic potrzebni w przetrwaniu.
  • nenia1 20.03.19, 09:24
    milamala 20.03.19, 09:03

    > Czyli egoisci niosa destrukcje. Gdyby nie bylo roznorodnosci i byli tylko dobrzy atruisci, to nie byloby > wojen, nie byloby problemu z przetrwaniem.

    Upraszczasz i cały czas stosujesz ludzki sposób myślenia, ale to nie człowiek stworzył świat, zwierzęta i ludzi. Egoizm, aczkolwiek wydaje się z ludzkiego punktu widzenia okrutny ma fundamentalne znaczenie, ponieważ pod jego wpływem żywa istota robiła/robi wszystko by przetrwać. W rezultacie eliminuje to słabsze jednostki, a przeżywają te najsilniejsze, najzdrowsze i najbardziej zdeterminowane by przetrwać i to one przekazują swoje geny.
    Z tego powodu nastąpił rozwój cech najlepiej zapewniających możliwości zdobycia pokarmy i zapewnienia
    sobie przetrwania.

    Natura nie traktuje nas wyjątkowo, nie zależy jej aby wyłącznie ludziom było dobrze, mamy te same geny co zwierząt i zostaliśmy obdarzeni egoizmem jak one bo z punktu widzenia natury jesteśmy zwierzętami.
    I nawet jeśli obecnie altruizm przynosi nam ludziom więcej korzyści trudno dowodzić, że egoizm odpowiada wyłącznie za destrukcję.
  • milamala 20.03.19, 10:06
    nenia1 napisała:


    Egoizm, aczkolwiek wydaje się z ludzkiego pun
    > ktu widzenia okrutny ma fundamentalne znaczenie, ponieważ pod jego wpływem żywa
    > istota robiła/robi wszystko by przetrwać.


    Ja zakladam, ze kazda istota (zdrowa) robi wszystko zeby przetrwac i egoisci i altruisci i obojetni.
    Ja zakladam (pod wplywem watku doszlam do takiego przekonania) ze ta roznorodnosc (obecnosc i egoistow i alruistow i obojetnych) to jednak nie dzielo natury stawiajacej na przetrwanie tylko efekt ewolucji. U jednych rozwoj mozgu pozostal na bardziej prymitywnym etapie a u innych poszedl milimetr dalej), tak jak jeden jest bardziej owlosiony jak nasi zwierzecy przodkowie, a inny prawie wo ogole.

    W rezultacie eliminuje to słabsze je
    > dnostki, a przeżywają te najsilniejsze, najzdrowsze i najbardziej zdeterminowan
    > e by przetrwać i to one przekazują swoje geny.

    Oczywiscie, tak to wyglada. Tylko pojecia slabszy - silniejszy nijak sie ma do egoista altruista w sensie egoista - silny, altruista - slabszy. Raczej odwrotnie.

    cyt. > Z tego powodu nastąpił rozwój cech najlepiej zapewniających możliwości zdobycia
    > pokarmy i zapewnienia
    > sobie przetrwania."


    Moim zdaniem taka cecha nie jest egoizm, a szeroko pojety altruizm stawiajacy na wspolprace. Egoizm nie wspolpracuje, wiec z punktu widzenie ewolucji ma mniejsze szanse na przetrwanie.

    cyt. "> I nawet jeśli obecnie altruizm przynosi nam ludziom więcej korzyści trudno dow
    > odzić, że egoizm odpowiada wyłącznie za destrukcję. "

    Altuizm rozumiany jako wspolpraca a egoizm jako brak wspolpracy. Zawsze nie tylko obecnie wspolpraca byla motorem napedowy rozwoju. Dlatego czlowiek to istota spoleczna, sam z siebie i bez innych niczego nie osiaga.
  • nenia1 20.03.19, 12:46
    milamala napisała:

    > Moim zdaniem taka cecha nie jest egoizm, a szeroko pojety altruizm stawiajacy n
    > a wspolprace. Egoizm nie wspolpracuje, wiec z punktu widzenie ewolucji ma mniej
    > sze szanse na przetrwanie.

    Oczywiście, możesz mieć swoje zdanie. Pytanie zatem czemu przetrwał?
  • milamala 20.03.19, 13:39
    nenia1 napisała:

    > Oczywiście, możesz mieć swoje zdanie. Pytanie zatem czemu przetrwał?

    Tak jak zwierzeta gorzej rozwiniete, tez przetrwaly na nizszym poziomie.
  • nenia1 20.03.19, 14:03
    Jeśli coś warunkuje negatywnie, jest eliminowane.

    Jakie zwierzęta gorzej rozwinięte przetrwały na niższym poziomie, nie rozumiem co masz na myśli?
  • milamala 20.03.19, 14:10
    nenia1 napisała:

    > Jakie zwierzęta gorzej rozwinięte przetrwały na niższym poziomie, nie rozumiem
    > co masz na myśli?

    Zwierzeta nie maja tak rozwiniete mozgu jak my.
  • nenia1 20.03.19, 14:21
    No i co z tego? Owadów jest znacznie więcej niż ludzi, czyli osiągnęły większy sukces ewolucyjny.
    Może to my w takim razie jesteśmy gorzej rozwinięci?

  • katja.katja 20.03.19, 13:11
    Zdrowy egoizm gdy zachodzi taka potrzeba współpracuje, natomiast nie nadstawia (patrz - mój przykład z Żydami) niepotrzebnie karku dla obcych.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • milamala 20.03.19, 13:41
    katja.katja napisała:

    > Zdrowy egoizm gdy zachodzi taka potrzeba współpracuje, natomiast nie nadstawia
    > (patrz - mój przykład z Żydami) niepotrzebnie karku dla obcych.

    Ale to nie egoizm, albo wlasnie zdrowy egoizm. Chodzi mi raczej o te ludzka potrzebe ponizania innych.
  • katja.katja 20.03.19, 13:49
    Każdy lubi się (przynajmniej od czasu do czasu) poczuć lepszym od innych. Ty też.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • milamala 20.03.19, 14:06
    katja.katja napisała:

    > Każdy lubi się (przynajmniej od czasu do czasu) poczuć lepszym od innych. Ty te
    > ż.

    Wybraz sobie, ze wlasnie nie. Kompletnie nie pojmuje dlaczego powinnam sie poczuc lepiej niz inni, albo doswiadczac przyjemnosci, ze ktos ma gorzej odemnie. To ostatnie to czesty argument tych , ktorzy mi pocieszaja jak cos tam nie idzie po mojej mysli. Nie wiem dlaczego mialabym doznac ulgi, ze ktos inny ma gorzej. Raczej jest to deprymujace, ze inni maja gorzej. Ale znac to niektorych jednak pociesza.
    Nie musze, nie potrzebuje czuc sie lepsza, co nie oznacza, ze aktywnie sie nie sprzeciwiam gdy ktos moim kosztem probuje sie poczuc lepszym. Wtedy zdarza mi sie byc wredna i w ramach opanowania takiego zuchwalca wbijam szpile gleboko.

  • klaramara33 18.03.19, 16:16
    Niektórzy wynoszą to z domu. Niektórzy nie radzą sobie z własnymi problemami i zamuast wziąć się za swoje sprawy, to wola szukać kto jest gorszy.
  • kosmos_pierzasty 18.03.19, 18:16
    klaramara33 napisała:

    > Niektórzy wynoszą to z domu.
    O, to też. Dom oraz środowisko, w jakim się przebywa. Można się "zarazić".
  • klaramara33 18.03.19, 20:35
    Pewnie . To widać zwłaszcza po ludziach młodych, zdawałoby się , że z normalnych domów, widać po nich, że uznają za normę pogardę do inności. Niektórzy z wiekiem stają się bardziej wyrozumiali.
  • klaramara33 18.03.19, 20:38
    Tylko, żeby było jasne nie chodziło mnie o wszystkich młodych ludzi.
  • bo_gna 18.03.19, 17:45
    Nie wiem, zawsze mnie to dziwi, myślę, że niektórzy mają wykształconą empatię w większym, a inni w mniejszym stopniu. Osoby z bardziej wykształconą empatią są wg mnie dalej w rozwoju. Spotykam czasem takie osoby, które zupełnie nie potrafią się wczuć w sytuację innych, ale tak jakby da się im to wytłumaczyć i ich reakcja często jest wyuczona.
  • milamala 19.03.19, 00:14
    bo_gna napisała:

    > Nie wiem, zawsze mnie to dziwi, myślę, że niektórzy mają wykształconą empatię w
    > większym, a inni w mniejszym stopniu. Osoby z bardziej wykształconą empatią są
    > wg mnie dalej w rozwoju.

    Cos w tym jest. Wlasnie ta zdolnosc do empatii wyroznia nas od zwierzat, jesli ktos ma jej wiecej, to faktycznie jakby byl dalej w rozwoju ewolucyjnym.
  • taki-sobie-nick 19.03.19, 00:30
    Bo są wredni, w odróżnieniu od szlachetnej autorki wątku. O to chodziło?
  • milamala 19.03.19, 02:05
    taki-sobie-nick napisała:

    > Bo są wredni, w odróżnieniu od szlachetnej autorki wątku. O to chodziło?

    Wiedzialam , ze trolica sie znowu przylepi. Inaczej by se musiala w leb strzelic.
  • taki-sobie-nick 19.03.19, 20:47
    milamala napisała:

    > taki-sobie-nick napisała:
    >
    > > Bo są wredni, w odróżnieniu od szlachetnej autorki wątku. O to chodziło?
    >
    > Wiedzialam , ze (...)

    Nie bądź ordynarna. Właśnie o to ci chodziło. tongue_out
  • milamala 19.03.19, 23:18
    taki-sobie-nick napisała:

    > Nie bądź ordynarna. Właśnie o to ci chodziło. tongue_out

    Jedyna ordynarna osoba jestes ty i wylacznie ty. Przestan wreszcie trolowac.
  • taki-sobie-nick 19.03.19, 23:21
    To tobie czegoś tam podobno nie udowodniłam w kwestii językowej?
  • katja.katja 19.03.19, 11:10
    Nie tylko ludzie droga Milu.
    Już kiedyś pisałam o tym w innym temacie.
    Oglądałam kiedyś film przyrodniczy o grupie małp.
    Najwyżej na szczycie znajdowała się samica alfa, któregoś dnia uderzyła małpę niżej od niej w hierarchii, ta nie mogąc jej oddać uderzyła małpę, która z kolei była "niżej" od niej, ona z kolei kolejną - najsłabszą w hierarchii. Ta nie mogąc wyżyć się na kolejnej bo sama była "najsłabiej w hierarchii sfrustrowana sprała własne małe małpiątko big_grin
    Skąd u małp potrzeba poniżania innych, w dodatku wiedza komu można "bezkarnie" przyłożyć (małpa niżej w hierarchii lub małpiątko), a komu nie (samica alfa,która zapoczątkowała ciąg przemocy)?

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • milamala 19.03.19, 12:01
    Katja, przeciez od malp pochodzimy. Jestesmy do nich podobni, choc poszlismy dalej. Ale chyba nie dosc daleko. Tzn. jedni poszli dalej, drudzy kieruja sie bardziej prymitywnymi odruchami jak nasi malpi przodkowie.
  • janja11 19.03.19, 11:59
    milamala napisała:

    > Dlaczego ludzie potrzebuja ponizac innych ludzi. Tak ogolnie.

    Ogólnie to jest chęć dowartościowania się.
    Mamy tendencję do przeceniania swoich umiejętności i cech w stosunku do innych ludzi. Siebie umieszczamy zwykle w tej lepszej części, powyżej średniej i aby przekonać innych i... siebie o własnej ponadprzeciętności posługujemy się przemocą fizyczną i psychiczną.
    I dlatego poniża się inne osoby, aby poczuć się lepszymi.
    Tę próżność wykorzystują często politycy napuszczając nas na siebie, a my jesteśmy na tyle głupi, że dajemy się na to nabierać. Politycy są jedynymi wygranymi tej sytuacji, bazując na naszej łatwowierności i pazerności na pochlebstwa, czerpią własne korzyści. A to przekłada się na nasze relacje.
  • milamala 19.03.19, 12:05
    janja11 napisał(a):
    > I dlatego poniża się inne osoby, aby poczuć się lepszymi.
    > Tę próżność wykorzystują często politycy napuszczając nas na siebie, a my jeste
    > śmy na tyle głupi, że dajemy się na to nabierać. Politycy są jedynymi wygranym
    > i tej sytuacji, bazując na naszej łatwowierności i pazerności na pochlebstwa, c
    > zerpią własne korzyści.

    Masz racje. Ale wystepuje to nie tylko u nas. Zaobserwowalam kampanie wyborcza w Holandii. Pan premier chcac zmienic pewne prawo dotyczace wszytkich obywateli, pokazal ciemnemu ludowi, ze jedynymi beneficjentami starego prawa sa … Polacy. Bzdura oczywiscie, ale czy ciemny lud to dostrzerze? Pewnie , ze nie, pan premier wygra, bo chce zmienic prawo ktore powoduje, ze ci brudni Polacy do Holandii ciagle przyjezdzaja. Jakiez to znane z rodzimego podworka.
  • basiakaw 20.03.19, 08:09
    Najprościej mówiąc jakieś braki, niskie poczucie własnej wartości i nieumiejętność budowania jej w normalny sposób. Łatwiej kogoś skrytykować niż samemu się wziąć i zmienić cokolwiek w swoim życiu
  • kim5 20.03.19, 13:45
    Najprostsza metoda, żeby poczuć sie lepiej bez żadnego wysiłku...
  • kryzys_wieku_sredniego 20.03.19, 13:45
    Porównywanie, już od bycia w ciąży się zaczyna (kto ma kształtniejszy brzuch - jakby to z kształtem dziecka się wiązało) a kończy na pomniku nagrobnym.
  • milamala 20.03.19, 14:08
    kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

    > Porównywanie, już od bycia w ciąży się zaczyna (kto ma kształtniejszy brzuch -
    > jakby to z kształtem dziecka się wiązało) a kończy na pomniku nagrobnym.

    Wiem, wiem sama tego doswiadczylam, juz od punktow Apgar sie zaczyna (kto da wiecej), po jak patrzy (czy bardziej inteligentnie od innych), kiedy zaczyna chodzic, trening czystosci zeby sie pochwalic itp az po grob. Tylko po co?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.