Dodaj do ulubionych

Czego nie mówicie partnerowi?

18.03.19, 19:00
Z cyklu głupie wątki wink Zaskoczyło mnie, że są kobiety, które brzydzi partner i seks z nim, jego stopy, pewnie usta i penis też oraz lysina. Do tego nie mówią mu, ze maja okres...Czy gorsze samopoczucie też ukrywają i wstaja pół godziny przed nim, aby pokazac się w kompletnym mejkapie? Nie wspominaja pewnie, że miały jakichs kochankow przed nim i wlasciwie to są prawie dziewicami. Czego nie mówicie swoim facetom? Ja jestem jak otwarta karta, nie uznaje tabu w związku i jakoś mu się nie znudzilam po 20 latach wspólnego życia.
Edytor zaawansowany
  • majenkir 18.03.19, 19:06
    Ja przed swoim ukrywam, ile naprawde jem. Pase sie po kryjomu, a przy nim placze, ze metabolizm mi siada big_grin.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • enfant_terrible7 18.03.19, 19:09
    big_grin
  • czarniejszaalineczka 18.03.19, 19:32
    big_grinbig_grinbig_grinbig_grin

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • mrs.solis 18.03.19, 19:45
    Hahahaa, dobra jestes .
  • milamala 19.03.19, 02:08
    majenkir napisała:

    > Ja przed swoim ukrywam, ile naprawde jem. Pase sie po kryjomu, a przy nim placz
    > e, ze metabolizm mi siada big_grin.


    Dobre dobre, tez musze to zrobic. Ja taka szczera jestem zawsze, a tu czlowiek moze inaczej i lepiej.
  • znowu.to.samo 20.03.19, 21:46
    Uuuu, takie wyznanie toż to niemal coming out nawet tu na jematce big_grin

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • heavy_metal_thunder 18.03.19, 19:10
    Jak miałem kobietę to same tajemnice przed nią miałem, wstydziłem się wielu rzeczy z przeszłości, ale ona też miała wiele tajemnic, w tym z czasem osobę trzecią przez którzy to się wszystko rozpadło.
  • enfant_terrible7 18.03.19, 19:13
    Z tego wniosek, że tajemnice nie służą związkom 😄
  • zasiedziala 18.03.19, 19:13
    Nie mówię mu, że użyłam jego ręcznika, bo wisiał bliżej (zdarza mi się to czasem, co zrobić). Nie powiedziałam też o paru zbitych rzeczach i że czasem oszukiwałam przy sprzątaniu, ale tego się chyba domyślił. O tym, że mam okres też nie mówię, trudno się w tym przypadku nie zorientować...

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • enfant_terrible7 18.03.19, 19:16
    U mnie o moim okresie wiedzą nawet dzieci. Serio macie oddzielne ręczniki? Ja się wycieram tym, który mam pod ręką. Zdarzyło mi kiedyś przez pomyłkę umyć zęby jego szczoteczką 😃
  • zasiedziala 18.03.19, 19:18
    No cóż, mój facet myśli, że mamy wink

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • maaria33 18.03.19, 19:18
    Serio macie oddzielne ręczniki?

    My mamy oddzielne łazienki smile A marzyłabym o oddzielnym skrzydle w zamku smile
  • majenkir 18.03.19, 19:28
    maaria33 napisała:
    > A marzyłabym o oddzielnym skrzydle w zamku smile


    tongue_out


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • maaria33 18.03.19, 19:39
    Różnice w poglądach na organizację przestrzeni nie są powodem do rozstania ..chyba..big_grin A jeszcze bardziej niż jego poglądu na ten temat nienawidzę dyskusji o "dekoracji wnętrz".. jestem więc na przegranej pozycji . Oddzielne skrzydełko by się przydało.
  • kosmos_pierzasty 18.03.19, 20:06
    Oj, przydało by się baaardzo. U nas nierozwiązywalny i nieustający spór "pusta przestrzeń" kontra "przytulny, ciepły domek, zamieszkały przez ludzi z charakterem"... Ileż można słuchać tego zrzędzenia... A właśnie przed chwilą po raz tysięczny wysłuchałam tych samych argumentów (że tak elegancko to nazwę)... A poszukać rozwiązania to nie, powinno być po mojemu, ty swoje rzeczy najlepiej wyrzuć, a jak nie, to będę zrzędził... bleeee... Oddzielne skrzydło byłoby idealne smile
  • enfant_terrible7 18.03.19, 20:12
    A kto jest zwolennikiem jakiego wystroju?
  • kosmos_pierzasty 18.03.19, 20:14
    Co za różnica? smile
  • enfant_terrible7 18.03.19, 20:22
    Nic tak z ciekawości pytam.
  • kosmos_pierzasty 18.03.19, 20:23
    Nie lubię pustych przestrzeni.
  • kosmos_pierzasty 18.03.19, 20:23
    W sensie w domu, bo przed domem to jak najbardziej. Im puściej, tym lepiej.
  • berdebul 18.03.19, 19:55
    Za szczoteczkę grozi rozwód tongue_out i za korzystanie z mojej łazienki.
  • jolie 18.03.19, 19:56
    Oddzielne ręczniki to podstawa. Nienawidzę, gdy ktoś używa mojego. Zdarzyło się to np. mojej teściowej (ogólnie fajnej kobiecie, którą lubię) - od razu wrzucam do prania. Mąż ma swój, dzieci też.
  • saskia44 18.03.19, 20:22
    że czasem oszukiwałam przy sprzątaniu, ale tego się chyba domyślił

    ???
  • zasiedziala 18.03.19, 20:29
    no za dawnych czasów, jak jeszcze mieliśmy dyżury na sprzątanie, to myłam tylko szyby od okien, a nie całe okna i takie tam - stare dzieje

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • princy-mincy 18.03.19, 20:33
    U nas też każdy ma swój ręcznik, goście też dostają swoje.
    Nie lubię jak ktoś wyciera się moim. Dziecku czy mężowi wybaczę, obcym już nie- taki ręcznik od razu do prania.
  • kachaa17 18.03.19, 22:17
    Ja też miałam z moim eks oddzielne ręczniki. Nie było problemu jak się użyło czyjegoś. Ja nie lubiłam praktyki mego eksmęza - on po kąpieli kładł częściowo ręcznik na podłogę, stawał na nim i się wycierał potem. Dla mnie to było niehigieniczne zwłaszcza jak miałabym potem miejsca intymne wycierać.
  • hosta_73 18.03.19, 22:58
    Osobne ręczniki to oczywista oczywistość. Tak jak szczoteczki do zębów i majtki.

    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • memphis90 20.03.19, 20:36
    U nas każdy ma osobny ręcznik. Tyle, że nikt nigdy nie pamięta który należy do kogo. W każdym razie każdy wyciera się tym najbardziej suchym.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • atenette 21.03.19, 10:17
    Dokładnie! Jestem zaskoczona, że może być inaczej. Osobny ręcznik to tak jak osobne szczoteczki oczywistość.
  • bergamotka77 21.03.19, 17:21
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • kouda 19.03.19, 08:04
    a po dzieciom informacja o twoim okresie?
  • bergamotka77 19.03.19, 18:48
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • bergamotka77 19.03.19, 19:47
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • alpepe 19.03.19, 08:20
    Fuj, ble, pewnie, że każdy ma osobny ręcznik.

    --
    Achse des Guten
  • capa_negra 21.03.19, 01:10
    Serio macie oddzielne ręczniki?

    Serio, mogę zabić za wytarcie się moim ręcznikiem.

    --
    A weź ty takie rady zwiń w ciasny rulonik i rozważ znaczenie słowa czopek
  • lili_liliana 18.03.19, 19:23
    O wielu drobiazgach nie mówię. Za to o rzeczach ważnych oczywiście tak.

    --
    "Ich will nicht gehorsam, gezähmt und gezogen sein/ich will nicht bescheiden, geliebt und betrogen sein/ich bin nicht das Eigentum von dir/denn ich gehör nur mir"
  • princy-mincy 19.03.19, 08:35
    Oo, ja podobnie.
  • katriel 18.03.19, 19:24
    Nie mówię mu, że gotując skosztowałam potrawy i oblizaną łyżkę włożyłam z powrotem do garnka. Brzydzi go to; jego mama zawsze używała oddzielnej łyżeczki do kosztowania i po jednorazowym użyciu wrzucała ją do zlewu jako brudną (jeśli kosztowała kilka razy, to potem miała w zlewie cały stosik brudnych łyżeczek).


    --
    My hovercraft is full of eels.
  • lot_w_kosmos 18.03.19, 19:28
    big_grin dobre!
  • kokosowy15 18.03.19, 19:47
    Też tak robię. Ale próbuję tylko raz.
  • little_fish 18.03.19, 20:56
    I co, jak za mało słone np i potem dosolisz, to już nie próbujesz czy jest ok?
  • kokosowy15 18.03.19, 21:31
    Wiem, ile soli dosypac żeby było w sam raz. W końcu, gotuję już z 60 lat, więc zdążyłem się nauczyć.
  • kosmos_pierzasty 18.03.19, 20:02
    >używała oddzielnej łyżeczki do kosztowania i po jednorazowym użyciu wrzucała ją do zlewu jako brudną (jeśli kosztowała kilka razy, to potem miała w zlewie cały stosik brudnych łyżeczek).
    Hmmm... tak właśnie robię.
  • maslova 18.03.19, 21:28
    A można trochę potrawy nalać/nałożyć do małej miseczki/filiżanki i z niej kosztować ciągle tą samą łyżką 😊
  • kosmos_pierzasty 18.03.19, 21:43
    Sprytne big_grin
  • atenette 21.03.19, 10:21
    Taa i doprawiać tylko w tej miseczce, świetny pomysł smile
  • bei 18.03.19, 22:23
    Jesteś moją synową?😊. Ja tez używam kolejnej łyżki do próbowania potrawy
  • jowita771 22.03.19, 09:38
    > jego mama zawsze używała oddzielnej łyżeczki do k
    > osztowania i po jednorazowym użyciu wrzucała ją do zlewu jako brudną (jeśli kos
    > ztowała kilka razy, to potem miała w zlewie cały stosik brudnych łyżeczek)

    Jak zapraszam kogoś na obiad i ta osoba jest obecna przy gotowaniu, to tak własnie robię. Jak nie jest obecna, to myśli, że tak robiłam, ale czego oczy nie widzą...


    --
    Nie o te Hiny chodziło
  • lot_w_kosmos 18.03.19, 19:27
    Mówię absolutnie wszystko. Wszystko.
  • lot_w_kosmos 18.03.19, 19:32
    Choć jak was czytam, to mi się ukrywane grzeszki przypominają!
    Są typowo kobiece chyba wink
    Nie mówię mu, że podjadam samo masło posypywane grubą mieloną solą himalajską. Tak łyżkę coraz. Aczkolwiek od dwóch tygodni ani tyci tyci, bo się wreszcie uczciwie odchudzam.
    I cichcem zrzucam drobne okruszki ze stołu na podłogę ( i tak odkurzę wszak, a czasem sobie upraszczam życie wink
  • enfant_terrible7 18.03.19, 19:32
    Ja też. Zakładam, że jak wszystko o mnie wie i nadal kocha to jest dobrze i to ten wink Nie udaję kogoś kim nie jestem. A facet powinien byc też przyjacielem obok funkcji kochanka.
  • saskia44 18.03.19, 20:23
    lot_w_kosmos napisała:

    > Mówię absolutnie wszystko. Wszystko.

    Nierozsadnie
  • semihora 18.03.19, 22:36
    To chyba też zależy od faceta? Jednemu nic nie będzie przeszkadzać, drugiemu wszystko.

    --
    Zawsze znajdą się Eskimosi, którzy wypracują dla mieszkańców Konga Belgijskiego wskazówki zachowywania się w czas olbrzymich upałów.
  • jolie 18.03.19, 19:29
    Nie mówię, że daję mu do zjedzenia coś, czego nikt już nie chce, że ma to juz ze 3 dni (on pewnie i tak się domyśla, ale po co mówić to wprost).
  • enfant_terrible7 18.03.19, 19:34
    😅
  • jolie 18.03.19, 19:47
    Cóż, jestem oszczędna, nie lubię marnować jedzenia😀.
  • czarniejszaalineczka 18.03.19, 20:01
    smile

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • szorstkawelna 18.03.19, 22:39
    😂😃
  • astrologia333 18.03.19, 19:32
    Nie mówię Lucjanowi, że często nie pamiętam co do mnie mówił i udaję, że wiem o co chodzi, kiedy do tego wraca.
    Nie mówię mu też, że czasami zmieniam baterię w pilocie, żeby nie działał i wtedy Lucjan nie może włączyć tv.
    Nie mówię ile wydaję na fryzjera i...ogólnie czasem złośliwie cos schowam, żeby móc mu powiedzieć coś w stylu...gdybyś odkladał rzeczy na miejsce...
    Dobrze, że nie jest kobietą, bo jego ochota na sex po odkryciu tych tajemnic oscylowałaby w okolicach 0, i na pewno byłaby karą...a tak mi nadal daje 😂👽
  • enfant_terrible7 18.03.19, 19:38
    O to ja też nie chwalę się ile wydaję na ubrania, pazury dolne i górne i fryzjera, choc czasem sam się dowiaduje gdy płacę jego karta jak ostatnio 😁Ale przeżył to choć on płaci ze 40 PLN wink I że jak wyjeżdża to sobie jadamy często na mieście bo nie zawsze chce mi się gotować.
  • maslova 18.03.19, 21:30
    > czasem złośliwie cos schowam, żeby móc mu powiedzieć coś w stylu...gdybyś odkladał rzeczy na miejsce...

    😀😀😀
  • default 18.03.19, 19:35
    Mnie mój mąż nie brzydzi, ale faktem jest ze stopy ma wyjątkowo brzydkie i nie lubie na nie patrzeć.
    O moich okresach wiedział, zanim miałam wink
    Ze nie jestem dziewica to było oczywiste, skoro miałam dziecko i męża, gdy się poznaliśmy ....
    Ale faktycznie robie lekki upgrade rano, zanim pójdę powiedzieć mu dzień dobry. Nie makijaż, tylko klepie trochę kremu pod oczy, kreska, trzepniecie pudrem. Jakoś nie podobam się sobie rano, za to po południu zmywam makijaż zaraz po powrocie z pracy. I wtedy może mnie do woli oglądać saute.
    Często nie mowie mu co sobie kupiłam z ciuchów. Chyba ze spyta, ale raczej nie pyta - przychodzę z zakupów, ładuje się z torbami do garderoby - a on nic. To nie mowie smile
    I nigdy nie mowie ze się odchudzam (jeśli akurat to robie). Udaje ze nie mam apetytu czy coś. To na wypadek gdyby sie nie udało - żeby się nie natrząsał smile
  • rosapulchra-0 18.03.19, 21:20
    U mnie podobnie, z tą różnicą, że ja się rano nie szykuję. Najczęściej jest tak, że on wraca z pracy, gdy ja jeszcze śpię (o ile sama nie jestem w pracy), więc siłą rzeczy widzi mnie sauté. Poza tym ja się w ogóle nie maluję. O ciuchach go nie informuję, czasem zauważy coś nowego, ale rzadko. O innych wydatkach, np. tankowanie czy drobne zakupy dowiaduje się, bo używam jego karty do płacenia.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • czarniejszaalineczka 18.03.19, 19:41
    ze ser ktory mial na kanapce upadl na podloge i zostal oblizany przez psa i takie tam smile

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • 1matka-polka 18.03.19, 19:47
    "ze ser ktory mial na kanapce upadl na podloge i zostal oblizany przez psa i takie tam"
    Dno i 2 metry mułu.

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • kokosowy15 18.03.19, 19:51
    Chętnie dzielił bym się swoimi tajemnicami i ale, niestety, nie mam już z kim.
  • majenkir 18.03.19, 19:48
    big_grinbig_grinbig_grin
    Polecę moja kolezanka - "juz bym u ciebie nic nie zjadla".

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • mrs.solis 18.03.19, 19:51
    Jak kot ukradl schabowego i zdarzyl z nim uciec na podloge tez sie nie chwalilam. Umylam, usmazylam i maz zjadl.
  • default 18.03.19, 19:54
    E, takie rzeczy to u mnie na porządku dziennym wink
  • czarniejszaalineczka 18.03.19, 19:58
    jak moj ojciec przylapal kota na lizaniu sernika to polal sernik polewa czekoladowa smile

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • enfant_terrible7 18.03.19, 20:08
    O to ja już u ludzi z kotami bym nie zjadla 🤣
  • chatgris01 18.03.19, 20:30
    Moje koty niczego nie liżą, bo ja sama bym po nich nie zjadła. Na blaty kuchenne i stół też nie mają wstępu.
  • majenkir 18.03.19, 20:48
    chatgris01 napisała:
    > Na blaty kuchenne i stół też nie mają wstępu.


    To nie moga byc prawdziwe koty....




    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • chatgris01 18.03.19, 20:53
    Po prostu samotnie nie mają wstępu do kuchni-zawsze zamykam drzwi tongue_out
    One wiedzą, że na stoły i blaty nie wolno wchodzić, i przy mnie nie wchodzą (a jakby próbowały, to zareaguję), jednak nie łudzę się, że nie wlazłyby jak nie patrzę, mając taką możliwość big_grin
  • zasiedziala 18.03.19, 20:16
    O tak, o tym co kot lizał też nie mówię, zdrowie psychiczne chłopa i kota ważniejsze big_grin

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • 1matka-polka 18.03.19, 20:19
    Ponizej tego jest juz tylko maczanie palca z goownem w zupie🙄

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • zasiedziala 18.03.19, 20:27
    a tam gadanie, ślina kota ma właściwości antybakteryjne

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • 1matka-polka 18.03.19, 20:32
    Skoro to lubisz ale dlaczego ukrywasz przed facetem, że serwujesz mu jedzenie okraszone kocią śliną i kupą?

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • zasiedziala 18.03.19, 20:41
    jedzenie sobie facet sam serwuje, ja tylko czasem widzę to, czego on nie widzi big_grin

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • memphis90 20.03.19, 20:42
    Ja raz mówię chłopu "tylko nie jedz tej wczorajszej pizzy, bo wydaje mi się, że w nocy kot próbował ją obgryzać (nasz kot ma zamiłowanie do brzegów od pizzy, ale szynki z pizzy nie ruszy), a już na pewno widziałam, jak na niej usiadł". Chłop- z kamienną miną skrywającą panikę - "za późno!".

    No ale kto normalny je pizzę, którą zostawił na całą noc na talerzu na stoliku w sypialni...?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • mrs.solis 19.03.19, 00:52
    1matka-polka napisała:

    > Ponizej tego jest juz tylko maczanie palca z goownem w zupie🙄

    Nie przesadzaj. Jadasz mieso z padlych krow, w solniczce masz sol drogowa, a ty tragedie robisz ,ze kot schabowego mial w pysku.
  • heavy_metal_thunder 18.03.19, 20:26
    Ja teraz spać nie będę mógł, jak czytam o tym jedzeniu lizanym przez kota. Rozumiem, że kot może mnie lizać i po twarzy, ale nie moje jedzenie wink
  • zasiedziala 18.03.19, 20:31
    Spróbuj kotu wytłumaczyć, że twarz wolno lizać, a kanapki nie big_grin

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • 1matka-polka 18.03.19, 20:35
    Mój nie liże kanapek, za to swój tyłek namiętnie.Poza tym, to nie kwestia tego, że sama lubisz smak kociej kupy, tylko, że nie dajesz swojemu partnerowi wyboru wink

    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • zasiedziala 18.03.19, 21:05
    partner zawsze ma wybór - może nie jeść i nie dotykać nic w kocim domu, w którym kocie łapy były już wszędzie, tyłek takoż, więc kot nie musi nic lizać, żeby ... wink

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • czarniejszaalineczka 18.03.19, 21:01
    kiedys facet zapytaj dlaczego w kanapce z jajkiem nie bylo zoltek tylko same bialka
    okazalo sie ze to kot tak zgrabnie powyjadal smile

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • majenkir 18.03.19, 23:37
    😜🤣🤪😂

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • mrs.solis 19.03.19, 00:56
    Buhahahahahahahahaa.
  • heavy_metal_thunder 18.03.19, 19:58
    Jesteś okrutna. Ja z moimi fobiami jakbym się dowiedział, że ktoś mi taki numer wywinął bym zaczął krzyczeć jak w amoku big_grin
  • czarniejszaalineczka 18.03.19, 20:00
    nie wiedzialam ze to kiedykolwiek napisze : wpadnij kiedys na obiad jozeczku big_grin

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • heavy_metal_thunder 18.03.19, 20:23
    Bym w trumnie wrócił big_grin Mam kumpli co mi zawsze kruszą i śmiecą oraz smrodzą czipsami, to też jest dopiero obleśne. A co do kanapek to zawsze je robiłem sobie sam, bo miałem taką fobię że ktoś mógłby użyć noża brudnego od margaryny, a mnie margaryna obrzydza big_grin
  • sumire 18.03.19, 20:02
    To ty jeszcze do kompletu fobie masz?
  • heavy_metal_thunder 18.03.19, 20:19
    Mam swoje dziwactwa. Jak mieszkałem z rodzicami, to nie wyobrażałem sobie żeby np. obok moich rzeczy ktoś postawił swoje rzeczy, których ja nie lubię jeść. Nie jadłem też np. sera napoczętego przez kogoś. Mam trochę swoich natręctw i rytuałów i dobrze mi z tym smile Dziewczynie żadnej o tym nie powiedziałem wink
  • kosmos_pierzasty 18.03.19, 20:09
    Niczego, co by powodowało konieczność wysłuchiwania nic nie wnoszących, a irytujących komentarzy. Tak czy owak już od dość dawna nie odczuwam potrzeby nadmiernego wywnętrzniania się.
  • znowu.to.samo 20.03.19, 22:16
    Oooo u mnie to samo...

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • sumire 18.03.19, 20:11
    W sumie nie ma rzeczy, o której by nie wiedział. Sam też jest bardzo otwartym człowiekiem. Nie mam poczucia, że muszę coś przed nim ukrywać czy czegoś się wstydzić i jest to ogromny komfort.

    Nasza cielesność też jest w pełni akceptowalna, nie ma akcji w stylu "nie pokazuj mi stóp" czy coś smile
  • heavy_metal_thunder 18.03.19, 20:24
    Ja z kolei czasem reagowałem mocnym słowem STOP jak czasem kobieta wspominała byłych facetów big_grin
  • la_mujer75 18.03.19, 20:24
    Nie mówię, ile naprawdę ważę smile I nie żalę się, że mi nowe naczynko pękło, czy pojawił się nowy siwy włos.
    Może dzięki temu on ciągle wierzy, że jestem najpiękniejsza wink
    A ogólnie - to o wszystkim mówię. Myślę, że on czasami wolałby nie wszystko wiedzieć, a raczej słyszeć smile
  • piekna_remedios4 18.03.19, 20:27
    Znałam jedną taką, której mąż nigdy nie widział bez makijażu. Faktycznie wstawała grubo przed nim zawsze.
    Co do mnie to najwyżej jakiś niezbyt uroczy szczegół zdrowotny lub jakieś przypadłości typu hemoroidy w ciąży zachowuję dla siebie.
  • jola-kotka 19.03.19, 07:49
    piekna_remedios4 napisał(a):

    > Znałam jedną taką, której mąż nigdy nie widział bez makijażu. Faktycznie wstawa
    > ła grubo przed nim zawsze.
    😂😂😂
  • obrus_w_paski 20.03.19, 19:53

    Koleżance wyszły hemoroidy po porodzie, ni wiedziała o co chodzi wiec poprosiła męża o zajrzenie i zrobię je zdjęcia. Nie przyszło jej do głowy użycie lusterka (spytałam)

    piekna_remedios4 napisał(a):

    > Znałam jedną taką, której mąż nigdy nie widział bez makijażu. Faktycznie wstawa
    > ła grubo przed nim zawsze.
    > Co do mnie to najwyżej jakiś niezbyt uroczy szczegół zdrowotny lub jakieś przyp
    > adłości typu hemoroidy w ciąży zachowuję dla siebie.
  • rosapulchra-0 22.03.19, 04:38
    No, ale co w tym złego, że mąż zobaczył? Rozwiedli się czy jak?

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • saskia44 18.03.19, 20:29
    Nigdy nie mowilam wszystkiego i w nowym zwiazku tez nie zamierzam.
  • enfant_terrible7 18.03.19, 22:18
    saskia44 napisał(a):

    > Nigdy nie mowilam wszystkiego i w nowym zwiazku tez nie zamierzam.

    Coś wspominałaś. Rozwodzisz z się najma?
  • saskia44 19.03.19, 06:57
    Nie. Juz odpowiedzialam na to pytanie w innym watku.
    Meza juz nie mam, jestem wdowa.
  • jola-kotka 19.03.19, 07:49
    🙁
  • bergamotka77 19.03.19, 19:49
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • saskia44 19.03.19, 20:13
    bergamotka77 napisała:

    > Współczuję.
    >
    Dzieki.
  • yuka12 19.03.19, 20:35
    Wyrazy współczucia. Życzę powodzenia w nowym związku.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • saskia44 19.03.19, 23:08
    Dzieki yuka.
  • heavy_metal_thunder 20.03.19, 08:31
    Wyrazy współczucia sad
  • anika772 21.03.19, 07:15
    Saskiasad Wyrazy współczucia.
  • rosapulchra-0 22.03.19, 04:40
    A ja nie wierzę w to wdowienstwo.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • 21mada 18.03.19, 20:38
    Nie mówię mu którzy faceci mi się podobają.
  • zabka141 18.03.19, 20:45
    Ja tylko nie mowie ile wydaje na internetowe zakupy smile to z okresem, make upem itd - nie moglabym tak zyc ukrywajac sie przed facetem.
  • jola-kotka 19.03.19, 07:52
    zabka141 napisał(a):

    > Ja tylko nie mowie ile wydaje na internetowe zakupy smile
    A to trzeba mowic ? Jak nie to podpada pod ukrywanie? Ja tez nie wiem ile kasy wydaje moj maz i jakos nie czuje sie przez to pokrzywdzona 😀.
  • milva24 18.03.19, 21:10
    Nic nie ukrywam, nie chce mi się.
  • heavy_metal_thunder 18.03.19, 21:15
    O tej łysinie to chyba żadna jeszcze nie pisała? Jakbym kiedyś wyłysiał, to bałbym się żonie się przestanę podobać, a nawet zacznę ją obrzydzać wink
  • chicarica 18.03.19, 21:58
    Ty nie masz żony, heloł.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • la_mujer75 19.03.19, 08:51
    Jakby prawdziwie kochała, to by nawet nie zauważyła!
    Gdy poznałam męża, był szczupły (85 kg przy wzroście 190). Po kilku latach przytył. Doszedł do wagi 106 lub 110 kg (rozbieżne wersje, on twierdzi, że ważył 110 kg). I przyrzekam- w ogóle tego nie widziałam. Dla mnie wówczas był tak samo atrakcyjny, jak w dniu poznania!
    Schudł (teraz 92-95 kg, ale dużo mięśni smile ). Jak oglądam zdjęcia sprzed iluś tam lat, to nie wierzę, że był taki z niego misio.
    I mocno włosy mu się przerzedziły smile Z czułością klepię go po tej kształtnej, aczkolwiek łysej głowie smile
  • fornita111 18.03.19, 21:31
    Nie mowie mu, ze mam ochote mu rozwalic leb, jak cos przy mnie je. Wie tylko, ze mam lekka mizofonie, ze mnie drazni jak slysze odglosy jedzenia- szczegolow znac nie musi wink
  • antonina.n 19.03.19, 20:54
    fornita111 napisała:

    > Nie mowie mu, ze mam ochote mu rozwalic leb, jak cos przy mnie je. Wie tylko, z
    > e mam lekka mizofonie, ze mnie drazni jak slysze odglosy jedzenia- szczegolow z
    > nac nie musi wink

    Ja mówię. Mówię w obawie, ze za którymś razem nie wytrzymam i na ochocie mordu się nie skończy. I dlatego jak ma zamiar jeść przy mnie, zwłaszcza wieczorem jak jest już cicho, to mi przynosi stopery. Polecam.
  • fornita111 19.03.19, 21:30
    Ja do tego inaczej podchodze wink Jadam czasem w gronie rodziny, znajomych, w knajpach- wiec staram sie panowac nad swoja przypadloscia a nie dawac jej zapanowac nade mna. Najblizsi (w tym oczywiscie maz) wiedza, ze tak mam i staraja sie dla mnie, na tyle na ile moga... no ale ja mam chyba lekka odmiane tej przypadlosci smile
  • antonina.n 19.03.19, 22:09
    fornita111 napisała:

    > Ja do tego inaczej podchodze wink Jadam czasem w gronie rodziny, znajomych, w kna
    > jpach- wiec staram sie panowac nad swoja przypadloscia a nie dawac jej zapanowa
    > c nade mna. Najblizsi (w tym oczywiscie maz) wiedza, ze tak mam i staraja sie d
    > la mnie, na tyle na ile moga... no ale ja mam chyba lekka odmiane tej przypadlo
    > sci smile

    Ja niestety nie uciągam sytuacjiwink. Nasila mi się zwłaszcza jak jestem zmęczona lub śpiąca, wtedy nawet pies liżący łapę (lub dywan jak przed chwilą) doprowadza mnie do obłędu (no normalnie czuję napad agresji). Co dziwne, jak jemy razem, w ciągu dnia, to aż tak mnie nie wnerwia, a często w ogóle nie zauważam.

    Więc to mówię. Ostatnio nie powiedziałam, że mój bardzo dawny ex, obiekt dawnej samczej rywalizacji mojego męża, odniósł mega spektakularny sukces w dziedzinie, w której mój mąż by bardzo chciał, a niezbyt mu się wiedziewink.
  • antonina.n 19.03.19, 22:11
    Co do jedzenia razem, to zwykle jem wspólnie z mężem. Z psem znacznie rzadziejwink.
  • jola-kotka 18.03.19, 22:50
    Hasel do poczty itd. Z tym ze to tak wychodzi samo ze sobie ich nie dajemy a nie ze to tak specjalnie. Tak to nie mam chyba takich rzeczy o ktorych nie chce mowic mezowi ale na bank o wielu drobiazgach zapominam powiedziec a chcialam.
  • feliz_madre 19.03.19, 20:09
    Nie mówię mu, ze jestem zazdrosna.
  • yuka12 19.03.19, 20:45
    Oczywiście że nie mówię wszystkiego. Po co miałabym o wszystkim mówić, skoro są rzeczy, o których dla wspólnego dobra nie powinien wiedzieć?
    Nie opowiadam też z detalami swoich przeżyć z pracy, o spotkanych ludziach (chyba że ktoś jest wspólnym znajomym) czy usłyszanych informacjach oprócz jakiś wyjątkowych ciekawych sytuacji. A i tak zawsze znajdzie się temat do rozmowy.


    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • enfant_terrible7 19.03.19, 21:29
    Dlaczego o pracy i znajomych nie rozmawiasz? Dla mnie to dziwne.
  • yuka12 20.03.19, 01:52
    Bo poza niektórymi zdarzeniami reszta mojego męża nudzi, co już wielokrotnie sprawdziłam. Poza tym jakoś nie mam ochoty zdawać dokładnych relacji z minionego dnia i nie czuję też potrzeby dzielenia się tym z mężem. Dla mnie to drobiazgi nic nie wnoszące do naszego życia. Wystarczy, że mąż ma taki nawyk. Opowiadam jedynie o czymś wyjątkowym, co mnie poruszyło czyli wybitnie śmiesznym, bardzo miłym lub dosyć nieprzyjemnym.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • bergamotka77 20.03.19, 09:04
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • antonina.n 20.03.19, 10:04
    bergamotka77 napisała:

    > Przykre wiedzieć, że męża nudza opowieści żony jak jej minął dzień.
    >

    Nie no, bez jaj. Normalnie, w życiu, jest trochę inaczej niż w opowieściach ematki, że rycerz taki idealny. Mojego męża tez szybko nudzą ploty. Może by i sluchał z czystej uprzejmości ale jestem miłosierna i na ploty dzwonię do przyjaciółki.
  • yuka12 20.03.19, 19:27
    Ja się spotykam na kawie 😁.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • yuka12 20.03.19, 19:30
    No przecież jak coś ważnego się zdarzyło to nawet słucha 😉.
    Generalnie pochodzi z rodziny, gdzie się mało rozmawiało, jedynie wymieniało informacje. Z wiekiem zaczyna wracać do korzeni 😚.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • boogiecat 20.03.19, 19:39
    Bergamotka, co ty, z podrecznika o zyciu rodzinnym sie urwalas?😃 Ja sama siebie bym znudzila opowiadaniem codziennym jakzesz to mi pasjonujaco minal dzien- normalne ze opowiada sie tylko jakies godne uwagi zdarzenia

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • esme83 20.03.19, 20:28
    No proszę cię... Ja po pracy jestem zmęczona pracą, jakbym jeszcze miała szczegółowo cały dzień opowiadać, to traktowałabym to jak nadgodziny smile
  • maaria33 20.03.19, 19:31
    Nudzi, nie nudzi, raportowanie całego dnia zabiera bardzo dużo czasu, który można poświęcić na coś innego, np rozmowę.
  • yuka12 20.03.19, 19:43
    Albo forum 😂.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • bergamotka77 20.03.19, 19:42
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • yuka12 20.03.19, 19:55
    Mnie np. jego opowieści też nudzą. Potwornie. Ale jak ma ochotę się wygadać, uprzejmie słucham. Mąż po prostu bardziej tą nudę okazuje.
    Ale jak miałam gorszy okres w pracy, to mnie grzecznie wysłuchiwał 😀.
    Poza tym nie znoszę skupiania się na drobiazgach, dzielenia włosa na czworo i komentowania/analizowania każdego słowa czy miny każdego współpracownika, jak również głębokiego przemyślenia każdej, nawet trywialnej, decyzji. Co niestety lubi robić czasami mój mąż. Ja podejmuję decyzje szybko i nie lubię się z nich tłumaczyć (poinformować mogę 😀). Więc poza ewentualnym zanudzaniem partnera, to jest główny czynnik (ale nie jedyny), dlaczego o wielu sprawach swojemu ślubnemu nie mówię.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • maaria33 20.03.19, 20:00
    Nie ukrywajmy - wiele "pracowych" tematów może być nudna dla postronnych.
  • enfant_terrible7 20.03.19, 21:32
    Nie ma nudnych prac, są najwyżej nudni opowiadający 😄 W każdej może zdarzyc się cos ciekawego i tylko zależy na ile barwnie, inteligentnie oraz z poczuciem humoru się o tym opowie.
  • maaria33 21.03.19, 06:42
    Nie zrozumiałaś. Nie napisałam, że są nudne prace.
  • bo_gna 19.03.19, 21:36
    Nie mówię mu o wszystkim co pomyślę, np. że jego kolega jest niezły
  • boogiecat 20.03.19, 19:46
    Dobrze robisz, my w ostatni likend sobie siedzielismy na glownym placu w naszym miescie jak nadjechaly hordy zandarmow ( manify zoltych kamizelek)- przed nami stanela taka grupka, ze majtki same spadaly, i ja glupia sie podzielilam wrazeniami z facetem, a moglam milczec i w drodze powrotnej by mnie nie odciagal zebym sobie z bliska nie poogladala😁

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • yuka12 20.03.19, 19:58
    Ja już się nauczyłam, żeby takie komentarze trzymać dla siebie. I popodziwiać męskie walory do woli.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • boogiecat 20.03.19, 20:04
    Ja tez juz sie nauczylam😄, nie popelnie dwa razy tego samego bledu, niestety, centrum miasta na przyszly likend zamykaja przed manifestujacymi

    --
    Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
  • enfant_terrible7 20.03.19, 21:36
    bo_gna napisała:

    > Nie mówię mu o wszystkim co pomyślę, np. że jego kolega jest niezły

    Bingo 😆

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.