Dodaj do ulubionych

strajk nauczycieli - a gdyby tak - moja utopia

22.03.19, 12:23
Popieram postulat nauczycieli dot. podwyżki w zw. z tym popieram również ich strajk, ale razi mnie bardzo, że cała akcja tak bardzo dotknie dzieci. Wszystkie. Wizja zamkniętej dla wszystkich dzieci szkoły 8 kwietnia to naprawdę bardzo smutny obrazek, dla mnie wręcz szokujący.

Dlatego zastanawiam się ciągle, jak można by było dopiąć swego bez szkody dla dzieci. Jak to zrobili policjanci? Zamiast mandatów pouczenia. Przedłużanie tej formy protestu uderzało w skarb państwa ale nie potęgowało fali oburzenia i sprzeciwu wśród obywateli. U części ludzi spowodowało nawet wzrost sympatii do policji.

A gdyby tak nauczyciele zorganizowali strajk w ten sposób, że nie prowadzą zajęć dydaktycznych, czyli w potocznym rozumieniu "lekcji nie ma", nie ma przygotowań do egzaminów, klasówek, odpytywań, ocen itp., podstawa programowa nie jest realizowana, ale nikt nie zamyka dzieciom i ich rodzicom drzwi do szkoły przed nosem, wręcz przeciwnie grono pedagogiczne zaprasza do szkoły wszystkie dzieci na zajęcia opiekuńcze w ramach których nauczyciele będą mogli dać coś od siebie czyli np. zrealizują projekty, debaty oksfordzkie, seminaria a nawet przeczytają dzieciom ulubione lektury, pokażą swoje ulubione filmy, dzieła sztuki, rozegrają z dziećmi mecze, zaproszą do zabaw sportowych, zrobią coś artystycznego, poproszą rodziców, żeby w tych dniach znaleźli czas na przyjście do szkoły i zaprezentowanie dzieciom kulis swojego zawodu czy choćby wykonanie z dziećmi jakiego DIY itp. Gdyby tak wyglądał strajk, dzieci nie byłyby zostawione na ulicy, rodzice nie martwiliby się, jak zaopiekować dziecko w czasie strajku, być może dzieci zobaczyłyby swoich nauczycieli trochę od innej strony, rodzice mogliby się zaangażować a nie tylko stać z boku.

Utopia, nie smile
Edytor zaawansowany
  • betty_bum 22.03.19, 12:30
    A kogo ruszyłby taki strajk? W wielu szkołach niestrajkujący nauczyciele będą pewnie prowadzić takie zajęcia dla dzieci z którymi rodzice nie mają co zrobić,
  • arwena_11 22.03.19, 12:31
    A po co licealiście zajęcia opiekuńcze? Strata czasu, zwłaszcza dla maturzystów.
  • kurt.wallander 22.03.19, 12:37
    Moja gimnazjalistka nie potrzebuje zajęć opiekuńczych.
  • uomo_dos 22.03.19, 15:15
    Nie chodzi o objęcie opieką gimnazjalistów czy licealistów (niektórzy bardzo się cieszą na ten strajk, już oni wiedzą, co w tym czasie będą robic smile tylko o fakt, że szkoły w czasie strajku mają być zamknięte dla uczniów. Już samo to, godzi w dobra uczniów, nie mówiąc oczywiście o fakcie, że w czasie strajku nie będą się odbywały zajęcia dydaktyczne.
  • paskudek1 22.03.19, 15:53
    od wielu lat czytam i słucham jak to nauczyciele nie są do niczego potrzebni, szkoła niczego nie uczy tylko zabiera czas a nauczyciele to darmozjady, lenie itp. To czemu NAGLE taka panika że to miejsce opresji zostanie zamknięte???
    Dzieci cierpią w wyniku reformy edukacji, reformę wprowadził PiS z Anną Zalewską na czele A NIE NAUCZYCIELE. Nauczyciele od samego początku byli przeciwni tej reformie i głośno oraz w różny sposób o tym mówili. Teraz troszczą się już o własne portfele.

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • milka_milka 22.03.19, 16:22
    Dlatego, że system czegoś wymaga. Prawnie.

    Cóż, niektórzy nauczyciele wyrażali się o deformie pozytywnie.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • uomo_dos 22.03.19, 16:28
    Tak między nami mówiąc i bardzo cichutko, bo nie chcę dokopywać w tym momencie nauczycielom, to ja z moim dzieckiem byłam na manifestacji przed MEN-em przeciwko reformie edukacji i zauważyłam tam raptem garstkę nauczycieli - kilkaset osób góra tysiąc. A byli tam przedstawiciele z całej Polski, więc moje obserwacje są takie, że nie bardzo się potrafili zebrać, aby ratować dzieciaki. Nie mam żalu, ja ponoszę odpowiedzialność za edukację moich dzieci, szkoła może mi w tym pomóc albo nie, róznie bywa, chciałabym żeby pomagała, więc popieram strajk, ale nie przestaję być rodzicem.
  • mama.nygusa 22.03.19, 16:49
    aLE NAUCZYCIEL;E MIELI GDZIES DEFORME, i dalej tak jest.jak nie maja swoich dzieci to im wszystko jedno.Kilka lat temu jak nasza szkola jechala na strajk wo warszawy to wiesz kogo wyslali? sprzataczki! Z grona pedagogicznego byla jedna osoba.Jedna.
    Wiesz co wychowawczyni cory powiedziala na ostatnim zebraniu zapytana o ew.strajk-kazdy mysli o sobie.I ma racje.To mnie ma byc dobrze, a nie innym.

    --
    alicia033 napisała:

    > Znowu łżesz, nędzny katolu
  • paskudek1 22.03.19, 17:36
    nie łzyj dobrze? Nauczyciele mówili głośno wszem i wobec jak zła i głupia jest ta reforma. To tacy jak ty bredzili ze jest świetnie i wspaniale a nauczyciele nieroby myśla o własnych stołkach.

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • ficus_carica 22.03.19, 17:45
    Nie panikuje, że szkoła będzie zamknięta. Szlag mnie trafia, że moje dziecko już skrzywdzone przez deforme, może mieć jeszcze problemy z rekrutacja do LO.

    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • triss_merigold6 22.03.19, 17:49
    Mnie też. Z drugiej strony - rozumiem nauczycieli i do znakomitej większości nauczycieli w szkole syna nie mam zastrzeżeń, wręcz przeciwnie, robią co mogą. Szkoła strajkuje, ale wychowawczyni i paru innych, jak wynika z tego, co przekazali dzieciom, podejmie pracę w dni egzaminów, żeby dzieci mogły je napisać.
  • ficus_carica 22.03.19, 18:14
    Ja też ich rozumiem i generalnie uważam, że to, co zarabiają to ochłapy. Dziecko kończy teraz gimnazjum, drobne zastrzeżenia mam tylko do jednego nauczyciela i chodzi o jego zachowanie, a nie jakość nauczania.
    Niemniej jednak, tak jak nauczyciele (słusznie) są skupieni na swoich portfelach i rodzinach, tak ja jestem skupiona na dobrostanie mojego dziecka, więc w tej chwili nasze interesy są sprzeczne.
    W naszej szkole będę wiedziała we wtorek czy egzaminy się odbędą.

    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • kurt.wallander 22.03.19, 16:18
    uomo_dos napisał:

    > Nie chodzi o objęcie opieką gimnazjalistów czy licealistów (niektórzy bardzo si
    > ę cieszą na ten strajk, już oni wiedzą, co w tym czasie będą robic smile

    Moja gimnazjalistka najbardziej to by chciała napisać w terminie egzamin gimnazjalny. Pouczyć może się w domu, a tym bardziej rozerwać.
  • triss_merigold6 22.03.19, 17:51
    O toto. Co jak co, ale czas prawie piętnastolatek potrafi sobie zorganizować, rozrywkę też. A nie, wróć - na rozrywki nie ma czasu, bo uzupełnia w domu materiał z podstawy programowej z matematyki, fizyki, przeidiotycznie skonstruowanej podstawy z biologii etc.
  • mamablue 22.03.19, 12:44
    A w jaki sposób byłoby to dotkliwe dla decydentów? Bo brak wpływów z mandatów był.
  • agonyaunt 22.03.19, 13:06
    Czyli co, strajkujmy prowadząc zajęcia, do których będziemy się przygotowywać dłużej niż do normalnych lekcji? Kuriozalne.

    Policjanci nie dopięli swego pouczeniami zamiast mandatów, tylko L4, poza tym przeciętny rządzący bardziej potrzebuje policji niż nauczycieli, bo kto będzie pilnował jego tyłka jak się natknie na niezbyt przyjazną demonstrację?
  • skumbrie 22.03.19, 13:12
    To, wszystko, o czym piszesz, odbywa się na co dzień w szkołach. Zauważyłaś masowe poparcie dla nauczycielskich podwyżek?
  • aqua48 22.03.19, 13:19
    uomo_dos napisał:

    >zrealizują projekty, debaty oksfordzkie, seminaria a nawet przeczytaj
    > ą dzieciom ulubione lektury, pokażą swoje ulubione filmy, dzieła sztuki, rozegr
    > ają z dziećmi mecze, zaproszą do zabaw sportowych, zrobią coś artystycznego, po
    > proszą rodziców, żeby w tych dniach znaleźli czas na przyjście do szkoły i zapr
    > ezentowanie dzieciom kulis swojego zawodu czy choćby wykonanie z dziećmi jakieg
    > o DIY itp. Gdyby tak wyglądał strajk

    Eeee? Tak wygląda normalna praca nauczyciela...
  • uomo_dos 22.03.19, 14:24
    tak powinna wyglądać normalna praca nauczyciela i gdybyś mi to napisała przed deformą, to bym powiedziała, że rzeczywiście tak nawet jest, a przynajmniej zauważyłam taką pozytywną tendencję, że coraz więcej nauczycieli odchodziło od frontalnego nauczania zastępując je innymi formami, ale odkąd deforma zagościła w szkołach, już nie widzę pozytywnych trendów, szczególnie w dogorywających gimnazjach i ostatnich klasach podstawówki ;-(
  • triss_merigold6 22.03.19, 15:52
    Bo nie ma na to czasu. Sorry, ważniejsza jest realizacja koszmarnie napchanej podstawy programowej od cudowania z projektami czy debatami oksfordzkimi, nie mówiąc o czytaniu ulubionych lektur.
  • paskudek1 22.03.19, 15:56
    i należy przypomnieć albo uświadomić (bo jakoś nie wszyscy kojarzą), ze podstawy programowej nie opracowuje nauczyciel smile Aha i przypominam także że żeby upubliczniono ekspertów od OBECNEJ podstawy programowej po deformie wyro musiał wydać sąd. A i tak nie wiem czy ministra się do tego wyroku dostosowała. Sama z siebie nie była chętna podać nazwisk "tfurców" podstaw programowych


    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • arwena_11 22.03.19, 15:59
    A ty myślisz, że jakiś nauczyciel kogoś nauczył czegoś? Jak patrzę po szkołach moich dzieci - to bardzo ciężka praca dzieci lub korepetytorów.
  • paskudek1 22.03.19, 16:06
    TO PO CO do ciężkiej ospy posylasz do tych nieuków własne dzieci????? Jak rozumiem ty umiesz WSZYSTKO sama z siebie, no normalnie Leonardo da Vinci i Michał Anioł w jednym. Plus Maria Skłodowska-Curie. Tak na prawdę to nie wiesz ile nauczycielom zawdzięczasz a twoja wrodzona pycha i zarozumialstwo pokazuje ci ze wszystko wiesz sama z siebie. i zapytam dodatkowo - korepetytorami dzieciątek jest kto? Dekarz? Hydraulik czy może, nie obraażając nikogo, sprzątaczka ze szkoły? Czy MOŻE JEDNAK NAUCZYCIEL?

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • arwena_11 22.03.19, 16:08
    Bo muszę? Na szczęście mam mądre dzieci i one wiedzą, że są przedmioty na których trzeba mieć frekwencję 51% i zaliczyć. Uczą się tego co im potrzeba i na to poświęcają czas zaoszczędzony na "michałkach"
  • paskudek1 22.03.19, 16:12
    nie, NIE MUSISZ kochana, istnieje cos takiego jak EDUKACJA DOMOWA prawnie dostepna i do zrealizowania przez chętnych. Najwyraźniej za głupia jednak jesteś na to ale wolisz wyzywac innych od nierobów i nieuków zamiast sama własne dzieci uczyć.

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • nocnamagia 22.03.19, 16:21
    Twój poziom wypowiedzi jest żenujący i prymitywny. Swoich uczniów też wyzywasz od głupków? Własnie przez takie osoby jak ty jest tyle niechęci do nauczycieli.
  • paskudek1 22.03.19, 16:32
    słuchaj, ja nie pouczam wszystkich wokoło jak mają wykonywać wyuczony i wykonywany przez siebie, czesto od wielu lat, zawód Nie śmiem pouczac swojej kuzynki że jest złą pielęgniarką, koleżanki ze guzik wie o księgowości, fryzjerki że g..no umie i źle strzyże a kolejarzy że źle prowadzą pociągi bo te się spóźniają. Pracuję w szkole bo tak mnie życie skierowało, aczkolwiek nie uczę. I chwała bogom wszelakim. Łansego dziecka nie podejmuje się uczyćbo zabiłabym je po pierwszych dwóch godzinach. Jestem wdzięczna wszystkim SWOIM jak i JEGO nuczycielom bo nie ma we mnie pychy i samozadowolenia, zebym sądziła iż wszystko co wiem, wiem sama z siebie. Otóż wręcz przeciwnie. Codziennie niemal zdaje sobie sprawę ile nauczyłam się w szkole, j złej, wrednej szkole i przez tych głupich nauczycieli. Nauczycieli, którzy ode mnie wymagali o wiele więcej niz teraz wymagać mają prawo od obecnych uczniów. Jedna z moich nauczycielek z technikum z rozbrajającą szczerością powiedziała, ze gdyby JEJ OBECNI uczniowie umieli tyle, co ja i moi koledzy w szkole na 4 to mieliby 6 .
    A co do poziomu c amstwa i bezczelności uczniów w szkole - to wybacz, fakt że nie uczę nie oznacza że sie z nimi nie stykam.
    Arwena od lat chrzani na forum jacy to nauczyciele sa źli, głupi, leniwi, sadystyczni itp. Uświadamiam jej więc, że MOZE sama uczyć własne dzieci. Ma do tego prawo. Ale widocznie uważa, ze nie da rady. Ja też uważam, ze nie dałabym rady, właśnie za głupia jestem na uczenie własnego dziecka. Ale w przeciwieństwie do Arweny nie uważam WSZYSTKICH nauczycieli za głupich, niekompetentnych i ograniczonych. A ona tak.
    A wszystkich chętnych na prawdę zapraszam do szkół, będzie coraz wiecej wolnych miejsc. Co nie znaczy że ETATÓW. Tych będzie mało, bo nie będzie godzin dla nauczycieli.

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • makinetka82 22.03.19, 16:46
    nocnamagia napisał(a):

    > Twój poziom wypowiedzi jest żenujący i prymitywny. Swoich uczniów też wyzywasz
    > od głupków? Własnie przez takie osoby jak ty jest tyle niechęci do nauczycieli.

    A Ciebie, nocna magia, wyzywają publicznie od leniów, nierobów, tępaków, nieudolnych chamów z przerostem ego?



    --
    Wszystkim dogodzić się nie da, ale wszystkich wkurwić to już żaden problem big_grin
  • nocnamagia 22.03.19, 16:55
    Mam trudny zawód wymagający nie tylko rzetelnej wiedzy ale i dyplomacji, o wiele trudniejszy niż praca nauczyciela. Wydaję osobiscie decyzje, które nie zawsze się podobają odbiorcy, zdarzają się nie tylko niewybredne komentarze, ale również groźby wobec mnie i mojej rodziny.
  • makinetka82 22.03.19, 17:29
    nocnamagia napisał(a):

    > Mam trudny zawód wymagający nie tylko rzetelnej wiedzy ale i dyplomacji, o wiel
    > e trudniejszy niż praca nauczyciela.

    Aha. A w zawodzie nauczyciela przepracowałaś ile dni, przypomnij nam ? no przecież nie wypowiadałabyś się na temat, o którym masz słabe pojęcie ?




    --
    Wszystkim dogodzić się nie da, ale wszystkich wkurwić to już żaden problem big_grin
  • kub-ma 22.03.19, 18:19
    nocnamagia napisał(a):

    > Mam trudny zawód wymagający nie tylko rzetelnej wiedzy ale i dyplomacji, o wiel
    > e trudniejszy niż praca nauczyciela. Wydaję osobiscie decyzje, które nie zawsze
    > się podobają odbiorcy, zdarzają się nie tylko niewybredne komentarze, ale równ
    > ież groźby wobec mnie i mojej rodziny.

    I popatrz, nikt tutaj nie chce na siłę udowodnić Ci, że źle pracujesz.


    --
    "Jeśli ludzie nie wierzą, że matematyka jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie." John von Neumann.
  • nocnamagia 22.03.19, 18:36
    Bo ten temat nie dotyczy mojej pracy.
  • arwena_11 22.03.19, 16:33
    Jak z moich podatków przestaną być utrzymywani nauczyciele, tylko kasa na naukę moich dzieci wróci do mnie - to bardzo chętnie. A tak, ja mam uczyć a oni dostaną kasę?
  • paniusiapobuleczki 22.03.19, 17:23
    Nauczyciele też płaca podatki.
  • paskudek1 22.03.19, 17:32
    śmiem twierdzić że większe niż niepracująca arwenka

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • saphire-2 22.03.19, 17:47
    Oni płacą bo pracują. Arwena_11 nie pracuje zawodowo. Siedzi na dupie i komentuje na forum. Nie zarabia, nie płaci podatków a za korepetycje dla swoich niemądrych dzieci płaci mąż bo żona nie ma swojego dochodu biedna.
  • arwena_11 22.03.19, 20:20
    Masz baaardzo nieaktualne dane
  • maslova 22.03.19, 21:09
    Z twoich podatków utrzymywana jest również służba zdrowia, a jednak nieraz deklarowałaś, że korzystasz wyłącznie z prywatnej opieki zdrowotnej.
  • little_fish 22.03.19, 21:13
    No ale oni i tak przecież nie uczą, tylko ty i korepetytorzy.
  • mamaaspiama 22.03.19, 18:42
    "Bo muszę? "

    I dlaczego tak brzydko kłamiesz, Arwenko?
    Nie musisz. Możesz realizować ED, zatrudnić prywatnego nauczycielami jaki będzie Ci pasował, wybrać szkołę w pełni odpowiadającą Twoim wymaganiom.
  • milka_milka 22.03.19, 16:31
    Wiesz, akurat ja i mój mąż bez problemu pociągnęlibyśmy nauczanie domowe do końca podstawówki, w liceum pewnie zrobiłby się problem z biologią i chemią. Resztę, języki, polski, fizykę, matematykę, geografię itp. z racji wykształcenia raczej też. Szczerze mówiąc, jak widzę poziom polskiego u licealistów, to mi ręce opadają. I to nie chodzi o konkretną szkołę, bo rozmawiam z różnymi dzieciakami.
    Cóż, ogólnie szkoła w takim kształcie rzeczywiście przeszkadza i często zabiera nonsensownie czas. No ale to dodam, że to nie nauczyciele odpowiadają za podstawę programową. Dla mnie wartością nauki jest życie społeczne w szkole. Bo, szczerze mówiąc, i tak większości dzieci uczą się w domu.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • paskudek1 22.03.19, 16:34
    no idzisz, dobrze chociaż ze rozumiesz, ze nie nauczyciel odpowiada za podstawę programową. Super. Za system oświaty też nie, za przepisy oświatowe też nie, za siatkę godzin, rozkład świąt, ferii, egzaminów, kształt tychże egzaminów, za kanon lektur, za dostępność pomocy naukowych, za wyposażenie szkół... oraz za zachowanie uczniów i rodziców. Za to też w przeważającej mierze nauczyciel nie odpowiada.

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • milka_milka 22.03.19, 16:40
    Śle za sposób prowadzenia lekcji i siebie na lekcji odpowiada, prawda?

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • arwena_11 22.03.19, 16:35
    E bez przesady. Kupujesz podręcznik nauczyciela, dajesz dzieciom testy z tego podręcznika i masz z głowy.
    Chociaż jak znam życie, egzaminy dla dzieci z edukacji domowej są dużo cięższe niż zwykłe sprawdziany - bo trzeba udowodnić, że ed jest beznadziejna i dzieci nie zostały nauczone.
  • paskudek1 22.03.19, 16:41
    jak zwykle g..no wiesz ale się wypowiesz. No ale ok, ja prosta bibliotekarka szkolna jestem, nie to co pani mecenasowa prawda? I wiesz co arwenko, kilka lat w szkole pracuję i ja ani jednego podręcznika nauczyciela nie widziałam poza tymi do edukacji wczesnoszkolnej. A w nich raczej mało jest materialu który można dać dziecku. Co do sprawdzianów, cóż, ty jak wiem znasz wszystkie, jakie nauczyciele twoich dzieci zrobili w ciągu ostatnich 10 lat wszystkim uczonym przez siebie klasom. Ja pracując w szkole nie znam takich nawet z ostatnich dwóch lat. Ale masz rację, jako nauczycielka za głupia jestem żeby to ocenić.

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • arwena_11 22.03.19, 16:45
    To zdaje się mało widziałaś. Ja widziałam jakie testy mają moje dzieci z części przedmiotów. Są dostępne w necie, można je kupić za grosze - przy czym sprzedają je sami nauczyciele, bo z wydawnictwa tylko oni mogą je kupić.
  • nocnamagia 22.03.19, 17:11
    Dokładnie. Testy są w internecie. Sama pomagam opanować probram synowi, bo nauczyciele się nie wyrabiają z tematem (częste nieobecności, a na zastepstwa przychodzą nauczyciele innych przedmiotów- dzieci na takiej lekcji nic nie robią). Mogłabym uczyć wszystkich przedmiotów w szkole podstawowej (oprócz historii, ale syn akurat sam świetnie sobie radzi) , a nową nomenklaturę zmnienioną od czasów mojej nauki szkolnej szybko nadrabiam. Wczoraj przygotowując się do sprawdzianów razem z synem rozwiązywaliśmy zadania z fal i drgań, przedwczoraj z pochodnych węglowodorów. Zadania są w necie, trzeba tylko samemu rozwiązać, co mi akurat nie sprawia żadnych trudności.
  • paskudek1 22.03.19, 17:18
    mogę prosić i linki do tych testów? Serio roszę, bo ja znam tylko ogólnodostępne testy "interaktywne" które podają wynik na końcu ale one są słabe i nie zawsze rzetelne. Takich jak robią u nas nauczyciele nie widziałam w necie bo żeby do nich dotrzeć nauczyciel loguje sie w systemie. Ja ich haseł nie znam, dzieciaki tym bardziej. Więc jesli moge prosić to chętnie obejrzę.
    Aha, z ciekawości wpisałam na allegro hasło książka nauczyciela historia i wyskoczyło mi kilka pozycji, cóż - jesli to o tych pozycjach arweno mówisz ze są tanie i kosztują grosze to wynacz, dla przeciętnego naucyzciela stokilkadziesiąt złtych to nie są "grosze"
    allegro.pl/oferta/sprawdziany-ksiazka-nauczyciela-wczoraj-8-historia-7862333303
    allegro.pl/oferta/wczoraj-i-dzis-5-ksiazka-nauczyciela-nowa-era-2018-7603351954
    allegro.pl/oferta/wczoraj-i-dzis-kl-4-sprawdziany-testy-2017-7625414557


    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • mama.nygusa 22.03.19, 17:43
    www.gumtree.pl/s-testy+historia+klasa+7/v1q0p1 czego ci trzeba? big_grin

    --
    alicia033 napisała:

    > Znowu łżesz, nędzny katolu
  • kub-ma 22.03.19, 18:23
    nocnamagia napisał(a):

    > Mogłabym uczyć wszystkich przedmiotów w szkole podstawowej (oprócz historii, al
    > e syn akurat sam świetnie sobie radzi) , a nową nomenklaturę zmnienioną od czas
    > ów mojej nauki szkolnej szybko nadrabiam.

    Nie, nie mogłabyś.
    Nie każdy kto dużo wie i umie może być nauczycielem.
    To, że rozwiązałaś zadania z fizyki nie daje gwarancji, że będziesz umiała zainteresować tematem większość klasy.


    --
    "Żadna nauka nie wzmacnia tak wiary w potęgę umysłu ludzkiego, jak matematyka." Hugo Steinhaus
  • nocnamagia 22.03.19, 18:28
    Możesz takiej wersji się trzymać, ale tłumaczę lepiej niż nauczyciel, o czym świadczą oceny mojego dziecka (jestem po klasie mat fiz)
  • frey.a86 22.03.19, 18:35
    Akurat wytłumaczenie danego zagadnienia własnemu dziecku to nie jest większy problem. Spróbuj zrobić to samo z grupą 20-tu różnych dzieci pochodzącym z różnych środowisk i mającym różne tempo uczenia się.
  • nocnamagia 22.03.19, 18:39
    Oczywiście że to jest trudne, ale nauczyciele tez tego nie potrafią.
  • frey.a86 22.03.19, 18:46
    Czyli można spokojnie wszystkich pozwalniać i zatrudnić ew. kogoś do opieki nad młodszymi dziećmi?
  • kub-ma 22.03.19, 18:38
    nocnamagia napisał(a):

    > Możesz takiej wersji się trzymać, ale tłumaczę lepiej niż nauczyciel, o czym św
    > iadczą oceny mojego dziecka (jestem po klasie mat fiz)

    To dobrze rokujesz, możesz się przekwalifikować smile
    Zetknięcie z całą klasą zmienia jednak trochę patrzenie na tę kwestię.




    --
    "Kraj bez matematyki nie wytrzyma współzawodnictwa z tymi, którzy uprawiają matematykę." Hugo Steinhaus
  • nocnamagia 22.03.19, 18:44
    Jako dziecko chciałam być nauczycielką matematykismile
  • betty_bum 22.03.19, 18:30
    I twoje dzieci z z testów z sieci nie potrafią się wyuczyć na dwa z minusem?
  • saphire-2 22.03.19, 20:50
    betty_bum napisał(a):

    > I twoje dzieci z z testów z sieci nie potrafią się wyuczyć na dwa z minusem?

    Widocznie są tępe te dzieci Arweny
  • mildenhurst 22.03.19, 16:52
    Z ciekawości zapytam jak odbywa się wypożyczanie książek w szkole, na kartkach czy może macie komputery? Jaki procent wypożyczony h książek stanowią lektury?
  • paskudek1 22.03.19, 17:14
    a co to ma do rzeczy? procentowo ci nie podam ale WIĘKSZOŚĆ wypożyczeń to lektury. Bo innych rzeczy dzieciaki nie czytają. Nawet jak sa książki. A wypożyczenie u nas jest "na kartkach" jak to ładnie określiłaś. Komputery mamy ale nie mamy jeszcze wypożyczeń w ten sposób. I wybacz ale nie będę sie tłumaczyła DLACZEGO.

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • mildenhurst 22.03.19, 17:20
    Czyli jak za moich lat czyli przeszło 30 wstecz. Pytanie kolejne. Gdzie byś pracowała gdybyś została zwolniona?
  • paskudek1 22.03.19, 17:26
    nie wiem, serio. Nie wiem bo kształciłam się na bibliotekarza. Nie szkolnego, po prostu na bibliotekarza. Życie sprawiło że trafiłam do szkoły. Pewnie szukałabym pracy gdzie indziej, może w bibliotece a może zupełnie poza zawodem. Sęk w tym, ze jeśli teraz odejdą z zawodu nauczyciele, z powodu wypalenia, braku godzin, złości czy "zwolnijcie sie nieroby nikt was nie chce" to juz do tego systemu NIE WRÓCĄ. A nowych nie ma i jeśli nic się nie zmieni - nie będzie. Zwyczajnie.
    Podobno stawiamy na kształcenie branżowe? Śmiech na sali, kto ma wykształcić zawodowo hydraulika? Elektryka? Widzisz hydraulika pracującego z młodzieżą, za 2000 netto i stertą obowiązków jakie ma nauczyciel? DOBREGO hydraulika? Spawacza? Przecież taki to śmiechem zabije na wieść o proponowanych zarobkach.

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • makinetka82 23.03.19, 16:28
    milka_milka napisała:

    > Wiesz, akurat ja i mój mąż bez problemu pociągnęlibyśmy nauczanie domowe do koń
    > ca podstawówki, w liceum pewnie zrobiłby się problem z biologią i chemią. Reszt
    > ę, języki, polski, fizykę, matematykę, geografię itp. z racji wykształcenia rac
    > zej też. Szczerze mówiąc, jak widzę poziom polskiego u licealistów, to mi ręce
    > opadają. I to nie chodzi o konkretną szkołę, bo rozmawiam z różnymi dzieciakami
    > .

    Z ciekawości, masz/macie z mężem opanowaną metodykę nauczania tak skrajnie różnych przedmiotów, czy tylko Ci się tak wydaje, że umiałabyś nauczać nastolatków?


    --
    Wszystkim dogodzić się nie da, ale wszystkich wkurwić to już żaden problem big_grin
  • frey.a86 22.03.19, 16:11
    To może w ogóle zamknijmy szkoły, skoro dzieci uczą się same?
  • uomo_dos 22.03.19, 16:33
    Nosz kurka wodna, chodzi mi o to w tym wątku, żeby nie zamykać przed dziećmi szkół!!!!
  • paskudek1 22.03.19, 16:36
    no ale jak nie zamykac skoro szkoła jest głupia, nauczyciele niedouczeni i niepotrzebni? Od lat idzie taki przekaz a od kilku tygodni wręcz jest powtarzany wszędzie. Zdecydujcie się moze na coś dobrze? Bo albo nauczyciele SĄ potrzebni w systemie, albo są darmozjadami którzy tylko kasę ciągną.

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • uomo_dos 22.03.19, 16:42
    szkoła jest zdeformowana a nauczyciele wypaleni. Ale to nie powód, żeby zostawiać dzieci na ulicy.
  • saphire-2 22.03.19, 17:52
    uomo_dos napisał:

    > szkoła jest zdeformowana a nauczyciele wypaleni. Ale to nie powód, żeby zostawi
    > ać dzieci na ulicy.

    A dlaczego nie? Strajk jest legalny a dzieci mają rodziców, którzy przez tydzień mogą się zająć chyba własnym dzieckiem, szczególnie że mogą w tym czasie legalnie wziąć opiekę.
  • triss_merigold6 22.03.19, 17:59
    Kij z opieką, to nie problem. Problem to egzaminy.
  • frey.a86 22.03.19, 16:43
    Ale ja odpowiadam arwenie, która twierdzi, że żaden nauczyciel niczego dzieci nie nauczył, tylko same to zrobiły.
  • arwena_11 22.03.19, 16:47
    Szczerze? Nie zauważyłabym dużej różnicy, gdyby moje dzieci przychodziły do szkoły tylko na sprawdziany. U syna tylko matematyka jest sensowną lekcją i tych nie opuszcza. Na resztę chodzi tylko na zaliczenia.
  • frey.a86 22.03.19, 17:08
    Pomyśl w jak bardzo niewyedukowanym społeczeństwie żyłyby w przyszłości twoje dzieci, gdyby zamknięto szkoły.
  • mamaaspiama 22.03.19, 18:46
    "To może w ogóle zamknijmy szkoły, skoro dzieci uczą się same?"

    Taki wniosek nasuwa się po czytaniu niektórych wypowiedzi.
  • ficus_carica 22.03.19, 18:17
    arwena_11 napisała:

    > A ty myślisz, że jakiś nauczyciel kogoś nauczył czegoś?


    Ciebie na pewno nie, bo to była orka na ugorze.

    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • makinetka82 22.03.19, 16:44
    aqua48 napisała:

    > uomo_dos napisał:
    >
    > >zrealizują projekty, debaty oksfordzkie, seminaria a nawet przeczytaj
    > > ą dzieciom ulubione lektury, pokażą swoje ulubione filmy, dzieła sztuki,
    > rozegr
    > > ają z dziećmi mecze, zaproszą do zabaw sportowych, zrobią coś artystyczne
    > go, po
    > > proszą rodziców, żeby w tych dniach znaleźli czas na przyjście do szkoły
    > i zapr
    > > ezentowanie dzieciom kulis swojego zawodu czy choćby wykonanie z dziećmi
    > jakieg
    > > o DIY itp. Gdyby tak wyglądał strajk
    >
    > Eeee? Tak wygląda normalna praca nauczyciela...


    Serio?Jesteś nauczycielem?

    --
    Wszystkim dogodzić się nie da, ale wszystkich wkurwić to już żaden problem big_grin
  • malia 22.03.19, 15:16
    Aha, w ramach strajku zajmowanie się dziećmi. Biorąc pod uwagę, że za strajk nie będzie pensji, to mam za darmo zajmować się dziećmi " realizując projekty, debaty oksfordzkie, seminaria, czytać dzieciom lektury, oglądać filmy filmy, dzieła sztuki, rozgrywać mecze, zrobię coś artystycznego". I rodzice wtedy pogłaszczą mnie po głowie i będę mogła strajkować do samej smierci bo każdemu będzie to na rękę.
    To nie utopia, a głupota
  • aaa-aaa-pl 22.03.19, 16:01
    Pewnie i jeszcze, w ramach strajku, okna umyję u szanownych rodziców.I kolacyjkę machnę.
  • uomo_dos 22.03.19, 16:41
    Nie, w ramach strajku zaproponowałam zaprosić do szkoły rodziców. Zdziwiłabyś, ale są tacy rodzice, którzy świetnie by sie odnaleźli, nie mówiąc już o tym, że przyjść i poczytać może naprawdę każdy. Nie widziałaś nigdy w szkole matek-aktywistek, co to kwiatuszki pani nauczycielce kupią, ciacho upieką? A te rzesze domowych edukatorów, co to wypracowanie napiszą, matmy nauczą, rysuneczek wykleją smile Wystarczyłoby zwabić do szkoły i może by jeszcze wałóweczkę dla strajkującej nauczycielki przynieśli?
  • triss_merigold6 22.03.19, 17:07
    Chyba Cię Bóg opuścił.
  • sarah_black38 22.03.19, 18:03
    triss_merigold6 napisała:

    > Chyba Cię Bóg opuścił.

    Hahaha.

    uomo_dos napisał:

    > Nie, w ramach strajku zaproponowałam zaprosić do szkoły rodziców. Zdziwiłabyś,
    > ale są tacy rodzice, którzy świetnie by sie odnaleźli, nie mówiąc już o tym, że
    > przyjść i poczytać może naprawdę każdy.

    Ale tu już jedna mateczka oferowała swoje usługi w komisji egzaminacyjnej, nawet wynagrodzenie na cel charytatywny przekazać chciała. Także może to jest jakiś pomysł, nauczyciele strajkują to ich zastępują rodzice w pracy - posiedzą w komisji, sprawdzą egzaminy, popilnują dzieci ...

    Następnym razem jak policjanci będą strajkowali to obywatele obejmą honorowe patrole ulic, zabezpieczą meczyk przed kibolami, pojadą do wypadku ... .

    A jak zastrajkują lekarze to pacjenci przeprowadzą operację, postawią diagnozę, przyjmą chorych ... .

    A jak zastrajkują pielęgniarki to chorzy sami podadzą zastrzyki, posiedzą chętnie na nocnym dyżurze, basen podstawią i lewatywę zrobią ... .

    A jak zastrajkują kolejarze to pasażerowie pociągi poprowadzą, zabezpieczą tory, bilety sprzedadzą w okienku ... .

    A jak zastrajkuje personel lotnisk to emateczki zgłoszą się tłumnie do pilotowania samolotów ... .





    --
    Poddasze...
  • uomo_dos 22.03.19, 18:44
    Ja opuściłam boga, dzięki bogu już dawno temu i każdemu z nas wyszło to na dobre!
  • mamalgosia 22.03.19, 15:18
    Czyli mialabym de facto pracowac

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • uomo_dos 22.03.19, 16:01
    Nie chodzi mi o to, żeby zagonić nauczycieli do roboty, tylko o to, żeby:
    1) strajk nie odbywał się kosztem dzieci
    2) zyskać aprobatę społ. dla tego strajku
    Zamknięcie dzieciom drzwi szkoły jest dla mnie porównywalne z rzucaniem płytami chodnikowymi przez górników. Bardzo skuteczny i szybki sposób na spełnienie postulatów, no ale jest jeszcze ta druga - etyczna strona takich działań. W moim otoczeniu obserwuję coś takiego: o ile z postulatem podwyżki rodzice się zgadzają, o tyle z załatwianiem tego kosztem dzieci i ich rodziców już nie. Jak to mówią moje dzieci: straty na wizerunku będą, oj będą.... a tego wolałabym uniknąć ze zwykłej sympatii do nauczycieli.
  • paskudek1 22.03.19, 16:09
    ale zamknięcie dzieciom szkoły to jasny sygnał JAK WYGLĄDA świat BEZ szkół. Moze przemyśl tę kwestię z tej strony? Bo od lat, ostatnio coraz intensywniej, nauczyciele słyszą i czytają, że "nie muszą być nauczycielami". Otóż wyobraź sobie ze coraz więcej z nich dochodzi do tego samego wniosku. Owszem, nie zreygnują z pracy od razu wszyscy ale... część tę prace straci bo nie będzie dla nich godzin dydaktycznych, wystarczająco dużo dzieci w szkole zeby był etat itp a częsć pier..lnie robotę bo nie beda chclei ganiac pomiędzy 3-4 szkołami żeby miec etat.

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • uomo_dos 22.03.19, 16:20
    Gdy 8 kwietnia gimnazjaliści i licealiści nie pójdą do budynku szkoły, to będą mieli szkołę życia na ulicy, w galerii, w parku smile
    Ja nie odbiorę tego strajku jako sygnał, jak może wyglądać świat bez szkół, bo mnie bardziej przeraża dzisiejsza szkoła pozorów: udajemy, ze płacimy nauczycielom a oni udają, ze uczą nasze dzieci.
  • paskudek1 22.03.19, 16:23
    do strajku przystępują WSZYSTKIE placówki ośwaitowe

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • milka_milka 22.03.19, 16:32
    Jednak chyba nie.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • rosa-fira 22.03.19, 19:15
    Moja nie
  • agonyaunt 22.03.19, 17:18
    Nie będzie żadnych strat na wizerunku, z banalnego powodu: nauczyciele już i tak postrzegani są tak źle, że gorzej już być nie może. No dobra, mogą być: jeśli zrezygnują ze strajku, to do epitetów typu "nierób", "nieuk", "terrorysta" dojdzie jeszcze "ciepła klucha bez jaj i charakteru". Ja trzymam kciuki, żeby nauczyciele nie wymiękli i żeby nie ulegali temu płaczowi "jak to tak dziubdziusiom krzywdę można robić" - jeśli teraz nie pójdzie na noże, to świat dostanie jasny sygnał, że nie musi się przejmować bolączkami belfrów, bo po co. Do tej pory jest tylko pogarda, jak przystopują, to będzie śmiech i wytykanie palcami.

    Nauczyciele bez szkoły sobie poradzą, uczniom i rodzicom bez nauczycieli będzie bardzo ciężko.
  • mildenhurst 22.03.19, 17:28
    Mój od września idzie do prywatnej. Czyli rodzice też sobie dadzą radę. Nie wiem dlaczego w prywatnych nie ma taaakich problemów.
  • triss_merigold6 22.03.19, 17:33
    Bo tam nie ma związków zawodowych, nauczyciele nie są zatrudnieni na Kartę Nauczyciel, a rodzice płacą CZESNE. Rozumiesz, co miesiąc płacą, wliczając wakacje.
  • alin9 22.03.19, 18:03
    Są szkoły gdzie płacisz niewiele w porównaniu do efektów nauczania i podejścia do dzieci.Dlatego marzę by najmłodsze skończyło podstawówkę.Pójdzie uczyć się do nauczycieli,którzy chcą uczyć a nie tylko walczyć o przywileje.
  • triss_merigold6 22.03.19, 18:05
    O wynagrodzenia. Wynagrodzenie to nie przywilej, aczkolwiek w kraju firm Januszexów i "mam stu Ukraińców na twoje miejsce", wielu osobom wciąż się wydaje, że wynagrodzenie to taki bonus, łaska pracodawcy.
  • alin9 22.03.19, 18:09
    Źle zrozumiałaś .Teraz walczą o wynagrodzenia.Latami walczyli o liczne przywileje KN.
  • triss_merigold6 22.03.19, 18:11
    Ci dzisiejsi nauczyciele? KN pochodzi z 1982 r. Ówcześni nauczyciele są w najlepszym wypadku tuż przed emeryturą.
  • alin9 22.03.19, 18:16
    Dlatego dzisiejsi nauczyciele muszą oczyścić grupę ze "starych wiarusów".Inaczej zawsze będzie syf.To poprzednicy zrobili taką reklamę aktualnym nauczycielom.Wspólczuję.Sytuacja ciężka aczkolwiek nie beznadziejna.
  • maslova 22.03.19, 21:15
    alin9 napisała:

    > Źle zrozumiałaś .Teraz walczą o wynagrodzenia.Latami walczyli o liczne przywile
    > je KN.

    W jaki sposób walczyli?
  • saphire-2 22.03.19, 17:49
    Bo tam nauczyciele boją się strajkować.
  • mamalgosia 22.03.19, 19:26
    nie zalezy mi na aprobacie społeczeństwa

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • maslova 22.03.19, 21:16
    > Nie chodzi mi o to, żeby zagonić nauczycieli do roboty, tylko o to, żeby:
    1) strajk nie odbywał się kosztem dzieci
    2) zyskać aprobatę społ. dla tego strajku

    A po kiego nauczycielom aprobata społeczna?
  • kanna 22.03.19, 15:19
    Strajk musi boleć, niestety uncertain

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • arwena_11 22.03.19, 15:35
    Szkoda tylko że dzieci, które nie mają na nic wpływu. Ale gratuluję dobrego samopoczucia i życzę, żeby kiedyś te dzieci "odwdzięczyły" się swoim nauczycielom w równie bolesny sposób
  • kanna 22.03.19, 15:46
    Wiesz, kiedy strajkują linie lotnicze, to też boli uncertain

    Sama mam mieszane uczucia, szczególnie, ze do strajku przystępuję w trzech rolach: jako matka ósmoklasistki, nauczyciel i związkowiec. Ale będę strajkować.

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • arwena_11 22.03.19, 15:57
    Wiesz tylko w 90% przypadków jak strajkują linie lotnicze - to jest możliwość w inny sposób dostać się na miejsce docelowe ( nie mówię o lotach przez ocean ).
    W wypadku tego strajku - dzieciaki innego wyjścia nie mają.
  • araceli 22.03.19, 17:25
    arwena_11 napisała:
    > W wypadku tego strajku - dzieciaki innego wyjścia nie mają.

    To niech im twój ukochani rząduś z minister Szczerzydło na czele wyjście zapewni. Mateuszek nie potraaaaafi?


    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • mamalgosia 22.03.19, 18:10
    Ale dzisiaj wiceminister uspokajala, ze egzaminy odbeda sie w terminie i bez przeszkod. Ja jej wierze. Dlatego spokojnie moge strajkowac

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • mamaaspiama 22.03.19, 18:55
    "Ja jej wierze. Dlatego spokojnie moge strajkowac"
    👏
  • maslova 22.03.19, 21:17
    mamalgosia napisała:

    > Ale dzisiaj wiceminister uspokajala, ze egzaminy odbeda sie w terminie i bez pr
    > zeszkod. Ja jej wierze. Dlatego spokojnie moge strajkowac
    >

    😀😀😀
  • tiszantul 22.03.19, 17:04
    > Sama mam mieszane uczucia, szczególnie, ze do strajku przystępuję w trzech rola
    > ch: jako matka ósmoklasistki, nauczyciel i związkowiec

    to rodzice uczniów również "przystępują do strajku"? widzę, że entuzjazm sięga zenitu. Obawiam się, że za wcześniej zaczęliście grzać temat i wszystkim się znudzi jeszcze w marcu
  • paskudek1 22.03.19, 17:19
    wyobraź sobie, ze nauczyciele TEŻ MAJĄ DZIECI, niektórzy nawet w klasach ósmych i 3 gimnazjum te dzieci mają smile

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • maslova 22.03.19, 21:18
    Ty grzejesz i grzejesz i jakoś ci się nie nudzi.
  • alin9 22.03.19, 18:06
    Co innego gdy raz gdzieś nie dolecisz/dojedziesz.Nauczyciele chcą spieprzyć dzieciom dorosłość.To właśnie oni chcą nie inni.
  • triss_merigold6 22.03.19, 18:08
    Przespałaś te lekcje, na których wdrażano zasady interpunkcji?
  • alin9 22.03.19, 18:12
    Zastrajkuj piękna.
  • triss_merigold6 22.03.19, 18:15
    Mnie nie wolno strajkować.
  • alin9 22.03.19, 18:16
    Dlaczego?
  • triss_merigold6 22.03.19, 18:19
    Bo korpus służby cywilnej nie ma prawa do strajku.
  • ficus_carica 22.03.19, 18:21
    Bo jest członkiem służby cywilnej, której strajkować nie wolno. Niestety.

    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • mamaaspiama 22.03.19, 18:57
    "Nauczyciele chcą spieprzyć dzieciom dorosłość.To właśnie oni chcą nie inni"

    Ależ nie. To rodzice pieprzą dzieciom dorosłość posyłając je w szpony nieuków i nierobów, zamiast uczyć samodzielnie lub posłać do prywatnych szkół 😁
  • makinetka82 23.03.19, 16:33
    alin9 napisała:

    > Co innego gdy raz gdzieś nie dolecisz/dojedziesz.Nauczyciele chcą spieprzyć dzi
    > eciom dorosłość.To właśnie oni chcą nie inni.


    Tobie chyba ktoś psychikę spieprzył. Wolałabyś pewnie, żebyśmy w wakacje strajkowali, prawda? Co by to dało? Albo nawet w innym terminie? myślisz, że ktoś w rządzie by się tym przejął? Dlaczego odmawiasz nam prawa do zawalczenia o dobro naszych własnych dzieci ? Twoje są ważniejsze?
    I w jaki sposób spieprzymy im dorosłość ?


    --
    Wszystkim dogodzić się nie da, ale wszystkich wkurwić to już żaden problem big_grin
  • paskudek1 22.03.19, 15:50
    arwenko czemu nie uczysz swoich dzieci sama? Nie sądzę żbyś tak złego mniemania o nauczycielach nabrała dopiero po wyjściu dzieci ze szkoły, choćby i podstawowej. Jestem wręcz pewna że posłałas dzieci do szkoły z pełnym przekonaniem, ze bedą mialy do czynienia z nierobami, głupkami, sadystami, debilami itp. Wiesz... ja bym SWOJEGO dziecka nie posłała do takich ludzi i nie zostawiła z nimi nawet na pół godziny. Skoro jesteś taka zdolna to czemu u licha NIE UCZYSZ DZIECI SAMA????


    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • arwena_11 22.03.19, 15:55
    Moje dzieci do państwowego szkolnictwa trafiły dopiero do liceum. Właśnie dlatego że zdanie o nauczycielach mam jakie mam.
    I uważam, że 90% nauczycieli nie zasługuje na większe pensje. Te 10% ginie wśród tłumu kiepskich. KN was chroni przed wolnym rynkiem. Gdyby tą ochronę zlikwidować, może zaczęło by się choć trochę poprawiać. Groźba zwolnienia zazwyczaj działa motywująco
  • paskudek1 22.03.19, 15:57
    i cały okres szkół podstawowej i gimnazjum czytałam na forum twoje wpisy jakie to te szkoły sa beznadzieje a nauczyciele głupi.

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • arwena_11 22.03.19, 16:05
    Z całą pewnością nie w trakcie szkoły podstawowej. Z gimnazjum córki byłam bardzo zadowolona. U syna zawaliło co innego - nie nauka. Tu zastrzeżeń nie miałam.
  • paskudek1 22.03.19, 16:10
    tak, oczywiście arwenko, ponawiam pytanie KTO jest korepetytorem twoich latorośli? cieć czy jednak moze NAUCZYCIEL jakiś?

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • arwena_11 22.03.19, 16:14
    Moje dzieci nie mają korepetytorów. Same ogarniają.

    Za to zawsze mnie zastanawia, jak to jest - nauczyciel na lekcjach nie umie nauczyć, a na korepetycjach umie. Ale od kasy z korepetycji nie płaci podatku.
    W sumie teraz wszyscy ci co płacą za korepetycje - powinni zgłosić do US komu płacą. Ciekawa jaka część z tego to strajkujący nauczyciele. Aż żałuję że moje dzieci nie mają korepetycji.
  • paskudek1 22.03.19, 16:20
    arwenko zawsze się zastanawiam jak to jest ze jak ide do kogoś do domu to dzieci potrfią powiedzieć dzień dobry a jak są w szkole to nie umieją.
    Korepetytor ma prace jeden na jeden a nauczyciel ma prace jeden na 25. W dodatku z tych 25 najcześciej kilkoro nie jest zainteresowanych nauką wcale (bo im mamusia powiedziała ze pani jest głupia) a pozostali sa zaangażowani w proces lekcyjny w stopniu nikłym. Po wejściu do klasy na 25 osob moze 3 wiedza ze trzeba zamknac paszcze, usiąść i wyjąć podręczniki a polecenia nauczyciela wykonują niechętnie i nie będie im byle belfer moówił co mają robić wybitnie inteligentne jednostki. Średnio 1/3 uczniów w klasie nie ogarnia podstawowych zasad dobrego wychowania a niemal na każdej lekcji znajdzie sie taki który koniecznie musi zjesć, napić się, pójść do toalety itp itd.
    Ale czemu tu się dziwić skoro na uwage pierwszoklasisty "mam to w du..pie" stojąca przy tymże pierwszoklasiście mamusia nie reaguje WCALE. Ale będzie oczekiwała żeby nauczycielka zareagowała.
    W teatrze zas maturzystka wyjmuje picie i dziwi się, ze jej ktoś zwraca uwagę ze jest w teatrze a nie w restauracji i "jak to? napić się nie wolno?"

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • nocnamagia 22.03.19, 16:25
    Jesteś ostatnią osobą, która ma prawo krytykować brak kultury u innych. Spójrz na siebie jaki sama dajesz przykład tu na forum.
  • saphire-2 22.03.19, 17:43
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • nocnamagia 22.03.19, 18:20
    Ty też jesteś "kulturalną" nauczycielką?
  • agonyaunt 22.03.19, 17:45
    Arwena, taką mądrą zgrywasz a nie chce Ci się przez chwilę pomyśleć dlaczego 1:1 jest skuteczniejsze? No to Ci powiem: bo nauczyciel może lekcję przygotować tylko dla jednej osoby, może do niej dobrać materiały, sposób prowadzenia lekcji, może zmusić do myślenia i uczestniczenia w tych zajęciach. W szkole przy grupie 25+ tego nie ma, bo musi uśrednić. I nie będzie czekał pół godziny aż powolny Jasio coś wystęka. Nie będzie skupiał się na jednym dziecku, bo ma obowiązki wobec wszystkich.

    A już z tą kasą z korepetycji to pojechałaś - mnóstwo nauczycieli prowadzi DG i wystawia rachunki. Tyle że ceny też mają odpowiednio wyższe. Jak ktoś chce na szaro, to nie zgłosi nauczyciela, bo jak wykosi szarą strefę, to będzie bulił dwa razy więcej za douczanie.

    Obrzydliwa jest ta Twoja pogarda dla nauczycieli. Zgaduję, że sama miałaś w szkole pod górkę, dlatego teraz projektujesz swoje własne przeżycia na całą grupę zawodową. A najfajniejsze, że nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego jak bardzo się niektórymi wypowiedziami ośmieszaszsmile
  • araceli 22.03.19, 17:49
    agonyaunt napisała:
    > Obrzydliwa jest ta Twoja pogarda dla nauczycieli.

    Ona gardzi wszystkimi zawodami. Niepracująca matka prawie dorosłych dzieci - siedzi i pomstuje jak to wszyscy źle pracują big_grin



    --
    - What if people try to corroborate all this information?
    - Don't worry. They won't.
  • ira_08 23.03.19, 09:11
    Nie wszystkimi zawodami! Nie gardzi adwokatami. Ci są wyksztalceni i pracowici, tylko im źli sędziowie przeszkadzają. Bo sędzia wiadomo, tuman gorszy niż niejeden nauczyciel.
  • arwena_11 23.03.19, 09:43
    Nie przesadzaj, kiepscy adwokaci też są i miałam z takimi do czynienia. Ale podstawowa sprawa - takiego można zmienić. A najlepiej jak taki jest twoim przeciwnikiem w sądzie tongue_out
  • makinetka82 22.03.19, 17:48
    arwena_11 napisała:

    > Moje dzieci nie mają korepetytorów. Same ogarniają.
    >
    > Za to zawsze mnie zastanawia, jak to jest - nauczyciel na lekcjach nie umie nau
    > czyć, a na korepetycjach umie. Ale od kasy z korepetycji nie płaci podatku.
    > W sumie teraz wszyscy ci co płacą za korepetycje - powinni zgłosić do US komu p
    > łacą. Ciekawa jaka część z tego to strajkujący nauczyciele. Aż żałuję że moje d
    > zieci nie mają korepetycji.


    Zazdroszczę Ci, już drugie pokolenie wybitnie mądrych, intuicyjnie wyłapującym wszystkie informacje uczniów. Ty byłaś pierwszym. Ciebie szkoła NICZEGO nie nauczyła, absolutnie niczego, Twoich dzieci też nie. Same ogarniają, no proszę. Więc jednak może zdecyduj się na domowe nauczanie, same sobie ogarną. Wszystkie przedmioty, włącznie z językami.

    Przez ten jad szlag Cię kiedyś trafi, ale Ty się nie przejmuj. Sama sobie ogarniesz leczenie, bo skoro sama sobie ogarnęłaś fizykę , chemię , matematykę, polski, języki obce, to przy odrobinie wysiłku ogarniesz też medycynę. Sama, ofkors, bo nauczyciele to dno.

    --
    Wszystkim dogodzić się nie da, ale wszystkich wkurwić to już żaden problem big_grin
  • araceli 22.03.19, 17:51
    makinetka82 napisała:
    > Przez ten jad szlag Cię kiedyś trafi, ale Ty się nie przejmuj. Sama sobie ogarn
    > iesz leczenie, bo skoro sama sobie ogarnęłaś fizykę , chemię , matematykę, pols
    > ki, języki obce, to przy odrobinie wysiłku ogarniesz też medycynę. Sama, ofkors
    > , bo nauczyciele to dno.


    10/10 big_grin

    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • nickbezznaczenia 22.03.19, 20:37
    Jedno jest pewne, ortografii szkoła arwenę nie nauczyła.
  • arwena_11 22.03.19, 20:38
    Arwena ma dysleksję.
  • saphire-2 22.03.19, 20:41
    O biedna Arwena
  • nickbezznaczenia 22.03.19, 20:44
    Tak, tak.
  • makinetka82 22.03.19, 20:54
    arwena_11 napisała:

    > Arwena ma dysleksję.

    Ja podejrzewałam dysmózgię, ale ja jestem tylko tępym nauczycielem, to się nie znam.


    --
    Wszystkim dogodzić się nie da, ale wszystkich wkurwić to już żaden problem big_grin
  • skumbrie 22.03.19, 20:39
    Kultury też nie, choć tę się powinno z domu wynieść.
  • nickbezznaczenia 22.03.19, 20:45
    Czyli arwena ma rację i szkoła jest niepotrzebna. big_grin
  • ficus_carica 22.03.19, 18:23
    arwena_11 napisała:

    > Moje dzieci nie mają korepetytorów. Same ogarniają.
    >

    Nie kłam. Sama pisałaś, że twój syn musiał mieć korki z matmy.
    Kto mu je dawał? Kanapowa mamusia czy tatuś prawnik?




    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • arwena_11 22.03.19, 20:11
    Miał korki z matmy przez miesiąc w klasie 1. Jest w klasie 3. Korków udzielał mu nauczyciel akademicki.
  • betty_bum 22.03.19, 18:39
    Dlaczego kłamiesz? Tylko dzięki korepetycjom D. jeszcze jest w szkole, gdzie zaczął naukę, chociaż był na wylocie z matematyki.
    Moje dziecko teraz, przed maturą, żeby dobić do 100% zapisało się na zajęcia z jednego przedmiotu. Dostaję FV, komu to zgłosić?
    Ps. wiesz, że Reytan strajkuje?
  • frey.a86 22.03.19, 18:52
    Szara strefa kwitnie głównie wśród dorabiających studentów i nauczycieli z mniejszych miejscowości. W dużych miastach coraz więcej nauczycieli zakłada dg, bo nikt nie chce ryzykować, że go podkabluje jakiś rodzic. A i korepetytorzy nie musza mieć kasy fiskalnej.
  • arwena_11 22.03.19, 20:13
    Pieprzysz jak potłuczona. Miał korki przez miesiąc. Gdyby wtedy nie zaliczył semestru - nie byłby w tej szkole. Zmieniłabym mu szkołę na prywatną jeszcze w 2 semestrze. Bo płacić to ja mogę czesne i wymagać, a nie płacić za korki, żeby szkoła mogła ładnie w rankingu wyglądać.
  • saphire-2 22.03.19, 20:47
    D. to synek Arwenki? To my nawet wiemy w jakiej jest szkole i wiemy że był bliski jedynki na półrocze? 😉
  • asia_i_p 22.03.19, 19:00
    Mogę ci dostarczyć pewnego klucza. Kiedy byłam w pierwszym roku nauczania i uczniowie jeszcze jeździli mi po głowie, pewna miła panienka na mojej lekcji usiłowała na przemian prowadzić konwersację i robić sobie paznokcie. Zasugerowałam, żeby się skupiła na lekcji, bo pracujemy nad czasami przeszłymi. Usłyszałam "Ja mam korepetycje i pani na korepetycjach mi wytłumaczy".
    Niektórzy ludzie nie wierzą, że za darmo można dostać coś wartościowego. Ich strata.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • mokka39 22.03.19, 19:07
    sorry, ale obrażasz ludzi. Może twoje dzieci są wyjątkowo genialne i umieją wszystko bez szkoły i nauczycieli, ale większość nie jest. I potrzebuje szkoły, dodatkowych materiałów, wielokrotnego często wytłumaczenia itd. Niestety, brak wiedzy wielu uczniów wynika z nieuważania na lekcji, dużej absencji (wagary) i faktu, że rodzice zamiast starać się wpłynąć na dziecko próbują zrzucić winę na nauczyciela i nie przyjmują faktów do wiadomości. Sama dobrze pamiętam jak zorganizowałam zajęcia dodatkowe dla najsłabszych uczniów i przychodził jeden chłopak, z głęboką dysleksją, abtytalent językowy, ale chcący się nauczyć. Reszta nie raczyła, a rodzice mieli wymówki typu "bo on trenuje coś tam, bo daleko dojeżdża, bo coś innego jeszcze". A potem najlepiej powiedzieć, że zły nauczyciel. A najśmieszniejsze, że osoby, które na lekcjach nie uważały i przeszkadzały, uważały, że im język obcy niepotrzebny, rok, dwa lata po skończeniu szkoły przychodziły prosić o dodatkowe lekcje, bo nagle ten język się potrzebny okazał. I wyobraź sobie, że przyjmowałam te osoby po cichu nielegalnie na kółko maturalne, które prowadziłam dla obecnych uczniów, a nie żądałam pieniędzy i korepetycji.
  • arwena_11 22.03.19, 20:19
    Nie, moje dzieci nie są genialne, ale zdolne i córka jest bardzo pracowita. Mam córkę dyslektyczkę. I bardzo dużo pracuje sama w domu. Więc jej wyniki są efektem jej pracy. Widzę ogromną różnicę między tym jak prowadzono lekcje w jej gimnazjum a tym co jest w liceum. Mimo iż ma kilku fajnych nauczycieli teraz i ogólnie szkoła jest przyjazna. Ma świetną wychowawczynię. Z lekcji w gimnazjum wynosiła dużo więcej niż w liceum. Gimnazjum prywatne, liceum państwowe
  • skumbrie 22.03.19, 20:37
    A kto ma pracować, jeśli nie dyslektyczka? Nauczycielka za nią wiedzy nie opanuje i ograniczeń - niezależnych od dziecka dys - nie skompensuje. Twoja córka nie ma innego wyjścia niż dużo pracować.

    >Widzę ogromną różnicę między tym jak prowadzono lekcje w jej gimnazjum a tym co jest w liceum.
    Różnicę w liczebności klas też dostrzegłaś?
  • arwena_11 22.03.19, 20:39
    Akurat szkoła podstawowa córki dużo też z nią pracowała, mieli rewelacyjną nauczycielkę od reedukacji.
  • skumbrie 22.03.19, 20:47
    Oj, popatrz, a podobno córka tak sama z siebie. Czyli jednak te leniwe krowy i darmozjady pracowały z twoim dzieckiem.
  • arwena_11 22.03.19, 20:47
    zapomniałam dodać- ale wydawało mi się że wiedzą wszyscy - szkoła prywatna
  • frey.a86 22.03.19, 21:07
    Kto uczy w szkołach prywatnych, bo myślałam, że nauczyciele?
  • saphire-2 22.03.19, 21:10
    Ale lepsiejsi pewnie. Bo rodzic płaci czesne, to zaraz szkoła lepsza. Przecież za słabą by nie płacił. Co prawda moja znajoma w szkole prywatnej zarabia 500 zł mniej niż w zwykłej państwowej ale niech rodzic się cieszy, że dzieciak chodzi do prywatnej.
  • arwena_11 22.03.19, 21:23
    Różnica taka, że słabego można zwolnić lub zmienić. W państwowej praktycznie nie wykonalne
  • nickbezznaczenia 22.03.19, 21:26
    I znowu ortografia się kłania. big_grin
  • betty_bum 22.03.19, 22:11
    Wszystkich pozwalniasz, ok. A kogo chcesz zatrudnić? Przyjdą Twoje dzieci pracować w szkole?
  • la_mujer75 22.03.19, 21:16
    A ile osób było w klasie w prywatnej placówce, a ilu uczniów jest w klasie w państwowym liceum?
  • araceli 22.03.19, 17:26
    paskudek1 napisała:
    > i cały okres szkół podstawowej i gimnazjum czytałam na forum twoje wpisy jakie
    > to te szkoły sa beznadzieje a nauczyciele głupi.

    Paskudek - po co tłumaczyć się przed pierdzikanapą? Ta pani pracowała na praktykach na studiach i tyle. Według niej WSZYSCY są głupi i leniwi - nauczyciele, urzędnicy, sędziowie. WSZYSCY big_grin




    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • paskudek1 22.03.19, 17:30
    wiem. Ale dziwię się ze swojego geniuszu nie wykorzystuje do edukacji własnych genialnych dzieci tylko pozwala żeby miały kontakt z takimi degeneratami i durniami jak nauczyciele.

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • little_fish 23.03.19, 12:06
    Rany, znowu to samo! Naprawdę KP chroni przed złymi pracownikami? To skąd oni do choinki biorą się w szpitalach, urzędach, na poczcie? I w wielu innych miejscach...
  • baaba69 22.03.19, 17:34
    Tobie się odwdzięczą za wychowanie i wtłoczenie do głów głupoty. Chyba, że tylko na forum tak szczekasz...
  • saphire-2 22.03.19, 17:54
    A gdzie ta kura domowa ma szczekać? Nikt jej nie słucha to na forum sobie pogada.
  • mildenhurst 22.03.19, 15:58
    Mam jeszcze inny pomysł. Zapłacić nauczycielom nawet i 5 tys ale zlikwidować kartę. 40 godzinny tydzień pracy w placówce żeby nauczyciel odrobił swoją papieroligię, był dostępny dla rodziców i uczniów. Nauczyciele np muzyki, którzy mają mało godzin mogliby prowadzić zajęcia dodatkowe. Ciekawe ilu taki pomysł by się spodobał.
  • malia 22.03.19, 16:06
    Mnie. Gdy siedzę całe wieczory nad tą papierologią i spędzam popołudnia w szkołach na naradach, szkoleniach, konferencjach i wywiadówkach przyjmę taką propozycję z pocałowaniem ręki.
    Niech mi ktoś zapewni warunki pracy i siedzę te 40 godzin bez żadnego jęku. Ale ani sekundy więcej.
  • mildenhurst 22.03.19, 16:14
    Szkolenia są wszędzie. W każdej pracy masz narady, nie tylko nauczyciele tracą czas.
  • 7katipo 23.03.19, 11:19
    I nie tylko nauczyciele biorą robotę do domu.
  • maj18-98 22.03.19, 16:20
    Ja też poproszę od 8 do 16. Będę w pracy pisać opinie i orzeczenia, przygotowywać materiały szkoleniowe, sprawozdania zespołów i całą papierologię, fajnie. Tylko niech się skończy to magiczne: w ramach 40. I płacić mi proszę za 40 godzin a nie za 20 jak do tej pory.
  • arwena_11 22.03.19, 16:30
    czyli jednak dostajecie kasę za 20h? No to chyba pensje za pół etatu małe nie są.
  • mamaaspiama 22.03.19, 19:03
    "czyli jednak dostajecie kasę za 20h? No to chyba pensje za pół etatu małe nie są."

    Taaaak, o krynico mądrości, pod warunkiem, że pracujesz na pół etatu, bo jeśli pracujesz na cały etat, to wypłata połowy jest po prostu nieuczciwa.
  • mama.nygusa 22.03.19, 16:53
    Szkolenia, konferencje sa w godzinach pracy szkoly smile nikt ich nie robi "po godzinach"
    Librus-informacje- nie ma zajec z fizyki-nauczyciel na szkoleniu smile
    wywiadowki w jedym polroczu sa 2, zwykle trwaja 30-60min, nigdy nie bylam dluzej, plus 1 spotkanie indywidualne.Narady ze 3 w kazdym polroczu.Faktycznie, mozna sie tymi :dodatkowymi" zajeciami zaorac smile

    --
    alicia033 napisała:

    > Znowu łżesz, nędzny katolu
  • mildenhurst 22.03.19, 16:57
    Ile szkoleń maja pracownicy banków, sklepów, w których wchodzi nowa oferta. Tylko nauczyciele tyrają.
  • little_fish 23.03.19, 12:13
    U mnie wszelkie rady pedagogiczne zaczynają się o godzinie 16. Po zakończeniu lekcji. Nie pamiętam już kiedy byłam na szkoleniu odbywającym się w inny dzień niż weekend, czasem piątek po południu i wtedy jeśli trzeba dojechać to faktycznie czasem kilka lekcji jest odwołane. Ale to naprawdę rzadkość. Więc proszę się tak radykalnie nie wypowiadać, że "nikt nie robi"
  • mamaaspiama 24.03.19, 09:05
    "Więc proszę się tak radykalnie nie wypowiadać, że "nikt nie robi""

    U mnie rady zaczynały się o 16:00-16:30, trwały minimum 2 godziny, zazwyczaj 3.
    Szkolenia w piątek od 17:00, czasem weekend.
    Oprócz tego były "działania promocyjne", które realizowane były w piątki wieczorem, w soboty, a kilka nawet w nocy z piątku na sobotę.
  • frey.a86 22.03.19, 16:13
    Przecież to już było milion razy wałkowane i większość nauczycieli poparło pomysł pod warunkiem, że w szkole będzie odpowiednio wyposażone stanowisko pracy.
  • mildenhurst 22.03.19, 16:15
    Ilu popiera likwidację karty?
  • paskudek1 22.03.19, 16:22
    A CO W ZAMIAN???? bo wiesz, my sobie zdajemy sprawę że szkoła to jednak troszkę inne miejsce pracy niż fabryka, szpital czy urząd miasta. Gorzej że domorośli reformatorzy w stylu "zlikwidować KN i będzie pięęęęknie" tego nie rozumieją

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • mildenhurst 22.03.19, 16:37
    Jak co w zamian pensja jak wszędzie. Jeszcze coś w zamian?
  • frey.a86 22.03.19, 16:44
    Wyposażone stanowisko pracy?
  • mildenhurst 22.03.19, 16:54
    Tablica, kreda, projektor, rzutnik, radio i komputery są. Każdy nauczyciel ma swojego laptopa, nie wiem czego jeszcze chcą.
  • frey.a86 22.03.19, 17:12
    Pierwsze słyszę o laptopach dla każdego nauczyciela, bo nie chce mi się wierzyć, że napisałabyś o prywatnych. Potrzebne są stanowiska komputerowe dla każdego z w miarę sprawnym sprzętem plus dostęp do internetu, drukarki, ksero, papier, biblioteczka wyposażona w podręczniki i książki nauczyciela. To tak na szybko.

    Radio jest zupełnie zbędne.
  • mildenhurst 22.03.19, 17:30
    Mają, zwykła rejonówka.
  • mama.nygusa 22.03.19, 17:52
    Pierwsze słyszę o laptopach dla każdego nauczyciela,

    Doprawdy nie wiem gdzie wy pracujecie, u nas na wsi, kazdy nauczyciel ma swoj laptop-tylko dla siebie, i nie nie jest to prywatny komputer.Ba, ma go nawet swietliczanka smile w kazdej klasie interaktywana tablica-jeden nauczyciel ma problem z jej obsluga-matematyczka smile.
    Szkola duza, nowoczesna, 2 sale gimnastyczne, a nie wroc, jedna sala gimnastyczna zwana korekcyjna, i druga hala.Sa prysznice, ale zaden uczen nie korzysta, a jakie szafki szkolne maja wypasione smile -szafka dzielona na 3 czesci.Swietnie wyposazone pracownie do fizyki i chemii, tylko korzystac.

    Moze wasi wlodarze maja w pupie szkoly?

    --
    alicia033 napisała:

    > Znowu łżesz, nędzny katolu
  • grru 22.03.19, 17:55
    A przypadkiem to nie za kasę z UE?

    --
    Nadal jem gluten smile
  • mama.nygusa 22.03.19, 18:06
    Jesli to do mnie, to zero kasy z unii, wszystko gminne pieniadze.

    --
    alicia033 napisała:

    > Znowu łżesz, nędzny katolu
  • makinetka82 22.03.19, 17:12
    mildenhurst napisała:

    > Tablica, kreda, projektor, rzutnik, radio i komputery są. Każdy nauczyciel ma s
    > wojego laptopa, nie wiem czego jeszcze chcą.



    Pewnie, że są. U nas na ten przykład dwa projektory na całą szkołę. I cztery tablice interaktywne. I laptopy ... no KILKA jest, muszę przyznać, do użytku w szkole. I ja, jako językowiec , mam magnetofon do własnego użytku, inne anglistki i germanistki też, poza tym dwie polonistki i nauczycielka muzyki. Do tego mamy jeszcze 4 kserokopiarki na cały zespół szkół. Bez papieru smile

    Tak, mildenhurst, w dupach nam się poprzewracało.
    --
    Wszystkim dogodzić się nie da, ale wszystkich wkurwić to już żaden problem big_grin
  • mildenhurst 22.03.19, 17:18
    W szkole mojego syna nie ma pracowni muzycznej, ale w każdej sali jest laptop i Płachta.
  • makinetka82 22.03.19, 17:26
    mildenhurst napisała:

    > W szkole mojego syna nie ma pracowni muzycznej, ale w każdej sali jest laptop i
    > Płachta.

    To, że tak jest w szkole Twojego syna, nie znaczy, że tak jest w każdej.



    --
    Wszystkim dogodzić się nie da, ale wszystkich wkurwić to już żaden problem big_grin
  • paskudek1 22.03.19, 17:21
    CZTERY kserokopiarki? Bogaci jesteście smile a drukarki macie jakie? Macie kolorową do użytku nauczycieli?

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • makinetka82 22.03.19, 17:25
    paskudek1 napisała:

    > CZTERY kserokopiarki? Bogaci jesteście smile a drukarki macie jakie? Macie kolorow
    > ą do użytku nauczycieli?
    >

    Kolorową jest jedna z tych czterech, ale ona jest w sekretariacie , do użytku sekretarki i dyrektora , nauczyciele baardzo rzadko z niej korzystają. A jeśli chcę coś wydrukować w szkole, to muszę wziąć pendrive i poprosić sekretarkę, odciągając ją od jej własnej pracy. Jak ma czas, to wydrukuje : ) Na moim papierze.


    --
    Wszystkim dogodzić się nie da, ale wszystkich wkurwić to już żaden problem big_grin
  • paskudek1 22.03.19, 17:29
    witaj w klubie smile ja mam jedno ksero do użytku nauczycieli, drukarki w zasadzie nie mają ŻADNEJ bo jedyna dostępna jest w bibliotece, ta w sekretariacie w sytuacjach wyjątkowych. smile
    kolorowa też w sekretariacie ale dostępna tylko wtedy jak jest jedna konkretna osoba w pracy bo podpięta do tego konkretnego komputera. I oczywiście używana tylko okolicznościowo - dyplomy jakies itp. Żadne tam banalne kolorowe karty pracy czy coś. O kolorowym ksero zapomnijmy.

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • oqoq74 22.03.19, 18:29
    Ale to jest kwestia takiego a nie innego sposobu zarządzania szkołą przez Twojego dyrektora. Skoro w niektórych szkołach nie ma tego problemu, a w innych jest, to wynika on z zarządzania placówką.
  • araceli 22.03.19, 18:31
    oqoq74 napisał(a):
    > Ale to jest kwestia takiego a nie innego sposobu zarządzania szkołą przez Twoje
    > go dyrektora. Skoro w niektórych szkołach nie ma tego problemu, a w innych jest
    > , to wynika on z zarządzania placówką.


    Przypomnij nam wszystkim - kto wybiera i zatrudnia dyrektorów?


    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • oqoq74 22.03.19, 18:39
    Organ prowadzący. I to tylko pokazuje, że jak widać, są gminy i szkoły, które potrafią zadbać o narzędzia pracy nauczycieli w podległych szkołach, a są takie, które oszczędzają na tym.
  • araceli 22.03.19, 18:44
    oqoq74 napisał(a):
    > Organ prowadzący. I to tylko pokazuje, że jak widać, są gminy i szkoły, które p
    > otrafią zadbać

    Bo wszystkie gminy mają tyle samo kasy nie? Oh wait!



    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • oqoq74 22.03.19, 18:52
    W głównej mierze to kwestia priorytetów w wydatkach gmin.
  • araceli 22.03.19, 18:57
    oqoq74 napisał(a):
    > W głównej mierze to kwestia priorytetów w wydatkach gmin.

    Pięęęękna klisza! Brawo!


    A w twojej Nibylandii, gdzie nauczyciele budują wille, chodzą do fryzjera za kilka stów a samorząd obsypuje szkoły kasą... strajk tongue_out


    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • oqoq74 22.03.19, 19:15
    I tradycyjnie ad meritum zero, ad personam a jakże. I po co z Tobą dyskutować? Nie ma po co. Piszesz byle pisać.
  • araceli 22.03.19, 19:20
    oqoq74 napisał(a):
    > I tradycyjnie ad meritum zero,

    No twoja klisza to baaardzo merytoryczna była. Poprosimy jeszcze standardowe tekściki, że w budżecie pieniędzy nie ma, że inni też chcą pieniędzy i tak dalej.




    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • oqoq74 22.03.19, 19:31
    A coś nowego wymyślisz? Bo to już nudne.
  • araceli 22.03.19, 19:35
    oqoq74 napisał(a):
    > A coś nowego wymyślisz? Bo to już nudne.

    To przecież TWOJE teksty big_grin Miło słyszeć z twojej strony taką samokrytykę big_grin



    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • oqoq74 22.03.19, 19:40
    Tak, tak... baw się nadal. smile
  • makinetka82 22.03.19, 21:50
    oqoq74 napisał(a):

    > Ale to jest kwestia takiego a nie innego sposobu zarządzania szkołą przez Twoje
    > go dyrektora. Skoro w niektórych szkołach nie ma tego problemu, a w innych jest
    > , to wynika on z zarządzania placówką.

    o, to ciekawe, co piszesz. Czyli jak u mnie w pracy czegoś brakuje, to jest wina dyrektora, a nie tych wyżej. A jak mnie brakuje czasu na utrwalenia materiału, indywidualizowanie nauczania, poświęcenie słabszym uczniom więcej godzin na opanowanie problematycznego zagadnienia, to jestem winna ja, a nie ci, którzy tworzyli podstawę programową.
    Faktycznie, podli, podli nauczyciele.


    --
    Wszystkim dogodzić się nie da, ale wszystkich wkurwić to już żaden problem big_grin
  • oqoq74 22.03.19, 22:40
    Tak, za brak papieru do drukarki i drukarki odpowiada dyrektor i organ prowadzący.
    Reszta to Twoja nadinterpretacja.
  • betty_bum 22.03.19, 22:45
    Rozumiesz, że są gminy, gdzie nie wystarcza na wynagrodzenia, na remont jedynego mostu, na inne podstawowe potrzeby?
  • oqoq74 22.03.19, 22:56
    A Ty rozumiesz, że utrzymanie szkół to jedno z podstawowych zadań gmin? I przestań z tą demagogią. Większość gmin, gdyby nie limity zadłużeń i wskaźniki zadłużałaby się ponad miarę. Poza tym nie zapominaj, że na doposażenie szkół, przedszkoli można pozyskać tez pieniądze z różnych funduszy.
    Wiem z doświadczenia jaki opór przed tym był w niektórych jednostkach, a ile zyskiwały dzięki funduszom i różnym programom inne.
  • makinetka82 22.03.19, 22:55
    oqoq74 napisał(a):


    > Reszta to Twoja nadinterpretacja.


    Zadna nadinterpretacja, powtarzam tylko słowa ematek.

    --
    Wszystkim dogodzić się nie da, ale wszystkich wkurwić to już żaden problem big_grin
  • oqoq74 22.03.19, 22:57
    To wskaż, gdzie ja to pisałam? Nie znajdziesz. Zatem co to ma do tego o czym pisałam? Nic. W ten sposób nie da się rozmawiać.
  • grru 22.03.19, 17:37
    Każdy? Nie widziałam jeszcze takiej szkoły, może gdzieś na prowincji za kasę z UE, w Warszawie raczej nie.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • mamaaspiama 22.03.19, 19:11
    "Każdy nauczyciel ma swojego laptopa,"

    Serio???? Gdzie????
    W ubiegłym roku pracowałam w szkole.
    Żeby dostać laptopa musiałabym zapisać się z duuuuużym wyprzedzeniem.
    W szkole były 4 laptopy, jeden niesprawny. Nauczycieli ponad 100. Część sal miała rzutniki. Jakieś 20 sal na całą szkołę. Komputery w salach były, można było na nich mieć dostęp do e-dziennika. I tyle.
    Pokój nauczycielski był jeden dla wszystkich. W trakcie rad pedagogicznych przynosiliśmy sobie krzesła z klas, część osób stała 2-3 godziny, bo nie było miejsc. W pokoju na był jeden komputer, chyba 10 letni. Drukarki nie było. Do ksero zapisy plus własny papier. Połowa nauczycieli nie miała swojej szafki.
    Weź nawet nie irytuj ludzi.
    Aha, było to LO w mieście wojewódzkim.
  • mokka39 22.03.19, 19:17
    dokładnie, u mnie tak samo to wyglądało
  • mildenhurst 22.03.19, 20:22
    Wrocław, rejonówka. Zwyczajna.
  • ria.rita 22.03.19, 16:49
    Czyli zapłacić więcej i jeszcze dodatkowo wyposażyć placówki tak, żeby była możliwa praca stacjonarna? Nierealne. Ten pomysł nie spodoba się przede wszystkim władzom które miałyby to sfinansować. Nauczyciele jakoś by się pogodzili z wyższą pensją i lepszymi warunkami pracy. Ci co koniecznie wolą pracować przez kilkanaście godzin w tygodniu za grosze szybko zostaliby wyparci.
  • grru 22.03.19, 17:38
    Te 40 możesz też przesiedzieć, a niekoniecznie pracować. Nie wiem, w czym idea dupogodzin ma pomóc szkole

    --
    Nadal jem gluten smile
  • nocnamagia 22.03.19, 17:42
    Może pomóc na przykład w tym, że nauczycielka mojego syna w końcu po miesiacu sprawdziłaby wypracowania.
  • grru 22.03.19, 17:54
    No nie, w tym pomogłoby ustalenie jasnego regulaminu pracy i egzekwowanie terminów. Ja mam deadline i nikogo nie interesują, gdzie napiszę tekst - jestem rozliczana z terminowości. Wystarczyłoby rozliczać, a nieterminowych zwalniać.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • nocnamagia 22.03.19, 18:18
    Nie mam takiej władzy żeby rozliczać, od tego jest dyrektor, który nie reaguje na informacje od rodziców.
  • grru 22.03.19, 22:36
    Jeśli dyrektor nie umie rozliczać teraz to i nie rozliczy przy dupogodzinach, olewąć pracę można na wiele sposobów

    --
    Nadal jem gluten smile
  • little_fish 23.03.19, 14:37
    Serio? Gorzej jak pani obowiązkowe godziny w szkole spędzi pijąc kawę z koleżankami. Chyba, że dyrektor sprawdzałby czy nauczyciele rzeczywiście pracują
  • ria.rita 22.03.19, 21:11
    grru napisał(a):

    > Te 40 możesz też przesiedzieć, a niekoniecznie pracować. Nie wiem, w czym idea
    > dupogodzin ma pomóc szkole
    >

    W każdej pracy można przesiedzieć dupogodziny. To szef jest od rozliczania czy delikwent pracuje czy tylko siedzi.

    A obecność w szkole może wiele zmienić, np. dostępność dla uczniów i rodziców (można iść do nauczyciela żeby wytłumaczył zamiast bulić na korepetycje), współpraca w ramach szkoły. Tylko tak jak piszę, to wyjście się nie kalkuluje.
  • grru 22.03.19, 17:35
    Przede wszystkim nie spodoba się samorządom/dyrekcji, bo trzeba będzie zapewnić przestrzeń i materiały do pracy

    --
    Nadal jem gluten smile
  • aaa-aaa-pl 22.03.19, 18:20
    Tak!!!!Biorę to.
  • ria.rita 22.03.19, 16:19
    Policjanci to poszli na masowe zwolnienia, więc słaby przykład.
  • uomo_dos 22.03.19, 16:21
    Nauczyciele też próbowali, tylko im nie wyszło.
  • ria.rita 22.03.19, 16:25
    no to oby teraz wyszło
  • mildenhurst 22.03.19, 16:23
    Ustawa Karta Nauczyciela pełni ważną rolę szczegółowego „kodeku pracy nauczycieli". Określa warunki pracy, reguluje m.in. sprawy zatrudniania, zwalniania, wynagradzania i awansowania nauczycieli. Jej ewentualna likwidacja doprowadzi do ograniczenia uprawnień pracowniczych wynikających z charakteru ważnego społecznie zawodu. Po likwidacji Karty Nauczyciela, jeśli w jej miejsce nie powstanie nowy dokument zawierający to samo co Karta, o czasie pracy i wysokości nauczycielskich wynagrodzeń będzie decydował samorząd lokalny i dyrektor. Nie będzie stabilizacji zatrudnienia, mogą pojawić się kontrakty i samozatrudnienie. Nie będzie urlopów „zdrowotnych”, wyższego funduszu „socjalnego” i wielu jeszcze innych uprawnień. Na próbie likwidowania Karty Nauczyciela bardzo zależy (?) niektórym samorządowcom oraz „prywatnym” stowarzyszeniom ...
    www.solidarnosc.org.pl/oswiataa/attachments/168_List%20o%20KN%20(2).pdf
    Nauczyciele boją się urynkowienia ich zawodu. O ile faktycznie madrych nauczycieli znalazłoby sobie pracę poza kartą to całą reszta miernot boi się utraty przywilejów i zdaje sobie sprawę, że poza swoją placówką pracy by nie znaleźli.
  • mama.nygusa 22.03.19, 16:55
    karta pracy nie pozwala znajomej dyrektorce zwolnic nauczycielki alkoholiczki.Pani nie przychodzi w poniedzialek, wtorek i srode do pracy, nikogo nie informujac, a w czwartek przychodzi jak gdyby nigdy nic z zwolnieniem wstecznym smile

    --
    alicia033 napisała:

    > Znowu łżesz, nędzny katolu
  • paskudek1 22.03.19, 16:58
    bajki to możesz dzieciom w klasie pierwszej opowiadać, ale i tu nie wiem czy ci we wszystko uwierzą.

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • mama.nygusa 22.03.19, 18:43
    To nie bajki, to horror.

    --
    alicia033 napisała:

    > Znowu łżesz, nędzny katolu
  • jowita771 22.03.19, 16:45
    Każdy walczy taka bronią, jaką ma. Taki strajk, jaki proponujesz, nie byłby skuteczny, bo rządzący mieliby go w poważaniu, myślisz, że ich interesuje to, czy jakieś obce dzieci będą coś umiały? Mam wrażenie, że wręcz przeciwnie, bo robią, co mogą, żeby edukację położyć.


    --
    dziecko to nie chwilowa zachcianka- dziecko to czlowiek, zobowiazanie na dziesiątaki lat-jak mozesz?
    to tak jakby odwrocic sytuacje- ty nie chcesz a maz przegryza gumki...co czujesz? /by mearuless/
  • tiszantul 22.03.19, 17:01
    dwunasty wątek na temat strajku nauczycieli. Przy takim grzaniu temat padnie do końca marca smile
  • ira_08 22.03.19, 17:04
    No właśnie, kogo ruszy taki strajk? Słusznie zauważyłaś - strajk policji to dziura w budżecie. No i zauważ, że nie zakończyli go tylko z tego powodu, ale miśki masowo brały L-4.

  • amast 22.03.19, 17:05
    Czyli co, strajkujmy prowadząc zajęcia, do których będziemy się przygotowywać dłużej niż do normalnych lekcji? Kuriozalne.

    To, wszystko, o czym piszesz, odbywa się na co dzień w szkołach.

    Tak wygląda normalna praca nauczyciela...

    zajmować się dziećmi " realizując projekty, debaty oksfordzkie, seminaria, czytać dzieciom lektury, oglądać filmy filmy, dzieła sztuki, rozgrywać mecze, zrobię coś artystycznego"

    Drodzy forumowi nauczyciele, może uzgodnijcie między sobą jak wygląda codzienna praca nauczyciela, bo wam się zeznania rozjeżdżają wink
  • jowita771 22.03.19, 17:14
    Bo wiadomo, że każdy nauczyciel poświęca tyle samo czasu na przygotowanie się do lekcji, czy fizyk czy wuefista. Taaa

    --
    pieczywo zeby nie obsychalo trzymaj w wiadrze z woda
    a dluga rura z wrotka na kazdym koncu bedzie wspanialym samochodem dla węża /moofka/
  • amast 22.03.19, 17:20
    > Bo wiadomo, że każdy nauczyciel poświęca tyle samo czasu na przygotowanie się do lekcji, czy fizyk czy wuefista.

    Akurat nauczany przedmiot jest tu najmniej istotny.
  • mildenhurst 22.03.19, 17:23
    O pantofeltku mój syn uczy się tego samego co ja, Mieszko i Dobrawa, odkrycia Kolumba, kolejność mnożenie / dzielenie identyczne jak 30 lat temu. I tak na każdą lekcje nauczyciele muszą się tego uczyć ponownie?
  • frey.a86 22.03.19, 17:26
    W ostatnich 30 latach były dwie duże reformy edukacji oraz kilka mniejszych zmian. Podręczniki i programy nauczania zmieniają się co kilka lat, jeśli nie częściej. W związku z tym nie da się przeprowadzić lekcji o pantofelku w sposób IDENTYCZNY jak 30 lat temu.
  • amast 22.03.19, 17:32
    > Podręczniki i programy nauczania zmieniają się co kilka lat, jeśli nie częściej.

    Co 2 lata mniej więcej. Przeważnie kolejność ilustracji się zmienia.

    > W związku z tym nie da się przeprowadzić lekcji o pantofelku w sposób IDENTYCZNY jak 30 lat temu.

    No nie da się, trzeba zajrzeć do aktualnego podręcznika i podać właściwy numer strony.

    O ile się oczywiście korzysta z podręcznika, bo ostatnio coraz więcej nauczycieli tego nie robi. Głównie z tego powodu, że kolejne podstawy i podręczniki do niczego się nie nadają. Chociaż nie tylko dlatego. Zależy jaki nauczyciel.
  • nocnamagia 22.03.19, 17:34
    To są tylko nauczycielskie slogany. Praktyka w szkole mojego syna jest taka, że na lekcji opracowuje się minimum, reszty trzeba sie douczyć w domu. Czyli dziecko ma się uczyć samo (to po co szkoła?), a jak nie rozumie, to muszą mu pomóc rodzice.
  • kub-ma 22.03.19, 17:51
    Na matmie mam za mało godzin do rzetelnego utrwalenia tego co należy. Nie przeskoczę tego, nie wymyślę cudownego rozwiązania.

    --
    "Żadna nauka nie wzmacnia tak wiary w potęgę umysłu ludzkiego, jak matematyka." Hugo Steinhaus
  • triss_merigold6 22.03.19, 17:55
    Jeśli to do mnie, to wiem, zdaję sobie z tego sprawę. Dlatego przychodzi nauczyciel matematyki i fizyki do domu i uzupełnia, robi testy etc.
  • mildenhurst 22.03.19, 17:36
    To pantofelek w przeciągu ostatnich 30 lat przestał być jednokomórkowcem i zaczął rozmnażanić się płciowo?
  • kub-ma 22.03.19, 17:55
    Nie, wystarczy, że autor podręcznika pomiesza kilka zagadnień i wsadzi do jednego tematu razem z pantofelkiem. I wtedy nauczyciel siedzi i rozkminia w jakiej kolejności to wszystko przekazać i z czym znanym już połączyć, żeby uczeń nie czuł się przytłoczony.

    --
    "Kraj bez matematyki nie wytrzyma współzawodnictwa z tymi, którzy uprawiają matematykę." Hugo Steinhaus
  • kub-ma 22.03.19, 17:29
    mildenhurst napisała:

    > O pantofeltku mój syn uczy się tego samego co ja, Mieszko i Dobrawa, odkrycia K
    > olumba, kolejność mnożenie / dzielenie identyczne jak 30 lat temu. I tak na każ
    > dą lekcje nauczyciele muszą się tego uczyć ponownie?

    O matko jedyna, ile razy można tłumaczyć ciągle to samo. Uczenie, czy jak kto woli nauczanie, nie polega na tym, że" powiem wam to co wiem, a czego wy nie wiecie". Uczenie polega na umiejętnym przekazaniu odpowiedniej wiedzy, w odpowiedni sposób, w odpowiedniej kolejności. A to wszystko ma być dostosowane do tej konkretnej grupy.


    --
    "Żadna nauka nie wzmacnia tak wiary w potęgę umysłu ludzkiego, jak matematyka." Hugo Steinhaus
  • mildenhurst 22.03.19, 17:33
    A to to już jest utopia. Założenie ok, realizacja 0. Gdyby tak było to wszystkue dzieciaki w klasie byłby by super wyszkolone. Jak jest każdy wie.
  • kub-ma 22.03.19, 17:45
    mildenhurst napisała:

    > A to to już jest utopia. Założenie ok, realizacja 0. Gdyby tak było to wszystku
    > e dzieciaki w klasie byłby by super wyszkolone. Jak jest każdy wie.

    Z matmy niemożliwe bo jest zbyt mało godzin do realizacji tej podstawy. I większość mojego przygotowania do lekcji idzie na planowanie jak sensownie wykorzystać czas który mam


    --
    "Jeśli ludzie nie wierzą, że matematyka jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie." John von Neumann.
  • mama.nygusa 22.03.19, 17:59
    Z matmy niemożliwe bo jest zbyt mało godzin do realizacji tej podstawy.

    To akurat prawda!
    W jaki sposob przygotowujesz sie do lekcji z matematyli? U cory sa zadania z podrecznika, wiem ze nie uwierzycie, ale juz 2 razy w tym, roku padlo na lekcji-a tego nie wiem jak zrobic, zrobicie w domu.Dzieciaki informowaly o tym innych nauczycieli, wszyscy obracali to w zart.oczywiscie wiedza,m ze matematyczka jest kiepska, ale wiadomo tez ze nic sie z nia nie da zrobic, aha na emeryturze juz tez powinna byc...

    --
    alicia033 napisała:

    > Znowu łżesz, nędzny katolu
  • kub-ma 22.03.19, 18:34
    mama.nygusa napisał(a):

    > U cory sa zadania z p
    > odrecznika, wiem ze nie uwierzycie, ale juz 2 razy w tym, roku padlo na lekcji-
    > a tego nie wiem jak zrobic, zrobicie w domu.

    Niedopuszczalne.
    Nigdy nie stawiam się na piedestale osoby wszechwiedzącej i nieomylnej. Może się zdarzyć, że nie wiem jak podejść do danego zadania (chociaż nie pamiętam takiej sytuacji w tym roku szkolnym), wtedy mówię otwarcie, że muszę to sobie przemyśleć i że wrócimy do tego. Później jak już w spokoju pomyślę, dostaję ataku śmiechu, że miałam aż takie zaćmienie smile No każdemu się może zdarzyć.




    --
    "Żadna nauka nie wzmacnia tak wiary w potęgę umysłu ludzkiego, jak matematyka." Hugo Steinhaus
  • arwena_11 22.03.19, 20:58
    Oczywiście, że każdemu może się zdarzyć. Widzę po synu - ostatnio strasznie kombinuje. Jak mu zadanie za prosto idzie - to szuka drugiego dna - bo przecież nie może być tak proste. Przez panią od matematyki są przyzwyczajeni do zadań dużo trudniejszych niż na rozszerzonych maturach. I jak ostatnio robił stare arkusze maturalne z rozszerzonej matmy - to wydawało mu się, że tam jakiś kruczek musi być big_grin, bo jak to takie proste zadania na maturze big_grin
  • mildenhurst 22.03.19, 20:27
    Mój syn co roku przystępuje do kangura. Przygotowuje go zewnętrzna osoba. Nauczyciel w tym roku nawet na librisue nie odznaczył, że w ogóle jest. Brawo.
  • betty_bum 22.03.19, 20:52
    Kangur to zabawa, a nie egzamin, dla dzieci, które nie muszą się do niego szykować ani z nauczycielem ani korepetytorem i nie ma chyba obowiązku organizowania go co rok w każdej szkole.
  • nocnamagia 22.03.19, 17:39
    Nauczyciele w szkole mojego syna tak są zapracowani indywidualizacją nauki, że nie chce im się nawet uzupełnić ocen w dzienniku eletronicznym, bo nie mają czasu (tak się tłumaczą). Oceny wpisują dopiero tuż przed wywiadówką. Dla mnie to szczyt lenistwa nie dopełnić podstawowych obowiązków.
  • kub-ma 22.03.19, 17:50
    nocnamagia napisał(a):

    > Nauczyciele w szkole mojego syna tak są zapracowani indywidualizacją nauki, że
    > nie chce im się nawet uzupełnić ocen w dzienniku eletronicznym, bo nie mają cza
    > su (tak się tłumaczą). Oceny wpisują dopiero tuż przed wywiadówką. Dla mnie to
    > szczyt lenistwa nie dopełnić podstawowych obowiązków.

    Jeżeli są dwa dzienniki: papierowy i elektroniczny, to jest dramatycznie dużo pracy. Pracowałam tak kilka lat i spędzałam długie godziny na papierologii. I w takiej sytuacji rozumiem opóźnienia w dzienniku elektronicznym. Jeżeli jest tylko elektroniczny, to jedyne wytłumaczenie to brak komputerów z dostępem do internetu w każdej sali. Ale wtedy szkola chyba nie może przejść na dziennik elektroniczny.


    --
    "Kraj bez matematyki nie wytrzyma współzawodnictwa z tymi, którzy uprawiają matematykę." Hugo Steinhaus
  • nocnamagia 22.03.19, 17:56
    Wpisanie ocen do dziennika to dramatycznie dużo pracy? Widac ze nauczyciele sa oderwani od realiów gospodarki wolnorynkowej. W normalnym miejscu pracy nie wychodzi się do domu jesli nie wykona się wszystkich obowiązków.
  • triss_merigold6 22.03.19, 17:57
    Ty chora jesteś? W normalnym miejscu pracy zakres obowiązków jest tak ustawiony, że da się wyrobić w 8 godzin lub w innym systemie, a nadgodziny są sporadyczne i płatne lub do odbioru.
  • nocnamagia 22.03.19, 18:10
    Nie rozśmieszaj mnie. To nie są nadgodziny. Po 5 lekcjach w szkole nauczyciel nie ma czasu zostać 15 minut dłużej i uzupełnić dziennik elektroniczny? To trzeba jeszcze za to mu dodatkowo płacić?
  • kub-ma 22.03.19, 18:27
    nocnamagia napisał(a):

    > Nie rozśmieszaj mnie. To nie są nadgodziny. Po 5 lekcjach w szkole nauczyciel n
    > ie ma czasu zostać 15 minut dłużej i uzupełnić dziennik elektroniczny? To trzeb
    > a jeszcze za to mu dodatkowo płacić?

    jak ma gdzie (komputer), to codziennie lub co dwa dni.


    --
    "Matematyka zawiera w sobie nie tylko prawdę, ale i najwyższe piękno – piękno chłodne i surowe, podobne do piękna rzeźby." Bertrand Russell
  • nocnamagia 22.03.19, 18:33
    Ja nie oczekuję, zeby wpisywano codziennie, ale skoro przez 3 miesiące w dzienniku elektronicznym nie ma wpisanych żadnych ocen z danego przedmiotu, a nagle oceny w liczbie kilku pojawiaja sie tuż przed wywiadówką, to o czym to świadczy.
  • kub-ma 22.03.19, 18:35
    Nie powinno tak być

    --
    "Matematyka zawiera w sobie nie tylko prawdę, ale i najwyższe piękno – piękno chłodne i surowe, podobne do piękna rzeźby." Bertrand Russell
  • nocnamagia 22.03.19, 18:47
    No wlaśnie. Cieszę się że to napisałaś. Dziękuję.
  • araceli 22.03.19, 18:05
    nocnamagia napisał(a):
    > W normalnym miejscu pracy nie wychodzi
    > się do domu jesli nie wykona się wszystkich obowiązków.

    Po czym otrzymuje się wynagrodzenie za godziny nadliczbowe albo wolne w innym dniu.


    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • triss_merigold6 22.03.19, 18:06
    Dokładnie. A za dodatkowe obowiązki np. przy projektach jest kasa (nagrody albo stałe dodatki zadaniowe). Nic za bezdurno.
  • kub-ma 22.03.19, 18:10
    nocnamagia napisał(a):

    > Wpisanie ocen do dziennika to dramatycznie dużo pracy? Widac ze nauczyciele sa
    > oderwani od realiów gospodarki wolnorynkowej. W normalnym miejscu pracy nie wyc
    > hodzi się do domu jesli nie wykona się wszystkich obowiązków.

    Jeżeli jednego roku masz na głowie jeden dziennik a następnego masz zdublowane obowiązki w tej kwestii, to nie wyrobisz się czasowo. I niestety nie jest to przepisanie z jednego dziennika do drugiego.
    Nie tłumaczę nauczycieli o których piszesz. Uwiadamiam Cię tylko, że nie wszystko jest czaro-białe. Idealnie jest, kiedy jest dziennik elektroniczny dostępny na każdej lekcji. Okres przejściowy (czyli dwa dzienniki) jest najkoszmarniejszy (szczególnie dla wychowawców).


    --
    "Jeśli ludzie nie wierzą, że matematyka jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie." John von Neumann.
  • nocnamagia 22.03.19, 18:11
    Tak jest od 5 lat, tak długo trwa okres przejściowy?
  • kub-ma 22.03.19, 18:24
    nocnamagia napisał(a):

    > Tak jest od 5 lat, tak długo trwa okres przejściowy?

    Powinien rok lub dwa. Dopytaj w szkole.




    --
    "Kraj bez matematyki nie wytrzyma współzawodnictwa z tymi, którzy uprawiają matematykę." Hugo Steinhaus
  • mildenhurst 22.03.19, 20:34
    Pracownicy Biedronki muszaą kod na cebulę ręcznie wbijać i na dodatek znać go na pamięć. Nauczyciel jest jakiś upośkedziny, że w dzienniku kliknąć nie potrafi.? Sorry, sami się podkladacie i to tak przykładowo.
  • frey.a86 22.03.19, 20:42
    Pracownikom Biedronki nie wmawia się, że pracują tylko wtedy, kiedy akurat wbijają na kasę towar, a cała reszta ich obowiązków robi się "sama", w związku z czym należy im zapłacić tylko za czas spędzony na wbijaniu.
  • kub-ma 22.03.19, 20:59
    Czy prowadzenie dokumentacji (dziennika) porównujesz do wklepania kodu na cebulę?

    --
    "Matematyka zawiera w sobie nie tylko prawdę, ale i najwyższe piękno – piękno chłodne i surowe, podobne do piękna rzeźby." Bertrand Russell
  • mildenhurst 22.03.19, 21:15
    Tak. Kody na cebulę zmieniają się.
  • nickbezznaczenia 22.03.19, 21:18
    Kody na cebulę w Biedronce są na takiej karteczce, którą kasjer ma przy kasie i wklepuje gdy trzeba.
  • mildenhurst 22.03.19, 20:29
    Czekam 2 tyg na wynik sprawdzianu. We wtorek minie 3.
  • agonyaunt 22.03.19, 20:53
    Jedno nie wyklucza drugiego - po prostu rzeczy ponad normę nie robi się codziennie. Któraś z dziewczyn pisała niedawno jak robiła zajęcia pod Hamleta (Asia? sorry, tyle tych wątków, że teraz nie znajdę), od zera, z opracowaniem zagadnień. To jest super sprawa, ale nie pomysł na każdą lekcję, bo czasu by zabrakło na resztę programu. A nietypowe zajęcia wymagają nietypowego przygotowania, zawsze jest więcej roboty niż samo dopasowanie formy lekcji do treści z podręcznika.
  • dziennik-niecodziennik 22.03.19, 18:58
    A kto by sie przejal takim strajkiem?...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • taki-sobie-nick 22.03.19, 22:14
    a rząd życzył im powrotu do zdrowia.

    Kiedy jednak powrócili do zdrowia, okazało się, że to był strajk. tongue_out
  • la_mujer75 22.03.19, 22:31
    To nie Utopia, tylko bezsens.
    Strajk ma boleć i uderzać, bo inaczej nie ma sensu i nie przyniesie korzyści.
    Czego wy się tak czepiacie tych nauczycieli?
    Oczywiście, że nie wszyscy są idealni, ale właśnie o to chodzi- aby wreszcie coś zmienić- tzn. podnieść rangę zawodu, przyciągnać ludzi, którym będzie zależało na tym, aby jak najlepiej wykonywać ten zawód za godziwe wynagrodzenie.
    Oczywiście- że to długotrwały proces, ale trzeba od czegoś zacząć.
    Oczywiście- że szkoda mi dzieci i rodziców- sama mam ósmoklasistę na stanie i w zasadzie od prawie dwóch lat non stop myślę o jego egzaminach (od września 2017 ) i marzę o tym, aby było już po.
    Ale czasami trzeba wyjśc poza czubek włąsnego nosa i pomyśleć nie tylko o własnych czterech literach.

    Nie mam większych zastrzeżeń do nauczycieli moich dzieci. Mam jedynie zastrzeżenia do pana od muzyki i jednego z panów od WF.
    U nas w szkole nauczyciele raczej nie korzystają z testów. Tak mi się przynajmniej wydaje, może się mylę.
    Większość się stara, niektórzy aż za bardzo wink
    Zwykła, państwowa szkola podstawowa.
    Może mieliśmy szczęście, a może nie mam wymagań z dudy.
    Starszy syn ma sporo problemów, orlem nie jest i nie będzie pomimo ciężkiej pracy. Mojej i jego.
    Od 8,5 roku moje życie kręci się wokół niego i jego problemów. Nie mam pomocy ze strony nauczycieli, jak i jej nie oczekuję.
    Trudno, aby pochylali się nad każdym takim uczniem, jak mój syn. To zwykła szkoła, nie integracyjna. Zresztą w dorosłym życiu też nikt nad nim się nie będzie rozczulał, prawda? Jest czasami jakiś tam maleńki żal, że nikt nie ma zrozumienia, ale trudno- jak miał swój zły dzień i totalnie zawalił sprawdzian z czegoś, co super umiał, nie idę do pani ze łzami w oczach, placząc jak to mój dziubdziuś jest biedny i nie przypominam o jego problemach i zaleceniach z tego wynikających.

    Taka np. pani od chemii (i fizyki) uczy u nas w szkole 9 klas (2 siódme, 3 ósme, 4 gimnazjalne ),a ponoć ma jeszcze lekcje w innej szkole. Co tydzień syn ma kartkówkę z chemii, co dwa tygodnie z fizyki. W innych klasach jest podobnie.
    Pani się sama chwali, że w każdą niedzielę wpisuje kilkaset ocen. 2-3 razy w tygodniu jest dostępna od 7.15 - czeka na tych, ktorzy muszą napisać zaległe sprawdziany lub poprawić oceny. Można pójść i poprosić o wytłumaczenie, jak się czegoś nie rozumie.
    Jest ostra, wymagająca, ale to źle?
    Facet od historii jest genialny, dzieciaki namawiają go, aby miał własny kanał na youtubie, bo tak świetnie opowiada, że historia im sama wchodzi do głowy.
    Pani od biologii - też dzieciaki ją uwielbiają - też wymaga, ale potrafi uczyć. I można mnóstwo projektow u niej robić.
    Nauczyciele od angielskiego - żadnych zastrzeń.
    W zasadzie o kązdym tak mogłabym napisać, oprócz tych wcześniej ww.
    Młodszy syn ma podobny "zestaw" nauczycieli, w tym genialną panią od polskiego. Jest młoda, uczy dopiero II rok w szkolę i mam nadzieję, że nie wypali się przed skończeniem szkoły przez Młodszego. Zadaje mnostwo wypracowań, które pieczołowicie sprawdza, pisząc bardzo dokładne informacje- co jest super, co można poprawić , itd. Mają sporo fajnych projektów, a pani dba, aby lekcje były ciekawe, itd., wkłada w to ogrom pracy. I jak pomyślę, ile ona zarabia.... A ma dwoje dzieci (malutkich), bardzo rzadko jej nie ma, a jak nie ma to dlatego, że ma kontrolę z jednym z dzieci (dziecko miało nowotwór! ).
    Mam nadzieję, że nie odejdzie ze szkoły! I nie pójdzie do prywatnej.
    Ja w ogóle nie zauważylam, żeby u nas nauczyciele się lenili. Czasami bym nawet chciała...wink
    Dla mnie - bycie nauczycielem, to mega ciężki zawód. To nie misja* - to harówka. I powinna być sowicie wynagradzana.
    Na początek- równo dla wszystkich, żeby nie było dodatkowych animozji. Potem ułożyć jakieś sensowne kryteria i podnosić pensje według zasług.

    * szlag mnie trafia, jak słyszę, że bycie nauczycielem to misja... Taaaaa misją jest bycie lekarzem, strażakiem, itd. A może pod "misję" podciągniemy inne zawody, taki np. prawnik. Może każdy prawnik powinien przynajmniej kilkanaście godzin w tygodniu popracować charytatywnie, co wy na to? Obowiązkowo, ma się rozumieć!




  • mamalgosia 22.03.19, 23:39
    Dziękuję Ci za ten wpis

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • milka_milka 23.03.19, 10:46
    Dlatego, że tych fantastycznych nauczycieli jest bardzo mało. Ja spotkałam na swojej drodze edukacji (łącznie ze studiami) może 5 takich osób. Reszta była mierna, część na dodatek wredna.


    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka