Dodaj do ulubionych

Da się ogarnąć samemu dwoje dzieci?

24.03.19, 00:15
Pocieszcie, ze da się ogarnąć w pojedynkę dwójkę dzieci. W tym jedno, które zawsze będzie takie trudne. Nie ma rąk do pomocy, wszystko sama.
Czy tsk naprawdę nie da się, a jak się da, to będę zaje... zajechana do reszty? Na pomoc ojca dziecka nie mam co liczyć pod żadnym wzgledem. I to jest pewne, tsk jak i to, ze dwa plus dwa zawsze równa się cztery.
Ogarnę nienowlaka+trochę starszego, nie do końca zdrowego dzieciaka?
Nie chce tak naprawdę słodzenia czy wymyślania super planów na przyszłość, tylko chce usłyszeć prawdę.
Mam kocioł w głowie i wiem, ze nie powinnam o to pytać na ematce, ale w realu nie mogę z nikim pogadac.
Wiem tez, ze ludzie maja gorzej, ale aktualnie w moim życiu to jest największym problemem.
Edytor zaawansowany
  • aankaa 24.03.19, 00:26
    ogarnęłam 2,5 letnie bliźniaki (stwórca nie był zbyt zaangażowany) do dyplomu PW
    tylko, że ja zawsze mówiłam "dzieci się najpierw tresuje a później wychowuje"


    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • minerallna 24.03.19, 00:27
    Dlaczego sama i czy nie da się zatrudnić choć na chwilę dodatkowych rąk do pomocy?

    --
    http://supergify.pl/images/stories/impreza/tany/ballo011.gif
  • bergamotka77 24.03.19, 00:44
    Jednak ciąża? Kurczę euzebia dlaczego jesteś taka nierozsadna i chcesz sie zajechać. To drugie dziecko też chcesz bez ojca wychowywać? Naprawdę od dawna dostępna jest antykoncepcja. Masz problem by zostawić jedno dziecko na kilka dni chociaż to teraz będziesz mieć jeszcze trudniej.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • jola-kotka 24.03.19, 01:55
    Berga czy ty nie mozesz powstrzymac sie nawet wtedy jak ktos stoi na rozdrozu , ma mega ciezko, bije sie z myslami i nie wie co ma zrobic? Miliony kobiet wychowaly dzieci bez ojca , nie tylko te " nieodpowiedzialne" ale np. Wdowy. Ale oczywiscie ty musisz tylko po co co ci to daje?
  • euze_bia0 24.03.19, 07:58
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • arwena_11 24.03.19, 09:25
    Berga a jakie ma teraz znaczenie antykoncepcja. W tej sprawie ona już nie potrzebuje teraz pomocy, zresztą pisała w innym wątku, że antykoncepcja zawiodła.
  • swinki_trzy 24.03.19, 10:28
    Chyba znaczenie ma, czy stosowała tzw kalendarzyk, „przerywany”, a może tabletki anty tylko tak się złożyło że jakoś nieregularnie. Chyba że to była antykoncepcja z tych serio a i tak zawiodła.
  • memphis90 24.03.19, 11:55
    A jakie konkretnie to ma znaczenie?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • grru 24.03.19, 13:32
    Jakie to ma znaczenie dla jej obecnej sytuacji? Coś to zmienia?

    --
    Nadal jem gluten smile
  • rosapulchra-0 24.03.19, 14:27
    swinki_trzy napisała:

    > Chyba znaczenie ma, czy stosowała tzw kalendarzyk, „przerywany”, a może tabletk
    > i anty tylko tak się złożyło że jakoś nieregularnie. Chyba że to była antykonce
    > pcja z tych serio a i tak zawiodła.

    Następna, która próbuje sobie poprawić nastrój kosztem innych. Ble.


    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • hummorek 24.03.19, 18:08
    Nie ma żadnego znaczenia. Jest fakt i pytanie co z tym zrobić, a nie jak poczarowac, żeby cofnąć czas.
  • makinetka82 24.03.19, 18:55
    swinki_trzy napisała:

    > Chyba znaczenie ma, czy stosowała tzw kalendarzyk, „przerywany”, a może tabletk
    > i a
    chyba dla ciebie.



    --
    Wszystkim dogodzić się nie da, ale wszystkich wkurwić to już żaden problem big_grin
  • danaide 24.03.19, 14:01
    Wiesz, berga. Aż się prosi, by odpisać wątkodajce: jak nie będziesz miała jednego dzieciaka garbatego a drugiego kulawego to bez problemu ogarniesz dwójkę.
    To już nie jest podłość. Ty masz zwyczajnie klepki poprzestawiane w mózgownicy. Na szczęście mąż informatyk, nie z takimi odchyłami ma do czyniena na codzień.
  • agrypina6 24.03.19, 14:18
    Ale chyba berga ma kulawego syna coś kiedyś pisała.
  • danaide 24.03.19, 14:23
    Toż wyraźnie do tego piję.
  • bergamotka77 24.03.19, 14:32
    Zapomniałaś jeszcze o grubym i w okularach. Tragedia, przecież pisałam. To co mogę się juz wypowiadać jako matka grubego i kuiawego z idealnym życiem? 😅

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • chocolatemonster 24.03.19, 14:35
    O raju...rece opadaja...
  • jola-kotka 24.03.19, 17:20
    Nastepna co nie rozumie ze takich rzeczy sie nie pisze . Odwet? Hm serio polega na znizeniu sie do poziomu uderzajacego? No chyba nie.
  • aerra 24.03.19, 00:50
    Ale skąd ktokolwiek ma to wiedzieć?

    Ogólnie rzecz biorąc teoretycznie się da. Ale czy ty, akurat w swojej konkretnie sytuacji, dasz radę, to nikt nie zgadnie.
  • jola-kotka 24.03.19, 01:51
    👍
  • sko.wrona 24.03.19, 01:25
    Da się. Oczywiście da się. Będzie bardzo ciężko na początku, ale dasz radę.
  • iimpala 24.03.19, 01:35
    jesssuuuu...ogarniałam sama 2 dzieci z różnicą wieku 1 rok! i dało się.
    Dla dociekliwych - mąż w tym czasie zapieprzał na 2 etaty, na wieksza chałupe (ktorą udało sie kupic bez kredytu, dzieki temu).
    Jakieś 3 lata zapieprzu, potem do pracy + opiekunka do dzieci. Ufff...jaka ulga...wreszcie można odpocząc (w pracy).
  • jola-kotka 24.03.19, 01:50
    Chyba jednak to nie to samo bo ten maz pomimo wszystko byl. Inne poczucie bezpieczenstwa itd. Sytuacja bez porownania do tej autorki.
  • iimpala 24.03.19, 03:26
    >Chyba jednak to nie to samo bo ten maz pomimo wszystko byl. Inne poczucie bezpieczenstwa itd. Sytuacja bez porownania do tej autorki.

    tak, był. Wracał kiedy dzieci już spały.
    Autorka nie wspomina, że jest samotną matka, tylko, że nie ma pomocy do dzieci.
    Ja też byłam całkowicie sama z dziećmi wiec jakos nie dostrzegam róznicy.
  • kalina_lin 24.03.19, 09:56
    Pisze " na pomoc ojca dziecka nie mam co liczyc pod zadnym wzgledem"
    To diametralnie inna sytuacja niz maz tyrajacy na dwa etaty aby utrzymac rodzinę.
  • ichi51e 24.03.19, 10:07
    Eks maz hazardzista jest z tego co pamietam

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • rosapulchra-0 24.03.19, 14:28
    No i? Myślisz, że tylko on może być ojcem dziecka?

    --
    A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
  • karen_ann 24.03.19, 14:13
    Alez calkowicie sama? W razie W chyba moglaś liczyć na męza i jego finanse prawda. Jak ja lubię takie zony przy męzu ktore nie chodzą do pracy i całkowicie same są i cały dom na ich głowie. Och jej...Porownujesz to do samotnej matki ktora musi się utrzymać i ogarnąć dzieci i jak przeczytałaś facet nie będzie na nią tyrał ani wspierał i nie ma oparcia. Empatia ci siada..
  • aankaa 24.03.19, 02:35
    to jeszcze poprosimy o bank, który udzieli kredytu i namiar na opiekunkę do dzieci

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • iimpala 24.03.19, 03:22
    >to jeszcze poprosimy o bank, który udzieli kredytu i namiar na opiekunkę do dzieci

    wielokrotnie tu już pisalam - opiekunce oddawałam niemal cała swoją pensję.
    Ale...
    -zarabiałam na przyszłą emeryturę,
    -wróciłam do pracy, którą lubilam , zamiast zakopywać sie w pieluchach i garach.
    -dzieci dorosły, z opiekunka pozegnałam sie a w pracy awansowałam.
    Polecam (patrzeć przyszłościowo na swoje życie).
  • jola-kotka 24.03.19, 03:35
    No i o czym ty piszesz? Jak nie ma roznicy?. "
    Opiekunce oddawalam cala swoja pensje"😀a zylas z czego? Z kasy meza 🤣. Faktycznie identyczna sytuacja 😀.
    A ta wylicznak osiagniec i to " polecam"👎👎👎.
    Gdzie z tymi tekstami do tego watku. Co ty porownujesz wogole.
  • ginger.ale 24.03.19, 07:09
    iimpala napisała:

    > >to jeszcze poprosimy o bank, który udzieli kredytu i namiar na opiekunkę d
    > o dzieci
    >
    > wielokrotnie tu już pisalam - opiekunce oddawałam niemal cała swoją pensję.

    > Polecam (patrzeć przyszłościowo na swoje życie).


    Mogłaś pozwolić sobie na oddawanie "całej pensji" opiekunce, bo NIE BYŁAŚ SAMOTNĄ MATKĄ i miałaś "komfort" drugiej, sporej pensji.
    Serio nie ogarniasz?

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • aga_mon_ber 25.03.19, 09:23
    > wielokrotnie tu już pisalam - opiekunce oddawałam niemal cała swoją pensję.


    To z czego żyłaś???? Żywiłaś się wraz z dziećmi, energią słoneczną?
  • euze_bia0 24.03.19, 08:06
    Ja byłabym w stu procentach samotna matka. Nie ma żadnego męża czy jakiegokolwiek faceta. Nie ma ojca drugiego dziecka.. Nikt nie będzie wracał choćby i na noc do domu. To NIE JEST taka sama sytuacja jak Twoja, bo Ty jednak męża miałaś.
  • saskia44 24.03.19, 08:21
    I w ogole bierzesz pod uwage urodzenie kolejnego dziecka?
  • grru 24.03.19, 09:08
    A inni ludzie? Masz przyjaciół, jakąś rodzinę?

    --
    Nadal jem gluten smile
  • arwena_11 24.03.19, 09:33
    Może masz jakąś starszą samotną sąsiadkę? Czasami warto się rozejrzeć.
  • przystanek_tramwajowy 24.03.19, 09:38
    Autorka to troll albo osoba totalnie nieodpowiedzialna. Przypominam wątek sprzed bodaj tygodnia, gdzie pani Euzebia podejrzewająca, że jest w ciąży nie miała żadnych problemów z nałykaniem się prochów, które w ciąży brać się nie powinno. A teraz nagle chce to dziecko urodzić? Jeśli ona do wszystkiego podchodzi tak nieodpowiedzialnie, jak do tej ciąży, to nie dziwię się, że zawiodła ją antykoncepcja. Biedne dziecko. sad

    forum.gazeta.pl/forum/w,567,167813856,167813856,Cos_skutecznego_na_bol_glowy.html#p167818275


    --
    A o co? Tak na logikę to żona prezydenta miasta ma więcej kasy i łatwiej jej kupić bilet na samolot niż np. żonie pobitego policjanta, który trafia w ciężkim stanie do szpitala. (by grru, daniej jemgluten, w uzasadnieniu wypowiedzi, że wysyłanie samolotu po żonę zamordowanego prezydenta Gdańska było przesadną troską).
  • ichi51e 24.03.19, 09:54
    Jakby byla skrajnie nieodpowiedzialna to pytanie “czy dam rade” w ogole by jej w glowie nie zaswitalo...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • berdebul 24.03.19, 12:23
    To pytanie powinno jej zaświtał zanim przespała się z kimś, kto nie nadaje się nawet do płacenia na dziecko. uncertain
  • euze_bia0 24.03.19, 12:28
    Pan przede wszystkim miał problem z zaakceptowaniem mojego starszego dziecka, a na to nie mogłam sobie pozwolić. Nie o kase wiec tu chodzi
  • berdebul 24.03.19, 12:44
    Więc dlaczego zrobiłaś sobie z nim dziecko?
  • chocolatemonster 24.03.19, 12:51
    O raju...zakochala sie, zafascynowala, bywa. Moze myslala,ze to ten jedyny albo i nie myslala. Antykoncepcja zawiodla. Przeciez roznie bywa i pisze to jako osoba, ktora wieloma rzeczami sie dziwila dopoki jej samej zycie w rzyc nie kopnelo i przeczolgalo. Wpadla w 'kalabanie' i musi z niej wyjsc. Ma dwie opcje i to tylko jej wybor i ona (plus pierwsze dziecko) poniesie konsekwencje. Ale dowalanie w niczym jej nie pomoze a wiele mowi o dowalajacych.
  • rosapulchra-0 24.03.19, 14:30
    berdebul napisała:

    > Więc dlaczego zrobiłaś sobie z nim dziecko?


    Przepraszam, ale myślisz, zanim coś piszesz?

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • bergamotka77 24.03.19, 14:34
    To akurat najbardziej istotne pytanie. Rozumiem pociąg fizyczny, potrzeby seksualne, ale jest przeciez antykoncepcja. Można używać podwójnej jeśli człowiek nie rozważa dziecka z danym partnerem. Pewnie pan nie chciał w gumce.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • rosapulchra-0 24.03.19, 15:15
    Nie, to nie jest istotne pytanie, wręcz zupełnie niepotrzebne. To jest dowalanie, żeby takie osoby, jak ty się karmiły dowalaniem innym. Akurat ty jesteś w tym specjalistką.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • berdebul 24.03.19, 17:13
    Jeżeli Pan X nie akceptuje pierwszego dziecka, ojciec pierwszego dziecka nie pomaga (ani finansowo, ani czasowo), to proces myślowy jaki doprowadził do akcji pt „zróbmy sobie drugie dziecko” jest zaiste fascynujący. Jeżeli pani miała ochotę popukać niezobowiązująco, to należało zadbać o skuteczną metodę antykoncepcji, jeszcze lepiej dwie metody, żeby mieć pewność.
  • chocolatemonster 24.03.19, 17:39
    Klasyczne 'shoulda/woulda/coulda', ktore tez dziala 'jak mozna bylo tak postapic' vs 'dlaczego MNIE to spotkalo'.
  • rosapulchra-0 24.03.19, 17:56
    A wiesz, że mleko sie już rozlało i gadania, co powinna była zrobić nie ma sensu??

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • triss_merigold6 24.03.19, 18:00
    Jest dalej niż w 12. tygodniu? To faktycznie niefart.
  • berdebul 24.03.19, 19:18
    Jeżeli teraz użyje zwojów mózgowych, to jest szansa że trzeciego dziecka nie będzie.
    Teraz powinna urodzić i oddać ojcu na wychowanie.
  • rosapulchra-0 24.03.19, 19:21
    Jakiego trzeciego?

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • berdebul 24.03.19, 19:26
    Kolejnego, z nowym habibi, bo łobuz kocha najbardziej. uncertain
  • rosapulchra-0 24.03.19, 19:40
    berdebul napisała:

    > Kolejnego, z nowym habibi, bo łobuz kocha najbardziej. uncertain


    Tak cię boli, z kim sypia?

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • berdebul 24.03.19, 20:06
    Tak, jako podatnika utrzymującego wesołą gromadkę boli.
  • rosapulchra-0 24.03.19, 22:34
    Od kiedy, jako podatnik, odczuwasz, że inni ludzie korzystają z pomocy państwa? Bierzesz +500?

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • berdebul 25.03.19, 08:19
    Płacę na rozbuchany socjal. I będę płacić coraz więcej. Beneficjantami socjalu są wlasnie tego typu osoby, ktore nie umieją obsłużyć prezerwatyw, ani sciagnac alimentów z rozlicznych ojców swoich dzieci.
  • rosapulchra-0 25.03.19, 09:10
    W Polsce rozbuchany socjal? Ha ha ha!! Nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz!
    I nie odpowiedziałaś na moje pytanie - bierzesz 500+?

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • ichi51e 25.03.19, 09:18
    akurat w tym wypadku jesli dziecko ma orzeczona niepelnosprawnosc i punkt 7 i 8 to niepracujaca matka dostaje na starsze 1400 miesiecznie i przez rok na mlodsze 1000zeta. Malo to to nie jest. Jakby dalo sie wyciagnac jeszcze alimenty na dzieciaki to moga zyc w miare spokojnie.
    przepisowamama.pl/kosiniakowe-a-swiadczenie-pielegnacyjne/

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • lauren6 25.03.19, 09:39
    Nie wiem w jakiej rzeczywistości 2400 zł na 3 osoby, w tym niepełnosprawne dziecko, to nie jest mało. Z głodu nie umrą, ale na godne życie na pewno im nie starczy. W sam raz by ogarnąć niepełnosprawne dziecko, bo o żadnej terapii czy rehabilitacji z prawdziwego zdarzenia nie będzie mowy.

    W jeszcze gorszej sytuacji będzie ten maluch, bo wszelkie nadwyżki finansowe pójdą na starszego brata.
  • ichi51e 25.03.19, 09:49
    Przeciez napisalam ze gdyby jeszcze dalo sie wyciagnac alimenty na dzieci mogliby sobie zyc.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • tt-tka 25.03.19, 09:56
    ichi51e napisała:

    > Przeciez napisalam ze gdyby jeszcze dalo sie wyciagnac alimenty na dzieci mogli
    > by sobie zyc.
    >

    A euzebia napisala, ze pod zadnym wzgledem, czyli takze finansowym, na sprawce ciazy liczyc nie moze. Albo zniknal, albo niesciagalny. Ojciec jej syna to hazardzista z dlugami, ktorych zapewne do konca zycia nie splaci i dlug alimentacyjny jest tym, ktory go obchodzi najmniej.

    Poza wszystkim - samotne macierzynstwo to nie tylko problemy finansowe. Wystarczy wymagajaca hospitalizacji choroba, by wszystko zaczelo sie walic.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • danaide 24.03.19, 19:34
    A Ty po co takie rzeczy piszesz? Miszczynie świadomego rodzicielstwa.
  • bergamotka77 24.03.19, 13:36
    I powiedział jak sama pisałaś "Masz chorego syna
    to zróbmy sobie nowe, lepsze dzuecko". No to ci zrobił. Kobiety robią sobie w zyciu pieklo na własne życzenie. Przykład euzebii jest tego potwierdzeniem.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • jola-kotka 24.03.19, 17:21
    Aaaaa
  • saskia44 24.03.19, 10:23
    arwena_11 napisała:

    > Może masz jakąś starszą samotną sąsiadkę? Czasami warto się rozejrzeć.

    Ale ze tej sasiadce ma pomoc?
  • piekna_remedios4 24.03.19, 12:17
    Jak nie ma ojca drugiego dziecka? Niepokalane poczęcie?
  • euze_bia0 24.03.19, 12:21
    Nasze drogi z pewnych względów się rozeszły.
  • piekna_remedios4 24.03.19, 15:52
    Wiec ojciec jest i ma obowiązek partycypować w jego utrzymaniu, jeśli zdecydujesz się urodzić.
  • triss_merigold6 24.03.19, 15:55
    Obowiązek ma, z egzekucją gorzej. Hazardzista zostawił ją z długami, nie płaci alimentów, trudno zakładać, że kolejny przelotny i w dodatku innokulturowy eks będzie większym wsparciem.
  • piekna_remedios4 24.03.19, 16:37
    A rzecz dzieje się w PL czy zagramanico? Jak w PL to chociaż fundusz alimentacyjny wchodzi w rachubę. Czemu miałaby mu odpuszczać? Zresztą, przypominam sobie że on coś pierdzielił o zrobieniu sobie „normalnego” dziecka z euzebią wiec chyba kuma z czym to zrobienie się wiąże?
  • ichi51e 24.03.19, 16:38
    A jak sie ma otrzymywanie zasilku pielegnacyjnego do kosiniakowego? Ktos wie? Mozna brac dwa swiadczenia na raz?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • triss_merigold6 24.03.19, 16:43
    Można, ale kosiniakowe przysługuje jeśli matka nie ma prawa do zasiłku macierzyńskiego lub jest on niższy niż 1000 zł.
  • hanusinamama 25.03.19, 13:06
    Kurcze maz pracował na jeden etat i dom postawilismy czesciowo za kredyt. Maz nie był ajechany, dzieci ojca widziały, ja nie byłam zajechana....co wy macie do tych kredytów? Kredyt prawie spłacony....Nie wiem czy bym wolała bez kredytu za to zeby przez kilkalat dzieci ojca, a ojciec dzieci nie widział....serio szkoda zycia.
  • ciszej.tam 24.03.19, 01:48
    Tak, da sie.
  • jola-kotka 24.03.19, 01:49
    Nie ma znaczenia ze ktos napisze da sie, czy napisze nie da sie. To ze u kogos jest nie da sie a u innej osoby jest da sie z toba nie ma nic wspolnego. Pierwsze pytanie jakie musisz sobie zadac to pytanie czy pragniesz tego dziecka jesli tak to dasz rade kobiety nie z dwojka a z wieksza iloscia same daja. Jesli jednak w srodku krzyczy ci nie to .... bo bedziesz cierpiec potem ty i to dziecko na ktore mozesz nawet nieswiadomie przerzucac swoje frustracje.
  • iimpala 24.03.19, 03:18
    powiedziała bezdzietna...= ekspertka...
    No jola...na boga...
    (to, co mi sie dalej nasuwa, łaskawie przemilcze)
  • jola-kotka 24.03.19, 03:43
    Bo twoje myslenie jest zamkniete w schematach. Tak wlasnie powiedziala to bezdzietna. Moze wlasnie z tego powodu co napisala bezdzietna. Bo nalezy sluchac siebie,swojego serca, umiec okreslic swoje mozliwoscie psychiczne tez fizyczne. Nalezy zastanowic sie czego sie chce, jakie sie chce miec zycie czy ta decyzja tu i teraz nie bedzie miala fatalnych konsekwencji nie tylko dla mnie ale tez i to najwazniejsze dla tego potencjalnego dziecka, dzieci. To nie jest kupienie butow. Nie beda pasowac to wywale, oddam. Mowa tu o najwazniejszej decyzji zycia i sory ale tu nie pomoga opinie pan z forum czy kolezanek bo kazdy jest inny i taka decyzje kazdy musi podjac sam . Jesli jest sam bo jak w zwiazku to oboje. Jatez sobie daruje co mysle o tobie po tym tekscie. W sumie o tobie mozna napisac to samo. Piszesz o sobie radzisz dziewczynie twierdzac ze bylas w sytuacji o ktorej mowa a wcale nie bylas bo wybacz miec meza i dwoje dzieci a byc samotna matka to dwie rozne bardzo rozne sytuacje. Takze daruj sobie oceny inmych i dyktowanie kto co ma prawo lub powinien napisac.
  • fawiarina 24.03.19, 06:44
    Bardzo dobrze powiedziane, Jola.
  • naturella 24.03.19, 06:54
    Ja mam dwoje dzieci i uważam, że to, co Jola pisze jest absolutnie ok.
  • arwena_11 24.03.19, 09:34
    Bo akurat w tym wypadku Jolka ma rację.
  • disco-ball 24.03.19, 12:07
    Tez tak uważam. Z meritum posiadanie lub nie potomstwa nie ma nic wspólnego
  • memphis90 24.03.19, 11:58
    Bardzo dobrze powiedziane. Zgadzam się tu z Jolką.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • ria.rita 24.03.19, 07:21
    iimpala napisała:

    > powiedziała bezdzietna...= ekspertka...
    > No jola...na boga...
    > (to, co mi sie dalej nasuwa, łaskawie przemilcze)

    No a ty, dzietna napisałaś że się da bo przecież ty dałaś radę jak cie mąż utrzymywał.
    To już lepiej pisać z sensem jako bezdzietna.
  • eliszka25 24.03.19, 09:26
    iimpala napisała:

    > powiedziała bezdzietna...= ekspertka...
    > No jola...na boga...
    > (to, co mi sie dalej nasuwa, łaskawie przemilcze)

    A cóż takiego strasznego ta Jola napisała? Mam dwoje dzieci, w tym jedno urodziło się z wadą wrodzoną i przez pierwsze lata życia potrzebowało bardzo dużo uwagi, duźo więcej niż przeciętne małe dziecko. Mimo tego, a może właśnie dlatego, nie widzę nic zdrożnego w tym, co napisała Jola. Myślę podobnie, bo nawet jeśli inna matka była w identycznej sytuacji, to i tak nie może wiedzieć, czy autorka wątku sobie poradzi czy też nie. Zwłaszcza, że tak naprawdę nie wiemy za wiele o tym, jakie ma faktyczne możliwości.
  • sofia_87 24.03.19, 09:31
    Jola ma rację.
    Ja mam dwoje dzieci i uważam tak samo jak ona
  • m_incubo 24.03.19, 10:31
    To szkoda, bo pisze bardzo trafnie.
  • rosapulchra-0 24.03.19, 14:44
    Przemilcz, iimpala, bo dobrego świadectwa sobie nie wystawiłaś.

    --
    A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
  • aguar 24.03.19, 09:49
    Też potwierdzam, że Jola ma rację.
  • ichi51e 24.03.19, 09:53
    Wlasnie. Znam co najmniej 2 kobiety z duzo wieksza iloscia dzieci niz 2 ktore daly rade. Jak mowi przyslowie azjatyckie “kobiety sa slabe ale matki sa silne”

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • eliszka25 24.03.19, 02:30
    Owszem, da się. Wiele kobiet ogarnia dwoje czy więcej dzieci samodzielnie. Jednak nikt nie jest w stanie ci powiedzieć, czy ty w twojej sytuacji dasz radę.

    Nie wiem, co mogłabym ci poradzić, bo nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Miałam męża w rozjazdach oraz 3-latka i niemowlaka, z tym, że to ten niemowlak nie był zdrowy i potrzebował specjalnej opieki. Dałam radę, choć było cieżko, bo na pomoc rodziny nie mogłam liczyć. Byli zbyt daleko. Jednak mąż mimo wszystko był i angażował się na tyle, na ile tylko się dało.

    To ty musisz wiedzieć, czy chcesz tego dziecka, czy czujesz się na siłach, żeby walczyć samotnie. Nie wiem, na ile możesz liczyć na męża, ale z pewnością możesz spróbować zbudować wokół siebie „wioskę”, która pomoże w razie kłopotów. Ja wiedziałam, ze w razie czego mogę zapukać do którejkolwiek sąsiadki i nie odmówi pomocy. Ja też nie odmawiałam i kilka razy w kłopotach ratowałyśmy się nawzajem. Świadomość, że w razie czego masz do kogo zapukać, naprawdę dużo daje i dużo zmienia.
  • agrypina6 24.03.19, 06:26
    Da się. Ale wszystko zależy od twojej konkretnej sytuacji, szczególnie materialnej. Jeżeli masz pieniądze, to wszystko zmienia i ułatwia. Masz już chore dziecko, to może być zdrowe, a Twoje macierzyństwo zupełnie inny wymiar.
  • leni6 24.03.19, 06:34
    Zależy od dziecka, mam dwójkę i niestety drugi się trafił bardzo trudny na początku, spalam po 4h (i tak z dzieckiem na rekach), a starszego prawie nie widywalam. Ale jednak większość niemowlaków dużo śpi i większych problemów nie sprawia. Znaczenie ma też pora roku, zimę jest samemu najtrudniej przetrwać.
  • zosia_1 24.03.19, 06:55
    Dlaczego zimą gorzej?
  • heca7 24.03.19, 07:28
    Na mnie źle wpływał krótki dzień. Szybko robiło się ciemno a córka od urodzenia umiała chyba liczyć do dwóch wink bo można było wyjść z nią na spacer w wózku RAZ za drugim darła się caly czas.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • arwena_11 24.03.19, 09:37
    Mój syn dla odmiany mógł być na spacerze non stop. Spał tylko jak wózek jechał. Mając ok. roku o 5 rano stał w łóżeczku i darł się "tam, tam" pokazując na okno.
  • leni6 24.03.19, 11:27
    Bo jak masz sytuację taka że musisz ciągnąć malucha wszędzie ze sobą (do przedszkola, sklepu, lekarza) niezaleznie od stanu zdrowia to jest spore ryzyko że się poważnie rozchoruje (zapalenia płuc, ucha).
  • fawiarina 24.03.19, 06:48
    A masz kogoś kto mógłby z tobą być przez ten okres noworodkowo niemowlęcy? Bo ja nie spałam w ogóle i nie wyobrażam sobie, że mogłabym w tym czasie jeszcze ogarniać starsze dziecko. Jezu. Do tego dochodzą kwestie finansowe, czy stać cię będzie na opiekę nad dzieckiem, czy będziesz mogła wrócić do pracy, samotne macierzyństwo noworodka to zupełnie inna bajka niż wychowanie w pojedynkę przedszkolaka... Nikt kto tego nie przeżył nie zrozumie.
  • naturella 24.03.19, 06:58
    Podziwiam przyjaciółkę, która ma małe dziecko, starsze dziecko chyba autystyczne (chyba, bo nie ma diagnozy, ale ona tak podejrzewa) i leżącą babcię. Plus palenie w piecu, bo to stary dom. Mąż za granicą, ale też nie jest to tak, że przyjaciółka może zatrudnić opiekunkę do dzieci albo do babci. Wszystko robi sama. Od pół roku nie słyszałam od niej takiego prawdziwego narzekania, bo to że czasem zajęczy to norma, i ja jęczę czasami smile Ale to wyjątkowa osoba. I nie pracuje zawodowo, więc to też trochę zmienia (ale w sumie przy niemowlaku rzadko kto pracuje).
  • turzyca 24.03.19, 07:16
    Wiesz, bliska mi osoba opowiedziała, że była kiedyś w podobnej sytuacji. Podobnej bo miała w tym momencie dwoje dzieci, jedno zdrowe, u drugiego wyszła niepełnosprawność w wieku przedszkolnym. Dzieci były w wieku późnopodstawówkowym, takie już względnie samoogarnialne.
    I dla niej to było pytanie, czy czas poświęcony noworodkowi, a więc zabrany starszakom, nie spowoduje, że pozbawi niepełnosprawne szans na samodzielność. Bo przez te trzy lata nie będzie w stanie spędzać tylu godzin na terapiach, koncentrować się na dziecku. Akurat z kasą problemu by nie było, pan kochanek płaci na wszystkie swoje dzieci odpowiednio, ona miała etat i świetne warunki umowy o pracę, mogła wziąć dwa lata macierzyńskiego, chodziło tylko o czas.

    No i cóż, ma dwoje dzieci, to niepełnosprawne jest w takim stanie, że może umierać spokojna, że ono sobie poradzi. Choć rokowania były beznadziejne. Wykonała tytaniczną pracę.

    --
    Czajniczek Pana R.
  • saskia44 24.03.19, 07:42
    Pewnie sie da, ale nie w tym rzecz czy sie da tylko czy o to w tym chodzi. Dzieci potrzebuja rodzicow, matki i ojca I jesli na tym etapie nie mozesz na to liczyc to w jakim celu chcesz sprowadzac na swiat kolejne dziecko? To poczatek ciazy, mozesz ja przerwac farmakologocznie. Potem zastosowac wlasciwa antykoncepcje.
  • antonina.n 24.03.19, 10:35
    saskia44 napisał(a):

    > Pewnie sie da, ale nie w tym rzecz czy sie da tylko czy o to w tym chodzi. Dzie
    > ci potrzebuja rodzicow, matki i ojca I jesli na tym etapie nie mozesz na to lic
    > zyc to w jakim celu chcesz sprowadzac na swiat kolejne dziecko? To poczatek cia
    > zy, mozesz ja przerwac farmakologocznie. Potem zastosowac wlasciwa antykoncepcj
    > e.

    Powodem przerwania ciąży miałby być brak ojca?! Opanuj się, kobieto...

    Do autorki. Nikt nie odpowie na twoje pytania. Jeśli masz możliwość, zanim podejmiesz dezycję mogłabyś pójść na 1-2 spotkania u psychologa. Strach nie jest dobrym doradcą w podejmowaniu takich decyzji, a jakby ci ktoś zadał odpowiednie pytania pomocnicze, to może łatwiej byłoby ci sobie poukładać w głowie. W krajach, W których aborcja jest legalna takie spotkania z psychologiem są obowiązkowe.

    Ale tak jak pisała Jola. Musisz zasiąść i sama zastanowić się, co ci dyktuje serce. Jeśli chcesz tego dziecka, dasz radę. Znajdziesz w sobie siłę, bo będziesz miała dla kogo. Faktycznie, rozejrzyj się wokół, czy nie masz życzliwych ludzi, którzy wesprą w trudnych chwilach- starszych sąsiadek, koleżanek. Poproś o pomoc, bo nikt sam sie domyśli, a być może chętnie by pomógł i jeszcze miał z tego przyjemność.
  • saskia44 24.03.19, 13:18
    . W krajach, W których aborcja jest legalna takie spotkania z psychologiem są obowiązkowe

    Naprawde? Nie wszedzie, to sa decyzje konkretnych osob i nie kazde potrzebuje psychologa.
    A co do ojca to owszem, dziecku sie to nalezy, sa rozne okolicznosci ale w tym przypadku mamy na starcie jego brak. Jesli autorka watku zdecyduje sie na sprowadzenie na swiat czlowieka ktory juz na starcie bedzie mial tylko jedno z rodzicow i to raczej takie ktoremu jest juz wystarczajaco ciezko a jednym chorym dzieckiem.
  • antonina.n 24.03.19, 17:51
    Sprowadzenie dziecka na świat lub tez nie to są zbyt poważne decyzje, żeby doradzać komukolwiek, tym bardziej osobie której nie znasz, tym bardziej przez internet, tym bardziej na podstawie posiadania/nieposiadania faceta. Nawet jeśli nie robisz tego wprost, to jednak robisz. Nie głupio ci, tak siedząc se przed telefonem czy komputerem pisać komuś: a, usuń sobie ciążę. Nie przychodzi ci do głowy, że słowa jednak ważą. Oczywiście mam nadzieję, że nikt nie podejmuje poważnych decyzji wyłącznie w oparciu o opinie anonimowych forumowiczek, ale na serio, słowa mają znaczenie. Nie masz żadnej wiedzy czy autorka da radę z dwójka dzieci, nie masz pojęcia czy przypadkiem nie znajdzie w sobie takich pokładów siły, żeby urodzić i wychować jeszcze piątkę dzieci. Ale najlepiej to doradzać zza monitora, potem zamknąć komputer i mieć w d.pie.

    Nie rozumiem, jak możecie doradzać którekolwiek rozwiązanie. Dziewczyna musi sama podjąć decyzję. Mam nadzieje, że ma prawdziwych przyjaciół, którzy znając ja i jej sytuację, będą mogły lepiej pomoc.

    A tu na forum dziewczyna pyta po prostu o doświadczenia osób będących w podobnej sytuacji, samotnych mam dwójki dzieci. Czy dawały radę same, czy miały jakieś wsparcie. Myśle, że podzielenie się takimi doświadczeniami to jedyna pomoc, jakiej mogą udzielić anonimowe osoby z forum, anonimowej osobie w rozterce.
  • sofia_87 24.03.19, 18:01
    Antonina, to bez wątpienia najmadrzejszy wpis w tym watku.
    Podpisuje się pod każdym słowem.
  • tt-tka 24.03.19, 18:18
    antonina.n napisała:

    > Sprowadzenie dziecka na świat lub tez nie to są zbyt poważne decyzje, żeby dora
    > dzać komukolwiek, tym bardziej osobie której nie znasz, tym bardziej przez inte
    > rnet, tym bardziej na podstawie posiadania/nieposiadania faceta.

    Osoby, ktore doradzaja taka opcje, wiedza o autorce wiecej niz tylko to, ze nie ma faceta. I nie jest to wiedza naklaniajaca do optymizmu w przypadku decyzji o kolejnym dziecku tej konkretnej forumki.


    > Nie rozumiem, jak możecie doradzać którekolwiek rozwiązanie. Dziewczyna musi sa
    > ma podjąć decyzję. Mam nadzieje, że ma prawdziwych przyjaciół, którzy znając ja
    > i jej sytuację, będą mogły lepiej pomoc.

    Obawiam sie, ze nie ma. Czesc przyjaciol odpadla, czesc ona sama odsunela w zwiazku z wczesniejszymi zawirowaniami.


    > A tu na forum dziewczyna pyta po prostu o doświadczenia osób będących w podobne
    > j sytuacji, samotnych mam dwójki dzieci. Czy dawały radę same, czy miały jakieś
    > wsparcie. Myśle, że podzielenie się takimi doświadczeniami to jedyna pomoc, ja
    > kiej mogą udzielić anonimowe osoby z forum, anonimowej osobie w rozterce.

    Niestety zluda. Nawet osoby bedace teraz lub kiedys w identycznej sytuacji zyciowej - sklocenie z cala rodzina, ojcowie dzieci nieobecni i nieplacacy, jedno dziecko powaznie chore itd - nie sa identyczne z autorka. W gre wchodza takie czynniki jak charakter, umiejetnosc przewidywania, stan zdrowia, praca (lepiej lub gorzej platna, bardziej czy mniej stala itd), miejsce zamieszkania i infrastruktura (odleglosci, dojazdy, istnienie lub nie placowek pomocowych, grup wsparcia) i wiele innych.




    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • triss_merigold6 24.03.19, 18:21
    Ludzie związani z hazardzistami zwykle szybko tracą przyjaciół, bo mało kto chce być wyciągany w cudze bagno finansowe.
  • lauren6 24.03.19, 18:36
    Plus sama pisała, że jest skłócona z rodziną, a jej własną matka mówiła, że powinno jej się odebrać starsze dziecko. To daje pogląd jakie tam są stosunki.
  • euze_bia0 24.03.19, 18:50
    Mam kilku sprawdzonych znajomych, garstka osób. Ale owszem,’masę ludzi się odwróciło, jak jeszcze byłam z mężem. Niestety. Teraz ich rozumiem, ale pewnych rzeczy się nie da naprawić
  • tt-tka 24.03.19, 18:53
    euze_bia0 napisał(a):

    > Mam kilku sprawdzonych znajomych, garstka osób.

    Sprawdzonych w jakim sensie ? Mozesz ich spytac o rade z wiara, ze poradza dobrze ? Mozesz liczyc na ich pomoc ? Jesli tak, to w jakim zakresie ?




    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • saskia44 24.03.19, 22:51
    Nie głupio ci, tak siedząc se przed tel
    > efonem czy komputerem pisać komuś: a, usuń sobie ciążę. Nie przychodzi ci do gł
    > owy, że słowa jednak ważą.

    Czyny waza wiecej. Aborcja to jest jedna z opcji I przestanmy moze robic wokol tego tyle zamieszania. Tak to opcja, jak urodzenie czy oddanie do adopcji. A w przypadku samotnej matki z jednym chorym dzieckiem to jedna z najrozsadniejszych. Czytalas te rady? Tak ja dalam rade kiedy maz pracowal na dwa etaty, albo moze masz jakas starsza sasiadke itp. Ale jej maz nie pracuje na dwa etaty bo ona nie ma meza a starsze sasiadki nie zajmuja sie cudzymi dziecmi w dodatku chorymi. W zyciu zostaje sie samemu i na siebie trzeba liczyc co w przypadku samotnego rodzica jest bardzo obciazajace. I o tym trzeba napisac a nie jakies dyrdymaly o trudnych decyzjach. Trudno to dopiero moze byc.

  • ichi51e 24.03.19, 22:56
    Zwlaszcza ze mowa o kims kto jeszcze niedawno pisal “wolalabym nie miec dziecka” a babcia zabierala dziecko do siebie zeby dac corce sie czas ogarnac.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • jola-kotka 24.03.19, 20:18
    saskia44 napisał(a):

    > Pewnie sie da, ale nie w tym rzecz czy sie da tylko czy o to w tym chodzi. Dzie
    > ci potrzebuja rodzicow, matki i ojca I jesli na tym etapie nie mozesz na to lic
    > zyc to w jakim celu chcesz sprowadzac na swiat kolejne dziecko? To poczatek cia
    > zy, mozesz ja przerwac farmakologocznie. Potem zastosowac wlasciwa antykoncepcj
    > e.
    No fakt nalezy wybijac wszystkie dzieci ktore maja w perspektywie wychowywanie sie bez ojca a sa i takie co porzuca matka i zostaja tylko z ojcem te to powinno sie palic na stosie. Ty myslisz co piszesz?
  • rosapulchra-0 24.03.19, 22:36
    Naprawdę podejrzewałaś ją kiedyś o myślenie?

    --
    A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
  • jola-kotka 24.03.19, 23:11
    Wiesz ze ja nie pamietam nikow nie lacze ich z tym co czytam chyba ze to sa stale niki tzw. Stare i tu tez nie wszystkie.
  • saskia44 24.03.19, 22:54
    jola-kotka napisała:


    > No fakt nalezy wybijac wszystkie dzieci ktore maja w perspektywie wychowywanie
    > sie bez ojca a sa i takie co porzuca matka i zostaja tylko z ojcem te to powinn
    > o sie palic na stosie. Ty myslisz co piszesz?

    Cokolwiek bierzesz jola to przestan bo ci nie sluzy. Ty nawet nie masz dzieci, sama nim jestes.
  • jola-kotka 24.03.19, 23:13
    Juz polechtalas swoje ego? Lepiej ci? Ubylo frustracji? Ciesze sie.
  • danaide 25.03.19, 00:17
    Saskia i wcieniu to moje typy na dwa forumowe głąby.
    Proponuję prewencyjnie wybijać niektóre kobiety, zanim matkami zostaną. Tylko czym by się wtedy forum zajmowało?
  • triss_merigold6 24.03.19, 07:54
    A dlaczego nie chcesz usunąć?
  • jola-kotka 25.03.19, 13:22
    Bo to jest tak pstryk i usunac? Stalas kiedys przed takim wyborem? Wiesz co sie wtedy czuje czy tylko tak na forum ?
  • lauren6 25.03.19, 14:00
    Za to jest pstryk: uródź i wychowaj. Sama. Bez żadnej pomocy. Mając już na stanie jedno niepełnosprawne dziecko. Łatwo doradzać innym moralnie poprawne decyzję jeśli samemu nie będzie się ponosiło ich konsekwencji.
  • rosapulchra-0 25.03.19, 15:18
    Bo jedynym słusznym pomysłem jest skrobanka, tak?

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • karen_ann 25.03.19, 17:08
    Moze jest coś nie tak z tym społeczeństwem jeśli nie ma zadnej pomocy dla kogoś kto potrzebuje wdparcia a jedyną radą jest usuń. Nie zyjemy w Afryce mamy tyle organizacji i fundacji a jak co do czego matki zostają same a kosciól tez...nie wiem jest coś nieludzkiego w tym zeby jako plasterek radzić zabijanie jak Hitler. Zabij swoje bo dostało 4 z matmy, gdzie jest granica?
    Jestem za decyzją matki jeśli chodzi o chore dzieci ale doradzanie usuń tak po prostu w spoleczenstwie jednak rozwiniętym to chore. Pewnie za komuny szybciej by ci sasiadka dziecko pilinowała i pomogła.
    A teraz strazniczki eugeniki mówią usuń
  • tt-tka 25.03.19, 17:23
    karen_ann napisała:

    > A teraz strazniczki eugeniki mówią usuń

    Ja akurat nie ze wzgledu na eugenike, tylko realia zycia. Euzebia taka, jaka znamy z forum, zajezdzi sie, moze i zarobi na utrzymanie dwojki, ale juz nie znajdzie czasu ani sily na zajecie sie nimi, wychowywanie, leczenie i kochanie.
    Jezeli radze albo - zapytania - wyrazam opinie, biore odpowiedzialnosc za to, co mowie/pisze. W przerwaniu ciazu moge pomoc. W zajmowaniu sie dziecmi nie moge i nie chce.



    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • danaide 25.03.19, 17:29
    Tyle że nie takie euzebie dzieciaki miały. Nigdy się nie dowiemy dla ilu z nich dobrze się stało, a dla ilu źle, że ich matki nie spotkały na swojej drodze tt-tki.
    Jednak jest coś przerażającego w tym wszystkim. Samotna matka z chorym dzieckiem ma w perspektywie urodzenie kolejnego i WSZYSTKO co mamy do powiedzenia to triada: abortuj / oddaj do adopcji / może dasz radę a może nie. Porażka systemu.
  • karen_ann 25.03.19, 17:40
    Zgadzam się.
    TY ttka uwazaj bo nie jesteś anonimowa a za nawoływanie do abortowania mozesz być wcześniej czy pozniej namierzona i odpowiedzieć karnie.
  • lauren6 25.03.19, 17:48
    > WSZYSTKO co mamy do powiedzenia to triada: abortuj / oddaj do adopcji / może dasz radę a może nie. Porażka systemu.

    A co mamy powiedzieć? Trollowac niczym gazet: idź pod sejm protestować w sprawie matek dzieci niepełnosprawnych?

    Stosunek Polaków do osób niepełnosprawnych i ich rodzin to porażka. Widać to na każdym kroku: od dyskusji na forum po ustawodawstwo. Niepełnosprawny w tym kraju, jak i jego najbliższa rodzina mają przechlapane. To są fakty. Oczekujesz, że forum będzie lukrować rzeczywistość i twierdzić, że jest inaczej? System ma takich ludzi pod ogonem, bo przeciętny Polak ma w głębokim poważaniu los niepełnosprawnych. Wystarczy poczytac ematkę i wątki z cyklu: olaboga, do klasy dziubdziusia zapisano TAKIE dziecko. Tragedia rodzinna.

    System jest tworzony przez ludzi, którzy są reprezentantami takiego, a nie innego myślenia. A zmiana myślenia to są lata pracy u podstaw.
  • arwena_11 25.03.19, 17:59
    Tylko Euzebia chyba jednak nie mieszka w Polsce
  • danaide 25.03.19, 18:00
    Wydaje mi się, że napisałam to samo co Ty tylko innymi słowami.

    Poza tym ciągle nie wiadomo gdzie ta euzebia siedzi. To też obniża jakość poziomu dyskusji na forum. Bo rozmawiamy głównie o polskich realiach.
  • karen_ann 25.03.19, 17:34
    W zabijaniu mozesz pomóc to wspóludział karane w Polsce. Póknij się. To jedyne wyjście? Tylko matka moze kochać? Moze jakaś rodzina zaprzyjazniona jej pomoze a nie ci straznicy godnego zycia. Ty tez na pewno wszystkiego dobrego nie dałaś swoim dzieciom i moznaby dyskutować ile jest tych idealnych rodzin a jednak nikt ci nie kazał mordować dzieci bo jesteś moralnie wątpliwą osobą i nie wiem czy nadajesz się do wychowywania kogokolwiek
  • tt-tka 25.03.19, 17:44
    karen_ann napisała:

    > W zabijaniu mozesz pomóc to wspóludział karane w Polsce. Póknij się.

    Ani mysle. Zajmuje sie ludzmi niewydolbymi zyciowo od ponad dwudziestu lat, wiem, jaki los maja ich dzieci i ani mysle sie pukac. Zwlaszcza na twoje zyczenie.
    Przerwanie ciazy zabojstwem nie jest, a niezaleznie od tego chrzanie kodeks. Jesli zechca mnie za to dupnac, mozesz byc pewna, nie zdolaja. Ale nie chca. Robie to i mowie o tym OD LAT, od 93 roku rowniez publicznie przy roznych okazjach, z wlasna twarza i pod wlasnym nazwiskiem. Pies z kulawa noga sie nie zainteresowal.

    To jedyne
    > wyjście? Tylko matka moze kochać? Moze jakaś rodzina zaprzyjazniona jej pomoze

    Ona nie ma zaprzyjaznionej rodziny. A ktos pomoze albo nie pomoze, bez zadnej gwarancji, ze znajdzie czas i ochote na udzielenie pomocy akurat wtedy, gdy ona bedzie potrzebna. Albo niezbedna.

    y tez na pewno wszystkiego dobrego nie dałaś
    > swoim dzieciom i moznaby dyskutować ile jest tych idealnych rodzin a jednak ni
    > kt ci nie kazał mordować dzieci bo jesteś moralnie wątpliwą osobą i nie wiem cz
    > y nadajesz się do wychowywania kogokolwiek

    A to juz nie tobie osadzac, bo nie masz po temu ani wiedzy, ani mozliwosci. Ani ja nie bede sie legitymowac przed toba.



    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • karen_ann 25.03.19, 17:59
    Nie musisz się legitymować ale nawilywanie do aborcji to przegięcie. System jest niewydolny a nie euzebia bo skoro pracuje powinno ją być stać na utrzymanie. Mówiłam o rodznie nie jej, tylko rodzinie jakiejś obcej bez dzieci, ktora moze by pomogła.
    Moim zdaniem ostateczność to adopcja a nie aborcja.
    To ze w Polsce tak jest jak piszesz z osobami niepelnosprawnymi to porazka właśnie systemu.
    Uwazam ze gdyby wcześniej ktoś dał jej wsparcie nie lgnęła by ona Euzebia do pierwszego lepszego faceta.
    Nie wiem czemu w Polsce jest schemat albo portki albo nikt ci nie pomoze...stąd jej desperacja.
  • triss_merigold6 25.03.19, 18:41
    A kto konkretnie miałby jej pomóc? Pani jest dorosła, pracująca, dopiero co wyplątała się ze związku z hazardzista, kto miałby jej pomóc nie rzucać się na no name habibi?
  • karen_ann 25.03.19, 19:09
    Organizacje społeczne, ruchy oddolne społeczne, wolontariat,sąsiadki, rodziny zaprzyjaznione, panie w wieku po produkcyjnym mające czas. Bym jej pomogła gdyby mieszkała w Wawie znam jedną organizację co pomaga matkom i znam kobiety które sobie dzieci nawzajem pilnują. Sorry nie widzisz że w Polsce nic nie działa? ale podobno ona być może nie jest w Polsce..ale nie wiem nie odzywa się..
  • danaide 25.03.19, 18:05
    Tt-tka - rozumiem Twoje stanowisko. Zgadzam się jednak z karen ann, że może nie jest to właściwe miejsce do głoszenia takich poglądów. To jak przy rozmowach o "pigułce po" - wystarczy wpisać jednego sensownego linka, prawda?
  • karen_ann 25.03.19, 17:46
    O to już mordujemy bo realia zycia. Jeszcze dołóz braki intelektualne, czworki z matmy az wybijesz nasz wszystkich. Zamiast pisac na forum byś polinowała jakiegoś dziecka zapracowanej matce mądralo. Pewnie z okazji Wielkiej Orkiestry sypniesz 5 zł i juz się lepiej czujesz bo pomogłaś dzieciom.
  • karen_ann 25.03.19, 17:48
    Miało być popilnowała dziecka
  • lauren6 25.03.19, 17:50
    Karen jesli masz informacje, że ktoś zabił dziecko to idź na policję. Jak nie masz to przestań chrzanić, bo zaniżasz poziom dyskusji swoimi oszołomskimi wstawkami o mordowaniu dzieci.
  • kkalipso 25.03.19, 18:05
    Nie porównuj zapracowanej matki do takiej która na własne życzenie przywołuje dziecko na świat z obcym typem. Obrażasz je!!!


    --
    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/38/52/23/012b6d09cf.jpg
  • danaide 25.03.19, 18:09
    Może pisze o sobie i jej takie porównanie nie obraża.
  • rosapulchra-0 25.03.19, 18:37
    Znaczy się zapracowana matka może zajść w ciążę, o przepraszam! przywołać na świat dziecko z obcym typem??
    Widzisz absurd w swoje wypowiedzi?

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • kkalipso 25.03.19, 19:56
    Przestań prowokować. Chodziło mi o to że przez takie bezmyślnie przywołujące na świat dzieci matki tym faktycznie potrzebującym/zapracowanym jest gorzej.

    --
    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/38/52/23/012b6d09cf.jpg
  • rosapulchra-0 25.03.19, 20:16
    No to jeszcze raz przeczytaj, co napisałaś.
    A po drugie - rozumiem, że uznajesz tylko te zaplanowane dzieci?

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • jola-kotka 25.03.19, 21:43
    Ja to nie rozumiem. Dlaczego maja gorzej?
  • jola-kotka 25.03.19, 21:42
    Aaaa ty cos takiego? Nie no wez.
  • tt-tka 25.03.19, 20:26
    karen_ann napisała:

    > O to już mordujemy bo realia zycia.

    Ulatwiamy przerwanie ciazy. Tak, robimy to.

    >Jeszcze dołóz braki intelektualne, czworki
    > z matmy az wybijesz nasz wszystkich.

    W zadnym systemoe prawnym nie zgodze sie na to, by ktokolwiek poza kobieta w ciazy decydowal o tym, czy ona chce te ciaze donosic, czy usunac. JEJ decyzja. Nie twoja, nie moja, nie prawodawcow.
    Jesli zdecyduje sie przerwac ciaze - pomoge jej.

    >Zamiast pisac na forum byś polinowała jaki
    > egoś dziecka zapracowanej matce mądralo. Pewnie z okazji Wielkiej Orkiestry syp
    > niesz 5 zł i juz się lepiej czujesz bo pomogłaś dzieciom.

    Nie. Nie popilnuje. Wole inne zajecia, dysponentko bez pokrycia.
    Tak, na Orkiestre TEZ daje, wiecej niz piec zlotych. Ale nie njest to jedyna forma mojej dzialalnosci. Pomagam dzieciom w ramach obowiazkow sluzbowych - poza praca pomagam komu zechce. Nie komu ty bys wolala. Sama pomoz.




    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • jola-kotka 25.03.19, 21:40
    Ale juz przeginasz w druga strone aborcja to nie morderstwo.
  • jola-kotka 25.03.19, 21:37
    Nie jest pstryk wychowac tak samo jak nie jest pstryk urodzic. Gdyby bylo pstryk zdecydowac to pewnie watku by nie bylo.
  • grru 24.03.19, 09:06
    A nie możesz tej pomocy, choćby finansowej wymusić? Jak bardzo niezdrowe to starsze dziecko?

    --
    Nadal jem gluten smile
  • vasaria 24.03.19, 09:13
    Zależy jakie masz zaplecze finansowe. Jak mierne to nie wyobrażam sobie. Najpierw L4 ciążowe, macierzyński, a potem co ? Roczne dziecko do żłobka ? Żłobek, przedszkole to wszystko kosztuje. Piszesz, że starsze nie jest całkiem zdrowe. Natomiast jeśli masz dość kasy to powinnaś dać radę.
  • dziennik-niecodziennik 24.03.19, 11:58
    Panstwowy zlobek czy przedszkole kosztuja grosze.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • kk345 24.03.19, 12:09
    A miejsca w nich czekają na chętnych...
  • ria.rita 24.03.19, 12:17
    Samotna matka z niepełnosprawnym dzieckiem ma miejsce jak w banku
  • tt-tka 24.03.19, 12:28
    ria.rita napisała:

    > Samotna matka z niepełnosprawnym dzieckiem ma miejsce jak w banku


    A dziecko nadaje sie do placowki publicznej ? To jest dziecko dosc powaznie zaburzone...

    Poza wszystkim - nie wiem, jesli bylo napisane, to mi umknelo, co z praca autorki. Czy ona jest legalna i ze wszystkimi swiadczeniami ? Byl jakis watek o jezdzie ponadprzepisowa liczbe godzin i to w kiepskim stanie zdrowotnym...

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • ria.rita 24.03.19, 13:05
    Przecież mowa o tym czy młodsze dziecko dostanie się do żłobka. Jestem na bieżąco i wiem że samotna matka i niepełnosprawne rodzeństwo to miejsce jak w banku.
    Nie pisze nic o świadczeniach, nie twierdzę że będzie jej lekko. Prostuję tylko jedną błędna informację, że o państwowy zlobek będzie jej trudno. Z tym akurat nie powinno być problemu.
  • maaria33 24.03.19, 13:07
    To zależy gdzie mieszka, bo żeby dostac miejsce w żłobku to przede wszytskim ten żłobek musi mieć.

    --
    dramatika: Znam trochę środowisko, które robi takie rzeczy - wszystko to samoucy. Nie potrzebowali żadnych nauczycieli, którzy żądają podwyżek.
  • tt-tka 24.03.19, 13:10
    maaria33 napisała:

    > To zależy gdzie mieszka, bo żeby dostac miejsce w żłobku to przede wszytskim te
    > n żłobek musi mieć.
    >

    A otoz. Nie wszedzie sa zlobki. Oraz zlobek to jest rozwiazanie (hipotetyczne) na trzy lata, a pozniej ? Dziecko bedzie takze pozniej...


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • ria.rita 24.03.19, 13:16
    Po żłobku dzieci z reguły idą do przedszkola.
  • tt-tka 24.03.19, 13:47
    ria.rita napisała:

    > Po żłobku dzieci z reguły idą do przedszkola.


    Tak. Jesli jest przedszkole. A pozniej ida do szkoly. I trzeba zarobic na podreczniki, zeszyty i reszte dla dwojga, znalezc czas i sily na odrabianie lekcji z dwojgiem, na podwojne wywiadowki, na zajecia dla drugiego, gdy matka z pierwszym jest na rehabilitacji... w tym przypadku to nie jest tak, ze bierze sie dwojke na lodowisko i raz sie marznie z dwojka.

    A i to przy zalozeniu, ze drugie bedzie absolutnie zdrowe i bezproblemowe/malo problemowe.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • ria.rita 24.03.19, 14:11
    Pytasz co po żłobku, to odpowiadam, że przedszkole. Jeśli mieszka w miejscu gdzie jest żłobek to przedszkole jest tym bardziej. Naprawdę nie rozumiem co ma do tego lodowisko i zarobienie na podręczniki.

    Uważasz że namawiam ją na urodzenie tego dziecka?
    Piszę po raz trzeci i ostatni: komentuję wyłącznie zdanie o tym że nie ma szans na miejsce w żłobku. Owszem, samotna matka niepełnosprawnego dziecka ma największe szanse. Czy to załatwia wszystkie jej problemy? Nie, nie załatwia.
  • tt-tka 24.03.19, 14:18
    ria.rita napisała:

    > Pytasz co po żłobku, to odpowiadam, że przedszkole. Jeśli mieszka w miejscu gdz
    > ie jest żłobek to przedszkole jest tym bardziej. Naprawdę nie rozumiem co ma do
    > tego lodowisko i zarobienie na podręczniki.

    Pytalam, co pozniej. Nie tylko po zlobku. Dziecko ma sie na wiele lat. Niekiedy az do smierci dziecka lub wlasnej.

    Lodowisko ma tyle do tego, ze DWOJGA dzieci, z ktorych jedno jest powaznie chore/zaburzone nie zawsze da sie upchnac w jednym miejscu w jednym czasie. Podreczniki tyle, ze trzeba bedzie zarobic na zdwojone wydatki.

    >
    > Uważasz że namawiam ją na urodzenie tego dziecka?
    > Piszę po raz trzeci i ostatni: komentuję wyłącznie zdanie o tym że nie ma szans
    > na miejsce w żłobku. Owszem, samotna matka niepełnosprawnego dziecka ma najwię
    > ksze szanse. Czy to załatwia wszystkie jej problemy? Nie, nie załatwia.

    Nie uwazam, ze namawiasz i zrozumialam, na co odpowiadasz, ale rozmawiam nie tylko z toba. To, co piszemy, ma dac do myslenia euzebii przede wszystkim.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • ria.rita 24.03.19, 13:15
    Nie wiem czy ma pod ręką żłobek.
    Jeszcze raz wytłumaczę. Komentuję zdanie "a miejsca w żłobkach czekają na chętnych.." w jej przypadku owszem, czekają.
  • maslova 24.03.19, 15:37
    > Jestem na bieżąco i wiem że samotna matka i niepełnosprawne rodzeństwo to miejsce jak w banku.

    Nieprawda. Zgodnie z ustawą "żłobkową" miejsce w żłobku gwarantuje niepełnosprawność dziecka, a nie jego rodzeństwa, a także wielodzietność rodziny. Niepełnosprawność innych członków rodziny lub samotne rodzicielstwo mogą być brane pod uwagę, ale nie muszą.
  • ichi51e 24.03.19, 14:46
    A kogo obchodzi czy dziecko nadaje sie do placowki publicznej? To jest juz duze dziecko przedszkole rejonowe mu sie nalezy i tyle - edukacja wlaczajaca sie klania.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • katriel 24.03.19, 17:01
    > A kogo obchodzi czy dziecko nadaje sie do placowki publicznej?

    Jego matkę obchodzi? Żeby nie wpychać dziecka w warunki, w których będzie skrajnie nieszczęśliwe?

    --
    Ach, jaki pyszny jest szpinaczek!
    Ach, jaki pyszny jest buraczek!
    Ach, jaki brudny mam śliniaczek!
    Ach, jaki cudny niemowlaczek!
  • ichi51e 24.03.19, 17:20
    to czy dziecko bedzie sie dobrze czulo nie jest bezposrednio zwiazane z tym czy chodzi do zwyklego przedszkola integracyjnego czy terapeutycznego. Pisze z doswiadcznia. Zreszta imho to dziecko o ktorym mowa jest dzieckiem szkolnym skoro w 2017 ojciec trwonil kase na rechabilitacje

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 24.03.19, 20:33
    *rehabilitacje

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • maslova 24.03.19, 15:34
    Jeśli chodzi o żłobek, to z tymi groszami bym nie przesadzała. W regionie,ćw którym mieszkam, miesięczny koszt pobytu dziecka w żłobku publicznym oscyluje na poziomie 250 - 500 zł.
  • fawiarina 24.03.19, 20:03
    Ja płacę 450.
  • mamaaspiama 24.03.19, 20:30
    "Panstwowy zlobek czy przedszkole kosztuja grosze."

    Przedszkole tak, ok. 200 zł. Żłobek znacznie więcej. Kilka lat temu płaciliśmy 450 opłaty stałej, niezależnie czy dziecko było w żłobku 20 czy 2 dni, plus wyżywienie 6,50 dziennie.
    Jeśli zarabia się średnią krajową, to nie są duże pieniądze. Ale jeśli jest to od mediany w dół, to duża kwota.
  • milva24 24.03.19, 09:18
    Dać się da ale pytanie czy chesz.
  • milva24 24.03.19, 09:18
    *chcesz
  • la_mujer75 24.03.19, 09:24
    Nie, nie umiem sobie tego wyobrazić. Noworodek i dziecko z problemami? I bez jednej dorosłej osoby w otoczeniu, która pomoże i odciąży? No, fucking way!
    Zarżniesz się fizycznie i psychicznie. Pomyśl nad odpowiednim rozwiązaniem...
    Mam dwóch synów, urodzonych w odstepie 3lat i 4 miesięcy. Był mąż i też padałam na pysk. A drugi synek był bezproblemowym (w porównaniu do starszego synka) noworodkiem, a potem niemowlakiem.
    Gdy Starszy miał 6 lat, zdiagnozowano mu ZA i zaczęło się ! Młodszego udawałam, że nie widzę, bo czasu już dla niego nie miałam sad Ale potworne wyrzuty sumienia, że jak się zajmuję Starszym, to Młodszy cierpi i na odwrót. A niby sama z tym wszystkim nie byłam. Nie musiałam chodzić do pracy, aby mieć co do garnka włożyć.
    Pomyśl, co możesz teraz zrobić, bo potem na pewno będzie mega ciężko!!!!!!!!
  • la_mujer75 24.03.19, 09:27
    A- i drugie dziecko często choruje, bo starsze przynosi wszelkie choróbstwa, no chyba, że już nie jest przedszkolakiem.
    Wyobraź sobie, że łapiecie rota... Najpierw jedno, potem ty, a na koniec maleństwo. A maluchy łatwo się odwadniaja i trafiacie do szpitala... Takich scenariuszy może być tysiące sad
  • kachaa17 24.03.19, 09:31
    Moja siostra ogarnia sama 3 dzieci więc da się. Ale nie wiem jak ona to robi tzn. Wg mnie musi być jej ciężko. W dodatku mieszka 140 km od rodziny. Jak dzieci były mlodsze i chorowały to mama do niej jezdziła na kilka dni, żeby pomóc. Dodatkowo siostra mieszka 2 km od miasta więc wszedzie trzeba dojechać samochodom. Na pewno jest ciężko ale nie slyszałam od niej nigdy narzekania. Została sama jak dzieci miały: rok, 7 i 10 lat
  • kyrelime 24.03.19, 09:48
    Chyba da się, bo są matki, które to robią. Ale na pewno jest to niezwykle trudne. Najtrudniejszy czas to najpewniej początek, aż to młodsze nie zrobi sie troszkę samodzielne.
    Spróbuj najpierw sama uczciwie odpowiedzieć sobie na pytanie, czego chcesz. Jola pisze tutaj sensownie.
    Jak już bedziesz wiedziala to możesz próbować sobie organizować życie, ktoś pisał o budowaniu wioski itd. Mieszkasz chyba za granicą, nie wiem jak to bedzie u Ciebie wyglądało od strony pomocy państwa, finansów, możliwości typu żłobek, wynajęcie opiekunki itd.
  • hosta_73 24.03.19, 13:20
    Dzielna dziewczyna z twojej siostry 👍. Tak to chyba działa, ze jak nie ma wyjścia to znajdujemy w sobie ogromne pokłady siły...

    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • hosta_73 24.03.19, 14:28
    To było do kachaa17. Nie wiem dlaczego tu się pojawiło :-I

    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • ichi51e 24.03.19, 09:51
    A jakie masz k... wyjscie? Oczywiscie ze jakos ogarniesz.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • euze_bia0 24.03.19, 10:35
    No dużo. I zdaje siebie sprawę, ze w mojej sytuacji kolejne dziecko spowoduje, ze się zajadę na maksa.
  • ficus_carica 24.03.19, 11:50
    Dlaczego nie chcesz usunąć?


    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • euze_bia0 24.03.19, 12:26
    Nigdzie nie napisałam, co zrobie. Po prostu zastanawiam się i rozważam różne opcje. Wszystkie za i przeciw, bo to jednak jest poważniejsza decyzja. W końcu to nie mowa o kolorze nowej kuchni czy wyborze kabiny prysznicowej
  • saskia44 24.03.19, 13:29
    euze_bia0 napisał(a):

    Po prostu zastanawiam się i rozważam różne op
    > cje.

    A masz trzy:
    - urodzic i wychowywac czyli zarznac sie
    -przerwac ciaze
    -urodzic i oddac do adpocji
  • ichi51e 24.03.19, 14:52
    Jezu dwoje dzieci i od razu zarzniecie sie? Jak kobity dawaly kiedys rade z 11? Bez AGD i pomicy panstwa...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • karen_ann 24.03.19, 15:05
    Po prostu dzieci chodzily brudne i dostawały jedzenie raz dziennie i które przetrwało to się ostało. Kiedyś były inne standardy, poza tym normalne ze pomagała babcia ciotka i najstarsze dzueci ogarniały młodsze dzieci...serio da się ale dziś gdyby dzieci chodziły brudne zaraz by jej odebrali prawa...
  • tt-tka 24.03.19, 15:09
    ichi51e napisała:

    > Jezu dwoje dzieci i od razu zarzniecie sie? Jak kobity dawaly kiedys rade z 11?
    > Bez AGD i pomicy panstwa...
    >

    A chowaly wczesnie tak co drugie... a takie niebezpieczne dla innych, czy jak to wtedy mawiano "niespelna rozumu, odmieniec" zamykaly w chlewiku. Albo do oborki na lancuchu...


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • ichi51e 24.03.19, 15:50
    Nie do konca. Czytam wspomnienia mojej prababci z lat 1920 i okolic. Dzieci padaja jak mucy ale glownie wykanczaja je kombinaje chorob - hiszpanka gruzlica ospa szkarlatyna koklusz i cos co wydaje mi sie obecnie okreslone by jako pneumokokowe zapaleni pluc. Do tego zaskakujaco duzo sie osob pojawia uposledzonych - moze nie na swieczniku ale pojawiaja sie - jest mowa o tym ze taki to a taki mial dziecko niespelna rozumu albo uposledzone - nawet jeden hermafrodyta sie pojawil w osobie zlosliwego kuzyna. Wiec tez bez przesasy z tym chlewikiem. U Kuchowicza tez byla wzmianka ze nigdzie na swiecie nie ma tylu osob uposledzonych co w Polsce. Jak wroce do domu to moge nawet doklady cytat i strone podac

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • daniela34 24.03.19, 16:02
    Były osoby upośledzone- wiesz jak sobie z nimi radzono? W pokoleniu mojej mamy (rocznik 46) sąsiadom urodzilo się upośledzone dziecko. W otoczeniu chodziła plotka, że to "kara", bo ojciec dziecka w czasie wojny wydał Niemcom rodzinę żydowską, od której dostał jakieś pieniądze za pomoc. Dziecko trzymali w domu w klatce. Przeżyło tak kilka lat aż zmarło na zapalenie płuc. To były przedmieścia sporego kilkudziesięciotysięcznego miasta. Gdyby dziecko nie zagrażalo sobie albo innym to chodziłoby po okolicy jako głupek wioskowy, a że niestety było - to żyło w klatce. Tak to sobie ówczesne matki dobrze radziły bez AGD i z gromadką dzieci
  • karen_ann 24.03.19, 16:13
    Podaj cytat ale ciekawe skąd tyle upośledzonych? Moze kretynizn przez brak jodu w diecie i potem zaczęto sol jodować...
  • tt-tka 24.03.19, 16:31
    ichi51e napisała:

    > Nie do konca. Czytam wspomnienia mojej prababci z lat 1920 i okolic.

    A ja czytalam juz powojenne - po drugej swiatowej - reportaze z tzw terenu, w tym np z podwarszawskiej wsi. I statystyki poloznych czytalam.

    >Wiec tez bez przesasy z tym chlewikiem.

    Wiec wiem, co pisze. jeszcze w latach 60-tych XX wieku sie zdarzalo.

    U Kuch
    > owicza tez byla wzmianka ze nigdzie na swiecie nie ma tylu osob uposledzonych c
    > o w Polsce. Jak wroce do domu to moge nawet doklady cytat i strone podac

    Kuchowicz tkwil w baroku, i ta uwaga dotyczyla okolic pozbawionych jodu, szczegolnie mieszkancow Podhala. Tez czytalam. Ale dziecko uposledzone, niemniej zdolne chocby do pasania gesi, a dziecko nieobliczalne w zachowaniach to dwie rozne sprawy. I takie rzucajace przedmiotami o sciane pacyfikowalo sie metodami niehumanitarnymi albo izolowalo od miejsc i osob, ktorym takie dziecko (a pozniej dorosly) mogl zrobic krzywde.
    >




    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • ichi51e 24.03.19, 16:37
    Zreszta same szybko umieraly nie oszukujmy sie. Wspolczesna medycyna czyni cuda. Zgadzam sie ze chlewiki byly (i to pewnie druga polowa XIXw najgorsza) ale tez wlasnie w tych pamietnikach mnie udoerzylo ze zaskakujaco duzo tych uposledzonych.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • tt-tka 24.03.19, 16:45
    ichi51e napisała:

    w tych pamietnikach mnie udoerzylo ze zaskakujaco duzo tych uposledzo
    > nych.
    >

    Moglo byc jeszcze i tak - nie twierdze, ze bylo, bo pamietnikow szanownej Babci nie czytalam przeciez - ze dzieci ( w wiekszosci) nie byly uposledzone, tylko malo rozwiniete. Nic nie pobudzalo ich rozwoju, brakowalo pozywki dla wyobrazni, ciagle niedospanie, oglupiajaca ciezka, ponad sily, fizyczna praca, monotonia wrazen.... w innych warunkach te dzieci moglyby byc calkiem inne, a w tych, jakie mialy, na zywej, inteligentnej osobie mogly robic wrazenie uposledzonych.


    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • chatgris01 24.03.19, 16:51
    Moja babcia rocznik 1897 w latach od 1919 do 1937 urodziła 11 dzieci i nie umarło jej żadne, choć byli dość biedni, więc z tą umieralnością dzieci bywało różnie. I miała upośledzonego młodszego brata (zatrzymał się w rozwoju psychicznym na poziomie kilkulatka, przypuszczalnie miał ZD w związku z wiekiem matki, bo był późnym dzieckiem), który żył z nią i jej rodziną do końca życia (ale nie stwarzał żadnego zagrożenia dla otoczenia). Z kolei prababci zmarło prawie jednocześnie na koklusz troje dzieci w wieku 2-6 lat (ale głównie z powodu niedopilnowania, bo jakby się nie wymknęły pilnującej starej babce i nie poszły brodzić w rzeczce w listopadzie, to być może by przeżyły...). Innej prababci ciężki oddech i świszczenie chorego na szkarlatynę syna (mojego dziadka) przeszkadzały spać, więc wyniosła go na stryszek na siano razem z wiadrem wody i garnuszkiem (przeżył, zszedł sam po 2 dniach, organizm to on miał żelazny, książkowy przykład selekcji naturalnej-wiele lat później jego dwudziestoletnia siostra chora na zapalenie płuc nie miała tyle szczęścia i nie przeżyła zadecydowanej przez rodziców dwudniowej podróży furmanką w czasie deszczu uncertain ).
    Tak, że różnie bywało, ale porównywać z teraźniejszością się nie da, to były kompletnie inne czasy i kompletnie inna mentalność.
  • maaria33 24.03.19, 15:11
    Jezu dwoje dzieci i od razu zarzniecie sie? Jak kobity dawaly kiedys rade z 11? Bez AGD i pomicy panstwa...

    tak, tak. I bez WC i bez lekarzy i nawet bez umiejętnosci czytania i pisania dawały radę


    --
    dramatika: Znam trochę środowisko, które robi takie rzeczy - wszystko to samoucy. Nie potrzebowali żadnych nauczycieli, którzy żądają podwyżek.
  • kachaa17 24.03.19, 09:54
    Wiesz co sorry, ale muszę to napisać. W innym wątku pisałaś, że ciąża nie jest dla Ciebie istotna i brałaś leki, których się nie powinno brać w ciąży. Albo jesteś bezmyślna albo bezduszna. Przy Twoim nastawieniu lepiej, żebyś tego dziecka nie urodziła. Wiesz, że p o takich lekach wzrasta ryzyko urodzenia chorego dziecka?
  • tt-tka 24.03.19, 10:08
    kachaa17 napisała:

    > Wiesz co sorry, ale muszę to napisać. W innym wątku pisałaś, że ciąża nie jest
    > dla Ciebie istotna i brałaś leki, których się nie powinno brać w ciąży. Albo je
    > steś bezmyślna albo bezduszna.

    Przypuszczam, ze te leki euzebia brala z nadzieja, ze ciaza rozejdzie sie po kosciach. A skoro tak sie nie stalo, niech ludzie pociesza, ze da sie i bedzie, co los przyniesie. Wybacz, autorko, jesli moje odczucie jest niesluszne i krzywdzace - ale takie wlasnie wrazenie odnioslam.

    Przy Twoim nastawieniu lepiej, żebyś tego dzieck
    > a nie urodziła. Wiesz, że p o takich lekach wzrasta ryzyko urodzenia chorego dz
    > iecka?

    No niestety...



    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • ichi51e 24.03.19, 10:12
    Brala bo ja glowa bolala. Trudno oceniac to nie nas bolalo...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ria.rita 24.03.19, 10:17
    Na etapie niepewnego testu leki działają na zasadzie wszystko albo nic. Dziecko nie będzie miało jednej nóżki bardziej dlatego że matka wzięła ibuprofen tydzień po terminie miesiączki.
  • euze_bia0 24.03.19, 10:33
    Brałam, bo bolała mnie głowa, tt-tko. Nie przechodziła, a miałam spotkanie. Na tym spotkaniu musiałam być przytomna, a nie rzygac z bólu, jak chcesz i wolisz dosadniej. Wiec tak, wzięłam lek przeciwbólowy, bo to chyba logiczne
  • tt-tka 24.03.19, 10:55
    euze_bia0 napisał(a):

    > Brałam, bo bolała mnie głowa, tt-tko. Nie przechodziła, a miałam spotkanie. Na
    > tym spotkaniu musiałam być przytomna, a nie rzygac z bólu, jak chcesz i wolisz
    > dosadniej. Wiec tak, wzięłam lek przeciwbólowy, bo to chyba logiczne


    Wiem, ze bolala cie glowa, ale wiem rowniez, co napisalas przy okazji - ze mianowicie ciaza w kontekscie bolu glowy niewazna. I wiesz, bedziesz miala spotkania takze w przyszlosci, stresujace sytuacje tez, a na stres reagujesz bolem glowy wlasnie.

    Nie radze, nie odradzam - ale ja na drugie dziecko, bedac samotna matka jednego i to problemowego nie zdecydowalabym sie. A z perspektywa, ze drugie tez moze byc nie w pelni zdrowe - tym bardziej nie..

    Tak ze wybacz, ale ja cie nie pociesze.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • aj.riszka 24.03.19, 11:13
    A to już życie musiałoby zweryfikować co by każda z nas zrobiła w takiej sytuacji na miejscu autorki. A tak to możemy tylko teoretyzować i się wymądrzać.
    Nie bądźcie takie pewne, że nie urodziłybyście, że nigdy w życiu. To nie takie proste, dochodzą bardzo silne emocje, strach pomieszany z nadzieją, ciężka decyzja.
  • kyrelime 24.03.19, 11:47
    To nie jest logiczne. Wiedząc o ciąży i brać lek o działaniu teratogennym nie może być logiczne.
  • kachaa17 24.03.19, 12:42
    Dokładnie. Życie i zdrowie dziecka jest raczej ważniejsze niż jakieś spotkanie.
  • ichi51e 24.03.19, 14:54
    Boze przeciez ona tylko sie pytala co brac - na co forum zgodnie na nia wsiadlo ze w ciazy tylko paracetamol... co jest nieprawda bo a na takim wczesnym etapie to nie ma znaczenia b babka i tak nie chciala brac opiatoidow (ktore faktycznie szkodza) bo ich nie miala tylko i leki aptecznie dostepne.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • kyrelime 24.03.19, 20:53
    Odniosłam się wyłącznie do tego, co napisała sama autorka- że ciąża dla niej nie jest przeszkodą. A to nie jest logiczne. Wiem, że początkowo natura działa na zasadzie wszystko albo nic, ale skoro o ciąży już wiadomo, miesiączka się spóźnia to można założyć, że ten okres ochronny się kończy. Autorka może pomyśleć o oddaniu dziecka do adopcji, warto zwrócić uwagę na to teratogenne działanie, bo ona sama, w ogromnych i trudnych emocjach, ma teraz taki racjonalny osąd po prostu utrudniony.
  • ichi51e 24.03.19, 10:06
    A w jakim wieku jest starsze dziecko? Bo to juz chyba dziecko w wieku szkolno-przedszkolnym?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.