Dodaj do ulubionych

Kolejne ofiary zakazu aborcji w Polsce

26.03.19, 09:44
www.tvn24.pl/w-spiaczce-po-udarze-trzy-godziny-czekala-w-szpitalu-na-lekarza,921476,s.html
"Leżała już w sali ogólnej. Jęczała, wyła, naprężała się, próbowała usiąść. Nie było z nią kontaktu, oko tylko otwierała jedno. Trzymałem ją za rękę, próbowałem uspokoić. Podszedłem do pielęgniarza: człowieku, zróbcie coś, bo ona cierpi. On mówi, że mają związane ręce, bo ona jest w ciąży. "

20 latka trafia do szpitala z ewidentnymi objawami udaru. Lekarze nie robią nic, bo pacjentka jest w ciąży. W końcu po wielu godzinach trafia na oddział udarowy, ale na skuteczną pomoc i udrożnienie zatoru jest już za późno.

W tytule watku piszę o ofiarach w liczbie mnogiej. Są nimi 20 letnia młoda kobieta, która właśnie walczy o życie, a jeśli przeżyje to czeka ją życie z ciężko uszkodzonym mózgiem. Oraz 2 letnia Lenka, która jeszcze nie wie, że być może będzie się wychowywała bez mamy.

Lekarze z sumieniem mogą za to spać spokojnie: 20 latka, pomimo swojego stanu, nadal jest w ciąży.
Edytor zaawansowany
  • solejrolia 26.03.19, 09:55
    To jest po prostu tragedia. Ręce opadają. Skrzywdzono tak wiele osóbsad

    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
  • paskudek1 26.03.19, 09:58
    ale "uratowano życie" moja droga, życie jest wartością nadrzędną..... gdyby ktoś nie zrozumiał - to był sarkazm.

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • double-facepalm 29.03.19, 21:05
    Nie wiemy czy donosi te ciążę skoro jest w takim stanie. Przykra sytuacja. Dlaczego płód jest ważniejszy niż ratowanie życia matce?
  • jehanette 26.03.19, 09:59
    Nienawidzę takich wiadomości sad Jak w ogóle ci lekarze mają czelność patrzeć rodzinie takiej pacjentki w oczy sad Ona jest, żyje, jest matką, córką,wnuczką, żoną/partnerką, ale jej życie waży mniej niż płód którego jeszcze nikt na oczy nie widział sad Nawet patrząc czysto "natalistycznie" uratowanie jej zdrowia i życia może przynieść kolejne ciąże i urodzone dzieci, a pozwolenie by umarła bądź została kaleką nie przyniesie żadnej korzyści...

    --
    Error 404
  • paskudek1 26.03.19, 10:03
    ty to rozumiesz, ja to rozumiem, ale oczadziałe umysły nie zrozumieją. Nigdy.

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • jehanette 26.03.19, 12:42
    Niestety tym się kończy zakaz aborcji oraz uczłowieczanie płodu sad

    --
    Error 404
  • paskudek1 26.03.19, 13:14
    no ja to wiem, niestety oczadziali "obrońcy życia" nie. I nigdy do nich nie dotrze, że zakaz aborcji uderzy własnie w takich sytuacjach.

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • szeera 26.03.19, 16:14
    "Niestety tym się kończy zakaz aborcji oraz uczłowieczanie płodu sad"

    I to są przypadki w których nawet to, że kogoś stać na aborcję za granicą niechcianej ciąży nic nie zmienia. Każda kobieta w jak najbardziej chcianej ciąży może nagle wylądować w szpitalu powiatowym, gdzie lekarze będą bardziej bali się oskarżenia o aborcję niż o niedopełnienie obowiązków i błąd w sztuce.
  • katja.katja 26.03.19, 16:22
    Są tu forumowe lekarki i salowe. Jakie są procedury postępowania w przypadku gdy chora wymaga na "już" badania lub innego postępowania medycznego, które może uszkodzić płód lub wręcz wywołać poronienie, a chora jest nieprzytomna i sama nie jest w stanie wyrazić swojej woli? Przecież muszą być takie procedury. Ciąża to częsta sprawa.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • isa_bella1 26.03.19, 16:43
    ja nie rozumiem, przecież nawet ciężarnym podają chemię więc dlaczego nie mogliby pomóc tej kobiecie?
  • paskudek1 26.03.19, 17:36
    bo żaden lekarz nie zaryzykuje kariery i spokoju. Oszołomy spod znaku "ochrony życia" są zdolni nawet do zabójstw a co dopiero do oplucia lekarza który ratując kobietę w ciąży sprawił ze doszło do poronienia. Dlatego wolą nie robić nic, przeciągać procedury żeby tylko nie mieć w papierach takiego smrodu

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • majaa 26.03.19, 18:13
    To ciekawe, bo wygląda na to, że dopiero teraz to będą mieli prawdziwy smród. Historia już trafiła do telewizji i zobaczymy, jak się skończy.
  • chicarica 26.03.19, 18:23
    Prawdopodobnie mogli, tylko w tej chwili panuje raczej przekonanie, że ciężarnej to nawet antybiotyku czy środka przeciwbólowego nie powinno się podawać, bo nie daj boże coś się stanie z ciążą.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • mokka39 28.03.19, 20:06
    ale przy zagrożeniu życia matki aborcja jest legalna, zdaje się. Tu już pan lekarz był nadgorliwy
  • paskudek1 29.03.19, 14:20
    w bajki o żelaznym wilku, Królewnie Śnieżce i świętym Mikołaju tez wierzysz?
    Nie, w Polsce tak na prawdę NIE MA legalnej dostępnej aborcji w sytuacji zagrożenia życia a ty bardziej zdrowia kobiety. Ba, nie ma nawet takiej w przypadku nieodwracalnych, nieuleczalnych wad płodu. A jak nadal powtarzasz, ze jest to sobie przypomnij casus "dziecka Chazana" i poszukaj informacji jakie konsekwencje poniósł pan doktorek. Oraz jakie go owacje spotykały od "obrońców życia".

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • dziennik-niecodziennik 26.03.19, 10:19
    jeszcze bardziej creepy jest to ze zdaje sie dopiero na tej wizycie wyszlo ze ona jest w ciązy. czyli to jakies smieszne poczatki były...


    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • paskudek1 26.03.19, 10:27
    no ale dok ładnie tak samo załatwili lekarze Agatę Lamczak. Tam zdaje sie też początki ciąży były. Może nie jakies bardzo wczesne ale ciaża nie była mocno zaawansowana


    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • lauren6 26.03.19, 10:49
    Nie. Gdy przyjechali do szpitala już wiedzieli, że ona jest w ciąży.
  • hanusinamama 26.03.19, 10:06
    To samo pomyślałam. Paranoja. Kobieta z zagrożeniem życia- powinna byc ratowana, niezależnie od ciąży. Wazniejszy płód niz matka i jej urodzone dziecko, ktore zapewne zostanie sierotą. Bo ciąża, bo płód. Świętość.
  • paskudek1 26.03.19, 10:10
    czekam na wypowiedzi naszych naczelnych forumowych "obrońców życia", gdzie są?

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • lauren6 26.03.19, 10:19
    Do tego chodziło o zygotę z 2 miesiąca ciąży! Kijankę, w niczym nie podobną do człowieka. W takim przypadku to nawet nie powinni ginekologa wzywać tylko ratować matkę, a zarodek spisać na straty.

    Jest pewna szansa, że tę ciążę da się podtrzymać. I olbrzymią szansa, że w wyniku niedopełnienia zarodek został uszkodzony.

    Młody narzeczony pewnie zabierze Lenkę i wyjedzie w siną dal. Wyobrażacie sobie rodziców tej kobiety, którzy będą mieli pod opieką ciężko niepełnosprawną córkę i niepełnosprawnego wnuka z uszkodzonego zarodka?
  • olena.s 26.03.19, 10:22
    O matko, co za absolutny koszmar.
  • rosapulchra-0 26.03.19, 17:09
    Proponuję przeczytać artykuł i wysłuchać narzeczonego tej kobiety, a nie ciągle kłamiącej loren.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • nangaparbat3 26.03.19, 18:09
    Ten scenariusz rzeczywiście jest najczarniejszy, ale niewykluczony sad

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • ficus_carica 26.03.19, 10:22
    W tej sytuacji, jeśli kobieta przeżyje, lepiej by było gdyby ciąża obumarła.

    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • fredzia098 26.03.19, 11:28
    Zarodek gdyby został uszkodzony na tym etapie, to obumrze.
  • kalina_lin 26.03.19, 13:30
    >Do tego chodziło o zygotę z 2 miesiąca ciąży!
    Rozumiem emocje, ale 2 miesiącu już od dawna nie mamy do czynienia z zygotą.
  • tanebo2.0 26.03.19, 13:37
    Tym bardziej w wieku lat 20. A w takim wieku dostałem powołanie do wojska. Żeby zabijać innych ludzi. A kapelan wojskowy jeszcze pokropiłby mi karabin którym bym zabijał. I jakoś katolicy nie protestują...

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • maaria33 26.03.19, 20:52
    1000000/1000000

    --
    dramatika: Znam trochę środowisko, które robi takie rzeczy - wszystko to samoucy. Nie potrzebowali żadnych nauczycieli, którzy żądają podwyżek.
  • kalina_lin 27.03.19, 19:54
    A co ma twoje powołanie do wojska i katolicy do wpisu na który odpowiadasz?
  • livia.kalina 29.03.19, 21:49
    Jeśli zakaz aborcji wiąże się z bezkompromisową walka o bezcenne życie, czemu ta walka nie rozciąga się na życie tych, których mają zabijać żołnierze? tak rozumiem wpis tanebo.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • memphis90 26.03.19, 14:38
    Nie istnieje coś takiego jak "zygota z 2m-ca ciąży"

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • katja.katja 26.03.19, 15:45
    Prawda. Na pewno nie pisał tego polonista. Powinno być "dwumiesięczna zygota".

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • aerra 26.03.19, 16:43
    Nie. 2-miesięczny to jest już zarodek. Zygota to pierwsze parę dni - po połączeniu gamet i do zagnieżdżenia w macicy.
  • ficus_carica 26.03.19, 19:58
    Zarodek czy zygota nie zmienia w tym przypadku istoty sprawy.

    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • rosapulchra-0 26.03.19, 20:01
    Trochę zmienia, a przede wszystkim obnaża niewiedzę piszącej o dwumiesięcznej zygocie.

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • kalina_lin 27.03.19, 19:52
    Zmienia. Zwolennicy pro choice czesto zagalopowuja się i mianem zygoty czy zlepka komorek obdarzają całkiem wyrośnięte embriony z widocznymi kończynami, a nawet płody. Jak się chce być traktowanym poważnie w dyskusji, to warto mieć argumenty merytoryczne, oparte na rzetelnej wiedzy.
  • aerra 26.03.19, 11:51
    Jakie #$%^&* związane ręce?
    Przecież to do licha było zagrożenie życia i zdrowia!
  • katja.katja 26.03.19, 12:16
    Ale skąd wiadomo, że to wszystko z powodu ciąży? Bo z artykułu wynika, że od razu nim cokolwiek ktoś powiedział najpierw potraktowali ją jak pijaną, a potem trochę czasu minęło nim narzeczony powiedział o ciąży, a do tego czasu olewali ją.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • semihora 26.03.19, 12:37
    >>>najpierw potraktowali ją jak pijaną

    Tępy typ na ulicy może wziąć objawy udaru za pijaństwo, ale chyba ludzie po medycynie powinni mieć lepsze pojęcie i szerszy ogląd?

    --
    Zawsze znajdą się Eskimosi, którzy wypracują dla mieszkańców Konga Belgijskiego wskazówki zachowywania się w czas olbrzymich upałów.
  • lauren6 26.03.19, 12:53
    Przecież wkleiłam stosowny cytat w poście startowym.

    Może warto czytać posty, które się komentuje?
  • mama303 26.03.19, 20:32
    katja.katja napisała:

    > Ale skąd wiadomo, że to wszystko z powodu ciąży?

    a tego,co wczoraj czytałam to nie miało większego związku z ciążą. Pani dostała tzw. kolor zółty, czyli nie bardzo pilne.




    --
    nie kradnę, nie zabijam, nie wierzę...
  • mokka39 28.03.19, 20:09
    ano właśnie, ja też czytałam w innym artykule, że po prostu nie spieszono się z udzieleniem pomocy, ciąża ciążą.
  • la_mujer75 26.03.19, 13:13
    Nie mam słów.
    Jako mało dziecko oglądałam jakiś fim (za Chiny ludowe nie pamiętam jaki). Akcja musiała toczyć się pod koniec XIX lub przełom XIX i XX wieku - tak teraz wnioskuję po kieckach, w których latały babki, jeżdziły dorożki.
    I tam była scena, że kobieta rodzi i są komplikacje przy porodzie. Przychodzi lekarz i pyta się tego męża, kogo ratować.
    Ten odpowiada, że dziecko.. Pamiętam, że byłam w szoku, że lekarz się pyta i to mąż ma decydować. I to decyduje, że mają ratować dziecko, a nie żonę. Tak się pocieszałam, że takie rzeczy do kiedyś miały miejsce, a teraz to na pewno nie...
    A teraz jest gorzej, bo się nawet męża nie słuchają...
  • aandzia43 26.03.19, 13:20
    Pewnie "Saga rodu Forsythów". Soames bardzo chciał mieć dzieci i ożenił się drugi z młodą zdrową dziewczyną wyłącznie z tej przyczyny. Dziecko przeżyło, matka jakimś cudem też. Nigdy mu nei darowała decyzji.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • la_mujer75 26.03.19, 13:27
    No, e-matka jest niezawodna smile

    P.S. "Sagi rodu Forsythów" nie czytałam, chociaż w domowej (rodziców) biblioteczce stały tomy. Chyba próbowalam, ale coś mnie nie wciągnęło.
  • nangaparbat3 26.03.19, 17:49
    Też to pamiętam. Oglądałam z mamą, i mama (lekarka, z tego kilkanaście lat na oddziale noworodków) powiedziała: teraz się nie pyta, tylko ratuje matkę. Ale to było jakieś pół wieku temu.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • lauren6 26.03.19, 14:30
    W Labiryncie Fauna też jest taka scena i też mąż wybiera ratowanie dziecka. Akcja ma miejsce w czasie II wojny światowej, a szanowny tatuś jest super złym nazistą.
  • paskudek1 26.03.19, 13:22
    no i czekam, i czekam, i nie mogę się doczekać forumowych obrończyń życia.

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • isa_bella1 26.03.19, 16:46
    jestem...o co chodzi? przecież mogli jej pomóc tylko nie chcieli a co do leczenia to kobiety z nowotworami w trakcie chemii rodzą dzieci...co w ogóle ta sytuacja ma wspólnego za aborcją?
  • paskudek1 26.03.19, 17:32
    nie chcieli bo nie chcieli ryzykować uszkodzenia ciaży. A niestety winę za histerię na temat ochrony ciąży za wszelką cenę ponoszą "obrońcy życia" i zdania w tej kwestii nie zmienię. A dodatkowo dążą oni do CAŁKOWITEGO zakazu przerywania ciąży.

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • rosapulchra-0 26.03.19, 18:04
    Gdzie tak jest napisane?

    --
    A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
  • paskudek1 26.03.19, 18:40
    nigdzie rosa, nigdzie nie jest napisane. Sęk w tym, że t nie o napisanie chodzi ale o klimat, o niedopowiedzenia. Że tego nie rozumiesz? Trudno, nie ty pierwsza i nie ostatnia Nie na darmo w Polsce prawie nie wykonuje się zabiegów usuwania ciąży nawet w tych trzech, drastycznie ograniczonych dostępnych przypadkach. Opieka nad kobietami w ciąży jest fatalna właśnie dlatego, że jest taki a nie inny klimat wokół ciąży i "świętości" życia. I to niestety nie od czasu nowej władzy tylko od wielu wielu lat.

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • isa_bella1 27.03.19, 14:42
    ale to twój klimat, ty masz jakieś dziwne odczucia , nie przypisuj ich innym..aborcja zawsze jest złem, no ale ty tego nie rozumiesz...
  • katja.katja 27.03.19, 14:47
    Gdyby życie na Tym świecie było sprawiedliwe miałabyś rację. Niestety nie jest, nie jest żadnym cymesem, więc często aborcja to czyste dobro.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • szeera 27.03.19, 14:54
    "aborcja zawsze jest złem, no ale ty tego nie rozumiesz..."

    Rozumiem, że kobiety z historii o świętych i błogosławionych postąpiły dobrze, a te które w takim wypadku by ratowały własne zycie postąpiłyby źle? Rozumiem, że oczekujesz, że wszystkie kobiety będą tak robiły?

    To bardzo dobrze, żeby Polki uslyszały wyraźnie czego się od nich oczekuje i ile warte jest ich życie.
  • isa_bella1 27.03.19, 15:03
    ale już tu ktoś pisał że w tym przypadku ważne jest przecież zdrowie i życie matki żeby w ogóle dziecko przeżyło, można jej było pomóc tak jak pomaga się kobietom w ciąży które muszą brać chemię...czy nadal nie rozumiesz
  • szeera 27.03.19, 15:13
    "ale już tu ktoś pisał że w tym przypadku ważne jest przecież zdrowie i życie matki żeby w ogóle dziecko przeżyło,"

    Właśnie nie do końca, z historii kobiet nie robiących aborcji za wszelką cenę, wynika, że to nawet nie przeżycie dziecka jest najważniejsze, tylko niezrobienie aborcji. Sytuacja, że umiera matka i dziecko nie jest wg zwolennikow uśmiercania kobiet żadnym powodem do refleksji ani do kwestionowania decyzji o niepodjęciu leczenia.

    W skrócie - gdy umiera nieleczona kobieta w ciąży i dziecko się nie rodzi, lub od razu umiera, to Bóg tak chciał. Gdy kobieta dokonuje aborcji ale sama przeżywa - to jest złe.

    www.deon.pl/pro-life/aborcja/art,141,widzimy-sie-w-niebie-matka-poswiecila-zycie-by-ratowac-nienarodzona-coreczke.html
  • hanusinamama 29.03.19, 14:54
    Nie, nie zeby przezyło dziecko. Przede wszystkim zeby przezyła ta kobieta. Ona zyje i ona ma prawo życ dalej. Rpzuemim ze ratujemy ciężarna li i jedynie aby ciąze donosiła??? MOzna jej było pomóc w jedyny sposób- wykonując badanie wykrywające (szybko!!!) udar. Ale to badanie szkodzi na płód...czekali zeby płodu nie uszkodzić. Twoja logika jest dziwna: ratujemy ciężarna aby mogla ciąże donosić, ratujemy inkubator...a nie zywą istotę. Kutwa i to mowi kobieta...
  • paskudek1 27.03.19, 18:07
    aborcja zawsze jest złem? ZAWSZE? A aborcja u zgwałconej 9 czy 10 latki? A aborcja u ślepnącej matki dzieciom w kolejnej ciaży? Aborcja kobiety z nowotworem wymagającym SZYBKIEGO i inwazyjnego leczenia? Nie chrzan mi tutaj o zawsze złej aborcji bo to jest kwestia decyzji kobiety i ewentualnie ojca dziecka. I nigdy ale to PRZENIGDY wykonanie czy niewykonanie aborcji nie powinno zależec od osób trzecich. Osoby trzecie mają po prostu WYKONAĆ ZABIEG i tyle. Tak jak wyrwać ząb czy usunąć wyrostek. A moralne rozkminy proszę sobie zachować dla siebie.
    Niestety, w naszyk pięknym kraju jest to póki co kompletnie niemożliwe.

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • hanusinamama 29.03.19, 14:51
    Jest ale są sytuacje kiedy jest konieczna...nie tobie oceniać czyjes dramaty.
  • olena.s 26.03.19, 17:43
    big_grin
    Ma wspólnego to, że jeżeli lekarz poza normalnym ryzykiem związanym z podejmowaniem decyzji terapeutycznych jest dodatkowo obciążony potencjalnym oskarżeniem o nielegalne przerwanie ciąży, to niestety rośnie prawdopodobieństwo kunktatorstwa, oczekiwania na jasne instrukcje z góry i tym podobnego postępowania. Które może i chroni lekarza/placówkę, ale szkodzi pacjentce.
    A im bardziej antyczojsowcy szaleją pod szpitalami, a ordo iuris w sejmie, tym bardziej ryzyko to rośnie.
    Mam nadzieję, że pomogłam.
  • aerra 26.03.19, 17:57
    Ma to wspólnego z aborcją, a konkretnie naciskami na zaostrzenie przepisów, że niektórzy lekarze bardziej się boją oskarżenia o działanie na szkodę płodu, niż oskarżenia o niedopełnienie obowiązków.
    Nawet przy obumarłej ciąży teraz jest całe konsylium przed łyżeczkowaniem, żeby na wszystkie strony mieć potwierdzenie, że ta ciąża na 100% obumarła, bo jakby jakakolwiek szansa na to, że da się ją utrzymać, to będą nieziemskie problemy. A w ogóle to najlepiej czekaj babo aż poronisz samoistnie, przynajmniej lekarz będzie miał czyste ręce.
  • chicarica 26.03.19, 18:28
    Dokładnie tak. Nie dalej jak dwa lata temu moja przyjaciółka w Polsce miała problem z usunięciem zaśniadu. Niby jasna sprawa ale nikt nie chciał robić zabiegu. Niepojęte jak dla mnie.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • aandzia43 26.03.19, 18:53
    chicarica napisała:

    > Dokładnie tak. Nie dalej jak dwa lata temu moja przyjaciółka w Polsce miała pro
    > blem z usunięciem zaśniadu. Niby jasna sprawa ale nikt nie chciał robić zabiegu
    > . Niepojęte jak dla mnie.

    O ku...., za-śnia-du?! Już? Prorokiem jestem czycuś? Przudupasy Mordo Iuris zapierają się i zapluwają, ze skądże znowu takich wykwitów jak dumanie nad zaśniadem, ciążą pozamaciczną czy szybkimi decyzjami o ratowaniu matki nie będzie. I są, razem z drugą Wenezuelą.




    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • chicarica 26.03.19, 21:25
    To nie tak. Niby wszystko było oczywiste, ale zwlekali, kazali czekać.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • hanusinamama 29.03.19, 14:59
    Oj pojętę....w Ameryce Południowej prędzej by umarła w szpitalu niz by jej to zrobili, przeicez usuwać ciązy (nawet zaśniadu!!!) nie mozna. Doczekamy sie tego samego.
  • paskudek1 27.03.19, 08:57
    możesz mi powiedzieć, czy w Polsce kobieta w ciaży, jesli dowie sie o tym ze ma nowotwór MOŻE legalnie i bez żadnych problemów usunąć ciążę i podjąć jak najszybciej jak najskuteczniejsze leczenie onkologiczne? Czy jednak może jedynie leczyć na to, ze ja będą leczyć ale tak aby utrzymać ciężę? Bo wiesz, podejrzewam że sa taie panie, któe w w podanej sytuacji chiałyby miec wybór i żeby ich nikt nieoceniał

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • hanusinamama 29.03.19, 14:50
    NIe robili badan bo te "szkoda płodom". A ze brak badania zaszkodziło żyjącej osobie...oj co tam. NIkt jej nie olał bo mu sie nie chciało, nie pomgli aby płodowi nie zaszkodzic. Co do kobiet w ciazy z rakiem??? Znam taką ktora poddała sie aborcji. Bo rak był zalezny od hormonów, kolejny miesiac ciazy zmniejszał jej szanse. A musiałaby czekać 4. W domu 2 letnia dziewczynka. Wolała poddac sie aborcji i walczyc o swoje zycie niz osierocic juz ŻYJĄCEEEEEE dziecko. I ja ją rozumiem.
  • astrologia333 02.04.19, 18:33
    Weź przestań bredzić.
  • super.hetero.dyna 26.03.19, 13:52
    Bulllshit. Poza lenistwem lekarzy nie ma żadnych powodów do zaniechania leczenia udaru niedokrwiennego u ciężarnych. Należało wykonać MRI i wdrożyć leczenie trombolityczne. Ciąża nie jest przeszkodą, a TVN24 nie jest źródłem informacji.
  • aandzia43 26.03.19, 14:04
    super.hetero.dyna napisał:

    > Bulllshit. Poza lenistwem lekarzy nie ma żadnych powodów do zaniechania leczeni
    > a udaru niedokrwiennego u ciężarnych. Należało wykonać MRI i wdrożyć leczenie t
    > rombolityczne. Ciąża nie jest przeszkodą, a TVN24 nie jest źródłem informacji.

    "Przyszedł dopiero po godzinie 5. Wytłumaczył, że podejrzewają problemy neurologiczne, ale nie mogą wykonać badania tomografem, ponieważ kobieta jest w ciąży." z krakowskiej gazety. Więc raczej nie "zwykłe" zaniedbanie tylko bezwład w obliczu potencjalnie śmierdzącej sprawy. "Podejrzewają problemy neurologiczne" a dziewczyna od dwóch godzin prawie nie mówi, nie chodzi i wyje z bólu.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • super.hetero.dyna 26.03.19, 14:23
    To oczywiste, że ciąża jest przeciwwskazaniem do CT, ale to przecież nie wstrzymuje leczenia. Wykonuje się MRI i sprawa załatwiona.
  • ulas1234567890 26.03.19, 16:25
    MR przy którym trzeba leżeć godzinę nieruchomo, pod który nie położysz z tlenem i niby ta dziewczyna która wije się z bólu uleży nieruchomo godzinę...
  • olena.s 26.03.19, 14:35
    Oczywiście, że tak.
    Oszołomy łatwo mogą rzucić się na lekarza i szpital, nic dziwnego, że zwlekali.
  • katja.katja 26.03.19, 15:43
    Nie ma procedur co w takiej sytuacji?

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • turzyca 26.03.19, 16:01
    Nie ma.
    Bo jakby były, to w którymś momencie pojawiłaby się opcja "trzeba rozwiązać ciążę". To lepiej zabijać ciężarne.

    --
    Kółka się kręcą?
  • hanusinamama 29.03.19, 14:57
    Lekarzem jest dynka!!!! Kurna dziewczyny okrycie roku....MRI w 1 trymestrze ciąży nie jest bezpiecznym badaniem dla "płodu". Wykunyje sie je jedynie w sytuacji ratowania matki!!! Halo tu ziemia.
  • jola-kotka 26.03.19, 14:23
    Wiesz ile to roboty mniej? Niewiele musza jest w ciazy czyli nie da sie nic zrobic. Czas na kawe jest. Lekarzom to lata im umiera tyle osob codziennie ze dla nich to cos zupelnie normalnego. Tak mozna to rozumiec ale prawda jest inna nikt nie zaryzykuje bo sie boi konsekwencji. Efekt braku rozlamu panstwa os kosciola. Religie to najwieksza ciemnota i krzywda dla swiata.
  • bi_scotti 26.03.19, 14:31
    Well, az trudno uwierzyc, ze sa jeszcze w PL mlode kobiety, ktore decyduja sie zajsc w ciaze. Ewidentnie nie mozna ufac medical services suspicious Przyznam ze nawet w sromocie PRLu zawsze mialam gdzies w tyle glowy przekonanie, ze "lekarze stana po mojej stronie". I nigdy sie nie zwiodlam. Strasznie, strasznie wspolczuje tej 20latce i jej rodzinie. To takie kompletnie bez sensu co sie stalo sad I tak bardzo do unikniecia, eh ...

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • chicarica 26.03.19, 18:29
    Akurat w sromocie PRLu temat tego czy ratować w takiej sytuacji ciężarną w ogóle nie podlegał dyskusji.
    Od tamtej pory w kwestii praw kobiet nastąpił ogromny regres.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • 45rtg 26.03.19, 14:32
    lauren6 napisała:

    > www.tvn24.pl/w-spiaczce-po-udarze-trzy-godziny-czekala-w-szpitalu-na-lekarza,921476,s.html
    > "Leżała już w sali ogólnej. Jęczała, wyła, naprężała się, próbowała usiąść. Nie
    > było z nią kontaktu, oko tylko otwierała jedno. Trzymałem ją za rękę, próbował
    > em uspokoić. Podszedłem do pielęgniarza: człowieku, zróbcie coś, bo ona cierpi.
    > On mówi, że mają związane ręce, bo ona jest w ciąży. "

    Ja to bym zamiast się ekscytować, poczekał na oficjalne informacje. Bo się znowu może okazać, że "nic nie robili godzinami" znaczy "było zrobionych 5 badań z opisami".
  • aandzia43 26.03.19, 14:42
    45rtg napisał:

    > lauren6 napisała:
    >
    > > www.tvn24.pl/w-spiaczce-po-udarze-trzy-godziny-czekala-w-szpitalu-na-lekarza,921476,s.html

    > > On mówi, że mają związane ręce, bo ona jest w ciąży. "
    >
    > Ja to bym zamiast się ekscytować, poczekał na oficjalne informacje. Bo się znow
    > u może okazać, że "nic nie robili godzinami" znaczy "było zrobionych 5 badań z
    > opisami".

    Też czekam z ostateczną ekscytacją, ale..


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • lauren6 26.03.19, 14:45
    Badania jej zrobili - np test ciążowy.

    W tym właśnie problem, że nie zrobiono na czas najważniejszego badania, od którego zależało jej zdrowie i życie.
  • nangaparbat3 26.03.19, 17:51
    Podczas udaru czas jest decydujący - pierwsze cztery godziny.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • konsta-is-me 26.03.19, 14:33
    Boze, straszne...
  • cruella_demon 26.03.19, 14:57
    Sądzę, że ciąża tu nie ma nic do rzeczy, tylko pani zapewne miała niefart trafić na debili albo rutyniarzy, którzy zwyczajnie nie rozpoznali udaru.
    Zauważ, że TK zrobiono dopiero rano, pani lat 20, będąca już w drugiej ciąży się zatacza, pewnie podejrzewali, ze jest pod wpływem jakichś środków.
  • cruella_demon 26.03.19, 15:09
    Aha i dodam jeszcze, że gdyby faktycznie tak się trzęśli o ciążę, to nie wykonaliby TK, tylko MRI. Po prostu w końcu ktoś się zapewne kapnął, że to jednak może być udar.
  • katja.katja 26.03.19, 15:41
    W sumie udar u 20-latki to jednak rzadkość.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • cruella_demon 26.03.19, 15:58
    No jednak tak, dlatego sądzę, że zbagatelizowano sytuację i gdyby nie była w ciąży zapewne skończyłoby się tak samo.
  • katja.katja 26.03.19, 16:27
    Z innego trochę bieguna znam sytuację, gdy w szpitalu wykluczyli udar u 87-letniej osoby, mimo, że objawy były ewidentne, zarówno dla opiekunki będącej świadkiem która miała medyczne wykształcenie, jak i członka rodziny. W stanie leżącym beztrosko wypisali do domu (przed atakiem stan był chodzący). Nie uwierzyłabym, ale widziałam na własne oczy. W wypisie ze szpitala, przeczytanym na spokojnie dopiero w domu przeczytałam, że badanie (ze względu na brak współpracy i sporą otyłość), które mogło wykluczyć lub nie udar nie zostało prawidłowo wykonane więc wynik nie jest miarodajny.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • rosapulchra-0 26.03.19, 17:13
    Tyle że objawy udaru są charakterystyczne i naprawdę trzeba złej woli, żeby go nie rozpoznać.

    --
    A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
  • lauren6 26.03.19, 17:18
    Nie w przypadku ciężarnej 20 latki. Akurat wzrost ryzyka udaru występuje u wszystkich ciężarnych kobiet, niezależnie od wieku.
  • astrologia333 26.03.19, 17:20
    Rozróżniamy 2 rodzaje udaru; niedokrwienny i krwotoczny. Niedokrwieny nie jest taki rzadki u młodych ludzi. Zresztą objawy były tak charakterystyczne, że...
  • cruella_demon 26.03.19, 17:42
    Przypominam, że pierwszym pytaniem (przy tych charakterystycznych objawach) było właśnie, ile wypiła.
  • katja.katja 26.03.19, 18:34
    Jednak pytanie nie na miejscu o ile nie czuć było Żytnią na odległość. Powinno brzmieć (jak już) czy w ogóle piła jakiś alkohol.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • majaa 26.03.19, 15:28
    Też tak podejrzewam, że gdyby w ciąży nie była, to też by było kiepsko. Ratownik ją skierował do internisty z takimi objawami. I jeszcze wpisał, że to tylko pilne, a nie bardzo pilne czy wręcz natychmiastowe.
  • joasia33 26.03.19, 16:22
    Dla mnie ta historia jest niepojęta. Przez lata siedząc na SOR w oczekiwaniu na karetkę po dializie czytałam wiszący tam plakat na temat udaru z testem FAST, czyli po czym rozpoznać, że to udar, by jak najszybciej przyjechać do szpitala i rozpocząć leczenie trombolityczne. Wbiło mi się w głowę, więc czytając ten artykuł, widzę, że miała książkowe objawy!

    --
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,joasia33.html
  • astrologia333 26.03.19, 17:07
    Ale co to ma wspólnego z aborcją, bo nie ogarnam...
  • paskudek1 26.03.19, 17:22
    to nie ogarniaj, nigdzie nie jest napisane że każdy musi ogarniac wszystko

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • astrologia333 26.03.19, 18:01
    A ty zawsze jestes tak agesywna? Nie wiem masz jakieś problemy emocjonalne. To poszukaj pomocy a nie truj jadem, bo forum jest od dyskusji a nie...ja wiem ale wam nie powiem.
  • lauren6 26.03.19, 18:11
    Przecież sama napisałaś, że nie ogarniasz tego tematu. No i przedmowczyni ma rację: nie musisz. I zamiast podziękować za wsparcie pyskujesz.
  • astrologia333 26.03.19, 18:14
    Może jak nauczyć się czytać ze zrozumieniem, to coś z tego będzie i może mądre wątki nawet stworzysz.
    Nie napisałam, że nie ogarniam tematu, zapytałam co to ma wspólnego z aborcją? Czy potrafisz merytorycznie odpowiedzieć?
  • lauren6 26.03.19, 18:17
    Kilka osób to pisało w tym wątku, w tym ja niżej. Ile razy mamy napisać to samo, żebyś ogarnęła?
  • astrologia333 26.03.19, 18:22
    Czyli co konkretnie? Bo jakoś chyba Ci nic madrego NIE wyszło...
  • paskudek1 26.03.19, 18:50
    wiesz, ja bardzo kocham serial "Rodzina zastępcza". Często go powtarzają. Przecudowną rolę miał tam pan Fronczewski. W jednej ze scen (podejrzewam, że nie jedynej w tym rodzaju) grany przez niego Jacek Kwiatkowski na jakąś tam sytuacją domową mówi sam do siebie, że "nic nie rozumiem, ale nigdzie nie jest napisane ze muszę wszystko rozumieć".
    NO i ja Ci to właśnie powtarzam, moze dość złośliwie ale trudno. Świadomość własnych ograniczeń jest bardzo dobra.
    Nie jest moją winą, ze ostatnie 20 albo i 25 lat spędziłas w piwnicy i nie widzisz zależności między histeryczną "ochroną życia", nawoływaniem środowisk z kręgu Ordo Iuris itp do CAŁKOWITEGO zakazu aborcji a standardami opieki nad kobietami w ciąży w Polsce. Ja doskonale rozumiem, że wielu osobom wygodniej jest NIE WIDZIEĆ i "nie ogarniać" pewnych zależności ale trudno. Niestety, histeryczna "ochrona życia poczętego" kończy się właśnie tak - strachem lekarzy przed procedurami, badaniami w przypadku chorych ciężarnych aby nie zostać oskarżonym o spowodowanie uszkodzenia płodu bądź o nielegalną aborcję. A fakt, że zaniechania lekarzy nie zawsze są wyartykułowane wprost wcale nie znaczy że takich obaw nie ma i że się zwyczajnie nie asekurują. Lekarz też człowiek

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • majaa 26.03.19, 18:06
    To może wyjaśnij, o co chodzi, bo aborcja wcale nie jest pierwszym podstawowym postępowaniem w przypadku podejrzenia udaru.
  • lauren6 26.03.19, 18:15
    Ale zakaz aborcji powoduje, że lekarze boją się leczyć ciężarne zgodnie z najnowszą wiedzą medyczną. W tym konkretnym przypadku za późno wykonano potrzebne badanie, a argumentację zacytowalam wyżej: bo pacjentka jest w ciąży.
  • majaa 26.03.19, 18:58
    Badanie zostało wykonane za późno przede wszystkim dlatego, że pacjentkę najpierw uznano za nietrzeźwą, a potem skierowano do internisty, w dodatku bez wskazania, że to przypadek kwalifikujący się do natychmiastowej interwencji. Według mnie, to jej objawy zostały zwyczajnie olane. Gdyby faktycznie tylko się bali zadziałać bardziej konkretnie, to można było zrobić wcześniej choćby badanie krwi, ciśnienia i EKG i zasięgnąć w międzyczasie porady ginekologa, który pewnie zleciłby natychmiastowy rezonans albo tomografię.
  • kropkacom 26.03.19, 19:06
    No cóż, to potwierdza to co pisałam niedawno, że lekarze, ratownicy wybierają pierwszą, najwygodniejszą opcję. Smutne.
  • super_hetero_dyna 26.03.19, 19:12
    Lewackie obsesje stymuowane TVN-owską załganą propagandą. Opinia, jaką rzekomo, według TVN24, wygłosił jakiś pielęgniarz. Słabiutkie, jak anemik po Wielkim Poście, ale że dobrze wpisuje się w Twoje uprzedzenia, kupiłaś bez zastanowienia. Nikt nie miał związanych rąk. Ciąża nie jest przeszkodą w leczeniu udaru, a temat jest dobrze znany, ponieważ incydenty zakrzepowo-zatorowe w ciąży występują bardzo często.
  • astrologia333 26.03.19, 19:21
    A czy pana od zatoru też lekarze bali się leczyć z powodu zakazu aborcji, a zakres badadań diagnostycznych, które rzekomo wykonali i rozciagnęli w absurdalnie długim czasie, nadal bez lekarza i leczenia to wynik czego?

    Najnowsza wiedza medyczna w przypadku udaru u ciężarnych nie wyklucza diagnostyki i leczenia. Tyle. Robi się tak nawet w Polsce.
  • rosapulchra-0 26.03.19, 18:06
    Możesz przytoczyć ten fragment artykułu, w którym jest mowa,że odmówiono pacjentce leczenia z powodu ciąży?

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • 35wcieniu 26.03.19, 18:18
    Masz go w pierwszym poście. Startowym.
  • rosapulchra-0 26.03.19, 18:22
    To jest słowo przeciwko słowu.

    --
    A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
  • 35wcieniu 26.03.19, 18:31
    Ustalenia sądu będziesz miała po zakończeniu procesu.
  • aamarzena 26.03.19, 18:35
    ". Trzymałem ją za rękę, próbowałem uspokoić. Podszedłem do pielęgniarza: człowieku, zróbcie coś, bo ona cierpi. On mówi, że mają związane ręce, bo ona jest w ciąży. Klikali coś w komputerze, że nie mają wyników potwierdzających ciążę. Paulina wyciągnęła wtedy z etui telefonu to potwierdzenie. Ucieszyłem się: jest wynik, będzie działanie. Pielęgniarz przeczytał, zadzwonił do lekarza i powiedział, że lekarz kazał czekać do rana. "
  • isa_bella1 27.03.19, 14:43
    paskudek1 napisała:

    > to nie ogarniaj, nigdzie nie jest napisane że każdy musi ogarniac wszystko
    >
    jak widać i ciebie to dotyczy
  • rosapulchra-0 26.03.19, 17:07
    Lekarze nie robią nic, bo pacjentka jest w ciąży.

    A ta znowu kłamie. Nigdzie nie jest napisane, że z powodu ciąży odstąpiono od działań medycznych i badań.

    --
    A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
  • aerra 26.03.19, 17:59
    "On mówi, że mają związane ręce, bo ona jest w ciąży."
  • astrologia333 26.03.19, 18:11
    Nie mieli związanych rąk. Byli idiotami. Po prostu. Tak Ci od zakrzepu w nodze. Po prostu.
    Osobiście jestem podobno w grupie ryzyka udarowego ( obecnie jestem na dwóch szalach diagnoz i nie bardzo wiedzą w którą stronę mnie prowadzić, więc prowadzą w dwie strony na wszelki wypadek)
    W związku z tym jestem pod opieką poradni "zaburzeń krzepnięcia/nadkrzepliwosci " itp i info od lekarza mam takie że TO lubi ciążę. Zostało mi to powiedziane w formie ostrzeżenia, żebym była świadoma tak jak i lekarze u których miałabym się prowadzić.
    W związku z tym po prostu nie wierzę, że w 21 wieku nie ma ratunku i lekarze mają związane ręce. Prześledziłam pół neta w akcie rozpaczy " nigdy nie będę matką" i jakoś nie zauważyłam aby to był wyrok, chyba, że w Ugandzie.
    Nieleczony udar prowadzi do śmierci. Dziecko też umiera. Nie widzę logiki w ratowaniu dziecka na etapie czego? Kijanki?
  • cruella_demon 26.03.19, 18:15
    A ja jednak nie do końca w to wierzę, bo w przypadku zawału i udaru decydujące są tzw "złote" godziny. Skoro zrobili jej TK o 6 rano, to zrobiliby i w nocy, przecież i tak jest szkodliwy dla płodu.
    Co by nie powiedzieć jednak kara jest wyższa, za uśmiercenie i matki i płodu, niż tylko płodu wink
    Ratownik (zakładam, ze pewnie triażysta) nie nadał jej "pilnego koloru" i nie skierował do neurologa, tylko do internisty.
    Spaprali sprawę po prostu. Gdyby nie była w ciąży skończyłaby IMO tak samo.
  • cruella_demon 26.03.19, 18:21
    I dodam jeszcze, że moim zdaniem, to, że skierowali ją do internisty właśnie i wlewali elektrolity przy takich objawach, może sugerować, ze podejrzewali, że jest zwyczajnie pod wpływem.
    Zresztą nawet o to zapytali i mogli nie uwierzyć w odpowiedź odmowną, zresztą pewnie 20 latki z udarem za często im się nie trafiają, to jest jakiś szpitalik powiatowy.
    Jak im zaczęła nad ranem umierać, to się wzięli do galopu.
  • katja.katja 26.03.19, 18:35
    Wystarczyło dmuchnąć w alkomat. Poza tym alkohol (zwłaszcza jak stan rzekomego upojenia duży) zwyczajnie czuć z paszczy.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • cruella_demon 26.03.19, 18:44
    O mój borze, a o dopalaczach ostatnio bardzo modnych słyszałoś? Wtedy z paszczy nie wali.
    Mogli niekoniecznie uwierzyć jej, że nic nie wzięła/wypiła, już sama 20 latka z dwuletnim dzieckiem i w drugiej ciąży, zataczająca się, bełkocząca i rzygająca o 2 w nocy się może się jednoznacznie skojarzyć.
    Sądząc po przypadku z zatorowością, wystarczy, że triażysta zbagatelizuje objawy i już łańcuszkiem to idzie dalej.
  • jowita771 26.03.19, 19:22
    Zwłaszcza, że rzecz się działa w Zawierciu, gdzie ostatnio o dopalaczach głośno.


    --
    pieczywo zeby nie obsychalo trzymaj w wiadrze z woda
    a dluga rura z wrotka na kazdym koncu bedzie wspanialym samochodem dla węża /moofka/
  • katja.katja 26.03.19, 19:52
    Dziewczynę podejrzewano bycie pijaną, a nie na prochach.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • astrologia333 26.03.19, 18:25
    Moja lekarka mówi tak: po rozpoznaniu charakterystycznych objawów udaru, u osoby młodej potwierdzonej bądź nie w badaniach czeka się około 30 minut, ponieważ istnieje ryzyko przejścia epizodu niedokrwienia, który samoistnie mija. Po tym czasie bezzwłocznie w przeciągu 4-5 godzin należy podać odpowiednie leki.

  • rosapulchra-0 26.03.19, 18:30
    To jest słowo przeciwko słowu. Ktoś zawalił procedury i nie z powodu ciąży, jak pyskuje loren, ale ona jest znana z tego, że lubi d. uszy dorabiać.

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • heavy_metal_thunder 27.03.19, 06:02
    Dokładnie, to mogli być zwykli partacze, a Loren pisze o jakimś zakazie aborcji (w przypadku ratowania życia matki nie ma zakazu aborcji, a i samo ratowanie życia nie jest aborcją).
  • astrologia333 26.03.19, 19:03
    Lubię te wielkie teorie spiskowe.
    Owszem w Polsce ciąża jest takim jajkiem z którym nijak nie wiadomo co zrobić, ale nie przesadzajcie. Mamy 21 wiek...
    Tak, płód jest brany pod uwagę w procesie diagnostyczno - leczniczym, bo ciężarna po powrocie do zdrowia wyobraźcie sobie może mieć zgrzyt, że jej dziecko umarło, albo jest bardzo chore choć wcale tak nie musiało być.
    Dobry lekarz, i ogólnie lekarz, który jest a nie bytuje na zasadzie Widmo ( niby jestem, a mnie nie ma, jak coś to byłem zajęty) wie co robić. Nie żyjemy w ugandzie i nie są mam obce standardy postępowania w takich sytuacjach.


    Poświęcę się;

    RADIOLOG:

    "U kobiet w ciąży, zwłaszcza w pierwszym trymestrze, nie zaleca się, wręcz jest przeciwwskazane, wykonywanie badań radiologicznych, które wykorzystują promieniowanie rentgenowskie np. TK lub RTG. Dzieje się tak dlatego, że promieniowanie rtg, może wpływać negatywnie na płód. Aczkolwiek prawdopodobieństwo, że coś będzie nie tak, jest NIEWIELKIE(...)"


    Tk jej zrobili po co? Skoro była w ciąży?
    Mogła umrzeć, bo zrobili za późno. Śmierć matki = śmierć dziecka.
    Gdzie tu logika, poza jesteśmy debilami i po prostu nie rozpoznaliśmy udaru i nie wiemy jak prowadzić i badać ciężarne pod kątem takich rzeczy?

    Przypadek leczenia kobiety w ciąży z udarem ( bez aborcji, bez świętojebliwego mieszania w to religi i polityki)


    "Do kliniki kardiologicznej przyjęto 40-letnią kobietę w stanie
    ciężkim, z objawami ostrego udaru pod postacią niedowładu
    połowiczego prawostronnego i afazji mieszanej, w 15. tygodniu czwartej ciąży. Kilkanaście lat wcześniej u chorej przeprowadzono zabieg zamknięcia ubytku w przegrodzie międzykomorowej
    i wszczepienia sztucznej zastawki w pozycji aortalnej (pacjentka nie posiadała poprzedniej dokumentacji medycznej). Chora przebyła 3 ciąże (porody o czasie, rozwiązane cięciem cesarskim, z przebiegiem niepowikłanym). Trzy miesiące przed
    wystąpieniem udaru była hospitalizowana na oddziale patologii ciąży. Oznaczony wówczas wskaźnik INR był nieterapeutyczny (0,99), chora nie potrafiła określić stosowanej
    ambulatoryjnie dawki acenokumarolu, a wartości INR kontrolowała sporadycznie. Odstawiono doustny antykoagulant
    i zastosowano heparynę drobnocząsteczkową (LMWH)
    w dawce dostosowanej do masy ciała.
    Na postawie badań dodatkowych (posiewy krwi, badanie echokardiograficzne przezklatkowe i przezprzełykowe)
    wykluczono infekcyjne zapalenie wsierdzia, a funkcję sztucznej zastawki oceniono jako prawidłową. Za pomocą badania neurologicznego stwierdzono afazję mieszaną i niedowład połowiczy prawostronny dużego stopnia. W badaniu
    TOMOGRAFICZNYM GŁOWY wykazano dwa obszary hipodensyjne: jeden o wymiarach 72/ 42/ 28 mm, drugi o średnicy
    9 mm. W badaniu ginekologicznym stwierdzono prawidłowy rozwój płodu. W pierwszym etapie leczenia zastosowano mannitol, heparynę niefrakcjonowaną (UFH), dopaminę, omeprazol, płyny infuzyjne, a następnie włączono warfarynę. Rozpoczęto ruchową i logopedyczną rehabilitację
    przyłóżkową.
    Po przeniesieniu pacjentki do kliniki rehabilitacji kontakt słowno-logiczny był znacznie ograniczony z powodu afazji. W skali samoobsługi Bartel chora uzyskała 70 na 100 punktów, co oznacza zależność od osób trzecich w czynnościachdnia codziennego, takich jak chodzenie, jedzenie, ubieranie się, mycie i kontrolowanie czynności fizjologicznych. Neuropsycholog stwierdził otępienie lekkiego stopnia oraz zaburzenia krzywej uczenia się i wydobywania informacji z pamięci
    długotrwałej, w badaniu psychiatrycznym wykazano objawydepresji, obniżony napęd i nastrój oraz brak motywacji do ćwiczeń.
    U chorej zastosowano program usprawniania pod posta￾cią kinezyterapii, hydroterapii, ćwiczeń neurofizjologicznych
    i logopedycznych. Prowadzono naukę prawidłowego stereo￾typu chodu. Po 3-tygodniowym okresie kompleksowej reha￾bilitacji uzyskano wycofanie się niedowładu kończyny górnej
    prawej i poprawę manualnej funkcji dłoni. Ustąpiła afazja ru￾chowa i czuciowa — odzyskano pełny, logiczny kontakt
    z chorą, a nastrój pacjentki zdecydowanie się poprawił. Kobieta
    zaczęła samodzielnie chodzić. Przy wypisie chora uzyskała 100
    na 100 możliwych punktów w skali samoobsługi Bartel.
    Przed planowanym porodem chorą przyjęto do szpitala,
    odstawiono warfarynę i włączono wlew z UFH. Za pomocą
    cięcia cesarskiego kobieta urodziła zdrowy płód płci męskiej.
    W 6. godzinie po zabiegu włączono podskórnie LMWH
    w dawce dostosowanej do masy ciała, a następnie warfarynę
    po zapewnieniu przez pacjentkę i jej rodzinę pełnej współ-
    pracy w zakresie kontroli dawki leku, według oznaczanego
    regularnie wskaźnika INR. (...)



  • paskudek1 26.03.19, 20:48
    masz rację, nie wiemy do końca jak było. Niech ci będzie. Chociaz ja podejrzewam ze jednak informacja że pacjentka JEST w ciąży zaważyła na dalszej diagnostyce. I mogło być tak, że skoro podejrzewali ją że jest pod wpływem alkoholu zadano jej pytanie ile wypiła. Na co odpowiedziała że nie pije bo JEST W CIĄŻY. I to mogło wystarczyć.
    A tak na marginesie - bo podjęłaś temat leczenia onkologicznego kobiet w ciąży - mam niewinne pytanko: czy w Polsce kobieta, która jest w ciąży (niech będzie ze wczesnej) i dowiaduje się ze ma nowotwór MOŻE legalnie i szybko, bez zbędnych dywagacji lekarskich i księżowskich USUNĄĆ ciążę i podjąć jak najszybciej leczenie onkologiczne?

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • szeera 26.03.19, 21:36
    "masz rację, nie wiemy do końca jak było. Niech ci będzie. Chociaz ja podejrzewam ze jednak informacja że pacjentka JEST w ciąży zaważyła na dalszej diagnostyce."

    Bo tak naprawdę to prawie nigdy nie da się stwierdzić na pojedyńczym przypadku czy to było "zwykłe" zaniedbanie lub błąd w sztuce lekarskiej czy jednak na nieprawidłowy sposób postępowania wpłynęło to, że pacjentka była w ciąży, a klimat mamy jaki mamy. Dopiero porównując sposoby leczenia kobiet w ciąży z takimi samymi problemami (których oficjalny sposób jeczenia nie uległ zmianie) kilka lat temu i dziś można by wyciągać jakieś wnioski.
  • astrologia333 26.03.19, 23:06
    Nie podjęłam tematu onkologicznego. To raz.
    Dwa, nijak nie rozumiem niech Ci będzie.
    Nieleczony udar prowadzi do śmierci. Płód na etapie kijanki umiera też. W momencie rozpoznania udaru machina ruszyła - szybko. Nagle nikomu nie było szkoda płodu. Niestety za późno.
    Po prostu nie rozpoznano na czas udaru jak dla mnie. Ciąża owszem mogła sprawić, że nie chcieli ryzykować badań bo widocznie uznali że to nie jest nic zagrażającemu życiu. Pomylili się.. Zaskoczę Cię ale sporo ludzi bez ciąży kończy tak samo, np młodzi ludzie z udarem. Nie trzeba do tego ciąży.
  • paskudek1 27.03.19, 08:53
    ok, nie ty podjęłaś, przepraszam. Niemniej mozesz sobie sama w cichości ducha odpowiedzieć na to pytanie. Ja odpowiedź znam.

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • astrologia333 27.03.19, 10:41
    Czyją odpowiedź, moją czy swoją?
  • paskudek1 27.03.19, 10:47
    zgodna ze stanem faktycznym. Smętne opowieści ze można usunąć ciąże w stanie zagrożenia zdrowia lub życia matki możemy sobie między bajki dla grzecznych dzieci włożyć.

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • szeera 27.03.19, 14:23
    "zgodna ze stanem faktycznym. Smętne opowieści ze można usunąć ciąże w stanie zagrożenia zdrowia lub życia matki możemy sobie między bajki dla grzecznych dzieci włożyć."

    I na to są twarde dane. Legalnych wg obecnie obowiązującej ustawy aborcji się prawie nie wykonuje. W dodatku z zupełnie niezrozumiałych powodów (no dobra, wiadomo z jakich) jeśli już się wykonuje, to tylko w kilku wybranych szpitalach w kraju.
  • katja.katja 27.03.19, 14:38
    Kobiety nie umieją walczyć o swoje prawa. Grzecznym marszem nikt nic nigdy nie zwojował. Gdyby wzięły przykład z górników i rolników i regularnie w centrach miast paliły zużyte podpaski, waliły kamieniami gdzie popadnie, blokowały drogi (proponuję zużyte podpaski, tampony i kubeczki) to najdalej po dwóch lat regularnego utrudniania życia mieszkańcom dużych miast Polski Sejm przyklepałbym ustawę taką jak w całej Europie. Czarnego Marszu to nawet mój kot się nie boi. Kobiety ubiorą się w czarne stylizacji i po godzince pokojowego marszu niczym przy herbatce u cioci wrócą z poczuciem rzekomo spełnionego obowiązku, a jeszcze jak udostępnią fotkę na Instanagrami to już w ogóle, bohaterki wyklęte smile

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • 3-mamuska 26.03.19, 21:33
    Chyba głupoty lekarza a nie braku aborcji.



    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • heavy_metal_thunder 27.03.19, 05:56
    Ale tu nie chodzi o zakaz aborcji, tylko złe funkcjonowanie obecnej ustawy. Podobno nawet zwolennicy zakazu w przypadku zespołu Downa nie są przeciwni ratowaniu życia matki.
    Nawet jeden ksiądz pisał raz, że większość aborcji w Polsce to te eugeniczne i jakby ich zakazać, to te z powodu gwałtu jakoś by przełknął.
    Wracając do tematu, to co zrobili lekarze jest skandaliczne i powinna się tym zająć prokuratura. Natomiast to nie jest wina obecnego kompromisu, tylko konkretnych lekarzy.
  • iwles 27.03.19, 06:54
    Aha. I dlatego zalecenie bylo takie, zeby czekac do rana na KONSULTACJĘ GINEKOLOGICZNĄ.
    Widocznie zadnego ginekologa na nocnym dyzurze nie bylo. I to jest skandal.


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • heavy_metal_thunder 27.03.19, 07:20
    Lekarzy w Polsce ogólnie jest za mało.
  • iwles 27.03.19, 07:30
    Moze zacznijmy od tego, ze sluzba zdrowia jest mocno niedofinansowana. Stąd oszczednosci w ilosci zatrudniania lekarzy i pielegniarek.

    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • lauren6 27.03.19, 08:21
    Nie pisz głupot incelu. Gdybyś ty trafił na SOR z udarem nikt nie kazałby czekać na konsultacje ginekologiczną, ani nie mowilby, że ze względu na ciążę nie można nic zrobić (Czyli ratować życia kobiety).
  • katja.katja 27.03.19, 08:31
    Każdą kobietę na SORZ-e (oczywiście nie mówię o kobietach starszych) biorą na konsultację ginekologiczną, nawet jeżeli objawy nie dotyczą tych rejonów? surprised

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • iwles 27.03.19, 08:42
    Jezeli maja swiadomosc, ze jest w ciazy i badanie moze miec wplyw na ciążę?
    O taką sytuacje pytasz?


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • katja.katja 27.03.19, 12:42
    Ogólnie. Kobieta w stanie nieprzytomnym może być w ciąży, a nie wyartykułuje tego.

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • cruella_demon 27.03.19, 11:58
    lauren6 napisała:

    > Nie pisz głupot incelu. Gdybyś ty trafił na SOR z udarem nikt nie kazałby czeka
    > ć na konsultacje ginekologiczną, ani nie mowilby, że ze względu na ciążę nie mo
    > żna nic zrobić (Czyli ratować życia kobiety).

    I ile ktoś by w ogóle rozpoznał, że ma udarwink
    Przypominam, że faceta z zatorowością też tak przetrzymali, a on raczej na pewno w ciąży nie był tongue_out
  • katja.katja 27.03.19, 07:44
    Ksiądz "jakoś" by przełknął aborcję z gwałtu? A kim on jest by o tym decydować?

    --
    Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
  • paskudek1 27.03.19, 08:50
    w nosie mam co ksiądz by przełknął czy nie przełknął. Czy Ci sie to podoba czy nie, przyjmujesz do wiadomości czy nie ale w Polsce od wielu wielu lat kobiety MAJĄ realnie trudniejszy dostęp do leczenia jeżeli sa w ciąży. Co z tego, że to jest nieoficjalne? Nawet gorzej bo z oficjalnymi tekstami mozna walczyc, jest sie od czego odwołac, skarge złożyc itp. Na działania nieoficjalne, przedłużanie procedur, chamskie asekuranctwo sposobu nie ma. Bo nie da sie często udowodnic takiego działania.
    Ale możesz mi odpowiedzieć na moje pytanie zadane wyżej komuś innemu - cz w Polsce kobieta we wczesnej (żeby było łatwiej) ciąży MOŻE zgodnie ze SWOIM sumieniem usunąć ciążę i podjąć jak najszybciej leczenie onklogiczne jeśli dowie się że ma nowotwór??? Bo ze kobieto w ciaży podaje sie chemie to ja wiem tylko takie leczenie jest dużo mniej skuteczne niż SZYBKO podana chemia i naświetlania.

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • majaa 27.03.19, 09:51
    Po pierwsze, to zależy od rodzaju raka. Nie w każdym przypadku aborcja poprawia rokowania, a ciąża je pogarsza. Po drugie, z tego, co wiem, to wielu lekarzy wręcz namawia pacjentki w takiej sytuacji do aborcji. To same kobiety nie są zbyt wyrywne, jeśli chodzi o takie rozwiązanie i wcale im się nie dziwię. Dla kobiety, która chce mieć dziecko to będzie ostateczność, kiedy inne możliwości zawiodą.
  • paskudek1 27.03.19, 09:59
    ja sie nie pytam o rokowania, o to kto do czego namawia, nie rozmywaj tematu tylko odpowiedz na jedno proste pytanie.
    Czy w Polsce kobieta, która dowiaduje sie że ma nowotwór i jednocześnie jest w ciąży MOŻE bez problemu, tylko i wyłącznie w oparciu o WŁASNE przekonania, sumienie, decyzje, usunąć ciążę? Czy tez nie może?
    BO jednak, mimo niewielkiej wiedzy medycznej, śmiem twierdzić iz leczenie przeciwnowotworowe w ciazy będzie jednak prowadzone mniej inwazyjnie, mniej ostro właśnie ze względu na ciążę. Czyli de facto OGRANICZA SIĘ takiej kobiecie możliwość skutecznej kuracji.
    I żeby było jasne - jeżeli kobieta jest NAMAWIANA do aborcji a aborcji nie chce to jest to także nie w porządku. Śmiem jednak podejrzewać (z przekonaniem graniczącym z pewnością) iż raczej będzie namawiana na leczenie zachowawcze w kierunku utrzymania ciąży.

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • majaa 27.03.19, 12:28
    paskudek1 napisała:


    > Czy w Polsce kobieta, która dowiaduje sie że ma nowotwór i jednocześnie jest w
    > ciąży MOŻE bez problemu, tylko i wyłącznie w oparciu o WŁASNE przekonania, sumi
    > enie, decyzje, usunąć ciążę? Czy tez nie może?


    Sądzę, że tak. Ale nie znam takich przypadków (w sensie, że kobieta miała możliwość skutecznego leczenia, a jednak wybrała aborcję).

    > BO jednak, mimo niewielkiej wiedzy medycznej, śmiem twierdzić iz leczenie przec
    > iwnowotworowe w ciazy będzie jednak prowadzone mniej inwazyjnie, mniej ostro wł
    > aśnie ze względu na ciążę. Czyli de facto OGRANICZA SIĘ takiej kobiecie możliwo
    > ść skutecznej kuracji.

    To, że leczenie nie jest agresywne nie oznacza, że jest nieskuteczne. Medycyna dziś sporo potrafi.

    > I żeby było jasne - jeżeli kobieta jest NAMAWIANA do aborcji a aborcji nie chce
    > to jest to także nie w porządku. Śmiem jednak podejrzewać (z przekonaniem gran
    > iczącym z pewnością) iż raczej będzie namawiana na leczenie zachowawcze w kieru
    > nku utrzymania ciąży.
    >

    Wiele kobiet nie ma świadomości, że w dzisiejszych czasach można skutecznie wyleczyć raka, zwłaszcza piersi, i przy tym uratować ciążę i urodzić zdrowe dziecko. Uważasz, że nie powinno się im o tym mówić? Przecież właśnie o to chodzi, żeby decyzje podejmować świadomie, a nie jest to możliwe, jeśli nie masz pełnej dostępnej wiedzy.
  • szeera 27.03.19, 14:38
    "Wiele kobiet nie ma świadomości, że w dzisiejszych czasach można skutecznie wyleczyć raka, zwłaszcza piersi, i przy tym uratować ciążę i urodzić zdrowe dziecko. Uważasz, że nie powinno się im o tym mówić? Przecież właśnie o to chodzi, żeby decyzje podejmować świadomie, a nie jest to możliwe, jeśli nie masz pełnej dostępnej wiedzy."

    Ale w bardzo wielu przypadkach największe szanse przeżycia i braku nawrotów choroby sągdy zastosuje się leczenie niemożliwe w czasie ciąży. A większość kobiet chce jednak żyć. A już szczególnie jak ma obok małe, już urodzone dzieci. Te kobiety ktore nie chcą się leczyć ze względu na płód, to Kościół Katolicki ogłasza świętymi - takie to powszechne.

    www.deon.pl/pro-life/aborcja/art,133,poswiecila-zycie-dla-nienarodzonego-dziecka-bedzie-blogoslawiona.html
    www.deon.pl/pro-life/aborcja/art,141,widzimy-sie-w-niebie-matka-poswiecila-zycie-by-ratowac-nienarodzona-coreczke.html

    Historie opisane w linkach pokazują czego oczekuje od kobiet KK, a polskie ustawodastwo i praktyka stosowania prawa idzie właśnie w tym kierunku, aby kobiety umierały, mimo możliwości skutecznego leczenia.
  • majaa 27.03.19, 15:37
    Ale my piszemy o dwóch różnych sytuacjach. Ja napisałam o tym, że są dziś możliwości zarówno skutecznego leczenia kobiety, jak i uratowania jej ciąży. I jak ktoś chce z tego skorzystać, to powinno mu się to umożliwić. Oczywiście nie jest to łatwe i wymaga znacznie więcej zachodu, przede wszystkim ze strony lekarza, więc pewnie dlatego jeszcze wciąż wielu z nich standardowo proponuje aborcję przed podjęciem leczenia. Ty natomiast piszesz o przypadkach, kiedy leczenie w ciąży jest niemożliwe lub nieskuteczne. Nie twierdziłam przecież, że takich przypadków nie ma.
    Ustawodawstwo to raczej nie idzie w opisanym przez Ciebie kierunku, bo aborcja w przypadku zagrożenia zdrowia czy życia kobiety jest możliwa. Wątpliwości mogą dotyczyć ewentualnie praktyki, ale żeby to stwierdzić, to należałoby znać jakieś dane, które by potwierdzały, że lekarze rzeczywiście wymuszają na kobietach takie poświęcenie.
  • paskudek1 27.03.19, 18:04
    o tych przypadkacj, kiedy to kobieta CHCIAŁA aborcji i leczenia skutecznego, szybkiego a tej aborcji jej odmowiono to ty się kochana nie dowiesz. W żaden sposób. Bo takich statystyk nie ma. Tak samo jak nie ma statystyk przyadków odmowy leczenia, utrudnienia leczenia ze względu na ciążę pacjentki. Dla mnie klasycznym, wręcz sztandarowym przypadkiem podejścia do kobiety w ciąży jest historia Agaty Lamczak. Nie był to rak ale co z tego. Kobieta została zamordowana przez lekarzy bo była w ciąży. I tyle.
    Możecie sobie gadac co chcecie, tka wygląda rzeczywistość. A ustawę można sobie między makulature włożyć. Tle jest warta co papier na którym ją wydrukujesz. De facto w Polsce obowiązuje całkowity zakaz aborcji i tyle.

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • majaa 28.03.19, 14:52
    No nie wiem..., może... Chociaż z drugiej strony, takie autorytatywne ogólne stwierdzenia na podstawie jakiegoś opisanego w prasie czy telewizji przypadku chyba też nie są do końca uprawnione. Dla mnie bardziej logiczne jest, że taki przypadek się nagłaśnia właśnie dlatego, że jest wyjątkowy, a nie nagminny i standardowy. No, ale może ze mnie jest po prostu zbytnia idealistka...
  • paskudek1 29.03.19, 14:28
    niestety taki przypadek nagłaśnia się a jednak nie jesteśmy w stanie udowodnić lekarzom, ze zaniedbali procedury, diagnostyke własnie dlatego że kobieta była w ciąży. Sęk w tym, że na prawde mamy w kraju histeryczna "ochronę życia poczętego" za wszelka cenę. Generalnie diagnostyka u nas leży i kwiczy, w przypadku cięzarnych leży i kwiczy niemal podwójnie ze względu na strach lekarzy przed oskarżeniami o spowodowanie poronienia.
    Sytuacją idealną byłaby taka - przychodzi pacjentka do lekarza, przechodzi diagnostykę - okazuje się że jest w ciazy, dochodzi sie do etapu kiedy np diagnostyka moze zaszkodzic płodowi - lekarz MÓWI JASNO I WYRAŹNIE "mozemy zrobic a, b., c ale... może pani stracić ciążę" i to PACJENTKA DECYDUJE czy wykonujemy a, b,c.
    Podobnie w przypadku juz leczenia - mamy takie i takie możliwości, takie rokowania itp. I to PACJENTKA decyduje.
    U nas niestety lekarz decyduje za pacjentkę, bo "ciąża".
    Jeżeli lekarz nie informuje matkii o takich wadach płodu jak brak rąk czy nóg, jeżeli lekarz odmawia prawa do aborcji nawet w przypadku akranii czy anacefalii to o czym my rozmawiamy? O JAKIEJ ochronie, o JAKICH prawach kobiety?

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • majaa 29.03.19, 14:40
    paskudek1 napisała:

    > Sytuacją idealną byłaby taka - przychodzi pacjentka do lekarza, przechodzi diag
    > nostykę - okazuje się że jest w ciazy, dochodzi sie do etapu kiedy np diagnosty
    > ka moze zaszkodzic płodowi - lekarz MÓWI JASNO I WYRAŹNIE "mozemy zrobic a, b.,
    > c ale... może pani stracić ciążę" i to PACJENTKA DECYDUJE czy wykonujemy a, b,
    > c.
    > Podobnie w przypadku juz leczenia - mamy takie i takie możliwości, takie rokowa
    > nia itp. I to PACJENTKA decyduje.

    Dokładnie tak być powinno, ale wydaje mi się, że tak właśnie jest w większości przypadków. Skąd masz pewność, że jest inaczej? Jeden czy dwa opisane przypadki to jeszcze nie standard.
  • rycerzowa 27.03.19, 19:44
    Próbowałam się dowiedzieć, o co w tej sytuacji mogło chodzić.
    Sąsiadka, emerytowana pielęgniarka-położna, przypuszcza, że dziewczyna miała udar niedokrwienny, czyli zator w naczyniach krwionośnych mózgu.
    Można to "rozpuścić" odpowiednim lekiem, ale wtedy ..odklei się łożysko.
  • spirit_of_africa 28.03.19, 14:37
    Piszę już 4 raz i ciągle coś mi przerywa więc jeśli się dubluję to dajcie znać. Otóż w przypadku tej kobiety nie wiem do końca czy zawiódł triaż, lekarze-rutyniarze ("za młoda na udar") czy coś innego. Ale wiem, że kobieta w ciąży jest traktowana jak zgniłe jajo w przypadku podejrzenia innych niż z ową ciążą związana choroba. Doświadczyłam tego na własnej skórze gdy w 35tc na rutynowym wyniku z laboratorium w rozmazie wyszły blasty szpikowe we krwi (pomylka komputera). W szpitalu miejskim NIKT nie chciał podjąć się analizy rozmazu ręcznego. Tzn. chcieli dopóki nie usłyszeli, że to krew ciężarnej a potwierdzić/wykluczyć nalezy białaczkę. Pani technik stwierdziła, że ona się nie zna i jutro będzie pani mgr. Pani mgr powiedziała, że ona sie też nie zna itp. Moja gin obdzwoniła kilka miejsc wszędzie gdy pytała o możliwość analizy tego rozmazu słyszała, że nie. W końcu gin wysłała mnie do swojego szpitala (klinika uniwersytecka IIIstopien ref) na oddział patologii, gdzie oprócz ginekologii mają pediatrię kliniczna, internę kliniczną itp. Nawet tam labo nie chciało się podjąć analizy, bo ciężarna. W końcu wysłali moją krew do kliniki hematologii gdzie stwierdzili podejrzenie wirusa EBV. Nie wiem czego się bali bo to był 35tc i jesli diagnoza potwierdziłaby się to pewnie w 36tc zrobiono by cc.
  • aerra 29.03.19, 14:50
    O, bogowie, ręce opadają.
    Współczuję przeżyć, ale do licha ciężkiego, czy ci ludzie myślą tylko o sobie? Przecież to dla Ciebie był niesamowity stres i zamiast szybko i bezproblemowo zrobić te badania (bo pomyłki się zdarzają, no bywa), żebyś albo mogła odetchnąć z ulgą, albo jak najszybciej wdrożyć leczenie (albo przynajmniej, jak by pewnie było właśnie w takiej już później ciąży - zaplanowana cesarka i chociażby przygotowanie do leczenia).
    Powinnaś to chyba nagłośnić - bo ta paranoja antychoice naprawdę zatacza coraz szersze kręgi.
  • aandzia43 29.03.19, 21:45
    No skur......two i paranoja. Nawet bąknąć coś na temat wyników się bali, przecież nie chodziło tu o podejmowanie decyzji czy nie daj Boże dotykanie się do śmierdzącego jaja, jakim jest ciężarna.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • astrologia333 02.04.19, 18:34
    pomagam.pl/qilob1rc?fbclid=IwAR3HSwDKSErSAdP7n0D3cyr7UkjCWpH722IBZPAGxipL7fl0U_OJC9PXFJQ

    Jeśli ktoś ma ochotę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.