Dodaj do ulubionych

Zapomniane wspomnienia

29.03.19, 09:28
Dobra, ostatni wątek na dziś.

Miałyście kiedyś tak, że przyśniło Wam się coś, czego na jawie nie pamiętałyście, a potem już pamiętałyście, przez ten sen właśnie?
Skąd się takie rzeczy biorą?
Edytor zaawansowany
  • lellapolella 29.03.19, 10:25
    Miałyściesmile Z tym, że nigdy nie ma pewności, czy sen przypomina coś zapomnianego, czy też wmontowuje w blok wspomnieniowy swoje sekwencje. Miałam też tak, że kompletnie nie pamiętałam zdarzeń relacjonowanych przez inną osobę, ba, nigdy by mi nie przyszło do głowy, że mogłabym się tak zachować. A nie mówimy tu o wojnie, traumie i wyparciuwink Pamięć jest przereklamowana a mózg zdecydowanie niedocenianysmile

    --
    - Co to jest: nie mieści się w dupie i nie dzwoni?
    - Pisowska maszyna do dzwonienia w dupie.
    anonimowy komentarz
  • kosmos_pierzasty 29.03.19, 10:30
    Na wykładach z psychologii jednym z tematów, który wywarł na mnie największe wrażenie był właśnie o tym, jak bardzo zawodna potrafi być pamięć. A wiele osób, dałoby sobie rękę uciąć, że jak coś "pamięta" to musi być prawda.
    Nie mówiąc już, że dzięki tego rodzaju wiedzy można manipulować wspomnieniami.
  • bialeem 29.03.19, 12:45
    Sam proces przypominania nieodzownie zmienia zawartość pamięci.
  • rulsanka 29.03.19, 19:13
    Mnie się przyśniło bardzo wyraźnie pewne miejsce, w którym byłam ze 20 lat temu, ale tylko przez moment. Zdarzyło mi się później przejeżdżać przez okolice tego miejsca, ale tamtej okolicy nie miałam możliwości widzieć. Ponieważ sen był bardzo wyraźny, nasycony wrażeniami, kusiło mnie, żeby to miejsce obejrzeć. Zaskakująco dużo szczegółów ze snu istniało w rzeczywistości. Musiałam je pamiętać, choć nie były to rzeczy ważne dla mózgu, więc nie były zachowane w świadomej pamięci. We śnie oczywiście pojawiły się typowe dla snu przejaskrawienia, np. mur na skrzyżowaniu dróg był murem starożytnego cmentarzyska, a w rzeczywistości jest to ogrodzenie posesji. Ale kościół w bezpośrednim sąsiedztwie. Zwiedzanie miejsca ze snu to było coś zupełnie niesamowitego.

    --
    www.siepomaga.pl/nozka-julci
  • mallard 29.03.19, 19:48
    Kiedy miałem około 10 lat, przyśnił mi się taki sen: stoję na przystanku autobusowym z rodzicami i grupką ludzi, przystanek na jakimś pustkowiu, chyba w okolicy oliwskiego zoo. Jest wieczór. W pewnym momencie, z oddali słychać dziwne dźwięki, jakby wycie, jakby kwiczenie. Pytam co to. Chyba ojciec mi odpowiada: "a, to wieloryb się zniszczył". Koniec snu.
    Mija 17 - 18 lat, siedzę przed tv i oglądam audycję przyrodniczą o wielorybach. W pewnym momencie spikerka mówi o pieśni godowej tych ogromnych ssaków i nagle słyszę... Te dźwięki z tamtego snu! Aż mi ciary po plecach przeszły! Mógłbym przysiąc, że wtedy, jako dziesięciolatek, nie wiedziałem jak śpiewają wieloryby.

    --
    Naucz się śmiać z samego siebie.
    Będziesz miał ubaw na całe życie...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.