Dodaj do ulubionych

Dobry, czy zły uczynek - dylemat z de wzięty

30.03.19, 21:31
Wracałam do domu, miałam skasowany bilet, ważny jeszcze z godzinę, a jechać miałam pięć minut.
Do autobusu wsiadła kobieta, która najpierw próbowała skasować jakiś pomiętolony bilet, ale kasownik nie chciał go przyjąć. Potem próbowała kupić bilet w biletomacie, ale biletomat nie działał.
Zapytała ludzi, czy ktoś ma bilet do odstąpienia, nikt nie miał. No więc usiadła i siedziała, jak na szpikach, bo widać bała się kontroli. Ja po trzech przystankach wysiadałam, więc jak wychodziłam, to dałam jej swój skasowany bilet, no i myślałam, że robię dobry uczynek. Tymczasem razem ze mną wysiadała inna kobieta, która już po wyjściu z autobusu przyczepiła się do mnie, że nie powinnam dawać tamtej biletu, bo w ten sposób miasto okradłam.
No i dylemat teraz mam. Dobrze czy źle zrobiłam?
Co ematka na to?

Dodam jeszcze tylko, że autobus jadący daleko, kursujący rzadziej niż raz na godzinę, a po drodze, żadnej możliwości kupienia biletu nie ma, bo przez pola i wsie jedzie.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka