Dodaj do ulubionych

Cichy cena

02.04.19, 19:18
Czy wydaje sie, wam, ze Ciuchy sa tak strasznie drogie, ile potrzebujecie na sezon, by jako tako wygladac? Problemy zdrowotne i inne spowodowaly, ze dlugoo nic nie kuppowalam..figura sie zminila i styl inny tez bym chciala obrac...ale kupic okrycie wierzchne, buty, spodnie, jakas sukinka...to juz spota sumka. Poprostu nie wiem jak inne osoby podobnie zarabiajace potrafia co chwila cos innego kupic.Nie zadroszcze, ale poprostu nie wiem..
Edytor zaawansowany
  • triss_merigold6 02.04.19, 19:20
    Podobnie to znaczy jak?
  • pani-nick 02.04.19, 19:36
    A musisz wszystko od razu? Buty to chyba jakieś masz? Figura może się zmienić, ale stopa to raczej rzadko. Zamiast spodni, kupiłabym sukienkę - nie trzeba wtedy dobierać góry, wychodzi więc taniej. Zawsze możesz poszukać w lumpeksach, albo na olx czy allegro.
  • milva24 02.04.19, 19:43
    Akurat po ciążach syopa mi urosła o jeden rozmiar.
  • milva24 02.04.19, 19:44
    *stopa, więc wszystkie buty do wymiany.
  • double-facepalm 02.04.19, 19:50
    Kilka sukienek, zamiast kilku par spodni. tzn spodnie tez możesz, ale sukienka załatwia kwestie dol+góra. Polecam Olx i vinted. Mozesz znalezc wiekszy zestaw ciuchów z drugiej ręki od jednej i tej samej osoby (często wyjdzie taniej plus rzeczy mogą do siebie pasować).
    Szukaj wyprzedazy i przecen. Na Zalando teraz było -10 czy -15 proc.od przecenionych.
  • pani-nick 02.04.19, 19:54
    Mi się trochę szersza zrobiła. Pewnie ją dodatkowe 30 kg spłaszczyło smile
  • milva24 02.04.19, 19:58
    Mnie ewidentnie na długość przybyło.
  • kosmos_pierzasty 02.04.19, 20:16
    Mnie też.
  • karme-lowa 02.04.19, 20:41
    milva24 napisała:

    > Mnie ewidentnie na długość przybyło.
    Mnie też. O 1 rozmiar.
  • kosmos_pierzasty 02.04.19, 20:43
    Mnie też o jeden.
  • vessss 02.04.19, 22:14
    Mnie nawet o 2 rozmiary..w ciąży przytyłam niewiele. Od tego czasu, w porównaniu do stanu poprzedniego czuję się jak Frodo
  • aerra 02.04.19, 21:47
    U mnie też na długość.
    A stopy po ciąży mogą zmienić rozmiar, bo wiązadła się poluzowują (niekoniecznie musi chodzić o przytycie w ciąży, to głównie kwestia hormonalna).
  • fawiarina 03.04.19, 09:04
    Mi też urosła o rozmiar. Ale potem znowu zmalała, jakoś rok po ciąży.
  • milva24 04.04.19, 08:05
    U mnie od ostatniej ciąży minęło 5 lat, stopa nadal większa. Teraz to już nie chciałabym, żeby malała bo znowu musiałabym buty wymieniać.
  • kosmos_pierzasty 02.04.19, 20:20
    Tak, wydaje mi się, że ciuchy są drogie. Ale mnie się wydaje, że wszystko jest absurdalnie drogie smile
    Już od jakiegoś czasu szczęśliwie nie muszę co sezon kupować ciuchów. Czyli kupuję pojedyncze sztuki, dlatego, że mi wpadły w oko, a nie dlatego, że nie mam w czym chodzić.
    I ja w ogóle nie lubię za dużo wydawać na ciuchy, a kwoty, które podaje tzw. ematka są dla mnie abstrakcją - w stylu 1000 płaszcz, 500 buty, a na Zalando to super okazje. To są ceny zdecydowanie powyżej moich "psychicznych" granic za tego typu rzeczy.
    W efekcie co sezon wydaję może 300 zł na ciuchy, a jak raz na kilka lat zaszaleję, bo poczuję wenę np. by nieco zmienić styl czy coś, to raczej oscyluję ok. 1000 i mam poczucie, że wydałam fortunę.
  • just-a25 02.04.19, 20:36
    Jako dzieciak bylam ubieerana w lumpeksach, potem tez. Teraz trudno cos mi wyszukać, chyb era ciucholandow minęła. Marzy mi sie teraz wygladac troche na czasie....ale chuba mnie nie stac
  • kosmos_pierzasty 02.04.19, 20:41
    Jak masz ochotę i czas się bawić, to popatrz, jakie są trendy (w prasie, necie, Zara ma taką politykę, że z sieciówek chyba najszybciej wprowadza nowości, bo ma stosunkowo blisko fabryki - coś kiedyś tak czytałam) i potem szukaj. W tańszych sklepach, czy używane na all kupuj pasujące do tego co wyczytasz i ustalisz, albo spraw sobie choć jedną - dwie rzeczy droższe, ale takie idealnie w Twoim guście już właśnie bez patrzenia na cenę (w granicach rozsądku i możliwości).
  • 35wcieniu 02.04.19, 20:39
    Wręcz przeciwnie, czesto kupuję w lumpach za grosze, nie czuję też przymusu zmieniania garderoby co sezon, tej wiosny nie zamierzam nic kupić bo mam ubrania z poprzedniej tongue_out
  • kosmos_pierzasty 02.04.19, 20:42
    Mnie to w ogóle najczęściej wiosną nachodzi na takie zabawy z wyglądem, potem przez rok zapominam o temacie smile
  • beata985 06.04.19, 10:52
    ja co sezon staruję z takim zamiarem...niestety na zamiarach się kończy, zawsze coś fajnego wpadnie w oko i żal nie kupić...teraz przed wiosną znowu popłynęłam.. uncertain

    --
    Każdy dzień z pisem jeszcze głupszy od poprzedniego /by anetapzn/
  • zasiedziala 02.04.19, 20:44
    Hmm, ja w sumie nie wiem co to są ciuchy na sezon, większość ciuchów mam uniwersalnych (no poza kurtką zimową, kozakami czy strojem kąpielowym). Zmianę wagi też ostatnio zaliczyłam, ale garderoby z tego powodu nie wymieniałam. Styl mam ten sam od paru lat, więc dokupuję ciuchy głównie jak coś się zniszczy. Kupuję w lumpach, na przecenach i okazjach w necie, więc na ceny nie narzekam.

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • angazetka 02.04.19, 22:06
    zasiedziala napisała:

    > Zmianę wagi też ostatnio zaliczyłam, ale garderoby z tego powodu nie wymieniałam.
    >

    A to mnie zaintrygowało. Chodziłaś w za dużych/przyciasnych ubraniach?
  • zasiedziala 03.04.19, 00:06
    No właśnie nie do końca. Z jeansów klasycznych zrobily mi się boyfriendy, a poza tym większych zmian nie zauważyłam. Pewnie to zależy od garderoby, ja chodzę zasadniczo w luznych ubraniach, więc po prostu były trochę bardziej luźne.

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • danaide 02.04.19, 21:11
    Ceny są naprawdę w pełnej skali, ale jak się ma wymieniać całą garderobę to robi się sporo. Kiedyś wymieniłam całą garderobę, byłam po 4m roku studiów, przez rok pracowałam jako au pair i w czasie dwóch wyprzedaży leciałam wg listy - a i tak sporo rzeczy mi brakowało, a niektóre rzeczy były nietrafione, ale też wtedy nie bardzo się umiałam ubierać. Potem też miałam raz czy dwa rzuty wywalania hurtem - ale tu już udawało mi się zostawać z jakimiś evergreenami.

    Jeśli chcesz kompletnie zmienić styl i zacząć od zera to chyba dobrze wejść w zestawy, w których "wszystko pasuje do wszystkiego". Mniej kupisz, a masz więcej stylówek. Tylko nie wiem czy do tego nie trzeba skorzystać z pomocy profesjonalnej stylistki (albo stylowej koleżankiwink - blog modowy to must. W taką bazę trzeba zainwestować, ale spokojnie można na wyprzedażach albo w outletach (nie wiem czy można przymierzyć wcześniej i zapisać, a na wyprzedaży kupić, bo to że 20 lat temu mnie się udało nie znaczy, że przy tej ilości kolekcji dalej jest to wykonalne). Czyli dwa razy w roku inwestujesz w przemyślaną bazę na wyprzedażach, a w ciągu roku możesz to czymś tańszym, co akurat Ci wpadnie, urozmaicić. Dobrze jest też nie kupować antysezonowo. Kurtka puchowa latem i klapki letnie zimą kosztują taniejsmile Ale do tego trzeba mieć swoją bazę (w tym bazę na wymianę), a nie być zmuszonym kupować "na już".

    Lumpeksy są fajne, ale dla mnie są jednak tym, co pomaga mi urozmaicić garderobę. Co z tego, że jest multum kurtek jeansowych, ale jeśli chcę mieć fajnie skrojoną i wycieniowaną - a taka kurtka to już baza do wielu sukienek - to ruszam do sklepu.
  • just-a25 02.04.19, 22:01
    Myslalam o skorzystaniu z porad stylistki....mi samej brakuje tego czegos by umiec sie ladnie ubrać, zestawic, ale zeby to mialo sens to chyba z 3000 potrzeba na takie zakupy
  • double-facepalm 05.04.19, 10:33
    Sama analiza kolorystyczna nie kosztuje 3000, nie trolluj juz.
  • raczek-nieboraczek 05.04.19, 12:06
    analiza kolorystyczna - 400 zł
    zakupy ze stylistką, 5 godz. - 700 zł

    plus gotówka na konkretne zakupy
  • double-facepalm 05.04.19, 14:42
    Niektórym wystarcza sama analiza i określenie jakich krojów unikać, a jakie wybierać.
  • beneficia 02.04.19, 21:54
    Dziewczyny, czy Wy czytać nie umiecie?
    Przecież to gazeciarz 😁
  • danaide 02.04.19, 22:03
    A co, gazeciarz nie Mickiewicz...
  • pani-nick 02.04.19, 22:29
    A skąd wiesz?
  • beneficia 02.04.19, 22:41
    Nie będę mu podpowiadać 😁
    Usiłował zrobić mnóstwo "przypadkowych" literówek, że niby jest biedną i zaniedbaną intelektualnie dziewczyną.

    Po co udajesz kogoś gazeciarzu? Bądź sobą, z większym zrozumieniem się spotkasz, zaburzona osobo.
  • zasiedziala 03.04.19, 00:08
    Ktoś jeszcze zauważa literówki? To chyba już norma w obecnym świecie online.

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • sundace46 03.04.19, 15:11
    zasiedziala napisała:

    > Ktoś jeszcze zauważa literówki? To chyba już norma w obecnym świecie online.
    >
    Tak, ja zauważam literówki i wiele innych osób. Norma, niedbalstwo w pisaniu jest normą? Coś nowego.
  • jola-kotka 04.04.19, 08:28
    Chyba wiadomo ze tu ludzie pisza czesto z tel. W locie, wykonujac jakies czynnosci. Dlatego sa literowki.
  • taki-sobie-nick 06.04.19, 00:49
    Za to normą w obecnym świecie offline jest mamrotanie pod nosem, czyli "po co mi dykcja, nie mam kija w d...".
  • pani-nick 03.04.19, 07:42
    Uhhhmmmm pozdrów literatke 😂
  • jola-kotka 03.04.19, 08:00
    Teraz co watek to gazeciarz a nawet jesli to co za roznica temat jak temat.
  • grru 02.04.19, 22:20
    Wręcz odwrotnie, ubrania są zdecydowanie za tanie. Problem w tym, że te drogie często jakością nie przewyższają tanich. Na sezon nie potrzebuję wiele, kupiłam tiszert i bluzkę z długim rękawem i dwie pary spodni, bo przez ostatnie półtora praktycznie roku nic nie kupowałam.

    --
    Nadal jem gluten smile
  • danaide 02.04.19, 22:37
    Ale to tylko dlatego, że na cenę ubrania składa się nie tylko jakość. Zasadniczo za ceną idzie jakość, masz lepsze tkaniny (poliester poliestrowi nierówny), kaszmiru w Carrefourze czy Pepco nie uświadczysz, lepsze odszycie, nie odpadające guziki, ciekawsze kroje, mniej banalne wzory. Ale wszystko zmienia polityka marketingowa, która pozwala byle co sprzedawać za tyle ile chętni zechcą zapłacić.
  • solejrolia 02.04.19, 22:21
    Powtórzę się, to co napisałam w wątku forum.gazeta.pl/forum/w,567,167869151,167869151,To_teraz_ciuchy_cenowo.html
    kupowanie na wyprzedażach!
    Np w Quiosque, jeszcze są ciuchy z zimowej wyprzedaży, niektóre -70%, zajrzyj na ich stronę. Pretty Girl - zakładka outlet. itd itd....
    Nie, nie uważam, że ciuchy są strasznie drogie, jak się chce, to można obkupić się właśnie tanio. Chyba, że komuś zależy na konkretnych markach, albo, że sweter musi być z kaszmiru, to wtedy tak, ceny potrafią zabić, ale ogólnie to uważam że można ubrać się niedrogo i wyglądać przyzwoicie.

    Gdybym miała dziś wymienić całą garderobę (bo zmiana rozmiaru, czy cokolwiek), to zaczęłabym od dobrych dżinsów, 2-3 bluzek, jednej klasycznej koszuli, kardiganu, i butów. I na początek musiałoby to wystarczyć.
    A potem dokupowałabym kolejne elementy, ale tylko tak, bo każda rzecz pasowała z tym, co już mam.
    I ze 2 apaszki, bo takie dodatki robią strój.
    np kupiłabym taki zestaw: quiosque.pl/szary-kardigan-z-blyskiem.html jest bardzo uniwersalny i pasuje niemal wszędzie, i do pracy, czy jak w moim przypadku na spotkanie z klientem. i na wyjście do koleżanki. itp.

    --
    Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
  • double-facepalm 03.04.19, 09:41
    Oj tam, jak ktoś spodniara bez ani jednej spodnicy/sukienki to dwie pary jakichkolwiek spodni to jednak konieczność.
  • solejrolia 03.04.19, 10:28
    Kwestia jaki mamy budżet.
    Jesli ograniczony, to na start dopuszczam zakup jednych spodni.
    Bo szybko mogłoby się okazać, że druga para spodni oznacza brak pieniedzy na buty. Lub (nie wiem co gorszetongue_out) byle jakie buty z ccc.
    wink

    --
    Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
  • aqua48 03.04.19, 10:52
    solejrolia napisała:

    > mogłoby się okazać, że druga para spodni oznacza brak pieniedzy na bu
    > ty. Lub (nie wiem co gorszetongue_out) byle jakie buty z ccc.

    E tam, byle jakie buty bywają wszędzie, a i w CCC można niekiedy wyszukać butki ładne i wygodne, a co więcej skórzane lub zamszowe i w dodatku niedrogie smile
  • pani-nick 03.04.19, 11:21
    W ccc są new balance, adidasy, reeboki itd. Są tez skórzane buty lasockiego.
    Jestem wierna rylko, ale nie lubię takiego pie..lenia.
  • milva24 04.04.19, 08:07
    Taaa...na pewno chodzenie boso jest lepsze niż buty z ccc
  • solejrolia 05.04.19, 09:10
    Ta....na pewno chodzenie w dwóch parach spodni za to w bylejakich butach jest lepsze,
    niż zakup jednych spodni ORAZ porządnych butów.

    Piszcie sobie co chcecie, ccc przez długie lata miało taką a nie inną politykę sprzedazy, że chocby teraz nie wiem co sprzedawali, DLA MNIE ccc to synonim bylejakości. Bylejakości towaru, obsługi, podejścia do klienta, reklamacji etc.
    A w cenach, w jakich buty są w ccc, to spokojnie można dostać buty i w innych sklepach, więc argument cenowy odpada.
    I z mojej strony to EOT, bo ja was nie przekonam, a wy mnie to już na pewno.

    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
  • double-facepalm 05.04.19, 14:44
    Drugie portki można w lumpie, whatever. Przecież nie będzie świecić gołym tyłkiem jeśli nie wyschna w trymiga(w zimie o to trudno)
  • 3-mamuska 05.04.19, 11:53
    2-3 bluzki mało tak samo ja jedna para spodni.
    Nawet na początek oznacza częste pranie i szybsze niszczenie.
    Ja jak nie miała bym kasy na większe zakupy wole odłożyć i od razu kupić jakiś większy zestaw. Bo narazie ma w czym chodzić.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • double-facepalm 06.04.19, 11:29
    Jakbyś zmieniła rozmiar po ciąży i wracała po macierzyńskim do pracy z dress code tez byś "nicniekupowala"? 3 góry i dwa doły to minimum na pierwsze parę tyg czy miesięcy.
  • jola-kotka 02.04.19, 22:39
    W sieciowkach? Przeciez za grosze to wyprzedaja.
  • double-facepalm 03.04.19, 09:44
    Tak wiadomo, ty się tysiacfrankowymi banknotami podcierasz jolus 😉😉😉, ale płaszcz albo garsonka w simple, taranko czy tatuum nie wychodzi za grosze na przecenie.
  • jola-kotka 03.04.19, 10:50
    A ty masz jakis problem?
  • double-facepalm 03.04.19, 14:30
    500zl to nie grosze. Tyle kosztuje płaszcz na dużej przecenie w ww sieciowkach.
  • jola-kotka 04.04.19, 08:24
    Dla jednego 50 zl to duzo dla drugiego 500 malo. Kolejna kwestia indywidualna kazdego.
  • znowu.to.samo 04.04.19, 08:33
    W których??? W H&M na pewno nie

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • 3-mamuska 05.04.19, 11:55
    jola-kotka napisała:

    > A ty masz jakis problem?


    Nie joluś tu masz problem ze zrozumiem świata i tego ze nie każdy śpi na pieniądzach.

    I o ile w twojej rodzinie mąż/ojciec mogą patrzeć z przymrużeniem oka na twoje hm ,zadnie na temat kasy to przeciętny człowiek popuka się w głowę.

    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • taki-sobie-nick 03.04.19, 00:39
    chciałabym spytać o markę, która robi koszule w podobnym stylu co Wólczanka.
  • jola-kotka 03.04.19, 08:05
    Willsoor moim zdaniem ma ladniejsze od Wolczanki.
  • flegma_tyczka 03.04.19, 09:12
    Widziałaś koszule damskie Wólczanki na żywo? Bo niestety inaczej wyglądają niż na stronie i materiał jest niekomfortowy, drapiący, wyglądający (nie kupiłam, ale widziałam) na trudno prasowalny.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • jola-kotka 03.04.19, 10:50
    Ja mam kilka i nic nie drapie.
  • double-facepalm 03.04.19, 14:32
    W rozmiarze 48/50 takiego-sobie-nicka większość koszul rozlazi sie na biuscie po zapięciu listwy guzików.
  • taki-sobie-nick 03.04.19, 23:55
    double-facepalm napisała:

    > W rozmiarze 48/50 takiego-sobie-nicka

    Nie noszę takiego rozmiaru. Rozumiem, że postanowiłaś ustalić mój rozmiar przez zgadywanie do skutku. Zaś rozłażenie się na biuście jest kwestią rozmiaru biustu, nie zaś ogółu.

  • pani-nick 04.04.19, 07:22
    Mi się w 36 rozłazi. 38 jest za duże. Efekt szycia przez sieciówki na nastolatki.
  • triismegistos 05.04.19, 15:03
    Mi się rozłazi odkąd urosły mi cycki, czyli od wieku wczesnonastletniego właśnie.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • aqua48 03.04.19, 10:54
    flegma_tyczka napisała:

    > Widziałaś koszule damskie Wólczanki na żywo? Bo niestety inaczej wyglądają niż
    > na stronie i materiał jest niekomfortowy, drapiący, wyglądający (nie kupiłam, a
    > le widziałam) na trudno prasowalny.

    Ja widziałam na żywo. Ładne, z lejącej się, mięciutkiej wiskozy.
  • taki-sobie-nick 05.04.19, 01:08

    > Ja widziałam na żywo. Ładne, z lejącej się, mięciutkiej wiskozy.

    Ja też, właśnie przyszły. Rękawy (te rozszerzane) stanowczo za szerokie, a wiskoza gniecie się niemożliwie.
  • pani-nick 05.04.19, 09:48
    wolisz poliester? bo zdaje się, że chyba tylko on się nie gniecie. a i to nie każdy.
  • double-facepalm 06.04.19, 23:35
    Mam kilka z promod ale to zdaje się kolekcja sprzed 3 lat.
  • pani-nick 03.04.19, 11:23
    Co ty gadasz ? Ostatnia kolekcja w kwiaty i ptaki to lejąca wiskoza. Ostatnie co można o niej powiedzieć to, ze gryzie.
  • flegma_tyczka 03.04.19, 11:48
    Może oglądałam inną kolekcję (tak z 1-2 lata temu), ale mam nadwrażliwość skóry i wiele materiałów jest dla mnie niekomfortowych.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • jola-kotka 04.04.19, 08:23
    Jak wiesz ze masz nadwrazliwosc to tez wiesz ze to jest osobnicza sprawa , wiekszosc ludzi jej nie ma . A ty piszesz tak jakby dla kazdego te koszule mialy byc zle.
  • triismegistos 05.04.19, 15:06
    Przecież to gazeciarz jest.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • maslova 03.04.19, 17:16
    > chciałabym spytać o markę, która robi koszule w podobnym stylu co Wólczanka.

    No to pytaj, śmiało!
  • mebloscianka_dziadka_franka 03.04.19, 08:59
    Ja kupuję sobie regularnie ciuchy, więc nie mam czegoś takiego, że wymieniam całą szafę na już, albo raz na sezon kupuję górę ciuchów. Poza tym nie czuję potrzeby posiadania 10 kurtek, 5 płaszczy, 20 par spodni, itp.
  • princy-mincy 03.04.19, 11:29
    Nie wymieniam garderoby co sezon, więc nie liczę.
    Ubrania sobie kupuję na bieżąco- jak coś potrzebuję albo wyjątkowo wpadnie mi w oko.

    Buty podobnie- kupuję nowe, gdy uznaję, że mi nowych potrzeba.
    Np kozaki typu oficerki mam 4 różne pary i w tym roku nie kupowałam żadnych, za to kupiłam dwie pary botków (poprzednie dwie pary przestały się nadawać do użytku w tym samym czasie).
    Na wiosnę mam 4 pary różnych balerin i w tym roku nie musze kupować żadnych nowych, podobnie z sandałkami na lato.

    Okrycia wierzchnie kupuję jeszcze rzadziej, co kilka sezonów.
  • fil.lo 07.04.19, 01:49
    Ja tak samo, chodzę w ciuchach długo... aż przestaną mi się podobać albo się zniszczą. No albo aż zmienię rozmiar i przestaną na mnie pasować.
    Kosmiczne wydaje mi się wymienianie szafy co sezon, z wielu powodów. A więc kupuję, kiedy coś mi się podoba, albo kiedy potrzebuję czegoś nowego.
    Ale zgadzam się jak najbardziej, że ciuchy są drogie. Co więcej, jeśli zdarzy się, że coś jest z materiału dobrej jakości, to cena wzrasta niesamowicie. Przykład: ciuchy ze 100% lnu. Prosta sukienka, tzw. "worek", albo bluzka oversize (czyli też workowata, bardzo łatwa do uszycia) kosztują kilkaset złotych. Koszt świetnej jakości lnu w sprzedaży detalicznej (a więc zapewne w znacznie wyższej cenie, niż ta, za którą kupują go firmy odzieżowe), to odpowiednio: na sukienkę ok. 50-60 zł, na bluzkę: 30-35.
    Obydwie rzeczy uszyje początkujący szyjący, szycie z lnu jest bardzo proste (jeśli nie jest np. kreszowany).
    Te przebitki są dla mnie nie do przyjęcia. Żeby to chociaż były rzeczy skomplikowane w kroju!
  • taki-sobie-nick 07.04.19, 01:53

    > Te przebitki są dla mnie nie do przyjęcia. Żeby to chociaż były rzeczy skomplik
    > owane w kroju!

    Nareszcie trafiłam na kogoś, kto mnie rozumie (przynajmniej w kwestii ciuchów)!
  • fil.lo 07.04.19, 02:23
    smile
  • raczek-nieboraczek 03.04.19, 12:50
    nie wiem ile na sezon,
    ale poprzedni rok łatwiej mi podsumować bo w ciąży byłam, ur. w połowie VIII,
    miałam:
    zima: dwa x sztruksy z panelem + swetry przedciązowe
    wiosna, lato: 2x jeansy, jeansy ogrodniczki, spodnie jasne lniane, spodnie oliwkowe 3/4, oliwkowe krótkie, jeansy do kolan, białe do kolan, czarne elegan. czarne domowe, 2x sukienka jeansowa, sukienka khaki, 2x sukienka w kwiatki, 2 sukienki domowe, lekka spódniczka na gumce, 2 cienkie bluzki z krótkim, bluzka khaki do spodenek, khaki z długim, w kwiatki z długim, 2 koszule jeansowe, czarno-biała z wiskozy, żakiet, polar, t-shirts nie wiem ile, legginsy

    wyszło dużo, a we wszystkim chodziłam
  • mama-ola 03.04.19, 15:25
    Mam inne wrażenie - że ciuchy są straszliwie tanie. Naprawdę. Mieszkam w małej miejscowości z dużym supermarketem na A i sieciówkami typu carry, hm, c&a. Tutaj ciuchy są bardzo tanie. Na przykład swetry są po 30 zł, a jak się nie sprzedadzą, to obniżają je do 10 zł. Ciuchy dla dzieci to już w ogóle za grosze, np. bluzki z długim rękawem po 8-15 zł. Płaszcz wiosenny, typowy jasny prochowiec, kupiłam rok czy dwa temu za 80 zł. Itd. itp.
  • double-facepalm 03.04.19, 16:36
    Jasne te ciuchy (swetry itp z marketu) są tak powalajacej jakosci ze klękajcie narody. To już lepiej kupić w lumpie. W jasnym trenczu tez nie chodzisz codziennie prze kilka mcy z rzędu, żeby wyrobić sobie zdanie na temat jakości.
  • mama-ola 04.04.19, 09:13
    Nie rozmawiamy o jakości, tylko o cenie. Jakość jest taka, że rok-dwa lata spokojnie daje radę. Jeśli chodzi o bluzki dla dzieci to w zupełności wystarczy, bo dzieci wyrastają. Jeśli chodzi o mnie, to materiałowe spodnie z supermarketu do łydki na lato będę nosiła teraz drugi rok, bo wyglądają bardzo dobrze. Sweterki za 10 zł kupiłam sobie dwa, granatowy i biały, rok spokojnie wytrzymały, to były takie cienkie, które się prasuje. Wyglądały ok. Potem nawet granatowy kupiłam jeszcze raz. T-shirty dla dorosłych są słabe, po praniu tracą prostokątny kształt, więc nie warto.

    Uwaga - nie bronię jakości tych ubrań i nie namawiam do ich kupowania. Chodziło mi tylko o to, że jak ktoś ma mało pieniędzy, a nie ma w czym chodzić, to może się ubrać naprawdę tanio. A że nie na lata? No cóż, po roku sytuacja finansowa może się przecież polepszyć.
  • jola-kotka 05.04.19, 08:36
    A jak wyrastaja tzn. Ze moga nosic najgorszy badziew?
  • mama-ola 05.04.19, 08:45
    Nikt tego nie twierdził.
  • ga-ti 05.04.19, 10:18
    To nie badziew, koszulki, bluzeczki są bawełniane, kolorowe, z obrazkami z bohaterami z bajek, z brokatem, cekinkami, czyli to, co lubią dzieci. Fakt, nie są to ciuszki dizajnerskie wink ale akurat przedszkolaki wolą kicz. Po kilkunastu praniach tracą fason, spiera się aplikacja, ale akurat wtedy kończy się sezon, a na kolejny i tak będą za małe. To przy dobrych wiatrach, jeśli akurat wcześniej przedszkolak ich nie zapaćka czymś niespieralnym, czy nie wytnie sobie pięknej dziury wink
    U nas otworzyli nowe pepko, dla dzieci ceny od 7 do 20 zł koszulki, bluzeczki, leginsy, może spodenki dresowe trochę droższe, 25 zł? Szkolne dzieci też w tych cenach można ubrać. Jakość papkowa, ale tak jak powyżej, dzieci wyrastają zanim ciuszki się zużyją.
  • ga-ti 05.04.19, 10:21
    A w to miejsce można w buty zainwestować, ceny porządnych butów dziecięcych sa powalające, a na wyprzedażach nie każdy może kupić, ja nie ryzykuję, bo stopy najmłodszego rosną w jakiś dziwny sposób.
  • 3-mamuska 05.04.19, 11:27
    jola-kotka napisała:

    > A jak wyrastaja tzn. Ze moga nosic najgorszy badziew?


    Jolka weź se daj spokój.

    Choć dla kogoś dla kogo 20-30 tyś w budżecie rodziny to pikuś to może dziecku kupować bluzkę za 200.
    Ja uważam ze szkoda. To się nazywa snobizm Jolu.
    Bo dziecku w piaskownicy rybka czy ma koszulkę za 10-200 zł i tak się ubrudzi a lepiej na studia czy mieszkanie odłożyć.
    Taka materialista jak ty powinna to rozumieć.
    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • raczek-nieboraczek 05.04.19, 08:48
    Z tym, że w lumpeksie trafiasz na te same sieciówki. W lumpeksie ta jakość magicznie się poprawia ?

  • taki-sobie-nick 06.04.19, 00:54
    raczek-nieboraczek napisała:

    > Z tym, że w lumpeksie trafiasz na te same sieciówki. W lumpeksie (...)

    Odwrotnie. Ileś lat temu dana sieciówka wypuszczała ciuchy lepszej jakości.

    Bliska osoba ma sweter, 100% wełny. Kolor piękny, fason beznadziejny, ale spodobał mi się skład i postanowiłam sprawdzić markę.

    Otóż obecnie marka ta, a jest to Olimpia (tak, wiem, ciotkowata, rozmawiamy o składzie, nie o fasonach) nie proponuje więcej niż 25% wełny w składzie produktów. Kurtyna.
  • taki-sobie-nick 03.04.19, 23:56
    mama-ola napisała:

    > Mam inne wrażenie - że ciuchy są straszliwie tanie. Naprawdę. Mieszkam w małej
    > miejscowości z dużym supermarketem na A

    Usiłowałam kupić t-shirty w dużym supermarkecie na C. Te, które przymierzyłam, miały dekolt prawie do stanika, za to były za małe. Tych w odpowiednim rozmiarze wolałam nie przymierzać. Kurtyna.
  • double-facepalm 04.04.19, 13:58
    Te w odpowiednim są dla emerytek.
  • taki-sobie-nick 05.04.19, 01:10
    Nie rozumiem przekazu. Sugerowałam, że t-shirty były skrojone tak, iż dekolt był stanowczo za głęboki. Niezależnie od rozmiaru owych t-shirtów. Wiem, że masz obsesję na punkcie mojego rozmiaru, ale co do tego mają emerytki?
  • double-facepalm 05.04.19, 10:30
    Wzornictwo. Chcesz wyglądać jak wlasna babcia?
  • taki-sobie-nick 05.04.19, 22:45
    T-shirty mają jakieś wzornictwo?! Ja pisałam o kiepskim kroju, a to co innego. tongue_out



    Niezależnie od wszystkiego, moja babcia ich nie nosiła i jak ją znam, w życiu nie włożyłaby czegoś takiego. tongue_out
  • double-facepalm 05.04.19, 23:55
    Hmmm kolorystyka, rodzaj tkaniny
  • double-facepalm 05.04.19, 23:55
    A ze nie rozumiesz metafory "wyglądać jak wlasna babcia" to nie moja wina.
  • taki-sobie-nick 06.04.19, 00:05
    Zupełnie nie rozumiem, dlaczego w źle skrojonym t-shircie mam wyglądać jak własna babcia, a w dobrze skrojonym nie.
  • taki-sobie-nick 06.04.19, 00:07
    double-facepalm napisała:

    > Hmmm kolorystyka

    Mamy 5 identycznych w kroju t-shirtów, jeden biały, jeden żółty, jeden niebieski, jeden szary i jeden wiśniowy.

    Wzornictwo pozostaje to samo, chyba że mają jakiś głupi nadruk.

    Tkanina to zazwyczaj bawełna o różnym stopniu badziewności. tongue_out
  • double-facepalm 06.04.19, 10:46
    Sieciowki dowalaja domieszke poliestru, mnie samej jakiś czaś temu w "drozszej" sieciowce opadła szczeka (tak to metafora taki sobie nicku) nad tym jak zapaskudzaja domieszkami.
  • bazia8 06.04.19, 11:50
    Mnie wkurza ta nadprodukcja szmat. Wiem, że dzięki temu w Bangladeszu jakąś rodzina ma co włożyć do garnka, ale spójrzcie: tysiące ton barwników, utylizacja tych niesprzedanych ubrań. Zara na nowe kolekcje chyba non-stop. Wory z poliestru. Zakup ubrań dobrych jakościowo: majątek. To chore. Kupujesz bluzke w sieciowce i ona po jednym sezonie jest do wyrzucenia. System jest porąbany.
    Ostatnio kupiłam sweterek z akrylu w cenie: uwaga 6 zł. Tylko co z tego? Ile pran wytrzyma?

    --
    www.fundacjaavalon.pl/
  • double-facepalm 06.04.19, 13:29
    Ja za darmo bym 100%akrylu nie chciała.
  • taki-sobie-nick 06.04.19, 22:53
    double-facepalm napisała:

    > Sieciowki dowalaja domieszke poliestru

    A faktycznie. To przy dużej badziewności bawełny.
  • double-facepalm 06.04.19, 23:33
    Właśnie tshirty i topy kupuje hurtem w sredniopolkowej skandynawskiej sieciowce, inne kolory niż biel i granat miały do 30%poliestru. Będę monochromatyczna tego lata.
  • pani-nick 06.04.19, 12:12
    Najbardziej lubię tshirty z lyocellu.
  • double-facepalm 06.04.19, 13:30
    Ile sezonów wytrzymują? Mam dwa z dziesieciu i trudno mi ocenić.
  • ichi51e 05.04.19, 08:42
    Patrzac na prace material itd yo ciuchy sa absurdalnie tanie

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • double-facepalm 05.04.19, 10:31
    Balagan/elementy np są warte swojej ceny. Chyba ze masz na myśli przeceny w tanich sieciowkach. TamA teraz jest tani i kiepskiej jakości w 80% przypadków.
  • double-facepalm 05.04.19, 23:56
    *tam, tanio
  • lot_w_kosmos 05.04.19, 10:29
    Uzbrój się w cierpliwość, daj sobie pół roku i spokojnie uzupełnisz szafę.
  • 3-mamuska 05.04.19, 11:20
    Trzeba stworzyć bazę uniwersalne ponadczasowe.
    Potem dokupić 2-4 rzeczy na sezon i masz odświeżaną garderobę.
    Ja wole kupić droższe buty bo 2-5 sezonów. Zimówki 3 rok podchodziłam. I pewnie jeszcze jedna zimę przechodzę. Potem się znudzą już trochę wiec rozglądam się powoli za innymi.
    Nie mam mani butów i torebek ,mam potrzebny podstawowy zestaw na każda okazje duże mniejsze.
    Koszulki bluzki mogę zmienić częściej.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • double-facepalm 06.04.19, 10:47
    Tylko ze jak dokupujesz li i jedynie 2 tshirty na sezon (pół roku), to zużywają się na bieżąco. I z bazy tez trzeba dokupowac pojedyncze szt co jakiś czas.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.