Dodaj do ulubionych

Zajmowanie miejsc w restauracji przed zamówieniem

04.04.19, 17:28
Czy też was to denerwuje?
Sytuacja następująca. Restauracja/jadłodajnia z ograniczoną ilością miejsc siedzących, czyli można coś wypić/zjeść, ale nie jest to miejsce w którym siedzi się godzinę, powiedzmy raczej 10-20 min. Wszystkie stoliki zajete, ludzie siedzą, piją kawę, jedzą jakieś kanapki. Kolejka do zamówienia na 20 osób. I teraz, wchodzi grupa, powiedzmy 4 osób, jedna osoba staje na końcu kolejki (jakieś 10-15 minut do obsłużenia) a reszta zajmuje jedyny zwalniający się stolik. Oczywiście, osoba z przodu kolejki, która właśnie dostala zamówienie nie ma szans usiąść. Państwo będą blokować pusty stolik dla 20 osób z kolejki, chyba że coś się zwolni w międzyczasie. A oni i tak siedzą przy pustym o suchym pysku.

Nie powiem, kurwica mnie strzela. Przyznaje, że niewiele rzeczy w życiu mnie tak wkurza. Raz, po prostu dosiadlam się wolnym krzesłem do takiego stolika. A wy co robicie?

PS. Siedzę w poczekalni do lekarza stąd wątek z dupy.
Edytor zaawansowany
  • ewcia1980 04.04.19, 17:39
    Powiem szczerze że gdy sporadycznie wchodzę w tego typu miejsce i nie ma miejsc siedzących to wychodzę chociażby jedzenie byłoby tam nie wiem jak smaczne.
    Ot po prostu szkoda mi energii na walczenie z kimś o miejsce.
    Ja akurat od czasu do czasu chodzę z dziećmi na stołówkę gdzie nie ma z tym problemu.

    Ale tak czysto teoretycznie .... jeśli mam być szczera to myślę że mój "punkt widzenia zależałby od punktu siedzenia"
    smile
  • jak_matrioszka 04.04.19, 18:00
    Ja też uzależniam złożenie zamówienia od znalezienia miejsca. W takich miejscach jak opisane albo robie jak ta grupa, albo sie rozgladam czy ktoś kończy i czesto takie osoby same z siebie mówia że zaraz zwalniaja miejsce i moga mi je "przytrzymać" kiedy ja stoje w kolejce smile Ja też nastepnym mówie że kończe i moga po nas siadać za chwile.
    W naleśnikarni w Gdańsku ruchem przy stolikach kierowały kelnerki, wybierajac z kolejki odpowiednie "grupy", czyli nawet jak pierwsza w kolejce była para, a stolik na 4 osoby, to dostawali stolik goście stojacy za ta para, bo byli w czwórke. My byliśmy w czwórke, stolik był na 6 osób, zaprosiłam pana, który był sam i pewnie by jeszcze troche czekał, a spieszył sie dalej. Byciem miłym dla siebie nawzajem dalej sie zajdzie niż wkurwem smile
  • pani-nick 04.04.19, 17:49
    To ja! Jak jestem z glodnymi dziećmi, to wole tak zrobić, niż utknąć z żarciem i nimi na stojąco, bez miejsca.
    Ps. Błogosławię w mc automaty do zamawiania. Mało osób z nich nadal korzysta.
  • brenya78 04.04.19, 18:34
    A że przed tobą stała matka z dziećmi i nie ma gdzie usiąść bo twoje dzieci zajmują pusty stolik, to już dla ciebie nie problem...?
  • pani-nick 04.04.19, 18:41
    Ale co matce przede mną szkodzi wysłać swoje dzieci w tym samym celu?
  • brenya78 04.04.19, 19:43
    Może to że przed nią stoi i na matka z dziećmi?
  • pani-nick 04.04.19, 21:07
    Która tez może wysłać dzieci? 😁🤦‍♀️
  • ponis1990 06.04.19, 07:39
    No właśnie, niech każdy wysyła swoje dzieci od razu ;p ps. ja też tak robie jak w poście startowym

    --
    Lubię placki
  • cruella_demon 04.04.19, 18:42
    A kto jej bronił posadzić dzieci żeby czekały przy stoliku?
  • kryzys_wieku_sredniego 04.04.19, 17:52
    Ło matko, zawsze tak robię, siadamy, rozbieramy się i idziemy coś zamówić. Mam w kurtce, czapce i szaliku stać i się pocić?
  • pani-nick 04.04.19, 17:55
    Ooo! To ja jestem uczciwsza! 😜 stajemy w kolejce, zbieram zamówienia i wysyłam potomków do znalezienia i zajęcia miejsca.
  • kryzys_wieku_sredniego 04.04.19, 17:55
    Czasem nawet zanim zamówię to niosę dziecku do stolika kompocik .... darmowy w dodatku ... i mam w odwłoku, że ktoś baran później z talerzem stoi, bo nie ma miejsca, a ja mam!
  • frey.a86 04.04.19, 17:56
    A co w tym jest nienormalnego? Jak przychodzę grupą i płacimy za jedzenie, to nie będziemy stać gdzieś w kącie czekając na obsługę, tylko usiądziemy przy zwalniającym się stoliku i nie sądzę, żeby ktokolwiek robił inaczej. Już bardziej denerwuje mnie dosiadanie się do obcych, przy czym jeszcze do pojedynczej osoby jest dla mnie akceptowalne, ale dosiadanie się do grupy uważam za buractwo, no chyba że faktycznie nie ma żadnych innych wolnych miejsc.

    No i przede wszystkim jak widzę 20 osób w kolejce, to nawet nie wchodzę. wink
  • brenya78 04.04.19, 18:29
    "A co w tym jest nienormalnego?"

    No to, że 20 osób przed Wami w kolejce nie ma gdzie usiąść bo zajmujecie pusty stolik.
  • frey.a86 04.04.19, 19:36
    Jak przy nim siedzimy, to już nie jest pusty. Też jesteśmy klientami.
  • brenya78 04.04.19, 19:48
    Jest pusty, bo nic na nim nie stoi. Ludzie którzy byli przed wami muszą jesc w powietrzu, bo wy blokujcie stolik.
  • frey.a86 04.04.19, 19:58
    Nie przesadzaj, płacimy za żarcie, więc mamy prawo poczekać na nie w komfortowych warunkach, a nie stojąc gdzieś w tłoku. Poza tym jak nie zajmiemy stolika, to potem sami będziemy jeść w powietrzu, bo miejsce dla 4 osób jest trudniej znaleźć niż dla jednej lub dwóch. Interes życia po prostu - ustąpić komuś miejsca, żeby potem samemu nie mieć gdzie zjeść.
  • brenya78 04.04.19, 22:15
    "Nie przesadzaj, płacimy za żarcie, więc mamy prawo poczekać na nie w komfortowych warunkach, a nie stojąc gdzieś w tłoku."

    A inni to rozumiem nie zapłacili za żarcie i dlatego mają jeść w powietrzu podczas gdy wy siedzicie przy pustym stoliku?
  • flegma_tyczka 05.04.19, 10:12
    Po co płacić w lokalach gdzie klient nie może nawet liczyć na stolik? Równie dobrze przy takiej niedomodze wolnych stolików klient z tacą z jedzeniem może nie mieć gdzie usiąść bo wszystkie stoliki są zajęte przez również jedzących klientów. To jakiś bar mleczny?

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • iwles 05.04.19, 08:49
    brenya78 napisał(a):

    > "A co w tym jest nienormalnego?"
    >
    > No to, że 20 osób przed Wami w kolejce nie ma gdzie usiąść bo zajmujecie pusty
    > stolik.


    Przeciez i tak cale 20 osob nie usiadloby przy tym jednym stoliku. Co najwyzej tylko pierwszy z kolejki. Pozostale 19 osob w dalszym ciagu nie ma gdzie usiaść.



    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • brenya78 05.04.19, 09:10
    No to teraz ogarnij rozumem że jest 20 stolików i 20 nowych okazów je zajmuje, a drugie 20 które właśnie odchodzi z kolejki nie ma gdzie usiąść.
  • beata985 06.04.19, 09:44
    zanim 20 osoba z kolejki zamówi i dostanie zamówienie, pierwsza zdąży już zjesć i zwalnia miejsce dla drugiej osoby i tak kolejno aż do 20 osoby w kolejce. gdyby wszyscy tak postępowali nie byłoby problemów ze znalezieniem miejsca, na szczęście w moim mieśćie ludzie to rozumieją.

    --
    Każdy dzień z pisem jeszcze głupszy od poprzedniego /by anetapzn/
  • brenya78 06.04.19, 11:17
    "zanim 20 osoba z kolejki zamówi i dostanie zamówienie, pierwsza zdąży już zjesć i zwalnia miejsce dla drugiej osoby i tak kolejno aż do 20 osoby w kolejce. gdyby wszyscy tak postępowali nie byłoby problemów ze znalezieniem miejsca, na szczęście w moim mieśćie ludzie to rozumieją."

    Dokładnie. Zajmowanie stolików na zaś jest tym samym co zwalniania na autostradzie - powoduje korek i brak płynności ruchu.
  • majaa 05.04.19, 11:07
    frey.a86 napisała:

    > A co w tym jest nienormalnego? Jak przychodzę grupą i płacimy za jedzenie, to n
    > ie będziemy stać gdzieś w kącie czekając na obsługę, tylko usiądziemy przy zwal
    > niającym się stoliku i nie sądzę, żeby ktokolwiek robił inaczej.

    A jednak sporo osób robi inaczej. W niektórych tego typu lokalach (bary mleczne, stołówki, itp.) są nawet rozwieszane informacje, żeby nie blokować miejsc, nie zostawiać ubrań, siatek i innych klamotów właśnie dlatego, że ci, co odchodzą od kasy z tacami nie mają gdzie zjeść.

    Już bardziej d
    > enerwuje mnie dosiadanie się do obcych, przy czym jeszcze do pojedynczej osoby
    > jest dla mnie akceptowalne, ale dosiadanie się do grupy uważam za buractwo, no
    > chyba że faktycznie nie ma żadnych innych wolnych miejsc.
    >

    Bary szybkiej obsługi czy stołówki tym właśnie m.in. różnią się od restauracji, że nie obowiązują w nich takie sztywne zasady, dlatego dosiadanie się tam do częściowo tylko zajętych stolików, jeśli nie ma wolnych jest rzeczą normalną.

  • frey.a86 05.04.19, 11:21
    Jak nie ma wolnych innych miejsc, tak, jest to normalne.
  • ingaki 04.04.19, 18:03
    Tak się przecież robi, a co masz później stać z tacą jedzenia 20 min i czekać na stolik?

    --
    jest jak jest, nie jak powinno być..
  • miss_fahrenheit 04.04.19, 18:04
    brenya78 napisał(a):

    > Restauracja/jadłodajnia z ograniczoną ilością miejsc sied
    > zących, czyli można coś wypić/zjeść, ale nie jest to miejsce w którym siedzi si
    > ę godzinę, powiedzmy raczej 10-20 min.

    Czyli chodzi o fast food, nie restaurację? Dosiadłabym się do kogoś.
  • sirella 05.04.19, 00:45
    Niekoniecznie o fast food. Ja mam koło pracy taką małą jadłodajnie i zdecydowanie nie jest to fast food, bardzo dobre jedzenie, obiady, ale tylko kilka stolików bo małe pomieszczenie. Stołują się w niej pracownicy z okolicznych biurowców i turyści bo to miejsce polecane przez lokalnych przewodników. Nie sprzedają alkoholu ani lodów więc nikt się nie rozstada na długo a tylko na zjedzenie posiłku. Ruch jedzeniowy odbywa się bardzo sprawnie, właśnie przy uszanowaniu przez wszystkich procedury-staję w kolejce i jak zamówię to siędę tam gdzie jest wolne, czasem się zdarzy większy zator ale raczej wszyscy sobie radzą i uprzejmie się dosiadają do stolików . Nie ma problemu. Czasem się zdarzy właśnie taki okaz, że pierwsze co to leci stolik zająć, a później 20minut siedzi przy pustym i blokuje tym przepływ klientów. I jest to wkurzające. Na szczęście mało takich osobników. A jak jest faktycznie dużo osób, np przyjdzie 20 osób wycieczki, to ludzie biorą na wynos.
  • brenya78 05.04.19, 01:03
    Dokładnie o to chodzi. Ale widzę, że sytuacja nie do pojęcia rozumem przez większość ematek.
  • sumire 05.04.19, 06:42
    brenya78 napisał(a):

    > Dokładnie o to chodzi. Ale widzę, że sytuacja nie do pojęcia rozumem przez więk
    > szość ematek.

    Bo my to polactwo jesteśmy, rozumisz.
  • flegma_tyczka 05.04.19, 10:13
    Dobrze, że nie żydostwo, co?

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • 1matka-polka 05.04.19, 10:28
    Tego akurat nie bylabym taka pewna.🤣

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • claudel6 06.04.19, 01:34
    aaa... i wszystko jasne
  • beata985 06.04.19, 09:46
    brenya78 napisał(a):

    > Dokładnie o to chodzi. Ale widzę, że sytuacja nie do pojęcia rozumem przez więk
    > szość ematek.

    rasowa ematka nie stołuje się w jadłodajni dla plebsu tongue_out


    --
    Każdy dzień z pisem jeszcze głupszy od poprzedniego /by anetapzn/
  • miss_fahrenheit 05.04.19, 01:07
    Czyli opisana przez ciebie jadłodajnia to też miejsce "szybkiego jedzenia". Jeśli "okaz" zajmuje stolik , żeby tam zjeść zamówione przez towarzysza/-szkę jedzenie, to nie widzę w tym nic wkurzającego. No chyba, że faktycznie wygląda to tak, że "okaz" biegnie niczym pies spuszczony ze smyczy, depcząc po drodze innych i rozpychając się łokciami, po czym z wyrazem triumfu na twarzy rzuca rzeczy/płaszcz/torbę na wolne krzesło i dopada z głośnym hukiem drugiego krzesła. Ale wtedy z kolei problemem nie jest samo zajęcie miejsca, tylko sposób tego zajęcia.
  • brenya78 05.04.19, 01:15
    Jakie znaczenie ma sposób zajęcia, skoro EFEKT jest ten sam na Boga? Jesli takich okazów będzie więcej i zajmą wszystkie stoliki, to ludzie przed nimi nie mają szansy zjeść posiłku, nie rozumiesz?
  • miss_fahrenheit 05.04.19, 01:35
    brenya78 napisał(a):

    > Jakie znaczenie ma sposób zajęcia, skoro EFEKT jest ten sam na Boga? Jesli taki
    > ch okazów będzie więcej i zajmą wszystkie stoliki, to ludzie przed nimi nie maj
    > ą szansy zjeść posiłku, nie rozumiesz?

    Podobnie będzie, jeśli będzie za dużo klientów, będą za długo jedli, będą przepychać intruzów tacami, żeby wywołać burdę, będą.... wpisz dowolne. Zawsze możesz znaleźć inny stolik, zaczekać (chyba, że uznasz za stosowne przepchnąć intruza tacą, jeśli biedny drugi za tobą w kolejce też już dostanie zamówienie, ale szybciej znajdzie stolik - a przecież nie ma prawa, bo był za tobą), dosiąść się do stolika, niekoniecznie używając tacy jako tarczy.
  • brenya78 05.04.19, 08:54
    "Podobnie będzie, jeśli będzie za dużo klientów, będą za długo jedli, będą przepychać intruzów tacami, żeby wywołać burdę, będą.... wpisz dowolne. "

    Czyli nie odróżniasz przypadkow losowych od zwykłego chamstwa...?
  • miss_fahrenheit 05.04.19, 09:05
    brenya78 napisał(a):

    > "Podobnie będzie, jeśli będzie za dużo klientów, będą za długo jedli, będą prze
    > pychać intruzów tacami, żeby wywołać burdę, będą.... wpisz dowolne. "
    >
    > Czyli nie odróżniasz przypadkow losowych od zwykłego chamstwa...?

    Ależ przeciwnie, odróżniam. Np. jeśli będzie za dużo klientów - to przypadek losowy, a będą przepychać intruzów tacami, żeby wywołać burdę - to czystej wody chamstwo.
  • brenya78 05.04.19, 09:22
    "Ależ przeciwnie, odróżniam. Np. jeśli będzie za dużo klientów - to przypadek losowy, a będą przepychać intruzów tacami, żeby wywołać burdę - to czystej wody chamstwo."

    Rozumiesz, że o chamstwie nie decyduje ilość rozoychaniea tylko efekt końcowy? Nawet jak z uśmiechem na ustach zajmujesz jedyny wolny stolik, uniemożliwiajac pierwszej osobie z kolejki skorzystanie z niego, to jest to chamstwo.
  • rosapulchra-0 05.04.19, 20:53
    brenya78 napisał(a):

    > Czyli nie odróżniasz przypadkow losowych od zwykłego chamstwa...?

    Własnie się zastanawiam, czy jesteś jednym czy drugim i jednak dochodzę do wniosku, że tym drugim. Sorry, ale to co piszesz i w jaki sposób piszesz zdecydowanie plasuje cię na drugim miejscu.


    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • quilte 05.04.19, 10:15
    Dokładnie, sirella!!!
  • piekna_remedios4 04.04.19, 18:07
    w sensie, że fast food? Chodzę raz na rok w porywach, ale jak już jestem to też czasem tak robię. Zwłaszcza będąc z dziećmi
  • jeziorowa 04.04.19, 18:19
    Jeżeli nie ma innej możliwości zjedzenia ciepłego posiłku to zajmujemy miejsce i ktoś z nas idzie do kolejki. To oczywiste, że nie będziemy stać jak kołki z ciepłym jedzeniem w garści.
  • eliszka25 04.04.19, 18:19
    W restauracji, to ja siadam przy wolnym stoliku i czekam na obsługę, żeby złożyć zamówienie. W fast foodzie, bo z opisu wnioskuję, że o to chodzi, robimy dokładnie tak, jak opisana grupa, jeśli jesteśmy tam całą rodziną. Z moich obserwacji wynika, że niemal wszyscy tak właśnie robią, jeśli przychodzą w kilkuosobowej grupie. 1-2 osoby stają w kolejce, a reszta szuka wolnego stolika i go zajmuje. Przy czym, jeśli po wejściu widzę 20-osobową kolejkę i wszystkie stoliki zajęte, to odwracam się na pięcie i idę szukać innego miejsca, w którym można coś zjeść bez dostania godziny w kolejce.
  • jeziorowa 04.04.19, 18:31
    Chyba nie chodzi o fast food tylko (moim zdaniem) o jadłodajnie typu górskie schronisko.
  • eliszka25 04.04.19, 18:43
    W górskich schroniskach, to ja naprawdę bardzo rzadko spotykam się z taką sytuacją, że wszystkie stoliki zajęte, a w kolejce czeka jeszcze 20 osób. No chyba, ze to schronisko nad Morskim Okiem, to wtedy tak 😉. Jeśli jednak faktycznie byłaby to jedyna możliwość zjedzenia czegokolwiek w okolicy, to widząc, jaka jest sytuacja, zamówiłabym coś, co mogę zjeść siedząc gdziekolwiek, jeśli oczywiście by było. Zachowanie opisanej grupy osób mnie osobiście nie dziwi.
  • kandyzowana3x 04.04.19, 20:47
    W restauracji to raczej kelner prowadzi do stolika, wiec problrmu nie ma smile
  • volta2 04.04.19, 18:22
    takie sytuacje przeżywam raz do roku na wyjazdach narciarskich, gdzie parę tysięcy ludzi chce zjeść lunch w tym samym czasie czyli od 13-14. tłok jest niemożebny, walka i oczekiwanie na wolny stolik sprawia, że jeść się odechciewa.
    no ale próbujemy i zazwyczaj tak właśnie robimy, jeden staje do kolejki a reszta szuka w różnych częściach czegoś wolnego, jak znajdzie to się przyspawa i dzwoni po resztę.

    ja nie znoszę jeść na powietrzu, fani tego rozwiązania mają o wiele łatwiejsze życie...

    w warunkach stołecznych problemu nie mam, nie bywam w takich miejscach.

  • eliszka25 04.04.19, 18:32
    Nic mi nie mów o jedzeniu na nartach 😱. Przez kilka lat z rzędu tak się męczyliśmy, aż nas w końcu oświeciło 😁. Teraz wyruszamy później i bierzemy ze sobą jakieś kanapki/przekąski. Dzięki temu w porze obiadowej możemy napawać się niemal pustymi stokami przez prawie 2 godziny, a jak już zaczyna się na nowo zaludniać, to my zjeżdżamy na jakieś jedzenie. Z tym, że my jeździmy prosto z domu przez cały sezon, więc mamy nieco inne możliwości.
  • volta2 05.04.19, 00:59
    My często mieszkamy na stoku. Bywało że wolałam z dziećmi zjechać do apartamentu i coś przyrządzić. Szybko i komfortowe.
  • brenya78 04.04.19, 18:33
    Właśnie na wyjazdach narciarskich się to zdarza najczęściej.
    Czyli ponieważ ty nie znosisz jeść w powietrzu, to zajmować pusty stolik, a ludzie którzy byli przed tobą niech jedzą w powietrzu? No kultura psia mać...
  • volta2 05.04.19, 00:57
    Nie w powietrzu tylko na powietrzu.spora różnica. A siadamy by odpocząć i się ogrzać. Nie tylko jeść. A o ludziach przed Emma się nie martwię bo oni robią to samo.
  • jehanette 04.04.19, 18:33
    Brzmi jak bar mleczny albo fastfood - e takim miejscu raczej sie siada gdzie jest wolne tzn dosiadasz sie do kogos.

    --
    Error 404
  • brenya78 04.04.19, 18:38
    Przecież pisze, że nie ma wolnego.
  • cruella_demon 04.04.19, 18:43
    Nie widzę w tym nic złego. Zresztą wszyscy tak robią. W zasadzie jesteś pierwszą osobą mi poznaną, która tak NIE robi.
  • brenya78 04.04.19, 19:46
    Naprawdę nie widzisz NIC złego w chamskim blokowaniu stolików ludziom którzy byli przed Tobą?
  • cruella_demon 04.04.19, 19:56
    Chamskim? Weź się jakiejś meliski napij. To nie wersal z rezerwacjami, tylko każdy siada gzie się da, sama mam jeść w powietrzu bo jakaś pańcia ma focha, że nie umiała sobie znaleźć miejsca?
  • minniemouse 05.04.19, 03:45
    cruella_demon napisała:
    > Chamskim? Weź się jakiejś meliski napij. To nie wersal z rezerwacjami, tylko każdy siada gzie się da, sama mam jeść w powietrzu bo jakaś pańcia ma focha, że nie umiała sobie znaleźć miejsca?

    a nie jest to zwyczajnie logiczne? - ze ten co wlasnie je za chwile ustąpi miejsce przy stoliku temu co dopiero w kolejce stoi i bedzie zamawiac.
    natomiast ten co jeszcze nie stal w kolejce i nic nie zamowil a juz zajal miejsce - burzy ten naturalny porzadek, te naturalna KOLEJ RZECZY.
    i przez własnie tego egoistycznego siedzącego 'na zapas' chama, klient co przed chwila swoje odstał i zapłacił - stoi teraz jak duren na srodku sali, bezradnie patrząc na stolik przy ktorym nikt nie je - czyli na stolik ktory w/g naturalnej kolei rzeczy - jemu sie nalezy.

    Minnie

    --
    Matactwo na weselu - czy to już przestępstwo?
    ***
    Wpadnij, zapraszam!...
  • cruella_demon 05.04.19, 08:41
    Zwykle nie stoi, bo zwykle wszyscy poza brenya mają już pozajmowane stoliki, bo, HELLO, każdy tak robi.
    A osoby pojedyncze bez problemu znajdą jedno miejsce żeby się dosiąść.
  • pani-nick 04.04.19, 21:09
    Brenya, jak chcesz z kulturą i klasą, to idziesz do restauracji.
  • majaa 05.04.19, 11:38
    Aha, czyli uważasz, że ewentualnie tylko restauracja zobowiązuje do kultury, a w innych miejscach to już można zachowywać się jak neandertalczyk w walce o ogień? Ciekawe...
  • gryfna-frelka 04.04.19, 23:59
    Brenya, absolutnie sie z Toba zgadzam. Niestety, brak w narodzie zwyklej przyzwoitosci oraz dobrego wychowania tak zeby widziec swiat poza czubkiem wlasnego nosa. Nie zwojujesz tu nic, taki kraj po prostu.
  • gryfna-frelka 05.04.19, 00:02
    Aha, czytanie ze zrozumieniem tez tu kuleje wink
  • zasiedziala 04.04.19, 19:36
    Znam tylko parę takich miejsc i wszystkie to miejsca na szybkie lunche. Myślę, że 90% gości zna niepisane reguły i nie siada przed zamówieniem. Co do reszty, zakładam że robią to nie z cwaniactwa, tylko po prostu z nieznajomości tych zasad i się nie denerwuję. Zwłaszcza, że nie zdarzyło mi się jeszcze nie znaleźć miejsca przed otrzymaniem posiłku.

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • brenya78 04.04.19, 19:45
    Zszokowały mnie odpowiedzi w tym wątku. Teraz już wiem skąd takie powszechne chamstwo. Każdy widzi tylko czubek własnego nosa. Siedzieć przy pustym stoliku, mimo że w międzyczasie ktoś mógłby skorzystać, a tak będzie jadł w powietrzu.
    Widzę teraz że nie powinnam mieć żadnych wyrzutów sumienia, że się po prostu dosiadlam do takiego stolika.
  • mamaafg 04.04.19, 20:00
    A mnie zszokowal taki watek. Nie rozumiem co w tym zachowaniu nienormalnego. Tak sie robi w zatloczonych miejscach. Chyba nikt normalny przychodzac z rodzina nie stoi z wszystkimi jej czlonkami w kolejce jak te osly, tylko oddelegowana zostaje jedna osoba, reszta czeka przy stoliku. Wiec nie, nie mam wyrzutow sumienia, ze dwadziescie osob w kolejce przede mna nie ma gdzie siedziec, bo zakladam, ze ludzie maja jednak troche rozumu i nie skladaja zamowienia stadnie. Inaczej sprawa wyglada gdy ktos jest sam, ale nam nigdy nie przeszkada taka osoba przysiadajaca soe do stolika.
  • miss_fahrenheit 04.04.19, 20:03
    brenya78 napisał(a):

    > Zszokowały mnie odpowiedzi w tym wątku. Teraz już wiem skąd takie powszechne ch
    > amstwo.

    O, skąd? Bo to, że ktoś zajmuje stolik nie jest chamstwem, więc gdzie dostrzegasz jego źródło?
  • kokosowy15 04.04.19, 20:24
    Masz całkowita rację! Tylko frajer wpuszcza pieszych na przejście, przecież nie musi aż nie wejdą. Kretyn czeka w korku żeby skręcić w prawo, można przecież objechać po chodniku. Przepuścić kogoś w drzwiach do sklepu - nigdy, bo będzie w kolejce przede mną. Ale poza tym wszyscy są roszczeniowi i patrzą tylko na czubek własnego nosa.
  • miss_fahrenheit 04.04.19, 20:28
    kokosowy15 napisał(a):

    > Masz całkowita rację!

    Wiem.

    Podane przez ciebie przykłady mają się nijak do tego, co jest przedmiotem wątku, wiesz o tym, prawda?
  • brenya78 04.04.19, 20:32
    Ależ to są dokładnie takie przykłady. Wjechać, wejść, zająć przed innymi. Przecież nie będę frajerem.
  • mamaafg 04.04.19, 20:45
    Pleciesz brenya. To sa zupelnie inne przyklady zachowan.
  • brenya78 04.04.19, 20:46
    Wskaż różnice zatem.
  • mamaafg 04.04.19, 20:52
    Dobra brenya to prosze wytlumacz nam prosze jak skladacie zamowienie? Bo chyba wiekszosc tu wypowiadajacych sie widzi to zupelnie inaczej niz Ty. Wracacie z tych nart. Jest przykladowo 4 doroslych i 5 dzieci. I co dalej? Stoicie w 9 osob przy kasie?!
  • brenya78 04.04.19, 21:00
    Jeśli widzę, że jest problem ze stolikami to owszem NIE zajmuje stolika tylko stoimy w kolejce do kasy.
  • frey.a86 04.04.19, 21:01
    W 9 osób stoicie w kolejce do kasy robiąc sztuczny tłum i powiększając kolejkę?
  • brenya78 04.04.19, 21:05
    Bo siedząc przy pustym stoliku w 9 osób, podczas gdy inni w tym czasie zjedliby i poszli , nie zwiększasz tłumu?
  • frey.a86 04.04.19, 21:08
    Tłum zwiększa się stojąc. Mnie denerwują całe rodzinki stojące w kolejkach, przez co ma się wrażenie, że stoi tam 20-30 osób. Knajpa też przez takich traci, bo dużo potencjalnych klientów rezygnuje widząc dużą kolejkę.
  • scarlett74 05.04.19, 05:34
    Ale rzadko się spotyka, aby ktoś gromadnie stał po zamówienie . To są odosobnione przypadki nieprzystosowanych i nieumiejących się zachować jednostek 👎. Wiesz,, żeby całą gromadą stać w małym fast foodzie, blokować przejście i uważać , ze oni jedyni są najważniejsi, to mało elegancie zachowanie. Ale może to jacyś emigranci , którzy wrócili do kraju i uważają się za bógwico , a reszta narodu to polaczki, buraki i plebs...
  • brenya78 05.04.19, 08:56
    "Wiesz,, żeby całą gromadą stać w małym fast foodzie, blokować przejście i uważać , ze oni jedyni są najważniejsi, to mało elegancie zachowanie"

    Jasne. Lepiej zająć wszystkie stoliki żeby nikt nie mógł usiąść z jedzeniem. Genialny sposób na rozładowanie tłumów.
  • memphis90 05.04.19, 09:02
    No ale tłumu nie ma, tylko 2 rodziny po 9osob. Jak usiądą przy stoliku, to przy kasie zostaną 2.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • scarlett74 05.04.19, 18:25
    Podziwiam watkodajkę, że w prawie każdym swoim poście powtarza jak mantrę: "Lepiej zająć wszystkie stoliki żeby nikt nie mógł usiąść z jedzeniem", mnie by już znudziło 😁Wątkodajka jest wyjątkowo tępa, skoro nie rozumie, że ludzie zajmują stolik dla swojej rodziny/znajomych, a nie dlatego żeby na złość "nikt nie mógł usiąść z jedzeniem"...
  • scarlett74 05.04.19, 18:44
    I jeszcze jedno, jak najbardziej jestem za , przesuwam się i robię miejsce, jak ktoś nie ma, ale grzecznie stoi i czeka, albo się zapyta. A nie, że leci na mnie z gębą, przepycha moich bliskich, bo mu się należy i ma takie widzimisie ,a o podstawowych zasadach kultury nie pamięta, albo nawet ich nie zna , nie mówiąc już o pewnym słówku na "p"( i nie brenya, nie jest to "p.......ol się, ale "przepraszam" ). 🤔
  • brenya78 05.04.19, 18:54
    Ach, jaka piekna projekcja.... big_grin
  • scarlett74 05.04.19, 19:10
    Eee, no dawaj, co tak słabo, rzuć wulgaryzmami, kąśnij jadem, wylej pomyje na innych.
    Jesteś w tym dobra🤬
  • karme-lowa 04.04.19, 21:05
    brenya78 napisał(a):

    > Jeśli widzę, że jest problem ze stolikami to owszem NIE zajmuje stolika tylko s
    > toimy w kolejce do kasy.
    I potem wszyscy z obłędem w oczach szukacie stolika, bo wszyscy - jak jeden mąż - stoicie do kasy.
    Po co ta asysta przy kasie? Nie jesteście zbyt rozgarnięci? Jeden to za mało, żeby złożyć zamówienie?
  • minniemouse 05.04.19, 05:39
    karme-lowa napisała:
    > Po co ta asysta przy kasie? Nie jesteście zbyt rozgarnięci? Jeden to za mało, żeby złożyć zamówienie?

    jak jest duze zamówienie to jest i duzo tacek do noszenia z jedzeniem. kto to ma wszystko później nieść, ta jedna osoba co tak mądrze stała w kolejce?

    --
    Matactwo na weselu - czy to już przestępstwo?
    ***
    Wpadnij, zapraszam!...
  • karme-lowa 05.04.19, 07:13
    minniemouse napisała:

    > karme-lowa napisała:
    > > Po co ta asysta przy kasie? Nie jesteście zbyt rozgarnięci? Jeden to z
    > a mało, żeby złożyć zamówienie?

    >
    > jak jest duze zamówienie to jest i duzo tacek do noszenia z jedzeniem. kto to
    > ma wszystko później nieść, ta jedna osoba co tak mądrze stała w kolejce?
    >
    Od razu jedzenie dostajesz?
    I potem te 9 osób jak te sieroty stoi z tackami i szuka w pocie czoła miejsca, bo żaden nie umiał zająć stolika.
  • brenya78 05.04.19, 09:03
    Nie nie dlatego, tylko dlatego że chamstwo i cwaniactwo obsiadło wolę stoliki i będą przy nich siedzieć przez 20 minut zajmując normalnym ludziom miejsce.
  • a1ma 05.04.19, 08:39
    minniemouse napisała:

    > karme-lowa napisała:
    > > Po co ta asysta przy kasie? Nie jesteście zbyt rozgarnięci? Jeden to z
    > a mało, żeby złożyć zamówienie?

    >
    > jak jest duze zamówienie to jest i duzo tacek do noszenia z jedzeniem. kto to
    > ma wszystko później nieść, ta jedna osoba co tak mądrze stała w kolejce?
    >

    Jak jest dużo do noszenia, to zazwyczaj robimy tak: wchodzimy do knajpy, SIADAMY big_grin , jedna osoba idzie do kasy. W momencie kiedy przychodzi do płacenia, dodatkowo 1 lub 2 osoby wstają i ida pomoc nosić. Po co cała grupa miałaby stać w kolejce - nie do pojęcia dla mnie. Absolutnie WSZYSCY znani mi bywalcy restauracji stosują te sekwencje. Problem totalnie z D big_grin


    --
    From 0 to bitch in less than 5 seconds!
  • karme-lowa 05.04.19, 08:55
    Dokladnie a1ma.
    A potem taka minnie z bryena robią sztuczny tłok.
  • brenya78 05.04.19, 09:15
    "A potem taka minnie z bryena robią sztuczny tłok."

    Czyli tłok robi osoba która nie ma gdzie usiąść a nie jasniepanstwo blokujący wolne stoliki tak że nikt nie może usiasc? Ech, inteligencja w narodzie, widzę, kwitnie.
  • 45rtg 05.04.19, 10:08
    brenya78 napisał(a):

    > "A potem taka minnie z bryena robią sztuczny tłok."
    >
    > Czyli tłok robi osoba która nie ma gdzie usiąść a nie jasniepanstwo blokujący w

    Tak jest, tłok robi osoba, która zaniedba zajęcie miejsca i potem stoi jak łoś z tacką, trzeba ją omijać, uważać na nią i w ogóle utrudnia życie innym.
  • brenya78 05.04.19, 10:26
    "Tak jest, tłok robi osoba, która zaniedba zajęcie miejsca i potem stoi jak łoś z tacką"

    Gdyby zajęła miejsce zawczasu, być może przy tym dokładnie stoliku, to przecież ty i tak nie miałabyś gdzie usiąść! Wiec tak czy siak ta osoba ma pierwszeństwo!
  • minniemouse 05.04.19, 23:05
    karme-lowa napisała:
    > Dokladnie a1ma.
    > A potem taka minnie z bryena robią sztuczny tłok.


    taaaak, i latami z tackami i sprawdzamy kto nie je. jak nie to bęc! tacka po głowie 🤣🤣🤣🤣
    a masz! a masz! 😂😂😂

    Minnie



    --
    Matactwo na weselu - czy to już przestępstwo?
    ***
    Wpadnij, zapraszam!...
  • 45rtg 05.04.19, 10:07
    a1ma napisała:

    > Jak jest dużo do noszenia, to zazwyczaj robimy tak: wchodzimy do knajpy, SIADAM
    > Y big_grin , jedna osoba idzie do kasy. W momencie kiedy przychodzi do płacenia, doda
    > tkowo 1 lub 2 osoby wstają i ida pomoc nosić. Po co cała grupa miałaby stać w k
    > olejce - nie do pojęcia dla mnie. Absolutnie WSZYSCY znani mi bywalcy restaurac
    > ji stosują te sekwencje. Problem totalnie z D big_grin

    ŻADEN bywalec restauracji tak nie robi. A to dlatego, że w restauracji dania przynosi kelner. Zamówienia zresztą też przyjmuje kelner przy stoliku. Na tym polega restauracja.
    To, o czym piszesz, dzieje się w barach, schroniskach, fastfoodach i tak dalej - i, oczywiście, jest najzupełniej normalne i prawidłowe w tych miejscach.
  • memphis90 05.04.19, 08:59
    Czyli w kolejce jednak nie ma 20 osób, tylko dwie rodziny po 9, grupowo składające zamowienie? I czekają w sumie na 2 stoliki, tak...? Tym bardziej IMO problem z dudy wzięty.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • brenya78 05.04.19, 09:19
    "Czyli w kolejce jednak nie ma 20 osób, tylko dwie rodziny po 9,"

    Nie wiem skąd się nagle wzięły dwie rodziny po 9 osób...
  • miss_fahrenheit 04.04.19, 20:47
    Zająć stolik, żeby przy nim zjeść nie jest chamstwem. To fast food. Stoliki są zajmowane i zwalniane na okrągło. Zrozumiałabym uznanie za chamstwo zajmowanie stolika przez czas znacznie dłuższy, niż to konieczne, albo do celów innych, niż jedzenie. Ale w podanym przypadku?

    I tak, nijak się ma do przykładów braku kultury w postaci np. nieprzepuszczania w drzwiach itd.
  • brenya78 04.04.19, 20:52
    Nie pisze o sytuacji gdzie stoliki zwalniają się non stop! Pisze o sytuacji gdy 10 osób stoi z żarciem w ręce i szuka z obłędem w oczach wolnego stolika. 20 kolejnych stoi w kolejce, a tu nagle wchodzi dziunia z towarzystwem i na wejściu rozsiada się przy właśnie zwalniającym się stoliku, tratując niemal innych chętnych, którzy stoją już z tacami pełnymi jedzenia. O takiej sytuacji pisze.
  • frey.a86 04.04.19, 20:56
    Jeżeli ze znalezieniem stolika jest problem i wcale się nie zwalniają, to tym bardziej zrozumiałe jest zajęcie go, skoro pojawił się wolny, żeby potem z tacą w ręce nie trzeba było stać razem z 10-ma innymi osobami i "z obłędem w oczach" szukać wolnego.
  • brenya78 04.04.19, 21:02
    Czyli chamsko zajmujesz stolik innym ludziom. Pewnie jeszcze skocznie ich wymijasz slalomem albo podcinasz nogi żeby zdążyć zanim cię ubiegna...
    No to bój się, bo jak mi wejdziesz w drogę to zajęcie stolika ci nie pomoże, obiecuję.
  • frey.a86 04.04.19, 21:06
    Nie bądź śmieszna i nie dopowiadaj sobie. W pierwszym poście nie pisałaś o przepychaniu się i tratowaniu się nawzajem, więc podejrzewam, że teraz mocno koloryzujesz, bo odpowiedzi w wątku są nie po twojej myśli.
  • brenya78 04.04.19, 21:10
    Przecież siadając do jedynego pustego stolika de facto przepychasz się z pierwszą osobą z kolejki.
  • frey.a86 04.04.19, 21:12
    To się zdecyduj, czy były przepychanki, czy to tylko twoje urojenia.
  • rosa-fira 05.04.19, 19:56
    Nie, jeśli pierwszej osobie z kolejki też ktoś zajął miejsce.
  • pani-nick 04.04.19, 21:13
    Stop! Z każdym kolejnym postem robisz z siebie mniej rozgarniętą osobę. Co gorsza, robisz mało rozgarniętych wszystkich, z którymi do tego baru idziesz.
  • cruella_demon 04.04.19, 21:50
    Na dodatek agresywną i nieobliczalną.
    Bój się? Bo co zrobisz? Złapiesz za włosy i wyszarpiesz z krzesła?
  • brenya78 04.04.19, 22:12
    Nie, po prostu przysune sobie krzeslo, postawie tace, za mną siądzie moja grupa, zaczniemy jeść, a wy robta co chceta.
  • miss_fahrenheit 04.04.19, 22:19
    Jeśli będą wolne krzesła i miejsce, to w czym problem?
  • brenya78 04.04.19, 22:22
    Krzesła się jakieś znajdą, a miejsce się zrobi przesuwając intruzów taca z jedzeniem.
  • miss_fahrenheit 04.04.19, 22:34
    Czyli na zwykłe zajęcie stolika w fast foodzie zamierzasz zareagować "przesunięciem intruzów tacą", a więc agresją? Pomijając fakt, że raczej miałabyś problem, to właśnie twoje zachowanie byłoby chamstwem. Zachowanie osób zajmujących stolik - nie. Rozumiesz różnicę?
  • brenya78 04.04.19, 23:07
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • a1ma 04.04.19, 23:18
    brenya, wybacz, ale jedyna osoba, która wykazuje się tu chamstwem jesteś Ty. Daj spokój, szkoda się ośmieszać.

    --
    Life is too short to remove usb safely.
  • karme-lowa 04.04.19, 23:19
    Oj, wychodzi kultura emigrantki😂😂.
  • rosapulchra-0 05.04.19, 20:58
    Emigracja nie ma tu nic do rzeczy. Jak ktoś jest chamem, to nieważne, czy mieszka w Zabrzu, w Berlinie, czy w Paryżu, czy jeszcze gdzie indziej. Znowu trochę ci nie udało, karmelowa big_grin

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • karme-lowa 05.04.19, 23:02
    rosapulchra-0 napisała:

    > Emigracja nie ma tu nic do rzeczy. Jak ktoś jest chamem, to nieważne, czy miesz
    > ka w Zabrzu, w Berlinie, czy w Paryżu, czy jeszcze gdzie indziej. Znowu trochę
    > ci nie udało, karmelowa big_grin
    O cześć moja psychofanko.
    Zabolało, bo napisałam o emigracji?
    No cóż, uderz w stół....
    Znowu trochę ci się nie udało, "rosapulchna".
  • rosapulchra-0 06.04.19, 02:01
    Karmelowa, gdyby mnie zabolało, to bym ci nie odpowiadała, ponieważ uznałabym, że trafiłaś w punkt.
    Spróbowałaś. Nie udało się, więc zwróciłam ci na to uwagę. Po prostu. A ty znowu się silisz na złośliwość, która ci nie wychodzi. I nie, nie jestem twoją psychofanką, serio. Daleko ci do poziomu gazeciarza i szczerze ci życzę, żeby było jak najdalej. EOT.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • karme-lowa 06.04.19, 09:59
    Rosa zabolało. Bo tylko wtedy odpowiadasz.
    Wiesz sama, że uwielbiasz za mną chodzić.
    Jesteś jak ten ratlerek, mały, ale wiecznie szczekający i czepiający się każdej napotkanej osoby.
    Jak się ma smutne życie jak ty, to tylko ujadanie zostaje.
    Eot.
  • miss_fahrenheit 04.04.19, 23:20
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • brenya78 05.04.19, 01:01
    "Tylko, jeśli sami nie będą jedli"

    Przecież nie jedzą!
  • miss_fahrenheit 05.04.19, 01:09
    brenya78 napisał(a):

    > "Tylko, jeśli sami nie będą jedli"
    >
    > Przecież nie jedzą!

    Nie napisałam "jeśli sami nie jedzą", tylko "jeśli sami nie będą jedli". Chodzi o zamiar, nie czynność.
  • brenya78 05.04.19, 01:13
    Co mnie obchodzi zamiar, skoro ja byłam pierwsza, ja mam jedzenie, a oni siedzą przy pustym?
  • scarlett74 05.04.19, 05:38
    Coś mi to przypomina, zaraz ,zara, jak to leciało w wątku o bachorze w poczekali okulistycznej:" Malec na to, ze tego nie zrobi, bo kto pierwszy ten lepszy "
    I wszystko jasne, niestety wiemy co z takiego malca wyrośnie: brenya 20 lat później 😒
  • brenya78 05.04.19, 08:58
    Przecież to TY postulujesz "kto pierwszy ten lepszy" big_grin big_grin big_grin Nie widzisz jaka bzdurę właśnie palnelas?
  • scarlett74 05.04.19, 18:28
    Zapętliłaś się w swoich urojeniach i to bardzo...🤢
    Pisałam , że kto pierwszy zajął stolik, to stolik jest jego, a ty ciągle wrzeszczysz, że stolik należy się temu kto pierwszy wszedł do knajpy. ..
  • 45rtg 05.04.19, 10:11
    brenya78 napisał(a):

    > Co mnie obchodzi zamiar, skoro ja byłam pierwsza, ja mam jedzenie, a oni siedzą
    > przy pustym?

    To po prostu powiedz, że ty masz numerek 74, tylko w kiblu byłaś.
  • pani-nick 05.04.19, 10:13
    big_grin płaczę
  • a1ma 05.04.19, 10:33
    45rtg napisał:

    > brenya78 napisał(a):
    >
    > > Co mnie obchodzi zamiar, skoro ja byłam pierwsza, ja mam jedzenie, a oni
    > siedzą
    > > przy pustym?
    >
    > To po prostu powiedz, że ty masz numerek 74, tylko w kiblu byłaś.

    big_grin


    --
    Oh, I'm sorry. Did I insult you? Is your body mass somehow tied into your self-worth?
  • brenya78 05.04.19, 01:10
    Ok, to taka sytuacja, bo widzę że bardziej złożonej nie obejmujesz rozumem.

    Wchodzisz do kawiarni. W kawiarni znajduje się tylko JEDEN stolik. Stolik właśnie się zwolnił. Przy kasie przed Tobą stoi JEDNA osoba.
    Wybierz opcje, która zastosujesz:
    a) stoje grzecznie przy kasie i pozwalam osobie przede mną spokojnie odebrać kawę i usiąść przy wolnym stoliku.
    b) rzucam się do stolika i zajmuje go zanim osoba odejdzie spod kasy, zostawiając ja bez stolika.

    Pytanie drugie, czy opcja b) jest:

    c) chamstwem
    d) najzwyczajniej kulturalnym zachowaniem stosowanym przez cywilizowanych ludzi.



  • miss_fahrenheit 05.04.19, 01:28
    brenya78 napisał(a):

    > Ok, to taka sytuacja, bo widzę że bardziej złożonej nie obejmujesz rozumem.

    Byłoby miło, gdybyś zaczęła używać swojego rozumu. O kulturę już nie śmiem prosić.

    > Pytanie drugie, czy opcja b) jest:
    >
    > c) chamstwem
    > d) najzwyczajniej kulturalnym zachowaniem stosowanym przez cywilizowanych ludzi

    Pytanie 3 pomocnicze - czy opisana przez ciebie sytuacja z JEDNYM stolikiem jest adekwatna do opisanej w poście otwierającym wątek? To tak jak upieranie się, że nieprzepuszczanie przez drzwi jest podobną sytuacją... Jestem za obowiązkową logiką w szkole.
  • brenya78 05.04.19, 08:52
    "Pytanie 3 pomocnicze - czy opisana przez ciebie sytuacja z JEDNYM stolikiem jest adekwatna do opisanej w poście otwierającym wątek?"

    I to jest właśnie to czego nie obejmujesz rozumem, bo ta sytuacja jest dokładnie taka sama sytuacja, tylko zredukowana z 9 zajętych stolików i jednego wolnego do jednego jedynego wolnego stolika! Efekt jest dokładnie ten sam - jedyny wolny stolik i pytanie kto powinien go zająć - pierwsza osoba z kolejki czy ostatnia? Cały czas mowa o takiej sytuacji. Nie ma znaczenia czy stolików jest jeden, dziesiątce, czy sto. Tylko jeden jest wolny! Kto ma na nim bardziej prawo siąść - pierwsza osobą z kolejki czy ta, która dopiero weszła do knajpy. SKUP się!
  • miss_fahrenheit 05.04.19, 09:01
    brenya78 napisał(a):

    > I to jest właśnie to czego nie obejmujesz rozumem

    W zasadzie masz rację, w rzeczy samej trudno jest mi pojąć twój niecodzienny i mało racjonalny tok myślenia. Spróbuj zacząć od rzeczy prostych np. od odróżnienia faktów empirycznych od zasad matematycznych, potem przejdź do tego, czym jest adekwatność i analogia. Jeśli nic nie zaświta, to raczej nie pomogę.
  • brenya78 05.04.19, 09:18
    Jak widać, adekwatności i analogii nie zobaczysz nawet jak cię w dupę kopnie. Albo zwyczajnie unikasz odpowiedzi, bo właśnie zdalas sobie sprawę, że gadasz w tym wątku bzdury. Nawet nie odpowiadzialas na pytanie tylko teraz kręcisz kotek. big_grin
  • miss_fahrenheit 05.04.19, 09:23
    brenya78 napisał(a):

    > Jak widać, adekwatności i analogii nie zobaczysz nawet jak cię w dupę kopnie. A
    > lbo zwyczajnie unikasz odpowiedzi, bo właśnie zdalas sobie sprawę, że gadasz w
    > tym wątku bzdury. Nawet nie odpowiadzialas na pytanie tylko teraz kręcisz kotek
    > . big_grin

    Przecież ci odpowiedziałam. Przeczytaj raz jeszcze. Przy czym zbyt optymistycznie założyłam, że poradzisz sobie bez google. Bo bez pojęcia o logice i bez kultury jak widzę radzisz sobie nieźle.
  • brenya78 05.04.19, 09:29
    Nie kręć ogonem, bo doskonale wiesz że sytuacja jest analogiczna. A jeśli nie uważasz że jest to wskaż brak analogii. Bo na razie robisz z siebie idiotkę.
  • miss_fahrenheit 05.04.19, 09:39
    brenya78 napisał(a):

    > Nie kręć ogonem, bo doskonale wiesz że sytuacja jest analogiczna. A jeśli nie u
    > ważasz że jest to wskaż brak analogii. Bo na razie robisz z siebie idiotkę.

    Czy nie widzisz, że NIE jest analogiczna? Jak mam ci to wyjaśnić jaśniej? Albo to rozumiesz, albo nie. I wybacz, ale na razie jesteś jedyną osobą, która z nieznanych mi przyczyn robi z siebie idiotkę. Z mojej strony to chyba tyle, bo mam ograniczoną cierpliwość wobec braku logiki.
  • brenya78 05.04.19, 09:47
    Wyjaśnij proszę. W jednej i drugiej sytuacji zwalnia się jeden stolik. Kto ma do niego pierwszeństwo - pierwsza osoba z kolejki, czy ostatnia osoba z kolejki. Nie kręć, tylko odpowiedz albo wskaż gdzie brakuje analogii, merytorycznie, a nie za pomocą epitetów.
  • miss_fahrenheit 05.04.19, 10:01
    brenya78 napisał(a):

    > Wyjaśnij proszę. W jednej i drugiej sytuacji zwalnia się jeden stolik. Kto ma d
    > o niego pierwszeństwo - pierwsza osoba z kolejki, czy ostatnia osoba z kolejki.

    Ostatni raz - Pierwsza i druga sytuacja mają się do siebie nijak, właśnie ze względu na to, że w podanym przez ciebie przykładzie jest 1 stolik. Sytuacja jest więc raczej adekwatna do tej, w której osoba z tacą wyraźnie podchodzi do konkretnego, jedynego wolnego stolika, a ktoś widząc to mimo wszystko siada. Kiedy tych stolików jest więcej, sytuacja ulega zmianie. Przestaje mieć znaczenie, która w kolejce jest osoba z zamówieniem. Rozumiesz?

    > Nie kręć, tylko odpowiedz albo wskaż gdzie brakuje analogii, merytorycznie, a
    > nie za pomocą epitetów.

    Nie stosuję twoich metod dyskusji. Abstrahując od tego, że wskazać można coś (tu - istnienie analogii), a nie brak czegoś (znów - logika).
  • brenya78 05.04.19, 10:11
    "Sytuacja jest więc raczej adekwatna do tej, w której osoba z tacą wyraźnie podchodzi do konkretnego, jedynego wolnego stolika, a ktoś widząc to mimo wszystko siada. "

    Ale o takiej sytuacji JA przecież pisze. Zwalnia się jeden jedyny stolik!

    "Kiedy tych stolików jest więcej, sytuacja ulega zmianie. Przestaje mieć znaczenie, która w kolejce jest osoba z zamówieniem."

    Przecież nadal jest TYLKO JEDEN stolik wolny!
  • iwles 05.04.19, 10:09
    brenya78 napisał(a):

    > Wyjaśnij proszę. W jednej i drugiej sytuacji zwalnia się jeden stolik. Kto ma d
    > o niego pierwszeństwo - pierwsza osoba z kolejki, czy ostatnia osoba z kolejki.


    Jako osoba pojedyncza, to raczej powinnas zająć miejsce przy ladzie ze stolkami/hokerami, a nie blokowac kilkuosobowy stolik. Moze jeszcze nie pozwolisz sie komus dosiąść, skoro sama dosiaść sie do innych nie chcesz?
    No to kto ma prawo do zagarniecia dla siebie calego kilkuosobowego stolika: osoba samotna czy grupa kilkuosobowa?


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • brenya78 05.04.19, 10:24
    "Jako osoba pojedyncza, to raczej powinnas zająć miejsce przy ladzie ze stolkami/hokerami, a nie blokowac kilkuosobowy stolik. Moze jeszcze nie pozwolisz sie komus dosiąść, skoro sama dosiaść sie do innych nie chcesz?
    No to kto ma prawo do zagarniecia dla siebie calego kilkuosobowego stolika: osoba samotna czy grupa kilkuosobowa?
    "

    Coś sobie dopowiedziałas, o czym ja nie pisze. Wiec wybacz, ale nie chce mi się tłumaczyć czegoś czego nie pisałam.
  • iwles 05.04.19, 10:31
    Napisalas, napisalas.
    Chcialas zagarnac caly stolik dla siebie. W przeciwnym razie nie byloby dla ciebie problemem dosiądniecie sie do innego stolika.


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • brenya78 05.04.19, 10:50
    "Napisalas, napisalas.
    Chcialas zagarnac caly stolik dla siebie"

    Nie kłam z łaski swojej ok. Nie stajesz się przez to mądrzejsza...
  • sumire 05.04.19, 01:38
    Jeśli kawiarnia jest samoobsługowa i widzę, że miejsc siedzących jest mniej niż ludzi w kolejce, to zawijam tyłek w troki i idę do innej knajpy.
  • minniemouse 05.04.19, 04:17
    sumire napisała:
    > Jeśli kawiarnia jest samoobsługowa i widzę, że miejsc siedzących jest mniej niż
    > ludzi w kolejce, to zawijam tyłek w troki i idę do innej knajpy.


    👍👏




    --
    Matactwo na weselu - czy to już przestępstwo?
    ***
    Wpadnij, zapraszam!...
  • memphis90 05.04.19, 09:12
    >Wchodzisz do kawiarni. W kawiarni znajduje się >tylko JEDEN stolik. Stolik właśnie się zwolnił
    W kawiarni NAJPIERW zajmuję stolik, bo to nie stołówka pracownicza, w której w 3 minuty polykam zupę, tylko miejsce, gdzie mam ochotę posiedzieć godzinę z kawą i ksiazką.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • brenya78 05.04.19, 09:25
    "W kawiarni NAJPIERW zajmuję stolik, bo to nie stołówka pracownicza, w której w 3 minuty polykam zupę, tylko miejsce, gdzie mam ochotę posiedzieć godzinę z kawą i ksiazką. "

    Aha, czyli bez żenady lecisz do jedynego wolnego stolika i uniemozliwiasz skorzystanie z niego przez osobę która właśnie one odbiera swoją kawę?
    No to naprawdę nie mam więcej pytań, bo jeśli nie widzisz w tym obory i chamstwa to naprawdę nie h Bóg się nad tobą zlituje chyba, bo nic więcej ci nie pomoże.
  • memphis90 05.04.19, 18:42
    Osoba zamawiająca kawę MA już swoje miejsce przy SWOIM stoliku. Nie spotkałam się z kawiarnia, w której 30 osob stoi po kawę, a 20 kolejnych siorbie espresso tracajac łokciem innych czekających na stolik...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • claudel6 06.04.19, 01:48
    geniuszu, chyba nigdy w kawiarni nie byłaś. takiej prawdziwej. polecam.
  • 45rtg 05.04.19, 10:13
    brenya78 napisał(a):

    > Ok, to taka sytuacja, bo widzę że bardziej złożonej nie obejmujesz rozumem.
    >
    > Wchodzisz do kawiarni. W kawiarni znajduje się tylko JEDEN stolik. Stolik właśn
    > ie się zwolnił. Przy kasie przed Tobą stoi JEDNA osoba.
    > Wybierz opcje, która zastosujesz:
    > a) stoje grzecznie przy kasie i pozwalam osobie przede mną spokojnie odebrać ka
    > wę i usiąść przy wolnym stoliku.
    > b) rzucam się do stolika i zajmuje go zanim osoba odejdzie spod kasy, zostawiaj
    > ąc ja bez stolika.

    Prawidłowa jest odpowiedź z) : wychodzę, bo widzę, że w kawiarni nie ma miejsca, pójdę do innej. Do kolejki w schronisku ma się to nijak.

  • brenya78 05.04.19, 10:27
    "Prawidłowa jest odpowiedź z) : wychodzę, bo widzę, że w kawiarni nie ma miejsca, pójdę do innej. "

    I to jest prawidłowa odpowiedź!

    "Do kolejki w schronisku ma się to nijak."

    Gdyż ponieważ?
  • 45rtg 05.04.19, 11:11
    brenya78 napisał(a):

    > "Prawidłowa jest odpowiedź z) : wychodzę, bo widzę, że w kawiarni nie ma miejsc
    > a, pójdę do innej. "
    >
    > I to jest prawidłowa odpowiedź!
    >
    > "Do kolejki w schronisku ma się to nijak."
    >
    > Gdyż ponieważ?

    Ponieważ w odróżnieniu od kawiarni w mieście, najbliższe schronisko z reguły jest przynajmniej godzinę marszu dalej.
  • brenya78 05.04.19, 11:20
    "Ponieważ w odróżnieniu od kawiarni w mieście, najbliższe schronisko z reguły jest przynajmniej godzinę marszu dalej."

    I z tego powodu należy okupować pusty stolik, tak żeby nikt kto kupił już jedzenie nie miał gdzie usiąść? Rozumiem, że powinien wtedy z taca iść skonsumować poza schroniskiem, na szlak, czy jeść w powietrzu?
  • 45rtg 05.04.19, 12:26
    brenya78 napisał(a):

    > "Ponieważ w odróżnieniu od kawiarni w mieście, najbliższe schronisko z reguły j
    > est przynajmniej godzinę marszu dalej."
    >
    > I z tego powodu należy okupować pusty stolik, tak żeby nikt kto kupił już jedze
    > nie nie miał gdzie usiąść? Rozumiem, że powinien wtedy z taca iść skonsumować p
    > oza schroniskiem, na szlak, czy jeść w powietrzu?

    Jak przyszedł sam, to gdzieś sobie znajdzie to jedno miejsce, skoro cały czas stał w kolejce. A jak przyszedł z grupą i nikt nie zajął miejsc, jak normalni ludzie robią, to co ja mogę?
  • brenya78 05.04.19, 12:40
    "A jak przyszedł z grupą i nikt nie zajął miejsc, jak normalni ludzie robią, to co ja mogę?"

    Normalni ludzie, czy chamy?
  • 45rtg 05.04.19, 12:59
    brenya78 napisał(a):

    > "A jak przyszedł z grupą i nikt nie zajął miejsc, jak normalni ludzie robią, to
    > co ja mogę?"
    >
    > Normalni ludzie, czy chamy?

    Normalni ludzie, piszę przecież wyraźnie.
  • brenya78 05.04.19, 17:10
    Wg mnie piszesz jednak o chamach. Normalni ludzie nie zajmuja innym idacym z jedzenem stolika przed nosem.
  • rosapulchra-0 06.04.19, 02:05
    brenya78 napisał(a):

    > Ok, to taka sytuacja, bo widzę że bardziej złożonej nie obejmujesz rozumem.
    >
    > Wchodzisz do kawiarni. W kawiarni znajduje się tylko JEDEN stolik. Stolik właśn
    > ie się zwolnił. Przy kasie przed Tobą stoi JEDNA osoba.
    > Wybierz opcje, która zastosujesz:
    > a) stoje grzecznie przy kasie i pozwalam osobie przede mną spokojnie odebrać ka
    > wę i usiąść przy wolnym stoliku.
    > b) rzucam się do stolika i zajmuje go zanim osoba odejdzie spod kasy, zostawiaj
    > ąc ja bez stolika.
    >
    > Pytanie drugie, czy opcja b) jest:
    >
    > c) chamstwem
    > d) najzwyczajniej kulturalnym zachowaniem stosowanym przez cywilizowanych ludzi
    > .
    >
    >
    >

    To jest nierealna sytuacja. W kawiarni ludzi obsługują kelnerzy.


    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • minniemouse 06.04.19, 02:33
    rosapulchra-0 napisała:
    > To jest nierealna sytuacja. W kawiarni ludzi obsługują kelnerzy.
    >

    ale na potrzeby watku tylko zaloz taka teoretyczna sytuacje i odpowiedz prosze na pytanie. chyba sie nie boisz? smile

    Minnie

    --
    Matactwo na weselu - czy to już przestępstwo?
    ***
    Wpadnij, zapraszam!...
  • scarlett74 05.04.19, 05:54
    Siedzę przy stoliku ze znajomymi , czekamy na zamówienie, aż tu nagle 10 osobowa grupa z obłędem w oczach ( naćpani? )szuka wolnego stolika ,i uwaga, uwaga : przysuwają sobie krzesła,stawiają tace, za cała grupa siada do zajętego stolika , zaczynają jeść, a my mamy robić co chceta. Oczywiście robią sobie miejsca przesuwają intruzów ( czyli nas) tacą z jedzeniem. No, sorry ale watkodajka narusza moją nietykalność cielesną. Wzywam obsługę/ ochronę/policję ( a co tam niech też ma coś z życia i ponabija się z rozhisteryzowanego babska...🤣).
    I myślicie komu służby przyznają rację:siedzącym sobie spokojnie przy stoliku ( np. dzieciarnia+babcie) z rozwydrzonej i roszczeniowej grupie z "obłędem w oczach"😁
  • brenya78 05.04.19, 09:00
    "I myślicie komu służby przyznają rację:siedzącym sobie spokojnie przy stoliku"

    W wielu knajpach obsługa nie pozwoli wam zająć stolika jeśli nie macie jedzenia. Albo poprosi was o zwolnienie stolika dla osób, które mają już jedzenie.
  • iwles 05.04.19, 09:05
    brenya78 napisał(a):

    >
    > W wielu knajpach obsługa nie pozwoli wam zająć stolika jeśli nie macie jedzenia
    > . Albo poprosi was o zwolnienie stolika dla osób, które mają już jedzenie.


    Widocznie to NIE ta knajpa.



    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • brenya78 05.04.19, 09:20
    "Widocznie to NIE ta knajpa."

    Bo?
  • pani-nick 05.04.19, 09:31
    Bo byś swojej frustracji nie wylewała na forum, tylko obsługa by zadziałała wink
    Powiem Ci, że do tej pory Bergamotka nie miała sobie równych w ciasnocie umysłu na forum.
    Tym wątkiem przejęłaś prowadzenie.
  • brenya78 05.04.19, 09:33
    Ach, siła twojego argumentu merytorycznego mnie rzuciła na kolana.
  • iwles 05.04.19, 09:40
    brenya78 napisał(a):

    > "Widocznie to NIE ta knajpa."
    >
    > Bo?


    Bo obsluga knajpy nie spelnia twoich oczekiwan.



    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • scarlett74 05.04.19, 18:31
    He ,he, ależ tworzysz głupoty... Siedzieć w knajpie za bardzo nie można, gdy nic u nich nie zamawiasz, a nie że czekasz na zamówienie.
    Mam wrażenie że z głową wątkodajki nie wszystko jest w porządku...
  • pani-nick 05.04.19, 07:52
    Podpowiem Ci: w takiej sytuacji, podchodzisz z taca i mówisz: „przepraszam, ale widzę ze państwo jeszcze czekają na swoje zamówienie, można się dosiąść?”
    I jeśli usłyszysz: „spier...j” możesz pisac o czyimś chamstwie.
    Sytuacja, w której kogoś spychasz jest twoim chamstwem. Nawet jeśli się przy tym uśmiechasz.
  • karme-lowa 05.04.19, 07:55
    pani-nick napisała:

    > Podpowiem Ci: w takiej sytuacji, podchodzisz z taca i mówisz: „przepraszam, ale
    > widzę ze państwo jeszcze czekają na swoje zamówienie, można się dosiąść?”
    > I jeśli usłyszysz: „spier...j” możesz pisac o czyimś chamstwie.
    > Sytuacja, w której kogoś spychasz jest twoim chamstwem. Nawet jeśli się przy ty
    > m uśmiechasz.
    Dokładnie tak!
  • scarlett74 05.04.19, 08:52
    Dokładnie tak,jak piszecie. Kulturalni ludzie pytają się,czy mogą się posiąść. I nie ma problemu. Problem jest z tymi niewychowanymi, jak autorka wątku,którzy pchają się z obłędem w oczach do stolika i chamsko przesuwają siedzące tam osoby. Jakie trzeba mieć o sobie mniemanie i tupet,aby bezczelnie zwalać siedzących przy stoliku. Totalny brak kultury.
    A tak od top, watkodajka czasami nie siedziała w przychodni psychiatrycznej...

  • miss_fahrenheit 05.04.19, 09:03
    scarlett74 napisała:

    > Kulturalni ludzie pytają się,czy mogą się posiąść.

    Przepraszam, ale nie mogłam się nie uśmiechnąć smile
  • pani-nick 05.04.19, 09:27
    big_grin
  • brenya78 05.04.19, 09:12
    "Problem jest z tymi niewychowanymi, jak autorka wątku,którzy pchają się z obłędem w oczach do stolika i chamsko przesuwają siedzące tam osoby. "

    Again, jaka inteligencja potrzebna jest do zrozumienia prostej ironii?
  • brenya78 05.04.19, 09:05
    "Sytuacja, w której kogoś spychasz jest twoim chamstwem. Nawet jeśli się przy tym uśmiechasz."

    Ech ta słynna inteligencja ematek - nie zauważa ironii choćby w dupę kopała...
  • a1ma 04.04.19, 22:38
    brenya78 napisał(a):

    > Krzesła się jakieś znajdą, a miejsce się zrobi przesuwając intruzów taca z jedz
    > eniem.

    I Ty walczysz w tym wątku o kulturę, dobrze zrozumiałam? big_grin


    --
    Women, huh? Can't live with 'em; can't successfully refute their hypotheses.
  • droch 04.04.19, 23:00
    Oczywiście. Chamstwo wypali siarką i żelazem big_grin
  • madzioreck 04.04.19, 22:17
    brenya78 napisał(a):

    > No to bój się, bo jak mi wejdziesz w drogę to zajęcie stolika ci nie pomoże, ob
    > iecuję.

    Ojoj, jakaś Ty kulturalna...suspicious
  • brenya78 04.04.19, 22:23
    Przyganiał kocioł garnkowi big_grin
  • madzioreck 04.04.19, 22:38
    Tak, tak suspicious
  • memphis90 05.04.19, 09:07
    >No to bój się, bo jak mi wejdziesz w drogę to >zajęcie stolika ci nie pomoże, obiecuję.
    A co, siadziesz na kolanciach? Ojej, ojej, ale jesteś mhhhhhhoczna i niebezpieczna z tym talerzem pomidorowej z lanymi kluskami... 😂😂😂

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • cruella_demon 05.04.19, 09:15
    Ojej, ojej, ale jesteś mhhhhhhoczna i niebezpiec
    > zna z tym talerzem pomidorowej z lanymi kluskami... 😂😂😂
    >

    No ja jestem w stanie uwierzyć, że ta furiatka jest zdolna wylać komuś tą pomidorową na głowę albo przywalić mu tacą.
  • brenya78 05.04.19, 09:26
    "No ja jestem w stanie uwierzyć, że ta furiatka jest zdolna wylać komuś tą pomidorową na głowę albo przywalić mu tacą."

    Ach, żeby tylko...
  • frey.a86 05.04.19, 09:44
    Zabijesz? big_grin
  • brenya78 05.04.19, 09:58
    Dopowiedz sobie, do tej pory świetnie ci szło.
  • miss_fahrenheit 04.04.19, 21:03
    To trzeba było napisać to w pierwszym poście. Jeśli widzę, że do jedynego wolnego stolika właśnie podchodzi osoba z tacą, to jest oczywiste, że tego miejsca nie zajmę, a tym bardziej nie w sposób, jaki opisujesz. Jeśli odbierają jedzenie/stoją w kolejce - to nie widzę niczego złego w zajęciu stolika przez osoby towarzyszące osobie, która również stoi w kolejce/odbiera jedzenie. Niby subtelna różnica, ale jednak.
  • brenya78 04.04.19, 21:09
    Napisałam w pierwszym poście, wystarczy przeczytać że zrozumieniem. Tak czy siak, wg mnie zajmowania miejsca przed ludźmi którzy stoją przede mną w kolejce uważam za bractwo i tyle. Dla mnie nie ma subtelnej różnicy, czy ta osoba podchodzi właśnie z taca do stolika, który chce zająć, czy nadejdzie do tego stolika za 2 minuty, a ja już siedzę. Tak czy tak wpierdzielilam się przed nią, a ja siedzę przy pustym stoliku. Naprawdę nie ma znaczenia czy konkretnie zdobyłam ten stolik w walce wręcz.
  • frey.a86 04.04.19, 21:11
    Nieprawda, nie pisałaś w pierwszym poście o walkach, przepychankach i podcinaniu nóg.
  • brenya78 04.04.19, 21:14
    Ale jaka to różnice robi, czy zajmę ten stolik po przepychance, czy patrząc się zbliżającej osobie głęboko w oczy??? Chamstwo jest chamstwem.
  • frey.a86 04.04.19, 21:19
    Znasz to powiedzenie?

    "Jeśli jedna osoba mówi ci, że jesteś koniem, olej to. Jeśli mówi ci tak wiele - kup sobie siodło."
  • brenya78 04.04.19, 21:22
    Tak znam. Znam również to: jedzmy gówno, miliony much nie mogą się mylić!"
  • frey.a86 04.04.19, 21:28
    No cóż, pora zacząć wybierać mniej plebejskie lokale. big_grin
  • brenya78 04.04.19, 21:39
    No cóż, najgorszy przykład tego typu to lotnisko Orly w Paryżu, z ciupka kawiarnia na 5 maleńkich stolików. Kolejka jak stąd do Krakowa, ludzie potrzebują stolika na raptownie 10 minut żeby szybko wypić kawę, zjeść kanapkę. I na to wszystko wchodzi grupa (Polaków, żeby nie było wątpliwości) i zajmuje dwa całe stoliki i resztę krzeseł. Siedzą tam przez bite 25 minut, siedziałam obok wiec wiem. Przy pustym stoliku, aż zostali obsłużeni. Przez ten czas z 10 ludzi zdążyliby zjeść i pojsc ale nie, państwo siedzi. A reszta ludzi bila się o te 3 pozostałe stoliki. Państwo nie widzieli absolutnie nic złego w swoim zachowaniu. Jak widzę, zachowanie właściwe Polakom...
  • sumire 04.04.19, 22:48
    brenya78 napisał(a):

    > No cóż, najgorszy przykład tego typu to lotnisko Orly w Paryżu, z ciupka kawiar
    > nia na 5 maleńkich stolików. Kolejka jak stąd do Krakowa, ludzie potrzebują sto
    > lika na raptownie 10 minut żeby szybko wypić kawę, zjeść kanapkę. I na to wszys
    > tko wchodzi grupa (Polaków, żeby nie było wątpliwości) i zajmuje dwa całe stoli
    > ki i resztę krzeseł. Siedzą tam przez bite 25 minut, siedziałam obok wiec wiem.
    > Przy pustym stoliku, aż zostali obsłużeni. Przez ten czas z 10 ludzi zdążyliby
    > zjeść i pojsc ale nie, państwo siedzi. A reszta ludzi bila się o te 3 pozostał
    > e stoliki. Państwo nie widzieli absolutnie nic złego w swoim zachowaniu. Jak wi
    > dzę, zachowanie właściwe Polakom...

    Bzdury gadasz. Sytuacje lotniskowe znam aż zbyt dobrze. To NIE jest zachowanie właściwe Polakom.
    I o ile może mnie wkurzać blokowanie miejsca, jeśli się nie zamierza niczego jeść ani pić, o tyle zajmowanie go w celu spożycia czegoś nie jest zabronione.
    Ale widzę, że zmierzasz retoryką w kierunku jaśnie oświeconej emigrantki. To ja cię oświecę jeszcze bardziej - to jest zły kierunek.
  • brenya78 04.04.19, 23:03
    "o tyle zajmowanie go w celu spożycia czegoś nie jest zabronione. "

    Zajmowanie miejsca w celu spożycia czegoś za 20 minut podczas gdy inni nie mają gdzie siąść jest chamstwem.
  • brenya78 04.04.19, 23:04
    "To NIE jest zachowanie właściwe Polakom. "

    Jak nie, skoro większość wypowiedzi w tym wątku to potwierdza? Wleźć do knajpy i hurrra zajmować miejsce. Nieważne że skorzysta się z niego za 20 minut jak się dostanie do kasy.
  • sumire 04.04.19, 23:10
    I uważasz, że inne nacje tak nie robią? Srsly? Ahahaha.
  • a1ma 04.04.19, 23:16
    Korzystanie z miejsca w restauracji nie polega na napychaniu się na czas i wstaniu od stolika w sekundzie, kiedy połykasz ostatni kęs. Siedzenie przy stoliku W OCZEKIWANIU na posiłek to najnormalniejsza rzecz na świecie, czasem trwa 20 minut, czasem 60, a czasem 90. I przez ten cały czas stolik jest „zablokowany”. To nie „Miś”, gdzie kucharka wyrywa Ci talerz kiedy podnosisz do ust ostatnia łyżkę, czasy się zmieniły i może warto to zauważyć. Nie jest chamstwem zajęcie stolika bezpośrednio po wejściu do restauracji i czekanie przy nim na jedzenie, powiedziałabym, ze to całkiem powszechna praktyka, ba, tak działa większość restauracji!

    --
    Oh, I'm sorry. Did I insult you? Is your body mass somehow tied into your self-worth?
  • nota_bena 05.04.19, 07:32
    brenya78 napisał(a):

    > Ale jaka to różnice robi, czy zajmę ten stolik po przepychance, czy patrząc się
    > zbliżającej osobie głęboko w oczy??? Chamstwo jest chamstwem.
    Różnica jest zasadnicza. Pierwsze zachowanie to faktycznie czyste chamstwo.
    Drugie zachowanie to sytuacja wynikająca z okoliczności, dopuszczalna w tego typu lokalach.
    I czemu miałabyś patrzeć osobie zbliżającej się głęboko w oczy? Żeby dodać dramatyzmu?? 😁Śmieszne jest to podkręcanie argumentów, żeby wyszło na twoje. Nie stosuj tego typu metod, bo jeszcze bardziej widać, że nie masz racji.
  • miss_fahrenheit 04.04.19, 21:12
    brenya78 napisał(a):

    > Napisałam w pierwszym poście, wystarczy przeczytać że zrozumieniem.

    Przeczytałam. Nie, nie napisałaś.

    Dla mnie różnica jest ogromna. Kwestia wyczucia.
  • minniemouse 05.04.19, 03:59
    miss_fahrenheit napisała:
    Zająć stolik, żeby przy nim zjeść nie jest chamstwem.


    owszem - żeby zjeść. nie żeby NIE zjeść.

    To fast food.

    https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/a065.gif

    no w takiej wersji jak twoja to raczej slow food smile

    Minnie


    --
    Matactwo na weselu - czy to już przestępstwo?
    ***
    Wpadnij, zapraszam!...
  • miss_fahrenheit 05.04.19, 04:14
    minniemouse napisała:

    > miss_fahrenheit napisała:
    > Zająć stolik, żeby przy nim zjeść nie jest chamstwem.
    >

    >
    > owszem - żeby zjeść. nie żeby NIE zjeść.

    Owszem, dlatego, jeśli nie zamierzają jeść, nie powinni zajmować miejsca. Ale z postów wynika, że będą jedli, kiedy wróci towarzysz/-ka z zamówieniem.

  • pani-nick 04.04.19, 21:10
    Nie, to są zupełnie inne przykłady.
  • brenya78 04.04.19, 21:13
    To są dokładnie takie same przykłady.
  • mamaafg 04.04.19, 21:24
    Oczywiscie, ze nie sa. Zaczynasz krecic brenya. Co innago bylo w poscie startowym. I nie pros prosze o wskazanie roznic big_grin jak to bywa w forumowych przepychankach. Generalnie jak widac wiekszosc ma do sprawy inny stosunek niz Ty.
  • brenya78 04.04.19, 21:33
    W poście startowym jest dokładnie to samo. Zero wolnych stolików i 20 osób w kolejce. Wchodzi ktoś i rzuca się do jedynego zwalnianego właśnie stolika. Dokładnie to było w poście startowym.
  • brenya78 04.04.19, 21:34
    "Oczywiscie, ze nie sa"

    Oczywiście że są - wszystkie te przykłady mają wspólny mianownik - wtrynianie się przed kogoś, bo mogę.
  • brenya78 04.04.19, 20:29
    No to mamy inne definicje chamstwa. Dla mnie zajmowanie pustego stolika chociaż ludzie przede mną nie mają gdzie siąść jest chamstwem i tyle.
  • agnieszka_kak 04.04.19, 20:17
    W zyciu nie przyszloby mi do glowy, ze siedzenie przy stoliku w barze (bo raczej nie restauracji) jest chamstwem w stosunku do innych. Znalazlam stolik to siedze, jak ktos widzi z nie ma miejsc a i tak staje w kolejce to chyba liczy sie z tym, ze wezmie na wynos albo poczeka na stolik.
  • brenya78 04.04.19, 20:30
    No cóż, zdarzyło mi się raz tak, że szłam do wolnego stolika z jedzeniem, jak ktoś mi taki "kulturalny" zajął stolik. Bo przecież może i co mi pani zrobi...
  • scarlett74 04.04.19, 20:48
    I jeszcze jedno, jeżeli jestem z dzieciarnią, to pierwsze co robię to szukam właśnie wolnego stolika, co by posadzić w jednym miejscu na czterech literach towarzystwo i spokojnie zamówić żarcie...😜
  • scarlett74 04.04.19, 20:36
    Jak widzę taką kolejkę, to wychodzę😠
    I pierwsze słyszę, że mam szukać stoliku dopiero w talerzem w jednej łapie, sokiem w drugiej, a sztućcach w gębie chyba...
    Chyba brenya wyjątkowo się nudziłaś w tej poczekalni? Nic ciekawego się nie działo, dzieciary nie siedziały rozwalone na krzesłach, a jędzowate rejestratorki nie obgadywały pacjentek... No to faktycznie nuuuda.
  • brenya78 04.04.19, 20:42
    Biedactwo nie słyszało o tacy...
  • scarlett74 04.04.19, 20:50
    Oj, oj ,tyle ludu , to i tac dla biednej scarlett nie starczyło 😜
    A co dopiero mówić o stolikach...
  • nota_bena 05.04.19, 11:28
    brenya78 napisał(a):

    > Biedactwo nie słyszało o tacy...

    I dylemat rozwiązany....😂
    W lokalach tego typu są tace, a czasem nie... To umówmy się, że w tych bez tac będziemy robić po swojemu i jesteśmy rozgrzeszone przez brenye...
    A w tych lokalach z tacą tak samo, a ty to sobie w swojej alternatywnej rzeczywistości nazywaj chamstwem... 😂
  • mamamisi2005 04.04.19, 20:36
    nie denerwuje mnie to, sama postępuje podobnie jezeli jestem w grupie
    w dodatku, o grozo, jem dość powoli
    na szczescie rzadko korzystam z takich przelotowych miejsc
  • eilian 04.04.19, 20:43
    Ja z tych "chamskich", nie będę potem plątała się z dziećmi i tacami jedzenia. Tak, jak sugerujes,z to mogą robić osoby jedzące same, albo pary, bo dla nich jakieś miejsce zawsze się znajdzie.
    Mnie za to bardzo denerwuje jak pojedynczy człowiek zajmuje stolik kilkuosobowy. Ja stoję z trójką dzieci, a ten siedzi sam w 4, czy 6 osobowym (albo jeszcze w sąsiedztwie kącika dla dzieci). Zero pomyślunku. Przyznam, że kilka razy poprosiłam o przeniesienie się.
  • brenya78 04.04.19, 20:49
    Rozumiem, że dla ciebie normalna jest sytuacja że jeden stolik jest wolny i właśnie zmierza do niego osoba pierwsza w kolejce z taca z jedzeniem w ręce, a Twoje dzieci radośnie ja wymijaja i rozsiadaja się przy tymze stoliku, mimo że ty stoisz 10 osób dalej w kolejce? I wg ciebie to ok?
  • scarlett74 04.04.19, 21:03
    Generalnie jest zasada, "Kto pierwszy do stolika , ten lepszy" , niezależnie od tego, gdzie się stoi w kolejce 😜, czasami też nad kończącymi jeść "dyszą nowi", którzy pytają się czy mogą potem zarezerwować stolik (i totalnie nie obchodzi mnie, czy właśnie zamawiają jedzenie, czy są 20 w kolejce) .
  • brenya78 04.04.19, 21:06
    "Generalnie jest zasada, "Kto pierwszy do stolika , ten lepszy" , niezależnie od tego, gdzie się stoi w kolejce 😜"

    Dla mnie to bractwo i tyle.
  • frey.a86 04.04.19, 21:09
    To chodź do restauracji z obsługą kelnerską, w fast foodach są właśnie takie zasady.
  • brenya78 04.04.19, 21:11
    Przecież takich miejsc jest mnóstwo - Starbucks, pret manager, inne kawiarnie i szybkojadalnie.
  • memphis90 05.04.19, 09:20
    W starbuniu i innych kawiarnianych sieciowkach jak najbardziej zajmujesz sobie stolik zanim podejdziesz do kasy. Jak się komuś spieszy to nie będzie wypijal latte jednym chaustem, tylko weźmie na wynos.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • jak_matrioszka 04.04.19, 21:12
    Jak dotad nikt nie napisał, że tak robi. Ludzie zajmuja sobie miejsce, ale nie na zasadzie "mam wolne rece, to sie wepchne przed kogoś z taca". Przynajmniej ja nigdy takiej sytuacji nie widziałam. Stojacy w kolejce najcześciej już maja "miejscówke" przy którymś stoliku, albo biora na wynos (restauracja to określenie bardzo na wyrost, mowa tu raczej o barze). Dosiadanie sie jest jak najbardziej na miejscu, i łatwiej sie dosiaść jednej osobie niż rodzinie z dziećmi, dlatego rodziny/grupy dbaja o miejsce dla wszystkich przy jednym stole przed zamówieniem. Jak sobie wyobrażasz rozproszenie takiej 2+3 rodziny, gdzie dzieci czasem jeszcze potrzebuja pomocy rodzica przy jedzeniu (krojenie, podzielenie porcji)?
  • brenya78 04.04.19, 21:16
    "Ludzie zajmuja sobie miejsce, ale nie na zasadzie "mam wolne rece, to sie wepchne przed kogoś z taca". Przynajmniej ja nigdy takiej sytuacji nie widziałam"

    To wytłumacz mi litościwie jak nazwać sytuację w której ktoś rzuca się do zwalnianego stolika widząc że przed nim jest całe morze ludzi czekające na swoją kolej??
  • scarlett74 04.04.19, 21:24
    Ale przecież czekają na swoją kolej , aby zamówić , a nie na swoja kolej do stolika.
    Jak ty sobie to wyobrażasz, czekam z koleżanką i czwórką nielatów w kolejce aby zamówić, a potem dopiero z żarciem szukamy dla siebie miejsca. Rozum ci odjęło. Rozumiem, jako singielka możesz się dosiąść gdzie bądź ale będąc w grupie z dziećmi, no sorry, logistycznie stolik trzeba mieć wcześniej,.
    No , tak punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia (przy stoliku)...😜
  • jak_matrioszka 04.04.19, 21:36
    Ja taka sytuacje określam słowem "niespotykana".
  • brenya78 04.04.19, 21:43
    No jak niespotykana, jak wszystkie tu wypowiadające się tak właśnie robią. To jak niespotykana????
  • jak_matrioszka 04.04.19, 21:59
    Żadna z wypowiadajacych sie tak nie robi. Próbujesz ludziom coś wmówić, i podziwiam ich cierpliwość w tłumaczeniu że nie sa wielbładami...
  • brenya78 04.04.19, 22:08
    Jak nie robi, jak piszą że robią...?
  • claudel6 06.04.19, 01:59
    brenya, Ty bezdzietna, singelka? i jeszcze bez przyjaciół? to nie zrozumiesz.
  • kokosowy15 04.04.19, 21:53
    Co to za różnica? Usiadł, to siedzi. Jego prawo. Może czeka na resztę rodziny. To tylko świadczy, że jest zaradny - instrukcja w filmie "Miś". Realizuje swoje potrzeby, nie twoje.
  • brenya78 04.04.19, 22:10
    Prawda? Zajął to siedzi, przecież nie będzie jak frajer dosiadał się gdzieś boczkiem, jak sobie zajął cały stolik. I co nam pan zrobi...
  • claudel6 06.04.19, 02:01
    a jak boczkiem ma się dosiąść 5 czy 8 osób? ludzi chodzą do barów w takich grupach. jak to ogarniesz?
  • mid.week 04.04.19, 20:53
    Ja biorę na wynos. Wolę zjeść w domu/ przy biurku w pracy/ na lawce w parku niz sie ściskać z innymi.
  • scarlett74 04.04.19, 20:55
    Ale niekiedy nie da rady na wynos , albo jak jest więcej osób.
  • karme-lowa 04.04.19, 21:02
    Autorko, wychodzi na to, że to ty masz problem😆.
    Wszyscy ci piszą, że głupio robisz więc coś w tym musi być.
  • brenya78 04.04.19, 21:03
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • karme-lowa 04.04.19, 21:07
    brenya78 napisał(a):

    > No właśnie mówię, że chamstwo mnie otacza. Na szczęście, o czym nie chciałam pi
    > sać, zdarza mi się to rzadko w UK, częściej w Polsce, no ale co wymagać od pola
    > ctwa.
    To po co tu przyjeżdżasz?
    Właśnie z ciebie to "polactwo" teraz wychodzi.
  • scarlett74 04.04.19, 21:09
    Nie byłaś nigdy na południu Europy... Z twoim podejściem nigdy wolnego stolika byś nie doczekała...😃 A ludzie traktowali by cię jak kosmitkę, z tacą krążącą po knajpie...😁
  • scarlett74 04.04.19, 21:11
    Acha, gdzie kończą się argumenty, zaczynają się inwektywy...
    Jak widzę to buractwo wychodzi z ciebie brenya👎
  • memphis90 05.04.19, 09:22
    Bractwo! Bractwo wychodzi!

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • pani-nick 04.04.19, 21:15
    🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
  • miss_fahrenheit 04.04.19, 21:23
    brenya78 napisał(a):

    > No właśnie mówię, że chamstwo mnie otacza.

    > no ale co wymagać od polactwa.

    Sama siebie otaczasz.
  • scarlett74 04.04.19, 21:06
    Ale muszę przyznać, ze autorka nieźle wymyśliła, takiego problemu stolikowego z czterech liter wziętego jeszcze nie było 🤣
  • karme-lowa 04.04.19, 21:09
    scarlett74 napisała:

    > Ale muszę przyznać, ze autorka nieźle wymyśliła, takiego problemu stolikowego
    > z czterech liter wziętego jeszcze nie było 🤣
    Można go nominować do wątku roku😂?
  • scarlett74 04.04.19, 21:12
    10/10🤣
  • cruella_demon 04.04.19, 22:01
    Swoją drogą, jak bardzo zryty beret trzeba mieć, żeby uruchomić w sobie taką agresję z powodu stolika.
  • mrs.solis 05.04.19, 00:06
    PIsala, ze siedzi w poczekalni u lekarza. Mam nadzieje , ze u psychiatry , bo przydalby sie jej

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • cruella_demon 05.04.19, 00:24
    No raczej.
  • scarlett74 05.04.19, 05:39
    100/100 😜
  • scarlett74 05.04.19, 05:42
    Ale zobaczcie ile agresji , chamstwa i jadu ma w sobie ta kobiecina. I to z jakiegoś urojonego problemu ze stolikiem. Strach się bać, jak będzie się zachowywała, w przypadku prawdziwego problemu. I strach , ze idziesz sobie spokojnie do knajpy, a tam trafiasz, na takie niestabilne emocjonalnie babsko, które może popsuć całą przyjemność z jedzenia ☹
  • frey.a86 05.04.19, 06:34
    Ja ją kojarzę z wątków o zmianie czasu, w których uparcie próbowała ludzi przekonać do czasu zimowego. Najpierw w miarę spokojnie, potem coraz mniej, a na koniec puściły jej nerwy i zaczął się histeryczny tom i agresja. I to tylko dlatego, że ludzie w internecie nie zgadzają się z jej zdaniem. Faktycznie strach spotkać kogoś takiego w realu.
  • brenya78 05.04.19, 09:02
    A ty co gwiazdo forumowa robisz w tym wątku? Nawet sięgasz do innych wątków żeby mnie zdyskredytować. Zaiste kultura.
  • claudel6 06.04.19, 02:03
    ale jakie miała argumenty? przecież czas zimowy w dzisiejszych czasach jest idiotyczny.
  • brenya78 05.04.19, 08:59
    "na takie niestabilne emocjonalnie babsko, które może popsuć całą przyjemność z jedzenia"

    Jak nie wiesz jak się w knajpie zachować, to może zostań w domu.
  • memphis90 05.04.19, 09:24
    W knajpie NAJPIERW dostajesz stolik, potem zamawiasz. Jak żyje nie widziałam, żeby kelner zbierał zamówienia od osob oczekujących na stolik...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • brenya78 05.04.19, 09:36
    Swoją drogą, żeby w kawiarni z jednym stolikiem urządzać sobie godzinna posiadowe przy jednej kawie i książce, to naprawdę trzeba być mistrzem kultury big_grin
  • pani-nick 05.04.19, 10:02
    godzina to jest małe miki. ja ostatnio spędziłam w kawiarni, sama przy czteroosobowym stoliku (bo mniejszych nie mają) 3 godziny! i wyobraź sobie, że nikt mnie nie wywalał, kelnerka ze mną jeszcze pogadała o cieście, które zamówiłam, wypiłam w tym czasie kawę i herbatę, poczytałam książkę, popisałam na forum i obejrzałam kawałek "Blue Jasmine" na netfliksie.
    w tym czasie przy kilku stolikach ludzie pracowali na laptopach, jeden koleś uskuteczniał windykację przez telefon, jacyś faceci omawiali plan kupna i wynajmu mieszkań.

    a potem wpada taka brenya i z oblędem w oczach szuka stolika, wpada w szał, bo ktoś ośmiela się na spokojnie pić kawę, a nie szybko szybko, ruszaj się, posuń się, no dalej dalej! dżizys...
  • brenya78 05.04.19, 10:13
    "godzina to jest małe miki. ja ostatnio spędziłam w kawiarni, sama przy czteroosobowym stoliku (bo mniejszych nie mają) 3 godziny"

    No sorry, ale jeśli siedziałaś tam 3 godziny, podczas gdy sto osób musiało obejsc się smakiem i nie miało gdzie wypić kawy, to inaczej niż chamstwem tego nie nazwę.
  • pani-nick 05.04.19, 10:44
    A ile można siedzieć i jeść? Podaj normęsmile
  • brenya78 05.04.19, 11:01
    Kulturalny człowiek to wie.
  • pani-nick 05.04.19, 11:06
    To sporo tłumaczy....
  • memphis90 05.04.19, 18:51
    A Ty nie znasz innych "lokali" niż stołówka pracownicza w Nowej Hucie w godzinach obiadu...?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • flegma_tyczka 05.04.19, 10:19
    Buractwo się pląta teraz po lokalach. Przydałyby się nie tylko ciche wagony, a i ciche kawiarnie. Jak ktoś chce pokrzyczeć sobie do telefonu czy przyprowadzić bachora, który niezadowolenie okazuje krzykiem pójdzie do innego lokalu.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • memphis90 05.04.19, 18:49
    Ja nie chodzę do "kawiarni z jednym stolikiem", w życiu nie widziałam takiego tworu. Kawiarnia z jednym stolikiem to chyba oznacza uliczne okienko przeznaczone do wydawania fastfoodu na wynos...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • brenya78 05.04.19, 18:56
    PRL. Kolejna nie rozumiejaca przenosni/przykladu.
    To nie musi byc jeden stolik, moga byc dwa, trzy. Naprawde nie znasz takich malenkich kawiarni biedactwo? Wspolczuje, chyba niewiele w zyciu widzialas.
  • memphis90 06.04.19, 18:40
    Kawiarnia z jednym stolikiem to Twój wymysl i Twój zarzut 😂 Rozumiem, że już zauważyłaś absurd tego, co napisałaś i próbujesz się wycofać...? Jeśli widzę maleńką kawiarnię i wszystkie stoliki zajęte, to idę do innej, bo kawiarnia to jest przybytek, w którym można sobie spokojnie posiedzieć, choćby godzinę, dwie lub trzy. Więc nie planuję stawać nikomu nad głową i tracac go tacą w ramię, żeby pił szybciej, bo pancia czeka z filiżanką w ręce i się niecierpliwi.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • triismegistos 05.04.19, 10:35
    O, i to powinnaś sobie wyhaftować na jedwabnej chusteczce, obok monogramu, i czytać za każdym razem jak wycierasz aryystokratyczny nosek.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • cauliflowerpl 05.04.19, 07:08
    Wąteczek ma potencjał na miarę jedzenia w WARSie.
  • mid.week 05.04.19, 19:02
    tam zawsze są wolne miejsca...
  • flegma_tyczka 04.04.19, 21:47
    Nie stołuję w takich podejrzanych lokalach. Nie jestem bydłem by jeść byle gdzie przepychając się łokciami do jedynego pustego stolika. Tam gdzie chodzę kelner z uśmiechem mówi "dzień dobry" i prowadzi do stolika, ewentualnie pyta na ile osób stolik.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • kokosowy15 04.04.19, 21:56
    Tam, gdzie ja jadam, mam zawsze zarezerwowany stół.
  • mrs.solis 04.04.19, 23:41
    😄

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • sirella 05.04.19, 00:32
    tak tak, codziennie obiad w pięciogwazdkowej restauracji z kelnerami we frakach. już to widzę.
  • kokosowy15 05.04.19, 07:11
    Nie wiem, ile gwiazdek ma moja kuchnia, ale jestem zadowolony z menu i obsługi. Sam gotuję i sam sobie podaję.
  • flegma_tyczka 05.04.19, 10:08
    Żadna 5-gwiazdkowa, wystarczy, że nie jest barem mlecznym z kolejkami po tacę.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • jola-kotka 04.04.19, 22:26
    Zmien lokal. Slabo kumam po co chodzic gdzies , gdzie cie szlag trafia.
  • agnieszka_kak 04.04.19, 22:27
    Szczerze nie rozumiem, jak takie miejsce miałoby funkcjonować. Ta rzecz dzieje się w Polsce?
    Przedziwna "jadlodalnia" z kawą j kanapkami, gdzie najpierw stoi się 20 minut, by następnie zjeść przez 10-15 (nawet w macu jem wolniej..), gdzie jest za mało stolików, jakaś przedziwna walka o nie, gdzie ludzie jednak chcą przy nich siedzieć zamiast wziąć kanapkę na wynos... I gdzie z powodu zajęcie stolika, czyli normalna sprawę w restauracji czy kawiarni, taka autorka uważa klientów za bydło.
  • sirella 05.04.19, 00:30
    głupiaś jak nie rozumiesz. bardzo wiele jest takich miejsc na szybkie obiady w przerwie w pracy.
  • agnieszka_kak 05.04.19, 10:25
    I jeszcze cię obrażają.
    Nie, nie znam takich miejsc, gdzie zajmuje się stolik dopiero po zamówieniu i odstaniu w olbrzymiej kolejce, i gdzie wolnych stolików nie ma.
  • sirella 05.04.19, 00:29
    Jadam w takiej jadłodajni, stali klienci wiedzą, że zanim zamówią to się jakiś stół zwolni i sie nie stresują grzecznie stojąc w kolejce, ale jak ktoś przychodzi rzadko chyba mu sie wydaje, ze to działa jak zwykła restauracja - i jestem wyrozumiała, choć tak, zaburzają tym naturalne płynne zwalnianie stolików. Mogę też zrozumieć rodziny z małymi dziećmi że łatwiej te dzieci spacyfikować na siedząco niż z nimi w kolejce stać.
  • an.16 05.04.19, 09:21
    To są ci sami co rzucają ręczniki na leżaki i idą na śniadanie.
  • brenya78 05.04.19, 09:28
    "To są ci sami co rzucają ręczniki na leżaki i idą na śniadanie."

    Dokładnie!
  • pani-nick 05.04.19, 10:08
    To akurat jest tępione przez większość hoteli chamstwo.
  • a1ma 05.04.19, 09:40
    Zrobiłam eksperyment społeczny - moja ulubiona śniadaniownia to właśnie trochę tego typu miejsce - kolejka, zamawianie przy kasie, stolik lub jedzenie na wynos. Absolutnie każdy, kto wchodził w grupie większej niż 1 osoba, działał w ten sam sposób - jedna osoba w kolejkę, reszta do stolika. Czasem nawet się w tej kolejce zamieniali, bo pierwsza osoba stojąc w kolejce zdecydowała się co do swojego zamówienia (cześć potraw wystawioncyh jest w witrynach), a druga potrzebowała popatrzeć chwile na menu i ciasta, żeby się namyślić. Ba, dwóch singli najpierw podeszło do stolika, rozłożyło tam swoje rzeczy „zajmując” stolik, a dopiero potem poszli do kolejki. Oczywiscie, se mógł trafic się jakiś nieprzystosowany społecznie, który czekałby do końca, a potem przesuwał ludzi tacą, ale na szczęście nic takiego się nie wydarzyło wink

    --
    From 0 to bitch in less than 5 seconds!
  • brenya78 05.04.19, 09:57
    Pytanie zasadnicze. Czy w śniadaniowni panował taki tłok, że ludzie z kolejki NIE MIELI gdzie usiąść - czyli sytuacja o której JA piszę. Czy była zwykła rotacja stolików - sytuacja o której NIE pisze.

    Przypominam, że NIE pisze o sytuacji, w której w knajpie jest multum stolików i spokojnie można siąść i zająć miejsce, nie blokując ludzi z kolejki i nie zmuszając ich aby stali z tacami w powietrzu. Pisze o sytuacji, w której zwalnia się JEDEN JEDYNY stolik i osoba z końca kolejki startuje żeby go zająć, a osoba pierwsza z kolejki staje bezradnie z taca.
  • frey.a86 05.04.19, 10:06
    Wytłumacz mi, bo w toku dyskusji chyba to gdzieś umknęło. Jaki konkretnie problem ma osoba "stojąca bezradnie z tacą", że nie może podejść do stolika, przy którym jest wolne krzesło i grzecznie zapytać "Czy można się dosiąść, bo nie ma wolnych miejsc"?
    Jest niemową?
  • brenya78 05.04.19, 10:15
    "Jaki konkretnie problem ma osoba "stojąca bezradnie z tacą", że nie może podejść do stolika, przy którym jest wolne krzesło i grzecznie zapytać "Czy można się dosiąść, bo nie ma wolnych miejsc"? "

    Oczywiście, że może. Pytanie tylko dlaczego musi? Dlaczego musi prosić o coś co jest oczywiste?
  • triismegistos 05.04.19, 10:48
    Bo to wcale nie jest oczywiste. Przecież to krzesło może być zajęte, np. przez kogoś kto własnie wyskoczył do tualety. Już pomijam taki szczegół, że magiczne słówko "przepraszam" pasuje nawet w sytuacjach oczywistych. Jak się w tramwaju przepychasz do wyjścia to też cie boli słówko "przepraszam" bo to oczywiste, ze cię ludzie mają przepuścić? Czy od razu walisz ich w łeb zajumaną z knajpy tacą?

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • a1ma 05.04.19, 10:32
    Liczba wolnych stolików zmieniała się dość dynamicznie. Czasem był wolny jeden, czasem trzy, a czasem zero (wtedy ludzie wychodzili z jedzeniem na wynos). Czy powinnam wchodząc do knajpy oszacować, czy liczba ludzi w kolejce przede mną jest <= liczbie wolnych stolików i tylko wtedy wolno mi posadzić dziecko, żeby nie wyjść na buraka w Twoich oczach? Czy jak są dwa stoliki, to już można? Czy dopiero trzy?

    --
    You keep in mind that my sharply-worded comments on yelp.com recently took down a muffin store.
  • iwles 05.04.19, 10:41
    A nie nie. Powinnas jeszcze oszacowac szybkosc spozywania przy stolikach, podzielic przez szybkosc obslugiwania i pomnozyc przez ilosc osob w kolejce.


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • a1ma 05.04.19, 10:44
    Dla osob z laptopem pomnożyć przez 2. W krawatach podzielić przez 1,75, klient w krawacie jest mniej awanturujący się.

    --
    What would you be if you were attached to another object by an incline plane, wrapped helically around an axis?
  • cauliflowerpl 05.04.19, 13:48
    Węszę niszę na napisanie aplikacji, która wykona symulacje zajmowania i zwalniania stolikow na podstawie zjdec klientow i menu 🤔
  • brenya78 05.04.19, 10:52
    "Czy powinnam wchodząc do knajpy oszacować, czy liczba ludzi w kolejce przede mną jest <= liczbie wolnych stolików i "

    Inteligentny czlowiek jest to w stanie oszacować wchodząc do knajpy w przeciągu 5 sekund. Widzisz czy ludzie szukają stolików, czy nie i jak dużo ludzi stoi przy kasie.
  • flegma_tyczka 05.04.19, 10:57
    Ja np. wolno myślę (jak mój nick), ktoś inny jest zmęczony na zbędne analizy. Generalnie ja tłumów nie lubię i wolę nie zjeść niż zjeść jak bydło w tłumie. Mamy plagę otyłości, jednorazowa rezygnacja z obiadu w zatłoczonym fast foodzie większości z nas wyjdzie na zdrowie i nerwy.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • a1ma 05.04.19, 10:58
    Jeśli stoją takie rodziny jak Twoja, to całe moje szacunki pójdą w łeb. Skąd wiem, czy 7 osob w kolejce przede mną usiądzie przy jednym stoliku, czy przy siedmiu?

    --
    Excuse me, explain to me an organizational system where a tray of flatware on a couch is valid?
  • brenya78 05.04.19, 11:00
    A co za różnica ? Zajmą 7 krzeseł. Nie sprowadzaj sprawy do absurdu.
  • a1ma 05.04.19, 11:12
    No jak co za różnica? Przecież przed chwila kazałaś szacować ilośc wolnych stolików. Czyli jak jest 7 osob w kolejce i 3 wolne stoliki (4 krzesła przy każdym) to mogę usiąść czy nie mogę?

    --
    Hydraulik jako pracownik manualny jest mi obcy ideowo!
  • brenya78 05.04.19, 11:22
    "Czyli jak jest 7 osob w kolejce i 3 wolne stoliki (4 krzesła przy każdym) to mogę usiąść czy nie mogę? "

    No pomyśl, śmiało. To naprawdę nie jest trudne.
  • a1ma 05.04.19, 11:24
    Jeśli to 3,5 pary, to nie mogę.
    Jeśli 7 singli - nie mogę.
    Jeśli jedna 7-osobowa rodzina - tak.

    Ta Wasza logika jest tak pokrętna, ze nikt przy zdrowych zmysłach nawet nie będzie próbował jej stosować.

    --
    Hydraulik jako pracownik manualny jest mi obcy ideowo!
  • frey.a86 05.04.19, 11:27
    Tylko jak na szybko ocenić, czy to 7-osobowa rodzina, a nie 6-cio plus obcy singiel? suspicious
  • brenya78 05.04.19, 11:31
    "Tylko jak na szybko ocenić, czy to 7-osobowa rodzina, a nie 6-cio plus obcy singiel? suspicious"

    Myślę, że na wszelki wypadek, wchodząc do dowolnej knajpy, należy rzucić się do najbliższego wolnego stolika, położyć się na nim, jednocześnie kładąc siary i płaszcze na wszystkich miejscach. Zdecydowanie.
  • a1ma 05.04.19, 11:34
    brenya78 napisał(a):

    > "Tylko jak na szybko ocenić, czy to 7-osobowa rodzina, a nie 6-cio plus obcy si
    > ngiel? suspicious"
    >
    > Myślę, że na wszelki wypadek, wchodząc do dowolnej knajpy, należy rzucić się do
    > najbliższego wolnego stolika, położyć się na nim, jednocześnie kładąc siary i
    > płaszcze na wszystkich miejscach. Zdecydowanie.

    Wszyscy w tym wątku „projektują”, poza Tobą. Dokładnie to robię wchodząc do każdej knajpy. Trochę problem mam w ikei, żeby zając WSZYSTKIE dostępne krzesła, na wszelki wypadek zabieram ze sobą liczne luźne elementy garderoby, żeby na pewno wystarczyło po jednym na każde.

    --
    I was expecting applause but I suppose stunned silence is equally appropriate.
  • brenya78 05.04.19, 11:37
    "Wszyscy w tym wątku „projektują”, poza Tobą. Dokładnie to robię wchodząc do każdej knajpy. "

    Ja nie muszę na szczęście nic projektować, bo forumki same ochoczo piszą, że rzucają się do wolnych stolików nie patrząc czy ktoś stoi z jedzeniem i ile osób w kolejce. Nic nie muszę projektować, naprawdę.
  • a1ma 05.04.19, 11:42
    brenya78 napisał(a):

    > "Wszyscy w tym wątku „projektują”, poza Tobą. Dokładnie to robię wchodząc do ka
    > żdej knajpy. "
    >
    > Ja nie muszę na szczęście nic projektować, bo forumki same ochoczo piszą, że rz
    > ucają się do wolnych stolików nie patrząc czy ktoś stoi z jedzeniem i ile osób
    > w kolejce. Nic nie muszę projektować, naprawdę.

    Ty za to ochoczo opisujesz jak to przesuwalabys ludzi tacą i że efekt się liczy, nie sposób.

    --
    Women, huh? Can't live with 'em; can't successfully refute their hypotheses.
  • brenya78 05.04.19, 11:46
    "Ty za to ochoczo opisujesz jak to przesuwalabys ludzi tacą i że efekt się liczy, nie sposób"

    Już trzy razy pytałam, czy wiesz co to ironia...
  • a1ma 05.04.19, 11:49
    brenya78 napisał(a):

    > "Ty za to ochoczo opisujesz jak to przesuwalabys ludzi tacą i że efekt się licz
    > y, nie sposób"
    >
    > Już trzy razy pytałam, czy wiesz co to ironia...

    Może zapytaj sama siebie.

    --
    What would you be if you were attached to another object by an incline plane, wrapped helically around an axis?
  • brenya78 05.04.19, 12:04
    "Może zapytaj sama siebie. "

    W jakim celu, to nie ja nie rozumiem ironii.
  • a1ma 05.04.19, 13:03
    brenya78 napisał(a):

    > "Może zapytaj sama siebie. "
    >
    > W jakim celu, to nie ja nie rozumiem ironii.

    Z całym szacunkiem, pozwolę sobie się nie zgodzić wink

    --
    Hydraulik jako pracownik manualny jest mi obcy ideowo!
  • brenya