Dodaj do ulubionych

Wiesz kim byl Twoj pradziadek? Prababcia?

05.04.19, 20:59
Kim albo tez jacy byli?
A moze prapradziadkowie?

Jak daleko siega przekaz/ wasza wiedza?

U nas w rodzinie byla (juz nie zyje) jedna praciotka smile ktora miala hopla na punkcie starych dokumentow, drzew genealogicznych itd. I wyszlo jej, ze jestesmy praprapraprapotomkami ...Chrobrego tongue_out
Traktuje to z potrojnym przymruzeniem oka- bo to raz ze naprawde nie piata, ale wrecz piecdziesiata woda po kisielu.
Dwa- takich prapra potomkow to jest iles dziesiat tysiecy, wiec to ze byc moze plynie we mnie 1/800 krwi krolewskiej to takie mocno przytlumione wow- i wreszcie
Trzy- starczy ze gdziestam po drodze jest (niezamierzone) jedno przeklamanie- pomieszanie dwoch osob I zlanie ich w jedna i juz reszta jest nieprawda.
Albo ze ktostam wcale nie jest biologiczna corka czy synem jakiegos czlowieka - i cala majestatycznosc sie rypla.
Tyle o moim drzewku.
Wy? Macie jakas wiedze co do Waszych pra+ dziadkow/babc?
Edytor zaawansowany
  • arwena_11 05.04.19, 21:06
    Wiem. Od strony mamy do ok 1500 roku, od taty na razie do ok 1690 - ale dorwałam nowe dokumenty, więc sięgnę głębiej.
  • beneficia 05.04.19, 23:33
    Tak, tak. Dorwałaś oryginały dokumentów z XVII w. Spoko.
  • morekac 06.04.19, 01:53
    Bardzo możliwe, że wrzucili skany ksiąg parafialnych do sieci. W ten sposób dotarłam do początku XVIIIw z jednej strony. Z drugiej sprawa jest bardziej skomplikowana.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • arwena_11 06.04.19, 07:12
    Dokładnie tak. Do tego muszę jechać do jednego Archiwum - bo tam mają ok 2000 stron o przodku.
    A w jednym kościele przy remoncie odkryli księgi o których myślano że zaginęły w czasie wojny. Teraz je zabezpieczają i będą dostępne.
  • memphis90 06.04.19, 16:21
    2000 stron o jednym człowieku z tysiacszessetktoregostam?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • arwena_11 06.04.19, 16:29
    Nie z lat 1820-1858
  • pani-nick 06.04.19, 16:35
    Dokumentowali każdy miesiąc jego życia?
  • arwena_11 06.04.19, 17:15
    A skąd mam wiedzieć. Taką informacje dostałam z archiwum, kiedy poprosiłam o skany dokumentów wymienionych na stronie szukaj w archiwach. Policzyli sobie jak za zboże. Za darmo mogę do nich przyjechać i zrobić zdjęcia.
  • maniaczytania 05.04.19, 21:06
    Pradziadków żadnych nie znałam, ale wiem, kim byli, co robili. Dwie prababcie (obie ze strony mamy) to znałam "osobiście" - jedna zmarła, gdy byłam już na studiach. Wiem, jak się nazywali rodzice pradziadków, ale dalej ciężko cokolwiek się dowiedzieć, bo gdy osoby, które mogły coś więcej powiedzieć jeszcze żyły, to człowiek był młody i głupi, i zajmował się innymi rzeczami, a teraz, gdy naprawdę chciałby poznać historię rodziny, to tych osób już nie ma ...
    Mam plan kiedyś wybrać się w rodzinne strony moich dziadków, może uda się coś znaleźć.

    --
    "Pomyślę o tym jutro"
  • arwena_11 05.04.19, 21:21
    Poszukaj w necie - są księgi metrykalne z coraz większej liczby parafii. Jak masz od czego zacząć ( daty urodzin/śmierci dziadków, imiona ich rodziców i miejsce ) to szukasz i idziesz coraz dalej w przeszłość.
    Tylko to ogromny pożeracz czasu. Jak się wejdzie - to czas mija nie wiadomo kiedy i trudno wrócić do obowiązków.
  • maniaczytania 05.04.19, 21:32
    trochę już z tego korzystałam, ale minęło pewnie blisko 10 lat - mam nadzieję, że trochę doszło.
    A jak RODO - nie utrudniło?

    --
    "Pomyślę o tym jutro"
  • arwena_11 05.04.19, 22:14
    Rodo nic do tego nie ma. Do archiwów są przekazywane księgi zgonów po 80 latach a urodzeń i małżeństw po 100.
    Ale można wystąpić do USC o odpis jak się ma interes prawny ( genealogia jest takim interesem ) o dane z ostatnich 100 lat
  • maniaczytania 05.04.19, 23:01
    o, dzięki, nie wiedziałam.

    --
    "Pomyślę o tym jutro"
  • no_easy_way_out 05.04.19, 23:18
    ja tez nie
    A wlasnie sie nad tym zastanawialem, jak to teraz jest.

    Dobrze wiedziec!
  • nojabrina88 05.04.19, 22:14
    RODO nie dotyczy osób zmarłych
  • maniaczytania 05.04.19, 23:01
    dzięki smile

    --
    "Pomyślę o tym jutro"
  • ficus_carica 05.04.19, 21:08
    Mamy. Mateczną linię mojego ojca mamy udokumentowaną do połowy XVIII wieku.


    --
    kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
    i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
    nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
  • marianna1960 05.04.19, 21:13
    Przodków znam do 1700 roku. Cofając się w czasie o 1000 lat każdy z nas miał około mln przodków, a tyle ludzi żyło w Polsce po prostu przodkowie się powtarzali.
  • yuka12 05.04.19, 21:14
    Ze strony mamy znamy historię rodzinną do połowy XIX w. Ze strony taty nikt nigdy nic nie badał, zresztą byłoby trudno, bo wszystkie dokumenty spłoneły, a większość krewnych i sąsiadów została wymordowana.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • angeka2 05.04.19, 22:05
    Jeśli chodzi o wywozki na Syberię, Wolyn albo 2 wojnę światową to są strony lub organizacje które akurat mają dobrze udokumentowane listy, IPN wydał szereg książek - list wywozkowych z nazwiskami i miejscami do których trafili ludzie, ludność Wolynia tez jest dobrze udokumentowana na podstawie ksiąg parafialnych, można też znaleźć info o losach ludzi z 2 wojny światowej. Ja po kilku miesiącach poszukiwań odnalazłam info o rodzinie zesłanej na Syberię prababci oraz odkryłam losy jej męża, żołnierza armii Andersa. Z instytutu Hoovera oraz z muzeum Andersa dostałam kserokopie dziennika dziadka, książeczki wojskowej, podań roznych jakie składał itd.
  • heca7 05.04.19, 21:24
    Kim byli pradziadkowie z obu stron wiem. To nie jest przecież jakaś daleka historia. Tym bardziej, że jedna z prababć żyła ponad 90 lat. Natomiast kim byli moi dalecy przodkowie nie mam zielonego pojęcia bo byli chłopami pańszczyźnianymi, którym bardzo przysłużyło się zniesienie pańszczyzny bo różnymi drogami dotarli do Warszawy i tak sobie w niej życie układamy już od końca XIX wieku.
    Mąż za to swoich przodków mógłby ogarnąć gdzieś do XVII wieku ale jak znam życie prędzej zrobi to jego cioteczny brat, który ma smykałkę i już o tym kiedyś wspominał.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • swiezynka77 05.04.19, 21:27
    Tak, znam z opowieści dziadków.
    Do poszukiwań genealogicznych mam stosunek lekko negatywny. Rodzina męża (dawna szlachta herbowa) ma opracowane drzewo prowadzące do jednej z europejskich rodzin królewskich. Usta pełne opowieści o honorze i historii rodziny, nie przeszkadza im to nie utrzymywać żadnych kontaktów z nieslubnym dzieckiem tzn moim mężem. To ja już wolę zwykłych chłopów czy żydokomunę, czyli resztę naszej rodziny.

    --
    Obrzeży pochwy nie pokazuje się na dzień dobry.[beataj1]
  • ciszej.tam 05.04.19, 21:28
    Tak, mam taka wiedze.
  • cruella_demon 05.04.19, 21:29
    Oczywiście, ze tak.
    No może nie do Chrobrego, ale jednak sporo wstecz smile
  • mikk25 05.04.19, 22:41
    Wiem kim byli moi przodkowie na początku XV wieku i potem z XIX wieku.
  • czarniejszaalineczka 05.04.19, 21:37
    zdążyłam poznac prababcię ( od strony mamy) i pradziadka ( od strony taty)

    --
    "Emocje, ciepło, tęsknota... wtf? Facet to nie kot, nie trzeba miziac. "
  • daniela34 05.04.19, 21:49
    Wiem (o całej ósemce) kim byli, o kilkorgu wiem, jacy byli (najmniej o ojcu mojej babci ze strony mamy, bo bardzo młodo zmarł i mamie dziadka ze strony mamy, która zmarła po porodzie). Ponadto w przypadku pradziadków ze strony ojca mam zdjęcia księgi parafialnej z adnotacją o śmierci, co proste nie było bo te księgi są w ukraińskim archiwum. Noszę to samo nazwisko, co jeden z polskich bohaterów narodowych (takich pomniejszych) i podobno jesteśmy spokrewnieni (Na razie doszłam do lat 30-tych XVIII w.) I jeszcze nie znalazłam tego pokrewieństwa
  • ana119 05.04.19, 22:26
    Tak, 6-8 pokoleń wstecz, zależy z której linii. To była praca na lata ale jaka satysfakcja i wzruszenia
  • aerra 05.04.19, 22:50
    Wiem.
    Zresztą dwie prababcie znałam wink Wiem też kim byli prapradziadkowie, ale to już niestety nie o wszystkiech. Za to od strony dziadka po mieczu mamy drzewo genealogiczne sięgające do 7 pokoleń wstecz (i trochę wzmianek o starszych też, ale to już słabo udokumentowane)
  • pani-nick 05.04.19, 22:51
    Tak, wiem. Od strony mamy znam historie nawet dalej, niż 4 pokolenia wstecz.
  • boo-boo 05.04.19, 23:05
    Pamiętam bardzo dobrze jedną z moich prababć.

    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • lili_liliana 05.04.19, 23:25
    Ponieważ mam tylko jedną linię, łatwiej mi szukać. Dobrnęłam do roku 1784 i dalej muszę szukać za granicami Polski. Znałam babcię i pradziadków. Resztę już tylko z danych osobowych, czasem niepełnych.

    --
    "Ich will nicht gehorsam, gezähmt und gezogen sein/ich will nicht bescheiden, geliebt und betrogen sein/ich bin nicht das Eigentum von dir/denn ich gehör nur mir"
  • tanebo2.0 05.04.19, 23:33
    Mam charakterystyczne nazwisko. Pochodzenie niemieckie lub francuskie. We francji znalazłem wino o tej samej nazwie. Nie wytwarzają je osoby o takim nazwisku. W Argentynie jest też bardzo dużo osób o takim nazwisku. Z rysów zupełnie nie podobne.

    --
    Lubię to! Właśnie w tym kierunku bym chciała iść. Że też facet potrafi doradzić z sensem, a baby nie.
  • pitupitt 06.04.19, 00:55
    Ja ostatnio trafiłam na wysokej jakości wódkę mocno nawiązującą nazwą do historii mojej rodziny...

    --
    Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
  • ravny 06.04.19, 10:23
    W Argentynie mówisz? - to tam uciekali naziści po wojnie tongue_out
  • obrus_w_paski 06.04.19, 10:46
    A wcześniej mieszkali w Europie a i nawet na terenie dzisiejszej Polski.


    ravny napisał:

    > W Argentynie mówisz? - to tam uciekali naziści po wojnie tongue_out
  • beneficia 05.04.19, 23:50
    Znalazłam skany ksiąg parafialnych, częściowo cyrylica.
    Najwcześniejsza prababka po kądzieli którą odszukalam urodziła bliźniaczki na początku XIX w. Jedna z nich to moja pra-x-babka. Jedyna ciąża bliźniacza w mojej rodzinie od 200 lat.
  • tryggia 06.04.19, 00:16
    Oczywiście. Historia rodu mojej babci sięga Unii Lubelskiej. Druga babcia też rodowa (bardzo, tytuły były, znane nazwisko) Dziadkowie ciut mniej, ale o pradziadkach wiem.
    Mam jakieś powinowactwa z różnymi znanymi osobami, ale nie żyję tym za bardzo. Część rodziny jest mocno zaangażowana w historię rodową, spotykają się na zjazdach, uzupełniają drzewa genealogiczne.

    --
    cndnvn
  • anorektycznazdzira 06.04.19, 00:33
    Wiem i to dość szczegółowo.
    Mniej szczegółowa wiedza sięga ok. roku 1600, bo dotąd dotarł jeden z kuzynów-pasjonatów, rekonstruujący drzewo genealogiczne.
    Po drugiej stronie rodziny mam braki za to.


    --
    'Nie musicie dziękować. Wystarczy mnie wielbić na klęczkach' by król Julian
  • morekac 06.04.19, 00:44
    Prababcię i pradziadka znałam osobiście i dobrze ich pamiętam, bo dociągnęli do 97 roku życia. I zanim jeszcze zaczęłam grzebać w archiwach, znałam imiona moich prapradziadków i co nieco o nich wiedziałam. Z przekazów rodzinnych.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • pitupitt 06.04.19, 00:51
    Ja wiem tylko tyle, że moim przodkiem był jakiś dziki Wiking, który w czasach potopu szwedzkiego na ziemiach polskich zasiał swoje nasienie😉. Z kolei przodek mojego męża był rycerzem spod herbu Ostoi, który walczył u boku Bolesława Śmiałego

    --
    Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
  • smillla 06.04.19, 07:21
    Fajnie masz z tym Wikingiem! Przekazał grzywę blond i morski błękit oczu?...
  • pitupitt 06.04.19, 17:48
    Nie, jestem 100% zimą z niebieskim oczami😆

    --
    Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
  • morekac 06.04.19, 08:33
    pitupitt napisał(a):

    > Ja wiem tylko tyle, że moim przodkiem był jakiś dziki Wiking, który w czasach p
    > otopu szwedzkiego na ziemiach polskich zasiał swoje nasienie😉. Z kolei przodek
    > mojego męża był rycerzem spod herbu Ostoi, który walczył u boku Bolesława Śmia
    > łego
    >

    Ach te rodzinne legendy. A poyem genealogia okazuje się prozaiczna.


    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • flegma_tyczka 06.04.19, 10:31
    Typu babcię zgwałcił niebieskooki Wania z Armii Czerwonej, ale też nie jest pewna czy ten bo było ich 20 chłopa.
    Ale do legendy przejdzie jako agent z Abwery, który z powodu swojej misji musiał szybko opuścić wioskę i zniknąć.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • pitupitt 06.04.19, 17:56
    Pochwal się swoją historią, bo jak na razie tylko plujesz jadem, sorry, flegmą😂😂😂😂😂

    --
    Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
  • pitupitt 06.04.19, 18:04
    A fakt, już doczytałam - nie ma powodów do chwalenia... współczuję

    --
    Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
  • kokosowy15 06.04.19, 19:30
    Chwalić można się swoimi osiągnięciami, talentem, praca. Współczucie, że ktoś ma przodków z innej "sfery" jest głupie.
  • pitupitt 06.04.19, 17:54
    Ach ta słoma wystająca z butów i z głowy...😂

    --
    Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
  • pitupitt 06.04.19, 18:12
    Btw: zaskakujące, że najbardziej krytyczni w tym temacie są ci, którzy sami mają nieciekawą historię albo nie mają jej wcale...

    --
    Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
  • jola-kotka 06.04.19, 00:57
    Wiem
  • smillla 06.04.19, 07:20
    Mam dużą wiedzę na temat szlacheckiej rodziny mojego ojca, niegdyś wspaniałej, w końcu bardzo zubożałej. Do tego stopnia zbiednieli, że sprzedali nazwisko pewnej zacnej na szczęście rodzinie żydowskiej. Poza tym moja wiedza genealogiczna ma w jednym miejscu niebezpieczny fragment z powodu pewnej koneksji. Takie to pokrewieństwo, że gdybym napisała na tym forum, o co chodzi, miałabym dożywotnio przekichane.
    Z drugiej strony mam rodzinę bogatych chłopów polsko-niemieckich, ambitnych do tego stopnia, że w pewnym momencie zaczęli podawać się za szlachtę, za co mieli proces sądowy i musieli zapłacić grzywnę, gdyż szlachtą nie byli.

    Z ciekawością obserwuję prosperowanie obu rodzin i widzę, że szlachta żyje sobie gównie w wielkim mieście, raczej biednie ale wolno (sporo jednoosobowych firm, wolnych zawodów, zainteresowań intelektualnych i artystycznych). Najczęstsze przypadłości psychiczne to depresja i używki.
    Ambitne chłopstwo ze strony matki (e-matki?) objęło czołowe stanowiska w bankach, korporacjach, dzierży też często władzę w samorządach i ogólnie przebija się w polityce. Ich domy na przedmieściach wielkiego miasta nie schodzą poniżej 300 m2, mają bidetów ile wlezie, panie z Ukrainy obrabiają im domy, gdyż tam wszyscy cięgle prą do kariery, od zarania po grób. Naprawdę ciężko pracują w porównaniu ze szlachtą, są mniej zdolni i wyjątkowi w talentach, ale niesamowicie ambitni. I za to szacunek.
    Ich najczęstsze przypadłości psychiczne to: niekontrolowana agresja, gniew, przemoc; w przypadku zachwiań losowych - psychoza; ogólnie niska empatia i słaby kontakt z emocjami, mimo posiadanych dóbr jakaś jednak anhedonia.
  • tryggia 06.04.19, 08:01
    😳 Ciekawie to opisałaś!
    Apropo wstydliwych koneksji, to jedna z moich praciotek (ale z linii szwedzkiej, nie występuje na rodzinnych zdjęciach, ani wspomnieniach) była żoną jednego z czołowych nazistów, najbliższych Hitlerowi.

    --
    cndnvn
  • olena.s 06.04.19, 09:43
    Przyjaciółka mojej mamy miała kuzynostwo w ZSRR (mówimy o latach 70-tych). No i kiedyś, cud nad cudy, dostali paszporty na wycieczkę do Polski. Przyjaciółka chciała ich najgościnniej podjąć, ustalała plan pobytu i - grom z jasnego nieba. Goście poprosili o pół godzinki na uroczyste złożenie kwiatów pod pomnikiem Dzierżyńskiego.
    Był to bowiem kuzyn i ich, i przyjaciółki. Tylko przyjaciółka miała deczko inną opinię o dokonaniach prawuja Feliksa......
  • flegma_tyczka 06.04.19, 10:56
    Mój pradziadek był chłopem bezrolnym, podobnież prababka. Dzieci pracowały jako wyrobnicy u bogatszych gospodarzy lub Żydów. Kilkoro z biedy się zapiło.
    Mm też pewien smaczek sięgający XIX wieku, wybuchł rodzinny skandal, gdy praprapradziadek związał się z chłopką z innej wsi, łamiąc lokalny zwyczaj.

    --
    Wolność wypowiedzi - dla każdego.
  • ravny 06.04.19, 10:21
    Linia chłopska brzmi ciekawie - tacy ambitni że kłamstwem i podawaniem fałszywych danych chcieli się przebić = > i po latach rodzina nadal działa w polityce big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    Świetne!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.