Dodaj do ulubionych

Pojemne serduszko, rycze

  • jeszcze_blizniaki 07.04.19, 08:01
    Przytulam. Dziewczynki kochana. Rozwiodłam się jak syn był w zerówce. Jak odetchnęłam, a nawet zanim odetchnęłam po rozwodzie, chodziłam na randki, także z internetu. Właśnie w necie poznałam starszego sporo faceta, który okazał się podobny do tego, o którym piszesz. Potem byłam już ostrożniejsza.
    Teraz mam super męża i kolejnego synka, ale były momenty, że nie wierzyłam w miłość i dobrą przyszłość. Wszystko chyba zależy od szczęścia, czy trafisz na porządnego faceta. Masz wątpliwości, czy ktoś zaakceptuje synka, czy weźmie odpowiedzialność za czyjeś dziecko, znam ten ból.
    Uważaj na internet, ale bądź otwarta na ludzi w realu. Powodzenia, przytulam.
  • mebloscianka_dziadka_franka 07.04.19, 10:47
    Zrób sobie jakieś badania na choroby weneryczne.
  • kermicia 07.04.19, 18:39
    Jedna rada: nie poznawaj syna z facetami, z którymi nie masz wspólnych planów na przyszłość. I to takich planów potwierdzonych czynami, a nie tylko bla bla na drugiej randce. Dzieci samotnych matek lgną do każdego faceta i potem tęsknią dłużej, a może i bardziej, niż same matki.
    PS. wiem, brak czasu, weekendy z dzieckiem itd. ALE lepiej szukać niani czy prosić mamę o opiekę nad synem, niż potem słuchać od nastolatka, że miał setkę "wujków".
  • fawiarina 08.04.19, 11:53
    Skąd ten pomysł, że dzieci samotnych matek lgną do każdego faceta??
    W życiu nie widziałam takiego zjawiska. Dzieci lgną do tych, którzy spełniają ich ważne potrzeby, do cioć, wujków, babć, kuzynów, innych dzieci, do ludzi przebranych za myszkę Miki. Jak matka trzyma rozsądny dystans względem znajomych, w tym chłopaków, a przy tym spełnia potrzeby swojego dziecka, to nikt do nikogo nie lgnie.
    Znów takie pitu pitu jak to, że dzieci rozwodników lgną do księży pedofilów.
  • triss_merigold6 08.04.19, 11:55
    Rozsądny dystans. W rozsądnym dystansie nie mieści się ciąganie dziecka na wyjazdy z nowo poznanym amantem na koszt tego amanta.
  • fawiarina 08.04.19, 12:00
    No tak sam na sam to pewnie nie, zwłaszcza we wspólnym apartamencie z małżeńskim łóżkiem. Ale w jakimś większym gronie typu grupa znajomych już spoko.
  • mama303 07.04.19, 20:13
    niebezpieczne jest że doszukujesz sie winy w sobie, że przyciągasz takich....nie przyciągasz.

    --
    nie kradnę, nie zabijam, nie wierzę...
  • kosmos_pierzasty 07.04.19, 21:33
    mama303 napisała:

    > przyciągasz takich....ni
    > e przyciągasz.
    >
    Są sytuacje, gdy trzeba spojrzeć prawdzie w oczy - ma się wdrukowane coś, co powoduje chęć angażowania się w związki z palantami i dopóki tego się nie uporządkuje, to jest trochę takie walenie głową w mur. W połączeniu z dużą chęcią ponownego związania się z kimś na stałe, to słabo może rokować. Oczywiście nie musi to być przypadek Autorki, ale i takie się zdarzają.
  • 3psybezkota 07.04.19, 21:01
    Jestem z Tobą. Gotuje się we mnie, gdy czytam jak co poniektóre piszą tu, że to Twoja wina, że sobie coś uroiłaś, że postąpiłaś głupio czy naiwnie. Do cholery, przecież facet zachowywał się jak Twój narzeczony planujący ślub i przysposobienie dziecka, wspólne wyjazdy, spędzanie razem czasu, często spotkania, pomieszkiwanie. Dla mnie takie zachowanie to deklaracja trwałego związku prowadząca do zawarcia małżeństwa i założenia rodziny. Dla każdego normalnego człowieka takie zachowanie o tym świadczy. Ale nie, złośliwe i wredne paniusie mają czelność wypominać Ci, że to Ty sobie wmówiłaś a facet po prostu chciał się zabawić. Oszukał Cię jeszcze podlej niż wyłudzacze pieniędzy, bo rozkochał, wykorzystał fizycznie i emocjonalnie a na końcu chciał z Ciebie zrobić swoją niewolnicę seksualną i zmusić do udziału w orgii z inną kobietą. Pewnie schemat ma przećwiczony i inne zakochane w imię miłości godziły się na jego perwersje w nadziei, że utrzymają go przy sobie. Podły facet i podłe babki tu, które Cię ośmieszają. Życzę im szczerze, żeby też je ktoś rozkochał, wykorzystał i porzucił składając przy tym niemoralną propozycję. Może to by je rozumu nauczyło. Trzymaj się ciepło kochana! Przytulam.
  • grey.heart34 07.04.19, 21:12
    No właśnie o to się tu ciągle gorączkuję: o te teksty w stylu "jaka głupia, że zaufała już po 3 miesiącach", "zero krytycyzmu" itd. Kiedy po prostu trafiła na dupka i tyle. A kobiety zamiast wspólnie piętnować oszustów i dupków, to jeszcze ich usprawiedliwiają, bo "pytałaś go czy chce związku czy sobie sama to uroiłaś"?
  • rosapulchra-0 07.04.19, 22:48
    Opiniami niektórych pań się kompletnie nie przejmowała. One piszą, co im palce na klawiaturę pospadają.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • aandzia43 08.04.19, 11:55
    grey.heart34 napisał(a):

    > No właśnie o to się tu ciągle gorączkuję: o te teksty w stylu "jaka głupia, że
    > zaufała już po 3 miesiącach", "zero krytycyzmu" itd. Kiedy po prostu trafiła na
    > dupka i tyle. A kobiety zamiast wspólnie piętnować oszustów i dupków, to jeszc
    > ze ich usprawiedliwiają, bo "pytałaś go czy chce związku czy sobie sama to uroi
    > łaś"?

    Przyłączam się cała sobą do wspólnego piętnowania oszustów, ale piętnując oszustów warto apelować do kobiet, by zachowały nieco ostrożności w budowaniu marzeń i ściśle przestrzegały pewnych zasad, np. dzieciom, szczególnie małym, amantów nie-przed-sta-wia-my.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • fawiarina 08.04.19, 09:41
    Zgadzam się, że obwinianie ofiary jest ohydne, a do tego powszechne.
    To nie jest niczyja wina, że ktoś się naciął, nawet parę razy. Znam facetów, którzy też się tak nacięli, więc jest to też niezależne od płci.
    Do związków dochodzi się metodą prób i błędów. Niestety, trzeba się liczyć z tymi błędami, wpisywać je w katalog ryzyk i dostosowywać do tego swoje działania. Może oszczędniej inwestować swoje emocje? Może zapewnić dziecku też inne osoby, z którymi mogłyby wiązać się emocjonalnie (ciocie, przyjaciółki) i w razie czego nie czuć straty? Nie wiem. Ja tam akurat w tej sferze jestem przesadnie ostrożna i jak przechodziłam z fazy "bzykamy się w wolnym czasie" w fazę "próbujemy być parą" to się tak obudowałam planami B, C i D, że minie z dziesięć lat zanim zbudujemy jakąś bliskość i zaufanie, o ile będziemy w ogóle razem. Tak, że ten. Wszystko ma swoje plusy i minusy.
  • aandzia43 08.04.19, 12:04
    3psybezkota napisała:

    > Jestem z Tobą. Gotuje się we mnie, gdy czytam jak co poniektóre piszą tu, że to
    > Twoja wina, że sobie coś uroiłaś, że postąpiłaś głupio czy naiwnie. Do cholery
    > , przecież facet zachowywał się jak Twój narzeczony planujący ślub i przysposob
    > ienie dziecka, wspólne wyjazdy, spędzanie razem czasu, często spotkania, pomies
    > zkiwanie. Dla mnie takie zachowanie to deklaracja trwałego związku prowadząca d
    > o zawarcia małżeństwa i założenia rodziny. Dla każdego normalnego człowieka tak
    > ie zachowanie o tym świadczy.

    Też się we mnie gotuje. Jest taki typ faceta - narcystyczny, uroczy, niestabilny, nieco megalomański, rzucający świat pod nogi po trzech randkach i deklarujący wspólne życie po sześciu. Zaburzony człowiek jednym słowem. Zawsze istniał, ale dzięki internetom nabrał rozmachu i warto żeby dziewczyny między sobą rozmawiały zwracając uwagę na pewne powtarzające się wspólne cechy u takich absztyfikantów. Dziewczęta, solidny mężczyzna nie deklaruje ze podejmie istotne kroki życiowe po trzech uroczych i gorących spotkaniach, bo solidny mężczyzna nie robi z gęby dudy. Chcecie solidnego to nauczcie się rozpoznawać narcystycznych chłopców na wstępie. Po rozpoznaniu można chłopca skonsumować, słodki kąsek, albo oddalić, jeśli nei taki ma się akurat plana na najbliższą przyszłość.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • triss_merigold6 08.04.19, 12:10
    Tego kiedyś babcie i stare ciotki uczyły, przestrzegając panienki przed zawodowymi uwodzicielami oraz wieszcz Mickiewicz nauczał:
    "slowicze dźwięki w mężczyzny głosie, a w sercu lisie zamiary".
  • aandzia43 08.04.19, 12:15
    Jestem starą ciotką, dobrze mi w tym stroju wink Ci chłopcy (od dwudziestki do siedemdziesiątki) nawet nie do końca kłamią, oni tak mają nas...e w głowie, że częścią siebie wierzą w wygłaszane bzdety. Nauczmy się ich rozpoznawać i ewentualnie wykorzystywać do tego, do czego się nadają.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • ewa.pocierznicka 08.04.19, 13:13
    O to jest fajna wypowiedź i rada. Tylko cały problem w tym jak poznać takich mężczyzn. Im więcej przykładów tym lepiej. Jak się "demaskują" na pierwszych i drugich randkach?
  • triss_merigold6 08.04.19, 13:22
    Wcale się nie demaskują najczęściej. Pani, która zakochuje się i projektuje po 1-2 randkach jest po prostu głupia.
  • grey.heart34 08.04.19, 14:45
    No właśnie, przydałaby się typologia dupków wraz z przykładami zachowania dla tych, które mają małe doświadczenie życiowe. Chyba Chmielelewska kiedyś opracowała typologię mężczyzn i kobiet, a na ja razie wchodzę na to forum, żeby się nauczyć na czyichś błędach i poradach mądrzejszych.
  • aandzia43 08.04.19, 14:49
    Na początek zalożyć, że jak coś wygląda na zbyt piękne by mogło być prawdziwe, to na 99% jest nieprawdziwe. I to co już napisałam: solidny mężczyzna nie składa deklaracji po trzech randkach.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • hanusinamama 07.04.19, 21:21
    Moze dlatego moja znajoma dzieciom przedstawiła "wujka" po prawie 2 latach spotykania się...współczuje.
  • fawiarina 08.04.19, 09:47
    Ech, to też nie jest tak, że czas ma tu znaczenie. Małżeństwa z długim stażem mają przyboczne partnerki lub partnerów, ludzie po latach mówią "nie znałam swojego męża". Poza tym dopóki nie pozna dziecka nikt się nie dowie jak się koleś w ogóle w sytuacjach z dziećmi odnajduje. Nie jestem zwolenniczką czekania z tym zbyt długo. Ale nie musimy dzieciom od razu mówić rzeczy w stylu "jesteśmy razem, to nowy chłopak mamy, kochamy się, będziemy razem mieszkać, szykujcie ubranka na ślub". Nie trzeba się przy nich od razu całować czy przytulać. Te spotkania mogą być koleżeńskie i neutralne przez jakiś czas.
  • aandzia43 08.04.19, 12:07
    Nie jestem zwolenniczką czekania z tym
    > zbyt długo. Ale nie musimy dzieciom od razu mówić rzeczy w stylu "jesteśmy raz
    > em, to nowy chłopak mamy, kochamy się, będziemy razem mieszkać, szykujcie ubran
    > ka na ślub". Nie trzeba się przy nich od razu całować czy przytulać. Te spotkan
    > ia mogą być koleżeńskie i neutralne przez jakiś czas.

    Niestety dzieci, szczególnie małe, przywiązują się nawet do tych przedstawianych jako "koledzy". Dzieciom panów nie przedstawiamy. Długo. A przede wszystkim do czasu jakiegoś konkretnego rozpoznania typa, jego intencji i własnych intencji wobec niego.


    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • mama-ola 08.04.19, 10:09
    Kenzinkton - nie szukaj faceta na portalach randkowych. Interesuj się tymi, których Ci ktoś znajomy przedstawi. Wtedy facet ma umocowanie w jakiejś grupie znajomych, jest skądś. Kategorii "odpowiedzialny mąż i dobry przybrany ojciec dla dziecka" portale randkowe nie mają w menu.
  • fawiarina 08.04.19, 10:37
    Jasne. Bo świat jest pełen znajomych, którzy mają wolnych znajomych.
    Czasem nie ma innego wyjścia.
    Tylko trzeba mieć twardy tyłek, zachować mega ostrożność i zakładać, że może być różnie.
  • ewa.pocierznicka 08.04.19, 10:42
    ROTFL. Wygrałaś nagrodę za najbardziej naiwny wpis w tym wątku. Chyba jasne jest, że gdyby to było możliwe, to kobiety (i mężczyźni) poznawali by kandydatów na partnerów (partnerki) przez znajomych. Ale czasy są takie, że to praktycznie niemożliwe, stąd sympatie, tindery i inne internety. To rada równie dobra, jak "weź kredyt i zmień pracę".
  • fawiarina 08.04.19, 10:50
    . To rada równie dobra, jak
    > "weź kredyt i zmień pracę".

    O to, to! big_grin
  • triss_merigold6 08.04.19, 10:58
    Dlaczego niemożliwe? Ja zwykle poznawalam przez znajomych albo mieliśmy wspólnych znajomych. Będąc samotną matką 30+ też nie musiałam grzebać w jakimś portalowym śmietniku typu Sympatia, żeby mieć nowy stały związek.
  • ewa.pocierznicka 08.04.19, 11:07
    Ależ oczywiście, przecież Ty jesteś forumowym nadczłowiekiem-nadmatką i wyznaczasz niedoścignione standardy społeczności. Gdzież tam nam, zwykłym szarym myszkom, do jaśnie pani.
  • triss_merigold6 08.04.19, 11:12
    Może robić po swojemu i za parę miesięcy znowu płakać, to wolny kraj i jej wybór.
  • chicarica 08.04.19, 11:11
    To było 10 lat temu. Ja też tak poznawałam. Ale teraz już to tak nie działa. Skoro zawsze pozwalasz sobie na uwagi na temat bezdzietnych singielek, to pozwolę sobie i ja: zachowaj sobie dla siebie porady na tematy, w których nie obracasz się od wielu, wielu lat.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • triss_merigold6 08.04.19, 11:13
    Teraz ludzie nie mają znajomych w realu. Okeeej.
  • fawiarina 08.04.19, 11:56
    Mają. W pracy. A w pracy, wiadomo, lepiej jednak nie flirtować. Ponadto mają znajomych żonatych, dzieciatych. Spędzają razem kindereventy. Nie ma w tym gronie samotnych spoko orbiterów, z którymi można iść na randkę. Są rodziny z dziećmi, a trochę głupio podrywać żonatych znajomych swoich przyjaciół. No więc zostaje, jak to mawiasz, grzebać po śmietnikach. I zachować ostrożność.
  • aandzia43 08.04.19, 12:11
    Jak są bliżej trzydziestki i prowadzili kiedyś bogate życie towarzyskie to mają szeroki krąg znajomych, jak bliżej czterdziestki to jest gorzej. Jesteśmy skazani na sieć, tylko trzeba odsiewać co się do czego nadaje.

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • aandzia43 08.04.19, 11:47
    Współczuję bólu rozczarowania. Na następny raz będziesz mądrzejsza i nie przedstawisz dziecku ledwie poznanego chłopa (żeby nawet ze złota był), nie będziesz sobie dopisywać w głowie dalszych ciągów, tylko skonsumujesz narcystycznego uroczego bon vivanta ze smakiem i bez nadziei na cokolwiek poza doraźną rozkoszą i doraźnym ciepełkiem, bo do tego są oni stworzeni. Bon appetit smile

    --
    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
  • maly_fiolek 08.04.19, 13:06
    Raczej troll ale skomentuję.
    34lata, matka z dzieckiem niestety nie jest dobrą partią. Jeśli trafiłaś na fantastycznego, bogatego, inteligętnego faceta to wiedz że coś jest nie tak. Masz do wyboru, albo płacić zadkiem za fantastyczne wakacje, albo obniżyć wymagania i brać osobników bez dwóch mieszkań i wakacji nad morzem, za to z perspektywą na dobry związek.
  • ewa.pocierznicka 08.04.19, 13:14
    Kiepsko to brzmi. Albo obniż wymagania i zadowalaj się byle kim, albo "dawaj" w zamian za... No właśnie... za co?
  • maly_fiolek 08.04.19, 14:20
    Za wakacje nad morzem? Za możliwość przytulenia się do fajnego, pełnego humoru faceta?
    Jest to stary dylemat(?) kochanek i utrzymanek.
  • grey.heart34 08.04.19, 14:35
    Chciałabyś. Ja (34 l., samotna mama) byłam na 2 randkach - pan nr 1 - niezdecydowany motylek, ale to ja zerwałam kontakt. Pan nr 2 - ja byłam niezainteresowana - on stalkował mnie jeszcze przez miesiąc prośbami o spotkanie, zamożny, bezdzietny, 35-letni dentysta wink Ja tam na razie żadnych standardów nie mam zamiaru obniżać. Nie przesadzaj, że fajna i atrakcyjna kobieta jest gorsza z racji posiadania fajnego dzieciaka w pakiecie.
  • bulzemba 09.04.19, 13:31
    Mówisz że masz marnie bo przez to że ojciec małego nie żyje to nie masz alimentów? Przynajmniej ci się nie miesza w wychowanie dziecka dla samego mieszania.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.