Dodaj do ulubionych

Mąż, impreza firmowa i koleżanka - gdzie granica?

08.04.19, 23:03
Mój mąż niedawno wrócił z imprezy firmowej nad ranem, dokladnie to 7 rano...Do tej pory zawsze mu ufałam, nigdy nie sprawdzalam, raczej jestesmy dobrym małżeństwem, on się stara itd. Byłam zła na powrót o tej porze, prosiłam go wieczorem by nie wracał za późno, bo nastepnego dnia mielismy dosc zaplanowany dzień (mamy 2 dzieci) i chcialam, by byl w formie...Wrocil nad ranem, troche bylam wkurzona, ale nie eskalowałam. Wiem, ze moj maz lubi sobie niestety na imprezach popić i nie łapie granicy, kiedy ma skończyć (myślę, że ma tu jakiś problem...) i po prostu się nawala w 3 d**y...Pofochowałam i przeszłam do porządku dziennego. Niestety w polowie dnia (sobota) mój ślubny dostał od koleżanki z pracy dość dwuznaczną wiadomosc: "fajnie było wczoraj, zdecydowanie 3h to za mało, musimy to powtórzyć"...(zobaczylam przypadkiem, serio). Laska jego podwładna, ładna młoda i z opowiesci kogos kogo znam w firmie - typowa korpo bitch, lubiąca podpompować sobie ego zainteresowaniem facetów...
Skonfrontowałam go od razu z tym bo nie słynę ze spokojnego temperamentuwink i po przyciśnięciu do ściany przyznał, że bawił się z nią kilka godzin, tańczyli. Na pytanie czy się całowali odpowiedział, że nie, ale że było blisko bo był narąbany...Ale że się ocknął.
Generalnie jego wizerunek w moich oczach zmalał do wielkości ameby. Przyznaję bez bicia, że zrobiłam mu dżihad bo zabolało mnie to, ze w ogole był na tyle zainteresowany koleżanką, że wolał spedzic całą noc na zabawie z nią zamiast uszanować moją prośbę. Flirtował. Jej zainteresowanie łechtało jego ego. Odebrałąm to jako zdradę emocjonalną...DO tej pory zawsze byłam nr 1 dla niego, nigdy nie dał mi żadnego powodu do nieufności. Co roku jezdzi z ekipą z pracy (co rok nowe młodsze laski w ekipie..) na żagle, ale nie mialam głupia z tym problemu. Bo na co dzień zawsze dawał mi oznaki, ze mnie kocha, kocha dzieci. Angażuje sie w zycie rodzinne, jest super ojcem. Robi mi różne przyjemnosci, przytula, no po prostu nigdy nie wątpiłąm w jego miłość ani w to, że jestem tą jedyną. W gronie znajomych uchodzimy raczej za zgodne małżeństwo.
Nie chcę wnikać w szczegóły, lecz potwierdziłam, że faktycznie nie doszło do niczego więcej niż flirt i tańczenie, przytulanie podczas tańca etc...Lecz sam fakt, że w jego głowie (i cóż, że pod wpływem alkoholu) w ogóle powstala ta myśl, to zainteresowanie nią, kilka godzin spedzonych na flircie - dla mnie jest już bolesne. I to, że dopuścił do takiej sytuacji, że "prawie się całowali". "Wielki gentleman" odprowadził ją nawet nad ranem pod dom i wsiadl w taxi do domu. Nastepnego dnia nie mial nawet z tego powodu moralniaka bo zachowywal sie normalnie i nigdy bym niczego sie nie dowiedziala gdyby ona nie wyslala mu tej wiadomosci...Poczułam się..nie wiem..jakbym zaczęła go powoli już tracić...Nie będę młodsza, nie będę piękniejsza...On pracuje w firmie, gdzie jest dużo młodych ładnych lasek (jak ta włąśnie) i jezeli wystarczy tylko troche wiecej alkoholu zeby CHCIAL całą noc bawic sie z jakas inna kobieta - to ja naprawde nie wiem co mam myslec...Takiego faceta w sumie nie chcę...
Dziewczyny, nigdy nie zrobiłam nikomu wiekszej awantury niż mu teraz. Chciałam sie rozwodzic nawet przez chwile...I choc wiem, ze finalnie do niczego nie doszlo (w sensie fizycznym), to we mnie ta rysa pozostała. On sie teraz stara, zapewnia mnie ze nie mial przez moment zadnych planow wobec tej laski, ze po prostu dobzre sie bawil i alkohol sprawil, ze chyba zaczeli flirtowac. Ale ze on niczego nie chce. Zreszta na jej wiadomosc odpowiedzial sam z siebie: "Nie"...
I nie wiem co zrobić. Czy ja przesadzam? Czy mam prawo sądzić, że coś się nam rozsypuje?
Powidzialam mu, ze ja nie bede juz miala 27 lat, jak ona (mam 10 lat wiecej). Urodzilam mu 2 dzieci, pracuję, zajmuję sie domem, ogarniamy wspolnie dzieci, ja nie mam czasu na dbanie o siebie jak ona (choc nie mam sobie do zarzucenia az tak znow wielewink..Nie bede stawala w szranki z młodą laska, ktora chce sie pobawic (mimo, ze ma faceta tak na marginesie)...I ze jezeli on ze mna jest dla zewnetrznej powloki to niech sie pakuje dziś nawet bo mam dla niego złą wiadomosc - powłoka się starzeje. Jesli zas chce byc ze mna dla mnie - to musi wybrac czego on chce bo ja nie zaakcpetuję zdrady. I choc kiedys sie zastanawialam na sucho czy bym byla w stanie - to po tym co mialam w glowie przez ten czas utwierdzilo mnie w przekonaniu, że NIE..Nawet dla dzieci nie bylabym w stanie...Poki co mój mąż ma zakaz chodzenia na imprezy w tym gronie jesli ma zamiar pic lub moze chodzić bez picia alkoholu. Nie wyjedzie w tym roku tez na coroczne żagle z małolatami (czyli popijawa na łódkach z ludzmi z firmy). Zgodził się (no wyboru duzego nie ma..).
Ale ja mam takie duże rozczarowanie nim w sobie, że po prostu nie wiem czy ja już przesadzam czy niestety tak wygląda początek końca...Bo bez zaufania nie ma bliskości. A dlugi czas bez niej niestety nigdy nie konczy sie dobrze...
Powiedzcie mi z boku bo ja jestem chyba juz zbyt emocjonalnie rozbita - czy ja przesadzam bo taki flirt na firmowej imprezie to norma i o niczym nie swiadczy czy moze mam jednak rację....?
Edytor zaawansowany
  • korag100 08.04.19, 23:43
    Kurcze nie wiem co Ci napisac. Z jednej strony nie wybielal sie co pewnie swiadczy o tym, ze mowi prawde. Ale z drugiej. Jak ja nie lubie takich facetow. Szczerzy do bolu. I jestem taki ok bo prawde powiedzialem. Powiem Ci tak. Ja kiedys w podobnej sytuacji odpuscilam. I relacje do tej pory nie sa ok. A takue jak byly przed juz nigdy nie beda. Nawet mysle ze sa coraz chlodniejsze. Dzis w tej sytuacji bym odeszla. Nie wiem czy na zawsze ale na pewno na jakis czas. By miec mozliwosc spojrzenia na sprawe z dystansu i pokazania mu ze odejsc moge.
  • jola-kotka 09.04.19, 00:26
    Kazdy wie zarowno facet jak i kobieta ze ta druga strona moze odejsc😀. To nie jest jakas nowosc na swiecie.
  • marusia.00 08.04.19, 23:47
    Współczuję. Kiepsko to wygląda.
    O 7.00 rano wrócił? Tzn impreza trwała do 6.00? Eeee no sorry, nie wierzę że tak długo. Skróć smycz, bo będzie kiepsko.
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 00:03
    Nie, o polnocy z ekipą przeniósł sie do klubu (potwierdzilam z innymi ludzmi i google maps, mowi prawdesmile
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 00:04
    No i tu mam rozkminke wlasnie - bo ja moge mu skrócić smycz, jak to ładnie ujęłaśsmile Tylko czy mam to robic czy uznac, ze jak ktos chce to okazję znajdzie wszedzie..?
  • milva24 09.04.19, 00:08
    U mnie wersja numer 2. Jeśli będzie chciał Cię zdradzić to zrobi to z koleżanką w firmowej toalecie.
  • jola-kotka 09.04.19, 00:29
    Co to jest smycz? W stosunku do czlowieka? No jak chcesz miec gacie w domu za wszelka cene, ponizac sie pilnowac to baw sie w to ale to i tak nic nie da bo jak bedzie chcial to raz ze szybko z tej smyczy sie zerwie i to raz na zawsze dwa ze nawet jak nie to moze to zrobic wszedzie i zebys sie zes.. to go nie upilnujesz.
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 00:31
    no dokladnie, wlasnie tak mysle. Jak bede jakąś zołzą trzymającą go na smyczy to jesli on i tak by chcial cos za moimi plecami - to zrobi to predzej czy pozniej. a ja sie tylko bede upokarzac tym "smyczowaniem"..
  • marusia.00 09.04.19, 01:00
    Tylko odpowiedz sobie na 1 pytanie - co jest Twoim celem ? Utrzymać to małżeństwo? Dać dzieciom pełna rodzinę? Jesli tak, to tylko naiwne kobiety uznają, że nic nie musisz robić. Oczywiście że możesz unieść się honorem i nic nie robić, zero kontroli, zero zasad, tylko wtedy odpowiedz sobie na drugie pytanie - czy jesteś gotowa sama wychowywać dzieci? Czy jesteś gotowa na to psychicznie, finansowo i emocjonalnie? Jeśli tak, to super. Ale niewiele kobiet z małymi dziećmi jest, a po rozwodzie jest ok 5 razy gorzej, niż sobie to wcześniej wyobrażałyśmy.
    Skrócenie smyczy to spowodowanie że twój facet nawet by nie pomyślał żeby iść do klubu po skończonej imprezie służbowej. Jeśli poszedł, mając żonę i dwoje małych dzieci, to wybacz ale ma to gdzieś. Ty latasz po klubach do 6.00 rano ? I nie tłumacz go alkoholem, to jest jeszcze gorsze.
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 01:03
    Racja w sumie. Poki co ma nie chodzic na imprezy, bo ja sie zle z tym czuję. Zgodził się. To samo z tymi żaglami choc bardzo pzreżywa to odebranie mu ich bo lubi w ogole żagle. No ale w tej sytuacji chyba musi poniesc konsekwencje swoich czynow
  • marusia.00 09.04.19, 01:25
    Odstawcie dzieci do dziadków i jedzcie na żagle we dwoje jak tak lubi. I nie pisz, że się nie da. Wszystko się da jak się bardzo chce.
    No i zapytaj go koniecznie czy nie ma obiekcji żebyś poszła sobie w ten weekend z towarzystwem do klubu. Tam bedziesz 3h tanczyla z jakimś gościem, który Cię prawie pocałuje ale za to odprowadzi Cię pod same drzwi o 7.00 rano.
  • 3-mamuska 09.04.19, 03:29
    niepewnosci_krolowa napisała:

    > Racja w sumie. Poki co ma nie chodzic na imprezy, bo ja sie zle z tym czuję. Zg
    > odził się. To samo z tymi żaglami choc bardzo pzreżywa to odebranie mu ich bo l
    > ubi w ogole żagle. No ale w tej sytuacji chyba musi poniesc konsekwencje swoich
    > czynow

    Za „karę” poszłabym na każda imprezę
    Firmowa. I na żagle tez.
    Niesety jeśli facet pod wpływem alko się nie kontroluje to ja nie sadze ze jest wierny.
    I 3 godziny impreza skończył się o 3 , 3 godzinki się bawili razem, a potem do domu.
    Sorry ale impreza flirt i zabawa nie trwały 3 godziny od momentu rozpoczęcia imprezy do zakończona. Wiec te 3 godziny wspólne znaczą zabawę we dwoje.
    A co ci mieli ludzie powiedzieć? Tak zdradził cię pojechał
    O 3 do niej do domu?


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • jola-kotka 09.04.19, 01:31
    Czyli jednak nieistotne jak jest byle byl.
  • marusia.00 09.04.19, 01:51
    No dla niej tak, pisała że go kocha, że to jej przyjaciel itd.
    Co do Ciebie Jola, to nie chciałam być złośliwa ale nie jesteś i nie będziesz wyznacznikiem i dobrym doradcą, w takich sytuacjach, dopóki będziesz w życiu odpowiedzialna tylko za siebie. Ona ma dwoje małych dzieci, horyzont zmienia się wtedy diametralnie.
  • jola-kotka 09.04.19, 02:01
    Czytaj autorke ok. I nie mow kto jest dobrym wyznacznikiem. Napisala ze gdyby wiedziala ze ja zdradzil to by juz byla u adwokata . Pisala tez ze dobrze zarabia i da sobie rade . Zreszta akurat ja jej do rozstania nie namawiam.
  • marusia.00 09.04.19, 10:38
    W necie to wiesz 😉 wszystkie wystawiają walizki mężom, i lecą do adwokata, trzymając niemowlaka w ramionach. I wszystkie zarabiają tyle, ze im się stopa życiowa nie obniży po rozwodzie. A rzeczywistość zazwyczaj jest inna. Potem wątki na forum jak to ex spędza weekendy z nową panią w spa a ona nie ma chwili dla siebie. Wszystkie piszą o opiece naprzemiennej ale do tego trzeba zgody obojga rodziców 😉 A oni wszyscy byli kiedyś bardzo kochającymi tatusiami.
    Warto czerpać z przykładów innych a nie liczyć na fuks, że u mnie to na pewno będzie inaczej. Tia.
  • rosapulchra-0 09.04.19, 11:39
    Brak chwili dla siebie to pikuś w porównaniu z tym, że często kobiety zostają bez grosza przy duszy. Niedawno był wątek dziewczyny, która po rozwodzie ledwo się utrzymuje w Warszawie.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • memphis90 09.04.19, 11:20
    No to skoro zupełnie nie przeszkadza Ci, że mąż chleje do rana i flirtuje/całuje się z koleżankami i zamierzasz to tolerować w przyszłości-to po co wątek...?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 11:44
    Absolutnie nie akceptuję. Dlatego uważam, że trzeba w naszym związku to zmienić. Skoro on tak rozpatruje "zabawę" to nie ze mną
  • memphis90 09.04.19, 11:18
    Metaforyczna smycz, Jolu, to jest zestaw ustaleń między dwojgiem ludzi, których dobrowolnie przestrzegają będąc w związku. Jeśli dotychczas pan mógł wychodzić gdzie chciał i kiedy chciał, ale naduzyl zaufania pani znikając na całą noc z koleżanką z pracy w stanie totalnego upojenia alkoholowego to całkiem logiczne jest skrócenie metaforycznej smyczy i wprowadzenie nowych zasad np brak imprez firmowych, albo powrót max o północy, albo większa abstynencja alkoholowa. Po to, żeby pani mogła się w związku czuć pewnie i bezpiecznie. Jeśli panu nowe zasady nie odpowiadają, to stosować ich nie musi, w związku równiez być nie musi. Natomiast podejcie "niech robi co tylko chce, całuje koleżanki, chleje do nieorzytomnosci" raczej szczęśliwego związku nie gwarantuje.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • saskia44 09.04.19, 11:29
    A czy imprezy do polnocy zamiast do rana gwarantuja ze bzykania nie bedzie?
  • memphis90 09.04.19, 12:36
    Nic nie daje gwarancji, że druga osoba nie zdradzi, jeśli będzie chciała zdradzić. Ale też reakcja drugiej osoby na wprowadzane w zasady dużo mowi o tym, czy jej na związku zależy, czy ma związek w d..pie.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • sumire 09.04.19, 12:40
    Tylko problem polega na tym, że skrócenie smyczy niczego nie gwarantuje. Cóż z tego, że pan będzie wracał jak ten kopciuszek o północy? Może w ramach nadgodziny czy dwóch spotkać się z koleżanką... Znam takiego, który nawet z biura nie wychodził, załatwiali sprawy w sali konferencyjnej albo na parkingu podziemnym - był tak zaprawiony w bojach, że wiedział doskonale, gdzie w budynku nie ma kamer smile Da się. Alko to osobna sprawa, oczywiście. Niemniej co do trzymania partnera na krótkiej smyczy - może jestem stara, cyniczna i za dużo widziałam, ale nie wierzę w skuteczność tego na dłuższą metę. Napalony (płci dowolnej, bo to nie dotyczy tylko mężczyzn) zawsze znajdzie sposób. Sad but true.
  • rosapulchra-0 09.04.19, 12:51
    100/100!


    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • marusia.00 09.04.19, 16:26
    Fajnie, że chociaż jednej osobie nie trzeba tłumaczyć na czym "smycz" polega, bo większość to chyba myslala, że mi chodzi o rozliczanie męża co do minuty i trzepanie mu telefonu.
  • jola-kotka 09.04.19, 00:26
    Ale mowa o psie czy czlowieku?
  • marusia.00 09.04.19, 01:01
    O samcu. I nie zgrywaj naiwnej.
  • jola-kotka 09.04.19, 01:30
    Ale samiec to tez pies😀
  • abiszag.4 08.04.19, 23:50
    Poproszę o streszczenie. Góra w 7 zdaniach.
  • mallard 09.04.19, 07:26
    abiszag.4 napisała:

    > Poproszę o streszczenie. Góra w 7 zdaniach.

    A najlepiej w obrazkach, prawda?
    Ot znak czasu...


    --
    Naucz się śmiać z samego siebie.
    Będziesz miał ubaw na całe życie...
  • 45rtg 09.04.19, 11:07
    mallard napisał:

    > abiszag.4 napisała:
    >
    > > Poproszę o streszczenie. Góra w 7 zdaniach.
    >
    > A najlepiej w obrazkach, prawda?
    > Ot znak czasu...

    Pogadaj o tym z Lakonami.
  • rosapulchra-0 09.04.19, 10:28
    Aż dwa zdania napisałaś. Możesz krócej? suspicious

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • aankaa 08.04.19, 23:51
    W gronie znajomych uchodzimy raczej za zgodne małżeństwo
    jak każde
    > Poki co mój mąż ma zakaz chodzenia na imprezy w tym gronie jesli ma zamiar pic lub moz
    > e chodzić bez picia alkoholu. Nie wyjedzie w tym roku tez na coroczne żagle z m
    > ałolatami (czyli popijawa na łódkach z ludzmi z firmy). Zgodził się (no wyboru
    > duzego nie ma..).

    big_grin


    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • jola-kotka 09.04.19, 00:31
    Nalezy autorke zapytac czy nie pomylila jej sie relacja maz- zona z relacja matka-syn i to kiepska relacja z tym synem.
  • mrs.solis 09.04.19, 01:56
    Dla odmiany mozna zapytac czy ona jezdzi na zagle z mlodzieniaszkami i bawi sie w klubach do 7 nad ranem , czy tylko jest od ogarniania malych dzieci i obowiazkow z nimi zwiazanymi, bo wyglada na to, ze to relacja sluzaca-pan.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • jola-kotka 09.04.19, 02:02
    Napisala ze tez chodzi na imprezy wiec raczej nie jest tylko niania do ich wspolnych dzieci.
  • 3-mamuska 09.04.19, 03:31
    jola-kotka napisała:

    > Nalezy autorke zapytac czy nie pomylila jej sie relacja maz- zona z relacja mat
    > ka-syn i to kiepska relacja z tym synem.


    Jola weź się ogranie bo żadna z ciebie ekspertka jeśli chodzi o dzieci ,męża i życie rodzinne.

    Bujasz wysoko w obłokach. Jednocześnie kochając męża za kasę.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • jola-kotka 09.04.19, 09:45
    Za czyja kase?
  • milva24 08.04.19, 23:53
    W Twojej sytuacji bardziej martwiłabym się nadużywaniem alkoholu przez męża niż koleżanką. Według mnie skupiasz uwagę nie na tym co powinnaś.
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 00:03
    Z tym sie zgadzam. I sama mu to powiedzialam, zwlaszcza ze to impreza firmowa i sie po prostu kompromituje wsrod ludzi, z ktorymi pracuje...Bo naprawde on ma takie cos, ze jak sie bawi to na 100%. Na szczescie poza imprezami nie ciagnie go do alkoholu. Ale tak, mysle, ze ma tu problem
  • memphis90 09.04.19, 11:34
    Tj "bawić się" oznacza dla Was chlac na umór i nic innego...?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • marusia.00 09.04.19, 00:06
    Na obu tych rzeczach powinna skupiać uwagę.
  • kkalipso 09.04.19, 00:04
    Oddzwoniłabym i naopowiadała dziuni jakie chłop pod wpływem alkoholu skecze robi ...

    --
    https://bi.im-g.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/38/52/23/012b6d09cf.jpg
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 00:08
    Że jak?
  • jola-kotka 09.04.19, 00:24
    W jakim celu co to mialoby zmienic?
  • kkalipso 09.04.19, 00:30
    Ośmieszyć i dziunię, i męża na przykład....może akurat się opamiętają zanim dojdzie do naprawdę trudnych sytuacji.

    --
    https://bi.im-g.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/38/52/23/012b6d09cf.jpg
  • jola-kotka 09.04.19, 00:33
    Dla mnie to juz ponizanie sie taka niska walka o gacie , nie dla mnie. Jak pan nie chce byc ze mna to ja go pilnowac nie bede i prosic . Nie to papa i tyle. Nie ma milosci na sile.
  • kkalipso 09.04.19, 00:45
    Nie mowa tu o Tobie tylko zaistniałej sytuacji, oboje, i mąż, i babka zachowali się niestosownie.



    --
    https://bi.im-g.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/38/52/23/012b6d09cf.jpg
  • jola-kotka 09.04.19, 00:58
    To jasne tylko czy to jest powod zeby robic cyrk i wywlekac swoje brudy osmieszac meza? I siebie ponizac?
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 01:05
    a Jolu, powiedz mi - czy mąż nie ośmieszył mnie przed kilkuset osobami z firmy? Co jakis czas chodzimy na jakies imprezy "dzieciowe" jego firmy, pikniki rodzinne etd. I ja tych ludzi bede spotykac. I oni beda na mnie patzrec i myslec "ojej, biedna żona, on ostatnio kleił się do jakiejś laski ze swojego działu".
    Mysle, ze akurat nic sie nie stanie jak maz troche tego dziegciu zazna po tym do czego doprowadził..
  • jola-kotka 09.04.19, 01:33
    Osmieszyl ale i tak beda gadac i tak niezaleznie od wszystkiego.
  • rosa-fira 09.04.19, 08:13
    Ośmieszył siebie a nie Ciebie. To dorosły facet. Nie odpowiadasz za niego. Jeżeli Wasze małżeństwo jest udane to nie warto się rozstawać bo facet po alkoholu idiotycznie się zachował. Wstydzić może się laska z pracy, która dobrze się bawiła w towarzystwie ledwo trzymających się na nogach gaci. Mężowi powiedz, co o tym myślisz, uświadom, że się kompromituje, możesz obić mordę i wysłać na badania, jak podejrzewasz, że zdradził (w co szczerze wątpię po takiej ilości alkoholu) i zapomnij o sprawie.
  • kkalipso 09.04.19, 01:12
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • jola-kotka 09.04.19, 01:32
    A to ok inaczej cie zrozumialam.
  • triismegistos 09.04.19, 06:40
    Dżolanto, z tego, co pisałaś twój mąż zdradził cię w twoim domu, z twoją przyjaciółką, a twoje gęganie w sprawie skwitował krótkim "wystarczy". Jesteś pewna, ze autorka wątku pragnie takiego miodu?

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • triss_merigold6 09.04.19, 08:16
    Potem owa pani bywała zapraszana przez Jolę do domu.
  • jola-kotka 09.04.19, 09:48
    Bywa do dzis ale nie widuje sie z moim mezem codziennie .
  • triismegistos 09.04.19, 19:03
    A, jak nie codziennie to luz 🙃

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • jola-kotka 09.04.19, 19:48
    Dwa razy w roku na imprezie ona wyszla za maz i nie mieszka w Lodzi smile no i te imprezy sa u nas w domu.
  • jola-kotka 09.04.19, 19:48
    w Szczecinie a w Lodzi*
  • jola-kotka 09.04.19, 09:47
    Nie w domu
  • mallard 09.04.19, 10:20
    jola-kotka napisała:

    > Nie w domu

    A nie, to spoko.

    --
    Naucz się śmiać z samego siebie.
    Będziesz miał ubaw na całe życie...
  • marusia.00 09.04.19, 15:31
    😀
  • aga_mon_ber 09.04.19, 09:16
    kkalipso napisała:

    > Oddzwoniłabym i naopowiadała dziuni jakie chłop pod wpływem alkoholu skecze rob
    > i ...
    >


    Po co i w jakim celu? Żeby tamta się z niej śmiała?
    Kobieta powinna mieć swoją godność. Szanować się.
  • beneficia 09.04.19, 00:09
    Gazeciarz albo bisztalina.
    Co obstawiacie?

    Ja gazetę.
  • abiszag.4 09.04.19, 00:15
    Ja obstawiam intensywną reanimację forum.
    Nie myślałam, że jest aż tak kiepsko...zmartwiłam się ździebko uncertain
    ( i jak? Jest tętno? Kurcze... chyba nadal nieskutecznie a czas mija...)
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 00:18
    Niestety to miało naprawde miejsce. Zreszta co w mojej opowiesci mialoby byc jakies niespotykane? Ze faceci żonaci flirtują na imprezach firmowych?
  • abiszag.4 09.04.19, 00:25
    Norma...Wiesz, gdyby mnie zdradził emocjonalnie z własną matką to byłabym nieźle wkurzona. A tak, spoko. Ja bym ze smyczy spuściła, niech se goni w świat.
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 00:40
    abiszag.4 - czy masz dzieci, męża?
  • abiszag.4 09.04.19, 00:53
    Nie.
  • mrs.solis 09.04.19, 02:03
    Hehhehee, wiec nie wiesz jak to jest zostac samotna matka w dodatku z dwojka malych dzieci. Rada z dupy wzieta jednym slowem.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • abiszag.4 09.04.19, 02:08
    Nie, nie wiem.( Z tą teściową to żart). Nie, nie życzę tego autorce. Dobrze, że to przyuważyła i wszystko szybko się wyjaśniło. Nie zdradził, opamiętał się i będzie dobrze. Czego im szczerze życzę.
  • 3-mamuska 09.04.19, 03:37
    mrs.solis napisała:

    > Hehhehee, wiec nie wiesz jak to jest zostac samotna matka w dodatku z dwojka ma
    > lych dzieci. Rada z dupy wzieta jednym slowem.
    >

    To chcesz zostać z nim dla dobra dzieci?
    Iść z nim na pikniki i dzielnie znosić spojrzenia i obgadywanie za plecami ?
    Mąż skoro się nie kontroluje to prędzej czy później cię zdradzi. Tym bardziej ze wie ze może. I jeszcze jedno zdradzić można wszędzie. Bzykać laskę w toalecie i za klubem w różnych miejscach.
    Naprawdę nie trzeba do tego hotelu łóżka.
    A lodzik to już naprawdę żaden problem.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • lot_w_kosmos 09.04.19, 05:42
    No generalnie ktoś, kto próbuje rozruszać foruma. Tylko to kolejny wątek podobny do siebie, prezentujący jakieś naiwne, bardzo proste i wręcz dziecinne przejścia. Mi się to z Fleszarową-Muskat kojarzy. Jest mistrzynią tandetnej fabuły.
    To wątek z rodzaju tego przedziwnego spadkowego oraz : "ryczę".
    No ale chwali się, że ktoś jednak pracuje tutaj. Tylko szkoda, że zakłada tak naiwne i durne wątki. Ale jak widać stada traktują je całkiem serio....
  • triss_merigold6 09.04.19, 08:18
    Amen. Te opisy stanów emocjonalnych są niewiarygodne kompletnie, podobnie jak opisy owych ideałów.
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 11:56
    No ok. Taka wlasnie jestem. Emocjonalna i chcąca związku gdzie partnerzy nie czują potrzeby interesowania się innymi ludzmi
  • abiszag.4 09.04.19, 13:27
    Dokładnie. Co to za związek na smyczy, bez sensu..Teraz to serio się przejęłam tą sprawą i tym że faceci tacy są. Bo gdybym to ja natrafiła na taką sytuację? A jeszcze mając dzieci na stanie ...porażka.
  • mrs.solis 09.04.19, 14:34
    Wlasnie sama dolaczylas do tego stada.

    --
    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
  • yva-na 09.04.19, 00:22
    > Nie chcę wnikać w szczegóły, lecz potwierdziłam, że faktycznie nie doszło do ni
    > czego więcej niż flirt i tańczenie, przytulanie podczas tańca etc...
    - to na imprezie, a co się wydarzyło od momentu odwiezienia koleżanki do powrotu do domu? jacyś świadkowie czy tylko to, co potwierdza pan mąż?
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 00:25
    klub byl 100m od jej domu i faktycznie to sie spina w czasie ze jak wyszli z klubu to ją tylko odprowadzil i wsiadl do taxi (google lokalizacja rulez)
  • abiszag.4 09.04.19, 00:31
    Ale po co Ty go śledzisz, kobito? Honoru nie masz czy...dziecka?? Zajmij się sobą i dziećmi, chłopu dajże spokój. Nic na siłe.
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 00:34
    no bo cholera zanim w tej swojej impulsywnosci pozew skłądałam (a serio chcialam przez jakis czas) to jednak chcialam ustalic stan faktyczny, zeby nie rozwodzic sie za to, ze np tylko tanczyl z koleżanką. No i moze taki banał ale go kocham i po prostu chcialam wiedziec i znac całą prawdę.
  • abiszag.4 09.04.19, 00:37
    Nie rozumiem po co to rozbierać na części pierwsze hahaha
    Widać, że nie służy jemu monogamia to niech se idzie w cholerę. To się odkochaj.
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 00:38
    no wlasnie po to, zeby wiedziec jak bylo naprawde i na tej podstawie podejmowac decyzje
  • abiszag.4 09.04.19, 00:43
    Ale tego jak było naprawdę to i tak się nie dowiesz...więc po kiego szukasz?? No chyba, że prywatnego detektywa zatrudnisz - ale to bez sensu...bo to przeszłość. Wrzuć na luz i zajmij się sobą i dziećmi, szkoda czasu i energii na grzebanie w przeszłości.
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 00:48
    no nie, nie bede sie ponizac detektywem. Ale wole znac cala prawde. Jakby sie okazalo, ze naprawde mnie zdradzil - dzis mialabym juz spotkanie z prawnikiem. Nie chce rozwalac tego zwiazku ktory do tej pory byl dla mnie przynajmniej naprawde satysfakcjonujący, pełen miłości, bliskości i czułości (eh..) nie wiedząc co tak naprawde sie wydarzylo. Wiec sparwdzilam i okazalo sie, ze faktycznie nic nie zaszło oprocz tańca, picia i flirtu. Dałam mężowi żółtą kartkę i nastepnym razem jest za takie cos czerwona - on juz wie. Ale żółtą moge jeszcze warunkowo wybaczyć...
  • rosa-fira 09.04.19, 08:22
    I zrezygnowałabyś z udanego małżeństwa, bo facetowi puściły hamulce po alkoholu? Ja bym raczej na miejscu laski usiłowała zapaść się pod ziemię. Zaciągnięcie do łóżka ledwo trzymającego się na nogach faceta to wszak powód do dumy. Jako żona jeszcze bym jej kwiaty wysłała, że uwolniła mnie od wątpliwej przyjemności wdychania alkoholowych oparów i romantycznych dźwięków pijackiego chrapania w sypialni.
  • rosapulchra-0 09.04.19, 11:45
    Laska prawdopodobnie też się trzymała ledwo na nogach.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 11:57
    No oboje na pewno byli pijani. Nie zmienia to jednak dla mnie niczego. Rewolweru do głowy mu nie przystawiala przecież...
  • jola-kotka 09.04.19, 00:34
    Ojp ty zdrowa jestes. Ja sie nie dziwie ze on zaczyna sie wymykac , to sie dobrze nie skonczy.
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 00:37
    dzieki...
  • jola-kotka 09.04.19, 00:53
    Ano ale zobacz po co sledzisz faceta co to ci daje, chcialabys byc sledzona?
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 00:54
    Jakbym nie mogla sobie ufac po alkoholu to niech mnie śledzi. Ja nie mam problemu. Nic nie ukrywam, nie zdradzam męża, zna moje haslo do komorki.
  • jola-kotka 09.04.19, 01:01
    No on sobie nie moze ufac po alko ty go sledzilas i co to zmienilo ? Nic. A zapewniam cie ze gdyby doszlo do takiej sytuacji ze to on ciebie by sledzil wcale taka zadowolona bys nie byla bo to jest jasny sygnal zanim jeszcze cos sie stalo ze mu nie ufasz.
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 01:07
    ale ja go sledziłam PO tym jak to sie wydało. wczesniej by mi to nie przyszlo do glowy! Nigdy go nie kontrolowalam mimo ze wiedzialam ze ma w zespole młode, ładne laski. Zawsze ufałam, ze nie jest amebą i ma swój mózg
  • 3-mamuska 09.04.19, 03:40
    niepewnosci_krolowa napisała:

    > klub byl 100m od jej domu i faktycznie to sie spina w czasie ze jak wyszli z kl
    > ubu to ją tylko odprowadzil i wsiadl do taxi (google lokalizacja rulez)


    Serio z lokalizacji się to spina? Mogli iść do niej i wrócić do klubu pół godziny i po seksie.
    Mogli tez zajść do niej przenosząc się do klubu. O której zamykają ten klub?
    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 11:58
    Ale nie wychodzili z klubu w trakcie imprezy
  • jola-kotka 09.04.19, 00:24
    Za dlugie ale wiem o co chodzi. Nawalil sie i sie zabawil. Tyle nic wiecej. Moj sie kiedys nawalil i nie skonczyl w tym punkcie w ktorym skonczyl twoj. To bylo dawno , miedzy nami nic nie zmienilo. Tak wiem kwestia podejscia do tematu nie kazdy potrafi. To ze facet po pijaku sie zapomnial na chwile wcale nie znaczy ze nadal nie jestes nr 1 dla niego. Kwestia jakie wnioski z tego wyciagnie. Bo nie mozna kogos przekreslac na podstawie bledu a tego jak i czy ten blad naprawil oraz czy go on nauczyl tyle ze wiecej go nie popelni. I nie awantury to sprawia a jego uczucie i zaangazowanie w zwiazek w ktorym jest. Ty sama odkrylas co sie stalo bo sms moj mi sam powiedzial placzac , zastanow sie , przypomnij sobie w jakiej formie sie tlumaczyl. Moze on wie ze to byl blad , zranil cie i tez mu jest ciezko z tego powodu. Wiem ze nie kazdy czlowiek umie przejsc nad tym od tak i zyc jakby sie nic nie stalo ale nie wmawiaj sobie ze swiat sie zawalil jestes mniej wazna dla meza itd. Kazdy w zyciu zrobi jakas glupote a alkohol odbiera niektorym osoba rozsadek i myslenie. W kazdym razie zycze ci zeby to nie mialo jednak jakis ogromnych konsekwencji najbardziej jesli chodzi o twoje poczucie wlasnej wartosci bo takie akcje po alko to zabawa na raz bez konsekwencji. A teraz moja ta druga strona ktora juz jest mniej wyrozumiala . Gdyby laska z ktora zrobil to moj maz byla ta z ktora mialby sie spotykac codziennie kazalabym sie mu jej pozbyc z jego otoczenia. U mnie tak nie bylo u ciebie jest . Istotne ,bo facet sie upil zabawil i zapomnial pewnie ,wrocil do reala a juz masz dowod ze laska nie bo wypisuje do niego. W tej kwestii wyrozumialos Joli nie istnieje i albo pani znika albo pan sie pakuje.
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 00:29
    Jolu, dziekuje. Akurat troszke poplynelam w emocjach i laska miala u swojego faceta niezla akcje jak on zobaczyl z kolei wiadomosc, ktora ja napisalam do niej (wiem, niskie loty ale bylam naprawde zła). Bo ja kumam ze sie troche upili i bawili. ALe po cholere ona nastepnego dnia szuka konktynuacji...? No wiec napisalam jej co nieco stawiajac sparwe jasno, ze jesli chce kontynuacji to prosze, ale z calym pakietem, w tym brudne skarpetki, opieka naprzemienna nad dziecmi i leki, ktore moj maz musi bracsmile Jej facet zobaczyl to i to ona musiala tlumaczyc sie dlaczego wypisuje w sobote po imprezie smsy do szefa, ze chce dalej cos z nim...Ojojo, ale mi bylo jej żal wink)))))))) Niemniej uwazam, ze raczej zyskalam miano walniętej żony i raczej sie nie bedzie zblizac do mojego meza. CO NADAL NIE USPRAWIEDLIWIA GO.
  • abiszag.4 09.04.19, 00:40
    Szuka kontynuacji bo jest zdrowo szurnięta. A Ty jesteś jak najbardziej w porządku, kochasz to się wkurzyłaś, normalne emocje. A mąż...hm...
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 00:43
    dziekuje. bo mialam moralniaka, ze sie tak dalam poniesc emocjom i nie powinnam do niej nic pisać. Ale chcialam im obojgu przedstawic sytuację jasno - chcecie się bawić? to beze mnie.
    Pewnie plotę pusci ta laska w firmie, ze ten X to ma nienormalną żonę. Ale coz, przynajmniej i ona dostała nauczkę - jej facet widzial, ze po imprezach flirtuje z innymi kolesiami i szuka kontynuacji i raczej juz nie bedzie zaczepiac mojego męża (co widzialam z ich historii rozmow robiłą, mąż mi pokazał sam jak go popraosiłam)...Więc tak jakby pogoniona. CHyba. Mnie to jakos nie satysfakcjonuje bo to nie o nią chodzi...
  • jola-kotka 09.04.19, 00:50
    A teraz zobacz dalas sie poniesc emocjom i zle sie z tym czulas a twoj maz dal sie poniesc procentom i moze pogadaj z nim jak on sie z tym czuje juz bez tych twoich emocji.
  • abiszag.4 09.04.19, 00:51
    Hm...masz ją - miejmy nadzieję z głowy. Dziwne, że laska tak lgnie do cudzych kolesi...nie świadczy to najlepiej, niestety. Po co jej Twój mąż - widocznie to taki typ...i tego nie zmienisz.
    Fajnie, że wyjaśniłaś sprawę. Mam nadzieję, że na durnych smsach się skończyło.
    A jednak nie jest tak źle między Wami skoro widziałaś ich korespondencję. Fajnie.
  • marusia.00 09.04.19, 01:13
    A weź wyluzuj z tym ponoszeniem się emocjom. Ukręcilaś łeb wydrze na samym początku i dobrze. Ona nie miała czystych intencji.
    Śmiej się z tej smyczy o której wcześniej pisalam ale obyś nie wspominała kiedyś gorzko moich słów.
    A pisząc o smyczy nie mam przecież na myśli kontroli na każdym kroku. Ale sorry chodzenie po klubach, jak w domu 2 małych dzieci ? 😀 Wybacz ale młode żony zabijają mnie swoją naiwnością.
  • abiszag.4 09.04.19, 01:17
    Dlaczego naiwnością? Ufała jemu przecież.
  • marusia.00 09.04.19, 01:19
    No i się zawiodła 😉
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 01:44
    Marysia dałaś mi dużo do myślenia. Bo ja zawsze uważałam, że trzeba ufać bo inaczej nie ma sensu. Ale z 2 strony faktycznie ja tu z dzieciakami w domu A ten filtruje z jakaś młoda laska...No trochę upokarzajace..
  • marusia.00 09.04.19, 10:22
    Zaufanie to piękna rzecz ale nie bez przyczyny mówi się- zaufanie kontrolowane, ograniczone itp. Facetowi który zostawia w domu żonę z małymi dziećmi i idzie balować do 7.00 rano ufa się w minimalnym stopniu.
    "Okazja czyni zlodzieja".
    A gość, który nie panuje nad alkoholem a lubi i nie stroni, to pierwszy krok do alkoholizmu.
    Po ile Wy macie lat ?
  • bergamotka77 09.04.19, 10:26
    Pisala ze ma 37 maz pewnie okolo 40-tki.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • jola-kotka 09.04.19, 00:49
    Z drugiej strony fakt emocje robia swoje . Ja w takich sytuacjach zamykam sie w sobie musze byc sama przemyslec. Nie odczuwam jakis strasznych emocji zawsze tak mialam w mega trudnych chwilach.
  • jola-kotka 09.04.19, 00:47
    No bo takie akcje sa slabe i nie nalezy sie do nich znizac. Powinnas to zalatwic tylko zmezem i za jego posrednictwem pozbyc sie laski.
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 00:51
    wiesz, tylko emocje niestety wziely gore. I powiem CI, ze choc bylo to mega żenujące (zreszta przeprosiłam ją za to ze znizam sie do takiej żenady) - to przynajmniej są 2 dobre strony tej sytuacji:
    a. laska dostała po łapkach za to, że chce sobie flirtować bez konsekwencji z żonatymi facetami - musiała pół dnia tłumaczyć się swojemu facetowi. Moze nastepnym razem sie zastanowi...
    b. nie sadze zeby po czyms takim keidykolwiek zblizyla sie do mojego meza poza sprawami zawodowymi, chociazby w obawie przed żoną-furiatkąwink
  • jola-kotka 09.04.19, 00:54
    No nie wiem
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 00:56
    no ja też nie neistety
  • abiszag.4 09.04.19, 00:57
    No ale może ta laska nie była świadoma, że Twój mąż ma Ciebie i dzieci, jesteś pewna że ta zdzirowata kobieta o tym wiedziała??
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 01:07
    tak, wie na 100%.
  • abiszag.4 09.04.19, 01:13
    Skoro wiedziała to niefajnie. Nie wiem co kieruje takimi kobietami, ja bym tak nie mogła mając męża. Uważam, że to nie w porządku.
  • aga_mon_ber 09.04.19, 09:19
    Bardzo dobrze zrobiłaś.
  • korag100 09.04.19, 00:33
    Jola bardzo Cie lubie ale piszac to co piszesz o wlasnej sytuacji dajesz obraz " moze mnie co jakis czas jednorazowo zdradzac byle by za mnie pracowal i mnie karmil jak mam z tym problem". Ja rozumiem,ze mozesz miec inny swiatopoglad i byc z tych tolerancyjnych ale pomysl. Zdrada poza strata zaufania, ktore mozna budowac od poczatku zabiera cos wazniejszego. Poczucie bezpieczenstwa. U kazdego jawi sie to inaczej i naprawde nie sprowadza sie tylko do karmienia
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 00:35
    no mnie mąż nie musi karmić, nie narzekam na zarobki. Zdecydowanie dałabym radę bez niego. Tyle, że go kocham.
  • jola-kotka 09.04.19, 00:46
    Daj spokoj co to znaczy kocham😀Na tym forum to sie nie liczy podobno jest to infantylne i nie mozna sie do tego przyznawac😀
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 01:00
    no a ja kurde go kocham. To moj najlepszy przyjaciel, zajebisty kochaneksmile, wspanialy ojciec i do tej pory naprawde fajny mąż. Zawsze o mnie dbał, sprawiał przyjemnosci (np jechał o polnocy do sklepu bo mi sie zamarzyly jakies tam konkretne chipsywink Ja jestem z nim szczera w 100%, nie umiem inaczej, nie mam żadnych planow B, żadnych strategii. I on tez mi duzo mowi, rozmawiamy naparwde o wielu tematach, mamy wspolne pasje, oboje lubimy rock i kino science-fictionsmile DLatego czuje sie taka...zawiedziona, ze polecial na młodą d**ę, chocby byl to tylko flirt...Taka zdziwiona jestem po prostu bo zawsze bylsmy naprawde zgranym teamem, ktory sie wspieral w trudnych sytuacjach. Nie chce stracic przyjaciela...
  • jola-kotka 09.04.19, 01:03
    A ty upilas sie kiedys tak na maksa?
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 01:10
    powiem Ci wiecej Jolu. Upiłam i na ostatniej imprezie firmowej u mnie to moj szef zaczal sie do mnie przywalac, sugerujac rozne rzeczy. I wiesz co ja zrobilam? Mimo alkoholu dosc szybko wzielam jego komorke i zamowilam mu ubera. I tego oczekiwalabym od męża. Jak sie robi ślisko to ucinamy. a mogłabym przecież sie podjarać i podpompować swoje ego faktem, ze mi tu przystojny facet wygaduje, ze jestem piękna...ALe mi sie wtedy włączyło w głowie "Odwrót, odwrót!"
  • rexona_sport 09.04.19, 01:23
    No a jemu się nic takiego nie włącza jak widać, i miej świadomość ze zachowywał sir jak sama mówisz normalnie, nic byś nie wiedziała gdyby nie przypadek ze zobaczyłaś wiadomość. Nie wiem jak u ciebie ze statystyka ale jaka wg ciebie jest szansa ze akurat pierwszy i jedyny raz mu się przytrafiło (oczywiscie pani następnego dnia wspomina 3 godzniny platonicznego flirtowania, bo w takich sytuacjach się liczy czas i pamięta o godzinach, i wzbudza to podziw partnerki - może aż trzy godzniny... flirtować). No peszek jakby nie patrzeć, pan będzie teraz uważniejszy zapewne
  • jola-kotka 09.04.19, 01:37
    Ale alko roznie na ludzi wplywa sa tacy co urywa im sie film. Dlatego ja uwazam ze pijany czlowiek to jak chory ma rozne zachowania ktorych normalnie by nie zrobil. Natomiast ja majac meza ktory notorycznie na imprezach wali alko na umur to bym zaczela go namawiac na terapie. Jak z toba idzie tez sie upija? No bo rozumiem raz na rok ale co impreza to juz nie jest normalne.
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 01:39
    No pije na imprezach, na co dzień nie pije. Ale właśnie ma takie coś że jak zacznie na imprezie to naprawdę ostro daje. Nie wiem co na terapii miałby przerobić skoro nie robi tego normalnie A na imprezy akurat aż tak często nie chodzi.
  • jola-kotka 09.04.19, 02:03
    Jak to co . Nieumiejetnosc kontroli nad soba w relacji z alkoholem.
  • 3-mamuska 09.04.19, 03:46
    jola-kotka napisała:

    > Ale alko roznie na ludzi wplywa sa tacy co urywa im sie film. Dlatego ja uwaza
    > m ze pijany czlowiek to jak chory ma rozne zachowania ktorych normalnie by nie
    > zrobil. Natomiast ja majac meza ktory notorycznie na imprezach wali alko na umu
    > r to bym zaczela go namawiac na terapie. Jak z toba idzie tez sie upija? No bo
    > rozumiem raz na rok ale co impreza to juz nie jest normalne.

    Czyli jak wsiądzie za kółko i kogoś zabije to można wybaczyć? Jak okradnie zgwałci czy kogoś pobije tez bo przecież po alko to jak chory i należy mu wybaczyć?
    Bo na trzeźwo by tego nie zrobił?
    Serio jolka?


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • jola-kotka 09.04.19, 09:50
    Ale my tu rozmawiamy tylko o zabawie z laska a nie grubym przestepstwie sciganym z urzedu.
  • abiszag.4 09.04.19, 01:05
    Nie straciłaś go. Poleciał na nią...? E, chyba za dużo powiedziane...? Był po alkoholu. To raczej tamta go chciała uwieść ale niestety nie udało się!
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 01:11
    no wszystko na to wskazuje. Ale mnie sam fakt tego, ze tak z nia flirtowal pol nocy w ogole boli. Moze przesadzam..
  • abiszag.4 09.04.19, 01:15
    Mnie też by zabolało...nie powinien pić alkoholu. Mam nadzieję, że ta dziewczyna odwali się raz na zawsze od Twojego męża.
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 01:38
    Dzięki abiszag.4 za Twoje wsparcie w tym wątku. Ja też sądzę że nie powinien pić.poki co tak mamy ustalone.
  • abiszag.4 09.04.19, 01:59
    Wiesz, czasami tak jest, że ( ale nie piszę teraz o Twojej/Waszej sytuacji ) kogoś się lubi, nie mając złych intencji ( ale ona widocznie je miała).
    Tak po prostu, lubisz spędzać czas w danym towarzystkie bo tak. Bo macie zbliżone poglądy, chociażby. I tutaj nie musi nawet o jakiś flirt chodzić.
    Jedna strona - widzi flirt.
    Druga - niewinne żarty, może i przygłupawe ale bez żadnego erot.podtekstu.
    I zanim zajarzy, ta druga osoba, że ta pierwsza widziała to z innej perspektywy - to może niestety chwilę potrwać... Bo np.druga os.nigdy nie zdradzała, nie ma w planie i w całej swojej naiwności jest mało przewidująca ?
    Ale szczerze współczuje Tobie wrażeń. Mam nadzieję, że te zdzirę już nigdy nie ujrzysz na oczy - czego Ci szczerze życzę bo jesteś dobrą osobą, w porządku, zasługujesz na wszystko co dobre. I masz kręgosłup moralny - to widać.
    Życzę Ci jak najlepiej, uwierz mi.
  • mallard 09.04.19, 10:40
    niepewnosci_krolowa napisała:

    > no wszystko na to wskazuje. Ale mnie sam fakt tego, ze tak z nia flirtowal pol
    > nocy w ogole boli. Moze przesadzam..

    Nie przesadzasz Królowo. To Twój facet. TYLKO Twój! Jestem zacofany, ale tak uważam.


    --
    Naucz się śmiać z samego siebie.
    Będziesz miał ubaw na całe życie...
  • rosapulchra-0 09.04.19, 11:48
    Ani ufać.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • jola-kotka 09.04.19, 00:45
    Za mnie nikt pracowac nie musi i mnie karmic. To ja stworzylam mojemu mezowi warunki dzieki ktorym dzisiaj jest tu gdzie jest. Wybacz wiec ale ja z moim mezem dla kasy nie musze byc. Tak ja rozumiem ze czlowiek to istota ktora moze sie zapomniec, ktora popelnia bledy itd. Wszystko to wyjasnilam wyzej. Nie jestem osoba ktora nie umie wybaczac, zapominac , ktora jak kogos kocha to, to sie zmienia w jedej chwili bo ktos upadl. Nie ja wtedy pomagam sie podniesc obserwujac jednoczesnie czy ta osoba chce sie podniesc i ile w to wlasnej pracy wklada. Nie rzucam kamieniem w czlowieka , nie doszukuje sie w sytuacji najczarniejszej strony a zawsze tych pozytywow zeby latwiej mi bylo psychicznie. Jak ludzie sie kochaja i oboje chca to wszystko przetrwaja. To co sie stalo bylo jeszcze przed naszym slubem . Minelo pare lat a ja nie zaluje ani jednej chwili spedzonej z tym czlowiekiem. Czyli jak widac dobrze wtedy postapilam.
  • milka_milka 09.04.19, 08:22
    Niestety Jolu, ale jeśli się upije i popłynie, nie opanuje, ba, zacznie nawet, to nie jesteś nr 1. Taka prawda.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • kermicia 09.04.19, 00:34
    Ale czekaj, na google maps po śledzeniu telefonu męża doszłaś do tego, że siedział w klubie do 6, potem odwiózł kobietę do domu i szybko wrócił do Ciebie?
    Bo jesli nie, to moim zdaniem skończyli o godz. 4 i potem te 3 godziny z smsa spędził już tylko z panią. I ona napisała, że to za mało.
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 00:36
    nie nie. byli w klubie do bodajze 6.30. Potem szli te 100m i kilka minut pozniej juz on taksowka jechal do domu. akurat to sprawdzilam
  • kermicia 09.04.19, 00:47
    Błogosławione google maps wink Ale braku pocałunku nie potwierdzi. Nie mówiąc o jakimś figo fago w wc. Z mojego doświadczenia z kłamcami (nie tylko z partnerami, ale też innymi ludźmi) wynika, że jeśli mówią, że prawie doszło do pocałunku, to znaczy że prawie doszło do seksu, a jeśli ze prawie doszło do seksu, to prawie zrobili to dwa razy, ale za drugim razem niestety mu nie stanął. Nie znam chłopa, który by się do czegokolwiek podobnego przyznał bez pewności, że ma się na niego dowody.
    Co do smsa do babki - nie skomentuję, nie robię takich rzeczy i nie polecam, bo zazwyczaj nie spełniają oczekiwań strony wysyłającej.
    Chyba nie ma sensu robić awantur (a już na pewno nie przypominać typowi o swojej "starej powłoce" indifferent), i tak zrobi co zechce i kiedy zechce, choćby podczas lunchu w pracy. Albo się chłop opamięta albo nie. Przykro mi, nie wygląda to dobrze.
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 01:01
    no akurat mam potwierdzone, ze naprawde do niczego nie doszło.
  • cruella_demon 09.04.19, 11:11
    Ehe, bo robiłaś za materac wink
    O słodka naiwności.
  • cruella_demon 09.04.19, 11:12
    wynika, że jeśli mówią, że prawie doszło do pocałunku,
    > to znaczy że prawie doszło do seksu, a jeśli ze prawie doszło do seksu, to pra
    > wie zrobili to dwa razy, ale za drugim razem niestety mu nie stanął.

    big_grin big_grin
    10000/100
  • niu13 10.04.19, 00:42
    Zdradźcie jak się śledzi trasę po googlu w cudzym tel.? To nie trzeba apki specjalnej do tego?
  • bywalec.hoteli 09.04.19, 00:44
    Rada w stylu ematki : przebadaj się smile

    --
    Czy ktoś wie jakie będzie lato 2019?
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 00:45
    kurdesmile
  • czarne-jagody 09.04.19, 00:59
    Po co tak to drazysz, dałaś mocny sygnał mezowi że zdrady nie wybaczysz, do niego należy decyzja czy chce ryzykować wasz związek.
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 01:01
    to prawda. chyba musze juz teraz odpuscic i zdac sie na jego mózg, którego mu zabrakło troche w tamtej sytuacji
  • abiszag.4 09.04.19, 01:06
    Racja...
  • jola-kotka 09.04.19, 01:04
    I to jest nalepsza odpowiedz w calym tym watku
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 01:11
    dzieki dziewczynysmile
  • abiszag.4 09.04.19, 01:19
    Chyba jednak tętno wróciło, pacjent zaskoczył wink
    ...i będzie żył...
  • rexona_sport 09.04.19, 01:14
    Zaoytalas na co za mało te trzy godziny? Zaczeli ze sobą tańczyć od 3:30 do 6:30 czy jak? Co maja powtórzyć? Mąż coś skomentował konkretnego czy tylko ze przeprasza i przesadzasz bo co jak co ale nic nie było, może jakieś flirty. Jesteś kobieta, masz koleżanki tez, o jakich trzech godzinach można pisać koledze z pracy po nocy spędzonej razem do 7 rano? Dlaczego twój mąż odprowadził ja a inni znajomi/koledzy nie?
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 01:42
    No bo on się z nią bawił. Pili, tańczyli i zapewne flirtowali. Nie wiem, mam na razie potwierdzone że nic więcej bo byli też tam inni moi znajomi z jego pracy. Nie wiem o co jej chodziło. Może tak dobrze wspominała tą zabawę..? No na pewno akcja śliska i mam nadzieję że mój mąż już nigdy nie wystawi się na taka sytuacje
  • kouda 09.04.19, 06:30
    Zrób mu jazdę i podkreśla jaki jest żałosny upijając się na firmowych imprezach i flirtując z podwładnymi
    Ze to zwyczajnie staremu chłopu nie wypada i nikt go nie będzie poważnie traktował
    Rozwód to chyba przesada
  • ana119 09.04.19, 06:32
    To co odpisujesz to niestety norma. Ludzie dostają pie...ca. Alko i tańce sprzyjają przekraczaniu granic. Zachowują się jak single. Tu nie ma się co umawiać na mniejsze ilości alkoholu podczas imprez tylko zmniejszyć częstotliwość do 0. Wtedy będzie czysto, higieniczne, bez flirtów. I pracuj nad związkiem bo może coś jednak zobaczyłaś co wymaga poprawy. Może oboje czegoś potrzebujecie. Może to być nowa lepsza jakość. Pomyśl o tym, myślenie że tylko mąż ma się starać jest niewłaściwe. Oboje macie sie strać być dla siebie atrakcyjni, uważni, flirtować że sobą. Ma być wymiana, podział ról
  • ana119 09.04.19, 06:34
    Może tu jest problem ze jednak chcesz być królową?
  • riki_i 09.04.19, 21:01
    A to przy 0 alkoholu nie można niby zrobić skoku w bok?
  • ana119 10.04.19, 08:34
    Można ale trzeba się bardziej postarać bo przebojowość będzie na niskim poziomie 😋
  • saskia44 09.04.19, 07:56
    Przede wszslystkim to w jakim celu albo z jakiej okazji odbywaja sie te imprezy firmowe? Rozumiem spotkanie z klientem/i biznesowe ktore sie przedluzylo i skonczylo wieksza iloscia alloholu ale nie jakas firmowa popijawa do 7 rano. Osobiscie nie widze sensu ale nie o to tak naprawde chodzi a raczej o to zaufanie. Przekonalas sie ze mezowi ufac nie mozesz, tak naprawde nie wiesz do czego sie moze posunac, ale to dosc typowe. Wlasciwie nie powinno sie ufac zbyt mocno a juz na pewno nie calkowiecie. Ja w kazdym razie jakos mialam tak od zawsze I mam tak do dzis. To komplikuje troche budowanie relacji ale sprawia ze chronie siebie co jest najwazniejsze. Niestety ale fakty sa takie ze ufac nie mozna nikomu, napewno nie calkowicie.
    Co do zabraniania mezowi imprez firmowych czy wyjazdu na zagle to uwazam to za niedopuszczalne, on nie jest twoim dzieckiem, to dorosly czlowiek ktory musi podjac wlasciwie decyzje samodzielnie. Jesli nie potrafi to znaczy ze to nie partner dla ciebie. Nie warto kontynuowac zwiazku z czlowiekiem ktorego zachowanie nie jest wystarczajaco satysfakcjonujace szczegolnie jesli zaufanie jest kwestionowane. Nie sugeruje ze masz sie rozwiesc, bo raczej nie stalo sie jeszcze wystarczajaco zeby to zrobic. Jednak sama wiesz ze juz nie bedzie jak kiedys bo to zaufanie dostalo jednak mocno zarysowane a moze I nawet nieco peklo.
    Dziwi mnie ze kontaktowalas sie z ta kobieta. Ja bym zostawila to mezowi. On jako szaf nie powinien pozwalac sobie na takie akcje z podwladna. To jeden a powodow dla ktorych uwazam firmowe imprezy za zbedne. Zreszta rodzinne pikniki itp takze. Firma to miejsce pracy, zycie prywatne powinno byc oddzielone od zawodowego. Owszem pojscie z dobrym kolega czy kolegami na drinka od czasu do czasu w przypadku faceta czy z kolezanka/ami w przypadku kobiety ktorzy sa znajomymi z pracy to nic zlego ale imprezy czy jakies rodzinne spotkania to mocna przesada. Sama zreszta napisalas o tym jak zle bedziesz sie czuc na pikniku firmowym swiadoma ze sa osoby ktore wiedza jak twoj maz swietnie sie bawil z kolezanka.
    Wiesz juz ze nie jest jak myslalas ze jest, rozczarowalas sie, doswiadczasz negatywnych emocji a to boli. Pomysl jakie wnioski z tego wyciagnelas lub robisz to wkrotce I jaki bedzie mialo to wplyw na twoje postrzeganie realcji i postepowanie.

  • aguar 09.04.19, 08:29
    Po przeczytaniu tego mam taką refleksję. Niektóre się oburzały w sąsiednim wątku, że mąż ma się udać sam bez żony do siostry, na komunię siostrzeńca. Ale w porównaniu z tym to żaden problem. Właśnie problem jak mąż sam bez żony chodzi na takie imprezy: z alkoholem, młodymi laskami, tańcami, to po prostu dla wielu zbyt dużo pokus, okoliczności zbyt sprzyjające zdradzie.
  • chatgris01 09.04.19, 13:02
    Na komunii siostrzeńca mają być miejscowi znajomi-może jakaś młoda laska singielka też? suspicious
    A tamten mąż też ma problem z alkoholem na imprezach.
  • cruella_demon 09.04.19, 15:24
    Oł noł noł, w wątku komunijnym "nie będzie szwagierka pluć nam w twarz" tongue_out
  • mama-ola 09.04.19, 08:36
    Chyba bym zadzwoniła do tej koleżanki i zapytała ją jak śmie pisać coś takiego żonatemu facetowi.
    Tak wiem, znów wygram konkurs na najbardziej naiwny komentarz. Ale wkurzyła mnie ta głupia laska swoim smsem.
  • saskia44 09.04.19, 08:52
    A moze autorka powinna zapytac meza jak smial tak dobrze sie bawic z kolezanka z pracy ze ona osmielila sie wyslac mu taka wiadomosc?
  • mama-ola 09.04.19, 09:06
    saskia44 napisał(a):

    > A moze autorka powinna zapytac meza jak smial tak dobrze sie bawic z kolezanka
    > z pracy ze ona osmielila sie wyslac mu taka wiadomosc?

    Przecież zapytała.
  • saskia44 09.04.19, 09:09
    mama-ola napisała:

    > Przecież zapytała.

    I wystarczy. Kontakt z ta kolezanka czy pytania do niej jakie sugerujesz to zenada.
  • 45rtg 09.04.19, 14:23
    saskia44 napisał(a):

    > A moze autorka powinna zapytac meza jak smial tak dobrze sie bawic z kolezanka
    > z pracy ze ona osmielila sie wyslac mu taka wiadomosc?

    I jedno, i drugie. Opieprzyć męża, że dostaje takie wiadomości, bo przecież czymś na nie zasłużył i opieprzyć koleżankę, że wysyła takie wiadomości, jak przecież wie, że to mąż.
  • piataziuta 09.04.19, 08:58
    Jesteś żałosna.
    Obca baba winna, a nie własny mąż.
    Dżizys, co za mentalny kołchoz.
  • saskia44 09.04.19, 09:07
    Klasyka. Niestety ale mentalnosc jest jaka jest.
  • mama-ola 09.04.19, 09:13
    Klasyką jest to, że imputujecie mi coś, czego nie myślę, potem to wyśmiewacie i obrażacie mnie.

  • triss_merigold6 09.04.19, 09:14
    O są takie, co lubią podłożyć się przełożonemu, żeby coś uzyskać.
  • abiszag.4 09.04.19, 09:17
    Ciekawe co ona chciała uzyskać , jak myślicie ??
    Wiem: przejąć władzę w firmie !
    Co tam, ze kompetencje nie te?! Przecie nie jedna/en tak kariere robi ! big_grin
  • pani-nick 09.04.19, 09:31
    Z doświadczenia piszesz, prawda? Wiesz o czym mówisz. Znasz się na tym, jak nikt inny!
  • abiszag.4 09.04.19, 09:57
    pani-nick napisała:

    > Z doświadczenia piszesz, prawda? Wiesz o czym mówisz. Znasz się na tym, jak nik
    > t inny!

    Nie inaczej! O odbijaniu cudzych mężów mogłabym doktoraty pisać! big_grin
  • rosapulchra-0 09.04.19, 10:32
    I żadna ci nie dała po pysku?

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • abiszag.4 09.04.19, 10:43
    rosapulchra-0 napisała:

    > I żadna ci nie dała po pysku?

    A wiesz co to ironia...?
  • rosapulchra-0 09.04.19, 11:50
    Szkoda, że mojej nie zauważyłaś. Mój błąd, że nie dodałam ikonki.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • riki_i 09.04.19, 09:49
    triss_merigold6 napisała:

    > O są takie, co lubią podłożyć się przełożonemu, żeby coś uzyskać.

    Takie są najlepsze z punktu widzenia faceta. Bezpieczne. Dają d.. konkretnie po coś, a jak to uzyskają jest spokój.
  • piataziuta 09.04.19, 08:59
    Masz rację.
  • bergamotka77 09.04.19, 09:03
    Pracuję w roznych miejscach, głownie korpo, od 15 lat i widzialam niejedno. Faceci lecą na kolezanki z pracy i sporo się dzieje gdy ludzie po alkoholu pozbeda się zahamowań. Niestety ale twoj facet pewnie ja puknal a przynajmniej mocno mietolil czy całował co i tak jest zenada ale nie jest wcale rzadkie. Nie wiem co bym zrobiła.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • abiszag.4 09.04.19, 09:11
    A co z walizkami ??
    Zapewne ną pukał wzdłuż i wszerz !! big_grin
    I to nie jednorazowo ale całe lata hahaha
  • abiszag.4 09.04.19, 09:13
    jąą*
  • bywalec.hoteli 09.04.19, 09:16
    Zawsze można liczyć na miłe słowa od Bergi smile

    --
    Czy ktoś wie jakie będzie lato 2019?
  • abiszag.4 09.04.19, 09:18
    Ciszej tam! Berga ma rację !! big_grin
  • rosapulchra-0 09.04.19, 10:34
    Bergamota ma zawsze rację!

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • bergamotka77 09.04.19, 10:36
    rosapulchra-0 napisała:

    > Bergamota ma zawsze rację!
    >

    O i wreszcie coś sensownego napisałaś i powinnaś zapamiętać 😆


    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • rosapulchra-0 09.04.19, 11:50
    To był sarkazm.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • gama2003 09.04.19, 09:40
    Nie dziwią mnie Twoje rozterki.
    Kobieta po imprezie pisze takie rzeczy do szefa....
    Tam mogło wydarzyć się wszystko. Może pierwszy, może kolejny raz.
    Mogło nie wydarzyć się nic, ale kobieta ma chętkę, czuje się na dobrej drodze do uzyskania swojego. Czy zobaczyła zielone światło na imprezie, czy wcześniej ?
    Może alkohol ośmielił męża ? Choć szczerze wątpię, że pierwszy raz. Integracje na żaglach w podobnym towarzystwie to codzienna okazja do alko...
    Wolę myśleć w tę stronę, bo jest niestety realniejsza.
    Ale już wiesz, Twoje zdanie o mężu staje teraz na głowie. Może ten wstrząs, że wiesz i jasno określiłaś swoje stanowisko coś da. Z drugiej strony trudno uwierzyć, że mąż nie znał zasad związku z Tobą i dopiero teraz uświadomiony weźmie je pod uwagę.
    Niestety. Albo ma kręgosłup moralny, albo nie. Nie masz na nic wpływu i to chyba najbardziej boli.

    Jest jeszcze możliwość, że to babsko chciało namieszać. I facetowi w głowie, i w Waszym związku. Przecież mogła zakładać z jakimś prawdopodobieństwem, że może to przeczytasz. Mogła spodziewać się każdej reakcji, z wizytą z parasolką i targaniem kudłów w firmie. Nie zna Cię.
    To wszystko nie wygląda dobrze. Ufaj swojej intuicji i bądź dla siebie najważniejsza.
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 10:03
    Dziękuję za wszystkie wpisy. Co do sugestii zdrady - to akurat wiem że nie nastąpiło bo sprawdziłam u źródła. Na moja prosbe mój mąż do niej zadzwonił na głośniku nie mówiąc , ze jestem obok i zapytał czy do czegoś między nimi doszlo bo byl narąbany. I nie wiedzac ze jestem obok ona zaprzeczyła. Więc jestem pewna że akurat nic się nie wydarzyło. Zrobil to na moją prośbę bo potrzebowałam tej pewności żeby móc ruszyć dalej.
    Co do reszty - mnie bardziej boli że tak mało potrzebował żeby po tylu latach popłynąć i pół nocy imprezować z jakaś laska. Ja rozumiem powiew nowości, kryzys wieku średniego i młoda zainteresowaną laske Ale cenilam go wyżej.
    Mój wniosek na ten moment jest taki, że choć jest moim przyjacielem - to niestety jest tylko facetem i wystarczy młoda d**a, alkohol i dla kilku godzin poprawienia ego nawet na co dzień poważny i ostateczny facet traci rozum...Szkoda po prostu
  • bergamotka77 09.04.19, 10:24
    No niestety wg badań 1/3 facetów w Polsce zdradza stale partnerki. Oby nie był to twój facet. Jeśli jest przystojny, wysoki, inteligentny i na stanowisku to szansę rosną, że ulegnie jakiejś młodej lasce, która bedzie się w niego wpatrywac jak Joanna w Petru.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • rosapulchra-0 09.04.19, 10:37
    No to uważaj berganiemota, bo być może twój doskonały mąż należy do tej 1/3. Jakbyś chciała się odgryźć, to ja nie mieszkam w Polsce.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • bergamotka77 09.04.19, 10:38
    W UK zdradza więcej 🤣

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • bergamotka77 09.04.19, 10:39
    Twój już to zrobił wiec sorry Gregory...

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • rosapulchra-0 09.04.19, 11:51
    Dlatego uważaj na swojego. Nie wiadomo, co mu w głowie siedzi przy takiej żonie.

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • bergamotka77 09.04.19, 12:46
    rosapulchra-0 napisała:

    > Dlatego uważaj na swojego. Nie wiadomo, co mu w głowie siedzi przy takiej żonie
    > .
    >

    Mój za swoją żoną szaleje i to raczej mnie sprawdza 😜


    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • beataj1 09.04.19, 13:31
    bergamotka77 napisała:

    > Mój za swoją żoną szaleje i to raczej mnie sprawdza 😜

    I tak proszę państwa wygląda damskie tłumaczenie męskiego przykrócenia smyczy.




    --
    Życie jest jak striptiz transwestyty. Wszystko ładnie, pięknie aż tu nagle...
  • triss_merigold6 09.04.19, 10:46
    Twój już Ci rogi dorobił. A pamiętasz jak na blogu pisałaś, że podejrzewasz go o to, że z opiekunką do dzieci też kręcił i że w ogóle ma tendencje do rozglądania się na boki?
  • saskia44 09.04.19, 10:54
    Przeciez zostawil dla roousy zone w ciazy wiec raczej wiadomo od poczatku ze bedzie krecil na bokach. I tak szczescie miala ze jej z trojka przychowku dla innej nie zostawil.
  • 18lipcowa3 09.04.19, 13:01
    a zona w ciążę zaszła bez wiedzy i zgody rosowego meza haha

    --
    Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
  • rosapulchra-0 09.04.19, 11:52
    Cos ci się przyśniło.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • pani-nick 09.04.19, 13:09
    A ty jeszxze masz męża?....
  • bergamotka77 09.04.19, 19:07
    triss_merigold6 napisała:

    > Twój już Ci rogi dorobił. A pamiętasz jak na blogu pisałaś, że podejrzewasz go
    > o to, że z opiekunką do dzieci też kręcił i że w ogóle ma tendencje do rozgląda
    > nia się na boki?

    Piękne 🤣 prawie jak gwiazdor Holilud 🤣😂😅😆


    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • pani-nick 09.04.19, 11:12
    Petru jest przystojny i inteligentny? Nie mam więcej pytań.
  • bergamotka77 09.04.19, 12:49
    pani-nick napisała:

    > Petru jest przystojny i inteligentny? Nie mam więcej pytań.

    Nie o tym był post ale jest. Do tego bogaty i rozpoznawalny.


    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • pani-nick 09.04.19, 13:06
    Jest aseksualny, a jego „przejęzyczenia” to źródło wielu memów. Wzrok tęskniący za rozumem. W jego przypadku nawet pieniądze nie są wg mnie afrodyzjakiem, chyba ze by milczał i ubrał się lepiej.
  • bergamotka77 09.04.19, 13:28
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • kouda 09.04.19, 11:37
    Nieee, nie moge
    powiedz ze zartujesz
    zadzwonil do swojej podwladnej w wolny dzien i spytal ja zerznał, bo nie pamieta?
    a ty stalas i sluchalas dla smaczku? big_grinbig_grinbig_grin
    nie wierze, dorosli ludzie?
    btw - nawet jakby tam do rana wiory lecialy, to po czyms takim zarzeczylaby wszystkiemu
    natomiast
    to nie pociesza
    bo skoro spedzila z nim upojna noc, juz wszystko jedno w jakiej formie
    jest na tyle bvezczelna, zeby smsowac w ten sposob do zonatego mezczyzny
    i jeszcze twierdzi, ze nie dala sie bzyknac
    to znaczy ze uwaza sie za trudna i chce "czegos wiecej"
    lody juz stopnialy, wiec bedzie sobie pozwalac
    a maz jak widac daje sie uarabiac bardzo latwo
    wiec polecam teraz uwaznej lekturze watek o kolezaneczce z pracy, gdzie juz bylo za pozno
    i dzialaj, jak nie chce go z walizka oddac i zostac ze smetnym alimentem
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 11:53
    Wiesz, to nie tak że ja dla smaczku słuchałam tego. Było mi z tym źle ale musiałam usłyszeć prawdę. I mój mąż się oczywiście zbłaźnił zadając takie pytanie ale jednak mam wrażenie, że myśląc że rozmawiając 1:1 ona by jednak odpowiedziała coś innego gdyby tak było. Nie chce teraz snuć podejrzeń i dawać się wkrecac w jakieś sugestie bo naprawdę i to co powiedziała i postawa męża i relacje innych oraz lokalizacja google wskazują, ze nic sie nie wydarzylo oprócz flirtu. Ode mnie mąż dostał żółtą kartkę. Następnym razem schodzi z boiska.
  • kermicia 09.04.19, 12:08
    Pierwsze co mi przyszło do głowy po przeczytaniu info o telefonie na głośnomówiącym, to co ja bym zrobiła przyparta w ten sposób do ściany.
    Powiedz królowo, czy między Twoją propozycją telefonu do podwładnej a wciśnięciem zielonej słuchawki minęło więcej, niż 30 sekund? Czy spuściłaś choć na chwilę męża z oczu? Jeśli tak (choćby poszedł do kuchni po wodę) to ja na jego miejscu szybko napisałabym smsa do baby co ma mówić. Chyba że już wcześniej zdążyli porozmawiać, że seks był spoko, ale za wszelką cenę trzeba to teraz ukryć, bo oboje są w związkach. A skoro już babie wysłałaś smsa ostrzegawczego to wiedziała, że u Was się źle dzieje i jest afera.
    Królowo, nie bądź pierwszą naiwną żoną, myśl o sobie i słuchaj intuicji.
  • gama2003 09.04.19, 12:13
    Jasne - wystarczylo jedno slowo w smsie - zaprzecz
  • gama2003 09.04.19, 12:12
    Ale w międzyczasie ona dostała smsa od Ciebie. Czyli wie, że jest awantura. Przyznając się może i ryzykowałaby utratę pracy. Wiem, że racjonalizujesz i z całego serca życzę Ci racji. Ale to wszystko, z żaglami na czele nie wygląda dobrze. Po prostu nie wierzę, że pierwszy raz mąż się ,, zapomniał,, i wpadł, bo baba smsa wysłała a Ty przeczytałaś. A tekst smsa od niej jest bardzo śliski. Tańczyli i flirtowali 3 h li i jedynie ? Przeciez do klubu poszli po połnocy. Oboje mają interes wyciszyć sytuację. Oby Twój mąż finalnie okazał się przyzwoitym człowiekiem, połknął żabę i był dalej w porządku. Ale równie dobrze za czas jakiś zatęskni za imprezami, odskocznią od obowiązków i nieskrępowaną zabawą. A polujące baby są i zawsze będą. Od faceta zależy, czy popłynie. Trzymaj się, współczuję emocji.
  • rosapulchra-0 09.04.19, 12:18
    Miałam kiedyś kolegę, który uwielbiał żagle. Zawsze, ale to zawsze, gdy na nich był, to pił na umór. Nigdy nie wracał z żagli trzeźwy. Ale on generalnie dużo pił i miał problem. W końcu poszedł na terapię i przestał w ogóle pić. Żagle zamienił na skałki.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • hanusinamama 09.04.19, 23:17
    Kurna latami na żaglach pływałam i chlania nie było. Czemu? Bo dorby żeglarz wie ze po chlaniu nie ma pływania. Nie po to sie na żagle jedzie zeby chlać, jedzie sie zeby pożeglować...chociaz była tez grupka ktora jechała zeby popukać ile się da panienki...
  • pani-nick 09.04.19, 12:36
    Gdyby oboje mieli interes w wyciszanie, to by desperatka nie pisała w weekend. Jej na ukrywaniu raczej nie zależy.
  • rosapulchra-0 09.04.19, 12:52
    Otóż to. Baba nachalna do bólu.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • kermicia 09.04.19, 13:14
    SMSy między kochankami to nadal ukrywanie się przed światem, jakby mieli się inaczej kontaktować? Nikt nie zakłada z góry, że żona/mąż dorwie się do telefonu.
  • rosapulchra-0 09.04.19, 13:18
    Gdyby chciała się ukrywać, to nie pisałaby żadnych smsów, tylko w pracy by z nim rozmawiała.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • abiszag.4 09.04.19, 13:14
    Wiele możecie jeszcze naprawić, jeżeli oboje będziecie tego chcieć. ojejejj...jaka to głupia dziewczyna. Może jest młodsza niż myślisz, młoda + głupia (gap year?). Może nigdy nie była naprawdę zakochana i nie wie jak to rani.
    Może przeciwnie, była ale ktoś ją wyrolował i stała się taka zima i bezwzględna.
    Moze zawsze była złym człowiekiem a udaje naiwną.
    A może po prostu jest lekko upośledzona społecznie, i nie wyłapuje sygnałów.gdzie dla normalnej osoby będzie to już czerwony alert - a dla niej głupie przepychanki i nic więcej.pewnie sama nie zauważyła flirtu, moze przeceniasz jej mozliwości..?
  • pani-nick 09.04.19, 09:49
    Przede wszystkim dla większości facetów, kobieta, która tak nachalnie okazuje swoje zainteresowanie i chęć, jak ta koleżanka z pracy, staje się z automatu mniej interesująca, bo faceci lubią zdobywać.
    Wiec nie przejmowałabym się na twoim miejscu, tylko uświadomiłabym mężowi, ze takie desperatki, które piszą 5 godzin po rozstaniu, ze chcą jeszcze raz równają się kłopotom. Następnie zaproponowałabym seans „Fatalne zauroczenie”, a potem umówiłabym się na mieście z koleżankami.
    Facet powinien wiedzieć o konsekwencjach, które go mogą czekać, jeśli zrobi jeden krok za daleko.
  • bergamotka77 09.04.19, 09:56
    O matko jak ty mało shell wiesz o facetach. Wielu chetnie skorzysta z desperatek. Moze na trzeźwo zdobywają ale po pijaku im bardziej chętna tym lepiej.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • triss_merigold6 09.04.19, 10:25
    Dokładnie, w sumie dlaczego nie mieliby korzystać.
  • rosapulchra-0 09.04.19, 11:54
    Zadziwiające, że mając takie podejście macie w ogóle facetów. No chyba, że to są wasze ozdoby do breloczków.

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • pani-nick 09.04.19, 11:08
    Nie masz monopolu na przyjaźnie z facetami. Od dziecka miałam większy i lepszy kontakt z facetami. I długo uważałam tak jak ty, ze to lepszy gatunek. Przeszło mi i zaczęłam być obiektywna. Ale w znajomosci gatunku męskiego jestem ekspertką, tylko nie mam potrzeby pie..olenia o tym w co drugim poście, tak jak Ty.
    Faceci są tacy sami, jak kobiety. Są wśród nich dzi.ki, są ch..e złamane i są świetni ludzie. Natomiast i kobieta i mężczyzna, mający w domu, to czego chce generalnie od życia, owszem, czuje od czasu do czasu zew natury, ale jak mu zwierzyna się sama natarczywie pcha pod muszkę, to mu się już nie chce.
    Zwłaszcza, kiedy ta zwierzyna już na samym początku jest problemowa i nie jarzy, ze a) nie wysyła się smsow chwile po spotkaniu, b) a już na pewno nie w wolny dzień, kiedy wiadomo, ze facet jest z rodzina.
    Zamoczyć jednorazowo to jedna sprawa, narażać fundamenty swojego życia przez jakaś idiotkę, która nie umie się zachować, to drugie.
    Autorka może chwilowo spać spokojnie.
  • bergamotka77 09.04.19, 17:46
    Nigdy nie twierdziłam, że mężczyźni to lepszy gatunek. Stwierdziłam że są fajni i lubię z nimi dzielić życie. Resztę sobie dopowiedzialas, jak zawsze.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • rosapulchra-0 09.04.19, 18:04
    I dlaczego kłamiesz? Wrócę do domu, to poszukam linków do twoich peanów na temat facetów i płaczów jakie kobiety są złe i nie możesz się z nimi dogadać.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • bergamotka77 09.04.19, 18:07
    Akurat kobiety tez lubię i o tym pisalam - mam fajne relacje z nimi teraz. Ale moge znaleźć twoje żałosne zaproszenia do kontaktów wink

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • pani-nick 09.04.19, 19:08
    Wprost uwielbiasz, tylko one są takie niedobre i cię nie doceniają, bo ci wszystkie wszystkiego zazdroszczą, co nie? wink
    A fakt, że (czego nie pamiętam) chciałam Cię zaprosić do kontaktów, świadczy li i jedynie o tym, że już wtedy szukałam towarzystwa kobiet. Kobieto, inteligencją mi nie dorównasz, więc nie zaczynaj ze mną.
  • pani-nick 09.04.19, 19:09
    A czyli nie ja, tylko Rosa. Rosa nigdy chyba nie miała problemu z innymi kobietami.
  • bergamotka77 09.04.19, 19:18
    Mamy jakies inne wyobrażenie inteligencji. Twój filmik i posty mnie o twojej nie przekonały delikatnie mówiąc.

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • pani-nick 09.04.19, 19:19
    Twoje posty nie przekonują mnie. I z tego, co widzę sporej liczby osób. A z opisów twojego zachowania i relacji w pracy, jawi się obraz jeszcze gorszy.
  • rosapulchra-0 09.04.19, 19:54
    Kłamczucha.

    --
    A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 10:05
    Myślę że po tym jaki dżihad mu urzadzilam długo nie spojrzy na nikogo. Oczywiście jeśli niczego nie chce
  • 18lipcowa3 09.04.19, 10:18
    3 h seksu było a nie tanczenia.

    --
    Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
  • saskia44 09.04.19, 10:55
    Hahaha, racja jednak niektore nigdy w to nie uwierza
  • kropka_kom 09.04.19, 13:53
    kurcze też mi to tak wygląda...bo nikt nie pisze przecież ze 3 godz. tańczenia to za krótko...
  • rosapulchra-0 09.04.19, 13:57
    Dlaczego nikt?

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • pani-nick 09.04.19, 14:01
    Dla mnie piec to mało.
  • rosapulchra-0 09.04.19, 10:30
    Poki co mój mąż ma zakaz chodzenia na imprezy w tym gronie jesli ma zamiar pic lub moze chodzić bez picia alkoholu. Nie wyjedzie w tym roku tez na coroczne żagle z małolatami (czyli popijawa na łódkach z ludzmi z firmy). Zgodził się (no wyboru duzego nie ma..).
    Niech pracę zmieni. Na taką bez panienek i imprez.

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • bergamotka77 09.04.19, 10:37
    Na księdza ma pójść? 😂

    --
    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
  • aga_mon_ber 09.04.19, 10:51
    Niekoniecznie. Są typowo męskie zawody, gdzie kobiet raczej nie uświadczysz.
  • cruella_demon 09.04.19, 11:49
    bergamotka77 napisała:

    > Na księdza ma pójść? 😂
    >

    Miało być BEZ PANIENEK i BEZ IMPREZ tongue_out
  • sumire 09.04.19, 10:46
    Pomijając już fakt, że wątek ewidentnie powstał dla rozkręcenia forum i wydaje mi naciągany sakramencko - jest bardzo niewiele prac, gdzie w ogóle nie ma służbowych imprez, a przede wszystkim - gdzie nie ma kobiet. Pan ewentualnie mógłby starać się o pracę na stacji kosmicznej, ale tam też już samice latają i byłaby to raczej gruba zawodowa wolta...
  • simply_z 09.04.19, 11:06
    zwlaszcza rozmowa na glosno mowiacym i przyznawanie sie panny, ze do niczego nie doszlowink
    pachnie trollem
  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 11:11
    Nie wiem jak mam to Wam udowodnić Ale przysięgam ze to nie sciema
  • simply_z 09.04.19, 11:38
    juz tak na powaznie..to maz ma problem. Jawi mi sie jako tzw., chlopek roztropek. przede wszystkim nalezaloby ukrocic te jego imprezki, moze nawet co nieco szepnac rodzine, co by go zawstydzic.
  • rosapulchra-0 09.04.19, 12:03
    Nie tłumacz się. Przyjmij, że są osoby, dla których taka sytuacja nie może mieć miejsca.

    --
    Na forum najrozsadniej jest ze wszystkim sie ukrywać, bo nigdy nie wiadomo co Ci wypomna wink by jak_matrioszka
  • abiszag.4 09.04.19, 13:18
    Tak. Ktoś kto Nie ma męża i dziecka to nie wie jak to jest mieć szczęśliwą rodzinę.
  • ixiq111 09.04.19, 11:49
    Po przeczytaniu tylko posta startowego napiszę tak:
    jak jeszcze studiowałam (jednocześnie pracując), czyli byłam mniej więcej tak jak ta dziewczyna zdarzały mi się imprezy firmowe. I niestety muszę przyznać, że panowie 30+, żonaci, dzieciaci, tzw. wzorowi mężowie i ojcowie zachowują się bardzo specyficznie. Z reguły to oni próbują zaciągnąć młodą laskę do łózka. Alkohol to jest tylko i wyłącznie wygodne wytłumaczenie. Kiedyś taki jeden (w żołnierskich słowach kazałam mu się odwalić) następnego dnia mnie przepraszał, bo on nie pamięta, (akurat!), ale był pijany i mógł się zachować niestosownie. Pan na imprezie udawał bardziej pijanego niż faktycznie był - ot taka dodatkowa furtka. To nie było jeden przypadek.
    Także tekst "byłem pijany" - dla mnie nie do przyjęcia. Skoro facet wie, że po pijaku mu odwala nich nie pije - proste.
    Niektórzy twierdzą, że po pijaku robi się to, na co po trzeźwemu nie ma się odwagi.

  • niepewnosci_krolowa 09.04.19, 11:54
    Pełna zgoda. Dlatego alkohol nie jest dla mnie żadnym tłumaczeniem. I to, że w ogóle był jakkolwiek zainteresowany to już cios dla mnie.
  • rosapulchra-0 09.04.19, 12:05
    Skoro facet wie, że po pijaku mu odwala nich nie pije - proste.

    Boże, żeby wszystko było takie proste, to by takie wątki nie powstawały.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • hanusinamama 09.04.19, 23:54
    Potwierdzam. Na studiach doktoranckich pracowałam w instytucie. Mielismy duzy projekt unijny, a przy nim kilka wyjazdów. I moj dobry kolega z instytutu, starszy o kilka lat, zonaty, małe dziecko...podbijał do mnie na lekkim rauszu. Ja to uciełam szybko bo 1) miał zone i dziecko, 2) lubiłam go i nie chciałam psuć relacji. Zwyczajnie poszłam do swojego pokoju. Po jakims czasie połapałam sie ze zostawiłam w hotelowym barze marynarkę, poszłam po nią...kolega obracał inną doktorantkę. Potem wrócił do zony i córeczki jak gdyby nigdy nic...a to naprawde wydawał sie fajny, spokojny facet. Nie wiem na takich wyjsciach/wyjazdach niektorym odbija...
  • cruella_demon 09.04.19, 11:58
    Naprawdę myślicie, że ten watek to ściema?
    Przecież o tym co się dzieje na imprezach integracyjnych można by książki pisać. Chlanie do stanu totalnego upodlenia, to najgrzeczniejsze z tego co się tam wyprawia.
    I choć faktycznie większość poprzestaje na chlaniu, to sporej części puszczają hamulce też w innych dziedzinach tongue_out
  • rosapulchra-0 09.04.19, 12:06
    O to to to! Byłam na wielu imprezach integracyjnych i całkowicie się zgadzam z kotą.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • kermicia 09.04.19, 12:22
    W delegacji to nie zdrada, na imprezie firmowej też. To układy biznesowe wink
  • sumire 09.04.19, 12:47
    Tak, tak uważam. Ale chodzi mi tu raczej o sposób opisu niż brak wiary w ciekawe akcje na imprezach i nie tylko.
  • maly_fiolek 09.04.19, 14:17
    Byłam na wielu imprezach integracyjnych, damsko-męskie hamulce to puszczały młodym, bez zobowiązań.
    Chlanie wśród męskiej części jest powszechne, ale jak chleją w towarzystwie to w głowie im żale na klientów, polityka z historią wink.
    Nigdy nie widziałam na spotkaniach integracyjnych romansów mężatek/żonatych.
    Mąż też nie widział.
  • riki_i 09.04.19, 14:28
    maly_fiolek napisała:

    > Byłam na wielu imprezach integracyjnych, damsko-męskie hamulce to puszczały mło
    > dym,/... /
    > Nigdy nie widziałam na spotkaniach integracyjnych romansów mężatek/żonatych.
    > Mąż też nie widział.

    No ale w pokojach to chyba nie byłaś? Nie mówiąc już o nocnym plenerze... Kolega handlowiec z 35 letnim stażem mówi, że jedyne na co zawsze zwracał uwagę (niezależnie od stanu nayebki), to to, czy obiekt wcześniej nie sypiał lub aktualnie nie sypia także z szefostwem. Raz pominął ów szczegół i kosztowało go to utratę roboty.
  • cruella_demon 09.04.19, 14:28
    Łoo pani. Czego to ja nie widziałam big_grin
    Nie wiem, widocznie trafiałam na bardzo rozrywkowe towarzystwo.
  • rosapulchra-0 09.04.19, 18:06
    Ja chyba też, bo mam zupełnie inne wspomnienia.

    --
    A to nie wiesz, że jak kobieta "rozkłada nogi", to jej się otwiera taka czarna dziura, co zasysa z niespotykaną siłą wszystkie samce jak leci, aż po horyzont zdarzeń...? by memphis90
  • hanusinamama 09.04.19, 23:57
    A ja widziałam. Dobry kolega z pracy ( bardzo go lubiłam) zonaty, dzieciaty zaczął mnie podrywać. I to w sposób bardzo jednoznaczny....najpierw pozbierałam szczękę z podłogi a potem sie ulotniłam. Póxniej sie dowiedziałam, ze jak ja wyszłam to dopadł inną...i tam mu sie udało. A to nie było żadne korpo. Wyjazd z instytutu badawczego...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka